Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 13 lis 2019, 23:15

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
Post: 21 mar 2011, 15:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Mam pytanie do tych z Was, którzy zajmują się jakąs formą terapii.
Mam potrzebę pobudzenia kory nadnerczy do pracy, bo jest "ospała".
Czy znacie jakieś metody i na ile jest to bezpieczne?
Jest wiele przesłanek co do tego, dlaczego akurat nadnercza, ale u mnie konkretnie o to chodzi.
Miałam kiedyś zabiegi prądami Bernarda zmodyfikowanymi przez dr Żenni i dało wspaniałe rezultaty.
Jednak to droga terapia i chciałabym być bardziej samowystarczalna.
Stosuję już co prawda pobudzanie kierując tam po prostu strumień energii, ale ciekawa jestem, czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym zakresie i czy można jakoś przedobrzyć?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 21 mar 2011, 15:16 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 21 mar 2011, 15:48 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 9:50
Posty: 486
Płeć: mężczyzna
za malo napisalas po co i w jakim celu chcesz ten organ pobudzic

ogolnie takie terapie jak gimnastyka qi-gong, joga powinny Cie wzmocnic ogolnie i w tym miejscu

na pewno masaze energetyczne, moxoterapia, akupunktura, bańki

odpowiednia dieta specjalnie dobrana do twojej konstytucji fizycznej, pory roku oraz ew brakow zywieniowych

swiadoma praca z energia poprzez wizualizacje

chromoterapia, krystaloterapia to dodatkowe terapie wspomagajace

_________________
Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!(Mt10:16)
A gdy widział (Jan Chrzciciel), że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? (Mt3:7)
Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. (Mt10:26)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 mar 2011, 16:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Dzięki za odzew aquabart, podobne metody stosuję. Chodzi mi o konkretne miejscowe stymulowanie nadnerczy, nie przy okazji i kompleksowo jak w jodze.
Bańki mnie zaciekawiły, ale chyba w tym miejscu się ich nie stawia, co? To okolice bezpośrednio nad nerkami.
Czy przekrwienie skóry podziała na narząd znajdujący się w tych okolicach?
No, poczytam o bańkach...

Wiem, że niektórzy mi poradzą naturalne i holistyczne podejście do tematu, ale mnie to nie interesuje.
Chcę na sobie wypróbować miejscowe pobudzanie nadnerczy, bo mam wiele przesłanek i osobistych wewnętrznych podpowiedzi, że mam szukać takiego właśnie rozwiązania dla siebie, więc pytam, czy ktoś wie coś na ten temat, czy to zupełnie nowe podejście. Bo to się urodziło we mnie.

Chodzi mi od wczoraj po głowie też Vitafon, taka terapia wibracjami, to może być przydatne, ma ktoś doświadczenia z nim?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 mar 2011, 15:17 
Cytuj:
Jeśli nie dasz swemu ciału odpowiedniej dawki snu to wkrótce znajdzie się ono w stanie przemęczenia. Gruczoły nadnercza wyprodukują dodatkową ilość adrenaliny, by podtrzymać twoją aktywność. Jeśli taka sytuacja będzie się powtarzała, to wkrótce zaczniesz doświadczać stanu nienormalnego pobudzenia adrenalinowego. A to oznacza ,że nie będziesz umieć rozpoznać sygnałów systemu równo warzącego: "jestem zmęczony i potrzebuje odpoczynku". Jeśli ten stan będzie się przedłużał, zasoby gruczołów nadnercza wyczerpią się i może ci grozić "wypalenie". "Wypalenie" jak wiedza prawie wszyscy terapeuci, polega na stracie większości energii. Utraconej energii nie da się łatwo odzyskać. Nawet jeśli doświadczysz nagłego przypływu sił, to stan ten nie potrwa długo i wkrótce będziesz musiał znów odpocząć. Czasem powrót do poprzedniej formy może zająć nawet trzy miesiące. Zużyłeś bowiem energię pochodzącą nie tylko z normalnych procesów metabolicznych w ciele, lecz także swoją rezerwę, której dostarczają gruczoły nadnercza.


źródło: "Światło Życia" Barbara Ann Brennan

apropos pobudzania Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 22 mar 2011, 16:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
songohan,
Bardzo ci dziękuję, to cenna informacja.
Jednak ja bardzo dużo śpię, zwłaszcza w czasie świadomych transformacji energii.
U mnie akurat wysoki poziom adrenaliny był chroniczny z powodu stałego wysokiego poziomu stresu trwającego kilka lat. Wtedy energii starczało mi tylko na podstawowe potrzeby życiowe. Teraz od mniej więcej roku-półtora jestem już rozluźniona, wydawało mi się, że organizm z czasem zrozumie, że potrzebuję więcej adrenaliny do aktywnego życia. A tu gdzieś jest zaburzona łączność i nie potrafię swojemu ciału pokazać o co mi chodzi. Dostałam sygnały, że powinnam po prostu zademonstrować, jaki poziom adrenaliny jest dla mnie optymalny, właśnie przez czasowe miejscowe pobudzenie nadnerczy one zrozumieją, czego od nich wymagam.
Że to akurat nadnercza wiem z wielu innych przesłanek i dolegliwości. Nie chcę rad w stylu, że to coś innego.

Widzę, że nie ma nikogo, kto działa w tym kierunku, szkoda.

Wczoraj pożyczyłam Vitafon i zrobiłam sobie zabieg. Jestem dziś bardzo rozdrażniona, ale nie pobudzona, to inne odczucie, ale to za wcześnie by wyrokować, będę robić zabiegi przynajmniej 10 dni ( chyba, żeby efekty były skrajnie negatywne to przerwę). Zresztą, może mam jakieś energetyczne blokady właśnie w nadnerczach i to rozdrażnienie jest wynikiem włożenia "kija w mrowisko"?
Poczekamy, zobaczymy.

Po tym eksperymencie wypróbuję bańki chińskie na punktach akupunkturowych.

Szkoda, że nie mam z kim wymienić doświadczeń w temacie, ale powinnam się przyzwyczaić, że jak coś chcę osiągnąć, to zawsze muszę być pionierem i iść pod prąd.
Ale może kogoś zachęcę do przemyśleń?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 mar 2011, 16:58 
songohan pisze:
Cytuj:
Jeśli nie dasz swemu ciału odpowiedniej dawki snu to wkrótce znajdzie się ono w stanie przemęczenia.

Brak snu. Ja taka niedospana chodze od... hohoho... ilus tam lat. Ostatnio zas chronicznie niedospana. Na razie energii mi nie brak. Oby jak nadluzej.



Na górę
   
 
 
Post: 22 mar 2011, 17:05 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 sty 2011, 22:46
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bialystok
Antenko, może spróbuj macy - ostatnio natknąłem się na taki cytat.

Cytuj:
Super produkty i zioła, z jakich regularnie korzystam to: proszek ze strączków mesquite (produkt bogaty w aminokwas lizynę) maca (wspaniała dla pracy nadnerczy), chlorella (pomaga pozbyć się nadmiarów metali ciężkich), jagody goji, lub inaczej kolcowoju (bogate w różnorodne wielocukry i białka), reishi (grzybki wspomagające układ immunologiczny), shilajit (produkt bardzo bogaty w minerały, związane z kwasami fulwowymi i humusowymi), ashwagandha (zioło ogólno-wzmacniające używane w Ajurwedzie), owoce amla (Phyllanthus emblica) (bogate w witaminę C) oraz generalnie, różnorodne ziołowe miksy. Lubię eksperymentować z ziołami i nowymi super produktami, w większości przypadków, używam składników, wspomagających nasz organizm, mogą być one używane, dla poprawienia ogólnego stanu zdrowia. Lubię również zioła, dostępne lokalnie oraz zioła z dzikiej przyrody!!!


