Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 gru 2019, 1:08

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 199 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna
Autor Wiadomość
Post: 05 mar 2010, 14:51 
Ok masz rację, przecież wszystko wiesz lepiej. Czuje że zaśmiecam wątek swą minimalną wiedzą więc spadam :)



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 05 mar 2010, 14:51 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2010, 15:19 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
I znowu te podziały, jak nie odnośnie jedzenia to teraz rodzenia, jak mamy wspólnie pracować i dojść do czegoś sensownego gdy stale miedzy nami jest walka kto lepszy, Kto wie lepiej, kto mądrzejszy, większość tutaj niby taka oświecona ale niewiedzą lub nie chcą wiedzieć, żeby coś zmienić trzeba zacząć zmiany od siebie.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 16:02 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
Ludzie nie potrafią zakumać kilku prostyhc faktów: że każdy może mieć swoje zdanie, przyzwyczajenia i wynikający z nich światopogląd oraz inne perspektywy odbioru rzeczywistości. Mało kto jest w stanie uszanować odmienne zdanie lub niewiele osób potrafi się wysławiać w sposób nieofensywny, nieinwazyjny, przez co powstają takie głupie konflikty.

Ciężko zrozumieć, że różnorodność na świecie jest nieograniczona i będzie zawsze. Zatem niektórzy wolą rodzić tradycyjnie, niektórzy pragną przerodzić akt rodzenia w przyjemność i jest to rzecz jasna możliwe. Sęk w tym, że społeczeństwo jest programowalne i później, po wielu latach indoktrynacji, ciężko dopuścić do swojej myśli inne możliwości. Poza tym przez ten pędzący system i kapitalizm mało kto ma czas zagłębiać się w różnorodne techniki i tradycje - dlatego potem zwyczajnie się tego nie rozumie.

Nie wiem czy ktoś z Was słyszał o Jodze dla kobiet w ciąży - ekspertką w tej dziedzinie jest Dr Francoise Barbira Freedman (ta babka od dokumentu święte chwasty o salvii divinorum). Spotkałem ją osobiście w Peru, nawet mieliśmy razem współpracować. Babka robi niesamowite rzeczy POLECAM zapoznanie się z tymi materiałami http://birthlight.com/public/home/
Z całego procesu narodzin oraz okresu prenatalnego można uczynić świętość, ale do tego potrzebna jest WIEDZA. Niestety ciężko ją uzyskać siedząc przed komputerem, będąc uwiązanym w tej cywilizacji industrialnej... to dotyczy nie tylko tematu rodzenia, ale wszystkich dziedzin naszego życia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 17:09 
Toe Negro PHD już częściowo mnie wyręczył.

Świat ma być (powinien) dla różnych ludzi o zróżnicowanych poglądach, "normalnych" (nie mylić z wypaczeniami etc.) czy tylko dla ludzi znormalizowanych. :so:

Nie wypowiadam się o przeżyciach kobiet w sprawach TYLKO ich dotyczących gdyż nie jestem księdzem :zęby:

Ponadto przedkładam praktykę (jakąkolwiek również wynikającą z niedoświadczenia) aniżeli opieranie się jedynie
albo nawet tylko i wyłącznie na teorii i teoretyzowanie jedynie np. na podst. mądrych - ale tylko - ksiąg.

Z teorii nie biorą się dzieci, bocian razem z Mikołajem też odeszli już na "zasłużoną" emeryturę :język:

Muzeum, skansen, konserwatyzm, wyuczone przez "mądre głowy" schematyczne nie mylić z "wzorcowe" zachowania czy indywidualne, rozsądne, różnorodne, ciekawe podejście do życia.

Normalność czy znormalizowanie i kod kreskowy na czoło :uoeee:



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2010, 17:32 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 wrz 2009, 21:32
Posty: 154
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: mężczyzna
Jacolo pisze:
I znowu te podziały, jak nie odnośnie jedzenia to teraz rodzenia, jak mamy wspólnie pracować i dojść do czegoś sensownego gdy stale miedzy nami jest walka kto lepszy, Kto wie lepiej, kto mądrzejszy, większość tutaj niby taka oświecona ale niewiedzą lub nie chcą wiedzieć, żeby coś zmienić trzeba zacząć zmiany od siebie.


To mi przypomina taką historyjkę zen:

Czterech mnichów zdecydowało się pomedytować w ciszy, bez rozmawiania, przez dwa tygodnie. O zmierzchu pierwszego dnia świeczka zaczęła migotać, po czym zgasła. Pierwszy mnich powiedział: "Och, nie! Świeczka zgasła". Drugi mnich na to: "Czyż nie mieliśmy milczeć?". Trzeci mnich rzekł na to: "Dlaczego wy dwaj musicie zakłócać ciszę?". Zaś czwarty mnich zaśmiał się i odparł: "Ha! Tylko ja się nie odezwałem".

:D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 18:19 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
Eremita pisze:
To mi przypomina taką historyjkę zen:

Czterech mnichów zdecydowało się pomedytować w ciszy, bez rozmawiania, przez dwa tygodnie. O zmierzchu pierwszego dnia świeczka zaczęła migotać, po czym zgasła. Pierwszy mnich powiedział: "Och, nie! Świeczka zgasła". Drugi mnich na to: "Czyż nie mieliśmy milczeć?". Trzeci mnich rzekł na to: "Dlaczego wy dwaj musicie zakłócać ciszę?". Zaś czwarty mnich zaśmiał się i odparł: "Ha! Tylko ja się nie odezwałem".

:D


Hehehe dobre dobre, sam nie mam chyba zdania na temat rodzenia przez orgazm, albo inaczej
az tak nie bede siebie oszukiwał ze moge cos o tym powiedzieć sensownego ... :lol:

Ale z tym feminizmem bym nie przesadzał i pod to tego nie podciągał.

