Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 1:26

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Osho o alkoholu
Post: 23 lip 2010, 15:40 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
Alkohol

Cytuj:
Alkohol to technika zapominania chemiczny sposób, by zapomnieć o kłopotach, niepokojach, problemach; zapomnieć o sobie. Nawet jeśli jesteś szczęśliwy, wtedy też idziesz się upić i zapominasz o radości. Musisz usunąć z siebie myśl, że ktoś jest odpowiedzialny za twoje kłopoty i cierpienia; usunąć myśl, że alkohol pozwoli ci zapomnieć; usunąć myśl, że ktoś może nadać znaczenie twojemu życiu.

Zaakceptuj fakt, że urodziłeś się samotny, jesteś samotny i będziesz samotny. Być może masz żonę, dziewczynę, przyjaciela, żyjesz wśród ludzi - ale oni są samotni w ich własnej samotności, a ty jesteś samotny w swojej własnej samotności. Jesteśmy obcy. Być może żyjemy razem, ale nasza samotność jest zawsze z nami. Nie zapominaj o tym, bo musisz nad tym popracować... ale ty robisz coś wręcz odwrotnego - jakby to zapomnieć o swojej samotności?

I idziesz spotkać się z kimś, albo idziesz się upić. A to stwarza następne problemy, które zamieniają się w błędne koło. Przestań przerzucać swoje problemy na innych. Musisz rozwiązać je sam. A głównym problemem jest to, jak zaakceptować własną samotność bez lęku... po prostu przyjmij ją świadomie, z radością. Z chwilą gdy ktoś staje się świadomy, zostaje sam i wszystko zależy od niego. Im większa świadomość, tym bardziej pojmujesz, że jesteś sam. Więc nie uciekaj przed tym faktem między ludzi. Więc nie uciekaj przed tym faktem w alkohol.

Pamiętaj: jestem przeciwny odurzaniu się, które czyni cię nieświadomym - jestem przeciwny, gdyż już teraz jesteś nieświadomy. Picie nie jest prawdziwym życiem, jesteś po prostu ofiarą - ofiarą nieświadomych instynktów. Życie daje ci dużo sposobności by zacząć żyć świadomie. Gdy przychodzi cierpienie, jest to właśnie dobra okazja by się obudzić, ale ty lecisz się upić, utopić zmartwienie w alkoholu.

Aby się od tego uwolnić, zacznij żyć świadomie, uważnie, medytacyjnie. Medytacja jest po prostu obserwacją, odkrywasz cudowną pustkę, pełną światła i zapachu. Medytacja jest łatwą sprawą: bądź cichy i zacznij zatapiać się w tej ciszy. Na początku pojawi się lęk, bo cisza jest jak przepaść i wymaga odwagi. Chwila, w której pozbędziesz się tego lęku i wejdziesz we własną samotność, będzie początkiem pięknego i przejmującego doświadczenia.

Tylko nie uciekaj!


http://www.foof.most.org.pl/g_medyta/alkohol.htm



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Osho o alkoholu
: 23 lip 2010, 15:40 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 23 lip 2010, 17:18 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 15 lut 2010, 20:22
Posty: 39
znalezione gdzieś w necie dość dawno temu...

