Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 29 mar 2020, 0:18

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 247 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
Autor Wiadomość
Post: 13 lut 2011, 13:43 
Odnośnie księżyca, to mi łysy w pełnej krasie zagląda nocą do pokoju, co dawniej miejsca nie miało. Generalnie dziada nie lubię. Jest zimny, odpychający i wścibski niczym wielki brat. Ot kula szpiegula :D Zasłaniam przed jego wszędobylskim blaskiem okna, odkąd jako dziecko, w trakcie pełni babcia zapał mnie kilkukrotnie na lunatykowaniu.
Co mnie zastanawia, to to, że księżyc od pewnego momentu jest doskonale widoczny w dzień. Parę dni temu leżał rogal przewrócony, jak biedronka na plecach :shock: nieopodal świeciło słonko. Nie wiem czemu, ale łysy wisi na niebie w rożnych miejscach. Co dzień widzę go z innej strony nieboskłonu.

Słoneczko hmm. Kocham słoneczko. W moim wypadku światłowstręt potrafił doprowadzić mnie do wymiotów. Obecni tek nie jest. Okularów przeciwsłonecznych staram się już nie nosić. Ta nagonka na okulary z filtrami, kremy, służy ogłupianiu. Wtłacza nam się informacje o zagrożeniach, odbieramy je, tworzymy myślokształt sami sobie szkodząc. Nie przypominam sobie by słonce było naszym wrogiem do momentu igrzysk z globalnym ociepleniem, dziurą ozonowa i histeria nad rakiem skóry. A chemitrale blokujące dostęp promieni też nie od parady są.
http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=http://poleshift.ning.com/profiles/blogs/warning-for-week-of-march-14&prev=/search%3Fq%3Dpole%2Bshift%26hl%3Dpl%26biw%3D1276%26bih%3D635%26rlz%3D1R2SUNC_pl%26prmd%3Divns&rurl=translate.google.com

Ten monstrualny link dotyczy zapowiedzianej na marzec dużej aktywności pola elektromagnetycznego. Pozwoliłam sobie wrzucić "przetłumaczony" googlem ;)
Opiekunowie ostrzegają :lol:
W każdym razie co niektórym taka aktywność, spadające satelity, jak i czasowa rozwałka elektroniki dała by może do myślenia :język:
Poza tym związek z tym może mieć gremialne ściąganie wahadłowców z orbity. Interesuje mnie czy stację też zlikwidują. W każdym razie latać nie będą, bo jakoby za drogo. Jedna ekskursja, to koszt miliona dolców. Heheh. Oszczędności w dobie kryzysu. A wystarczy obe.Taniej, przyjemniej i czyściej :lol:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 13 lut 2011, 13:43 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 13 lut 2011, 14:57 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
To wcale nie musi być Nibru - jak wszyscy wiemy wokół słońca są obiekty (nikt nie wie co to i czy są przyjazne) w wyniku odbijania światła słonecznego mogą dawać wrażenie że obok słońca jest drugie mniejsze.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lut 2011, 15:18 
Cytuj:
To wcale nie musi być Nibru...


Nawet o niej nie pomyślałam. Wzmianki o jej hmm ogonie w komentarzach uważam za bzdurne.



Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2011, 9:20 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
U mnie okulary przeciwsłoneczne to konieczność a nie fanaberia.

Natomiast jesli chodzi o widoczność w dzień słońca i księżyca w tym samym czasie to jest to normalne zjawisko.

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2011, 10:10 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 sty 2011, 22:46
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bialystok
czyżbyś wyszła od mamy z brzucha w okularach :hi hi: ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2011, 14:10 
ziemba pisze:
- mają fajny filtr powodujący, że widzę to czego normalnie nie widać. Jakaś tam polaryzacja. Świetne np. przy oglądaniu chemsów niedostrzegalnych gołym okiem z powodu właśnie jasności. Po prostu "więcej" widać.


Masz okulary prawdy z "They Live" ? :D

Kończymy offtop, temat do posprzątania.



Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2011, 22:03 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
zobaczcie co się dzieje

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Składowa Bz poleciała w dół, pierwszy raz to widzę, reasumując - ziemska magnetosfera dostała porządnego KOPA!

Wczoraj o godzinie 18:38 czasu polskiego doszło w nim do wybuchu i koronalnego wyrzutu masy. Wybuch miał siłę M6,6 i był bardzo silny. To oznacza, że w kierunku Ziemi wędrują naładowane cząstki, które najbliższych nocy zapewnią mieszkańcom dalekiej północy fantastyczny spektakl kolorowej zorzy polarnej.

więcej na http://www.twojapogoda.pl/astronomia/10 ... -aktywnosc

a ta na pocieszenie, rysunek dający do myślenia

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lut 2011, 22:05 
adrian88888 pisze:

zobaczcie co się dzieje



to wez mi adrian przetlumacz z polskiego na nasze co sie dzieje bo ja nie rozumiem tych wykresow



Na górę
   
 
 
Post: 14 lut 2011, 22:24 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Wejście strzałek w rejony koloru żółtego i szczególnie czerwonego oznacza podwyższenie aktywności słonecznej i zwiększenie jej wpływu na ziemską magnetosferę. Watek był poruszany o sztormach w górnej warstwie atmosfery co powoduj e wyładowań w postaci czę sień na ziemi (zmożona aktywność) - link http://davidicke.pl/forum/pot-ny-wybuch-na-s-o-cu-nie-b-d-dzia-a-komorki-i-gps-t1765-210.html?hilit=sztormy

Zobacz na obrazku "PRESSURE" (ostani obrazek), jaka cienka jest warstwa magnetosfery. Gdy zostanie przerwana, to się usmażymy. Naukowcy od jakiegoś czasu mówią o tym, że nasza magnetosfera jest dziurawa, a na efekty nie trzeba długa czekać. Bz widoczny powyżej, że pole magnetyczne Słońca ma kierunek przeciwny do pola magnetycznego Ziemi. Ale jaki to ma wpływ na organizmy żywe, skorupę ziemską czy pogodę...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lut 2011, 14:02 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Rozpoczyna się czas drastycznych zmian wyglądu naszej -planety. Czegoś takiego jeszcze nie notowano. W ciągu dwóch godzin dno morskie Morza Tasmańskiego podniosło się o 3000 metrów w górę. Poprzednia głębokość w tym miejscu to : 4975,348 metra po dwóch godzinach w tym samym dniu dno znalazło się na głębokości 1701,977 metra.
Są to zapisy stacji pomiarowej nr. 55015.
Link: http://www.ndbc.noaa.gov/station_page.php?station=55015&type=2&seriestime=20110218142530

przy czym gwałtowny ruch w górę nastąpił w tym przedziale czasowym 2011 02 18 14 56 00 2 1674.492
2011 02 18 14 55 00 2 4174.495

czyli w ciągu jednej minuty z 4174,495 metra na 1674,492 metra. Niezła winda szybkobieżna.

Obrazek

Obrazek

http://www.kodczasu.pl/viewtopic.php?p=39417&sid=73815d65bf9608f26e7b33f6348724db#39417

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

To Jest Dopiero Początek

Stewart Swerdlow
(publikacja za zgodą autora, oryginalna wersja: http://expansions.com/it-is-beginning/), tłum. Barbara W. (podkreślenia monitorpolski)

Wczoraj, trzęsienie ziemi o sile 3.5 Richtera uderzyło w wybrzeże Alabamy/NW Florydy w Zatoce Meksykańskiej. To jest dopiero początek serii większych wstrząsów, które się uaktywnią w połączeniu z podłożem morza, które zacznie się uginać i zapadnie się na skutek katastrofy olejowej z zeszłego roku.

Geologowie będą informować nas w mediach, choć właściwie to już czynią - że nie są do końca pewni co do atrybutów i stanu geologicznego Zatoki Meksykańskiej. Rząd celowo ukrywał to przez dziesięciolecia. Ponieważ w ciągu ostatnich 4 lat w Zatoce nastąpiły trzy większe trzęsienia ziemi, to uczeni zaczynają powątpiewać w starą teorie, że Zatoka jest sejsmicznie martwa.

Podczas katastrofy w 2010, uczeni alternatywnie stwierdzili, że wiercenia osłabiły znacznie już podupadające podłoże morza pozwalające na wyciek oleju i metanu na powierzchnię. Gdy te olbrzymie wypełnienia oleju i metanu wynurzą się, podłoże morza zmieni kształt i wybrzuszy się. To spowoduje rozłamanie i pęknięcia, które wytworzą niewielkie na początku wstrząsy ziemi. W momencie gdy ciśnienie wystarczająco wzrośnie, przyczyni się do eksplozji gazu i oleju na podłożu morza, co z kolei spowoduje natychmiastowo olbrzymie fale tsunami.

