Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 lis 2017, 18:48

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Post: 28 gru 2012, 10:49 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3172
Polska droga do zniewolenia


Źródło: Łukasz Piechowiak - Bankier.pl
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska- ... 10022.html

W filmie „Matrix” maszyny zniewoliły człowieka. A obecnie jesteśmy świadkami tego, jak system administracyjno-bankowy przejmuje kontrolę nad wszystkimi aspektami życia człowieka. Jest to proces niezauważalny, a drobne i zdawałoby się niewinne zmiany umykają nam w natłoku innych pustych informacji. Oto kilka z nich.

Obrazek

Płatny dostęp do własnych pieniędzy

Teoretycznie jest to nieistotny i mało medialny temat. Opłata za pobranie gotówki z bankomatu banku, w którym posiadamy konto, wydaje się rzeczą niewinną, która znajdzie ochoczych zwolenników wśród bankowców. W końcu to dodatkowa usługa, oferowana w większości przypadków przez prywatny podmiot, jakim jest bank. Jednak na problem należy spojrzeć szerzej, a wtedy wprowadzenie drobnych opłat za „wygodę” okaże się preludium do czegoś większego.

Od dawna banki i pracodawcy lobbują za wprowadzeniem zasady wypłaty wynagrodzeń tylko na konto pracownika. Osoba fizyczna może jeszcze konta nie posiadać, ale większość firm nie może bez niego funkcjonować. Powoli obrót środkami płatniczymi poza systemem bankowym staje się niemożliwy, wręcz niezgodny z prawem.

Czy można uczynić krok dalej? Można nałożyć opłaty za wypłatę pieniędzy nawet w oddziale banku. Na razie jest to nielegalne, bo stosowne praktyki wpisano do rejestru klauzul abuzywnych, ale zawsze znajdzie się sposób na to, aby wprowadzić je z innego powodu. Duże sumy, zwykle powyżej 20 tys. zł, należy zgłaszać wcześniej, bo bank i tak każe to zrobić, a za nieodebranie własnej gotówki w terminie trzeba zapłacić karę.

Rząd rozważa także wprowadzenie obowiązku wypłaty emerytur z ZUS-u tylko na konto w banku. Argumenty o ciężkich torbach listonoszy stają się miałkie w sytuacji, gdy uświadomimy sobie istotę nakazu: otóż państwo zmusza pokaźną część ludzi do korzystania z prywatnych przedsiębiorstw, czyli banków. Łatwo można sobie wyobrazić, jakie produkty finansowe wymyślą banki dla nowej grupy klientów. Od ubezpieczeń, przez „produkty inwestycyjne dla wnuków”, aż po konkursy SMS-owe. Opłaty za korzystanie z usług banków nie są rzeczą złą do momentu, kiedy nie zacznie nas do nich zmuszać państwo. Wówczas staną się elementem systemu podatkowego, który nie będzie finansował dóbr publicznych, tylko dobra luksusowe swoich właścicieli.

Żyj po to, by kupić mieszkanie

To jest wybitny przykład tego, jak system zrobił wodę z mózgu całkiem sporej części społeczeństwa. Mieszkanie stało się największą wartością, praktycznie celem życia. Dziesiątki tysięcy młodych ludzi dniami i nocami analizują swoją zdolność kredytową, oferty deweloperów, finansowe korzyści różnego typu rządowych programów, prawne aspekty i koszty zakupu nieruchomości. Wszystko dlatego, że jest to produkt drogi. Jest wręcz za drogi jak na możliwości przeciętnego Polaka i to powinno być dla każdego oczywiste! Wystarczy spojrzeć na średnie zarobki w Niemczech i ceny mieszkań w tym kraju. Z tego powodu większość młodych ma tylko jedną możliwość zakupu własnego mieszkania – muszą iść do banku po kredyt.

Później czeka ich ponad 20 lat spłaty i życie w ciągłym zagrożeniu utraty pracy, z małą szansą na zmianę lokum na inne. Kredyt na mieszkanie jest jak smycz, która ogranicza mobilność młodych ludzi. Związuje go z miejscem pracy i życia dokładnie tak samo, jak kiedyś pańszczyzna przywiązywała chłopa do ziemi. Ucieczka jest bardzo trudna i obarczona ryzykiem, że jeżeli nie wywiążesz się z umowy, to konsekwencje i koszty poniesie najbliższa rodzina. Dodatkowo odpowiedzialnością za niegospodarność, ryzykiem, obarczony jest tylko klient – banku to nie dotyczy. W razie problemów finansowych zlicytuje kredytobiorcę za ułamek wartości majątku i zostawi na bruku z wciąż olbrzymim kredytem. Bank kontroluje „ognisko domowe”, bo uważa, że wszystko do niego należy. Kredyty udzielane są na cokolwiek, nie trzeba oszczędzać – wystarczy chcieć. Społeczeństwo w prosty sposób dało się zwieść na pokuszenie.

System podatkowy i przymus pracy

Podatki pożerają 70% dochodów przeciętnego Polaka. Część stanowią koszty pracy, reszta to VAT, akcyza, podatki od nieruchomości i inne opłaty. Fiskus kontroluje przepływy finansowe – praktycznie wszystkie są opodatkowane. Darowizny i akty pomocy międzyludzkiej również. Nie mogę po prostu dać pieniędzy koledze w potrzebie. Nie mogę komuś bliskiemu, ale niespokrewnionemu podarować mieszkania na własność bez podatku. Praca na czarno, czyli poza systemem podatkowym jest nielegalna, nawet jeżeli człowiek zrobi wszystko, aby nie korzystać z wszelkich możliwych dóbr publicznych.

Na razie w Polsce nie ma przymusu pracy, ale niewiele brakuje, by taki wprowadzić. Już teraz trwa debata w Brukseli, czy zagwarantować pracę młodym najpóźniej 4 miesiące po ukończeniu przez nich nauki. W systemach totalitarnych obywatele też mają dożywotnią gwarancję zatrudnienia.

Przeciętnego Polaka, czyli tego, który zarabia poniżej 2 tys. zł na rękę, stać na bardzo mało. Gdy już zapłaci ratę za mieszkanie i opłaci rachunki i żywność, to zostają mu drobne oszczędności. A te bardzo szybko topnieją, na przykład gdy popsuje mu się auto (kupione na kredyt). Innymi słowy, nie ma możliwości samodzielnego oszczędzania na emeryturę. Teoretycznie państwo robi to za niego, pobierając składkę do ZUS-u, ale emerytura będzie mu wypłacana dopiero wtedy, gdy ukończy odpowiedni wiek. Teraz jest to 67. rok życia, ale za 5 lat może trzeba będzie pracować do 70. Zatem praktycznie nikogo nie stać na luksus zrezygnowania z pracy i prowadzenia wędrownego trybu życia za uczciwie zaoszczędzone pieniądze. Zresztą taki człowiek jest określany mianem darmozjada, rentiera lub kapitalisty, który na pewno prędzej czy później trafi do więzienia. Jeśli nie za włóczęgostwo, to za oszustwa podatkowe. Sposób stary jak Al Capone.

Dług publiczny

Budżet państwa jest jak tort na weselu, ale nie dla każdego wystarczy kawałków. Politycy, żeby rządzić, muszą obiecać jak najwięcej. Jednak pieniądze nie biorą się znikąd. Aby sprostać roli gospodarza na weselu, państwo musi zaciągać kredyt, nazywany długiem publicznym. Na jego obsługę wydajemy 43 mld zł. Nie spłacamy go, tylko coraz bardziej się zadłużamy. Korzystają na tym banki i inne instytucje finansowe będące wierzycielami państwa, które czerpią dochody z odsetek płaconych przez podatników. Obecnie dług publiczny wynosi ponad 50% PKB, czyli wartości wszystkich wyprodukowanych dóbr i usług w Polsce w ciągu roku.

Żeby to spłacić, każdy Polak musiałby pracować przez ponad pół roku jak niewolnik – bez wynagrodzenia, bez żadnych zakupów, a wszystkie wytworzone dobra i usługi oddawać za darmo swoim wierzycielom. Kolejne pół roku mógłby pracować normalnie, ale też nie zarobiłby ani jednej złotówki, bo całe wynagrodzenie oddałby w formie podatków, by państwo mogło odtworzyć budżet. To nie jest informacja przesadzona – dzień wolności podatkowej, czyli moment, kiedy przestajemy pracować na państwo, a zaczynamy dla siebie, wypada mniej więcej w połowie roku. Dług publiczny w przeliczeniu na jednego Polaka od oseska do starca to ponad 20 tys. zł!


Każdy polityk, który proponuje budżet z deficytem, w rzeczywistości zaciska pętlę na szyjach obywateli. Clou programu polega na tym, że rządzący nie widzą w tym absolutnie nic złego, bo wzorce czerpali z nieomylnego zachodu. A ludzie kiedyś sądzili, że na syfilis najskuteczniejsza jest kuracja rtęcią.

Demokracja sondażowa i statystyka

W Polsce demokracja uzależniona jest od obietnic wyborczych. Najwięcej głosów zdobywa ta partia, która obiecała najwięcej. Ludzie głosują owczym pędem, ale nie za czymś korzystnym, lecz przeciw czemuś jeszcze mniej korzystnemu. Z natury każdy jest socjalistą, bo lubi, jak ktoś coś mu daje za darmo. Tylko nieliczni zastanawiają się nad tym, kto za to płaci.

Ponadto obywatele żyją w ciągłym napięciu, że jeśli nie zagłosują za obecnym porządkiem, to do głosu dojdą jeszcze więksi radykałowie, wariaci, frustraci, wrogowie polskości itd. Z tego powodu wybieramy partie bez programów wyborczych, bez ideologii i celów. Te nie muszą ich nawet tworzyć, bo i tak nikt ich nigdy nie będzie z tego rozliczał. Dla systemu administracyjno-finansowego to idealna sytuacja, bo pozwala zachować status quo – politycy i obywatele skupiają się na nieistotnych szczegółach, które leżą bardzo daleko od sedna sprawy.

To samo dotyczy statystyki. Wierzymy w to, że dane podawane przez GUS i inne instytucje są rzetelne i prawdziwe. Nie bierzemy pod uwagę możliwości manipulowania nimi, bo taki zarzut to wystąpienie antysystemowe. Niestety, wystarczy sprawdzić metodologię podstawowych wskaźników i będziemy wiedzieli, jak jesteśmy oszukiwani. Przeciętne wynagrodzenie liczone jest na podstawie danych pochodzących tylko z przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 9 pracowników. Takie przedsiębiorstwa odpowiadają tylko za 30% miejsc pracy, czyli ok. 5,3 mln ludzi. Pozostałe 11 mln pracujących nikt nie pyta o wysokość wynagrodzenia, a są to nasi dobrzy znajomi pracujący w kioskach, biurach rachunkowych czy osiedlowych sklepach spożywczych.

Z kolei bezrobocie dotyczy tylko ludzi zarejestrowanych w urzędach pracy, czyli teoretycznie połowa z nich może pracować na czarno. Koszyk inflacyjny zawiera wiele rzadko kupowanych produktów, na które nie stać 70% ludzi w tym kraju. W końcu czy ktoś uwierzy, że artykuły spożywcze podrożały w ciągu roku tylko o 3%? Statystyka w służbie systemu jest jednym z narzędzi do budowania nastroju dobrobytu, a ten jest zachętą do zwiększania poziomu zadłużenia.

Nie oszczędzaj, wszystko od razu oddaj państwu

Włożenie oszczędności do słoika i zakopanie ich w ogródku niedługo będzie ciężkim przestępstwem – pieniądz musi krążyć w systemie, jest jak krew dla organizmu. Prawdziwym geniuszem okazał się ten, kto wpadł na sposób, jak kontrolować krwiobieg i regulować nim wszystkie aspekty życia człowieka. Kto się wyłamuje, ten świadomie szkodzi gospodarce, staje się przestępcą i będzie napiętnowany jako dziwak, anarchista lub po staremu – szkodnik. W końcu media nie od dziś przekonują, że człowiek żyje nie dla siebie, ale dla mitycznego wzrostu gospodarczego, wskaźników, konferencji. Strategia systemu bankowego jest bardzo prosta i nastawiona na ekspansję. Wszystko dla systemu, nic poza systemem i bez wiedzy systemu.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 gru 2012, 10:49 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2012, 14:37 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2012, 18:59
Posty: 51
Płeć: kobieta
smutne, ale prawdziwe .... i weź tu człowieku przebij taki mur?? :bangheadwall:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2012, 17:08 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2012, 13:35
Posty: 17
Płeć: mężczyzna
Prędzej czy później ten system musi jeb..ąć na plecy.

Nie zostanie kamień na kamieniu po bankach, bankowcach i ich wygodnych życiach.

Po mnie też nic nie zostanie ale chciałbym to zobaczyć na własne oczy 8-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2012, 21:56 
Mało śmieszne zdjecie...
Obrazek

Tak w swoijej kwesti nigdy nie byłam głosowac, bo od dzieckaw wiem że polityka to jedna wielka sciema.
Kurde ja a dostaje wypłate przez bank, bo większość firm wypłaca w takiej formie wynagrodzenie. W tym kraju to chyba nigdy nic nie ulegnie zmianie, przynajmniej nie na lepsze.



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2012, 0:06 
Kropla drąży skałę, a wieeeeele kropel tworzy morze.

