Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 28 mar 2020, 23:58

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 247 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna
Autor Wiadomość
Post: 10 sty 2011, 20:31 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
@KrukWiem, że nie jest ferromagnetykiem :)
To tylko taki przykład był, bo Ziemi i Słońca do rączek wziąść nie można...
Chodziło mi o to, że jedno ciało posiadające pole magnetyczne poprzez oddziaływanie z polem magnetycznym
drugiego ciała może spowodować, że to drugie zrobi "myk".
Tym drugim może być jądro Ziemii i poprzez siły tarcia jądro->płaszcz->skorupa może wpłynąć na ruch skorupy.

_________________
Nie kim, a Czym jestem i co tu i Tam robię? ...reszta jest prosta :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 10 sty 2011, 20:31 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 10 sty 2011, 21:38 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Awar,trochę sobie poczytałem w międzyczasie w wikipedii aby przypomnieć sobie coś o jądrze ziemi http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%85dro_Ziemi i muszę ciebie zmartwić - jądro ziemi - to wewnętrzne wiruje z prawie taką sama prędkościa obrotową jak skorupa i płaszcz. Pole magnetyczne ziemi nie jest efektem ruchu jądra wewnętrznego ale ruchów konwekcyjnych płynnego jądra zewnętrznego. W związku z tym sprawa zaniku pola magnetycznego ziemi i przebiegunowania staje się bardzo zależna od aktywności słońca pewnie jeszcze wielu innych czynników i w przebiegunowaniu nie ma niczego niezwykłego.

Natomiast sprawa obrócenia ziemi wedle twojego pomysłu to już ewidentny przykład tego jak to można ulec magii starym przepowiedniom -wtedy nawet podstawowe prawa fizyki idą do kosza - bo przecież tak napisano. A gdzie poczucie sensu ? Gdzie zdrowy rozsądek? Gdybyś tak popatrzył uważnie własnymi oczami na świat, zobaczyłbyś że prawdziwe cuda dzieją się właśnie za sprawą podstawowych praw fizyki a nie przeciwko nim.
Ale gdybyśmy tak chcieli zastosować twój pomysł w praktyce i za sprawą oddziaływań magnetycznych wywrócić do góry nogami jądro ziemi, to po pierwsze mamy układ zamknięty dwóch przeciwstawnych momentów - moment obrotowy jądra i moment obrotowy skorupy i płaszcza - to jak ci się wydaje - który przeważy? :cooo?:
A zresztą temperatura jądra wewn. wynosi około 4000-5000 stopni i pomimo tego że jest zbudowane z żelaza niklu czyli samych ferromagnetyków - nie wytwarza pola magnetycznego więc odpada wariant z jego obróceniem za sprawą oddziaływania z jonosferą.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2011, 22:26 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Kruk pisze:
Redmuluc, ja podzielam wątpliwości Marco895 co do prawdopodobieństwa nagłego przeskoczenia Ziemi na spin odwrotny do obecnego. Dlaczego? Odpowiedź wynika z zasady zachowania momentu pędu - na tej zasadzie opiera się działanie żyroskopu i jazda na rowerze. Po prostu, aby odchylić oś wirującego ciała, należy przyłożyć znaczną siłę. Skąd taka siła miałaby się wziąć? Co innego - jądro ziemi - wirujące pod wpływem tarcia z płaszczem ziemi - jego ruch wirowy może zanikać i ponawiać się znowu a w trakcie "spoczynku" nawet "niewielkie" siły mogą spowodować jego zmianę położenia i tym samym przebiegunowanie.

Racja, jeśli rozpatrywać problem z poziomu klasycznej fizyki (mechaniki newtonowskiej).
Nigdzie w "pobliżu" nie widać wystarczająco wielkiej i zarazem precyzyjnej siły, aby była w stanie zmienić "spin" ziemi.

Ale nie zapominajmy o jednym, nasza wiedza a w szczególności ta akademicka jest daleka od pełni zrozumienia praw rządzących rzeczywistością, więc nie nadaje się do wykluczania czegokolwiek.
Tak zastosowana przybiera bardzo groteskowe formy - brzytwa ockhama :mrgreen:

To że nie potrafimy sobie czegoś wyobrazić i nigdy tego nie doświadczyliśmy, o niczym nie świadczy.
Nawet nie można stwierdzić, że jest to mało prawdopodobne Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2011, 23:02 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
Kruk pisze:
Awar,trochę sobie poczytałem w międzyczasie w wikipedii aby przypomnieć sobie coś o jądrze ziemi http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%85dro_Ziemi i muszę ciebie zmartwić - jądro ziemi - to wewnętrzne wiruje z prawie taką sama prędkościa obrotową jak skorupa i płaszcz. Pole magnetyczne ziemi nie jest efektem ruchu jądra wewnętrznego ale ruchów konwekcyjnych płynnego jądra zewnętrznego. W związku z tym sprawa zaniku pola magnetycznego ziemi i przebiegunowania staje się bardzo zależna od aktywności słońca pewnie jeszcze wielu innych czynników i w przebiegunowaniu nie ma niczego niezwykłego.


