Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 lis 2019, 4:59

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
Post: 24 maja 2009, 3:56 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
Brak mi slow by okresli te piekna kobiete. Dzieli sie ona swoimi przezyciami i informacjami na temat E.T. i innych. Kim oni sa, jaki jest ich cel i czemu my jestesmy w to zamieszani. Wg Jessici to honor byc na Ziemi w fizycznym ciele podczas juz rozpoczetej przemiany (obudzenia). Twierdzi ze wszycy jestesmy czescia kolektywnej swiadomosci, choc kazdy z nas jest indywidualny. Okresla siebie jako Crystal Child, jednak mowi ze kazdy z nas ma wiele "roznych siebie". Wspomina o Iluminati itp., wyjasnia czemu ich Cel, to nasz Cel. Polecam goraco ten wywiad.

Troche powoli sie rozkreca, jej przeslanie zaczyna sie od okolo 30 minuty. I jesli ktos nie ma czasu, to ostatnie 20 minut jest wg mnie najbardziej warte posluchania.

phpBB [video]

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 24 maja 2009, 3:56 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 17 lip 2009, 10:13 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
No to co dziewucha mówi jest na prawde ważne i rzuca zupełnie inne światło na to co się dzieje.
Wypadało by przetłumaczyć chociaż sens tego co mówi pod koniec... na razie tekścik, który mi się niedawno napisał, a nawiązuje do tego o czym ona mówi - lustra ;)



Lustra - wszędzie wokół mnie, wszędzie wokół nas...

Każdy, kogo spotykamy, wszystko w czym bierzemy udział, jest tylko odbiciem nas samych.
Ja jestem lustrem dla ciebie, a ty tylko odbiciem mnie.
Każdy z nas jest otoczony przez lustra. Wszystko, z czym walczymy, jest po prostu odbiciem - w szale rozbijasz lustra, które jedynie odbijają cię, ale tam, za rozbitymi, są kolejne lustra i jeszcze więcej ciebie samego...

Idealne więzienie, bo któż mógłby dostrzec taki ściany? Bez poznania siebie, walczymy zacieklej i bardziej szaleńczo, czym widzimy więcej naszych własnych odbić, odkrywając tym samym jeszcze większą ilość luster, z którymi musimy walczyć...

Droga wyjścia z tej rozbitej rzeczywistości jest zawarta w słowach Delfickiej Wyroczni: "poznaj samego siebie".
Przestań walczyć z lustrami i zobacz w nich twoją prawdziwą naturę - to pierwszy krok ku nieskończoności, czerwona pigułka, która wyciągnie cię z Matrixa.
Nie musisz robić nic, poza obserwowaniem swoich własnych odbić i poznawaniem samego siebie oraz swojego własnego lustrzanego więzienia.

Kiedy dostrzeżesz po raz pierwszy swoje odbicie na zewnątrz, będzie ci coraz łatwiej znaleźć kolejne. Najgorszą, czy też najtrudniejszą rzeczą do zrozumienia w tym wszystkim jest to, iż nawet najgorsze rzeczy, z którymi spotykasz sie na zewnątrz, są tylko odbiciami twojej nagiej natury - lustra nie mają żadnego filtru i pokazują nam wszystko, czym jesteśmy. Wszystkie "złe" okoliczności w naszym życiu, również są jedynie odbiciami naszego wnętrza.

Gdybyśmy mogli zrozumieć w tym jednym momencie, że jesteśmy wszystkim, tak na zewnątrz jak i w środku, byłby to moment nirvany - jesteśmy wszystkim w jednym i wszystkim wszędzie, nieskończoną istotą, która zamknęla się we własnym więzieniu, po to, by móc zrozumieć i poznać samą siebie.

Nieskończoność jest teraz, a ty jesteś wszystkim co kochasz i czego nienawidzisz, wszystkim co wiesz i wszystkim co jest w teraz przed tobą zakryte. Jesteś całym wszechświatem, a twoim zadaniem jest odkryć to.

