Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 lut 2020, 5:42

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 199 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Autor Wiadomość
Post: 10 mar 2013, 10:21 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 25 paź 2012, 16:27
Posty: 196
Ból, bólem, ale zastanówcie się troszkę, macie już duże doświadczenie w tej materii ;).
Czy musi tak być, że kobieta cierpi w czasie porodu?.
Mi osobiście wydaje się sensowny taki poród w ekstazie z jednego powodu.
Mianowicie podniecenie seksualne zwiększa próg bólu kilkakrotnie, a z drugiej strony uelastycznia się pochwa, tylko teraz pytanie czy każdy da radę się zrelaksować.
Może właśnie kobiety mają ten olbrzymi ból wbity do głowy?
A jeśli myślą tak o strasznym bólu, to automatycznie pojawia się strach, a gdy pojawia się strach na 100% kurczą się ścianki pochwy itp itd.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 10 mar 2013, 10:21 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 10 mar 2013, 12:53 
Tu masz absolutnie racje. Ja mysle, ze wszystko tak naprawde jest mozliwe, ale na sam efekt koncowy sklada sie wiele czynnikow po drodze.

Na to, jak kobieta bedzie przygotowana do porodu wplywa nie tylko nastawienie psychiczne, ale i postawa partnera (ojca dziecka), przygotowanie sie do tego momentu juz w trakcie ciazy a nawet przed.

Duzo ciazy jest nieplanowanych. Duzo kobiet nie zna dokladnie swojego organizmu. Czesto tez jest tak, ze ciazy towarzyszy juz lek i stres: za duzo moim zdaniem opieki lekarskiej, za duzo szumu wokol tego i juz tu kobieta nakreca sie, ze ciaza, a co za tym idzie, porod na pewno tez, jest czyms, co musi byc nadzorowane przez tabun lekarzy, bo sama sobie nie poradzi. Lekarze, pielegniarki, maszyny kontrolujace... itd.

Gdzie tu zaufanie do samej siebie?

Lek odczuwa ona. Lek odczuwa jej partner.

To naprawde nie jest takie proste.

Dlatego fajne bardzo wydaje mi sie, gdy juz przygotowanie do ciazy idzie sprawnie, naturalnie... wspolnie z partnerem... i potem ciaza tak samo.

Opieka w czasie ciazy ewentualnie poloznej w razie potrzeby a tak... zaufanie w mozliwosci wlasnego ciala.

Porod w domu, ewentualnie w domu narodzin...

I calkowita wolnosc tego, co kobieta moze robic.




Aa... i jeszcze jedno. Potrzebne jest calkowite, 100% zaufanie w to, co sie dzieje...


Co jeszcze mi sie skojarzylo... odnosnie bolu. Jestesmy spoleczenstwem, ktore boi sie bolu... a np. antropozofia wspomina o 12 zmyslach, przy czym jednym z nich jest zmysl zycia... i tu powazna role odgrywa wlasnie bol, ktory jest naszym nauczycielem.

Juz od malego rodzice chronia dzieci przed bolem: zarowno fizycznym, jak i psychicznym. Staraja sie usuwac mu wszystkie przeszkody spod nog.

Co z tego wynika? Z takiej ochronki wyrastaja ludzie, ktorych przeraza bol i ktorzy nie posiadaja dosyc determinacji, aby walczyc o swoje pomimo przeciwnosci czy pomimo upadkow i bolu, ktory i tak, czy tego chca czy nie, serwuje im zycie.

Takze fakt, ze bol jest postrzegany jako wrog... a tak nie powinno byc. Lek zrozumiany to lek okielznany... Bol zrozumiany to bol okielznany.



Na górę
   
 
 
Post: 30 paź 2013, 14:32 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 mar 2012, 18:13
Posty: 178
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: kobieta
Poród jest kluczowy dla prawidłowego działania mózgu

Mózg noworodka osiąga pełną gotowość do odbierania i analizowania bodźców dopiero w momencie porodu – wynika z badań japońskich naukowców. Właśnie wtedy zachodzą w nim zmiany biochemiczne, dzięki którym zaczyna funkcjonować w dojrzały sposób – przetwarzając wrażenie zmysłowe na informacje.

