Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 26 maja 2019, 12:34

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 02 kwie 2011, 22:50 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 gru 2010, 10:49
Posty: 122
Płeć: kobieta
Wyobraźcie sobie, że znam młodych ludzi, którzy robią sobie zawody - kto wypije więcej Red Bulla dziennie. (W grę wchodzą również wszystkie inne napoje energetyzujące). Osoby te nie rozstają się z litrową butelką tego syfu. A bywa, że takich butelek w ciągu dnia jest 2 lub więcej...
Mnie zawsze po wypiciu czegoś takiego boli brzuch. Z kolei po kawie mam mdłości, dlatego zdecydowanie jestem za yerbą, (najbardziej "kopiąca" ta z guaraną ;) ), zieloną herbatą, muszę wypróbować też kakao.
Połączenie Red Bulla z wódką faktycznie jest teraz bardzo modne. Nie raz słyszę o biciu rekodów na imprezach, kto więcej drinów... Skutki uboczne? Hm, ludzie przeważnie skarżą się głównie na wielkiego kaca. Myślę jednak, że inne również są, a pijący nie chcą się przyznać - głównie przed samym sobą... Eh, głupie to to... Ale można tłumaczyć. Będą żałować po fakcie.

_________________
[b][Youtube]http://www.youtube.com/nivienne22[/Youtube][/b]

[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/0b1f6d72c9.png[/img][/url]
[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/eb4b6c60e4.png[/img][/url]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 02 kwie 2011, 22:50 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 kwie 2011, 17:33 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
To to jeszcze nic.

Real. Po przejściu dzieciaków z podstawówki do gimnazjum, już w nowym miejscu zorganizowano "wieczorek zapoznawczy" polegający głównie na oglądaniu filmów przez całą noc. (w sumie popieram, niech się zapoznają dzieciaki na luzie).

Nauczycielki zakupiły całe zgrzewki napojów energetycznych na tę okazję dla dzieci, choć na każdym opakowaniu jakie widziałem w Polsce jest wyraźne ostrzeżenie, że produkt jest przeznaczony wyłącznie dla dorosłych. Ktoś jeszcze czyta te "durne" etykiety? Pewnie tylko dzieci. :bangheadwall: ale im to imponuje, że używają produktu dla dorosłych...

Brak mi słów. :wacko:

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2011, 17:42 
thozo pisze:
[b]Nauczycielki zakupiły


Chodzi o to, ze od samego poczatku istnieje odbijanie pileczki. Rodzice do wychowawcow (przedszkole, szkola), wychowawcy do rodzicow... a dzieci wychowuja sie same przed TV, wraz z kolegami, hoduja sie na reklamach, tym, co moja inni itd.
W pewnym momencie rodzic i nauczyciel maja przed soba w pelni uksztaltowane przez konsumpcyjny swiat dziecie, ktore chce, wola i zada... i co wtedy mozna juz zrobic? Dac, to czego chce dziecko?
Napoj energetyczny? Skoro wola... no to prosze. :twisted:
Strach przed powiedzeniem NIE, bo dziecko zakrzyczy albo pojdzie i zdobedzie inaczej.
Fajna jeszcze kwestia tego, ze rodzice, nauczyciele chca byc cool... a stawianie granic i mowienie NIE nie jest cool... takze pozwalanko na wszystko i przychylanie sie najglupszym zadaniom ma niby sprawic, ze bedzie lepsza wiez... cos na zasadzie: rodzic/nauczyciel - kumpel.



Na górę
   
 
 
Post: 04 kwie 2011, 8:19 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
La_Mandragora całkowicie się zgadzam, tak to wygląda w praktyce, czyli w realnej rzeczywistości.

Dlatego na prostej zasadzie, by robić to co możemy zrobić, będąc rodzicami/opiekunami to wziąć sprawy we własne ręce, nie liczyć na szkołę, państwo, urząd, że wychowają dzieciaka, bo to czysty sen, mrzonka i lenistwo. Nie mamy po prostu wpływu na te czynniki, więc należy się zabrać za te, na które mamy, prosta logika.

Podstawą jest POŚWIĘCANIE UWAGI dziecku. Jako szaman stwierdzam, że wcale nie musi być tego tak dużo, liczy się JAKOŚĆ tej uwagi. Mocno i świadomie skoncentrowany umysł potrafi przekazać tyle uwagi i energii, że starczy czasowo trochę, byle dzień w dzień, by naprostować dzieciaka.

Oczywiście podstawową zasadą jest NIEOCENIANIE i wczucie się w jego sytuację, postawienie na jego miejscu. Nacisk grupy, brak realnych wzorców do naśladowania, inteligencja młodych, którzy WIDZĄ na jakiej ściemie polega cały system, więc w pewnym momencie przestają wierzyć w cokolwiek.

Cierpliwość jest tu chyba najtrudniejszą z cech, jakie należy mieć, do tego stalowe nerwy. :D

Z praktyki. :D

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 kwie 2011, 8:44 
Umiejetnosc SLUCHANIA, gdy dziecko do nas mowi... od samego poczatku, tzn. od urodzenia (zanim zacznie artykulowac swoja mowe slowami, mowi do nas placzem, gaworzeniem, usmiechem, przytuleniem sie itd.)... sie klania. Gdy dziecko przychodzi ze swoim WIELKIM problemem to wtedy trzeba sie do niego schylic i wsluchac, co do nas mowi.
Nie ma na ten moment wazniejszych rzeczy. Jezeli bedzie wtedy cos wazniejszego, to ktoregos razu nie przyjdzie do nas a swoj WIELKI problem rozwiaze samo lub przy pomocy kogos/czegos, kto/co mu moze zaszkodzic.

