Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 sie 2020, 0:20

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ] 
Autor Wiadomość
Post: 24 mar 2011, 13:52 
W marcu tego roku, ze względu na cztery zgony dzieci, japońskie władze nakazały lekarzom zaprzestać podawania szczepionek na Pneumokoki. Skala śmiertelności po szczepionce jest tak wielka, że według doniesień z USA mogło tam umrzeć po podaniu tej samej szczepionki nawet ponad 2000 dzieci.


Obrzydliwa kampania reklamowa szczepionek na Pneumokoki ( z pustym łóżeczkiem i zatroskaną mamą) jest w naszym kraju kontynuowana a jest to kampania wyjątkowo paskudna bo żerująca na strachu o swoje pociechy. Z doświadczeń japońskich i amerykańskich wynika jednak, że szczepionka zamiast zabezpieczać może wręcz zagrażać najmłodszym.



Amerykańskie władze tak jak i polskie nie informują rodziców o grożących ich dzieciom konsekwencjach szczepień. Linie produkcyjne w Europie i USA działają w najlepsze. Konieczne są dodatkowe badania aby zrozumieć co się dzieje z dziećmi po tej szczepionce ale tego typu badań powikłań po szczepionkach z jakiegoś powodu się nie wykonuje w ogóle ani w naszym kraju ani w USA.

Według Paula Offita, rzecznika koncernu produkującego szczepionki
“Japońskie ministerstwo zdrowia postapiło głupio zawieszając program pneumokoków, dzieci prawdopodobnie umarły nie z powodów innych niż szczepionki. Często dzieci po prostu chorują i umierają z przyczyn losowych“

William Schaffner, szef wydziału medycyny na Uniwersytecie Vanderbilta wierzy, podobnie jak Offit, że "zgony najprawdopodobniej były tylko przypadkami" . O ironio przypadkiem może być też fakt, że pan Schaffner otrzymuje granty od producentów szczepionek, których akcje spadły znacznie po ogłoszeniu zawieszenia programu przez Japonię. Ani Offit ani Schaffner nigdy nie widzieli martwych dzieci ani wyników ich autopsji co nie przeszkadza im w ferowaniu wyroków na podstawie własnych przypuszczeń.




Według Shelly Burgess, z Federal Drug Administration w USA to co mówią panowie Offit i Schaffner jest dziwne ponieważ jest 59 000 raportów o reakcjach ubocznych po szczepionce na pneumokoki zarejestrowanych w samym USA z czego 30 094 przypadków wymagało hospitalizacji a 2169 zakończyło się śmiercią dzieci. 95% tych zgonów wydarzyła się do trzeciego roku życia dziecka.



W Japonii nie ma obowiązku szczepienia dzieci, zalezy to od rodziców. Amerykańskie korporacje farmaceutyczne stojące za tym globalnym przemysłem musiały jakoś przeciwdziałać przedostawaniu się do opinbii publicznej informacji o tym, że są poważne wątpliwości związane z tym programem szczepień.http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/ponad ... eci-zmarlo



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 24 mar 2011, 13:52 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 24 mar 2011, 14:03 
Swoje przeszlam ze srednia corka, jezeli chodzi o reakcje poszczepienne. Ciesze sie, ze zyje i ze czuje sie coraz lepiej. Dlugo nie moglam sobie wybaczyc swojej glupoty i niedoinformowania na temat szczepien, tej cholernej ufnosci do "bogow w bialych fartuchach", ktorzy jezdza po sumieniu rodzicow "jak nie zaszczepisz, to bierzesz na siebie odpowiedzialnosc za ewenutalna chorobe dziecka". Tak... lecz tak czy inaczej odpowiedzialnosc spoczywa tylko na rodzicach, czy to w przypadku zachorowania na chorobe wynikajaca z niezaszczepienia, czy tez wynikajaca z zaszczepienia, czyli powiklania poszczepiennego.

Nieraz czytam na forach dla matek slowa kobiet, ktore opisuja rozne nieciekawe reakcje dzieci na szczepienia... Jest tylko jedno "ale"... niewielki procent tychze matek (czy tez ojcow) kojarzy sobie w ogole ten stan z wczesniejszym szczepieniem.

