Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 25 sty 2021, 12:19

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 275 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ORME
Post: 01 lis 2011, 22:59 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 sie 2011, 22:40
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
Witam!
Mam sól z morza martwego i zamierzam zrobić ormusa metodą mokrą. W związku z tym mam pytanie:
Cytuj:
Do dzbanka wsyp kg soli i nalej cieplej wody.
ile tej wody trzeba nalać???
Cytuj:
Teraz trzeba spokojnie czekać aż wytrącone substancje osiądą na dnie. Trwa to około 12 godz. Kiedy już woda jest klarowna a na dnie są osady należy ostrożnie wylać roztwór, a osady pozostawić na dnie. Po zlaniu płynu dolej zimnej nie chlorowanej wody, lekko zamieszaj i spokojnie czekaj tym razem około 8 godz. Płukanie powtórz 4 razy zawsze odczekując aż osady znajdą się na dnie.
Ostatnie 5 płukanie wykonaj z użyciem wody demineralizowanej
Po wylaniu wody ile wlać czystej, i czy trzeba tak mieszać aby sól się rozpuściła??
Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: ORME
: 01 lis 2011, 22:59 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 02 lis 2011, 10:13 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Wszystkie odpowiedzi nosisz w sobie.
Proponuję sięgnąć po dowolne wahadełko, i bez proszenia się kogokolwiek o podpowiedź samemu określisz dokładnie ilości.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 02 lis 2011, 13:26 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 sie 2011, 22:40
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
ZBW pisze:

Wszystkie odpowiedzi nosisz w sobie.
Proponuję sięgnąć po dowolne wahadełko, i bez proszenia się kogokolwiek o podpowiedź samemu określisz dokładnie ilości.

Czy to miał być żart???
Mnie interesują precyzyjne informacje. W jednym słoiku mam już dwa razy wypłukaną sól, ale za każdym płukanie chyba jest jej coraz mniej, w związku z tym chciałbym się dowiedzieć jak to dokładnie płukać, czy osad trzeba rozpuścić w wodzie??? czy tylko lekko zamieszać??? Foto poniżej:
Obrazek http://imageshack.us/f/407/ormusipukanie.jpg/ (większa rozdzielczość)

W tym słoiku był rozpuszczony 1 kg soli w 750 ml wody.

Fotka poniżej przedstawia rozpuszczoną sól i jeden raz przepłukaną, nie wiem dlaczego wyszło takie "mleko", w pierwszym słoiku takich cudów nie było.
Obrazek
http://imageshack.us/f/828/ormusipukanie.jpg/ (większa rozdzielczość)


Poniżej fotka pudełka z moją solą i sama sól
Obrazek
http://imageshack.us/f/233/listal.jpg/ (większa rozdzielczość)
Obrazek
http://imageshack.us/f/717/45791931.jpg/ (większa rozdzielczość)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 02 lis 2011, 16:22 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Witajcie
Jak to oglądam i czytam to po prostu brak słów ... :stop:
Jest tyle filmów instruktażowych na YouTube. Filmy są tylko czysto instruktażowe żeby pokazać o co chodzi. Podałem link do przepisu, podam go jeszcze raz http://www.subtleenergies.com/ORMUS/ormus/ormus3.htm
Wysilcie się i przetłumaczcie sobie. Jest to napisane prostym językiem.

Fazer wyszło tobie mleko bo przypadkiem ustrzeliłeś pH mikstury i odpowiednie stężenie.

ZBW wahadełko dobre jest żeby sprawdzić coś w naszym wymiarze ormus zazwyczaj jest w innym wymiarze i wahadło pokazuje NIC lub głupoty. Mam to przetestowane przez znajomych wahadłem uniwersalnym jak i osobistymi wahadełkami. Wahadło jest, ni mniej ni więcej jak mechanicznym wskaźnikiem 3 oka. Materię i energetykę zbadasz ale w 3d.

