Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 0:35

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Potas
Post: 05 lut 2014, 8:15 
Cytuj:
Już to raz udowodniłem w wątku o witaminie C i nie mam ochoty się powtarzać. Jak masz czas to poczytaj.

Jakoś nie mogę znaleźć.
Cytuj:
skurg, może Ty udowodnij, że kwas l-askorbinowy stosowany tam jest pochodzenia naturalnego.

Ja mam udowadniać? Ja wieżę że jest pochodzenia naturalnego. Ale może się mylę dlatego proszę o informacje jeśli jest inaczej.
Cytuj:
A co do cen - jaka jest różnica pomiędzy ceną Vitacoru kupionego przez dystrybutora, który jest zarejestrowany w tej sprzedaży sieciowej, a jaka jest cena zakupu przez KLIENTA ostatecznego (detalisty, chorego, naiwnego - jak zwał, tak zwał)?
A jeszcze - jaka jest cena Vitacoru w zakupie iluś tam sztuk? Po zrobieniu limitów? Jaka jest cena dla Dystrybutora na szczycie piramidki lokalnej? Polskiej? Europejskiej?

Oh really? A dlaczego nie kupujesz chleba bezpośrednio od piekarza, tylko łazisz do supermarketu czy innego sklepu? Dlaczego po truciznę chodzisz do apteki zamiast kupić sobie bezpośrednio z fabryki kartelu farmaceutycznego, ominiesz detalistów, dystrybutorów na szczycie piramidki lokalnej, polskiej, europejskiej? :bangheadwall:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: Potas
: 05 lut 2014, 8:15 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 05 lut 2014, 18:44 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 143
Cytuj:
Ja mam udowadniać? Ja wieżę że jest pochodzenia naturalnego. Ale może się mylę dlatego proszę o informacje jeśli jest inaczej.

A my wierzymy,że jest pochodzenia nie naturalnego ale może się mylimy wiec prosimy o informacje

Jeśli ktoś chce kupić i przyjmować dodatkowo witaminy to polecam zainteresować się produktem Special Two,które tanie nie jest ale przynajmniej za ok 135zł(na allegro taniej) mamy180 tabletek wystarczających na 90 dni http://nowfoods.sklep.pl/special-two-18 ... -p-79.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 06 lut 2014, 20:41 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
skurg - ależ ja kupuję chleb bezpośrednio od piekarza! Nie chodzę do żadnego supermarketu - chyba by mnie poje......
mało tego - nie odwiedzam żadnej apteki, a spozywam rośliny, które są naturalnymi "suplementami", więc o czym Ty ze mną piszesz? To nie onet, tu są normalni ludzie, a nie 'zahipnotyzowani".
Poza tym - zapomniałeś, że marża w sklepie to nie to samo, co wieloktorna "marża" systemu piramidalnego. Tu zarabia pośrednik pośrednika pośrednika pośrednika żony pośrednika pośrednika, mało tego - wszyscy po drodze twierdzą, że działają dla dobra klienta ostatecznego. I to ma być system przyjazny dla chorego?
Nie, to biznes.

I zauważ, że cały czas piszemy, że Rath jest mądrym facetem i idea jest piękna - buntujemy się tylko przeciw finansowym kombinacjom. Chyba widzisz, że całe to forum jest przeciw okradaniu i biznesowym kombinowaniu?
To co Ty z tym pochwalaniem zarabiania w piramidce ffnansowej na "naturalnych" suplementach? Tu chcesz to chwalić? Bez sensu przecież. To element układanki Matrixa.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 06 lut 2014, 22:03 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Chciałam tylko zaznaczyć, że to nie jest wątek o suplementach dr Ratha, może warto taki założyć i tam prowadzić dyskusje na ten temat :)

Jagabaga, nie wiem czy to widzisz, ale już w którymś z kolei wątku piszesz o swoich problemach zdrowotnych, podkreślasz, że lekarze zdiagnozowali to czy tamto, ale nie pomogli. Dlaczego więc szukasz pomocy w aptece? Dlaczego chcesz łykać kolejne suplementy i pigułki? Dostałaś dużo wskazówek z czym popracować: dieta, emocje... a chyba to trochę olałaś. Może warto jeszcze raz przemyśleć sprawę Twojego "leczenia". Tutaj nikt Ci aptecznych specyfików nie poleci i hot-doga na zakąskę i dalszego obwinianie innych ludzi za niepowodzenia w swoim życiu.

Nie wiem czy znasz tą metodę - moim zdaniem warta wypróbowania, jeśli nie znasz konkretnej przyczyny swoich dolegliwości - potraktuj ciało całościowo, niech samo zacznie się naprawiać. No a do tego koniecznie praca z emocjami, własnymi przekonaniami itd, bo może to właśnie tutaj tkwi przyczyna.
http://davidicke.pl/forum/samoleczenie-metoda-bsm-t513.html
W którymś poście jest link do ściągnięcia całej książki Uchnasta o samoleczeniu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 06 lut 2014, 22:11 
Cytuj:
To co Ty z tym pochwalaniem zarabiania w piramidce ffnansowej na "naturalnych" suplementach? Tu chcesz to chwalić? Bez sensu przecież. To element układanki Matrixa.

Ale o czym ty piszesz? Kupuję od polskiego przedstawicielstwa Dr Ratha w Warszawie! Jakiej piramidce finansowej?