Az wlos sie na glowie jezy, gdy pomysli sie o tych wszystkich malenkich istnieniach... i szkodach, jakie wynikaja z niewiedzy i czesto ignorancji rodzicow. Przy okazji... ja tez do pewnego momentu bylam ignorantka... tak na to wychodzi.



Na górę
   
 
 
Post: 24 mar 2011, 15:12 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
La Mandragora zastanawiam się czy każde szczepionki są śmiertelnie niebezpieczne? i czy pozostaje nam nie szczepić dzieci na np ospę albo różyczkę? Nie mam dzieci, ale interesuje mnie ten temat, bo przecież podejrzewam, że wszyscy kiedyś byliśmy szczepieni..

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 mar 2011, 15:26 
Mortycja pisze:
La Mandragora zastanawiam się czy każde szczepionki są śmiertelnie niebezpieczne? i czy pozostaje nam nie szczepić dzieci na np ospę albo różyczkę? Nie mam dzieci, ale interesuje mnie ten temat, bo przecież podejrzewam, że wszyscy kiedyś byliśmy szczepieni..



No wiec... na rozyczke nie bylam szczepiona. Za moich czasow (haha, rocznik 79 :D) szczepilo sie dziewczynki w wieku dojrzewania lub tuz przed, jezeli nie mialy wystarczajacej ilosci przeciwcial (ja mialam, poniewaz przebylam rozyczke jako dziecko, ilosc przeciwcial na tyle duza, ze bedac w kazdej kolejnej ciazy i robiac badanie z krwi mialam ich wystarczajaca ilosc) takze nie zostalam zaszczepiona. Takze szczepienie niemowlat na rozyczke konieczne nie jest. Szczegolnie, ze rozyczka jakas straszna choroba nie jest.

Ospa. Kiedys nie szczepiono przeciw ospie. Poza tym samo szczepienie przeciwko ospie nie jest gwarantem nie zachorowania potem na te chorobe. Moja srednia corka 3 m-ce po zaszczepieniu przeciw ospie zachorowala na nia wraz ze starsza, nieszczepiona siostra. Oczywiscie w momencie, gdy mloda szczepilam nie zostalam poinformowana o takiej mozliwosci. Zreszta ogolnie nikt nie informuje o wielu sprawach, chociazby takich, jak rozne powiklania itd. Jedynie mowi sie o ewentualnej goraczce czy opuchliznie w miejscu szczepienia.

Roznica miedzy KIEDYS a TERAZ jest taka, ze kiedys szczepiono dzieci pojedynczymi szczepionkami, teraz stosuje sie szczepionki skojarzone (np. 5w1, 6w1) i szczepi sie juz od pierwszych godzin zycia (gdzie nie ma takiej potrzeby, bo dziecko ma przez pierwsze kilka miesiecy odpornosc wyniesiona z lona matki).

Do roku czasu rozwija sie system nerwowy dziecka, takze nie powinno byc nawet mowy o szczepieniu dziecka mlodszego niz roczne (to minimum, jezeli ktos uprze sie, ze chce szczepic, stosowane przez lekarzy antropozoficznych). Ukl. odpornosciowy dziecka rozwija sie do ok. 3. urodzin. Dziecko przychodzi na swiat z pozyczonym z lona matki ukl. odpornosciowym, ktory towarzyszy mu w pierwszych miesiacach zycia; gdy jest karmione piersia okres tego czasu jest nieco przedluzony, i ogolnie buduje powoli swoj ukl. odpornosciowy stykajac sie z roznymi wirusami, bakteriami itd.
Szczepienie w tym okresie zycia to totalny chaos dla organizmu. Rozgardiasz w systemie nerwowym i ukl. odpornosciowym.

____

Moja najmlodsza cora ma 19 m-cy i do tej pory jest nieszczepiona. Tak rowniez pozostanie. Starszych corek tez juz na nic nie zaszczepie. Ale oczywiscie decyzja o szczepieniu czy nieszczepieniu powinna byc osobista decyzja kazdego rodzica, takze ja do niczego nie namawiam. To byla/jest wylacznie moja decyzja.



Jeszcze jedno. To, czy dziecko zareaguje na dana szczepionke tak drastycznie, jak przyklady powyzej, czy tez choroba typu: astma, adhd, neurodermitis, padaczka, autyzm itd. to sprawa indywidualna.