Całość tutaj

http://www.surawka.republika.pl/Wywrawg46.htm


Jednak zanim to (bezpośrednia ingerencja w wytwarzanie hormonów)
A jak wygląda u Ciebie odżywianie ? - być może tam jest pies pogrzebany(wiem z doświadczenia, że tak często jest), i chciałabyś coś zmienić ? :)

Przyczyn może być wiele

Sugerowałbym przejście na dietę surową (jeśli tak nie jest) z przewagą kiełków chociaż na kilka dni by zobaczyć reakcje organizmu (przykładowe menu i produkty których lepiej wystrzegać się w tym okresie rozpiszę jeśli będziesz tym zainteresowana)

Jeśli już tak jest trzeba wykluczyć jeszcze jeden często występujący błąd na takiej diecie tj spożywanie zbyt dużej ilości tłuszczów w postaci orzechów, olejów ? - te zamulają organizm powodując m.in bóle głowy (ich ilośc powinna oscylować w granicach max 20 % dziennego zapotrzebowania - im mniej tym lepiej :) )



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 mar 2011, 19:21 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
freemind,
Bardzo ci dziękuję za obszerne info.
Z jedzeniem to jest u mnie bardzo dziwnie. Obecnie NIC co zjem nie zaspokaja moich niezidentyfikowanych potrzeb.
Wewnętrznie czuję, że coś tu jest mocno nie tak, ale nie wiem co.
Najlepiej się czuję kiedy nic nie jem. ale mam bardzo silne programy, że trzeba jeść, by dostarczyć organizmowi składników. Nie ma dla mnie pokarmu ODPOWIEDNIEGO na dziś. Coś się zmienia, nie umiem jeszcze tego nazwać.
Co do suplementów, tudzież różnych filozofii odżywiania, to próbowałam naprawdę wielu w ciągu swojego życia i nie były dla mnie NIGDY zauważalne jakieś drastyczne zmiany. Na samej surowiźnie żle się czuję, lubię gotowane potrawy, ciepłe i rozgrzewające. Warzywa a i owszem, ale gotowane, duszone czy z grilla. Po mącznych czuję natychmiast ubytek energii, po mięsie to samo.
Nie znam tego specyfiku, który opisałeś. Sam go zażywasz?
Poczytam o nim, może do mnie to trafi?
A z surowizną to może zdecyduję się na takie odżywianie latem, bo póki co, to lubię rozgrzewać się ciepłymi potrawami.
Dzięki bardzo free :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 mar 2011, 11:44 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 sty 2011, 22:46
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bialystok
Antenko ja nie korzystam z macy, znalazłem przypadkowo na forum w poszukiwaniu informacji o kiełkach, obecnie moja dieta po długim czasie modyfikacji jest już bliska stanu idealnemu dlatego nie mam problemów z energią, a jeśli takowe występują to jeszcze za sprawą mojego nie do końca świadomego trzymania energetyki.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 mar 2011, 13:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Wczoraj podczas zabiegu vitafonem na nadnercza czułam wyraźnie jak mój organizm się cieszy. Poczułam się tak, jakbym dostarczała mu nareszcie tego, o co tak długo mnie prosił. Nawet miałam pobudzone wydzielanie śliny i przełykałam jak podczas normalnego spożywania pokarmu. Niebywałe doświadczenie. :P
Dziś jestem pełna optymizmu i aktywności bez nadmiernego pobudzenia. Dokładnie o to mi chodzi.
Czy znikną moje delikatne dolegliwości, to się okaże po dłuższym czasie.
Nadal będę robić zabiegi, poinformuję Was o efektach.

freemind,
Zainteresowała mnie ta maca, ale najpierw chcę zrobić eksperyment bez wspomagaczy.
Podoba mi się moje podejście do własnego organizmu. Najbardziej się cieszę, że odebrałam od niego wiadomość i zareagowałam na nią i trafiłam w 10!

I trzymam kciuki za Twoje do końca świadome trzymanie energetyki. :spoko:

Ale mi wesoło, mówię Wam :muza: :serduszka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 mar 2011, 17:50 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lut 2011, 22:20
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
Z klawiterapii:
Możesz spróbować stymulacji punktów PM43 leżących na meridianie pęcherza moczowego. Umiejscowienie na plecach, pomiędzy łopatkami obustronnie, około 6cm (szerokość szyi) bocznie od dolnego brzegu wyrostka ościstego 4 kręgu piersiowego. Stymulacja za pomocą wiązki kilku wykałaczek, bądź też patyczków szaszłykowych. Najbardziej bolesne miejsce w okolicy będzie punktem PM43. Z uwagi na lokalizację na plecach wskazane aby zabieg wykonywała druga osoba. Gdy punkt zostanie zlokalizowany należy przytrzymać wykałaczki w bolesnym miejscu aż do zdecydowanego ustąpienia bólu. Zabieg powtarzać 2 razy dziennie przez kilka dni, aż do całkowitego wyciszenia. Nie używać ostrych przedmiotów jak np. igły, w zabiegu chodzi o nieinwazyjną stymulację organizmu, bez naruszania naskórka, w odróżnieniu od np. w akupunktury.
Stymulacja punktu PM 43 odpowiada za wzrost produkcji kortyzonu, wytwarzanego przez nadnercza.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 mar 2011, 17:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Dziekan,
:cmok:
Nawet nie wiesz, jak centralnie trafiłeś!
DOKŁADNIE w tym miejscu, po prawej stronie mam od kilku lat jakieś zgrubienie i nie miałam pojęcia o co z tym chodzi.
Wszystko tak pieknie mi się układa, tzn. informacje na temat mojego organizmu.
Dziś pojechałam do znajomej, która robi refleksologię i okazało się, że mój najbardziej bolesny punkt na stopie odpowiada za prace nadnerczy.
Teraz mam potwierdzenie z wielu stron.
Bardzo, ale to bardzo dziękuję. :serce:
A Ty zajmujesz się może klawiterapią?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 maja 2015, 19:51 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lip 2014, 6:20
Posty: 255
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Wrocław
- ruszam ten stary temat dotyczacy np. produktu takiego jak vitafon -t.
- ktoś ma jakieś doświadczenie z tym przyrządem.
Cytuj:
VITAFON skuteczny jest w terapiach:

Choroby stawów
Zapalenie i zwyrodnienie stawów
Dna moczanowa
Ostroga piętowa
Łokieć tenisisty
Leczenie haluksów

Choroby wewnętrzne
nadciśnienie
niewydolność sercowa
bezsenność
zapalenie nerek
zapalenie pęcherza moczowego
usuwanie przyczyn reakcji alergicznych

Choroby układu oddechowego
zapalenie migdałków (angina)
zapalenie oskrzeli (bronchit)
zapalenie zatoki szczękowej
zapalenie ozębnej, paradontoza

Urazy, złamania, rany
złamania
zwichnięcia, rozciągnięcia
rany, szwy pooperacyjne
owrzodzenie troficzne
oparzenia
odciski
krwiaki, obrzęki

Choroby kręgosłupa
rola kręgosłupa w powstawaniu chorób
przepuklina kręgosłupa
zapalenie korzeni nerwowych
ból pleców
uraz kręgosłupa

- Choroby mężczyzn, kobiet i dzieci
impotencja
gruczolak gruczołu krokowego
zapalenie gruczołu krokowego
nietrzymanie moczu u kobiet
zapalenie sutka surowicze i laktostaza
rehabilitacja dzieci z DPM

- Profilaktyka i leczenie odleżyn
- Ogólne wsparcie zasobowe organizmu
- Cukrzyca




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 cze 2015, 6:25 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Czasem tzw zmęczenie - niedoczynność nadnerczy bierze się ze złej pracy tarczycy i moim zdaniem tak jest najczęściej 9 przypadków na 10.
Zastosuj płyn Lugola 3x po 6 kropli. Przez kilka dni może być chłodno ale po tygodniu maksymalnie 2 wszystko powinno wrócić do normy tzn nadnercza.
Pisząc o płynie Lugola mam na myśli następujący roztwór:
w 100 ml wody 5g jodu i 10g jodku potasu.
Osobiście znam kilka osób, które pozbyły się wieloletnich problemów z nadnerczami dzięki suplementacji płynem Lugola. Ja również już od 6 tygodni nie biorę hydrokortyzonu dzięki temu.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lip 2015, 20:53 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
fragmenty:

Cytuj:
W jaki sposób sprawdzić, czy nadnercza działają dobrze?

Odpowiedź będzie trywialna: najlepiej zwrócić się do lekarza pierwszego kontaktu i dalej endokrynologa, którzy zlecą właściwe badania hormonów nadnerczy. Ale jest sposób, który stosują lekarze zanim zalecą badania i można wykonać go samodzielnie, bez specjalistycznej wiedzy. Jest to test reakcji źrenicy na światło (inaczej test odruchu źrenicznego). Aby przeprowadzić ten test w domowych warunkach potrzebujesz:

ciemny pokój
lustro
latarkę
Wykonanie testu:

Stajesz w ciemnym pokoju naprzeciw lustra.
Po około 2-3 minutach, kiedy już Twój wzrok przyzwyczai się do ciemności świecisz latarką w jedno z oczu (najlepiej od spodu) przez około 1 minutę.
Obserwujesz w lustrze oświetloną źrenicę.
Jeśli wszystko jest w porządku, źrenica zawęzi się i taka pozostanie przez cały czas eksperymentu. Jeśli jednak po około 30 sekundach zacznie „nerwowo” kurczyć się i rozkurczać to może być (ale nie musi) oznaka niedoczynności nadnerczy lub niskiego poziomu innego hormonu produkowanego przez nadnercza – aldosteronu. Niski poziom aldosteronu powoduje brak właściwej ilości sodu oraz nadmiar potasu w mięśniach zwierających źrenicę przez co nie potrafią skutecznie i trwale utrzymać zacisku źrenicy (a źrenica uwidacznia najmniejsze obserwowalne gołym okiem zwieracze w ludzkim ciele). Tak jak wspomniałem, taki objaw może oznaczać niski poziom aldosteronu i jeśli zaobserwujesz go u siebie, udaj się do lekarza aby dokładniej zdiagnozować stan zdrowia. Może tu występować również zbyt niskie ciśnienie krwi. Jednak prawidłowy obraz poziomu hormonów nadnerczy możliwy jest do uzyskania tylko w wyniku badań labolatoryjnych.