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 06 lut 2014, 22:40 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
ostatni off w tym temacie - przepraszam autora za spam.

fundacja dr Ratha sprzedaje suplementy w piramidce finansowej.
jak nie wiedziałeś o tym, to już wiesz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 07 lut 2014, 9:50 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 01 sie 2013, 14:57
Posty: 135
Ariessa pisze:

Jagabaga, nie wiem czy to widzisz, ale już w którymś z kolei wątku piszesz o swoich problemach zdrowotnych, podkreślasz, że lekarze zdiagnozowali to czy tamto, ale nie pomogli. Dlaczego więc szukasz pomocy w aptece? Dlaczego chcesz łykać kolejne suplementy i pigułki? Dostałaś dużo wskazówek z czym popracować: dieta, emocje... a chyba to trochę olałaś. Może warto jeszcze raz przemyśleć sprawę Twojego "leczenia".
http://davidicke.pl/forum/samoleczenie-metoda-bsm-t513.html
W którymś poście jest link do ściągnięcia całej książki Uchnasta o samoleczeniu.


Ariessa, nie nie olałam niczego. Ale widzisz, jest tyle sprzecznych informacji, że nie łatwo wybrać ziarna od plew. Mam w domu całą stertę książek, czytam różne strony i fora. Przez wiele lat podczytywałam forum Biosłone. Nie umiałam do konca się zastosować, bo nie ze wszystkim się zgadzałam. Poza tym miałam informację od byłych forumowiczów, że to co stosowali jak koktail im zaszkodziło i żebym nie stosowała. To tylko ptrzykład. Zresztą tu na forum też jest temat o tym co naprawdę jeść. Ale ja nie wiem co z tego jest prawdą a co nie. Jedni zalecają mięso, inni odradzają. Dieta Pięciu Przemian wskazuje na przygotowywanie posiłkow wg schematu i do tego tylko gotowane. Gdzieś indziej czytam, że musi być żywe jedzenie. Przecież są ludzie co zyją 85 lat np. moj teść, który przeszedl zawal w wieku lat 50 a potem aż do śmierci w wyniku wypadku samochodowego był zdrowy. Jadł przeciętnie, chleb, biale sery, stolowal sie na co dzień w takim domu seniora, gdzie chodzil spotkac się z ludźmi i sobie tam zjeść. On wzorowal sie np. na Ojcu Grande, pil gotowaną herbatę, jedno jablko dziennie i wcale z jedzeniem nie cudowal. Pamięc mial wybitna, sprawność też. Więc nie wiem jak w jego przypadku, czy przypadku moich sąsiadów, którzy jedzą normalnie, stara polska kuchnia z cukrem i pszenicą, mają prawie 90 lat i są sprawni. Sami sprzątają, robią zakupy, gotują, nie widac po nich wieku. A dodam, ze u nas środowisko zatrute. No i zapomniałabym jedzą mięso i warzywa ze sklepów, z nie eko.

Jak to się ma do tego, że ktoś nam mówi jedz to nie jedz tamtego. Mój mąż je byle co od zawsze i jest zdrowy jak koń. Nie zwraca uwagi na konserwanty, je parówki. Badania ma idealne, żadnych problwmów zdrowotnych. Nigdy się źle nie czuje nie boli go głowa. Jego choroba to katar dwa razy do roku.

Wątek o potasie zrobiłam, gdyż nie miałam gdzie o to zapytać. Wydaje mi sie, że w każdym temacie może znaleźć się coś ciekawego. Zreszta pisałam, że ja jem wiele wartościowych rzeczy, ale jakoś nie widzę poprawy. Nigdy nie brałam produktów syntetycznych, dopiero od niedawna. Co do metod leczenia to każdy musi wybrac swoją.

Ja postanowiałam choć przez krótki czas pouzupełniać niedobory, potasu, magnezu i D3. Uważam, że na dzień dzisiejszy są mi potrzebne. A skoro są wątki o np. D3, Naltreksonie itd. to dlaczego nie może byc o potasie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 07 lut 2014, 12:45 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Jagabaga, nie chodzi o to, że wątek o potasie jest niepotrzebny. Anetka na poprzedniej stronie podawała najlepsze źródła potasu w pożywieniu

(zawartość potasu w 100 g produktu)
morele suszone – 1666 mg
figi suszone – 938 mg
awokado – 600 mg
banany – 395 mg
ziemniaki – 357 mg (w przypadku gotowanych, potas jest wylewany razem z wodą)
seler – 320 mg
kiwi – 290 mg
pomidory – 282 mg
grejpfruty – 277 mg

Potas z pożywienia jest w połączeniu z innymi ważnymi składnikami. W tabletce masz tylko potas, wyizolowany. Tak samo z innymi witaminami czy minerałami, np wit C - razem z bioflawonoidami działa lepiej niż samodzielnie.
Dawka dobowa dla dorosłych to jest 2000mg potasu, a terapeutyczna może być większa (3500mg).
Zatrucie – dawka 18000 mg może spowodować zatrzymanie akcji serca.

http://www.janus.net.pl/rda_sona.htm

Masz rację, jest dużo sprzecznych informacji i dlatego jeśli nie ciągnie Cię w żadną stronę, to pewnie trzeba spróbować na sobie, bo nikt Ci nie zagwarantuje, że jedząc to czy tamto będzie dobrze. Co działa na jedną osobę, może nie zadziałać na inną. Mąż je parówki i ma się dobrze, ale nie wiadomo jak na Ciebie to podziała. Dziadek i sąsiedzi mieli tradycyjną dietę i się dobrze trzymają, ale wielu ludzi na takiej diecie ma poważne problemy zdrowotne.
Wielu ludziom pomogły posty lecznicze, oczyszczanie organizmu, niektórym pomaga dieta Atkinsa czy Kwaśniewskiego, innym przejście na witarianizm. Nie będziesz wiedziała co Tobie pomoże, dopóki nie spróbujesz.
Jagabaga pisze:
Organizm trzeba traktować całościowo, bo nie działa niezależnie. Jacolo ma bardzo dużo racji, bo pojedyńcza witamina czy minerał, może nic nie zdziałać a zaszkodzić.

