Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 23 wrz 2020, 13:55

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 275 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ORME
Post: 05 paź 2012, 20:11 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 06 maja 2012, 18:38
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
A co takiego zauwarzyles



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: ORME
: 05 paź 2012, 20:11 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 06 paź 2012, 11:25 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 cze 2011, 16:24
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Mam lepszą koncentrację i dłużej zachowuje "świeżość" psychiczną. Pracowałem w call center i miałem bardzo rutynową pracę, orme wydłużyło mi czas sprawności umysłowej. W medytacji odczuwam coś co z braku lepszego określenia nazywam "szumem" który dochodzi jakby z głowy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 09 kwie 2013, 20:44 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 30 mar 2013, 0:07
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
Bow1 pisze:
Czy któryś ze znawców tematu odpowie mi na pytanie?
Zrobiłem wreszcie prawdziwe ORME nie napiszę jaką metodą bo wielu ludziom metoda ta nie przypadnie do gustu.
Na powierzchni roztworu zebrał się jakiś metaliczny osad, który REAGUJE NA ŚWIATŁO!
Zachowuje się jak żywa istota! Jestem w szoku ponieważ nie znam martwej substancji, która się porusza aby uciec przed światłem.
Kurde jestem w szoku. :bangheadwall:



Jestem bardzo ciekawy co to za metoda?

-- 09 kwie 2013, 20:51 --

Latający Polender pisze:
Witam
Poszukuję polskiego opisu jak krok po kroku zbudować pułapkę magnetyczną do pozyskiwania ORME z wody bijącej ze źródełka .

Brak możliwości podpięcia jakiejkolwiek pompy,tylko wolny przepływ.Źródło jest obudowane ceglaną studnią tak ,że woda spada do rzeczki z wysokości ok. 70 cm i w tym miejscu chciałbym umieścić urządzenie.Poszperałem trochę po angielskich stronkach ,ale nie chciałbym zainwestować czasu i pieniędzy w niedziałające urządzenie.Nigdzie też nie doszukałem się informacji jak umieścić mognesy ,chodzi o +i- . Jeśli komuś obeznanemu z tematem będzie się chciało taki opis przedstawić to z góry dziękuję .

Ps.Osobie ,która wyśle mi dokładny opis jak krok po kroku takie ustrojstwo zbudować na adres sajz1@o2.pl obiecuję odwdzięczyć się litrowym słoikiem otrzymanego rotworu wysłanym na podany adres ...nie ściemniam.


Niedaleko też mam takie źródełko i chcem zbudować taką pułapkę proszę o jakie kolwiek informacje



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 24 kwie 2013, 11:14 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 23 kwie 2013, 14:02
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
http://subtleenergies.com/ormus/ormus/ormus2.htm

http://www.asc-alchemy.com/patent.html
http://www.chemicalforum.eu/index.php?/ ... ektrolizy/

http://www.asc-alchemy.com/mono.html

jakieś tam linki może się komuś przydadzą...

-- 25 kwie 2013, 18:26 --

Mam pytanie - a czy tego typu złoto i srebro koloidalne można stosować doustnie wewnętrznie?

http://warszawa.lento.pl/srebro-koloida ... 05697.html


http://www.bazaarproeco.pl/pl/p/Zloto-k ... 500-ml/492



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 19 maja 2013, 18:42 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
zażywać można lecz żeby były tego sensowne efekty to taka butelka jedna z drugą na długo nie starczą. Moja mikstura na bazie srebra jest tak mocna jak 20 takich butelek naraz. Codziennie w przeliczeniu spożywam calusieńkie 2 takowe butelczyny ;) ORME to ORME a koloid to koloid jest namiastką energetyczną. Wiem jak moja mikstura działa i wiem jak działają te cudowne preparaty z linków.
Jednym z aspektów jak działa mój wynalazek jest ten album http://www.fmix.pl/album/61180/1/regeneracja-tkanki.html

-- 19 maja 2013, 18:43 --




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 10 cze 2013, 12:33 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 23 kwie 2013, 14:02
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
http://ormustech.com/products_ormus.html

czy tam na dole jest urządzenie ułatwiające zrobienie ormusu?

widziałem niedawno kiedyś jeszcze na inne stronie jakieś takie urządzenie do wyłapywania ormusu z wody źródlanej czy zwykłej- takie złote bańki były i cena w granicach 250-300 usd
(niestety teraz nie mogę znaleźć tego drugiego linka)

coraz więcej chyba takich urządzeń się pojawia

oo znalazłem
http://www.cherokeegold.net/mawatr.html

co o tym sądzicie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 10 cze 2013, 19:07 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Moja kosztuje znacznie więcej jak te 300 USD :P lecz jest wydajniejsza :)
http://www.fmix.pl/album/82022/1/wirowka.html

Co do blendera magnesy nakładane są żeby aktywować orme w soku



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 20 cze 2013, 14:11 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 20 cze 2013, 13:24
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Witam
Ciekawe czy ORME zrobiony z soli Morza Martwego reaguje w jakiś sposó na magnes?
Neewton czy z soku np. winogron można otrzymać więcej orme niż z soli M.M. ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 20 cze 2013, 17:15 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
# Superconducting Elements from Grape Juice

Little does the modern technological world know, room temperature superconductors can be purchased at your local grocery store; and for a very low price.