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 18:25 
Niezrozumiałym jest dla mnie fakt, że ilekroć na forum pojawia się jakaś kontrowersja, różnica zdań, czy nieprogramowe podejście to wielu ogarnia jakiś dziwny lęk i pojawiają się tendencje do wyciszania sprawy.
Nie musimy jeszcze tworzyć na siłę jedności we wszystkim. Jak sama przyjdzie z czasem, to będzie to naturalna i niewymuszona kolej rzeczy. Póki co jest bałagan na świecie i bałagan w głowach więc kontrowersje i sprzeczne opinie są czymś naturalnym...

Jeżeli przejście do czwartej gęstości będzie wymagało amputacji jąder, to ja zostaje w trzeciej... :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2010, 19:30 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
Rodziłam w zeszłym roku razem z moim partnerem i nie wyobrażam sobie gdyby go przy mnie nie było.
Dla kobiety jest to ogromne wsparcie pod każdym względem :fizycznym, emocjonalnym i psychicznym.
Nie zgodzę się ,że w Polsce rodzenie z partnerem/mężem nie jest normą ...chyba 90% ludzi z którymi miałam styczność w szpitalu jak i w kręgu moich znajomych mieli poród rodzinny.
Mężczyzna spokojnie może być przy porodzie (to nie jest zarzynanie świniaka).
Natomiast co innego kiedy kobieta jest zszywana po porodzie wtedy to nieciekawie wygląda i mężczyzna nie ma pozwolenia , aby być przy tym obecnym , a kobieta i tak już wtedy nie potrzebuje wsparcia bo WRESZCIE urodziła, a poród siłami natury boli(czasem nawet baaardzo mocno) i potwierdzi to zapewne większość kobiet.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 20:45 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 66
Płeć: kobieta
Dzieki za filmik! Swietny material!
Strasznie dlugo balam sie porodu. Mialam wrazenie, ze kobieta jest wtedy sprowadzana do kategorii przedmiotu... musi lezec na waskim i niewygodnym lozku, bo tak wygodniej personelowi medycznemu. Musi miec nacinane krocze. Jezeli termin porodu wyznaczony przez lekarza (czyli obliczony wedlug daty ostatniej mentruacji), to mimo ze kobieta wie kiedy zaszla w ciaze i jest pewna, ze termin porodu jeszcze nie nadszedl bardzo czesto jest ignorowana i podaje sie jej oksytocyne. Dziecko w drugiej minucie zycia (jezeli jeszcze nie w pierwszej) zabierane jest na mierzenie i badanie. A po porodzie jeszcze raz kobieta musi pokazywac krocze lekarzom (nierzadko plci przeciwnej). To wszystko jest nieludzkie!
Dopiero jak zainteresowalam sie porodami domowymi w wodzie, moj strach zniknal. Kobieta wcale nie musi cierpiec. Porod moze byc pozytywnym doswiadczeniem. Nie musi wcale konczyc sie orgazmem, ale moze trwac krotko i nie byc bardzo bolesny.
Jezeli mialabym rodzic, to tylko w swoim domu. Nie chcialabym widziec nikogo poza mezem i tesciowa... no moze znajoma polozna moglaby byc w domu, tak na wszelki wypadek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 21:30 
Cytuj:
Jezeli mialabym rodzic, to tylko w swoim domu. Nie chcialabym widziec nikogo poza mezem i tesciowa... no moze znajoma polozna moglaby byc w domu, tak na wszelki wypadek.



No to uważaj. Obecność męża przy porodzie sprzyja rozwodom. Tak wykazały sondaże, całe szczęście, że u makaroniarzy - co kraj to obyczaj - coś w tę deseń. :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2010, 21:51 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 wrz 2009, 21:32
Posty: 154
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: mężczyzna
Mason33 pisze:
Jeżeli przejście do czwartej gęstości będzie wymagało amputacji jąder, to ja zostaje w trzeciej... :mrgreen:


W czwartej gęstości jądra same odrastają 8-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 21:55 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Toe Negro PhD pisze:
Ludzie nie potrafią zakumać kilku prostyhc faktów: że każdy może mieć swoje zdanie, przyzwyczajenia i wynikający z nich światopogląd oraz inne perspektywy odbioru rzeczywistości.

Z całego procesu narodzin oraz okresu prenatalnego można uczynić świętość, ale do tego potrzebna jest WIEDZA. Niestety ciężko ją uzyskać siedząc przed komputerem, będąc uwiązanym w tej cywilizacji industrialnej... to dotyczy nie tylko tematu rodzenia, ale wszystkich dziedzin naszego życia.


nudne to Bracie, eh jakie to nudne
dla ego :roll:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2010, 23:31 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Pomysł na to, aby ojciec dziecka był jednocześnie jego akuszerem, jest rodem z piekła, które - jak wiadomo - jest wybrukowane dobrymi chęciami.

To jest sprawa głębsza, niż się pozornie wydaje i trzeba ją widzieć w szerszym kontekście. Cała historia ludzkości opiera się na tworzeniu związków między mężczyzną i kobietą, ze ścisłym podziałem ról społecznych obu płci, uwzględniającym ich naturalne i różniące się predyspozycje fizyczne i psychiczne. Te różnice zawsze były przedmiotem wzajemnej fascynacji, na tym tle powstawała literatura oraz wszelkie dziedziny sztuki, one stanowią egzemplifikację podstawowej zasad filozofii chińskiej, którą jest współpraca dwóch przeciwstawnych energii - jing i jang, które tworzą całość. Każda z tych dwóch sił zawiera w sobie początek tej drugiej, którego nigdy nie da się stłumić, a jedna energia bez drugiej nie mogłaby się przejawić.