Moment porodu to prawdziwa rewolucja w działaniu organizmu noworodka. Zmiany, które wówczas zachodzą to nie tylko wystawienie bezbronnego ciała na zimny, jasny i hałaśliwy świat. To również prawdziwy przełom w postaci pierwszego samodzielnego wdechu. Wiele zmian zachodzi jednak niezauważalnie, odbywają się na poziomie biochemicznym, molekularnym, a są kluczowe dla dalszego funkcjonowania młodego organizmu. Z najnowszych badań wynika m.in., że poród indukuje ważne przemiany w procesach chemicznych zachodzących w mózgu. To dzięki tym procesom mózg staje się w pełni gotowy na odbieranie bodźców – dotykowych, wzrokowych i zapachowych.

Badania Japończyków z Uniwersytetu Kanazawa koncentrowały się wokół zmniejszenia ilości serotoniny w mózgach mysich noworodków w momencie porodu. Zdaniem naukowców to właśnie ta biochemiczna zmiana odblokowuje połączenia pomiędzy neuronami, których wykorzystywanie jest konieczne dla sprawnego przetwarzania i rozumienia wrażeń odbieranych przez zmysły. Poród jest w świetle tych ustaleń momentem kluczowym, który warunkuje dalszy prawidłowy rozwój poznawczych funkcji mózgu.

– Wyniki naszych badań jasno pokazują jak ogromną, aktywną rolę spełnia poród w procesie formowania się i dojrzewania mózgu – powiedział serwisowi Science Daily Hiroshi Kawasaki, główny autor badania. – Odkryliśmy, ze poród reguluje formowanie się obwodów neuronalnych nie tylko w układzie odpowiedzialnym za odbieranie bodźców czuciowych, ale także wzrokowych. Możemy wstępnie założyć, że poród odgrywa też istotną rolę w kształtowaniu innych obszarów mózgu.

W mózgach ssaków interpretacja, rozumienie i przetwarzanie bodźców płynących z różnych zmysłów zachodzi w odpowiednich miejscach w korze mózgowej. U gryzoni, na których przeprowadzano badanie, istnieje fragment kory zwany „korą baryłkową”. Rozmieszczone w niej neurony odpowiadają przestrzennemu ułożeniu wibrysów – wąsów czuciowych gryzonia. Te komórki nerwowe ułożone są w kolumnach, pomiędzy którymi przenoszone są impulsy. Wcześniejsze badania wykazały, że na rozwój „map”, według których przemieszcza się taki sygnał nerwowy, wpływa poziom serotoniny, jednego z neuroprzekaźników.

Zespół badaczy odnalazł kluczowy moment w formowaniu tej neuronalnej trasy przewodzenia impulsu. Spadek poziomu serotoniny podczas porodu wywołuje powstawanie nowych obwodów neuronalnych w obszarze kory baryłkowej oraz w tzw. ciele kolankowatym bocznym (LGN), w którym następuje przetwarzanie informacji wizualnych. Obniżenie poziomu serotoniny za pośrednictwem odpowiednich leków u przedwcześnie urodzonych myszy, spowodowało szybszy rozwój tych obszarów mózgu. Natomiast zwiększenie poziomu serotoniny spowalniało proces tworzenia obwodów neuronalnych.

Poziom tego neuroprzekaźnika odgrywa ważną rolę także w wielu schorzeniach psychicznych. Zdaniem japońskich badaczy – możliwe jest, że nieprawidłowości podczas narodzin i dalsze zaburzenia poziomu serotoniny zwiększają ryzyko rozwoju chorób umysłowych. Takie wnioski mogą stać się podstawą do poszukiwania nowych sposobów leczenia takich schorzeń, w tym przede wszystkim depresji.