Na górę
   
 
 
Post: 24 mar 2011, 15:41 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
Mhm... rozumiem, rozwiałaś parę pytań które mnie męczyło, i całkowicie zgadzam się z tym, że szczepionki to powolne morderstwo..najważniejsza jest świadomość W SZCZEGÓLNOŚCI GDY NIE CHODZI O NAS SAMYCH ALE O NASZYCH NAJMŁODSZYCH. Dzieci są bezbronne i to my odpowiadamy za ich zdrowie.

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 mar 2011, 15:43 
Mortycja zobacz sobie film który przetłumaczyłem.
phpBB [video]


Wrzucam ten adres ponieważ z jakiegoś powodu, przynajmniej mi
wciąż po zmianie serwera nie wyświetlaja się prawidłowo działy
z artykułami i filmami na stronie.



Na górę
   
 
 
Post: 24 mar 2011, 15:58 
To oficjalna strona Organizacji dla ofiar szczepionek (w DE) i kilka przykladow powiklan, w tym takich, ktore zostaly sadownie potwierdzone (co oczywiscie w praktyce oznacza lata walk po sadach, bo przeciez szczepionki sa bezpieczne a rodzice i lekarze, ktorzy twierdza inaczej sa gaga... )...
http://www.impfschutzverband.de/berichte.htm



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2011, 4:05 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 3:36
Posty: 323
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Płeć: mężczyzna
Tutaj skomentował bym to słowami Maxa z seksmisji: "zostaw, zostaw, tego świata już nie da się uratować" :D

Na każdym kroku spotykam się z niewiarygodną ignorancją w temacie szczepionek. Ludzie masowo się szczepią z własnej, nieprzymuszonej woli. Po prostu jest to szokujące!

Całego świata i tych ludzi z przetrzepanymi mózgami już nie uratujemy, jest za późno... Ważne, że my wiemy jak jest - dbajmy przede wszystkim o siebie i swoje rodziny...

Ps. Jak będzie zainteresowanie, to zrobię o tym audycję - w takim przypadku zwróce się na tym forum do Was o pomoc :) (to będzie mój mały wkład w walkę z BigPharma/NWO)...

_________________
Pozdrawiam,
-----------------
Claude mOnet

posłuchaj mojej audycji Teoria Chaosu
teraz na żywo w Radiu Na Fali i Radiu Paranormalium w każdy piątek po 24!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 mar 2011, 8:19 
Ktos kiedys napisal na ten temat, tzn. na temat szczepien, skutkow szczepien a ja to gdzies tam przeczytalam. Jeden raz, drugi raz, moze trzeci raz... Ktos gdzies pisal. Nie od razu, ale z czasem jednak coraz bardziej, docieralo to do mnie. Ja pisalam rowniez o tym wiele razy. Multum osob czytajacych stwierdzilo, ze jestem histeryczka widzaca wszedzie niebezpieczenstwo, multum stwierdzilo, ze to paranoja, kilka osob zainteresowalo sie tym, kilka przestalo lub w ogole nie zaczelo szczepic. Mysle, ze dla tych kilku myslacych warto bylo pisac.
Takze owszem, mozna myslec tylko o sobie, ale mozna tez szerzyc wiedze, a kto zechce ten z niej skorzysta i odwrotnie, kto nie zechce, ten oleje.


Claude mOnet pisze:
Ludzie masowo się szczepią z własnej, nieprzymuszonej woli. Po prostu jest to szokujące!

To nie tak. Mnostwo matek, ojcow, mysli, ze tak trzeba. Nawet w kraju takim, jak Niemcy, gdzie szczepienia nie sa absolutnie obowiazkowe, nikt (lub prawie nikt) nie mowi, ze istnieje mozliwosc niezaszczepienia. Wyglada to tak, ze na wizycie jakiejs tam, jednej z wielu kontrolnych, lekarz mowi rodzicowi "nastepnym razem szczepienia, prosze zrobic termin". Jest to przekazywane jako cos calkiem normalnego, nieuniknionego, co trzeba zrobic. Nikt sie nie pyta "nastepnym razem jest mozliwosc zaszczepienia dziecka. Czy chce Pan/Pani swoje dziecko zaszczepic?". Nie... mowi sie "prosze nastepnym razem przyniesc ksiazeczke szczepien, dziecko bedzie szczepione". Tak to wyglada w kraju, w ktorym szczepienia nie sa obowiazkowe.
Gdy przychodzi sie na szczepienie dziecko zostaje zbadane, czesto decyzja o szczepieniu pada pomimo kataru a nawet temperatury do 38°C z uzasadnieniem "gdyby czekac, az kazde dziecko bedzie bez kataru to nie moznaby nigdy (prawie) szczepic, bo dzieci czesto maja katar". Tak wiec badanie i bach, igla w dziecko...

