Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 09 gru 2019, 17:07

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 16 sty 2012, 12:10 
Jakiś czas temu przeglądając materiały związane z OOBE moją uwage zwróciły opisy pewnego stanu świadomości ,które doświadcza i opisuje Darek Sugier. Choć on nigdy nie nazywa tych stanów oświeceniem to przedstawione przez niego, symptomy, odczucia i doznania tego "stanu" przywodzą na myśl próby opisania oświecenia przekazywane przez ludzi, którzy to osiągnęli dzięki medytacji czy też "praktykowaniu wewnętrznej ciszy".
Najbardziej charakterystyczne dla tego stanu jest bycie w 100% tu i teraz, brak jakiegokolwiek przywiązań, spostrzeganie wszystkiego co się wydarza do okoła i niemożność opisania za pomocą słów tego stanu. Te i inne cechy oświecenia są silnie obecne w relacjach Darka Sugiera.

Sądzę iż oba źródła wiedzy ,choć pozornie różniące się od siebie opisują dokładnie to samo zjawisko znane w naszej kulturze jako oświecenie. Pytanie tylko czy są dokładnie tym samym czy czymś podobnym - niepełnym osiągnieciem? Myślę ,iż różne są tylko metody osiągnięcia tego stanu świadomości, który jak sadzę w "normalnych warunkach" jest standardem, w przeciwieństwie do patologi w której obecnie funkcjonują Ziemianie a która biorą za normę.

Interesujące a zarazem kontrowersyjne są opisy uzyskiwania przez Darka tego "nowego stanu świadomości" jak go opisuje. Wśród kilku metod najczęściej osiąga to wskutek "zabiegów" dokonywanych na jego ciałach eterycznych przez "opiekunów", którzy są nim samym jakby z przyszłości - innych wymiarów.
Niestety ten "nowy stan" udaje mu się osiągnąć co najdłużej na kilka dni po czym któryś z kolejnych snów go kasuje. Nie wiem na ile jest to powodowane "ułomnością" tej metody a na ile jego indywidualną "niegotowością", "niemożnością" dłuższego przebywania w tym stanie spowodowaną np. niedostatecznym oczyszczeniem systemu energetycznego. Myślę, że jesli jest to osiągalne choc na krótki moment dzieki przebywaniu w stanie OOBE to można tą technologie rozwinąć do poziomu jaki osiagnął Budda.

Na początek wklejam cytat z jego bloga, który moim zdaniem opisuje stan bliskiego lub pełnego oświecenia:
Cytuj:
Ktoś cieszy się razem z nim ... Ktoś się przyłącza, śmieję się już nie tylko on, ale i inni. Wyraźnie słyszę chichot wielkiego tłumu ... idzie w górę, na mnie, na moje niefizyczne ciało ... Kto się tak śmieje, kto jest tak szczęśliwy? Dookoła śmiech radości, w środku radość i ... Boże ... To ja się śmieję! Jakże się cieszę! Co za szczęście! Cudowna ulga ... lekkość ... wiatr ... na całym ciele i roześmiane, łaskoczące serce ...

Faza powoli, bardzo powoli samoczynnie cofa się do c.f. Ale o dziwo nie jest mi z tego powodu przykro ... nawet nie mam takiej myśli ... roześmiany, zadowolony i niebywale szczęśliwy wracam do ciała ... jestem już prawie w ciele ... a odczuwane szczęście tylko minimalnie zmalało ... niebywałe ... pyk! Jestem w ciele ...

O Boże! Udało się! Radość przeszła na c.f.! Rozglądam się uważnie po pokoju. Tak, to RF*! Wstaje z wyra i wciąż to czuję: delikatny, łagodnie łaskoczący wiatr na sobie i cudowną radość w środku serca. Jakby mnie ktoś chciał rozśmieszyć, muskając piórkiem.

Mogę się powstrzymać od wybuchu śmiechu i to jest cudowne. Nie przypomina to tłumienia, lecz kontrolę. Moje myśli? O czym właściwie myślę? Jezu, nigdzie nie dryfuję! Nawet nie jestem w stanie! Nie mam takiej potrzeby. Co było wczoraj? Wczoraj?

A cóż to za obce pytanie. Co będzie jutro? Nie napływa w ogóle do głowy. Jestem niebywale skupiony na odczuwaniu Teraz. Na niczym innym. Czuję, widzę, słyszę tylko to, co mnie otacza.

Idę do kuchni. Stopy, łagodnie tulą się do podłoża. Jeść? Czy nie jeść? Tak dobrze i tak dobrze, pojawia się odpowiedź. Więc jem. Micha smakuje niebywale! A co najważniejsze, jem i nic innego mój umysł nie wykonuje, żadnego dryfu ... dzwoni komórka ... odbieram. Krótka rozmowa dotycząca spraw z wczoraj, które oddziaływać mają na jutro ... zupełnie mijają Teraz.

Chwila koniecznego dryfu do iluzorycznej krainy wyobraźni wczoraj i jutra, by odbyć rozmowę, inaczej się nie da ... Koniec dialogu i natychmiastowy powrót do Teraz ...

Wychodzę z domu, do roboty. Jadę autem i całym sobą jestem w aucie. Pod prawą nogą czuję pedał gazu, dłoń lewa spoczywa na kierownicy, prawa na dźwigni biegów. Siedzę ciałem na fotelu, jestem kierowcą auta.

Co za wyostrzona obserwacja, percepcja ... widzę dokładnie co się dzieje daleko po lewej i daleko po prawej nie obracając głowy i nie wodząc wzrokiem. To samo jest z górą i dołem. W najdrobniejszych szczegółach wnętrze samochodu i jednocześnie pełna kontrola tego, co się dzieje na drodze.

Patrzę przed siebie, a widzę na około ... Auta suną jak w zwolnionym tempie ... Dodaje gazu, przyspieszenie ... jakbym je odczuwał pierwszy raz ... Nie szaleję, ale bym mógł, czuję przewagę, wszystko jest zwolnione ... Włączam radio. Wiadomości. Bez smaku.

Obojętnie opływają. Muzyka. Skojarzenia nie pojawiają się żadne. Dźwięk wydobywający się z pudełka. Nic poza tym. Wyłączyć? Nie wyłączać? Tak dobrze i tak. Wciąż wiatr w sobie i na sobie ... głaskanie serca ... co za WOLNOŚĆ ...

Udaje się na nocny spoczynek. Nie odczuwam potrzeby OBE Podróży. Nie odczuwam żadnej potrzeby. Łagodnie zapadam w sen tracąc Świadomość ... Budzę się rano: o jezu kochany! Znów jestem w tym stanie ... stanie z przedwczoraj! Dlaczego?

Kto mi GO zabrał?! Gdzie jest moja WOLNOŚĆ?! Jak mogło się TO stać?! Nie rozumiem ... Setki pytań cisną się do łepetyny, analizuję, sięgam pamięcią by sobie coś przypomnieć, co to będzie, znów ten dryf umysłu ... Nie ma mnie w Teraz! Co za głód! Kurwa chcę być WOLNY zawsze i na zawsze ...

Jak boga kocham! Czas na Rebelię! OBE Maniacy do boju!!!

http://obemania.pl/index2.php-id=blog.htm

i materiał filmowy w którym również próbuje przekazać czego doświadcza, opis tego stanu zaczyna się od ok. 2:42 tej części nagrania:
phpBB [video]


Ciekaw jestem czy macie podobne do moich odczucia.

pozdrawiam!