Tylko najpierw ocean musi uświadomić sobie / przypomnieć czym jest a nie tym czym się wmawia, że jest czyli bezsilną i bezwładną masą, jak się już budzi jak w czasie sztormu to nie ma mocnych. :D



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2012, 14:26 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1403
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Bieda w Polsce: niespodzianka w raporcie GUS

http://biznes.onet.pl/polska-bieda-2012 ... rasa-detal

Gdybym był okupantem i chciał zniszczyć naród to wyganiałbym młodych ,mądrych ludzi zagranicę "za chlebem" na emigrację, podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe, dawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym, stawiałbym 500 nowych radarów, wzmacniałbym inwigilację obywateli, likwidowałbym państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia oraz ograniczałbym do nich dostęp, oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski, wyśmiewałbym ich wartości i religię, skłócałbym młodych ze starszymi ,aby przez "odwróconą hipotekę" przejąć za bezcen ich mieszkania i domy, zachęcałbym ich kobiety do feminizmu ,prostytucji i aborcji ,aby nie nadawały się na dobre matki i żony, zadłużałbym ich bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, aby nie mogli się temu sprzeciwiać, likwidowałbym ich przemysł ,a w zamian budowałbym ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty, dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów,itd. Obejrzyj się wokoło! Ślepy jestes?

--------------------------------------------------------------------------------------------

Wszystkiego najlepszego w 2013 r – póki ciepła woda w kranie i pieniążki problemów nie widać dla leminga

“Zielona wyspa tonie”


To nas czeka w przyszłym roku: drożyzna, zwolnienia, kryzys

Pewne jest jedno. To nie będzie dobry rok dla wielu rodzin w Polsce. Wiele zakładów pracy już zapowiedziało zwolnienia, i to na gigantyczną skalę. Tylko w fabryce Fiata w Tychach na przełomie roku pracę straci 1450 osób. A samorządy próbując domknąć przyszłoroczne budżety planują podwyżki niemal wszystkich miejskich opłat. A na tym nie koniec, bo wzrosną też ceny żywności.

Już nikt nie kryje, że polska gospodarka wyraźnie hamuje. Ceny rosną, nie tyczy się to pensji. Kupujemy mniej, bo na większość rzeczy po prostu nas nie stać. Sklepy sprzedają mniej towarów więc i ograniczają zamówienia. A co za tym idzie, zakłady zmniejszają produkcję. Efekt? Cięcia etatów i zwolnienia. Czyli mniej pieniędzy w portfelach. I tak koło się zamyka. Tylko w branży bankowej i budowlanej pracę starci kilka tysięcy osób. W Mostostalu Warszawa pracę ma stracić ponad 400 osób, w Hydrobudowie – 850. A Budimex zamierza zwolnić 1,5 tys pracowników! Kryzys dopadł nawet banki, bo sprzedają mniej kredytów. City Bank Handlowy ma zwolnić 590 osób, BPH – 600, a DnB Nord kolejne 650 osób.

GUS podał, że w listopadzie wskaźnik bezrobocia wzrósł już do 12,9 procent. Mimo iż siła nabywcza pieniędzy w portfelach Polaków obniża się, ceny i to podstawowych towarów szybują ciągle w górę. Instytut Polskie Pieczywo szacuje, że tylko w pierwszej połowie 2013 roku ceny pieczywa podskoczyć mogą nawet o 3 procent. Ceny mąki w sklepach – nawet o 28 procent.

– Ostatnio mocno rosły ceny zbóż na rynku krajowym, a w pierwszym kwartale 2013 roku prognozowane jest dalsze niewielkie ich umocnienie, co przełoży na wzrost ceny pieczywa i produktów zbożowych – mówi “Rzeczpospolitej” Michał Koleśnikow ekspert z banku BGŻ. Chleb trzeba jeść, ale i mieszkać też gdzieś trzeba, a samorządy podwyższą miejskie daniny. Wzrosną lokalne podatki, opłaty za wodę, ścieki i wywóz śmieci, a także czynsze w miejskich lokalach. W Łodzi koszty związane z wywozem śmieci podrożeją o 50 procent. O siedem procent wzrosną czynsze komunalne w Tychach. Wyliczać można by długo.

– To będzie bardzo trudny rok dla konsumentów i przedsiębiorców. Już teraz wszystko spada: zatrudnienie, produkcja, nastroje, płace, sprzedaż detaliczna a nawet kredyt konsumpcyjny. Potrzeba cudu, żeby tę tendencję odwrócić w przyszłym roku. Nie widzę czynników, które mogłyby pobudzić polską gospodarkę. To będzie rok recesji dla polskiej gospodarki. A to oznacza wzrost bezrobocia i pogorszenie standardów życia – ocenia w rozmowie z “Faktem” profesor Krzysztof Rybiński rektora Uczelni Vistula.

Tabela – podwyżki cen


Prąd o 2,1 proc.
Śmieci nawet o 200 proc.
Jedzenie – średnio o 4 proc.
Chleb – 3 proc
Mąka – 28 proc
Makaron – 13 proc
Ziemniaki – 30 proc
Mleko – 0,8 proc
Schab bez kości – 2 proc
Cukier – 3 proc.
Herbata – 25 proc
Kawa mielona 0,5 – 18 proc
Egzamin na prawo jazdy – o 26 procent
Bilety komunikacja miejska – nawet o 15 proc
Woda – nawet o 30 proc.
Czynsze – nawet o 7 proc
Ścieki – o 12 proc
Podatek od nieruchomości – nawet o 4 proc.
Papierosy – około 5 proc.

Planowane zwolnienia:

Fiat – fabryka samochodów – 1450 osób
Mostostal Warszawa – firma budowlana – 439 osób
PKS Hrubieszów – firma transportowa – 114 osób
PZU – firma ubezpieczeniowa – 376 osób, 600 osób dostanie umowy na gorszych warunkach
DnB Nord – bankowość – 650 osób
BPH – bankowość – 600 osób
Citi Handlowy – bankowość – 590 osób
BNP Paribas – bankowość – 410 osób
BGK – bankowość – 223 osoby
Budimex – firma budowlana – 1500 osób
Poldim – roboty drogowe i mosty – 411 osób
Hydrobudowa – firma budowlana – 850 osób
Tesco – sieć sklepów – 1000 osób
Drogerie Natura – sieć sklepów – gorsze warunki umowy dla 1800 osób
Fabryka Philipsa w Pile – producent żarówek – ponad 300 osób

ps to tylko wierzchołek góry lodowej, np w strefie ekonomicznej – Biskupice Podgórne pod Wrocławiem, pomału już ze wszystkich fabryk zwolnili już ponad 1500 osób, pomału by nie płacić odpraw, a TV cisza …….

Źródło: http://finanse.wp.pl/kat,102634,title,T ... caid=1fc61

Polska została już prawie całkowicie sprzedana przez pajacy z obrazka wyżej , zostały jeszcze koleje
i LOT ale nad tym też pracują.

Później aby spłacać dług, który sami narobili bo takie dostali polecenie od swoich panów, będą stale podnosili
podatki, kupowali fotoradary i nowe auta z fotoradarami a wszystko to aby wyciągnąć pieniadze
na spłatę długu, którego po prostu nie da się spłacić ale właśnie na tym polega system narzucony
ludziom przez iluminatów. Ogłupione społeczeństwo za pomocą mediów będących pod kontrolą
syjonistów, grupy Bilderberg, nie ma pojęcia co się dzieje aktualnie na świecie dlatego plan wdrożenia
globalnego rządu NWO posuwa się dalej…

ps… mnie nawet nie stać o założeniu rodziny, praktycznie wszyscy rówieśnicy wyjechali na zachód…..

Polska drugim Ekwadorem ? Jeszcze trochę

http://www.youtube.com/watch?v=w4-5Gbno ... age#t=556s

Leming powie przecież Grecji nie jest tak żle, można od nich wziąść przykład…

Przy stopie bezrobocia równej 25 proc. największy problem mają młodzi ludzie. Aż 58 proc. Greków poniżej 24 roku życia nie ma pracy. Ludzi nie stać już na utrzymanie samochodów. Masowo je wyrejestro­wy­wu­ją, bo nie stać ich na podatek drogowy (ok. od 120 do 1300 euro).

Tylko w grudniu zrobiło tak 70 tys. kierowców (w całym 2011 było to 250 tys. osób) – dodaje gazeta.

Pakiet przyjętych na początku listopada reform zakłada redukcję rent i emerytur, zniesienie premii świątecznych, krótszy okres wypowiedzenia umów o pracę a także zmniejszenie odpraw dla zwalnianych pracowników.

http://www.pb.pl/2935294,79658,ponad-je ... -na-czarno

——————————————————————————————————
niektóre komentarze internautów z http://kefir2010.wordpress.com/

~Alicja:
Boję się Państwa rządzonego przez PO i Donalda Tuska gdzie:
1-Zamyka się do więzienia za drobną kwotę matkę dwójki dzieci a Jej dzieci umieszcza się w
w Domu Dziecka!
2-Wypuszcza się na wolność prawie wszystkich oskarżonych z Mafii Pruszkowskiej!
3-Gdzie właściciel Amber Gold nie płacił podatków i służby milczały jak grób!
4-Gdzie można obrażać śp. Prezydenta Lech Kaczyńskiego ,zaś za podobne czyny teraz trafia się do więzienia!
5-Gdzie można obrażać elektorat partii przeciwnej nazywając Ich moherami,bydłem,watahą!
6-Gdzie żaden z ministrów nie ponosi odpowiedzialności politycznej ,zaś winni są obywatele!
7-Gdzie mamy Sądy na telefon np. w Gdańsku!
8-Gdzie karze się sądownie osoby z opozycji za prawie każde słowo natomiast za takie same przewinienia osoby z partii rządzącej się uniewinnia!
9-Gdzie za katastrofę pod Smoleńskiem nikt z rządzących nie poniósł odpowiedzialności a obciąża się tych co zginęli tragicznie!
10-Gdzie wyrzuca się z pracy dziennikarzy jak w PRL-u za opublikowanie niewygodnych i prawdopodobnych przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem w dodatku zakończonych pytajnikiem a za podobne oszczerstwa w Gazecie Wyborczej dotyczącej Jarosława Kaczyńskiego lub PiS się milczy!
11-Gdzie niektóre media z łapówkarzy i malwersantów robi się bohaterów przykład Mirosław G.!
12- a jak się robisz niewygodny popełniasz nagle samobójstwo, kropią cię narkotykiem ,,Oddech diabła”………..
———————————————————————————————-
Gdy się chce ruszyć mafię lekarską to rwetes na cały kraj.Ich błędy kamuflowane lub trudne do udowodnienia skoro sami lekarze o tym decydują. przecież kolegi nie wydadzą. A jednak kazał sobie płacić. a tak bronił go wczoraj red. Bober.Miał rację Ziobro, że go aresztowali. miałem nadzieję na sprawiedliwy wyrok. Jaki on pokrzywdzony, tyle się nacierpiał. wielki “fachowiec”.
———————————————————————————————–
Kefir a wiesz co jest najgorsze… jak lekarze potrafią wyciągać od pacjentek duże sumy pieniędzy szczególnie w klinikach leczenia niepłodności podczas “specjalnie” nieudanych zabiegach – przykład mojej koleżanki po nieudanych zabiegach inseminacji – zapytała dlaczego się ciągle nie udaje zajść w ciąże – usłyszała odpowiedź ” widocznie za mało Pani płaci” już nie wspominając o szpikowaniu niepotrzebnie hormonami – przykre. Dużo dziewczyn pisze o tym na forach to jest wręcz niewyobrażalne, że coś takiego się dzieje.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2012, 23:34 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 30 gru 2012, 23:28
Posty: 2
To mi rozwaliło wątrobe przed sylwestrem :)Popaprańce na żywca łżą w oczy polakom :bezradny:


W Styczniu może powstać komisja ds. Katastrofy Smoleńskiej, lecz nie do wyjaśnienia niejasności, a analizowania i weryfikowała pojawiających się hipotez przyczyn katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem.

Maciej Lasek w swoim wystąpieniu w TVP przeczy informacjom podanym w Rzeczpospolitej, która w grudniu 2010r. podała że na zdjęciach z kwietnia nie było widać szczątków tupolewa wbitych w brzoze, które rzekomo już na innych zdjęciach się pojawiały. Pancerna brzoza nadal istnieje w kręgach komisji milera jako przyczyna katastrofy, a według Laska zderzenie z brzozą było ewidentne. Co dementują ustalenia prof. Nowaczyka, na podstawie jego analizy wysokości barycznej Tu-154 – wyraźnie pokazuje, że samolot przeleciał nad brzozą wskazywaną przez polskie i rosyjskie władze, znajdując się na wysokości 20 m nad ziemią.

Rozmówca odniósł się tak że do “wybuchu na pokładzie Tu-154 “Konstrukcja lotnicza nie jest konstrukcją masywną, więc nawet przy dużej prędkości nie wbija się całkiem w ziemię. Jeśli samolot uderzył w przeszkodę i obrócił się o 180 st., to rozpad konstrukcji na wiele elementów jest normalnym zjawiskiem i nie oznacza wybuchu”.

