Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:39

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 17 mar 2010, 13:08 
Hej!

Temat przewija się w wielu miejscach na forum a warto go trochę skondensować - na początek wklejam artykuł Janusza Dąbrowskiego pt "Świadomość – niezwykła postać energiii":

"
Jesteśmy żywym układem, ale myślącym, posiadającym świadomość i uczucia.

Jak to potraktować?

Czy świadomość jest dostrzegalna? Czy można ją zmierzyć, zważyć, zarejestrować?

Oczywiście, że nie – przynajmniej dostępnymi nam metodami i w naszym wymiarze. W innych wymiarach – owszem, być może jest to możliwe.

Prof. David Bohm, słynny angielski fizyk, na podstawie precyzyjnych obliczeń potwierdził istnienie we Wszechświecie 12 wymiarów, w jakich rozgrywa się nasza rzeczywistość. Drzwi do innych, równoległych światów mogą otwierać – według niektórych naukowców – potężne pola magnetyczne tworząc swoiste „szczeliny” w czasie i przestrzeni.

Tezę o istnieniu równoległych światów (teoria wielości światów we Wszechświecie) przedstawił również w końcu XVI (!) wieku genialny filozof Giordano Bruno (dominikanin zresztą), spalony w 1600 r. na stosie za tę herezję.

A już na marginesie naszego zasadniczego tematu: liczba „12” jawi się jako liczba w pewnym sensie mistyczna – 12 godzin na zegarze, 12 miesięcy, 12 znaków Zodiaku, 12 czakramów (centrów energii), 12 ciał niebieskich w naszym Układzie Słonecznym (włącznie z planetą „X” – Transplutonem, zwanym przez starożytnych Sumerów Mardukiem), a z tematów biblijnych (w tym apokaliptycznych) – 12 apostołów, 12 tysięcy opieczętowanych z 12 plemion Izraela, 12 bram w Świętym Mieście, a na bramach 12 aniołów, 12 warstw fundamentów murów miasta o długości 12 tysięcy stadiów itd. Dodajmy do tego dwanaście królestw dla dwunastu oświeconych, dwunastu władców przemawiających do dwunastu aniołów – to już z „Ewangelii Judasza”...

Uff! Wracajmy do tematu.

Fizjolog mózgu, noblista sir John C.Ecless przeprowadzał badania nad zjawiskiem tzw. „wędrującej świadomości”. Opierając się na podstawowym w fizyce prawie zachowania masy i energii doszedł do wniosku, że bioenergia człowieka nie może zniknąć nawet po śmierci. Zagadką jest tylko, czy energia świadomości po śmierci ustroju pozostaje całością, czy też zostaje rozbita na drobne cząstki?

Energia jest równoważna materii (i na odwrót - przynajmniej tak dzis uważamy na podstawie znanych praw fizyki przyjętych za słuszne...), więc materia podobnie jak energia może pojawiać się w każdym wymiarze, choć niekoniecznie musimy ją dostrzegać.

Wyobraź sobie łopaty śmigłowca. Widzisz je doskonale, kiedy są nieruchome. Po wprowadzeniu w ruch wirowy nie widzimy ich, nie potrafimy wykryć zmysłami ich obecności. Jedynie nasza świadomość oparta na wiedzy i doświadczeniu mówi, że one istnieją i nie należy zbliżać się do nich. Dla człowieka nieświadomego takie spotkanie z niewidoczną dla niego energią może skończyć się tragicznie.

W tym sensie wirujące łopaty wirnika są dla nas w innym wymiarze. Są dostępne dla naszych zmysłów pod warunkiem, że znajdziemy sposób na przywrócenie ich do naszego dostrzegalnego świata. Wystarczy więc zatrzymać wirnik.

Można ównież wejść w „inny wymiar”. Jak? Po prostu usiąść na wirujące łopaty wirnika (technicznie jest to trochę trudne, prawda?). Względem łopat nasze ciało będzie nieruchome – wszakże poruszamy się z jednakowymi prędkościami. Będziemy wówczas widzieli każdy szczegół budowy wirnika. Jednak jednocześnie stracimy z oczu cały świat – znajdziemy się w innym wymiarze. Zatrzymanie łopat wirnika– to powrót do naszego wymiaru. Typowe dla teorii względności – jeśli chcemy powiedzieć, że poruszamy się (lub nie poruszamy się), to zawsze należy dodać: „A względem czego?”

I inna jeszcze ilustracja teorii względności Einsteina. Trzymasz w rękach gorący garnek przez sekundę – wydaje Ci się, że to godzina; trzymasz w ramionach gorącą kobietę przez godzinę – wydaje się, że upłynęła sekunda ...

Przykład śmigłowca – z pewnością niesłychanie uproszczony – jest ilustracją ruchu materii poza granicę naszego postrzegania i jej powrotu do świata ludzkich zmysłów. Czy w takim razie nasza świadomość nie może zachowywać się podobnie?

Okazuje się, że świadomość to również forma energii. Energia jest niewidoczna, niewyobrażalna. Dostrzegalne są jedynie jej skutki. Świadomość człowieka wykazuje działanie - jest w stanie spowodować ujemne, względnie dodatnie skutki w tkance łącznej i nerwowej, ba! - w całym ustroju człowieka.

Świadomość nie odgrywa li-tylko roli poznawczej, świadomość jest stwórcza - nie tylko od-twórcza. Warto tu przypomnieć przedstawianą wcześniej hipotezę przyczynowości formatywnej Ruperta Sheldrake’a i wizję Pierre’a Teilharda de Chardin. Jest więc tak, że:

MYŚL STWARZA.

Myśl jest energią, a my sami zmaterializowaną, czyli bardzo gęstą postacią energii obdarzoną świadomością. Świadomość jest więc stanem energetycznym (W. Sedlak), a nie tylko poznawczym, nosi więc cechy materii. Energetyczna strona materii to dynamika i działanie, to siły oraz ich zależności.

To z kolei powoduje, że świadomość bezustannie komunikuje się. Bowiem świadomość wibruje lub można ją zmusić do wibracji. Kluczem tej komunikacji i wibracji jest spektrum elektromagnetyczne działające na bioelektroniczny układ naszego organizmu (będziemy do tego jeszcze kilkakrotnie wracać).

ŚWIADOMOŚĆ JEST BYĆ MOŻE

NAJSUBTELNIEJSZĄ FORMĄ MATERII I RUCHU,

BARDZIEJ SUBTELNYM ASPEKTEM

RUCHU CAŁOŚCIOWEGO.

David Bohm


Ponieważ myśl jest energią, więc myślą (a także uświadomieniem sobie źródła naszej mocy, tj. obecności Boga w człowieku – „JAM JEST...” – przecież jeśli zostaliśmy stworzeni przez Boga, to jesteśmy Jego dziećmi, a więc posiadamy boski pierwiastek...) - możemy zmieniać i tworzyć naszą rzeczywistość, nasz świat zgodnie z naszymi potrzebami i intencjami (ale w zgodzie z Najwyższym Dobrem wszystkich istot – inaczej negatywne intencje i działania obrócą się wcześniej czy później przeciw ich twórcom).