Cytuj:
Cukier a nerwica, depresja, schizofrenia i inne choroby psychiczne

Pionierzy psychiatrii ortomolekularnej, tacy jak dr Abram Hoffer, dr Allan Cott, dr A. Cherkin, a także dr Linus Pauling, twierdzą, że choroby psychiczne są mitem i że zaburzenia emocjonalne mogą być pierwszym symptomem oczywistej niezdolności organizmu danego człowieka do zwalczenia stresu uzależnienia od cukru.

Badania kliniczne prowadzone z dziećmi nadaktywnymi lub psychotycznymi, a także dziećmi z uszkodzeniami mózgu lub zaburzeniami w uczeniu się wykazały: „nienormalnie wysoką historię rodzinną cukrzycy, to znaczy rodziców i dziadków, których organizm nie mógł kontrolować przyswajania cukru; nienormalnie wysoką ilość przypadków niskiego poziomu glukozy w krwi lub funkcjonalną hipoglikemię u badanych dzieci, co wskazuje, że ich system nie może dać sobie rady z cukrem; uzależnienie od wysokiego poziomu cukru w diecie wielu dzieci, których organizm nie daje sobie rady z jego przyswajaniem. Wywiad dotyczący historii diet pacjentów diagnozowanych jako schizofreników ujawnia, że wybierana przez nich dieta jest bogata w słodycze, cukierki, ciastka, kawę, napoje z kofeiną i żywność przygotowaną z użyciem cukru. Żywność, która stymuluje nadnercza, powinna być eliminowana lub ściśle ograniczona”.

W latach 1940-tych dr John Tintera odkrył ponownie doniosłą wagę systemu endokrynologicznego, szczególnie gruczołów nadnerczy, w „patologicznym działaniu mózgu,, lub „leniwym mózgu”. Analizując 200 przypadków leczenia z hipoadrenokortyzmu (brak odpowiedniej produkcji hormonu kory nadnerczy lub brak równowagi między tymi hormonami) odkrył, że główne skargi jego pacjentów były często podobne do tych, jakie stwierdzał u osób, których organizm nie mógł dać sobie rady z cukrem: zmęczenie, nerwowość, depresja, obawy, łaknienie słodyczy, niezdolność metabolizowania alkoholu, alergie, niskie ciśnienie krwi. Sugar blues! Dr Tintera zaczął nalegać, aby wszyscy jego pacjenci poddali się czterogodzinnemu testowi tolerancji glukozy (Glucose Tolerance Test; w skrócie GTT) w celu stwierdzenia, czy ich organizm może metabolizować cukier. Wyniki były tak zaskakujące, że laboratoria dwukrotnie sprawdziły swoje techniki, a następnie przeprosiły za coś, co uznały za nieprawidłowe odczyty. To, co ich zadziwiło, to niskie, mocno spłaszczone krzywe uzyskane u niezrównoważonych emocjonalnie młodocianych. Ta procedura laboratoryjna była wcześniej stosowana tylko u pacjentów z objawami fizycznymi nasuwającymi podejrzenie cukrzycy.

W definicji schizofrenii Dorianda (dementia praecox Bleulera) znajdujemy zdanie: „często rozpoznawana podczas lub krótko po dojrzewaniu” – a w odniesieniu do hebefrenii i katatonii: „występuje wkrótce po osiągnięciu dojrzałości”. Wydawać się może, że warunki te powstają lub zaostrzają się w czasie dojrzewania, ale sięgając do przeszłości pacjentów często odkrywa się wskazania, które były obecne podczas urodzin, w pierwszym roku życia, a także w latach przedszkolnych oraz szkoły podstawowej. Każdy z tych okresów posiada swój własny charakterystyczny obraz kliniczny. Obraz ten staje się bardziej znaczący w momencie osiągnięcia dojrzałości i często powoduje, że pracownicy szkolni skarżą się na młodzieńcze wykroczenia lub niedostateczne osiągnięcia. Przeprowadzony w każdym z tych okresów test tolerancji glukozy (test obciążenia glukozą) powinien zaalarmować rodziców i lekarzy. Może on zaoszczędzić im niezliczonych godzin czasu i małych fortun traconych na poszukiwanie w psychice dziecka i środowisku domowym wątpliwych przyczyn jego niedopasowania. Negatywizm, nadaktywność i uparta niechęć do dyscypliny są dostatecznymi wskazaniami do przeprowadzenia przynajmniej minimum testów laboratoryjnych: badania moczu i morfologii, określenia poziomu jodu związanego z białkiem (PBI) i pięciogodzinnego testu tolerancji glukozy. Test tolerancji glukozy powinien być wykonany u małego dziecka mikrometodą, która zaoszczędzi mu urazu. W rzeczywistości nalegam, aby te 4 testy obowiązywały rutynowo wszystkich pacjentów, nawet zanim zostanie przeprowadzony wywiad i badanie fizyczne.

W prawie wszystkich dyskusjach dotyczących uzależnienia od leków, alkoholizmu i schizofrenii stwierdza się, że nie ma definitywnego typu konstytucyjnego, który byłby podatny na te przypadłości. Prawie zawsze stwierdza się, że wszystkie te osoby są emocjonalnie niedojrzałe. Od dawna staramy się przekonać lekarzy, bez względu na to, czy zajmują się oni psychiatrią, genetyką, czy fizjologią, do uznania, że jeden typ indywidualności endokrynologicznej przeważa w większości tych przypadków: hipoadrenokortyczny. Tintera opublikował kilka epokowych artykułów medycznych. Wielokrotnie podkreślał, że poprawa, złagodzenie, uśmierzenie lub leczenie „zależy od odtworzenia normalnych funkcji całego organizmu”. Pierwszym, co zapisywał, była odpowiednia dieta. Wielokrotnie mówił, że „nie da się przecenić doniosłości diety”. Wprowadzał daleko idące trwałe zakazy używania cukru w jakiejkolwiek postaci i pod jakimkolwiek pretekstem.

Podczas gdy Egas Moniz z Portugalii odbierał nagrodę Nobla za wynalezienie lobotomii w celu leczenia schizofrenii, nagrodą Tintery było nękanie i napastowanie przez mędrców zorganizowanej medycyny. Chociaż daleko idące implikacje dotyczące cukru jako przyczyny tego, co się nazywa „schizofrenią”, mogły być publikowane w czasopismach medycznych, pozostawał osamotniony i ignorowany. Był tolerowany, dopóki ograniczał się do „swojego terytorium” – endokrynologii. Nawet kiedy sugerował, że alkoholizm jest związany z uszkodzeniem nadnerczy wskutek nadużycia cukru, nikt go nie słuchał, albowiem medycy zdecydowali, że w alkoholizmie nie ma dla nich nic do roboty, i scedowali ten temat na stowarzyszenia Anonimowych Alkoholików. Przypuszczalnie przedwczesna śmierć Tintery w roku 1969 w wieku 57 lat ułatwiła profesji medycznej zaakceptowanie odkryć, które wydawały się jej przedtem tak samo odległe, jak proste zasady medycyny orientalnej dotyczące genetyki i diety, yin i yang. Dziś lekarze na całym świecie powtarzają to, co Tintera głosił wiele lat temu: nikt pod żadnym pozorem nie powinien zaczynać tego, co nazywa się „leczeniem psychiatrycznym”, bez wcześniejszego przeprowadzenia testu tolerancji glukozy w celu ustalenia, czy organizm danej osoby jest zdolny do przyswajania cukru. Tak zwana medycyna prewencyjna idzie dalej i sugeruje, że jeśli myślimy, że nasz organizm może przyswajać cukier, ponieważ początkowo mieliśmy sprawne nadnercza, lepiej nie czekajmy na sygnały ich uszkodzenia. Zdejmijmy z nich ciężar już teraz usuwając cukier we wszystkich formach, zaczynając od tej szklanki gazowanego napoju, którą trzymamy w ręku.