" Ja-alkohol


Przyznać muszę, że byłem i jestem złodziejem w najgorszym - po ludzku sądząc - wydaniu. Kradnę rodzinie najlepszych ojców i synów. Kościołowi najwierniejsze dzieci. Ojczyźnie najzdolniejszych obywateli. Szkole i nauce najtęższe umysły. Rodzinie ludzkiej najpierwsze jednostki. A jednak cieszę się dotąd wolnością i mianem najlepszego dobroczyńcy ludzkości, przyjaciela człowieka, towarzysza jego radości i smutków.
Ja jestem na świecie największym gangsterem i przywódcą mafii, która codziennie uśmierca miliony, zabierając im wszystko. Włamuję się do kieszeni, domów, serc i rodzin. Tylko ja znam klucze do wszystkich zamków, skarbnic i kas.
Mój gang nie boi się szubienicy, bo mam w swoim gronie przedstawicieli wszystkich warstw społecznych, nie wyłączając sprawujących władzę i wymierzających sprawiedliwość.
Jestem panem, monarchą, władcą. Mnie służą rządy, stawiając na czołowym miejscu w czasie bankietów i przyjęć. W mojej obecności decyduje się o losach świata, życiu i śmierci, ubija interesy... Moje zdanie w każdej sprawie jest ostateczne. Przy mnie ludzie bawią się, tańczą, płaczą, umierają.
Walą się trony jeden po drugim, kurczą imperia, upadają rządy, tylko moje imperium nie kurczy się i nie upada, choć niesie zagładę. Niszczę wszystko i wszystkich. Piękne dzieci, wspaniałą młodzież przemieniam w zbrodniarzy. Zapełniam nimi szpitale i zakłady poprawcze. Bogatych zamieniam w nędzarzy. Zdrowych w chorych. Mądrych w głupich. Kołyski w trumny. Miasta w cmentarze...
Któż mnie nie doświadczył? Któż mnie nie zna? I to dziecko mego przyjaciela pijaka. I ta poniewierana żona. Znają mnie dobrze kapłani, załamując ręce nad owocami wieloletniej pracy. Znają mnie izby wytrzeźwień, sądy, więzienia, ale też i szkoły, dyskoteki.
Teraz nie muszę się już chyba dłużej przedstawiać? Mam nadzieję, że i wy nie zrazicie się do mnie i tylko u mnie szukać będziecie mocy, szczęścia, tak jak szukają miliony. Że i was nie zabraknie w mojej armii, z którą od lat zdobywam ... piekło !"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lip 2010, 17:26 
Tak , i ja o tym wiem. Dlatego nie uciekam nawet albo przede wszystkim w depresji, problemach czy stresie. Wtedy kiedy trzeba zachować szczególną czujność, uwagę i być maksymalnie zmobilizowanym aby rozwiązać te problemy.
Nie potrzebuję sztucznych zmieniaczy rzeczywistości które mnie oszukują. Sam i tylko sam muszę się z nimi zmierzyć, nie zapomnieć. Dlatego nigdy nie byłem pijany. :) Nie lubię tracić kontroli nad umysłem rzeczywistością wokół mnie.



Na górę
   
 
 
Post: 23 lip 2010, 17:32 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Alkohol, alkoholem ale np: po paru piwach luźniej się myśli, jakoś tak na odurzeniu nie tylko alko potrafię głębiej załapać o co biega, wiem dobrze, że szkodzi nie będę mówił bo doświadczenie. Jeden pije bo nie daję rady, Drugi zapija problem a Trzeci wykorzystuję do przemyśleń też tak można.

pokój!

:)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lip 2010, 22:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
I do tego powinniśmy mieć dystans: piw parę, nigdy nad miarę - stare żołnieskie słowo, chyba słuszne :D

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lip 2010, 23:46 
wszystko jest dla ludzi, byle zachować umiar. tyle :)



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 10:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
Tangerine,
Ano wszystko, i alkohol i kobiety dla mężczyzn i odwrotnie, i w piłkę czasem pograć w można.
Wszystkigo doświadczać możemy, aby bólu innym nie sprawiać. Taka zasada, może święta, a może nie. Poprostu, jeśli nie zasada, to zalecenie. A świat jest nieco inny. Wszystko wywrócone do góry kołami, zarówno skutek, jak i przyczyna...

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2010, 11:12 
żeby nie było - Osho bardzo szanuję i jego wykłady dużo mi dają. bije od tego człowieka niezwykły spokój i mądrość. to co zostało powiedziane o samotności- święta prawda wg mnie. jednak ja nie mam za alkoholem żadnej ideologii i agendy. po prostu lubię piwo :) a co do problemów radzenia sobie z ciężką rzeczywistością - upijanie się to nie jest rozwiązanie, ale czasem takie wychłostanie sie fizyczne (spicie na umór i ciężki kac) człowieka trzepnie porządnie na pozomie niefizycznym. chociaż sama nie topię smutków i jak piję to na wesoło, znam wielu ludzi, którym takie alkoholowe katharsis pomogło. nie każdy jest medytacyjnym ekspertem, ale każdy ma prawo żeby doznać oczyszczenia. wydaje mi się, że w ciężkich sytuacjach nie jest to taka zła metoda - w końcu przekazywana z dziada pradziada :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 11:24 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 15 lut 2010, 20:22
Posty: 39
Czy to znaczy, ze skoro świat jest taki, to jest to usprawiedliwienie dla picia (piwo jest takim samym w skutkach alkoholem, jak wszystkie inne) ?
To takie tworzenie ideologii do własnych potrzeb.
Granica miedzy umiarem a jego brakiem zawsze przesuwana jest w zależności od fazy uzależnienia, niestety :bezradny: - bezpieczna jest tylko pierwsza faza, jedyna, w której pijacy ma kontrolę