Mówi o tym m.in. G.I. Szypow, według którego materia powstaje z wcześniejszych planów, pierwotnej idei, pomysłu, intencji, które dokładnie przetworzone w naszym umyśle, ułożone w mentalny projekt zamieniają się w projekt rysunkowy, aby później przeobrazić się w konkretny materialny kształt.

W celu realizacji takich marzeń czy idei potrzebna jest jednak do tego myśl – gorąca, pełna pozytywnej emocji (o negatywnej nawet nie wspominajmy...), pozbawiona niezdrowego egoizmu, samolubstwa, myśl pełna niezachwianej wiary. Efektem będzie podporządkowanie energii naszej woli, co umożliwi stworzenie tego, co pragniemy. Jedna uwaga jednak – nie może to być myśl stricte rozumowa, „zimna”, wykalkulowana.

I te wynurzenia autora nie są czystą, myślową spekulacją – to wnioski z fizyki kwantowej, wg której cząstki elementarne, np. fotony zachowują się tak, jakby były obdarzone świadomością, potrafią przekazywać sobie informacje – nawet na olbrzymie odległości i są w stanie podporządkować się naszej woli.

Już David Bohm wskazywał na to niesamowite, niepojęte wprost zjawisko nazywając je NIELOKALNOŚCIĄ.

Oznacza ono po prostu fakt, że na taki obiekt kwantowy jak np. elektron wpływa nie tylko to, co dzieje się w jego bezpośrednim otoczeniu (w tzw. „lokalności” obiektu). Okazuje się, że nawet zdarzenia w miejscach położonych daleko od obiektu („nielokalność”) mają na jego zachowania zasadniczy wpływ.

Dodajmy dodatkowo – o czym wcześniej wszakże już mówiliśmy, że takie wpływy nielokalne rozchodzą się natychmiastowo, nieskończenie szybko (co wykazano również eksperymentalnie). „Pewne «wiadomości» między obiektami kwantowymi podróżują nie tylko szybciej niż światło, lecz w istocie natychmiastowo. Einstein nazwał to zjawisko «niesamowitym działaniem na odległość».” („Encyklopedia fizyki kwantowej”, John Gribbin). Nielokalność jest integralną cechą świata kwantów. To, co się dzieje w jednej jego części ma natychmiastowy wpływ na cały świat. Potwierdza to również kwantowa teoria tzw. zmiennych ukrytych.

Fizyk Brian Josephson, noblista („złącze Josephsona”) powiedział swego czasu, że: „Wygląda na to, że jedna część Wszechświata wie o innej części.”, zaś inny fizyk – Jack Sarfatti z Centrum Fizyki Teoretycznej Trieście (Włochy) stwierdził: „Jeśli informacja jest gdzieś w systemie reprezentowana, musi w tym systemie występować wszędzie!”.

Warto więc teraz uzmysłowić sobie, że my, ludzie, jako istoty elektromagnetyczne o świetlistych ciałach, należymy do świata kwantów. To sprawia, że zarówno na nas jest wywierany natychmiastowy wpływ całego szeregu zjawisk, w tym elektromagnetycznych, jak również i my sami wywieramy kolosalny natychmiastowy wpływ na otaczający świat. W jaki sposób? Otóż poprzez wymianę informacji – zarówno wysyłanej przez nas w przestrzeń, jak i odbieranej przez nas z przestrzeni – o czym wcześniej już była mowa.

Wymaga więc to szczególnej odpowiedzialności z naszej strony za nasze postępowanie, za każde wypowiedziane słowo i każdą powziętą myśl. Rozważ: „Mowa jest srebrem, milczenie – złotem”. Następny więc wniosek wypływający z kwantowego postrzegania świata jest prosty:

CZYŃ INNYM TAK, JAKBYŚ CHCIAŁ,

ŻEBY INNI CZYNILI TOBIE...

Złota Reguła


W dodatku - jak wspomniałem - mamy wpływ na zachowania cząstek elementarnych, ponieważ mogą się one zachowywać zgodnie z naszą wolą. Jest to szokujące nawet dla naukowców zajmujących się fizyką kwantową.

Powiedzieliśmy wcześniej za Einsteinem, że materia jest jakby zamrożonym, zestalonym światłem. Światło zaś jest podstawowym budulcem wszechświata. Prześledź teraz pewną logikę rozumowania.

Wiesz, że cała materia zbudowana jest z różnorodnych pierwiastków, a te z atomów. Wibrujące ciągle atomy nie są „pełne” – są puste w środku – o czym już mówiliśmy. Wokół ich jąder krążą elektrony dokonując przeskoków kwantowych (określenie Erwina Schrödingera).

Krążące po danej orbicie elektrony posiadają energię charakterystyczną dla tej właśnie orbity, czyli tzw. stan kwantowy, poziom energetyczny. Ciekawe jest, że te przeskoki między poziomami dokonują się NATYCHMIASTOWO, nie wymagają czasu (!).

Elektrony dokonując przeskoków między stanami energetycznymi emitują lub pochłaniają energię, czyli wymieniają się informacjami – jak wspomnieliśmy – natychmiastowo. Wypromieniowana w postaci fali elektromagnetycznej energia ma ścisłe parametry – m.in. długość, częstotliwość. Od parametrów tych zależy ściśle charakterystyka promieniowania – np. barwa wypromieniowanego w postaci kwantów światła.

Promieniują wszelkie substancje. W przypadku żywych komórek jest to promieniowanie mitogeniczne, zbliżone do promieniowania nadfioletowego. Takie promieniowanie kwasów nukleinowyh i białek badał m.in. prof. Fritz-Albert Popp, czołowy ekspert od biologicznie emitowanych fotonów z Międzynarodowego Instytutu Biofizyki w Niemczech.

Ogłosił on w 1974 r. teorię, wg której „…biologiczna materia konfiguruje się w świetle słonecznym w takim wymiarze, który umożliwia wzrastanie zdolności jego gromadzenia, służącego nadrzędnym celom.” [czyżby wyższym?! – przyp. autora].

Postrzegał człowieka nie jako zjadacza kalorii, lecz jako żywy organizm „pobierający ze środowiska światło” („Czwarty Wymiar nr 4/2006, „Spirale życia i energii”, Ilona Słojewska) oraz emitujący światło.

W dodatku „(...)Popp i jego zespół uważają, że światło z czoła i rąk pulsuje w tych samych podstawowych rytmach, które u ludzi chorych ulegają zakłóceniu.” („Nexus” nr 3/2006, „Wieści z globalnej wioski” – „Emitujące światło palce”).

