Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 sie 2019, 20:00

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 25 mar 2012, 18:45 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
.


Na początek proponuje przeczytać pierwszą część, która jest także bardziej osobistą historią doświadczeń związanych z tematem śmierci:


http://davidicke.pl/forum/mier-drog-do-wolno-ci-t8313.html?sid=76a3014b5d5ef3a88224d9bfc5d2963a


Ten post będzie poniekąd kontynuacją i uzupełnieniem powyższego tematu. Mam nadzieje że pod bardziej "fortunnym" tytułem.


Bez świadomości śmierci jesteśmy kukiełkami w sennej marze. Zamiast bać się bać- wykorzystajcie strach, strach to wspaniała energia którą można w odpowiedni sposób wykorzystać do uchylenia drzwi do wnętrza. Strach może być wspaniałym nauczycielem. Ciało ludzkie czuje strach JEDYNIE przed bólem - nie przed śmiercią- strach wynika z tego co mówi umysł- SZTUCZNY SOFTWARE.. Mozna jednak odebrać umysłowi stery nawet nad energią strachu-i innymi energiami( np emocjami) aby użyć ich w celu wyjścia poza klatkę tej ograniczonej percepcji. Liczy się jedynie ruch energii z poziomu czystej intencji serca- TO KLUCZ DO OPANOWANIA TEJ SZTUKI - wszelkie posługiwanie się intelektualizowaniem umysłowym powoduje oddanie kontroli w jego ręce.


Stoimy nad przepaścią, może też pod gilotyną albo ze stryczkiem założonym na szyi- każdy wybierze co mu pasuje najbardziej- czyli taka wizualizacja która wymusi ruch energii- w tym wypadku strachu. Dla osób płynnych energetycznie- osób wrażliwych- praktyka „symulacji umierania” będzie stopniowo wywoływała dokładnie takie same ruchy energii jak gdyby to było „naprawdę”, z drugiej strony przecież i tak WSZYSTKO dzieje się w nas a iluzją jest to że życie dzieje się na zewnątrz – to tylko projekcja mająca stymulować wewnętrzny ruch energii- czyli odczuwanie. Dlaczego więc nie wykorzystać tego faktu i samemu nie stymulować tego co jest prawdziwe?.

To co pisałem i piszę wynika z bezpośredniego „nieumysłowego” zrozumienia pamięci prawdziwej śmierci –
-odczucia intensywności ostatniego ułamka sekundy. W tym ostatnim ułamku sekundy, zawarta jest esencja wewnętrznego ruchu energii – czyli wszystkie odczucia- emocje, uczucia itd. skompresowane w jedno niezwykle intensywne uczucie które nazywam Intensywnością. Nie każdemu jednak udaję się osiągnąć taki stopień kompresji energii a także ilość potrzebną do tego.

Intensywność jest pewnego rodzaju poziomem czy też ilością odpowiednio skompresowanej energii umożliwiającej POŁĄCZENIE SIĘ ZE SWOIM WJ poprzez otwarcie serca. Natomiast „Najwyższa Intensywność” jest tak naprawdę naturalnym stanem odczuwania-bycia WJ.

Zbierając różne doświadczenia w różnych żywotach zbieramy także intensywność- czyli esencję doświadczeń do momentu kiedy mamy jej juz na tyle dużo i w takiej różnorodności że w naturalny sposób czujemy ze chcemy wrócić… jak pszczoła „załadowana” na full pyłkami kwiatów wraca do ula.

Dla każdego kiedyś przychodzi to w sposób naturalny- związany z bagażem doświadczeń i nauką, jakie z nich wyciągnęliśmy. Ktoś kto przerobił pełne spektrum polaryzacji ma wszystkie kody energii- żeby wywołać w sobie intensywność – ostateczną kwestią jest „wyregulowanie” i zharmonizowanie intesywnosci wszytkich energii w jedną- tą która otwiera bramę do źródła- samego siebie. Ludzie mają w sobie wszystkie kody energii, jednak niektóre leżą uśpione.


Ktoś kto żyje 24 h w półśnie -praca , telenowela, jedzenie, itd. napewno nie „uzbiera” z doświadczeń życiowych tyle energii i w takiej różnorodności, aby doświadczyć intensywności na tyle dużej aby osiągać implozję w sercu która otwiera się niczym czarna dziura -umożliwiająca komunikację i przejście dla świadomości w przestrzeń samego siebie - Wyższej Jaźni.