Biorąc pod uwagę, że wybrzeże Zatoki Meksykańskiej jest ledwie ponad poziom morza, to stanie się jedna z największych "naturalnych" katastrof w dziejach ludzkości. Miliony ludzi nie będzie miało czasu lub miejsca ucieczki.

W międzyczasie, telewizja CNN przedstawia olbrzymią ilość ostryg, które są zatwierdzane do konsumpcji przez dbający o Was Rząd. Kilka tygodni temu, CNN podała, że ostrygi na całym świecie znikają i niedługo trudno będzie je złowić. A tutaj jak zaklęcie czarodziejskie, Zatokowe Ostrygi powróciły, uspakajając panikę smakoszy ostryg. Czyż to nie jest cud??

Od ostatniej katastrofy olejowej w Zatoce, Nowy Orlean oraz całe wybrzeże Zatoki w Luizjanie przez cały czas nawiedzane są przez wstrząsy sejsmiczne. Te najnowsze wstrząsy są jawnym dowodem na przemieszczanie się podłoża morza. Nie można tego traktować z przymrużeniem oka. Od Rządu możemy się dowiedzieć natomiast, że to zdarzenie nie jest groźne i nic nie znaczy.

Wielu geologów uważa obecnie, ze Golfowa płyta tektoniczna jest połączona z Nowo Madrycką Płytą oraz Płytą Świętego Wawrzyńca. One nawzajem na siebie wpływają i spowodowały ponad 700 wstrząsów sejsmicznych w Arkansas w ostatnich 6 miesięcy. Coś bardzo groźnego dzieje się pod Nowo Madrycka płytą i jej okolicach. Powoduje to nawet masowe umieranie zwierząt.

Może to być nawet powiązane z kalderą Yellowstone, która zwiększyła swoją aktywność od czasu incydentu w Zatoce. Uczeni ukrywają wzmożoną sejsmiczną działalność tłumacząc, ze ich sprzęt został naruszony przez przemieszczanie się lodowców! Naprawdę? No to musi być bardzo stary a nawet staroświecki sprzęt, biorąc zwłaszcza pod uwagę fakt, że tego typu sprzęt jest stabilnie przytwierdzany do podłoża.

Dzieje się coś podejrzanego. Ma to odzwierciedlenie w zachowaniu i emocjach ludzi jak i zwierząt. Uaktywnienie jest olbrzymie, powiązane jest z energiami Ziemi, która zmienia się bardzo dużym tempie. Trzymajcie się mocno. Bądźcie gotowi użyć wszelkich metod dla własnej ochrony i stosuj brązowe samo-scalenie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu (brown merger 24/7 ?)
Każdy może być ofiarą "celownika" i może zostać uaktywniony, nawet Ci, których byś o to najmniej podejrzewał.

http://monitorpolski.wordpress.com/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lut 2011, 16:17 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 04 lis 2009, 13:40
Posty: 43
Lokalizacja: Poznań
Witam
19 lutego była pełnia księżyca i ciekawe czy ktoś zauważył gdzie był księżyc :)
Księżyc znajdował się wtedy między Ziemią a Słońcem i był widoczny koło Słońca gdzieś pod nim albo nad nim ,na początku pomyślałem że to Słonce ,ale słonce było obok niego ,co dziwnie Księżyc był w pełni :wacko:
pozdro



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lut 2011, 16:32 
Cytuj:
Fala naładowanych cząstek plazmy pochodzących z gigantycznych rozbłysków na Słońcu zaledwie musnęła Ziemię. Spowodowała zorze polarne na północy i zakłóciła nieznacznie łączność radiową – podsumowała NASA.

Badacze odnotowali zorze polarne dalej na południe od bieguna niż zazwyczaj, pewne zakłócenia w telekomunikacji wystąpiły w Norwegii i Kanadzie. Służby meteorologiczne w Chinach poinformowały, że rozbłyski spowodowały nagłe zakłócenia w jonosferze (zjonizowana warstwa atmosfery powyżej 50 – 60 km nad powierzchnią Ziemi) oraz przerwały łączność krótkofalową na południu kraju. Nie sprawdziły się jednak czarne scenariusze o całkowitym paraliżu łączności i masowych spięciach w sieciach energetycznych.

– Nawałnica cząstek gigantycznego rozbłysku przeszła obok Ziemi i nie spowodowała większych szkód – powiedział Dean Persnell z należącego do NASA Goddard Space Flight Center. – Wygląda na to, że w tym wypadku wiązka zakrzywiła się i ominęła nas. Dane satelitarne wskazują, że fala plazmy dalej się rozprzestrzenia, ale już poza nami.

Ekspert ostrzega jednak, że są przewidywane dalsze rozbłyski na Słońcu i nie zawsze muszą się zakończyć tak szczęśliwie.

Niezwykle silne erupcje plazmy z plam słonecznych wielkości Jowisza, które rozpoczęły się w nocy z wtorku na środę, były jednymi z największych odnotowanych przez naukowców. Tego rodzaju zjawiska badacze nazywają koronalnymi wyrzutami masy (ang. skrót CME). Olbrzymie obłoki plazmy zmierzają w kierunku naszej planety z prędkością 900 km na sekundę. Bezpośrednie uderzenie takiej chmury naładowanych cząstek może wywołać olbrzymią geomagnetyczną burzę. Efektem zderzenia z polem magnetycznym Ziemi może być zablokowanie łączności radiowej, zakłócenie systemu GPS, a nawet zablokowanie sieci energetycznych.

Aby lepiej zrozumieć wpływ zjawisk słonecznych na urządzenia techniczne na Ziemi, naukowcy sprawdzają dane, jakie zachowały się na ten temat od XIX wieku.


http://www.rp.pl/artykul/614945_Kosmiczny-kataklizm-nas-ominal-.html

@Bizon - ciekawe - nie patrzyłem tego dnia w niebo, a szkoda.
Masz fajnego avatara :tak:


Ostatnio zmieniony 22 lut 2011, 11:25 przez metzengerstein, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 21 lut 2011, 19:22 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree

Rejestracja: 16 mar 2010, 22:10
Posty: 652
woda,woda...

http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/108113,wysoki-przyplyw-zatapia-wyspy



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2011, 0:07 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 04 lis 2009, 13:40
Posty: 43
Lokalizacja: Poznań
Ja żałuje że nie mam lepszego aparatu w telefonie ,tak bym zrobił zdjęcie i by wam się kolana ugięły w drugą stronę : :zęby:
chciałem się poprawić 18 lutego była pełnia a 19 zauważyłem to dziwne zjawisko

Jak chodzi o awatar to jest pradawny Bizon XD

pozdro !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lut 2011, 22:00 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Zmiana biegunów? Lepiej spójrzcie w niebo!

W moim poprzednim artykule, „And They March…”, nakreśliłem hipotezę, że masową śmierć kosów w rejonie Beebe w stanie Arkansas spowodowała fala uderzeniowa, pochodząca z eksplodującego bolidu lub fragmentu komety. I choć takie wyjaśnienie zdawało się pasować w tym konkretnym przypadku, to jak się okazało, podobne wymieranie zwierząt stało się zjawiskiem globalnym, a eksplodujące w powietrzu komety nie są przyczyną śmierci wszystkich tych zwierząt. Ponadto, zwierzęta te reprezentują różne gatunki: w odległych od siebie miejscach masowo giną krowy, ośmiornice i świerszcze. Nawet gdyby za część tych przypadków odpowiedzialne były choroby i wirusy, wyraźnie zachodzi tu jakiś większy proces, którego mainstreamowa nauka nie może w pełni rozszyfrować.

Niedługo po opublikowaniu mojego artykułu Kniall napisał „Procession of the Damned…”, gdzie wskazał na możliwość, że masową śmierć zwierząt wywołują zmiany magnetyczne. Zresztą nie tylko jemu zmiany magnetyczne zaprzątają głowę. Otóż na wykresie wyników wyszukiwania dla hasła „przesunięcie biegunów” (pole shift) w trendach Google za ostatnich 12 miesięcy (i nie tylko) widać, że zainteresowanie poszybowało w górę tuż po Nowym Roku.

Obrazek
© Sott.net - Wykres z Google Trends dla hasła “przesunięcie biegunów” w okresie ostatnich 12 miesięcy.

