Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 08 kwie 2020, 17:09

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 264 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
Autor Wiadomość
Post: 11 mar 2012, 17:28 
:lol:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 11 mar 2012, 17:28 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 17:36 
phpBB [video]


:lol: :lol: :lol: :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 17:45 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
tak, można się uśmiać :)
Pani sobie rozmawia z Panem - ale komedia
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 17:49 
No wlasnie zastanawialam sie, czego tu nie lapie w tym video?
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Edit: To jest w Maroko... ten policjant chce numer telefonu tej kobiety... ;) Z tytulu wynika...



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 18:20 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Po pierwsze primo.
Jako obserwujący już 5 stron tematu, widzę że temat zamienił się żale i troski o płeć przeciwną w dzisiejszym świecie, oraz koncert życzeń. Nie jest to nie prawidłowe, dobrze że taka dyskusja się wyłoniła, szkoda że większość tylko czyta, a nie udziela się, bo mamy tylu forumowiczów, a temat jest w sumie życiowy.

W swoim życiu natrafiałem na całą gamę charakterów, od nimfomanek, po kobiety-bulterriery, po łagodne i nieśmiałe "dobre wróżki".
Najczęściej to był zakres 15-32/33 lat.
I nie mówię tu o internecie, a o życiu, rozmowach, obserwacjach, a samym internecie również.

Nie wiem czy ktoś z Was zauważył ... - jak internet wpłynął na ludzi dzisiaj, jeżeli chodzi o wyrażanie uczuć, śmiałość, bycie sobą.
Tu - dużo minusów dla internetu.
Sprawa pierwsza - uzewnętrznianie uczuć - zdecydowanie na minus przez internet i możliwość wyrażenia wirtualnie czegoś, co powinniśmy w oczy. A NIE NA FEJSBUKU ! 8-) :lol:
Sprawa druga - pokonywanie nieśmiałości. Nie jedna osoba się z tym boryka, ba, można to nawet nazwać szerokim "utrudnieniem" w relacjach damsko-męskich w dzisiejszych czasach. Internet niby spełnia funkcję "łączenia ludzi" jakkolwiek by to ująć, tymczasem wielu ludzi zamyka się do wyrażania czegoś tylko w internecie - a w życiu poza nim - odwaga do tego jest na poziomie minimalnym.
To zdecydowanie nie pomaga uczyć się o sobie samym, o swoim wnętrzu, kiedy człowiek "zapada się" z tym tematem w miarę upływu czasu nic z tym nie robiąc.
Sprawa trzecia - jeszcze za mojego dzieciństwa kiedy internet niby już był, ale nie tak rozpowszechniony - nie było czegoś takiego jak umawianie się przez sms'y w tym i w tym miejscu, jak umawianie się przez neta w tym i w tym miejscu, jak poszukiwanie gdziekolwiek indziej - niż na podwórku, niż podczas zabaw, imprez, czy wygłupów gdzie się bywało. Życie.
Dzisiaj mamy tak :
- jest lato, wszystko fajnie, każdy ma telefon komórkowy, prawie każdy internet, ludzie wychodzą na miasto chlać, niektórzy na ten spacer do parku, wszystko zinformatyzowane, wszystko zaplanowane, wszystko ustawione... - do czego dążę ? - MAŁA ILOŚĆ SPONTANU.

A jak było 10-15 lat temu ?
- lato, wszystko fajnie, nie ma komórek, dzwoniono co najwyżej do siebie i to... z domowego jeżeli już, a jak się umówić z kimś, to się do kogoś zachodziło, czy ewentualnie łapało na podwórkach, w centrach, czy w miejscach gdzie były drobne grupki ludzi wieczorem typu : ogniska, pikniki, zabawy.
Ludzie byli śmielsi, nie było tyle "masek" które spotęgowały się właśnie przez możliwość kreowania własnego obrazu w internecie (iluzji tak naprawdę).
Kiedyś się przezywano "narzeczona para, Jacek i Barabara" . Dzisiaj nie usłyszysz tego, ludzie jak chcą ze sobą się dotrzeć to bunkrują się od innych.

Wszystko dąży do zniszczenia kreatywności i bycia sobą w dzisiejszych czasach.
Młodzi ludzie są w większości zagubieni.

Zamykam temat szkodzenia internetu na związki międzyludzkie. Dobra. Nie ma co się rozpisywać, każdy mniej więcej ma jakiś tam obraz tego. Ja przekazałem w skrócie istotę problemu, bo można o tym naprawdę dużo napisać, ale nie chce mi się.

Dodam jedynie, że byłem stałym obserwatorem portali np fotka.pl, nasza-klasa.pl, sympatia.pl. Mógłbym książki wydać o tym co obserwowałem i jakie wnioski z tego.
Checie wiedzieć jak dzisiejsza młodzież myśli, gdy mijacie ją na ulicach ?
Przestudiujcie miejsca, w których duża ich ilość - się przewija - portale społeczenościowe, randkowe. Bo tam jest skupiana duża ilość myśli i uzewnętrzniania się obecnie. Mamy machinę szpiegowską nazwaną Facebook - tam też można przestudiować dużo. Ale nie polecam tego bubla systemowego.
Dostaniecie mega facepalm'a kiedy zderzycie się z prawdą o tym.

Ale - nie każdy ma czas a czasem nawet odpowiednie podejście obserwacyjne. Powodzenia życzę mimo to.


---

Następna sprawa to wnętrze i zewnątrz.
O wnętrzu poukładanym to można stosy książek pisać, to nie jest temat na forum, to jest temat najwyżej na rozmowę w grupie w oczy, w danej społeczności. Po prostu szybciej i łatwiej się zrozumieć.
Tą planetę cechuje różnorodność fauny i flory, ale i charakterów, uwarunkowań, widzi mi się, przeżyć - w większości programów umysłu które utrzymują blokady.