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 sty 2012, 12:10 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 sty 2012, 12:32 
Szkoda, że Pan Darek padł ofiarą szaraków astralnych.



Na górę
   
 
 
Post: 16 sty 2012, 13:02 
Sądzisz INSPEK, że MTJ Sugiera ,który prowadzi owe operacje na ciałach astralnych to szaraki? Zastanawiałem się również nad tym. A jednak stany które opisuje wypełniają znamiona oświecenia, chwilowego ale jednak...



Na górę
   
 
 
Post: 16 sty 2012, 13:53 
Szaraki uniemożliwiły mu pełne osiągnięcie MTJ, był blisko, ale spotkał go los Ikara.



Na górę
   
 
 
Post: 16 sty 2012, 14:44 
INSPEK pisze:
Szaraki uniemożliwiły mu pełne osiągnięcie MTJ, był blisko, ale spotkał go los Ikara.

Niestety...objawiło się to mi.in tym:
Cytuj:
Po roku działalności, Dariusz, zniechęcił się do działalności publicznej. Zerwał kontakt z entuzjastami oobe, szukając od nich schronienie.
Jego książka jest dostępną na forum oobe.pl do ściągnięcia za zgoda samego autora.
Co mogło być przyczyna takiego kroku, pytają się jego przyjaciele. Prawdopodobnie napastliwość i odmienność w interpretacji tajemniczych zjawisk samego oobe. Narosła przy nich otoczka niezwykłości, inspiruje wielu ludzi. Ta niecodzienność doznań poza ciałem, pcha ich jednak w przeróżne konflikty, utrudniając im prywatne życie.

http://cialka.net/darek-sugier_48.html

Kontaktował się z kulką światła, "mini-słońcem", samym sobą, którą nazwał MTJ, a np. Uzuli nazywa ciałem pęku indygo.
W kontekście o którym mowa był bliski "oświecenia" (złączenia z Wyższą Jaźnią, MTJ, ciałem pęku indygu, uzyskania wolności itd).
Ogólnie pozytywna postać.
phpBB [video]


Przy okazji warto zajrzeć
http://davidicke.pl/forum/post121927.html?sid=edc186d6d83e5aa43ed0a43651ddbb23&sid=edc186d6d83e5aa43ed0a43651ddbb23#p121927
Cytuj:
Centrale morficzne - "gigantyczne" stacje /często podróżnicy zwą je, "swą "Wyższą Jaźnią" - kulą gromadzącą aspekty istoty do jednego centrum, będącego zbiorem wszelkich manifestacji istot - czym w rzeczywistości ono/to nie jest/, pojawiły się w polu tej kuli oraz w polach innych systemów sąsiadujących, jako kreacje morficznych form światła kontrolowanego, utworzone celem łatwiejszego zabierania ciał indygo istot /"okien - pojazdów nieużywanych" ku "Stwórcy/Wielki Atraktor" - ekstremum kłębowisko mądrości negatyw, roztaczającego hipnotyzująco-opiekuńcze iluminacje w obszarze bąbla, jaki ono widzi.

Cytuj:
Tak zwana tu przez niektórych podróżników "Moja Totalna Jaźń", przybiera różnorodne obrazy w zależności od indywidualnej kondycji energetycznej każdej z istot eksplorujących czasoprzestrzeń. Mamy więc do czynienia z "anielskimi" iluminacjami oraz szeregiem odmiennych, mglisto-łunowych tworów po autentyczne wersje istot odpowiadające delikatnym przesunięciom w "przyszłość", jeśli już mamy posługiwać się zaginaniem iluzorycznej tutaj "taśmy czasu".



Na górę
   
 
 
Post: 16 sty 2012, 15:31 
Cytuj:
Po roku działalności, Dariusz, zniechęcił się do działalności publicznej. Zerwał kontakt z entuzjastami oobe, szukając od nich schronienie.
Jego książka jest dostępną na forum oobe.pl do ściągnięcia za zgoda samego autora.
Co mogło być przyczyna takiego kroku, pytają się jego przyjaciele. Prawdopodobnie napastliwość i odmienność w interpretacji tajemniczych zjawisk samego oobe. Narosła przy nich otoczka niezwykłości, inspiruje wielu ludzi. Ta niecodzienność doznań poza ciałem, pcha ich jednak w przeróżne konflikty, utrudniając im prywatne życie.


Pytają się przyjaciele, czyżby ci sami o których wspomina w tym krótkim wywiadzie? Wszystko było ok zanim publicznie zaczął opowiadać czego doświadcza, tego już przyjaciele znieść nie mogli.

phpBB [video]


Ja myślę, że aby zachować równowagę psychofizyczną przy tego rodzaju głębokich doświadczeniach konieczne jest jakieś bhp, kompleksowy rozwój nie tylko podczas śnienia, medytowanie i pielęgnowanie wewnętrznej ciszy czego Darkowi niestety brakuje sądząc po tym jak się nakręca opowiadając o tym. Od nakręcenia do paranoi jest jeden krok. Szkoda jeśli to co piszesz lugal jest prawdą, bo powiem szczerze, że bardzo go polubiłem i ogólnie zrobił na mnie dobre wrażenie. Natomiast sama technologia osiągnięcia oświecenia przez OOBE uważam ,że działa.



Na górę
   
 
 
Post: 16 sty 2012, 16:55 
songohan pisze:
Szkoda jeśli to co piszesz lugal jest prawdą, bo powiem szczerze, że bardzo go polubiłem i ogólnie zrobił na mnie dobre wrażenie.

Nie miało to tak zabrzmieć :D

Odbieram go jako bardzo pozytywną istotę. Poprzez swoje bezkompromisowe podejście "zniszczył" pewne "dogmaty" które zaczęły pojawiać się wokół doświadczeń OOBE. Jego ksiązka jest nadal jedną z ciekawszych pozycji w tym temacie. Odwlił kawał dobrej roboty, która pomogła wielu "podróżnikom" rozpocząć poszukiwanie.
Jego "nakręcanie" świadczy jedynie o autentyczności i szczerości tego co robi. To jego pasja.
Chciałem jedynie uzupełnic to co napisał INSPEK.
To, że "padł ofiarą" jakiś nieprzychylnych manipulacji, których w porę nie rozpoznał nie stanowi o tym, że jest "cieniasem", "złym" i nie powinno to umniejszać jego wartości (jak każdego innego). "Oświecenie", stan odzyskania pełnej wolności jest dla wielu "o krok", "tuż za rogiem" a ilu to osiąga...??? a ilu ulega podobnym atakom, grom umysłu, manipulacją, swojemu "pobłażaniu" itd.
Generalnie szacunek dla p. Darka za jego wkład.

POzdrawiam :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 16 sty 2012, 18:52 
Jasne, że pozytywna postać z niego, z wielkim wkładem i z niezłym poczuciem humoru :lol: Chodziło mi o to iż jeśli Twoim i INSPEKA zdaniem padł ofiarą szaraków to niestety musiał gdzieś popełnić jakieś błędy. A to czy był bliski czy doświadczył oświecenia z pewnością stwierdzić jednoznacznie się nie da.



Na górę
   
 
 
Post: 17 sty 2012, 14:01 
songo to troszkę zabawne...ta Twoja interpretacja oświecenia... czym to dla Ciebie jest to tajemnicze oświecenie. Jak to mozliwe , aby dzięki oobe doświadczyć oświecenia...

oobe to poszukiwanie, nauka , doświadczanie ,poznawanie , oświecenie to świadomość , brak "ja"-ego , brak strachu o swój los , to służenie innym , to brak wszelkich trosk , to czysta nieustanna świadomość tu i teraz , to współczucie z całym światem to wieczna cisza...