Grape Juice for some reason contains a high concentration of superconducting monatomic elements. There is enough present in one can of frozen juice to be easily separated with a magnet. We know this isn't iron because it would indicate that level of iron on the label. So the only thing left is monatomic elements. This fits well with David Hudson's information about grapes containing large amounts of m-iridium and m-rhodium. But our bodies don't gain access to these elements because of the high levels of sugar in grapes.

This process below breaks down the sugar using sodium hydroxide, releasing the m-state elements which can then be separated using a magnet. The magnet charges up the monatomic elements and makes them become superconductive which is why they are attracted to the magnet. In their natural form, they are locked inside the sugars in the grapes and can't be charged with a magnet, and this is why it does no good to place a magnet next to grape juice then drink it. But when dried and extracted, they can be fully charged, then ingested, and the effect is quite powerful in large doses.

- 1. In a 250ml pyrex beaker, put 100ml of frozen Concord grape juice in it, then fill to 200ml with water.

- 2. Add some lye to adjust the pH to 14, and slowly bring the juice to a boil. Turn down the heat when the boiling starts to cause the juice to overflow.

- 3. Let it boil lightly for 6 hours or a little longer, until the water has evaporated and your left with a hard black crust.

- 4. Now crush and pulverize this black crust in a plastic bowl until it's a fine powder. Run a magnet over it, and you will see the magnetic material jump around. Put a piece of paper over the magnetic so you can collect anything that sticks to it. If this doesn't happen it's because you didn't heat the powder up hot enough when you dried it. You need to heat the powder up to a higher temperature to anneal it, then let it cool off. A candle flame provides a sufficient temperature. Discovered by Adam aka "Wizard"

Powodzenia w testach :)

Orme z soli z MM jest inne ze względu na zawartość informacyjną.
Nie wiem czemu nikt na to nie zwraca uwagi, jest to istotny element gdyż orme tworzy typowy homeopat. Mając to na uwadze orme uzyskiwane bezpośrednio z metalu będzie posiadało najmniejsze spektrum informacyjne.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 21 cze 2013, 8:52 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 20 cze 2013, 13:24
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Dzieki za odpwiedź, interesujące i chętnie bym spróbował , ale narazie nie mam możliwości...
prędzej bym kupił, chciałem popytać prywatnie ale nie mam uprawnień.

Myśle że wpływ na efekt po spożyciu ma też waga, metabolizm itp.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 21 cze 2013, 18:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Wpływ ma tylko ile dostarczasz elementów ścinających orme organizmowi, kropka. Rzeczą oczywistą jest że masa ciała nie ma znaczenia ma znaczenie w jakiej kondycji jest szyszynka i jaką ona ma wielkość. Najpierw trzeba ją odwapnić czyli odmulić, potem trzeba trenować i przystosować się do jej powiększania, a to do przyjemności nie należy :P
Chcesz naprawić organizm starczy złoto, srebro i rod nawet syntetyk, czytaj zrobiony prosto z metalu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 06 maja 2014, 20:00 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 19 gru 2013, 15:02
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Czemu temat umarł? Czy jest ktoś kto zajmuje się wytwarzaniem ormus i może sprzedać bądź podpowiedzieć jak go zrobić? Z góry dziękuję :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 15 maja 2014, 11:39 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 15 maja 2014, 11:36
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Białystok
Też byłbym zainteresowany tym produktem. Może ktoś z osób robiących dla siebie ormus mógłby zrobić więcej i odsprzedać trochę?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 21 maja 2014, 22:52 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
W dziale techniki treningu umysłu masz opis praktyki
- pokłony
- i 100 dniowa

Tymi dwoma narzędziami możesz przebić sie tam gdzie orme sięga i dalej
tylko trzeba przysiąść.

No pain no gain :)
nie ma nic za darmo - robota sama sie nie zrobi

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 12 wrz 2014, 12:46 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 30 lip 2013, 7:01
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Przy okazji pierwszego postu w tym temacie witam wszystkich serdecznie i przejdę odrazu do sprawy:

Przy robieniu wody martwej (drogą elektorlizy -profesjonalnym urządzeniem z płytami pokrytymi platyną wielowarstwowo) jako produkt "uboczny" otrzymałem dziwny biały proszek ale pojawił się on w odrzucie czyli w wodzie żywej (miała ona PH powyżej 11,5 wczoraj, dziś po 20h około 10,7/10,95 ale utrzymuje jeszcze potencjał przeciw utleniający ORP od -200 do -80 początkowo było to -850, normalnie poszłoby to do zlewu ale postanowiłem tą wodę złapać aby sie nei zmarnowała i użyć np do owoców ale postała dłużej i się wytrąciło). Jako że dla wzmocnienia efektu aby zejść poniżej 2,9Ph użyłem soli himalajskiej ( tym razem zszedłem do 2,7Ph wcześniej udało mi się 2,5Ph osiagnąć - to tylko w ramach info). I tak się zastanawiam co otrzymałem - czy to czasem nei ORME i tu prośba jak moge to najlepiej zidentyfikować - od siebie mogę dodać to co jeszcze wiem - woda była wstępnie przefiltowana w taki sposób że nie były usunięte z niej minerały pozytywne dla nas natomiast większość negatywnych takich jak chlorki, azotany, siarczany, fluorki ... itd oraz aluminium itp ( tu dla fluoru i aluminum napewno są osobne działy i długo można by o tym pisać i ja również mam świadomośc czym dla nas są te pierwiastki więc praktycznie wiekszość pierwiastków które utworzyły aniony pochodzi z Soli Himalajskiej co do kationów takich jak magnez wapń itd to żródłem ich jest woda wodociągowa oraz sól . Jestem tego pewny dlatego że bez soli himalajskiej nie moge "zejść" tak nisko z PH - co najwyżej PH6 osiagam - dlatego że elektrody dodatnie nie mają praktycznie do "przeciagnięcia" na swoją stronę wystarczająco dużo anionów, dopiero wsad z soli himalajskiej i przeprowadzona wtedy elektroliza daje taki efekt, ale chciałbym aby ktoś pomógł mi to zweryfikować.
Załączam foto
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 19 gru 2014, 21:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Arecki ty przestań pisać że ty cokolwiek kumasz ... Od kiedy wiesz co to woda martwa i żywa. OMG ty niby wiesz co to ORP... Panowie i Panie przestrzegam przed tą osóbką. Koleś coś tam się dowiedział i momentalnie rżnie znawce tematu... Tutaj potrzebujemy ludzi z otwartym umysłem i sercem.
Jakoś nie chwalisz się że proces robiłeś jako pierwszy i że byłeś prowadzony przez moją skromna osobę godzinami, żeby cokolwiek Tobie wyszło i że były dobre rezultaty. Czemu nie opiszesz innym jak to robić żeby były sukcesy a nie porażki.
Pytam się czemu to ma służyć lub komu ty służysz ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 20 gru 2014, 9:41 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lip 2014, 6:20
Posty: 255
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Wrocław
@Arczi
mam urządzenie do wody zjonizowanej ale po stronie wody kwaśnej bez problemu osiągam ph 3.
możesz jeszcze raz podać te zdjęcia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 05 lut 2015, 22:34 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 30 lip 2013, 7:01
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
euroscan ja nie jestem w stanie osiągnąć niskiego PH przy martwej ze względu na dobrze przefiltrowaną czystą wodę (nie zalecam również jonizować wody nieprzefiltrowanej - zwłaszcza alkalicznej do picia bbo wydaje mi się że poprostu łatwiej jest się organizmowi nawodnić również negatywną jej zawartością) ale żeby nie zbaczać z tematu to już wiem że raczej z tego procesu orme uzyskać mi się nie udało a jest to nierozpuszczalny w wodzie powyżej pewnego Ph wodorotlenek wapnia który sie wytrącił.
Niestety nie miałem jeszcze czasu zrobić orme ale zapewne spróbuję z soli z morza martwego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 06 lut 2015, 13:36 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Arek uważaj na metale ciężkie. Lepsze efekty osiągniesz ekstraktem ze świerzbowca L-DOPA + płyn Lugola.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 01 kwie 2015, 17:39 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 09 sie 2012, 10:11
Posty: 178
Panowie i Panie!

Co z tym Orme jest nie tak??

Widać jak na dłoni: mocne zainteresowanie tym tematem DOBRYCH KILKA LAT TEMU (jest w sieci sporo długaśnych i bardzo pouczających, ciekawych wątków, w ktore zaangazowanych jest wiele niegłupich osób deklarujących chęć spróbowania ale i takich, które próbują) po czym:
temat wszędzie umiera powolutku śmiercią naturalną. Staje się enigmatyczny.

Jak na tak duży entuzjazm początkowy: brakuje własnie po tych kilku latach
obiektywnych ocen wynikających z realnych doświadczeń.

W tym własnie kontekście (braku wysypu wyraźnie pozytywnych świadectw w dłuższej perpektywy czasowej użytkowania) zasadne stają się głosy, które ostrzegały i ostrzegają przed tym proszkiem.

Rozumiem w pełni początkowe zachłyśnięcie się tematem jednak wartość jakiegoś zagadnienia można najlepiej zobaczyć z perspektywy czasu. Innymi słowy: co we mnie pozostało, co mi to dało i czy zmiany w dłuższym okresie czasu faktycznie są wyraźnie zauważalne (zmiany na LEPSZE oczywiscie).

W tym miejscu chce poprosić wszystkich tych, którzy w temat są i byli zaangażowani, aby podjęli się takiej rzetelnej oceny: właśnie z perspektywy tych paru lat. Dalsza cisza w temacie: niestety tylko potwierdzi pewne obawy i niejasności tego tematu (z czego wynikające: to już nie do końca bedzie wiadomo).