Cukier a układ hormonalny, tarczyca, nadnercza, alergie i choroby autoimmunologiczne?

Gdy jednak Tintera ośmielił się zasugerować w powszechnie dostępnym magazynie, że „mówienie o alergiach jest śmieszne, w sytuacji gdy jest ich tylko jeden rodzaj, który jest przejawem uszkodzenia gruczołów nadnerczy… przez cukier„, wzięto go na celownik. Same alergie powodują wielki rozgłos. Alergicy zabawiali się nawzajem przez lata skargami na egzotyczne alergie – od sierści konia po ogon homara. I tu pojawia się ktoś, kto mówi, że to wszystko jest bez znaczenia, że wystarczy przestać jeść cukier i trzymać się z dala od niego. Podwyższony cukier we krwi lub jego wahania to dosć szybki sposób na rozregulowanie pracy nadnerczy. Rafnowane cukry kradną również witaminy i minerały kluczowe w leczeniu alergii głównie wapń (wapno). Natomiast alergie pokarmowe i alergia na grzyby to główne nieszczelne jelita. (....)


dr John Tintera.
kolejne zamiecione badania z końca lat 60-ych..
o cukrze, schizofrenii, depresji, lobotomii, nadnerczach, tarczycy, alergiach dziecięcych powodowanych cukrem .. o teście tolerancji glukozy (test obciążenia glukozą)
Ciekawy artykuł..


https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... 0_TsOCSUTw



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2016, 11:16 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Myślę, że każdy kto ma jakiekolwiek problemy zdrowotne powinien przeczytać poniższy tekst. Ja przeczytałem i to nie była strata czasu. Polecam to również osobom cierpiącym na depresję.

Cytuj:
Syndrom zmęczenia nadnerczy [ZN]. Dr Michael Lam & Dorine Lam
Informacje zawarte na kolejnych stronach mają moc przywracania energii i witalności Twojemu życiu. Miliony ludzi są pozbawiane młodości i wchodzą w przedwczesne starzenie na skutek błędnego rozpoznania powszechnej kondycji – zmęczenia nadnerczy
[ZN].

Cytuj:
Każdy dorosły mężczyzna i kobieta musi mieć się na baczności!

Szczególnie jeśli:
• Jesteś zmęczony rano po obudzeniu
• Masz zachcianki na słodycze / sól / jesteś podrażniony
• Czujesz niepokój / wyczerpanie
• Dokucza Ci insomnia
• Masz palpitacje serca lub niskie ciśnienie
• Nie radzisz sobie ze stresem
• Masz hipoglikemię: niedobór glukozy we krwi
• Masz niskie libido
• Masz nadwagę i nie możesz schudnąć
• Masz nieregularne miesiączki
• Nie chce Ci się ćwiczyć
• Masz niedoczynność tarczycy
• Masz objawy napięcia przedmiesiączkowego pomimo leków.
JESTEŚ ZAGROŻONY/A?

Badania pokazują, że:

• Ponad 11% dorosłych odczuwa zmęczenie, ostre zmęczenie lub wyczerpanie trwające dłużej niż miesiąc.
• Ponad 4% ma widoczne objawy trwające dłużej niż 6 miesięcy.
Jeśli tego nie wiesz, możesz być pozbawiony/a witalności!

Tak, zmęczenie może przyjść powoli, stopniowo, bez uprzedzenia, tak że wiele osób uważa ten brak energii za normalną część procesu starzenia. Ważne jest by zrozumieć, że nadmierne zmęczenie nie jest normalne.

Nie przesadzam kiedy mówię, że Twoje życie, każdego z członków rodziny i przyjaciół wisi na włosku. To jest więcej niż warte czasu, aby przeanalizować swoje przekonania na temat stresu i jak on wpływa na Twoje życie i tych najbliższych. Jak zdecydujesz się odpowiedzieć, i co wybierzesz, może łatwo zadecydować, czy opuścisz ten świat dziesięciolecia przed czasem.
DOWODY SĄ WYRAŹNE

Większość dorosłych cierpi z powodu ZN w różnym stopniu, ale to pozostaje jedną z najbardziej nieuznawanych dolegliwości w dzisiejszym świecie.

Głównym jej objawem jest brak energii i poczucie zmęczenia. Po pierwsze, czujesz się zmęczony bez powodu, więc to stopniowo pogarsza się z biegiem lat. Nie masz energii na życie towarzyskie w weekendy, a zamiast tego czas spędzasz w domu na odpoczynku. Droga, nie ta której chcesz być częścią, jest powolna i bolesna. Twój wcześniej aktywny tryb życia jest zniszczony. Spędzasz wiele godzin i tysiące dolarów próbując dowiedzieć się, co jest nie tak.

Wyniki wszystkich badań są normalne, a zmęczenie ulega pogorszeniu. W końcu Twój lekarz poddaje się i przepisuje Ci lek antydepresyjny. To nie jest koniec koszmaru. Zmęczenie się pogarsza. Coś jest nie tak, ale nikt Ci nie wierzy. Wyglądasz dobrze, a w środku się rozpadasz. Coś jest naprawdę bardzo nie tak. Co to jest?

ZMĘCZENIE NADNERCZY W PIGUŁCE
Obrazek
http://www.swiatczarnegoteriera.republika.pl/a-zdrowie_choroby_addison.html

Znajdujące się nad każdą nerką gruczoły nadnerczy dla organizmu są centrami kontroli stresu. Są odpowiedzialne za kierowanie ponad 50 wysłannikami chemicznymi – hormonami, które pomagają nam radzić sobie ze stresem emocjonalnym i fizycznym. Stres przybiera różne formy, np. utrata bliskiej osoby, wypadek samochodowy, problemy z relacjami, przeprowadzka czy choroba. Im więcej masz stresu, tym więcej muszą pracować nadnercza. Przepracowane nadnercza wypalają się lub wyczerpują. Organizm chce się odnowić. Próbuje zachować energię. Układy organizmu zaczynają spowalniać, zwiększa się zmęczenie i ospałość. Najpierw pijesz kawę, bierzesz suplementy i cukier by jakoś żyć i mieć energię. W końcu one zawodzą i czujesz się jeszcze bardziej zmęczony/a. Czy to brzmi znajomo?

Zmęczenie nadnerczy to tylko sposób organizmu na to by uniemożliwić Ci zużywanie energii której nie masz. To sygnał organizmu alarmujący Cię byś zwolnił i zaczął naprawiać ten proces.

Są 4 etapy zmęczenia nadnerczy – od łagodnego do ostrego. Na zaawansowanych etapach możesz skończyć na stałe w łóżku i całkowicie niesprawny/a. Zmęczenie nadnerczy jest tak poważne! Może słyszałeś o osobach „padających” po późnej imprezie, nadmiernych ćwiczeniach fizycznych, długim locie albo stresującym wydarzeniu. O ZN pomyśl jako o stałym „padaniu”. To jak auto bez paliwa, tylko że to jest TWÓJ ORGANIZM!

Jeśli czujesz się cały czas zmęczony bez powodu, to pomyśl o ZN jako możliwej tego przyczynie.

ZN nie jest uznaną przez tradycyjnych lekarzy dolegliwością medyczną, i z dobrego powodu, który omówimy w dalszej części. Dlatego istnieje wielka konfuzja i dezinformacja co do faktów o tej dolegliwości. Musisz je poznać, bo jeśli nie, to możesz sobie zaszkodzić. Wyjaśnijmy to od razu.
MIT 1: ZN TO CHOROBA PSYCHICZNA

ZN jest tak stare jak ludzkość. Nowoczesne badania medyczne teraz wyraźnie wykazały stojącą za tym patologię naukową. Jest to część reakcji neuroendokrynnej organizmu na stres. Ponieważ jej objawy wpływają na prawie wszystkie systemy organów jednocześnie, najbardziej tradycyjnie szkoleni lekarze w jednym systemie nie są odpowiednio przygotowani. I tacy przeważają.

Brak szkolenia medycznego i odpowiednich zaawansowanych badań laboratoryjnych dalej komplikuje ten problem. W rezultacie tylko niewielu przyszłościowo myślących lekarzy wie jak radzić sobie z tą chorobą. Miliony ludzi nią dotkniętych czują się zmuszeni do bezradnej „samonawigacji”. Ich cierpienia są prawdziwe, ale nikt się nimi nie zajmuje.

Większości MÓWI SIĘ, że problem jest w ich głowie, i niczym czemu nie mogą pomóc odpoczynek i środki przeciwdepresyjne. To błędne przekonanie trzeba rozwiać. Tylko dlatego, że świat medyczny jest ignorantem w kwestii tej choroby, nie oznacza iż to nie jest prawdziwa choroba. Musi przeważyć zdrowy rozsądek.

