Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 28 wrz 2020, 11:52

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 76 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 08 wrz 2010, 22:20 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Nazwiska autentyczne (rodowe) niżej wymienionych osób zostały ustalone w oparciu o:
1) Dane tajne kartoteki ludności Polski przy Centralnym Biurze Adresów MSW (nr arch. 1/6526/1 – data archiwacji 9.07.1984, nr rejestracyjny 14750-99 – data rejestracji Wydz. III-2, SUSW Warszawa).
2) Relacje osób znających osobiście wielu spośród wykazanych.
3) Dane ujawnione przez historyków w ich licznych publikacjach.

1. Jerzy Albrecht – Finkelstein
2. Amsterdamski – Saul Henrykowski
3. Stanisław Arski – Apfelbaum
4. Stefan Arski – Artur Salman
5. Bronisław Baczko – Gideon
6. Leszek Balcerowicz – Aaron Bucholtz
8. Jan K. Bielecki – Izaak Blumenfeld
9. Bolesław Bierut – Rotenschwanz
10. Alef Bolkowiak – Alef Gutman
11. Michał Boni – Jakub Bauer
12. Jerzy Borejsza – Beniamin Goldberg
13. Wiktor Borowicki – Aaron Berman
14. Marek Borowski – Szymon Berman – jego wuj – Jakub Berman
15. Stefan Bratkowski – Blumstejn
16. Stanisław Brodzki – Bronstejn
17. Jan Brzechwa – Jan Worobiec
18. Ryszard Bugaj – Izaak Blumfeld
19. Zbigniew Bujak – lewy syn rabina Małachowskiego
20. August Chełkowski – Dawid Cnajbaum
21. red. Kamila Chilińska – Halpern
22. Wiesław Chrzanowski – Szymon Knopfstejn
23. Adam Cichocki – Aaron Zigenbaum
24. Włodzimierz Cimoszewicz – Dawid Goldstein
25. Bernard Cukier – Kolski
26. Józef Cyrankiewicz – Izaak Cymerman
27. Marek Czekalski (prezydent Łodzi) – Wachter
28. Tadeusz Daniszewski – Dawid Kirschbaum
29. Ostap Dłuski – Adolf Langer
30. Jan Dobraczyński (pisarz) – Gutmacher
31. Ludwik Dorn – Dornbaum
32. Andrzej Drzycimski – Abraham Engel
33. Lech Falandysz – Aaron Fleischman
34. Arkady Fidler – Efroim Trusker
35. Pawel Finder – Pinkus
36. Aleksander Ford – Liwczyc
37. Władysław Frasyniuk – Rotenschwanz
38. Jerzy Frydberg – Izrael Frydberg
39. Bronisław Geremek – Berele Lewartow
40. Zofia Gomułkowa – Liwa Szoken
41. Henryk Goryszewski – Jakub Glikman
42. Jan Górecki – Muhlrad, dyr. gen. Min. Finansów
43. Wiktor Górecki – Muhlrad,”komandos” z 1968
44. Maria Górowska (sędzia) – Sad lub Berger
45. Halina Górska – Rasa Kugelschwanz
46. Alina Grafowska – Rasa Rotenfisch
47. Hanna Gronkiewicz-Waltz – Haka Grundbaum
48. Ryszard Marek Wroński – Goldberger
49. Wiktor Grosz – Izaak Medres
50. Jacek Groszkowski – Hersz Herszkowicz
51. Leon Halban – Blumenstok, prof. KUL-u
52. Aleksander Hall – Miron Hurman
53. Marian Hemar – jan Marian Herscheles
54. Józefa Hennelowa – Zyta Goldmond
55. Szymon Hirszowski – Szymon Hirsz
56. Józef Hubner – Dawid Szwarc
57. Piotr Ikonowicz – Dawid Goldsmith
58. Henryk Jabłoński – Apfelbaum
59. Jerzy Jakubowski – Miszkatenblit
60. Ludwika Jankowska – Luba Kowieńska
61. Andrzej Jaroszewicz – Aron Samet
62. Piotr Jasienica – Lech Benar
63. Jerzy Jaskiernia – Aaron Aksman
64. Mieczysław Jastrun – Agatstein
65. Tomasz Jastrun s. Mieczysława – Agatstein
66. Kalina Jędrusik – Makusfeld
67. Roman Juryś – Chaim Szacht
68. Jarosław i Lech Kaczyńscy – Kalkstein
69. Ida Kamińska – Rachel, dyr. Teatru Żyd. w W-wie
70. Jan Karski (kurier AK) – J. Kozielewski-?
71. Andrzej Kern – Dawid Ginsberg
72. Jan Kobuszewski – Weisleder
73. adm. Piotr Kołodziejczyk – Robert Cajmer
74. Grzegorz Kołodko – Samuel Hanerman
75. Maria Komar (generałowa) – Riwa Zukerman
76. Janusz Korczak – Henryk Goldszmit
77. Janusz Korwin-Mikke – Ozjasz Goldberg
78. Jerzy Kosiński – Josek Lewinkopf
79. Janina Kotarbińska – Dina Steinberg, ż. prof. Kotarbińskiego
80. Mikołaj Kozakiewicz – Jakub Kleinman
81. Helena Kozłowska – Bela Frisch
82. Stanisław Krajewski – Abel Kaimer
83. Hanna Krall – Haka Rejchgold
84. Krzysztof Król – Aaron Rosenbaum
85. Marian Krzaklewski – Dawid Zimmerman
86. Lucyna Krzemieniecka – Wiera Zeidenberg
87. Edward Krzemień (dziennikarz GW) – Wolf
88. Kunicki – Goldfinger
89. Kazimierz Kuratowski – Kuratow
90. Zofia Kuratowska-Jaszuńska – Goldman
91. Jacek Kuroń – Icek Kordblum
92. Aleksander Kwaśniewski – Izaak Stoltzman
93. Jolanta Kwaśniewska -Konty – Kohn
94. Stanisław Jerzy Lec – Letz de Tusch
95. Janusz Lewandowski – Aaron Langman
96. Olga Lipińska – Fajga Lippman
97. Teresa Liszcz – Rasa Lankamer
98. Jan Lityński – Jakub Leman
99. Lubiejski – Zygielman
100. Łozowski – Salomon Abramowicz
101. Aleksander Łuczak – Dawid Lachman
102. Helena Łuczywo – Chaber (ojciec), Guter (matka)
104. Aleksander Małachowski – Jakub Goldsmith
105. Marek Markiewicz – Samuel Moritz
106. Tadeusz Mazowiecki – Icek Dikman
107. Jacek Merkel – Samuel Nelken
108. Adam Michnik – Aaron Szechter
109. Andrzej Milczanowski – Aaron Edelman
110. Jerzy Milewski – Dawid Machonbaum
111. Leszek Moczulski – Robert Berman
112. Karol Modzelewski – Samuel Mendel
113. Zygmunt Modzelewski – Fischer
114. Jerzy Morawski – Izaak Szloma
115. Stanisław Nadzin – Gutman
116. Stefan Niesiołowski – Aaron Nusselbaum
118. Piotr Nowina-Konopka – Haim Kromer
119. Róża Ochabowa – Grunbaum
120. Andrzej Olechowski – Mosze Brandwein
121. Józef Oleksy – Szymon Buchwio (Łemek)
122. Jan Olszewski – Izaak Oksner
123. Janusz Onyszkiewicz – Jojne Grynberg
124. Jerzy Osiatyński – Szymon Weinbach
125. Janina Paradowska – Rachela Busch
126. Jan Parys – Haim Pufahl
127. Aleksander Paszyński – Finkelstein
128. Mirosława Pażyńska – Srula Kundelman
129. Lesław Podkański – Izaak Freinkel
130. Ezdra Podlaski – Rotenschwanz
131. Kazimierz Pomian – Furman lub Rotenschwanz
132. Radkiewiczowa, żona min. – Ruta Teitsch
133. Helena Radlińska, prof.- Rajchman, Akad.Organ.Sł. Społ.
134. Mieczysław Rakowski – Mojżesz Rak
135. Jan Reguła – Josek Mützenmacher
136. Jan Maria Rokita – Izaak Goldwicht
138. Adolf Rudnicki (pisarz) – Schneider
139. Jan Rulewski – Fikelman
140. Rutkowski  Botwin
141. Hanka Sawicka – Szapiro
142. Ryszard Setnik – Szymon Bauman
143. Izabela Sierakowska – Rebeka Sommer
144. Janusz Sityński – Jakub Leman
145. Ernest Skalski – Wilker lub Nimen
146. Skrzeszewski – Fokenman
147. Krzysztof Skubiszewski – Szymon Schimel
148. Władysław Sławny – Rosenberg
149. Antoni Słonimski – Stomma
150. Zenon Smolarek – Izaak Zimmerman
151. Ewa Spychalska – Salome Stein
152. Marian Starownik – Symeon Steinman
153. Stefan Starzewski – Gustaw Szusterman
154. Stanisław Stomma – Szaja Sommer
155. Michał Strąk – Baruch Steinberg
156. Julian Stryjkowski (pisarz) – Pesah Stark
157. Jerzy Stuhr (aktor) – Josek Feingold
158. Hanna Suchocka – Haka Silberstein
159. Bolesław Sulik – Jakub Steinberg
160. Kalman Sultanik – Chaim Studniberg
161. Irena Szewińska (sportowiec) – I. Kirszenstein
162. Stefan Szwedowicz (brat Michnika) – Szechter
163. Roman Szydłowski – Szancer
164. Wiesława Szymborska – Rottermund
165. Paweł Śpiewak – Stinger
166. Bolesław Tejkowski – Benio Tejkower
167. Jerzy Turowicz – Jakow Turnau
168. Stanisław Tuszewski – Salomon Hardnik
169. Magda Umer (piosenkarka) – Humer
(córka zbrodniarza UB)
170. Jerzy Urban – Josek Urbach
171. Mieczysław Wachowski – Jakub Windman
172. Henryk Walczak – Zukerman
173. Lech Wałęsa – Lejba Kohne
174. Dawid Warszawski – Konstanty Gebert
175. Adam Ważyk (poeta) – Wagman
176. Andrzej Werblan – Aaron Werblicht
177. Andrzej Wieczorkiewicz – Hirsz Gelpern
178. Aleksander Wirpsza – Leszek Szaruga
179. Dariusz Wójcik – Dawid Wisental
180. Andrzej Wróblewski – Andrzej Ibislauer
181. Ludmiła Wujec – Okrent
182. Jan Wyka – Leopold Wessman
183. Roman Zambrowski – Rubin Nusbaum
184. Janusz Zaorski – Jakub Bauman
185. Andrzej Zoll – Rojeschwanz, b. prezes Tryb. Konst.
186. Janusz Ziółkowski – Izaak Zemler

Wojskowi

187. gen. Edward Braniewski – Brandsteter
188. gen. Jan Drzewiecki – Holzer
189. gen. Marian Graniewski – Gutaker
190. gen. Wiktor Grosz – Izaak Medres
191. gen. Artur Jastrzębski – Artur Ritter (Niemiec)
192. gen. Grzegorz Korczyński – Kalinowski
193. gen. Leszek Krzemień – Maksymilian Wolf
194. gen. Matejewski – Kugelschwanz
195. gen. Marian Naszkowski – Wasser
196. gen. St. Popławski – Siergiej Grochow (Rosjanin)
197. gen. Karol Świerczewski – Walter Goltz lub Tenenbaum
198. gen. Leon Turski – Tennenbaum
199. gen. Mieczysław Wągrowski – Izaak Pustelman
200. gen. Tadeusz Wilecki – Wałłach
201. gen. Zarako-Zarakowski – Zarako, Nacz. Prok. WP
202. gen. Janusz Zarzycki – Neugebauer
203. płk Michał Bron – Bronstein, prac. MSZ
204. płk dr Charbicz – Marek Heberman, kom.Szpit.Woj.,Warszawa
205. płk Otto Fiński – Finkenstein, szef sztabu „Służba Polsce”
206. płk Garbowski – Caber lub Gruber, d-ca dyw.
207. płk Gradlewski – Goldberg, GZP WP
208. płk Mieczysław Kowalski – Kohn
209. płk Anatol Liniewski – Liberman, prac. ASG
210. płk Rosiński – Rosenberg, DOW
211. płk Rotowski – Rotholtz, szef Zarz. Sł. Techn. WP
212. płk St. Sokołowski – Szabat, prac. WAP
213. płk Paweł Solski – Pinkus, szef Sł. Samoch. WP
214. płk Szulczyński – Szulcynger, d-ca pułku
215. płk Wł. Tykociński – Tikotiner, attache wojsk.
216. płk Wadlewski – Waldman, dyr. Dep. Wojsk. w Min. Zdrowia
217. płk Żarski – Silberstein, prac. WAP
218. ppłk Jerzy Bryn – Izrael Alter, prac. MSZ
219. ppłk Jan Dolanowski – Dollinger, DOW
220. ppłk Adam Łaski – Gutbrot, prac. ASG
221. ppłk Henryk Zieman – Zysman, DOW
222. mjr Roman Domanski – Rosenstand, DOW
223. mjr Marcel Kot – Abram Sterenzys
224. mjr Józef Śliwiński – Flaumenbaum, szef Wyd. „Służba Polsce”
225. mjr Henryk Umiński – Keff
226. Filip Berski – Badner, prokurator wojskowy
227. Kazimierz Golczewski – Bauman, Nacz. Prok. Wojsk.
228. sędzia Franciszek Kapczuk – Natanel Frau, Sąd Wojsk. Wrocław
229. Maksymilian Litiński – Lifszyc, Nacz. Prok. Wojsk.
230. Lubiejski – Zygielman, II Zarząd
231. Jakub Lubowski – Chase Smen, prok. Dep. Sł. Spraw.
232. Jan Orliński – Unterweiser, Prok. Wojsk.
233. Henryk Podlaski – Fink, Nacz. Prok. Wojsk.
234. Rajski – Rajgrodzki, II Zarząd
235. Roman Rawicz – Vogel, Najw. Sąd Wojsk.
236. Henryk Trojan – Adler, II Zarząd
237. Henryk Walczak – Zukerman
238. Zagórski – Winter, II Zarząd
239. Arnold Załęski – Załkind, prac. Prok. Wojsk.