Do niedawna nie brałam nic. Bóle stawów, które trwają wiele lat nie dają mi żyć. Utrudniają normalne funkcjonowanie. Stąd zrobiłam badnia, żeby znaleźć przyczynę. Zaczęłam więc w jakiś sposób sobie pomagać.
Szczerze mówiąc nie znam ludzi którym nic nie dolega.

Czytałam sporo ostatnio, bo u mnie to coś podchodzi pod tabulopatie, ale żaden lekarz nie wie co mi dolega.
Mam za dużo wapnia we krwi a za mało fosforu. Poziom potasu we krwi w normie, ale wydalam dwa razy ponad normę.

U mnie generalnie wiele organów źle pracuje.
Moje dziećiństwo, aż do teraz to pasmo permanentnego stresu. Nie chcę o tym pisać, ale moje życie nie należy do łatwych. Całe życie przesiąknięte jest strachem, bólem.

Poza bólami głowy, innych problemów zdrowotnych teoretycznie nie odczuwałam. W wieku ok 20 lat miałam już piasek na nerkach i podwyższony wapń we krwi. Mając 24 lata usuneli mi tarczycę z powodu guzków. Leków nie brałam, a powinnam, bo teraz mam nowe guzki i niedoczynność.

Mam też TIA to takie przemijające ataki niedokrwienne. Wygląda mniej więcej jak udar tzn. dętwieje mi ręka, noga, usta, język, nie mogę sobie przypomnieć jak się nazywam, mam zawroty głowy.
Poza tym przy pobieraniu krwi bardzo często robi się skrzep.

Bóle stawów rozpoczęly się jakieś 8 lat temu, na początku były mniejsze i obejmowały kolana. Może to zwapienia tkanek a może coś innego. Teraz już boli mnie niemal wszystko. Radzę sobie ziołami, Piaceledine, olejami itd.

Jest to dla mnie dość ważne, bo prawdopodobnie jestem obciążona rodzinnie miażdżycą. A miażdżyca to coś innego niż to co podaje medycyna akademicka. Miażdżyca to zwłónienia naczyń. Ja mam zwłóknienia na zatawkach serca i wapnicę nerek. Ta wapnica to jakaś scheda po rodzicach choć nikt tego nie badał, bo rodzice umarli mając po 50 lat.

Nigdy aż do teraz się tym nie interesowałam, ale widzę, że podobne problemy zaczyna mieć moje dziecko i zanim umrę chciałabym odnaleźć przyczynę naszych chorób, żeby jej to nie zajeło pół życia i żeby wiedziała na wszelki wypadek co robić itd.


To po kolei. Napisałaś, że nie znasz nikogo, komu nic nie dolega. A mąż? Dziadek? Sąsiedzi? Niby zdrowi, ale nie do końca?
Sama stwierdzasz, że jeden suplement nic nie da, że trzeba całościowo. Nic nie da wlewanie wody do garnka, gdy w nim ciągle będzie dziura. Najpierw trzeba dziurę załatać, a potem uzupełniać wodę.

Wymieniasz szereg problemów, które prawdopodobnie mają związek ze stresem w Twoim życiu. To mogło spowodować problemy z tarczycą. Usunięcie tarczycy i zaniedbanie (niebranie leków) z kolei wpłynęło na dalsze problemy ze stawami, nerkami, teraz problemy z sercem...

Może to genetyka, a może złe nawyki żywieniowe przekazywane z pokolenia na pokolenie (chociażby niedobór jodu i selenu) i za dużo stresu. Tu musisz sobie sama przeanalizować jak to było u rodziców, jakie mieli życie i jak jest teraz u Twojej córki, czy też nie wygląda to tak jak w Twoim przypadku.

Poza tym dużo eksperymentujesz z róznymi specyfikami, zioła, witaminy i inne preparaty, a przy hiperkalcemii podobno trzeba ostrożnie z witaminą D. Próbujesz uzupełniać różne niedobory nie eliminując przy tym źródła problemów, więc z góry takie działania są skazane na niepowodzenie.

Cytuj:
Stężenie wapnia zależy od jego podaży z pokarmem, stopnia wchłaniania z jelit, mobilizacji z kości i jego stopnia wydalania wraz z moczem. Witamina D oraz hormon przytarczyc – parathormon – zwiększają wchłanianie wapnia z przewodu pokarmowego, pobudzają jego mobilizację z kości oraz hamują jego wydalanie z moczem.
[...]
Zwiększony poziom wapnia występuje w:

-nadmiernym wchłanianiu wapnia z przewodu pokarmowego;
-nadmiernym uwalnianiu wapnia z kości spowodowanym zwiększonym wydzielaniem hormonów tarczycy, niektórymi nowotworami czy przedawkowaniem witaminy A;
-zbyt małym wydalaniu wapnia z moczem, spowodowanym stosowaniem leków tiazydowych (zatrucie glinem).