Najnowsze badania potwierdzają twierdzenia prof. Poppa. „Mitsuo Hiramatsu, naukowiec z Centralnego Laboratorium Badawczego przy Hamamatsu Photonics w Japonii, który prowadził badania, oświadczył przedstawicielom Discovery News, że ręce nie są jedyną częścią ciała, która emituje światło, uwalniając światło, uwalniając fotony, czyli maciupeńkie naergetyzowane porcje światła. – Nie tylko ręce, ale również czoło i podeszwy naszych stóp emitują światło – oznajmił. – Obecność fotonów oznacza, że nasze ręce cały czas wytwarzają światło”.

Wszelkie niedomagania organizmu mają bezsprzecznie wpływ na charakterystykę emisji tego światła, w związku z czym pojawiają się nowe możliwości diagnozowania pacjentów, jak też nowe metody leczenia (np. stosowanie tzw. „przeszczepów informacyjnych”) oraz potrzeba powrotu do metod zapomnianych (np. leczenia światłem).

Czy fakt istnienia promieniowania żywych organizmów oznacza automatycznie, że musimy każdy rodzaj promieniowania dostrzec naszymi zmysłami?

Oczywiście nie, bowiem cały typowy układ optyczny człowieka, tj. wzrok, funkcjonuje jedynie w zakresie pasma widzialnego, tj. światła białego składającego się z tęczowych barw (po rozszczepieniu światła białego w pryzmacie – czyli dyspersji).

Każdy z pierwiastków danej substancji promieniuje inaczej, ma inną charakterystykę, ma własny zestaw linii widmowych. Na tej podstawie łatwo zidentyfikować skład substancji tworzących np. gwiazdy odległe od Ziemi o niewyobrażalne dla nas odległości. Wykorzystuje się to zjawisko w tzw. widmowej analizie spektroskopowej (badanie widma promieniowania elektromagnetycznego, a zwłaszcza linii widmowych).

Innych rodzajów promieniowania, np. nadfioletowego lub podczerwonego oko ludzkie nie jest w stanie dostrzec. Co nie oznacza, że promieniowania tego nie odbieramy.

Wypromieniowywane w postaci niewyobrażalnie małych porcji – kwantów – światło (energia) jest więc ściśle związane z elektronami i atomami. I właśnie dlatego światło stanowi podstawowy budulec Wszechświata. Podobnie jak ziarenka piasku są podstawowym budulcem potężnego budynku, a nie tworzące go cegły czy betonowe płyty.

Piasek w stanie luźnym przesypuje się między palcami. Jeśli jednak dodasz do tego spoiwo lub odpowiednio silnie go ściśniesz zamieni się w stały kształt zgodnie z życzeniami budującego.

Podobnie woda. Nie widzisz cząsteczek pary wodnej. Jednak zdajesz sobie sprawę, że one istnieją. Wystarczy stworzyć odpowiednie warunki (odbierając energię) i cząsteczki pary zaczną zbliżać się do siebie. Kiedy będzie ich już wystarczająco dużo utworzą kroplę. Wiele kropel utworzy kałużę, wiele kałuż utworzy zaś jezioro, rzekę czy ocean.

Kiedy posuniesz się z procesami fizycznymi jeszcze dalej, to możesz spowodować, że woda jeziora zamarznie. Jeśli wlałbyś wodę do odpowiedniej formy i zamroził, to zamarzłaby tworząc żądany przez Ciebie kształt.

Nie zmienia to wszystko jednak pewnego podstawowego faktu - kształt ten tworzą niezliczone ilości pojedynczych cząsteczek wody, które zmusiłeś do tego, aby zbliżyły się do siebie, aby nie pozostawały w dotychczasowym rozproszeniu. Ty zagęściłeś te krople tak bardzo, że stworzyły widoczną, zestaloną (ale jednak ciągle dziurawą!) materię.

Przypominasz sobie zabawę w śnieżki? Zbierasz śnieżny puch, ugniatasz go zbliżając do siebie płatki śniegu tak bardzo, aż utworzy się twarda, śnieżna kula. Pojedyncze kule toczysz po lepiącym się śniegu zwiększając ich masę, rozmiary i budujesz śnieżny dom.

I znów – nie zmienia to faktu, że podstawową cząstką budulcową tego śnieżnego pałacu jest pojedynczy płatek śniegu, a w zasadzie cząsteczka H2O – cząsteczka wody, a w zasadzie dwa atomy wodoru i atom tlenu, a w zasadzie tworzące atomy jądra atomowe i krążące po orbitach wokół nich elektrony połączone elektromagnetycznym i grawitacyjnym spoiwem.

Co to wszystko ma wspólnego ze światłem? A otóż ma.

Podobnie jak zagęszczałeś cząsteczki i krople wody, podobnie jak lepiłeś płatki śniegu, tak możesz zagęścić fotony światła (jakie to proste...), te mikroskopijne cząsteczki. Wcześniej rozproszone mogą teraz utworzyć gaz fotonowy, później chmurę fotonową, następnie fotonowe jezioro, by dalej przybrać zestalony kształt.

Pojmujesz już teraz zupełnie łatwo, jaki jest sens stwierdzenia, że „materia jest uwięzionym (zamrożonym) światłem”.

Uświadomienie tego ma głębszy sens. Okazuje się w takim razie, że każdy z nas ma pod ręką niewyobrażalne ilości podstawowego surowca, z którego zbudowany jest cały Wszechświat, wszelkie substancje tworzące niezliczone przedmioty, nasz codzienny pokarm i nasze ciała.

Czy rozumiesz już, że siłą swojej woli mógłbyś w każdym momencie sięgać do tego niewyobrażalnie wielkiego i zaopatrzonego w niezmierzone ilości zapasów specjalnie przygotowanego dla Ciebie spichrza?

Czy pojmujesz już, że również siłą Twojej woli mógłbyś ukształtować dane Ci pierwotne tworzywo w wyrób, jaki jest Ci niezbędny do życia lub jakiego pragniesz?

Ciekawe tylko, że ponad 2000 lat temu pojawił się na Ziemi człowiek, o którym zwykle sądzimy, że absolutnie nie mógł mieć pojęcia o fizyce kwantowej, a czynił cuda, materializował pragnienia i twierdził, że my jeszcze większe cuda będziemy czynili...

Tyle tylko, że Ten Człowiek odkrył, że jest dzieckiem Boga Doskonałego, które posiada w takim razie wszelkie atrybuty Boga pochodzące bezpośrednio z Boskiego Źródła i pozwalające stawać się stwórcą. Niezbędny był jednak do tego bezpośredni kontakt z Najwyższym Stwórcą, rezonans z Boską Energią, jedność z Bogiem.

Z kolei warunkiem podstawowym nawiązania bezpośredniego kontaktu ze Źródłem Mocy i korzystania z Jego zasobów miała być niezachwiana wiara w Dziecięctwo (Synostwo) Boże (czyli dziedziczenie możliwości stwórczych Boga), absolutna czystość intencji i krystalicznie czysta świadomość przepełniona i promieniująca Uniwersalną Miłością.