Przejdę natomiast do zewnętrzności, na którą stawia duża ilość ludzi i nie ma co się oszukiwać, tak jest, to wynika z mojej obserwacji.

Jeżeli ktoś jest gruby, za chudy, brzydki, ochydny, (dorzucić inne) - nie podoba się sobie, reszcie na pierwszy rzut oka - powinien pracować nad tym.
Lecz cała fundamentalna praca i tak polegać będzie na umyśle przez ten czas.
Chodzi o akceptację.
Akceptacja ciała nie zawsze równa się akceptacji siebie, na początkowych etapach - jest to cięższe do zrozumienia - później natomiast dochodzi się do wniosku, że to ciało jest jakie jest i żadnym przypadkiem jest takie jakie jest. Kiedy pójdzie się dalej - dochodzi się do wniosku - że taki się wybrało rodzaj doświadczenia, opisany właśnie w takie detale a nie inne. Wtedy przychodzi zrozumienie, miłość do siebie, akceptacja - jeżeli chodzi o ciało, walory zewnętrzne.
Akceptacja siebie - jako całości w tym matrixie - jest kluczem do rozwiązywania problemów egzystencjonalnych jeżeli chodzi o temat relacji damsko-męskich.


---

Wszystko co nazywamy "podoba mi się" - rozchodzi się o program nazwany "moje preferencje". Gdyby rozłożyć to na czynniki prostsze i prostsze aż do najprostszych - wtedy dochodzimy do obserwacji tego : w jakim stopniu ego pozwala nam wybierać, oraz w jakim stopniu ujarzmiamy to ego w wyborach partnera.

Tak to widzę.

Nie jest niczym złym mieć możliwość pomyślenia sobie - "podoba mi się".

Przechodząc do tego jak to jest w codziennym życiu - to to powyższe chcąc czy nie chcąc - zawsze w tle pracuje. Taki podprogram.

Przechodząc do kwestii serca natomiast.
Tu temat jest istotny, ale niesamowicie... szalony i rozległy.
Nie jedno z nas miało tak że jak wzrok się spotkał z czyimś, to nogi miękły, motylki w brzuchu gdzieś fruwały - jakkolwiek to określać. Tu według moich obserwacji - może wkradać się program "preferencje" ale i może to być czysto z serca.

Wszystko jest kwestią obserwacji. Im bardziej świadomej, tym więcej mechanizmów się dostrzega.


---


Nie wiem czy zauważyliście (nawet są za tym rzekomo statystyki) - że większość małżeństw które się rozwodzą jest młodych i nie doświadczonych w znacznym procencie przewagi (gdzieś kiedyś się doczytałem o tym).
Najlepiej by było po prostu zapytać kogos kogo się zna pracujacego w danym urzędzie - niech się wypowie. Jestem przekonany że tak to wygląda.
Ale - co warte zauważenia, to przyczyna i skutek. Zawsze dopadną. Mechanizmy, które wyjaśniają co, jak, dlaczego, czemu tak a nie inaczej.
Praca nad sobą. Nie uleganie emocjom.

Właśnie. Przejdę do emocji.
radoslaw uczulał na forum spory czas temu, że emocje to nie to samo co uczucia, ja również. To wynika z moich długoletnich obserwacji. Należy umieć rozróżnić emocję od uczucia, będąc nawet w obserwacji - łatwo się nabrać na to.
W zasadzie społeczeństwo dzisiaj gdyby patrząc pod kątem uczuć i emocji - jest niestabilne, bardzo bardzo. Dlatego elity wykorzystują to jak mogą - na podstawie emocji.
Emocje często w codziennym życiu, nie pozwalają spojrzeć na problemy, pretensję drugiej osoby, nie pozwalają dostrzec mechanizmu. Wtedy ciężej o uzdrowienie.
To bardzo ważna, kluczowa sprawa. To dzisiejsze społeczeństwo (wszak, obserwuję u znajomych, każdy może w końcu) - kiedy są duże emocje - jest mało dystansu, łatwo zagrać na czyichś uczuciach, odczuciach, skrzywdzić kogoś.

Zapewne zauważyliście, że dzisiejsze związki opierają się również (oraz dobieranie się w pary) - na wykorzystywaniu się nawzajem. Interes. Ty dla mnie, to ja dla Ciebie, jak Ty dla mnie nie, to i ja Tobie nie. Widziałem to nie raz, nie dwa, nie dziesięć, świetna szkoła, ale dopiero - jak się dostrzeże mechanizm.

Fajny temat został poruszony, o tym, jak ofiara staje się katem.
MEGA ! Tak to wygląda z większej perspektywy właśnie. Fantastyczny obraz.
Można znaleźć to w życiu codziennym dużo łatwiej niż się wydaje.

Przejdę natomiast do niektórych postów, nadmienię na wszelki wypadek iż - bezemocjonalnie podchodząc do wypowiedzi. Na sucho. Czysto. Bez interesu.



Indi pisze:
Matko! STEK BZDUR!
Która normalna kobieta kupuje takie szmatławce? Jakaś garstka chyba...
Która normalna kobieta docenia obecny system? Może 1 na 1000
Którą kobietę dzisiejszych czasów stać na wymachiwanie kartą kredytową? Może

jedną na 1000

BZDURY, kretynizm do potęgi N.
Moi partnerzy zawsze uczą się przy mnie i rozwijają - to ja im wciskam do ręki

Nexusa i fizykę kwantową.
Masakra - ta tamara to chyba z innej planety przyleciała...