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2009, 13:08 
Problem polega na tym, że jest za dużo producentów luster, którymi jesteśmy obstawiani naokoło zamiast dać nam chwile spokoju i skupienia żeby skupić się na sobie a nie tylko na świecie zewnętrznym. Potrzebne jest i to i to ale we właściwych proporcjach ;)

A Jessica? hmmm. Wszystko co istotne oraz najważniejsze: charakter, inteligencja, wygląd... tylko klonować :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 17 lip 2009, 15:45 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
timewave pisze:
Problem polega na tym, że jest za dużo producentów luster, którymi jesteśmy obstawiani naokoło zamiast dać nam chwile spokoju i skupienia żeby skupić się na sobie a nie tylko na świecie zewnętrznym. Potrzebne jest i to i to ale we właściwych proporcjach ;)

A Jessica? hmmm. Wszystko co istotne oraz najważniejsze: charakter, inteligencja, wygląd... tylko klonować :lol:

hehe. cały dowcip polega na tym, że nikt luster nie produkuje, tylko my ich nie rozpoznajemy ;) Nie bierzemy odpowiedzialności na siebie, bo łatwiej jest powiedzieć, że to oni nami manipulują. Ale zauważ, że jest to dokładnie ten sam zabieg, który sprawia, że oddajemy im władzę - jak coś spieprzą będzie na nich, a my pozostajemy czyści jak łza ;) to bardzo ludzkie szukać winnych wszędzie wkoło, pozostawiając poza podejrzeniem jedynego sprawcę - siebie 8-)

wszyscy jestesmy jednością i tyczy się to zarówno pozytywów jak i negatywów :P nie ma niczego na zewnątrz, co nie miało by swojego źródła w nas samych.

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2009, 19:21 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Dla tych, którzy nie mogą skorzystać z wywiadu przez brak znajomości angielskiego - tłumaczenie od około 32 minuty, kiedy zaczyna mówić do rzeczy ;) Warto przez nie przebrnąć, albo chociaż rzucić okiem na kolejn akapity - w szczególności końcówkę :) mam pewne problemy przy tłumaczeniu ze słuchu, ale myślę, że połapałem sens wypowiedzy ;)

Pozdrowionka :)



- więc poddajesz się temu co do ciebie przychodzi, dopuszczasz do siebie wszystkie okoliczności, a one po prostu układają się jakbyś odczuwała je szóstym zmysłem - coś takiego?

- tak, mam po prostu silne zaufanie do tego, co mnie kieruje, które prowadzi mnie.. to tak jak z białym królikiem z Alicji w Krainie Czarów. Takie uczucie, że po prostu wiesz co robić i wiesz, że będzie dobrze.
Wszystko, co robię jest odwróceniem naszego starego programowania. Sami programujemy nasze stare wierzenia i przeprogramowujemy je, kiedy idziemy do przodu i dostrzegamy w sobie coraz większą moc. I kiedy rozmawiam z tymi istotami, które mówią, że są nieskończone, chcę tego doświadczyć, chce to zrozumieć, ale nie można po prostu o tym przeczytać - musisz to urzeczywistnić w sobie. Gdy to zrozumiałam, przestałam prosić, czy modlić się o pokój i miłość - postanowiłam stać sie tym. To taki punkt w twoim życiu, kiedy musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcesz iść do domu, czy stać się domem - i postanowiłam stać się domem dla wszystkich, którzy chcą w nim być. Na tym polega przejście według mnie.

- zastanawiam się czy mogłabyś nam trochę opowiedzieć o informacjach, które otrzymałaś i o rodzaju istot, jakie przychodzą do ciebie - czy mogłabyś je opisać, może część z nich ma dla ciebie szczególne znaczenie?