Dlaczego o tym wszystkim piszę?
Studiuje ten temat ORME od jakiegoś czasu i generalnie nigdy NIE BYŁEM przeciwnikiem WSPOMAGACZY
ale też nie popadałem w drugą skrajność: tzn. nie uważałem i nie uważam, aby wspomagacze nie miały swoich pułapek i "ciemnych stron". Warto wszak wszystko dobrze rozważyć, wiedzieć po co coś się robi itd...

Prawde mówiąc wyznaje pogląd, że żadna rzecz nie jest z natury DOBRA CZY ZŁA (nawet tak zwane narkotyki) jednak problemy pojawiają się wtedy jeśli człowiek nie ma pełnego oglądu sytuacji, a inaczej mówiąc: nie jest świadomy pewnych procesów, w które jest uwikłany. Są tez inne elementy (o ktorych poniżej)

Postawię w tym miejscu TEZĘ, że na dzień dzisiejszy ORME dla większości ludzi może byc nawet czymś bardziej niebezpiecznym (choc moze to nie najlepsze slowo) niż choćby psychodeliki (robię to porównanie ponieważ jedno i drugie można uznać za rodzaj wspomagacza na ścieżce) i spróbuje to uargumentować. Samo w sobie ORME nie jest dobre czy złe. Nawet jesli ORME zmienia DNA to przecież wiemy choćby z prac B. Liptona, że nie jesteśmy niewolnikami DNA, niewolnikami materii, że wyraźnie jest coś innego "ponad to".

Nie jestem też tylko teoretykiem bo od kilkunastu lat praktykuje medytację zen (a z racji tego, że przez sporą część mojego życia nosiłem w sobie pewne fobie: miałem naturalnie od wielu lat wyostrzoną uwage na procesy wewnętrzne. Duzo mi to dało. Jest to zwykły mechanizm psychologiczny: jesli czegoś sie obawiasz nadwyraz, nosisz w sobie sporo lęków: bedziesz wyczulony, bedziesz czujny, bedziesz bardziej obudzony i świadomy. Przekułem to w młodości w praktykę duchową (teraz mam 36 lat) i generalnie była to "jasna strona" moich uwarunkowań: tzn. one powodowały rozwój (bo musialem coś z tym zrobić). Potem te blokady odeszły w duzym stopniu ale nie za sprawą samej praktyki (robilem też bardzo duzo poklonów itd) ale też wlasnie "wspomagaczy".

Dwa lata temu: świadomie i w ściśle określonym celu przyjąłem kilkakrotnie grzyby psylocybinowe. Pomogło BARDZO. Celem były wlasnie owe "strachy i fobie". Bylem w pełni swiadomy procesu co takie grzyby robią i stało się tak: jak stać sie miało. Dwa bardzo trudne doswiadczenia, w których duzo owego balastu i blokad zostala mi "wywalona na wierzch". Nie ugiąłem się jednak (a mialem wiele powódów bo bylo na prawde hardkorowo i chwilami myslalem czy aby nie zwariuje od tego) i udalo się dokończyć w duzym stopniu proces.

Jestem po pond roku od tych doswiadczeń i widzę jak na dłoni owe zmiany. Na lepsze.
Progres jednak tak ja piszę: nie został "dany mi z góry" na zasadzie samoistnego podniesienia moich wibracji, ale proces byl odwrotny: poprzez konfrontacje z cieniem (i ból który przyjąłem i nauczylem sie przyjmować podczas normalnego życia) możliwy był pewien rozwój. Jakis kroczek (dla mnie istotny wybitnie). Byly to generalnie mocne nauki, które troche rozbiły moją pyche i nauczyly pokory (wiem, ze brzmi to teraz moze pysznie, ale staram sie być szczery z wami).

Doswiadczenia z grzybami w rezultacie wzmocnily moją praktykę zen, robie jej więcej, z większym zaangazowaniem. Nie mam ciągot, aby odnawiać te doswiadczenia psychodeliczne (bo byly też bardzo mistyczne i super przyjemne)- choć mozliwe, ze kiedyś znów to powtorze, ale dopiero gdy bedzie taka potrzeba i realny sens (nie dla samych doswiadczen, ale jakiejs nauki z tego wynikającej). W praktyce: moze raz na pare lat, tego dziś nie wiem....

W każdym razie: grzyby rozszerzają swiadomosc na PEWIEN CZAS i człowiek moze dokonać pewnych wglądów w siebie i później napraw i korekt siebie samego. Jesli jest szczery sam ze sobą: to krok po kroczku (rok po roczku) może sie wspinać na drabinie duchowej, może pokonywać przeszkody, moze rozwijać wspołczucie i być bardziej użyteczny dla innych. Tylko jedna uwaga: zawsze to bedzie DLUŻSZY PROCES rozciągniety raczej na dziesiątki lat (czyli powiedzmy jedno życie) niż na kilka miesiecy czy kilka lat.....