[...]Hiperkalcemia (zbyt wysokie stężenie wapnia we krwi) z kolei charakteryzuje się zaburzeniami czynności nerek (zaburzenie zagęszczania moczu, wielomocz), przewodu pokarmowego (nudności, wymioty, zaparcia), serca (tachykardia, dodatkowe skurcze), obwodowego i ośrodkowego układu nerwowego (depresja, senność, osłabienie odruchów ścięgnistych).

Cytuj:
Kiedy wapń zamiast w kościach, znajduje się we krwi...

Odpowiednia podaż wapnia zapewnia nam mocne kości oraz sprawne funkcjonowanie mózgu, układu nerwowego, mięśni i układu hormonalnego. Nadmiar wapnia we krwi (hiperkalcemia) nie jest jednak korzystny dla zdrowia. Gdy stężenie tego minerału znacznie przekracza 2,6 mmol/l, procesy, w których uczestniczy wapń, mogą zostać zaburzone. Jak wykazali naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego, w niemal 90% przypadków za stan ten odpowiedzialna jest nadczynność przytarczyc, ale hiperkalcemia może być również wynikiem stanów chorobowych, przyjmowania niektórych leków lub przedawkowania suplementów z wapniem i witaminą D.

Objawy hiperkalcemii
W szyi zlokalizowane są cztery gruczoły przytarczyc, które regulują stężenie wapnia w organizmie. Jeśli co najmniej jeden z nich przestaje funkcjonować prawidłowo, minerał ten jest stopniowo wydalany z kości do krwiobiegu. Z czasem utrata wapnia z kości może powodować osteoporozę i złamania, a nadmierne stężenie wapnia we krwi może przyczyniać się do kamieni w nerkach i pogorszenia funkcjonowania nerek. Właśnie dlatego wysoki poziom wapnia we krwi powinien zmotywować do badania poziomu hormonu przytarczyc.

Dopóki stężenie wapnia w surowicy krwi jest tylko nieznacznie podwyższone, może nie dawać żadnych objawów. W cięższych postaciach hiperkalcemii mogą pojawić się nudności, wymioty, brak łaknienia, silne pragnienie, częste oddawanie moczu, zaparcia, ból brzucha, osłabienie mięśni, bóle mięśni i stawów, uczucie zagubienia, zmęczenie oraz ospałość.

Leczenie ciężkiej postaci hiperkalcemii wiąże się z koniecznością hospitalizacji pacjenta w celu obniżenia poziomu wapnia we krwi oraz ochrony nerek i kości. Stosuje się wówczas nawodnienie dożylne, diuretyki, dożylnie podawane bisfosfoniany, kalcytoninę, kortykosteroidy lub hemodializę. Gdy stężenie wapnia wraca do normy, należy podjąć leczenie stosowne do przyczyny hiperkalcemii.

Czy to pierwotna nadczynność przytarczyc?
O pierwotnej nadczynności przytarczyc świadczy zmniejszenie masy kostnej, depresja oraz uczucie zmęczenia. Niestety, wielu chorych bagatelizuje te objawy – wówczas schorzenie może pozostać nierozpoznane przez długie lata. W tym czasie hiperkalcemia może doprowadzić do rozwoju osteoporozy, a co za tym idzie – do zwiększenia podatności na złamania kości, kamicę nerkową, niewydolność nerek, arytmię serca oraz zaburzenia w obrębie układu nerwowego.

Jeśli pierwotna nadczynność przytarczyc została zdiagnozowana odpowiednio wcześnie i ma łagodną postać, lekarz endokrynolog może zalecić monitorowanie stanu kości oraz nerek, bez podejmowania żadnych działań. Jeżeli jednak doszło już do zmniejszenia masy kostnej lub rozwoju kamieni nerkowych, warto rozważyć operację usunięcia nieprawidłowo funkcjonującego gruczołu (lub gruczołów) przytarczyc.

Hiperkalcemia to nie wyrok!
Podwyższone stężenie wapnia we krwi nie musi oznaczać uszkodzenia kości i nerek. Odpowiednie działania profilaktyczne mogą znacząco zmniejszyć ryzyko powikłań hiperkalcemii. Od czego zacząć? Podstawą jest właściwa podaż płynów, w szczególności wody. Spożywanie dużych ilości napojów zmniejsza bowiem ryzyko odwodnienia i rozwoju kamicy nerkowej. Istotne są również regularne ćwiczenia fizyczne, które pomagają zachować właściwą gęstość kości.

Przy hiperkalcemii zalecany jest trening siłowy oraz ćwiczenia w obciążeniu. Trening siłowy wzmacnia mięśnie oraz kości rąk i górnego odcinka kręgosłupa. Natomiast ćwiczenia w obciążeniu oddziałują na kości nóg, bioder i dolnego odcinka kręgosłupa. Wskazane jest także prowadzenie zdrowego trybu życia, w tym odstawienie używek, zwłaszcza papierosów. Palenie przyczynia się bowiem do większej utraty masy kostnej, zwiększa również ryzyko poważnych problemów zdrowotnych.