Pomimo jednostek straży pożarnej na miejscu katastrofy i wykazania materiałów wybuchowych TNT przez “EXPRAY® kit” na pasie bezpieczeństwa. Badaniu foteli tu-154 detektorem którego producenci dr Jan Bokszczanin i Tomasz Ludwikowski dementują by mógł się pomylić Maciej Lasek twierdzi “Ponadto żaden z obiektywnych ośrodków kontroli, do których miała dostęp komisja Millera nie wykazał, że mogło dojść do wybuchu. Żaden rejestrator nie wskazywał, że powstała fala ciśnieniowa, fala dźwiękowa, osmalenia czy nadtopienia. Również żadna z ekspertyz chemicznych ani oględziny samolotu nie wskazują, że doszło do eksplozji”
http://europejczycy.net/11975/artykuly/maciej-lasek-z-komisji-millera-zderzenie-z-brzoza-bylo-ewidentne/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2012, 14:57 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1403
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Państwo postkolonialne w pigułce: wywóz śmieci w Poznaniu kosztuje więcej niż w Niemczech

http://wpolityce.pl/artykuly/43788-pans ... -niemczech



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2012, 16:01 
A ja myślałam ze umnie jest drogi wywuz smieci, od lipca ma wynieść 15zł od zameldowanych domowników.



Na górę
   
 
 
Post: 02 sty 2013, 17:20 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Wyzysk i zniewolenie finansowe narodów


władze państwowe stanęły na usługi interesów bogaczy, a w ten sposób nagromadzone przez nich bogactwa zaczęły poniekąd rządzić wszystkimi narodami.

Prof. dr.hab Włodzimierz Bojarski



1. Zlekceważone, ważne ostrzeżenia

Współczesny system finansowo-rozliczeniowy jest niezwykle rozbudowany, stosując wiele zróżnicowanych form pozyskania, pomnażania, rozliczania i oszczędzania środków finansowych i walorów pokrewnych. Ułatwia to i uelastycznia stosunki finansowe i rozliczenia, stwarzając jednocześnie szeroki, zafałszowany mechanizm nieuczciwości i wyzysku biedniejszych społeczeństw i państw. Na wady kapitalistycznego systemu finansowego wskazywali wnikliwie już w okresie międzywojennym katoliccy badacze i działacze (także w Polsce), a szczególnie z ośrodka kanadyjskiego bractwo Pielgrzymów św. Michała. Tę myśl przybliża nam obecnie wrocławskie czasopismoMichael, a także poznańskie wydawnictwoWers.

Niewątpliwie najdonioślejszy głos krytyczny pod adresem systemów finansowo- gospodarczych, wzywający do ich naprawy, wyrażali kolejni papieże Kościoła Katolickiego. Już dawno, w 1931 r., przenikliwie oceniał i napiętnował istniejące systemy papież Pius Xl, pisząc w czasie wielkiego kryzysu: „Przede wszystkim uderzającym w naszych czasach zjawiskiem jest skupienie się nie tylko samych bogactw, ale także ogromnej potęgi i despotycznej władzy gospodarczej w rękach niewielu, którzy w dodatku często nawet nie są właścicielami lecz tylko stróżami i zarządcami kapitału, a którzy mimo to kierują nim w sposób samowolny. To ujarzmienie życia gospodarczego najgorszą przybiera postać w działalności tych ludzi, którzy jako stróże i kierownicy kapitału finansowego władają kredytem i rozdzielają go według swej woli (...) sam żywioł życia gospodarczego trzymają wswoich rękach, że nikt nie może wbrew ich woli oddychać.”(Quadragesimo anno p.105-106).

Również Papież Jan XXIII w 1961 r. potwierdził naukę Piusa XI stwierdzając; „ wolny handel zastąpiła przemoc gospodarcza, z żądzy zysku zrodziła się zaś nieokiełznana żądza władzy, a całe życie gospodarcze stało się straszliwie twarde, bezlitosne iokrutne. W wyniku tego nawet władze państwowe stanęły na usługi interesów bogaczy, a w ten sposób nagromadzone przez nich bogactwa zaczęły poniekąd rządzić wszystkimi narodami. "(Mater et magistra,cz.I rozdz.3). Szkoda, że oceny tak ważnych problemów finansowych niepogłębia dziś i nie popularyzuje katolicka nauka społeczna.

2. Mnożenie pozornego bogactwa przez banki

W książce A. Kaźmierczaka (“Polityka pieniężna w gospodarce rynkowej” s.60-70) oraz w filmikach internetowych (“Money as Debet”, “The Money Masters” i inne) wyjaśniono w jaki sposób wartość kredytów udzielanych przez system bankowy jest parokrotnie większa od aktualnie posiadanych przez banki realnych wartości kapitałowych (rezerw), na które składa się własny kapitał banków, lokaty klientów oraz inne walory. Ten „cudowny" mechanizm bankowego pomnażania pieniądza kredytowego, „kreowanego z niczego", nie mieści się nam w głowie. Trudno uwierzyć, że bank pożycza to czego realnie nie ma, czego nikt wcześniej materialnie nie wytworzył, nie oszczędził i nie złożył w banku. Jednak tak się dzieje; bank kreuje wirtualne, a nie realne wartości kredytowe.

Od strony operacyjno-bankowej sprawa wyjaśnia się następująco. Dla uproszczenia weźmy pod uwagę początkowe wkłady gotówkowe (lokaty) “na każde żądanie”, dokonane przez różne podmioty w systemie współpracujących banków, na ogólną sumę S.Każdy z tych podmiotów ma prawo dowolnego dnia zwrócić się do swojego banku i pobrać całość lub część wpłaconej kwoty. Doświadczenie uczy, że w ciągu tygodnia w normalnym czasie takich klientów zgłasza się niewielu i podejmują razem nie więcej niż np. 10% sumy wkładów S. Dlatego bank taką właśnie część lokat trzyma stale w rezerwie. Natomiast resztę, to jest 90% Sstara się wypożyczyć chętnym kredytobiorcom w formie bankowego kredytu bezgotówkowego. Ci, dla wygody swoich operacji rozliczeniowych, uzyskany kredyt znowu lokują w tym samym lub w innym banku, w sumie kwotę 0,9 S. A tu sytuacja się powtarza i bank ten kreuje następny bankowy kredyt bezgotówkowy o wartości 90%dokonanych lokat, to jest 0,9 x 0,9 S = 0,81 S.Ponieważ i ten kredyt praktycznie zaraz trafia do banków, to procedura kreowania kolejnych kredytów (rachunkowo malejących) jest kontynuowana. W rezultacie z początkowego wkładu pieniężnego wartości Szostaje wykreowanych wiele kredytów o sumarycznej wartości 9 S,czy nawet 10 S.

Istota zła i wyzysku bankowego polega na tym, że tak sztucznie wykreowany, wirtualny kredyt bankowy kredytobiorca musi spłacać, wraz z odsetkami, realnymi wartościami gospodarczymi. Wskazane zwielokrotnienie kredytu zależy od wysokości wymaganej rezerwy bankowej, sprawności całego systemu bankowego i stabilności gospodarki. W krańcowych sytuacjach w Ameryce dochodzi nawet do kilkunastokrotnego i więcej pomnożenia wartości kredytów w stosunku do wartości wkładu podstawowego. W naszych warunkach za normalne uważa sie parokrotne zwielokrotnienie wartości udzielanych kredytów. Utrzymaniu takiego systemu kredytowego sprzyja ogólne zaufanie do banków oraz powszechna ignorancja systemów finansowych i mechanizmu wyzysku kredytobiorców. Duża w tym negatywna rola “poprawnych politycznie”, czy niekompetentnych wykładowców.

3. Wytwarzanie i zawłaszczanie dóbr rzeczywistych

Państwowy system finansowy (w Polsce i w wielu krajach) nie dokonuje emisji potrzebnej w kraju ilości pieniądza państwowego oraz państwowych środków rozliczeniowych i kredytowych, których emisja stanowi konstytucyjny monopol państwa i przychód publiczny. Pozostawia natomiast wolną rękę prywatnym bankom na kreowanie potrzebnego (przydatnego) w kraju pieniądza kredytowego i osiąganie z tego tytułu prywatnych znacznych dochodów. Szacuje się, że w Polsce emisja państwowa obsługuje zaledwie około 20% wartości transakcji w pań­stwie, a resztę - sprawuje kredyt banków komercyjnych. To prywatne, w większości zagraniczne banki, obsługują państwo, czerpiąc z tego ogromne korzyści. Powoduje to trwałą, systemową dominację prywatnego kapitału bankowego nad finansami publicznymi, pogłębianą w Polsce znacznym zadłużaniem państwa w obcych bankach.

Realnym pokryciem wirtualnego kredytu bankowego, udzielonego bez realnego, materialnego pokrycia, na określoną działalność gospodarczą, staje się dopiero efekt tej działalności gospodarczej, podjętej czy zainspirowanej przez kredytobiorcę. Tylko wówczas płatnicze środki kredytowe z banku nie stanowią „pustego pieniądza". Taki kredyt działa nieco podobnie jak koncesja zobowiązująca do określonej, nowej (dodatkowej) działalności gospodarczej. Jednak znaczną część realnych korzyści z tej działalności zawłaszcza bank i ściąga je w formie zwrotu kredytu wraz z odsetkami, w postaci realnych już środków finansowych (mających realne pokrycie gospodarcze). A przecież takich wartości bank nie pożyczył. I tak przykładowo, jeśli pożyczyłem na mieszkanie pewną wirtualną kwotę (zapisaną tylko przejściowo na moje konto), na dziesięć czy dwadzieścia lat, to w sumie muszę oddać bankowi, wraz z procentami, równowartość realnych dwu czy trzech takich mieszkań jak moje.

Udzielony w podobnym trybie kredyt konsumpcyjny na ogół nie tworzy nowej (dodatkowej) realnej wartości gospodarczej (i z tego względu jest to zwykle “pusty pieniądz”). Najczęściej zwiększa on zużycie już istniejących nadwyżek produkcyjnych. Jedynie pośrednio i w niewielkim stopniu może przyczynić się do nowej wytwórczości. Niezależnie jednak od tego, bank wymaga pełnego zwrotu realnych środków finansowych wraz z wysokimi odsetkami. W tym przypadku jest jeszcze bardziej widoczne zawłaszczanie przez bank realnych wartości materialnych (w realnym pieniądzu, z pokryciem gospodarczym), jakich nie pożyczył i nie przyczynił się do ich powstania.

Jeśli nawet nie wszystkie, wskazane powyżej, kolejne transze wirtualnego kredytu uda się bankom upchnąć w całości u klientów, a następnie, po czasie ściągnąć należności od kredytobiorców wraz z odsetkami, to i tak z początkowej, realnej bazy finansowej (lokaty) wartości Ssystem bankowy uzyskuje realne dochody wartości kilkunastu S. Ma też duże wydatki, gdyż uposażenia i dywidendy bankierów są bardzo wysokie, a biurokracja bankowa jest również bardzo rozbudowana.

W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że społeczne kasy oszczędnościowo-pożyczkowe i banki spółdzielcze z reguły działają na zasadach odmiennych od podanych powyżej. Pożyczają to, co mają, co ktoś wcześniej oszczędził i ulokował w kasie. Pobierają też tylko mniejsze procenty i umiarkowane opłaty manipulacyjne. Działają więc bez wyzysku kredytobiorcy i pełnią potrzebne funkcje społeczno-gospodarcze, Niestety, obsługują tylko małą część gospodarki i społeczeństwa. Zasługują na większe poparcie i szerszy rozwój, ale nie zajmujemy się nimi bliżej w tym artykule.

4. Większy haracz finansowy

Ty Czytelniku możesz powiedzieć : “Ja szczęśliwie nie korzystam z pożyczek bankowych i nie opłacam bankom żadnego haraczu.” Jesteś jednak w błędzie i jest to najkosztowniejszy błąd w twoim życiu. Ponieważ lekkomyślne i nieżyczliwe nam władze państwowe zadłużyły się już za ciebie i za całe polskie społeczeństwo na kwotę ponad 500 mld zł i sama obsługa tego długu (bez spłaty) wymaga 43 mld zł. rocznie. Na każdego obywatela wypada do zapłacenia (z naszych podatków i danin) 1200 zł. rocznie, to jest kilka tysięcy zł. rocznie na rodzinę. Ale to nie wszystko, podobnie zadłużyły nas różne władze samorządowe, instytucje publiczne i przedsiębiorstwa państwowe. Według L. Balcerowicza, sumaryczne zadłużenie publiczne pod koniec 2012 roku wynosi 840 miliardów zł, to jest 22 600 zł. na mieszkańca.

I na tym nie koniec, ponieważ wszyscy producenci, transportowcy, dystrybutorzy, dostawcy i sprzedawcy towarów i usług, z jakich korzystasz, dla swej działalności gospodarczej zaciągają również kredyty w bankach. Koszty tych kredytów z procentami doliczają oni do kosztów własnych i do cen, które opłacasz. Wysokość tego pośredniego haraczu dla banków, na wszystkich pośrednich ogniwach gospodarczych, wynosi w sumie, według badań M. Kennedy (“Pieniądz wolny od inflacji i odsetek”) w Niemczech od kilkunastu do 75 % ceny, zależnie od rodzaju produktu i usługi. Stanowi to kilkadziesiąt procent miesięcznie naszych indywidualnych wydatków, jest to więc prawdziwy, ogromny haracz.

Przedstawiony mechanizm wysysa więc znaczną część realnej wartości owoców pracy ponad 80 % społeczeństwa i systemowo transformuje ją do kilkunastu procent, a praktycznie tylko do kilku procent najbogatszych ludzi w kraju, głównych udziałowców kapitału i współwłaścicieli banków. W efekcie, w tym złodziejskim systemie, funkcjonującym już dobre sto lat, biedni stale względnie biednieją, a bogaci bezwzglądnie stale się bogacą.