Obrazek
© Sott.net - Wykres z w Google Trends dla hasła “przesunięcie biegunów” i ostatnich 30 dni

Choć więc pole geomagnetyczne nie uległo jak dotąd znacznemu przesunięciu, zmiana dokonała się w mentalności społeczeństwa, które otworzyło się na taką możliwość. Faktycznie, artykuł, który niedawno zamieściliśmy na SOTT.net, „Shift of Earth’s Magnetic North Pole Impacts Tampa Airport” (Lotnisko w Tampa ofiarą przesunięcia bieguna północnego Ziemi) był według naszego webmastera i ku ogólnemu zaskoczeniu najpopularniejszym artykułem dnia. Dowiadujemy się z niego, że władze lotniska w Tampa [Floryda] muszą przemalować jeden z pasów startowych, ponieważ jego kierunek nie jest już zgodny z magnetyczną północą. Ot, taki drobiazg.

Gdy się nad tym zastanowić, skoro niewielka i najpewniej miejscowa zmiana magnetyczna wystarczyła, by zdezorganizować tamtejszy ruch lotniczy, to wyobraźcie sobie, jaki zapanowałby chaos, gdyby doszło do całkowitego przebiegunowania. Jak zobaczymy poniżej, uziemiony ruch lotniczy będzie prawdopodobnie najmniejszym z naszych zmartwień.

Elektryczna planeta

Chociaż niewiele wiadomo o tym, jak zmiany w ziemskim magnetyzmie wpływają na ludzi i zwierzęta, przypuszczalnie zależność ta jest znacząca i może obejmować nawet zmiany w świadomości czy postrzeganiu. Pamiętamy z artykułu Knialla, że rejony magnetycznych anomalii obfitują w obserwacje UFO oraz innych niewyjaśnionych zjawisk. Ten aspekt szczególnie powinniśmy mieć na uwadze przy rozważaniu zmian, jakie może przynieść przesunięcie biegunów magnetycznych.

Obrazek
© Popular Science; Jan 88; p73 - Wykresy pokazujące zbieżność między przebiegunowaniami (3 - czerwony), spadkiem poziomu mórz (3 - pomarańczowy) i masowym wymieraniem (4 - czerwony).

Jako poważną hipotezę zaproponowano także, że masowe wymieranie [zwierząt] albo zbiega się ze zmianami w magnetycznej orientacji Ziemi, albo jest skutkiem tych zmian. Bez odpowiedzi jak dotąd pozostaje pytanie, czy wyłączną przyczyną wymierania są zmiany magnetyczne, czy też odpowiedzialna jest za nie jakaś większa katastrofa, a zmiany magnetyczne są tylko jednym z jej skutków. Zdaje się jednak istnieć pewien związek między przebiegunowaniami, epokami lodowcowymi, obniżaniem się poziomu mórz oraz wieloma innymi czynnikami, wskazującymi na zachodzenie jakiegoś katastroficznego procesu (patrz wykres).

Jedna ze znanych teorii głosi, że podczas takich geomagnetycznych przebiegunowań pole magnetyczne Ziemi na pewien czas zanika, co pozwala docierać do jej powierzchni wielkim ilościom promieniowania słonecznego i kosmicznego, wyjaławiającego planetę z wszelkiego życia. Mimo że teoria ta może wyjaśniać zjawisko wymierań, nie rozwiązuje ona kwestii zmiany poziomu mórz, epok lodowcowych, śladów aktywności wulkanicznej ani nawet kometarnych katastrof. Aby poradzić sobie ze wszystkimi tymi czynnikami, należy oddzielić skutki od przyczyny.

Skoro o promieniowaniu mowa, kilka dni przed zdarzeniem w Beebe doszło do otwarcia się wielkiej dziury koronalnej na Słońcu, która wysłała w kierunku Ziemi masę naładowanych cząstek. Mitch Battross z Earth Changes Media tak opisuje zjawisko:

Gdy taka [koronalna dziura otwiera się], pole magnetyczne Słońca także się otwiera, uwalniając wiatr słoneczny (naładowane cząstki). Pierwsze uderzenie pochodzące od tego impulsu mogło dosięgnąć Ziemię w ciągu od 8 minut do 24 godzin. Podążający za otwarciem dziury strumień naładowanych cząstek dotarł do Ziemi wieczorem 2 stycznia 2011 roku.

Ten scenariusz pasuje idealnie do pasma zdarzeń, jakie zaczęły się 1 stycznia, kiedy to w Arkansas padło około 5000 ptaków. Ptaki wędrowne podążają zgodnie z tzw. „magnetycznymi szlakami ley-lines”, które prowadzą je w czasie sezonowych podróży. Podobnie wodne ssaki, takie jak wieloryby i delfiny, także kierują się w swoich wędrówkach magnetyzmem.

Obrazek

Ziemskie pole magnetyczne nie jest statyczną cechą planety. Rozciąga się ono w przestrzeni na kilkudziesiąt tysięcy kilometrów, ma strukturę warstwową i jest bardzo czułe na aktywność słoneczną. Podczas intensywnych burz słonecznych, takich jak ostatnia, otaczające Ziemię pole magnetyczne może skurczyć się do niebezpiecznych rozmiarów, umożliwiając dotarcie do powierzchni planety dużym ilościom promieniowania. Zdaniem jednego z naukowców, który opisał takie koronalne wyrzuty masy (CME),

Słońce może również wyrzucić ważące miliard ton chmury plazmy wraz z ich polami magnetycznymi. Przy prędkości ponad półtora miliona km/h część wyrzuconego materiału [...] może dotrzeć do Ziemi już po kilku dniach.

Pod wieloma względami CME są bardziej szkodliwe niż typowe rozbłyski słoneczne. CME obijają ziemskie pole magnetyczne niczym młot kowalski szeroki na ponad 1,5 mln km, naruszając delikatną równowagę cząstek uwięzionych w pasach Van Allena oraz w całym zasięgu pola magnetycznego Ziemi. [...]

Niektóre skutki burz słonecznych okazywały się poważnym problemem, zwłaszcza na wyższych szerokościach geograficznych. Na przykład w czerwcu 1972 roku zmiany w polu magnetycznym wywołały przepięcie 230000-woltowego transformatora w Kolumbii Brytyjskiej, prowadząc do jego eksplozji. Z kolei 13 marca 1989 roku burza [słoneczna] zupełnie pozbawiła elektryczności kilka milionów mieszkańców prowincji Quebec.

Podobne awarie, zależne od cykli słonecznych, od lat skutkują stratami rzędu setek milionów dolarów.

Obrazek
© Orvar Atli Thorgeirsson/Barcrott Media - W 2010 roku zorze polarne tworzyły zadziwiające widoki

Takie “młoty kowalskie” w postaci naładowanych cząstek spłaszczają ziemskie pole magnetyczne od strony Słońca, wydłużając je po stronie przeciwnej. Następnie strumień ten przedostaje się do ziemskiej atmosfery w rejonach polarnych, wzbudzając cząsteczki gazu w atmosferze, czego efektem są zorze polarne, spektakularne zachody słońca i podobne zjawiska. Jednak w przeszłości, kiedy Ziemia wielokrotnie padała ofiarą takich burz słonecznych, nie towarzyszyło temu masowe wymieranie zwierząt. Wygląda więc na to, że do rozwiązania tej zagadki wciąż czegoś brakuje.

Pomimo problemów, jakie stwarza słoneczne i kosmiczne promieniowanie, pozostaje faktem, że z elektromagnetycznymi rytmami Ziemi w skomplikowany sposób powiązane jest działanie naszego mózgu oraz wiele procesów zachodzących w ciele. Zależność tę odczuli pierwsi astronauci z amerykańskich i sowieckich programów kosmicznych, gdy po powrocie na Ziemię objawiła się u nich nieznana dolegliwość. Jak stwierdzono później, „choroba astronautów była skutkiem braku pól magnetycznych w przestrzeni kosmicznej. W następnych lotach NASA umieściło magnesy w samym statku kosmicznym oraz w skafandrach astronautów”. Jak widać, ludzkie ciało zdaje się być przyzwyczajone do życia w optymalnym środowisku magnetycznym. (Co każe się zastanowić, jak nasza obsesja na punkcie elektronicznych gadżetów wpływa na nasze zdrowie.)

Poza polem magnetycznym Ziemi, ważną rolę [w utrzymaniu życia] odgrywa też pewien rodzaj promieniowania elektromagnetycznego o niskiej częstotliwości. Powstaje ono dzięki piorunom, które między powierzchnią ziemi a jonosferą wytwarzają fale stojące. Zjawisko to określa się mianem rezonansu Schumanna. Częstotliwość tych fal zależy od wysokości wnęki pomiędzy powierzchnią ziemi a jonosferą. Krótkie wideo poniżej powinno wystarczyć do zrozumienia, dlaczego te fale są tak ważne.

http://www.youtube.com/watch?v=LbMVPkMo ... r_embedded

Wielu ludzi podejrzewa, że wysokością tej wnęki elektrycznej pomiędzy powierzchnią ziemi i jonosferą można manipulować przy użyciu instalacji HAARP znajdującej się w Fairbanks na Alasce, tworząc tymczasowe i lokalne zmiany w tych falach. Choć teoria ta z pewnością zasługuje na uwagę, burza słoneczna może wywołać praktycznie ten sam efekt, tyle że na znacznie większą skalę. Jak było do przewidzenia, pojawiają się głosy obwiniające HAARP lub podobne technologie o wymieranie zwierząt. Jest to jednak mało prawdopodobne.

