Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 sie 2020, 12:52

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
Post: 28 gru 2014, 22:17 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Chyba będę się powtarzał ale już pisałem, że nie uznaję żadnych alkoholi w tym wina. Z wina jednak można wyekstrahować pozbawione alkoholu dobroczynne flawonoidy polifenole w tym resweratrol, który skutecznie leczy choroby układu krążenia. Nie będę tu pisał o wszystkich pozytywnych właściwościach flawonoidów i polifenoli wystarczy, że są to niedocenione lekarstwa na poprawę zdrowia.
Powtórzę się jeszcze raz - robię ekstrakt bez alkoholu.
Piszesz, że zamiast wina można zjeść czerwone winogrona lub wypić sok winogronowy i to jest prawda jednak są tacy ludzie z problemami trzustki co muszą bardzo uważać na wskaźnik glikemiczny, a winogrona są słodziutkie, oj słodziutkie.
Można sobie z tym poradzić w ten sposób, że pozwalamy bakteriom przerobić cukry na alkohol następnie z wina odparować alkohol etylowy, który posłuży do produkcji np niektórych ekstraktów, a następnie z wina bez alkoholu wyprodukować ekstrakt dedykowany na flawonoidy i polifenole.
Michałxl650 zapomniałem tylko napisać, że w kwestii przydatności alkoholu jesteśmy w 100% zgodni.
To tyle dla ogólnego dobra,

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 gru 2014, 22:17 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 sty 2016, 12:30 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 377
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Białystok
Siemanko, zaniepokoił mnie obecny stan mojego organizmu, coś takiego jeszcze sie nie zdarzyło wcześniej. Od początku: piwko pije raz od wielkiego dzwonu, jedno, ze trzy tygodnie temu było normalnie. Tym razem wtorkowym wieczorkiem ze 2 godziny po kolacji strzeliłem piwko, przez co jego działanie było lżejsze w odczuciu. Dzisiaj mamy czwartek, nadal czuje jakbym miał jakieś pozostałości alko w organizmie, nie czuje sie pijany, jest tylko posmak taki specyficzny po piwie, czasem lekkie zawroty głowy, czuć to w żołądku. Jadłem przez ten czas normalnie, wody pije i tak dużo, teraz przez to uczucie nieco więcej i nie ma poprawy. Nie rozumiem jak to możliwe w ogóle.

czy to może być przez drożdże? albo cukrzyca mi sie zrobiła po 1 piwku? :D ale tak bez jaj, naprawdę mnie to martwi.

odżywiam sie dobrze, słodyczy nie jem praktycznie, cukier tyle co z owoców czy miód, nie wiem co to może powodować. Pomożecie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2016, 12:40 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Raczej typowy objaw zatrucia. Musiało to być jakieś piwo niepasteryzowane.
Brzmi też jak by w organizmie dalej zachodziła fermentacja i dalej wydzielał się alkohol.
Po prosty przepłucz się dużą ilością wody. Pij jak najwięcej bo alkohol też mocno odwadnia.
A brak wody spowalnia metabolizowanie trucizn i odtróanie się. Do tego zaopatrz się w coś z dużą dawką wit C.

Powinno pomóc. To po prostu zatrucie.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2016, 16:34 
i jak piszesz już taki post to napisz jakie to było piwko .Tak ciężko po tym jednym piwku włączyć myślenie? :twisted: .Jak kupisz czeskiego pilsnera w biedronce po 4 zyla to nic nie powinno się dziać,a jak jakiś tani badziew w puszce to sraczka murowana !



Na górę
   
 
 
Post: 28 sty 2016, 19:32 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 377
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Białystok
Może piwo było jakieś trefne, bo wg producenta jest pasteryzowane, piłem kiedyś pare razy, bo mi posmakował, chyba coś popsuli.

http://browarkormoran.pl/Nasze-piwa/Irish-Beer.html

Levi dzięki za podpowiedź, chyba jest jak mówisz, zjadłem obiad w pracy i jest cacy, jestem w domu, żołądek pusty i coś sie tam dzieje, jakby źródło problemu, ślina smakuje jakbym był po piwie właśnie. Będę popijał wodę z sokiem z cytryny, może zarzucę troche sody oczyszczonej, a później lukrecje, zobaczymy co będzie. Póki co sama woda mi niewiele daje. BTW, woda wydaje się być nadwyraz słodka w smaku



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2016, 20:39 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2015, 21:41
Posty: 81
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszechświat
Ja ostatnio postanowiłem zaprzestać całkowicie spożywania alkoholu (czy to piwo czy wódka itp 0 nic ani kropli).