Tak z kwestii praktycznej, jak to wyglada. Na szczescie nie kazda szkola/przedszkole, styl pedagogiki preferuje to odbijanie pileczki. Bardzo ciekawe doswiadczenia mam z pedagogika Waldorfska (kontrast do tej na co dzien spotykanej). Rzeczywiscie jest realna wspolpraca rodzic-nauczyciel. Kazda kwestie rozpatruje sie na poziomie: dom-szkola. Co moze zrobic rodzic? Co moze zrobic nauczyciel? Scisly kontakt, jezeli trzeba - nawet codziennie, wspomaganie nauczycieli przez rodzicow, ktorzy chca wiedziec, co dzieje sie rowniez w szkole z ich dziecmi.

Co do tej cierpliwosci i stalowych nerwow... Na szczescie nie brakuje mi tego. Mam w sobie jeszcze duza krztyne dziecka... a choc choleryczna ze mnie dusza to w kontekscie dziecka mam jakies silne wewnetrzne wyciszenie, hamulec bezpieczenstwa. W kazdym razie nigdy nie zdarzylo mi sie krzyknac czy podniesc na dziecko reki (nie uznaje klapsow ani innych kar fizycznych :uoeee: ).

Co jeszcze... Znajomosc faz rozwojowych, w jakich w danym momencie znajduje sie dziecko (podzial na 7-lecia) takze pomaga zrozumiec, w jaki sposob funkcjonuje ono i skad biora sie takie a nie inne reakcje. Ta wiedza pomoglaby wielu rodzicom przejsc bezstresowo z dzieckiem te rozne fazy jego rozwoju, wlacznie z wiekiem dojrzewania.



Na górę
   
 
 
Post: 04 kwie 2011, 9:12 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
La_Mandragora pisze:
Strach przed powiedzeniem NIE, bo dziecko zakrzyczy albo pojdzie i zdobedzie inaczej.
Fajna jeszcze kwestia tego, ze rodzice, nauczyciele chca byc cool... a stawianie granic i mowienie NIE nie jest cool... takze pozwalanko na wszystko i przychylanie sie najglupszym zadaniom ma niby sprawic, ze bedzie lepsza wiez... cos na zasadzie: rodzic/nauczyciel - kumpel.


Jesteś wspaniałą matką, jeśli doszłaś do takich wniosków w stosunku do własnego dziecka. Matki mają słabość do swoich dzieci, ty się jej najwyraźniej wyzbyłaś. Gratulacje ze świata facetów! :!: :!: :!:

Dla faceta takie mówienie NIE to pestka, byle się zainteresował, poświęcił uwagę. A nie tylko piwo, TV i bóg wie co jeszcze. (Sam lubię browarka, żeby nie było Mruga ) Rozmowa z kobitką o wychowaniu dziecka. Wtedy kobieta może polegać na jego zdaniu i odpowiednio łagodnie, ale i z sensem modyfikować zachowanie dzieciaka. Tworzy się w ten sposób pewnego rodzaju równowaga.

Wniosek: Nasze społeczeństwo potrzebuje zdrowej męskiej wibracji by wprowadzić równowagę. Niestety faceci coraz mniej są zdolni podjąć się tego zadania. Mają inne sprawy. Większość z nich jest dziecinna. Wychowanie więc spoczywa na barkach kobiet, a one raczej pozwolą dzieciakowi na wszystko niż powiedzą NIE. Kółko się w ten sposób zamyka zazwyczaj. Tak to się kręci, że się tak wyrażę.

Z punktu widzenia kontroli umysłu, nie jest to wcale przypadkiem. Istnieje cały przemysł odciągania facetów od realnych spraw ich życia. Hazard, TV, dziwki, dziwki w TV, SPORT (jakie to fascynujące...), alkohol, narkotyki, samochody, dla każdego coś innego... I jeszcze się na tym zarabia grubą kasę. Czasem naprawdę nie dziwię się Illuminati, że się tak nabijają, bo cholewcia mają rację. Ustawiają warunki i tylko patrzą jak to leci wg planu. Żenada.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 kwie 2011, 9:40 
Bycie na raz i matka i ojcem do czegos mobilizuje. A ojciec moich dzieci byl moim najwiekszym nauczycielem w tej kwestii.
Takze jest to kwestia raczej sytuacji, ktora zmusza do takich a nie innych zachowan, anizeli kwestia bycia wspanialym (nie uwazam sie za wspaniala matke, mam braki).


Slowo NIE. Dzieci potrzebuja granic, bo granice sprawiaja, ze czuja sie bezpiecznie. Potrzebne sa granice, rytualy. Dzieci w roznych fazach rozwoju buntuja sie w sposob naturalny, ale jest to raczej badanie granic: dokad moge siegnac? na ile moge sobie pozwolic? I tu rodzic wytycza te granice.

Jezeli dziecko np. jest chore i rodzic mowi mu: musisz przyjac lek a dziecko powie, ze nie, to czy wtedy trzeba mu ulec? Jezeli dziecko przed spaniem nie zechce umyc zebow to trzeba mu ulec?

