Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 sty 2018, 8:21

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 265 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ORME
Post: 25 cze 2015, 19:12 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Nie kupowałem, Maki był u mnie i się wymieniliśmy jego ormus za moja miksturę :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: ORME
: 25 cze 2015, 19:12 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 25 cze 2015, 21:20 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 136
neewton pisze:
Nie kupowałem, Maki był u mnie i się wymieniliśmy jego ormus za moja miksturę :D

neew wysłałem ci pw



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 29 cze 2015, 21:52 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1088
Płeć: mężczyzna
Odnośnie prezentacji orme przez Adama Anczykowskiego.
Popiół powstały w wyniku spopielenia mózgu zachowuje się identycznie jak ten prezentowany proszek.
Sproszkowane aluminium lub magnez również podobnie reagują na mocny magnes.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 30 cze 2015, 19:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 136
Bow1 pisze:
Odnośnie prezentacji orme przez Adama Anczykowskiego.
Popiół powstały w wyniku spopielenia mózgu zachowuje się identycznie jak ten prezentowany proszek.
Sproszkowane aluminium lub magnez również podobnie reagują na mocny magnes.

To nawet wygląda jak sproszkowane aluminium lub magnez Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 01 lip 2015, 21:34 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 11 sie 2014, 22:03
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Znalazłem gdzieś przepis na zrobienie ormusu samemu .Przepis jest nie sprawdzony ale może ktoś go przetestuje.
https://translate.googleusercontent.com ... _J71D6xoKw
Strona jest przetłumaczona translatorem .

-- 01 lip 2015, 21:54 --

A tu znalazłem jeszcze inną metodę pozyskiwania ormusu poprzez pułapkę lewitacyjną
https://translate.googleusercontent.com ... nOleT2vwaw

-- 01 lip 2015, 22:01 --

i jeszcze parę obrazków
https://translate.googleusercontent.com ... BUuh2DDA_g



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 10 lip 2015, 9:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 136
Kupiłem ten ormus od pana Jacka Makolądry podobno jest wytwarzany z wody,soli i złota zobaczymy po czasie czy będą jakieś efekty.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 11 lip 2015, 0:01 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 11 sie 2014, 22:03
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Daj znać jeśli będziesz miał jakieś efekty lub ich brak.
Możesz zdradzić ile cię to kosztowało ?Ja ostatnio znalazłem ofertę kogoś na aliedrogo isię skusiłem
ale na razie efektów nie czuję . Dałem za 20 g jakieś 140zł.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 11 lip 2015, 8:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 136
Dałem 305zł za 6 gr w sumie jak nie będzie żadnych efektów to kończę przygodę z ormusem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 11 lip 2015, 19:40 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 10 lip 2015, 20:56
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: opole
Witam
A możecie podać namiary na Pana Jacka Makolądry.
Z góry dziękuję



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 12 lip 2015, 6:23 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3280
Płeć: mężczyzna
adam12 kontakt z Tobą jest utrudniony,jak z każdym nowozarejestrowanym :uśmiech: ,czyli od Ciebie i do Ciebie.
Sprawdź ten podany w tym linku:
http://porozmawiajmy.tv/najlepszy-ormus ... makoladra/

gdzie jest taki filmik:

Najlepszy ormus na świecie – Jacek Makolądra
phpBB [video]

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 13 lip 2015, 8:28 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 09 sie 2012, 10:11
Posty: 178
i mnie przyszło spotkać się z ormusem Mruga
zakupilem u pana Adama- próbuje od ok. 3 tygodnie dawki minimalne i od razu czulem efekty.

Czytam wasze wpisy i domyslam się w czym problem. Niektórzy prawdopodobnie wyczekują określonych efektów i wypatrują w określoną stronę, ale z tej strony nic nie nadchodzi. PRzeoczają natomiast to co faktycznie jest- a to co jest
rownoczesnie jest bardzo subtelne jak i bardzo gruntowne.

Jedyne porównanie jakie wpada mi do głowy: ryba nie jest swiadoma wody, która jest wokół niej. Jesli bedziemy stopniowo i subtelnie zmieniali kolor tej wody na inną- to ryba też nie zauwazy zadnej zmiany mimo ze po jakimś czasie: kolor moze być zupelnie inny. Podobnie jest z naszą swiadomością. To troche może kulawy przykład, ale tak to z grubsza czuje.

Tak jak pisal K.Rogala dawno temu tj osobiscie tez odczuwam:
-wiekszy spokój wynikający z tego ze mniejszą kontrole nade mną mają negatywne emocje siedzące gleboko w poswiadomości (pytanie co z nimi- czy są transformowane? tego dziś nie wiem. pewnie jak odstawie to się dowiem :) )
-glebsza medytacja,
- swoista lekkosc bytu
- łatwiej przychodzi mi to co stanowilo dla mnie problem tj. precyzyjniejsze myslenie, zauwazanie swoich ograniczen i możliwosc pracy z nimi, ich stopniowego przekraczania
- wieksza jasność umysłu, mniej chaotycznych mysli zasłaniających przejrzystość umysłu

Jesli oczekujecie spektakularnych efektów: wierze, ze to jak najbardziej dostępne tyle, ze z rozmowy z p. Adamem A. wynika ze on odleciał do innego wymiaru po 3 tygodniach przyjmowania po 3 ml ormusu (jakieś 75 kropelek jego preparatu). Ja natomiast przyjmuje teraz po 10 kropelek, mozliwe ze zwiększe z czasem, ale nie spiesze się z tym. Tak więc raczej nic tego typu się nie wydarzy: choć nie wykluczam tutaj niczego. Ormus połączony z medytacją- może kumulować efekt. Jednak te dodatkowe efekty to zawsze skutek uboczny rozwoju swiadomosc: trzeba o tym wiedzieć. Jesli odwrotnie się do tego podchodzi i nastawisz się na jakiś konkretny EFEKTY: to można rozbić głownę o ścianę.