Co do roboty ORME, pH przy jakim zatrzymuję proces to 10.75. Na 4l wody wsypuję zaledwie 250gr soli i u mnie to się sprawdza. Mieszanie trwa strasznie długo a ług dodaje się od 1 kropli do 10 kropli na minute. Bez kroplówki ani rusz. Oczywiście miksturę kontroluje stale pH metrem.

Jak zrobisz ormus na szybkiego z dużą ilością wodorotlenku w produkcie końcowym to wypraż to co uzyskałeś na małym ogniu w tyglu ceramicznym, jest szansa na rozłożenie większości ługu. Duży ogień = zero ormusu. Tak to już jest z gazami :)

Jak kogoś uraziłem to sorki.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 02 lis 2011, 18:20 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 sie 2011, 22:40
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Jak to oglądam i czytam to po prostu brak słów ...

Dlaczego kolego brak Ci słów??? wszytko robiłem według metody opisanej przez użytkownika BOW1.....
Przetłumaczę sobie opis tej metody ze stronki podesłanej przez Ciebie.
Dodawałem od razu pół szklanki ługu do rozpuszczonej soli.
Pytanie do Was co z tym zrobić??? To "mleko" przefiltrować?? ten osad płukać dalej??
Proszę o pomoc.
Z góry dzięki.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 02 lis 2011, 21:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
To jest robienie po omacku i można sobie bardzo ale to bardzo zaszkodzić a potem temat ormusu z soli opluć. Czy posiadasz pH metr elektroniczny z kompensacja temperatury ??



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 02 lis 2011, 21:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 lut 2010, 14:53
Posty: 138
Płeć: mężczyzna
Osad płukałem 5 razy , czasem 3 ale wtedy się sól wytrąca.Ph nie mierzyłem a dodawałem sody kaustycznej.z 12 l trochę tego wychodziło.roztwór był nasycony i wychodziło wiecej niż 250g na 4l.

_________________
"Nie wystarczy zdobywać mądrości, trzeba jeszcze z niej korzystać." (Cyceron)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 02 lis 2011, 21:42 
Dobry Wieczór

Przyznam iż się nie zastanawiałem nad brakiem możliwości pomiarów wahadełkiem ORME.

Kiedyś zostałem zaskoczony informacją iż wahadełko zrobione z poświęconej obrączki na sznurku nic nie wskazuje.
Tak więc dziękuję za podpowiedź, co nie zmienia faktu iż przy pierwszej sposobności spróbuję sprawdzić czy tak jest zawsze.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 02 lis 2011, 22:05 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 sie 2011, 22:40
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
neewton pisze:
To jest robienie po omacku i można sobie bardzo ale to bardzo zaszkodzić a potem temat ormusu z soli opluć. Czy posiadasz pH metr elektroniczny z kompensacja temperatury ??

Niestety nie posiadam miernika pH, robię urmusa po raz pierwszy. Czy możemy na pirva wymienić się adresami email w celu konsultacji??? Dalej nie wiem co zrobić z tymi roztworami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 06 lis 2011, 14:11 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Należy to rozcieńczyć i nigdy nie używać roztworów nasyconych lub przesyconych. Mija się to z celem. Czy solanka w morzu czy oceanie jest nasycona ? lub przesycona ? Zrób analogiczne stężenie i z głowy. Nie sugeruj się szczególnym martwym morzem. Jest martwe bo stężenie soli jest zbyt wielkie i życie nie może się rozwijać.
Zawsze sugerujcie się tym co dzieje się w przyrodzie, to nigdy mnie nie zawiodło jak byłem w kropce.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 06 lis 2011, 14:21 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 sie 2011, 22:40
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
neewton pisze:
Zawsze sugerujcie się tym co dzieje się w przyrodzie, to nigdy mnie nie zawiodło jak byłem w kropce.