Powiedziałem sobie 1.01.2016r że przez 365 dni nie wypije ani kropli i chce się tego trzymać dziś mamy 28 dzień :) (+ dodam iż przed nowym rokiem nie piłem już ok. 1,5 miesiąca).


Chcę zachować trzeźwość i uważność umysłu przez 365 dni :) czy mi się uda? TAK



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2016, 11:35 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2015, 8:01
Posty: 289
Płeć: mężczyzna
@Kmicic7

Świetnie! Też chyba przestanę pić od 1.02. Od poniedziałku nic nie piłem, w piątek wypiłem jedno duże piwo 650ml i poczułem się nie za dobrze.
Alkohol to zło.
Co do uważności umysłu - warto zainteresować się yerba mate. Mnie niesamowicie orzeźwia i daje dużo pomysłów. :uśmiech:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2016, 13:49 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 377
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Białystok
Już jest dobrze, przeszło wszystko ;) dało mi to do myślenia, zacząłem doceniać prawdziwą trzeźwość umysłu :D

Ja ogólnie alko też nie lubie, ale zdecydowałem sie na nie z takiego czysto instynktownego impulsu, znacie to kiedy ciało jakby daje nam wskazówki czego trzeba, coś zjeść bo brakuje składnika zawartego w konkretnym jedzeniu. Tak samo czuje, że było ostatnio z piwkiem. I tylko dlatego od czasu je sobie strzele, na takiej zasadzie ;) w innym wypadku nie tykam. Ale to doświadczenie skłania mnie do całkowitego zaprzestania zapodawania sobie alko. Wole ziele



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2016, 17:15 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Nie unikam alko w miłym towarzystwie, ale pasteryzowane piwo ( nie pije piwa od dobrych 10-iu
lat) ma taka sama 'wartość jak pasteryzowane 'mleko' i soki, czyli niewielką.
Nie zachowuje się normalnego procesu fermentacji, ktoś sznowny pisał wyżej,

Cytuj:
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad dziwnymi symbolami na denkach puszek od piwa? Oto nieznana (ukrywana) informacja pochodząca z firm produkujących piwo. Sprawdźcie przed zakupem piwa w puszcze (o ile w ogóle chcecie pić piwo w puszce!) czy nie ma na dnie puszki kropek, namalowanych jakby mazakiem.
Jeśli jest jedna – to znaczy, że zawartość tej puszki (piwo) było już raz zwrócone ze sklepu z powrotem do browaru (koncernu) ponieważ straciło swoją ważność. Następnie zostało ono zlane do kadzi, tam na powrót dodawane są syntetyczne barwniki i gaz (dwutlenek węgla).Jeśli na denku puszki są dwie kropki, to znaczy, że było ono przerabiane już dwa razy. Aż do 4 – 5 kropek. Jeśli na denku puszki nie ma kropek, to znaczy, że piwo pochodzi z pierwszej produkcji i nie było zlewane. Oczywiście, wszystko jest robione zgodnie z obowiązującym prawem, jednak poza wiedzą konsumenta. Piwo kilka razy przelane, sprzedawane jest, na „special buy”, czyli po promocyjnej cenie.

Piwo i inne naboje – zwłaszcza tzw. Energy Drink, w puszce reaguje z aluminium, składnikiem puszki, i wytrąca się trujący związek chemiczny z glinem (aluminium – Al). Spróbuj wlać do puszki zwykłą wódką, i po 24 h sprawdź, co powstało w takiej puszce i jaki ma kolor. Glin (aluminium) jest metalem, neurotoksyną, działającą toksycznie na układ nerwowy. W USA wielką i „niesmaczną” kontrowersję wzbudza koncern Coca-cola i Pepsi-cola. Ujawniono, że w skład esencji, do wyrobu tych napojów, mają wchodzić ludzkie komórki pochodzące ze szpitalnych odpadów medycznych !