Możliwe też, ze skoro ORMUS to jest świadomość (zwał jak zwał) to u niektorych to "nie działa" ponieważ z jakiś przyczyn- tak dla nich bedzie lepiej. Nasza nadswiadomosc tym steruje, ale z drugiej strony p. Adam twierdzi, ze zawsze i kazdy jest gotowy na ormus więc czy tak jest- tego nie wiem.

Podoba mi się jego działanie tj. on nie działa jak narkotyk (kilka razy jadlem grzyby psylocybinowe), który to podbija aktywność jakiejs czesci twojego mózgu- tyle, ze potem dla równowagi
owa aktywnosc i owa czesc mózgu musi odpocząc i mamy swoisty "spadek" czyli skutek uboczny. PRzy psylocybinie jest taki efekt (zauwazony nie tylko przeze mnie), że po czestszym stosowaniu moze dopaść cię LEŃ i często gdzieś spotykam to na forach. Syndrom wylegującego się na łące hippisa, ktoremu nic sie nie chce poza sluchaniem muzyki i gapieniem się w niebo ;)
Po prostu podczas lotu- jest tak spektakularnie, że dla równowagi potem masz w życiu LENIA
co niestety nie jest za dobre....a moze stać sie wielkiem problemem w zyciu dla niektorych.

Tutaj mózg normalnie pracuje: normalnie wszystko czuje, nic sie nie dzieje spektakularnego (to jest jego plus- ihmo), w zamian dostajesz rodzaj powiększonej samoswiadomosci (choc jest to bardzo nieprezycyjne bo nie czuję abym coś otrzymał czego wczesniej nie mialem), którą dopiero powinienes wykorzystać dla innych, dla rozwoju samego siebie.
tak to widzę na dzien dzisiejszy, a moze za pare mc jeszzcze coś dodam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 13 lip 2015, 19:48 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 10 lip 2015, 20:56
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: opole
Kroolik czy mogę prosić o namiary na Pana Adama jeśli nie tu to na maila adamhabrajski@gmail.com za co z góry dziękuję.
Dziękuję też za Twój opis działania ormusu. Jest wyczerpujący i mam nadzieje trochę otwierający oczy niedowiarkom lub ludziom oczekującym wrażeń.
Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 13 lip 2015, 20:55 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 09 sie 2012, 10:11
Posty: 178
dodam jeszcze, ze w opisie do ormusu od Adama mozna przeczytać, ze z ormusem nalezy wspolpracować (odpowiednia dieta itd- jest tych punktow w zasadzie od cholery) no i moje domniemanie odnosnie osob, ktore zupelnie nic nie czują jest wlasnie takie, ze to jest moze powód. moze zła dieta, nie to prowadzenie siebie, nie ta świadomosc (nie w sensie gorsza, co jednak wiemy z innych źródeł ze osiąganie chocby czystości mysli i pozbycia się jakiś cieżkich emocji dobrze łączyć chocby ze zmianą diety na lżejszą...). namiary znajdziesz w jego wykladach, nie jest to tajne, a nie chce pisac osobno kazdemu na maila bo i nie jestem jego sekretarzem ;)
250 ml kosztuje 250 zł- mysle ze cena nie jest wysoka. Przy 10 kroplach dziennie- wychodzi na ok. 2 lata (Adam zaleca generalnie 2 krople dziennie, prywatnie napisal, ze sam bierze obecnie 1,5 ml rano co daje jakies 30-35 kropel)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 26 lip 2015, 19:00 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 15 sty 2015, 20:49
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Pytanie do osób, które znają prace Wintera i mogą coś powiedzieć o długofalowych skutkach brania monoatomowego złota. Jak długo można to przyjmować aby nie narobić sobie trwałych szkód w DNA i czy nie ma ograniczeń związanych rozwojem czakr/ciał subtelnych ? Po prostu - temat ciągnie się już na tym samym forum od wielu lat. Czy ktoś ma doświadczenie jakie niebezpieczeństwa się z tym wiążą i jak je zminimalizować, żeby nie przegapić czegoś ważnego ?

W skrócie - zapoznałem się ze źródłami, przed sprawdzeniem na sobie szukam zdania kompetentnego człowieka ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 27 lip 2015, 14:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 09 sie 2012, 10:11
Posty: 178
oj, nie wiem czy takowy kompetentny człowiek istnieje, ktory moglby przekonać wszystkich- lub choćby większość :)

Pytalem o podobą kwestię Adama Anczykowskiego: czy jak odłożę ormus po paru miesiącach to czy nie bede odczuwal skutków ubocznych? Czy ograniczenia nie wrócą a co gorsza: z potrójną mocą (jak to zwykle sprawy się mają jesli sztucznie wytworzy się jakiś progres), ale on odpisal
ze po 3-6 mc przyjmowania: zmiany już są trwałe.