Większość ludzkiej populacji- umiera przeważnie w formie spolaryzowanej (zresztą i tak rodzimy się w takiej formie) -używając przejść w obszarze "trzeciego oka" i lądując prosto w astralnych wymiarach-powłokach ziemi. Są to światy same w sobie nieskończone i przede wszystkim ZMANIPULOWANE- albo przez tych którzy manipulują strachem- albo tych którzy manipulują różową miłością… analogie do aniołków i diabełków mówią wam coś? Jeśli chcecie dłużej brać w tym teatrzyku udział to wasz wybór(do tego jeszcze w roli kukiełek pociąganych za sznurki 24 h)

Jak odczuwa się INTENSYWNOŚĆ ? Wracając do symulacji umierania podam parę sugestii z własnych doświadczeń. Strach który pojawia się na początku kierowany jest przede wszystkim niewiedzą co się z nami stanie- umysł „przewija” przed oknem naszej świadomości różne sugestie i obawy co nam grozi – całkowita anihilacja i KONIEC- albo też nadzieje wynikające z programowania trwającego często całe życie- czyli wiara w boga, życie pozagrobowe, boskie poziomy w światach astralnych itd- „sugestiom nie ma końca byle tylko nie PRZEKIEROWAC ENERGII STRACHU W KIERUNKU CENTRUM. Zadaniem umysłu jest pokierowanie uwagą a przez to energią wszędzie tam gdzie patrzeć nie mamy.

Aby kontrolować przepływ energii w sobie- szczególnie strachu przed śmiercią- trzeba mieć oczywiście odpowiedni poziom zaawansowania- nie jest to kwestia lepszy gorszy- po prostu ktoś kto nie zna alfabetu nie będzie się brał za czytanie. Piszę to dla tych, którzy mieli w sercu – „przebłyski” odczucia TEGO CZYM SĄ- nie kim. Ta wiedza czym jesteśmy nie ma nic wspólnego z myśleniem ani umysłem- to jest POTĘŻNE odczucie które potrafi zwalić z nóg- odczucie ogromu i ABSOLUTNEJ WOLNOŚCI WŁASNEGO ISTNIENIA, ZERO OGRANICZEŃ !!! Odczucie Najwyższej Intensywności jest niczym chłodna włócznia przebijająca serce- czujemy to fizycznie. Potem czuć bardzo przyjemny wręcz błogi chłód- jak orzeźwiający wiatr w gorący dzień, jak uczucie ulgi kiedy udało nam się rozwiązać jakiś problem który nas gnębił, albo kiedy załagodziliśmy jakiś konflikt w sobie… to uczucie całkowitego puszczenia ciężarów iluzji snu krępujących naszą wolność. Czujemy tez intensywność bycia spełnionym, bycia szczęśliwym, bycia błogością.

Jak bardzo „fizycznie” odczuwalne jest to o czym piszę -można porównując to do intensywności jaką dają odczucia kogoś kto miał „złamane serce”, albo odczuł szok z wiązany ze śmiercią kogoś bliskiego, albo dowiedział się ze ma raka i umrze za miesiąc. Wtedy w sercu czujemy wręcz fizyczny ból, ciężar, rozrywającą rozpacz, wbija nam się w serce jak ciężki kawał metalu która blokuje serce. Te silne odczucia także tworzą intensywności – które jak to się mówi „poruszają do głębi” ale są tylko elementy całości!!!
Bo w Najwyższej Intensywności zawierają się także uczucie tęsknoty, straty, strachu ale tez wszystkie inne odczucia – miłość, radość, moc, gniew – w doskonałej równowadze- ułożone zapewne fraktalnie. Wraz z rosnącym uczuciem i coraz bardziej spójnym uczuciem Najwyższej Intensywności –otwieramy połączenie na wyższe wymiary nas samych aż do samego źródła którym jesteśmy. Może powracać do nas w takich momentach pamięć naszej „przeszłości”- często bardzo dalekiej i innej niż na ziemi.
To przypomnienie tez potrafi samo w sobie zwalić z nóg- to naprawdę nie są „delikatne” doświadczenia- niczym fantazje umysłu – to się w takim momencie po prostu WIE- z taką samą pewnością jak to, że przywaliliśmy sobie młotkiem w palec BO właśnie sobie przywaliliśmy młotkiem w palec a kto przywalił ten wie ze jest to doświadczenie POZA WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ- i podobnie jest w przypadku bezpośredniej wiedzy tego czym się jest, nie ma gdybania i całego gówna jakie umyśl nam podpowiada- „a może tak a może nie , a może to prawda a może nie…”