Nie zawsze mozna na wszystko pozwalac. A inna kwestia. Pozwalanie na wszystko i uleganie we wszystkim nie uczy dziecka tak naprawde prawdziwego zycia. W prawdziwym zyciu nie ma tak, ze wszyscy sie z nami zgadzaja czy ze wszystko nalezy do nas. Tak wiec szkola zycia, w najbardziej przyjaznych warunkach, ale jednak, powinna sie odbyc w domu.



Na górę
   
 
 
Post: 10 kwie 2011, 13:05 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Fakt jest taki że nauczycielski autorytet już wygasł. Dzieciarnia nie m respektu przed nauczycielem. Teraz dzieciaki mają komórki i mogą nagrać nauczyciela jak krzyczy na "dzieci" podczas zajęć czy coś. Dzieciaki za nic mają nauczycieli i robią co chcą. Za moich czasów gdyby coś takiego miało miejsce to łapy były by sine od linijki klasowej. Albo uszy czerwone. Ale czuło się ten respekt i wiedziało gdzie są granice. Teraz granic nie ma-a jeśli są wyznacza je gimnazjalista, a nie nauczyciel.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 kwie 2011, 13:21 
lordi222 pisze:
Fakt jest taki że nauczycielski autorytet już wygasł. Dzieciarnia nie m respektu przed nauczycielem. Teraz dzieciaki mają komórki i mogą nagrać nauczyciela jak krzyczy na "dzieci" podczas zajęć czy coś. Dzieciaki za nic mają nauczycieli i robią co chcą. Za moich czasów gdyby coś takiego miało miejsce to łapy były by sine od linijki klasowej. Albo uszy czerwone. Ale czuło się ten respekt i wiedziało gdzie są granice. Teraz granic nie ma-a jeśli są wyznacza je gimnazjalista, a nie nauczyciel.


Masz racje, lecz tylko czesciowo. Tak zazwyczaj jest, ale tylko zazwyczaj. Sa szkoly, gdzie nauczyciele sa wspierani w swoim autorytecie przez rodzicow, a to odgrywa duza role w tej kwestii. Jezeli nauczyciel i rodzic od poczatku ida reka w reke to dziecko od samego poczatku uczy sie, ze nie ma co tego rozdzielac i nie ma co sie burzyc. Rodzica i nauczyciela trzeba szanowac.

Mowie to z praktyki - nie teorii.

Ah... i bicie to nie metoda. Metoda jest wyciaganie konsekwencji z popelnionych czynow.

Przyklad: moja starsza poklocila sie z kolezanka. W nerwach zlapala jej kapcie i wrzucila do muszli klozetowej. Reakcja nauczycielki? Spokojna... wyjela kapcie, zapakowala w torbe, po lekcjach moja corka dostala je do domu, do wlasnorecznego wyprania, miala je przyniesc na drugi dzien czyste. I tak bylo, przyszylysmy do domu, mloda prala. Nigdy wiecej czegos takiego nie zrobila.

Inna sytuacja: duzo dzieci dojezdza do szkoly autobusem. Byl problem, bo dzieci byly niegrzeczne, a kierowca byl rozproszony i mogloby dojsc do wypadku. Byla rozmowa w szkole z rodzicami. Efekt: rodzice doszli do wniosku, ze pomoga i kazdego dnia jeden rodzic towarzyszyl (przez jakis czas) tym dzieciom w drodze do (i ze) szkoly. Poobserwowal zachowania dzieci, wplynal na nie (na miejscu) i problem zniknal. Zero kar, raczej wspoldzialanie na plaszczyznie: rodzic - nauczyciel.



Na górę
   
 
 
Post: 10 kwie 2011, 14:48 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Ty także masz rację-częściowo. Nie pisze żeby bić. Lanie po łapach linijką nie było kiedyś traktowane jako bicie, ale kara za wyjątkowo złe zachowanie. Efekt dało? Dało-i jakoś ja i mój rocznik nie ma uszczerbku na psychice z tego powodu. Teraz za takie coś nauczyciel leci z roboty albo lepiej. Mówię tylko że kiedyś było to skuteczne i nikt się nie skarżył-teraz poprzez media i technologię zrobili z tego katowanie niewiniątek - dzieciaki to podchwyciły i obracają na swoją korzyść. Jak widziałem ten filmik z zakładaniem kosza na głowę nauczyciela to pomyślałem-gdzie jest moja pani od fizyki z podstawówki?! U niej na lekcji nie wolno było pisnąć. Lanie po łapach i targanie za uszy za przewinienia. I jakoś każdy mój znajomy ją dobrze wspomina. Świetna nauczycielka, doskonale przekazywała wiedzę-i doskonale nas wychowywała na lekcjach. Dyscyplina to podstawa by ujarzmić 30 wszystkomogących dzieciarów...bez tego są kosze na głowach i seks oralny pod ławkami.... :?

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 kwie 2011, 15:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 mar 2011, 17:13
Posty: 82
@lordi222
Wiesz to były twoje czasy. Dziwne rozgraniczanie przywilejów. Technologia dała więcej swobody zarówno tobie jak i dzieciakom. Pomyśl sobie o wymianie informacji polityczno-religijnych za czasów sierpa i młota?

Za głośny byłeś, za bardzo byłeś sobą no to można było poczuć na plecach profil gumowej pały. Dlatego już w szkole przyzwyczajali, iż będziesz dostawał łomot od systemu. Hodowla niewolników. Podporządkowałeś się nie dlatego, że zrozumiałeś. Czułeś strach przed bólem.