Kiedy zwykli lekarze nie uznają tej choroby, to przyjaciele, rodzina i pracownicy pogarszają sytuację poprzez ich brak zrozumienia. Cierpiący toczą samotną walkę, odrzuceni przez społeczeństwo.

Jest wiele przypadków ZN. Głównymi jego czynnikami są stres emocjonalny i toksyczne relacje, oprócz tego infekcje, czynniki dziedziczne itp. Objawy mogą pojawić się jako skutek rozpadu systemów endokrynnego i autonomicznego nerwowego. Oba wpływają na cały organizm. Nie ucieknie przed nimi żaden organ. Pod względem fizycznym organizm rozpada się i dlatego czujesz się strasznie. Powiem to jasno – to nie jest w Twojej głowie.

Fiasko nierozpoznania oznak i objawów NZ: pierwszy błąd przy zdrowieniu.

Objawy NZ są następujące:

• Niska energia / ospałość
• Insomnia
• Niepokój
• Niskie ciśnienie krwi
• Ból mięśni
• Wieloraka wrażliwość chemiczna
• Alergie pokarmowe
• Utrata libido
• Niska temperatura ciała
• Nieregularność miesiączkowa
• Napięcie przedmiesiączkowe
• Palpitacje serca
• Zachcianki na sól
• Hipoglikemia

Twoje objawy są jedynym sposobem organizmu zaalarmowania Cię o wewnętrznym chaosie. Każdy objaw ma swoją przyczynę:
– Pragnienie soli i niskie ciśnienie mogą być spowodowane słaba regulacją aldosteronu, istotnego hormonu nadnerczy.
– Palpitacje serca mogą być z powodu przepracowania współczulnego systemu nerwowego.
– Bóle mięśni i stawów są często ze względu na stan kataboliczny organizmu i niską funkcję wątroby, choć testy laboratoryjne są normalne.
– Bezsenność może być spowodowana nierównowagą metaboliczną.
– Nieregularne miesiączki, niskie libido i napięcie przedmiesiączkowe mogą być spowodowane nadmiarem estrogenu.

Objawy te są wołaniem organizmu by podjąć działania naprawcze na zasadniczym poziomie. Nierozpoznanie tych objawów ma poważne konsekwencje. Powód jest prosty – nie można czegoś naprawić, kiedy nie wiesz co jest nie tak.

Czasem uważa się, że te objawy są częścią normalnego procesu starzenia. Rozwiejmy teraz to nieporozumienie. Starzenie nie zmusza do utraty witalności i do stanu kiedy jesteś przywiązany do łóżka.

Jako certyfikowany specjalista od zapobiegania starzeniu, mogę bez wahania powiedzieć, że zdrowe starzenie oznacza życie pełne kontaktów towarzyskich i działalności intelektualnej z ludźmi których kochamy. Bądź czujny! Szukaj profesjonalnej pomocy jeśli masz objawy i nie wiesz co robić.
MIT 2: ZN WYSTĘPUJE CZĘŚCIEJ U MĘŻCZYZN O STRESUJĄCYCH ZAWODACH I HEKTYCZNYM STYLU ŻYCIA

Ogromna większość przypadków ZN występuje u kobiet. W ostatnich kilku dziesiątkach lat, kobiety zmieniły styl życia do tego stopnia, że nie dają sobie z tym rady. Wiele z nich odpowiada za wychowywanie dzieci i karierę jednocześnie: przetrwanie w tym nowoczesnym świecie to nie jest łatwe zadanie!

ZN występuje niezależnie od zawodu, dochodu, rasy czy poziomu edukacji. Nie oszczędza nikogo.

Nie przeceniaj zdolności organizmu w radzeniu sobie ze stresem. Możesz wyglądać normalnie, ale zmierzasz ku katastrofie, jak wrak pociągu w zwolnionym tempie. Możesz także nabyć ZN w wyniku choroby, wypadku, rozwodu, przepracowania czy innych stresujących czynników. Niektórzy tylko po prostej procedurze dentystycznej, albo po rutynowym przeziębieniu. To co jeden człowiek uważa za lekko stresujący wieczór, dla innego jest nie do zniesienia. To dlatego ZN jest tak mylące, nawet dla lekarzy. Jeśli nie szukają subtelnych objawów, to często mogą je przeoczyć.

Większość osób nim dotkniętych pracuje na pełnych etatach, ale nie robią tego na pełnych obrotach. Brakuje im koncentracji, woli, i przeważnie są zmęczeni, ledwie dają sobie radę by przeżyć dzień. Wracaja do domu wykończeni. Po szybkiej kolacji idą wcześnie do łóżka, tylko po to by powtarzać ten cykl dzień po dniu, budzą się zmęczeni. Cukier, odpoczynek albo kawa kompensują objawy niskiej energii u większości nimi dotkniętych na wczesnym, przerywanym etapie. To może trwać przez wiele lat czy nawet dekad, dotąd aż organizm pada. Ci z ostrymi przypadkami często są przywiązani do łóżka i niepełnosprawni.
MIT 3: MOJE ZMĘCZENIE WYNIKA Z NIEDOCZYNNOŚCI TARCZYCY

Powszechne jest mylenie niedoczynności tarczycy ze zmęczeniem nadnerczy, bo mogą dawać podobne objawy.

Jedną z najbardziej powszechnych przyczyn zmęczenia jest niedoczynność tarczycy. Leki na tarczycę pomogą tylko jeśli nie funkcjonuje prawidłowo tarzyca. Jeśli powodem tego jest ZN, to zwiększenie dawek leków na tarczycę w celu zwiększenia energii i zmniejszenia zmęczenia tylko sprawi, że gruczoły nadnercza będą zbytnio pracować kiedy potrzebny jest im odpoczynek. Z upływem czasu to wpłynie na pogorszenie stanu zdrowia. Jeśli przyjmujesz leki na tarczycę i nadal brakuje Ci energii, albo jeśli dalej wymagasz zwiększenia dawki leków by podtrzymać ten sam poziom energii, bądź ostrożny/a, bo ZN może być tego przyczyną, a nie niedoczynność tarczycy.

Tu jeszcze jedna podpowiedź, którą powinieneś wiedzieć. Czy cały czas jest Ci zimno, zwłaszcza masz zimne palce u rąk i nóg? Zwróć uwagę na temperaturę ciała. Ona zazwyczaj jest niska jeśli ma się ZN, a leki na tarczycę nie będą mogły podnieść temperatury, ale może to zrobić znormalizowanie funkcji nadnerczy.

Nie daj się wrobić by wierzyć, że kiedy przyjmujesz leki na tarczycę, to musisz je przyjmować do końca życia. Większość ludzi na tych lekach wykazuje silny składnik nadnerczy w ich ogólnym stanie osłabienia. Przywrócenie zdrowia nadnerczy często prowadzi do poprawy zdrowia tarczycy i zmniejszenia dawki leku na tarczycę. Spotykam wielu pacjentów, którzy mogą przestać je przyjmować jeśli zastosują to podejście. Podpowiedz to swojemu lekarzowi jeśli jesteś zaniepokojony/a.

Fiasko rozpoznania udziału wielu organów: katastrofalny błąd.

Oś podwzgórze-przysadka-nadnercza (HPA) to sieć hormonalna regulująca nadnercza. Nadnercza są w dużym stopniu połączone z wielu innymi narządami różnych osi. Jedna z takich skomplikowanych relacji wiąże się z tarczycą i jajnikami. Tę oś medycznie nazywamy osią jajników+nadnerczy+tarczycy (OAT) u kobiet, i osią nadnerczy+tarczycy (AT) u mężczyzn. Narządy tych osi są bardzo współzależne od siebie. Byś czuł/a się dobrze muszą być w idealnej równowadze. Niestety, tej równowagi nie ma gdy przepracowane są Twoje nadnercza. Nieuznawanie tej nierównowagi często prowadzi do błędnej porady i leczenia. W końcu czujesz się gorzej zamiast lepiej.

W przypadku kobiet, nierównowaga osi OAT prowadzi do sytuacji nazywanej dominacją estrogenu. Objawy mogą obejmować:
• Uderzenia gorąca
• Przyrost masy ciała w biodrach
• Retencja wody
• Huśtawka nastrojów
• Zaburzenia przedmiesiączkowe
• Endometrioza
• Zespół policystycznych jajników.

Lekcja do odrobienia jest prosta: kilka układów narządów nie funkcjonuje prawidłowo kiedy nie działają nadnercza. To obejmuje również inne systemy: zaczynają się rozpadać, i w rezultacie pojawiają się:
• Syndrom wrażliwego jelita [IBS]
• Depresja
• Syndrom metaboliczny
• Zespół postawy tachykardii ortostatycznej [POTS]
• Cukrzyca
• Niskie ciśnienie tętnicze
• Nieprawidłowości w lipidach
• Choroby autoimmunologiczne.