HAARP nie może się równać siłą z CME (“młotem kowalskim”), a tym samym jego działanie zostałoby przyćmione dowolną tego typu aktywnością Słońca. Nie należy natomiast negować zdolności HAARP do zmiany fal mózgowych na określonym obszarze – co zresztą może być jego głównym zadaniem. Jak zobaczymy dalej, Słońce ze swoim strumieniem naładowanych cząstek penetrujących Ziemię jest najpewniej czołowym sprawcą wielkich zmian zachodzących obecnie na Ziemi, ze zmianami pogodowymi włącznie. Innymi słowy, zamiast doszukiwać się tu winy człowieka, powinniśmy spojrzeć w górę – w stronę nieba i kosmosu.

Jeśli więc chodzi o wymieranie zwierząt, wciąż wracamy do pytania, co uległo zmianie, i czy ta zmiana ma cokolwiek wspólnego z polem magnetycznym Ziemi, jak wielu podejrzewa?

Czas na nową teorię dynama


Częścią problemu może być wpływ mainstreamowej nauki na nasz sposób myślenia o ziemskim polu magnetycznym. Mówi nam się, że źródło tego pola znajduje się gdzieś głęboko w jądrze Ziemi, gdzie płynne gorące żelazo wytwarza prąd elektryczny, który z kolei ustala magnetyczny dipol, przemieniając zasadniczo Ziemię w duży elektromagnes. Pole to następnie rozciąga się daleko w przestrzeń kosmiczną, wpływając na ruch naładowanych cząstek, i tak dalej. Ta teoria może i pomaga niektórym geologom i astronomom utrzymać posady, jest jednak z nią wiele problemów. Przykładowo, jak się przekonamy, nie wyjaśnia ona w pełni natury pól magnetycznych na gigantycznych gazowych planetach.

Obrazek
© jmccanneyscience.com press

Weźmy na przykład kwestię księżyców i pól magnetycznych planet. Już dawno stwierdzono, że tylko planety posiadające księżyce mają wyraźne pola magnetyczne. Teraz można to zrozumieć wychodząc od elektrodynamiki słonecznego kondensatora. Wszystkie planety i księżyce w pewnym stopniu uczestniczą w procesie rozładowywania słonecznego kondensatora. Księżyce nabierają ładunku elektrycznego podobnie jak jądra komet. Prądy elektryczne, podłączone do stowarzyszonej planety, są czynnikiem tworzącym i utrzymującym co najmniej część jej nietrwałego pola magnetycznego. [McCanney 2002, s. 18]

W powyższym fragmencie McCanney twierdzi, że istnieje pewna zależność między księżycami, polami magnetycznymi planet i Słońcem, której nauka głównego nurtu jak dotąd nie zauważała. Po przeczytaniu całej książki przeoczenie to stanie się dość zrozumiałe. Podejrzewamy w SOTT.net, że mainstreamowa astronomia i nauka zostały skorumpowane przez potężne grupy interesu, które nie kierują się dobrem ogółu ludzkości. Trzymanie nas w niewiedzy o prawdziwych pozaziemskich siłach, rządzących cyklami na Ziemi, jest w dużej mierze ich zamysłem.

Wracając do przytoczonych słów McCanneya, bliższego wyjaśnienia wymaga pojęcie „słonecznego kondensatora”. Żeby je zrozumieć, musimy najpierw pojąć istotę zwykłego kondensatora. Kondensator to urządzenie elektryczne z dwiema płytkami wykonanymi z materiału przewodzącego prąd elektryczny (np. metalu) i oddzielonymi dielektrykiem (izolatorem – materiałem, który nie przewodzi prądu, jak choćby mika, szkło, niektóre rodzaje plastiku czy zwykłe powietrze). Kiedy na jednej płytce gromadzi się duża liczba elektronów, druga płytka, dla zachowania równowagi, traci podobną liczbę elektronów. Jest to w zgodzie z tezą, że w każdym układzie elektrycznym ładunek (lub elektrony) pozostaje zachowany.

Obrazek
© qsl.net - Prosty kondensator

Odnosząc ten schemat do Układu Słonecznego, wyobraźmy sobie, że Słońce i kraniec jego układu są dwiema płytkami kondensatora o przeciwnych ładunkach, z tą jedynie różnicą , że zamiast składać się z płaskich metalowych płytek, Układ Słoneczny stanowi cylindryczny albo sferyczny kondensator. Powierzchnia Słońca ma ładunek ujemny, zaś gazy i pył otaczające Układ Słoneczny są naładowane dodatnio – dokładnie jak płytki kondensatora.

Podobnie jak każdy rzeczywisty kondensator, jego słoneczny odpowiednik nie jest idealny; ładunek (czy też elektrony) zawsze przecieka to na jedną, to na drugą stronę. Jest to zjawisko zachodzące naturalnie z upływem czasu, jednak w przestrzeni kosmicznej zdarzają się sytuacje, gdy słoneczny kondensator traci ładunek w przyspieszonym tempie. Otóż komety (albo dowolny duży obiekt w przestrzeni), wędrując po mocno ekscentrycznej orbicie, tworzą przewodzące prąd szlaki, które powodują rozładowywanie się słonecznego kondensatora. Gdy kometa formuje warkocz, co nadaje jej tradycyjny i dojrzały wygląd, nie oznacza to, że gubi lód i pył; tym ogonem jest plazma tworzona przez potężne prądy elektryczne przepływające przez kometę, a mające źrodło w Słońcu.

Interesującym elementem tej teorii jest to, że planety również mogą tworzyć przewodzące prąd szlaki, powodujące utratę ładunku przez słoneczny kondensator. Z tego też powodu znaczenia nabiera ustawienie planet względem siebie, czy nawet względem komet. Na taką planetę – przechodzącą przez strefę o dużym przewodnictwie prądu elektrycznego, powstałą w wyniku ustawienia się planet bądź planet i komet w jednej linii – oddziaływałby zatem większy strumień prądu. Innymi słowy, planeta zostanie porażona prądem. Według McCanneya zwiększa to prawdopodobieństwo trzęsień ziemi, wulkanizmu oraz ekstremalnej pogody – co skądinąd daje nam się ostatnio we znaki! Jest to najpewniej oznaka dużego zamieszania „tam na górze”. Istnieje wiele innych niuansów teorii o słonecznym kondensatorze, wykraczają one jednak poza zakres tego artykułu. Książka McCanneya tłumaczy te kwestie w przystępny sposób.

Przekonawszy się, że siły elektryczne pełnią istotną rolę w naszym Układzie Słonecznym, możemy odnieść to do Ziemi i jej pola magnetycznego. W rzeczywistości ziemskie pole magnetyczne okazuje się czymś o wiele bardziej złożonym niż zwykły elektromagnes, stworzony przez ciekłe żelazo pod skorupą planety. McCanney opisuje ziemskie pole magnetyczne jako wielowarstwowe. Koncepcję tę zarysowuje poniższy fragment Planet-X:

Z tego powodu stworzyłem model pola magnetycznego Ziemi, które ma co najmniej 5 warstw lub komponentów. Pierwsza, najbardziej wewnętrzna powłoka jest dosyć mała i znajduje się głęboko w jądrze Ziemi. Tam też spoczywa pierwotne jądro komety, które było pierwotnym „ziarnem” komety, która uformowała Ziemię w bardzo odległej przeszłości (zapewne miliardy lat temu). Z kolei w zewnętrznej powłoce Ziemi znajdują się złoża żelaza i niklu, tworzące kieszenie, czy też rejony pól magnetycznych. Przykładem takich obszarów jest pas wzniesień Mesabi w północnej Minnesocie. Z jakiegoś powodu znajdują się tam bardzo bogate złoża żelaza, które odpowiadają za obecność silnych lokalnych pól magnetycznych. W takich rejonach kompasy są bezużyteczne. [...]