W zasadzie to jestem na dzień dzisiejszy w stanie w to uwierzyć ponieważ tak jak pisalem wcześniej: nie czuję, abym dostawał coś extra, a raczej dochodzę poprzez ormus do swojego naturalnego stanu ktory zawsze był juz ze mną i chodzi tylko o wyrzucenie śmieci aby tam wrócić.

Biorę już miesiąc i póki co nie widzę też, abym stawał się pasożytem, również jest odwrotnie: moje relacje z ludźmi łagodnieją, poprawiają się, a ja jestem bardziej cierpliwy i wyrozumialy dla siebie i innych.
DUzo by można pisać, ale robiłaby się z tego reklama mnie samego a nie o to mi chodzi.

Nie bardzo wierzę w tą tezę z tym DNA.
Jak dla mnie: umysł jest ponad materią. Intencja jest kluczowa. Więc pewnie i każdy przypadek z ormusem bedzie inny. Ormus nie działa mechanicznie- tak samo na każdego.
CHcesz sprawdzić czym bedzie dla ciebie: to musisz sprobować. Z internetu się nie dowiesz bo bedzie to wiedza czyjaś i nie o tobie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 27 lip 2015, 14:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Hmm ... Nic dodać nic ująć ... Mnie tam po 5 latach nic nie jest i wcale nie złagodniałem :P
ORME to energia a co z nią zrobimy to chyba osobny wątek by się przydał.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 27 lip 2015, 16:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 09 sie 2012, 10:11
Posty: 178
neewton czy jesteś w stanie napisać więcej jakiś konkretów na temat ormumu i twoich doswiadczeń?
duze doswiadczenie i bardzo chetnie bym poczytał.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 27 lip 2015, 18:10 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
A cóż tu pisać. Przedmówca opisał to bardzo prawidłowo zgodnie z tym jak się sprawy z ORME mają.
Mam swoje sukcesy i porażki w związku z tą jakże nietypową materią.
Moje mikstury mają swoją naturę i urodę.
Jak działa moja miksturka możesz zobaczyć tu http://www.fmix.pl/album/61180/1/regeneracja-tkanki.html
Zdjęcia robiłem gdy Maki był u mnie i zrobiłem pokaz jak to działa w realu.

Z mojego doświadczenia wynika że zrobienie czystego ORME danego pierwiastka jest raczej mało realne. Dlaczego tak, ano z prostej przyczyny ORME jest gazem i ciężko taki stan skupienia zmusić do bycia ciałem stałym.
Może nieuważnie pewne procesy robię ;) Zauważcie że ORME można agregować 10000 razy w tej samej przestrzeni co klasyczne atomy pierwiastka. Pytanie jak nakłonić te atomy do takiego zagęszczenia.
Nie wiem jak Hudson izolował czyste ORME moim zdaniem to jedno wielkie niedomówienie.
Czyste ORME + UV = PUFFFF
Na moje Hudson izolował ORME właśnie w krzemionce. Można i w szeregu innych soli i substancji.
ORME to trudna substancja, po tylu latach nie do końca rozumiem jej mechanizmy. Wiem że zachowuje się jak Kondensat Bosego-Einsteina. Do tego jego "złośliwa" natura wynikająca z nadprzewodnictwa.
Wiem jedno ORME jest powiązane z orgonem i resztą sił życiowych natury.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 01 wrz 2015, 15:07 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Mam do odsprzedania etherium gold.
Sama zażywałam kilka miesięcy, jestem zadowolona z efektów.
Jeśli ktoś jest zainteresowany proszę o informację na priv.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 02 wrz 2015, 21:31 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 10 lip 2015, 20:56
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: opole
Anetka pisze:
Mam do odsprzedania etherium gold.
Sama zażywałam kilka miesięcy, jestem zadowolona z efektów.
Jeśli ktoś jest zainteresowany proszę o informację na priv.



Witam
Ja chętnie odkupie napisz na adamhabrajski@gmail.com bo nie potrafię wysłać do Ciebie prywatnej wiadomości bo nie zostawiłaś adresu na swoim profilu.
Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 17 paź 2015, 23:20 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 paź 2015, 22:20
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Witam . Od około 15 lat nie mogę poradzić sobie z zaburzeniami obsesyjno - kompulsywnymi .Przeszedłem kilkukrotne oczyszczenie organizmu różnymi metodami , a ostatnio stosuję LDN Z witaminą D3 , jednak nie widzę poprawy tak więc pora na coś z wyższej półki moim zdaniem . Przeczytałem wiele na temat ormusa i opinie są różne - ja jestem zdecydowany do zakupu , może ktoś podpowie tylko jaka jest różnica pomiędzy proszkiem , tabletkami czy ormusem w płynie. Słyszałem , że w płynie lepiej się wchłania , zastanawia mnie czy to , że jest o połowę tańszy np. tutaj : http://www.etheriumgold.co.uk/etherium_gold/ to kwestia tego iż jest mniej wydajny , ponieważ waga jest ta sama? I może ktoś podpowie jakie dawki są zalecane za co dzięki z góry. Pozdrawiam.


