Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 23 maja 2017, 19:36

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 14 lip 2011, 11:59 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3181
Obrazek


Chciałbym założyć temat w którym rozwinę trochę tematykę niewłaściwych praktyk duchowych.
Wielokrotnie wspominam na wykładach o tego typu praktykach związanych z "dojeniem" energii przez rożnego rodzaju religie czy kulty, zgodnie z zasadą "Energia twoja płynie tam gdzie płynie twoja uwaga" jak mówił Icke.
Popularne są rożnego rodzaju medytacje zbiorowe które w istocie nie są medytacjami. Medytacja opiera się na zupełnie innych zasadach jak wyciszenie, koncentracja, skupienie ku centrum, czy też zwrócenie uwagi do wewnątrz, do siebie. W przypadku zwrócenia uwagi na zewnątrz nie możemy mówić, już o medytacji jako takiej.

Post ten piszę z myślą o niektórych moich znajomych którzy nie rozumieją pewnych zasad i zaczynają się "bawić" w rożnego typu praktyki które z duchowością mają niewiele wspólnego, mam nadzieję że to przeczytają.

Cytuj:
"Obudź w sobie swój potencjał, stań się joginem, promieniuj światłem Boga, którym w istocie jesteś! Bądź wolny. Kręgi OM Healing obudzą poczucie jedności i przetrą szlak świetlanej przyszłości miłości, pokoju, zdrowia i szczęścia dla całej ludzkości." - Śri Mahawatar Babadżi


- nie nie jesteśmy Bogiem

Obrazek

Śri Swami Vishwananda


Technika OM Healling
http://www.om-healing.org/pl

Teraz więcej szczegółów:

Technikę tę propaguje Swamiego Vishwananda uczeń Mahawatara Babadżi
http://vishwananda-pl.blogspot.com.

Swami Vishwananda to szemrany typek zamieszany w liczne seksualne skandale, gwałty, nadużycia i oszustwa.
Jest byłym uczniem Sai Baby (niedaleko pada jabłko od jabłoni).
http://inicjacja.wordpress.com/2010/01/13/swami-vishwananda-slodkie-oblicze-zlowrogiej-bestii/

Cytuj:
Vishwananda nie był inicjowany w żadnej linii przekazu wywodzącej się od Mahavatar Babaji. Nie jest zatem możliwe, aby doświadczył jakiejś łaski czy wizji od Mahavatar Babaji. Sam Mahavatar Babaji od setek lat powtarza, że jego Łaska i Wizja spływa tylko dla tych, którzy praktykują prawidłowo, podejmują inicjacje duchowe od prawdziwych mistrzów. Mistrzowie Wschodu stosują się jak wiadomo do własnych nauk i obietnic. Nie ma zatem możliwości, aby bez inicjacji i szczerego uczniostwa mógł Vishwananda mieć jakieś objawienie od Mahavatar Babaji. Wychodzi, że jego rzekome objawienia i przekazy to albo mistyfikacja wynikła z niewiedzy zaślepionego ego, albo co gorsza skutek opętania osoby przez asury, czyli złe demony, opętania będącego skutkiem braku przewodnictwa prawdziwego i co ważne żywego Mistrza Duchowego. Rozrabianie w Ashramie Mistrza takiego jak Sathya Sai Baba i stylizowania się na jego podobieństwo wskazuje mocno na fakt opętania przez asury mroku i ciemności.


Twierdzą że jest to "Uzdrawianie siebie, ludzkości i Matki Ziemi" przy jednoczesnym dziwacznym systemie opartym na medytacje tylko i wyłącznie przy pełni Księżyca co samo w sobie jest już co najmniej podejrzane :ninja:

Całość polega na mantrowaniu w pewnym układzie i wysyłaniu twojej "energii gdzieś tam sobie" i ten ktoś potem robi z nią co chce. Całość wygląda tak.