Wracając do głównego wątku- czyli symulacji umierania. Żeby zmienić poziom percepcji potrzebna jest energia- intensywne uczucia stanowią „napęd” do zmiany stanu świadomości. Samo medytowanie sobie na poziomie umysłu jest tylko intelektualną masturbacją i niczym więcej. Celem wykorzystywania emocji jest przeniesienie uwagi na obszar ciała energetycznego. Innymi sowy wyskakujemy z percepcji ciała fizycznego na percepcję ciała energetycznego- której centrami regulacji odbioru percepcji są czakry. W tym konkretnym przypadku celem jest skupienie energii innych czakr w sercu – i utworzenie JEDNOLITEJ SPÓJNEJ, CAŁKOWITEJ PERCEPCJI. Ta całkowita percepcja jest NATURALNYM STANEM BYCIA KAŻDEGO Z WAS !!!! Każdego- nawet takiego, który nie zrozumie nic z tego co tu piszę.


Jest to stan, który wyraża sam siebie- bez iluzji oddzielenia od czegokolwiek.
Często nawet z poziomów energii mamy uwarunkowaną percepcję- zależy przez jaki aspekt- jaki poziom energetyczny odczuwamy. Z tąd podział na istoty o różnych „charakterach” – one patrzę tylko przez wybrane przez nie spektrum samych siebie- wiem to bo pamiętam jak i ja patrzyłem i odbierałem wszechświat - tylko przez pewną część spektrum całości zapominają o reszcie. W ten sposób tworzą się polaryzacje i kosmiczna gra właśnie.

Symulacja umierania otwiera furtkę- poprzez PEWNOŚĆ W SERCU - ze za moment zakończę fizyczny żywot- ze za moment sprawy ziemskie będą bez znaczenia, że za moment wejdę w wymiar samego siebie.
Obrazek


Aby utrzymać stabilne przejście w sercu potrzebna jest silna wola i skupiona intencja- umysł będzie wił się jak wielki wąż pod nami i będzie próbował nam przeszkodzić.

Obrazek


Kolejnym warunkiem energetycznym jest to że MUSZĄ BYĆ WSZYSTKIE energie-aspekty nas bo w końcu po drugiej stronie jesteś Pełnią – tak jak tęcza manifestuje się poprzez rozszczepienie światła tak i my tu jesteśmy wynikiem takiego rozszczepienia – chcesz wrócić do domu ? POŁĄCZ WSZYSTKIE ASPEKTY SIEBIE W JEDNO, połącz energie-odczucia poszczególnych poziomow (scalonych w czakrach) i użyj ich w momencie „umierania” - obojętnie czy będzie to proces "symulacji" wewnętrznej czy także fizycznie.


Czy uświadamiasz sobie że oprócz podstawowych emocji jak gniew/radość, albo uczucia miłość czy smutku masz w swoim ciele energetycznym inne „jakości energetyczne” ????

Pragnienie wolności, dziecięca radość, spokój, chęć połączenia się z przepływem wszechświata, sexualność, błogość, ból, smutek, gniew, bezwzględność, zrozumienie, i wiele innych- TO WSZYSTKO POŁĄCZONE W CAŁOŚĆ JEST KODEM JEDNOŚCI.

Jeśli masz przynajmniej częściowo wydobyte(czyli uświadomione poprzez zdolność odczuwania) i połączone powyższe energie możesz próbować otwierać serce poprzez symulację umierania- otwarcie przestrzeni serca będzie w takim wypadku niestabilne i krótkotrwałe ale będziesz mógł otrzymać od WJ energetyczne wzorce jak wydobyć i poskładać brakujące kody energii w całość. JEST TO PROCES MOMENTAMI BARDZO BOLESNY- NAPRZEMIENNIE Z ODCZUCIAMI BŁOGOŚCI, SPOKOJU, SPEŁNIENIA. Ciężko wybudzić się z tego snu- a im bliżej finalnego procesu osiągnięcia pełni, umysł będzie stawiał coraz większy opór- na tym etapie zresztą będziemy juz mieć PEWNOŚĆ ZE UMYSŁ TO OBCY TWÓR – może nawet będziemy mieli okazję go WIDZIEĆ a to naprawdę nieprzyjemne. Jest niesamowicie inteligentny niczym super komputer ale to, czym naprawdę jesteśmy jest poza jego mocą obliczeniową i on o tym dobrze wie ze może manipulować naszą percepcją tylko do pewnego momentu.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur


Ostatnio zmieniony 26 mar 2012, 16:03 przez angelrage, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 25 mar 2012, 18:45 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 18:56 
Bardzo ciekawy temat...