Pracownicy MSW

240. gen. Józef Hübner – Dawid Szwarc
241. gen. Matejewski – Kugelschwanc
242. gen. Miecz. Moczar – Mykoła Demko (Ukrainiec)
243. Gen. Julian Polan – Harasim, morderca sądowy
244. gen. Roman Romkowski – Natan Grinspan-Kikiel
245. gen. Józef Maria Różański – Rosenzweig
246. płk Leon Andrzejewski – Ajzen Lejb-Wolff, dyr. Gabin. Ministra
247. płk Bielecki – Moniek Buchman, szef WUBP Kraków
248. płk Julia Brystiger – Prajs
249. płk Górecki – Goldberg, dyr. Depart. IX
250. płk Mieczysław Mietkowski – Mojżesz Borowicki, doradca MSW
251. płk Orłowski – Kugelschwanz
252. płk Marian Reniak – Marian Strużyński
253. płk Józef Różański – Josek Goldberg, dyr. dep. MBP
254. płk Sienkiewicz – Lewi, dyr. depart.
255. płk Szeryński – Szhnkman, prac. MBP
256. płk Józef Światło – Izaak Fleischfarb, z-ca dyr. depart. X
257. ppłk Helena Wolińska-Brus – Ochsmann
258. mjr Adam Kornecki – Dawid Kornhendler, szef WUBP Kielce
259. Antoni Alster – Nauman, v-ce szef MBP
260. Barbara Giller – Basze Lea, prac. MBP
Lista znanych Żydów mających wpływ na rządy w Polsce ( alfabetycznie)
1. Jacek AMBROZIEWICZ b. szef URM u Mazowieckiego
2. Bogusław BAGSIK aferzysta, ukradł 4.5 mln.dol.
3. Leszek BALCEROWICZ b. V-Premier, Min. Finansów
4. Ryszard BUGAJ Przew.UP-zbiorow żyd.-kom.
5. Zbigniew BUJAK Unia Pracy, agent w NSZZ „Solidarność”
6. Juliusz Jan BRAUN Unia Wol., Przew.Sejm.Kom.Kult.
7. Michał BONI b. Min. pracy, liberał
8. Bogdan BORUSEWICZ Unia Wolności
9. Jan Krzysztof BIELECKI b. Premier RP, Unia Wolności
10. Marek BOROWSKI V-Premier, Minister Finansów
11. Andrzej CELINSKI Unia Wolności
12. Jerzy CIEMNIEWSKI Unia Wolności
13. Elżbieta CHOJNA-DUCH V-Minister Finansów
14. Wiesław CHRZANOWSKI b. Marszałek Sejmu, przew.ZChN
15. Izabela CYWINSKA b. Min. Kultury
16. Kazimierz DEJMEK Minister Kultury
17. Ludwik DORN Przew.. Poroz. Centrum
18. Andrzej DRAWICZ b. Prezes Radiokomitetu
19. Marek EDELMAN sztandarowa postać dział. Żydów
20. Lech FALANDYSZ z-ca Szefa Kancelarii Prezydenta
21. Dariusz FIKUS Red. Nacz.RZECZYPOSPOLITA
22. Wlasyslaw FRASYNIUK Unia Wolności
23. Aleksander GAWRONIK aferzysta
24. Bronisław GEREMEK U.W. główny ideolog Antypolonizmu.
25. Hanna GRONKIEWICZ-WALZ Prez. Narod. Banku Polskiego
26. Aleksander HALL Przew. Partii Konserwatywnej
27. Bogdan JASTRZEBSKI Wojewoda Warszawski
28. Andrzej JONAS Przew. Unii Wydawców Prasy
29. Jarosław KACZYNSKI Przew. Porozumienia Centrum
30. Lech KACZYNSKI b.Prezes Najw.Izby Kontroli
31. Wiesław KACZMAREK Min.Przekszt.Wlasnosciowych
32. Stefan KAWALEC b. Dyr.w Min.Finans. Bank Śląski
33. Bronisław KOMOROWSKI b. Wicemin. Obr. Narodowej
34. Marian KRZAK Przew. Zw. Bankow Polskich
35. Piotr NOWINA KONOPKA Unia Wolności
36. Waldemar KUCZYNSKI b. Min.Przek .Własności
37. Zofia KURATOWSKA V-Marszalek Sejmu U.W.
38. Jacek Kuroń 1948 Szczecin likw. ZHP, członek KC PZPR, organizator czerwonego harcerstwa
39. Krzysztof KOZLOWSKI b. Minister Spraw Wewnętrznych
40. Aleksander KWASNIEWSKI były czl.KC PZPR, przew.SLD
41. Barbara LABUDA Unia Wolności
42. Jan LITYNSKI Unia Wolności
43. Bazyli LIPSZYC b. doradca Min.Finansow
44. Janusz LEWANDOWSKI b. Min. Przekszt. Wlasn.
45. Wojciech MANN właściciel Radia KOLOR
46. Ewa LETOWSKA b. Rzecz. Praw Obywatelskich
47. Maciej LETOWSKI zastępca red. naczelnego LAD-u
48. Krzysztof MATERNA współwłaściciel Radia KOLOR
49. Tadeusz MAZOWIECKI b.Prem., b.Przew. Unii Wolności
50. Adam MICHNIK Red. Nacz. GAZETY WYBORCZEJ
51. Wojciech MACIAG b. Wiceminister Finansów
52. Aleksander MALACHOWSKI V-Marszalek Sejmu,Unia Pracy
53. Witold MODZELEWSKI Wiceminister Finansów
54. Tomasz NALECZ Unia Pracy
55. Piotr NAJMSKI Przew.Klubu Atlantyckiego
56. Marek NOWICKI Kom. Hel. Praw Czlowieka
57. Malgorzata NIEZABITOWSKA b.Rzecz.Pras.Mazowieckiego
58. Michał OGOREK twórca Antypolonizmu
59. Janusz ONYSZKIEWICZ b. Min.Obr.Nar., Unia Wolności
60. Jerzy OSIATYNSKI b. Min. Finansow,Unia Wolności
61. Daniel PASSENT publicysta
62. Aleksander PASZYNSKI b. Minister Budownictwa
63. Andrzej POTOCKI Rzecz. Pras. Unii Wolności
64. Danuta PIONTEK byznesmenka, Part. Suchock.
65. Mieczyslaw RAKOWSKI b.I.Sekr.PZPR, b.Prem.PRL
66. Alicja RESICH-MODLINSKA prezenterka w TVP
67. Jan Maria ROKITA b. szef URM, Unia Wolności
68. Wiesław ROZLUCKI Prezes Gieldy Pap. Wartosciowymi
69. Jan RUTKIEWICZ Burmistrz W-wa Srodmiescie
70. Tadeusz ROSS twórca Antypolonizmu
71. Ireneusz SEKULA aferzysta, b. V-Premier PRL-u
72. Ernest SKALSKI z-ca Red.Nacz. GAZETY WYBOR.
73. Krzysztof SKUBISZEWSKI b. Min. Spraw Zagranicznych
74. Marek SIWIEC Krajowa Rada Radiofonii I TVP
75. Andrzej SZCZYPIORSKI Literat, twórca Antypolonizmu
76. Hanna SUCHOCKA b. Premier, Unia Wolności
77. Marcin SWIECICKI b.czl.KC PZPR,Prez.W-wy, UW
78. Jacek SERYUSZ-WOLSKI Integracja d/s Europejskich
89. Tadeusz STRYJCZYK b.Min.Przem.,doradca Suchockiego
80. Grazyna STANISZEWSKA Unia Wolności
81. Szymon SZURMIEJ Przew.Sw.Federacji.Zydow Polskich
82. Anna SZULC Prezenterka TVP
83. Ewa SPYCHALSKA Przewodn. OPZZ
84. Jacek TAYLOR Unia Wolności
85. Jerzy TUROWICZ sztandarowa postać Żydów w Posce
86. Witold TRZECIAKOWSKI b.Min.w rzadzie Mazowieckiego
87. Jerzy URBAN b.Przew.Radiokom.,b.Rzecz.Pras .
rzadu PRL,red.nacz.tygodnika NIE
88. Kazimierz UJAZDOWKI Koalicja Konserwatywna
89. Janusz WAISS wspolwlasciciel Radia „ZET”
90 Piotr WIERZBICKI red. nacz. GAZETY POLSKIEJ
91. Andrzej WIELOWIEJSKI Unia Wolności
92. Henryk WUJEC Unia Wolności
93. Andrzej WOYCIECHOWSKI wlasciciel Radia „ZET”
94. Wojciech ZIEMBINSKI Str.Wiern.Rzeczypospolitej,
agentura zydowsko – niem.
95. Andrzej ZAREMBSKI b. Rzecz.Pras.Kr.Rady Rad.i TVP
96. Andrzej ZOLL Przew. Trybun. Konstytucyjnego.
97. Antoni MACIEREWICZ b. Min.Spr.Wew., Przew. Ak.Pol.

Liste sporządzono na podstawie Kartoteki Ludności Centralnego Biura Adresów MSW. Nr arch.: 1/6526/1; Data Arch.: 9.07.1984r.; Organ Rej.: Wydz. III-2SUSW W-wa;Nr Rej:. 14750-99;Data Rej.: 29.06.1969r.

I CIEKAWOSTKA DLA WYTRWAŁYCH J)