Tak dzieje się właściwie do dzisiaj czy może raczej działo się do wczoraj, bo od jakiegoś czasu zaczął się pojawiać forsowany przez NWO nowy model funkcjonowania społeczeństwa, w którym nie będzie tradycyjnego podziału na role mężczyzn i kobiet. Chodzi o nowy pomysł totalitarny, pomysł na "nowego człowieka", nie mający odniesienia do znanych nam z historii systemów totalitarnych, które dotyczyły funkcjonowania człowieka w obszarze społecznym, tutaj natomiast chodzi o funkcjonowanie człowieka również w obszarze biologicznym. Wyrazem tych działań jest m. in. presja psychologiczna na mężczyzn, aby asystowali przy porodzie, a z drugiej strony - nacisk na kobiety, aby podejmowały się zawodów męskich, co w skrajnym przypadku prowadzi do degeneracji, przejawiającej się w coraz bardziej masowym angażowaniu się kobiet w charakterze żołnierzy*). Takie społeczeństwo (o ile ta nazwa będzie jeszcze adekwatna do sytuacji) docelowo ma składać się ze zniewieściałych mężczyzn i zmaskulinizowanych kobiet, czyli osobników zasługujących raczej na nazwę hominidów niż ludzi, gdyż nie posiadających psychicznej tożsamości płciowej. Dotychczasowe funkcje rodziny zostaną przejęte przez totalitarne państwo, co doprowadzi to do powstania czegoś w rodzaju bydła ludzkiego, które ma być podatne na rządy NWO.

Rzadko powołuję się na stronę Racjonalisty.pl, ale akurat w tym temacie natrafiłem na ciekawy artykuł pt. Płeć jest w mózgu, który mnie nieco zaskoczył, jako niezbyt zgodny z "linią polityczną" tej witryny i którego fragment pozwolę sobie zacytować:

Cytuj:
[...]Społeczeństwo jednak dławi te wrodzone różnice biologiczne między mężczyznami i kobietami. W pewnych kręgach uważa się, że różnice, które każdy może zobaczyć, są sztuczne i stworzone przez dążące do zysku siły, chcące na przykład wmówić dziewczynkom, że odpowiednie dla nich są lalki Barbie, a chłopcom, że interesują się samochodami i zabawkami wojennymi. Wielu rodziców uważa, że wytłumaczeniem są tu siły rynkowe i prowadzi z nimi beznadziejną walkę. W dobrej wierze dają samochodziki córkom i lalki synom, po to tylko, by odkryć, że samochodzik jest zawinięty w kocyk i huśtany, a chłopiec trzyma lalkę za nogi i udaje, że to taczka z głową lalki w charakterze koła.

Ludzie nie rozumieją, że różnice, które dostrzega się już w zabawach bardzo małych dzieci, wcale nie są stworzone przez społeczeństwo, lecz są zaprogramowane w mózgach dzieci od czasu życia płodowego. Różnice natomiast zmniejszają się z wiekiem oraz dzięki wpływowi szkoły i społeczeństwa.

Dla uniknięcia nieprzyjemnych reakcji na nasze różnice dobrze by było, gdyby chłopcy wcześnie uświadamiali sobie, że większość dziewczynek jest nieco inna, interesująca i może nieco tajemnicza, właśnie dlatego, że dziewczynki myślą w inny sposób w porównaniu z chłopcami. Podobnie byłoby wielką pomocą dla dziewczynek, a także dla kobiet, gdyby zrozumiały, że chłopcy i mężczyźni często są różni od większości kobiet (poza tymi, które dostały duże dawki testosteronu podczas życia płodowego). Między innymi chodzi tu o agresywność, seksualność i stosunek do dzieci. Gdyby można było rozprzestrzenić tę wiedzę w społeczeństwie, zmniejszyłaby się przypuszczalnie liczba rozwodów. Ulepszyłoby to także możliwości dopasowania opieki nad dziećmi do naszych różnych potrzeb i moglibyśmy dyskutować o czymś innym niż to, czy mama i tata mają równo dzielić się urlopem macierzyńskim.

Twierdzenie, że mężczyźni i kobiety umysłowo są całkowicie podobni do siebie, całkowicie wymienni, mają tę samą osobowość i ten sam profil inteligencji, nie znajduje potwierdzenia w naukowych faktach. Czy jedyną różnicą miałoby być to, że kobiety - niestety, jak uważają niektórzy - mogą rodzić dzieci? Ludzie nie chcą przyznać, czy wręcz zrozumieć, że dla kobiety zostanie matką i zajmowanie się małym dzieckiem przez pewien okres w życiu, może być fantastycznie pozytywnym doświadczeniem. Ta negatywna postawa wobec macierzyństwa, którą teraz przedstawia się społeczeństwu, oznacza, że nastawiona na karierę feministka powinna właściwie wstydzić się tego, że jest kobietą i że chce zająć się swoją rodziną. Powinno być odwrotnie - kobieta feministka powinna być dumna ze swojej płci, swojej specjalnej inteligencji, swoich kobiecych cech i priorytetów - oraz z możliwości rodzenia dzieci i cieszenia się nimi.

Dawniej kobiety nie miały prawa pokazywania swoich zdolności - społeczeństwo odbierało im wszelkie możliwości. Obecnie wysiłki feministek w pozytywny sposób otworzyły wszystkie niemal możliwości kształcenia i pozycji zawodowych dla kobiet, tak że możemy rozwijać naszą inteligencję i spełniać nasze pragnienia.

Dla wielu inteligentnych kobiet, które nie mają zmaskulinizowanych mózgów, a więc nie mają tych samych priorytetów i sposobu myślenia, co jednostki ze zmaskulinizowanymi mózgami (mężczyźni i kobiety), przykre jest to, że nadal nie mają okazji - zgodnie z konformistycznym poglądem społeczeństwa na to, jaka powinna być kobieta (czyli podobna do mężczyzny) - żyć jako harmonijna jednostka, która chętnie zajmie się urodzonymi przez siebie dziećmi i dopilnuje, by ich mózgi otrzymały takie bezpieczeństwo i bodźce, które pozwolą im na rozwinięcie się w inteligentne i samodzielne stworzenia. Żądanie, by wszystkie kobiety miały takie same pragnienie kariery jak mężczyźni, pochodzi od tych kobiet, które myślą jak mężczyźni. Tych kobiet jest stosunkowo niewiele, podczas gdy olbrzymia większość kobiet, na które nie oddziaływało tak dużo testosteronu, mają inne priorytety. Mniej je jednak słychać w debatach i środkach masowego przekazu. (wytłuszczenie - ER)[...]


