Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 paź 2019, 16:31

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pasteryzacja
Post: 28 maja 2010, 16:02 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 19 sty 2010, 16:46
Posty: 26
Jogurt jest dobrym wyborem w naszej diecie . Dlatego go jem .
NUrtuje mnie tylko taka kwestia : na etykiecie jest napisane z mleka pasteryzowanego , a na innych tylko z mleka lub z mleka odtłuszczonego , często jest dodatek mleka w proszku i białek mleka .
Czy ktoś się w tym orientuje ? Czy jogurt na którym jest napisane tylko z mleka jest z niepasteryzowanego czy każde jest pasteryzowane tylko nie na każdym piszą .
Jogurt ZOTT jest np z mleka , mleka odtłuszczonego , białek mleka i żywych kultur bakterii .
Na innym jest napisane że z mleka pasteryzowanego i mleka w proszku .
O co chodzi i jakie to ma znaczenie w naszej zdrowej diecie ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Pasteryzacja
: 28 maja 2010, 16:02 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 29 maja 2010, 8:25 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 maja 2010, 8:03
Posty: 138
Lokalizacja: Małopolska
Płeć: kobieta
Jako pierwszy naukowiec, zdrowotnymi właściwościami jogurtu zainteresował się rosyjski zoolog i mikrobiolog, późniejszy laureat nagrody Nobla – Ilja Miecznikow (1845 - 1916). Badania miały na celu wyjaśnienie zagadki długowieczności chłopów kaukaskich, dożywających stu lat w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Na podstawie badań Miecznikow sformułował następujące zalecenia mające wpływ na osiągnięcie długowieczności:

1. niski stres,
2. przyjazna atmosfera relacji międzyludzkich,
3. wykonywanie ćwiczeń fizycznych,
4. dieta bogata w bakterie występujące w jogurcie.

Jak widzimy, Miecznikow nie postawił bakterii jogurtowych jako najistotniejszy warunek długowieczności. Zaledwie o nich wspomniał, resztę zaś rzekomo cudownych właściwości prozdrowotnych tych bakterii „dorobili” producenci jogurtu i probiotyków. No to jak naprawdę z tymi bakteriami jogurtowymi jest?

Przede wszystkim bakterie jogurtowe (Lactobacillus bulgaricus i Streptococcus thermophilus), podobnie jak bakterie kwasu mlekowego oraz drobnoustroje składające się na grzybki kefirowe, zużywają laktozę, a więc jogurt jest zdecydowanie mniej szkodliwy od świeżego mleka dla osób z nietolerancją laktozy, tak samo jak kefir i kwaśne mleko.

Jest pewien szczegół predysponujący bakterie jogurtowe jako substytut acidofilnych bakterii jelitowych. Otóż doskonale czują się w one stosunkowo wysokiej temperaturze 50 - 60 °C, niekorzystnej dla bakterii kwasu mlekowego i grzybków kefirowych, preferujących temperaturę 18 - 24 °C. Z tego względu bakteriom jogurtowym łatwiej udaje się przebrnąć niekorzystne środowisko górnych odcinków przewodu pokarmowego i dotrzeć do jelita grubego w stanie żywym, gdzie stanowią przeciwwagę dla drobnoustrojów oportunistycznie szkodliwych, gdy zdominują środowisko jelita grubego.Niemniej jednak środowisko jelita grubego nie jest odpowiednim środowiskiem dla bakterii jogurtowych i nie mogą zasiedlić go na stałe, więc zostają wydalane przy każdej defekacji. W tej sytuacji, by utrzymać namiastkę równowagi mikroflory jelitowej, jogurt trzeba pić często – kilka razy dziennie. Jeśli zakłócenia równowagi flory jelitowej występują wskutek antybiotyko-, chemio- albo radioterapii, czyli radykalnych zabiegów medycznych niszczących pożyteczne bakterie jelitowe, to nie ma sprawy – takie postępowanie jest ze wszech miar uzasadnione. Problem w tym, że coraz częściej mamy do czynienia z sytuacją, gdy niedobór pożytecznych bakterii jelitowych występuje nie wskutek działań medycznych, lecz jako efekt nieprawidłowego odżywiania. W tej sytuacji stwarzanie sztucznej równowagi mikroflory jelitowej bakteriami jogurtowymi jest niczym innym, jak maskowaniem prawdziwej przyczyny chorób, a zatem jest niczym nie uzasadnionym szkodzeniem samemu sobie.