4 miliony Żydów zamieszkałych w Polsce jest członkami Światowej Federacji Żydów – według oświadczenia Szymona SZURMIEJ w Telewizji Warszawskiej.
Udokumentowanych jest w zasobach archiwalnych MSW 2 miliony i 700 tysięcy, w czym olbrzymia liczba Żydów ukrywających swoje pochodzenie.
Większość Żydów zajmuje kluczowe stanowiska w masmediach, kulturze, polityce i gospodarce.
Żydzi twierdzili, ze w obozach zginęło 3 ml 400 tys. czyli 100% ludności żydowskiej z przedwojennej Polski! Ostatnie kalkulacje podają 110 tysięcy.
Przed i w 1939 roku Żydzi polscy uszli przeważnie do Związku Sowieckiego. Oni powrócili przebrani za II Dywizje Piechoty tzw. Wojska Polskiego.
Jakub Berman i inni żydowscy zbrodniarze wojenni wprowadzili władze „zydokomuny” terrorem. Wyszkoleni przez NKWD Żydzi z Rosji tworzyli 70% ilości „pracowników” i cale kierownictwo Urzędu Bezpieczeństwa. Ludzie ginęli jak za czasów bolszewickiej rewolucji w Rosji. Ponad 1 milion polskich patriotów przeszedł przez ciężkie wiezienia i obozy pracy niewolniczej, jak w kopalni uranu w Kowarach. 1 milion 100 tysięcy wywieziono do gułagów w Związku Sowieckim, w tym co najmniej 300 tysięcy inteligencji mogącej utworzyć administracje państwa. Nieokreślona liczbę patriotów z AK, SZ., Bach i opozycje rozstrzelano, zamęczono na śmierć lub latami trzymano w więzieniach.
W walce z okupantem hitlerowskim zginęło 10% stanu żołnierzy AK. Pod okupacja sowiecka zginęło 90%.
Żydzi polscy szpiclowali i wyszukali opozycje polska i sporządzili listy w Gminach Żydowskich, według których NKWD zlikwidowało polskich patriotów.
W 1989 przeprowadzono „holocaust” na narodzie polskim postanowieniem tajnego rzadu żydowskiego, Sanhedrynu brukselskiego: Międzynarodowy Fundusz Walutowy zdewastował kraj „prywatyzacja” i lichwiarskim zadłużeniem przeprowadzonym głownie przez Żydów Sachsa i Sorosa.
Obecna elita polityczna to dzieci morderców, jak W. Cimoszewicz i M. Borowski. Ich rodowód polityczny to PKP, PPR, PZPR, UW i UP.
Kiedy Natanyahu przyjedzie do USA, to spotyka się z organizacjami żydowskimi. Kiedy Cimoszewicz, KWASNIEWSKI przyjechali to – tez, ale nie spotkali się z Kongresem Polskim i uchodźcami polskimi.
Żydzi zmienili nazwiska, niektórzy nawet imiona rodziców i obecnie pozują na najlepszych Polaków.
Żydzi kształcili się korzystając z przywilejów w „zydokomunie”, a obecnie kształcą następny swój miot w prywatnych szkołach i uniwersytetach granicznych. Przykład: Hanna Suchocka (Haik Silberstein) lub K. Skubiszewski (Szymon Szimel).
Hanna Suchocka (Haik Silberstein) uczestniczyła w ostatniej konferencji Bilderbergow. Jej uzgodnienia tam SA trzymane w tajemnicy przed Polakami.
Aaron Szechter (Adam Michnik) powiedział w telewizji australijskiej, gdzie wystąpił w jarmułce, ze Żydzi w Polsce przygotowują ekspansje i mogą ja zrealizować, gdyż Polacy to stado tępych baranów.
Wyniki wyborów ulęgły dystorsji przez zawile i pokrętne ordynacje.
Ksiądz prałat Henryk Jankowski postuluje, aby kandydat w wyborach musiał okazać się świadectwem, ze jest Polakiem wywodzącym się z conajmniej trzech pokoleń polskich i nie ze zdrajców ojczyzny (nie daleko pada jabłko od jabłoni), żeby Polska była Polska. Na to istnieje precedens Anglii, Izraela, Japonii i Szwecji.
Jednak Żydzi kontrolują 90% prasy a także wydawnictwa, telewizję i radio i urabiają opinie wyborców propagandą. Powodują oni podwójnym standardem prawdy . Dezinformacja zamęt w społeczeństwie, demoralizacje, podważają katolicyzm, z którego Narod czerpie swoja sile, poprzez sprzeciwianie się naukom Kościoła itd. W Polsce, jak w USA, obowiązuje Political Correctness (poprawność polityczna). „Gazeta Wyborcza” i „Nie” to gazety żydowskie. Żydostwo stworzyło państwo w państwie.
Unia Wolności jest partia żydowska. Inne partie są zinfiltratrowane przez manipulatorów żydowskich.
2 tysiące agentów Mosadu spenetrowało gospodarkę i politykę.
Plany Żydów:
- wyniszczyć kraj finansowo;
- pozbawić 5 milionów pracowników posad poprzez zrujnowanie zakładów pracy, nawet tych które przetrwały od 1918 roku;
- zrujnować rolnictwo aby 3 miliony rolników emigrowało „za chlebem”;
- „oczyścić” kraj z inteligencji patriotycznej;
- wyludnić kraj innymi sposobami do liczby 15 milionów Polaków, którzy będą służyć kolonizatorom żydowskim za wyrobników;
- zwiększyć opłaty za uniwersyteckie studia i naukę w szkołach średnich, aby Polacy mieli tylko podstawowe wykształcenie niezbędne do najemnej pracy w resorcie usług i pracy robotniczej według schematu wypracowanego na Palestyńczykach.
To tylko krótki rys naszej najnowszej historii, ale warto go poznać i z tą wiedzą dokonywać wyborów.
Opracował
Ryszard Nowak

http://naparkiecie.pl/

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 08 wrz 2010, 22:20 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 0:30 
Prawda wyzwala. Ale najpierw wkurwia. Czyz nie?



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 11:06 
hmm



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 11:30 
Jest i JKM 8-)



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 12:08 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 maja 2010, 19:55
Posty: 8
Lokalizacja: Lublin/Częstochowa
Płeć: kobieta
Nie wiem jak mam się do tego odnieść tak do końca..troszke mnie przytkało...;p
szczególnie z tymi planami..bądź co bądź tak się dzieje.. niestety..
tylko serce mi ściska na samą myśl ile jeszcze dobrej energii potrzeba aby podnieść naszą narodową świadomość i pozwolić w końcu na rozwój...

_________________
po prostu "słuchaj uchem a nie brzuchem" :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 13:13 
Roman Dmowski "Kwestia zydowska" w 1930 roku:

Cytuj:
W chwili zakończenia I wojny światowej wpływowi na terenie międzynarodowym Żydzi zapewniali bez ceremonii, że nie dopuszczą do tego, ażeby Polska była państwem narodowym i miała istotnie narodowe rządy.


Chyba wszystko jasne?



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 13:17 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 sie 2009, 17:20
Posty: 428
Lokalizacja: Terra
Płeć: mężczyzna
Ciekawe kiedy powiemy - pewnego dnia ten świat zromumie że hitler miał rację

_________________
...Between the velvet lies
There's a truth that's hard as steel
The vision never dies
Life's a never ending wheel ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 13:31 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Horus777 pisze:
Ciekawe kiedy powiemy - pewnego dnia ten świat zromumie że hitler miał rację

Chyba żydzi na to nie pozwolą, dlatego np wszyscy negujący holokaust są wsadzani za kraty

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 15:34 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 26 paź 2009, 12:44
Posty: 196
Lokalizacja: Police
Ten „ciekawy” tekst śmierdzi antysemityzmem na kilometr i bardzo mnie to martwi, że takiego typu artykuły mają wzięcie. Nie wiem co ma oznaczać ta lista ponad 260 znanych osób, które rzekomo są Żydami? Osoby te są żydami, które ukrywają swą narodowość czy mają tylko jakieś korzenie żydowskie? Bo takie spisy dziesiątej wody po kisielu niewiele znaczą. Nawet nie oto chodzi.

Po prostu sprzeciwiam się, jak ktoś zaczyna biegunowo mówić o "dobrym narodzie" i "złym narodzie". To nacjonalizm w najczystszej swojej postaci. ("Żydzi" - ci którzy chcą opanować świat, "Polacy" patrioci, walka o dobro"). Są dobrzy i źli ludzie. Chcąc poznać jakąkolwiek prawdę to po pierwsze pozbyć się stereotypów, uogólnień, takich dalekich wniosków o ogólnoświatowym spisku żydów. Ile procent osób pochodzenia żydowskiego jest zamieszanych w NWO, ile amerykanów, ilu polaków, nie ma znaczenia. Bym był ostrożny używaniu uogólnień i mówieniu jakby o całym narodzie w sposób stereotypowy, typu „bo Polacy to tacy a tacy, a Żydzi tacy i tacy a ruskie to jeszcze i tacy”. Nie nawiedzę uogólnień i mieszania wszystkiego w jednym kotle. Takie zero jedynkowe myślenie prowadzi do takich rzeczy jak II WŚ. Prowadzi, ze później ludzie zachowują się jak spuszczone psy ze smyczy, które rzucają się na samych siebie. Właśnie przez takie niby "fakty" i dedukcję pana Ryszarda Nowaka.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:16 
@sza87, witaj w klubie...myslalam juz ze tylko ja mam takie wrazenia.
"A Polacy to zlodzieje i pijacy! A jak sa wyjatki- to tylko potwierdzaja regule!"
Fajnie? To dziala w kazda strone.



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:17 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
I te wszystkie nazwiska chcialo sie komus prawdzac? Wow, szacun. A tak naprawde, to malo mnie to obchodzi czy ktos nazywa sie Wyciruch, Bergman czy Wozignoj. Sprawdzcie swoje drzewa genealogiczne, moze tez wam sie trafi, o zgrozo, zydowskie nazwisko. Nie panikujcie...

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:24 
Cytuj:
Ten „ciekawy” tekst śmierdzi antysemityzmem na kilometr i bardzo mnie to martwi, że takiego typu artykuły mają wzięcie. Nie wiem co ma oznaczać ta lista ponad 260 znanych osób, które rzekomo są Żydami? Osoby te są żydami, które ukrywają swą narodowość czy mają tylko jakieś korzenie żydowskie? Bo takie spisy dziesiątej wody po kisielu niewiele znaczą. Nawet nie oto chodzi.

Po prostu sprzeciwiam się, jak ktoś zaczyna biegunowo mówić o "dobrym narodzie" i "złym narodzie". To nacjonalizm w najczystszej swojej postaci. ("Żydzi" - ci którzy chcą opanować świat, "Polacy" patrioci, walka o dobro"). Są dobrzy i źli ludzie. Chcąc poznać jakąkolwiek prawdę to po pierwsze pozbyć się stereotypów, uogólnień, takich dalekich wniosków o ogólnoświatowym spisku żydów. Ile procent osób pochodzenia żydowskiego jest zamieszanych w NWO, ile amerykanów, ilu polaków, nie ma znaczenia. Bym był ostrożny używaniu uogólnień i mówieniu jakby o całym narodzie w sposób stereotypowy, typu „bo Polacy to tacy a tacy, a Żydzi tacy i tacy a ruskie to jeszcze i tacy”. Nie nawiedzę uogólnień i mieszania wszystkiego w jednym kotle. Takie zero jedynkowe myślenie prowadzi do takich rzeczy jak II WŚ. Prowadzi, ze później ludzie zachowują się jak spuszczone psy ze smyczy, które rzucają się na samych siebie. Właśnie przez takie niby "fakty" i dedukcję pana Ryszarda Nowaka.


A czytałeś o stosunku Żydów do Gojów?Wiesz co w tej kwestii jest zapisane w Talmudzie?

Cytuj:
Takie zero jedynkowe myślenie prowadzi do takich rzeczy jak II WŚ.


Druga wojna nie wybuchła w wyniku takiego myślenia,II wojna była planowana już dużo wcześniej i była wpisana w plan trzech wojen światowych.Jak myślisz przez kogo? I kto sponsorował obie strony konfliktu?
Absolutnie nie mam nic do Żydów jako narodu, ale trzeba mieć otwarte oczy.
Antysemityzm to także wymysł wspierający szatański plan Chazarskich Wężowych Ludzi.
Cytuj:
Koncepcja nowego antysemityzmu w jej obecnej postaci jest propagowana na trzy sposoby: 1) poprzez przesadę i świado­me zniekształcanie faktów; 2) poprzez błędne klasyfikowanie czegoś, co w gruncie rzeczy jest uzasadnioną krytyką polityki Izraela; oraz 3) poprzez nieuzasadnione uogólnianie krytyki państwa Izrael na Żydów jako takich.


PRZESADA I ZNIEKSZTAŁCANIE FAKTÓW

Dowodów na występowanie nowego antysemityzmu dostarcza­ją głównie organizacje bezpośrednio bądź pośrednio powiąza­ne z Izraelem lub mające po prostu interes w mnożeniu takich dowodów. Przykładowo raport Przejawy antysemityzmu w Unii Europejskiej jako główne źródło danych na temat Danii wy­mienia „Izraelską Ambasadę w Kopenhadze”, na temat Irlandii – „Ambasadę Izraela”, jak również „Irlandzko-Izraelską Ligę Przyjaźni” itd. Coroczne raporty Instytutu Stephena Rotha ds. Badań nad Współczesnym Antysemityzmem i Rasizmem, działającego przy Uniwersytecie w Tel Awiwie, służą za głów­ne źródło danych i analiz. Ich sondaż z lat 2000-2001 Antyse­mityzm na świecie zwrócił uwagę na jakże niepokojący rozwój sytuacji: „Książka prof. Normana Finkelsteina, Przedsiębior­stwo Holokaust [została] entuzjastycznie przyjęta, zwłaszcza w Niemczech, i w szczególności przez skrajną prawicę (…). Jego argumenty, choć zostały całkowicie zdezawuowane przez poważnych badaczy i publicystów, na nowo ożywiły wizerunek snującego intrygi, chciwego i żądnego władzy Żyda”. Żadna z owych dezawuujących wypowiedzi nie została zacytowana – być może dlatego, że żadna nie istnieje; Raul Hilberg z uzna­niem określił główne tezy mojej książki jako „przełom”. Auto­rzy Przejawów opierają się także na danych nt. antysemityzmu dostarczanych przez amerykańskie organizacje żydowskie, takie jak Liga przeciw Zniesławieniu (ADL) czy Centrum Szy­mona Wiesenthala oraz ich europejskie odpowiedniki. Organi­zacje te pozostają mniej więcej w takim samym stosunku do swych krajów-gospodarzy, jak niegdyś partie komunistyczne – z tą różnicą, że swą ojczyznę widzą raczej w Izraelu niż w sta­linowskiej Rosji. I gdyby nie udało im się wyczarować jakiegoś antysemityzmu, Abraham Foxman i rabin Hier z Centrum Wie­senthala musieliby w końcu wziąć się za jakąś uczciwą robotę. Dla obydwóch byłaby to prawdziwa tragedia: wszak czerpią ze swych organizacji „charytatywnych” wpływy w wysokości prawie pół miliona dolarów rocznie[1].