Z tymi kropkami to byc może fejk, ale dalsze treści ...


Cytuj:
Siedziałem z kolegami w pubie i ktoś wyskoczył z tematem ,że piwo zawiera żeńskie hormony. Nie mogliśmy dojść do spójnych wniosków, więc postanowiliśmy przeprowadzić eksperyment naukowy.
Każdy z nas (z czystych pobudek naukowych ) wypił 10 piw.
I wtedy odkryliśmy przerażającą prawdę :

1. Przybraliśmy na wadze.
2. Strasznie dużo mówiliśmy, ale o niczym konkretnym.
3. Mieliśmy problemy z prowadzeniem samochodu.
4. Nie potrafiliśmy logicznie myśleć.
5. Nie udało nam się przyznać do błędu, mimo że było zupełnie jasne że go popełniliśmy.
6. Każdy z nas wierzył ,że jest pępkiem wszechświata.
7. Mieliśmy bóle głowy i żadnej ochoty na uprawianie miłości.
8. Nie umieliśmy panować na emocjami.
9. Po każdych 10 minutach musieliśmy wychodzić do WC i to wszyscy jednocześnie.
10. Trzymaliśmy się wszyscy za ręce.

Dalsze dowody są zbyteczne. Piwo zdecydowanie zawiera żeńskie hormony... Mruga

Kac - zemsta ocalałych komórek nerwowych za poległych towarzyszy. :D


I jak walczyć ze 'zmęczeniem' i jego długotrwałymi skutkami... ;) :

Fragmenty z:
http://www.akademiawitalnosci.pl/10-najpotezniejszych-protokolow-witaminowych-cz-1-protokol-dla-naduzywajacych-alkoholu-dr-roger-j-williams/
Cytuj:
10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 1: protokół dla nadużywających alkoholu (dr Roger J. Williams)

Dziś protokół pierwszy – jednak kolejność jest przypadkowa, protokół dzisiejszy jest bowiem o tej właśnie tematyce z powodu takiego, że za moment będzie Sylwestrowy wieczór i będzie okazja sobie wypić co nieco. I nie chodzi o symboliczną lampkę szampana, ale o ostro zakrapiany wieczór, który w kraju nad Wisłą jest raczej normą, sądząc po corocznych statystykach interwencji służb mundurowych. Nie spada też ilość nietrzeźwych uczestników ruchu drogowego – każdego miesiąca jest to kilkanaście tysięcy osób zatrzymanych w naszym kraju z tego powodu przez policjantów. Jeśli więc sami jesteście abstynentami (co w Polsce jest równie naganne i budzące powszechne politowanie jak bycie weganinem albo co gorsza witarianinem) lub też okazjonalnymi „niedzielnymi” użytkownikami napojów procentowych, to z pewnością każdy mieszkaniec kraju nad Wisłą zna kogoś lub ma kogoś wśród rodziny i/lub znajomych, komu poniższe informacje mogą okazać się przydatne. Niezwykle przydatne!

Na co wskazywał dr Williams, spec od witamin z grupy B, jeśli chodzi o odbieranie chęci do picia osobom mającym wzmożone ciągoty do alkoholu? Jak nietrudno się domyśleć na ważność witamin z grupy B.
Dr Williams odkrył, że wszystkie osoby nadużywające alkoholu potrzebują dużo (i to naprawdę dużo) więcej niż niepijący dwóch rzeczy: witamin B-complex (alkohol podobnie jak cukier ograbia nas w szczególności z tiaminy czyli B1) oraz pewnego aminokwasu, a mianowicie L-glutaminy. Nie jest ważne przy tym czy ktoś postrzega siebie faktycznie za alkoholika czy też nie: różnica pomiędzy pijącymi polega najczęściej na tym, że jedni robią to z wyboru (np. upijając się w każdy weekend czy też każdy swój wieczór kończąc kilkoma piwami „na rozluźnienie”), a inni dlatego, że już wyboru nie mają, bo zwyczajnie nie mogą już przestać. Bez względu jednak na to czy ciało dostanie alkohol drogą wyboru czy nie – ma ono z nim biochemicznie taki sam problem.