Obrazek


https://web.archive.org/web/20111116083617/http://www.duchowawarszawa.pl/index.php?P=wydarzenia


Coś takiego jak "Wyższa Świadomość Uczestników Poniżej" nie istnieje. Ci którzy znają podstawy Magii Kahunów wiedzą że polega to na zupełnie innych zasadach które są w tej medytacji całkowicie pominięte.
W tym wypadku następuje zwyczajne dojenie energii w niewiadomym kierunku ... odbiorca dowolny, wtyczka wolna - zapraszamy do pobierania :twisted:

Wszelkie grupy Arima które korzystają z tej metody medytacji przy pełni Księżyca aby "wyrażać wdzięczność"
Wniebowstąpionym Mistrzom i przekazując w ten sposób im energię - są oszukiwane przez swoich "inicjatorów"

Od kiedy to Bóg potrzebuje naszej energii ? Bóg nie potrzebuje jakiejkolwiek energii od nas, on nam ją daje, wystarczy że o to poprosimy. Są też oczywiście inne metody pozyskiwania energii Chi, ale to zupełnie inny temat.
W każdym razie prawidłowa medytacja sprowadza kierunek energetyczny do środka do naszego centrum hara,
medytacja służyć ma nam samym i naszej duchowej higienie czy uzdrowieniu. Owszem można przekazywać energię ale tylko poprzez nad Nadświadomość z bardzo wyraźnie zaznaczonym kierunkiem naszej intencji.
Nie dajmy manipulować sobą i dojeniem naszej cennej energii przez niski świat astralny gdzie jej po prosu brak.

Myślę że ten przykład OM Healing to doskonały , niemal wzorcowy przykład "dojarki astralnej" - dosłownie przez słomkę. :tak:

Jak mówił Alex Collier "Jeśli musisz już kogoś czcić, to czcij Boga w SOBIE"
Czcij Boga w Sobie, wcale nie oznacza że ty jesteś Bogiem. :)

- kierunek do wewnątrz, skupienie na centrum hara gwarantuje doskonałą dystrybucję energii po całym organizmie, bez utarty koncentracji i skupienia.

W niniejszym wątku prosiłbym o informowanie o podobnych praktykach będących już w sumie tylko okultyzmem a przed którymi warto przestrzec.

krajowe systemy astralnych dojarni

http://www.himavanti.org/pl/c/uzdrawianie/krag-uzdrawiania-om-healing-om-bheshajya

http://www.joga-joga.pl/pl177/teksty2091/czym_jest_om_healing_ewa_majka_zell

Obrazek


Najnowsza strona dotycząca Sri Swami Vishwananda gdzie opisane są skandale i śledztwa wobec tego oszusta, możecie się przekonać jakie demoniczne siły za nim stoją. Tak samo jak za Sai Babą. Wampiryzm najgorszego rodzaju, korzysta z usług drapieżników energetycznych. Przypominam ten temat ku przestrodze że za fasadą "rozwoju duchowego" mogą kryć się dosłownie gadoidalne byty.

http://vishwanandaexposed.tumblr.com/
https://poszukiwaczeprawdyeu.wordpress.com/2014/02/04/swami-vishwananda-a-sweet-face-of-the-baleful-beast/

Cytuj:
It is hard to predict why in Poland the most popular become the individuals who have crimes and abuses on their scorecards such as sexual harassment, rapes, thefts and pedophilia. Is it any doom over Poland? And maybe due to spreading of pedophilia and incest, in a certain sense, out of habit, people choose for their idol a next dangerous pervert? If somebody is a victim of sexual harassment, and is looking for spiritual comfort, he or she should avoid so-called Swami Vishwananda. He is one of the most controversial and dangerous religious leaders at the beginning of the 21st century. It is weird that he is so popular in Poland and Germany….


O czym świadczy ten tekst ?

Trudno jest powiedzieć dlaczego w Polsce najbardziej popularnymi stają się ludzie , którzy mają na swoim koncie liczne przestępstwa, nadużycia takie jak molestowanie seksualne, porywania, kradzieże i pedofilię. Nawet inni to już zauważają. Jak myślicie czy to odosobniony przypadek, otóż nie. To właśnie oferuje się współcześnie zapakowane w "ezoterykę" Wam w prezencie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 14 lip 2011, 11:59 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 15 lip 2011, 12:55 
Tego Vischwanande to spotkałem w Gdańsku 2 lata temu jak wpadł pośpiewać z ekipą swoje góralskie przyśpiewki. Ludzie w kolejce klęczeli by ten namalował im kropke na czole. Parodia. Tak robią mistrzowie ? Generalnie to zrobili dla niego ołtarz, na którym była Maryja "matka boska", Jezus, Budda, brakowało Lucjana Mściwego . On śpiewał dla nich i mówił coś, że wszystkie religie trzeba zjednoczyć i on to robi.
SATANISTYCZNE NEW AGE PEŁNĄ PARĄ.