Birth Regulates the Initiation of Sensory Map Formation through Serotonin Signaling http://www.cell.com/developmental-cell/retrieve/pii/S1534580713005108



Jako ciekawostka do powyższego dodam coś od siebie... Dotychczasowe badania i obecny stan wiedzy pokazują, jak ważną rolę pełni serotonina, głownie w procesie neurogenezy (zwiększa jej poziom), i okazuje się, że nie tylko w czasie życia płodowego, ale także u dorosłych (http://www.nature.com/npp/journal/v29/n3/full/1300320a.html). Także zachodzi ona w jelitowym układzie nerwowym (ang. enteric nervous system, ENS), który często nazywany jest potocznie "drugim mózgiem". Okazuje się, że serotonina i jej receptory (głównie 5-HT4) odgrywają ważną rolę w regulacji neuronów powstających w jelitach po urodzeniu. Stymulowanie tychże receptorów powodowało wytwarzanie nowych neuronów w tym obszarze (http://www.jneurosci.org/content/29/31/9683.abstract). Serotonina wydzielana jest głównie przez komórki enterochromafinowe oraz argentofilne znajdujące się przede wszystkim w jelitach (ale i w całym układzie pokarmowym) co stanowi ponad 90% całkowitej puli serotoniny w organizmie. Produkują ją także w mniejszych ilościach niektóre obszary śródmózgowia oraz magazynują trombocyty (bierze udział w krzepnięciu krwi poprzez wpływ na mięśnie gładkie - zwęża naczynia krwionośne).

Podczas rozwoju płodowego głównym źródłem tego neuroprzekaźnika jest łożysko, a nie bezpośrednio organizm matki (choć tak sądzono do niedawna), który dostarcza jedynie tryptofanu - dalszą pracę produkcji serotoniny, która gromadzi się w mózgu dziecka, wykonuje właśnie łożysko (http://www.nature.com/nature/journal/v472/n7343/full/nature09972.html, http://www.nature.com/npp/journal/v37/n1/full/npp2011194a.html).


Co z tego wynika? Serotonina wpływa "pozytywnie" na proces neurogenezy (zwiększa jej poziom) i "negatywnie" na tworzenie połączeń (spowalnia ich działanie/powstawanie). Może być to związane z naszym przystosowaniem: w czasie życia płodowego powstają miliony neuronów (tempo jest bardzo duże), aby po urodzeniu zwolnić na rzecz tworzenia ogromnej ilości połączeń między nimi, które z kolei związane są z uczeniem się.

W czasie porodu poziom katecholamin (adrenalina i noradrenalina) wydzielanych przez organizm dziecka jest bardzo wysoki, co umożliwia właściwe dotlenienie narządów i tkanek - adrenalina dodaje dziecku energii i "wolę walki", mobilizuje do działania w czasie skurczu. Być może też i z tego względu poziom serotoniny (która rozluźnia i wprowadza w przyjemny nastrój) obniża się na ten czas?

Do wątku "serotonina - ENS - stan psychiczny" można by bardzo ładnie podpiąć temat mikrobiomu:
Cytuj:
Bakterie flory jelitowej działają na centralny układ nerwowy oraz regulują poziom serotoniny, czyli hormonu odpowiadającego za nastrój. Na pierwszy rzut oka związek ten nie wydaje się zbyt widoczny, ale nowe badanie pokazuje, że zwierzęta pozbawione mikrobioty jelitowej doświadczają zaburzeń nastroju.
http://www.nature.com/mp/journal/v18/n6/full/mp201277a.html

więcej: http://davidicke.pl/forum/post156973.html#p156973

W każdym bądź razie to wszystko pokazuje jak bardzo skomplikowane, niesamowite i wciąż jeszcze mało poznane są nasze organizmy :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 paź 2013, 16:59 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Jacolo pisze:
Można powiedzieć z tutejszych obserwacji, że najbardziej zachwycone są kobiety które jeszcze nie rodziły ze względu że może obawiają się bólu, a kobiety które już są po tym przejściu wyraźnie podchodzą do tego z dystansem.