Oświecenie przychodzi dzięki porzuceniu własnego "ja",pragnień ...a nie dzięki lataniu nad miastem .

...czy stał się szczęśliwy ? nieustannie świadomy ? wesoły ? czy przestał się martwić ?...czy może jest zupełnie odwrotnie ?....to już pytania do niego .

Dlaczego sporadyczne , niekontrolowane wyjścia z ciała są fundamentem w tzw. rozwoju duchowym ? wynikając bardziej z przypadku niż świadomości...czy nie powinno być zupełnie odwrotnie ? całokształt poza cielesnych doświadczeń powinien wychodzić ze świadomości i być dostępny tu i teraz , zawsze , w tym wypadku co noc.

songo co to jest chwilowe oświecenie ... przebłysk oświecenia... . Jak Ty możesz sie pozbyć Ego skoro to TY...Ty musisz zapomnieć o sobie przypominając sobie prawdziwego siebie , a nie latać nad miastem. Oświecenie to stały stan , możliwy do odkrycia tylko raz...i na zawsze i co takiego wspaniałego jest w tym "chwilowym oświeceniu " skoro to nic innego jak Twoja śmierć ?...



Na górę
   
 
 
Post: 17 sty 2012, 15:58 
Drogi firku absolutnie nie mogę zgodzić się z Twoim postem, szanuje Twoje rozpoznanie ,ale w tej kwestii po prostu sie mylisz, pochopnie lekceważysz lub też nie zapoznałeś się z materiałem ,który wkleiłem w pierwszym poście tego tematu.

Cytuj:
ta Twoja interpretacja oświecenia... czym to dla Ciebie jest to tajemnicze oświecenie

Cechy tego stanu ,które wymieniłem w pierwszym poście to nie moja interpretacja oświecenia, lecz próba przekazu czym to jest przez osoby, reprezentujace różne szkoły, które powszechnie uważa się za oświecone. Cecha wspólną tych opisów jest po pierwsze niemożność opisania tego słowami, po drugie bycie w 100% tu i teraz, po trzecie brak jakichkolwiek pragnień i przywiązań do czegokolwiek, po czwarte pełne doświadczanie-rejestrowanie wszystkiego co się wydarza wokół z pozycji neutralnego obserwatora, itd.

Teraz proszę posłuchaj opisów Sugiera stanu który doświadcza i powiedz co się nie zgadza. Według mnie jego przekazy z pewnością zawierają się w tym i pasują do tych opisów. Nie twierdzę, że to co doswiadcza to z pewnością oświecenie, ale jest to na tyle spektakularne i zastanawiające ,iż należy obiektywnie rozważyć czy tak aby nie jest.

Cytuj:
Oświecenie przychodzi dzięki porzuceniu własnego "ja",pragnień ...a nie dzięki lataniu nad miastem .

Jak Sugier, koleś który ma świra na punkcie oobe mówi że "w tym stanie" nie czuje nawet potrzeby wychodzić z ciała to jest to dowód na porzucenie największych pragnień jak cholera :lol:
Argumentacja, że oświecenia nie osiąga się latając nad miastem jest nieporozumieniem i swiadczy o podchodzeniu do zjawiska oobe lekcewarząco. Latanie to nawet nie jest namiastka, nawet nie ułamek procenta mozliwości. To tylko forma przemieszczania się, zabawy ,która każdemu szybko sie znudzi. Nawet Ja mam na koncie sporo takich świadomych przeżyć. W oobe mozna się bawić, latać, wymyslac zabawy i tworzyć wyimaginowane światy a mozna także zająć się znacznie poważniejszymi rzeczami jak leczenie ludzi, rozój duchowy, można sięgnąć do źródła tego czym jesteśmy. Mozna przenieść koncentracje świadomości do ciała indygo, nawiązać kontakt z Totalna Jaźnią a nie tam latać nad miastem :bangheadwall:

Cytuj:
całokształt poza cielesnych doświadczeń powinien wychodzić ze świadomości i być dostępny tu i teraz , zawsze , w tym wypadku co noc.

Oczywiscie, ze powinien być dostepny, jak najbardziej się zgadzam z tym. Powinien, ale nie jest bo ktoś zadał sobie sporo trudu aby umieścić na Ziemi, jej orbicie i księżycu sporo zmyślnej technologi ,aby bardzo bardzo ludziom utrudnić dostęp do min. świadomych doświadczeń poza ciałem fizycznym. Dlatego nie mogę zgodzić się również z tym twierdzeniem:
Cytuj:
Oświecenie to stały stan , możliwy do odkrycia tylko raz...i na zawsze
To nie jest stan ,który się ma "na zawsze" w obecnych tu warunkach trzeba ciągle "pracować" nad tym i być zawsze uważnym.

Nie przekonałeś mnie firek :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 17 sty 2012, 21:08 
Nigdy nie powiedziałem , że oobe jest beee i mój szacunek kieruję dla tych , którzy wykorzystują z maksymalną otwartością umysłu wszelkiej maści LD'ki. Rozbawiają mnie Ci,którzy "loty oobe stawiają jako fundament "zaawansowania w rozwoju duchowym ".

Nie lekceważę materiału który przedstawiłeś songo , ale ten stan to nie oświecenie :tak: To dopiero początek w drodze do przebudzenia , a gdzie dopiero znajduje się oświecenie...

songohan pisze:
nie czuje nawet potrzeby wychodzić z ciała to jest to dowód na porzucenie największych pragnień jak cholera


eee tam :) porzucenie pragnień jest wtedy , gdy żona kończy oporządzać Twój skarb , a Ty w każdej chwili możesz zrezygnować i nawet nie piśniesz :)

songohan pisze:
można sięgnąć do źródła tego czym jesteśmy


O to chodzi :spoko: Sięganie do źródła czym jesteś jest śmiercią tego kim jesteś :)
Pierwsze cechuje tzw. przebudzenie , czyli ten stan co opisał Darek utrzymuje się powiedzmy matematycznie w 90% całego dnia, a nie na chwilę.\,jak w jego przypadku i wielu innych.

Lekcja tu i teraz i tego co czół Darek była specjalnie dla niego, następnie trzeba maksymalnie "otworzyć umysł" aby wyjść poza ograniczenia i utrzymać go cały czas...tu zaczynają się kolejne lekcje w kwestiach "wynurzania świadomości"

Jego rozpacz po tym jak ten stan zniknął była bez sensu...założył, zapewne , że to było mu dane..lub jest "cechą oobe" a to już błędny podział. Możliwe , że odkrył co dalej i dlatego teraz publiczną działalność...ma gdzieś :)

songohan pisze:
To nie jest stan ,który się ma "na zawsze" w obecnych tu warunkach trzeba ciągle "pracować" nad tym i być zawsze uważnym.