Niestety coś za coś. Teraz młodzi ludzie doświadczają życia w trzech różnych obozach. Z jednej strony stoją rodzice po drugiej szkolnictwo, a dziecko hmm jak to dziecko - jedno ucieka w konsumpcję, drugie w dragi a jeszcze inny napisze o nich wiersz. Z jednej strony może się to wydawać chore, ale wolę taki stan rzeczy niż dobitnie komunistyczne naleciałości.

Bohaterzy miksujący napój "energetyzujący" z wódeczką to idioci. Słabe jednostki same się eliminują, więc nie będę ich żałować. Nie trzeba czytać składu by dojść do wniosku, że to nienormalne (przyspieszasz się i zwalniasz). Pranie mózgu^2.


Kto chce niech pije te wojskowe powojenne zrzuty. Do tego aplikować jeszcze actimel'a. W końcu układ odpornościowy odzwyczai się pracować i tym sposobem organizm uzależni się fizycznie od chemii.
Zresztą obczajcie sobie daty ważności rzeczy, które jecie/pijecie. Hehehe jedzenie dla robotów.

Tak jak pisałem :uśmiech: Coś za coś :bużki:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 kwie 2011, 19:22 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Nie trafiłeś niestety. Nie sięgam wiekiem aż tak daleko. Jednak dyscyplina szkolna mnie zahaczyła jeszcze. Gumowe pały-jak to ująłeś-już nie.
I nie myl hodowli niewolników z trzymaniem dyscypliny na zajęciach w szkole. Moja matka pracowała jako sprzątaczka w szkole do niedawna i wie doskonale jak rozpuszczona jest dzisiejsza młodzież. Widać to na każdym kroku że brakuje bata na dupie.
Jak ja zapaliłem fajkę dla szpanu w szkole to miałem ciepło w domu. Teraz gówniarstwo wszelkiej maści paraduje z fajami w pyskach niemal bezkarnie. To samo z alkoholem i innymi używkami. Społeczne przyzwolenie jest już na ukończeniu-poziom wiekowy gdzie dzieciak może sobie na to pozwolić spadł drastycznie. Tak ma być? No bo to taka metoda-pozwólmy na wszystko, przecież nie wolno ograniczać ani "kontrolować". Nie myl pojęć. Dzieciaki i trak znajdą sposoby i będą potajemnie jarać itd. Ale ważne by wiedziały że jest to jest złe i może być za to jakaś kara gdy się wyda wszystko.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 kwie 2011, 20:14 
Ukryte E, czyli szkodliwa chemia
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 08 mar 2017, 16:39 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3404
Płeć: mężczyzna
wpis z cyklu "gadanie do ściany":

Cytuj:
Napoje energetyczne z alkoholem działają jak… kokaina
Wszystkie „napoje energetyczne” na rynku są niebezpieczne dla zdrowia. Ale czy wiesz, jak bardzo? Pomimo wszelkich ostrzeżeń o spożywaniu napojów energetycznych, ich sprzedaż w ogóle nie spadła, donosi UK’s Daily Mai. Ludzie piją je, aby zachować czujność w pracy, podczas nauki, jazdy samochodem, mieszają z alkoholem. Miliony pije je codziennie, a wielu z nich więcej, niż jeden dziennie. Prawdopodobne nie mają pojęcia, co wlewają w swój organizm.

Red Bull z alkoholem niszczy mózg
Dzięki informacjom zebranym przez witrynę „Personalise” wiemy, co dzieje się w organizmie krok po kroku, minuta po minucie, po spożyciu napoju energetycznego.

Badanie to pojawiło się zaledwie parę tygodni po innym badaniu, które stwierdziło, że Red Bull stosowany jako mieszanina alkoholowa ma taki sam wpływ na mózg nastolatka… jak kokaina.

Tak samo jak narkotyki klasy A, napoje energetyczno-alkoholowe mają bardzo szkodliwy wpływ na równowagę chemiczną w mózgu.

Zaburzenia mózgu mogą utrzymać się przez dłuższy okres czasu.

Efekty uboczne pogarszają się z czasem
Według danych opracowanych przez „Personalise” po spożyciu napoju energetycznego notujemy:

Pierwsze 10 minut: ogromna dawka kofeiny zaczyna przenikać do organizmu przez układ krwionośny, tętno wzrasta.
15-45 minut później: w przypadku, gdy napój został spożyty szybko, zaczynasz być bardziej czujny i skoncentrowany w ciągu 15 minut; ci którzy piją go wolniej, będę odczuwać te skutki dopiero po około 40 minutach.
30-50 minut później: po tym czasie, nastąpiła już pełna absorpcja kofeiny, co prowadzi do rozszerzonych źrenic, wzrostu ciśnienia krwi. Wątroba uwalnia więcej cukru do krwiobiegu. Receptory adenozynowe w mózgu są już zablokowane, co zapobiega senności. Występuje wzrost cukru we krwi, co z kolei prowadzi do kolejnego impulsu uwalniania insuliny, aby przeciwdziałać dużej ilości cukru we krwi. Wątroba reaguje dalej, przeobrażając każdy znaleziony cukier w tłuszcz – a jest go tam mnóstwo.
1 godzina później: ciało zaczyna doświadczać ogromnej katastrofy cukrowej. Zmniejszają się efekty działania kofeiny. Uczucie zmęczenia zaczyna wzrastać, bo poziomy energetyczne zaczynają spadać. Ponadto, cała woda, która była w puszce Red Bulla, została wydalona przez mocz. Również woda zawierająca cenne składniki odżywcze, którą organizm mógł wykorzystać do nawadniania i wzmacniania kości, została wydalona.
5-6 godzin później: jest to punkt, w którym kofeina z napoju energetycznego osiągnęła czas połowicznego rozpadu w organizmie. Dla kobiet, które biorą pigułki antykoncepcyjne, dzieje się to po 10 godzinach.
12 godzin później: tyle czasu dla większości ludzi zajmuje całkowite wydalenie całej kofeiny z organizmu. Jednakże szybkość z jaką to dzieje się również w znacznym stopniu zależy od wieku i innych czynników, takich jak metabolizm i aktywność fizyczna.
12-24 godzin później: w tym momencie organizm zaczyna odczuwać łagodne objawy „trzeźwienia”, takie jak nerwowość, pocenie się, niepokój i bezsenność. Ale po około jednym dniu, organizm będzie potrzebował kolejnej dawki napoju energetycznego. A potem kolejnej i kolejnej. A kiedy organizm przyzwyczai się do niego, to zacznie czuć się ospały i przygnębiony. Bóle głowy a także zaparcia staną się częstsze.
7-12 dni później: w tym czasie, badania wykazały, że organizm staje się bardziej tolerancyjny wobec większej ilości kofeiny. A to oznacza przyzwyczajenie się do pobudzającego efektu. To zazwyczaj prowadzi do jeszcze większej konsumpcji napojów energetycznych, aby otrzymać ten sam efekt pobudzenia, jak za pierwszym razem.
Wpadamy w niebezpieczny nawyk używania napojów energetycznych. Używamy rano, do obiadu, mieszamy z alkoholem, co wywołuje takie działanie, jak po kokainie. Organizm wpada w uzależnienie.
źródło: naturalnews.com

Polskie źródło: https://onalubi.pl/badania-naukowe/napo ... k-kokaina/

,za:
https://www.nwo.report/zdrowie/napoje-e ... kaina.html

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2017, 16:58 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Piłem to kiedyś litrami.... Uffff.. Mruga

Co tam jest dodatkowo w składzie można się tylko domyślać.
Jak chcemy uzyskać dobry efekt polecam końska taurynę z wodą gazowaną.
Można miodu dodać soku z cytryny, odrobinę sody, soli, super.
Power mocny :
http://podkowalinypl.shoper.pl/pl/p/Tau ... cza-99/622

Cytuj:
TAURYNA
Chciałbym zaprezentować swoje tłumaczenie artykułu, który powstał na podstawie 80 różnych źródeł. Obecnie jest wiele substancji, które cieszą się złą sławą. Bo z czym kojarzy się tauryna? Z napojami typu Red Bull i osiłkami-pudzianami ze sklepów z suplementami sportowymi. Wielu substancjom przyprawiono rogi, jak się okazuje niesłusznie. Obszar działań tauryny jest ogromny, jej cena rynkowa śmieszna.

Poniżej zamieszczam tłumaczenie artykułu "The Forgotten Longevity Benefits of Taurine" z http://www.lifeextension.com/magazine/2013/6/The-Forgotten-Longevity-Benefits-of-Taurine/Page-01.

Cytuj:
Japończycy cieszą się prawdopodobnie najlepszymi przewidywaniami co do długości ich życia. W rzeczywistości, Okinawa - japońska sławna wyspa 'Długowieczności' - prawdopodobnie ma największy odsetek osób powyżej 100 lat.

Bez wątpienia, na taki stan rzeczy wpływa wiele czynników, ale liczne dowody wskazują, że wszystkie te przypadki mają jedną cechę wspólną: wysokie spożycie aminokwasu zwanego tauryną.

Związek między tauryną a długością życia jest tak silny, że naukowcy nazwali taurynę w swoim badaniu naukowym "składnikiem odżywczym, który odpowiada za długowieczność Japończyków": http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19239132

Tauryna wpływa na zdrowie sercowo-naczyniowe, wrażliwość na insulinę, równowagę elektrolityczną, słuch i odporność. W badaniu na zwierzętach tauryna chroniła przed atakiem serca, ograniczając śmiertelność o 80%.

Jej zalety są tak rozległe, że nazwano taurynę "cudowną cząsteczką".

Taurynę można znaleźć w bardzo dużych ilościach w zdrowym organizmie. Jednak niektóre diety, szczególnie wegetariańskie czy wegańskie, wpływają na braki tauryny. Stany chorobowe jak dolegliwości wątroby, nerek, problemy z sercem, cukrzyca i rak mogą powodować braki tauryny. Starzejący się organizm często nie może wyprodukować optymalnej ilości tauryny, co sprawia, że suplementacja jest niezbędna.

Dlaczego potrzebujemy suplementacji tauryną?

W entuzjazmie, który towarzyszył badaczom nowych składników wpływających na zdrowie, zapomniano o substancjach, które są znane od dekad. Tak jest w przypadku tauryny. Straciła na swojej popularności.

Badanie przeprowadzone w listopadzie 2012 roku postawiło śmiałą tezę, że tauryna jest jedną z najważniejszych substancji w organizmie. Autorzy napisali: "Rozważając skalę obecności i właściwości cytoprotekcyjne oraz znaczenie funkcyjne w rozwoju komórki, jej odżywianiu i przetrwaniu, tauryna jest bez wątpienia jedną z najważniejszych substancji w organizmie".