I swoim odkryciem człowiek ten – Jezus z Nazaretu – dzielił się z innymi pragnąc, aby – podobnie jak On – i inni mieli możliwość zbliżenia się, powrotu do Boga, stania się Jednią ze Stwórcą. W dodatku wiedział doskonale, że większość Go nie zrozumie, wielu przeinaczy jego myśl i działanie, a będą również tacy, dla których stanie się kamieniem obrazy. Wiedział jednak również, że raz posiane ziarno skiełkuje i da odpowiedni plon we właściwym czasie.

Miał także świadomość, że skończy się to wszystko Ostateczną Próbą możliwości i mocy (dodajmy – zwycięską próbą), jakie posiadał będąc w jedności z Bogiem.

Posiadał więc świadomość mocy, która umożliwi Mu odbudowanie ciała w każdej chwili - nawet wtedy, kiedy uległoby zupełnemu rozkładowi. Przecież odpowiedni surowiec miał do swojej dyspozycji we Wszechświecie w niewyczerpalnych wprost ilościach. Próba ta miała udowodnić wszystkim, że możliwe jest „odbudowanie zburzonej świątyni”, w dodatku w ciągu trzech dni (choć mógł zrobić to szybciej) – co też nie było przypadkowe...

Czy i ten dowód mocy woli stał się dowodem wystarczająco przekonującym dla większości z nas?

I na koniec słowa: „Przebacz im, Panie, bo nie wiedzą, co czynią...”. Nic nowego pod słońcem - ignorancja, nieświadomość powodują zwykle straszne skutki.

Tymczasem jaka jest nasza świadomość dzisiaj?

Przypuszcza się, że masa świadomości stanowiąca sumę świadomości wszystkich istot, ich myśli, uczynków wchodzi w rezonans z wiedzą kosmiczną albo jej fragmentami (rezonans morficzny) i stamtąd odbiera informacje (wrócimy do tego tematu przy tzw. Gaiamind Project).

Ta zbiorowa świadomość tworzy swoiste „pole pamięciowe” (pole morfogenetyczne wg R. Sheldrake’a) otaczające kulę ziemską, w którym przechowywane jest w postaci impulsów myślowych wszystko to, co ludzkość (i nie tylko ludzkość) kiedykolwiek czuła, myślała, czyniła. Trudno więc mówić jedynie o polu grawitacyjnym czy magnetycznym naszej planety.

Gustaw Fechner, niemiecki fizyk, ma pewnie rację twierdząc, że musi istnieć coś, co jest świadomością planety: „Tak jak mózg człowieka składa się z milionów komórek, tak świadomość planety składa się ze świadomości zamieszkujących ją organizmów.” Wszystkie więc stworzenia mają wkład w intelekt naszej planety i jej biosfery, a ten z kolei jest częścią mądrości całego Kosmosu.

WSZYSTKO WE WSZECHŚWIECIE POSIADA

- MNIEJ LUB BARDZIEJ ROZWINIĘTĄ -

WŁASNĄ ŚWIADOMOŚĆ.

G.I. Szypow


Każdy z nas wysyła wibracje - i Ty, i ja i cała reszta naszych sióstr i braci – również „braci mniejszych”. Wibracje te ciągle zmieniają swoje parametry zgodnie ze zmianami, jakie zachodzą w naszych nastrojach, uczuciach, myślach, słowach, działaniach w końcu. Przypomnijmy wniosek z kwantowej teorii zmiennych ukrytych – każda zmiana w jednym punkcie Wszechświata natychmiast wpływa na zdarzenia w każdym innym jego punkcie.

Czy można w takim razie wyobrazić sobie bardziej skomplikowaną strukturę przestrzenną tych fal i wibracji? Połączone ze sobą tworzą pole energetyczne – obszar, wewnątrz którego żyjemy i który zawiera wielki zasób informacji. Moc tego pola oddziałuje na wszystko, co dzieje się na Ziemi.

A przestrzeń kosmiczna? Przecież cała ona jawi się jako potężna biblioteka zawierająca całą wiedzę Wszechświata – o czym wcześniej już mówiliśmy. Trzeba tylko umieć z niej skorzystać. Przypomina to nieco internet – elektroniczną bibliotekę. Jeśli ktoś wie, jak się nim posłużyć – otwiera bank informacji (powiemy o tym jeszcze w dalszej części).

Już Albert Einstein zauważył: „Jesteśmy w sytuacji małego dziecka wchodzącego do olbrzymiej biblioteki wypełnionej książkami w wielu językach. Dziecko wie, ze ktoś musiał napisać te książki. Ale nie wie jak.” Dodajmy: najczęściej nie wie również, jak z tej wiedzy skorzystać.

Dostęp do takiego „pola pamięciowego”, do banku informacji Wszechświata umożliwiają każdemu komórki nerwowe stanowiące swoiste anteny nadawczo-odbiorcze reagujące na zmiany pola elektromagnetycznego. Rzecz jasna, nie u każdego anteny te pracują idealnie.

Podstawowym warunkiem ich nienagannej pracy jest osobista wrażliwość, a ta uzależniona jest z kolei od poziomu świadomości, poziomu rozwoju duchowego. I jest to całkiem zrozumiałe, zwłaszcza w kontekście tego, jak ludzkość wykorzystuje swoje mózgi. Może i dobrze jest, że ogromny obszar naszego mózgu jest uśpiony. W przeciwnym wypadku wykorzystalibyśmy pewnie całą daną nam inteligencję, by siebie zniszczyć.

Być może cała wiedza Kosmosu jest umieszczona bliżej, niż nam się wydaje – właśnie w komórkach naszego ciała, a przede wszystkim w naszych mózgach. Bo dlaczego ta wspomniana olbrzymia część jego pojemności nie jest przez nas wykorzystywana?

A dlaczego spotykamy nieraz przypadki niesamowitej wprost genialności wśród ludzi – żeby wspomnieć tu chociażby Leonarda da Vinci, Wolfganga Amadeusza Mozarta, Alberta Einsteina? Dlaczego np. dzieła Mozarta specyficznie harmonizują z częstotliwością pracy ludzkich umysłów i wspaniale oddziałują na żywe struktury?

Fragmentem całej wiedzy kosmicznej jesteśmy również my – pojedynczy ludzie. Jesteśmy jak miliardy komputerów połączonych w sieć z ogromnym serwerem – Wszechświatem. Możemy dokonywać połączeń między sobą i komunikować się, ale zwykle robimy to tylko z najbliższymi nam osobami – rodziną, przyjaciółmi, znajomymi.

Dowodzą tego doświadczenia prowadzone m.in. w Instytucie Pasteura wykazujące, że istnieją bardzo silne, ścisłe, niewidzialne związki między członkami jednej rodziny. I nikt nie potrafi wytłumaczyć logicznie, dlaczego tak jest. Możliwe, że chodzi o pewien rodzaj specyficznego rezonansu.

Udowodniły to badania angielskiego fizyka I.M. Kogana nad właściwościami elektromagnetycznymi ludzkiego mózgu.