Ubytki wapnia z kości to prosta droga do poważnych problemów zdrowotnych. Nie oznacza to jednak, że mamy czekać na nie z założonymi rękami. Jeśli badanie krwi wykryło hiperkalcemię, czas na zmiany. Odpowiednia podaż wody, aktywność ruchowa i rezygnacja z używek to sposób na poprawę stężenia wapnia w organizmie i zmniejszenie ryzyka groźnych schorzeń.

http://natemat.pl/66985,kiedy-wapn-zamiast-w-kosciach-znajduje-sie-we-krwi

Tu jeszcze o tarczycy wg dr Mercoli z jednego forum
Cytuj:
"Pierwsze co robię u pacjentów z niedoczynnością tarczycy to odstawienie hormonów i zastąpienie ich jodem oraz selenem, a także włączam w program leczenia techniki redukujące stres. Bardzo istotne jest unikanie syntetycznych czy nawet naturalnych hormonów. W momencie gdy zaczynie się je przyjmować, tarczyca stopniowo zaczyna zanikać. Już po trzech latach przerwanie przyjmowania jest niezwykle trudne, co w zasadzie oznacza dożywotni wyrok terapii hormonalnej."

Fajnie, że są jeszcze lekarze, którzy widzą tak oczywistą rzecz. Organ nieużywany zanika, a niedoczynność tarczycy to inna nazwa niedoboru jodu. W USA potęguje się jeszcze ten problem dodając fluor do wody - pierwiastek konkurujący z jodem. Ludzie masowo zapadają na niedobór jodu, a lekarze zamiast zlecić uzupełnienie - uzależniają ich od sztucznych hormonów.

Więcej jest na ten temat tutaj:

http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2003/03/01/hypothyroidism-part-two.aspx

Szczególnie istotny może być fragment o stresie - wg Mercoli tarczyca często przestaje prawidłowo pracować na skutek reakcji na stres, próbując skorygować niewłaściwą pracę nadnerczy.

Cytuj:
Tarczycę zasadniczo usuwa się po to, żeby pacjenta uzależnić od lekarzy, żeby do końca życia już musiał pieniądze w zębach przynosić. W 9 przypadkach na 10 taka tarczyca jest do uratowania, ba, to uratowanie to dosłownie parę tygodni uzupełniania kilku pierwiastków i witamin, z jednoczesnym usuwaniem z organizmu metali ciężkich, fluoru i innych syfów. No ale po co to robić, lepiej człowieka postraszyć "wytniemy bo raka dostaniesz!!11" - i jest zapewnione źródło zysków na następne kilkadziesiąt lat.

Po usunięciu tarczycy jest się niestety w szponach korporacji farmaceutycznych, zdanym na ich łaskę i niełaskę, ale jod wtedy też powinno się uzupełniać, ze względu na jego działania pozatarczycowe, podobnie jak powinno się uzupełniać selen - jest on używany do przemian hormonów tarczycy poza tym gruczołem.


Tu jeszcze ciekawy wpis o wpływie stresu na tarczycę
http://www.tlustezycie.pl/2013/03/jak-stres-wpywa-na-tarczyce-bedne.html

Proponowałabym poszukać lekarza, który na poważne zajmie się Tobą, a nie bezradnie będzie rozkładał ręce. :bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 07 lut 2014, 13:34 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Ariessa pisze:
Proponowałabym poszukać lekarza, który na poważne zajmie się Tobą, a nie bezradnie będzie rozkładał ręce.


Hmm... Czy tacy istnieją we współczesnym świecie? Ile trwa przeciętna wizyta u lekarza? Czy w tym czasie można się zapoznać z całym życiorysem chorego, oraz wszystkim co ma wspólnego z jego zdrowiem?

Zlecimy badania, a później proszę przyjść po receptę. Po kuracji proszę przyjść za pół roku. Powtórzymy badania i zobaczymy czy coś można zmienić. A na samym końcu.... Widocznie genetycznie była ta osoba już ułomna i dlatego nic nie pomogło.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 07 lut 2014, 14:40 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
ten cytat wskazuje na totalną, absolutną ignorancję, która ma wpływ na całosć myślenia i działania, nie tylko Jagababy, ale większości Polaków.
"Więc nie wiem jak w jego przypadku, czy przypadku moich sąsiadów, którzy jedzą normalnie, stara polska kuchnia z cukrem i pszenicą, mają prawie 90 lat i są sprawni."
Rączki i nóżki oapdają.
Normalne jedzenie to cukier i pszenica?
Mało tego, to stara polska kuchnia.
taaaaaak.
czyli słowianie uprawiali buraka cukrowego, następnie poddawali go rafinacji z uzyciem chemicznych komponentów wybielających, a do tego wcinali mutowaną pszenicę, w której poziom biąłka roślinnego jest taki, że zatruje najsilniejszy organizm... tyle, że po cichu, bo w ciemnych zakamarkach jelit.

No tak, to ja już wiem czego uczą an lekcji historii w szkole - jak to slowianie odkryli nowe chemiczne związki do rafinacji cukru.

Więc - sugeruję najpierw solidnie zapoznać sie z tym, co to jest stara polska kuchnia, kiedy wszedł biały cukier, kiedy przestawiono się na uprawę pszenicy i kiedy ja tak masakrycznie zmodyfikowano pod kątem glutenu.
A następnie zdobywszy tę wiedzę - zacząś uświadamiać ludziom, ile masakry w głowie i zdrowiu powoduje takie absurdalne klepanie tekstów z jakiegoś czasopisma w stylu Przyjaciólka, czy co tam się wydaje teraz, bom nie w temacie.
To jedno.