Istnieje jeszcze wiele innych, “zmiennych warstw” ziemskiego pola magnetycznego. Powstają one wskutek złożonych oddziaływań między wiatrem słonecznym a naszym słabym wewnętrznym lub stałym polem magnetycznym, opartych na zasadzie, że pola magnetyczne dążą do wzajemnej współliniowości. Kiedy wiatr słoneczny dociera do Ziemi, jego cząstki oddziałują ze słabym stałym polem magnetycznym. Elektrony zmuszone są odchylić się i obiec Ziemię, poruszając się w jednym kierunku, zaś protony obiegają ją w kierunku przeciwnym. Taki przepływ sprawia, że w ziemskiej jonosferze powstają trzy różne strumienie prądu elektrycznego, które tworzą główne prądy strumieniowe w wyższych partiach atmosfery. Na umiarkowanych szerokościach geograficznych jony dodatnie płyną w kierunku wschodnim, zaś przy równiku występuje elektronowy prąd strumieniowy, który płynie w kierunku zachodnim.

Prądy te tworzą to, co nazywam zmiennym polem magnetycznym, i dopóki wiatr słoneczny będzie stały i spokojny, nasze całościowe pole magnetyczne będzie stabilne i stałe, jeśli chodzi o kierunek północny, będzie także współliniowe ze stałym polem rdzenia magnetycznego [Ziemi]. Istnieje ponadto jeszcze dodatkowy składnik prądów elektrycznych, takich jak prądy w jonosferze, który indukowany jest w powłoce, w skorupie ziemskiej i w lepkich, stopionych warstwach we wnętrzu Ziemi.

Żeby nie komplikować bardziej sprawy, podam tylko, że istnieją dwie zewnętrzne warstwy [pola magnetycznego] znajdujące się dalej od powierzchni Ziemi, w przestrzeni kosmicznej. Pierwszą stanowi para pasów radiacyjnych, znanych jako pasy Van Allena (pierścienie cząstek wysokoenergetycznych, okrążających naszą planetę), natomiast daleko poza pierwszą warstwą jest zewnętrzny prąd samego wiatru słonecznego, który dokłada się do zewnętrzej osłony wielowarstwowego pola magnetycznego [Ziemi]. [McCanney 2002, s. 19-20]

Obrazek
© Unknown - Rysunek ukazujący różne warstwy ziemskiej magnetosfery

W jednej ze swoich prac McCanney pisze o wpływie księżyców na pole magnetyczne danej planety:

Empiryczna zależność pomiędzy księżycami i planetarnymi polami magnetycznymi jest znana już od jakiegoś czasu, a jej bezbłędną dokładność potwierdziły dane z sond Voyager I i II. [...]

Uświadomiwszy sobie istnienie w kosmosie naładowanych elektrycznie obiektów, jak i to, że Księżyc, Merkury oraz inne ciała niebieskie zbaczają z keplerowskich orbit, możemy wysunąć następujące uogólnienia. Zasadniczym założeniem jest, że pola magnetyczne indukowane są przez wirowanie danej gwiazdy lub planety wewnątrz orbity lekko naładowanego elektrycznie ciała niebieskiego.

Chodzi więc o to, że układ Ziemia-Księżyc-Słońce jako całość odpowiada za powstanie unikatowego pola magnetycznego Ziemi. Wiatr słoneczny, Księżyc, warstwy jonosfery (tworzące prądy strumieniowe), skorupa ziemska oraz płynna warstwa w jądrze Ziemi – wszystko to razem jest częścią tego układu. Każda warstwa powstaje niezależnie od innych. Najciekawsze jest jednak to, że źródłem pola magnetycznego Ziemi nie jest wyłącznie wnętrze planety, jak przypuszcza większość geologów, układ ten jest bowiem na łasce zewnętrznych sił w Układzie Słonecznym (głównie Słońca i Księżyca). McCanney uważa, że właśnie te siły zewnętrzne są najbardziej prawdopodobną przyczyną okresowych przesunięć w magnetycznej orientacji Ziemi.

Moją uwagę przykuła także rola księżyców w formowaniu pól magnetycznych planet. Robiąc szybki przegląd Układu Słonecznego przekonujemy się, że faktycznie tylko planety z dużymi księżycami mają liczące się pole magnetyczne. Według McCanneya jest tak, ponieważ planetarne pola magnetyczne zasilane są poprzez wirowanie planety wewnątrz orbity naładowanego elektrycznie obiektu (np. księżyca). Tak więc podczas gdy będąca ciałem stałym planeta może posiadać pewien stopień wewnętrznego magnetyzmu, to wielkość i siła jej pola magnetycznego w znacznej mierze zależą od dynamiki zachodzącej pomiędzy tą planetą a jej księżycem (księżycami).

Oznacza to również, że inne obiekty z dużym ładunkiem elektrycznym, takie jak komety, mogłyby istotnie zakłócić magnetyczną równowagę układu Ziemia-Księżyc-Słońce, gdyby pojawiły się zbyt blisko. McCanney uważa takie blisko przelatujące komety za przyczynę odwrócenia biegunów magnetycznych [Ziemi]. Dlatego też zamiast gapić się w ziemię w oczekiwaniu na magiczne przesunięcie biegunów magnetycznych naszej planety, powinniśmy raczej spojrzeć w górę i tam szukać znaków zbliżającego się przebiegunowania.

Aktualna teoria dynama, w wersji prezentowanej przez astronomów i geologów głównego nurtu nauki, zdaje się być poważne wadliwa. Co prawda sprawdza się ona w przypadku Ziemi, jednak całkowicie rozpada się, gdy odnieść ją do innych planet. Na przykład na Uranie i Neptunie osie biegunów magnetycznych znacznie różnią się od osi obrotów tych planet, zarówno pod względem kierunku, jak i nachylenia (patrz ilustracja poniżej). Jeśli mainstreamowi teoretycy mają rację, musi tu wchodzić w grę jakiś proces zachodzący w płynnych rdzeniach faworyzujących jedną stronę każdej z tych planet, a nie proces zachodzący w jądrze znajdującym się w centralnej części. Takie rozumowanie staje się dość absurdalne. Jeśli jednak przyjąć teorię McCanneya, musi istnieć o wiele więcej czynników formujących pola magnetyczne planet, niż głoszą uproszczone poglądy opiniotwórczych astronomów. Znaczący wpływ na kształt pola magnetycznego może mieć ustawienie księżyca [lub księżyców], wiatr słoneczny, a także okres obrotu.

Obrazek
© 2007 Thompson Higher Education - Porównanie osi obrotu i pól magnetycznych większych planet Układu Słonecznego

Niedawno na Modern Survival Blog pojawił się artykuł „Pole Shift: North Races, South Crawls” (Zmiana biegunów: Pędząca północ, leniwe południe). Jego autor przytoczył masę danych wskazujących na szybkie przemieszczanie się magnetycznego bieguna północnego Ziemi w kierunku Syberii, przy jednoczesnym spowolnieniu ruchu bieguna południowego. Oznacza to, że oś magnetyczna Ziemi nie przechodzi przez środek planety, faworyzując jedną z jej stron. Autor pisze:

Czy to możliwe, aby jądro zewnętrzne – lub jego część – było przesunięte, powodując przechodzenie osi magnetycznej po jednej stronie planety? Czy nie prowadziłoby to do chybotania się Ziemi?

Czy konsystencja żelaza zmienia się bardziej w jednej z części jądra zewnętrznego?

Jeśli jądro zewnętrzne jest “współśrodkowe” z pozostałą częścią Ziemi, a stop ciekłego żelaza jest, jak się przyjmuje, względnie jednorodny, to czy powyższe obserwacje wskazują, że oś magnetyczna załamuje się lub zakrzywia, przechodząc przez planetę?

Obrazek
© ModernSurvivalBlog.com - Widok z góry i z dołu na oś magnetyczną Ziemi. Widać tu, że bieguny preferują jedną stronę planety.

Tu dochodzimy do problematycznej kwestii. Może niekoniecznie trzeba myśleć, że jedna część planety jest w jakiś sposób wyjątkowa, jak sugeruje autor artykułu. Jak wspomniałem wcześniej, dokładnie takie samo zjawisko zachodzi na Uranie i Neptunie, tyle że w bardziej ekstremalnej postaci. W wypadku tych zewnętrznych planet osie magnetyczne nie przechodzą przez ich środki.

Jednak zgodnie z teorią McCanneya przyczyną przesunięcia biegunów nie muszą być wewnętrzne zmiany planety, mogą nią być zmiany w jej zewnętrznym środowisku, obejmującym Księżyc, Słońce oraz inne elektrycznie naładowane obiekty, mijające Ziemię. A gdyby niewielkie nawet zmiany samego tylko Księżyca i jego oddziaływań elektrycznych mogły wystarczyć do powstania zmian magnetycznych u nas? A może to wiatr słoneczny zmienia się i wywołuje te przesunięcia?