- nigdy nie były szczególne i nigdy też się nie zastanawiałam nad tym, w takim kontekście, czy ten to Jezus, a tamten Budda - nigdy nie było to potrzebne, czy czemu by miało służyć? Zawsze chodziło o połączenie i pomoc ich wszystkich razem, jako boskiej istoty i mówiły o tym, co może nam pomóc. Więc jeśli coś takiego się już pojawiło, to było to tylko moje własne odczucie, nawet jeśli rozumiałam, że ci kosmici, każdy z nich jest pojedynczym bytem i testowałam je pod tym kontem, to nie ma znaczenia i nie chce o tym rozmawiać, bo było to dosyć dzikie przeżycie. Ważne jest to, czego sie od nich dowiedziałam, na przykład, że czas w ogóle nie istnieje - przeszłość teraźniejszość i przyszłość istnieją w jednym miejscu jednocześnie. I to iluzja, a czas stoi w miejscu, jak rama - patrzymy tu na kamerę i ona się nie rusza, wyznacza tylko stałą ramę - to tylko sztuczka naszego umysłu - coś się dzieje wewnątrz nas i to prowadzi do takiego obrazu. I kiedy spojrzymy na czas jak go postrzegamy - w sposób linearny - to zobaczymy, że jesteśmy w nim jakby pofragmentowani. Więc kiedy patrzymy na przyszłość - zależy ona od tego, w jaki sposób myślimy. I tak na przykład Szaraki - nie mówię, że wszystkie Szaraki, ale poznałam, że to my - ich szara skóra jest taka jak nasza, a wielkie oczy, to tylko gogle - to tak jak ktoś ma chłodny umysł i prowadzi kalkulacje na temat wojny, inżynierii genetycznej, czy chemikaliów w powietrzu, które prowadzą do naszego oddzielenia od tego kim na prawdę jesteśmy, wiesz, niektórzy ludzie mówią, że nie czują, nie posiadają emocji i ten właśnie aspekt nas samych... zastanawiałam się dlaczego, kiedy dasz dziecku kartkę i każesz namalować kosmitę, to zawsze będzie Szary z tymi wielkimi oczami... kiedy o tym myślałam, odkryłam, że oni wrócili, by ochronić nas przed tą drogą, którą sami poszli. To brzmi głupio - jak mogli wrócić, skoro podróże w czasie w ogóle nie istnieją... ale, jeśli stary człowiek palący całe życie, ma z tego powodu straszne kłopoty zdrowotne i pewnego razu zostanie tym zainspirowany i pójdzie do szkoły podstawowej, będzie rozmawiał z dziećmi i powie im, "proszę, nie palcie, bo będziecie mięli tak przechlapane jak ja" - to właśnie zobaczyłam odnośnie Szarych. Może teraz przejdę przez inne rasy - co z Reptilianami? Dlaczego ludzie zaczynają widzieć Gady? Jak dla mnie wszystko to istnieje w środku, w naszym wnętrzu, a na zewnątrz są tylko lustra. Wojna toczy się wewnątrz naszego umysłu, więc wojna toczy się na zewnątrz. Nawet nasze własne ciało odbija to, co się dzieje na zewnątrz - o czym mówią nowotwory? Komórki nie rozpoznają się nawzajem wewnątrz jednej drużyny, więc zaczynają walczyć - to dokładnie to, co dzieje się między amerykanami i irakijczykami i dlatego właśnie Budda powtarzał wciąż o spokoju umysłu, medytacji, cierpliwości, przejrzystości... o kurcze, zakręciłam się trochę i czuje, że zaraz odejdę za daleko od tematu :)

- ok, nie przejmuj się, ale co chciałabym wiedzieć: czy kiedy o tym mówisz, to są informacje, które przyszły do ciebie (tak), czy informacje jakie czytałaś w internecie (nie) i poskładałaś je do kupy?