A drugie - Ariessa napisała bardzo ważną rzecz Jagababa, mało tego, aj też Ci to powtarzałam kilka razy - choroba bierze się w głowy i ducha.
Zajęłaś się tym w ogóle? Zajrzałaś w ten temat? Przyglądałaś sie swoim emocjom? Swoim miłostkom? Swoim nienawiściom? Sprawdzałaś kody podświadomości? Próbowałaś jakiejś formy terapii duchowej? Emocjonalno-mentalnej?
Nie?
To zacznij w końcu obejmować się GLOBALNIE.

Suplementy możesz wyrzucić do kosza, jeśli nie wyleczysz najpierw duszy.

Ale jak zwykle reakcja będzie (do wyboru):
- nie przeczytasz, albo przeczytasz i zapomnisz, pominiesz
- przeczytasz i się wkurzysz, bo znowu ktoś się Ciebie "czepia" i kilka osób na okrągło powtarza Ci, żebyś wzięła odpowiedzialnosć za swoje zdrowie we własne ręce oraz żebyś objęła leczeniem nie tylko ciało.

No chyba, że mie zaskoczysz tym razem ;) ale obstawiam, że mnie nie zaskoczysz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 07 lut 2014, 15:07 
Jagabaga a moze daj sobie spokoj z chodzeniem do lekarzy, z robieniem badan itp.

Zacznij jesc duzo owocow, warzyw, jak najmniej przetworzonych, zrezygnuj z miesa, ogranicz nabial, zrezygnuj z uzywek typu alkohol, papierosy, kawa, pij ziolka zamiast herbaty i zobaczysz po sobie wyniki tej diety/sposobu odzywiania.
Na pewno Cie to nie zabije ani Ci nie zaszkodzi.
Osobiscie uwazam ze wrecz przeciwnie - pomoze.
Dodatkowo zacznij medytowac, cwiczyc joge albo nawet zwykle cwiczenia rozciagajace. Przebywaj na swiezym powietrzu, na lonie natury, zacznij myslec pozytywnie, poczytaj o rozwoju duchowym i osobistym.

Czytaj etykiety i patrz co jesz. Unikaj konserwantow w jedzeniu i GMO.

To co pomoglo komus nie musi pomoc i Tobie. Musisz sprobowac sama na sobie.
Tak jak napisalam powyzej: owoce i warzywa na pewno Ci nie zaszkodza.
Nie mysl o tabletkach i suplementach bo to co naturalne lepiej sie przyswaja - a wiec witaminy i mikroelementy z owocow i warzyw lub ziol.

I przestan wierzyc lekarzom :) Oni maja na uwadze dobro koncernow farmaceutycznych a nie Twoje.
A rozne badania wcale nie musza byc prawdziwe, wiadomo, ze niektore dane, normy sa zawyzane lub zanizane w zaleznosci od tego czy da sie na to przepisac jakis lek.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 08 lut 2014, 16:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 01 sie 2013, 14:57
Posty: 135
Jestem ciekawa ile macie lat Indi, Ariessa, Femina i czy takie mądre rady jak mnie dajecie same w stosunku do siebie stosujecie? Czy nie brałyście i nie bierzecie leków czy ziół, czy się nie leczycie, czy macie spokuj wewnętrzny?

Nie potrzebny Indii ten wywód o kuchni. Po prostu źle się wyraziłam po prostu polska kuchnia stosowana teraz. Bo niestety czy cukier czy pszenica to jest stosowana. Myslę Indii, że jak masz łapac mnie za słówka i potem się karmic tym i pisac co to tam w szkole na historii uczą, to po prostu sobie daruj i nie pisz, bo mnie to nie obchodzi już co masz mi do powiedzenia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 08 lut 2014, 17:26 
Jagabaga od siebie moge Ci napisac tyle, ze nie daje innym rad, ktorych sama nie stosuje.
I rowniez nie nastawiam sie negatywnie na rady jakie daja mi inni.
To o czym Ci napisalam stosowalam/stosuje od kilkunastu lat - wiadomo z przerwami bo w zyciu czasami bywa roznie i sie zbacza z drogi.

Moze dla Ciebie po prostu jeszcze nie nadszedl czas na zmiany ale zycze Ci abys kiedys z dystansu przeczytala te wszystkie rady, bez negatywnego nastawienia.

Zycze Ci duuuuzo zdrowka :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 08 lut 2014, 17:30 
Cytuj:
normy sa zawyzane lub zanizane w zaleznosci od tego czy da sie na to przepisac jakis lek.

Dokładnie. Na przykład poziom cholesterolu który kiedyś uważany był za wysoki obecnie jest normą, a im wyższy tym gorzej dla człowieka a tym lepiej dla mafii bo zarabiają na chorobach które w przyszłości mogą u człowieka wystąpić.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 08 lut 2014, 18:02 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 01 sie 2013, 14:57
Posty: 135
femina, to, że jestem nowa na forum nie znaczy, że glupia, nieświadoma i nic nie wiedząca jak próbuje to udowadniac Indii. Można coś napisac i napisać. Jesli ktoś pisze kulturalnie z szacunkiem to ok. Ale jak ktos pisze z ironia to sorry, ale lepiej niech nie pisze wcale. Znam takie fora, gdzie jest dyktatura i pieski moderatora szczekaja na każdego co ma inne zdanie. Naprawdę nie jestem zielona. A to, że zadaje jakieś pytanie odnośnie choćby potasu to dlatego, ze interesuje mnie, potas a nie psychoanaliza mojej osoby.