Kogan stwierdził, że bardzo często podczas rozmowy dwojga osób ich mózgi wchodzą ze sobą w pewien rezonans zwany rezonansem morficznym. I wtedy możliwa jest – chociażby częściowa – komunikacja „bez słów”. Czy nigdy tego nie doświadczyłeś?

Angielski badacz odkrył przy okazji, że fale elektromagnetyczne, które przez cały czas przepływają przez cały układ nerwowy człowieka, bardzo łatwo dostrajają się do niskich częstotliwości w zakresie 4-15Hz mających ogromny wpływ na ludzki mózg (będzie jeszcze o tym mowa).

Już Nikola Tesla, genialny chorwacki naukowiec i wynalazca był twórcą pomysłu wykorzystania fal elektromagnetycznych o niskich częstotliwościach, by wpływać na ludzki mózg i naszą świadomość.

Na podstawie jego teorii prowadzili eksperymenty Rosjanie i Amerykanie w końcu lat 70-tych XX wieku i dalej je kontynuują. Celem tych eksperymentów było i jest sprawdzenie, czy za pomocą sztucznie nadawanych sygnałów nie da się w ludzkich umysłach utworzyć swego rodzaju „tuneli”, przez które odpowiednio wyszkoleni manipulatorzy mogliby wprowadzać własne myśli i sterować świadomością i emocjami innych ludzi poprzez zdalne pobudzanie centralnego układu nerwowego. Jest to już dzisiaj możliwe dzięki wykorzystaniu m.in. współczesnej teorii rozpraszania fal elektromagnetycznych. Oczywiście, nad stroną etyczną całego tego zagadnienia trudno jest dyskutować.

Jeżeli mamy jednak „przeprogramować” naszą świadomość (a nasz mózg jest do tego zdolny), to może raczej „przeprogramować” się na miłość, radość, dobro, współczucie (ale nie litość!) – czyli na najlepsze z pozytywnych uczuć?

MIŁOŚĆ JEST DROGĄ

DO POZNANIA

NAJPIĘKNIEJSZYCH WIBRACJI WSZECHŚWIATA.


Wyrzućmy w końcu z siebie nasze lęki, poczucie winy, strach, ponieważ wibracje takich stanów są wybitnie negatywne, a przecież takie uczucia „wbija” się nam do głowy bez przerwy.

Posłuchaj tylko naszych rządzących, zwróć uwagę na wiadomości serwowane w mediach. Przecież ciągle nas się straszy. A to trzęsieniami Ziemi, a to ptasią grypą, a to zagrożeniami wynikającymi ze zmian klimatycznych, a to chorobą „wściekłych krów”, a to terroryzmem. Media ciągle powielają kody strachu, a my przyjmujemy je, przetwarzamy i wysyłamy dalej w przestrzeń w postaci fal elektromagnetycznych – sygnałów, które po odbiciu od jonosfery powracają do naszych mózgów.

Jesteśmy w ten sposób bombardowani mikrofalowymi impulsami powodującymi zaburzenia w tkankach (m.in. zaburzenia cieplne), co skutkuje powstawaniem wewnętrznego, słyszalnego dla konkretnego odbiorcy pola akustycznego tworzącego i przekazującego negatywne emocje i negatywne myślokształty (patrz:„Nexus” nr 4/2006, „Kontrola umysłów – nowy wspaniały świat”, dr Nick Begich, tłum. Jerzy Florczykowski). I mało kto zastanawia się nad dalekosiężnymi (a może coraz bardziej bliskosiężnymi?) skutkami takich działań.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego prezentowane są przede wszystkim wiadomości katastroficzne? To proste: zła wiadomość to najlepsza wiadomość, najlepszy „news” przyciągający największą widownię przed ekrany TV, największe grono słuchaczy przed radioodbiorniki i najwięcej czytelników sensacji przedstawianych w tabloidach.

Takie działania mają konkretną motywację. Chodzi w niej o to, abyśmy byli jedynie bezrefleksyjnymi konsumentami i bezwolnymi najemnikami wykonującymi polecenia w procesach produkcji, aby lepiej nas kontrolować, abyśmy stali się bezwolnymi narzędziami w rękach różnych „władców i zbawców” świata, abyśmy dali im więcej władzy, aby - w końcu - więcej na naszym strachu zarobić.

Dzięki temu koncerny farmaceutyczne zarobią więcej, i koncerny zbrojeniowe zarobią więcej, i producenci wszelkiego rodzaju zabezpieczeń zarobią więcej i eksperci od..., od..., od... również zarobią więcej. Skończy się to pewnie próbami przeforsowania pomysłu wszczepiania w każdego z nas elektronicznych chipów, dzięki którym można będzie sprawować nad nami nieograniczoną kontrolę uzasadniając ją różnorodnymi zagrożeniami.

A może istnieją formy życia funkcjonujące dzięki negatywnym emocjom przez nas wytwarzanym i które to formy celowo sterują nami w taki sposób, abyśmy negatywne emocje jako „pożywienie” dla nich produkowali? Może sami te byty powołaliśmy do życia? Więc może tym bardziej powinniśmy być twórcami pozytywnych wartości i emocji?

Wybacz te dygresje. Powracamy już do właściwego tematu.

Mówiliśmy, że świadomość jest stanem energetycznym. W układzie elektronicznym, jaki stanowi człowiek, działaniu temu najbardziej odpowiada pole elektromagnetyczne.

Człowiek posiada więc własne biopole energetyczne…
"

Fragment ksiązki z cyklu "Barwy Twojego Zdrowia" - "Biomagnetyzm: cudowna moc w zyciu - Jak wykorzystać lecznicze właściwości pól magnetyczncyh?"

Autor: Janusz Dąbrowski,
źródło: http://www.eioba.pl/a78078/swiadomosc_niezwykla_postac_energii

Ponieważ autor cytuje Szypowa trochę więcej na temt jego prac:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=479.0

pozdrawiam



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 17 mar 2010, 13:08 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 17 mar 2010, 13:39 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
A może istnieją formy życia funkcjonujące dzięki negatywnym emocjom przez nas wytwarzanym i które to formy celowo sterują nami w taki sposób, abyśmy negatywne emocje jako „pożywienie” dla nich produkowali? Może sami te byty powołaliśmy do życia? Więc może tym bardziej powinniśmy być twórcami pozytywnych wartości i emocji?


i właśnie nad dokładnym rozkminianiem tych "dygresji" - spędzam sobie ostatnio wolne chwile, które niezauważalnie przeradzają się w malutką obsesję ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2010, 14:18 
No właśnie, dokładnie tak.........konserwa...........mam to samo od kilku ładnych lat.

Eckhard Tolle nazywa to bolesnym ciałem, co to się nażreć musi negatywnymi emocjami, żeby na jakiś czas dało spokój.
Obserwacja i jeszcze raz obserwacja........no i stopniowa eliminacja tych naszych tworów.