Przy bliższej analizie wiele przypadków rzekomego anty­semityzmu okazuje się być wyolbrzymionych, bądź wręcz sfa­brykowanych. Główny artykuł we wpływowym amerykańskim piśmie Foreign Policy, zatytułowany „Antyglobalizm i problem żydowski” zawiera informację, że „protestujący podczas Świa­towego Forum Społecznego w 2003 roku w brazylijskim Porto Alegre nieśli swastykę”, zaś „maszerujący (…) trzymali transpa­renty z napisami «Naziści, Jankesi i Żydzi: Nigdy więcej Ludów Wybranych!»” Obecność tej falangi oddziałów szturmowych jakoś jednak umknęła osobom rzeczywiście obecnym na tej de­monstracji. Postępowy amerykański miesięcznik żydowski Tikkun opublikował przydługi artykuł Miriam Greenspan pt. „Co nowego z antysemityzmem?”, w którym wychwala ona dzieło Phyllis Chesler jako „fundamentalny przyczynek do zrozumienia przybierającej na sile, nowej jadowitej tendencji w antysemity­zmie”. Dowód tej „nowej jadowitej tendencji” wytłuszczony jest w pierwszym akapicie: „Żydowski student mający na głowie jarmułkę został zaatakowany przez Palestyńczyka w akademi­ku”. Jednak o takiej napaści nie słyszano ani w Centrum Życia Żydowskiego na Uniwersytecie Yale, ani w administracji uni­wersyteckiej. Źródłem Greenspan był Klub 700 Pata Robertsona [program nadawany na żywo przez Christian Broadcasting Networks (CBN), skła­dający się z wiadomości, komentarzy, reportaży i wywiadów - przyp. tłum.]. W Jewish World zamieszczono artykuł o antysemickiej napaści na Uniwersytecie w Michigan; redakcja podkreśliła następujący fragment: „Myślałem, że mój kampus jest bezpieczny. Latające butelki i przekleństwa wyprowadziły mnie z błędu”. Tymczasem według Michaela Brooksa, kierownika uniwersyteckiej filii Hillela [największa żydowska organizacja studencka, nazwana imieniem żydowskiego mędrca z I wieku - przyp. tłum.] incydent nie miał miejsca na kampusie, zaś napastnicy nie byli w żaden sposób związani z uniwersytetem[2].

W artykule zamieszczonym w Mother Jones, pt. „Bezlito­sna bestia powraca”, Todd Gitlin oznajmia, że „parszywy antyse­mityzm wraca (…), a jakby tego było mało, bełkot ten rozsiewają studenci. Studenci!” Aby udokumentować swój zarzut, cytuje on „krążący po świecie e-mail” od Laurie Zoloth, ówczesnej kierowniczki studiów żydowskich w Stanowym Uniwersytecie San Francisco. Według Zoloth SUSF „to Republika Weimarska z brunatnymi koszulami, zupełnie wymykającymi się spod kontroli” – w tym przypadku naziści to „banda gniewnych Pa­lestyńczyków”. Pewnego wiosennego dnia mieli oni utworzyć „niekontrolowany tłum”, który dopuścił się „brutalnej fizycznej napaści” na „modlących się studentów oraz starsze, uczestniczące w naszych spotkaniach kobiety, ocalałe z Holokaustu”; całemu zajściu bezczynnie przyglądała się policja. Dziwi tylko, że Gitlin (aktualnie wykładający dziennikarstwo na Uniwersytecie Co­lumbia) nie pofatygował się chyba nawet, żeby sprawdzić swoje źródło informacji. Gdyby to uczynił, mógłby odkryć, że w po­wszechnej opinii osób reprezentujących środowisko żydowskie w Rejonie Zatoki – w tym także dr. Freda Astrena, obecnego kierownika studiów żydowskich na SUSF (będącego naocznym świadkiem rzeczonego incydentu) – Zoloth ma skłonność do „dzikiej przesady”, właściwą mentalności ukształtowanej na polityce „marksistowsko-leninowskiej”. Z tą różnicą, że nie jest ona oddana, jak w przeszłości, Związkowi Sowieckiemu, ale „Żydowskiemu Państwu Izrael: państwu, które miłuję”. Policja nie interweniowała, ponieważ nie wydarzyło się nic, co wyma­gałoby jej interwencji. Oddźwięk na rozesłanego przez Zoloth e-maila, jak oschle zauważa Astren, był nie tyle potwierdzeniem prawdziwości jej słów, co raczej dowodem na „potęgę Internetu”. Poza pogromem, którego nigdy nie było w stanie San Francisco, jedynym dowodem na „oczywiste i aktualne zagrożenie” antyse­mickie na kampusach uniwersyteckich, jaki przytacza Gitlin, jest fakt, że „dwóch moich studentów” zastanawiało się, czy 11 wrze­śnia Żydzi rzeczywiście nie przyszli do pracy w wieżach World Trade Center. Zaprawdę „bezlitosna bestia powraca”[3].

Na Uniwersytecie w Chicago, jak relacjonuje Gabriel Shoenfeld, „wyznaczony przez uczelnię nauczyciel odmówił żydowskiej studentce przeczytania jej pracy licencjackiej, po­nieważ skupiała się ona na tematach związanych z judaizmem i syjonizmem”. Tymczasem nikt nigdy nie złożył takiej skargi w Centrum Życia Żydowskiego na Uniwersytecie w Chicago, zaś administracja uniwersytecka, dowiedziawszy się o rze­czonym incydencie (który najpierw nagłośniony został przez prawicową stronę internetową Campus Watch), przeprowadziła drobiazgowe dochodzenie – bez żadnego rezultatu.

Na początku 2004 roku w ogniu krytyki znalazł się no­wojorski Uniwersytet Columbia. W filmie nakręconym przez bliżej niesprecyzowaną organizację i pokazywanym prywatnie wybranym osobom, „pro”-izraelscy studenci, używając żargo­nu politycznej poprawności, żalili się, że ich „głosy” w obronie Izraela są „uciszane” przez kadrę naukową. Wkrótce nagłówki lokalnych gazet krzyczały o zalewającej Columbię fali anty­semityzmu i do spółki z lokalnymi politykami domagały się wyrzucenia profesorów z pracy. Histeria wokół Columbii była częścią szerszej kampanii, wyreżyserowanej przez towarzy­stwo nadzianych „pro”- izraelskich organizacji i fundacji, które postanowiły „odzyskać” kampusy uniwersyteckie, gdzie w cią­gu ostatnich lat garstka dysydentów w końcu przełamała cał­kowitą dominację apologetów Izraela w dyskursie publicznym. W grudniu 2004 roku rektor Columbii, Lee Bollinger, powołał doraźną komisję do zbadania skarg studentów, a w marcu 2005 roku komisja ogłosiła wyniki swojej pracy. Mimo szczegó­łowego dochodzenia i potężnych nacisków na spektakularny werdykt skazujący, komisja była w stanie udokumentować zaledwie jeden incydent, kiedy to palestyński profesor podczas izraelskiej inwazji na Dżenin „zirytował się pytaniem, odebra­nym przezeń jako wyraz aprobaty dla działań izraelskich, które sam potępiał i (…) zareagował gorączkowo”. Co do posądzenia o antysemityzm raport bez ogródek stwierdzał: „Nie znaleź­liśmy dowodu na jakąkolwiek wypowiedź, którą można by sensownie uznać za antysemicką”. Co charakterystyczne, naj­bardziej rażące zachowania, jakie odkryła komisja, dotyczyły nie krytyków, lecz stronników Izraela. W raporcie zauważono, że niezarejestrowani „studenci” zakłócali i potajemnie filmo­wali zajęcia wykładowców krytycznie nastawionych do poli­tyki izraelskiej. W jednym przypadku robili to najwyraźniej na polecenie pewnego profesora, który zwerbował studentów, aby pomogli mu „w kampanii przeciwko” jednemu z wykła­dowców. Komisja użyła w tym miejscu najmocniejszych słów: „Głęboko zaniepokoił nas fakt, że niektórzy członkowie kadry najwyraźniej gotowi byli zachęcać studentów do donoszenia na innych profesorów”, zamieniając tym samym studentów „w do­nosicieli”. Jakkolwiek oskarżenia o antysemityzm zostały ofi­cjalnie odrzucone, histeryczne reakcje wymusiły na Columbii, jak również na innych uniwersytetach, utworzenie specjalnych katedr studiów izraelskich, czytaj: nowych placówek indoktry­nacji, obok już istniejących katedr studiów nad Holokaustem. W gruncie rzeczy najbardziej uderzające w casusie Columbii jest nie to, że zarzut antysemityzmu okazał się oszustwem, ale to, w jaki sposób osoby będące de facto agentami obcego rządu sprzysięgły się, by w służbie swego Świętego Państwa zdławić wolność akademicką w Stanach Zjednoczonych. Każda z licz­nych moich prób potwierdzenia konkretnych incydentów zwią­zanych z rzekomo powszechnym na amerykańskich uczelniach antysemityzmem dawała podobne rezultaty[4].

Mowa rektora Harvardu, Lawrence’a Summersa, w której podniósł on kwestię rozszerzającego się na kampusach uniwersyteckich antysemityzmu, przyciągnęła powszechną uwagę i przyniosła mu szereg wyrazów uznania. Główne zadanie rektora uniwersytetu to zdobywanie funduszy. Profesor Wy­działu Prawa na Harvardzie, Alan Dershowitz, wspomina wypowiedź osoby odpowiedzialnej na Harvardzie za zbiórkę pieniędzy, że w ostatnich latach uczelnia „w rzeczywistości utrzymywana była przez Żydów”. Nie trzeba być ekonomistą o sławie Summersa, aby zmiarkować, że zagranie kartą no­wego antysemityzmu nie osłabi bynajmniej strumienia wpłat od absolwentów. Tego rodzaju chwyty to na Harvardzie chleb powszedni. Z pewnością nie pogorszył swej pozycji na uczelni przedsiębiorczy czarny prof. Henry Louis Gates junior, kiedy w 1992 roku potępił murzyński „nowy antysemityzm” (jakże często mamy do czynienia z tym sloganem) w całostronicowym artykule, zamieszczonym w dziale komentarzy New York Timesa. Pomiatanie bezsilnymi ludźmi, zwłaszcza własnymi „ziomkami”, by podlizać się możnym tego świata, uchodzi w elitarnych kręgach za akt odwagi moralnej[5]. Stwierdzając, że „coś się zmieniło”, na dowód podnoszącego głowę antyse­mityzmu Paul Berman przytacza przypadek pewnej egipskiej uczestniczki dyskusji panelowej, która „wyraziła swą aprobatę dla samobójczych zamachów bombowych” oraz jednej osoby z publiczności, która „wystąpiła nawet w obronie mówczyni”. Poparcie dla zamachowców-samobójców samo w sobie nie jest jeszcze oznaką antysemityzmu, a nawet gdyby było, to czego niby ten przykład ma dowodzić? Berman odnotowuje, że licz­ba uczestników konferencji wynosiła parę tysięcy, obejmując m.in. „śmieszne lewicowe sekty wszelkiego rodzaju”. Mimo to w opinii Bermana ta jedna dyskutantka i jeden przedstawiciel audytorium świadczą o tym, że „bez wątpienia zaczął wiać nowy wiatr”. Jeśli nawet, to wiatr ten jest tak słabiutki, że nie odnotowano by go nawet w szczegółowej prognozie pogody[6].

Rys.1. Przypadek nieuchwytnego semickiego nochala. Projekt Uty Eickworth z Berlina.

Pomijając błędne utożsamianie z antysemityzmem kry­tyki Izraela, oraz fabrykowanie i wyolbrzymianie danych, oznaki nowego antysemityzmu przy bliższych oględzinach często okazują się… w ogóle nie być żadnymi oznakami. Jedno z głównych oskarżeń zawartych w Przejawach dotyczy „anty­semickiego” plakatu, przygotowanego na demonstrację sprzeci­wu wobec zbliżającej się wizyty Busha w Berlinie (patrz Rys. 1). Analizę plakatu podsumowano następująco: „Dobrze znany obrazek «Wuja Sama» cechuje «typowo żydowski nos». Tak­że plakat jako całość sugeruje domniemany spisek żydowski, ponieważ na palcu wskazującym «Wuja Sama» wisi na nitce kula ziemska. Nadanie «Wujowi Samowi» żydowskich rysów twarzy odnosi się do rzekomego żydowskiego wpływu na poli­tykę Stanów Zjednoczonych, łącząc w ten sposób resentymenty antyżydowskie z antyamerykańskimi”. Żadna z osób, którym piszący te słowa zademonstrował ów plakat, nie dopatrzyła się na nim żydowskiego nosa, nie mówiąc już o żydowskim spisku, choć kilka osób dostrzegło coś na kształt nochala afroamerykańskiego. Najwyraźniej autorzy Przejawów przejawiali potrzebę dłuższych wakacji.