Bardzo cenny wniosek z obserwacji... Jak będę miał chwilę czasu, bo na razie jestem zawalony nauką( studia niestety) to wezmę się za ormusa.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 06 lis 2011, 18:07 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
O produkcji ormusow pisałem wcześniej kiedy jeszcze nie miałem doświadczenia. Teraz już mam miernik elektroniczny pH
Zrobiłem ściśle z przepisem tzn pH 10,75 i zero.
Ta substancja, która powstała nie wiele ma wspólnego z ormusami. Nie wiem co to jest ale nie ormus.
Myślę, że trzeba poszukać innego sposobu produkcji. Teraz kupiłem platynę, rod, iryd, pallad i złoto, a kolega do końca tygodnia zbuduje mi piramidę i spróbuje tej metody.
Na forum napiszę czy się udało.
Wracając do rzekomych ormusów z soli morskiej to odradzam duże dawki. Po kilku gramach dziennie czułem się podle.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 06 lis 2011, 20:18 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Jaką dokładnie sól używałeś ? Z mojej wiedzy wynika że trzeba używać soli karnalitowej nie klasycznej i tu jest haczyk. Klasyczna sól to 97% NaCl karnalit to 65-75% KCl i 10-15% MgCl bez magnezu nic sensownego się nie wytrąci. Zalecane dawki to max 1gr na dobę. Wszystkim można się zatruć, nawet czystą wodą.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 06 lis 2011, 20:33 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Używałem również soli z morza martwego tj tej o której piszesz. Oczywiście kupowałem wiaderka po 20 kg soli nieoczyszczonej, a nie jakieś śmieszne pudełeczka z różnymi dodatkami takimi jak substancje anty zbrylające itp. Robiłem z soli himalajskiej i zwykłej soli kamiennej. Na początku kiedy jeszcze nie miałem miernika pH otrzymywałem więcej ormusów i po zażyciu była kilkuminutowa euforia, a podczas medytacji niesamowite efekty. Po tym jak zacząłem ściśle przestrzegać wartości pH już euforii nie było choć inne efekty pozostały. W każdym przypadku jednak po dłuższym zażywaniu tej substancji następowało pogorszenie samopoczucia.
Oglądałem film :"Jestem Bogiem" traktuje on o ormusach. Super.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 7:09 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2010, 21:31
Posty: 38
Płeć: kobieta
radoslaw pisze:
Nie wiem jak ze wszystkimi, dla mnie ta oficjalna, oklepana bajka o alchemii to farsa.
W alchemii chodzi o przemianę wewnętrzną człowieka i "wznoszenie kamienia Shem", skąd pochodzi także termin szamanizm.
Wznoszenie kamienia Shem ma wiele wspólnego z czarnymi mikrodziurami w naszym DNA i połączeniu się z resztą wszechświata poprzez czarną dizurę w środku Słońca.

Jak już napisałem wcześniej ORME może w tym procesie pomóc, ale płaci się za to słoną cenę.


Za korzystanie z cudownych dróg na skróty zawsze płaci się słono, choćby na innym polu. Przy naturalnym rozwoju duchowym człowieka, te rzeczy zjawiają się automatycznie i zawsze idą w parze z wyższą moralnością. To jest nagroda od Boga. Kiedy odwrócimy naturalny porządek i damy człowiekowi, który do tego jeszcze nie dorósł (gdyby dorósł to te dary pojawiłyby się samoistnie) różne sztuczne "nektary", to zachodzi obawa, że otrzymamy istotę raczej o właściwościach demona, a nie Anioła. Anioły od demonów różnią się tylko walorami moralnymi.

Dan Winter sklasyfikował to dość trafnie, demony to istoty służące sobie (pasożyty), a Anioły to istoty służące innym. Moim zdaniem jeśli człowiek duchowo nie należy do kategorii służących innym, to żadne zewnętrzne substancje nie spowodują w nim takiej przemiany. Pasożyt jest uzależniony, pobiera energię od innych bytów, czy z innych źródeł niż Bóg i nie należy naśladować takich metod pozyskiwania ponad naturalnych właściwości i dobrego samopoczucia.