Jeśli to nie wystarcza, przygotuj się, będzie gorzej. Kiedy postępuje ZN, pogarsza się wchłanianie substancji odżywczych z jelit, i w rezultacie powstaje wrażliwość pokarmowa i dysbioza. Może szerzyć się infekcja candidy. Po osiągnięciu zdolności wydalania zmniejsza się zdolność wątroby pozbywania się niechcianych produktów rozpadu. Występuje wewnętrzne gromadzenie się toksyn. Powstaje negatywna reakcja łańcuchowa. Nadmiar toksycznych metabolitów może prowadzić do:
• Przyćmienia mózgu
• Bólu stawów
• Wysypki skórnej
• Alergii
• Bólu mięśni
• Wrażliwości chemicznej i innych objawów.

Nie zdziw się czy nie obawiaj, jeśli zdecydowana większość lekarzy nie zna tych powiązań i ich konsekwencji.

Wiele narządów wpływa na zdolność organizmu do wyzdrowienia, i spowalnia ten proces. Żaden system narządów nie ucieknie dysfunkcji gdy nadnercza nie są w optymalnym stanie. Niezastosowanie się do rozpoznania zaangażowania wielonarządowego jest poważnym błędem w zdrowieniu.
MIT 4: MÓJ LEKARZ JEST NAJLEPSZĄ OSOBĄ BY POMÓC MI W ZN

Niestety, większość tradycyjnie kształconych zachodnich lekarzy, łącznie z endokrynologami, nie jest kształcona w kwestii ZN. Wiem bo kształciłem się tradycyjnie. Ten brak szkolenia skutkuje powszechnym podejściem tłumienia objawów, zamiast zajmowania się przyczyną, bo to jest najlepsze co każdy lekarz może zrobić w obliczu nieznanego.

Zdrowy rozsądek powie Ci, że to podejście jest dalekie od ideału. Dlatego moja rada jest, by nie poddawać się tego typu podejściu. Jeden kliniczny skarb jaki odkryłem przez lata praktyki jest taki, że organizm nigdy nie kłamie. Gdy na Twoim progu pojawia się ZN, Twój organizm domaga się opieki i wolniejszego tempa podczas zdrowienia. Tłumienie objawów w końcu doprowadzi do rozkładu nadnerczy i pogorszenia zmęczenia. Lekarz który nie rozumie tego pojęcia prawdopodobnie Ci nie pomoże w wyzdrowieniu, a w rzeczywistości może sprawić, że poczujesz się gorzej.

Dalsza współpraca z niedoświadczonymi lekarzami może sprawić, że poczujesz się gorzej, a nie lepiej.

Brak edukacji medycznej i badań w tej dziedzinie powoduje ogromne zamieszanie i dezinformację wśród lekarzy i społeczeństwa.

Tendencja jest by leczyć objawy, a nie badać przyczyny. Środki nasenne na bezsenność, anaboliczne hormony na niską energię, środki wspomagające tarczycę by stymulować metabolizm, leki przeciwbólowe dla stawów i mięśni i bólu nieznanego pochodzenia, antybiotyki na nawracające infekcje i nadmiernie agresywne stosowanie niesterydowych leków to powszechne narzędzia, które mogą sprawić, że z czasem poczujesz się gorzej.

Dla niedoświadczonego lekarza, uporządkowanie tego labiryntu objawów jest trudne, delikatnie mówiąc.

Ponieważ słabo funkcjonujące nadnercza wpływają praktycznie na każdy układ organizmu, w tym ośrodkowy układ nerwowy, wymagane jest dogłębne zrozumienie następujących dziedzin medycyny: neurologii, kardiologii, endokrynologii i psychiatrii. Większość lekarzy specjalistów jest przeszkolona w ich wąskich dziedzinach naukowych, ale niewielu jest wystarczająco doświadczonych we wszystkich dziedzinach, by w pełni zrozumieć stan ZN.

Liczba lekarzy z prawdziwym doświadczeniem w zaawansowanym ZN jest bardzo mała. Ci którzy są ekspertami w danej dziedzinie zdobywają wiedzę nie z podręczników, a z wieloletniego doświadczenia klinicznego. Nie ma drogi na skróty, bo podręcznikowe przypadki są rzadkie. Ponieważ pełny cykl zdrowienia może trwać wiele lat w ciężkich przypadkach, praktykom z niewielkim doświadczeniem będzie trudno zająć się przypadkami innymi niż najbardziej łagodne i proste.
MIT 5: TOMOGRAFIA KOMPUTEROWA ALBO BADANIE KRWI MOGĄ DOKŁADNIE ZDIAGNOZOWAĆ ZN

Tomograf nie jest w stanie wykryć ZN, ani nie ma na tyle wrażliwego badania krwi. To dlatego tradycyjnie kształceni lekarze są zagubieni, nie wiedzą co robić. Nawet badanie śliny może być błędne, chyba że wykonuje się przez dłuższy okres i poprawnie interpretuje. Najlepszym sposobem dowiedzenia się czy masz ZN jest konsultacja lekarza wykształconego i doświadczonego w tym zakresie. Złoty standard to szczegółowa historia choroby, a nie testy laboratoryjne.

Zbytnie poleganie na badaniach laboratoryjnych: nie daj się złapać.

Badanie hormonu śliny oferuje najlepsze okno by zobaczyć w jaki sposób funkcjonują nadnercza. Ale ma kilka wad.
• Mam objawy ZN, ale wyniki laboratoryjne są normane. Ponadto, 24-godzinny poziom krzywej kortyzolu jest klasycznie wygięta lub spłaszczona, lecz nie jest to ogólnie prawdą. Może i często pozostaje taka przez dłuższy czas, nawet podczas zdrowienia, kiedy objawy ustępują. Przedawkowanie lub zbyt małe dawki są częstym błędem, gdy zbyt dużo polega się na wynikach badań laboratoryjnych, bez uwzględnienia indywidualnej specyfiki i historii klinicznej.
• Wyniki laboratoryjne różnią się w zależnosci od etapu ZN i często są błędne. Poziomy hormonów różnią się na różnych etapach ZN. W początkowych kortyzol, DHEA i poziomy pregnenolonu są raczej wysokie, bo ciężko pracują gruczoły nadnerczy. Na późnych etapach poziomy pregnenolonu są niskie i poziomy kortyzolu rano są niższe. To są tylko niektóre ogólne zasady. Jest wiele wyjątków, które czynią najtrudniejszą poprawną interpretację wyników laboratoryjnych nawet dla doświadczonych klinicystów. Oznaki i objawy organizmu sa dużo lepsze w mierzeniu osłabienia nadnerczy w porównaniu z wynikami testów laboratoryjnych polegających na obecnej technologii. Złotym standardem i kluczem jest dobra i kompleksowa historia pacjenta sporządzona przez doświadczonego klinicystę.
MIT 6: STERYDY TO SZYBKI I SKUTECZNY SPOSÓB NA POKONANIE ZN

Sterydy mają swoje miejsce w sytuacjach ostatniej szansy, ale zbytnio przepisywane i przedwcześnie stosowane sprawiają, że czujesz się gorzej. Musisz wiedzieć, że wbrew powszechnemu przekonaniu nie każdy może tolerować sterydy np. hydrokortyzon. Wielu musi zaniechać je tuż po rozpoczęciu. Ci na zaawansowanych etapach są szczególnie podatni na krach nadnerczy przy tych lekach. Dobra wiadomość jest taka, że możesz uniknąć wielu potencjalnych skutków ubocznych sterydów dzięki naturalnemu podejściu i wyzdrowieć. Kiedy stosujesz odpowiednie i łagodne substancje by odżywić organizm, może nastąpić spontaniczne wyzdrowienie. Rzadko czuję potrzebę stosowania sterydów, nawet na zaawansowanych etapach. Po prostu nie są konieczne.

Nadmierne przepisywanie leków na receptę: krótkotrwałe korzyści, długotrwały ból. Celem tego jest tłumienie objawów i często pogarsza ZN. Tak jak ból jest sygnałem ostrzegawczym organizmu mówiącym iż coś jest nie tak, tłumienie bólu nie jest tym samym co leczenie choroby wywołującej ból. Dlatego tłumienie bólu jest w najlepszym przypadku maskowaniem mechanizmu.