Zgadzam się, z zastrzeżeniem, że nie musi zaniknąć pole magnetyczne. Bieguny mogą się zamienic miejscami poprzez przesunięcie.

Kruk pisze:
...więc odpada wariant z jego obróceniem za sprawą oddziaływania z jonosferą.


Przecież tego nie powiedziałem. :)

Drogi Kruku, odnoszę wrażenie, że nie do końca się nawzajem rozumiemy :)
Być może jest to moja wina, bo nie umiem tłumaczyć zbyt jasno.
Poza tym:
xpio pisze:
Ale nie zapominajmy o jednym, nasza wiedza a w szczególności ta akademicka jest daleka od pełni zrozumienia praw rządzących rzeczywistością, więc nie nadaje się do wykluczania czegokolwiek.
Tak zastosowana przybiera bardzo groteskowe formy - brzytwa ockhama :mrgreen:

To że nie potrafimy sobie czegoś wyobrazić i nigdy tego nie doświadczyliśmy, o niczym nie świadczy.
Nawet nie można stwierdzić, że jest to mało prawdopodobne Mruga

Dlatego ja sobie odpuszczam :)

_________________
Nie kim, a Czym jestem i co tu i Tam robię? ...reszta jest prosta :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2011, 0:48 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Awar,

Współczesna nauka, na podstawie dość wiarygodnych badań określiła źródło ziemskiego pola magnetycznego w konwekcyjnych ruchach płynnego, zewnętrznego jądra. Nie można płynącej cieczy "przesunąć" lub odwrócić "przez przesunięcie" jak piszesz, bez jego zatrzymania. To zatrzymanie i zmiana kierunku płynięcia (i zarazem przebiegunowanie magnetyczne Ziemi) jest możliwa poprzez oddziaływanie dwóch pól magnetycznych - ziemskiego jądra i ziemskiej jonosfery, która jest wynikiem oddziaływania na ziemię wiatru słonecznego - tak zrozumiałem twój wywód, bo o ile mi wiadomo pole magnetyczne słońca z racji odległości - nie posiada żadnego wpływu na ziemskie pole magnetyczne i tylko poprzez wiatr słoneczny słońce oddziałuje na ziemskie pole magnetyczne.

Xpio, twój wywód wydał mi się troszeczkę naciągany więc sięgnąłem do wikipedii aby dowiedzieć się u źródła o "brzytwie okhama" Piszą tam że
Cytuj:
Zgodnie z tym ujęciem, nie należy wprowadzać nowych pojęć i założeń, jeśli nie ma się ku temu mocnych podstaw, a najprostsze rozwiązania teoretyczne, przyjmujące najmniejsza liczbę założeń, uważane są za najlepsze.

W tym świetle cytowanie przez ciebie argumenty określam jako bełkot bez sensu. Poza tym musze wytknąc tobie, że jakkolwiek sprawy związane z np unifikacja pola, grawitacja albo sprawy chaosu w fizyce i matematyce można traktować jako grzędę, na której nie wiadomo co wyrośnie, tak fizyka klasyczna a zwłaszcza mechanika ciał stałych została w pełni zrozumiała i szukanie tutaj nieprawdopodobnych i cudownych wyjątków - szczególnie dobrze oddaje klimat scholastyki przeciwko której brzytwa okhama została po raz pierwszy uzyta.

Pozwolę sobie w tym miejscu na krótką refleksję.
Ja wiem i czuję to samo co większość piszących na forum - mam już po dziurki w nosie tego systemu w którym żyję i chciałbym aby taki stan rzeczy zmienił się jak najprędzej. Pewną nadzieję na zmianę niosą te wszystkie przepowiednie, które mówią o pozytywnej przemianie ludzkości w najbliższym czasie. Mówią też o znakach, które tej zmianie będą towarzyszyć. Taką naturalną reakcja umysłu jest wypatrywanie znaków aby poczuć że to już, że czasy ucisku kończą się i że nareszcie nadszedł czas aby zacząć żyć. Jednak w tym wypatrywaniu znaków ja widzę głównego hamulcowego zmian. Obserwuję proces zmiany we mnie - widzę kiedy przyspiesza a kiedy zamiera - dostrzegam, że odcięcie się od szumu medialnego i wyciszenie ekscytacji znakami czasu, skupienie na procesach wewnętrznych, na moich relacjach z najbliższymi pozwala otwierać się na miłość - przynosi upragnioną i wyczekiwaną zmianę -w moim sercu - bo tylko o taka zmianą chodzi - o zmianę w sercu każdego człowieka.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2011, 11:40 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
"Akceptacja bramą miłości"
Akceptuję, że inni mogą inaczej postrzegać rzeczywistość i doświadczać jej posługując się zmysłami, których ja nie rozumiem i nie posiadam rozwiniętych.
Akceptuję, że są ludzie, którzy są przekonani, iż współczesna nauka nie ma zielonego pojęcia o tym, jak naprawdę skonstruowany jest wszechświat, w tym żywa istota Gaja, na której wydaje nam się dominować.....
Akceptuję, że mogę się mylić.....
Patrzę z otwartym sercem i otwartym umysłem na to, co dzieje się dookoła i pozostaję otwarty na wszelkie możliwe, nawet zaskakujące możliwości interpretacji tego, co nazywam realem.
:słonko:

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2011, 12:43 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
Indi zgadzam się z tobą :tak:
Nauka nadal wiele rzeczy nie opisała i nie wiadomo do końca jak to będzie wyglądać, a w przyrodzie już nie raz rzeczy niemożliwe stawały się możliwymi, dlatego nie powinniśmy negować niczego. Naukowcy zgodnie uznają - że nie posiadają takiej wiedzy,która będzie pozwalała na stwierdzenie co nastąpi - to jedna wielka niewiadoma - jak zmiany biegunów magnetycznych będą wpływały na ludzi, zwierzęta i przyrodę. Można obserwować jedynie to co się obecnie dzieje i będzie się działo.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2011, 14:06 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Indi pisze:
"Akceptacja bramą miłości"
Akceptuję, że inni mogą inaczej postrzegać rzeczywistość i doświadczać jej posługując się zmysłami, których ja nie rozumiem i nie posiadam rozwiniętych.
Akceptuję, że są ludzie, którzy są przekonani, iż współczesna nauka nie ma zielonego pojęcia o tym, jak naprawdę skonstruowany jest wszechświat, w tym żywa istota Gaja, na której wydaje nam się dominować.....
Akceptuję, że mogę się mylić.....
Patrzę z otwartym sercem i otwartym umysłem na to, co dzieje się dookoła i pozostaję otwarty na wszelkie możliwe, nawet zaskakujące możliwości interpretacji tego, co nazywam realem.
:słonko:


Indi, prawdopodobnie twoja akceptacja działa zbyt szybko i akceptuje wszystko jak leci, bez wnikania w istotę rzeczy. Czasami opór i sprzeciw jest przydatny - zwłaszcza kiedy wypływa naturalnie z podświadomości. Kiedy coś we mnie staje okoniem, nie neguję mojego oporu ale działam zgodnie z nim. Robiąc tak, mam okazję przyjrzeć się dokładniej temu czemu się opieram, własnym emocjom i myślom. Poznaję siebie i otoczenie. Staram się działać zgodnie z własną naturą i chciałbym aby wszyscy działali w taki sposób - nie wyłączając Ziemi. Czy naturą Ziemi jest m.in. fikanie koziołków na orbicie wokół słońca? Czy, gdyby takie zachowanie ciał niebieskich było w kosmosie naturalne, moglibyśmy obliczać z wielką precyzją zachowanie planet? Czy oczekiwanie że ziemia zrobi salto w imię (w sumie to nawet nie mam pojęcia czemu taki fik miałby służyć) to nie jest nadmierny i nieuzasadniony entuzjazm co do skali fajerwerków 2012 roku? I to fajerwerków takich do oglądania i przeżywania jak w kinie - bez wpływu na nasze postrzeganie samych siebie i otoczenia. No tutaj może zagalopowałem sie trochę, bo rzeczywiście, gdyby coś takiego się zdarzyło, ludzie rzeczywiście poczuliby że coś się zmienia istotnego. Ale czym podbudowane byłoby takie uczucie? Czyż nie byłby to zwyczajny strach? Sam czuję w sobie że to jest czas zmiany - ale zmiany polegającej na odrzuceniu lęku. Zmiany polegającej na akceptacji tego jak jest - teraz. Jeżeli Ziemia przeskoczy sama siebie - zaakceptuję to, ale teraz mam ważniejsze sprawy od wyglądania zwiastunów takiego zdarzenia. Nie potrzebuję takiej motywacji do pracy nad sobą. A napisałem co napisałem, bo widzę że takie ekscytowanie się tym co być może nastąpi (choć doświadczenie pokazuje że nie ma na to szans), odciąga uwagę od tego co ważne, co dzieje się w moim wnętrzu. Potraktuj to jako mój mały wkład w nadchodzącą przemianę 2012 roku :hejka:

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2011, 15:31 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 12:24
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Świat obiegła wiadomość o tysiącach martwych ptaków i śniętych ryb w różnych zakątkach Ziemi. Jedni uważają, że to zbieg okoliczności, a dla innych znak nadchodzącej apokalipsy, a dokładniej zamiany biegunów.

http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/107838,spadaja-ptaki-zmieniaja-sie-bieguny

_________________
Cognoscetis veritatem, et veritas liberabit vos



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2011, 17:36 
a ja jestem w milion % pewny ze nic strasznego to nie będzie nie wiem czego się tu bać i tak każdego czeka śmierć tak czy siak i nikt nie zmieni tego co kosmos ma dla nas do zaoferowania tak samo mogła by teraz spadać na ziemie 50km asteroida lub słonce wybuchnąć lub wpaść teraz możemy pod samochód ja już widzę idiotów którzy w dzień 22 grudnia 2012r. popełniają samobójstwa, jeśli coś się stanie to nie wiem kto ma zamiar ominąć film SF na realu ^^ ja sobie jeszcze pizzze zrobię i siądę na krzesełku na dachu i będę oglądać fajerwerki.