Odnosnie serca... otwierania sie go... nie wiem czy to to, ale mialam (dwukrotnie) dosc ciekawe przezycie podczas medytacji. Bylo to doslownie jak walniecie kula energii prosto w serce (tak to odczulam)... No niesamowite uczucie, nieporownywalne z niczym innym... no doslownie aaah... i ta energia poszla momentalnie w gore (do glowy) i w dol... Totalny zawrot glowy... no nie wiem jak to dokladnie opisac.



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 19:33 
To nic innego tylko arytmia serca, powinnaś sobie zrobić Echo serca , ja też tak miałem jak za mocno się zakochiwałem takie dziwne gorąco mnie oblewało i serce takie miało dziwaczne bicie jakby jakaś kula energetyczna mnie walnęła , tylko że nie wiedziałem że to odmienny stan świadomości albo medytacja się to to nazywa :język: :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 19:35 
Arytmii nie mam... i zakochana tez raczej nie jestem... Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 19:57 
[b]Mandragora[/b] "raczej" to nie oznacza na pewno hihihiih Mruga :roza:



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 20:22 
Jorgusiu... hmm... przeczytaj co napisalam. Napisalam, ze bylo to nieporownywalne z czymkolwiek co do tej pory przezylam. Jezeli byloby to zakochanie... to sorry... bywalam juz zakochana i nic takiego nie doswiadczylam...
I pytanie... moglabym byc zakochana nie wiedzac w kim jestem zakochana? :lol: :mrgreen: #
Tozto zagadka stulecia... Nie spekulujmy lepiej... :język: :bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 20:28 
Mandragora Najważniejszy i tak jest dobry nastrój przed snem !!! :pocieszacz:



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 20:52 
No na pewno... Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 21:17 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
W pierwszej chwili chciałem zaproponować troszeczkę inne podejście do śmierci - że to moment, kiedy do siebie podchodzimy bezwarunkowo - kiedy wszelkie nasze ograniczenia umysłowo-systemowe tracą ważność a pojawia się to co naprawdę ważne i co rzeczywiście nasze. Jednak w miarę czytania, zrozumiałem jaki lęk miałeś na myśli. Kiedyś przeżyłem taką intensywność, kiedy śniłem własne unicestwienie. Było tak jak opisałeś - było przerażenie i było coś niesamowicie żywotnego we mnie - taka pełna intensywność.
Jednak jest tak jak piszesz, może być problem z takim nakierowaniem własnych energii aby doświadczyć przeświadczenia nieuchronności śmierci. W sumie to lęk o którym piszesz pochodzi od tej części w nas, która kończy swoje istnienie wraz ciałem. Coś takiego następuje również wtedy kiedy oddajemy siebie bez reszty - w akcie seksualnym, w pasji, w czym jeszcze?

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 mar 2012, 21:29 
Ja mialam kilkakrotnie stycznosc ze smiercia... Nie boje sie jej...

Jakis czas temu snila mi sie wlasna smierc... sen nie wywolal we mnie zadnych silnych emocji. Temat smierci mam przerobiony...



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 21:36 
Nie chce być wredny ale coraz częściej od kobiet tutaj zgromadzonych czytam, musi być, tak ma być, tak jest, musisz tak zrobić, to zrobić, czy jesteście na tyle pewni, na tyle odpowiedzialni i macie wystarczająco dużo energii i siły by wyrywać serca ludziom odległych o miliony lat świetlnych czy tylko po prostu wam się tak wydaje ?, bawmy się ale się szanujmy 8-)

Jeśli widzisz drogę, to lepiej nią nie idź :mrgreen:

angelrage, cenisz swoje życie, swoje doświadczenia ?



