Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 30 mar 2020, 22:53

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
Post: 11 lis 2013, 15:43 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Życie ponad Śmiercią – Świeckie Zaduszki

Obrazek
http://ntv.waw.pl/?p=1874

materiał video:
Świeckie Zaduszki - Sebastian Minor

phpBB [video]

http://www.youtube.com/watch?v=D_mdcRfTZCY
Kod:
http://www.youtube.com/watch?v=D_mdcRfTZCY


Cytuj:
Program zrealizowany przez NTV Warszawa.
Sebastian Minor w rozmowie z Martą Złotnikiewicz omawia m.in.
kwestie śmierci oraz przechodzenia dusz w Zaświaty.



więcej informacji:
Świeckie Zaduszki – rozmowa z tanatoterapeutą Sebastianem Minorem/ Rola światła w rytuale śmierci (Ilona Słojewska)/ Zjawisko “błędnych ogników”
http://monamornak.wordpress.com/2013/11/03/61-swieckie-zaduszki-rozmowa-z-tanatoterapeuta-sebastianem-minorem/

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 11 lis 2013, 15:43 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 17 sty 2014, 8:38 
Wydaje mi się, że myślenie o czym takim jak śmierć hamuje rozwój. Oczywiście należy zadbać o przyszłość i o to, aby ewentualna śmierć nie przysporzyła naszym bliskim problemów (zabezpieczenie firnansowe), ale nie powinny to być kluczowe sprawy.



Na górę
   
 
 
Post: 22 sty 2014, 1:42 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
mnirek pisze:
Wydaje mi się, że myślenie o czym takim jak śmierć hamuje rozwój.


Wydaje zdaje. Na kogo wypadnie na tego bęc.

Analogicznie.

Przychodzi na egzamin z anatomii student i studentka.
Pytanie od profesora:
- z jakiej tkanki zbudowany jest męski organ rozrodczy

Odpowiedź - Pani
- kostnej

Odpowiedź - Pan
- łącznej

Na to profesor.
- Pan zdał, Pani się zdawało.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 6:58 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Zauważyłem, że praca z lękiem przed śmiercią jest najbardziej potrzebna katolikom. Oni się panicznie boją tym bardziej, im większymi są fanatykami religijnymi. Żeby zmniejszyć ten lęk noszą krzyżyki i obrączki z przyspawanymi kulkami, ale to im wcale nie pomaga. Być może właśnie dlatego są religijni z powodu tego strachu, bo inaczej nie byliby religijni. Katolicy trzymaliby się tego życia zębami i pazurami jak to opisał Albert Camus w "Dżumie".



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 7:58 
Ja ze swojej strony polecam michaela newtona, roberta monroe, chico xaviera. Dzięki tej literaturze ja już śmierci się nie boję :D .



Na górę
   
 
 
Post: 22 sty 2014, 9:18 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
MrSpock pisze:
Zauważyłem, że praca z lękiem przed śmiercią jest najbardziej potrzebna katolikom.


Każdemu, każdy kto umrze warto by ogarnął ten temat,
temat i tak go nie minie, statystycznie wg legend,
w okolicach Jezusowej śmiertelni są największe szanse na zmartwychwstanie :)

Cała reszta to w przybliżeniu 100% zgonów.
Czy warto się zatem wcześniej przygotować - wyzwanie jest pewne.
Każdy sam sobie odpowiedzieć potrzebuje.

MrSpock pisze:
Żeby zmniejszyć ten lęk noszą krzyżyki i obrączki z przyspawanymi kulkami, ale to im wcale nie pomaga.


Inni obkopują się gadżetami, parcelami, kompletują złom wszelaki i żyją próbując udawać że śmierci nie ma.
Każdy ma swój sposób.

MrSpock pisze:
Oni się panicznie boją tym bardziej, im większymi są fanatykami religijnymi.
[...]
ale to im wcale nie pomaga.
Być może właśnie dlatego są religijni z powodu tego strachu, bo inaczej nie byliby religijni.