Wiele kobiet które uważają się za "normalne" , nazwę to przeciętne zjadaczki chleba - fascynuje się serialami, szmatławcami, czyimś życiem, a nie swoim własnym. Mógłbym zacząć liczyć w tle (w umyśle) ile takich kobiet poznałem procentowo z całości.
Natomiast - jeżeli jak już zostało nadmienione - Ty masz inaczej - to Twój skarb, to Twoja siła, pielęgnuj. Prosta sprawa.

homorek pisze:

Ile jest kobiet takich jak ty? Może 1 na 1000.

Ja też chciałbym spotkać kobietę od której mógłbym się wiele nauczyć. Niestety to jest szukanie igły w stogu siana, a ty niestety jesteś tutaj wyjątkiem. Niewiele jest kobiet, które mogą żyć bez plotek i oglądania propagandy w mediach, a to właśnie tam programowany jest ich mózg. Trochę się tułałem po świecie i widziałem wszędzie typowy obrazek w ich domach. Pierwszą czynnością po powrocie z pracy było włączenie TV i wszystkie czynności domowe były wykonywane pod dyktando tego ogłupiacza. Młodsze pokolenie więcej korzysta z internetu, ale tu też powstał problem portali społecznościowych, które pełnią tą samą rolę manipulacji umysłami.


Tak jak nadmieniłem powyżej, homorek dostrzega problem, być może i mechanizm. Wkrada się bezradność. Znam to uczucie.
Rozumiem wypowiedź.

Indi pisze:
Mistrzu - przysięgam, ja tez cierpię na ten sam problem co Ty - mogę spokojnie skopiować Twój tekst.
Większość znajomych mężczyzn spędza życie na pracy, jedzeniu, seksie, TV, piłce nożnej, Gazecie Wyborczej, piwie i weekendowych zabawach.
Natomiast kobiety, które z nam, w większości są mocno poszukujące, rozwijające się i mądre.
Dlatego nie warto generalizować.


Wniosek z tego prosty - poruszasz się w nietypowym dla swojego wnętrza towarzystwie, więc nie ma co narzekać. Wszystko jest kwestią wyboru, a czasem zaciśnięcia zębów i pieści mimo przeciwności.
Powiem Ci z własnej perspektywy.
Prosta sprawa. Więc. Jeżeli taki obraz mężczyzn mi nie odpowiada - nie przebywam z nimi, za jakiś czas znika ciężar, który obserwując - czujesz. To zakłopotanie, bezradność.

Indi pisze:
Są pewne grupy społeczne, które prezentują taki, a nie inny model życia.
I ja z przykrością muszę stwierdzić, że na swojej ścieżce więcej spotykam mężczyzn z modelu TV niż kobiet....


Weź to jako naukę, a nie jako przypadłość. Dostrzeżesz sens. A być może już go widzisz. Podejrzewam że tak.
Ja spotkałem pół-na-pół by nie krzywdzić kobiet, ani przesadnie mężczyzn.
Jest to problem cywilizacyjny, społecznościowy.

Kosmiczny Podróżnik pisze:
Rozmawiając z moją siedemnastoletnią siostrą o podejściu do jej miłości, związku itp...spytałem się w końcu- Chcesz być z facetem czy z frajerem. Odpowiedziała, że każda z jej koleżanek wykorzystuje swojego chłopaka... :bezradny:

Może tego tak nie widać, ale proszę przyjrzeć się młodym ludziom i jakie wartości nimi kierują.


Piona stary. To jest właśnie to, o czym piszę, mówię. Obserwacja młodzieży, osób dorosłych - wyciąganie wniosków z rozmów, często głębokich jeżeli już mamy możliwość.
Przychodzi zrozumiemie.

Kosmiczny Podróżnik pisze:
Gdybym nie miał innej postawy niż tą którą prezentowałem to w pewnym momencie życia seksiłbym się tą z osoba na której zależało, jej siostrą, ich koleżankami, sąsiadką obok i sąsiadką z dołu. Stworzyłbym jeden wielki burdel w pewnej klatce, pewnego bloku w Polsce....Niegdyś przyjaciel nie mógł tego pojąć, jak ja mogę być tak "spokojny" skoro tyle suczek wokół mnie się kręci. Oświadczył mi z żartem że muszę być gejem, ale myślę, że jednak poważnie do tego tematu podchodził, bo nie rozumiał. Miałem w życiu cztery kobiety, ostatni raz kochałem się dawno, dawno temu. Czekam na odpowiednią kobietę, to jest to moje podejście, które może zakrawać na postawę bohatera. :P :lol:


Szacuneczek.
Moi kumple natomiast, tak zwani "jebaki" albo powpadali (dzieci), albo trafiła kryska na matyska i się zakochali i zostali odrzuceni, albo są sami i dalej nic nie kumają.
Może i wygodnie być takim, ale ... - do czasu. Albo powieziesz, albo Cię powiezie.
Jesteś gość, jeżeli piszesz szczerze jak powyżej i jeżeli tak jest.

Kosmiczny Podróżnik pisze:
Kiedyś kiedy byłem małym Robertem postanowiłem zostać pustelnikiem, gdy dorosłem pomyślałem, że ludzie odosobnieni to świry, patrząc na to jak wyglądają i jak żyją. Teraz gdy widzę, że życie jest snem wariata, to wniosek nasuwa się jeden.

Intuicja istnieje. :mrgreen:


Jak to Ferdek Kiepski mówi - " I gitara " :)

Kosmiczny Podróżnik pisze:
Mężczyźni i kobiety są coraz to bardziej wyalienowani. Faceci poprzez używki- narko, alko, seks, tv. Kobitki- narko, alko, tv, zakupy, seks.