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 21:46 
A konkretnie? Gdzie? jaka kobieta? napisala ci tu, ze
Cytuj:
musi być, tak ma być, tak jest, musisz tak zrobić, to zrobić
? Az jestem ciekawa... normalnie. Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 21:52 
La_Mandragora pisze:
A konkretnie? Gdzie? jaka kobieta? napisala ci tu, ze
Cytuj:
musi być, tak ma być, tak jest, musisz tak zrobić, to zrobić
? Az jestem ciekawa... normalnie. Mruga


Ja też. :king:

Baza wirusów rekrula została zaktualizowana :mrgreen:

La_Mandragora, Twoja wyobraźnia działa ale tylko w pewnych okolicznościach i przypadkach, dziwne ?
Cytuj:
Aby kontrolować przepływ energii w sobie- szczególnie strachu przed śmiercią- trzeba mieć


Cytuj:
Ktoś kto żyje 24 h w półśnie -praca , telenowela, jedzenie, itd. napewno nie „uzbiera” z doświadczeń życiowych tyle energii i w takiej różnorodności

Cytuj:
Żeby zmienić poziom percepcji potrzebna jest energia- intensywne uczucia stanowią „napęd” do zmiany stanu świadomości.


Cytuj:
Jest to stan, który wyraża sam siebie- bez iluzji oddzielenia od czegokolwiek.

Cytuj:
Kolejnym warunkiem energetycznym jest to że MUSZĄ BYĆ WSZYSTKIE energie-aspekty


Ile jeszcze mamy czasu do asymilacji ?



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 22:05 
rekrul... weekend sie nie udal? :shock:

Mozliwe, ze moja wyobraznia rzeczywiscie jest na tyle ograniczona, ze nie ogarniam Twoich wypowiedzi... Mea culpa... :bangheadwall:



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2012, 22:49 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
reklur - trzeba i musi... "woda musi być podgrzana do pewnej temperatury aby osiągnąć temperaturę wrzenia" - "musi" jest sformułowaniem ukazującym pewne kryteria jakie muszą być spełnione do zaistnienia pewnego procesu. TY ani nikt inny nic nie musi robić. O żadnych asymilacjach nic nie wiem- zresztą sam sobie zaplanowałeś własną drogę i swoje "gdzie" i "kiedy" więc zapewne zostaniesz zasymilowany w wybranym przez siebie miejscu.... and remember - "resistance is futile" Mruga

Kruk - dzięki takim istotom jak TY wiem że nie piszę na darmo :)

Ta intensywność pojawiała się w moich snach od dziecka z rożnym natężeniem. Nie zawsze wynikała ona z umierania we śnie ale często z głębokiego uczucia tęsknoty, wolności, miłości. Ostatnimi laty to doświadczenie przychodzi do mnie bardzo często w snach, czasem TO uderzało mnie bez ostrzeżenia... z czasem zrozumiałem nieumysłowo (podoba mi się to określenie :) )czym to jest i dlaczego ale to inna historia.
Obecnie potrafię to uczucie coraz łatwiej stymulować w dniu codziennym. W pewnym momencie kiedy w sercu energie ulegają scaleniu wystarczy tylko jeden wzorzec - np radość -aby wywołać Najwyższą intensywność wszystkich energii razem. Seksualna intensywność - pewnie :tak: to jeden z głównych składników, kiedy masz bardzo intensywny orgazm i odpowiednio oczyszczony kanał przedni - energia płynie tym kanałem przez serce, splot, brodę, język, w górę i część z niej naturalnie wywołuje przyjemne uczucie błogiej równowagi w sercu- jest to tymczasowe uczucie bo i ta energia jest "tylko" składową- równie ważną jak uniesienie które odczuwamy podczas np solidnego śmiechu, radości z zieleni liści, słuchania muzyki która nagle w naszym wnętrzu budzi niezrozumiałą rozpacz- tęsknotę za czymś...pięknym- czymś co jest jakby znane, ale nie wiemy- nie pamiętamy co to.... jednak serce W TYM MOMENCIE NAM PRZYPOMINA bo tam jest zawarta cała pamięć za czym tak tęsknimy.