- nie, trudno mi jest powiedzieć, ale nie mogłabym przestudiować takiej ilości informacji - większość przyszła do mnie i nawet jeśli zaczynałam cos czytałam, inne rzeczy przychodziły do mnie, jak... Ktokolwiek inspirował osobę, która to pisała, on mówił do mnie. I tak jak czytasz tekst i znajdujesz w nim informacje między wierszami, tak stoi za tym cały (inny) przekaz. I tak się to zawsze odbywało, że nie mogłam czytać lub oglądać filmów w sposób w jaki robią to inni - nie mogłam złapać tego co oni widzieli - widziałam to zupełnie inaczej. I widziałam rzeczy, których inni nie widzieli. Tak tez jest z Jaszczurkami - nie widzę ich tak, jak widzą je inni. Widzę ich jako manifestacje naszego umysłu, bo w tzw gadzim mózgu mieści się to, co nazywamy EGO i pochodzi stamtąd 90% negatywnych myśli, wola odwetu i dominujący charakter. I nawet ego nie widzę, jako czegoś złego - to po prostu coś, co desperacko potrzebuje naszej uwagi i chce nam zapewnić bezpieczeństwo, ale dochodzimy do punktu, w którym potrzebujemy ochrony przed tym bezpieczeństwem, co objawia się w naszym społeczeństwie, w naszym systemie - wiesz, został stworzony, by nas chronić, a teraz potrzebujemy ochrony przed nim :)
Nawet Plejadianie, też są naszym odbiciem z przyszłości, pokazującym jacy jesteśmy, czy jacy będziemy, jeśli wyzwolimy swój potencjał - i tego nas uczą - co możemy osiągnąć, każdy dla siebie, poprzez wewnętrzną pracę - jesteśmy za to odpowiedzialni, bo jesteśmy samospełniającą się przepowiednią...

- mam jeszcze pytanie, czy kiedy te istoty przychodzą do ciebie i mówią ci to, co ci mówią, czy po prostu to przyjmujesz?

- nie, rozmawiamy na te tematy, wypytuję ich, zawsze wypytuję i badam by rozpoznać, co tak na prawdę przez nich przemawia - co dotyka naszego wewnętrznego dziecka. Interesuje mnie, dlaczego do nas przychodzą, dlaczego chcą się tym podzielić, jakie są ich ukryte intencje. I jestem zdolna to z nich wyciągnąć, czy poznać po tym jak sie czują z samymi sobą i światem wokół - czy czują strach i muszą się bronić, czy czują się bardziej wolni, współczujący i kochający - w ten sposób możesz rozpoznać każdą wiadomość, która do ciebie dociera.

- czy rozpoznajesz powracające do ciebie w kolejnych spotkaniach te same byty, czy mówisz ogólnie z, jak to nazwać, duchem, czy przewodnikami?

- tak, wolę traktować ich kolektywnie, bo czym jesteśmy? Ja jestem tobą, a ty mną..

- no tak, możemy na świat patrzeć w ten sposób, ale oni wciąż posiadają w pewnym stopniu indywidualność

- nigdy się nad tym nie skupiałam i nigdy mnie to nie interesowało zbytnio, gdyż wydaje mi się to nieco rozpraszające - tak jak w przypadku Jezusa, zastanawiamy sie czy on w ogóle istniał, a to nie ma znaczenia, bo chodzi o informacje, które nam przekazał i na tym trzeba się skupić. Albo np Luck Skywalker - nigdy tak na prawdę nie istniał, ale i tak jest inspiracją dla wielu ludzi. Oto sposób w jaki na to patrzę - byle dojść do znaczenia przekazu.

- ok. w takim razie, czy powiedzieli ci jaką masz tu misję?

- hmm... nie ma czegoś takiego, że idziesz gdzieś i widzisz "to jest tylko dla Jessiki", to stanowi trochę większe wyzwanie, kiedy mówią o tym co mogę stworzyć, co mogę stworzyć z kawałków, które układam w perspektywę i czym się dzielę ze światem. I nie chodzi tylko o mówienie, ale bycie tym, inspirowanie ludzi do szukania ich własnej prawdy. Nie chodzi o to, żeby mówić "musisz uwierzyć w to, co ci mówię, bo mam racje, a to co mówią inni jest błędne", ale dać iskrę, by zaufali sobie, że wszystkie odpowiedzi są w nich i nie muszą być zależni, czy patrzeć na innych w poszukiwaniu odpowiedzi, bo to bardziej wprowadza nas w zakłopotanie, niż wyciąga z niego.
Oddajemy władze w ręce ludzi, którzy niekoniecznie mają najlepsze zamiary, ale nawet jeśli, dlaczego tak się dzieje i skąd się to bierze? Jaka część nas samych jest na tyle autodestruktywna, że pozwala nam na to?