Jest :) Praca nad "byciem uważnym" to wstęp do oświecenia , samo oświecenie to pozbycie się ego..nie ma możliwości nie być uważnym , bo nie ma w Tobie nikogo , kto musiałby wędrować poza tu i teraz,rozmyślając.

songohan pisze:
Nie przekonałeś mnie firek


Nie chciałem songo :)

songohan pisze:
bycie w 100% tu i teraz


a jest bycie w 90% tu i teraz ? :)

songohan pisze:
Teraz proszę posłuchaj opisów Sugiera stanu który doświadcza i powiedz co się nie zgadza. Według mnie jego przekazy z pewnością zawierają się w tym i pasują do tych opisów


Pewnie , że pasują :) Oświecenie to po prostu koniec walki o uwagę...to co doświadcza to synchronizacja z chwilą obecną jak widać przemijającą , to wstęp do przebudzenia , czyli pierwszego rozpadu struktury osobowości i zaczerpnięcia "łyku światła" czyli to co opisują Toole i inni...ale to nie jest oświecenie, nadal zdarzają się "wędrówki umysłu"...choć Nasze stare ja musiało "zgodzić" się na odłączenie (tymczasową śmierć ) ..wiele programów puszcza w tym momencie...wiele się zmienia...ale myśliciel nadal istnieje , osłabiony,ledwo żywy , ale istnieje.

songohan pisze:
Nie twierdzę, że to co doswiadcza to z pewnością oświecenie, ale jest to na tyle spektakularne i zastanawiające ,iż należy obiektywnie rozważyć czy tak aby nie jest.


Cisza twierdzi , że to nie oświecenie , jest spektakularne jak najbardziej ...

... obiektywnie rozważam , nie rozważając , że to nie oświecenie :)



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2012, 11:29 
Tym razem bardziej się postarałeś :) Może masz racje...
a może jednak to osiągnął, tyle ,że nie w pełni, może to tylko częściowe osiągnięcie.

Cytuj:
Jego rozpacz po tym jak ten stan zniknął była bez sensu...założył, zapewne , że to było mu dane..lub jest "cechą oobe" a to już błędny podział. Możliwe , że odkrył co dalej i dlatego teraz publiczną działalność...ma gdzieś :)

Może tak być, jeśli założył, że te stany tylko w oobe można osiągnąć to się mylił. Ciekawa strona dryfuje w sieci, napisał bardzo dobrą książkę i może przyszedł czas na dalsze osiągnięcia. Może zrozumiał, że to co dla niego jest takie fascynujące "normalnych" ludzi w ogóle nie interesuje. Przez jakiś czas wierzył w Oobe Rebelie a to sie nie da, ale to nic, kto ma trafić ten znajdzie. Więc jeśli to było częściowe osiągnięcie, wczesny etap to może kolej rozwijać to w samotności, bo inni i tak nie zrozumieją czego doświadcza. To tylko dywagacje, jego materiały powstały z 10 lat temu a ja nie mam pojęcia ani informacji co się teraz z nim dzieje i czy w ogóle działa coś publicznie i czego teraz doświadcza.


nieścisłości:
firek pisze:
Sięganie do źródła czym jesteś jest śmiercią tego kim jesteś :)
Pierwsze cechuje tzw. przebudzenie , czyli ten stan co opisał Darek utrzymuje się powiedzmy matematycznie w 90% całego dnia, a nie na chwilę.\,jak w jego przypadku i wielu innych.

W jego przypadku te stany trwają dłużej niż 90%dnia, mówi ,że często przez kilka dni.

firek pisze:
samo oświecenie to pozbycie się ego..nie ma możliwości nie być uważnym , bo nie ma w Tobie nikogo , kto musiałby wędrować poza tu i teraz,rozmyślając.

Włąśnie to mówi Darek :tak:

firek pisze:
a jest bycie w 90% tu i teraz ?

Pewnie,że jest, to wtedy kiedy 1/10 czasu bładzisz myślami, np. kiedy dzwoni telefon, ktoś cie pyta o coś... z jego opisów wynika ,iż trzeba wtedy wybić się z "tego stanu", lekko przysnąć aby w ogóle móc sklecić tą ułomność , którą są słowa :język:

Ogólnie stawiam na to ,że jego doświadczenia są pewnym etapem pełnego oświecenia, co kwestię z tytułu mojego posta pozostawia otwartą i możliwą :spox:



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2012, 16:19 
pawelb pisze:
A kiedy mozesz bladzic myslami jak nie tu i teraz? :P

Jak bładzisz myślami, myslisz o jakiejś sytuacji, miejscu itp. to twojej świadomości nie ma tu i teraz. Znajduje się w innym stworzonym przez umysł miejscu a to co się dzieje do okoła Ciebie nie zostaje doświadczone/przeżyte w pełni. Tak oto życie przecieka miedzy palcami - również moimi :oops:



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2012, 16:21 
A czy bladzac myslami jestes w ogole tu i teraz? :) Jak mozna byc 90%, 30% czy 1% tu i teraz?
Albo sie jest albo sie nie jest...
Myslami lecisz w przeszlosc, przyszlosc... ewentualnie w inne miejsce... tym samym nie jestes juz tu i teraz... :D
Jestes wszedzie indziej aby nie tu i teraz. :lol:
No ale ja moge sie mylic... caly czas to rozkminiam... :lol:

Umysl tu i teraz to pustka... umysl z przed myslenia... :ninja: Jest tam miejsce na 10% bladzenia myslami? :)

songohan pisze:
Jak bładzisz myślami, myslisz o jakiejś sytuacji, miejscu itp. to twojej świadomości nie ma tu i teraz. Znajduje się w innym stworzonym przez umysł miejscu a to co się dzieje do okoła Ciebie nie zostaje doświadczone/przeżyte w pełni. Tak oto życie przecieka miedzy palcami - również moimi :oops:


Heh... czasem mysle sobie, ze ktos powinien stac nad ludzmi z batem i tak "gdzie biegasz myslami? :twisted: wracaj do TU i TERAZ!"... i tak trach, ciach dla przypomnienia.
No niestety a moze i stety bata ni ma... i tym sposobem ten motyw zycia przeciekajacego przez palce...
Pocieszajace... ze o tym wiemy i nad tym pracujemy... :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2012, 17:07 
La_Mandragora pisze:
Umysl tu i teraz to pustka... umysl z przed myslenia... :ninja: Jest tam miejsce na 10% bladzenia myslami? :)

Oj tak z przekąsem napisałem, aby się podrażnić trochę z firkiem :lol:

La_Mandragora pisze:
Heh... czasem mysle sobie, ze ktos powinien stac nad ludzmi z batem i tak "gdzie biegasz myslami? :twisted: wracaj do TU i TERAZ!"... i tak trach, ciach dla przypomnienia.

W zenie mają do tego specjalny kij, ponoć nieźle odcina myślenie :plask: :lol:

pawelb jak jesteś w teraz to nie myslisz o przeszłości ani przyszłości bo one nie istnieją dla Ciebie.