Ostatnio zmieniony 18 paź 2015, 14:49 przez Roman, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 18 paź 2015, 9:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2014, 16:04
Posty: 180
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PlanetaZiemia
Może tu będzie taniej ormus (etherium) http://www.iherb.com/search?kw=etherium#p=1



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 21 paź 2015, 20:54 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 09 sie 2012, 10:11
Posty: 178
no cóż,
przerwałem po 3 mc przyjmowanie orme (bylo to kilka mc temu). Początkowo zachwalałem orme- bo faktycznie pomógł mi zdrowotnie (pokonałem pewne blokady mentalne, ktore mialem od dziecka) tym niemniej chyba faktycznie te argumenty PRZECIW nie są bezpodstawne i ostatecznie dalem sobie spokój z dalszą zabawą.
Otóz po pierwsze:
- straciłem zdolność zapamiętywania snów. sny dopiero powróciły gdy przerwałem kuracje i wyczyściłem się mikro dawką psylocybiny
- ale co gorsza: podczas przyjmowania czułem wyraźnie nieobecność siebie samego w codziennym życiu. Zupełne znieczulenie na wszystko, aż do tego stopnia, ze bedąc na wakacjach z córką i jej 10 letnią koleżanką (bardzo bystra dziewczyna)- przy ognisku ona rzuciła nagle w moją stronę "dlaczego wujek jest obecny tylko ciałem a nie duszą".
Wstrząsnęło mnie to troche wtedy- bo tak się zresztą czułem...no niestety, ale jak dla mnie jest to przeciwieństwo duchowości. Oderwanie od naszego 3D, nieumiejętność odczuwania i szybkiej reakcji- to duzy problem....

Tak jak mówie: zjadłem 5 małych grzybków później (kilkakrotnie) i to odblokowało mnie. Czułem jak rodzaj "waty" ze mnie ulatuje. Nie będe odsprzedawał buteleczki, bo możliwe, ze czasem warto bedzie z tego skorzystać tym niemniej: w moim przypadku regularne przyjmowanie nie działa tak jak powinno (wg mnie).

Na koniec przytoczę wypowiedź D. Wintera o ormusie, która teraz też dała mi do myślenia. Jak dla mnie: wszystko sie zgadza.