tez możemy się wszyscy spotkać 22 grudnia na seansik 2012r. i sie cos jeszcze zajara jakieś ziółka ^^ (ale bym mial filmy lol)



Na górę
   
 
 
Post: 11 sty 2011, 18:59 
Oczywiście !! Ja od zawsze wiedziałem że w moim życiu stanie się coś wielkiego i wtedy co od zawsze wiedziałem w czasie takiego okresu ładnie na polance będę w spokoju czekając palił sobie zioło :) Dodatkowo zawsze chciałem spędzić ten czas w gronie przyjaciół więc ja już rezeerwuje miejsce na spotkanie w ramach wspólnego przejścia :)



Na górę
   
 
 
Post: 11 sty 2011, 20:04 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 wrz 2010, 16:36
Posty: 183
nie wiem czy zdajecie sobie sprawe z tego , ze jesli nie palicie czegos co sami hodujecie w doniczce to palicie ziolo modyfikowane genetycznie + co czym jest zakwaszane co naprawde NIE JEST dobrym pomyslem , ten czas zaklada bycie w 100% " czystym " ( czyli nie przyjmowanie zadnych trucizn takich jak alkohol , substancji stworzonych lub zmodyfikowanych przez czlowieka etc ) i jest to jedyna opcja kiedy jednostka wie gdzie sie konczy a gdzie zaczyna. w kazdej innej sytuacji jestescie po prostu zagubieni i nie macie kontroli nad wlasna swiadomoscia.
swoja droga fundujac swoim plucom komore gazowa automatycznie zgadzacie sie na zycie w komorze gazowej w formie chemtrailsow na niebie.

_________________
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2011, 20:12 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2009, 1:04
Posty: 259
Ave prorok Sundancer i jego nieomylne slowa!

( :lol: )

_________________
W krainie umysłu to,co uważa się za prawdę,jest nią lub staje się prawdą w granicach wyznaczonych przez doświadczenie.
Granice te są z kolei następnymi przekonaniami, które należy przekroczyć.
W krainie umysłu nie ma granic.

- John C.Lilly

Brama Oświecenia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2011, 20:19 
Przypuśćmy, że zmiana biegunów nastąpi - pewnik. Zróbmy drugie założenie: ustaliliśmy już, że dojdzie do potężnych zjawisk atmosferycznych, tektonicznych itp. I co z tej wiedzy wynika ? Co dalej ? Czy umiesz temu przeciwdziałać ? Czy umiesz się zabezpieczyć ? Wreszcie czy chcesz temu przeciwdziałać i jak chcesz tego dokonać ? Czy chcesz się zabezpieczyć i na czym to będzie przygotowanie polegać ? Chcesz ostrzec innych i jak ? Czy czujesz potrzebę by cokolwiek zrobić gdy już wiesz, że to nastąpi ( przy założeniu, że to pewnik ) ?

Co jeśli nie nastąpi kompletnie nic ? Co jeśli zjawiska będą łagodne i pozwolą spokojnie przeczekać z pyszną pizzą z mozarellą w dłoni na dachu gdy dookoła będzie trochę wiało a el-Presidente wygłosi orędzie ? Co jeśli jednak będzie katastrofalna zamiana biegunów ? A co jeśli dorzucimy do tego jeszcze inwazję obcych, Nibiru albo asteroidę wielkości Australii uderzającą w Arabię ? Do tego niech dojdzie megapandemia wirusa co zamienia luzkie ciało w zielonkawy śluz w 5 minut. Mało ! I wojna światowa z użyciem broni termonuklearnej, konwencjonalnej, ABC i lasery. Wciąż mało ! Ci ludzie z cudowną odpornością na nowego superwirusa AH6N66 zamienią się w zombie gdyż ich mózgi usmażone zostaną strumieniem photonów z centrum galaktyki. I jeszcze do tego wszystkie demony w szeregu z bytami astralnymi i duchami zmarłych przyjdą wtrącić swoje 3 grosze. Groteskowa wizja, czyż nie ?

Nie robię sobie kpin, ale zadaję pytania, które mnie wcale nie nurtują tylko unaoczniają jakie znaczenie ma taka wiedza. Co jeśli dowiem się za 2 tygodnie, a niech tam - teraz, że jedna z powyższych wersji pewnie będzie miała miejsce, może kilka z nich równocześnie ? Jak to wpłynie na moje życie, postrzeganie teraz ? Co ta wiedza zmieni ?