Wszędzie jest szczucie strachem, wyciąganie energii to podstawowa waluta.
Pieniądze to śmieci, czas życia i energia ludzka - to kapitał.

MrSpock pisze:
[...]trzymaliby się tego życia zębami i pazurami jak to opisał Albert Camus w "Dżumie".


Nie tylko katolicy, ludzie którzy żyją dobre utrzciwe życie nie boją się śmierci.

Katolicy także, jako praktycy mają się dobrze i nie mają lęku jak autentycznie podchodzą do swojej praktyki, zamiast szczucia i demagogii - doświadczenie, skupienie się na miłości i współczuciu do bliźniego, a nie tylko rozmawianie o tym. Wspaniała tradycja, niestety nie wszędzie w praktyce urzeczywistniona.

skurg pisze:
[...]polecam michaela newtona, roberta monroe, chico xaviera. Dzięki tej literaturze ja już śmierci się nie boję :D .


Brawo i chwała Ci.
Do Roberta Monroe, dorzucić można kontynuatora myśli - Bruce Moen'a.
i każdą książkę, pracę, słowo, które zmniejsza i uwalnia z lęku przed śmiercią.

mnirek pisze:
nie powinny to być kluczowe sprawy.


Tak się składa, że to podstawowa sprawa, od tego wszystko się zaczyna.
I bez pracy z uwolnieniem lęku przed śmiercią są ogromne blokady i ograniczenia.

Szerzenie postulatów nie zajmowania się lękiem przed śmiercią jest bardzo wspak wszelkim skutecznym uwalniającym z lęku sprawdzonym terapiom, treningom szkolenia, metodom na pełne i spełnione życie - bez lęku na każdym kroku...!

Jak na początku wspomniałem,

Cytuj:
Każdemu, każdy kto umrze warto by ogarnął ten temat,
[...] w przybliżeniu 100% zgonów.


@mnirek - przy 2 poście na forum, głosząc takie tezy wyglądasz jak
opłacany czarno PR-owy pracownik czegoś co żeruje na lęku.
Innymi słowy płaci się ludziom za smarowanie po forach, aby dziwne koncepcje szerzyć.
Propaganda i oczernianie tych którzy robią tu dobrą robotę.

(prawie) Każdy kogo spotkałem, po ogarnięciu się z lękiem przed śmiercią
doświadczalnie wie, że to była jedna z najważniejszych prac w jego życiu.
Każda terapia, praca wyzwanie po tym idzie szybciej luźniej lepiej.
Żyje się ludziom w pełni i po prostu fajnie.

Jedna postać tylko jaką znam, stwierdziła, że nie wie po co jej to było.
Na co usłyszałem wówczas - no na wypadek jakby umarła to będzie wiedziała :)
nie od postaci dodam.

Cytuj:
[...] w przybliżeniu 100% zgonów.


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Różne style - wynik ten sam...


Podsumowując, każdy kto nie ogarnął się z tematem lęku przed śmiercią,
albo komu płacą za sianie fermentu, dezinformacji i czarnej propagandy,
ma podstawy logiczne do negowania istotności tematu.


Cała reszta korzysta na tym, że żyje w pełni, bez lęku i ma się dobrze.

Logicznie podsumowując...

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 9:42 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Zauważyłem,że podoba mi się z urody p. Marta Złotnikiewicz. Jest więc ze mną wszystko OK.
Poza tym, jak widać ma wiedzę ezoteryczną, co czyni ją jeszcze bardziej interesującą.
A w kwestii formalnej, nie ma się czym przejmować, zycie to przejażdżka,tylko problemem dusz dojrzałych jest ból tu doświadczany w starciu z tym wszystkim co identyfikujemy jako zło,które ma tu miejsce. Budzi ono mój głęboki sprzeciw i tak jak potrafię stawiam opór. Nie jest mi wszystko jedno, gdyż mam poczucie emapatii i wiem z jakim bólem żyją ludzie, zwierzeta i nie godzę sie na to.
Dusza moja zwyczajnie tu cierpi, bo nie jest w stanie usunąć tego zła, cierpienia. Że też moja dusza nie wcieliła się w jakiegoś anioła, aby mógł niczym strażak biegać poprzez ten wymiar i łagodzić ludziom ból bytu, pomagać, dawać siłę, miłość i ..prawdę.
W kolejnym wcieleniu, nie dam się zrobić w jajo i wybiorę opcję anielską.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 9:50 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 cze 2013, 19:03
Posty: 225
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Śląsk
O jakim lęku tutaj piszecie?
Wrzucanie śmierci do wora z lękami jest manipulacją.
Coś co nieuchronne nie może być fundamentem lęku.