I tutaj wlasnie dochodzimy do ważnej kwestii (rowniez w temacie ORME) czyli naszego KIERUNKU jaki mamy w życiu.
Biore te nauki z ZENU, ktory mówi, ze najwazniejszy na drodze duchowej (drodze ludzkiej) jest JASNY KIERUNEK
co oznacza: pracę dla innych,
nie dla siebie.
Jesli masz taki kierunek: wszystko co zrobisz, wszystko czego sie podejmiesz (nawet skrajnie: kiedy wejdziesz do piekieł) NIE ZGUBISZ się i kroczysz drogą do oświecenia. Jesli masz jasny kierunek to wiesz CO JEST DOBRE, CO JEST ZŁE w danym MOMENCIE. Mozesz chwilowo nawet w coś wdepnąć, ale jesli masz w sobie kierunek "dla innych" to po niedlugim czasie samoistnie skorygujesz swoje ściezki i nie bedzie problemu. TO JEST BARDZO WAŻNE.

Jesli jednak robisz w życiu rzeczy (rowniez praktyke duchową) dla siebie
to wtedy masz problem. W skrajnych postaciach: BIG PROBLEM.

W praktyce: jest ciężko uswiadomić sobie w szybki sposób wszelkie nasze motywacje jakie podejmujemy w życiu. Wiekszosc z nich jest ukryta dlatego medytacja (najlepiej w sandze) jest potrzebna (dlugotrwala) i wtedy powoli to staje sie jasne: wiemy kiedy robimy coś pod wplywem EGO.

Z ORME moim zdaniem może być podobnie.
Problem jest wlasnie w tym, ze większość z nas szuka w duchowości "czegoś dla siebie" (jest to naturalne bo wszyscy startujemy z takiego pułapu i nie jest to nic złego tyle, ze trzeba to "przepracować" w trakcie)
i wtedy ORME w duzszym przedziale czasu moze wywołać problem. Moze choć nie musi: bo kazdy przpadek bedzie inny, kazdy ma inne uwarunkowania i inną karmę. I każdy ma inny kierunek :)

Nie z przypadku jest tak, ze droga do oswiecenia opisana bardzo szczegolowo chocby przez budde przechodzi przez etapy "wlasciwej motywacji", "wlasciwego kregoslupa moralnego" itd...

Są też w pismach buddyjskich opisane przypadki ludzi, którym udawalo w rozny sposob przebić "wyżej"
jednak nie mając współczucia dla innych: popadali w demoniczne stany.
Demoniczne: nie oznacza, ze te osoby stawały się SUPER ZŁE, zamieniały w diabły itd, ale co istotne: stawialy sobie samym TAK WIELKIE BARIERY na drodze rozwoju, że byly niemalze dla nich nie do przejscia. W rezultacie byly bardziej zniewolone niż wyzwolone.

Z poziomu zwyklego człowieka STAN WYZWOLENIA lub SUPER ZNIEWOLENIA moze być czasem trudny do odrozniania ponieważ z naszej perspektywy: oba te stany są ultra różne od tego co znamy. Wiec łatwo o 100%-wą pomyłkę i latwo pomylić czarne z białym.

I teraz bardziej odnośnie ORME:
- z opisów ludzi wynika dla mnie, iż działa to w inny sposób niż psychodeliki, ale bardziej "podstępny" w tym sensie, że mozna przeoczyć coś bardzo istotnego po drodze. COś z czego mozna sobie nawet nie zdawać sprawy. To subtelny choć gruntowny temat.

W tym miejscu użyje porównania "drogi do wyzwolenia" ze wspinaczką górską.
Wielu z nas popełnia ten bład i wyznaje pogląd, że najwazniejsze jest "zdobycie szczytu"- zatem nieważne są środki. Mozna zatem na szczyt wylecieć helikopterem i móc w niedlugim czasie rozkoszować się pięknym widokiem czyli być dokladnie w miejscu osoby, ktora "na piechotę" trudzi się z samą trasą. Na końcu dwie osoby widzą jakby to samo.
Ale niestety: nie to samo widzą, nie to samo czują
ponieważ to wlasnie droga i przebyte doswiadczenia budują tą subtelną (ale cholernie ważną) różnicę na samym końcu.
Później owe osoby schodzą na dół, mają za sobą zdobycie tego samego szczytu: ale dla nich to dwa różne doświadczenia mające inne implikacje dla późniejszego życia.

Na ścieżce duchowej człowiek ma do przerobienia wiele nauk i bez nich: nie bedzie wyzwolenia. Musi duzo doświadczyć na wlasnej skórze. Mozna sięgnąć do nauk buddyjskich, aby uswiadomić sobie jaki jest tego ogrom. Jednak nie chodzi o samo zrozumienie, ale o zrealizowanie tych nauk.

Co więcej: jeśli zaczniesz często wlatywać na górę helikopterem (bo juz to zrobileś 3 razy a przecież nie bedziesz się trudził na piechotę skoro chodzi ci o sam szczyt, o sam widok) to niestety sam odcinasz się, sam
stawiasz sobie cholernie duzą przeszkodę.
Dlaczego tak jest?
Ponieważ jesli znasz już smak bycia na szczycie: to wtedy nie masz juz motywacji, aby zapierdzielać
tam kolejny raz na piechotę.
Problemem jest to, że wyznajesz błedny pogląd, iż samo przebywanie na szczycie jest tym celem.
Nie, nie jest nim.