Są też odmieńcy wśród wyalienowanych nazywani homo sapiens sapiens. Syndrom HSS jest co prawda trudny do wykrycia ale i tacy ludzie tu się przewijają, widać to a ich słowa to potwierdzają, choć nie zawsze są do tego potrzebne. :D


True.


squam pisze:
... Kolezanki Siostry kosmicznego podroznika bardziej przypominaja ,"syndrom ksiezniczki'' niz "galerianki''


Tego jest duuuuuuuuuuuuuuża wielkość. Zmarnowane pokolenie.

timewave pisze:
Obecnie galerie handlowe i shopping pełnią i odgrywają dawną rolę gdyż są substytutem zamków i imprez zamkowych. :D
Zmienia się otoczenie, technika, mentalność nie.


Przechadzam się po takich od czasu do czasu z kolegą i mamy kupę śmiechu z tego, patrząc z innej póły.
To co piszesz jest jak najbardziej codzienne i namacalne i przykre.

timewave pisze:
Oczywiście, że program jest bardziej rozrywkowym show który pokazuje skutki a nie wnika w przyczyny ale przynajmniej młodsi zobaczą jak są robieni w bambuko przez gówniary. Też kiedyś przez to przechodziłem dlatego temat jest mi bliski.

Wartościowej kobiety to tylko szukać ze Obrazek
:zmęczony:


A jak już znajdziesz - trzymaj się jeśli się da.

timewave pisze:
Wymagający czegoś więcej niż tylko wyglądu czy nawet biegłej znajomości bohaterów serialowych mają baaardzo ciężko.


True story.

timewave pisze:
Dobrze, że chociaż u nas na forum są naprawdę warte uwagi. :bużki:


Gdybyśmy założyli jakąś eko-wioskę forumową, wszystko by wyszło w praniu. Podejrzewam, że byłoby to dużo lepszym życiem, niż w tym systemie widząc tych ludzi.

Indi pisze:
odnalezienie w tym chaosie cywilizacyjnym mężczyzny, który jest zharmonizowany, stabilny emocjonalnie, odpowiedzialny za swoje czyny, słowa i myśli, samoświadomy, poszukujący odpowiedzi i zadający egzystencjalne pytania, otwarty na nowe, szczery w wyrażaniu siebie, z dobrym sercem, namiętny, lojalny, wewnętrznie jasny, świetlisty i o dużym potencjale, który wykorzystuje do kreowania swojej/naszej rzeczywistości... szukać z tysiącem świec :)
W dodatku w realu go spotkać, a nie w świecie wirtualnym (bo w internecie wielu takich promyczków) i jeszcze żeby nam coś w sercu zagralo....


Istnieją, ale zbytnio wyidealizowałaś.
Indi, albo zwyczajnie Ci napiszę, pomyliłaś planety jeśli chodzi o ten opis.
Na tej to świeczka tylko oraz tzw uśmiech od losu - czyli szczęście.

Indi pisze:
kurczaczek, muszę chyba dokupić nowy pakiet świeczuszek ;)
:buja:

EDIT
albo zadowolić się tym, co jest....... :cooo?: :?


Zadowolić się tym co jest lepiej, ukaja ból :)
Lub rozglądać się konkretniej jeżeli świeczka zawodzi lub kiedy czasem po prostu nie jest potrzebna (rzadko).

Kosmiczny Podróżnik pisze:
Zgodziłbym się ze squamem, że to bardziej zakrawa o syndrom księżniczki niż galerianki, bo wykorzystują ale nie do końca seksualnie. :)

Pamiętam jak kiedyś w wieku13-14 lat i więcej chodziłem z dziewczynami na spacery, po okolicznych łąkach, do parku. To wszystko wiązało się z pewnego rodzaju magią, ciepła kobieca dusza obok, piękne zapachy polskiego lata wieczorem, postępujący chłód który wyciszał okolicę, czasami jakiś pies zaszczekał, ptak zaśpiewał.

Teraz większość młodych idzie do galerii, na pizze, do kina. Są to przyjemne chwile ale dochodzę do wniosku, że wiele osób nie wie co tak na prawdę traci. Jesteśmy częścią natury i jej bliskość daje miłe następstwa. A im mniej mamy czasu na co dzień tym bardziej doceniamy te chwile bliskości.


Life on city.
Madafaka a nie życie.
Wszystko rozchodzi się o kreatywność lub pójście na łatwiznę. Ale wiesz o tym.

Kosmiczny Podróżnik pisze:
Każdą dziewczynę z którą spędzałem w ten sposób wieczór, mam gdzieś tam w pamięci, bez względu na to czy nasze drogi się rozeszły czy czasem porozmawiamy jakąś chwilę.

Wszystko teraz sprowadza się do tematu płytkości związku, która ma niebezpieczne następstwa. Większość osób która jest z osobą z chęci posiadania, czy też z pobudek czysto egoistycznych, ma z tego korzyść i prawdopodobnie przeniesie ten model zachowania w poważny związek, gdzie urodzą i rozwijać będą się dzieci.
Kiedyś ten niestabilny kompleks się rozleci a dzieci odczują to najbardziej. Brak zrozumienia sytuacji będzie prowadził do coraz to większej destabilizacji życia uczuciowego.

Zgodzę się z tym kto wcześniej napisał, że do związku trzeba wchodzić sobą, nikogo nie udawać, nikim się nie zasłaniać, bo czas wszystko weryfikuje.


Bingo. Gracias stary. Konkret. Dobrze się czyta.


---

Reasumując ujmę to tak.

Jak mają nas odwiedzać kosmiczne cywilizacje w trybie "częstym" i naocznym, bez ograniczeń każdemu, skoro mamy tu taki burdel emocjonalny i społecznościowy ?