Na górę
   
 
 
Post: 17 mar 2010, 14:22 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
konserwa pisze:
i właśnie nad dokładnym rozkminianiem tych "dygresji" - spędzam sobie ostatnio wolne chwile, które niezauważalnie przeradzają się w malutką obsesję ;)

Ja również. Fizyka kwantowa, dodając do tego ezoteryczne spojrzenie (nie przesadne) + książki typu Marciniak (choć są łatwe do ogarnięcia) dają większy obraz i łatwiej pogrzebać w informacji i zbudować obraz na jakiej zasadzie byty karmią się energią.

Tak swoją drogą. Nigdy fizyki nie lubiłem. Z przymusu by dopuścili mnie do matury - zaliczałem fizykę na ocenę 2. Co najdziwniejsze dla mnie do dzisiaj - z kwantowych definicji. I skądże miałbym wtedy przypuszczać, że to co tak uważałem nieprzydatne dla mnie - może stać się jednym z fundamentów zrozumienia wielu spraw np codziennego życia, kosmosu, czy zasad wymiany informacji. I takich przypadków w moim życiu jest co raz więcej. Później na starość łatwiej zrozumieć dlaczego w życiu poszło się taką drogą - a nie inną.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2010, 16:34 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
Andromedan to czego tak nie lubiłeś to tylko fizyka newtonowska, wielu jej nie lubi pewnie dla tego, że jest nieco przestarzała i na dzisiejsze rewelacje nazbyt mechaniczna. Do tego ucząc nas 3 podstawowych praw dynamiki jako coś na czym bazuje nasz obraz świata uczą nas czegoś co zamyka nas w pewnym pudełku. Chodzi mi o entropie energii, gdzie każdy system może jedynie energię zużywać, a sama energia ma wartość skończoną, można się z tym kłócić. I nasz Nassim się min. z tym kłóci i to nie bez powodu :)


Super art wiele różnych materiałów złożonych razem ale mógłbym się przyczepić do kilku kwestii jak np. do samego tematu "świadomość niezwykła postać energii". Ta doświadczająca głęboko zagnieździona część naszej istoty zwana świadomością nie jest energetyczna, bynajmniej nie w konwencjonalnej definicji tego słowa znaczeniu. W tekście było przytoczone, że nie da się wpływać na świadomość, żadną metodą i narzędziami z naszej czasoprzestrzeni.
Świadomość jest czymś stałym, przypomnę, że mówię tutaj o świadomości przez duże Ś, o naszym wewnętrznym punkcie istnienia poza programami umysłu.
Ta część nas jest i zawsze była niezmienna ponieważ ona zawsze istnieje, gdy byliśmy mali, czy gdy śnimy zawsze istnieliśmy jako my, nie było żadnego innego ja. Świadomość nie jest energią tak jak cała substancja wszechświata materialna jak i energetyczna, ona jest czymś co tworzy energię, ponieważ na poziomie czystej świadomości nie istnieje energia, tak samo jak nie istnieje świat przestrzeni i obiektów. Świadomość ingeruje z fluktuacją nicości tworzącą nasz świat ale sama jest poza systemem świata energii. Myślę, że energia została stworzona przez świadomość i jest jej częścią ale nie jest dosłownie nią i przyrównywanie energii ze świadomością uważam za mylące.
Co prawda wchodzimy tutaj w obszar filozofii ponieważ ta podstawowa kwestia jak już wyżej było stwierdzone pozostaje poza obszarem badawczym, jedyne co można stwierdzić to niezaprzeczalny fakt jej istnienia.
Wibracja także odnosi się do świata energii i obiektów, nie koniecznie to co zbudowało przestrzeń za pomocą wibracji musi być wibracją skoro na tym poziomie jakiekolwiek pojęcie form nie istnieje.

Często też piszemy o przestrzeni która z naszego punktu widzenia jest czymś jak najbardziej realnym, jednakże nawet dla niektórych z nas nie jest to do końca prawdą. Została tutaj przytoczona kwestia nie lokalności która min. jest jednym z dowodów na fraktalną jak i holograficzną naturę energetycznego wszechświata. Fraktalną ponieważ każda informacja występuje wszędzie jednocześnie, holograficzną ponieważ pomija ona zasadę podróżowania przez przestrzeń.
Trzeba by było tutaj połączyć kilka kropek razem min. wpływ umysłu na energię i przekształcanie funkcji falowych w punkty, aby można było dostrzec, że pojęcie przestrzeni jest rodzajem gry w której bierzemy udział. Definicja holograficznej natury świata dosłownie mówi nam, że forma jest iluzją, że przestrzeń i obiekty są iluzją.
Cała forma budowy wszechświata oparta jest na informacji, jeżeli zejdziemy do świata atomów albo jeszcze dalej do świata kwantów to zaobserwujemy, że coś takiego jak obiekt przestaje istnieć za to istnieją tam (jak i tu) jedynie relacje. Wygląda to mniej więcej tak, że nie istnieje jedno krzesło tylko relacje atomów tworzących ten obiekt, krzesło istnieje tylko w dzięki stworzeniu granicy w postrzeganiu różnych wibracji energii w umyśle.
Ale dalej jest jeszcze ciekawiej, bo im bardziej przyglądamy się mniejszym skalą to okazuje się, że nie istnieje coś takiego jak pojedynczy atom, istnieje za to relacja w do datku atom tworzy relacja jądra atomu z elektronami, jądro atomu jak i elektrony tworzą mniejsze cząsteczki elementarne, które są w relacji ze sobą, nukleony w jądrze także nie istnieją same jako obiekty ale są relacją mniejszych cząsteczek elementarnych i tak to się ciągnie w mikro jak i makro skale, a my jako ludzie jesteśmy gdzieś po między na skali nieskończoności.
Świadomość nie jest także informacją, ani programem, jest po prostu kimś kim jesteśmy naprawdę, jedynym dowodem na fakt istnienia świadomości jesteśmy my sami, inaczej mówiąc jedynym dowodem istnienia nas samych jesteśmy my sami :)

Dlatego jesteśmy czymś (albo stosowniej kimś) więcej niż energią próżni, ponieważ fundamentalnie operujemy na innej wartości niż prawa wszechświata, tą wartość można nazwać doświadczaniem istnienia i nie da się tego zbudować z energii, czy materii ponieważ jest to dla nich nieuchwytne, jest to coś bardziej subtelnego.
Ilość wymiarów także sprowadza się do jednego nieskończonego, pozbawionego formy JA.