Edit:
*)Celowo nie używam określenia "żołnierki", gdyż kojarzy mi się to z filmem włoskim z lat. 60 o tym samym tytule, gdzie słowo to było ironicznym określeniem prostytutek zatrudnianych w armii włoskiej podczas wojny. Wówczas nikomu jeszcze nie przyszłoby do głowy, że kobiety mogą być zatrudniane w armii w formacjach bojowych, w charakterze normalnych żołnierzy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2010, 0:52 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 66
Płeć: kobieta
Easy_Rider pisze:
Pomysł na to, aby ojciec dziecka był jednocześnie jego akuszerem, jest rodem z piekła, które - jak wiadomo - jest wybrukowane dobrymi chęciami.

Easy_Rider, ale ja nie napisalam, ze maz musi odbierac porod. Nie wiem na pewno, jak w takiej sytuacji zachowalby sie moj maz. Dlatego napisalam, ze chcialabym, aby byla przy mnie tesciowa. Nie wyobrazam sobie sytuacji, kiedy widze ze maz czuje dyskomfort a ja zmuszam go do opieki nade mna. Porod bylby jeszcze trudniejszym przezyciem, jezeli jednoczesnie musialabym opiekowac sie mezem. Nie wiem jak to wszystko sie potoczy, ale na pewno nie chce rodzic w szpitalu. Chyba kobieta ma prawo czuc sie dobrze i bezpiecznie w czasie porodu?
Co sie tyczy zapodanego przez Ciebie artykulu, to oczywiscie zgadzam sie z autorem. Tak wlasnie powinno byc... kobiety powinny miec mozliwosc opieki nad swoimi dziecmi i tak jest w normalnych krajach (mezczyzna pracuje, a kobieta zajmuje sie malymi dziecmi, a nie wynajmuje opiekunki czy posyla do zlobka kilkumiesieczne dziecko). Niestety pseudo feministki pozadnie nabruzdzily i czesto dzieki nim kobieta traktowana jest jak przedmiot.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2010, 1:21 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
@Fado,
ta sprawa ma wiele aspektów, bo trzeba tutaj jeszcze dodać ryzyko wystąpienia problemów z porodem, a przecież nie każdy jest ginekologiem. To już nie te czasy jak kilkadziesiąt lat temu, gdy kobiety do końca ciąży pracowały ciężko (chociaż to niekonieczne było negatywne - lepsze ukrwienie!), niejednokrotnie rodziły w polu i zaraz wracały do pracy. Inne było środowisko, inne odżywianie, inne zdrowie ludzi. Dzisiaj decydowanie się na poród bez obecności lekarza jest dużym ryzykiem, bo jeśli zajdzie konieczność dokonania cesarki, to czy ma to również wykonać ojciec dziecka, odpowiednio wcześniej przeszkolony? Nie wiem, czy skazywanie ojca dziecka, czy w sumie obojga rodziców na takie traumatyczne przeżycia ma być czynnikiem integrującym małżeństwo? A co ze zdrowiem rodzącego się dziecka, które w tym momencie powinno być dobrem nadrzędnym? Czy ta zabawa ojca w akuszera nie jest nadmiernym ryzykiem dokonywanym w imię jakiejś chorej ideologii, ale na ewentualny koszt zdrowia dziecka, mogącym prowadzić do nieodwracalnych skutków?

P.S. Zapomniałem dodać istotnej informacji, że cytowany artykuł z Racjonalisty.pl jest autorstwa kobiety.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2010, 1:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 wrz 2009, 21:32
Posty: 154
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: mężczyzna
Easy_Rider pisze:
To jest sprawa głębsza, niż się pozornie wydaje i trzeba ją widzieć w szerszym kontekście. Cała historia ludzkości opiera się na tworzeniu związków między mężczyzną i kobietą, ze ścisłym podziałem ról społecznych obu płci, uwzględniającym ich naturalne i różniące się predyspozycje fizyczne i psychiczne. Te różnice zawsze były przedmiotem wzajemnej fascynacji, na tym tle powstawała literatura oraz wszelkie dziedziny sztuki, one stanowią egzemplifikację podstawowej zasad filozofii chińskiej, którą jest współpraca dwóch przeciwstawnych energii - jing i jang, które tworzą całość. Każda z tych dwóch sił zawiera w sobie początek tej drugiej, którego nigdy nie da się stłumić, a jedna energia bez drugiej nie mogłaby się przejawić.


Co do filozofii chińskiej oraz utrwalania żelaznych zasadach ludzkości co do związków między mężczyzną i kobietą.. taka chińska sentencja:

"Przemiana, zmienność, nietrwałość - oto trójca człowieka świadomego." 8-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2010, 5:52 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Fado mam nadzieje, ze Twoja tesciowa ma duze doswiadczenie w odbieraniu porodow. Z perspektywy czasu( juz sekunde po porodzie) jest to piekne wydarzenie w zyciu kobiety, ale w trakcie porodu kobieta rodzaca pierwsze dziecko czesto przezywa szok i traume.Nie jest to nic zlego, wiedzac ze bol zwiazany z porodem jest zwiastunem narodzin nowego zycia. Kobieta pozostawiona sama sobie, lub z malo fachowa opieka, bez bolu nie bylaby w stanie urodzic sama. Nic nie rodzi sie bez bolu, wszystko co czlowiek pragnie osiagnac wymaga wysilku a pozniej mozna oczekiwac profitow. Bol powoduje,ze cokolwiek by sie nie dzialo czlowiek zrobi wszystko zeby on ustapil. Kobieta rodzaca pozbawiona tak silnego bodzca a wrecz przezywajaca orgazmy nie ma szans, bez sztabu pomagajacych jej fachowcow,wypchnac dziecko na swiat. Najwiekszym moim zaskoczeniem nie bylo to ,ze bol okazal sie o wiele silniejszy,ale to ze porod wiaze sie z niewyobrazalnym wysilkiem. Mozna go przyrownac z przebiegnieciem 40km.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2010, 10:13 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2010, 13:32
Posty: 50
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: kobieta
Narodziny w szpitalu najlepiej zobrazowała grupa Monty Pythona. :D


phpBB [video]



Fado, nie dziwię się, że chcesz rodzić w domu; popieram w 100%. Rodzenie w szpitalu to najgorsza z możliwych rzeczy - człowieka traktuje się bardzo przedmiotowo. Jeśli bym miała rodzić w szpitalu, to chyba w ogóle bym zrezygnowała z posiadania dziecka. :?