Z kolei „klasyczny” antysemityzm wykrywa Schoenfeld w ogłoszeniu z pisma Tikkun, sprzeciwiającym się okupacji (zob. Rys. 2). Czyż transparent „Żydzi to nie zbiry i wyzyskiwacze”, ozdobiony tzw. pacyfką, nie jest jasnym dowodem antysemickich intencji?[7]

Rys.2. „Przykład klasycznego antysemityzmu". Rysunek Khalila Bendiba, magazyn Tikkun.

Na podobnej zasadzie antysemityzm wszędzie wietrzy Foxman. Antysemickie jest przekonanie, że „Żydzi są bardziej lojalni względem Izraela niż względem tego kraju”, choć jak wszyscy wiemy, może to w zupełności odpowiadać prawdzie – co więcej: według wielu syjonistów powinno to odpowia­dać prawdzie. W istocie rzeczy sam Foxman utrzymuje, że odmawianie Żydom prawa „do własnej ojczyzny” oraz „nie­podległości i suwerenności” w państwie izraelskim jest także antysemickie – ale czyż nie oznacza to, że niezależnie od aktualnego miejsca pobytu, ich państwem jest Izrael? I kto za­przeczy, że postępuje on jak izraelski lojalista, a przynajmniej płatny agent? „Czystym antysemityzmem było”, gdy „Belgia, siedziba Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, (…) usiłowała oskarżyć premiera Izraela o zbrodnie przeciwko ludzkości”, jak również gdy Duńczycy sprzeciwili się mianowaniu przez Izrael znanego oprawcy na ambasadora w Danii. Foxman uzasadnia zarzut antysemityzmu tym, że przecież przestępcom podobne­go kalibru sprawy takie uchodziły na sucho. Już mniejsza o to, że Haga nie leży w Belgii, a w Holandii – czyż wszyscy krymi­naliści (i ich poplecznicy) nie skarżą się, że to właśnie na nich zawziął się wymiar sprawiedliwości? Lecz tylko osoby pokroju Foxmana mogą utrzymywać, że pociąganie do odpowiedzial­ności morderców i oprawców jest objawem antysemityzmu. Z kolei stwierdzenie, że Amerykańsko-Żydowski Komitet Spraw Publicznych (AIPAC) zwalcza kandydatów krytycznych względem Izraela, „jest – jak stwierdza Foxman – echem anty­semickich potwarzy” – mimo, że AIPAC sam z dumą się do tego przyznaje. Foxman uspokaja jednak czytelnika, że jeśli idzie o termin antysemicki, „jesteśmy bardzo ostrożni, kiedy i jak go stosujemy”, zaś ADL „wiele uwagi poświęcił nakreśleniu właściwych granic pomiędzy różnymi stopniami i poziomami antysemickiej mowy i działań”. Owa rozwaga i przykładanie wagi do niuansów szczególnie widoczne były w licznych przy­padkach, kiedy ADL oczerniała mnie jako „znanego rewizjo­nistę Holokaustu” [Holocaust denier]. „Gdybym lekkomyślnie rzucał oskarżenia o antysemityzm – ciągnie Foxman – szybko straciłbym wiarygodność, a wraz z nią jakąkolwiek skutecz­ność w realizowaniu mojej misji”. Foxman stanął w obronie Ronalda Reagana, gdy ten, udając się na niemiecki cmentarz w Bitburgu, stwierdził, że pogrzebani tam niemieccy żołnierze (włączając w to członków Waffen SS) byli „ofiarami nazistów na równi z ofiarami obozów koncentracyjnych”; następnie uho­norował Reagana przyznawaną przez ADL „Pochodnią Wolno­ści”; nie zauważył zakrojonej na szeroką skalę amerykańskiej akcji szpiegowskiej, realizowanej we współpracy z wywiadem izraelskim i południowoafrykańskim reżimem apartheidu; wziąwszy pieniądze od Marka Richa – miliardera, który uciekł do Szwajcarii przed oskarżeniem o 51 przypadków uchylania się od podatków, oszustw i łamania sankcji handlowych prze­ciwko Iranowi – Foxman pomógł mu załatwić prezydencki akt łaski w ostatnich godzinach urzędowania Clintona. Że ten czło­wiek wciąż cieszy się wiarygodnością, to doprawdy porażające świadectwo współczesnej amerykańskiej kultury politycznej[8].

Na potwierdzenie europejskiego antysemityzmu w Prze­jawach przytoczono sondaż ADL, przeprowadzony wśród oby­wateli Unii Europejskiej, w którym blisko połowa respondentów zgodziła się ze stwierdzeniem, że „Żydzi wciąż zbyt wiele mówią o Holokauście”. Tak naprawdę to cud, że odsetek Europejczyków nie mogących już znieść politycznej instrumentalizacji holokau­stu nie jest wyższy. Dalej raport wymienia szereg „antysemic­kich” incydentów, mających miejsce w poszczególnych krajach: Dania – „Osoba związana z Postępowym Forum Żydowskim opi­suje, jak (…) wchodząc do jej gabinetu, kolega rzucił: «widzę, że wciąż okupujesz to stanowisko, cha, cha»”; Grecja – „W dwóch artykułach (…) wysunięto tezę, jakoby Żydzi w nieuprawniony sposób wykorzystywali cierpienia wynikłe z okrucieństw Holo­kaustu”; Włochy – w przejściu podziemnym w Prato pojawił się wielki napis sprayem „Żydzi mordercy” (nie zadali sobie trudu, żeby sprawdzić kanały w Abruzzi?); Holandia – w żydowskiego sprzedawcę w centrum Amsterdamu wycelowano pistolet ze słowami «zabiję cię»” (a co z reguły mówią w takich sytuacjach bandyci?). Bez wątpienia mając świadomość, jak liche, by nie rzec śmieszne, są to dowody, autorzy Przejawów snują hipotezy na temat „głęboko skrywanych uprzedzeń antysemickich i antysyjonistycznych w społeczeństwie niemieckim”, „duchowego (bądź psychologicznego) antysemityzmu” wśród Włochów, „ukrytych struktur” antysemickich wśród Greków oraz o zjawi­skach, które „trącą antysemityzmem” w Wielkiej Brytanii[9].

Wkrótce po publikacji Przejawów, Europejskie Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii wydało kolejne, obszer­niejsze studium pt. Przejawy antysemityzmu w Unii Europej­skiej 2002-2003 (dalej będę się posługiwał nazwą Przejawy II), gdzie analizowano pełny okres dwuletni (w przeciwieństwie do pierwotnego opracowania, skupiającego się na kilku miesiącach)[10]. Jakkolwiek nowy raport wciąż cechowała pewna jednostronność Przejawów I, tym niemniej był on znacznie bar­dziej rygorystyczny i wyważony[11]. I zapewne właśnie dlatego, że treść Przejawów II nie była wypełniona sensacyjnymi, histe­rycznymi doniesieniami o szalejącym nowym antysemityzmie, opracowanie to zostało praktycznie zlekceważone przez media. Jednoznacznym świadectwem względnej rzetelności raportu było „rozczarowanie”, jakie po zapoznaniu się z nim wyraził Foxman[12]. Przez całe dwa lata w piętnastu badanych krajach Unii Europejskiej łącznie nie odnotowano żadnego zabójstwa na tle antysemickim i tylko kilka antysemickich napaści, za­kończonych poważnymi obrażeniami cielesnymi[13]. Jakkolwiek miało miejsce szereg ataków na żydowską własność, w tym niektóre dość poważne, przemożną większość antysemickich incydentów stanowiły różnego rodzaju groźby i obelgi słowne. Oto kilka przykładów: „antysemicki list, napisany we Francji, został wysłany do pewnej osoby w Belgii”; „w Paryżu mężczy­zna w towarzystwie trojga dzieci został obrzucony wyzwiska­mi i oskarżony o «zabijanie palestyńskich dzieci»”; wreszcie „kwerenda Internetu pozwoliła odkryć przypadek rolnika z północnej Austrii, który przed swoją farmą umieścił tablicę z napisem «Żydzi szantażują cały świat» oraz «Ariel Szaron to państwowy terrorysta»”[14]. Nawet we Francji, w której odno­towano największą liczbę antysemickich incydentów spośród wszystkich badanych krajów (np. trzy podpalenia żydowskiej własności komunalnej w 2002 roku[15]), dowody na wszechobecność antysemityzmu były zgoła żadne. Wręcz przeciwnie: „we­dług sondaży postawy antysemickie wśród ogółu Francuzów słabną”; w jednym z badań opinii 89% respondentów pozytyw­nie odpowiedziało na pytanie, „czy osoba żydowskiego pocho­dzenia jest «takim samym Francuzem, jak inni»?” I mimo że w przypadku Francji za większość antysemickich incydentów odpowiadała młodzież muzułmańska, badanie wykazało, że „statycznie młody człowiek z Afryki Północnej jest nastawiony do antysemityzmu nawet bardziej negatywnie niż przeciętny Francuz”. Warto wreszcie odnotować, że „liczba ofiar antyse­mityzmu” we Francji była „niższa od liczby ofiar napaści na imigrantów”[16].

Mniej więcej w czasie ukazania się Przejawów II cieszący się dużym uznaniem Pew Research Center opublikował wyniki swego najnowszego międzynarodowego sondażu, przeprowa­dzonego na przełomie lutego i marca 2004 roku w Stanach Zjednoczonych i sześciu innych krajach. „Mimo obaw co do nasilającego się w Europie antysemityzmu – stwierdzono w ra­porcie – nie ma żadnych dowodów na to, by w ciągu ostatniego dziesięciolecia wzrosły nastroje antyżydowskie. W gruncie rze­czy notowania Żydów we Francji, Niemczech i Rosji są obecnie lepsze niż w roku 1991″. Mówiąc prosto z mostu: doniesienia o szalejącym nowym antysemityzmie to zwykła blaga. Jeśli odłożyć na bok ideologię, większym niepokojem powinna napawać wrogość do muzułmanów, bowiem „Europejczycy są znacznie gorzej nastawieni do muzułmanów niż do Żydów”[17]. Histeria wokół nowego antysemityzmu nie ma wszelako nic wspólnego ze zwalczaniem nietolerancji – jej celem jest zdu­szenie krytyki Izraela.


PRZEINACZANIE UPRAWNIONEJ KRYTYKI POLITYKI IZRAELSKIEJ

Wśród osób zajmujących się tą tematyką panuje po­wszechna zgoda co do tego, że wystąpienie nowego antysemi­tyzmu zeszło się w czasie z ostatnim zaostrzeniem konfliktu izraelsko-palestyńskiego, osiągając swój szczyt podczas operacji „Tarcza Obronna” oraz w trakcie oblężenia Dżeninu wiosną 2002 roku. „Odkąd we wrześniu 2000 roku rozpoczęła się kolejna intifada, w krajach na całym świecie wzmogły się niepomiernie przypadki antysemickiej retoryki i fizycznej przemocy, podsycane resentymentami antyizraelskimi” (Foxman); „Obecny wybuch niechęci w Europie i (w znacznie mniejszym stopniu) w Stanach Zjednoczonych jawi się jako epifenomen konfliktu arabsko-izraelskiego. Wraz z wybu­chem drugiej intifady, na obydwóch kontynentach bezspornie nasilił się antysemityzm” (Schoenfeld); „Fakt, że od początku tzw. Intifady al-Aksa w krajach UE obserwujemy wyraźny wzrost liczby czynów antysemickich (…), dowodzi związku między wydarzeniami na Środkowym Wschodzie i krytyką polityki izraelskiej z jednej strony, a mobilizacją antysemity­zmu z drugiej” (Przejawy), „O związku między liczbą zgło­szonych incydentów antysemickich a sytuacją polityczną na Środkowym Wschodzie (…) świadczy to, że w kilku krajach liczba takich przypadków miała swoje apogeum w kwietniu 2002 roku, kiedy to armia izraelska dokonała kontrowersyjnej akcji zajęcia kilku palestyńskich miejscowości” (Przejawy II). Wydawałoby się zatem, że związek przyczynowy jest taki, że brutalne represje izraelskie na Palestyńczykach wzbudziły wrogie reakcje w stosunku do „państwa żydowskiego” i jego głośnych stronników za granicą. Potwierdził to pośrednio sondaż ADL, w którym blisko dwie trzecie respondentów wyraziło przekonanie, że „niedawny wybuch przemocy wzglę­dem Żydów w Europie jest wynikiem uczuć antyizraelskich, a nie tradycyjnie antysemickich czy antyżydowskich”; we Włoszech „komentatorzy oceniają, że wzrost antysemityzmu wypływa z polityki, jaką Izrael prowadzi względem Arabów od początku intifady”. Podobnie w Przejawach dowodzono, iż poza marginesem „prawicowych ekstremistów”, dla których antysemityzm zawsze był hasłem wywoławczym, niechęć i przemoc skierowane przeciwko Żydom w Europie cechowały przede wszystkim „młodych muzułmanów, w szczególności arabskiego pochodzenia”, ściśle utożsamiających się z walką Palestyńczyków (w Przejawach II zastrzeżono, że „na podsta­wie dostępnych danych, patrząc na Unię Europejską jako ca­łość, trudno jest formułować jakieś uogólnienia” na temat tego, która z tych dwóch grup ponosi większą odpowiedzialność za akty antysemickie)[18]. To wyjaśnienie dobrze tłumaczyłoby także zjawisko odwrotne, bowiem niechęć do Izraela i Żydów znacznie osłabła wówczas, gdy w okresie negocjacji pokojo­wych w Oslo pojawiła się nadzieja na sprawiedliwe rozwią­zanie konfliktu, co skłoniło nawet zawodowych żydowskich histeryków pokroju Dershowitza do przyznania, że nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale w ogóle na całym świecie, anty­semityzm znajduje się w odwrocie[19].