5. Dalsze skutki wyzysku i zniewolenie

Ponieważ zamożni wydają w kraju tylko część tego, co w tym systemie uzyskują, to sumaryczna wartość nabywanych w kraju towarów i usług (to jest krajowa siła nabywcza) jest stale mniejsza od sumarycznej wartości (cen) wytworzonych towarów i usług (to jest od krajowej podaży). Trwa więc dodatkowe zmaganie o eksport tej nadwyżki, gdyż jej częściowe pozostawanie i gromadzenie w kraju nie przynosi zysku i wywołuje znane od lat w gospodarce okresowe zapaście i kryzysy ekonomiczne. Nie można jednak i wówczas mówić uczciwie o nadprodukcji, gdyż zazwyczaj jest zapotrzebowanie w kraju, ale społeczeństwo zostało zubożone i nie ma środków na jej zakup.

Pożyczki międzynarodowe, szczególnie podstępne “kredyty pomocowe” dla krajów biedniejszych, idące głównie na zapłacenie wspomnianego eksportu konsumpcyjnego z krajów bogatszych, stanowią szczególnie agresywne “pętle zadłużeniowe”. Zniewalają kraj dłużnika i prowadzą wprost do narastającego zadłużenia krajów uboższych w bankach bogatych krajów świata. Następuje stałe, systemowe wysysanie dochodu i wartości z krajów biedniejszych do bogatszych, a głównie do najbogatszych. Obsługa i ograniczenie dalszego zadłużenia wymaga wówczas w kraju dłużnika drastycznych cięć budżetowych na oświatę, służbę zdrowia i inne wydatki państwowe, co wtórnie pogłębia zacofanie, biedę i destrukcję tego kraju. A ponieważ najczęściej i tych ograniczeń nie starcza, łupieżcze instytucje finansowe i związane z nimi ponadnarodowe korporacje zawłaszczają za długi różne zasoby i dobra narodowe zniewolonego kraju. Oddają im to za bezcen skorumpowane władze neokolonii. Podobne procesy w drastycznej formie występują i w Polsce.

Zniewolenie ze strony wielkiego kapitału sięga daleko w gospodarkę i w politykę. Zdarzają się przypadki, że bank obsługujący bardzo dobre przedsiębiorstwo odmawia mu nagle dalszego kredytowania i doprowadza je do upadku (aby ktoś inny tanio je kupił, lub aby zniszczyć jego konkurencję w stosunku do innych). Podobnie wrogie działania obcego kapitału podejmowane są często w stosunku do całego państwa, jego interesów i zamierzeń. Oto jeden z wielu przykładów: Niedawno minister skarbu oświadczył w Sejmie, że znacznie zaawansowana budowa naszej nowoczesnej elektrowni węglowej w Ostrołęce została wstrzymana, ponieważ nagle okazało się, że międzynarodowe instytucje finansowe nie są zainteresowane udzieleniem kredytu na jej budowę.

Faktycznie władze wielu krajów są zdominowane przez wielki kapitał międzynarodowy i czują się zmuszone uwzględniać i realizować narzucane im, obce interesy. Na tym głównie polega współczesny neokolonializm. Dawny system kolonialny wymagał militarnego podboju i okupacji kraju, a uzależnienie finansowe odgrywało wtórną, dopełniającą rolę. Natomiast współczesny system neokolonialny, zastąpił inwazję obcych wojsk, inwazją obcych systemów finansowych i kapitałów, a obce siły militarne i inspiracje rewolucyjne stanowią środki dodatkowi i uzupełniające – w razie potrzeby. Taki właśnie układ stosunków i zniewalający system finansowy mamy od dwudziestu lat w kraju. Właśnie obserwujemy,jak w niektórych krajach Trzeciego Świata trwają walki i rewolucje dla utrzymania, czy odtworzenia tam zależności neokolonialnych, opanowanie ich i zniewolenie przez kapitał światowy.

6. Nadzieja i szansa wyzwolenia

Zdumiewa, jak jasno tę sytuację widzieli, rozumieli i o niej mówili już dawno, w 1931 i 1961 r. nasi Papieże. A my, młodsi, tyle lat o tym nic nie wiedzieliśmy i nic nie rozumieliśmy ! Od dwudziestu lat wszędzie tyle krzyku o ekonomii, jak o królowej nauk, a tak jasna i prosta katolicka nauka społeczna jest spychana na margines, czy do lamusa. I jakże blado i fałszywie przy podanych powyżej wypowiedziach papieskich wypada oficjalna, laicka, “poprawna politycznie” nauka uniwersytecka, która milczy na wskazany temati nie wyjaśnia fałszu i mechanizmu krzywd dokonywanych przez systemy kredytowe. Mówi się jedynie trochę o lichwie procentowej, ale to tylko część prawdy. Dziś, po latach największego kryzysu światowego, nauka ta nawet nie próbuje wyjaśnić jego przyczyn, nie pyta kto zawinił, nie szuka błędów i nie postuluje poprawy.Niestety, dotychczasowe działania antykryzysowe w świecie, o charakterze ustrojowo-finansowym, nie wskazują na wysiłki zmierzające do zasadniczej przebudowy systemów finansowych i naprawy ich złodziejskich mechanizmów.

Ożywiają się na szczęście niektórzy uczeni i ośrodki badawcze oraz rodzi się “nowa ekonomia społeczna”, podejmowana szerzej przez młode pokolenie. Czas powrócić do zdrowych zasad etyki, sprawiedliwości i solidarności oraz katolickiej nauki społecznej. Nawet Klub Rzymski w swojej “Deklaracji Amsterdamskiej” z 2009 r. wzywa: Systemy finansowe trzeba przekształcić w instrument promowania etycznego, wyrównanego i trwałego rozwoju świata. Dlatego transakcje wewnątrz sektorowe[spekulacje i manipulacje finansowe] trzeba uznać za przejaw przestępczości zorganizowanej.” Wiosną 2011 r. uczeni szwajcarscy zwrócili się z apelem do uczonych świata o uczciwe i odpowiedzialne prowadzenie badań i nauczanie, dla lepszego służenia dobru wspólnemu. A jest co badać, ponieważ przedstawiony powyżej w uproszczeniu, złodziejski mechanizm kredytu pieniężnego nie wyczerpuje jeszcze szerszego problemu krętactwa i nieuczciwości związanych ze spekulacjami wtórnymi papierami finansowymi. Jednak w przedstawianym tu, skrótowym opisie, ten złożony problem musimy pominąć.

Na koniec trzeba zauważyć, że nie wszystkie kraje świata poddały się opisanemu systemowi zniewolenia finansowego i w znacznym zakresie posiadają własne, krajowe i suwerenne systemy finansowe, bez obcego wyzysku. Można wskazać tu na Rosję, Chiny, Japonię, Indie, a także na Brazylię i niektóre inne. W zasadzie, taki krajowy, suwerenny system finansowy działał również i u nas w okresie PRL.

Fakt, że rośnie nowa świadomość wyzysku finansowego oraz powstaje silny ruch sprzeciwu przed obcym kapitałem, wyzyskiem i zniewoleniem finansowym, budzi nasze nadzieje i biedniejszej części świata Tak się już dzieje w bliskich nam Węgrzech, w Islandii oraz w licznych, katolickich krajach Ameryki Południowej. Wzajemna solidarność i pomoc tych krajów w walce z obcym wyzyskiem powinna stać się dobrym przykładem dla nas i innych narodów Europy Środkowej i świata. Być może, jest to główny warunek przezwyciężenia obecnego światowego kryzysu i uniknięcia kolejnej wojny światowej.

*

Projekt sprawiedliwego, rozwojowego systemu finansowego, dla krajowej, społecznej gospodarki rynkowej i społeczeństwa obywatelskiego, prezentuje autor w bardziej specjalistycznym artykule p.t.: „Modelowa propozycja krajowego systemu finansowego”.



Włodzimierz Bojarski

http://klubkip.nowyekran.pl/post/84589,wyzysk-i-zniewolenie-finansowe-narodow

-- 09 sty 2013, 00:30 --

Enea – afera większa od Amber Gold

Na korytarzach sejmowych i w mediach aż huczy, że dymisja szefa agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego może być związana „z aferą większą niż amber gold”, w którą są zamieszani wysocy przedstawiciele władz. W tym kontekście stale powraca nazwa potężnego koncernu energetycznego Enea i jego tajemniczych transakcji z poprzednich trzech lat.

Oficjalnie powodem nagłej rezygnacji szefa ABW były różnice zdań między nim a premierem w kwestii reformy służb specjalnych. Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną dymisji gen. Krzysztofa Bondaryka mogła być zemsta premiera za rolę, jaką ABW odegrało w aferze Amber Gold. Przyczyną mogła być jednak zupełnie inna afera, którą od wielu miesięcy zajmuje się poznańska prokuratura okręgowa we współpracy z ABW. Chodzi o zarządzanie majątkiem spółki Enea.

Spółka jest notowana na giełdzie, a rynek wycenia ją na ponad 7 mld zł. Jest ona jednym z trzech najważniejszych graczy na polskim rynku energetycznym. Ponad 51 akcji należy do skarbu państwa. Enea jest zaangażowana w projekty związane z budową polskiej elektrowni jądrowej oraz wydobyciem gazu łupkowego.

Firmą doradczą Enei była od 2010 r. kancelaria prawna CMS Cameron McKenna, w której pracowała prawniczka Dominika Uberman. Związała się ona prywatnie z prezesem Enei Maciejem Owczarkiem, a latem ub.r. została jego żoną. Według doniesień medialnych w czasie romansu kancelaria prawna, w której pracowała, dostawała intratne zlecenia od Enei. Potem zlecenia zaczęła dostawać nawet sama prawniczka. Sprawa nabrała rozgłosu, bo włączyły się w nią związki zawodowe firmy, które są w ostrym konflikcie z zarządem.

Według „Dziennika Gazety Prawnej” prezes firmy Maciej Owczarek zarabiał wówczas 80 tys. zł miesięcznie plus drugie tyle premii. Według ustawy kominowej szef państwowej spółki może zarabiać ok. 20 tys. zł miesięcznie.

W kwietniu 2012 r. wpłynęło do poznańskiej prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa prezesa firmy. Kontrakty Enei zaczęła badać ABW.Doniesienie ws. Enei trafiło także do Najwyższej Izby Kontroli. Zbigniew Matwiej, kierownik wydziału prasowego NIK‑u, powiedział „Codziennej”: „NIK na bieżąco interesuje się tym, co dzieje się w spółce Enea i zapewne nasi kontrolerzy zajmą się działalnością tej spółki”.

We wrześniu 2012 r. Enea podpisała gigantyczny kontrakt na budowę nowego bloku energetycznego w Kozienicach. Zaraz potem prezes Maciej Owczarek nagle podał się do dymisji. Miesiąc później Dominikę Uberman znaleziono martwą.

O sprawie nie chcą mówić związkowcy, który toczyli z byłym prezesem wojnę i stawiali mu długą listę zarzutów. Piotr Adamski, przewodniczący Solidarności w Enei, powiedział „Codziennej”, że on podobnie jak wszystkie inne osoby, które zeznawały w tej sprawie, zobowiązał się do zachowania tajemnicy w sprawach objętych postępowaniem.

Wczoraj „Rzeczpospolita”, powołując się na swoich informatorów w ABW, podała, że za sprawą dymisji szefa Agencji mogą się kryć dwie sprawy, w których przewijają się nazwiska ludzi władzy. Chodzi o podejrzenie nieprawidłowości w Enei przy przetargu na budowę Informatycznego Systemu Obsługi Klientów i przy instalacji inteligentnych liczników prądu. Według informatorów tego zbliżonego do rządu dziennika „spekuluje się o jeszcze jednej grubej sprawie, w którą są zamieszane osoby z Platformy, a której ponoć ABW nie chciała ukręcić głowy”.

Autor: Tadeusz Święchowicz
Żródło: Gazeta Polska Codziennie

http://niezalezna.pl/36967-enea-afera-wieksza-od-amber-gold#comment-1309053



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2013, 23:57 
W sprawie BONDaryka proponuję w Google wbić następującą frazę:

Bondaryk PTC

i poczytać smaczki, POwyciągać wnioski.

PTC=Polska Telefonia Komórkowa, operator sieci komórkowej (po rebrandingu) T-Mobile, dawniej Era oraz marek Heyah i dostępu do internetu Blueconnect.

Faktycznie niezły blueconnect :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 10:18 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1403
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
W Polsce od 1990 do dzisiaj
wyjechało z kraju 2-3 mln ludzi.
Bo zostali bez pracy – wyrzuceni na bruk !!!
Obecnie jest w Polsce 2,5 mln bez pracy (bez prawa do zasiłków !!!!!! )
Ludzi emigrują masowo do innych krajów !
Dzieci się nie rodzą . Za kilka lat nie będzie emerytur !!!
Notabene już w 2014 trzeba bedzie obniżyć emerytury o 50 % !!!!
Kilka milionów na wcześniejszych emeryturach
bo dla nich nie ma pracy !
W Polsce nie ma przemysłu . Handel ,
i banki (obieg pieniądza w obcych rękach) .
Polacy skomlą o pracę u zachodniego pracodawcy (burżuja)
we WŁASNYM KRAJU !!! DUMY NARÓD ? DLACZEGO TAK NISKO
UPADŁ ? PO RAZ KOLEJNY ?
Ciągle zadłużamy się bo nic nie produkujemy a kupujemy
zachodnie towary w zachodnich sklepach
na terenie Polski.
Zachód daje nam pieniądze (na lichwiarskich warunkach)
abyśmy kupowali ich towary.
Polska stopniowo wchodzi w skład NIEMIEC !!!
Likwidacja Polski jest nieuchronna !
Te państwo nie ma racji bytu !!!
Jest to państwo tymczasowe !
TRZEBA SPOJRZEĆ WRESZCIE PRAWDZIE W OCZY
A NIE OPOWIADAĆ DYRDYMAŁÓW I MÓWIĆ ŻE NIE JEST TAK
ŹLE I JAKOŚ TO BĘDZIE !!!!