Jedna z historii opowiada, że u wielu z|upadłych - włączając w to niektórych Draco -
{155762}{155825} pojawiły się dwa serca zamiast jednego,
{155827}{155938} co spowodowało biologicznie| utratę siły centrującej.
{155939}{156062} Opowiadają o tym ludzie, którzy|spotkali ich w Dulce i gdzie indziej.
{156101}{156205} Drugą główną rzeczą, |która się wydarzyła było to...
{156243}{156403} że stali się uzależnieni od jedzenia|substytutu dla melatoniny i serotoniny,
{156405}{156509} czyli białego proszku złota (Manna, ORME).
{156520}{156608} Powodem, dla którego "biały proszek"|działa jest - jak wierzę - to,
{156610}{156782} że zewnętrzne powłoki elektronowe|tzw. gazów szlachetnych
{156783}{156897} (szlachetnych elementów)|podobnie jak pallad,
{156926}{157016} chociaż pallad nie jest identyczny...|Zewnętrzne powłoki elektronowe
{157017}{157112} zwane subpowłokami S, P, D, F.
{157114}{157176} Powłoki złota (D/F) |mają po 10/14 elektronów
{157177}{157307} czyli 5/7 par torusów w szyku| symetrii dodeca/icosa.
{157323}{157470} Więc zasadniczo złoto jest szlachetne|ponieważ jest tak fraktalne atomowo!
{157471}{157564} I tworzy implozję na poziomie atomowym.
{157566}{157670} Kiedy podda się je wielkiemu ładunkowi|"wywraca się w sobie" tak efektywnie
{157671}{157716} - bo ma tak wielką siłę centrującą -
{157718}{157780} że zmienia masę, staje się białe| i wygląda jak popcorn.
{157793}{157865} David Hudson nazywa to|"ortomolekularnym przekształceniem"
{157866}{157908} i to jest biały proszek złota.
{157923}{158013} Wspaniałym zjawiskiem jest to, że|rozpuszcza się on w wodzie i we krwi.
{158031}{158172} Ta rozpuszczalność w wodzie i we krwi|pozwala mu reorientować molekuły wody
{158173}{158281} wokół tej implozyjnej symetrii,|tworząc elektryczną implozję
{158283}{158358} na poziomie atomowym we krwi.
{158382}{158484} Jak widzieliśmy, kiedy tworzymy implozję,|tworzymy uporządkowanie.
{158493}{158591} Więc tym, co dzieje się we krwi, |gdy zjemy biały proszek złota jest
{158592}{158739} uporządkowanie wszystkich pól magnetycznych|które nie były zrównoważone.
{158768}{158872} To zabrzmi nieco upraszczająco, ale|wierzę, że jest to dosłowny opis tego
{158873}{158980} jak wyprodukować technicznie|nieśmiertelny system odpornościowy.
{158998}{159137} Faktycznie było to bardzo jasno opisane|biblijnie, jest też opisane naukowo przez
{159138}{159298} Davida Hudsona, że jedzenie złotego|proszku drastycznie wydłuża życie.
{159328}{159413} Żartują sobie teraz, że jesteśmy |o kilka dolarów od nieśmiertelności.
{159438}{159464} Więc gdzie leży problem?
{159465}{159542} Dlaczego nie jeść po prostu|białego proszku złota i żyć wiecznie?
{159568}{159714} Jest to problem odkryty po tysiącleciach|przez Upadłych, przez Nefitów.
{159752}{159786} Dzieje się tak.
{159868}{159971} Jeśli polegasz na zewnętrznym|unifikującym źródle,
{159972}{160071} by implodować swoje DNA|uzależniającym białym proszkiem złota,
{160087}{160224} to ostatecznie zatracasz indywidualność,|ponieważ źródło ognia jest źródłem,
{160225}{160335} które czyni Ciebie - Tobą.|Zwiemy to "Ja-wyginam" - "Ja-wiążę".
{160336}{160450} Co wiąże "wgłębienia" na powierzchni| bańki mydlanej? Jest to implozja fazowa,
{160451}{160527} która zamyka harmoniki, które|tworzą system immunologiczny.
{160548}{160620} W biofizyce nazywa się to strukturalną|stabilnością i morfogenezą,
{160621}{160719} co oznacza, że każda żyjąca komórka|jest po prostu sumą różnych fal,
{160721}{160797} które mogą gnieździć się razem,|ponieważ ich fazy są melodyjne.
{160818}{160906} I wszystko poza fazą, co próbuje przejść|przez błonę komórki jest wykluczane.
{160918}{160966} Stąd bierze się system immunologiczny.
{160967}{161040} Więc Ja-wyginam, Ja-wiążę|czyli I-DENT-I-TY (tożsamość),
I skądkolwiek pochodzi ogień jest on tym,|co porządkuje fale i tworzy tożsamość.
{161361}{161475} Jeśli źródło twojego ognia pochodzi|"z zewnątrz" zamiast "z wewnątrz",
{161487}{161611} wtedy używasz technologii zamiast emocji,|by ostatecznie zaginać gwiazdy.
{161613}{161764} Nazywa się to "technos" albo "logos", co|znaczy logos (myśl) versus technologia,
{161766}{161881} co jest zasadniczą różnicą pomiędzy|Ophanim i Seraphim w ujęciu poetyckim
{161882}{161976} albo Upadłymi i tymi którzy|wciąż są Solarianami.
{161998}{162136} Uzależniona osobowość, która używa|zewnętrznego źródła ognia wytwarza śluz,
{162137}{162288} jak ci co piją alkohol i używają innych|stymulantów jak kawa i tytoń.
{162289}{162381} Ponieważ twoja granica samego siebie|staje się zamazana,
{162383}{162484} zaczynasz wypalać siebie|i nie odróżniasz już siebie od nie-siebie,
{162485}{162564} jeśli źródło twego ognia jest |zewnętrzne, a nie wewnętrzne.
{162565}{162649} I znów. Możesz powiedzieć,|że religia Cię wzmacnia,
{162650}{162753} pod warunkiem, że cały ogień,| cała siła, cały Bóg jest w Tobie.
{162754}{162861} Nie musisz płacić daniny żadnemu|kapłanowi i nikomu "z zewnątrz"
{162862}{162962} aby mieć dostęp do ognia|i to jest samowzmocnienie.
{162982}{163081} Kiedy uzależnili się od białego proszku|złota, to stracili samowzmocnienie
{163083}{163275} ponieważ, stracili własne źródło ognia,|które najpierw "wywracało się w sobie"
{163276}{163389} rozpoczynało implozję i porządkowało |fale (ogień w twoim sercu).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 22 paź 2015, 9:37 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3172
Mowi
kroolik pisze:
no cóż,
przerwałem po 3 mc przyjmowanie orme (bylo to kilka mc temu). Początkowo zachwalałem orme- bo faktycznie pomógł mi zdrowotnie (pokonałem pewne blokady mentalne, ktore mialem od dziecka) tym niemniej chyba faktycznie te argumenty PRZECIW nie są bezpodstawne i ostatecznie dalem sobie spokój z dalszą zabawą.


Tak jak pisałem wcześniej w komentarzach przed laty, OORME nie jest nam potrzebne bo nie było stworzone dla ludzi i przez ludzi. Z tego co wiem to nawet gadoidalne istoty zrezygnowały już z tego i stosują to miejscowo. Sam fakt że taka mroczna persona jak Laurence Gardner to zachwalał była alarmem. Wszystko mamy w sobie naturalnie we krwi. Nie dajcie się złapać na tę propagandę o cudach jakie wam obiecują.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 22 paź 2015, 15:01 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 09 sie 2012, 10:11
Posty: 178
no właśnie....
dodam jeszcze, ze jestem mocno wyuczony w obserwowaniu siebie i w zasadzie to od 10 roku życia zacząłem się mocno obserwowac i kontrolować (miałem problemy z płynnym mówieniem i to mnie stresowało i wymagało nieustannej uwagi, obserwacji itd)- potem doszła medytacja itd- dlatego nie mialem wątpliwosci, ze coś nie jest do końca okej. Oczywiscie jest to moja historia, jeśli macie inną- to okej :)
W kazdym razie zapytałem Adama Anczykowskiego, ale tylko odpisał, ze "Niestety, nikt nie zna wszystkiego co Ormus może zrobić. Wszystko jest indywidualne." - możliwe....ale zachęcająco to też nie brzmi...