Nie lekceważcie ŻADNYCH odczuć które powodują ruch energii- szczególnie w waszych sercach. Intensywność można odczuć tylko poprzez serce. np excytacja z brzucha wpływa do serca i tam wibracyjnie dostaje przyspieszenia generujac INTESYWNOŚĆ w swoim spektrum. To trochę jak z gotowaniem zupy- serce jest garnkiem, do którego wrzucamy składniki odpowiednio oczyszczone i przygotowane a dopiero w środku pod wpływem gorącej wody i mieszania rożnych składników- o określonym składzie i proporcjach, otrzymujemy gotowe danie( nawet w kuchni wszechświat manifestuje zasady działania stad moje porównanie)

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 mar 2012, 10:27 
angelrage, ok, ale nie mogła byś napisać jak po prostu "masz" i dać nam szanse na wybór, alternatywę. Coraz więcej jest przewodników i nauczycieli a coraz mniej zwyczajnych rozmów jakich nam potrzeba. Zwyczajnych nawet jednozdaniowych :mrgreen: póki co czytamy hiper eseje, artykuły i nic fajnie jest. Śmiem nawet twierdzić że wiele opisów tutaj są nieprawdziwe, nie pochodzą od serca ani nie są szczere, bo gdyby tak było to już byśmy odlecieli. Tu jest czasami aż tyle światła że nic nie widać, jak mam się uczyć ? skoro już wszystko wiem bo zostało napisane, osobiście uważam że odebrano mi możliwość doświadczenia ponieważ z góry nakazano mi się zagotować jak woda w czajniku.



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 10:56 
Ktoś zwrócił mi uwagę na ten temat.
Postanowiłem go przeczytać...
Jednak nie mogłem w całości...

angelrage

Dlaczego strachu nie przezwyciężyć, tylko polecasz go wykorzystać?

rekrul pisze:
Śmiem nawet twierdzić że wiele opisów tutaj są nieprawdziwe, nie pochodzą od serca ani nie są szczere, bo gdyby tak było to już byśmy odlecieli. Tu jest czasami aż tyle światła że nic nie widać, jak mam się uczyć ? skoro już wszystko wiem bo zostało napisane, osobiście uważam że odebrano mi możliwość doświadczenia ponieważ z góry nakazano mi się zagotować jak woda w czajniku.


:spoko: :)

Ale wciąż masz pole do nauki. Obserwuj i badaj. Da się wyczuć kto jakie intencje i zamiary ma w tym co przedstawia. To, że to zostało tak przedstawione nie znaczy, że nie możesz tego weryfikować.

Jedni odciągają od świadomości i umysłu a drudzy działają odwrotnie. Gdzieś racja leży, na pewno nie pośrodku :tak:


Ostatnio zmieniony 26 mar 2012, 11:15 przez Kosmiczny Podróżnik, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 11:06 
Lek czy strach to emocje, pewien rodzaj energii... a jako ze nie ma energii zlej czy dobrej, jest tylko odpowiednio lub nieodpowiednio ukierunkowana... to wszystko mozna wykorzystac bez potrzeby pozbywania sie tego. Czyli np. lek przetransformowac w cos odpowiedniejszego... Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 11:17 
La_Mandragora pisze:
[...]a jako ze nie ma energii zlej czy dobrej[...]


Mogłabyś przedstawić na czym swój pogląd opierasz?



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 11:26 
Zaznaczam od razu, ze ekspertem w tej dziedzinie (energia, praca z energia itd.) nie jestem, wiec moja odpowiedz oparta jest jedynie na moich odczuciach w tym temacie.

Kiedys przeczytalam jedno ciekawe zdanie... energia jest jedna, to odbiornikow jest wiele. I tak jest... energia jest jedna... to my ja w jakis sposob ukierunkowujemy. Mozna ukierunkowac ja pozytywnie lub negatywnie... niszczac cos np. lub cos budujac itd. Takze sama energia w sobie zla nie jest, tak samo rowniez jak nie jest dobra. Jedynie moze byc w odpowiedni lub nieodpowiedni sposob ukierunkowana. To, jaki jej nadamy kierunek, jak ja wykorzystamy, przynosi takie a nie inne rezultaty i te mozemy probowac wkladac w szuflady dobro-zlo. Sama energia jest pod tym wzgledem neutralna.

Ale to tylko moje odczucia w tej dziedzinie. Moge sie mylic...



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 11:34 
Ból nie wynika ze strachu, ale cierpienia fizycznego, W ten sposób ciało daje na do zrozumienia że jest coś z nim nie tak. Jak złamiemy rękę to nie boli nas bo się boimy tylko bo bo pewna część ciała jest uszkodzona.Ja tak to postrzegam.

Niektóre dusze przed śmiercią ciała jak zdadzą sobie sprawe że to jest juz ostateczny koniec opuszczaja je.
Bo efekt samego umierana nie jest dla nich istotny. Często ma to miejsce kilka sekund przed śmiercią.