Możliwe jest własne wytwarzanie tauryny, ale i tak trzeba ją uzupełniać poprzez dietę i suplementację, aby uzyskać jej optymalne nasycenie.

Ze względu na jej kluczową rolę w ciele, suplementacja daje liczne korzyści, w tym przywracanie właściwej funkcji insuliny, łagodzenie komplikacji u cukrzyków, odwracanie czynników powodujących problemy sercowo-naczyniowe, zapobieganie i leczenie zatłuszczonej wątroby, ograniczenie napadów padaczkowych, zwalczanie szumów usznych i wiele więcej.

Tauryna zapobiega otyłości
Jednym z rozwiązań, jakie oferuje tauryna w walce o zdrowie jest zwalczanie otyłości. Otyłość wpływa na każdy aspekt życia, szczególnie ze względu na powodujące stany zapalne pokłady tłuszczu brzusznego. Badania na ludziach pokazały, że 3 gramy tauryny dziennie przez 7 tygodni w znaczący sposób zredukowały masę ciała w grupie osób z nadwagą i otyłych (ale takich, które nie były jeszcze cukrzykami). Badania pokazały znaczne spadki ilości trójglicerydów oraz "wskaźnika aterogennego" (to jest wskaźnik na podstawie wielu składników cholesterolowych, który bada ryzyko wystąpienia miażdżycy).

Liczne badania na zwierzętach pokazały właściwości zwalczania otyłości i obniżające poziom lipidów. Te same badania wskazują na zdolność tauryny do poprawienia tolerancji glukozy u otyłych zwierząt, to ważny aspekt, bo wielki odsetek otyłych ma cukrzycę.

Być może najgłośniejsze badanie z udziałem zwierząt pokazuje, że otyłość sama w sobie wpływa na obniżenie ilości tauryny w organizmie. To błędne koło, które napędza dalsze wzrosty wagi. Spadek ilości tauryny został zaobserwowany u myszy z otyłością genetyczną i otyłością wywołaną przez dietę. Na szczęście, to samo badanie stwierdza, że dostarczenie tauryny do diety prowadzi do załamania cyklu i zwalcza skutki otyłości.

Tauryna poprawia kontrolę poziomu glukozy i leczy cukrzycę

To znany fakt, że poziom koncentracji tauryny jest mniejszy u cukrzyków w porównaniu do zdrowych jednostek. Tauryna może pokazywać współzależność między cukrzycą a otyłością. Badania na ludziach wykazały, że 1.5 grama tauryny dziennie może przywrócić właściwy poziom tauryny, a badania na zwierzętach pokazują, że suplementacja tauryny zapobiega a nawet odwraca skutki cukrzycy typu II.

Normalne poziomy tauryny są niezbędne w kontrolowaniu cukrzycy i jej powikłań. Badania na zwierzętach pokazują, że odpowiednia ilość tauryny obniża poziom glukozy we krwi i przywraca wrażliwość na insulinę. To jednak nie koniec. Tauryna odwraca konsekwencje choroby.

Na przykład, u dorosłego cukrzyka, suplementacja 1.5 grama dziennie przez 2 tygodniu odwróciła efekty wywołane przez cukrzycę takie jak zesztywnienie tętnic i anomalie w układzie naczyniowym, które powodowały zmiany w przepływie krwi i ciśnieniu. To może być istotne dla długości życia cukrzyków, jako że te anomalie są winne zwiększonemu ryzyku u cukrzyków, jeśli chodzi o choroby sercowo-naczyniowe. Badania na szczurach-cukrzykach wskazały na działanie ochronne na serce. Tauryna zapobiega uszkodzeniu mięśnia sercowego, główną rolę odgrywa tu proces, w którym tauryna zwiększa transport glukozy z krwi do komórek mięśnia sercowego, które potrzebują energii. Mechanizm jest prosty: zwiększa się transport glukozy do komórek, obniża się jej poziom we krwi.

Dodatkowe badania wyjawiły, że tauryna zwalcza komplikacje cukrzycowe. Tauryna poprawia wytrzymałość włókien nerwowych, co potencjalnie zwalnia albo odwraca skutki bolesnej neuropatii cukrzycowej. Siatkówka oka to kolejny kluczowy obszar, obiekt ataków ze strony podwyższonego poziomu glukozy. Tauryna walczy ze stresem oksydacyjnym wywołanym przez zły poziom glukozy i ochrania wrażliwe na światło komórki (choroba to retinopatia). Uszkodzenie nerek to kolejna konsekwencja cukrzycy, która została zminimalizowana przez suplementację tauryny u zwierząt.

Kod:
Co trzeba wiedzieć o taurynie?
To najliczniejszy aminokwas, którego rola jest przemilczana. Znajduje się w całym ciele, ale szczególnie w tkankach, zawierających pobudliwe komórki, jak komórki nerwowe czy mięśnia sercowego.

Badania epidemiologiczne sugerują, że pewne grupy społeczne mają najdłuższe przewidywania co do długości życia dzięki większemu spożyciu tauryny.

Tauryna może zapobiec otyłości i cukrzycy u zwierząt, a u ludzi łagodzi oba te stany.

Suplementacja t. wzmacnia mięsień sercowy, przedłuża długość życia komórek sercowych i chroni przed ich zniszczeniem. Redukuje efekty miażdżycy z jej śmiertelnymi następstwami.