Jesli jednak nie macie takiego wyczulenia na samego siebie to uważam, ze może być niektorym ciężko zrozumieć na czym polega różnica i uznać pewne rzeczy za coś pozytywnego lub w ogólne tego nie zauważyć.
Generalnie to móglbym polecić ORME w przypadkach szybkiego dopomożenia sobie w jakiejś chorobie, ale odradzałbym robienie tego w innych celach i regularnie. Po prostu medytujcie codziennie i nie ma bata abyście się nie wspinali po tej drabinie :) Reasumując: orme mi pomógł. odbyło się to na tej zasadzie, ze usunął jakby emocje z mojego życia, ktore byly powiązane z pewnymi blokami mentalnymi. więc bloki odpadły tyle, ze ja przestałem normalnie odczuwać, cieszyć się itd...

tak wiec NIE chce go brać na dłuższą męte a i musiałem się wyczyscić z pewnego nalotu na umyśle (ktorego wyczuwalem bardzo wyraźnie nawet po przerwaniu przyjmowania) rozszerzając sobie dosyć mocno świadomosc pospolitą i rodzimą psylocybiną....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 22 paź 2015, 21:17 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 paź 2015, 22:20
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Dokładnie jest tak samo niemal ze wszystkim co sprzedają "mega uduchowieni ". Sam nawiązałem już wiele kontaktów i spotkań z hipnoterapeutami i terapeutami kwantowymi , szamanami , medium ( która powiedziała , że może być to inna dusza , która nie poradziła sobie z tym zaburzeniem)i wiele innych kontaktów , było też kilka osób z Niezależnej Telewizji , którzy cieszą się dużą popularnością w tych kręgach - twierdzili iż za pomocą energii i ich doświadczeń są w stanie wyleczyć każdego , jest to oczywiście kłamstwo -wiarygodnym jest to , że mogą oni pomóc wskazać drogę na którą klient powinien się udać i podążać nią wykonując cały szereg zadań naprawczych i niewielu o tym wspomina przed wpłatą i wizytą .Zapewne często jest to podejście w stylu - uwierzy i nastąpi samouzdrawianie bo tak zazwyczaj to działa i nawet pół litra wódy może wtedy wyleczyć , jeśli dorzucimy jeszcze wizualizację ;).
Niestety , ale w świecie ludzi pracujących z energią jest też wielu niesłownych ,zagubionych i udających nawet przed samym sobą , że to nie jest biznes - większość obiecuje i zapewnia , że ich kuracje , cudowne sposoby , medytacje , proszki , złoto , kryształy , orgonity i wiele innych sposobów, które już przetestowałem na sobie podobno działają "cuda" , ale jeśli nie wychodzi , zawsze obwinia się klienta (za mało się stara , nie współpracuje lub nie panuje nad emocjami itp. – czyli coś w stylu religii , co dobre to Bóg , a co nie wyszło to Ty ;) i mają bardzo dobre alibi bo jak wiadomo , każdy człowiek jest indywidualny na swojej ścieżce duchowej , a więc na pytanie jak to działa zawsze padnie właśnie taka odpowiedz.
Ostatnio np . po 3 miesiącach kuracji u pana A. Sierockiego gdzie było gwarantowane 70% poprawy , dostałem na końcu opinie iż z punktu energetycznego dostałem wymaganą pomoc i konieczną , ale z punktu psychologicznego wolę stawiać się w roli ofiary bo jest mi łatwiej w życiu ( i rozumiem , że chodzi tutaj o wolną wolę i nikt nie może ingerować w tek kwestii) - ale jak dla mnie jest to totalną bzdurą , bardzo chciałem tej pomocy i robiłem wszystko co potrafiłem- od sportu po diety i medytacje . Po za tym jeśli chodziło tylko o pomoc energetyczną , która nie potrafiłem odebrać to logiczne jest dla mnie , ze człowiek potrafiący wznosić się na tzw . poziomy astralne nie potrzebuje chyba pomocy , ponieważ sam jest w stanie sięgnąć po tą cudowną moc.
Największym minusem z którym muszę sobie teraz poradzić jest to , że będąc człowiekiem otwartym w poszukiwaniu nowych doświadczeń coś mi mówi zdecydowane STOP.
Postanowiłem , że Ormus będzie jak na obecną chwilę ostatnim eksperymentem w moim życiu (zbyt wiele mnie to kosztuje emocjonalnie jak również finansowo) . Zamówiłem kilka dni temu od pana Adama Anczykowskiego , ale jak tak czytam Wasze opinie to sam się zastanawiam?
Najbardziej szokujące są tutaj słowa " Kroolika " , że czuł się nieobecny i znieczulony na wszystko - jest tym bardziej wiarygodne bo oglądając wywiady pana Anczykowskiego odniosłem też takie wrażenie , że ten gość nie posiada podstawowych ludzkich emocji , a chyba nie w tym sens - mamy dusze i ciało , a równowaga jak samo słowo mówi polega na ich harmonii - obojętność jest w tym przypadku przeciwnikiem .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 23 paź 2015, 7:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Hmm trudne to wszystko ... Ja wiem jedno jak coś działa można to pokazać bardzo prosto a że nie jest to biznes to mam w dupie czy ktoś choć na chwile ruszy swoją głowę na to co pokazałem jakiś czas temu.
Szukacie u znawców tematu olewając samych siebie. ORME to przyczyna poznania a nie panaceum na cokolwiek.
Kolega chciał być odizolowany i to się spełniło przeszkadzało wrócił do starych nawyków bo tak mu lepiej się żyje.
Życie rodzinne z drogą duchową ma tyle wspólnego co świnia w kościele.
Rozwój to nie strefa komfortu ... Jak masz zbudować to na początku jest "burdel" ...
Gdy człowiek nie wie co chce zbudować to ten bałagan ma do końca dni doczesnych i zaś rodzi się na nowo po małym resecie.
Co do Wintera nie piał bym aż tak bardzo jest inspirujący do pewnego poziomu potem "implozja" się kończy albo anomalią, albo eksplozją. Inaczej być nie może.
Człowiek ma dwie natury w sobie i jego wybór która mu bardziej odpowiada.
Nie ma odpowiadać społeczeństwu tylko danej jednostce na drodze jego doświadczania.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 23 paź 2015, 9:04 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 09 sie 2012, 10:11
Posty: 178
@Roman: do końca nie jesteśmy w stanie sprawdzić nikogo, tak więc nie będe pisał, że Adam Anczykowski zbłądził i tego typu rzeczy. Tego nie wiem. Czy odczuwa emocje? Trzeba by z nim pomieszkać, pożyć w jednym miejscu jakiś czas. Takie wykłady, nagrania mają swoją specyfikę- możliwe ze Adam jest wtedy wlasnie taki skoncentrowany, "zimny" (co nie wyklucza, ze w luźniej sytuacji potrafi się bawić, odczuwać, współczuć i pomagać i ogólnie żyć normalnie jak człowiek- oby tak było).