Pokarm dla Księżyca (i innych, naładowanych obiektów kometarnych)

Zanim przejdę do konkluzji, chciałbym przytoczyć fragment klasycznej książki P. D. Uspieńskiego, Fragmenty Nieznanego Nauczania. W poszukiwaniu Cudownego, w której Uspieński odtwarza rozmowy z mistykiem i duchowym nauczycielem, Georgijem Iwanowiczem Gurdżijewem, podczas spotkań w Moskwie blisko wiek temu. Gurdżijew, zapewne znany części czytelników, posiadał obszerną wiedzę ezoteryczną, chociaż nie jest jasne, gdzie dokładnie ją zdobył. Ci, którzy studiowali Gurdżijewa, wiedzą, jak niezwykle trafne były jego uwagi na temat psychologii i psychicznego rozwoju. Współczesna psychologia i neurobiologia dopiero teraz zaczynają dochodzić do podobnych koncepcji.

Gurdżijew poczynił także wiele interesujących uwag na temat nauki i miejsca człowieka we Wszechświecie. Jedno z jego najbardziej zagadkowych stwierdzeń odnosi się do zależności między człowiekiem i Księżycem. Zupełnie bez ogródek mówi on, że jesteśmy „pokarmem dla Księżyca”. Wielu sądzi, że ten zwrot kryje jakieś głębokie ezoteryczne znaczenie – i rzeczywiście może tak być – jednak równie dobrze może on mieć naukowe podstawy. Inne interesujące uwagi Gurdżijewa na temat Księżyca także idą w parze z teorią McCanneya. W kwestii możliwej wymiany energii pomiędzy Ziemią i Księżycem, Gurdżijew powiedział:

Obrazek
© Unknown - Georgij Iwanowicz Gurdżijew

Energia ta jest zebrana i przechowywana w wielkim akumulatorze znajdującym się na powierzchni Ziemi. Tym akumulatorem jest życie organiczne na Ziemi. Księżyc karmi się życiem organicznym na Ziemi. Wszystko, co żyje na Ziemi – ludzie, zwierzęta, rośliny – stanowi pokarm dla Księżyca. Księżyc jest olbrzymim żywym istnieniem, żywiącym się wszystkim tym, co żyje i rośnie na Ziemi. Księżyc nie mógłby istnieć bez życia organicznego na Ziemi, tak jak i życie organiczne na Ziemi nie mogłoby istnieć bez Księżyca. Ponadto w odniesieniu do życia organicznego Księżyc jest olbrzymim elektromagnesem. Gdyby elektromagnes nagle przestał działać, to życie organiczne rozpadłoby się na kawałki. (Polski przekład: Magda Złotowska)

Powyższe stwierdzenie nabiera sensu, gdy przyjmiemy, że Księżyc może być niezbędny do utrzymania rozległego ziemskiego pola magnetycznego, które chroni ludzi i wszystkie organizmy przed kosmicznym promieniowaniem. Jak życie organiczne na Ziemi mogłoby przetrwać bez tych idealnych warunków magnetycznych? Nie przetrwałoby – a przynajmniej nie na powierzchni. Jeśli teoria McCanneya jest słuszna, Księżyc stanowiłby nierozerwalną część unikatowego środowiska magnetycznego Ziemi. Ponadto Gurdżijew stwierdził, że Księżyc jest „wielkim elektromagnesem” w odniesieniu do życia na Ziemi. Pamiętajmy, że wypowiedział on te słowa na samym początku XX wieku, zanim powstały jakiekolwiek teorie o efektach elektrycznych w Układzie Słonecznym i planetach. Jak widać, Gurdżijew wyprzedzał swoje czasy.

Obrazek
© Unknown

Wracając do przesunięć biegunów i zmian na Ziemi, niedawno na Grenlandii zaobserwowano, że pierwszy wschód słońca w tym roku miał miejsce o dwa dni za wcześnie. Jak dotąd sprawa pozostaje zagadką, co jednak nie powstrzymało niektórych od łączenia tego zjawiska z masowym wymieraniem zwierząt i przesuwaniem się biegunów.

McCanney podkreśla, że skorupa ziemska mimo wszystko posiada stałe rejony magnetyczne, które z grubsza ułożone są w jednej linii, biegnącej w kierunku północnym. Jeśli więc ziemskie pole magnetyczne rzeczywiście zmienia się pod wpływem zewnętrznych sił, te spore magnetyczne rejony skorupy ziemskiej mogą jako ostatnie doświadczyć przesunięcia. Wraz ze zmianami zewnętrznego pola magnetycznego rejony te zostaną pociągnięte w nowym kierunku, co może spowodować falowanie, trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów, a być może nawet zmiany w wyniesieniu lądu, dopóki skorupa nie ustabilizuje się w nowym ułożeniu. Hipotetyczne zmiany wysokości lądu mogą wyjaśniać, dlaczego na Grenlandii słońce pojawiło się w tym roku nieco wcześniej. Wydaje się to bardziej logiczne niż obecne wyjaśnienia, mieszające w to jak zwykle globalne ocieplenie.

Wracając do martwych kosów z Beebe w stanie Arkansas, pozostanę przy hipotezie, że ich śmierć mogła być spowodowana podniebnym wybuchem bolidu lub komety. Wygląda też na to, że nie tylko Ziemia została wówczas uderzona obiektem z kosmosu. Chińska sonda sfilmowała niedawno uderzenie meteoru w powierzchnię Księżyca. Bezpośrednio przed tym zdarzeniem zaobserwowano też grupę komet, które znikły na powierzchni Słońca. Jak twierdzi Karl Battams z Naval Research Lab w Waszyngtonie, w ciągu dziesięciu dni, począwszy od 13 grudnia 2010, „sonda SOHO wykryła 25 komet, które trafiły w Słońce”. W swoim artykule Battams dodał, że zdarzenie jest bardzo niezwykłe.

Zdaniem McCanneya kometa przelatująca blisko Ziemi musiałaby mieć znaczny ładunek elektryczny, żeby spowodować zupełne przebiegunowanie pola magnetycznego. Może dane nam jest doświadczać przedsmaku przyszłych wydarzeń? A jeśli kiedykolwiek minie Ziemię duża kometa (rozmiarów planety czy Księżyca), możecie być pewni, że ucierpi na tym nie tylko kilka stad zwierząt. Mało tego, będziemy mieli szczęście, jeśli uda nam się rozpoznać potem powierzchnię Ziemi – zakładając, że ktokolwiek w ogóle przeżyje.

- -

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie:
Pole Shift? Look to the Skies! http://www.sott.net/articles/show/22197 ... the-Skies-
dokonanym przez polskich tłumaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora oraz żródła przekładu.

http://pracownia4.wordpress.com/2011/02 ... e-w-niebo/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2011, 0:23 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
[quote="adrian88888"]Zmiana biegunów? Lepiej spójrzcie w niebo!



Energia ta jest zebrana i przechowywana w wielkim akumulatorze znajdującym się na powierzchni Ziemi. Tym akumulatorem jest życie organiczne na Ziemi. Księżyc karmi się życiem organicznym na Ziemi. Wszystko, co żyje na Ziemi – ludzie, zwierzęta, rośliny – stanowi pokarm dla Księżyca. Księżyc jest olbrzymim żywym istnieniem, żywiącym się wszystkim tym, co żyje i rośnie na Ziemi. Księżyc nie mógłby istnieć bez życia organicznego na Ziemi, tak jak i życie organiczne na Ziemi nie mogłoby istnieć bez Księżyca. Ponadto w odniesieniu do życia organicznego Księżyc jest olbrzymim elektromagnesem. Gdyby elektromagnes nagle przestał działać, to życie organiczne rozpadłoby się na kawałki. (Polski przekład: Magda Złotowska)

Powyższe stwierdzenie nabiera sensu, gdy przyjmiemy, że Księżyc może być niezbędny do utrzymania rozległego ziemskiego pola magnetycznego, które chroni ludzi i wszystkie organizmy przed kosmicznym promieniowaniem. Jak życie organiczne na Ziemi mogłoby przetrwać bez tych idealnych warunków magnetycznych? Nie przetrwałoby – a przynajmniej nie na powierzchni. Jeśli teoria McCanneya jest słuszna, Księżyc stanowiłby nierozerwalną część unikatowego środowiska magnetycznego Ziemi. Ponadto Gurdżijew stwierdził, że Księżyc jest „wielkim elektromagnesem” w odniesieniu do życia na Ziemi. Pamiętajmy, że wypowiedział on te słowa na samym początku XX wieku, zanim powstały jakiekolwiek teorie o efektach elektrycznych w Układzie Słonecznym i planetach. Jak widać, Gurdżijew wyprzedzał swoje czasy.