Polska zamienia się w nędzne państewko
które jest pionkiem w grze obcych mocarstw !!!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 sty 2013, 17:50 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Czy Polacy żyją w niepodległym państwie?

Jesteśmy narodem, którego wiele dzieli ale i wiele łączy, chociażby ta różnorodność myśli, słów i czynów. Jest także jeden najważniejszy mianownik – Bóg.

Łączy nas Ojczyzna, która nas wydała, ukształtowała i kryje chwalebne czyny przodków i żąda od nas odpowiedzialności za swoje życie. Jakie nasze życie, takie będzie przyszłych pokoleń.

Łączy nas godność zwana z języka obcego honorem. Wymaga ona zachowań zgodnych z duszą Polaka – dumy z kilkusetletnich osiągnięć narodu, czci zmarłych przodków, dbania o dobre imię Polaka i Polski w świecie i przechowywania zwyczajów i zachowań polskich.

Te trzy wartości zastosowane łącznie dają nam niezwyciężoną siłę i przewagę nad innymi.

Świadczą o naszej tożsamości, której broniliśmy wielokrotnie. Dlatego właśnie, pomimo braku własnego państwa, nie zginęliśmy jak Połabianie, choć nas wciąż grabią, niszczą, opluwają, zmuszając nawet (poprzez tworzenie bezrobocia) do opuszczenia rodzimych stron.

Ci najwytrwalsi zostali. To jest skrajna siła. Zrobiliśmy tyle już kroków w tył, że już cofnąć się nie ma gdzie. Nie może być już mowy o wahaniu i spuszczeniu łba. Polski nie ma, więc ktoś w końcu musi się o nią bić.

Tylko niepodległość sprawić może, że będziemy pracować dla siebie i przyszłych pokoleń, a nikt nam plonów nie zabierze zagranicę a będą się mnożyć w kraju. Te ziarna naszej pracy będzie można mnożyć bez końca. Dla dobra kraju i przyszłych pokoleń.

Zobaczcie jak wielkim trudem powstała i dźwignęła się z kolan II RP. Gdy byliśmy niepodlegli, pomimo wielu przeciwieństw zbudowaliśmy państwo, z którego nie musieliśmy się wstydzić, a wręcz byliśmy dumni. Czemu? Bo sami je zbudowaliśmy od podstaw! Dopiero zbrodnicze kraje III Rzesza i ZSRR przy współudziale (braku pomocy sojusznikowi) Anglii i Francji i milczeniu Stanów Zjednoczonych zniszczyły Polskę. W pojedynkę Niemcy nie dałyby rady. Gdyby pokój trwał jeszcze z 10 lat i bylibyśmy nie do ruszenia i zniszczenia. A współczesne pokolenie Polaków żyłoby w niepodległym kraju.

Ktoś powie, że przecież istnieje Polska, mamy rząd, językiem urzędowym jest polski, barwy narodowe są powszechnie stosowane – no to jesteśmy niepodlegli. Nic bardziej mylnego.

Porównajmy niepodległą II RP a obecne rzekomo niepodległe państwo:

Tabela porównawcza do wglądu na tej stronie:
http://wolnemedia.net/historia/czy-pola ... -panstwie/


Dla tych co mają jeszcze wątpliwości, chciałbym by spróbowali wykonać pewna próbę. Zacznijcie bronić takich wartości jak rodzina i wspólnota (podstawa narodu), język (bo mamy piękną i niepowtarzalną mowę) i zwyczaje (część naszej tożsamości). Przestańcie się kryć, że jesteście z tych wartości dumni, uważać się za kogoś gorszego od innych narodów (bo nie jesteśmy). I zobaczycie, jak postąpi wobec was otoczenie oraz Państwo Okrągłego Stołu. Szybko przejrzycie na oczy.

Pamiętajmy, że jesteśmy Słowianami, bo mamy słowiańską duszę, chwalmy się że jesteśmy Lechitami, bo jesteśmy mężni i odważni i bądźmy dumni że jesteśmy Polakami, bo miłujemy wolność. Nie ma takiego drugiego narodu.

Kończąc, należy stwierdzić, że po 1989 r. nadal nie ma wolnej Polski.Nasze ziemie są zarządzane po myśli innych państw, w tym obecnie najgroźniejszego – Niemców, ponieważ nadal roszczą sobie prawa do polskich ziem zachodnich i północnych, oraz mącą w Górnym Śląsku. Z własności i dorobku pokoleń jesteśmy stopniowo usuwani poprzez wyprzedaż i dziwne upadłości państwowych zakładów, sprzedaż ziemi, niszczenie przedsiębiorczości oraz bezrobocie (czy to są II rugi pruskie?). Tak więc trzeba sobie uświadomić, że żyjemy pod zaborami!

Jak wiemy, zabory zakończyły się niepodległością Polski. Tego wam i sobie życzę!

Autor: Grzech
Nadesłano do „Wolnych Mediów”

http://wolnemedia.net/historia/czy-polacy-zyja-w-niepodleglym-panstwie/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2013, 23:40 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
NASZ WYWIAD. Bielewicz: Wyprzedaż pakietu akcji PKO BP jest skandalem. Żadne inne słowo nie określa lepiej działania na szkodę własnego kraju


W polskich rękach jest już tylko 32 procent AKCJI banku PKO BP. Stało się tak po kolejnej sprzedaży przez rząd Donalda Tuska kolejnego pakietu akcji tego ostatniego państwowego banku. Budżet państwa pozbawia się nie tylko przyszłych zysków z dywidendy banku, ale traci też resztki kontroli nad systemem finansowym kraju.

Czym to może grozić pytamy Jerzego Bielewicza, finansistę, prezesa stowarzyszenia "Przejrzysty Rynek".



wPolityce.pl: Co oznacza dla Polski, dla jej gospodarki, sprzedanie przez rząd kolejnego pakietu akcji banku PKO BP?

Jerzy Bielewicz: Mówiąc najprościej sprzedaż kolejnych pakietów akcji firm z sektorów strategicznych, w tym przypadku banku, obniżenie pakietu do 32 procent powoduje, że utraciliśmy kontrolę należną akcjonariuszowi większościowemu, a pakiet w rękach Skarbu Państwa topnieje w szybkim tempie. Projekt funduszu Inwestycje Polskie, który stanowi alibi transakcji sprzedaży akcji PKO BP, ma w mojej ocenie ukryty cel, taki oto, by kontrolę nad strategicznymi dla polskiej gospodarki firmami np z sektora energetycznego, wyprowadzić poza Ministerstwo Skarbu Państwa, Ministerstwo Gospodarki, poza organa rządowe. Jest to na rękę tym z ministrów, którzy z uwagi na zwykły brak fachowych kompetencji, boją się odpowiadać za stan firm, uciekają przed tą odpowiedzialnością, bo zwyczajnie nie mają pojęcia na czym polega nadzór właścicielski. Dobrze pokazuje to przykład LOT-u i ministra Budzanowskiego.



Politycy ten proceder nazywają wyprzedażą skarbów rodowych. Jak na to patrzy finansista?

Oczkiem w głowie każdego państwa powinien być system finansowy. Ja nie znam państwa, które osiąga sukces gospodarczy, a które by nie kontrolowało swojego systemu bankowego. Ta kontrola może przebiegać na różne sposoby. Poprzez własność, ale także poprzez regulacje prawne oraz poprzez właściwy nadzór finansowy.

Niestety państwo polskie nie spełnia się w roli opiekuna własnego systemu bankowego. Wręcz przeciwnie, oddaliśmy 70 procent kontroli nad sektorem bankowym, a co równie złe, zaniechaliśmy w praktyce nadzoru nad bankami należącymi teraz do zagranicznych właścicieli. A kapitał ma oczywiście narodowość. Banki kontrolowane przez kapitał niemiecki, czy przez kapitał włoski działają po pierwsze na rzecz swoich spółek-matek, po drugie na rzecz firm ze swoich krajów macierzystych. Świetnym przykładem jest chociażby Bank Pekao SA, który wspiera firmy włoskie działające na polskim rynku. Wystarczy wspomnieć perturbacji polskich firm budujących autostrady, metro w Warszawie, czy gazoport w Świnoujściu.

Trzeba też dodać, że sprzedaliśmy nasze banki razem z bardzo korzystnym dla nowych właścicieli systemem prawnym. Systemem prawnym, który uprzywilejowuje banki w ich relacjach z klientami. Warto zwrócić uwagę na tzw. bankowy tytuł egzekucyjny. Pozwala on bankowi, bez poinformowania klienta, np. firmy, wejść na jego konto. Dopiero, gdy następuje egzekucja komornicza dowiaduje się on, że bank przedsięwziął wobec niego takie kroki. Klienci banków właściwie nie mają ochrony sądowej w relacjach z bankiem.

W takiej sytuacji wyprzedaż kolejnego pakietu, do poziomu o wiele poniżej 51 procent, który daje realną kontrolę, jest skandalem. Żadne inne słowo nie określa chyba lepiej działania na szkodę własnego kraju.



Ludzie bardzo często zapominają, że gospodarka to system naczyń połączonych. Widać to zwłaszcza na styku banków i przedsiębiorstw.

Dokładnie tak jest. Powiem więcej. System bankowy w obcych rękach pozwala na drenaż kapitałowy całej gospodarki. A ten drenaż jest olbrzymi, bo transfery zysków, kapitału sięgają ponad 60 miliardów złotych rocznie. To przewyższa dwukrotnie dotacje (netto) Unii Europejskiej do naszej gospodarki, łącznie z transferami do kraju dokonanymi przez Polaków pracujących za granicą. Skonstruowano system drenażu polskiej gospodarki, ale też transferu kapitału ludzkiego i dóbr na rzecz bogatych krajów Unii Europejskiej. Nazwałbym to ironicznie systemem dyfuzyjnym, którego centrum jest gdzieś między Berlinem a Paryżem, a my realnie wspierając bogate kraje Europy Zachodniej, wpędzamy się w coraz to większą biedę.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

CZYTAJ TAKŻE: Rząd Tuska pozbył się kolejnego pakietu akcji banku PKO BP. Trwa "ordynarna wyprzedaż majątku"

http://wpolityce.pl/wydarzenia/46547-nasz-wywiad-bielewicz-wyprzedaz-pakietu-akcji-pko-bp-jest-skandalem-zadne-inne-slowo-nie-okresla-lepiej-dzialania-na-szkode-wlasnego-kraju



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 7:44 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3235
Płeć: mężczyzna
Gigantyczna kwota na modernizację Armii

Polska armia wyda fortunę. Do 2022 r. aż 408 mld zł. Na co?

Stawiamy na nowoczesne i sprawne Siły Zbrojne, które będą zawsze w stanie ochronić
suwerenność naszego kraju, wesprzeć sojuszników oraz pomóc w kryzysie - mówi minister
obrony narodowej Tomasz Siemoniak.

W latach 2013-16 na wojsko pójdzie ponad 135 mld złotych z czego 37,8 mld zł na
modernizację techniczną.. Później, w latach 2017-22 Polska wyda na armię 273,2 mld
złotych. Wydatki na modernizację wyniosą tu 102,1 mld zł.

Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP w latach 2013–2022 zakłada, że polska armia będzie
składała się maksymalnie ze 120 tysięcy żołnierzy, w tym z 20 tysięcy osób w
Narodowych Siłach Rezerwowych.Wojsko ma rozwijać zdolność dowodzenia, rozpoznania i
rażenia. Władze chcą też, by siły zbrojne lepiej pomagały w wypadku katastrof
naturalnych i humanitarnych.

Pieniądze pójdą na śmigłowce wsparcia, bezzałogowe systemy rozpoznawcze i
rozpoznawczo-uderzeniowe, a także symulatory i tranażery. W planach jest rozbudowa
lotnictwa transportowego, wojsk pancernych i zmechanizowanych, a także wojsk
rakietowych. Modernizacja obejmie system obrony powietrznej i przeciwlotni­czej.

Środki zostaną wykorzystane też na informatyzację i robotyzację wojska. Do 2022 roku
w polskiej armii pojawią się całkowicie nowe czołgi i okręty.

Plan zakłada modernizację czołgów Leopart, a także wyposażenie armii w wielozadaniowy
pojazd Pegaz i samoloty szkolno-treningo­we. Marynarka wojenna ma pozyskać okręt
wsparcia operacyjnego i okręt rozpoznania elektronicznego. Część pieniędzy pójdzie na
remonty, części zamienne i bieżące zakupy amunicji.
Wzrasta udział środków przeznaczonych na najnowocze­śniejsze uzbrojenie i
najważniejsze zdolności operacyjne - podkreśla Tomasz Siemoniak.