Mogę natomiast powiedzieć jedno. Istotą drogi do przebudzenia/oswiecenia zgodnie z naukami np. Buddy Siakjamuniego (na którego Adam się czasem powołuje) jest połączenie dwóch rzeczy:
- zrealizowania pustości zjawisk (i to jest to wszystko o czym z grubsza Adam mówi- przynajmniej w tych wykładach, które są w sieci)
- ze WSPÓŁCZUCIEM, WSPÓŁODCZUWANIEM z innymi.

Jest to wtedy prawdziwa droga do wyzwolenia. Można coprawda zrealizować pierwszy punkt, ale jeśli zrobi się to bez drugiego: to nie jest to prawdziwa ścieżka do przebudzenia i można to nazwac ścieżką demoniczną.

Zastanawiam się dlaczego nie ma w jego wykładach o tym słowa. Zamiast tego ma się takie wrażenie, że ta droga to w zasadzie typowo techniczna kwestia. Istotą oświecenia jest jednak współczucie i wtedy działamy w każdej sekundzie życia w pełni jak człowiek. Co prawda Adam mówi, że nie ma oddzielenia od innych- ale to jeszcze nie jest współczucie dla innych (i siebie).

@neewton napisaleś "Kolega chciał być odizolowany i to się spełniło przeszkadzało wrócił do starych nawyków bo tak mu lepiej się żyje. Życie rodzinne z drogą duchową ma tyle wspólnego co świnia w kościele."

tu się mylisz. Droga duchowa ma wiele wspołnego z twoim codziennym życiem. Ja akurat praktykuję ZEN i tutaj jest to wyraźnie podkreślane.

Możliwe jednak, że nie mylisz się w tym, ze gdzieś tam głębiej mam takie pragnienie, aby medytować na odosobnieniach (i faktycznie tak jest i faktycznie tak robie) tym niemniej
istotą duchowości nie jest oddzielenie się od społeczeństwa. Tzn. jesli idę na odosobnienie to robię to na 100%, pragnę tego i to robię, ale potem wracam z rówie dużym pragnieniem aby być też w innych okolicznosciach i jesli jestem z dzieckiem to moją drogą duchową w tym momencie jest wlasnie działanie rodzica i bycie obecnym, czującym itd.

Tak więc coś tu nie teges. Dlaczego miałem w głowie mocną watę i patrzyłem na to co się dzieje z obojętnością? Bylem wyraźnie oddzielony od TEGO CO JEST i tutaj żadne filozofie nie mają sensu.
Dla mnie istotą duchowosci jest to: czy potrafisz w każdej minucie życia być w pełni świadomy, obecny iprzyjmujący wszystko z pewną akceptacją (nie wykluczając możliwosci twojej reakcji). Czy w skrócie: jesteś w pełni człowiekiem, który potrafi czuć, odczuwać, ale i zareagować, do tego ma kontrolę nad swoim umysłem, który nie wodzi go na lewo i w prawo- to wszystko nie ma związku z żadną filozofią, religią czy ezoteryką a nawet oswieceniem. Oswiecenia nie ma- tak na prawde, tu chodzi o zrealizowanie pełnego ludzkiego potencjału który wyrazić się moze potem we wszystkim :serducho"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 23 paź 2015, 10:02 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3172
Odnośnie emocji

kroolik pisze:
- straciłem zdolność zapamiętywania snów. sny dopiero powróciły gdy przerwałem kuracje i wyczyściłem się mikro dawką psylocybiny
- ale co gorsza: podczas przyjmowania czułem wyraźnie nieobecność siebie samego w codziennym życiu. Zupełne znieczulenie na wszystko, aż do tego stopnia, ze bedąc na wakacjach z córką i jej 10 letnią koleżanką (bardzo bystra dziewczyna)- przy ognisku ona rzuciła nagle w moją stronę "dlaczego wujek jest obecny tylko ciałem a nie duszą".


Tak jak pisałem wcześniej

Cytuj:
Nie mniej proszek też nie działa tak jak pisze "martwy na szczęście" kłamca Gardner który wybielał jego cudowne właściwości. W skrócie działa on na ludzi jak Sarkofag Gouldów ze Stargate SG-1...wszytko ładnie pięknie...leczy to fakt...ale też i odbiera dusze...dosłownie... Ludzie nie żyją tak długo aby tego doświadczyć...ale...działa to zupełnie inaczej na ludzi.