To mi przypomina skądinąd inną historię która w jakiś sposób łączyła by się z tym co napisane powyżej w jakimś wycinku a mianowicie, że Księżyc to sztuczny twór zasiedlony przez istoty żywiące się naszymi energiami...
B.ciekawa sprawa. 8-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2011, 17:24 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Kiedy obejrzałem film pioruny bogów, byłem pod wielkim wrażeniem, jak wiele nowego wniesie ta teoria do naszego postrzegania świata. Jednak zaraz po tym zauważyłem że z tą teorią wiąże się dość często postawa zaślepienia, odrzucania starych wyjaśnień i wstawianie w to miejsce nowej teorii - nawet bez głębszej refleksji - bo np tak "wygląda na pierwszy rzut oka". Osobiście myślę ze rzeczywistość jest złożona z procesów wyjaśnianych starą teorią (grawitacyjną) i nową teorią (plazmową) i pewnie jeszcze kilku innych do tej pory nie odkrytych.
Wyjaśnienie fenomenu ziemskiego pola magnetycznego wcale nie jest takie proste jakby się wydawało. Bo np jeżeli to księżyc wraz ze słońcem odpowiada za jego istnienie, to dlaczego dochodzi do zamiany biegunów magnetycznych? Przecież obroty tych 3 ciał niebieskich względem siebie są właściwie stałe, co sugeruje niezmienność orientacji pola magnetycznego. A jednak się zmienia - więc co, księżyc zmienia kierunek obrotów?

Druga sprawa to powolna migracja bieguna magnetycznego. W ciągu ostatnich 50 lat biegun magnetyczny przesunął się z punktu widzenia Polski o jakieś 5 stopni - czy w tym samym czasie orbita ziemi wokół słońca lub orbita księżyca wokół ziemi zmieniła się o porównywalne wielkości? Nie. A może nachylenie osi obrotu Ziemi? Też nie. Więc jaka to przyczyna?
Ja to już gdzieś pisałem (chyba nawet w tym temacie) że pole magnetyczne wirującego wokół Ziemi wiatru słonecznego potrafi oddziaływać na pole magnetyczne ziemi i tym samym wpływać na sposób płynięcia płynnego jądra ziemi (zgodnie z tradycyjną teorią) i tym samym uzależniamy wielkość i kształt pola magnetycznego ziemi od aktywności słonecznej. Nie potrzeba do tego zaprzęgać księżyca, ani tym bardziej ezoteryki. Ezoteryka jest od subtelnych energii a ciała fizyczne podlegają energiom twardym jak grawitacja, elektromagnetyzm i siły jądrowe.
Więc Panie i Panowie - albo rozmawiamy o duchowości albo o materii.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lut 2011, 8:56 
@Kruk
Zgodzę się z pierwszą częścią Twojego posta-

Cytuj:
zauważyłem że z tą teorią wiąże się dość często postawa zaślepienia, odrzucania starych wyjaśnień i wstawianie w to miejsce nowej teorii - nawet bez głębszej refleksji - bo np tak "wygląda na pierwszy rzut oka". Osobiście myślę ze rzeczywistość jest złożona z procesów wyjaśnianych starą teorią (grawitacyjną) i nową teorią (plazmową) i pewnie jeszcze kilku innych do tej pory nie odkrytych.


Ale na końcu zauważyłeś-

Kruk pisze:
Ezoteryka jest od subtelnych energii a ciała fizyczne podlegają energiom twardym jak grawitacja, elektromagnetyzm i siły jądrowe.
Więc Panie i Panowie - albo rozmawiamy o duchowości albo o materii.


Nie wiem czy dobrze zrozumiałem Twoją myśl - ale moim zdaniem rozgraniczanie tego, jest rozgraniczeniem trochę sztucznym, tzn. wynikającym z naszego fizykalnego, materialnego postrzegania świata - a przecież są to objawy czy emanacje tego samego źródła - tego jak działa nasz wszechświat.
Oczywiście - mówimy o np. grawitacji, czy o implozji i są to "różne" zjawiska.
Ale cały czas operujemy w obrębie sfery działania naszego pięknego wszechświata :)
Po to szukamy teorii unifikacji aby połączyć dziedziny wiedzy które zostały niemal chirurgicznie rozgraniczone, oczywiście niecelowo, po prostu różnymi ścieżkami staramy się dotrzeć do jednego miejsca - do środka lasu, że tak powiem..
Carl Gustav Jung dał fajne porównanie tego, że nasza zachodnia kultura ma w zwyczaju analizowanie konkretnych fenomenów oddzielnie - "ludzie mają w zwyczaju widzieć drzewa, a nie widzą lasu"

Poza tym napisałeś o oddziaływaniu na "ciała fizyczne", a czym one są? Czym jest 'materia' ? :)

Pozdrawiam
Adrian



Na górę
   
 
 
Post: 26 lut 2011, 13:45 
Astronomowie zaczynają sypać
26 Luty 2011
1 komentarz

1 Vote
1 Vote



Lorenzo Lorio, astronom z Cornell University w USA opublikował krótką analizę anomalii ruchu obiegowego Księżyca wokół Ziemi, które zostały wykazane za pomocą pomiarów laserowych jego odległości od Ziemi w ciągu ponad 38 lat. Okazuje się, że anomalie są tak znaczące, że nie da się ich wytłumaczyć za pomocą obowiązujących modeli wnętrza Ziemi i Księżyca, ani też obecnego modelu Układu Słonecznego. Najlepszym kandydatem tłumaczącym anomalie byłaby planeta poza orbitą Plutona (Planeta X/Nemesis/Tyche), jednakże jej rozmiary musiałyby znacznie przekraczać najśmielsze przypuszczenia (czyżby więc ciemna gwiazda?). Niestety, obecność takiej „planety” nie zgadza się z teoretycznymi scenariuszami na temat istnienia takiego ciała i jego wpływu na inne planety Układu Słonecznego.
W związku z tym sprawa anomalii ruchu obrotowego Księżyca wokół Ziemi pozostaje otwarta.

Astronom nie wspomina jednak o możliwości wpływu grawitacyjnego i elektromagnetycznego wielkiej ciemnej planety, która mogłaby być znacznie bliżej niż ciemna gwiazda i stąd jej wpływ na Księżyc i Ziemię mógłby być większy niż odległego Nemesis. Taką planetą mogłaby być tajemnicza Nibiru, która rzekomo okrąża towarzysza Słońca – Nemesis po bardzo wydłużonej orbicie i co 3600 lat zapuszcza się w pobliże Ziemi powodując katastrofalne zakłócenia grawitacyjne i elektromagnetyczne.

Lorenzo Lorio wyraźnie daje nam do zrozumienia, że coś się dzieje w Układzie Słonecznym. Są to anomalie na tyle duże, że nie można ich wytłumaczyć w sposób konwencjonalny. Sam fakt, że sięga on po ośmieszane dotąd teorie istnienia ciemnego towarzysza naszego Słońca, dowodzi, że w świecie naukowym zaczęła się cicha rewolta. Co jest ukrywane przed opinią publiczną? Dlaczego naukowcy nie zajmują zdecydowanej pozycji „tak lub nie” wobec możliwości przelotu Nibiru w pobliżu Ziemi?

Anomalie księżycowe mogą być znacznie większe niż by wynikało z powyższego artykułu. Na Youtube pojawiły się materiały porównawcze faktycznych zdjęć Księżyca i tego jak powinien wyglądać:

bezpośredni link: http://www.youtube.com/watch?v=NYglbymnihQ
Zdjęcia pochodzą z 19 grudnia 2010 roku, wykonane były w Anglii. Czyżby Księżyc był przekrzywiony o prawie 90 stopni?! Autor wspomina też o tym, że w ciągu ostatnich 2 lat Słońce pojawia się coraz niżej – w listopadzie jest tak nisko jak powinno być w grudniu!
Na podstawie tej oraz innych wspomnianych danych, autor wnioskuje, że to to Ziemia się przekręciła, o około 3 stopnie – najprawdopodobniej po tsunami w 2004 roku.
Natomiast obrót Księżyca wokół osi tłumaczy on wielką katastrofą, która mogła się na nim wydarzyć (uderzenie komety?)- tłumaczyłoby to efekt poświaty wokół naszego satelity przez jakiś czas możliwy do zaobserwowania. Można to zaobserwować na nagraniu innego autora:
http://www.youtube.com/watch?v=pSDKXaQwKvQ – zauważmy, że efekt poświaty dotyczy wyłącznie Księżyca, choć oczywiście może być też spowodowany przez zasłonięcie małą chmurą. W komentarzu autor tego nagrania uważa, że Ziemia jest znacznie „przekręcona”. Zob też tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=DGGkWMPbpOA
Dodatkowe elementy do nowych teorii na temat tego co się dzieje z Ziemią może wnieść prawidłowy chyba model ruchu Słońca i planet autorstwa irańskiego naukowca Nassima Harameina.