Naturalny rozwój duchowy powoduje odblokowanie kanałów energetycznych na stałe i co za tym idzie korzystanie z tych samych darów, które oferuje ORME. Różnica jest kolosalna, bo nie istnieje możliwość uzależnienia się od sztucznego źródła. Rozwój duchowy to nie wyścigi na czas, nie starajmy się przeskoczyć kilka dystansów naraz. To co naturalne nie powoduje skutków ubocznych, zazwyczaj nieprzyjemnych. Te skutki uboczne, to jest cena jaką się płaci za korzystanie z wszelkich dróg na skróty. Sztucznie przyśpieszony rozwój poprzez spożywanie nienaturalnych substancji, to ścieżka prowadząca donikąd.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 11:49 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Zbyt wielu bezustannie cały czas usiłuje nas przed czymś przestrzegać CZYLI PO PROSTU STRASZYĆ.

Skoro każdy z nas ma ciało materialne które musi odżywiać pokarmem materialnym aby żyć, to zwracam uwagę na fakt iż każdy z nas ma także ciało niematerialne TO ZASTANÓW SIĘ CZŁOWIEKU JEŚLI SAMODZIELNIE POTRAFISZ : MASZ TAKŻE CIAŁO ENERGETYCZNE I ABY BYŁO ONO W DOBREJ FORMIE KONIECZNE JEST danie mu jedzenia (i jeśli to potrafisz to prawidłowo to wykonasz.

ORME jest takim właśnie jedzeniem dla naszej energetyki (aury czy jak ją zwał).

a co do rozwoju to masz o nim ZEROWE pojecie , TAK JAK O SZYBKOŚCI Z JAKĄ KAŻDY MOŻE TO ROBIĆ.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 12:42 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2010, 21:31
Posty: 38
Płeć: kobieta
Po prostu przedstawiam swoje zdanie i jakoś je uzasadniam. Nie oceniam innych, a odnoszę się merytorycznie do tematu. Bezkrytyczne przyjmowanie różnych nowinek niekoniecznie musi być dobre. Wcześniejsze posty Radoslawa jasno precyzują ewentualne zagrożenia, bardziej mnie to przekonuje niż entuzjastyczne zachłystywanie się "cudownością" z pominięciem skutków ubocznych. Zainteresowani jeśli zechcą to przemyślą sprawę pod tym kątem zanim zaczną w siebie wchłaniać ORME.

I nie ustawiaj się w pozycji wyroczni, wiedzącej lepiej, czy tam bardziej rozwiniętej duchowo - lepiej, żeby Twoje posty o tym świadczyły. Odrobina skromności, cierpliwości, szacunku dla rozmówcy i miłości do bliźniego jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Dążenie do uzyskania ponad naturalnych właściwości z pominięciem tych cech to prosta droga do rozwinięcia natury czysto demonicznej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 12:56 
stefani pisze:
Po prostu przedstawiam swoje zdanie i jakoś je uzasadniam. Nie oceniam innych, a odnoszę się merytorycznie do tematu. Bezkrytyczne przyjmowanie różnych nowinek niekoniecznie musi być dobre. Wcześniejszy post Radoslawa jasno precyzuje ewentualne zagrożenia: orme-t4507.html#p63922

I nie ustawiaj się w pozycji wyroczni, wiedzącej lepiej, czy tam bardziej rozwiniętej duchowo - lepiej, żeby Twoje posty o tym świadczyły. Odrobina skromności, cierpliwości, szacunku dla rozmówcy i miłości do bliźniego jeszcze nikomu nie zaszkodziły.