Jeśli więc masz w planach jakąś kolejną ostro zakrapianą bibę (np. zbliżającego się Sylwestra), to weź pod uwagę, że właśnie postanowiłeś kolejny raz wpuścić do swego cennego wnętrza złodzieja, który cichaczem zakosi Ci bezpardonowo Twoje witaminy z grupy B, szczególnie B1, tiaminę (pamiętaj, że większości witamin z grupy B nie przechowujemy w ustroju, więc należy dostarczać je codziennie), jak również witaminę C (której sobie sam nie wyprodukujesz choćbyś pękł, więc też musisz dostarczać ją codziennie) i garść niezbędnych do przemian biochemicznych minerałów (żadnego pierwiastka ludzki organizm nie jest w stanie sobie wyprodukować, należy je wszystkie dostarczyć z zewnątrz).

A co złodziejaszek da Ci w zamian? Na pewno jak każdy rasowy bandyta da Ci w łeb ;) Ma zdolności odurzające, skubaniec jeden. Właśnie to sobie robisz za każdym razem gdy wpuszczasz go do środka, taki barter.

Ale powróćmy do protokołu dra Williamsa, który zresztą sam za kołnierz nie wylewał, więc miał motywację nie tylko jako naukowiec ale też i z powodów jak najbardziej całkowicie osobistych pragnął zbadać i odkryć czy i jakie witaminy i inne składniki odżywcze mogą mu pomóc. Zaczęło się od eksperymentów na myszach, przeprowadzonych w latach 40-tych na Uniwersytecie w Teksasie gdzie wtedy pracował i nauczał – Dr Williams zauważył, że gdy jedną grupę zwierząt żywił „wysoko-oktanowym” paliwem czyli odżywczą, mało przetworzoną dietą, obfitującą w witaminy i minerały (wspartą jeszcze dodatkową suplementacją), a drugą grupę żywił ubogą, przetworzoną, niskiej jakości odżywczej karmą powodującą niedobory, a następnie postawił im do wyboru do picia wodę lub alkohol, to grupa dobrze odżywiona chętniej sięgała po wodę, z niesmakiem odwracając się od alkoholu, zaś druga grupa – wręcz odwrotnie.

Plan suplementacji dra Williamsa

Oto co dr Williams konkretnie ustalił: chęć na spożywanie alkoholu przechodzi po suplementacji dwóch głównych składników odżywczych: B-complex (tzw. high potency B-50) przyjmowana w częstych dawkach w ciągu całego dnia, ok. 6-7 razy dziennie i do tego 2-3 g (2000-3000 mg) aminokwasu L-glutaminy dziennie (rozbite na 2-3 dawki np. po jednej do każdego posiłku). Obydwie rzeczy są tanie, śmiesznie tanie – nie tylko w porównaniu z zakupem alkoholu, ale i w porównaniu z kosztami pobocznymi alkoholizmu. Obydwie rzeczy można bez recepty nabyć drogą kupna w sklepie z suplementami.


Na zdrowie Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2016, 18:14 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Niby jestem abstynentem,tzn.unikam alkoholu,ale miałem "jazdę" rok temu-daleki wschód i piwo-robione na ryżu chyba,bo to tam było popularne.Wypiło się trzy sztuki i nie wiedziałem jak szybko kibelka szukać,albo kawałka krzaczka...normalnie total fatal. :bangheadwall:

A potem w Hotelu ni stąd ni zowąd spotkałem Rosjan,z Sankt Peterburga-3ech facetów plus Kobieta z synkiem o imieniu Igor,i się masakra zaczęla jakaś-pierwszy raz w życiu zciorali mnie [i żonkę] na maxa-prawie na czworaka wchodziłem na piętro,do pokoju.Gest mieli zacny,nie ma co gadać-a i się znienacka okazało,że Polak to jak brat...sporo rozumiałem,bo ze szkoły podstawowej zostało a potem jakoś się utrwalił język co nieco.Nie zapomnę tych obcych sobie ludzi,którzy byli tak od razu tak serdeczni,a nie byli młodzi-w moim wieku ok50tki,a jeden starszy.Po takim "otrzeźwieniu "potem już nie miałem problemów z ichniejszym piwem,tzn vietnamskim,nic mi nie było.Nie wiem co mam w sobie,w organizmie,że chodźby nie wiem co to Kasztelan,własnie niepasteryzowany potrafię strawić w ilości litr i nic mi nie jest nazajutrz.Chyba jakiś zwalony jestem,a rzadko dawkuję taką ilość,co dziwne chyba. Smutny