Patrząc z orbity - słowo kabaret nabiera sensu dużo większego niż się wydaje.
Raczej... - dramatyczny kabaret, z lekką nutką miłości, która zawsze towarzyszyć będzie ludziom, w jakimkolwiek piekle ich się nie zamknie.


Pozdrawiam.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 18:43 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
A ja uparcie i otwarcie - nie zmieniam marzeń.
Takie właśnie one są :)
I kocham je za to, że są właśnie takie :)

PS. a jak już tu kiedyś w innym wątku zaznaczyłam... wszystkie moje marzenia się spełniają...
:mniam:

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 19:42 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Kiedy miałem dwadzieścia kilka lat oczywiście miałem w głowie wymarzony model kobiety, jaką najbardziej chciałbym poślubić. Traf chciał, że ożeniłem się z kobietą daleko odbiegająca od tego modelu. Tak wyszło i nie miałem lekko z tego powodu. Jednak po latach uświadomiłem sobie, że gdybym znalazł tą z obrazka mojego ideału, zacementowałbym własną niedojrzałą formę z młodości. Oczywiście to nie jest reguła, bywa, że to właśnie wymarzony kandydat/kandydatka na męża/żonę jest tym, co nas dopełnia i spełnia, ale trudno jest wyrokować na progu dorosłości o tym co jest dla nas najlepsze. Dlatego uważam, że w takich sprawach jednak najlepiej zdać się na opatrzność a dokładniej mówiąc na Wyższą Jaźń i zaakceptować jej wyroki. Dobrze jest też odważnie kroczyć przez życie, lub przynajmniej pracować nad tym. Młodzi ludzie, czując jeszcze smak matczynego mleka pod nosem, dają się omamić lirycznym opowieściom o miłosnej idylli we dwoje, gdzie zawsze ten drugi jest tym, który przyniesie do związku spokój i ukojenie.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 19:47 
Panie chcenie zobaczyć blog na którym panowie dorzadzają sobie jak nas poderwać?
http://www.podrywaj.org/jak_poderwac_dziewczyne
nie żeby mi to przeszkadało ale...



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 19:49 
Nie... no teraz to padlam... :D :o :drugged: :lol:


Cytuj:
Admin Gracjan



Czyzby ten Gracjan? :lol: :mrgreen:

phpBB [video]


Ostatnio zmieniony 11 mar 2012, 19:51 przez La_Mandragora, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 19:49 
Kruk pisze:
Dlatego uważam, że w takich sprawach jednak najlepiej zdać się na opatrzność a dokładniej mówiąc na Wyższą Jaźń i zaakceptować jej wyroki. Dobrze jest też odważnie kroczyć przez życie, lub przynajmniej pracować nad tym. Młodzi ludzie, czując jeszcze smak matczynego mleka pod nosem, dają się omamić


Zgadzam się z tobą.



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 20:08 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Kruk pisze:
Dlatego uważam, że w takich sprawach jednak najlepiej zdać się na opatrzność a dokładniej mówiąc na Wyższą Jaźń i zaakceptować jej wyroki. Dobrze jest też odważnie kroczyć przez życie, lub przynajmniej pracować nad tym. Młodzi ludzie, czując jeszcze smak matczynego mleka pod nosem, dają się omamić lirycznym opowieściom o miłosnej idylli we dwoje, gdzie zawsze ten drugi jest tym, który przyniesie do związku spokój i ukojenie.

Ale ja to już przerabiałam Kruk... za dużo razy. Dlatego teraz pracuję bardziej świadomie.
Bo widzisz... tylko naprawdę zrównoważona osoba podąży za podpowiedziami Nadświadomości, a większość z nas niestety - za Podświadomością, czyli wszystkimi programami, które nie są nasze tak naprawdę.
No i mamy sajgon, w stylu: córka alkoholika bierze ślub z alkoholikiem. Mężczyzna uciekając od dominującej matki, trafia na dominującą kobietę. itd.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 20:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
Moja córka ma fajnego chłopaka, który ją bardzo kocha, a jest w wieku naszego k. podróżnika (pozdrawiam :hejka: ). O mnie to mi się nie chce pisać, jestem od Was 2x starsza :język:
jeszcze trochę przed Wami...chociaż każdy ma swój program prosty jak budowa cepa - słuchać swojej Wyższej Jaźni i wywalić tv :)
Wszyscy wiedzą czego chcą, tylko przepuszczają przez flitry ego. Nie słuchaj słów, tylko patrz w oczy, to bedziesz wiedział co masz wiedzieć o danej osobie...
Rekrul, bardzo się cieszę, że Ty za mnie załatwiasz babranie się w syfie płatnego sexu (jako mój przedstawiciel, bo wszyscy jesteśmy jednym)....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 20:32 
Uważam że na siłę chcecie stworzyć podręcznikowych systemowych facetów i kobiety, z mojej perspektywy widać to tak że próbujecie wsadzić klin w poruszającą się falę by zastąpić ją swoim systemem będąc przekonanym że zastępujecie czyjś słabszy lub niewystarczający, niedopełniony - nie dla was, a później i tak rozczarowanie i kolejne doświadczenia. Czyli płyniemy z falą lub ją niszczymy, zastępujemy bo uważamy że to słuszne i tak powinno być wszędzie ! :mrgreen: :lol:
Cytuj:
Rekrul, bardzo się cieszę, że Ty za mnie załatwiasz babranie się w syfie płatnego sexu (jako mój przedstawiciel, bo wszyscy jesteśmy jednym)....