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2010, 11:28 
to jest ciekawe, że główny nurt forumowy tak picie tępi, ale już wszystkie psychodeliki i inne cuda to są ok. wybiórcze jest to wasze potępienie dla odrywania się od rzeczywistości :)



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 11:37 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
Tangerine, ja tam piwko lubię. Nie odżegnuję się od niego jak żaba od wody. Takie ciągłe zaprzeczanie naszej fizjologii na niewiele się zda. Że ja nie pije, bo och, ach, jak to można jestem światłym człowiekiem. A gówno prawda i u światłego, łyk piwa światła nie przesłoni, a pozwoli być normalnym. Spostrzeżenie moje są takie: każdy, kto bezsprzecznie deklaruje abstynencję jest lekko odchylony. Takie mam spostrzeżenia... Dlatego, że wykorbia mu przy każdej innej okazji, wtedy to dopiero wychodzą demony. A tak alkohol, pozwala nabrać dystansu do tych nawoływań o praworządnośc, o obudzenie o wszystko...

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2010, 12:59 
poruszyłeś ważne zagadnienie moim zdaniem. niektórzy nie piją alkoholu bo się u nich wtedy objawiają ich cechy, które na codzień, na trzeźwo mogą być tłumione, a których woleliby w sobie nie widzieć. mówi się, że alkohol wyciąga naszą prawdziwą naturę - u niektórych agresję, u innych ckliwość u jeszcze innych rozpustność. widać wszystko jak na dłoni. i jak taki zagorzały abstynent (oczywiście nie mówię tu o AA) raz sobie 'trzaśnie' to nagle się objawia otoczeniu jako całkowicie inna osoba, bo wewnętrzne mechanizmy kontroli puszczają - może stąd ta silna obrona? z powodu lęku przed osądzeniem naszego skrywanego 'ja'?

czasem warto popuścić tej kontroli i zaobserwowac co się wtedy objawi - a następnie zaakceptować, bo to też część nas (żaden demon w nas nie wstępuje, co najwyżej jakiś wewnątrzny się objawia) i oswoić. dopiero oswojone demony stają się niegroźne. a kazdy z nas swoje ma, nie ma się co oszukiwać. i nie jest to żadna ideologia - to są obserwacje z życia wzięte.



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 13:11 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
I tą drogą, bądź tym tokiem rozumowania dochodzimy do jednej zasadniczej sprawy: nie ważne jak, ale ważne dlaczego?? Dlaczeo ktoś z nas pije mniej lub wiecej, a nie ważne jak. Czy to z gwinta, czy kulturalnie do szklaneczki poleje :D :tak: :winko:

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2010, 14:40 
A ja powiem TAK.
Nie piję alkoholu, nie palę papierosów - nigdy jakichkolwiek.
Nie używam jakichkolwiek narkotyków, słabych czy mocnych,
nie toleruję żadnych używek,
Nie jem mięsa i śmieciowego żarcia.
No i kocham zwierzęta...

Czyli wg standardów forum jestem pieprzonym dziwakiem i dobrze mi k..wa z TYM :D
I nie nie ma ch..ja we wsi abym zmienił swoje zdanie za czyjąkolwiek namową abym się "wyluzował" po Waszemu, mam gdzieś Wasze pokrętne argumentacje i wymysły z bani wzięte. Nie rusza mnie to i nigdy k..wa nie ruszy ! :tak:

NO I CO MI ZROBICIE !!! :twisted: :język:

Jak się komuś nie podoba moja postawa to wypad z baru za mordę i przez szybę. :lol: :D :język:



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 14:44 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 19 cze 2009, 9:35
Posty: 1508
redmuluc: Amen :spoko: :zęby: :zęby: :zęby:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2010, 14:49 
redmuluc pisze:
A ja powiem TAK.
Nie piję alkoholu, nie palę papierosów - nigdy jakichkolwiek.
Nie używam jakichkolwiek narkotyków, słabych czy mocnych,
nie toleruję żadnych używek,
Nie jem mięsa i śmieciowego żarcia.
No i kocham zwierzęta...