Ja rodziłam i to 2 razy, a uważam pomysł i możliwość takiego porodu za genialną! Ból pamiętam, był dość silny, ale do zniesienia (jak widać żyję Mruga ).
Tak sobie myślę, że problemem jest tutaj właśnie to negatywne nastawienie i przeświadczenie, że poród to ogromny ból (porównywalny do łamania kości czy amputacji kończyn). Mamy to od małego zakodowane w podświadomości, że poród= najgorszy ból w życiu. No a kto się bólu nie boi? Skoro tak jak ktoś wcześniej zauważył - od pierwszych dni rodzice starają się ochronić dziecko przed bólem, jakby był on czymś złym i nienaturalnym. No i jeszcze ta kara (przekleństwo): w bólach rodzić będziesz... To wszystko składa się na to, że większości kobiet zapewne trudno będzie przezwyciężyć te zakodowane w głowie fałszywe przekonania.
Na każdym kroku ciężarne słyszą jaki ten poród jest ciężki, jaki to ból, jakie komplikacje itd. W filmach też nigdy nie jest on przedstawiony inaczej, jak tylko krzyki, przekleństwa i wyzwiska rodzącej... To chyba dość jasno programuje mózg na odbiór tego przeżycia - będzie bolało i już. Osobiście, z wrodzonej przekory, nie słuchałam takich "strasznych" opowieści i powtarzałam wszystkim w koło, że "nie taki diabeł straszny i na pewno będzie dobrze. Koleżankom w ciąży też starałam się nie opowiadać tych najgorszych rzeczy, a jedynie te najlepsze wspomnienia. A pamiętam, że zaraz po przyjeździe do domu po pierwszym porodzie stwierdziłam, że mogłabym dzieci rodzić co rok :lol: I myśląc o porodzie nie staje mi przed oczami odczucie bólu i skurczy, tylko ta błogość i ulga, jak już dziecko wyszło. No to jest chyba najcudowniejsze uczucie na świecie - to zadowolenie i wszechogarniająca miłość...
ALe zdaję sobie sprawę z tego, że nie u każdej kobiety tak to wygląda.

Każdy ma jakieś tam swoje przeżycia i nie wiem, czy ktokolwiek doświadczył tego, że w pewnym momencie ból może dawać rozkosz (nie jestem SM, żeby nie było :język: ). Ciężko to tak precyzyjnie opisać, ale w pewnych sytuacjach jakby zmienia się odbiór bólu i to co normalnie by bolało, teraz odczuwa się jako przyjemność. Sądzę, że właśnie tak może być z tym bólem porodowym. No ale do tego trzeba przede wszystkim atmosfery, bo jak tu przeżywać ekstazę w szpitalu, przy tych wszystkich sprzętach, ludziach itd... Na samą myśl o szpitalu człowiek robi się spięty, a gdzie tam myśleć o przyjemnościach i orgazmach w takich warunkach.
Poza tym może tu się pojawić jeszcze problem z odczuwaniem przyjemności, jak kobieta na przykład ma jakąś blokadę przed przeżywaniem, czy może bardziej przed okazywaniem swojej ekstazy, swojego orgazmu, jakby się wstydziła, że ktoś zobaczy i coś sobie pomyśli albo że to "złe", że jest jej przyjemnie...
I dla mnie osobiście ogromne znaczenie miała obecność męża. Co by się nie działo, to czułam się bezpiecznie (zresztą zawsze tak mam w jego towarzystwie). Nie zwracałam większej uwagi na zamieszanie wokół mnie, na położne, na lekarza... Tak jakbyśmy byli w tym sami. Nie musiał nic szczególnego robić, wystarczyło, że był, trzymał za rękę, przytulał...

Easy_Rider pisze:
tego rodzaju pomysły stanowią dehumanizację seksu, uzależniają bowiem przeżycia seksualne od czynności o charakterze czysto fizjologicznym? Na tej zasadzie, może ktoś wkrótce wymyśli zaspokajanie się seksualne w trakcie oddawania moczu?