Część wpadnie w panikę, rozpacz czy załamanie - tu raczej aluzja do części społeczeństwa spoza kręgów "wtajemniczonych". Część wskoczy w hulaszczy tryb życia i w myśl filozofii "bawmy się póki jeszcze można" zacznie bzykać się i pić wino aż do utraty przytomności. Mędrzec usiądzie i z uśmiechem zacznie uspokajać dobrym słowem gdy głupiec zacznie wykrzykiwać pianę z ust trzymając dowolne święte pismo w dłoni - bójcie się ! Błagajcie go o przebaczenie ! Pytanie najważniejsze : Co ty zrobisz gdy nastąpi ten dzień a może tydzień, a może miesiąc, a może kolejny rok, który tuż tuż, a może to już trwa i tylko nasila się, co zrobisz ? I co ważniejsze co z tą wiedzą zrobisz TERAZ ?

Wielu już widzę jak złapie głęboki oddech zachwytu nad swoim entuzjazmem by lecieć w świat i ostrzegać ! pouczać ! przekonywać ! nauczać ! Inni wezmą normalny oddech i zaczną zadawać kolejne pytania. Spojrzą na żonę, dziecko, brata czy pupila lub swój wyciąg bankowy albo kolekcję znaczków pocztowych - co tam komu najbliższe sercu. Pytania zostaną, inne znikną wraz z potrzebą ich zadawania. Wiedza zostanie albo straci na znaczeniu jak kto ją sobie uwidzi.

Czy będzie miał miejsce najgorszy z możliwych scenariuszy, czy nie stanie się kompletnie nic - co zrobisz ze swoim życiem teraz i jak zaczniesz je żyć teraz ? Czy wiedza o nieuchronności przebiegunowania jest ci niezbędna ? A jak się dowiesz w końcu to co ?

A życie odbywa się tylko w tej chwili...

_________________________________________________________________________________________

P.S. A z tym ziołem to bywa nawet ciekawiej - teraz zamawiają syntetyczne pochodne kanabionoidów i "rasują" najtańszą konopkę tym co nazywamy dopalaczami.

Taniej, wydajniej i dla dostawcy i dla dealera.
Ale nieważne jak, ważne że "sponiewiera".



Na górę
   
 
 
Post: 11 sty 2011, 22:37 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 10 lis 2010, 19:50
Posty: 84
Stalker pisze:


Czy będzie miał miejsce najgorszy z możliwych scenariuszy, czy nie stanie się kompletnie nic - co zrobisz ze swoim życiem teraz i jak zaczniesz je żyć teraz ? Czy wiedza o nieuchronności przebiegunowania jest ci niezbędna ? A jak się dowiesz w końcu to co ?

A życie odbywa się tylko w tej chwili...


scenariusz jaki będzie taki będzie....człowiek swój scenariusz ma pewny, zawsze umrze. To jak traktuje tą wiedzę, zależy od niego samego.
Teraz, nie da się ZACZĄĆ...
"A życie odbywa się tylko w tej chwili.."... w rzeczy samej, technicznie tak, praktycznie, niemal każdy żyje przeszłością.
Co robić kiedy przyjdzie "ten" czas ...?... obserwować....a dla energicznych polecam zajęcia z survivalu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2011, 23:06 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Kruk pisze:
W tym świetle cytowanie przez ciebie argumenty określam jako bełkot bez sensu. Poza tym musze wytknąc tobie, że jakkolwiek sprawy związane z np unifikacja pola, grawitacja albo sprawy chaosu w fizyce i matematyce można traktować jako grzędę, na której nie wiadomo co wyrośnie, tak fizyka klasyczna a zwłaszcza mechanika ciał stałych została w pełni zrozumiała i szukanie tutaj nieprawdopodobnych i cudownych wyjątków - szczególnie dobrze oddaje klimat scholastyki przeciwko której brzytwa okhama została po raz pierwszy uzyta.

"bełkot" ok niech ci będzie Mruga
Zważ na jedno mój "wywód", nie miał i nie ma charakteru rozprawy naukowej.
Ja podważam skuteczność tego narzędzia i to w całej swej pozornej okazałości sięgającej starożytnej grecji.
Branie na dogmat, że jest to jedynie słuszna metoda poznawcza, jest manipulacją może nie tak starą jak religie, ale na dzień dzisiejszy lepiej działającą.
Ale wróćmy do naszych "bzdur" (nie żebym się obraził o to słowo, przeciwnie ułatwiło mi to zrozumienie twego sposobu rozumowania - więc OK Mruga )

1.Poziom wiedzy "naukowej" odnośnie otaczającej nas rzeczywistości, jest w przeważającej mierze nie kompletny.

2.Nieświadomość praw rządzących światem, nie jest jednoznaczna z ich nie istnieniem i brakiem wpływu na nasze życie.

Powyższe twierdzenia uważasz z bzdurne - ciekawe, naprawdę.

Tzw. nauka buduje w okół nas "bańkę" rzekomo wiedzy, ale tak naprawdę jest ona oparta na przesądach, przekonaniach i pełna ludzkiej ułomności.
Co prawda zgrabnie funkcjonuje w granicach wyznaczonych przez samą siebie, wtedy "brzytwa" nawet działa, ale pamiętajmy o jednym każde narzędzie ma swe ograniczenia.