Ja osobiście nie odczuwam lęku przed śmiercią a jedynie przed umieraniem.
Umrzeć można na tysiące sposobów w mniej lub bardziej przykry sposób.

Nie smierć jest lękiem , ale a proces bezpośrednio przed nią, kiedy uświadamiamy sobie zamkniętą kartę przyszłości kiedy cierpimy i wspominamy. Ból jaki zostaje to w sercach bliskich i to oni mówią:
Jakie to straszne że On/Ona nie żyje
Straszne dla kogo ?
Tylko dla tych co pozostali.

Wokół tematu śmierci jest wiele obłudy
Miałem ciotkę ,która sparaliżowana i ślepa, przeleżała w łóżku 20 lat , zamknięta we własnym ciele. Rodzina modliła się, kładła datki na tacę z intencjami "dobrej śmierci"
Kiedy w końcu umarła, to ta sama rodzina płakała mówiąc: " jakie to straszne , Ona nie żyje !!!"
Byłem jedyną osobą , która w tym dniu była uśmiechnięta i oberwało mi się za pogwałcenie majestatu śmierci.


Teraz nutka uśmiechu

Epitafium


Żyłem z Wami
kochałem i cierpiałem
z Wami
Teraz żyjcie
kochajcie i cierpcie
sobie sami


Jan Izydor Sztaudynger



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 10:28 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Polecam Waszej uwadze to przesłanie w tym super epitafium śp. Jerzego Ficowskiego adresowane do tych co pozostali i idą cmentarną aleją.
http://zarysownik.blogspot.com/2009/10/ ... wiaty.html

Żyjemy nie tylko dla siebie, żyjemy też dla innych, z których każdy jest ...cząstką nas samych, a my niego. Nie ma się czego obawiać, choć prawdą jest to co napisał Nautic.
Cytuj:
Ja osobiście nie odczuwam lęku przed śmiercią a jedynie przed umieraniem.

Nie chcemy aby nasza śmierć fizyczna była bólem dla naszych bliskich. Jednak jak tego uniknąc, kiedy pozostawiamy im często kłopoty, ból w sercu i pustkę w domu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 10:39 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Szaweł pisze:
Dusza moja zwyczajnie tu cierpi, bo nie jest w stanie usunąć tego zła, cierpienia

Odpowiem Ci tu słowami naszej forumowej koleżanki (mam nadzieję, że krotkapilka nie obrazi się za takie określenie Mruga ) , gdyż nie potrafiłbym lepiej tego ująć:
krotkapilka pisze:
Jak zauważyliśmy rozważając cechy egzystencji, cierpienie powstaje z nieznajomości, z braku wiedzy o naturze egzystencji. Cierpimy, ponieważ nie rozumiemy nietrwałości, nie rozumiemy czym jest cierpienie i jak powstaje oraz nie rozumiemy że istnienie jest bezosobowe, czyli się dzieje, a nie że dzieje się nam i że my to kontrolujemy.

krotkapilka pisze:
Cierpimy ponieważ nie widzimy rzeczywistości takiej jaka jest. To jest właśnie niewiedza. Cierpimy ponieważ nie rozumiemy.
Cierpimy, ponieważ wszystko jest dokładnie takie jakie jest, a my nie rozumiejąc tego ciągle próbujemy aby było takie jak chcemy, albo takie jak myślimy, że jest.