Tauryna chroni siatkówkę oka i komórki ucha wewnętrznego przed zniszczeniem, normalizując przepływ jonów wapnia, które są wymagane do prawidłowej pracy tych narządów.

Coraz więcej dowodów na działanie tauryny w zapobieganiu napadów epileptycznych i chorobach wątroby.

Jeśli interesuje Ciebie dłuższe, zdrowsze i bardziej aktywne życia, rozważ suplementację tauryny.


Tauryna odwraca działanie czynników powodujących choroby sercowo-naczyniowe
Tauryna ma potężne działanie na serce i naczynia krwionośne. Osoby z wysokim poziomem tauryny mają znacząco niższe ryzyko śmierci w wyniku choroby wieńcowej. Dodatkowo, mają niższy wskaźnik masy ciała, niższe ciśnienie i mniejsze poziomy niebezpiecznych lipidów. Wiele różnych mechanizmów wpływa na silne efekty tauryny na serce i naczynia krwionośne.

U zwierząt z nadciśnieniem, tauryna obniżyła ciśnienie krwi poprzez zmniejszenie oporu, który napotykała krew w naczyniach krwionośnych. Tauryna obniżyła też częstotliwość impulsów nerwowych, które podwyższają ciśnienie. Suplementacja wykazała działanie leczące u osób z objawami miażdżycowymi jak zgrubienie i zesztywnienie tętnic. Przywróciła właściwą odpowiedź tętnic na korzystny śródbłonkowy tlenek azotu i zredukowała stan zapalny, który przyczynia się do choroby sercowo-naczyniowej.

Badanie na pacjentach po pomostowaniu aortalno-wieńcowym wykazało, że spożywanie płynu, który zawierał 3 gramy tauryny, 3 gramy karnityny i 150 mg koenzymu Q10 oraz podstawowe składniki witaminowe zredukował objętość lewej komory podczas fazy odpoczynku serca (diastole). To ważne, bo zwiększona objętość lewej komory w diastole to przesłanka nadchodzącej śmierci, taki pacjent wymaga bypassów lub protezy rozszerzającej naczynia. na Zachodzie tauryna jest kluczowym składnikiem diety u takich pacjentów.

Tauryna dostarcza silnej ochrony dla siatkówki oka
Tauryna jest szczególnie ważna, kiedy chodzi o zdrowie oczu. Jej odpowiedni poziom przeciwdziała uszkodzeniom wzroku związanym z wiekiem i odwrotnie: jej niedobór może powodować niepokojące problemy z oczami. Wady wzroku nabyte mają wiele przyczyn, ale głównym winowajcą jest stres oksydacyjny na światło-wrażliwe komórki siatkówki oka. Takie zniszczenia prowadzą do degeneracji plamki żółtej i innych chorób siatkówki u starszych osób.

Tauryna występuje w dużej koncentracji w siatkówce, a jej poziom tam spada z wiekiem. Dodatkowo, tauryna walczy ze stresem oksydacyjnym szczególnie podczas cukrzycy i przywraca właściwy poziom czynnika wzrostu nerwów, który jest wymagany dla zdrowia siatkówki oka.

Kiedy brakuje tauryny, pojawiają się liczne problemy ze wzrokiem, nawet u dzieci. Badania jednoznacznie wykazują, że tauryna jest kluczowa dla zdrowia oczu. Niektóre leki wpływają na obniżenie jej poziomu. Są to szczególnie specyfiki wykorzystywane w chemioterapii jak Cytoxan i Bulsufex, jak również lek na epilepsję Sabril. Radioterapia niszczy pokłady tauryny. Suplementacja przywraca właściwy poziom.

Tauryna a szumy uszne
Tauryna odgrywa też kluczową rolę dla słuchu. W niektórych przypadkach przyczyniała się do odwrócenia biochemicznych procesów utraty słuchu. Inne badania pokazały, że tauryna może całkowicie wyeliminować dzwonienie w uszach związane z szumami usznymi.

Największe zniszczenia w słuchu nie dzieją się na poziomie części mechanicznych, ale na poziomie komórek nerwowych, które przetwarzają fale dźwiękowe na impuls elektryczny odczytywany w mózgu. Jak inne komórki nerwowe, komórki rzęsate zależą od przepływu jonów wapnia z i do komórki. Tauryna przywraca i kontroluje normalny poziom jonów wapnia w komórkach słuchowych.

Tauryna poprawia zdolność słuchową u zwierząt wystawionych na działanie leków jak antybiotyk gentamycyna, który jest toksyczny dla słuchu. 17% z populacji ma chroniczne szumy w uszach, tauryna może być tu rozwiązaniem. Badania pokazują, że dawka od 700mg do 3.2 grama dziennie przez kilka tygodni powoduje prawie kompletny zanik szumów usznych. Badania na pilotach maszyn lotniczych pokazuje, że 12% osób odpowiedziało pozytywnie na kurację.

Rozwiązanie na napady drgawkowe
Wiele jest przyczyn epilepsji, ale zaburzenie funkcji tkanek pobudliwych mózgu jest podstawą każdego przypadku. Jedną z głównych ról tauryny u ssaków jest kontrolowanie tych tkanek, co powoduje coraz większe zainteresowanie ze strony lekarzy leczących epilepsję.