Przemyślmy to:

• Leki na tarczycę są powszechnie przepisywane przez lekarzy w celu objawowej kontroli powolnego metabolizmu wiązanego z niskim zużyciem energii. Niektórzy lekarze nawet zaczynają terapię zastępczą tarczycy na podstawie tylko objawów klinicznych ospałości, i to jest dopuszczalny standard praktyki. Niestety, rolę nadnerczy powszechnie się ignoruje. Osoby dotknięte ZN i niedoczynnością tarczycy leczy się tylko na niedoczynność. Terapia zastępcza tarczycy zwiększa ogólne podstawowe tempo przemiany materii. Organizm przechodzi w stan nadmiernego wysiłku i tak ciężko pracuje każdy organ. Zmuszanie nadnerczy do cięższej pracy gdy są już zmęczone może doprowadzić do wyczerpania nadnerczy lub nawet wywołać kryzys nadnerczy. Z czasem takie podejście często spala na panewce i powoduje pogorszenie się stanu ZN.

• Leki przeciwdepresyjne lekarz często przepisuje kiedy nie wie co robić. Jest duża szansa, że nie możesz ich nie tolerować i w rzeczywistości mogą wystąpić paradoksalne reakcje. Proces wyboru właściwego leku staje się procesem prób i błędów. W międzyczasie Twoje zmęczenie staje się gorsze. Poza tym z czasem może również pojawić się kwestia uzależnienia. Jeśli nie jesteś naprawdę przygnębiony, to najlepiej ich unikać.

• Leki przeciwlękowe mogą uspokoić pacjenta, i w najlepszym przypadku działają tylko chwilowo, bo w długim terminie ich dawki będą się zwiększać. Próbuj ich unikać.

• Leki na bezsenność przepisuje się często. Niezdolność zaśnięcia i częste przebudzenia to oznaki ZN, i długotrwałe stosowanie leków mogą prowadzić do uzależnienia. Osoby na zaawansowanych etapach ZN mogą rzeczywiście doświadczyć poczucia podniecenia poprzez takie leki. Bądź ostrożny.

• Hormonalną terapię zastępczą hormonów takich jak estrogen, progesteron i testosteron często przepisuje się po to by radzić sobie z nieregularnym cyklem miesiaczkowym, uderzeniami gorąca i osłabieniem. Lekarze przepisują je w oparciu o wyniki badań laboratoryjnych, które często są błędne. Początkowo mogą pomagać, ale po jakimś czasie reakcja organizmu staje się przytępiona. Bądź ostrożna kiedy lekarz zaleca Ci takie podejście jako rozwiązanie dla ZN.

• Antybiotyki przepisuje się by pomóc pokonać częste infekcje. Ale one mogą pogorszyć zespół wrażliwego jelita, który często towarzyszy ZN, prowadząc do zaburzeń przewodu pokarmowego i flory jelitowej. To może zaostrzyć każdą wcześniej istniejącą infekcję drożdżycową. Moja rada jest prosta – trzymaj się z dala od antybiotyków, chyba że nie ma absolutnie żadnej innej opcji.

Logicznym podejściem jest danie organizmowi naturalnych narzędzi do wyzdrowienia, jednocześnie monitorując i wykorzystując objawy jako barometr w skuteczności zdrowienia. Przykro mi potwierdzić to, że to podejście porzucili tradycyjnie wykształceni, najbardziej doświadczeni lekarze. Kiedy tłumi się objawy, właściwe wyzdrowienie staje się niemal niemożliwe. Nic dziwnego, że niektóre osoby z ZN nigdy w pełni nie zdrowieją.
MIT 7: NIGDY NIE WYZDROWIEJĘ BO MOJE OBJAWY SĄ NIEZWYKŁE I NIKT NIE MOŻE ICH ZROZUMIEĆ

Nietypowe i paradoksalne objawy, które zaprzeczają konwencjonalnej logice medycznej są powszechne kiedy ZN postępuje. Widzę to często w mojej praktyce żywieniowej. Nie bój się. Każda z tych niezwykłych reakcji ma solidne fundamentalne podstawy fizjologiczne. Poproś swojego lekarza o pełne wyjaśnienie. Poświęć trochę czasu by zrozumieć i zbadać jego znaczenie. W mojej praktyce żywieniowej jasno wyjaśniamy wszystkie objawy, byś wiedział jak sobie radzić z nimi wszystkimi pozytywnie i konstruktywnie.

Poszukaj lekarza który dobrze zna leżącą u podstaw fizjologię i może Ci wszystko dokładnie wyjaśnić. Nie poddawaj się. Wyzdrowienie nie jest beznadziejne jeśli się nie poddasz.

Fiasko rozpoznania paradoksalnych niezwykłych reakcji: im bardziej próbujesz, tym gorzej się czujesz.

Paradoksalna reakcja występuje kiedy przebiega leczenie medyczne, zazwyczaj lek ma odwrotny efekt do tego, czego zwykle się oczekuje. Przykładem paradoksalnej reakcji ze strony niektórych leków uspokajających przepisywanych dla dorosłych jest to, że rzeczywiście wywołują nadaktywność. Doświadczeni lekarze wiedzą o tym i zwracają uwagę na te nieprawidłowości.

Powszechne paradoksalne i niezwykłe reakcje obejmują:
• Poczucie zmęczenia albo stan lękowy zamiast poczucia spokoju kiedy przyjmuje się sterydy
• Nagłe pojawienie się ataków lęku i niepewności
• Nagłe pojawienie się palpitacji serca pomimo normalnego funkcjonowania serca
• Nagłe pojawienie się zawrotów głowy i pustki w głowie
• Nagłe pojawienie się skokowego ciśnienia krwi
• Poczucie wyczerpania trwające kilka dni po energicznym ćwiczeniu
• Niezdolność do jasnego myślenia i trudności w pamiętaniu niedawnych wydarzeń
• Budzenie się bez powodu w środku nocy i trudności w ponownym zasypianiu
• Konstypacja zamiast luźnego stolca kiedy przyjmuje się duże dawki wit. C lub magnezu
• Poczucie napięcia i niepokoju po zażyciu niektórych witamin, hormonów nadnerczy lub ziół
• Poczucie większej toksyczności zamiast czucia się lepiej podczas programu detoksyfikacji np. przyjmowanie tylko soków, akupunktura i masaż
• Nagłe pojawienie się delikatnego stanu emocjonalnego – płacz bez powodu
• Wielokrotne wycieczki na pogotowie bo czuje się nadchodzący koniec, choć nie dzieje się nic złego po częstych ćwiczeniach
• Dobre samopoczucie po przyjęciu wybranych substancji odżywczych, a następnie „krach”.

Im bardziej zaawansowane jest ZN, tym bardziej pokazują się paradoksalne i niezwykłe reakcje. Organizm wchodzi w błędne koło spadania funkcji kiedy próbuje gwałtownie przywrócić równowagę.
I w końcu to prowadzi do ostrych komplikacji w codziennym funkcjonowaniu, w tym:
• Dotkliwe zmęczenie
• Przez większość czasu przykucie do łóżka
• Słabe ciśnienie krwi
• Hipoglikemia reaktywna
• Nie dające się wytłumaczyć palpitacje serca
• Ostre ataki lęku
• Dotkliwe zawroty głowy
• Ekstremalne przyćmienie mózgu
• Częste infekcje
• Dotkliwa bezsenność.

Dotknięci na tym etapie nazywani są zombie [żyjący martwi]. Ledwo mogą funkcjonować, ale wyglądają dobrze. Obraz kliniczny staje się ekstremalnie pogmatwany i mylący dla wszystkich poza najbardziej wnikliwymi i doświadczonymi klinicystami.
MIT 8: DOBRE SĄ NATURALNE SUBSTANCJE ODŻYWCZE, ZWŁASZCZA GRUCZOŁOWE I ZIOŁA

Ze względu na indywidualne różnice, składniki odżywcze które odpowiadają jednej osobie, w rzeczywistości mogą być toksyczne dla innej. Im bardziej zaawansowane ZN, tym częściej to występuje. To dlatego ZN jest tak mylące. Środki gruczołowe i zioła są szczególnie problematyczne, ale to odnosi się również do niektórych z najbardziej podstawowych składników odżywczych, takich jak wit. C i B. Niewłaściwe podawanie składników odżywczych bez starannego przemyślenia wewnętrznej struktury organizmu i jego wrażliwości jest częstą przyczyną fiaska wyzdrowienia. Niestety, do tej kategorii zalicza się większość wysiłków podejmowanych przez dotknięte ZN osoby.

Wielu pacjentów przychodzi do mnie z koszykiem suplementów. Proszę o ostrożność. Więcej nie oznacza lepiej w przypadku ZN. Nie wystarczy brać suplementy. Jeśli nie zachowasz ostrożności, możesz pogorszyć sprawę. Powinien je odpowiednio dobrać profesjonalista.
MIT 9: POST, DETOKS I ĆWICZENIA POMOGĄ W ZN

Kiedy już dotknie Cię ZN, stajesz się mniej energiczny/a, bo cały organizm spowalnia by zachować energię. Osłabiony jest normalny rozkład pokarmu na produkty przemiany materii do wydalenia z organizmu. Powszechne jest gromadzenie się toksyn.