krotkapilka pisze:
Zachęcam każdego do przyjrzenia się własnemu ciężarowi jaki nosi, nie uciekajmy od tego. Jeżeli cierpimy to nie uciekajmy. Badajmy to cierpienie. Dokładnie to cierpienie które aktualnie mamy, nie ważne czy jest ogromne, czy jest to tylko trochę nudy jest ono plasteliną z której ulepimy zrozumienie. Oprócz tej plasteliny nic więcej nie mamy. Bierzemy więc ją jako twardą i uformowaną, ugniatamy aż stanie się miękka, wtedy dokładnie ta sama plastelina, która kiedyś była naszym cierpieniem stanie się wolnością od cierpienia. Mamy tylko tą plastelinę, nic więcej nie znajdziemy. Albo z nią pracujemy, albo nie pracujemy wcale, bo nic więcej nie ma ; )


Baaardzooo mooocnooo zachęcam do przeczytania całości:
osmioraka-sciezka-t13102.html

Bo czymże jest lęk przed śmiercią, jak nie cierpieniem.
Ten pierwotny, podstawowy lęk wynika z niewiedzy właśnie - z niewiedzy kim/czym jestem.
Wynika z "wiary w oddzielenie".

Przeciwieństwem lęku (cierpienia) jest miłość, prawdziwa wolność.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 12:49 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Znaczy się, że wszystko jest dokładnie takie, jakim być....powinno, zatem nie należy się przejmować.
Durny jestem więc i głupi, że nie siadłem dotąd pod drzewem - jak Budda, uznając,że to jest najwłaściwsza postawa- być i nie być, zarazem. Wszystko jest zatem O.K. tylko ja to żle postrzegam. Może to i racja, stać z boku, w nic się nie angażować i czekać - niech inni zrobią co trzeba. Skąd to ja znam te postawy i dlaczego pogardzam takim cwaniactwem? Przecież w życiu nic się nie zmieni, nie dzieje, jeśli nie włoży się w to energii, pracy, myśli twórczej, aktu woli, pomysłu itd. Ktoś ten wysiłek, trud, yzyko musi ponieść, spocić się, pomartwić, zetrzeć z innymi - hamulcowymi, niszczycielami, destruktorami, itd. Nie rozumiem tego co napisała krotkapilka. Gdyby nie wysiłek pokoleń, to czyż mogłbym pisać na tym forum poprzez internet? Prosze o pomoc - wyjaśnienie - gdzie błądzę?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 13:00 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
A oto moje doświadczenie:
Bałam się śmierci od dzieciństwa aż do momentu który nadszedł po wielu latach pracy nad sobą, gdy nabrałam przekonania, że reinkarnacja jest faktem. Postrzegam swoje życie w tym kontekście, dało mi to wiele odpowiedzi na pytania, na które tkwiąc mentalnie w katolicyzmie nie miałabym szans sobie odpowiedzieć. Czuję się spokojniejsza i szczęśliwsza, lepiej rozumiejąca siebie samą i okoliczności mojego życia, otoczenie, ludzi wokół mnie.

Tego życzę drugiemu człowiekowi.

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 13:06 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Mało da praca z osobą,która boi się śmierci.Strach jest również jakąś nieodłączną częścią życia.
A im bardziej ktoś jest wierzący ,tym więcej pytań rodzi się gdy jest już stary,a wiele więcej w momencie gdy czuje,że koniec nadchodzi...
Strach szybko minie w momencie opuszczenia ciała...a potem jest albo zdziwienie,albo od razu stan nieopisanej błogości
Wszystko zależy od danej osoby i przemnóstwa czyników z jej życia

p.s.
nie oglądałem tego filmiku



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 13:13 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
Mirek pisze:
Odpowiem Ci tu słowami naszej forumowej koleżanki (mam nadzieję, że krotkapilka nie obrazi się za takie określenie Mruga )

nie obrazi, jest mi niezmiernie miło Mruga

Cytuj:
Przeciwieństwem lęku (cierpienia) jest miłość, prawdziwa wolność.


Tak samo myślę, nawet mi się wydaje, że strach nam "pomaga" nie widzieć tej miłości, bo nie chcemy się zgodzić, że wszystko jest w porządku.