Ale rzecz jasna nic nie stoi na przeszkodzie, by jogurt na stałe zagościł na naszych stołach, jako doskonały fermentowany napój mleczny, zwłaszcza że z łatwością możemy go przygotować w warunkach domowych. Potrzebny jest do tego litr mleka, najlepiej wiejskiego, ale spasteryzowane 3,2% też może być, byle nie UHT. Mleko należy wlać do garnka, zagrzać do temperatury 60%, a następnie wlać do niego mały pojemnik jogurtu kupionego w sklepie, dokładnie wymieszać, szczelnie nakryć, zawinąć w ściereczkę, przykryć puchową poduszką i pozostawić na kilka godzin. Jogurt można przechowywać w lodówce do dwóch tygodni. Nie zjadać do końca, lecz łyżkę pozostawić jako zaczyn do wykonania następnego jogurtu.

Jogurt w mleczarniach i kombinatach mleczarskich wytwarza się ze spasteryzowanego normalizowanego mleka, zagęszczonego poprzez odparowanie części wody albo dodanie mleka w proszku, do którego dodaje się bakterie jogurtowe w postaci zaczynu albo w postaci wysuszonej lub zamrożonej biomasy bakteryjnej.

W sprzedaży można spotkać jogurty bez cukru i dodatków smakowych, zwane jogurtami naturalnymi, albo słodzone z dodatkiem substancji smakowych – dżemu, aromatu waniliowego, etylowaniliny i innych.Biokefiry i Biojogurty jako proteza odporności

Mleczne napoje z przedrostkiem „bio” zawierają specjalnie dobrane szczepy bakterii z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium. Inaczej mówiąc, napoje te pełnią rolę probiotyków, a więc mają zastosowanie w sytuacji zniszczenia naturalnej flory bakteryjnej jako następstwo antybiotyko-, chemio- albo radioterapii. Natomiast zastosowanie biokefirów albo biojogurtów w celu wzrostu odporności, do czego w nachalnych reklamach nakłaniają producenci tych napojów, jest po prostu nieporozumieniem.

Rzecz w tym, że odporność powinna wynikać z ogólnej kondycji organizmu, a nie z systematycznego uzupełniania bakterii, które w normalnych warunkach powinny na stałe zasiedlić jelito grube każdego człowieka. Jeśli tak nie jest – warto zastanowić się: jaka jest tego przyczyna i tę przyczynę wyeliminować.

Autor: Józef Słonecki



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2010, 9:23 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 lut 2010, 14:53
Posty: 138
Płeć: mężczyzna
Na forum jest filmik o nabiale m.in. o jogurtach.Sklepowych nie polecam-jedynie robionych własnoręcznie z mleka od krowy najlepiej zywionej nie na paszach modyfikowanych:)
kefir jest bdb

_________________
"Nie wystarczy zdobywać mądrości, trzeba jeszcze z niej korzystać." (Cyceron)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2010, 19:53 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
Cytuj:
Czy jogurt na którym jest napisane tylko z mleka jest z niepasteryzowanego czy każde jest pasteryzowane tylko nie na każdym piszą


Kazde mleko uzyte w jogurcie jest pasteryzowane.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2010, 22:37 
A ja z kolei za jakie źródło o zdrowym odżywianiu się nie wezmę to trąbią w nim że nabiał jest nie zdrowy. Mleko, sery, jogurty, kefiry itp. Jeśli jogurt na ten moment -co jest bardzo możliwe robiony jest z super przemysłowego mleka UHT to ja podziękuję ... ;)



Na górę
   
 
 
Post: 17 lip 2010, 9:33 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
" Komercyjnie produkowane jogurty - czy oby napewno są zdrowe? "