Czyli odbiera duszę i uczucia, "wygładza" niejako nasze fale elektromagnetyczne.

kroolik pisze:
W kazdym razie zapytałem Adama Anczykowskiego, ale tylko odpisał, ze "Niestety, nikt nie zna wszystkiego co Ormus może zrobić. Wszystko jest indywidualne." - możliwe....ale zachęcająco to też nie brzmi..


Jak ktoś uprawia taką retorykę to oznacza to w dowolnym tłumaczeniu: "Nie mam zielonego pojęcia".
Tacy ludzie NIGDY nie biorą odpowiedzialności za to co robią. Jak się przekręcisz to co Ci też kuźwa powie cwaniak "To kwestia indywidualna"...no indywidualnie Ci zaszkodziło więc indywidualnie mam Cię dupie...Potem co ktoś Ci da lekarstwo, ziółka czy kropelki ? NIE ...skutki będą nieodwracalne.

To nie Anczykwoski testował Ormus jako pierwszy bo ja go kupiłem od Hudsona jako pierwszy w tym kraju, tak samo Etherium Gold. Dzięki naszej pracy i Leszka z forum Święta Geometria Dan Winter przyjechał do Polski...o Anczykowskim nikt nawet nie słyszał wtedy a Zagórski ani grosza nie dał a tylko kasował to tak na marginesie, bo już wtedy było wiadome po konsultacjach z Winterem który jest geniuszem i w przeciwieństwie do Anczkowskiego ukończył chyba z 6 kierunków studiów kończąc Detroit z wyróżnieniem że z ORME wcale tak różowo nie jest. Dlatego bardziej bym nie "piał" z zachwytu nad Anczykowskim.

Tak wszyscy się przejmują w tym NTV żywnością GMO że im dwie głowy wyrosną (może ta druga będzie mądrzejsza), boją się mutacji genetycznych, ale już wpierdalać bez opamiętania biały proszek w płatkach do śniadania to się nie boją ? bo to Transmutacja ...banda idiotów. Nawet Obcy z tego zrezygnowali i wolą naszą krew...a Wam wciska się kit jakie to cudne mieć tabletkę na "oświecenie" Tabletka na zdrowy rozsądek była by bardziej potrzebna.

Co do leczenia i skutków zdrowotnych, z tego co się orientuje to jest wiele innych skutecznych i bezpiecznych metod gdzie np witamina C ma większą skuteczność niż ORME w leczeniu raka.

Mamy w sobie tyle pierwiastków ORME ile trzeba i więcej NIE POTRZEBA. Nasza krew jest fraktalna NATURALNIE, nasze DNA jest fraktalne NATURALNIE. Nie ma jakiejkolwiek potrzeby aby to zmieniać i modyfikować jakim białym gównem,wystarczy aby je zostawiono świętym spokoju i wiece nie zatruwano a osiągniemy co trzeba. Ponadto NIGDY nie słyszałem aby to było testowane w czarnych projektach...widać jakoś im to nie jest potrzebne.

Patrząc na promocyjną ulotkę tego oszołoma:

http://www.amaranthinocosmetics.com/wp-content/uploads/2015/07/ULOTKA-NEW-Ormus-SposobUzycia-19JUL15.pdf

Cytuj:
Spożywając Ormus jesteś w świetle, dostajesz dużo światła, światło dociera tam gdzie trzeba.
Światło wnika od czubka głowy i przenika całe ciało. Światło przenikając przez ciało od razu robi co trzeba napotykając na np. chore, uszkodzone miejsca. Następuje regeneracja i
stabilizacja funkcji życiowych organizmu, wydalanie kamieni z jelit, następuje regeneracja, odbudowa uszkodzonych fragmentów ciała. Ciało robi się silne i jędrne.


Popukajcie się w głowę...wystarczy zdrowe jedzenie a organizm sam sobie z tym poradzi. Chcecie światła...kupcie lepsze żarówki. Syf nam ładują w jedzeniu i zrzucają chemami z nieba, żaden ormus tego nie zmieni chyba że czyjś stan konta...ale od tego macie właśnie NTV i to jest jedyne zastosowanie tego "cuda".

kolejna brednia
Cytuj:
Światło przenika naszą świadomość zmieniając ją. Zmienia nie tylko ciało fizyczne ale i astralne. Wszyscy jesteśmy połączeni i zmieniając nas zmiany zachodzą i w innych istotach ( w całym naszym otoczeniu nawet drzewa). Największe zmiany dokonuje w naszym DNA ma to wpływ na nasze wcielenia.


Ktoś zrobił badania genetyczne które udowadniają że to ma wpływ na nasze wcielenia ?
to zwykły ezobełkot...jak kwantowy coaching.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 23 paź 2015, 12:14 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3172
Ponadto w kwestii "wiedzy" Anczykowskiego ...wie tyle ile przeczytał. Grzeje się w swojej reklamie tymi rycinami faraonów...podkreślam FARAONÓW...

Obrazek

ale wiecie....ja mam inne rysuneczki TYCHŻE faraonów...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Smacznego ORMSA :) ...też mi argument....bo Faraonowie byli tacy cudowni..LOL



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 265 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: biedronka i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group