Alternatywni klinicyści często jako rozwiązanie zalecają agresywny detoks. Jeśli masz poważne ZN, to może przynieść odwrotny skutek. Proces detoksyfikacji nie tylko pozbywa organizm ograniczonych rezerw, ale może także wprowadzić więcej toksyn do organizmu, co prowadzi do stanu ponownego zatrucia. Objawy tego mogą obejmować ciężkie przyćmienie mózgu, bóle stawów, gorączkę, nudności i zawroty głowy. Większość programów detoksu w rzeczywistości może być niebezpieczna dla osób z zaawansowanym ZN, bo, delikatnie mówiąc, mają tendencję do uruchomienia krachu nadnerczy. Delikatny detoks można zastosować gdy nadnercza są zdrowe, albo zmęczenie jest bardzo łagodne. Porozmawiaj ze swoim lekarzem i ostrzeż go o zbliżającym się niebezpieczeństwie by być bezpiecznym, jeśli planujesz zastosować taki program.

Delikatna i całkowita odbudowa i program żywieniowy dla organizmu za pomocą odpowiednich nie stymulujących związków naturalnych jest podejściem o wiele lepszym. To jest dokładnie to czego chce organizm. Kiedy nadnercza wracają do zdrowia, eliminacja toksyn normalizuje się na własną rękę. Widzę to w mojej praktyce żywieniowej przez cały czas. Pamiętaj, że odpowiednia terapia stosowana w niewłaściwym czasie może doprowadzić do pogorszenia stanu pacjenta.

Energiczne ćwiczenia mogą być korzystne na wczesnych etapach ZN, kiedy rezerwy organizmu sa pełne. Ale nadmierne ćwiczenia wyzwalają krach nadnerczy, a zbyt skąpe nie są dobre, bo organizm ich potrzebuje. Inaczej mówiąc, trzeba dopasować możliwości do stanu nadnerczy.

Spersonalizowany program ćwiczeń specjalnie dla zdrowienia nadnerczy jest najlepszy. Moja wyjątkowa seria potężnych ćwiczeń oddychania i jogi pomogły niezliczonym pacjentom odzyskać wydolność wysiłkową bez krachu.
MIT 10: WIĘKSZOŚĆ LUDZI ZDROWIEJE ZE ZN KIEDY DUŻO ODPOCZYWAJĄ

Choć odpoczynek jest dobrym sposobem pomocnym w przywróceniu funkcji nadnerczy i zmniejszenia nasilenia krachu, rzadko sam wystarcza dla całkowitego wyzdrowienia, chyba że objawy są bardzo łagodne. Dlaczego? Bo sam odpoczynek to dla większości zbyt mało i zbyt późno.

Organizm potrafi sam się wyleczyć, jeśli w odpowiednim czasie da mu się odpowiednie naturalne narzędzia. Im bardziej zaawansowana Twoja słabość, tym więcej potrzebujesz pomocy oprócz odpoczynku. Optymalne zdrowienie wymaga odpowiedniego wszechstronnego programu, bardziej niż odpoczynku. Nie czekaj aż będzie za późno.
CO DALEJ?

Jeśli jesteś zmęczony bez powodu, być może cierpisz na syndrom zmęczenia nadnerczy. Nie pozwól upływać życiu i okradać się z żywotności. Przejmij kontrolę nad swoim zdrowiem, bo żyjesz tylko raz.

Kształcenie się to najważniejszy krok który możesz podjąć już teraz. Masz dużo nauki. Im więcej wiesz, tym łatwiej jest znaleźć odpowiednią pomoc. Samoleczenie nie jest zalecane, z wyjątkiem najłagodniejszych przypadków, bo łatwo może stać się gorzej. Szukaj wykwalifikowanej profesjonalnej pomocy ze strony tych, którzy są bardzo doświadczeni, jak najszybciej, by uniknąć i odwrócić naturalną progresję tej choroby. To jest Twoje największe wyzwanie.

Nie zniechęcaj się. Miliony pacjentów wyzdrowiały, więc możesz i Ty. Nie pozwól by witalność Ci uciekała.

Dr Michael Lam, Dorine Lam

O autorach:

Dr Michael Lam, MPH, ABAAM – wykształcony na Zachodzie lekarz specjalizujący się w medycynie przeciwdziałającej starzeniu i żywieniowej. Autor pojęcia oś jajniki+nadnercza+tarczyca (OAT), jako pierwszy opisał jej nierównowagę.

Autor następujących książek:

Pięć udowodnionych sekretów długowieczności [The Five Proven Secrets to Longevity]

Pokonanie raka naturalnymi środkami [Beating Cancer with Natural Medicine]

Jak zachować młodość i dłużej żyć [How to Stay Young and Live Longer]

Dominacja estrogenu [Estrogen Dominance].

W 2001, dr Lam założył portal http://www.DrLam.com z mnóstwem potwierdzonych darmowych informacji. Udziela informacji o żywieniu przez telefon [zob. link], i tym umożliwił powrót do zdrowia wielu osobom z calego świata.

Dorine Lam, RD, MS, MPH, małżonka dr Lama, wykwalifikowana dietetyczka specjalizująca się w ZN i naturalnej równowadze hormonalnej. Jest współautorem książki Dominacja estrogenu.

Przygotowała: Ola Gordon

Źródło:
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/syndr ... zn-2016-03

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lut 2017, 13:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
Niechcący natrafiłem na ten wątek a szczególnie artykuł bow1 przykuł moją uwagę i łzy w oczach stanęły. Przecież ja tak mam od kąd pamiętam. Objawy kropka w kropkę te z artykułu a moje. Boże co ja przeszedłem. Teraz jest lepiej od kąd zacząłem walkę z niewidzialnym. Sam bez pomocy medycyny konwencjonalnej. Z pomocą ludzi z tąd, z pomocą tego forum powoli się zaczyna jak by lepiej ale było tak że tylko kłaść się i umierać. Ehhh



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2017, 16:05 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 11 wrz 2015, 6:34
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielona Góra
kiszka pisze:
Niechcący natrafiłem na ten wątek a szczególnie artykuł bow1 przykuł moją uwagę i łzy w oczach stanęły. Przecież ja tak mam od kąd pamiętam. Objawy kropka w kropkę te z artykułu a moje. Boże co ja przeszedłem. Teraz jest lepiej od kąd zacząłem walkę z niewidzialnym. Sam bez pomocy medycyny konwencjonalnej. Z pomocą ludzi z tąd, z pomocą tego forum powoli się zaczyna jak by lepiej ale było tak że tylko kłaść się i umierać. Ehhh


No to nie jesteś sam. Ja już san nie wiem jak funkcjonować Robiłeś może badania TSH FT3 FT4 i poziomu kortyzolu?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 wrz 2017, 5:18 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
Witos współczuję i niestety dużo pracy przed Tobą. Przede wszystkim czytaj to forum a dużo się dowiesz. Szukaj po internecie i nie zniechęcaj się.
Bardzo ważne witaminy z grupy B, D3, dobre tłuszcze, C, Mg, jod i reszta.
Jeszcze raz zachęcam do lektury bo nikt Ci nie poda na tacy gotowego rozwiązania. Wiesz każdy jest inny i ciężko tak polecać w ciemno.
Pisz tutaj i pytaj jak coś



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 cze 2018, 22:07 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 31 lip 2016, 21:26
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: alpejska wioska
zrobiłem sobie ostatnio rezonans odcinka piersiowego nie ma jakichś uszkodzeń ale są drobne zwyrodnienia i w jednym miejscu ucisk na rdzeń co najprawdopodobniej odczuwam, mam zamiar zrobi jeszcze rezonans na pozostałe odcinki
zastanawiam się jak by się do tego zabrać, jakieś maści zioła ćwiczenia czy jeszcze jakieś badania sobie zrobić,sam nie wiem mam 37 lat i nie chciał bym żeby to się pogłębiło



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 sie 2018, 20:39 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Wracając do tematu ZN to najlepszym lekiem na taki stan jest ekstrakt z kory nadnerczy. Jest taki w sprzedaży i działa. Po pewnym czasie stosowania można to odstawić a mimo to nadnercza już samodzielnie działają.
Ekstrakt ten jest bardzo dobry w przypadku pooperacyjnego uszkodzenia przysadki. Lekarze zapisują hydrokortyzon a to jest syntetyczne straszne dziadostwo. W takim przypadku bierzcie naturalny cortex.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group