Dalej stykamy sie ze slepa wiara rodzica w "bialego boga". Lekarz wstrzykuje dziecku cos, o czym rodzic nie ma pojecia co to jest.
Logiczne pytanie: "wzialbys lek, ktorego ulotki nie przyczytales, nie wiedzac jakie skutki uboczne moze on spowodowac, jakie skladniki on posiada?" Nie. Zawsze czytamy ulotki zazywajac jakis lek lub przynajmniej tak powinno byc. Szczepiac dziecko (prawie) zaden rodzic nie interesuje sie skladem szczepionki ani tez mozliwymi skutkami ubocznymi a (prawie) zaden lekarz nie czuje sie zobowiazany, aby rodzica uswiadomic.

Takze nie do konca tak jest, ze ludzie sa ignorantami. Po prostu zyja w przekonaniu, ze tak musi byc.

Jak silnie jest to zakorzenione swiadczy sam fakt, jaka walke musi w sobie stoczyc rodzic, ktory decyduje sie na nieszczepienie. O ile szczepieniu nie towarzysza zadne poszukiwania i jest to slepe zdanie sie na (niczym nie poparte) obietnice lekarza, o tyle nieszczepieniu towarzysza pytania "czy dobrze robie nie szczepiac? co w zamian szczepien? jak inaczej wzmacniac odpornosc dziecka?" Odpowiedzi na to sa proste... i mozna je znalesc... a pytania te wynikaja z tej calej manipulacji, ktora sie uprawia w tym temacie.

Poza tym mamy jeszcze srodki przymusu, tak jak to jest w Polsce. Sanepid np. Potem mamy spoleczne jezdzenie po sumieniu idt.

W kwestii nieszczepienia trzeba miec wiedze i przekonanie, ze czyni sie to, co jest na miejscu.

Znam niestety cala mase osob, ktore zaszczepily z leku przed konsekwencjami prawnymi lub wlasnie dlatego, ze ktos im pojezdzil po sumieniu.

Jest cale mnostwo osob, ktore wola sie blogo oklamywac i wierzyc, ze mojego dziecka to nie spotka... to tylko dziecko sasiadki/kolezanki/znajomej/nieznajomej stalo sie np. autysta, adhd-owcem, astmatykiem czy nawet umarlo... Mojemu sie nic nie stanie.

Zycie w bance mydlanej, kolorowej i zludnej. ;)


Ostatnio zmieniony 25 mar 2011, 8:39 przez La_Mandragora, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2011, 8:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 lut 2011, 12:08
Posty: 104
Płeć: mężczyzna
Claude mOnet pisze:
Tutaj skomentował bym to słowami Maxa z seksmisji: "zostaw, zostaw, tego świata już nie da się uratować" :D

Na każdym kroku spotykam się z niewiarygodną ignorancją w temacie szczepionek. Ludzie masowo się szczepią z własnej, nieprzymuszonej woli. Po prostu jest to szokujące!

Całego świata i tych ludzi z przetrzepanymi mózgami już nie uratujemy, jest za późno... Ważne, że my wiemy jak jest - dbajmy przede wszystkim o siebie i swoje rodziny...

Ps. Jak będzie zainteresowanie, to zrobię o tym audycję - w takim przypadku zwróce się na tym forum do Was o pomoc :) (to będzie mój mały wkład w walkę z BigPharma/NWO)...



Witam dbaj tylko o siebie i swoją rodzine a nie przezyjesz gwarantuje ci ze to co się teraz dziejej nie opiera się na survival rambo w buszu otwarcie swiadomosci kazdego kazdy bedzie miał szanse a ty ze swoją marną ideą dbania o siebie zostaniesz usuniety dla mnie to jest proste musiałem to napisac bo takie słowa mnie tak raza ze zaczynam wątpic czy jest nadzieja dla takich ludzi
Pozdr



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 mar 2011, 12:56 
Claude mOnet pisze:
Całego świata i tych ludzi z przetrzepanymi mózgami już nie uratujemy, jest za późno... Ważne, że my wiemy jak jest - dbajmy przede wszystkim o siebie i swoje rodziny...