Badanie na zwierzętach pokazuje, że obniżenie pokładów tauryny zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia napadu. Tauryna ogranicza prawdopodobieństwo wystąpienia napadów, które są następstwem stosowania wielu leków. Tauryna zwiększa poziom dekarboksylazy kwasy glutaminowego, enzymu odpowiedzialnego za produkcję neurotransmitera GABA, jak również za tzw. wiązanie GABA-receptorów w komórkach mózgowych, co uspokaja je i ogranicza występowanie losowych, nieskoordynowanych impulsów elektrycznych, a to główna przyczyna napadów.

Tauryna chroni i leczy w chorobach wątroby
Coraz więcej badań pokazuje, że tauryna może pomagać w niealkoholowym stłuszczeniu wątroby. Ten stan pojawia się, kiedy zbyt wiele tłuszczów gromadzi się w wątrobie. To może być spowodowane opornością na insulinę i procesami metabolicznymi. Z czasem robi się z tego marskość wątroby.

Wątroba to nasz mistrz w neutralizowaniu toksyn, filtruje krew pod kątem substancji szkodliwych. Tauryna jak się okazuje, jest kluczowym składnikiem mechanizmu samoobrony w wątrobie (przeciwko toksynom).

Badania pokazują, że tauryna broni komórki wątroby przed wolnymi rodnikami i toksynami, redukując rozmiar stresu oksydacyjnego w wątrobie. To kluczowe dla stłuszczeń wątroby alkoholowych i niealkoholowych, które kończą się marskością.

Badanie na odpowiedniej grupie wykazało, że branie 2 gramów tauryny 3x dziennie przez 3 miesiące spowodowało znaczący spadek markerów uszkodzonej wątroby i markerów stresu oksydacyjnego, spadek poziomu cholesterolu i trójglicerydów.



Ciekawostki:
- z jedzenia można uzyskać 40-400 mg tauryny dziennie
- człowiek wytwarza resztę potrzebnej tauryny z cysteiny, ale z wiekiem z coraz mniejszą skutecznością. A im człowiek starszy, tym więcej jej potrzebuje
- tauryna nie odpowiada za szkodliwość napojów energetycznych, lecz końskie dawki kofeiny
- w latach 60. zaczęto produkować karmy dla zwierząt. W USA oślepły tysiące kotów domowych, zanim stwierdzono, że tauryna jest niezbędna dla wzroku, a koty nie potrafią wytwarzać jej z cysteiny
- dobre wyniki tauryny w przypadku zaburzeń afektywnych
- tauryna pojawia w dominujących ilościach w kształtującym się mózgu w okresie płodowym


Cytuj:
Psychostymulator.

Wcześniej, niż jako anabolik, tauryna znana była i wykorzystywana – jako psychostymulator; najczęściej – w zestawie z kofeiną. Jednak – pomimo relatywnie długiej kariery psychostymulatora – dopiero niedawno udało się (jak się wydaje) zadowalająco wyjaśnić mechanizm jej aktywności psychostymulacyjnej.

W mózgu – tauryna oddziałuje na dwa ośrodki: serotoninergiczny, w którym impulsy przekazywane są przez neurotransmiter – serotoninę, i gabaergiczny – zależny od gamaaminomaślanu (GABA).

Wcześniej wskazywano – jako podstawowy mechanizm psychoaktywacji – hamujący wpływ tauryny na serotoninę, gdyż przekaźnik ten odpowiada za relaksację, więc jego hamowanie może przedłużać aktywność psychoruchową. Jednak obecnie – częściej mówi się o wpływie tauryny na układ gabaergiczny, gdyż to wyraźniej tłumaczy jej oryginalny, ośrodkowy efekt działania…

Stymulacja układu gabaergicznego – tauryną – bardzo przypomina działanie małych dawek leków przeciwlękowych lub… alkoholu etylowego. Następuje wydłużenie czasu czuwania – z jednoczesnym zniesieniem lęku. Tauryna ma tu jednak pewną przewagę nad lekami i alkoholem: i leki przeciwlękowe, i alkohol, w większych dawkach – najpierw sprowadzają euforię, potem – upojenie, a w końcu – zamroczenie. Natomiast tauryna – nawet monstrualnie przedawkowana – zatrzymuje się ostatecznie na zniesieniu lęku i wydłużeniu czuwania. Z tego właśnie powodu – napoje kofeinowo–taurynowe szczególnie upodobali sobie kierowcy i sportowcy z dyscyplin ekstremalnych.

W sportach siłowych – jedna, dwie butelki przed treningiem – znacząco zwiększają możliwości wysiłkowe; pobudzają psychoruchowo i dodają wiary we własne możliwości.

Źródło: http://slawomirambroziak.pl/legalne-ana ... a-terapia/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2017, 17:04 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3404
Płeć: mężczyzna
no to mnie ubiegłeś ,bo chciałem zedytować wcześniejszy wpis :)

ten cały "Red Bull" i składniki w nim zawarte,bez oczywiście słodzików i innych dupereli,pochodzi z Tajlandii!
To tam kiedyś,pewien holender,niedomagający i szukający pomocy na wzmocnienie sił witalnych uzyskał przepis na napój,który go postawił na nogi i dał kopa.
Potem przepis sobie albo odkupił na wyłączność,albo nic nikomu nie mówiąc sprzedał lub zaczął produkcję na skalę przemysłową,oczywiście z aspartamem i w puszkach i całą masą śmieci.
W Tajlandii,Kambodży czy Vietnamie jest to sprzedawane w buteleczach,200ml.
I uwierzcie-ma w .uj inny smak i stawia na nogi.

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group