Na górę
   
 
 
Post: 18 sty 2012, 18:36 
La_Mandragora pisze:

Heh... czasem mysle sobie, ze ktos powinien stac nad ludzmi z batem i tak "gdzie biegasz myslami? :twisted: wracaj do TU i TERAZ!"... i tak trach, ciach dla przypomnienia.
No niestety a moze i stety bata ni ma... i tym sposobem ten motyw zycia przeciekajacego przez palce...
Pocieszajace... ze o tym wiemy i nad tym pracujemy... :lol:

Uważąm ze taki "bat" jest , w momencie folgowania sobie i odplywania [od chwili obecnej //( wewnetrzna cisza)] , "zycie" daje na to odpowiedz :wacko: :ninja: , ze czasem są momenty
Obrazek
pO czym
Obrazek
i zwala z nog , budzik morowany :shock:

Pozdrawiam :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2012, 9:57 
xuganx pisze:
Obrazek
pO czym
Obrazek
i zwala z nog , budzik morowany :shock:

Pozdrawiam :hejka:


A to prawda, prawda... :lol: Nieraz rzeczywistosc strzeli z liscia czlowiekowi prosto w gebe... albo to radykalne spotkanie z twarda rzeczywistoscia... hehe... z podloga :mrgreen:

Nieraz porzadnie otrzepalo po takim doswiadczeniu... :mrgreen:


songohan pisze:
W zenie mają do tego specjalny kij, ponoć nieźle odcina myślenie :plask: :lol:


No to niejeden kij by sie na mnie polamal... :lol: :mrgreen: zanim cosik by zadzialalo... :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 12 sie 2012, 12:35 
Szukając pewnego nagrania wszedłem na post ,który tutaj napisałem dość już dawno temu. Okazało sie ,że jakiś strażnik systemu lub sam system podmienił film, który zamieściłem w pierwszym poście tego tematu. Zamiast filmiku z opisami Darka Sugiera "tego stanu" (co to za stan? no własnie) , ktoś lub coś podmienił go na jakis filmik kibicowski. Za racji ,że edycja pojego posta jest juz niemożliwa, zamieszczam jeszcze raz to nagranie - jak widać warto się z nim zapoznać skoro znika z publikacji w tym temacie.

W wolnej chwili przedstawię jeszcze kilka cytatów świadczących o niesamowitym potencja tkwiacym w praktyce śnienia, relaksacji i koncentracji swiadomości na innych obszarach wibracyjnych. Opis Darka zaczyna sie od 2:42 tego nagrania.

http://www.youtube.com/watch?v=VNiIvD3a654&list=FL56JfpGlmTkRqN6HeLWLmPQ&index=52&feature=plpp_video

pozdrawiam!



Na górę
   
 
 
Post: 12 sie 2012, 13:15 
Dzięki Songohan....

Fantastycznie słucha się Darka. Mam nadzieję że wkrótce da o sobie znać, i swoim entuzjazmem pchnie kolejnych... ku doświadczaniu siebie poprzez wychodzenie poza mur.



Na górę
   
 
 
Post: 15 sie 2012, 17:49 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 07 mar 2012, 14:00
Posty: 28
Ja mam ostatnio ciagle sny w ktorych jestem swiadomy tzn leze w lozku i juz jakby przysypiam ale pozostaje odrobina swiadomosci i czuje cialo lezace na lozku ale widze tez ten sen taki troche zamazany. Przez kilka nocy mialem tak ze praktycznie cala noc tak lezalem i snilem. Jest jeszcze tak ze nie moge sie wtedy ruszyc. Po obejrzeniu tych filmow i po przeczytaniu czesci ksiazki Darka.Sugiera mysle ze to moze byc jakis zaczatek OOBE tylko nie wiem co dalej z tym robic. Po kazdej nocy jestem calkowicie wyczerpany umyslowo i mnie to.strasznie meczy. Ogolnie zycie wydaje sie takie odrealnione i czuje jakby moce kierujace nim. Jakby sie ze mna ktos bawil :)

_________________
"Utrzymuj umysł w milczeniu i obserwuj jak kończą się wszystkie światy."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sie 2012, 19:23 
Nie zrażaj się...

Gdy kontrolę pełną osiągniesz...

Oświecisz się :)



Na górę
   
 
 
Post: 15 sie 2012, 20:24 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 07 mar 2012, 14:00
Posty: 28
Jak kontrole pelna osiagnac? Czasami czuje jakbym tam w srodku juz ja mial

_________________
"Utrzymuj umysł w milczeniu i obserwuj jak kończą się wszystkie światy."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 sie 2012, 20:52 
Sam do tego dojdź. Ty ''tam'' już to wiesz... ale Ty ''tutaj'' musi sobie o tym przypomnieć.

Oświecenie nie jest czymś co opisuje się ułomnymi słowami, oświecenie to coś co się po prostu czuje, ma. To nasz naturalny stan. Zrozumienie wszechistnienia... tam nie ma miejsca na nienawiść, nawet do ''ciemnych'' jest coś innego.

Gdy oświeciłem się Ja, po prostu zrozumiałem wszechistnienie... to bardzo piękny i elastyczny stan...
Tak prawdę mówiąc ''oświecenie'' to nasz naturalny stan, naszych jaźni, tylko na ziemi nazywa się to tak, a nie inaczej z wiadomego faktu.

:hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 15 sie 2012, 21:16 
Allanntaniel pisze:
Gdy oświeciłem się Ja, po prostu zrozumiałem wszechistnienie...


:P :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 15 sie 2012, 21:53 
:tak: :serce:



Na górę
   
 
 
Post: 16 sie 2012, 8:45 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 07 mar 2012, 14:00
Posty: 28
Tylko jak do tego dojść? Jest ciągły natłok myśli ciągła pogoń za tym światem i dosłownie ogromny żal i frustracja połączony z rozpaczą. Może dlatego że czuję że zbliżam się do końca tego życia i łapię się wszystkiego wkoło a nie mogę przejrzeć na serce.

_________________
"Utrzymuj umysł w milczeniu i obserwuj jak kończą się wszystkie światy."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 sie 2012, 13:55 
Allanntaniel pisze:
Gdy kontrolę pełną osiągniesz...

Oświecisz się :)

koziooł25 pisze:
Jak kontrole pelna osiagnac?

Allanntaniel pisze:
Sam do tego dojdź.

koziooł25 pisze:
Tylko jak do tego dojść?


No doprowadź koziooł25 do oświecenia, Allantanielu, jak pyta :tak:

Wbrew pozorom, Allantaniel, nic co buduje twoją wyższość oświeceniową, tym nie jest.
A kontrola to forma przemocy, poniekąd... Hm, ajajaj... :zniesmaczony:



Na górę
   
 
 
Post: 16 sie 2012, 15:12 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 07 mar 2012, 14:00
Posty: 28
Slowa slowa slowa... Kontrola moze oznaczac to samo co wlasnie poddanie sie kontroli tej tak zwanej gory, boga, zrodla, wyzszego ja, zycia. Kazde tak naprawde oznacza to samo. Tylko jak sie temu poddac kiedy jest sie atakowanym tysiacem mysli emocji i innych bodzcow ktore nie daja mozliwosci poddania sie.