Moze nawet być tak, że jesli wlecisz helikopterem na szczyt to mając dużo w sobie arogancji i ludzkiej głupoty połączonej z brakiem wrazliwosci: to uznasz, ze widok jest "taki sobie" i w ogóle masz tysiąc innych, ciekawszych rzeczy do roboty. Poszło za łatwo, więc i efekt jest jaki jest....dupy to oświecenie nie urywa ;)

Oczywiscie piszę to z pewnym przekąsem i sprawy w realu nie bedą zwykle tak oczywiste, innymi słowy: człowiek nie zdaje sobie sprawy ze swojej ignorancji, ze swojej głupoty, ze swoich filtrów- tak więc siłą rzeczy (nawet gdyby mial dobrą wolę i powiechrzowną pokorę w sobie) to i tak efekt może być taki, iż uzna "owe oswiecenie" za coś "co już zna", "co już przeżył" i tymsamym zamknie sobie drogę do dalszego rozwoju, do prawdziwego rozwoju. "Oswiecienie??? Ach tak- miałem to kiedyś po LSD i wiem dokladnie co to znaczy...."- ale potem patrzysz na tego biedaka i widzisz, ze jego zycie wcale nie jest takie oswiecone. TO jest ignorancja. Bardzo cięzkie przypadki.
Moze i mial jakieś doswiadczenia tyle, ze w oswieceniu nie chodzi o oswiecenie ;)

ORME- tak jak ja to czuje i wnioskuje z opisów
może dać większości ludzi (nie mowie, ze wszystkim, bo samo w sobie nie jest dobre czy złe, ale raczej chodzi o powszechną swiadomość ludzką jaka głównie determinuje jakość owocu wynikający z kontaktu z tą substancją) rodzaj sztucznych rąk do wspinaczki wysokogórskiej (mając na uwadze powyższy przykład).
Te ręce są tak "magiczne", że dość ze wynajdują samoistnie najlepszy szlak to jeszcze ciągną do góry jak szalone. Dają ponadto poczucie, ze to "nasze ręce" i że to my się wspinamy. "Och, ale mam wspaniale ręce! Teraz wycieczka górska jest super komfortowa!"

Jednak może byc dokladnie odwrotnie: to owe ręce nas posiadają, a to juz zmienia postać rzeczy i bardzo dużo "wnosi".

Wspomagacze podczas wypraw wysokogórskich mogą być bardzo dobre: liny, haki, czekany...jeśli mamy nad nimi kontrole, jeśli to my poprzez swoją swiadomosc ich używamy (wiemy jak działają) to co innego niż wspomagacz, który "myśli za nas" i nie do końca "go rozumiemy.

Jesli chodzi o wspomniane wyżej psychodeliki: tutaj również istnieje zagrożenie, ze narzędzie przejmie nad nami kontrole (i tak się dzieje u osob, ktore naduzywają w celu "przyjemnych doznań) i nawet nie wiedząc o tym: bedziemy w jego użyciu. To rowniez bardzo delikatny temat, jednak z uwagi na to, ze psychodeliki działają dużo bardziej "spektakularnie" to łatwiej jest nam uswiadomić sobie owy wpływ (choc wcale nie jest to też takie łatwe), niż w przypadku ORME ktory działa na innych poziomach, działa subtelniej ale i jesteś pod jego wplywem cały czas (bierzesz np 9 mc). Trudno zatem wychwycić niuanse i się w nich połapać. Mamy te magiczne łapki, które dają nam poczucie kontroli- jednak pytanie czy nie iluzorycznie? Czy to my swoją swiadomością sterujemy łapkami czy one sterują nami?

Krzysiek Rogala napisał w tym wątku coś w rodzaju: "daje ci to tarczę [orme] przed negatywnymi wibracjami. Widzisz goscia, ktory się pluje i myslisz sobie ale głupek sie szamota i tylko sie usmiechasz". No wlasnie o to mniej wiecej chodzi: jesli na prawde uzyskasz podwyższoną wibrację w naturalny sposob (poprzez praktykę umyslu i wlasciwy kierunek)
to jesli bedziesz widzial osobe szamoczącą się: to nie pomyślisz "ale głupek". Co więcej: bedziesz czul te wszystkie negatywne wibracje jakie czuje ta osoba, ale bedziesz mial nad tym kontrole.
Bedziesz czul te wibracje ponieważ jest to warunek posiadania empatii dla innych osob. Bez wczucia się w stan drugiej osoby: nie bedziesz mial wspołczucia, ani nie zareagujesz w odpowiedni sposob, aby daną sytuacje dobrze rozwiązać. Jesli jednak odczujesz jego negatywny stan to mozesz go zrozumieć i mozesz mu pomóc.

Moze faktycznie daje to rodzaj "znieczulenia" na zewnętrzne wpływy i jesli tak jest (znieczulenie na zasadzie brak czucia pełnego spektrum): byloby to coś bardzo niekorzystnego dla nas. W rozwoju nie o to chodzi. I jeszcze raz: jeśli tak jest to znów może to być bardzo subtelna różnica, nasz umysl jest bardzo cwany i może dać nam poczucie "doznawania pełnego spektrum uczucć" a tak na prawde nie zdajemy sobie sprawy z filtra jaki mamy zalozony. Mamy wciąż duzy zasób ignoracji ....