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2016, 21:41 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2015, 21:41
Posty: 81
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wszechświat
Jeszcze tylko muszę zaprzestać palić... gdyż co sobie powiem że od jutra nie pale to sięgam po 1....... i go wypalam... raz wytrzymałem ok.3 miesiące.... i teraz od tygodnia tak mówię sobie że od jutra 0 papierosów tak jak alko, to nie wychodzi jak z alko :<



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2016, 8:55 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Naturalny tytoń nie jest szkodliwy.
Dostałem w zeszłym roku 2 torby suszonego, zupełnie bez porównania.
Papierosy przemysłowe to jest to co może i na pewno szkodzi.

-- 01 sie 2016, 23:16 --

Alkoholizm

Cytuj:
W przypadku utraty drożności części wątroby odpowiedzialnej za detoksykację alkoholu
etylowego (spożywczego) istnieje ryzyko rozwoju uzależnienia alkoholowego.
Do alkoholizmu przyczyniają się też beryl i sporysz (rodzaj grzyba). Zapewne istnieją jeszcze
inne czynniki wyzwalające.
Beryl obficie występuje w produktach pochodzenia węglowego, takich jak olej
mineralny czy benzyna z dodatkiem nafty i oleju mineralnego. Paliwo do lamp naftowych
jest typowym źródłem berylu zanieczyszczajàcym powietrze. Blokada wątroby wymusza cyrkulację
berylu w całym ustroju, i jeżli zdarzy się, że beryl osiądzie w ośrodku odpowiedzialnym
za powstawanie uzależnień w mózgu, mamy poważne kłopoty. Beryl jest bardzo reaktywny
i może wejść w reakcję z jakimkolwiek innym napotkanym alergenem. Jeżeli przytrafi się
to z alkoholem (etanolem), grozi nam alkoholizm.
Kiedy wątroba jest niewydolna, to nawet niewielka ilość wypitego alkoholu może nadal krążyć
we krwi następnego dnia!
Gdy alkohol dotrze do berylu odłożonego w ośrodku uzależnień,
razem pozbawiają mózg kontroli, uwalniając nieodpowiednie neurotransmitery i blokując te
właściwe. Nastrój zmienia się w sposób typowy dla alkoholizmu. Może pojawić się depresja
lub nadmierna euforia.
Osoby uzależnione powinny usunąć ze swojego otoczenia wszelkie paliwa kopalne i pod
żadnym pozorem nie pracować w zawodzie, który wymaga styczności z farbami, rozpuszczalnikami,
paliwami czy wyrobami motoryzacyjnymi. Wskazane jest również przeprowadzanie
kuracji wątrobowej, dopóki nie wydali się 2000 lub więcej kamieni żółciowych.
oczywiste jest, że nie wolno im pić nawet kropli alkoholu, nawet nalewki z łupin orzecha
czarnego w czasie realizacji programu odrobaczajàcego. Należy stosować jej zamiennik.
Ponieważ nasz organizm wytwarza jednak pewną ilość alkoholu, nigdy nie wolno dopuszczać do
zatrucia wątroby przez pleśnie, szczególnie sporysz, który występuje obficie w napojach alkoholowych.
Alkohol i sporysz wchodzą w interakcję wzmacniającą działanie każdego z nich.
Aby poprawić stan neurotransmiterów w mózgu, zażywaj przy każdym posiłku glutaminę
(500 mg), witaminę B complex i amid kwasu nikotynowego (500 mg - dla wspomagania detoksykacji
sporyszu). Dodawaj witaminę C do orzechów, klusek i makaronów, produktów zbożowych,
a nawet do napojów alkoholowych. Unikaj skażenia paliwami kopalnymi, stosując
urządzenia elektryczne do gotowania i ogrzewania. Chroń wątrobę przed pleśnią i sporyszem,
a uchronisz się przed szkodliwym nałogiem