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2010, 16:51 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Andromedan - fizyka w szkole to głównie Newtonowski materializm, a kwantówki albo nie ma w ogóle, albo można ją tylko liznąć - może to taki bunt przeciwko niepotrzebnej wiedzy, bo w głębi czujesz, że klasyczna fizyka traci z każdą chwilą na wartości ;)

Co do tworzenia cosiów, które się potem na nas karmią odpowiednią energią, nakłaniając nas do tworzenia jej - np przez negatywne myślenie - to tyczy się to każdego myślokształtu, a czym więcej podobnych, tym zbijają się w większą kupkę i są silniejsze i łatwiej na nas oddziałują. Jednak wciąż są to tylko nasze dzieci ;)

Artykuł bardzo ważny dla ludzi zajmujących się spiskami - już wiesz co się na prawdę dzieje na świecie i co z tym zrobisz? Pisałem już o tym, ale się powtórzę, bo jest to wg mnie podstawowa sprawa:
Jeśli te wszystkie informacje wywołują w tobie tylko strach, to równie dobrze mógłbyś o nich nie wiedzieć - nic by to nie zmieniło w twoim życiu, a może by ta niewiedza wyszła na dobre i tobie i innym - nie zasilałbyś sił, które te wszystkie rzeczy tworzą. Jeśli rozumiesz po co są te informacje i nie chcesz dalej dawać sobą manipulować i zasilać swoim strachem mhrocznych sił ;) zacznij pracować nad sobą - wprowadzaj radość i miłość do swojego najbliższego otoczenia, obserwuj siebie i nie bój się strachu, który pojawia się jeszcze w tobie, ale też nie poddawaj mu się - wiesz, że strach, to nie ty, wiesz, że nie masz powodu się bać, bo cokolwiek się stanie, to tylko przejażdżka ;) wiesz już, że możesz wziąć swoje życie w swoje ręce i - póki nie działasz dla egoistycznych pobudek i nie naruszasz wolności innych ludzi - możesz zmienić otaczający ciebie świat - to najbliższe otoczenie wpływa na całość obrazu - nie musisz zmieniać całego świata, a tym bardziej nie musisz zmieniać innych ludzi, bo zmiana w tobie sama się będzie rozprzestrzeniała na innych - oni po prostu zobaczą, że mają wybór, podobnie jak ty i mogą sami zmienić swoje życie i to zrobią. Nie dzisiaj, nie jutro, może dopiero, kiedy zdołasz swoim życiem pokazać, co z twojego podejścia wynika i jak to działa, ale to wszystko idzie do przodu i coraz więcej ludzi widzi o co chodzi :) Zmieniajmy swój własny świat, bądźmy zmianą której oczekujemy, a reszta świata pójdzie za nami i zmieni sama siebie :spoko:

PS: zapomniałem zapytać - czym różni się litość od współczucia?

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2010, 18:39 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Ale panowie, wyraźnie mówię, że fizyka kwantowa, to były 2, czy 3 proste definicje. Ja mówię o styknięciu się z samą nazwą fizyka kwantowa. Dlaczego ? Śpiąc na lekcjach, albo nie bywając na nich zwyczajnie nie wiedziałem że jest taki twór. Wiedziałem o fizyce newtonowskiej. Ten nauczyciel u którego zdawałem był zażartym typem, fizyka to jego świat. A nawet jak nie było czegoś w programie który miał realizować o fizyce kwantowej, to pytania które dostałem były poza programowe. Dlaczego ? Nie wiem, nie znałem intencji nauczyciela fizyki. Ale myślę że to z powodu tego, że że olałem fizykę newtonowską która przedstawiał na lekcjach. Czy chciał zrobić po złości, czy taki psikus zastosować, w stylu eksperymentu ? Nie wiem.
Przeczytałem książkę o zbiegach okoliczności Deepaka Chopry i przekładając to na zdarzenia w moim życiu - tak rozumiem ten przypadek który opisuję. Widocznie tak miało być.
Wygląda na to że mój całkowity brak zainteresowania lekcjami fizyki nie był przypadkowy.
Co do artykułu radoslawa... to tylko cząstka wiedzy którą lubię nasiąkąć, ale fajnie uogólniona.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 kwie 2010, 15:16 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
Hej przetłumaczyłam artykuł ze strony Toma Kenyona (http://tomkenyon.com/earths-magnetic-field)
o polu magnetycznym Ziemi. Polecam

Cytuj:

Pole Magnetyczne Ziemi

Pozwólcie nam pokazać sobie obraz obecnej sytuacji Waszej Planety, jak my to widzimy.
Pole magnetyczne Ziemi zostało włączone w perturbacji morfowania (płynnej zmiany). Odbywa się to pomiędzy wymiarami, a jego efektem na Ziemię będą przyrostowe fale w amplitudzie lub sile pola magnetycznego. Morfowanie pola magnetycznego jest jak fala, która szybko wzrasta i opada, a jej oscylacje są malutkie, ale znaczne. Ma to bardzo dziwny efekt na ludzką świadomość, szczególnie w sensie biologicznego doświadczenia. Wielu ludzi doświadcza zwiększonego poczucia wyczerpania i zmęczenia (jak wspominaliśmy wcześniej, to symptomy spowodowane ruchami energii z głębokich przestrzeni podczas jak przechodzą przez Waszą galaktykę i system słoneczny)

Ale to perturbacja innego rodzaju. Jest spowodowana samym polem magnetycznym, które odpowiada na te głębokie energie z przestrzeni. To odpowiedź samego płynnego rdzenia Ziemi, której pole magnetyczne ma „konwersację” z kosmosem, jeśli chcieliście o tym myśleć w takiej metaforze. Teraz, Wasza nauka nie widzi rzeczy w taki sposób, ale z naszej perspektywy pole magnetyczne Ziemi odbywa teraz konwersację z tymi kosmicznymi gośćmi, energiami z głębokiej przestrzeni, które są naturalnie katalizatorami duchowej ewolucji.
Kolejnym zestawem symptomów bezpośrednio powiązanych z perturbacjami Waszego pola magnetycznego są znaczące zmiany w tym jak działa Wasza krótka pamięć – ponieważ pamięć jest funkcją magnetyzmu waszego własnego systemu nerwowego i tego Ziemi.

Wasz mózg przetwarza informacje poprzez minutę pola grawitacyjnego i niegrawitacyjnego, swojej własnej struktury i jest pod wpływem bezpośrednich fluktuacji ziemskiego pola magnetycznego. Więc możesz się spodziewać większej ilości anomalii w działaniach swojej krótkiej pamięci. Możesz nagle w środku zdania przestać mówić lub zacząć mieszać słowa.

Czasami jest to oznaka złego funkcjonowania mózgu, ale będzie to dotyczyć wielu ludzi. Eskalacja „usterek” ludzkiej krótkiej pamięci doprowadzi ludzkość do nowatorskiej sytuacji. Ta sytuacja jest okazją lub przekleństwem, w zależności od tego jak to rozpracujecie.