Tutaj wszyscy jedno i to samo psycha. Ja to dobrze wiem i wiem o wiele więcej niż piszę. Ale jeśli zadaje pytanie to na nie oczekuję odpowiedzi. Jeśli napisałam, że mimo jedzenia pokarmów bogatych w potas go mam za mało, to może ci co odpowiadają mogliby się wysilić i przeczytali a nie pisali w czym jest potas, bo ja to naprawde wiem.

Czas na zmiany jest zawsze i pisanie, że nie nadszedł to takie psychologiczne podejście. Zmieniamy się na co dzień...naprawdę. Nie mam złego nastawienie do rad, ale do tego jak ktos je próbuje przekazać. Jesli ma to robic pokazując swoja wyższość, no to niech sobie daruje. Na co dzień w pracy mam doczynienia z takimi co są w swoich oczach bardzo mądrzy...ale czas weryfikuje.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 08 lut 2014, 18:21 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 28 gru 2013, 13:36
Posty: 28
Płeć: mężczyzna
Wielu z Was uważa, że brokuł i marchewka to dobre źródło części zamiennych dla chorującego, zwierzęcego organizmu. Nie będę z tym polemizował. Jeśli ktoś jest zdrowy - niech sobie to je.
Co do lekarzy - spotkałem też takich co niekoniecznie chcieli mnie otruć. Wiele wynika z ich niewiedzy. Jeśli mój cholesterol całkowity wynosi 430 - czy oznacza to, że powinienem brać statyny? Wolność wyboru :)

Jeśli organizm jest chory to i duch choruje.
Nie wydaje mi się, aby można było naprawiać ciało zaczynając od ducha.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 08 lut 2014, 18:25 
Cytuj:
Nie wydaje mi się, aby można było naprawiać ciało zaczynając od ducha.

Dobrze że ci się to tylko wydaje.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 08 lut 2014, 18:28 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 28 gru 2013, 13:36
Posty: 28
Płeć: mężczyzna
Skurg: może prosty przykład.
Jak rozsypało mi się kolano trafiłem do świetnego chirurga. Medytacja by nie pomogła tak jak artroskop, dłuto, młotek i wiertarka :)
No i oczywiście ręka mistrza, bo w tym zawodzie, jak w każdym, jest wielu rzemieślników.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 08 lut 2014, 23:02 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
lucek pisze:
Jak rozsypało mi się kolano trafiłem do świetnego chirurga.


A dlaczego rozsypało ci się kolano?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 08 lut 2014, 23:20 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 28 gru 2013, 13:36
Posty: 28
Płeć: mężczyzna
Miałem wypadek wiele lat temu. Jeśli coś się tam popsuje, staw ulega przedwczesnemu zużyciu i tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 08 lut 2014, 23:56 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
lucek pisze:
Miałem wypadek wiele lat temu.

Cytuj:
Wielu z Was uważa, że brokuł i marchewka to dobre źródło części zamiennych dla chorującego, zwierzęcego organizmu. Nie będę z tym polemizował. Jeśli ktoś jest zdrowy - niech sobie to je.


Rozumiem, że według ciebie chorzy nie mogą tego jeść. Chirurg ci to powiedział?

Zapytałem, aby się upewnić, co miało wpływ na ten problem z kolanem.

Miałeś uraz mechaniczny, a więc masz rację, że chirurg nie mógł ci tam wstawić marchewki jako części zamiennej. Nie myl więc tych dwóch powodów chorób ze sobą mimo, że już po zabiegu chirurgicznym twoja dieta mogła mieć wpływ na gojenie się rany(odrodzenie się komórek). Potas zresztą też.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 09 lut 2014, 8:20 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 28 gru 2013, 13:36
Posty: 28
Płeć: mężczyzna
Homorek, radzicie Jagabadze po swojemu. Skąd wiesz, że dieta wegetariaska jej pomoże? Może pogorszy się jej stan zdrowia?
Ktoś tu nawet odradzał suplementowanie.
Uważam, że jeśli czegoś brakuje (potasu, wapnia fosforu), nie jest żadnym błędem uzupełnianie tych składników, wręcz przeciwnie.
Jeśli np. nerki zaburzają równowagę składników makro, ich niedobory mogą mieć w przyszłości wpływ na coś tam innego np osteoporozę. Nie wiem.
Medycyna takie przywracanie równowagi parametrów organizmu nazwie leczeniem objawowym. Na miejscu Jagabagi bym suplementował.

A na kolano to faktycznie: zupa na kościach i galaretki z nóżek wieprzowych, zgodnie z zasadą - jedz to co ci choruje.
Jakieś wieprzowe nerki też można kupić u rzeźnika. Sposób przygotowania jest tylko bardziej pracochłonny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 09 lut 2014, 10:19 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
lucek pisze:
Homorek, radzicie Jagabadze po swojemu. Skąd wiesz, że dieta wegetariaska jej pomoże? Może pogorszy się jej stan zdrowia?


Czytasz chyba jakieś inne teksty. Ja nigdzie nie napisałem nic o przejściu na dietę wegetariańską. Pisałem o jelitach i bakteriach, a to jest decydujące o przyswajaniu tego co połykasz.

lucek pisze:
A na kolano to faktycznie: zupa na kościach i galaretki z nóżek wieprzowych, zgodnie z zasadą - jedz to co ci choruje.
Jakieś wieprzowe nerki też można kupić u rzeźnika. Sposób przygotowania jest tylko bardziej pracochłonny.