Muszę się zgodzić ze @stefani w jej powyższym poście gdzie dosyć jasno określiła też moje stanowisko na ten temat. Sam eksperymentowałem na sobie z tym proszkiem na długo przed ...wieloma forami i stronami jakie powstały. Mruga . Dan Winter odpowiedział na wszystkie niezbędne pytania dotyczące białego proszku złota.
My mamY już to w SOBIE W MÓZGU...NATURALNIE...MAMY TEŻ TO WE KRWI. Nie potrzebujemy dopalacza aby go uzyskać. Proszek został stworzony nie przez ludzi i nie dla ludzi...i nie takie jest jego przeznaczenie. Co prawda nie jest on aż tak niebezpieczny jak niektórzy piszą, bo to bzdura, człowiek żyje za krótko aby sobie nim zaszkodzić...co innego inne rasy jak Draco które same tego już nie zażywają za wyjątkiem użytku miejscowego.
Nie mniej proszek też nie działa tak jak pisze "martwy na szczęście" kłamca Gardner który wybielał jego cudowne właściwości. W skrócie działa on na ludzi jak Sarkofag Gouldów ze Stargate SG-1...wszytko ładnie pięknie...leczy to fakt...ale też i odbiera dusze...dosłownie... Ludzie nie żyją tak długo aby tego doświadczyć...ale...działa to zupełnie inaczej na ludzi.

Obrazek



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 13:25 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Zgadzam się ZBW z filozofią że nas stale się starszy.
Hmm może to były ks. Natanek trafił na forum ??? :bangheadwall:
Że staniemy się demonem ?? :stop:
Nie zgadzam się, gdyż osoby jedzące ORME z form subtleenergies były by demonami włącznie ze mną ! :uoeee:
Skoro przyszedł czas to i taka informacja pojawiła się w naszym życiu. Jeżeli ją zaakceptowaliśmy to znaczy że nasz poziom duchowy się podniósł. Ilu ludzi naprawiłem i są za to wdzięczni a ile osób mnie zbluzgało i zmieszało z błotem bo ich niewiara w cokolwiek hamuje możliwości organizmu do granic absurdu.
Mam spore doświadczenie z tą "złą" materią i wiem że takie negatywne wypowiedzi mają sens bo zrujnują życie samolubom, chciwcom, pazernym bydlakom, obłudnikom etc.
Zwiększony stan energetyczny odcina nas od papki POP kultury i daje komfort swobodnej analizy i tu jest ta kość niezgody.
Co do cudów moja mikstura regeneruje skórę w locie. Kontrolne poparzenie perhydrolem 30% trwające 20 minut naprawiłem w około 35 minut. Zrobiłem fotki przy okazji jak przyjechał człowiek ze środka polski aby to zobaczyć na własne oczy. Moje kwiatki też adekwatnie reagują na to "zło", rosną i kwitną jak "opętane".
http://www.fmix.pl/album/61180/1/regene ... kanki.html
http://www.fmix.pl/album/60942/1/orchidea.html
A ormusa robię tak http://www.fmix.pl/album/72000/1/ormus.html

Co do pewnego aspektu jak szanowni forumowicze pogrzebią w sieci Ziemia jest określana jako złota planeta.
Nie ma w tym ani grama przesady, dzięki złotu jako paliwu w ogóle możemy żyć. Ormus jest w powietrzu bo jest gazem, jest w wodzie bo uwielbia jej klastry, chowa się w kryształy ozonowe i rożnych soli, dzięki temu jest w powietrzu i skałach, etc. Wszytko dla tego że jest super świadomością, jest nadprzewodnikiem i chowa się w te struktury przed promieniowaniem EM.
Nie jestem tylko czytaczem internetowym bo to nie daje doświadczenia. Realizuję na ile potrafię różne eksperymenty z lepszym lub gorszym skutkiem.
Wyższa świadomość to wyższa odpowiedzialność za nasze czyny a tego "skorupiaki" nie lubią. W rzeczy samej środki do uwolnienia naszego pierwotnego potencjału będą stale ośmieszane, wyszydzane i ubierane w kurteczkę złego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 13:45 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

W bardzo dużym skrócie: skoro solanka z Morza Martwego była oczyszczana i mieszkający obok uzdrowiciele na masową skalę ją stosowali to oznaczać może tylko jedno iż jest ORME tym co wart stosować.