Jednakowoż to właśnie tej relacji przyczynowej za żad­ne skarby nie chcą uznać apologeci Izraela. Skoro bowiem polityka izraelska i powszechne żydowskie poparcie dla niej wzbudzają wrogość względem Żydów, to oznacza to ni mniej ni więcej, tylko tyle, że do ekspansji antysemityzmu przy­czyniać się może sam Izrael i jego żydowscy poplecznicy – po prostu dlatego, że wina leży po ich stronie. Oczywiście dogmatyka Przedsiębiorstwa Holokaust a priori odrzuca taką hipotezę: wrogie nastawienie do Żydów po prostu nie może wypływać z popełnionych przez nich przewinień. Argumen­tacja jest mniej więcej taka: Ostateczne Rozwiązanie było irracjonalne – Ostateczne Rozwiązanie stanowiło kulmina­cję tysiącletniego antysemityzmu gojów – ergo: jakikolwiek przejaw antysemityzmu jest irracjonalny[20]. A ponieważ antysemityzm jest synonimem wrogości względem Żydów, przeto wszelka wrogość względem Żydów, indywidualna czy zbiorowa, musi być irracjonalna. „W swej absolutnej irracjonalności antysemityzm (…) przypomina chorobę”, jak ujmuje to Foxman. „Ci, którzy nienawidzą Żydów, nie­nawidzą ich nie z powodu jakichś konkretnych faktów, ale właśnie wbrew wszelkim faktom”. W ujęciu Schoenfelda Palestyńczycy decydują się na samobójcze zamachy bombo­we nie dlatego, że Izrael zrobił to czy tamto, ale dlatego, że państwo żydowskie zostało zredukowane do „diabolicznej abstrakcji”. Według Rosenbauma antysemityzm jest irra­cjonalną, niewytłumaczalną i nieuniknioną przypadłością gojów: „Wyjaśnieniem odradzającego się antysemityzmu jest antysemityzm: jego nieusuwalna historyczna preegzystencja – i jego efektywność. Stał się on swoim własnym początkiem”. Nic dziwnego, że finansista, miliarder George Soros, będący wszak Żydem, ściągnął na siebie gniew audy­torium, kiedy zasugerował grupie żydowskich osobistości, że „nawrót antysemityzmu w Europie” jest w znacznej mie­rze spowodowany polityką Szarona i zachowaniem Żydów. Popełniając ten sam grzech, były przewodniczący izrael­skiego Knesetu, Abraham Burg, zauważył: „Niechętne po­stawy względem Izraela, z jakimi mamy dziś do czynienia w społeczności międzynarodowej, są po części konsekwen­cją polityki izraelskiego rządu”. „Postawmy sprawę jasno”, replikował Elan Steinberg ze Światowego Kongresu Żydów po przemówieniu Sorosa, „Antysemityzmu nie wywołują Żydzi, tylko antysemici”. Foxman określił uwagi Sorosa jako „wręcz obrzydliwe”. O ile stwierdzenie, że Żydzi mogą wywoływać antysemityzm, jest „obrzydliwością” w ustach Żyda, o tyle w ustach nie-Żyda staje się to już – uwaga, uwaga – oznaką antysemityzmu. W Przejawach napiętno­wano artykuł z prasy holenderskiej zatytułowany „Izrael wykorzystuje tabu antysemityzmu”, ponieważ „autor użył klasycznego antysemickiego stereotypu, że za antysemityzm odpowiadają sami Żydzi”. Podobnie potępiono list do jednej z austriackich gazet, gdyż „oskarżał on Izraelczyków o to, że sami są odpowiedzialni za rozwój antysemityzmu”[21].

Dopuszczalne są dwa wyjątki od dogmatu o antysemity­zmie jako infekującej gojów patologii, która – by zacytować guru Przedsiębiorstwa Holokaust, Daniela Goldhagena – „rozwiodła się z Żydami”, „nie będąc reakcją na jakiekolwiek obiektywnie postrzegane działania żydowskie” oraz pozostaje „niezależna od natury i poczynań Żydów” (jego podkreślenia). Pierwszy wyją­tek jest taki, że antysemityzm może zostać wywołany słusznym postępowaniem Żydów: mimo że otwarte żydowskie poparcie dla ruchu praw obywatelskich bez dwóch zdań wzmogło anty­semityzm wśród białych na Południu Stanów, Żydzi nigdy nie wyrzekliby się odpowiedzialności za wywołanie tego rodzaju antysemityzmu; wręcz przeciwnie – był to raczej tytuł do chwa­ły. Po drugie, choć irracjonalna, patologia gojów wypływa z aż nazbyt ludzkiego uczucia: resentymentu. O ile, jak utrzymywał Nietzsche, „moralność niewolników” wypływała z zazdrości, jaką Żydzi żywili w stosunku do swej autentycznej arystokracji, o tyle w myśl dogmatu Przedsiębiorstwa Holokaust „antysemi­tyzm” wypływa z zazdrości gojów o arystokrację żydowską. Mówiąc krótko: nienawidzą nas, bo jesteśmy od nich tak bardzo lepsi. „Nowy antysemityzm przekracza bariery, narodowości, orientacje polityczne i systemy społeczne”, wyjaśnia Mortimer Zuckerman. „Izrael stał się obiektem zawiści i resentymentu prawie tak samo, jak obiektem nienawiści i resentymentu był niegdyś pojedynczy Żyd”. Trudno nie zauważyć, że dogmat Przedsiębiorstwa Holokaust jest uderzająco podobny do poli­tycznie poprawnej interpretacji amerykańskiej „wojny z terroryzmem”. Arabowie nienawidzą nas albo dlatego, że są po prostu irracjonalnymi fanatykami, albo też dlatego, że zazdroszczą nam naszego stylu życia: wykluczone, żeby przyczyną mogło być nie­właściwe postępowanie z naszej strony – taka insynuacja to nic innego, jak wybielanie „islamo-faszyzmu”. Aby wyjaśnić „przy­czyny ataków na Amerykę”, Jerry Goldberg z The New Yorkera wynajduje gdzieś egipskiego intelektualistę, który stwierdza: „Ci ludzie są po prostu zawistni (…). Talent rodzi zawiść w sercach pozbawionych talentu”. „Naturalne” wyrazy współczucia, ja­kim obdarzyły się nawzajem Izrael i Stany Zjednoczone po 11 września – „Teraz wiecie, co czujemy” (Izrael) i „Teraz wiemy, co czujecie” (Stany Zjednoczone) – mają swą podstawę właśnie w tej ideologii szowinizmu i samousprawiedliwienia. Oto udrę­czone westchnienia wzajemnego współczucia ze strony tych, którzy mają przekonanie nie tyle nawet o własnej niewinności, ile o tym, że na swoje nieszczęście są zbyt doskonali[22].

Nawiasem mówiąc, doktryna zasadniczej żydowskiej nie­winności wyjaśnia także popularność, jaką wśród wielu Żydów cieszyła się książeczka Sartre’a pt. Antysemita i Żyd [w Polsce wydane jako Rozważania o kwestii żydowskiej, Łódź 1992 - przyp. tłum.]. „Jego praca była niezwykle doniosła – rozwodzili się Perlmutterowie – ze względu na przeprowadzony w niej z chirurgiczną precyzją rozbiór klasycznego antysemityzmu”. Z pozoru wydawało się, że książka ta jest ostatnią, jaką mogliby polecać Perlmutterowie – tym bardziej, że Sartre był człowiekiem lewicy. Jakby nie było, punktem wyjścia Sartre’a było przekonanie, że pojęcie żydow­skości jest zupełnie pozbawione jakiejkolwiek treści – poza tą, jaką nadał jej antysemityzm. „Antysemita stwarza Żyda”, jak głosi jego słynne sformułowanie. Jednak wychodząc z tej prze­słanki, Sartre zaczyna argumentować, iż stereotypowe przywary żydowskie są albo wymyślone, albo też zawinione przez antyse­mitę – co oznacza (przynajmniej tak to możemy rozumieć), że Żydzi nie mają żadnych przywar, a nawet jeśli mają, to nie z wła­snej winy. Przeto jeśli występuje wrogość względem Żydów, nie może ona być spowodowana popełnionym przez nich złem. „To nie doświadczenia kształtują jego [tzn. antysemity] wyobrażenie o Żydach, lecz wręcz przeciwnie: w świetle tego wyobrażenia interpretuje on swoje doświadczenia”, i dalej: antysemityzm „poprzedza fakty, które mają go uzasadnić”. Ta filosemicka doktryna z pewnością sformułowana została z przyzwoitych po­budek, jednak jej skutki są opłakane: do czegóż bowiem innego prowadzi, jeśli nie do całkowitego zaniku odpowiedzialności moralnej? „Żydów nie można winić za antysemityzm”, powtarza za Sartrem Dershowitz. „Antysemityzm to problem fanatyków (…). My nie możemy zrobić nic, co wpłynęłoby na chory umysł antysemity” (jego podkreślenie). Reasumując: Żydzi nigdy nie są odpowiedzialni za niechęć, jaką żywią do nich inni – to zawsze wina tamtych, a nie nasza[23].


FAŁSZYWE UOGÓLNIENIA

W pewnych miejscach gniew wywołany brutalną okupacją izraelską bez wątpienia przeszedł we wrogość względem Ży­dów jako takich. Jakkolwiek jest to godne ubolewania, trudno się temu specjalnie dziwić. Brutalna agresja Stanów Zjedno­czonych na Wietnam oraz agresja administracji Busha na Irak wzbudziły uogólnioną niechęć do Amerykanów, na tej samej zasadzie, na jakiej ludobójcza agresja nazistów podczas II woj­ny światowej wywołała uogólnioną awersję do ludzi mówiących po niemiecku. Czy naprawdę powinno nas dziwić, że okrutna polityka okupacyjna państwa, które samo określa się mianem żydowskiego, uogólnia się na niechęć do Żydów? „Gdy Żydów obarcza się zbiorową odpowiedzialnością za politykę rządu izraelskiego”, jednoznacznie stwierdzają autorzy Przejawów, „zawsze jest to formą antysemityzmu”. Na tej zasadzie antysemityzm panuje w Hiszpanii, ponieważ „mass media często mieszają Izrael ze społecznością żydowską”. Ale skoro wielu spośród samych Żydów odrzuca rozróżnienie między Izraelem i światowym żydostwem, co więcej – rozróżnienie takie potę­piają jako antysemickie; skoro główne organizacje żydowskie udzielają bezkrytycznego poparcia każdej polityce izraelskiej, choćby i miała ona charakter przestępczy, a wręcz podsycają najbardziej nieprzejednane tendencje wewnątrz Izraela, tłu­miąc równocześnie wszelkie zagraniczne głosy uzasadnionej krytyki; skoro Izrael prawnie definiuje się jako suwerenne państwo ludu żydowskiego, zaś Żydzi pozostający w diasporze jakąkolwiek krytykę Izraela postponują jako antyżydowską – to trzeba się dziwić, że uogólnienie antypatii do Izraela na Żydów jako takich nie przybrało znacznie większych rozmia­rów. „Każdy, kto nie rozróżnia Żydów i państwa żydowskiego jest antysemitą”, oznajmia w jednym miejscu Chesler, lecz w tej samej książce stwierdza także, iż „Żydzi amerykańscy i inni pozostający w diasporze” muszą zrozumieć, że „Izrael jest naszym sercem i duszą (…), jesteśmy rodziną” (jej podkreślenie). Podobnie włoska dziennikarka, Fiamma Nirenstein, wyznaje: „Żydzi, gdziekolwiek by się nie znajdowali, za cnotę i zaszczyt powinni poczytywać sobie fakt, że utożsamiani są z Izraelem” i zawsze powinni podkreślać, że „jeśli jesteś prze­ciwko Izraelowi, to jesteś przeciw Żydom”. Wydaje się tedy, że antysemickie jest zarówno utożsamianie, jak i nieutożsamianie Izraela z Żydami. „Irańscy propagandyści dążą – jak utrzymuje Schoenfeld – do wymazania wszelkich rozróżnień między Izra­elem, syjonizmem i Żydami”. Tymczasem w magazynie Commentary, współredagowanym przez Schoenfelda, Hillel Halkin zapewnia: „Izrael to państwo Żydów. Syjonizm to przekonanie, że Żydzi powinni mieć swoje państwo. Zniesławiać Izrael, to zniesławiać Żydów” („Powrót antysemityzmu”). Czyżby zatem Halkin i redaktor Commentary także byli antysemitami?[24]