Nie ma sprawy, będę uzupełniał tą lukę sukcesywnie i z należytą starannością :)



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 20:34 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
w zasadzie to mądrze napisałeś rekrul

a tak na podsumowanie - zawsze, zawsze przyciągamy takich ludzi, jakich potrzebujemy do swego rozwoju.
a także - czym promieniujesz, to otrzymasz.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 20:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
Deepak Chopra napisał kiedyś; "każdy partner w danym momencie jest dla nas tym odpowiednim" Po prostu nie ma innej możliwości w prawie uniwersalnym, żebyśmy się poskręcali wysilając umysł.
Chodzi o to, żeby o tym wiedzieć zanim się partner pojawi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 20:40 
Indi pisze:
a tak na podsumowanie - zawsze, zawsze przyciągamy takich ludzi, jakich potrzebujemy do swego rozwoju.
a także - czym promieniujesz, to otrzymasz.



Nie zauważyłem żeby Divy, koleżanki, przyjaciółki do mnie przychodziły i błagały o jeszcze, dzwoniły i nie dawały mi spokoju, zawsze to ja muszę przychodzić i jeszcze bulić, szukać ! :P poza tym, reszta nie ma nic wspólnego z moją działalnością, są jak by to nazwać zwróceni do mnie w tym aspekcie o 180 stopni :mrgreen: i wspaniale mi w takiej grupie przebywać i się przyjaźnić i nie koliduje to z niczym innym w moim życiu. Więc.. nie widzę związku.


Cytuj:
Chodzi o to, żeby o tym wiedzieć zanim się partner pojawi.


Należy pamiętać że istnieje coś takiego jak oszustwo, kłamstwo, czasami perfidne w oczy, żeby nie było dla czego ! i wywrócił się świat do góry nogami, chociaż tego nie przyciągaliśmy ale może poprzednie wcielenie ? :uczeń:



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 20:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2012, 9:06
Posty: 137
Płeć: kobieta
Kłamstwo też przyciągamy...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 20:48 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
czym promieniujesz - czyli jaką masz jakość w sobie, a nie jakie upodobania erotyczne.. no halo!

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 20:50 
hmm to ciekawe co piszecie, cuż ja jak będę z kims tworzyć związek to po to aby coś tej drugiej osobie dac od siebie, zmiecić coś jej życie na lepsze piekiejsze, więc ciekawe kogo przyciągne



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 20:54 
Supersmyczek pisze:
Kłamstwo też przyciągamy...


A ja uważam że nic nie przyciągamy do siebie, jeśli kogoś potrącimy to nie znaczy że potrącony potrącał. Uważam że to nie może być tak że w jednym się sprawdza a w drugim to już nie bo to fe ? :lol: nasze umysły to mógł bym opisac jako obojętnie pełne, już wiedzą, dalej to doświadczenie, przyciąganie staje się nieistotne gdy ktoś obok nas np. doświadcza przez nas przykrości, chociaż by dziecko ? czyli co, kopało mocno mamusię nóżkami ?



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 21:01 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Indi pisze:
Bo widzisz... tylko naprawdę zrównoważona osoba podąży za podpowiedziami Nadświadomości, a większość z nas niestety - za Podświadomością, czyli wszystkimi programami, które nie są nasze tak naprawdę.
No i mamy sajgon, w stylu: córka alkoholika bierze ślub z alkoholikiem. Mężczyzna uciekając od dominującej matki, trafia na dominującą kobietę. itd.


Indi, Nadświadomość zwyczajnie stawia na naszej drodze zdarzenia lub spotkania i od nas tylko zależy co z tym zrobimy. Podświadomość przyciąga nas intuicyjnie do własnych wewnętrznych problemów i stąd te przypadki o których wspominałaś - jednak taka kobieta z garbem wspomnień o ojcu alkoholiku, mając męża o takich samych skłonnościach, dostaje szansę (przepraszam za to słowo) aby zrzucić garb. Zagłaskać się go nie da. Zapewne rekrul też ma coś do przerobienia w zakresie własnych relacji z kobietami, skoro tak go do nich ciągnie.

rekrul, nie przyciągamy, ale wyławiamy z tłumu interesujące nas przypadki.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 mar 2012, 21:29 
Kruk pisze:
Nadświadomość zwyczajnie stawia na naszej drodze zdarzenia lub spotkania i od nas tylko zależy co z tym zrobimy. Podświadomość przyciąga nas intuicyjnie do własnych wewnętrznych problemów i stąd te przypadki o których wspominałaś - jednak taka kobieta z garbem wspomnień o ojcu alkoholiku, mając męża o takich samych skłonnościach, dostaje szansę (przepraszam za to słowo) aby zrzucić garb.

I znów się z tobą zgadzam.
Trehlebov prawdziwa miłość:
http://www.youtube.com/watch?v=Za5xj9v653Y



Na górę
   
 
 
Post: 11 mar 2012, 22:40 
Kruk pisze:
Zapewne rekrul też ma coś do przerobienia w zakresie własnych relacji z kobietami, skoro tak go do nich ciągnie.


Możliwe, tyle że w moim przypadku ja to lubię, nie uciekam od tego lub nie chce tego zmieniać, bo jest mi dobrze, nie czuje potrzeby nowego doświadczenia w tej materii, w przeciwieństwie do pań powyżej nie mam złych z tego tytułu przeżyć i nie muszę się przygotowywać, analizować, statuować na złe lub nieprzyjemne. Idę i robię swoje, zupełnie swobodnie, jak kanapkę w kuchni po to żeby zjeść, zaspokoić potrzebę :king: i uważam że takie podejście bynajmniej nie zniszczy społeczeństwa, cywilizacji - logika, umysł, myśli nie muszą i nie mają takiego prawa, "obowiązku" by uczestniczyć w tej dziedzinie, co nie znaczy wcale że się ograniczamy :wacko:

Kruk pisze:
rekrul, nie przyciągamy, ale wyławiamy z tłumu interesujące nas przypadki.