Czyli wg standardów forum jestem pieprzonym dziwakiem i dobrze mi k..wa z TYM :D
I nie nie ma ch..ja we wsi abym zmienił swoje zdanie za czyjąkolwiek namową abym się "wyluzował" po Waszemu, mam gdzieś Wasze pokrętne argumentacje i wymysły z bani wzięte. Nie rusza mnie to i nigdy k..wa nie ruszy ! :tak:

NO I CO MI ZROBICIE !!! :twisted: :język:

Jak się komu nie podoba moja postawa to wypad z baru za mordę i przez szybę. :lol: :D :język:



No i co, tak strasznie bolało przemówić w końcu ludzkim głosem, Redmi?? :D

I chwała Ci za taki pogląd. Myślę jednak, że nie jest standardem na tym forum kurest...wo jakie opisujesz.....to czyste wypadki przy pracy hahahah. Każdy szuka drogi....czasami ćpa, czasami schla się, czasami marchewka pogardzi. Dlatego to jak Ty żyjesz, jest fajnie....i powinieneś mówić na głos, bo to powinno być standardem.
Chwała Ci Redmi, a nie joby na głowę. Nie ma się więc co ubierać w kamizelkę kuloodporną, nie ma po co strzelać :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 15:30 
Red, wiesz, ze mam zdjęcie Ciebie jedzącego chipsy i mogę Cię nim teraz szanstazowac? ;) ;) ;)
a tak na serio to cieszę się bardzo z Twojego pozytywnego posta - serio serio :) jak czasem mam się nasłuchać tylko po to zeby inni znowu sobie przypomnieli kim sąt o bardzo prosze: od tego uszy zeby sluchaly :tak: :tak:
pozdrawiam! :serce:



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 16:20 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 kwie 2010, 22:38
Posty: 84
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
Kobi_van_Kenobi pisze:
AMEN!


Amen ;)
-V

_________________
The one saying - Enough, and crying: Freedom!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2010, 18:13 
Tangerine

Alkohol pomaga dotrzec do wnetrza? Odkrywa prawde?
Z moich obserwacji: BUJDA NA WROTKACH DO KWADRATU.

Moj ojciec w sytuacjach kryzysowych dostawal zawsze ataku histerycznej furii.
W podswiadomosci mial zakodowany gleboko paniczny strach przed wszystkim.
Takie bylo jego wnetrze.
Ale widzialam go kilka razy w zyciu pijanego, i slyszalam od matki ze tak sie ZAWSZE zachowuje po pijaku...
NIEWIARYGODNIE SPOKOJNY, CICHUTKI, ZYCZLIWY...! :shock:
I cie zapewniam ze wcale to nie bylo jego wnetrze.

Zobacz co alkohol zrobil w skali narodow, i zobacz jak jest propagowany w mainstremach- zwlaszcza dla mlodziezy!!! Zobacz sobie na strony internetowe AA i DDA, poczytaj opinie ludzi co sie wyrwali z tego piekla i poczytaj opinie psychologow i terapeutow pracujacych z alkoholikami. Wiekszosc z nich ci powie, ze
alkohol zapewnia wlasnie brak kontaktu z wnetrzem, i coraz wiekszy problem w dotarciu do niego!
Co z tego ze puszcza hamulce, skoro swiadomosci nie ma w tym momencie za grosz aby to poczuc?

Wez sie kobieto zastanow co piszesz...

Ten temat nie jest atakiem personalnym na CIEBIE, wiec przed czym sie bronisz?...