Ja osobiście przesyłając TYLKO wibracje ORME chorym na odległość (poprzez czas i przestrzeń) zaobserwowałem jego dobroczynne skutki dziąłania i brak jakichkolwiek skutków ubocznych to raczej nikt mi nie jest w stanie przekonać do swojej wersji (bez szczegółowych badań).

Może to co użyłeś to było coś innego niż ORME, oczywiście mogły być inne przyczyny.

Odsyłam wszystkich do praktyków a w szczególności do tego co zrobił i opisał David Hudson.
Natomiast rozważania intelektualne tych wszystkich którym wydaje się iż wiedzą o czym usiłują mówić proponuję pominąć milczeniem.


Ludzie SAMI OSOBIŚCIE sprawdzajcie prawdziwość i skuteczność tego czy tamtego.
Pozdrawiam
Zbyszek

Zachęcam do czytania wcześniejszych wpisów (bo właśnie pojawił się interesujący wpis zanim umieściłem ten swój)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 13:57 
neewton pisze:
Nie ma w tym ani grama przesady, dzięki złotu jako paliwu w ogóle możemy żyć. Ormus jest w powietrzu bo jest gazem, jest w wodzie bo uwielbia jej klastry, chowa się w kryształy ozonowe i rożnych soli, dzięki temu jest w powietrzu i skałach, etc.


Czy możesz imi powiedzieć jaka zawartość OORME występuje w powietrzu w jednostkach chemicznych ppm ?...
Jakim cudem utrzymuje swój stan wysokospinowy skoro pierwiastki te automatycznie stają się zwykłymi w obecności tlenków węgla (lub innych aktywnych składników z węglem), siarczków i siarczynów...jakie powiązania niby łączą go z ozonem ? Pytam bo nie słyszałem o tym i nie czytałem w badaniach Hudsona.?

ZBW pisze:

Odsyłam wszystkich do praktyków a w szczególności do tego co zrobił i opisał David Hudson.
Natomiast rozważania intelektualne tych wszystkich którym wydaje się iż wiedzą o czym usiłują mówić proponuję pominąć milczeniem.
Zachęcam do czytania wcześniejszych wpisów (bo właśnie pojawił się interesujący wpis zanim umieściłem ten swój)


To znaczy że uważasz że to co napisałem to rozważania intelektualne ? Otóż nie. To matematyka. Złoto jest fraktalne atomowo z natury...a my tą fraktalność też mamy [b]Z NATURY W GENACH
...czyli jaki sens?



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 14:04 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 sie 2011, 22:40
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
Widzę, że skutecznie odświeżyłem temat ormusów :) Jednak jak tak czytam posty innych użytkowników to niepokoi mnie to całkowite zaufania do Dana Wintera, bo Dan powiedział to i to w filmie eggx files (de facto motał się w nim trochę) i to jest święta prawda, Amen! W innym filmie bardzo arogancko się wypowiadał o Einsteinie i innych naukowcach, jakby wpadł w samozachwyt, być może jest agentem na usługach NWO aby ludzi zniechęcić do brania ormusa (przy czym nie twierdze, że branie sporych dawek jest dobre). Człowiek bez witamin i pierwszaków, staje się "tępą masą" ze słabym systemem immunologicznym. Słyszeliście o codex alimentarius ??? Elicie tego świata (żydom, gadom, chazarom jak zwał tak zwał) zależy żebyśmy byli głupim tępym bydłem, które nie będzie chciało uwierzyć w duchowy świat, za to będzie posłuszne.
Cytuj:
Zwiększony stan energetyczny odcina nas od papki POP kultury i daje komfort swobodnej analizy i tu jest ta kość niezgody.

To świetna puenta sporów ideologicznych w tym temacie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 14:07 
neewton pisze:
Zgadzam się ZBW z filozofią że nas stale się starszy.