Easy_Rider, piszesz o tradycyjnych modelach rodziny. Tradycyjny modle rodziny opiera się na systemie patriarchalnym, w którym kobieta była zwykłym popychadłem. W końcu kobiety się zbuntowały, a zaczęło się od tego, że chciały się kształcić! Widać od nadmiaru wiedzy w tyłkach im się poprzewracało...
Kobietom po prostu nie podobało się i nie podoba nadal, że rodzą w bólu i krwi, a faceta sprowadza się tylko do roli siewcy plemników, który przychodzi sobie na gotowe. Ja odczuwam, to jako rażącą niesprawiedliwość, choćby dlatego, że zawsze bałam się bólu fizycznego i nie uważam, żeby ból jakoś uwznioślał. Założę się, że ból podczas narodzin to jakiś chory błąd natury, albo celowy zabieg naszych twórców. Chyba Credo Mutwa coś o tym wspominał, ale nie jestem pewna. "Wspólne rodzenie", to większe zaangażowanie mężczyzny w przyjście dziecka na świat - co w tym złego? Trzeba mieć jaja, żeby być z kobietą w takim czasie; nie ma to nic wspólnego z pantoflarstwem.

_________________
You'll never take control
Your new world order
Will lead to none at all
We all stand before you as one


Gamma Ray - Induction



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2010, 12:48 
Po pierwsze, może zacznijmy od tego, że nikt tu nikogo nie indoktrynuje do takiego przeżywania porodu. Jak z każdym rozwiązaniem jest to tylko propozycja, więc nie ma powodu by co niektórzy czuli zagrożenie swojej męskości :zęby: No chyba, że się rozchodzi o to, iż jest to "typowo kobieca sprawa" a tutaj takich tematów się nie porusza.

Dla uzupełnienia i rozwiania wszelkich wątpliwości może zacytuje jakie intencje przyświecają twórcom tego filmu i sposobu rodzenia:

Cytuj:
Film „Poród w ekstazie" jest zaproszeniem do zmiany - do tego, aby bardziej świadomie przygotowywać się do porodu, aby podejmować dojrzałe decyzje o tym z kim i gdzie rodzimy. Jest także wezwaniem do tego, aby więcej mówić o pozytywnych doświadczeniach porodowych - trzeba przełamać traumatyczną wizję porodu, jaką przekazują sobie nawzajem kobiety. Jest także przesłaniem do położnych i lekarzy - aby nie traktowali porodu jako medycznej procedury, aby dostrzegli geniusz kobiecej fizjologii i pomagali kobietom w jak najlepszym wykorzystaniu mądrości ich ciała.


Nikt nie twierdzi że musisz przeżyć orgazm, tak samo jak nikt nie twierdzi że musisz uczestniczyć w porodzie. Niczego nie musisz, dlatego tym bardziej nie rozumiem argumentu jakoby była w tym jakaś presja czy podążanie za modą. Kogo obchodzi moda, skoro najważniejsze w tym wszystkim jest to jak się z daną sytuacją czuję, co jest dla mnie ważne i co mi pomaga. Każdemu odpowiada coś innego i każdy dokona innego wyboru. Dla jednego będzie to najważniejsze święto w życiu, dla drugiego miłe wspomnienie a dla kogoś jeszcze nie ma to żadnego znaczenia lub jest to obrzydliwe. I to jest OK. Poród to sprawa między dwojgiem (a właściwie trojgiem) ludzi, która zbliża a nie dzieli dlatego nie widzę powodu dla którego ktoś miałby się zmuszać do czegokolwiek.

Jak już ktoś napisał, to co przeżywa kobieta dziś w Polskich warunkach, w szpitalu, nijak ma się do tego intymnego momentu. I nijak ma się to do fizjologii.

Ten film poraz pierwszy obejrzałam kilka miesięcy temu na zajęciach, i w całym tym przesłaniu w głównej mierze chodziło o to żeby właśnie otworzyć się na to co naturalne, instynktowne, żeby zaufać sobie, a ból który się odczuwa nie traktować jako karę. Ból w porodzie ma prowadzić kobietę, pomóc jej skupić się na sobie. Że zacytuję swojego wykładowcę: żadna metoda łagodzenia bólu nie jest tak bardzo skuteczna, jak nastawienie przed porodem i wcześniejsze przygotowanie. Ale to wymaga nauki i zrozumienia, czego niestety brakuje.


Jeśli ktoś jest zainteresowany tematem w marcu film ma swój pokaz w Oświęcimiu i Krakowie, po którym jest czas na dyskusję z udziałem Anny Otffinowskiej - prezeski Fundacji Rodzić po Ludzku i Katarzyny Oleś - niezależnej położnej.

http://www.rodzicpoludzku.pl/Aktualnosci/zapraszamy-na-pokaz-filmu-Porod-w-ekstazie.html

A wszystkim tym, którzy są w stanie dostrzec, że poród jednak może być piękny polecam francuski dokument Pierwszy krzyk/Le Premier cri:

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 06 mar 2010, 16:34 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Dlaczego został zmieniony tytuł tematu?

Tak nie wolno robić, szczególnie jeżeli dyskusja już jest rozwinięta, bo wiele wypowiedzi po prostu traci sens. Czy kogoś raziło słowo "orgazm", które przecież nie jest wyrazem obscenicznym, lecz terminem o charakterze ścisłym z zakresu nauk medycznych?