Ja uważam, że każdy rodzaj lęku jest pochodnym lęku przez śmiercią ale ten sam lęk jest tez naszym najlepszym nauczycielem.
We mnie praca z lękiem przed śmiercią, lub nawet próba poznania go wzbudza najwyższy podziw, bo ja przeszłam przez piekło zanim sobie uświadomiłam, że to piekło było napędzane własnie tym strachem. Zanim to zrozumiałam, byłam już hipochondrykiem z całą masą przeróżnych lęków, z którymi walczyłam ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 13:23 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 886
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Pewne rzeczy bym obecnie ujął inaczej, wiele dodał - przybliżam się -wiec mogę ujrzeć więcej detali...

Jednak zastosowanie pozostaje- odnośnie pracy ze strachem.

http://davidicke.pl/forum/smierc-droga-do-wolnosci-t8313.html

http://davidicke.pl/forum/otwieranie-bramy-serca-odlaczanie-sie-od-matrixa-t9806.html



W ciemności świeci światło - spokojnym blaskiem, ciemność wpada w nie, otacza, jedno wynika z drugiego - przenikają się nawzajem- TERAZ .... grające cienie i przebłyski blasku… nie pojmuję… stare echo ludzkiego nawyku … mógłbym próbować ... ale umysł gdzieś zgubił się po drodze- zresztą, nawet nie wiem, kto jest tym, który mógłby się zastanawiać nad czymkolwiek.


Nie... w tym "miejscu" to nie jest potrzebne- ponad czasem, przestrzenią... szybkie zbadanie proporcji, tak, to jest to- kluczowa kwestia, aby wytrzymać napór ciśnienia – pomiędzy ciemnością a ogniem światła.
Przyjąć to takim jakie jest… spoglądam i patrzę w okno środka, dziwne odczucie- jakbym dotykał wody, ale to nie woda…ogień może ?

A w tym widzę Odbicia i obrazy zawarte w odczuciu. Daleka droga poprzez grę cieni i przebłysków światła. Widzę w sobie, daleką przeszłość i przyszłość... a może to już było.....przebłyski - długiej drogi.... zbyt duże przeskoki z jednego końca na drugi, aby TO dostrzec w ukryciu …. ale teraz dostrzegam, spoglądam do środka... wydaję się nie mieć końca.

W doskonałej równowadze - nie odrzucam niczego, nie akceptuję niczego ostatecznie...Być może uda mi się nie zostać rozszarpanym na kawałki przez ciemność…. już raz tego doświadczyłem- nie czuję jednak wyrzutów – to było konieczne aby ułożyć się na nowo. Wchodząc w nowy świat pobieram nowe wzorce- stare muszą odejść...przestrzeń musi być płynna aby je utrwalić, skrystalizować. Jest to bolesny proces ale konieczny- uwalniający, nie uciekam- przyjmuję ze zrozumieniem i wdzięcznością.

Światło ognia oczyszcza, ale potrafi też oślepić i pociągnąć w iluzję, jeśli takowej będziemy się trzymać. Pamiętam jednak o zakotwiczeniu w sobie- to jak latarnia na nieskończonym oceanie- pierwotny punkt zaczepienia scalający pamięć całości siebie. Nie ma odwrotu i ucieczki przed całością siebie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 13:24 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Nadal nie dowiedziałem się gdzie błądzę? HELP



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 13:34 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Szaweł patrzysz tylko z perspektywy tego subiektywnego umysłu i ciała jakim domniemam jest mężczyzna o niku Szaweł.Nie zdarzam się bo jest "okazja" a jestem tylko tym.Subiektywne.Odcięcie.

Można inaczej a wtedy strach bardzo maleje choć np.u mnie nadal czuję się CZASEM nieswojo na myśl o śmierci.Taki schemat nam wdrukowana.Lęk że to koniec.Ale praktykując to się gubi bo wyrywa się takie myśli z umysłu jak zadry albo haczyki . I coraz bardziej czujesz to ... że nie jesteś tylko tym ( tak powiedział mój Nauczyciel w przybliżeniu ) mała,zestrachaną kupką białka we wszechświecie. A czym ?