Kolejny błąd jaki popełniamy to fakt, że mniej lub bardziej świadomie wyznajemy pogląd,
iż zdolności ponadnaturalne typu bilokacja, teleportacja, jasnowidzenie (ale nie tylko nadnaturalne ale i wszelakie: czyli lepsza koncentracja itd) są dowodem naszej większej wolności, wyjścia z matrixa lub większego rozwoju duchowego.
Wcale tak być nie musi i nie jest. Wszystkie te sidhi to tylko rodzaj technologii, to takie funkcje umysłu
(wiekszosci ludzi uspione), które same w sobie nie powodują ani większej wolności, ani większego przebudzenia. Często jest nawet odwrotnie: sprowadzają na człowieka więcej klopotów i nic nie rozwiązują. Oczywiscie same w sobie nie są "zle" i problemy wynikają z czegoś innego. Prosty przykład:

- dla człowieka żyjącego 500 lat temu nasza dzisiejsza technologia bedzie jawiła się jako wyzwalająca, jako cudowna i jako taka, które moglaby "rozwiązac wszystkie jego problemy". Pomyslmy, ze dziś jesteśmy w stanie rozmawiać (telefon komórkowy, skype) z kazdym "zakątkiem globu". TO jest na prawde niezwykle. Mozna to uznać za rodzaj "telepatii" i dla takiej osoby sprzed 500 lat: byloby to czymś wlasnie takim. Rodzaj przekaźnika- jest zupelnie nieważny. Dziś robimy to poprzez "pudełka", ale za 50 lat- mogą one juz nie być potrzebne. W pewnym momencie nie bedzie różnicy miedzy telepatią "naturalną" a tą "technologiczną". Bedzie to: tym samym.

TO samo z pozostałymi sidhi. Mozemy podrózować miedzy wymiarowo (za pomocą siły umysłu), albo teleportować się lub być nieśmiertelnymi: ale to wszystko tylko technologia, która nie wyzwala. To tylko zabawki. Mogę sobie z łatwością wyobrazić istotę żyjącą milion lat, mogącą dokonywać wszelakich cudów (wedle naszego oglądu świata), podróżującą we wszystkie miejsca wszechświata ale być bardziej zniewoloną niż prosty aborygen z australii....ktory akurat jest bardziej rozwinięty duchowo i ma większą wolność wewnętrzną.

Pomyslmy ile razy chcielibyśmy "wrócić do natury" i choć na jakiś czas zostawić na boku całą technologię. Jesteśmy swiadomi tego, ze "telefon komórkowy wcale nie wyzwala i nie rozwiązuje problemów gruntownie"- a tak pewnie mysleliby ludzie sprzed 500 lat. TO samo z pozostalymi rzeczami, które w przypadku braku dobrych podstaw i kierunku: dadzą więcej cierpienia w życiu niż wyzwolenia i spokoju. Nie ma się o co zabijać w kazdym razie.

Mozna tu przytoczyć chocby postać mistrzyni buddyjskiej DIPY MA (żyjącej niedawno temu), ktora miala wszystkie te moce rozwinięte: mogla sie np bilokować czy lewitować i są tego swiadectwa i robić inne cuda. Zarzuciła to jednak po pewnym czasie i nauczała, ze nie ma to nic wspolnego z przebudzeniem. ZERO. NULL. Rozumiecie?? Te rzeczy to jakby inna działka zupelnie. Same w sobie nic jeszcze nie wnoszą. Oczywiscie wiele z was to rozumie bo nie odkrywam nic nowego :) Jednak może warto to kolejny raz przypomnieć.

KIERUNEK i jeszcze raz KIERUNEK: to pazerność ludzka powoduje upadek. Jesli w przeszlosci byly jakieś istoty, ktore jadły ORME dla siebie, dla swojej wladzy itd- to upadek bedzie okrutny.
Jednak nie sądze, aby to ORME było winne, po prostu istoty te- nie znały, nie rozpoznawały lepszej drogi (ignorancja).

Mozliwe, ze ORME w oprawie jakiejs dyscypliny duchowej czy rytuału (nie znam jednak takiej, a moze istnialy takie ściezki dla wtajemniczonych) mogą dać ostatecznie pozytywne efekty. Ale i tak bedzie to dostępne dla nielicznych ponieważ droga na szczyty nie jest łatwa i nie polega na "połknięciu pigułki"- wtedy uwierzcie, nikogo by juz na swiecie nie bylo (sami oswieceni...bo kazdy prawdziwie oswiecony chce szczescia i oswiecenia dla innych: choć dać mu tego nie może...)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 13 kwie 2015, 9:59 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 13 kwie 2015, 9:13
Posty: 1
Interesuje sie tym tematem chyba od poczatku powstania topicku.
I wysnułem kilka tez.

-jest to kit, lub produkcja ormusu metodami domowymi, to jak porywanie sie z motyka na slonce, wielu probowalo nie zauwazylo boskich efektow, lub nikłe spowodowane placebo i temat umarł.