Programując rozwój sił zbrojnych w najbliższych latach, poza prognozą sytuacji
bezpieczeństwa, brano pod uwagę m.in. doświadczenia z misji poza granicami kraju,
interes narodowy oraz zobowiązania wynikające z członkostwa Polski w Sojuszu, UE i
innych koalicjach - wylicza forsal.pl.
Modernizacja armii ma być tak droga ze względu na kosztowny rozwój
naukowo-techniczny. W opinii przedstawicieli branży militarnej wydatki są konieczne.

źródło:
http://www.sfora.pl/Polska-zbroi-sie-na ... rdy-s56067

-=-

jakie to ku.wa CUDNE ! ..najbardziej ucieszą się emeryci i osoby ,które ledwo wiążą na codzień koniec z końcem ...

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 8:47 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2012, 12:04
Posty: 211
Płeć: mężczyzna
Dokładnie tak jak podkreśliłeś, wiadomość powinna ucieszyć suwerennych emerytów i nie znoszących ciągłej agresji okupanta rencistów. No jaja se robią i tyle pieniądze są może i potrzebne na "modernizację" ale prędzej oświaty jak i służby zdrowia a nie pierdół, które nikomu szczęścia nie dają. Mogliby już zacząć wybory tylko na kogo głosować jak wszędzie te same mordy pchają się do koryta, ( wcześniej zmieniając tylko " poglądy") przechodząc do innej partii bądź kamuflując się pod inną mniej groźną nazwą. :bangheadwall:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 9:07 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 13 maja 2013, 23:10
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
W tej chwili to warto chyba zagłosować na Korwina Mikke (Kongres Nowej Prawicy). On od 20 lat głosi te same poglądy. Będąc w sejmie wyjaśni społeczeństwu jak państwo okrada ludzi i system szybciej zostanie obalony. Takie moje zdanie. Głosując na partie z sejmu tylko utrwalamy system.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 10:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 lip 2010, 12:08
Posty: 167
Płeć: mężczyzna
vash_hunter pisze:
Będąc w sejmie wyjaśni społeczeństwu jak państwo okrada ludzi i system szybciej zostanie obalony
- hehe dobre :) Nie za bardzo to optymistyczne? W jaki sposób obalimy ten system i co powstanie w jego miejsce? Nawet jeżeli Pan Korwin będąc w sejmie nadal będzie mówił to co do tej pory - to bardzo dobrze, tylko poza gadaniem nic się nie zmieni. Będzie obwiniał PO, PIS i inne partie o zrujnowanie kraju i o to że w chwili obecnej nie pozwalają na jego odbudowę, blokując jakieś ustawy itp itp nic nowego. Pan Korwin zdaje się nie ma żadnego innowatorskiego planu na polepszenie naszego życia, jeżeli coś zmieni to będą to raczej zmiany kosmetyczne.

Jeżeli już ktoś chce zagłosować na którąś z "naczelnych" partii, które de facto kompletnie nic nie zmieniają (chyba że na gorsze), to już lepiej żeby zbojkotował te całe zasrane wybory i oddał pusty głos. Apropo tych zmian na gorsze, to gdy nadchodzą wybory, panuje taki chory tok myślenia: "wybierzmy tego, który mniej nakradnie", "wybierzmy tą partię, która trochę mniej nas zniewoli i okradnie", to jest ewidentnym świadectwem, że głosowanie na partie i polityków "naczelnych" KOMPLETNIE NIE POWINNO WCHODZIĆ W GRĘ!

Jeżeli zależy komuś na zmianie tego syfu, powinien zagłosować na coś nowego, coś co może zmienić nasz los. Mówię rzecz jasna o partiach promujących demokrację bezpośrednią. Tak, tak znowu się powtarzam :) , lecz robię to dla tego, że nie widzę rozsądniejszego rozwiązania.

GŁOSUJĄC NA PARTIE "NACZELNE" MASZ GWARANCJĘ, ŻE NIE POPRAWIĄ NASZEJ SYTUACJI (A NAWET JEŻELI, TO W MINIMALNYM STOPNIU), NATOMIAST GŁOSUJĄC NA KTÓRĄŚ Z PARTII PROPAGUJĄCYCH DEMOKRACJĘ BEZPOŚREDNIĄ, MASZ 50% SZANS NA TO ŻE UDA IM SIĘ ZMIENIĆ SYSTEM I ODDADZĄ WŁADZĘ W NASZE RĘCE I DRUGIE 50% NA TO ŻE OLEJĄ SPRAWĘ I DORWĄ SIĘ DO ŻŁOBU (CZYLI ZROBIĄ TO CO ZROBI KAŻDA PARTIA NACZELNA, KTÓRA WYGRA WYBORY, TAKŻE GORZEJ NA PEWNO NIE BĘDZIE).

Po co się "bawić" w wybieranie, zmienianie i usuwanie naszych kochanych "pośredników", skoro można raz na zawsze spróbować oddać władzę w ręce KAŻDEGO obywatela naszego kraju. Wtedy będziemy mieli pewnośc, że zmiany wprowadzane są dla naszego dobra, bo sami będziemy o tym decydować. "TASUJĄC" NASZYMI PRZEDSTAWICIELAMI TYLKO TRACIMY CZAS. ICH RZĄDY NIE SPRAWDZIŁY SIĘ PRZEZ LATA, WIĘC CZEMU NAGLE MIAŁO BY SIĘ TO ZMIENIĆ? CZEMU NIE PÓJŚĆ NA SKRÓTY, POMIJAJĄC ICH I SPRAWUJĄC WŁADZĘ BEZPOŚREDNIO?

Moim zdaniem wybór jest oczywisty i jeżeli tylko partia Demokracja Bezpośrednia weźmie udział w wyborach (a wszystko wskazuje że tak będzie), to na nią zagłosuje. Nawet jeżeli uzyska ona 0,01 % głosów, ja będę miał czyste sumienie, że zagłosowałem na coś co mogło odmienić nasze życie, a nie wsparłem złodziei, którzy nas walą w dupę (mówiąc kolokwialnie ;) ) śmiejąc nam się prosto w oczy.

Przepraszam za te emocje ;) ale po prostu jak słyszę "na kogo zagłosować" to takie coś się we mnie uruchamia :)

Pozdrawiam

_________________
Get up, stand up, stand up for your rights!
Get up, stand up, don't give up the fight!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 13:30 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Nowy Ekran zmienił nazwę na 3Obieg i dziś znalazł się na nim ten ważny artykuł.

http://3obieg.pl/protektorat-niemiecki/

„Protektorat” niemiecki

Natrafiłem przypadkowo na wypowiedź w sprawie przyszłości Europy ze szczególnym odniesieniem do losów Polski. Wynikało z treści tej enuncjacji, że najlepszym rozwiązaniem niepewnego naszego losu byłby wybór między dwoma „protektoratami” – rosyjskim lub niemieckim – tego ostatniego, a to ze względu na wspaniały dorobek niemieckiej kultury i największe osiągnięcia cywilizacyjne.

Pomijam drobiazg w postaci już istniejącego „protektoratu” niemieckiego dzielonego z woli „protektora”, czyli Niemiec z Rosją.

Podstawowe zadanie dla Polski w chwili obecnej to jak wyzwolić się z tego „protektoratu”, a nie jak go przyjąć. Znajdujemy się bowiem we wstępnej fazie rozwoju naszego uzależnienia od Niemiec, realnym tego stanu wyrazem jest nasz handel zagraniczny, w którym blisko jedna trzecia jest związana z Niemcami.

Ciekawym objawem stosunku do Polski jest małe zainteresowanie inwestowaniem przez Niemców w wysokie technologie w Polsce. W odróżnieniu od Czech gdzie niemieckie inwestowanie poszło właśnie w kierunku rozwoju wyższych technologii.

Przypomina to układ stosunków Niemiec do Czech i Polski z czasów wojny. Czeski protektorat, a raczej Czech i Moraw zezwalał na istnienie czeskiej administracji, a nawet szczątków czeskiej armii, pracujący na terenie Rzeszy Czesi byli traktowani tak jak Niemcy, a represje dotknęły Czechy tylko raz, kiedy to zrzutkowie dokonali zamachu na Heydricha / protektora Czech/, który w Pradze czuł się jak u siebie w domu i jeździł otwartym samochodem bez jakiejkolwiek obstawy i z wykonaniem zamachu nie było żadnych trudności. Natomiast wykonawcy nie mieli gdzie się schronić i zostali skazani na ujęcie przez Gestapo. W odwecie Niemcy spalili i wymordowali wieś Lidice, o której wie cały świat w odróżnieniu od setek i tysięcy wsi polskich czy jugosłowiańskich spalonych i wymordowanych doszczętnie, o których nikt nic nie wie.

Dla Polski przeznaczone było Generalne Gubernatorstwo zarządzane całkowicie przez Niemców i przeznaczone do ostatecznej likwidacji.

Mówienie o „protektoracie” niemieckim stanowi dowód absolutnego niezrozumienia niemieckiej historycznej postawy w stosunku do Polaków. Czesi już od XV wieku stanowili kraj Rzeszy niemieckiej, w stosunku do Polski zaś usiłowano dokonać podboju i likwidacji, a kiedy to się nie udało to opanowania przez obsadzenie tronu polskiego, rozbiorów, „kulturkampfu” i innych przejawów „drang nach osten”.

Nie miejmy złudzeń, niemieckie osiągnięcia w dziedzinie kultury i cywilizacji to nie dla nas, trzymają nas w cuglach obrotami handlowymi, które dla nich to niecałe 3 % a dla nas jedna trzecia. Mogą sobie pozwolić na wstrzymanie handlu z Polską i nawet tego nie odczują, a dla Polski oznacza to krach gospodarczy. Wstrzymują się z inwestowaniem w Polsce szczególnie w wysokie technologie, chętniej inwestują w supermarkety kontrolując polski handel wewnętrzny.

Wszystko to wygląda na działanie skoordynowane i przemyślane, mamy funkcjonować, jako dostawca i usługodawca na możliwie najniższym poziomie. Przypomina to Generalną Gubernię, w której wprawdzie były zagarnięte przez Niemców polskie fabryki zbrojeniowe, ale tylko, jako wykonawcy niemieckich projektów, a główne zadanie to dostarczanie taniej i niezbyt wykwalifikowanej siły roboczej i produkcja najprostszych wyrobów. Pamiętam jak Nowy Kurier Warszawski – gadzinówka wydawana przez Niemców, zwana popularnie „nową k…warszawską” opisywał wystawę wytwórczości GG ze zdjęciem jak to „pan gubernator Frank z zainteresowaniem ogląda wyroby przemysłu powroźniczego”

Współcześnie mamy podobną sytuację, można zadać pytanie gdzie jest polska myśl techniczna, gdzie wysoko wyspecjalizowane biura konstrukcyjne, jaki jest udział w naszej produkcji polskich patentów itd.?

A przy okazji mówienia o kulturze niemieckiej to w stosunku do Polski najbardziej wymowna jest deklaracja Goeringa: … ”kiedy słyszę słowo „kultura” – odbezpieczam rewolwer”.

„Protektorat” rosyjski przeżyliśmy w wydaniu sowieckim i nie miejmy złudzeń, że w wydaniu putinowskim będzie wiele lepszy, w tym przypadku nawet nie potrzebne są komentarze. Z nowo powstałą Rosją mieliśmy szanse na nawiązanie bliskich i równorzędnych stosunków przez pierwsze chwile rządów Jelcyna, ale to już minęło bezpowrotnie z winy warszawskich rządów.

Sytuacja jest podobna do tej z 1934 roku, a którą opisywałem w poprzednich publikacjach, z tą różnicą, że dzisiaj wydaje się łatwiej o znalezienie trzeciego wyjścia.

W podobnej sytuacji, co Polska znajduje się wiele krajów europejskich, tylko że każdy z nich szuka wyjścia w pojedynkę. Pomijam zbankrutowanych, lub znajdujących się w przededniu bankructwa członków eurogangu.

Pozostały jeszcze liczące się kraje wyraźnie deklarujące swoje niezadowolenia z istniejącego stanu UE jak Włochy czy Anglia, a z mniejszych z pewnością niemal wszystkie ze środkowej Europy, dołączyć może też i Francja, której rola przybocznego Niemiec już chyba obrzydła.

Duch odrodzenia Europy już się pojawił nie tylko w działaniach opozycyjnych w stosunku do panujących rządów, ale nawet w próbach przejęcia steru jak na przykład na Węgrzech. Katastrofa euro powinna wstrząsnąć i tymi, którzy zapatrzeni w miraż swego dobrobytu roztaczany przez europropagandę doznali bolesnego rozczarowania.

Dotyczy to też tych, którym Niemcy dość bezceremonialnie odebrali ich zdobycze gospodarcze, a należą do nich i Włochy i Anglia i Francja.

Główny problem polega na tym, że nie znalazł się oprócz Węgier nikt odważny, który ośmieliłby się ujawnić prawdę o rzeczywistym obliczu obecnej Europy unijnej, a i poza unijnej też.

Z historycznego przeznaczenia ta rola przypada Polsce, problem tylko leży w tym, kto w Polsce podejmie się jej, bowiem oczekujący w kolejce na objęcie władzy w Polsce mają w założeniu kontynuację z zacięciem reformatorskim. Taka droga prowadzi ku klęsce, co przecież już się zdarzyło. Na sukces może liczyć tylko ten, kto podejmie się dzieła obalenia obecnego ustroju i rozpocznie budowę państwa niepodległego.