Nie jesteś TYLKO tym Szawlem jak chcą abyśmy myśleli.Ze po nas choćby potop więc można kraść czy oszukiwać.Ego czyli "odzielające" się chciejstwo.Nie można temu ulec a pracować nad tym by "wyjść" z tego schematu w głowie

Pozdr.


Ostatnio zmieniony 22 sty 2014, 13:36 przez Punkt Mu, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 13:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
Szaweł pisze:
Nadal nie dowiedziałem się gdzie błądzę? HELP


nie wiem co Ci powiedzieć, wiesz, Twoja droga jest bardzo unikalna, raczej nie ma nikogo w całym wszechświecie, który szedłby taką samą drogą, więc nie bardzo jest sens szukać pomocy poza sobą. Chyba nikt nie może Ci tak naprawdę pomóc. Masz pewne swoje rozważania i szukasz potwierdzenia, upewnienia czy idziesz w dobrym kierunku, ale czy ktoś to może wiedzieć? Czy zaufasz komuś, kto idzie zupełnie inną drogą? A co jeśli jesteś sam i łodzią i sterem i wyspą do której płyniesz? Może masz już wszystko czego potrzebujesz, może bliżej niż Ci się wydaje? A co jeżeli Ty sam jesteś zarówno pytaniem i odpowiedzią?
Zobacz ten prosty fakt, że jesteś, zobacz to co widzisz, co słyszysz, o czym myślisz, co czujesz - dokładnie w tym momencie. Może tam znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania, nie wiem, a Ty wiesz? Może sprawdź to.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 13:37 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Szaweł.
Nikt Ci na to pytanie nie odpowie w sposób,któryby do Ciebie dotarł.Wielu jest takich ludzi jak Ty.
Mógłbyś usłyszeć : "stop,zatrzymaj si ę..przyjrzyj się temu,przyjrzyj się sobie,swojemu wnętrzu,otoczeniu.."
Niewiele by to pewnie dało -to tylko słowa,które nie dotrą do ludzi,którym pasmo życia podkłada kłody pod nogi.

Ale musisz wiedzieć chyba jedną rzecz :
Nic nie może przecież wiecznie trwać.Co zesłał los trzeba będzie...zwalczyć.
Bardzo długo sobie to ja powtarzałem,a stało się wewnętrznym nawykiem.
Zakodować i zapamiętać. Mruga
Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 14:23 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
dar66 pisze:
Nic nie może przecież wiecznie trwać.

Dokładnie! Wszystko w końcu przemija.
dar66 pisze:
Co zesłał los trzeba będzie...zwalczyć.

To też minie... :tak:
Szaweł pisze:
Nadal nie dowiedziałem się gdzie błądzę? HELP

Jak już było powiedziane, odpowiedzi możesz tylko ty sam odnaleźć.

Zacznij może od tego kim jesteś? Czy na pewno jesteś tam jakiś ty błądzący, poszukujący, zadający pytania...
Czy istniejesz ty, czy istnienie jest osobowe?

Czy na pewno urodziłeś się? Kiedy się narodziłeś - z jaką dokładnością możesz określić moment twojego pojawienia się? Co do dnia, godziny, minuty, sekundy..?
Czy narodziłeś się w momencie porodu, czy raczej bardziej w momencie poczęcia?
Jeśli w momencie porodu - to w którym momencie: kiedy pojawiła się twoja głowa, czy jak już wyszedłeś cały? A może dopiero jak odcięli ci pępowinę?
Jeśli w momencie poczęcia, to analogicznie: kiedy dokładnie - gdy "zwycięski" plemnik wwiercił się w komórkę jajową? czy może... itd...

Czy potrafisz sobie wyobrazić, że kiedyś nie istniałeś lub, że możesz przestać istnieć?
Czy istnienie może nie istnieć?