Czy możemy dowiedzieć się uzasadnienia tego posunięcia?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2010, 16:44 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
tak, Easy - bo ciebie uraziło słowo orgazm :lol: :lol:
ja zmieniłam temat a dlaczego - wytłumaczyłam w edycji pierwszego posta, powody są m.in. w poście Lily
łatwiej trafią na ten temat ludzie, którzy na przykład szukają informacji o tym filmie w google

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2010, 17:07 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 19 cze 2009, 9:35
Posty: 1508
10973 views (17:07 - 06.03.2010) niezły wynik wyświetleń filmiku (1 post w temacie) -> znalazło się to na głównej wykopu, a jak wiemy wykop czyni cuda :tak: :zęby:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2010, 17:14 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
hahaha - jestem pod wrażeniem, jakie wywarł na was ten film ;)
(to tak jak w powiedzeniu: facet długo pozostaje pod wrażeniem, jakie wywarł na kobiecie ;) )

Takie pierwsze skojarzenie, kiedy czytałem komentarze pod pierwszym postem, to:
Jeśli ktoś mówi, że orgzmiczne porody (czy inne "orgazmiczne" rzeczy) są obrzydliwe i chore, to chyba sam w życiu nie przeżył orgazmu (kto przeżył, ten wie, że nic w tym ani chorego, ani nieprzyjemnego ;) ).
No jest jeszcze druga opcja - zazdrość facetów w stosunku do możliwości kobiet w tej materii ;)
ale nie czepiajcie się tych słów ;)


Wiecie, kiedy sam obejrzałem ten film, to byłem po prostu zachwycony - poród, to de facto powitanie nowej istoty ludzkiej na świecie i w moim odczuciu powinien być wielkim świętem, tak dla rodziców, jak dla samego dziecka. Nie każdy musi tak do tego podchodzić ;) Może ze starości takie tematy przychodzą mi do głowy, ale uważam, że świadome powinno być tak zaproszenie tutaj nowego człowieka, jak i wszystko co się z tym dalej wiąże. Oczywiście świąteczna atmosfera może być i w przypadku tradycyjnego porodu, ale jeżeli można temu świętu dołożyć jeszcze więcej radości, przyjemności i wspólnego połączenia całej trójki, to ja nie wiem jaki z tym macie problem ;) nie trzeba tego robić, ale po co od razu "nowościofobie"? ;)

Inną ważną rzeczą, wręcz niesamowitym aspektem tego materiału jest zademonstrowanie, jak padają najbardziej oczywiste paradygmaty! Być może trwające od zarania dziejów (tego oficjalnego) wyobrażenie porodu - wcale tak być nie musi ! Nie ma znaczenia, czy się to komuś podoba, czy nie, ale możliwości jest więcej, niż tylko to co się wydaje ;)
Oczywiście, świat jest właśnie taki, jak nam się wydaje (jakim go widzimy), ale w tym cały sęk, że można go zmienić, tylko poprzez zmianę swojego postrzegania go, poprzez wybór innych, niż powszechnie przyjęte możliwości !

Możecie żyć, jak tylko chcecie, a jeżeli mówicie, że tak nie jest, że nie możecie, bo cośtam, to po prostu podejmujecie taką decyzję - to jest w porządku, ale nie ma w tym winy iluminatów, jaszczurek, bankierów ani innych chemtrejlsów ;) Jeśli sprawia wam to przyjemność, to możecie mówić, że jest źle i pozostawać w tym samym miejscu nie zmieniając nic, ale jeśli chcecie się ruszyć z tego miejsca i żyć w innej rzeczywistości, to sami musicie się przenieść - nikt za was tego nie zrobi, żaden Icke, ani żaden Rozbicki nie zmieni świata dla was - oni zmieniają świat dla siebie i każdy ja zmienia świat dla samego siebie.

Aby cokolwiek zmienić, najpierw trzeba zaakceptować, że może być inaczej - jak można coś zmienić, jeśli się chce, żeby było jak dawniej?
Ten film pokazuje, że może być inaczej ! Nie nawołuje do tego, żeby kobiety zaspokajały się seksualnie poprzez rodzenie dzieci :roll: NIE ! ale pokazuje, że możliwości jest więcej, że nawet najbardziej oczywiste oczywistości, są tylko kwestią WYBORU ! że nawet jeżeli nie jest się tylko trochę w ciąży ( ;) ), to wcale nie oznacza, że wyjście z tego stanu na 100% będzie bolesne - nie musi być, a jest to tylko kwestią wyboru - czy to nie jest fantastyczne? Czy to nie jest dobra nowina godna ewangelii? Może to nie jest dla innych tak oczywiste jak dla mnie, ale przecież to też tylko kwestia możliwości i wyboru ;)

Życie jest na prawdę bardzo proste ;)
Ale nikt nam nie broni go sobie skomplikować 8-)


a tak swoją drogą do tego, co już od jakiegoś czasu powtarza Alijaa:
faktycznie duszno się tu już robi od zapachu jaj :język:

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2010, 17:45 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
:arrow: Puki jeszcze można wykopywać: http://www.wykop.pl/link/308663/orgazm-zamiast-bolu-przy-porodzie-o-tym-powina-wiedziec-kazda-kobieta zawsze można dopomóc sukcesowi :)

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2010, 0:12 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 66
Płeć: kobieta
quanta pisze:
Kobieta pozostawiona sama sobie, lub z malo fachowa opieka, bez bolu nie bylaby w stanie urodzic sama. Nic nie rodzi sie bez bolu, wszystko co czlowiek pragnie osiagnac wymaga wysilku a pozniej mozna oczekiwac profitow. Bol powoduje,ze cokolwiek by sie nie dzialo czlowiek zrobi wszystko zeby on ustapil. Kobieta rodzaca pozbawiona tak silnego bodzca a wrecz przezywajaca orgazmy nie ma szans, bez sztabu pomagajacych jej fachowcow,wypchnac dziecko na swiat.

Nie zawsze porod musi wiazac sie z koszmarnym bolem. :) Tu przyklad:
http://www.birthstories.com/stories/extremely-easy/three-hour-15-minute-almost-painless-birth-6211/

Sztab ludzi na pewno by mnie rozpraszal. Tak juz mam, ze w trudnych sytuacjach (mysle, ze mozna zaliczyc do nich porod) lubie ograniczyc kontakty z ludzmi, pomyslec w ciszy i podjac decyzje co do dzialania. Mam znacznie wiecej sily, gdy nikt mnie nie rozprasza.