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 18:17 
chyba teraz mówisz o ludziach, którzy piją na umór, a ja o takich nie pisałam. to o czym piszesz to jest druga strona medalu. jeśli mój post zrozumiałaś jako zachętę do alkoholizmu to gratuluję przenikliwości :)

i jak napisałaś: z Twoich obserwacji bujda. z moich - nie. a ilu ludzi, tyle obserwacji. nie przekonuj mnie, że Twoja prawda jest bardziejsza :)



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 18:24 
Jesli wedlug ciebie alkohol pomaga dotrzec do wnetrza i obudzic swiadomosc- to tez gratuluje...
Kazdy ma wlasny punkt widzenia...i cale szczescie...



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 19:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
jakieś ortodoksyjne zachowania się pojawiają :D

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2010, 19:04 
Arturo pisze:
jakieś ortodoksyjne zachowania się pojawiają :D

...powiedzialby Rotchild na temat satanizmu...

Czy ja pisze ze alkohol to zbrodnia?
Podejscie do niego to problem!



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 19:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
oktaryna,
kreśliłaś troszkę inny obraz sprawy...

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2010, 20:37 
oktaryna pisze:
Jesli wedlug ciebie alkohol pomaga dotrzec do wnetrza i obudzic swiadomosc- to tez gratuluje...

a w którym ja niby momencie powiedziałam, że alkohol pomaga obudzić świadomość? :) nie przypominam sobie rowniez, zebym mowila, ze pozwala dotrzec do wnetrza. powiedzialam tylko ze pozwala uzewnetrznic sie pewnym cechom, ktore nazwalam wewnetrznymi demonami. wiec nie imputuj mi tutaj słów nie moich :)



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 21:46 
A ja odpowiadam dalej jak wtedy:
BUJDA NA RESORACH!
Za nasz stan emocjonalny wg biochemii molekularnej odpowiadaja odpowiednie peptydy.
Alkohol powoduje sterowanie tym procesem, podobnie narkotyki, a dla innych ekstremalne sporty, seks, stres, wladza, pieniadze, rozrywka, pornografia, papierosy, internet, telewizja...itd.
Za kazdym razem dowiadujesz sie o swoich reakcjach pod wplywem okreslonych bodzcow/peptydow.
To nie jest swiadomosc, tylko ucieczka od niej.

W przypadku nowych odkryc w dziedzinie biochemii zweryfikuje stanowisko i poszerze horyzonty.
Na razie jest takie. Jakos dziwnie zbiezne nawet z pogladami Osho (choc nie znam czlowieka, przyznaje...)



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 21:50 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 05 wrz 2009, 21:30
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
ja tam nie pije ani nie cpam i dobrze mi sie z tym żyje ;) jedyne co mnie bardzo wk***ia to że jestem uważany z tego powodu za jakiegoś dziwaka sry ale jak wiekszość społeczenstwa uważa, że naj***nie się jest w porządku (często powód do chwalenia się) a abstynencja to coś złego to chyba coś jest nie tak :zły:. ja ofc nikogo nie potepiam jak napije się sie z umiarem ale niech to dziala też dwie strony w końcu abstynent nikomu nie wyrządza żadnej krzywdy

pozdro :hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lip 2010, 22:41 
oktaryna, nie chce mi się z Tobą gadać, sensu w tym nie widzę. ja wygłaszam swoje opinie, a nie prawdy objawione. masz jakąś chorą wizję, widzisz żeczy, których nie ma (np. nie moje słowa, które niby moje) i myślisz, że pozjadałaś wszystkie rozumy. żeby Ci się te rozumy tylko czkawką nie odbiły.



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 22:59 
O losie, a co ja wyrazam jak nie swoja opinie?!
Nawet wyrazam swoja opinie na temat tego jak odbieram wewnatrz twoja opinie!
Sorry, @Tangerine, ale nie dziala juz na mnie ton w stylu: "jak mozesz tak mowic?!! co ty soba reprezentujesz?!!"
odnioslam sie do podejscia do alkoholu jako powaznego problemu spolecznego.
Ruszyla mnie w tym wzgledzie twoja opinia. Koniec historii.



Na górę
   
 
 
Post: 25 lip 2010, 0:19 
parafrazując tytuł wątku: Bill o alkoholu. o różnych typach upijających się :)

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group