Dla tego celu nie jest potrzebna „kwalifikowana” większość w parlamencie, wystarczy poparcie narodu, a jest ono w zasięgu ręki wystarczy zacząć mówić otwarcie, do jakiego celu się zmierza.

„Solidarność” przegrała nie dlatego że wystąpiła przeciwko niej siła zbrojna, ale dlatego że sama pozbawiła się walki o cel, który przyświecał milionom jej uczestników – odzyskanie niezawisłości.

Oświadczenia Wałęsy, nawet niepytanego, że nie chce zmiany ustroju w Polsce oznaczały kapitulację jeszcze przed zaczęciem jakiejkolwiek walki. Stąd sukces „stanu wojennego”, czyli wojny wypowiedzianej polskiemu narodowi.

Znajdujemy się w sytuacji podobnej do tej, jaką mieliśmy w przededniu I Wojny Światowej, najważniejsze jest budzenie świadomości narodowej o naszym położeniu i szukanie drogi wyjścia z niego, jako pierwszy etap działań, w konsekwencji powinna powstać siła zdolna do obalenia istniejącego systemu i utworzenie niezawisłego państwa. Przewidując proces ten obejmie i inne państwa europejskie należy dążyć do stworzenia porozumienia w celu zasadniczej zmiany układu europejskiego.

Cokolwiek się nie powie na temat przyszłości Europy jest to jedyna droga jej ocalenia przed grożącym zalewem obcych sił.

„Protektorat” niemiecki czy rosyjski ani nas ani nikogo w Europie z samymi „protektorami” na czele nie uchroni przed klęską, może to zrobić jedynie odnowiona, chrześcijańska wspólnota europejska.

Tags: merkel, Niemcy, polska, protektorat, Andrzej Owsinski

Obrazek

Napisane przez: Andrzej Owsinski



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 14:36 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Cytuj:
„Protektorat” niemiecki

Natrafiłem przypadkowo na wypowiedź w sprawie przyszłości Europy ze szczególnym odniesieniem do losów Polski. Wynikało z treści tej enuncjacji, że najlepszym rozwiązaniem niepewnego naszego losu byłby wybór między dwoma „protektoratami” – rosyjskim lub niemieckim


Ostatnio pokazały się informacje na temat kariery politycznej Merkel. Jakoś autor tego artykułu o tym zapomniał. Według mnie aktualny rząd niemiecki oraz Putin to jest ta sama władza dążąca do całkowitego uzależnienia Polski od sąsiadów. Aby mieć jakikolwiek wybór to najpierw trzeba oczyścić polskie władze z obcych agentów, a później można myśleć o uniezależnieniu. Nikt za nas tego nie zrobi.

Prośba do osób próbujących agitować polityków już przed przyszłymi wyborami. Jest kilka wątków na taki temat więc nie zaśmiecajmy tego tematu. Może już najwyższy czas założyć temat "Wybory 2013".

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 15:53 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
dar66 pisze:
Gigantyczna kwota na modernizację Armii

Polska armia wyda fortunę. Do 2022 r. aż 408 mld zł. Na co?

Stawiamy na nowoczesne i sprawne Siły Zbrojne, które będą zawsze w stanie ochronić
suwerenność naszego kraju, wesprzeć sojuszników oraz pomóc w kryzysie - mówi minister
obrony narodowej Tomasz Siemoniak.


Poruszyłeś tutaj bardzo ważny temat, pozornie chodzi tutaj tylko o wydojenie podatników z kasy tylko najpierw trzeba sobie zadać pytanie dlaczego przez przynajmniej 20 lat polską armię skutecznie zgnojono i ograniczono? I dlaczego tak naprawdę wprowadzono armię zawodową?

Nie jest jakąś tajemnicą, że dekonstrukcja państwa ma się w najlepsze i tak naprawdę z momentem wstąpienia w struktury UE przestaliśmy być suwerennym państwem a polska konstytucja stał się podrzędna. Bez wątpienia od kilku lat nie ma też jednolitego dowództwa w polskiej armii. Większość generałów polskiej armii którzy mieli cokolwiek do powiedzenia zniknęło z areny w różnych okolicznościach i teraz skutecznie można przerobić te zgliszcza na kolejny aparat ucisku.

Pod koniec lat 90tych dopiero pozbyliśmy się ruskich i zamieniliśmy ich na amerykańców którzy mają kilka, przynajmniej trzy, bazy w Polsce nie podlegające w zasadzie żadnej jurysdykcji naszej generalicji. Co więcej zacieśniamy współpracę z Niemcami i innymi państwami zachodu skąd płynie wymiana i dozbrojenie. No i tu się pojawia pytanie czy tą wciąż można nazwać suwerenną armią? Tym bardziej kiedy w strukturach ONZ jesteśmy traktowani jak śmierdzące jajo i prawdopodobnie, haha zapewne, nasi "sojusznicy" nie oszczali by nas gdybyśmy stanęli w ogniu.

Dzisiaj chce nam się wmówić, że Polska armia znów może być wielka i znacząca. Organizuje się pokazy takie jak ostatnio w Krakowie. Głośno ogłasza się w łżemediach jakiej to dobrej roboty nie odwaliliśmy dla amerykanów w Iraku, Afganistanie i tp. i td. Ilu to nie mamy sojuszników i że niby liczymy się w tej grze. Tylko, że jest to jedynie element tresury który ma przyzwyczaić nas do coraz większej obecności wojskowych w naszym codziennym życiu. Wojskowych szkolonych nie przez naszych a przez specjalistów np. ze stanów. Fakty są takie, że zrobiono z naszych żołnierzy popychadła rządzących. Mięso armatnie które będzie można rzucić na pierwszą linię do walki z własnym społeczeństwem.

Jeszcze trochę z innej beczki co mnie ostatnio mocno zastanowiło. Przed przekształceniem armii w zawodową jak dostawałeś kategorie A to nawet jeśli poszedłeś na studia to musiałeś przejść podstawowe szkolenie. Niby nic, ale na takich szkoleniach uczyłeś się przynajmniej podstaw. Służba zasadnicza z wielu osób robiła ludzi, uczyła życia. A jak wygląda dzisiaj pokolenie urodzone po 90tym? Prędzej walczyć będą o prawa gejów niż o własne państwo... Nie trzeba być super inteligentnym, żeby się zorientować, że cała ta modernizacja armii działa na naszą niekorzyść a armia staje się tylko kolejnym narzędziem do gnojenia Polaków.

I jeszcze jedno. Kiedyś jak wysoko postawiony wojskowy tupnął butem to nie było polityka który by mu podskoczył, dzisiaj wystarczy spojrzeć jak postępuje prokuratura wojskowa i przed kim srają w gacie te mundurowe marionetki.

Nie jesteśmy suwerennym państwem; nie mamy suwerennej armii, a lemineżeria z klapkami na oczach robi na te marionetki z Brukseli. Ale to tylko moje zdanie.

_________________
Moja karma to mój pitbull, nie zapomina, nie wybacza i nie puszcza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 16:28 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3235
Płeć: mężczyzna
jakby było mało możliwości wydojenia kasy z każdej strony,bo niedługo i opłaty klimatyczne bedą pewnie tylko i wyłącznie od wdychania powietrza,bo za deszcze spadające z nieba i zciekające np na podwórko też się jełopy próbują zabrać i opodatkować :

Ceny prądu i gazu w Europie: Polacy płacą jedne z najwyższych rachunków w UE

Polacy płacą jedne z najwyższych rachunków za prąd w całej Unii. Biorąc pod uwagę siłę nabywczą mieszkańców, więcej od nas na energię wydają tylko pogrążeni w kryzysie Cypryjczycy.

Płacimy za prąd dwa razy więcej od Finów

Jak wyliczył urząd statystyczny Unii Europejskiej Eurostat, w drugiej połowie 2012 roku za 100 kilowatogodzin (kWh) Polacy płacili średnio 63,1 zł, czyli 15,3 euro. To mniej niż unijna średnia, która wynosi 19,7 euro.

Jeśli uwzględnimy różnice w sile nabywczej mieszkańców poszczególnych państw UE, okaże się jednak, że Polacy znajdują się w ścisłej czołówce krajów z najwyższymi cenami energii w Europie. Cena 100 kWh według parytetu siły nabywczej (czyli w odniesieniu do tego, jaką ilość energii możemy kupić w danych kraju za daną przeciętną pensję) w drugiej połowie ubiegłego roku wyniosła w Polsce 25,9 PPS (z ang. Purchasing Power Standard). Tyle samo płacą bogaci Niemcy. Więcej od nas wydają jedynie mieszkańcy Cypru (32,9 PPS). Wysokie rachunki płaci się też w Portugalii (25,7 PPS) oraz na Węgrzech (25,5 PPS).

Mieszkańcy Finlandii płacą za prąd ponad dwa razy mniej od Polaków. Koszt 100 kWh wynosił tu w drugim półroczu 2012 r. 12,7 PPS i był najniższy w Unii. Tuż za Finlandią uplasowały się Francja (13 PPS), Luksemburg (14 PPS) i Szwecja (15,5 PPS).

Ceny na Cyprze szybują w górę, w Szwecji lecą w dół

Nominalne ceny energii wyrażone w euro w drugiej połowie ubiegłego roku były najwyższe w Danii (29,7 euro za 100 kWh), na Cyprze (29,1 euro) oraz w Niemczech (26,8 euro) i we Włoszech (23 euro). Najniższe ceny odnotowano zaś w Bułgarii (9,6 euro), Rumunii (10,8 euro) i Estonii (1,2 euro).

W całej Unii Europejskiej ceny energii dla gospodarstw domowych wzrosły o 6,6 proc. między drugim półroczem 2012 roku i drugim półroczem 2011 roku. Rok wcześniej wzrost cen wynosił 6,3 proc.

Unijnym rekordzistą jeśli chodzi o wzrost cen był w drugiej połowie 2012 roku Cypr – ceny poszybowały tu w górę aż o 21 proc. w stosunku do tego same okresu 2011 r. Na drugim miejscu znalazła się Grecja (15-procentowe podwyżki), a na trzecim Włochy (11 proc.). W Irlandii i Portugalii ceny podniosły się o 10 proc., a w Polsce, Bułgarii i Hiszpanii wzrosły o 9 proc.

Nie wszędzie w Europie energia jednak drożała. W Szwecji ceny prądu spadły o 5 proc., na Węgrzech o 2 proc., a w Finlandii o 1 proc. W Danii i na Malcie pozostały bez zmian.

Ile tak naprawdę kosztuje nas gaz?

Eurostat przeanalizował także różnice w cenach gazu w poszczególnych krajach Europy. Między drugą połową 2012 i 2011 roku ceny błękitnego paliwa dla gospodarstw domowych wzrosły w całej UE o 10,3 proc. Rok wcześniej wzrost ten wynosił 12,6 proc.

Najmocniejsze podwyżki miały miejsce na Łotwie (21 proc.), w Estonii (19 proc.) oraz w Bułgarii (18 proc.). W Polsce gaz podrożał w tym czasie o 10,7 proc. Jedynym krajem, w którym surowiec ten był tańszy niż przed rokiem była Słowenia – ceny obniżyły się tu o 8 proc.

O ile w rankingu kosztów energii elektrycznej wyrażonych w PPS Polska znajduje się wśród najdroższych państw UE, tak w zestawieniu cen gazu dla gospodarstw domowych nie wyróżniamy się już aż tak mocno na tle innych krajów.

Po uwzględnieniu siły nabywczej portfeli Polaków, okazuje się, że za gaz płacimy więcej niż m.in. Słowacy, Szwedzi, Czesi czy Włosi, ale mniej niż Hiszpanie, Litwini czy Węgrzy.

Najniższe ceny gazu wyrażone w PPS są w Luksemburgu (4,9 PPS), w Wielkiej Brytanii (5,3 PPS) i w Rumunii (5,5 PPS), a najwyższe w Bułgarii (12,3 PPS), Grecji (11,3 PPS) i Portugalii (10,6 PPS). W Polsce ceny gazu według parytetu siły nabywczej wynoszą 9,7 PPS. Zajmujemy pod tym względem 7 pozycję w UE.

Najniższe ceny nominalne ceny gazu w Unii odnotowano w Rumunii (2,7 euro za 100 kWh), na Słowacji (5,1 euro) i w Estonii (5,2 euro), najwyższe zaś w Szwecji (12,7 euro), Danii (10,8 euro) i w Grecji (10,2 euro). Średnia unijna cena gazu to 7,2 euro.

źródło:
http://forsal.pl/artykuly/707125,ceny_p ... _w_ue.html

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 16:32 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Fanatyk pisze:
Jeszcze trochę z innej beczki co mnie ostatnio mocno zastanowiło. Przed przekształceniem armii w zawodową jak dostawałeś kategorie A to nawet jeśli poszedłeś na studia to musiałeś przejść podstawowe szkolenie. Niby nic, ale na takich szkoleniach uczyłeś się przynajmniej podstaw. Służba zasadnicza z wielu osób robiła ludzi, uczyła życia. A jak wygląda dzisiaj pokolenie urodzone po 90tym? Prędzej walczyć będą o prawa gejów niż o własne państwo... Nie trzeba być super inteligentnym, żeby się zorientować, że cała ta modernizacja armii działa na naszą niekorzyść a armia staje się tylko kolejnym narzędziem do gnojenia Polaków.