Kiedy ktoś obarcza Żydów odpowiedzialnością za poli­tykę izraelską, łatwo (i wygodnie) jest postponować to jako antysemityzm. Równie łatwo (i wygodnie) jest klasyfikować jako antysemityzm wypowiedzi o żydowskiej władzy. Żydzi zaliczają się obecnie do najbogatszej grupy etnicznej w Sta­nach Zjednoczonych, zaś wraz z władzą ekonomiczną zyskali też znaczącą władzę polityczną. Ich przywódcy wykorzystują tę władzę, często w dość obcesowy sposób, by wpływać na politykę USA względem Izraela. Przywódcy ci dyskontują tę władzę także w innych dziedzinach. Pod przykrywką starań o „odszkodowania za Holokaust”, amerykańskie organizacje żydowskie oraz pojedyncze osoby ze wszystkich szczebli rzą­du i segmentów społeczeństwa zawiązały spisek – to w tym przypadku właściwe słowo – aby szantażować Europę. To z powodu „żydowskich pieniędzy” administracja Clintona wzięła udział w tej akcji wymuszania haraczu, zapewniając decydujące wsparcie na każdym jej etapie – nawet ze szkodą dla amerykańskich interesów narodowych. I kto może na serio wierzyć, że prożydowska stronniczość wielkich mediów nie ma absolutnie nic wspólnego z obecnością wpływowych Żydów na wszystkich szczeblach tych mediów? „Bez wątpienia wśród producentów, reżyserów, szefów studiów i hollywoodzkich gwiazd występują znani Żydzi”, przyznaje Foxman. „Prawdą jest nawet, że żydowska obecność wyraźnie zaznaczyła się w filmach, telewizji i koncernach płytowych”. Tym niemniej, kontynuuje on, „Żydzi, którzy pracują w Hollywood, nie pra­cują tam jako Żydzi, ale jako aktorzy, reżyserzy, kierownicy produkcji, i kto tam jeszcze”, zainteresowani wyłącznie „wyni­kiem finansowym” (jego podkreślenie). Dowód? „To tłumaczy paradoks, którego nie był w stanie wyjaśnić żaden specjalista od spiskowej teorii dziejów: jak to jest, że przemysł filmowy, rzekomo kontrolowany przez Żydów, wyprodukował tak mało filmów poświęconych jawnie żydowskim tematom czy bohate­rom”. Czy to dlatego od 1989 roku Hollywood wypuścił jedynie 175 filmów na temat nazistowskiego holokaustu? Z pewnością postawić można uzasadnione pytania dotyczące tego, kiedy i czy w ogóle Żydzi działają „jako Żydzi”, a kiedy działają jako osoby mające akurat przypadkiem żydowskie pochodzenie. W sytuacjach tego pierwszego rodzaju (które z pewnością mają miejsce) można z kolei zastanawiać się, jaki jest rzeczywisty zakres i ograniczenia owej „żydowskiej władzy”. Na takie py­tania można jednak odpowiedzieć wyłącznie w oparciu o fakty, a nie przez odwołanie się do apriorycznej, politycznie popraw­nej formułki. Wykluczać wszelkie dociekania na ten temat jako antysemickie, to – świadomie, czy nie – zasłaniać Żydów przed uprawnioną analizą sposobu, w jaki używają i nadużywają swej ogromnej władzy. W swym pod innymi względami sen­sownym opracowaniu nt. nowego antysemityzmu, Brian Klug utrzymuje, że „za antysemityzm uznać należy” sytuację, gdy oskarżenia przeciwko Żydom trzymają się antysemickiego ste­reotypu, takiego jak przekonanie o tym, że Żydzi są „potężni, bogaci (…) i dążą do [swych] własnych egoistycznych celów”. Co jednak, jeśli Żydzi swoim zachowaniem wpisują się w ten schemat? Czy nie mogą oni dopuścić się podłości tylko dlatego, że potwierdzałoby to negatywny żydowski stereotyp? Jest to tyleż banalne, co niepoprawne politycznie: silne stereotypy, podobnie jak dobra propaganda, nabierają swej mocy dzięki temu, że zawierają w sobie ziarno – a czasem więcej niż ziar­no – prawdy. Czy ludzie pokroju Abrahama Foxmana, Edgara Bronfmana i rabina Izraela Singera powinni cieszyć się immu­nitetem, ponieważ przypominają stereotypy żywcem wzięte z Der Stürmera?[25]

W Przedsiębiorstwie Holokaust zaproponowałem roz­różnienie pomiędzy nazistowskim holokaustem, czyli syste­matyczną eksterminacją Żydów podczas II wojny światowej, a Holokaustem, czyli instrumentalizacją nazistowskiego holo­kaustu, dokonywaną przez amerykańskie elity żydowskie i ich stronników. Na tej samej zasadzie rozróżnić należy antysemityzm, czyli nie mające żadnego usprawiedliwienia atakowanie Żydów wyłącznie za to, że są Żydami, od „antysemityzmu”, czy­li instrumentalizacji antysemityzmu, wykorzystywanej przez amerykańskie (i inne) elity żydowskie. Podobnie jak Holokaust, „antysemityzm” stanowi ideologiczny oręż, mający odeprzeć usprawiedliwioną krytykę Izraela i potężnych żydowskich inte­resów. Obecnie „antysemityzm”, obok „wojny z terroryzmem”, służy za przykrywkę dla działań łamiących na wielką skalę prawo międzynarodowe i prawa człowieka. Żydzi oddani walce z prawdziwym antysemityzmem muszą w pierwszej kolejności zdemaskować całą manipulację owego fałszywego „antysemi­tyzmu”. „Nie ma oczywistego remedium ani natychmiastowego rozwiązania” problemu antysemityzmu, konkludują autorzy Przejawów. „Nie da się sformułować jednej uniwersalnej strate­gii, która sprawdzałaby się wszędzie”[26]. Ośmielę się nie zgodzić z tym wnioskiem. Mówić prawdę, walczyć o sprawiedliwość: oto sprawdzona strategia walki z antysemityzmem, jak rów­nież innymi formami nietolerancji. Jeśli, jak zgodnie dowodzą wszystkie poważne badania, obecna niechęć do Żydów wiąże się z brutalnymi represjami Izraela skierowanymi przeciwko Palestyńczykom, to oczywistym remedium i natychmiastowym rozwiązaniem jest po prostu położenie kresu okupacji. Całko­wite wycofanie się Izraela z terytoriów podbitych w 1967 roku wybiłoby także potężną broń z ręki prawdziwych antysemitów (a któż może wątpić w ich istnienie?), wykorzystujących izra­elską politykę jako świetny pretekst do demonizowania Żydów. Im głośniej Żydzi sprzeciwiać się będą izraelskiej okupacji, tym mniej będzie tych nie-Żydów, którzy kryminalną politykę Izraela i bezkrytyczne dla niej poparcie (a wręcz inspirację) ze strony czołowych organizacji żydowskich mylnie brać będą za wyraz typowych żydowskich przekonań. Z drugiej strony naj­gorszymi wrogami w walce z prawdziwym antysemityzmem są filosemici. Z tym problemem mamy na ogół do czynienia na scenie europejskiej. Przymykając oko na zbrodnie izraelskie w imię wrażliwości na niegdysiejsze cierpienia żydowskie, ułatwiają oni Izraelowi dalsze podążanie tą morderczą ścieżką, co jeszcze bardziej podsyca antysemityzm i w ostateczności doprowadzić może do samozagłady Izraela. Ta filosemicka po­błażliwość przyniosła równie opłakane skutki w odniesieniu do amerykańskich elit żydowskich. Jak już wspomniałem, w Sta­nach Zjednoczonych elity żydowskie cieszą się niesamowitym dobrobytem. Co nie powinno szczególnie dziwić, to połączenie świetnej pozycji ekonomicznej i politycznej zrodziło w nich poczucie wyższości. Kryjąc się pod płaszczykiem Holokaustu, elity owe udają – a w swym własnym solipsystycznym świecie być może naprawdę w to wierzą – że są ofiarami, zaś wszelką krytykę odrzucają jako przejaw „antysemityzmu”. I z tej zabój­czej mieszanki ogromnej władzy, szowinistycznej arogancji, udawanego (bądź wyimaginowanego) poczucia krzywdy oraz osiągniętej dzięki Holokaustowi odporności na krytykę, zrodzi­ła się straszna lekkomyślność i bezwzględność amerykańskich elit żydowskich. Tuż obok Izraela są one największymi inspi­ratorami antysemityzmu we współczesnym świecie. Głaskać je po główce to żadne rozwiązanie. Trzeba je powstrzymać.

Norman G. Finkelstein, „Wielka hucpa – o pozorowaniu antysemityzmu i fałszowaniu historii”
(Beyond Chutzpah – On the Misuse of Anti-Semitism and the Abuse of History)

http://palestyna.wordpress.com/2010/09/05/norman-finkelstein-nie-tak-znow-nowy-nowy-antysemityzm-placzacy-wilk/#more-4748
Tę małą książeczkę opracowali brytyjscy autorzy chrześcijańscy w latach 1980-1990 i jej celem jest zbadanie spisku światowego żydostwa od czasu założenia „Banku Anglii” Rotszylda, do kierowanej przez Żydów rewolucji bolszewickiej, do współczesnej kontroli Żydów nad zachodnimi mediami i inwazją kolorowych na zachodnie narody chrześcijańskie.

http://www.biblebelievers.org.au/hatred.htm

fragmenty:

Major Robert Williams z Amerykańskiego Kontrwywiadu ujawnił w swojej książce Ostateczny Porządek Świata, że istnieje „ruch Żydowskiej Władzy Świata ukryty w ruchu komunistycznym” i że jeśli mają wygrać syjoniści, to „Anglosasi muszą zostać osłabieni, zmiękczeni, mózgo-wyprani, zmuszeni do mieszania się z ciemnymi rasami”. Przewidywał, że główni stratedzy przyspieszą wybuch III wojny światowej syjonistycznego Izraela wspieranego przez Amerykę i zachód przeciwko światu arabsko-muzułmańskiemu, przypuszczalnie wspieranemu przez Sowietów, ale prawdziwym celem ma być zniszczenie zdolności militarnych i przemysłowych zachodu i komunizmu. Komunizm uważał jako zaledwie chwilowy instrument żydowskich ambicji, oraz przewidział, że żydowskie super-państwo będzie zbudowane na ruinach stworzonych przez taką wojnę. Podsumował to w ten sposób: „Jeśli Amerykanie nie odzyskają swojego rządu i nie zniszczą machiny syjonistycznej, to jej szalone jednostki mogą całkowicie zniszczyć ludzkość.”
[...]

„System bankowy potajemnie wprowadzony do tego kraju w 1694 roku oraz w następnych latach na prawie cały świat, był głównym środkiem przy pomocy którego Żydzi wszędzie przynosili nieszczęście i nędzę. Poprzez ich manipulacje finansowe wywołali większość wojen i problemów ekonomicznych i społecznych. Mogli przejąć rządy i media i w ten sposób stłumić prawdę i propagować kłamstwa. To pozwoliło im ogłupić i wymuszać na ludziach najbardziej samobójcze działania do czasu, kiedy teraz zajmują taka pozycję, która, jak oczekują, pozwoli im na dominację świata poprzez ponadnarodową organizację i jakąś formę niepokonanej policji światowej pod ich kontrolą.”
[...]

W 1912 roku Izrael Cohen napisał książkę o taktyce komunistycznej pt. A Racial Program for the Twentieth Century (Program rasowy dla XX wieku), która okazała się prorocza:

„Musimy zdać sobie sprawę, że najsilniejsza bronią naszej partii są napięcia rasowe. Jeśli będziemy wbijać w świadomość ciemnej rasy, że przez wieki była ciemiężona przez białych, będziemy mogli ukształtować ich zgodnie z naszym planem. Określenia takie jak ‘kolonializm’ i ‘imperializm’ muszą figurować w naszej propagandzie. W Ameryce naszym celem jest wyrafinowane zwycięstwo przez przeciwstawianie mniejszości murzyńskiej białym, w białych zainstalujemy kompleks winy za wyzyskiwanie Murzynów. Pomożemy Murzynom dojść do sukcesu w każdej dziedzinie życia, w profesjach, w świecie sportu I rozrywki. Mając ten prestiż, Murzyni będą mogli mieszać się z białymi i rozpoczną proces, który odda nam Amerykę (i Anglię) naszej sprawie.”