Hajja, swietny filmik!
Hajja pisze:
Ja odczuwam, to jako rażącą niesprawiedliwość, choćby dlatego, że zawsze bałam się bólu fizycznego i nie uważam, żeby ból jakoś uwznioślał. Założę się, że ból podczas narodzin to jakiś chory błąd natury, albo celowy zabieg naszych twórców.

Cytuj:
Do niewiasty powiedział: "Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą" Rdz 3:16

Mysle, ze to byl raczej wymysl czlowieka a nie Boga :). Wmowiono kobietom, ze porod musi byc koszmarnie bolesny. Moze to sila sugestii? :)
trzysz pisze:
Życie jest na prawdę bardzo proste
Ale nikt nam nie broni go sobie skomplikować

Trzysz, bardzo dobre podsumowanie tematu! :spoko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2010, 0:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
A ja jeszcze polece na koniec dokument , wydany przez fundacje rodzic po ludzku, wszystkim pania, i panom ,ktorzy planuja miec dzecko polecamty:
"Naciecie krocza, koniecznosc czy rutyna":
http://www.rodzicpoludzku.pl/pliki/Naci ... rutyna.pdf

Zawarte sa tam informacje, ze porod, wspaniale, intymne wydarzenia zostal zamieniony w operacje z narzedziami ,lekarzami i calym tabunem poloznych. Zostaly stlamszone naturlane instykty, takie, jak rodzenie w pozycji pionowej, gdzie dziecko naturalnie przesuwa sie do kanalu rodnego takze to, ze kobieta nie powinna przec ( poniewaz to doporwadza do uszkodzen kanalu rodnego), totalnie niedopuszczalne, ze kobiety musza rodzic w pozycji lezacej utrudniajacej porod i powodujacy uszkodzenia i pekniecia pochwy .
Naprawde polecam :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2010, 2:08 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
alijaa pisze:
tak, Easy - bo ciebie uraziło słowo orgazm :lol: :lol:
ja zmieniłam temat a dlaczego - wytłumaczyłam w edycji pierwszego posta, powody są m.in. w poście Lily łatwiej trafią na ten temat ludzie, którzy na przykład szukają informacji o tym filmie w google

Żeby było jasne - nie mam nic ani przeciwko słowu "orgazm", ani jego przeżywaniu, natomiast uważam za jakieś nowe zboczenie łączenie orgazmu z porodem, gdyż z medycznego i psychologicznego punktu widzenia jest to po prostu niemożliwe. Ośrodek sterujący zachowaniami seksualnymi jest w mózgu, a nie w waginie czy w penisie, jak niektórzy chcieliby nam to wmówić.

Również nie mam nic przeciwko metodom i środkom, które mogą zmniejszyć kobietom ból podczas rodzenia, ale nie sądzę, aby tego rodzaju metodą było wmawianie im, że podczas porodu mogą przeżyć orgazm. Niestety, nie da się zrównać przyjemności rodzenia z przyjemnością "zachodzenia", jak chciałyby tego feministki-hedonistki.

A co do zmiany tytułu tematu - podtrzymuję swoje zdanie, że to nie jest w porządku, gdyż jest to jakby zmiana reguł w trakcie gry.

Poli pisze:
A ja jeszcze polece na koniec dokument , wydany przez fundacje rodzic po ludzku, wszystkim pania, i panom ,ktorzy planuja miec dzecko polecamty:
"Naciecie krocza, koniecznosc czy rutyna":
http://www.rodzicpoludzku.pl/pliki/Naci ... rutyna.pdf

Może lepiej byłoby, gdyby kwestią: "nacinać krocze czy nie" zajęli się lekarze, a nie urząd o charakterze politycznym jakim jest Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn. Jak się p. Pełnomocnik rozbestwi, to dla zrównania statusu każe "coś tam" nacinać mężczyznom przy każdym spowodowanym przez nich porodzie i chociaż kobietom nie przyniesie to żadnej ulgi - ale będzie po równo, jak w komunizmie.

Przy okazji, nasuwa się taka refleksja: dlaczego od początku istnienia tego urzędu, Pełnomocnikami Rządu do spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn są wyłącznie kobiety? Nie może nim być mężczyzna? Przecież to narusza zasadę równego statusu kobiet i mężczyzn!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2010, 5:50 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
W tym temacie wypowiada sie wiekszosc ludzi ktorzy nie maja dzieci. Teoria,teoria, pobozne zyczenia. Mozna zlagodzic bol rodzenia metoda naturalna, wierzcie mi kobieta robi to instynktownie, bez zadnej szkoly rodzenia, ale musi pozbyc sie paniki. Lekarze maja wielki prblem z takimi kobietami i dlatego robia czesciej cesarskie ciecia chcac pomoc dziecku, albo wykonuja je na zamowienia z gory, bo kobiety boja sie bolu. To jest bol nie z choroby kobiety,tylko wlasnie rodzi sie nowe zycie. Bol pomaga w urodzeniu, niezmiernie mobilizuje i skraca porod. Macica przy kazdym skurczu maleje i wypycha malenstwo na swiat, pozostawiajac dziecku coraz mniej miejsca. Jak przekonac ma natura matke aby dokonala nadludzkiego wysilku i zechciala wypchnac dziecko, nie patrzac na konsekwencje.Po to te naciecie, zeby nie bylo wielkich szkod (absolutnie tego sie nie czuje). Urodzenie dziecka napawa taka duma, ze wszystko co bylo przed to jest pikus.

Zgadzam sie z Easy_Riderem, alijaa tak sie nie robi, zakladajac temat trzeba myslec wczesniej jak go nazwac, a nie zmieniac w trakcie. Moje wpisy byly odnosnie tamtego tytulu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2010, 11:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
Easy_Rider pisze:

Może lepiej byłoby, gdyby kwestią: "nacinać krocze czy nie" zajęli się lekarze, a nie urząd o charakterze politycznym jakim jest Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn. Jak się p. Pełnomocnik rozbestwi, to dla zrównania statusu każe "coś tam" nacinać mężczyznom przy każdym spowodowanym przez nich porodzie i chociaż kobietom nie przyniesie to żadnej ulgi - ale będzie po równo, jak w komunizmie.