Wtedy zaś była tylko mięsem armatnim Układu Warszawskiego i ZSRR w planowanej
wojnie z Zachodem oraz kandydatem na zaszczytne stanowisko okupanta Danii.
Cały zaś kraj był planowaną strefą frontu całkowitej zagłady w wojnie atomowej.
ZSRR traktowało armię polską nawet bardziej instrumentalnie niż obecnie NATO.

Do tego nigdy nam nie ufali (ciekawe dlaczego) i w obawie by nie doszło
do powstania wypychali nam zawsze jak najgorszy sprzęt wojskowy.

Fanatyk pisze:
I jeszcze jedno. Kiedyś jak wysoko postawiony wojskowy tupnął butem to nie było polityka który by mu podskoczył, dzisiaj wystarczy spojrzeć jak postępuje prokuratura wojskowa i przed kim srają w gacie te mundurowe marionetki.


Tak, ale kim byli owi wojskowi "niepolitycy" z nadania Moskwy?
Jednego takiego właśnie uniewinniono bo chociaż sam stan wojenny
miał być zbrodnią to już jego wprowadzenie takową nie jest.

A teraz zrzucili mundury i stali się"biznesmenami", właścicielami TVN i mediów
oraz twórcami takich przedsięwzięć jak Platforma Obywatelska.

Wtedy byli marionetkami i teraz też są tylko, że kto inny pociąga za ich sznurki.

Mafia prokuratorska również ma do tej pory stalinowskie korzenie i metody.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 16:55 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Redimix pisze:
Wtedy zaś była tylko mięsem armatnim Układu Warszawskiego i ZSRR w planowanej
wojnie z Zachodem oraz kandydatem na zaszczytne stanowisko okupanta Danii.
Cały zaś kraj był planowaną strefą frontu całkowitej zagłady w wojnie atomowej.
ZSRR traktowało armię polską nawet bardziej instrumentalnie niż obecnie NATO.


Oczywiście, zgadzam się. Chodziło mi o to, że wojsko robiło z chłopców mężczyzn i głowy rodziny, nawet jeśli tępe jak but czy oderwane od pługa i bez większej wiedzy to zdolne obronić siebie i swoich najbliższych. Dzisiejsze dzieciaki broń znają co najwyżej z CS-a a maski gazowe z lekcji Przysposobienia Obronnego jeśli jeszcze takowe są. Pokolenie które nie było wcielane do armii to niestety w przeważającej mierze cherlawe c.pki zapatrzone w swoje smartfony. Kurde śmiem twierdzić, że 99% dzisiejszych 20to latków nie potrafiłoby zrobić tak prostej rzeczy jak rozłożenie kałasznikowa. Ba ogniska by nie rozpalili bez zapałek, a żeby jeszcze posługiwać się papierową mapą czy umieć uzdatnić wodę to już marzenia ściętej głowy i tacy ludzie raczej nie będą przydatni w obronie naszego państwa.

Redimix pisze:
Tak, ale kim byli owi wojskowi "niepolitycy" z nadania Moskwy?
Jednego takiego właśnie uniewinniono bo chociaż sam stan wojenny
miał być zbrodnią to już jego wprowadzenie takową nie jest.

A teraz zrzucili mundury i stali się"biznesmenami", właścicielami TVN i mediów
oraz twórcami takich przedsięwzięć jak Platforma Obywatelska.

Wtedy byli marionetkami i teraz też są tylko, że kto inny pociąga za ich sznurki.

Mafia prokuratorska również ma do tej pory stalinowskie korzenie i metody.


Ciężko się nie zgodzić, chociaż zastanów się czy kilku polskich generałów którzy zginęli w co najmniej zastanawiających okolicznościach nie chciało czegoś zmienić? No i przede wszystkim kogo krytykowali. Jak dla mnie mieliśmy szansę na armię z prawdziwego zdarzenia, ale ostatni który do tego dążył podobno strzelił sobie w głowę. Podobno...

_________________
Moja karma to mój pitbull, nie zapomina, nie wybacza i nie puszcza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2013, 17:20 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3235
Płeć: mężczyzna
jakby tego wszystkiego było "mało " ... mini ster wykombinował :

Bandyckie przepisy od 1 sierpnia…

Znana jest już data wejścia w życie bandyckich przepisów wprowadzających solidarną odpowiedzialność podatkową w obrocie towarami wrażliwymi tj. paliwem, stalą i złotem. Dla niektórych wyrobów stalowych nastąpi to 1 sierpnia bieżącego roku, a dla wszystkich odwrócony VAT wraz z wyłączeniem stosowania deklaracji kwartalnych 1 października.

Kod:
„Z uwagi na konieczność szybkiego wprowadzenia rozwiązań przeciwdziałających nadużyciom – co poprawiłoby sytuację konkurencyjną uczciwych podatników – zakłada się, że przepisy dotyczące odwrotnego obciążenia VAT-em mogłyby wejść w życie z dniem 1 sierpnia 2013 r.” – informuje rzecznik prasowa Ministerstwa Grabieży Wiesława Dróżdż.


Zgodnie z artykułem 105a znowelizowanej ustawy o podatku od towarów i usług „podatnik (…), na rzecz którego dokonano dostawy towarów (…) jest solidarnie odpowiedzialny wraz z podmiotem dokonującym tej dostawy za zaległości podatkowe wynikające z niewpłacenia na rachunek urzędu skarbowego w terminie podatku.”

Przepis ten będzie obowiązywał, „jeżeli w momencie dokonania dostawy towarów podatnik wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cała kwota podatku lub jej część, przypadająca na tę lub na wcześniejszą albo późniejszą dostawę towarów, nie została lub nie zostanie wpłacona na rachunek urzędu skarbowego.”

Dalej mamy wytłumaczenie kiedy chodzi o przypuszczenie: „za uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cała kwota podatku lub jej część, przypadająca na dokonaną na jego rzecz dostawę towarów lub na wcześniejszą albo późniejszą dostawę tych towarów, nie została lub nie zostanie wpłacona na rachunek urzędu skarbowego uważa się szczególne okoliczności towarzyszące tej dostawie towarów lub szczególne warunki na jakich została ona dokonana, w szczególności jeżeli cena za dostarczone podatnikowi towary była niższa od wartości rynkowej, z wyjątkiem gdy podatnik wykaże, że nie wiązały się one z niewypłaceniem podatku, przypadającego na dostawę tych towarów, na jakimkolwiek etapie ich obrotu”

Oznacza to, że jeśli czytelniku na przykład kupisz w piekarni A bułki, bo tam jest najtaniej, a jej właściciel nie odprowadzi za nie VAT-u, to komornik będzie miał prawo ściągnąć z Ciebie ten podatek..

Wprowadzenie w życie tych przepisów będzie w praktyce oznaczało wyeliminowanie lub przynajmniej znaczne ograniczenie zbawienną dla klienta, czyli szarego Polaka konkurencję cenową. Gdy tylko jakiś sklep lub producent obniży cenę bardziej niż jego konkurenci, to będzie to oznaczało, że zachodzi „uzasadnione przypuszczenie”, że podatek nie zostanie zapłacony. Dlatego też potencjalny kupiec będzie wolał kupić to co potrzebuje drożej. Tak w praktyce wygląda „społeczna gospodarka rynkowa”…

źródło:
http://polskiepiekielko.pl/2013/05/band ... rpnia.html

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2013, 0:22 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Mr.White pisze:
dziękuje przydalo siec


Mr.White - spamer do usunięcia wraz z postami i banem na IP. :evil:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2013, 19:50 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 26 lis 2011, 16:09
Posty: 48
Płeć: mężczyzna
Nie, żeby coś ale chyba przypadkowo zablokował mi ktoś ip, teraz pisze z tora i niezbyt mi się to podoba :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 8:42 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3235
Płeć: mężczyzna
Agresywny obywatel? Policjanci przypną pasami i założą mu kask

Za kilka dni policjanci będą nas zatrzymywać według nowych przepisów. W pościgu będą mogli strzelać do auta, zabić agresywnego psa, a agresywnych obywateli zakuć w kajdanki bez spisania protokołu. I jeszcze założyć im kaftan bezpieczeństwa i kask

Prezydent Bronisław Komorowski właśnie podpisał ustawę, która dotyczy m.in. użycia środków przymusu bezpośredniego i broni przez mundurowych. Dokument wejdzie w życie w środę. Dotyczy on nie tylko policjantów, a wszystkich kilkudziesięciu służb mundurowych w Polsce. Największe zmiany czekają jednak policjantów. I na nich się skupmy.

- Ustawa kompleksowo wprowadza nowe definicje, szczegółowo opisuje sposób postępowania policjanta. Dodaje do wachlarza nowe rodzaje środków. Określa sposób ich użycia - tłumaczy Sławomir Konieczny, rzecznik lubuskiego komendanta policji. - Dotychczasowe przepisy były skostniałe. Zostawiały luki w prawie, dawały możliwość dowolnej interpretacji. To się zmieni. Potrzebowaliśmy bardziej życiowych przepisów, dopracowanych pod każdym względem. Dają nam możliwości skutecznego działania, bez prób nadinterpretacji.

Spokojnie, to nie amerykański film

Tyle teorii. Jak będzie wyglądała policyjna interwencja w praktyce? Na pierwszy rzut oka - zbliżamy się do amerykańskiej rzeczywistości. Policjanci będą mogli strzelać go auta, którym ucieka przestępca. Do tej pory każdy policjant musiał się z tego grubo tłumaczyć, podobnie jak ze zniszczonego radiowozu. Teraz mundurowi będą mogli nawet skasować służbowe auto, o ile taka akcja uratuje komuś życie.

- Spokojnie. Nie będą to akcje rodem z filmów z Hollywood. Decyzje muszą być przemyślane, adekwatne do sytuacji - zastrzega Konieczny i przyznaje, że nowa ustawa była koniecznością.

W katalogu "środków przymusu bezpośredniego" do tej pory najważniejsze był: siła policjanta, kajdanki, ewentualnie pałka. Teraz policjant będzie miał do dyspozycji kaftan bezpieczeństwa, pasy obezwładniające i specjalne kaski. Te założy najbardziej agresywnym zatrzymanym. Tak by nie mogli zrobić krzywdy sobie, ale i policjantowi. Jeszcze nie wiadomo, czy będą na wyposażeniu wszystkich radiowozów. Sprzęt ma wkrótce przysłać Komenda Główna. Co ciekawe, do katalogu środków przymusu wchodzą także "pies i koń służbowy". Nowe prawo daje także nową broń w walce ze stadionowymi kibicami. Do wodnej armatki, dochodzi specjalna siatka obezwładniająca, wystrzeliwana z wyrzutni lub rozkładana ręcznie. Policjanci będą mogli użyć także paralizatorów.

Skują w kajdanki, ale bez raportu

Antyterroryści będą mogli specjalnymi łamami wyważać drzwi, używać środków pirotechnicznych, świetlnych i hukowych, by odwrócić uwagę przestępców. I choć często robili to do tej pory, teraz nie będą musieli tłumaczyć w raportach sensu ich użycia. To skróci biurokrację. Podobnie będzie z kajdankami. Policjanci nie będą musieli spisywać protokołu zatrzymania. Jeśli ktoś np. będzie opierał przed wyjazdem do izby wytrzeźwień, mundurowi będą mogli zakuć mu ręce. Plus dla pijanego - nie zostanie ślad w papierach, że został zatrzymany przez policję.

Ustawa rozdziela także użycie broni palnej od jej wykorzystania. Pierwsza dotyczy sytuacji, w której policjanci strzela do uzbrojonego człowieka, by uratować komuś życie, albo by utrudnić mu ucieczkę - o ile jest podejrzanym o zabójstwo. Druga dotyczy strzałów oddanych do przedmiotów albo by wezwać pomoc. Policjant będzie mógł także zabić psa lub dzikie zwierzę, o ile zagraża życiu ludzi. - Tu kłania się słynna historia z tygrysem, który uciekł z zoo. Przepisy zostały zmienione na podstawie kilkuletniego doświadczenia policjantów. Wzięto pod uwagę historie z ostatniej dekady. Nie oznacza to jednak, że policjanci będą strzelać bez powodu. Przechodzą szkolenia, wiedzą, kiedy można użyć broni, kiedy nie - zapewnia Konieczny.

źródło:
http://wyborcza.pl/1,75248,14031560,Agr ... aloza.html

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 15:18 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
dar66 pisze:
Przechodzą szkolenia, wiedzą, kiedy można użyć broni, kiedy nie - zapewnia Konieczny.

Mózg rozje.any.

Żeby zostać policjantem musisz zaliczyć 6 miesięczny kurs, szkołę, szkółkę? Nie ważne, ważne jest to ile można człowieka nauczyć w ciągu sześciu miesięcy! Bo śmiem twierdzić, że idą tam ludzie o "określonych" zdolnościach i predyspozycjach umysłowych, po pół roku rzuca się takie szczeniaki (bo to jeszcze nawet nie psy) na stadiony, manifestacje i chodniki. Co taki gość który ma 19 czy 20 lat ma we łbie? No i co ciekawsze wymaga się by jak najszybciej się wykazali i potem mamy kwiatki w postaci nadużycia siły i środków przymusu bezpośredniego plus bezmyślność działania. Teraz to się będzie dopiero działo. :dobani:

_________________
Moja karma to mój pitbull, nie zapomina, nie wybacza i nie puszcza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2013, 6:03 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3235
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group