Nie zostało zbadane, brak przesłanek - dowodów więc nie istnieje, to jedna z bardziej zabójczych sub procedur.
Takie np: GMO naukowcy badali, analizowali wszelkie możliwości, dalej badali ... badali ... i nie wykryli żadnych czynników ryzyka - więc GMO jest bezpieczne.
Ja wiem korupcja itd. ale w wielu kręgach taka metodologia jest przyjmowana za dobą monetę, mimo doświadczeń DDT i podobnych.
Po prostu, naukowcy muszą ignorować twierdzenie nr.1 po to aby nauka mogła być nauką,.

A co jeśli ten flip-flop z ziemią jednak dojdzie do skutku.
Nie możliwe, wszechświat-bóg nam tego nie zrobi bo przecież naukowcy na ziemi jeszcze nie zapoznali się z odpowiednią wiedzą :D
A jeśli jednak, to co - no nic, naukowcy przebadają stworzą odpowiednią teoryjkę, prze edytują wpisy w wikipedii Mruga i apotem zajmą się wymyślaniem kolejnych barier, po to aby tacy jak my znów wiedzieli co jest możliwe a co nie, bo przecież o to w tej nauce chodzi - bąńka manipulacji.
Cytuj:
Czy, gdyby takie zachowanie ciał niebieskich było w kosmosie naturalne, moglibyśmy obliczać z wielką precyzją zachowanie planet?

A potrafimy to robić Mruga
Nawet jeśli pod naukę wybiorczo podciągnąć Majów, to przez jaki okres czasu były weryfikowane te nasze wielkie umiejętności.
Czy mamy jakieś dowody na to że nasze obliczenia odnośnie powiedzmy położenia planet z przed miliarda lat są prawidłowe, obawiam się że jedyną rzeczą jaką mamy w ręku to przekonania naukowców co do słuszności ich teorii.

P.S Oczywiście nie mam zamiaru udowadniać że taki flip-flop jest realny, do takich przepowiedni należy się odnosić z odurzą dozą sceptycyzmu.
Ale bez przesady, bo może go zabraknąć do okiełznania "nauki akademickiej" :haha:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2011, 23:33 
Cały ten mój post nie był ani poważny ani kpiną. W dzisiejszym dniu sobie pozwalam na figlarny przekąs. Jak by nie podchodzić do tematu zawsze wszystko utonie w relatywnym ujęciu. Zagłębiać się w zagadnienie czy spojrzeć na nie z dystansu ? To może to samo co zastanawiać się czy bieguny się zamienią czy może utworzy się kilka albo pytać czy skutki będą apokaliptyczne czy niezauważalne. Część z pytań, które zadałem to lekki sarkazm, część na poważnie traktuję jako istotne. Właściwie cały mój wcześniejszy post powinienem umieścić w innym temacie, bardziej ogólnym o tematyce tzw. "2012"

dbx pisze:
...a dla energicznych polecam zajęcia z survivalu.


uwielbiam... wspaniałe narzędzie doświadczania bez medium monitora i środowiska betonu... Czekam na mróz i śnieg, bo ciut za ciepło.

P.S. Pytanie do zgromadzonych: Kto uważa, że planety poruszają się po eliptycznych orbitach ?



Na górę
   
 
 
Post: 13 sty 2011, 15:19 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lis 2010, 1:41
Posty: 89
Mam pytanie, czy to zjawisko tyczy się tego tematu ? Jak nie to proszę o jakiś pomysł...

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

_________________
"Pora skończyć z tym nonsensem" - Astros
"Czas na działanie" - Hakun

Szkoda, że tylko dwóch zrozumiało, że pora pójść dalej.
Reszta będzie "kochać", gdy Ty będziesz umierać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sty 2011, 22:59 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
xpio pisze:
Kruk pisze:
W tym świetle cytowanie przez ciebie argumenty określam jako bełkot bez sensu. Poza tym musze wytknąc tobie, że jakkolwiek sprawy związane z np unifikacja pola, grawitacja albo sprawy chaosu w fizyce i matematyce można traktować jako grzędę, na której nie wiadomo co wyrośnie, tak fizyka klasyczna a zwłaszcza mechanika ciał stałych została w pełni zrozumiała i szukanie tutaj nieprawdopodobnych i cudownych wyjątków - szczególnie dobrze oddaje klimat scholastyki przeciwko której brzytwa okhama została po raz pierwszy uzyta.

"bełkot" ok niech ci będzie Mruga
Zważ na jedno mój "wywód", nie miał i nie ma charakteru rozprawy naukowej.
Ja podważam skuteczność tego narzędzia i to w całej swej pozornej okazałości sięgającej starożytnej grecji.
Branie na dogmat, że jest to jedynie słuszna metoda poznawcza, jest manipulacją może nie tak starą jak religie, ale na dzień dzisiejszy lepiej działającą.
Ale wróćmy do naszych "bzdur" (nie żebym się obraził o to słowo, przeciwnie ułatwiło mi to zrozumienie twego sposobu rozumowania - więc OK Mruga )

1.Poziom wiedzy "naukowej" odnośnie otaczającej nas rzeczywistości, jest w przeważającej mierze nie kompletny.