Praktyka symulacji umierania czy czasem nie przyciągnie samej śmierci??. Prawo przyciągania.
Ablo ktoś się donas nie przyczepi wykorzystują nasza nie wiedze, dla jakis swoich celów?
Sam czas śmierci jest to niekiedy ułamik sekundy i możemy nie zdąrzyć analizować to co się z nami dzieje.
Dusze mają zakodowane to co sie dzije po ich odejściu z tego świtata, jak mają się zachować i gdzie podążać.



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 11:35 
Rozumiem, że tu przedstawiasz energię jako formę początkową. Ale ja zauważyłaś, że poprzez świadomość ta energia jest ukierunkowywana na tą którą można odebrać negatywnie i pozytywnie...Gdy dodamy do tego stwierdzenie, że wszystko jest umysłem robi się ciekawie. :)

Można zabłądzić, ale nie wierząc w nic, ciągle to weryfikując możemy zawsze mieć realny wgląd na daną sprawę. :tak:

Teraz uciekam do pracy, jak pojawi się coś ciekawego to odpowiem jutro.

:bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 11:40 
A czym jest smierc? zeby bac sie tego, ze sie ja przyciagnie?

Predzej czy pozniej Cie dosiegnie. To tylko kwestia czasu. Jedna z rzeczy 100% na tej ziemi pewnych... ze umrzesz... :)

Narodziny, smierc, narodziny, smierc, narodziny, smierc... i tak dalej... i tak dalej... i tak dalej...
pytanie... czy istnieja narodziny? czy istnieje smierc? Mruga
Czego tu sie bac?

Leki powoduja, ze czlowiek nie zyje tak naprawde. Zamiast wiec bac sie smierci... warto zaczac zyc. Mruga Bojac sie, ze umrzemy lub przyciagniemy smierc... nie zyjemy w 100%. :)



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 11:57 
La_Mandragora a co śpieszno ci na tamten świat. Bo wiesz ja mam jeszcze mnustwo spraw do załatwienia, tym bardziej tych duchowych, a uwarzam że ziemia jest idalna. Tak dla jastości ja śmierci się nie boje.



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 11:58 
La_Mandragora pisze:
A czym jest smierc? zeby bac sie tego, ze sie ja przyciagnie?

Predzej czy pozniej Cie dosiegnie. To tylko kwestia czasu. Jedna z rzeczy 100% na tej ziemi pewnych... ze umrzesz... :)

Narodziny, smierc, narodziny, smierc, narodziny, smierc... i tak dalej... i tak dalej... i tak dalej...
pytanie... czy istnieja narodziny? czy istnieje smierc? Mruga
Czego tu sie bac?

Leki powoduja, ze czlowiek nie zyje tak naprawde. Zamiast wiec bac sie smierci... warto zaczac zyc. Mruga Bojac sie, ze umrzemy lub przyciagniemy smierc... nie zyjemy w 100%. :)


Dla mnie śmierć jest realna, mechaniczna, doświadczalna.. nawet stojąc obok czuje się to odejście, brak życia. Pracowałem w zakładach mięsnych w Ostrołęce i byłem mordercą bydła, ile zabiłem ? tysiące, widziałem i czułem jak życie po prostu odchodzi, znika i pozostaje tylko ciało. Zadziwia mnie jedno że po skatowaniu już setek zwierząt po jakimś czasie, staje się to normą a nawet akceptowalne, choć cały czas widzę i czuje jak ucieka z nich życie po tylu latach.



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 12:01 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Kto nie słuchał tego co mówiłem albo nie czytał tego co pisałem na temat umysłu człowieka to powtórzę żebyśmy mieli wspólne odniesienie co jest czym: MAMY UMYSŁ SZTUCZNY -"zaimplantowany" i naturalny-wrodzony, który nie blokuje połączenia z naszą Wyższa Jaźnią

Ten sztuczny zostaje "zamontowany" człowiekowi we wczesnym dzieciństwie- ja sam pamiętam jak i ja dostałem ten podarunek w wieku ok 4-5 lat. Normalnie człowiek tego nie pamięta- a pamięć tego zostaje jakby zakryta czy zblokowana przez ten sztuczny twór. Przypomnienie sobie tego doświadczenia wiąże się z bardzo nieprzyjemnymi i bolesnymi doświadczeniami i wymaga ciężkiej pracy nad sobą- a nie tylko czytania ksiazek czy innych tesktow ale ciężkiej praktyki ktora czesto zajmuje polowe- jesli nie cale ziemskie zycie.