bezpośredni link: http://www.youtube.com/watch?v=-NH5yK3ZN54
Otóż zwraca on uwagę na to, że w przyjętym „płaskim” modelu zaniedbuje się ruch Słońca wokół środka Galaktyki, a ten jest najszybszy bo wynosi aż 0.2% prędkości światła. Jest to ponad 700 tysięcy kilometrów na godzinę! Trzeba więc tu też wziąć pod uwagę siły jakie działają na wszystie ciała w naszym Układzie z siłą Coriolisa włącznie (http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Coriolisa).http://monitorpolski.wordpress.com/



Na górę
   
 
 
Post: 26 lut 2011, 20:32 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
PERU:

Obrazek
Obrazek

Tu ziemia się rozstąpiła bez wyraźnie zarejestrowanych drgań skorupy :

Blue napisał/a:
Rozstąpienie się ziemi w Peru. Sto metrów szerokości i trzy kilometry długości. Przyczyna nie znana. Sejsmolodzy twierdzą, że brak było trzęsień w tym rejonie.

http://poleshift.ning.com/profiles/blog ... -the-earth



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2011, 3:01 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 kwie 2010, 15:31
Posty: 83
a powiedzcie mi czy wam tez sie zawiesil symulator magnetosfery? ( http://www2.nict.go.jp/y/y223/simulation/realtime/ ) caly czas bez zmian (u mnie) zatrzymany na 25.02 i nie pokazuje nic nowego niz ostatnie zdjecie z godz 9:05, swoja droga ciekawe zdjecie. widac u was nowsze? pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2011, 10:43 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
Blueden pisze:
a powiedzcie mi czy wam tez sie zawiesil symulator magnetosfery? ( http://www2.nict.go.jp/y/y223/simulation/realtime/ ) caly czas bez zmian (u mnie) zatrzymany na 25.02 i nie pokazuje nic nowego niz ostatnie zdjecie z godz 9:05, swoja droga ciekawe zdjecie. widac u was nowsze? pozdrawiam


:shock: mam to samo :cooo?:

EDIT:
Animacje z całych dni:
http://www2.nict.go.jp/y/y223/simulation/realtime/movie.html
ostatnia z 24 lutego. Dotychczas szybko były z dnia poprzedniego...
Przyczyna może być jakas bardzo prozaiczna :)

_________________
Nie kim, a Czym jestem i co tu i Tam robię? ...reszta jest prosta :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2011, 10:54 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
ale moim zdaniem rozgraniczanie tego, jest rozgraniczeniem trochę sztucznym, tzn. wynikającym z naszego fizykalnego, materialnego postrzegania świata - a przecież są to objawy czy emanacje tego samego źródła - tego jak działa nasz wszechświat.


metzengerstein, fakt - wszystko wywodzi się z jednego źródła - przynajmniej tak twierdzą ci którzy tego doświadczyli w swojej świadomości. Jednak ci sami, mówią też o różnych światach duchowych, astralnych, mentalnych, które jakkolwiek przenikają się i wpływają na siebie, to jednak pozostają oddzielone i różne prawa "fizyki" (!?) na nich panują. Czy np w takim świecie duchowym bez czasu, można zastosować prawo grawitacji albo elektromagnetyzmu? A czy możliwy jest kierunek odwrotny - tzn czy wola umysłu decyduje o rozprzestrzenianiu się fal elektromagnetycznych albo ruchu fal fizycznych? Póki co, nie jest to zjawisko nawet powtarzalne na tyle, aby pokusić się o sformułowanie jakiejś reguły.
Owszem, można stwierdzić że świadomość jest kluczowa i to ona potrafi połączyć wszystkie rzeczywistości w jeden i wywołać przenoszenie góry w morze. Jednak świadomość taka wyróżnia się podstawową i niezbywalną cechą - wolność i brak ograniczenia ze strony jakiejkolwiek reguły (za wyjątkiem reguły określonej pierwszą myślą stwórcy). Czyli - sprowadzając całą rzecz do przykładu - jeżeli Ziemia jest świadomą istotą - to jej wola decyduje o przebiegu wypadków i podkładanie pod zdarzenia jakiejkolwiek reguły czy to grawitacyjnej czy to elektromagnetycznej aby przewidzieć co będzie, nie ma sensu - trzeba zdać się na rozwój wypadków.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2011, 14:17 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lis 2010, 21:26
Posty: 85
Płeć: mężczyzna
Blueden pisze:
a powiedzcie mi czy wam tez sie zawiesil symulator magnetosfery? ( http://www2.nict.go.jp/y/y223/simulation/realtime/ ) caly czas bez zmian (u mnie) zatrzymany na 25.02 i nie pokazuje nic nowego niz ostatnie zdjecie z godz 9:05, swoja droga ciekawe zdjecie. widac u was nowsze? pozdrawiam


U mnie też tak samo.Bardziej mi to wygląda na wyłączenie przez kogoś komu się nie podoba to aby zwykły śmiertelnik miał dostęp do tych danych.Awaria mało prawdopodobna bo gdyby tak było to myślę,że zamieściliby jakiś komunikat.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2011, 14:48 
juz nie mozna polegac na kompasach

http://www.foxnews.com/scitech/2011/02/25/ordinary-compasses-thrown-changes-earths-magnetic-field/



Na górę
   
 
 
Post: 28 lut 2011, 4:11 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 kwie 2010, 15:31
Posty: 83
Parę postów wyżej pisałem, że symulator magnetosfery padł, wejdzcie teraz. skasowane są (na ten moment) archiwum wykresów z dni poprzednich. I dziwnie wygląda samo pole magnetyczne, sprawdzcie.


http://www2.nict.go.jp/y/y223/simulation/realtime/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lut 2011, 10:13 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 lut 2011, 12:08
Posty: 104
Płeć: mężczyzna
Witam
Zabawne jak "nauka" chce wyjasnic działąnia boga :D
Czasem idzie się usmiac jak milczą wielkie tęgie głowy panstw gdzyz nie wiedzą czemuż to tak się dzieje i szukają w tych swoich wykresikach ocb
Każdy ma w sobie kazdą odpowiedz jak i pytanie
Nikt nie szuka to nikt nie nzajdzie proste i logiczne jak chcesz jebac całe zycie gonic za piniędzmi tworzyc nie wiadomo co zeby zyskac wyzszą pozycje w oczach innych twoja sprawa będziesz się odradzac tyle razy az zrozumiesz
Musiałem to napisac pozdrawiam:D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lut 2011, 14:15 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 kwie 2010, 15:31
Posty: 83
Po wybuchach 15.02, okazało się, że 24.02 też były wybuchy i to nie małe.
Tym razem informacje o wybuchu zostały podane po fakcie. Wybuch ostatni byl ogromny.
Tutaj informacje na ten temat:

http://news.yahoo.com/s/space/20110226/sc_space/monstersolarstormeruptsonthesun

Powiązałem też parę faktów z chemtrailami w temacie o chemtrailach.

pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lut 2011, 14:20 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 wrz 2010, 16:36
Posty: 183
bez pisze:
Witam
Zabawne jak "nauka" chce wyjasnic działąnia boga :D
Czasem idzie się usmiac jak milczą wielkie tęgie głowy panstw gdzyz nie wiedzą czemuż to tak się dzieje i szukają w tych swoich wykresikach ocb
Każdy ma w sobie kazdą odpowiedz jak i pytanie
Nikt nie szuka to nikt nie nzajdzie proste i logiczne jak chcesz jebac całe zycie gonic za piniędzmi tworzyc nie wiadomo co zeby zyskac wyzszą pozycje w oczach innych twoja sprawa będziesz się odradzac tyle razy az zrozumiesz
Musiałem to napisac pozdrawiam:D


Tak naprawde Zabawne jest to , ze jedni slepo wierza w Jakiegos ( blizej niesprecyzowanego ) Boga ktory sobie upatrzyl Ta wlasnie planete ( nie wiadomo czemu ) , Inni wierza w Istoty o Boskiej Mocy , ktore sa w stanie rzadzic Ta planeta przy pomocy Jakichs ( blizej niesprecyzowanych ) technologii , a nikt nie zaklada Naturalnego Cyklu Rzeczy.

_________________
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lut 2011, 14:23 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
I o dziwo dziś nie sypią chemy (przynajmniej u mnie - płd wlkp) - dziś mamy pikne słoneczko na niebie.
Martwi mnie tylko ten wykres - tak jakby ziemia była bez chroniącej nas osłony - no i te moje katastroficzne sny - :shock:
Pozdr 8-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 247 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group