Kiedy umrzesz - gdy przestanie "pracować" mózg, czy może serce? A może kiedy włosy przestaną rosnąć (ponoć niektórym rosną po śmierci), czy kiedy umrze ostatnia komórka, ciało ostygnie...???

Jesteś ciałem? Umysłem? Ciałoumysłem? Duszą?

Ciało w większości składa się z wody, codziennie ją pijesz - możesz określić w którym momencie woda staje się tobą, twoim ciałem?

Co cię oddziela od powietrza którym oddychasz?

Możesz określić granice tego czym jesteś (czym uważasz, że jesteś)?
Gdzie jesteś ty, gdzie się kończysz, a zaczyna się to, co tobą już nie jest?
Wierzysz, że istnieje aura (wokół ciała człowieka)? A może wiesz to?
Jak to jest z tymi granicami w przestrzeni i w czasie - da się je określić, czy choćby wyobrazić?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2014, 14:45 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
To może tak:
Uświadom sobie, że TY sam, prawdziwy TY (Twoje JA) istnieje obiektywnie w hiperprzestrzeni, złączone z Bogiem, który jest stworzycielem i energią tego świata. TY doczesny to tylko awatar poruszany / animowany przez CIEBIE prawdziwego tj. nieśmiertelnego. Teraz istniejesz przez jakiś czas (czas życia doczesnego) równolegle w obu tych wymiarach: wiecznym i doczesnym. Awatar się zużywa, w pewnym momencie trzeba go pożegnać i skupić się na swoim wiecznym bycie. Bogaty w doświadczenia z doczesności po prostu odchodzisz (wracasz).

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 sty 2014, 10:21 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Podsumowując, ponownie temat zawalany jest czkawką egzystencjalną.

Jak ktoś nie wie nie potrafi nie umie - to niech się nauczy.
Jak sam nie potrafi siebie nauczyć - niech idzie gdzie go nauczą.

Można zacząć od 100 dniowej praktyki - opisana jest na forum.
Zrobić jedną i później pare następnych.

Przez 3 lata porobić pokłony - także opisane na forum.
Energia się przestawi będzie wiedział.

Albo iść gdziekolwiek gdzie się czuje i trenować.

BIADOLENIE zawala tylko przestrzeń wyciąga energię z ludzi
i marnuje ich czas. System jest prosty.

Źle - zrób trening.
Dobrze - stabilizuj - utrzymaj efekt.

Wszystkie inne pytania - patrz powyżej.

Jak ktoś nie robi swojego treningu to jakby stał w krzakach
i rozmyślał o wyprawie w andy, nie mając ani butów, ani mapy
ani kasy na jedzenie w trasie, ani ubrań, itp.

I na każdego napotkanego przechodnia wywala swoje żale.
Robi się śmietnik.

Całość wątku nadaje się do przeniesienia do tematu
Śmierć - gorzkie żale, rozmyślania i czkawka egzystencjalna.

Jakie są wyniki, jakie masz wyniki, niech każdy sobie odpowie
i zrobi coś z tego, inaczej pasożytuje tu na ludzkiej uwadze energi.

Nie wie co zrobić, są podane metody.
Wie, niech robi sam.
Nie chce niech nie robi.

Zbędne gadanie, to uwstecznianie, tu jest tysiące postów a jakie wyniki?
Po czasie część dalej marudzi i próbuje zrobić to samo i mieć inne wyniki.
Część zaczyna po prostu robić.
Część gdzieś sobie idzie i robi gdzieindziej swoje.

Proste.

Konkretem się zająć.
Tłumaczyć teksty.
Wstawiać ciekawy materiał.
Opracować ciekawy materiał.

A najważniejsze coś samemu z sobą zrobić.
Zamiast tylko o tym pisać.
Pokolenie egzaltacji facebooka i przegadywania energii.

Zatem proszę o konkretne wstawiani np:
- ciekawy materiał
- mi pomogło:..... i z doświadczenia opis
- poukładało mi się po lekturze: linka namiar na książkę itp

Metody materiały konkrety, reszta zostanie wywalona do kosza.
Podania do szuflady, wahania, marudzenie, w dziale filozoficznym.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group