2.Nieświadomość praw rządzących światem, nie jest jednoznaczna z ich nie istnieniem i brakiem wpływu na nasze życie.

Powyższe twierdzenia uważasz z bzdurne - ciekawe, naprawdę.

Tzw. nauka buduje w okół nas "bańkę" rzekomo wiedzy, ale tak naprawdę jest ona oparta na przesądach, przekonaniach i pełna ludzkiej ułomności.
Co prawda zgrabnie funkcjonuje w granicach wyznaczonych przez samą siebie, wtedy "brzytwa" nawet działa, ale pamiętajmy o jednym każde narzędzie ma swe ograniczenia.

Nie zostało zbadane, brak przesłanek - dowodów więc nie istnieje, to jedna z bardziej zabójczych sub procedur.
Takie np: GMO naukowcy badali, analizowali wszelkie możliwości, dalej badali ... badali ... i nie wykryli żadnych czynników ryzyka - więc GMO jest bezpieczne.
Ja wiem korupcja itd. ale w wielu kręgach taka metodologia jest przyjmowana za dobą monetę, mimo doświadczeń DDT i podobnych.
Po prostu, naukowcy muszą ignorować twierdzenie nr.1 po to aby nauka mogła być nauką,.

A co jeśli ten flip-flop z ziemią jednak dojdzie do skutku.
Nie możliwe, wszechświat-bóg nam tego nie zrobi bo przecież naukowcy na ziemi jeszcze nie zapoznali się z odpowiednią wiedzą :D
A jeśli jednak, to co - no nic, naukowcy przebadają stworzą odpowiednią teoryjkę, prze edytują wpisy w wikipedii Mruga i apotem zajmą się wymyślaniem kolejnych barier, po to aby tacy jak my znów wiedzieli co jest możliwe a co nie, bo przecież o to w tej nauce chodzi - bąńka manipulacji.
Cytuj:
Czy, gdyby takie zachowanie ciał niebieskich było w kosmosie naturalne, moglibyśmy obliczać z wielką precyzją zachowanie planet?

A potrafimy to robić Mruga
Nawet jeśli pod naukę wybiorczo podciągnąć Majów, to przez jaki okres czasu były weryfikowane te nasze wielkie umiejętności.
Czy mamy jakieś dowody na to że nasze obliczenia odnośnie powiedzmy położenia planet z przed miliarda lat są prawidłowe, obawiam się że jedyną rzeczą jaką mamy w ręku to przekonania naukowców co do słuszności ich teorii.

P.S Oczywiście nie mam zamiaru udowadniać że taki flip-flop jest realny, do takich przepowiedni należy się odnosić z odurzą dozą sceptycyzmu.
Ale bez przesady, bo może go zabraknąć do okiełznania "nauki akademickiej" :haha:


Całkowicie zgadzam się z tobą xpio! A przygotowanie naukowe jakie takie mam. Nawet okazyjnie robię korepetycje z matematyki, fizyki i chemii, ściśle trzymając się zasad nauki, tak by młodym ludziom przedwcześnie nie namieszać w głowie. :uczeń:

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sty 2011, 23:15 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
thozo pisze:

Całkowicie zgadzam się z tobą xpio! A przygotowanie naukowe jakie takie mam. Nawet okazyjnie robię korepetycje z matematyki, fizyki i chemii, ściśle trzymając się zasad nauki, tak by młodym ludziom przedwcześnie nie namieszać w głowie. :uczeń:

Pozdrawiam


Wielkie Dzięki za ... rezonans :king:

Swoją drogą ciekawe który z nas patrzy z większego dystansu na świat nauki akademickiej, bo powiem szczerze że mój jest spory.
Chociaż muszę przyznać, że korepetycji również udzielałem głównie z nauk ścisłych i zadżali mi się np: studenci nie rozumiejący np: prawa ohma :dobani:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 sty 2011, 1:58 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2009, 18:35
Posty: 483
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
Słonce w Grenlandii pojawiło sie 2 dni wcześniej

http://translate.google.com/translate?js=n&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&layout=2&eotf=1&sl=de&tl=en&u=http%3A%2F%2Fkurier.at%2Fnachrichten%2F2064344.php&act=url :pisze:


Dodałem linka do tematu założonego przez radoslawa: th
noc-polarna-krotsza-o-2-dni-t5756.html

_________________
Obrazek
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 sty 2011, 22:39 
LostSoul pisze:
Mam pytanie, czy to zjawisko tyczy się tego tematu ? Jak nie to proszę o jakiś pomysł...