- mówisz o przyszłości, a teraz dużo mówi się o 2012 - czy otrzymałaś jakieś wizje, sny czy przekazy na temat co będzie się dzialo w przyszłości?

- tak, sporo tego. Wielu myśli, że czeka nas koniec świata i takie tam, ale rozumiem dlaczego ludzie tak to postrzegają, gdyż jest to koniec starego sposobu bycia, życia i myślenia, który trwał dość długo, więc wielu ludzi, którzy nie mają wyobraźni, nie potrafią wyobrazić sobie niczego ponad to co jest teraz, czuje że to koniec. Ale faktycznie zbliża się do nas coś, co daleko wykracza ponad to, o czym moglibyśmy kiedykolwiek śnić. I pewne wyobrażenie o tym może dać powiedzenie, że prawda jest dziwniejsza od fikcji. Rozpocznie się to doświadczaniem paranormalnych zdarzeń, które wcale nie są paranormalne, tylko objawiają nam różnorodność bytu, tego kim na prawdę jesteśmy i będzie się to działo coraz częściej i częściej i ludzie zaczną rozpoznawać w tym siebie, i wojny nie będą mogły być dłużej kontynuowane, gdyż... jeśli cię uderzę teraz, to natychmiast odczuję to uderzenie na sobie, jeśli uderzę cię w ramie, to odczuję to uderzenie na swoim ramieniu i to będzie doprowadzało ludzi do szaleństwa, bo nikt im nie wspominal o tym wcześniej, nie mówiło się o tym w szkole, czy gdzieindziej, bo ludzkość była utrzymywana w stanie amnezji przez bardzo długi czas i nagle zaczniemy budzić się ku wiedzy, którą zawsze mięliśmy w sobie i jest to bardzo kwantowe, wielowymiarowe - pamięć nie tylko o ubiegłych życiach, ale i przyszłych życiach, wielowymiarowych życiach, wewnątrzwymiarowych życiach, życiach pomiędzy życiami. Kazdy będzie mógł to poznać i zrozumieć. To co się teraz dzieje, to kamienie milowe, które prowadzą nas od zamknięcia w skrzyni naszych wierzeń, do poznania, że skrzynka, to tylko skrzynka, a jej zawartość musi być rozbudowywana, świadomość musi się rozszerzać.

- kiedy mówisz o przeszłych, czy przyszłych życiach, czy miałaś wizje swoich wcześniejszych wcieleń skoro mówisz, że taka wiedza będzie dostępna?

- nie mam zbyt wielu wcześniejszych wcieleń jako człowiek na Ziemii - głównie pracowałam w świecie eterycznym, więc jestem tutaj, by pomóc ludziom zrozumieć ich sytuację i mechanizmy, jak to wszystko działa i być pośrednikiem między informacją z zewnątrz, więc... moje poprzednie wcielenia, miałam ich kilka - jedno na atlantydzie i jedno we francji, więc nie za wiele, ale jest to wielkim wydarzenie być w ludzkim ciele i iść przez materię. O! I to wielki zaszczyt być w fizycznej formie na Ziemi w TYM czasie. I widziałam tę linię w czasie i czułam, że nie mogę się doczekać tej chwili, kiedy będę mogła tu być - i właśnie dlatego mamy teraz przeludnienie - to z powodu tej ekscytacji wszystkich dusz. Ta planeta jest jak Harward dla tworzenia i uczenia się i to olbrzymi zaszczyt być w fizycznej formie w tym czasie, gdyż jest tu związanie ducha z materią, wspólna praca i przejście przez te wszystkie doświadczenia - bardzo się to różni od doświadczeń... Mogłabym opowiadać o doświadczeniach po drugiej stronie, mogę wytłumaczyć jak oni interpretują nas - to prawie tak jakbyśmy byli dla nich reality show - to co zrobimy, wpłynie na nich w takim samym stopniu... to jak wielki efekt falowy rozchodzący się przez mikrokosmos i makrokosmos i my w tym bierzemy udział.