_________________
"Utrzymuj umysł w milczeniu i obserwuj jak kończą się wszystkie światy."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 sie 2012, 15:30 
Cytuj:
Naturalnym stanem pratjahary, czyli oderwania od zewnętrznego świata jest
sen. JednakŜe w przypadku jogina, mimo braku pobudzeń zmysłowych świadomość nie zanika. Jogin
“wie”, Ŝe śpi. Oto fragment rozmowy z jednym z największych mędrców i joginów Indii, Śri
Nisargadattą Maharajem:
– Co pan robi gdy pan śpi?
– Jestem świadomy, Ŝe śpię.
– Czy sen nie jest stanem podświadomości?
– Tak, jestem świadomy tej podświadomości.
– A na jawie lub gdy pan śni?
– Jestem świadomy, Ŝe czuwam lub śnię.
– Nie rozumiem. Co dokładnie ma pan na myśli? Wyjaśnię mój punkt widzenia: sen jest stanem
podświadomości, czuwanie jest świadomością, marzenia senne zaś to świadomość własnego umysłu,
bez uświadamiania sobie otoczenia.
– Według mnie jest prawie tak samo. Wydaje mi się jednak, Ŝe jest pomiędzy nami jakaś róŜnica.
Pan w kaŜdym z tych stanów zapomina o dwóch pozostałych, podczas gdy dla mnie istnieje tylko
jeden stan, obejmujący i przewyŜszający trzy wymienione stany umysłu.
– Czy miewa pan marzenia senne?
– Oczywiście miewam sny.
– Jakie są to sny?
– Są to echa przeŜyć na jawie.
– A gdy zapada pan w głęboki sen?
– Świadomość mózgowa jest wówczas zawieszona.
– Czy jest pan wtedy nieświadomy?
– Zdaję sobie sprawę, Ŝe jestem nieświadomy.
– UŜywa pan dwóch terminów angielskich na określenie świadomości: awareness i consciousness.
Czy nie chodzi w nich o to samo?
– Awareness to praświadomość. Jest to stan odwieczny, bez początku i końca, niczym nie
spowodowany, samoistny, niepodzielny, niezmienny. Consciousness to świadomość ludzka. Wywodzi
się ona z łączności ze światem, jest powierzchowna i dwoista. Świadomość nie moŜe istnieć bez
praświadomości, ale praświadomość istnieje niezaleŜnie od świadomości, jak na przykład w głębokim
śnie. Praświadomość to absolut. Świadomość zaleŜna jest od swojej treści i dotyczy zawsze czegoś.
Świadomość jest cząstkowa i ulega zmianom. Praświadomość to pełnia, niezmienność i spokój, to
powszechne źródło i podpora kaŜdego doświadczenia. (por. naukę don Juana o tonalu i nagualu –
przyp. aut.)
– W jaki sposób człowiek moŜe przekroczyć świadomość i dojść do praświadomości?
– PoniewaŜ istnienie świadomości zaleŜy od praświadomości, ta ostatnia obecna jest w kaŜdym
stanie świadomości człowieka. Dlatego nawet sama świadomość, Ŝe jest się świadomym, zbliŜa do
praświadomości. Obserwowanie własnego nurtu świadomości wzniesie pana do praświadomości. Nie
będzie to Ŝaden nowy stan. Rozpozna go pan od razu jako pierwotną podstawę egzystencji, która jest
samym Ŝyciem, miłością i radością.
– Skoro rzeczywisty byt ukryty jest w nas przez cały czas, na czym polega proces samorealizacji?
– Urzeczywistnienie jest przeciwieństwem niewiedzy. Niewiedza, przyczyna cierpienia człowieka,
polega na uznawaniu świata za realny, a jaźni za coś nierzeczywistego. Odkrycie, Ŝe jedynie jaźń jest
rzeczywista, zaś wszystkie inne rzeczy i zjawiska są czasowe i przemijające, to kluczowy warunek
osiągnięcia wolności, pokoju i radości. Jest to w gruncie rzeczy bardzo proste. Zamiast patrzeć na
świat wyimaginowany, naleŜy uczyć się świata takiego, jaki on rzeczywiście jest. Z chwilą gdy to
nastąpi, zobaczy pan takŜe prawdziwego siebie. Jest to jakby oczyszczenie zwierciadła. Zwierciadło,
które ukaŜe panu świat taki, jaki on rzeczywiście jest, ujawni panu zarazem pańskie nowe oblicze.”
W innym miejscu Śri Nisargadatta Maharaj opisuje zaleŜność pamięci i poznania w czasie
głębokiego snu.
“ ...powinien pan dokładnie przyjrzeć się stanowi swego umysłu na jawie. Odkryje pan w nim wiele
przerw, kiedy umysł jest nieczynny. Niech pan zwróci uwagę, jak niewiele pamięta pan, nawet w
stanie pełnego czuwania. Nie moŜe pan powiedzieć, Ŝe podczas snu nie miał pan świadomości. Pan
tylko nie pamięta. Luka w pamięci to niekoniecznie luka w świadomości...
– Czy mogę zapamiętać, jaki jest mój stan w głębokim śnie?
– Oczywiście! Przez wyeliminowanie przerw spowodowanych brakiem uwagi podczas godzin
czuwania wyeliminuje pan stopniowo długą przerwę nieobecności umysłu, którą nazywa pan snem.
Będzie pan wtedy świadomy, Ŝe pan śpi.”

Cytuj:
Milarepa osiem lat spędził samotnie w jaskiniach Himalajów, poświęcając się medytacji i
praktykując ćwiczenia wskazane mu przez Marpę. Jadł bardzo mało, tyle tylko, by utrzymać się przy
Ŝyciu. Po latach wysiłku napisał:
“W nocy w moich snach przechadzałem się po zboczach góry Meru, od szczytu aŜ do jej podnóŜa.
Widziałem wszystko bardzo wyraźnie. We śnie przeistaczałem się w setki postaci, z których kaŜda
posiadała te same cechy co ja. KaŜda z tych postaci będących mną potrafiła poruszać się w
przestrzeni, dotrzeć do Nieba Buddy, wysłuchać tam nauk, a następnie powrócić i przekazywać naukę
o Dharmie (naukę buddyjską – przyp. aut.) innym ludziom. Mogłem takŜe zmieniać moje fizyczne ciało
w płonący ogień lub bezmiar płynącej lub stojącej wody. Widząc, Ŝe zdobyłem nieskończoną moc
kontrolowania zjawisk, mimo Ŝe działo się to jedynie w snach, byłem bezbrzeŜnie szczęśliwy i wielce
podniesiony na duchu.”

Cytuj:
Świadome zasypianie, płynne przejście ze stanu jawy do stanu snu bez utraty świadomości
traktowane jest takŜe w buddyzmie tybetańskim jako swoisty trening w procesie umierania.
Tybetańska Księga Umarłych, Bardo Thödol opisuje dokładnie kolejne etapy procesu umierania i
towarzyszące im stany świadomości. Stopniowe zanikanie wraŜeń zmysłowych i pogrąŜanie się
umysłu w stany bardo, czyli rzeczywistości będących manifestacjami podświadomości, bardzo
przypomina proces zasypiania. Ten kto potrafi utrzymać świadomość podczas zasypiania, będzie
lepiej przygotowany na świadome przyjęcie śmierci i rozpoznanie wizji nieba, piekła i innych stanów
bardo jako tworów jego umysłu. W ten sposób osiągnie on najwyŜsze poznanie, czyli oświecenie, i
wyzwoli się od konieczności ponownego wcielenia. Doskonały jogin wstępuje w momencie śmierci w
Nirwanę, realizując cel ludzkiego Ŝycia.


żródło: Adam Bytof "ONEIRONAUTYKA"