- spozywanie orme zakonczylo sie sukcesem u zazywajacych, wynioslo ich poza znane nam granice z ktorymi nie chcieli sie podzielic i temat umarł

-orme ich zniszczyło i temat umarł.

Najbardziej prawdopodobną i uzasadniona tezą jest opcja pierwsza, która broni sie dzięki Starej Gwardii która tak bardzo w to wierzyła a potem porzuciła temat olewając reszte zainteresowanych, co jest najwiekszym tutaj paradoksem



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 13 kwie 2015, 11:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
xavic1987 pisze:
Interesuje sie tym tematem chyba od poczatku powstania topicku.
I wysnułem kilka tez.

-jest to kit, lub produkcja ormusu metodami domowymi, to jak porywanie sie z motyka na slonce, wielu probowalo nie zauwazylo boskich efektow, lub nikłe spowodowane placebo i temat umarł.

Oj jest to kit zwłaszcza po wysuszeniu ...

- spozywanie orme zakonczylo sie sukcesem u zazywajacych, wynioslo ich poza znane nam granice z ktorymi nie chcieli sie podzielic i temat umarł

Oczywiście że sukcesem

-orme ich zniszczyło i temat umarł.

Hmm czy zniszczyło nie wiem, za to wiem że zmienia człowieka.



Co do reszty pierdół jakie napisałeś fakt jest taki że praca uszlachetnia a lenistwo uszczęśliwia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 20 maja 2015, 21:07 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 20 maja 2015, 20:57
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Mam takie banalne pytanie, ponieważ nie mam podstawowej wiedzy w zakresie eksperymentów chemicznych. Jeśli chciałbym sprawdzić którąś z metod uzyskiwania orme, to jak mógłbym sprawdzić czy dany produkt końcowy jest na pewno orme?.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 21 maja 2015, 6:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Albo spektrometr jaki miał Hudson albo jasnowidząca osoba



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 11 cze 2015, 22:08 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 18 kwie 2011, 12:29
Posty: 12
ZBW pisze:
Dzień Dobry (takie polskie ALOHA)

Każdemu kto jest zainteresowany praktycznym zastosowaniem ORME do odżywiania swojego ciała świetlistego lub poprzez czas i przestrzeń kogoś innego może zrobić coś takiego:

należy usiąść sobie w miejscu gdzie nikt nam przez kilka przynajmniej minut nie będzie przeszkadzał i :

(Robimy głębokiego wdechu i mówimy takie słowa na głos lub w myślach):
Wchłaniamy bezpośrednio ze źródła wibracje ORME (tu wymawiamy jedną kolejną nazwę)
i wypełniamy każdy atom, każdą komórkę, każde DNA naszego ducha, umysłu i każdego ciała ilością najlepszą i uzdrawiającą TU i TERAZ (w tym momencie robimy głęboki powolny wdech i wymawiamy słowo): dziękujemy.

Robimy tak łącznie 12 razy (czyli tyle razy powtarzamy w/w formułkę ile jest ORME) zmieniając za każdym razem nazwę)
Lista kolejnych ORME jest następująca:

ORME Kobalt
ORME Nikiel
ORME Miedź
ORME Cynk
ORME Ruten
ORME Rod
ORME Pallad
ORME Srebro
ORME Osm
ORME Iryd
ORME Platyna
ORME Złoto
ORME Rtęć

Warto obserwować odczucia swojego ciała, być ubranym w luźne i pozbawione sztucznych składników ubranie, mieć zdjęte skarpetki, pozbyć się metalowych ozdób i zegarków i robić to w pomieszczeniu w oddaleniu od kabli elektrycznych.

Gdy robimy to w intencji przesłania do kogoś innego to oczywiście w odpowiedni sposób musimy zmienić zaproponowany wcześniej tekst.

Pozdrawiam
Zbyszek


Witaj
czy w sprawie ornusów możesz mi coś napisać...już tak z praktyki rzecz ujmując... dopiero się o tym temacie dowiedziałam...trochę już przeczytałam, ale nie wiem gdzie kupić? co kupić i czy można robić to samemu?
Będę wdzięczna za informacje...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 21 cze 2015, 7:55 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Możesz kupić, możesz zrobić samodzielnie wiedza jest podana na tacy wystarczy ją przeczytać i zastosować w życiu, inaczej będzie to pisanina bez sensu. Wszystko co potrzeba do szczęścia jest opisane i to wielokrotnie w tym wątku.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 23 cze 2015, 23:18 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 gru 2010, 10:50
Posty: 1901
Kosmiczne Transmutacje, cz. 4 - Adam Anczykowski - 22.06.2015

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 24 cze 2015, 19:27 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 143
Czy ktoś przyjmował Ormus od pana Jacka Makolądry?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 25 cze 2015, 6:02 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 lip 2011, 20:14
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Odlotu nie było :P



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: ORME
Post: 25 cze 2015, 17:20 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 04 lut 2012, 20:13
Posty: 143
neewton pisze:
Odlotu nie było :P

neewton kupowałeś od niego Ormus? próbowałeś?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 275 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group