Easy czy ty nie widzisz, ze wlasnie w naszym polskim spoleczenstwie porodem zajmuja sie lekarze :!: i w wyniku tego kobieta ma rodzic na lezaca , w nienaturalnej pozycji co utrudnia porod i powoduje uszkodzrnia pochwy, czytales, ze w polsce 80 % kobiet nacina sie , czy to nie jest przerazajace :| .Zapewne nie wiesz, ale po akcji tej fundacji w wielu szpitalach zaczeli zwracac uwage, ze porodowka to nie rzeznia i kobiecie nalezy sie jakis szacunek.
I ostatnia sprawa, w tym dokumencie wypowiadaja sie tylko praktycy , nie ma tam zadnej teorii , tylko czysta praktyka, ale widocznie to takze zle, mozle TY masz wieksza praktyke w przyjmowaniu porodow ;) .

Ja rodzilam w polskim szpitalu i jakbym miala jeszcze raz roddzic w polsce to wybralabym sie do prywatnego szpitala, nie mam zamiaru rzebrac np, o znieczulenie, czy jak to bylo podczas mojego poprodu, nie moglam nawet obrócić sie nawet na bok podczas porodu , musialm lezec na plecach co bylo niesamowicie bolesne dla mnie. Nie mialam nawet sily na placz , a po porodzie bylam tak wyczerpana tym bolem, ze nie mialam nawet sily ruszyc palcem u reki. Ale coz to dopiero bylo uszlachetnioajacy bol i powinnam sie cieszyc , ze bylo mi dane go doswiadczyc :?

P.S. Easy jak widze, ,jakby mieli przycinac cos mezczyzna to czujesz niepokój, ale jak robia to kazdego dnia kobietom, to spoko i w porzadku :spoko: .

quanta czyli sugerujesz, ze to wina kobiet , ze boja sie porodu i wymuszaja na lekarzach cesarskie ciecie. aj biedni lekarze. Kobiety boja sie porodu, poniewaz znaja relacje innych kobiet, kolezanek i, i swoich matek. I dlatego sie boja . Gdyby kobieta w szpitalach byla traktwana godnie, miala pelny wybor pozycji rodzenia , polozna wspierala kobiete, to zapewne nie byloby takiego strachu.
Dla porownania, dunskie kobiety nie maja takiego panicznego strachu jaki my polki mamy zaszczepiony, wiesz dlaczego, poniewaz wybieraja same czy rodza na kucaka, siedzaca ,a wodzie w czy w domu, znieczulenie jest na zawoalanie, takze stosuja w szpitalu akumpunkture w celu znieczulania i kobiety wychodza srednio 2 godziny po porodzie, czy to nie jest szokujace :o . Ja po porodzie w polskim szpitalu gdzie bylam wymeczona do granic mozliwosci, po 12 godzinach wstalam i zemdlalam, a w dani wypisy sa po 2 gdzinach , czy to nie imponujace i o czyms swiadczy :so: .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2010, 12:25 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
No to odezwę się i ja.
Pominę tu kilka wypowiedzi przepełnionych strachem, uprzedzeniami, "programami", czy typowym zerojedynkowym dzieleniem na plus i minus, na czarne i białe, olać to... Szkoda mi tylko tych osób, na prawdę współczuję im. Strach jest straszny... :shock:
Opowiem Wam o porodzie Mojej Żony, byłem przy nim (tzn postaram się). Najwspanialsza chwila w moim życiu, przeżycie nie do opisania słowami. Cały dzień, od samego rana czułem się dobrze, ja miałem umysł tak czysty jak mało kiedy. Byliśmy w normalnym szpitalu (Zaspa). Obsługa była super, wszyscy przyjaźni, normalnie nie jak w tzw. służbie zdrowia (oczywiście "przypadkiem"). Na prawdę, lubię się czepiać, ale w tym przypadku nie ma czego. Sam poród ponoć był bolesny, ale do zniesienia. Podstawa - nastawienie. Czytelnicy tego forum akurat to powinni znać. Co tam jeszcze? Ano to: ja od początku nie za bardzo chciałem być przy porodzie. Być może był to strach. Czytałem "opinie ekspertów" (hehehe, uwielbiam ten zwrot :lol: ), że będę impotentem, czy że znienawidzę własną żonę, czy że w końcu w tydzień po tej traumie wezmę rozwód... I wiece co? Tak se pomyślałem, że to moja czacha, i to ja w niej rządzę, a nie jakaś emocja, jakiś lęk... Zmieniłem postrzeganie, i zadziałało. Ptak jak na razie nie odpadł, libido wzrasta, mamy się dobrze...
CUDOWNA CHWILA, magiczna dosłownie, bez dwóch zdań. Od tamtej chwili mogę być przy pięciu porodach dziennie. Z resztą, ciężko mi o tym pisać, wolałbym mówić... Niesamowita chwila, ufff.
Postaram się namówić Moją Ukochaną Małżonkę, żeby też kilka słów naskrobała w tym temacie.
Byłem od strony głowy, aczkolwiek np. oglądałem z zaciekawieniem oprawianie łożyska, bo czytałem, że w niektórych kulturach pierwotnych zjada się je na miejscu, i jest to prawdziwy przysmak. No cóż, co kraj to obyczaj...
Na koniec takie zdanie: wszystko jest w głowie (o zgrozo! "wszystko jest umysłem"??? ok, kończę z tą ironią :język: ). Wystarczy tylko jedno wyrzucić (lęk), lub wstawić (jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej)...
Wielki szacun dla wszystkich kobiet! Za rodzenie, i nie tylko.
P.S. Kim jest "Rysio z Klaru czy tam Klanu"??? Easy pisał o nim, a nie kumam o co cho, seriali nie oglądam... :język:

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 199 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group