Cytuj:
człowiek nie jest świadomy w postrzeganiu zjawisk, mało
prawdopodobne jest, że będzie świadomy w swoim postępowaniu. Jeżeli zaś nie postępuje
świadomie, to nie będzie przytomny w czasie snu. A jeżeli nie jest świadomy we śnie, to raczej nie
będzie świadomy, przebywając w bardo po śmierci. Co to oznacza? “Postrzeganie" nie znaczy w tym
kontekście samego widzenia rzeczy, lecz obejmuje całość doświadczenia: percepcję, czucie,
doświadczanie umysłowe i emocjonalne oraz wszystko, co wydaje się nam zewnętrzne. Postrzeganie
to to, co “postrzegamy" jako doświadczenie, to jest nasze doświadczenie. Bycie nieświadomym w
swoim postrzeganiu oznacza niemożność zobaczenia prawdziwej natury wszystkiego, co pojawia się
w doświadczeniu. Jest to stan pogrążenia w niewiedzy na skutek iluzji dualistycznego umysłu, mylenia
projekcji i fantazji umysłu z rzeczywistością. Jeżeli nie jesteśmy świadomi istoty sytuacji, w jakiej się
znajdujemy, trudno jest zręcznie reagować na to, co napotykamy zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz
nas. Zamiast tego działamy zgodnie z karmicznymi nawykami przyciągania i niechęci, miotani
zgryzotą i złudnymi nadziejami. Podejmowanie działania w oparciu o to pomieszanie nazywane jest
właśnie brakiem świadomości w postępowaniu. Rezultatem takiego działania jest wzmacnianie
przywiązania, nienawiści i ignorancji oraz tworzenie dalszych negatywnych śladów karmicznych. Sny
powstają z tych samych śladów karmicznych, które rządzą naszymi doświadczeniami w ciągu dnia.
Jeżeli jesteśmy zbyt rozproszeni, aby w ciągu dnia przeniknąć fantazje i złudzenia bezustannie
poruszającego się umysłu, bardzo prawdopodobne jest, że również w czasie snu będziemy związani
tymi samymi ograniczeniami. To właśnie jest “brak świadomości we śnie". Doświadczenia w czasie
snu wywołają w nas te same emocje i dualistyczne reakcje, jakie zniewalają nas w ciągu dnia, trudno
też jest rozwinąć stan przytomności umysłu albo zaangażować się w dalsze praktyki.
Do bardo stanu przejściowego po śmierci wstępujemy tak samo, jak do snu po zaśnięciu. Jeżeli
nasze doświadczenie snu pozbawione jest przejrzystości i jest powodowane stanami emocjonalnymi i
nawykowymi reakcjami wynikającymi z niewiedzy, wówczas bezustannie ćwiczymy podobne
doświadczanie procesu umierania. Kiedy znajdziemy się w bardo, zostaniemy zatem wciągnięci w
dalszą karmiczną niewolę, reagując w sposób dualistyczny na wizje, jakich będziemy wówczas
przeżywać. Nasze przyszłe odrodzenie będzie zaś określone przez karmiczne tendencje, jakie
rozwinęliśmy w tym życiu. To właśnie jest “brak świadomości w bardo". Z drugiej strony, kiedy
nieprzerwanie rozwijamy przytomność umysłu w każdej chwili doświadczania, zdolność ta również
uwidoczni się po pewnym czasie w snach. Kiedy zaś rozwiniemy ją we śnie, przygotujemy się w ten
sposób do przeżycia śmierci.Praktyka jogi śnienia jest z tym procesem nierozerwalnie związana. Aby
się rozwijać, musimy wypracować w umyśle pewną stabilność tak, abyśmy mogli zachować większą
przytomność umysłu w momencie doświadczania -w “postrzeganiu" oraz rozwinąć zdolność
zręcznego reagowania. Dlatego też pierwszą praktyką jest praktyka uspokajania umysłu (szine)
ćwicząca umysł, aby był spokojny, skoncentrowany i uważny. Kiedy doświadczamy rzeczy bardziej
świadomie, możemy pokonać nawyki reagowania wynikające z zaciemnień zwyczajnego
(nieoświeconego– przyp. tłum.] umysłu. Cztery praktyki podstawowe wspierają ową elastyczność
umysłu, ćwicząc go w wykorzystywaniu każdego obiektu do rozwinięcia przytomnego przebywania
umysłu w “tu i teraz".

Cytuj:
Tak samo jak przytomne przebywanie umysłu w “tu i teraz" rozwinięte w codziennym życiu wpływa
na sen, rozwinięcie go we śnie przeniesie się na moment śmierci. Ktoś, kto w pełni urzeczywistnił jogę
śnienia, jest przygotowany do wejścia w stan pośredni po śmierci z właściwym poglądem i
umiejętnością stabilnego przebywania w niedualności, konieczną do osiągnięcia wyzwolenia. Etapy
rozwoju przytomności umysłu wyglądają więc następująco: najpierw rozwija się świadomość w
pierwszej chwili doświadczenia, następnie w reakcji na nie, potem we śnie, a na końcu w czasie
śmierci.

Cytuj:
Doświadczenie. Skorzystaj ze snu, aby doświadczyć czegoś, czego jeszcze nie robiłeś. Jeżeli nie
jesteś pewny własnego doświadczenia rigpy, przeżyj je we śnie. Możesz doświadczyć każdego
mistycznego lub duchowego stanu, jakkolwiek złożonego lub prostego. Możesz oddychać wodą jak
ryba, przechodzić przez ściany, stać się chmurą. Możesz przemierzyć wszechświat jak wiązka światła
lub spadać jako deszcz z nieba. Możesz zrobić, cokolwiek ci przyjdzie do głowy. Wyjdź poza
ograniczenia powyższych kategorii, są one jedynie propozycjami. W naszym doświadczeniu
operujemy kategoriami takimi jak szybkość, wielkość, emanacja, ponieważ tkwimy w przekonaniu o
realności tych relatywnych pojęć. Otwieranie, “roztapianie" granic w umyśle prowadzi do wolności,
która jest jego podstawą. Jeżeli śnisz o groźnym ogniu, zamień się w płomień, jeśli o powodzi -w
wodę. Jeżeli goni cię demon, przemień się w jeszcze większego demona. Stań się górą, lampartem,
sekwoją. Zostań gwiazdą lub całym lasem. Przekształć siebie w mężczyznę lub w kobietę, a potem w
sto kobiet lub przeistocz się z kobiety w boginię. Zamień się w zwierzę, w jastrzębia szybującego
gdzieś wysoko lub w pająka tkającego swoją sieć. Zamień się w bodhisattwę i zamanifestuj się w stu
miejscach jednocześnie, lub we wszystkich trzydziestu trzech piekłach, aby przynieść pożytek
przebywającym tam istotom. Przeobraź się w Siamuhka, w Padmasambhawę lub jakiekolwiek inne
bóstwo medytacyjne, jidama czy dakinię. Ta praktyka jest taka sama, jak praktyki tantryczne, w
których się siebie przekształca. Ma ten sam cel i przyczyny, ale o wiele łatwiej jest ją urzeczywistnić
we śnie. We śnie rzeczywiście się bowiem przekształcasz, masz dostęp do nieskończonej liczby
różnych doświadczeń. Jedź tam, dokąd zawsze marzyłeś dotrzeć: na górę Meru, do centrum ziemi, do
innych planet, innych światów egzystencji. Ja prawie co noc podróżuję z powrotem do Indii jest to
bardzo tani sposób przemieszczania się. Poleć do świata bogów. Zawędruj do piekła, diabelskiego
świata. To tylko taki pomysł, nie będziesz bowiem w rzeczywistości doświadczał stanów piekielnych.
Rozluźnisz jednak ograniczenia wiążące twój umysł. Weź udział w praktykach i pudżach [modlitwy
rytualne przyp. tłum.] bogów i bogiń. Odwiedź pięć rodzin buddów. Przeleć przez ziemię. Zwiedź
wnętrze swego ciała. Zrób się duży jak ziemia, a potem jeszcze większy, albo też mały jak atom,
cienki jak bambus lub lekki jak kwiatowy pyłek. Zasada rozwijania elastyczności umysłu jest
ważniejsza niż szczegóły snu, tak jak świetlistość kryształu jest ważniejsza niż kolor akurat odbijanego
przezeń światła. Propozycje zaczerpnięte z nauk nie powinny stać się kolejnymi ograniczeniami.
Wymyśl nowe możliwości pewnych doświadczeń i zamanifestuj je, aż wszystko, co wydaje się ciebie
ograniczać, zostanie natychmiast rozpuszczone jako kruche i niewiążące. Przytomność umysłu
wprowadza więcej światła do konceptualnego umysłu, a ćwiczenie elastyczności rozluźnia węzeł
ograniczającego umysł uwarunkowania. Ponieważ warunkują nas pozornie trwałe formy, które
napotykamy, powinniśmy przekształcić je w nasze doświadczenie, sprawić, by były świetliste,
przejrzyste. Ponieważ warunkuje nas pozorna trwałość myśli, powinniśmy ją rozpuścić w
bezgranicznej swobodzie umysłu.
Jest pewna podstawowa zasada obowiązująca na duchowej ścieżce, którą powinniśmy nadal
stosować, nawet posiadając swobodę, jaką daje sen. Możliwości doświadczania w snach są
nieograniczone, możemy w dowolny sposób je zmieniać, ale wciąż niezwykle ważne jest, żebyśmy
zmieniali się w sposób pozytywny. Ten kierunek najlepiej bowiem posłuży duchowej ścieżce. Działania
podejmowane we śnie wpływają na nas wewnętrznie tak samo, jak podejmowane w codziennym
życiu. We śnie doświadczamy ogromnej wolności, ale dopóki nie uwolnimy się od dualizmu, będzie
nas obowiązywało karmiczne prawo przyczyny i skutku. Potrzebujemy cierpliwości i silnego
postanowienia rozwijania elastyczności umysłu, która konieczna jest do obalenia nakazów negatywnej
karmy. Popracuj nad granicami doświadczenia, ograniczeniami uwarunkowania i błędnych poglądów.
Umysł jest niesamowity: naprawdę może to zrobić. Twoja tożsamość jest bardziej giętka, niż możesz
sobie wyobrazić. Musisz po prostu być świadomy tego, iż można zmienić doświadczenia i tożsamości,
wtedy dopiero stanie się to prawdziwą możliwością. Jeżeli uważasz, że czegoś nie możesz zrobić, to
zwykle okazuje się to prawdą. Jest to bardzo prosta, a zarazem bardzo ważna kwestia. W momencie,
kiedy powiesz, że możesz coś zrobić, już zacząłeś to robić. Traktuj swoje sny z szacunkiem i włącz
wszystkie doświadczenia ze snu, tak jak z codziennego życia do duchowej ścieżki. Wykorzystanie
snu, aby rozwijać wolność od ograniczeń, aby pokonywać przeszkody na ścieżce, a wreszcie aby
rozpoznać swoją prawdziwą naturę i prawdziwą naturę wszystkich zjawisk, to prawdziwie mądre
wykorzystanie snów