Też się zgadzam że postraszyć nas lubią.
Z kolegą ZBW próbowałem już kiedyś dyskutować w tym temacie, ale poza stosem wyzwisk w moja stronę nie usłyszałem nic ciekawego.


Cytuj:
Hmm może to były ks. Natanek trafił na forum ??? :bangheadwall:
Że staniemy się demonem ?? :stop:


Robię trochę w innej branży niż Natanek.

Cytuj:
Nie zgadzam się, gdyż osoby jedzące ORME z form subtleenergies były by demonami włącznie ze mną !


Primo - uściślijmy o jakich ORMUSACH mówimy.
Przestrogi i demonologia są związane z ORMEE robionym z białego proszku złota, reklamowanego przez Gardnera i Hudsona.
Dodać wypada że substancje te działają dość skutecznie, a skutki uboczne pojawiają sie po dłuższym czasie stosowania. Odsyłam do starozytnych tekstów, prac Wintera, czy filmu, książki Diuna, etc.

Pozostałe ORMUSY to natura i ich dobroczynne działanie bez skutków ubocznych nie podlega dyskusji, przegladając Twoją technologię wypada pogratulować.

Cytuj:
Co do pewnego aspektu jak szanowni forumowicze pogrzebią w sieci Ziemia jest określana jako złota planeta.
Nie ma w tym ani grama przesady, dzięki złotu jako paliwu w ogóle możemy żyć. Ormus jest w powietrzu bo jest gazem, jest w wodzie bo uwielbia jej klastry, chowa się w kryształy ozonowe i rożnych soli, dzięki temu jest w powietrzu i skałach, etc. Wszytko dla tego że jest super świadomością, jest nadprzewodnikiem i chowa się w te struktury przed promieniowaniem EM.


Złota planeta przyciagnęła demony które używały ludzi do wydobycia złota w celu produkcji substancji przedłużającej życie za słoną cenę.
To naprawdę inna parafia niż sole morskie, czego zdaje się nie rozgraniczasz.


pozdrawiam



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 14:19 
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA0

ja widzę to tak: w czasach nam współczesnych UDOWODNIONO wielokrotnie - (i można to odnaleźć w internecie łącznie ze zdjęciami i opisami) - iż ORME powoduje iż rośliny rosną super i plony są zwielokrotnione i okazuje się iż powstaje pod ziemia warstwa grzybów które właśnie wspomagają lub są przyczyna tego stanu.

Wiadomi iż ORME znajduje się w glebie wulkanicznej (wszystko na takiej glebie rośnie SUPER), jest w pomarańczach, marchwi, aloesie winogronach, wodzie morskiej, wodzie 'zwykłej', solance, powietrzu etc.

Oczywiście i w człowieku znajduje się sporo ORME - oczywiście jak wszystko co ma fundamentalne znaczenie dla rozwoju ludzkości wszelkiej maści niedoinformowani lub zmanipulowani czy krętacze i tajniacy chcieliby abyśmy zapomnieli natychmiast i całkowicie o jego istnieniu.

Ale jest czas zmian i coraz większa ilość mądrych ludzi dowiaduje się o istnieniu ORME i jego możliwościach i wykorzystuje ORME w praktyce choćby w swoim ogrodzie.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 14:24 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 sie 2011, 22:40
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Złota planeta przyciagnęła demony które używały ludzi do wydobycia złota w celu produkcji substancji przedłużającej życie za słoną cenę.
To naprawdę inna parafia niż sole morskie, czego zdaje się nie rozgraniczasz.

Może ktoś obeznany w temacie wyjaśni różnice pomiędzy orme z soli morskiej, popiołu, proszku Hudsona i 24k złota???



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 16:07 
Fazer pisze:
Widzę, że skutecznie odświeżyłem temat ormusów :) Jednak jak tak czytam posty innych użytkowników to niepokoi mnie to całkowite zaufania do Dana Wintera...


Temat odświeżyłeś że hej!