Jest to okazja aby spojrzeć poprzez mentalny matrix swojej własnej kreacji. Mamy na myśli to, że kiedy Twój umysł nie może kontynuować swojej własnej historyjki, masz okazję spojrzeć na rzeczywistość poza kurtyny percepcji. To wy stworzyliście kurtyny, i zrobiliście to po to, aby oddzielić się od rzeczy, których nie życzycie sobie widzieć lub doświadczać bezpośrednio, lub czego inni nie chcą, abyście widzieli i doświadczali. Odnosimy to do niewidzialnych manipulatorów waszej grupowej rzeczywistości – tych, którzy trzymają królewskie berło w ekonomii i polityce. Jak wcześniej mówiliśmy, na Waszej planecie są siły, które aktywnie stawiają opór impulsowi duchowej ewolucji. Są zablokowani w kontynuowaniu swoich kłamstw poprzez sprzeniewierzenie informacji aby wami kontrolować. Ich praca staje się coraz cięższa.

Ich praca staje się cięższa, ponieważ perturbacje pola magnetycznego tworzą luki w mentalnej kreacji rzeczywistości projektowanej przez ludzki umysł. Oni – ci, którzy chcą was kontrolować i wami manipulować – mają do dyspozycji ogromne siły i z nich korzystają. Ale nie mogą kontrolować pola magnetycznego Ziemi! I powinniście być za to wdzięczni.

Impuls, który wpływa na pole magnetyczne Ziemi przybiega z daleka, spoza obszaru ich kontroli. Przewidujemy, wg naszego rozumienia hiper-wymiarowej fizyki, że perturbacje Waszego pola magnetycznego będą się zwiększać w ciągu kilku następnych lat. Ci z Was, którzy są energetycznie wrażliwi, czują teraz to bardzo intensywnie, ale podejrzewamy, że w ciągu następnych dwóch, trzech lat ludzie będą doświadczać tego wpływu świadomie, nawet jeśli nie będą wiedzieli dlaczego. Mamy kilka wskazówek jak radzić sobie z ta sytuacją.
Nasza pierwsza sugestia jest najprostsza. Chodzi o zrozumienie twojego połączenia z samym rdzeniem Ziemi. Jako energetyczna istota, oprócz swego ciała i krwi, możesz tworzyć świadomy energetyczny związek z rdzeniem Ziemi.

To zrozumienie, lub zorientowanie się w tym, że jesteś wciągnięty i otoczony polem magnetycznym ziemi. Przez wejście w mentalny rezonans z rdzeniem Ziemi (generatorem pola magnetycznego Ziemi), stajesz się bardziej ustabilizowany energetycznie. Ziemia, jako świadoma istota, może odkryć się przed Tobą w tai sposób, który ciężko opisać, ponieważ Wasza kultura nie ma na to słów. A Wy byliście tak zmanipulowani i kontrolowani, aby nie mieć świadomości tego, bo mogłoby to być Wasza największą siłą.

Poprzez wejście w rezonans z rdzeniem Ziemi stajecie się bardziej świadomi Ziemi jako żyjącej świadomej istoty. Poprzez to połączenie otrzymujesz energetyczną trwałość – nawet w środku powiększającego się na Ziemi chaosu.

Ciekawą rzeczą jest, że kiedy przywołujesz się do tego czucia, ciężej tobą kontrolować, manipulować tym siłom, które kontrolują strumień ludzkości poprzez dezinormację, manipulację I kontrolę umysłów. Innymi słowy, tworząc bezpośredni świadomy związek z rdzeniem Ziemi, omijasz wiele wpływów tego, co nazywamy zabijającą życie technologią.

Jeżeli chcecie zrobić coś więcej niż wejście w mentalny rezonans z rdzeniem Ziemi, sugerujemy używanie Waszej tuby panicznej, subtelnego kanału energetycznego, który biegnie od miejsca ponad Twoją głową, przez środek ciała, aż do Ziemi. Ta tuba, ten kanał, może być przedłużony aż do samego rdzenia Ziemi oraz głęboko w przestrzeń kosmiczną. W tej metodzie nie będziemy pracować z wydłużaniem kanału w przestrzeń kosmiczną, tylko będziemy łączyć się z rdzeniem Ziemi.

Jednak zasadniczą rzeczą nie jest wysyłanie kanału w ziemię. Najważniejszą rzeczą jest zrozumienie, że jesteśmy w rezonansie z rdzeniem Ziemi po prostu dzięki WIEDZY o tym. Doda nam to poczucia stabilizacji nawet w środku wielkiego chaosu. Obudzi twoje zmysły. Weźmie Cię do większego związku z Ziemią. I musimy ostrzec Cię, że sprawi to, że się odhipnotyzujesz i będziesz mniej podatny na kontrolę. Będziesz widzieć kłamstwa jak na dłoni!

Druga sugestia dotyczy rozszerzania swojej relacji z rdzeniem Galaktyki. Zasadniczo, zrozum, że możesz rezonować z rdzeniem Galaktyki Drogi Mlecznej, która jest czarną dziurą, i w podobny sposób jak w rezonansie z rdzeniem Ziemi, da Ci to stabilność w relacji z Galaktyką.

Jeżeli jesteś do tego zdolny, to nawet samo przeczytanie tego, aktywuje w tobie świadomość jak to robić. Nie jest to skomplikowana sprawa. To dość proste, ale wymaga zrozumienia że część ciebie nie jest ograniczona czasem i przestrzenią twojego fizycznego ciała. Wymaga zrozumienia, że świadomość może rozciągać się natychmiastowo, gdziekolwiek w czasie i przestrzeni i dzięki rozszerzeniu twojej świadomości do rdzenia Galaktyki, jesteś w stabilnym z nią związku.

Idealnie jest być jednocześnie w związku z rdzeniem Ziemi i rdzeniem Galaktyki.
Będziesz wtedy w stanie jechać na falach energii z głębokich przestrzeni na wyższym stopniu wtajemniczenia ;).

Lecz ponownie, ostrzegamy Cię, że sprawi to, że będziesz mniej podatny na kontrolę, cięższy do zahipnotyzowania, i możesz miec to dziwne uczucie bycia wybudzonym podczas gdy inni ciągle śpią. Co zrobisz z tą świadomością, jest oczywiście Twoim wyborem i twoją odpowiedzialnością.

Hathorowie, 24 marca, 2008


miłego czytania :)

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 kwie 2010, 16:54 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
niezły artykuł zapodałeś Radosław. Na razie jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to przykład z zamrażniem wody:
Cytuj:
Nie zmienia to wszystko jednak pewnego podstawowego faktu - kształt ten tworzą niezliczone ilości pojedynczych cząsteczek wody, które zmusiłeś do tego, aby zbliżyły się do siebie, aby nie pozostawały w dotychczasowym rozproszeniu. Ty zagęściłeś te krople tak bardzo, że stworzyły widoczną, zestaloną (ale jednak ciągle dziurawą!) materię.


Zbliżenie cząsteczek wody w wyniku jej zamarzania powinno zmniejszyć jej objętość, a tymczasem jest zupełnie odwrotnie: objętość zamarzającej wody się zwiększa. Wystarczy wstawić pełną butelkę wody do zamrażarki, aby się o tym przekonać( jak zamarznięta woda rozsadzi butelkę). Tak więc woda jest tu nietrafnym przykładem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group