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]



to nie jest ani UFo ani to na temat tematu ^^ to jest porostu formacja chmur i ciepła z zimnem połączone ;)



Na górę
   
 
 
Post: 16 sty 2011, 23:03 
Stalker, kapitalny post, wiesz który. :D



Na górę
   
 
 
Post: 16 sty 2011, 23:22 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 23:43
Posty: 674
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]


http://poleshift.ning.com/profiles/blog ... he-coverup

_________________
There is a city
http://www.youtube.com/watch?v=Ejd2rsXoQSI

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2011, 9:10 
Jeśli myślimy o tym samym poście, Timewave, to również się podpiszę.. sam się chyba za bardzo wkręciłem w ciekawość, co będzie niepotrzebnie :tak:

Ja w zasadzie w swoim życiu nic bym nie zmienił gdybym wiedział, za bardzo je kocham :)



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2011, 2:33 
To co piszesz jest oczywiste. Dodam tylko że ostatnio sobie uświadomiłem że wulkany są tym samym czym dla człowieka pryszcze :)



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2011, 11:15 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Fajny post jeden - ciekawe myślenie :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2011, 12:40 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 19 lis 2010, 12:59
Posty: 13
nie gniewajcie się ale jak czytałam post JEDEN to miałam w głowie widok filmu AWATAR, może za dużo sie naoglądaliśmy ?? tam podobnie było ich ziemia to jedność z nimi, wszystko połączone ze sobą zwierzęta , przyroda i nawi, dlaczego zwykły człowiek nie wie o tym co wy dlaczego nie czuje tak jak wy, może sobie to wszystko wmawiacie chcecie być inni??bez obrazy tak sie tylko zastanaiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2011, 13:18 
Dafne, to jak ja żyję, jak ja czuję, zmieniało się we mnie i dojrzewało na przestrzeni lat; Nie potrafię wskazać konkretnego punktu krytycznego, że tak powiem, po którym znalazłem się tutaj.. ale widzę różnicę, i stąd już nie ma odwrotu. Nie wiem co musiałoby się stać abym był w stanie umysłu jak dawniej, jak większość. Mniemam, że to niemożliwe.
Też mnie zastanawia i boli czemu ludzie, społeczeństwo.. są jacy są. Ja mam wciąż wrażenie jakby ludzie byli ograniczeni. Skupiają się na najmniej istotnych, wg mnie, w życiu rzeczach, celach, pragnieniach.
Widzę, choć już nie patrzę, czym karmi ich telewizja.
Pracuję z nimi, mieszkam.
I mam wrażenie jakbym przebywał z dziećmi. Duchowymi i mentalnymi dziećmi. A przecież jestem świadom swoich niedoskonałości, staram się rozwijać, ale i nie staram się nic.

Choć mówią, że nie ma co porównywać.. porównuję. Mój wszechświat i ich.
I widzę ogromną różnicę..
Ludzie w większości chyba nie są nawet świadomi swojego życia. Oczywiście, gdyby im to wytknąć- wyśmieją. No bo jak. Co to za fanaberie ja wytaczam. I robią dalej to samo każdego dnia. Nie są.
Trąbią, trują, wrzeszczą, ogłupiają się dalej.
Temat jest głęboki i nie jestem w stanie go tu streścić, tym bardziej że mówimy o zmianie pola magnetycznego czy też o przesunięciu płaszcza skorupy ziemskiej.
Niedługo chciałbym powrócić, do tego na co wskazałeś. Przygotowuję moje przemyślenia żeby się nimi z Wami tu podzielić, ale jeszcze mi to trochę zajmie, bo to bardzo głęboki i trudny temat.

Ale nawet jeśli wszystko to są bujdy.. jeśli faktycznie wmawiamy jeno sobie naszą odrębność.. to i tak widzę różnicę w jakości życia, w poziomie dobroci, miłości, zrozumienia.
Jeśli to wszystko utopia oparta na, użyję ironicznie tych określeń- paranauce, ezoteryce, teoriach spiskowych, to ja do cholery będę do końca życia wprowadzał w czyn tą utopię.
Jestem głęboko przekonany iż obecna cywilizacja nie ostoi się w obecnej formie- jeśli nie nastąpi coś, co zmieniłoby kierunku jej "rozwoju", zniszczy się sama. Albo zniszczy ją nasza zatruta planeta- ona po jakimś czasie, uzdrowi się. Nas już nie będzie. Ale ja mam jeszcze w perspektywie kilkadziesiąt cholernie pięknych lat życia nawet życia pośród materii i uwarunkowań, i nie chcę spędzać go na urządzaniu mieszkania, spłacaniu kredytu i walce w firmie o względy u dyrektora. Niech to diabli! :tak:
Chcę spacerować po lesie :) Wdychać jesienną melancholię i chcę żeby komary mi gryzły mordę w magiczne letnie wieczory :)
A do Avatara odnieść się nie mogę bo nie oglądałem i nie spieszę się- kino mnie nie ciągnie wcale. Nawet 10D.

Pozdr :język:



Na górę
   
 
 
Post: 29 sty 2011, 23:13 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
[Youtube] http://www.youtube.com/watch?v=V0wDYNPn ... D&index=89[/Youtube]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 247 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group