Ale że jak? Seks nie jest czynnością fizjologiczną?
Oddawanie moczu czy robienie kupy jest bardzo przyjemnym odczuciem. :muza: Nie wiem co w tym dziwnego. Że niby powinnam się źle czuć z tego powodu, że sikam? Powinnam odczuwać ból i obrzydzenie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 gru 2013, 21:48 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
Ariessa pisze:
...............
Ja rodziłam i to 2 razy, a uważam pomysł i możliwość takiego porodu za genialną! Ból pamiętam, był dość silny, ale do zniesienia (jak widać żyję Mruga ).
Tak sobie myślę, że problemem jest tutaj właśnie to negatywne nastawienie i przeświadczenie, że poród to ogromny ból (porównywalny do łamania kości czy amputacji kończyn). Mamy to od małego zakodowane w podświadomości, że poród= najgorszy ból w życiu. .................

Dużo racji - za tym idzie przestawienie kręgu szyjnego (trauma porodowa o czym będzie następny film z kobietą nastawiającą atlasy) .
Jedną z powszechnych przyczyn bolesnych porodów jest zwichnięty pierwszy kręg szyjny.
phpBB [video]


-- 15 gru 2013, 18:38 --

dodaję dzisiejszy film podający więcej szczegółów

http://youtu.be/w8nt65VKGjM?t=2m42s



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 gru 2013, 13:17 
A samo przesuniecie w obrebie 2 pierwszych kregow szyjnych (atlas i axis) nastepuje czesto w wyniku samego porodu, jak i polozenia w lonie matki.
I czesto nie jest to zdiagnozowane, prowadzac do wielu dalszych zwyrodnien u dziecka, nastepnie u doroslego czlowieka (tzw. Kiss Syndrom).


Przy porodach to wiem takze, ze blokady w odcinku miednicy sa przyczyna problemow przy porodzie a takze bolow kregoslupa na tym poziomie juz w ciazy.

Dobry chiropraktyk i po bolach.



Na górę
   
 
 
Post: 19 gru 2013, 16:49 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 27 sty 2012, 18:23
Posty: 81
phpBB [video]


Nie jest to chyba ekstatyczny poród, ale raczej szybki. No i jest facet. Jasno widać, że jego obecność nie jest tu bez znaczenia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lut 2014, 13:31 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Cytuj:
Elena Tonetti-Vladimirowa -- jedna z czołowych przedstawicielek ruchu na rzecz naturalnych narodzin. Współpracownica Igora Charkovskiego -- pioniera porodów w wodzie. Organizatorka plaż narodzin nad Morzem Czarnym. Od 26 lat prowadzi zajęcia indywidualne i grupowe dla osób, które pragną uzdrowić własną traumę narodzin i przygotować się do naturalnego, świadomego porodu.

Więcej na: http://www.birthintobeing.com/
http://czeresniowepole.blogspot.com/



phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lut 2014, 19:28 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lut 2014, 20:03 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Cos w tym jest. Duzo kobiet, juz w trakcie ciazy, odczuwa problemy wlasnie z miednica.

Rozmawialam z chiropraktykiem i wlasnie on tez nastawia kobiety w ciazy juz. I to wg niego takze ma duzy wplyw pozniej na przebieg samego porodu. Rozne blokady, przesuniecia tam, utrudniaja bardzo porod.
A i juz w ciazy daja sie bolesnie we znaki.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2014, 20:22 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]


phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 maja 2014, 6:39 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Przyklad pieknego porodu rodzinnego.




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 maja 2014, 15:08 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 23 maja 2014, 14:42
Posty: 2
Lokalizacja: Publin
Witam wszystkich!

Cieszę się bardzo, że z czasem temat nabrał pięknego rozmachu, coraz wiecej wiedzy i świadomości.
Ja też zdecydowałam się na poród w domu. Natchnela mnie ksiazka 'Magical Child' Josepha Chiltona Pearce a kolejne ksiazki i filmy i badania coraz bardziej utwierdzaly mnie w tym przekonaniu napelniajac 'szczesciem i radoscia.
Znajomi stukali sie w glowe a ja wiedzialam, ze to najlepszy i najbezpieczniejszy dla mnie sposob wydania na swiat malej istotki.
Mialam tez mozliwosc uczestniczenia w 2 porodach domowych jako fotograf i bylo to kolejne niesamowite doswiadczenie. Rodziny ktore mnie do siebie zaprosily sa przepelnione miloscia i madroscia a zgodzily sie upublicznic zdjecia wlasnie po to by zmienialy one swiadomosc i podejscie do porodow.
Tutaj mozecie obejrzec zdjecia:
http://kozlowskaphotography.com/blog/20 ... y-at-6-pm/