Tak więc jeśli kiedykolwiek mówię negatywnie o umyśle to wlasnie o tym "zapożyczonym" ludzkiej rasie.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur


Ostatnio zmieniony 26 mar 2012, 13:10 przez angelrage, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 mar 2012, 12:21 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Umysł(ten sztuczny) mówi- nie przejmuj się śmiercią- żyj pełnią życia - po co się martwisz? przecież potem pójdziesz w wymiar astralny albo jeszcze gdzie indziej

Serce(wraz z umysłem naturalnym -który jest tak przy okazji słoneczną męską energią) - wie że dzięki świadomości tymczasowości pobytu w danej formie będziemy doświadczać życia z maxymalną intensywnością- nie marnując czasu na bzdury(jak np nadmierne przesiadywanie na forum Mruga ).

POPATRZCIE NA DZIECI- JAK CIESZĄ SIĘ KAŻDĄ CHWILĄ- Z JAKĄ RADOŚCIĄ DOŚWIADCZAJĄ- Z JAKĄ INTENSYWNOSCIĄ ODCZUWAJĄ CODZIENNOŚĆ. Dzieje sie tak dlatego ze ich naturalny umysł nie blokuje bardziej bezposredniego odczuwania rzeczywistości- poprzez odczuwanie przepływu energi wokoło i przez nas. Dla dzieci nie ma nudy bo odczuwaja świat taki jaki jest- magiczny- tajemniczy- a potem syntetyczny umysł odcina nas od tego magicznego swiata i zastepuje go szarą codziennoscią z pakietem zasad i bzdurnych programów aż do usranej śmierci. ALE Każdy możE do tego stanu powrócić- oczywiscie nie oznacza to ze będzie zachowywać sie jak 4 letnie ale dziecko będziecie odczuwać równie intensywnie jak one.

Gdyby ktos wiedzial ze za miesiąc odejdzie- moglby w ciagu tego miesiąca odczuć więcej niż w ciągu całego swojego żywota... nagle gniew i dawne zatargi z innymi osobami przestały by być ważne, moze ta osoba przyznała by się przed samą sobą ze zmarnowała życie , że jej jej dzieci są ważniejsze niż majątek który uzbierała, nagle słonce i przyroda zaczęły by być jakoś tak bardziej piękne- kojące.

Tu nie chodzi o strach przed smiercią- ja podałem tylko pewną mozliwosc wykorzystania go- zreszta sama energia strachu jest TYLKO elementem tego procesu.

To sie czuje w sercu- to nie dziala na zasadzie ze ktos sobie usiadzie na kanapie i pomysli - "wiem ze umre i co z tego" - to jest "wiem" sztucznego umysłu tylko i wyłącznie.
Jak jadąc autostradą i wyprzedzajac nagle pojawia się tir z naprzeciwka, któremu juz nieumkniesz, to na sekunde przed tym WIESZ - CAŁYM SOBĄ WIESZ ze zaraz doswiadczysz smierci( obojetnie gdzie wyladujesz) i nie ma tam czasu ani nawet nie pojawiają sie bzdurne dywagacje umyslu jakie sobie mozna robic siedzac w bezpiecznym miejscu- "zaraz udzerze w tira i umre- a moze jednak jakoś mi sie uda? pojde do nieba a moze do piekła....a moze to a moze tamto"

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur


Ostatnio zmieniony 26 mar 2012, 13:02 przez angelrage, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 mar 2012, 12:48 
Cytuj:
Temat smierci mam przerobiony...


Rzuciłaś wyzwanie potężnym siłom i zostaniesz wypróbowana.



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2012, 13:14 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2010, 11:19
Posty: 319
Lokalizacja: Pałuki
Płeć: mężczyzna
Tak szczerze to ja się śmierci boje .Bo to dla mnie nieznane chodzi mi o swoją osobę .A w życiu już parę osób żegnałem.
Ale mi do tej śmierci nie prędko .Chce jeszcze swoje przeżyć :) :tak:

Pozdrawiam serdecznie :)

_________________
Każdy człowiek odnajdzie swoje Ja.To kwestia czasu



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 mar 2012, 13:42 
Inspekt a czy Ty takimi stwierdzeniami nie mieszasz swojej osoby do tego o czym piszesz ?



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group