Uzależnienie alkoholowe
Cytuj:
Istnieje wiele definicji uzależnienia. Moim zdaniem do uzależnienia dochodzi w wyniku
działania na mózg określonych toksyn: berylu i sporyszu.
W mózgu znajduje się obszar zwany ośrodkiem uzależnień, który w momencie pobudzenia
wytwarza substancje euforyczne, czyli wywołujące uczucć przyjemności.
Ośrodek ten jest ściśle kontrolowany, tak aby nie dopuszczaç do zbyt intensywnych doznań przyjemności lub
szczęścia.
Kiedy substancja toksyczna - beryl - jest wdychana, migruje wraz z krwią do mózgu
i może osiąść w ośrodku uzależnień.
Im więcej berylu zostanie wchłonięte, tym większe zagrożenie,
że będzie kumulował się w tym ośrodku. Komórki nerwowe mają tam receptory łączące
się z glutaminianem (tym samym kwasem glutaminowym, który zawierają proteiny w naszym
pożywieniu).

W normalnych warunkach glutaminian pobudza ośrodek uzależnień, lecz kiedy
beryl zajmie jego miejsce, glutaminian nie ma możliwości aktywacji receptorów radości
i szczęścia.
Rezultatem tego stanu rzeczy jest permanentna depresja, tym gorsza, im więcej
berylu blokuje receptory. Podawanie kwasu glutaminowego nie pomaga, skutkuje jednak glutamina!
Uzależnione lub przygnębione osoby powinny zażywać ją, nie mniej niż 3 gramy
(3000 mg) dziennie.
Glutamina dostępna jest w 500 mg tabletkach i jest zupełnie nieszkodliwa.
Kiedy pijemy alkohol lub przemywamy nim skórę (płukanki do ust, nalewki, antyseptyki),
wytwarza się substancja zwana salsolem (powstaje także w jelitach, gdzie wytwarzany jest
endogenny etanol).
Salsol reaguje również z berylem obecnym w "ośrodku radości".
Reakcja ta aktywuje komórki. W efekcie może uwolnić się nadmierna ilość substancji euforycznych,
ponieważ pobudzona zostaje jednocześnie duża grupa zablokowanych komórek. To tłumaczy
euforię alkoholową.
We wszystkich zbadanych przeze mnie przypadkach uzaleznienia alkoholowego,
w receptorach normalnie aktywowanych przez glutaminian (NMDA, kainian) obecny
był salsol razem z berylem. Kiedy usunęliśmy beryl, zniknął także salsol.
Sposobem na uniknięcie alkoholizmu jest wystrzeganie sie żywności skażonej sporyszem
i niedopuszczanie do wdychania berylu. Beryl można usunąć z mózgu za pomoca kwasu liponowego.
Odstawienie alkoholu może uratowaç życie, rodzine lub karierę, ale nie rozwiazuje
problemu.
Nawet po 30-letniej abstynencji pacjenta, w mózgu nadal jest obecny beryl
i związany z nim salsol pochodzenia endogenicznego.
Oto dlaczego nałóg nigdy nie mija, mimo wielu lat abstynencji.

Jeżeli ktoś z rodziny jest lub był uzależniony od alkoholu, należy sprawdziç, czy w domu
nie ma źródeł berylu. Najczęściej spotykanym żródłem sa lampy naftowe.
Trzeba je usunąć, mycie i oczyszczenie nie wystarczy. Usuń też wszelkie rozpuszczalniki, zmywacze, zapalniczki benzynowe (gazowe sà odpowiednie). Drzwi łączące garaz z domem powinny być stale zamknięte, a samochód i kosiarka trzymane na zewnątrz.
Osoby uzależnione nie powinny zajmować
się malowaniem, ani pracować w pralniach chemicznych. Wkrótce nastrój pacjenta
ulegnie widocznej poprawie, z korzyścią dla całej rodziny.

- Żona Miguela Alcorna zadbała o otoczenie męża, który pił od 30 lat.
Usunęła nawet gaz do zapalniczek.
Garaż został uszczelniony. Dodawała do posiłków witaminę C, więc Miguel "nie musiał nic zażywać".
Bardzo uważała na spleśniałe produkty zbożowe. Pacjent stracił pociąg
do picia po zlikwidowaniu pasożytów. Żona wierzy, że Miguel już nie popija.



Z ''kuracji życia'' H. Clark.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group