Oczywiście że tak.



Na górę
   
 
 
Post: 12 mar 2012, 12:06 
Rekrul odnosze wrażenię że ty naprawde nie masz powołania do tworzenią związku z jaką kolwiek partnerką.
To niejest nic złego, karzdy wkońcu jest inny. ciekawe czy był bys zdolny pokochac taką lejdis? może to bez znaczenia.
W sumie to jesetś szczery i za to ci chwała, bo nie jesteś typem który gra w jakieś gierki i oszukuje innych. Na swojej drodze właśnie spodkałam takiego typa który twierdził że chce powarznego związku, być może naprawde tak chciał, ale nie był w stanie go stworzyć.Oszukiwał siebie mnie i skończyło sie to wkońcu no cuż... przemilcze.
Takich szczerych facetów jak ty brak na tym świecie, a że masz swoje potrzeby to w taki sposób je zaspokajasz. Takie troszke bezpieczne życie.



Na górę
   
 
 
Post: 14 mar 2012, 1:45 
nathalie08, ludzie nie mogą kochać, miłować jeśli płaczą w środku :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 14 mar 2012, 7:01 
Rekrul... masz racje... Mruga Trzeba byc szczesliwym, aby to szczescie dawac dalej. Nie dasz z siebie nic poza tym, co w sobie masz. Umiesz kochac siebie - umiesz kochac innych. Itd... :)



Na górę
   
 
 
Post: 14 mar 2012, 11:26 
to czy jestem szczęśliwa czy nie to nikomu nic do tego. Sama o to musze dbać. Dla mnie istone jest to jakich ludzi mam potrzebe przyciągnąć.
W swoim życiu popełniłam mnustwo będów. Byc może nie było by ich gdybym nie spodkała ludzi którzy są szczerzy wobec samych siebie. Z drugiej strony teraz wiem w jak wielkim kłamstwie czowiek może żyć i jak bardzo potrafi byc naiwny.
Nie jestem przepełniona ani żalem ani pretensjami, do nigogo. Jak dla mnie warzne jest teraz to aby jakoś rozplątac swoje sprawy i dalej muc podążać w świat. Mając negatyw się mi to nie uda, bo będe dalej napotykać przeszkody.



Na górę
   
 
 
Post: 14 mar 2012, 12:12 
rekrul pisze:
nathalie08, ludzie nie mogą kochać, miłować jeśli płaczą w środku :lol:


La_Mandragora pisze:
Rekrul... masz racje... Mruga Trzeba byc szczesliwym, aby to szczescie dawac dalej. Nie dasz z siebie nic poza tym, co w sobie masz. Umiesz kochac siebie - umiesz kochac innych. Itd...


Dwa wpisy które załatwiają kilka tematów dot. związków. Podsumowanie, gwóźdź programu. Kilka pieczeni przy jednym ogniu. Sedno sprawy, strzał w dziesiątkę. Proste. :tak:


Cytuj:
Szczęścia smak

1. Zabrali nam wolność, zabrali nam korzenie
Dali w zamian używki i betonowe więzienie
Zabrali nam życie, które tak cieszyło Boga
Zabrali wszystko mówiąc "Nie tędy wiedzie droga"
Zgasili ducha wciskając w garść srebrników
Uczynili z nas mentalnych niewolników!
Założyli klapki na oczy, każąc z nimi trwać
Jednak jak długo można bezczynnie stać?

Ref.
Żyjemy w czasach, w których uśmiechu brak
Człowiek dąży mimowolnie ku dnu jak wrak
Lecz wiem, odnajdziemy wkrótce właściwy szlak
Znowu poczujemy szczęścia smak.

2. Młodzi ludzie nie szukają dziś swojej drogi
Idą bezwolnie tam gdzie poniosą ich nogi
Trafiają do złych miejsc, gdzie Szatana domena
Ich życie to nie wolność, a krwawa arena
Spoglądają tam, gdzie panuje bród i mrok
A przecież wybawienie jest od nich o krok
Tak nauczyli nas na życie patrzeć
Lecz przecież tak nie może być zawsze!

Ref.
Żyjemy w czasach, w których uśmiechu brak
Człowiek dąży mimowolnie ku dnu jak wrak
Lecz wiem, odnajdziemy wkrótce właściwy szlak
Znowu poczujemy szczęścia smak.

3. Miłość jest wybawieniem, znam to po sobie
Bo miłością kieruje się we wszystkim co robię
Bóg dał mi moc do pokonania przeciwności
Za jego sprawą znikły wszelkie trudności
Więc zamiast patrzeć w mrok, spójrz w głąb siebie
Tam znajdziesz sens, coś co pomoże w potrzebie
Dojrzysz, że siła nie z zewnątrz płynie
Dojrzysz to, a wtedy urośniesz w tej sile!