Niestety tak to wygląda I to nie jest wynikiem egoistycznej postawy tylko racjonalnego myślenia Do tych rodzin dodałbym jeszcze znajomych, bo oni i ich dobro też się liczy (przynajmniej jak dla mnie) Ale tu trzeba też ostrożnie z nimi, by nie zawalić informacjami które były by ciężkie do strawienia

La_Mandragora pisze:
Multum osob czytajacych stwierdzilo, ze jestem histeryczka widzaca wszedzie niebezpieczenstwo, multum stwierdzilo, ze to paranoja, kilka osob zainteresowalo sie tym, kilka przestalo lub w ogole nie zaczelo szczepic. Mysle, ze dla tych kilku myslacych warto bylo pisac.


Ja też tak myślę Przed przyjściem na forum przedstawiałem większość tematów tu obecnych znajomym Mało osób to zrozumiało/rozważyło/przyswoiło Przyklejono mi łatkę wariata...Smutno mi się zrobiło, ale pewność działania i kilka osób do których to dotarło trzymało wciąż radość w sercu Mogę potwierdzić trend "powrotu" Osoby które jeszcze rok temu mówiły, że jestem dziwny wracają, odzywają się Jest to bardzo pozytywne uczucie Były chwilę
w których żałowałem tego, że mam taką wiedzę...Ale to już było dawno, dodatkowo dzięki tym chwilom załamek jestem tutaj Mogę z Wami wymienić się doświadczeniami/podyskutować a ze znajomymi już mniej ale wciąż próbować rozszerzać tematy w celu uświadomienia :serce:

Jak to zauważyłem-rzeczywistość wszystko weryfikuje Sytuacje które nas przytłaczają, jednakowo potwierdzają naszą słuszność i zbliżają wiele ludzi do poglądów którymi się kierujemy :serce:

Wczoraj rozmawiałem z koleżanką, w pewnym momencie etapie rozmowy zwróciła mi uwagę, że od pewnego czasu zastanawia się z mężem dlaczego ich córa tak często choruję-Wkroczyłem na scenę--Zacząłem od szczepionek, skończywszy na antybiotykach...Wywarło to wrażenie :king:

ziemba pisze:
Myśl za siebie, jeśli zdasz się na channelingi możesz się nie obudzić :bużki:


:D :spoko:

Pozdrawiam! :bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 30 mar 2011, 19:21 
Wrzucilam temat na bloga. Reakcja mimo wszystko pozytywna. Na 20 odpowiedzi jedna krytyczna, reszta pozytywne lub wskazujace na zaczatki myslenia. Chyba warto wiec o tym mowic. Nie tylko na takich, jak to, uswiadomionych forach, ale wlasnie tez tam, gdzie takie tematy bezposrednio zainteresowanych dotycza, czyli np. fora dla matek itd. :tak: Bo to one wlasnie musza podejmowac decyzje w tym temacie: szczepic czy nie szczepic?



Na górę
   
 
 
Post: 01 kwie 2011, 10:55 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
To jest dla mnie totalnie przerażające. Planuję dziecko. Moja rodzina - ślepa wiara w leki. Gdy postanowię nie szczepić dziecka, czeka mnie piekło ze strony najbliższych i pewnie ani jednej osoby, ktora byłaby po mojej stronie. Lekarze w rodzinie też na pewno będą za szczepionkami...
Czeka mnie naprawdę trudna decyzja...

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 kwie 2011, 11:24 
Bonadea pisze:
To jest dla mnie totalnie przerażające. Planuję dziecko. Moja rodzina - ślepa wiara w leki. Gdy postanowię nie szczepić dziecka, czeka mnie piekło ze strony najbliższych i pewnie ani jednej osoby, ktora byłaby po mojej stronie. Lekarze w rodzinie też na pewno będą za szczepionkami...
Czeka mnie naprawdę trudna decyzja...