Mysle, ze skrajne reakcje (szczegolnie te widoczne w pierwszych postach) na porody domowe wynikaja z niewiedzy oraz strachu przed tym co nieznane.

ciesze sie, ze coraz wiecej nas otwiera sie na to co naturalne, piekne i kochane.
pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 kwie 2015, 10:08 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
tak na granicy tematu :D
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 kwie 2015, 15:28 
A ty wierzysz w to ? ostanie nie przetłumaczone zdanie :twisted: ,myślę ,że nie trzeba wierzyć wystarczy wiedzieć ,jednak pytania są postawione doskonale!



Na górę
   
 
 
Post: 14 kwie 2015, 16:03 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
czart pisze:
A ty wierzysz w to ? ostanie nie przetłumaczone zdanie :twisted: ,myślę ,że nie trzeba wierzyć wystarczy wiedzieć ,jednak pytania są postawione doskonale!

udało ci się zrozumieć więc nie ma problemu :tak:

Ta przypowieść ma wiele warstw- każdy odbierze jak potrafi.
Według wiedzy Wedyjskiej przechodzimy różne etapy życia a nawet wiele wcieleń
(polecam ciekawy film z Meryl Streep: "W obronie życia") .
Ta przypowieść daje dystans do postrzegania naszej rzeczywistości.
A w ogóle Słowiańska bukwica tłumaczy słowo "wiara" jako wiedza
a nie jakieś tam dogmatyczne "Bozi-amen". :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2015, 20:28 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Seks jak poród szpitalny - napisy PL
phpBB [video]

Cytuj:
Co by się działo, gdyby seks wyglądał jak poród w szpitalu?
Podczas porodu oksytocyna odpowiada za przebieg akcji, jak również zmniejszenie bólu. Niestety stres i nieznane środowisko sprawiają, że hormon nie wydziela się w odpowiednich ilościach. Aby pokazać, jak nieodpowiednie warunki mogą wpłynąć na poród, grupa Freedom For Birth Rome Action wpadła na pomysł, by pokazać problem celnie i w sposób dający do myślenia.

&
noo,to je bajka..jak u Wes'a Cravena

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2015, 23:25 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2015, 17:52
Posty: 150
Płeć: kobieta
Lokalizacja: łódzkie
Pewna znana mi matka urodziła trójkę dzieci. Przy żadnym nie krzyczała, przy żadnym nie czuła bólu. Uśmiechała się. Twierdzi, że po prostu bardzo chciała tych dzieci i bardzo się cieszyła, że przychodzą na świat. Czekała na tę chwilę ze szczęściem. <<<prawdziwa historia
Oczywiście nie była to kobieta omamiona mediami, religią czy polityką. Jest bardzo... uduchowiona nie pod kątem religijnym. Zdaje sobie sprawę z wielu rzeczy i umie wiele rzeczy. Trochę z niej wiedźma tak swoją drogą szczerze mówiąc :lol: Ale tylko jej to pomaga.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 mar 2016, 15:45 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Wiedzma, czyli ta, co wie.
Swiadomosc siebie, swojego ciala, swiadomosc tego, co dzieje sie z nim podczas porodu.
Tak, taka kobieta to wiedzma. :)


Osobiscie coraz blizsza jestem temu, zeby pojsc jeszcze w kierunku poloznictwa. Ciagle i tak sie doksztalcam.
Fascynuje mnie ten temat i opcja porodow w towarzystwie wylacznie poloznych.
Miejsce, gdzie kobieta w zgodzie ze soba, bez zbednej aparatury, w towarzystwie wylacznie zaufanej poloznej i bliskiej osoby, moze w spokoju rodzic i nie musi pozniej szczepic dziecka... :)

Cos takiego widzi mi sie bardzo... :) Taki osrodek do rodzenia...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 199 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group