- a czy możesz powiedzieć o konkretnych wydarzeniach z przyszłości, czy jest to całkowicie poza twoim widokiem?

- znowu nie ma potrzeby mówić o konkretnych wydarzeniach, bo są one częścią całości, ale za każdym razem kiedy myślałam o tym, widziałam świat bardzo różniący się od tego tutaj. Widziałam ludzi bardziej związanych z naturą, rozumiejących mądrość, która się w niej kryje - wiesz, natura nigdy cię nie okłamie, bo nie ma potrzeby brać nad tobą władzy, ani tego nie pożąda - daje po prostu co ma. I poprzez to odkryjemy siebie. jeśli mam być szczera nie będzie nic poza pięknem - nie ma posępności ani strachu, który nie skłonił by cie do pytania "dlaczego? czy to pochodzi ze środka, czy z zewnątrz?"

- spędziliśmy sporo czasu, więc jeśli byś mogła powiedziec ludziom coś na zakończenie

- uważaj na to co projektujesz do świata, nieustannie badaj swoje myśli i bądź dla siebie wyrozumiały.
Powód dla którego jestem teraz tutaj i dzielę się tym co wiem, wywodzi się stąd, iż pewnie słyszałeś o kryształowych dzieciach i dzieciach indygo, ale gdzie one są? Jesteśmy tutaj :) Wasze dzieci wiedzą dokładnie o tym i zachęcam je do mówienia i dzielenia się swoimi przeżyciami. Ale nie chodzi tylko o dzieci, a o wewnętrzne dziecko, które mieszka w każdym z nas.
(tu trochę za szybko mówi jak na moje możliwości ;) chodzi o to, że każdy z nas powinien doprowadzić do narodzin wewnętrznego dziecka w nas - mówimy do naszych dzieci Słoneczko i tak też się stanie, że kiedy narodzi się w nas to wewnętrzne dziecko, wypełni nas światło, jakby w naszym sercu płonęło prawdziwe słońce). Kiedy patrzę na gwiazdy, to jest to znowu odbicie nas samych. I kiedy rozpoznajemy w sobie nawzajem te wewnętrzne światła, możemy zebrać się razem i stanowić jedność. Światła te w rzeczywistości wyglądają jak wielkie, jasne gwiazdy, czy słońce, więc narodziny dziecka w nas są faktycznie powrotem Boga-Słońca, czy zmartwychwstaniem Syna Bożego (Sun, Słońce czyta się w angielskim tak samo jak son, czyli syn).
Jeszcze jedna rzecz, którą chcę się podzielić - sprawa illuminati, czy każdej innej siły, która odpowiada za to co się tu dzieje - ludzkość jest jak kawałek węgla, a illuminati, czy jak nazwiemy te siły są niczym temperatura i ciśnienie. Co się dzieje z węglem pod wpływem gorąca i ciśnienia? Przemienia się w diament. Więc wykonują oni dla nas służbę i pomagają nam kroczyć ku odzyskaniu naszej mocy.
Chciałam jeszcze powiedzieć na temat illuminati, że widziałam ich, jako chłopców w liceum - byli bardzo zamknięci i niesamowicie przerażeni - o wiele bardziej boją się nas, niż my ich. Widziałam ich jako czarownika na scenie - dym, potęga i wspaniałe sztuczki, ale po przedstawieniu, za kurtyną, to tylko przerażony stary człowiek...

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2009, 21:25 
Dzięki za tłumaczenie, ciekawie mówi a przemawia z tego wszystkiego... ewolucja (na całe szczęście) :) przynajmniej nie Gerylo-podobne tak jak dawniej "czekolada" czekoladopodobna :lol:
Dość już mamy życia "życio-podobnego", czas na najbardziej realne życie jakie można sobie wyobrazić i zamarzyć. To fakt, że bez celów illuminati pewnie dalej byśmy tkwili w maraźmie i bezczynności lub skierowanej w innym mniej konstruktywnym kierunku.
Poszli złą drogą (drogą magii) która prowadzi ku śmierci i zniszczeniu; dzięki im i polaryzacji wiemy jaką inną, zupełnie odmienną drogę wybrać.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group