@Bonadea... Ja rowniez na poczatku bylam sama w kwestii tego tematu. Moja rodzina (wlacznie z ojcem dziewczynek) to wlasnie taka slepa wiara w "bialych bogow", ogolnie z wielkim zdziwieniem spogladajaca, jak ide sobie droga, ktora znaczy: medycyna naturalna, ziololecznictwo, homeopatia, kregarstwo i takie tam, wg nich, "hokus pokus". W kazdym razie, jezeli zdecydujesz sie nie szczepic, wazne, aby Twoja decyzja byla poparta konkretna wiedza, ktora umiesz przekazac, w miare w prosty, przyswajalny sposob, innym. U mnie na poczatku bylo zdziwienie, nawet lek i pytania "a przeciez te straszne choroby" i tak w tym stylu. Mialam na wszystko odpowiedzi i powoli, powoli kazdy zrozumial, o co mi w tym wszystkim chodzi. Ostatnia instancja bylo szczepienie przeciwko tezcowi, ale tu tez jest wyjasnienie, wiec tematu ogolnie nie ma. Tak czy inaczej decydujac sie na ten krok (nieszczepienie) musisz byc pewna, ze robisz dobrze. Jezeli bedziesz miala to przekonanie to nikt i nic nie stanie Ci na drodze, po prostu bedziesz miala przekonanie, ze robisz to, co wlasciwe i to najwazniejsze.
Ale fakt, decyzja latwa nie jest. Szczegolnie, ze w przypadku, gdy rodzic podejmuje decyzje, podejmuje ja nie za siebie a za swoje dziecko.
Co do lekarzy, sa zapewne i tacy, ktorzy maja krytyczne nastawienie do szczepien, np. homeopaci.

Zajrzyj na stronke http://szczepienia.org.pl/ (jezeli jeszcze nie zagladalas). Tam mozesz otrzymac wiele odpowiedzi na pytania (rowniez od strony prawnej) dotyczace szczepienia wybiorczego i nieszczepienia na terenie Polski (doswiadczenie praktyczne).



Na górę
   
 
 
Post: 01 kwie 2011, 11:28 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
[/quote]Zajrzyj na stronke http://szczepienia.org.pl/ (jezeli jeszcze nie zagladalas). Tam mozesz otrzymac wiele odpowiedzi na pytania (rowniez od strony prawnej) dotyczace szczepienia wybiorczego i nieszczepienia na terenie Polski (doswiadczenie praktyczne).[/quote]

Dzięki serdeczne :bukiet:
Dobrze, ze przynajmniej na forum możemy się wszyscy wzajemnie wspierać...

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 kwie 2011, 11:42 
Jezeli nie czujesz sie na silach, aby od razu powiedziec "nie szczepie w ogole", na sam poczatek mozesz sie powolac na to, ze sa lekarze, ktorzy z reguly nie szczepia dzieci przed ukonczeniem 1. roku zycia, jako ze do tego momentu ksztaltuje sie system nerwowy.

Np. nasz pediatra (antropozoficzny), gdy mu powiedzialam (mloda miala 9 m-cy), ze nie zamierzam szczepic, swierdzil, ze oczywiscie to moja decyzja a ogolnie to on nie szczepi dzieci mlodszych niz rok czasu, jak zreszta kazdy lekarz antropozoficzny.

Takze najpierw mozna powiedziec "nie szczepie do roku" a w miedzyczasie zbierac wiedze, utwierdzac sie w decyzji obserwujac dziecko (i jak wplywa na nie fakt nieszczepienia) i potem ostatecznie podjac decyzje. U mnie to dojrzewalo stopniowo. Mruga Niby bylo wewnetrzne przekonanie, ze nie chce szczepic, ale przekonanie, aby stac sie nieszczepiaca wymagalo czasu. Tzn. czasu potrzeba bylo na to, aby wyplewic z mozgu te hity "szczepionki chronia" itd.



Na górę
   
 
 
Post: 01 kwie 2011, 12:08 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
La_Mandragora pisze:
Niby bylo wewnetrzne przekonanie, ze nie chce szczepic, ale przekonanie, aby stac sie nieszczepiaca wymagalo czasu. Tzn. czasu potrzeba bylo na to, aby wyplewic z mozgu te hity "szczepionki chronia" itd.


I w tym widzę największy problem. Bo, tak do końca, nigdy nie można być pewnym, co jest słuszniejsze. Bez względu na obraną drogę, zawsze będzie ten cień wątpliwości. Takie są właśnie skutki, jak się jest całe życie ogłupianą ofiarą akcji propagandowych.
A zaszkodzenie własnemu dziecku to dla mnie sto razy gorsze, niż zaszkodzenie sobie...