To dlatego nasze kontrolowane przez bankierów TV i przemysł reklamowy ciężko pracują by promować Murzynów i dlatego mamy Murzynów i Azjatów czytających ‘wiadomości’ I zapewniających rozrywkę naszym dzieciom. Jaki sukces odniosła ta propaganda świadczy fakt, że w Anglii wzrasta liczba Anglików podążająca do popełnienia rasowego samobójstwa przez współżycie z ciemnymi rasami i produkcję mieszańców. W ostateczności oznacza to stałe i nieodwracalne zniszczenie Anglii i angielskiego narodu, a to właśnie było dokładnie celem panów pieniądza.
[...]

Chrześcijanie są śmieszni z ich stosunkiem do Żydów ponieważ wierzą, że Jezus Chrystus był Żydem i chrześcijaństwo pochodzi od judaizmu. Obydwa te twierdzenia, choć teraz już dobrze osadzone, to kłamstwa. Jezus nie był Żydem. Był bezpośrednim potomkiem Judy, syna Jakuba. Aszkanazyjczycy (Chazarowie) nigdy nie byli Żydami. Jezus był Galilejczykiem tak jak wszyscy jego uczniowie poza wyjątkiem Judasza, który był edomickim Żydem. To żydowscy faryzeusze i saduceusze byli największymi przeciwnikami Jezusa i w końcu doprowadzili do jego ukrzyżowania. Sam Chrystus wypowiedział najbardziej zjadliwe i karcące opinie o Żydach, którzy obecnie najprawdopodobniej postawiliby go przed sądem za pogwałcenie nałożonych przez nich praw o stosunkach rasowych

Chrystus nazwał Żydów „narodem węży” (Mat. 23:33). Zgodnie z opinią wybitnego biblisty Scofielda, wyraz „pokolenie” w Nowym Testamencie oznacza „rasę”. Chrystus również wydawał się obwiniać Żydów za rozlew niewinnej krwi od początku dziejów (Mat. 23:25). Faktycznie Żydzi używają węża jako symbol swojego plemienia i twierdzili, że kiedy wąż ten obejmie całą kulę ziemską oni dojdą do władzy nad światem.
[...]

Biblia i wielorasowość

Biblia tworząca prawdziwą podstawę wiary chrześcijańskiej, w żadnym miejscu nie mówi o mieszaniu się ras. Ale uczy ona tego, że Bóg jest autorem separacji rasowej i to on pierwotnie rozproszył rasy po świecie przypisując im określone tereny. Boskie prawo reprodukcji mówi, że „wszystko powinno się rodzić w swoim rodzaju” – Księga Rodzaju 1:11. Poprzez promowanie i obronę mieszania ras kapłani stanęli po stronie przeciwników Boga. To nikt inny jak Iluminaci, ONZ i inne przeciwne Bogu grupy postanowiły zniszczyć nadane przez Boga i uświęcone jednostki rasowe.
Za przetłumaczenie i nadesłanie podziękowanie dla Oli Gordon
http://judeopolonia.wordpress.com/2010/09/06/najdluzej-trwajaca-nienawisc-badanie-anty-goizmu/#more-3114
Pozdrawiam.



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:25 
Cottontail pisze:
I te wszystkie nazwiska chcialo sie komus prawdzac? Wow, szacun. A tak naprawde, to malo mnie to obchodzi czy ktos nazywa sie Wyciruch, Bergman czy Wozignoj. Sprawdzcie swoje drzewa genealogiczne, moze tez wam sie trafi, o zgrozo, zydowskie nazwisko. Nie panikujcie...




AHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!! :lol: :lol: :lol:

Ci co najwiecej Zydow nienawidza, przewaznie sa spokrewnieni, stara sprawdzona prawda!



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:33 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1633
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
I znowu wróg nas dzieli na anty, filo i a co mnie to obojetno semitów :)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:35 
Cytuj:
I znowu wróg nas dzieli na anty, filo i obojetno semitów :)

Dokładnie,o to właśnie chodzi :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:37 
Skoro wlasnie o to chodzi, to co ty odstawiasz, @sfath?



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:40 
To samo co i Ty.Mam prawo mieć swoje zdanie.Widzisz coś negatywnego w tym co piszę?



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:45 
sfath pisze:
To samo co i Ty.Mam prawo mieć swoje zdanie.Widzisz coś negatywnego w tym co piszę?


A ty nie widzisz? No to fajnie...

Mamy sie nauczyc wyzszych wibracji milosci, wspolczucia, zrozumienia wobec drugiego czlowieka...
Aha, zapomnialam, Zydzi to nie ludzie...uczuc nie maja. Nawet wyjatki sposrod nich.
Chyba jednak pozostane przy swoim pudelku w tym temacie.



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:52 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 26 paź 2009, 12:44
Posty: 196
Lokalizacja: Police
sfath pisze:
A czytałeś o stosunku Żydów do Gojów?Wiesz co w tej kwestii jest zapisane w Talmudzie? .


A czy to dotyczy każdego Żyda? W tym tekście pojawia się m.in. Olga Lipińska, Dorn, Stuhr, Szymborska itd. A pod spodem jest „Plan Żydów”. Chodzi mi o takie uogólnienie. Nie wiem czy Szymborska jest agitatorką NWO, czy Stuhr należy do tajnych organizacji. Ale chodzi mi oto, ze jest lista osób a pod cele „Żydów”, jakby bycie Żydem miało oznaczać z automatu popieranie NWO i opanowanie świata. Tego czy ktoś jest Żydem czy Niemcem nikt nie wybiera, tak jak nie wybiera się rodziców.

sfath pisze:
Druga wojna nie wybuchła w wyniku takiego myślenia,II wojna była planowana już dużo wcześniej i była wpisana w plan trzech wojen światowych. Jak myślisz przez kogo? I kto sponsorował obie strony konfliktu? .


Chciałbym zaznaczyć, ze nie ważne kto był pomysłodawcą wojny, ważne że zwykli ludzie zabijali się nawzajem, bo wcześniej ktoś im własnie takie etykietki przypisywał i wartościował. Tak samo jest dziś. Młodzi amerykanie jadą na wojny do obcego państwa, gdzie nawet nie umieją wskazać na mapie, strzelaja do obcych sobie osób, których nigdy w życiu nie poznali, a strzelają tylko dlatego bo przeciwnik jest pochodzenia np. afgańskiego i powiedział, ze jest zły, ze jest wrogiem. Traktują siebie jako wrogów a sami są tylko malutkimi trybikami którzy mają zerowy wpływ.


sfath pisze:
Antysemityzm to także wymysł wspierający szatański plan Chazarskich Wężowych Ludzi. .

Oczywiście. Zgadzam się, dlatego jestem przeciwny obydwu skrajnościom. Tak samo się sprzeciwiam jak jest nagonka na jakiegoś historyka, który doszukał się innych faktów, które inaczej stawiają problem holocaustu. Oczywiście, że jest problem z antysemityzmem, że jest poprawność polityczna, przez którą słowo „Żyd” staje się tabu w imie zasady „o żydach mów dobrze albo wcale”.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 16:59 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1633
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Antysemityzm albo właściwiej antysyjonizm, antychazaryzm jest nie dopuszczalny ale już Polakożerstwo jest mile widziane w pewnych kręgach. Ach ta poprawność polityczna.:?

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 17:02 
Cytuj:

Mamy sie nauczyc wyzszych wibracji milosci, wspolczucia, zrozumienia wobec drugiego czlowieka...
Aha, zapomnialam, Zydzi to nie ludzie...uczuc nie maja. Nawet wyjatki sposrod nich.
Chyba jednak pozostane przy swoim pudelku w tym temacie.


Czyli nie powinniśmy mówić prawdy o ludziach którzy każdego dnia mordują innych ludzi w Palestynie,mają inne narody za nic i w imię przekonań o swej wyższości dopuszczają mordowanie dzieci?Tak? Mamy siedzieć cicho i podnosić wibracje podczas gdy w innym miejscu na ziemi dzieją się takie rzeczy?Nie wolno nam nawet zająć stanowiska?Podkreślam nic nie mam ani do Żydów ani do kogokolwiek innego ale są pewne fakty o których wydaję mi się że należy mówić.Też chciałbym aby każdy mógł żyć w świecie pełnym miłości i harmonii ale póki co to jeszcze nie jest taki świat więc może lepiej nazywać rzeczy po imieniu a nie przesłaniać sobie oczy na los innych ludzi.

Sza87 zgadzam się z Tobą i wiem do czego dążysz tak jak Ty wiesz o czym ja mówię,a więc kończę wypowiedż bo właśnie takie tematy mają na celu siać zamęt i wpuszczać nas w maliny.
Pozdrawiam. :winko:



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 17:15 
Gosciu, ja ci naprawde proponuje sprawdzic genealogie...
Wprawdzie twoje argumenty tez sa sluszne, ale mimo wszystko mozesz byc baaaardzo zdziwiony.
I sie moze wtedy okazac ze rozmawiam sobie z Wezowym Czlowiekiem... :twisted:



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 17:26 
Mam wrażenie że mnie atakujesz...A ponoć mamy podnosić wibracje :shock:
Problem polega na tym że Ty mówisz o jednostkach a ja o elitach.Nie wiem po co się unosisz,przecież wystarczy czytać ze zrozumieniem-ja nie atakuję Żydów tylko piętnuje Chazarskie elity będący u władzy większości państw,korporacji i instytucji finansowych.


Ostatnio zmieniony 09 wrz 2010, 17:44 przez sfath, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 17:32 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1633
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
"Żyd" - słowo klucz do awantury. :?
Fajne te programy nam wgrali. :wacko:
Nie kłóćmy się Bracia i Siostry. 8-)

Pokój!

:)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 17:50 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Pamietajcie, zaden zyd nie skala sie tz. normalna praca, i po tym mozna ich poznac. Sa wlascicielami.

Nadaja sobie nowe nazwiska, bo latwiej wszystkich zwodzic.

Jestesmy dla nich zwierzetami.

Oni nie sa zydami, tylko nazywaja sie nimi.

Maja media, wiec tak dlugo beda szkalowac, falszowac , doginac temat, az ludzie uwierza.

Czym wiekszy szum tym wieksze klamstwo.

Robia to z usmiechem na ustach i nie moga sie nadziwic, ze tak latwo nami manipulowac.

Ludzie otworzcie oczy, ktory zyd ma litos, nie ma takich. To sa krokodyle łzy.

Na pierwszy front daja prawde, za ktora stoi peleton klamstw.

Okrutnie krzywdza ludzi. Takie sa fakty.

Mowie tylko o tych zydach, co sie nazwali zydami.

Ps Nie palam do nich nienawiscia, ale nie mam zamiaru ich kochac. Nie mozna zla tolerowac.


Ostatnio zmieniony 09 wrz 2010, 17:53 przez quanta, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 17:53 
Quanta,cóż za niepoprawność! Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 17:56 
Ta lista to bzdura przy co najmniej połowie nazwisk. Co nie zmienia faktu, że w PRLu w okresie "Żydzi do Syjonu" mnóstwo Żydów zmieniło nazwiska. Nie wspominając o okresie II wojny światowej.

Prawda jest też taka, że Polacy to "kundle". Tyle tu wojen przeszło... A jak wojsko szło to bzykało wszystko co się rusza. Więc praktycznie każdy z nas ma we "krwi" Rosjan, Niemców, Austriaków, Czechów, Żydów, Francuzów...



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2010, 18:04 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Kiedy Polacy zrozumieja, ze sa wielkim narodem?

Jest straszna nagonka na nasz narod, bo sie go boja.

Cos w naszych duszach i sercach drzemie pieknego.

Kto ma bezposredni kontakt z Polakiem, wie jacy sa madrzy i pracowici.

Nie ma lepszych zon, matek i mezow niz Polacy.

Ludzie powstanmy z kolan.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 18:10 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1633
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
choone pisze:
Prawda jest też taka, że Polacy to "kundle". Tyle tu wojen przeszło... A jak wojsko szło to bzykało wszystko co się rusza. Więc praktycznie każdy z nas ma we "krwi" Rosjan, Niemców, Austriaków, Czechów, Żydów, Francuzów...

:stop: :shock: :?

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2010, 18:13 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree

Rejestracja: 16 mar 2010, 22:10
Posty: 652
choone pisze:
Ta lista to bzdura przy co najmniej połowie nazwisk.


np.które? :czytaj:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 76 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group