Ref.
Żyjemy w czasach, w których uśmiechu brak
Człowiek dąży mimowolnie ku dnu jak wrak
Lecz wiem, odnajdziemy wkrótce właściwy szlak
Znowu poczujemy szczęścia smak.
_____

Natty Dread

Ref.
Natty dread, ja idę ciągle do przodu
Walczę o siebie od świtu do zachodu
Kocham me korzenie i moją kulturę
Nie zamykam się za mentalnym murem

1. Ja widzę świat zamknięty w ciasnych ramach
Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie to dramat
Obserwuję ludzi goniących za złotym cielcem
Niczego im nie brakuje, a jednak krzyczą "więcej"
Pośród tych materialistycznych wartości
Coraz mniej widać reprezentantów miłości
A jednak trwamy i nigdy się nie poddamy
Walcząc o to by sens życia nie był zapomniany

Ref.
Natty dread, ja idę ciągle do przodu
Walczę o siebie od świtu do zachodu
Kocham me korzenie i moją kulturę
Nie zamykam się za mentalnym murem

2. Pośród odciętych korzeni i zaniku szczerości
Ja widzę młodych ludzi niemających wartości
Bez własnej kultury lecą po złej trajektorii
Nie mają w sobie iskry, choć mieć by ją mogli
Ograniczają swoje ja... A ja kładę temu kres
Nadszedł czas świadomości, a to nasz czas jest
Moje myśli krzyczą, krzyczą moje słowa
Wielkimi krokami nadchodzi duchowa odnowa

Ref.
Natty dread, ja idę ciągle do przodu
Walczę o siebie od świtu do zachodu
Kocham me korzenie i moją kulturę
Nie zamykam się za mentalnym murem

3. Co płynie z nas? Czemu warto żyć prawdą?
Po co zasiewać w swym sercu miłosne ziarno?
Po co poświęcać się, gdy można zwyczajnie brać?
Czemu bez wytchnienia biec, zamiast spokojnie stać?
Wiedz człowieku, że bez dążenia do światłości
Nie będziesz w pełni żył, prawdziwej nie zaznasz radości
Rastaman pilny uczeń, nie odrzuca lekcji istnienia
Ucząc się być dobrym dozna w końcu spełnienia
_____

Niepokonani

1. Sam wiesz jak łatwo stracić zmysły
Utrzymać umysł przejrzysty i czysty
Kiedy naokoło zero jest poparcia
Nawet najtwardsza tarcza jest do zdarcia
Wiem jedno, nie schodź ze swojej drogi
Zgubiony kto ustąpi pod wpływem trwogi
W Kanaanie miejsce u boku Najwyższego Pana
Dla tych co przed Szatanem nie padną na kolana

Ref.
Zwycięstwo dla Lwa, dla niego złoty tron
Upadnie pomiot zła, z hukiem spadnie Babilon
My będziemy stać jak zawsze niezachwiani
Zjednoczeni siłą Boga - Niepokonani!

2. To brudny świat, pełny niecnych chwytów
Wymierzony przeciw nam – potomkom Izraelitów
To ciężki chleb – To krzywda i kuszenie
Zabierają nam godność, a wypełniają kieszenie
Lecz musimy trwać jak pomniki spiżowe
Bo niesiemy światło boże - duchową odnowę
Jeżeli czujesz słabość tylko wyciągnij rękę
Podam Ci dłoń i zaśpiewam te piosenkę

Ref.
Zwycięstwo dla Lwa, dla niego złoty tron
Upadnie pomiot zła, z hukiem spadnie Babilon
My będziemy stać jak zawsze niezachwiani
Zjednoczeni siłą Boga - Niepokonani!

3. Nieraz zajdą mgłą oczy, dłonie z sił opadną
Pośród sztormu życia sam sobie będziesz tratwą
To szkoła, to próba, to scheda wolnej woli
Motywacja do walki, by nie stać jak słup soli
W miłości splątani jak splątane nasze dready
Jedna miłość w latach tłustych i w latach biedy
Znam dobry sposób jak wytrzymać ten bieg
Rastafari... To jedyny lek.

Ref.
Zwycięstwo dla Lwa, dla niego złoty tron
Upadnie pomiot zła, z hukiem spadnie Babilon
My będziemy stać jak zawsze niezachwiani
Zjednoczeni siłą bożą - Niepokonani!



Na górę
   
 
 
Post: 14 mar 2012, 12:53 
nathalie08 pisze:
to czy jestem szczęśliwa czy nie to nikomu nic do tego. Sama o to musze dbać.


Dokładnie. Nikt Ci szczęścia nie da.Jeżeli już je osiągniesz to ludzie w końcu zaczną szanować to, że jesteś szczęśliwa, zauważą to i docenią.
A dzięki temu poczujesz się jeszcze lepiej. :tak: Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 15 mar 2012, 9:10 
Tak jeszcze w kontekscie bycia z kims razem...
takie moje przemyslenia z ostatnich dni... poczynione gdzies tam mimo woli.

Wazne jest, zeby dwoje ludzi wiecej laczylo niz dzielilo. Z perspektywy czasu moge smialo powiedziec, ze model, gdzie kazda ze stron pochodzi z innej kultury, zostala wychowana w innej religii, ma kompletnie inna mentalnosc... gdzie jezykiem do porozumiewania sie jest jezyk trzeci, dla obu stron obcy... jest cholernie trudne.
Taka prosta sprawa...
- jezyk obcy, mowa - mozna miec opanowane perfekcyjnie, ale... sa kwestie, chocby zarty... w jezyku ojczystym, ktorych nie idzie juz tak przekazac w innym jezyku, chocby czlek nie wiadomo jak sie staral...
wiec to sa te rzeczy, z ktorych moznaby sie wspolnie smiac, a ich nie ma.
Kultura - inna... sprawia, ze na wiele spraw patrzy sie w inny sposob... i to moze byc wzbogacajace, ale bywaja sytuacje, gdy nie ma czasu i mozliwosci na glebsze tlumaczenia i gdy tu zabraknie otwartosci i gotowosci do kompromisow [u obu stron]... to jest zle.
Takze o ile zwiazek: kobieta - mezczyzna - do latwych nie nalezy... to zwiazek: kobieta - mezczyzna - z dwoch, skrajnie roznych kultur, w obcym dla obu stron kraju, mowiacych obcym dla obu stron jezykiem... jest juz nie lada wyzwaniem.
I ja sie na tym rozlozylam. :)



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 264 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group