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 kwie 2011, 17:00 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
Bonadea strach będzie zawsze, i nie będzie się on tyczył tylko szczepionek, każda matka codziennie musi podejmować decyzje które w przyszłości będą wpływać na dziecko , najważniejsze to pogłębiać swoją wiedzę, wydaje mi się, że jeśli zaczniesz to robić strach przeminie i Twoja intuicja wyznaczy Ci jasno określoną ścieżkę... bo jeśli nie MY to kto... Pozdrawiam :winko:

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 kwie 2011, 17:05 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
@ Mortycja

Oczywiście masz rację, jak najbardziej się zgadzam :daje kwiatek:

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 kwie 2011, 17:14 
Najwazniejsze, zreszta tak jest z kazda sprawa, to odpowiedziec sobie na pytanie czego ja chce?. Np. boje sie nie szczepic, ale czy moglabym szczepic?. Ja nawet, jak nie bylam pewna, jak to przeprowadze z tym nieszczepieniem to na pytanie czy moge szczepic? mialam odpowiedz, ze nie, to nie wchodzi w gre. W moim przypadku dochodzily jeszcze inne kwestie (np. nieciekawe doswiadczenia ze srednia), ale mimo wszystko. Kwestia jest taka... jezeli sama jestes 100% przekonana o slusznosci swoich dzialan to nikt i nic ci w tym nie przeszkodzi, bo wiesz, co robisz.
Na pytanie jednak: co jest sluszne a co nie? odpowiedz musisz znalesc tylko Ty sama. Rowniez jezeli chodzi o szczepionki. Nikt za Ciebie tej decyzji nie podejmie: obojetnie czy bedzie ona na TAK czy na NIE.

A @Mortycja powiedziala jak jest. Przy dzieciach ciagle stajesz przed kwestiami, ktore jeza Ci wlos na glowie. Jak to mawiala moja babcia: "male dzieci nie daja spac, duze dzieci nie daja zyc". Czym wieksze tym rowniez ich problemy sa wiekszych formatow, duzo wiekszych niz szczepic czy nie szczepic. To tak dla pocieszenia. Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 05 kwie 2011, 19:33 
My rowniez nie szczepimy naszej najmlodszej...
zaluje, ze dopiero tak pozno sie zainteresowalam tematem szczepien, bo i duzemu- ma lat 7 i byl na wszystko szczepiony - bym tego oszczedzila.
Dla malej mamy pediatre homeopate, ktory sam stwierdzil, ze to bardzo dobra decyzja, co nas jeszcze utwierdzilo w tym co robimy. Wsrod znajomych spotykamy sie naturalnie z niezrozumieniem i uchodzimy za dziwakow, no bo przeciez szkolna medycyna daje pewnosc bycia zdrowym...naturalnie do czasu.



Na górę
   
 
 
Post: 06 kwie 2011, 11:43 
Szczepione juz dzieci mozna ausleiten u homeopaty.
http://www.heilpraktiker-foren.de/forum/showthread.php/12149-Impfstoff-ausleiten-klass.-hom%C3%B6opatisch



Na górę
   
 
 
Post: 06 kwie 2011, 13:02 
tylko pewnie trzeba Ausleiten w miare krötko po szczepieniach...a to juz pare lat minelo...



Na górę
   
 
 
Post: 06 kwie 2011, 13:07 
Freya pisze:
tylko pewnie trzeba Ausleiten w miare krötko po szczepieniach...a to juz pare lat minelo...


Nie tylko. Oczywiscie wtedy jest prosciej. Ja robilam to u mojej sredniej corki jakies 2 lata po ostatnim szczepieniu. Informacji na ten temat moze Ci jednak udzielic tylko i wylacznie homeopata klasyczny, specjalizujacy sie w tym. Jak wiadomo w homeopatii klasycznej (sama chce isc w tym kierunku, tzn. Heilpraktiker) nie ma jednego jedynego srodka na dany objaw, szuka sie indywidualnie. Takze nie bede opisywala, jak to bylo u mojej corki, musisz popatrzec indywidualnie. W kazdym razie pomimo odstepu czasowego efekty byly.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group