Cytuj:
W dzisiejszych czasach nastała moda na jedzenie jogurtów- prawie każda kobieta w trosce o swoje zdrowie i figurę, zachęcona reklamami, kupuje i zjada ogromne ilości jogurtów smakowych, wierząc że mają dobroczynne działanie i wspomagają nasz organizm. Czy chociaż ktoś z Was zastanawiał się w jaki sposób produkuje się jogurty i jakie skutki niesie ich częste spożywanie. W dzisiejszym odcinku uzyskacie odpowiedzi na swoje pytania i może następnym razem przy wkładaniu kolejnego jogurtu do koszyka zastanowicie się czy oby napewno warto.

Spójrzmy na produkcję jogurtu z mleka. Zaczynając od surowego mleka, po dodaniu bakterii Bacilus bulgaricus jego populacja obumiera zanim jeszcze mleko (niepasteryzowane) ulegnie zakwaszeniu. A teraz zaczynając od mleka pasteryzowanego lub przegotowanego; mleko nie jest już surowe, zamienione jest w coś bez życia. Wytwarzając komercyjny jogurt najpierw schładza się to niby-mleko po pasteryzacji do temp. 37.7-43.3oC, następnie dodaje się kultury bakteryjne. Bakterie fermentują, są zmuszone odżywiać się już obumarłą materią organiczną, wytwarzają wtedy tzw. niby-jogurt w 6-8 godzin ( może nawet jeszcze krócej). Również godne podkreślenia jest to, że zwykłe bakterie nie mogłyby działać nad surowym mleku, natomiast po pasteryzacji mleko staje się tworem obumarłym, szybko ulegającym rozkładowi pod wpływem namnażania się bakterii gnilnych (kompostowych).

To jest nic innego jak termicznie obrobiona martwa materia organiczna, na której żerują bakterie gnilne. W rezultacie, typowy posiłek składający się z białek, skrobi, cukrów szybko fermentuje oraz jełczeje. Nasz żołądek staje się przepełniony fermentującą skrobią, innymi cukrami oraz psującymi się białkami, szczególnie podczas konsumpcji kombinacji pokarmów typowych dla Zachodniego społeczeństwa ( tłusto, słodko i chemicznie). Zatem połykamy pokarm z którego najwięcej pożytku mają bakterie gnilne, a nie nasz ustrój. Soki trawienne nie są wydzielane w odpowiednich ilościach wtedy gdy przewód pokarmowy jest podtruty. W tych warunkach przewód trawienny szuka sposobu jak się tego wszystkiego najszybciej pozbyć, a nie trawić. W najlepszym przypadku udaje mu się wyzbyć część nagromadzonych toksyn, w najgorszym toksyny zbierają się latami, fermentują i wywołują różnego rodzaju podrażnienia wrażliwego jelita grubego, żołądka etc. w najlepszym przypadku.

Dodatkowo w przypadku jogurtów smakowych – aromat czyli smak wytwarzany jest w sposób chemiczny, sztuczny. Do wytworzenia truskawkowego aromatu w napojach jogurtowych używa się od kilkunastu do kilkudziesięciu sztucznych związków chemicznych. Czy wiecie, że na świecie są już nawet całe koncerny specjalizujące się w produkcji określonych smaków, aromatów nadających pokarmom apetyczną woń a przez to zachęcających do większego kupowania/ konsumpcji.

Czerwony czy granatowy odcień jogurtu nie jest wynikiem barwienia naturalnego, często kolor uzyskuje się również w wyniku przemysłowego zabarwiania pokarmów najróżniejszymi substancjami.

Dlaczego tak się dzieje? Bo w dzisiejszych czasach nie liczy się nasze zdrowie tylko zysk. Kupując jogurty komercyjne nie płacimy za ich jakość ( bo jest ona mierna) tylko pokrywamy koszty za reklamę, działania promocyjne, ładne i nęcące opakowanie etc.

Źródło: ‘Awakening our self healing body – a solution to the health care crisis’- Arthur M. Baker


http://amigdalina.com.pl/?p=830



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group