Cytuj:
Istnieją cztery następujące po sobie płaszczyzny integracji z praktyką jogi śnienia: postrzeganie,
sen, bardo i przejrzyste światło. Postrzeganie oznacza tutaj wszystkie doświadczenia codziennego
życia, wszystko, co oddziałuje na zmysły i wszystkie doświadczenia wewnętrzne. Postrzeganie łączy
się z płaszczyzną snu, kiedy rozumie się, że wszystkie doświadczenia i zjawiska są snem. Nie
powinno to być czysto intelektualne zrozumienie, ale żywe i klarowne doświadczenie. W przeciwnym
razie jest to gra wyobraźni, która nie doprowadzi do żadnej prawdziwej zmiany. Prawdziwe
zintegrowanie tej płaszczyzny z praktyką wywołuje głęboką przemianę w reakcjach człowieka na
świat. Przyciąganie i niechęć zostają w dużym stopniu zmniejszone, a mętlik emocjonalny, który
wydawał się nie do opanowania, jest teraz doświadczany jako mieszanka fantazji rodem ze snu i
niczym więcej.
W miarę jak praktyka zmienia postrzeganie dnia, zmienia się również sen, w którym pojawia się
przytomność umysłu. Istnieją pewne etapy doświadczania tej przytomności, od pierwszego, kiedy jest
się świadomym, że sen to sen, ale wciąż kieruje nami jego logika, aż do pełnej mocy przytomności
umysłu, kiedy jest się we śnie całkowicie wolnym, a sen staje się doświadczeniem o niemal szokującej
klarowności i jaskrawości. Przytomność i elastyczność umysłu rozwinięta w czasie snu powinna być
następnie wprowadzona do stanu pośredniego po śmierci. Doświadczenie śmierci jest bardzo
podobne do doświadczenia snu. Możliwość pozostania przytomnym w czasie przebywania w bardo
pośrednim po śmierci, pozostania świadomym i nierozproszonym, kiedy pojawią się wizje po śmierci,
zależy od umiejętności rozwiniętych w jodze śnienia. Mówi się, że sen jest testem dla bardo. To
właśnie jest zintegrowanie płaszczyzny snu ze stanem pośrednim, zrozumienie, że reakcje na
zjawiska pojawiające się we śnie będą takie same jak reakcje na doświadczenia w bardo.
Urzeczywistnienie tej płaszczyzny zależy więc od rozwinięcia przytomności i nielgnięcia do
doświadczeń we śnie. Płaszczyzna bardo musi być następnie zintegrowana z płaszczyzną
przejrzystego światła. Jest to sposób na osiągnięcie oświecenia. Przebywając w bardo, lepiej nie
traktować w sposób dualistyczny pojawiających się tam zjawisk, lecz raczej pozostać w stanie
niedualnej przytomności, w pełni świadomości, bez rozproszenia. Jest to przebywanie w przejrzystym
świetle umysłu, jedności pustki i czystej świadomości. Zdolność do spoczywania w tym stanie jest
zarazem ostatecznym poziomem praktyki jogi śnienia. Przed śmiercią, kiedy praktykujący w pełni
połączy się z przejrzystym światłem, śnienie ustanie. Kiedy bezpośrednio postrzegamy codzienne
życie jako sen, zanika nasze przyciąganie zjawisk. Większa przytomność umysłu, która się musiała
rozwinąć, aby praktykujący mógł się znaleźć na tym poziomie, w naturalny sposób zostaje włączona
do snów Kiedy rozwinie się i ustabilizuje tę przytomność we śnie, później zamanifestuje się ona w
bardo. Będąc całkowicie i niedualistycznie świadomym w bardo, osiąga się wyzwolenie. Stosuj bez
przerwy praktykę jogi śnienia, a jej rezultaty przejawią się w każdym wymiarze życia. Efektem pełnego
urzeczywistnienia praktyki jest wyzwolenie.


źródło: Tenzin Wangyal Rinpocze "Tybetańska joga snu i śnienia"



Na górę
   
 
 
Post: 16 sie 2012, 15:37 
Cytuj:
No doprowadź koziooł25 do oświecenia, Allantanielu, jak pyta :tak:

Wbrew pozorom, Allantaniel, nic co buduje twoją wyższość oświeceniową, tym nie jest.
A kontrola to forma przemocy, poniekąd... Hm, ajajaj...


Niech sam do tego dojdzie.
Co do kontroli... to nie wiem o jakiej przemocy mówisz?
Mówię o pełnej świadomości, kontroli swojego umysłu i kilku innych rzeczach. Nie zaś o kontroli ''innych'' istot, co faktycznie jest obrzydliwe. To Ty rządzisz swoim statkiem, i tym co statkiem nie jest. Tyś jest obserwatorem, pyłkiem na wietrze, wojownikiem, błękitnym niebem, pustką i czym tam jeszcze chcesz Mruga

Masz wolną wolę.

:hejka:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group