Zaufanie do Wintera to określenie trochę na wyrost, Winter po prostu reprezentuje dość pokaźną grupę naukowców zajmujących się fizyka falową, można w niej znaleźć sporo nazwisk znanych z alternatrywnej sceny nauki, na czele z Korotkovem, z którym razem obserwowali dziury wypalone w aurze po spożyciu preparatu Hudsona.

Namiary na badania nad ormusami organicznymi, robionymi np przez tego Pana:
Obrazek

i cały wykład na temat różnic pomiedzy ORMEE organicznym i syntetycznym z białego proszku złota, jest też poruszona kwestia różnicy pomiędzy dźwiękiem z komputera a słuchaniem chóru:
http://www.fractalfield.com/sacredfrequencies/

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 18:56 
Dobry Wieczór

Zwracam uwagę wszystkich iż jest zasadnicza różnica w tym o czym poszczególne osoby w tym wątku się wypowiadające mówią -
ja mówię o ORME i polecam zainteresowanym tematem zwrócenie uwagi szczególnie na:
ORME Platinium i ORME Ruthenium ( wg. opisów dostępnych - naprawiają DNA

natomiast warto także zainteresować się: ORME Rhodium i ORME Iridium (jak wiadomo w naszych ciałach materialnych są właśnie one.

natomiast jeśli ktokolwiek chce zrobić sobie szyby to warto na przykład pomyśleć o ORME Copper

Z tego co czytałem ORME Gold mimo iż stosowane jest z powodzeniem w uzdrawianiu jednak jest sporo ostrzeżeń przed tego typu ORME.

W poprzednim wpisie który umieścił radosław znajduje się wzmianka o ORMEE organicznym - przyznam iż mam zerową świadomość w tym momencie o co chodzi (ja jestem bardzo precyzyjny i uważam iż jeśli w nazwie jest jedno E a w drugiej nazwie dwa EE to rozmawiamy o czymś zupełnie innym.

To tak jak z ilością tu także musi być zachowana dokładność i precyzja.

Przez analogie:
Jest kolosalna różnica gdy kogoś ugryzła kobra, a podano mu surowicę nieodpowiednią, lub inną od zalecanej ilości.

Tak więc wszystkie te opowieści jakoby ktoś coś udowodnił jest w moim odczuciu zwykłym oszustwem, lub celowym mieszaniem w głowach innym

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 19:16 
Fazer pisze:
Może ktoś obeznany w temacie wyjaśni różnice pomiędzy orme z soli morskiej, popiołu, proszku Hudsona i 24k złota???


To proste ilością ppm (atomów na milion, mniej więcej)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ppm

ORME Hudsona z czystego złota ma 240000 ppm (wiem bo ich pytałem) 8-)

Reszta ORME otrzymywanych innymi metodami 94 ppm z naturalnych minerałów, lub wody morskiej około 600 ppm (np Zynergy) i to max co można uzyskać metodą "nie-alechmiczną" czyli prawdziwej przemiany złota w biały proszek.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 20:45 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 sie 2011, 22:40
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:


ORME Hudsona z czystego złota ma 240000 ppm (wiem bo ich pytałem) 8-)

Reszta ORME otrzymywanych innymi metodami 94 ppm z naturalnych minerałów, lub wody morskiej około 600 ppm (np Zynergy) i to max co można uzyskać metodą "nie-alechmiczną" czyli prawdziwej przemiany złota w biały proszek.

Wreszcie ktoś rozjaśnił sprawę :) Dzięki redmuluc!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 07 lis 2011, 21:02 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Zauważyłem, że są tu znawcy tematu więc zwracam się z prośbą o wyjaśnienie jeżeli to możliwe dlaczego po przyjmowaniu ormusów z soli himalajskiej lub z soli z morza martwego mam cholera depresję.
Po kilkunastu dniach pojawia się i kropka.
Może te minerały, które występują w soli są trujące?

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 275 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group