Żyjesz w świecie mitów. Już nie jeden zjadał mózgi zwierząt, aby mu rozumu przybyło. I co? Zupełna klapa. Jak był głupi tak pozostał nim do końca życia.

Powodzenia w dochodzeniu do prawdy życzę.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 09 lut 2014, 20:56 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
o matko, co się z tym światem porobiło ;)
Normalnie jazda bez trzmanki :)
homorek - mówiłam Ci, szkoda sie w ogóle wysilać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 10 lut 2014, 10:23 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 01 sie 2013, 14:57
Posty: 135
Indi pisze:
o matko, co się z tym światem porobiło ;)
Normalnie jazda bez trzmanki :)
homorek - mówiłam Ci, szkoda sie w ogóle wysilać.


homorek to co robi robi z życzliwością a to zasadnicza różnica.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 10 lut 2014, 11:43 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
tak, oczywiście :) a ja Ci podpowiadam, żebyś poszukała przyczyn dolegliwości w duchu i umyśle, bo Cię nienawidzę i życzę Ci wszystkiego co najgorsze :lol: :lol: :lol:

Poza tym Ego bardzo lubi selskcjonować wiadomości według upodobań, a nie treści.
No ale to taka norma w tych czasach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 10 lut 2014, 12:27 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Jagabaga pisze:
Jestem ciekawa ile macie lat Indi, Ariessa, Femina i czy takie mądre rady jak mnie dajecie same w stosunku do siebie stosujecie? Czy nie brałyście i nie bierzecie leków czy ziół, czy się nie leczycie, czy macie spokuj wewnętrzny?


Podaję sposoby sprawdzone na sobie albo na bliskich, nastoletnią siksą nie jestem, a odpowiedzialność biorę nie tylko za swoje zdrowie, ale też swoich dzieci. Leków nie przyjmujemy, zioła w postaci herbatek czasami (głównie rumianek, koper włoski, melisa, pokrzywa), bo herbaty czarnej nie pijemy, u lekarza się nie leczymy (i od 2 lat nawet u niego nie byliśmy) i tak, teraz mam spokój wewnętrzny. Na początku tej drogi były wątpliwości, ale minęły, bo widzę skutki - pozytywne, które mnie utwierdzają w tym, że to była najlepsza decyzja w moim życiu. Dzieci nie chorują poza niewielkimi przeziębieniami, my też nie. Wymagało to jednak zmiany nawyków i zmiany myślenia przede wszystkim, odcięcia się od "hejterów" i "narzekaczy" i zaufania sobie.

Zrobisz jak uważasz, to w końcu Twoje życie, Twoje ciało i Twoje decyzje. Chciałaś rad, dostałaś. Jedne przyjęłaś lepiej, inne gorzej. Piszesz, że wiesz więcej niż piszesz - przemyśl sobie dlaczego niektóre odpowiedzi tak Cię zdenerwowały i czy na pewno nie było w nich nic wartościowego, nic godnego przemyślenia. :bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 16 lut 2014, 16:20 
Jest suplement potasu do nabycia o nazwie Katelin. Przyjmuje się go 2 - 3 tabletki dziennie, ale zmiana diety jest również jak najbardziej wskazana. Jak ktoś tu wymienił wcześniej owoce i jedzenie najbardziej bogaty w potas to ja mam praktycznie dokładnie tę samą listę.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 27 sie 2015, 20:33 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 27 sie 2015, 20:24
Posty: 1
Płeć: kobieta
Do Jagabaga

Szukając informacji na temat moich dolegliwości trafiłam na Twoje posty. Mam ten sam problem. Za mało D3 za dużo wapna. Od wapnicy nerek, poprzez pozapalne zwapnienia nerek, kończąc na nerce gąbczastej - to moje opisy z usg. Ciekawi mnie jedno- jaką masz korę nerek?Czy coś w opisie usg masz na ten temat. Jestem zdeterminowana by zbadać przyczynę mojego stanu. Biorę tez euthyrox, o ile nie pomyliłam, to ty też bierzesz. Strasznie podobne te nasz przypadłości. Odezwij się co do tej kory. Mój parahormon w normie, wapń zjonizowany też,ale D3 12 tylko. Więc sporo mniej. Badania moczu, kreatynina wszystko w normie...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Potas
Post: 06 gru 2015, 10:02 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Nie wiem czy to nadal kogoś interesuje ale w ostatnim czasie przyjrzałem się suplementom mającym uzupełniać braki potasu. W sprzedaży najczęściej są preparaty zawierające związki słabo przyswajalne i w 99% zawierają szkodliwe dodatki.
Dobry potas w postaci cytrynianu sprzedają takie firmy jak Swanson czy Puritans Pride ale i te mają w swoim składzie niepotrzebne dodatki.
Istotna też jest cena np 500g czystego cytrynianu magnezu można kupić za około 30zł, a w tabletkach po 100mg w każdej wychodzi około 500x drożej. Nie 500%, a 50 000% drożej.
Warto więc się zastanowić czy warto niektóre suplementy kupować w postaci tabletek.
Podobna sytuacja jest z cytrynianem magnezu, który bardzo polecam w wielu problemach zdrowotnych. Kręgosłup, serduszko, niska tolerancja na insulinę itd.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group