Na górę
   
 
 
Post: 15 lip 2011, 16:14 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 11:45
Posty: 342
Nie chciałbym mieć z tym typkiem z fotki nic do czynienia. Oczy są zwierciadłem duszy. :ninja: :so:

Zgadzam się z Redem na 100 %

Astral nie ma jako takiego zasilania, przerażone duchy zmarłych i oczywiście pasożytniczy astralny syf potrzebują zasilania. Wyobraźcie sobie sytuacje, że ktoś nieprzygotowany do życia po śmierci umiera, traci siły, jest w nowym lżejszym stanie, panika i widzi żywego który promieniuje, zbliża się, zauważa, że lepiej się czuje, przybywa energii, resztę dopowiedzcie sobie sami. Prosta zależność jak u szczurów w klatce nauczonych naciskać łapką zapadkę z pożywieniem.

Nie dajcie się doić fizycznie / materialnie i duchowo nikomu. :dobani: :paluszkiem:

Czyjeś życie i plany nie powinno być Waszym, odnajdźcie drogę do siebie i nią idźcie z ludźmi z którymi Wam po drodze a nie tymi co kłody rzucają i chcą wykorzystać. A wiedza o tym jest u źródła a nie jakiegoś guru robiącego szopki itp. praktyki jemu służące. Zobaczcie sobie "Captive Minds" jak cielęta zapatrzone w guru się zachowują, co się dzieje z ich energią a co z energetyką guru i koniecznie zobaczcie jego oczka. :ninja: nie, nie chodzi o źrenice :język:

Jak już Red pisał w medytacji chodzi o coś zupełnie odwrotnego, otwarcie się na siebie / do wewnątrz i przepływ od Boga a nie do niego czy kogokolwiek innego.

Wtykając wtyczkę do prądu, to odbiornik energię pobiera czy oddaje?

Jeśli nie rozumiecie jakiejś praktyki to najbezpieczniejsze jest zwyczajnie jej omijanie a wcześniej zadanie sobie pytania po co i właściwie czy na pewno i do czego jest mi to w ogóle potrzebne.

ps.
Nawet już nie powiem co jedna z uświadomionych / czujących osób powiedziała o Sai Babie o którym właściwie nigdy nie miałem dobrego zdania i nie chodzi o jakieś pomówienia w kierunku jego osoby.

_________________
Ostateczny cel nwo (The Ultimate Goal) - by Aaron Russo 2007
http://www.youtube.com/watch?v=AghufZtRuyc

Jesteście przygotowywani do roli niewolników:
http://www.youtube.com/watch?v=qz9H4wQwk0g

Co w życiu jest istotne, ważne, naj-ważniejsze:
http://www.youtube.com/watch?v=Q_I6jc0iJ8A



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lip 2011, 17:05 
Temat ciekawie się zaczął, ale.... nie widzę by ktokolwiek tutaj bardziej ruszył głową i z argumentował jakoś konkretniej swoje wypowiedzi. O co konkretnie mi chodzi? Red sklepał posta który mówi o medytacji zbiorowej jako formie która jest niewłaściwą praktyką duchową. To zbyt szybko wysnute wnioski by tylko na tej podstawie twierdzić że to ma związek z ciemna energią , kierowaną nie wiadomo gdzie, że szarzy....,że w pełni księżyca to już podejrzane,że zaraz od razu 100 pomysłów na NIE! I już mamy dla reszty forumowiczów następną dawkę pomieszania z poplątaniem. Każdy już tutaj od razu ocenił, poddał krytyce i wyraził opinie, a ja się pytam skąd wam takie rzeczy przychodzą do głowy, a jeśli już przychodzą to jaki zbiór waszej osobistej wiedzy i uczuć produkuje takie wnioski. Na podstawie czego? Teorii? Praktyki? A może ktoś powiedział i tak już zostało zakodowane. A może sami doświadczyliście? Ktoś z was był opętany? Mam wrażenie że wielu z was chyba właśnie teraz jest? A to opętanie objawia się totalnym lenistwem i brakiem jakiejkolwiek chęci żeby poddać cokolwiek krytyce i sprawdzić na własną rękę.

Spośród większości mądrych słów jakie padły w tym temacie tylko jedno zdanie zasługuję na chwilę uwagi i przemyślenia:"Energia twoja płynie tam gdzie płynie twoja uwaga".To słowa Icka , ale to nie on je wymyślił, tylko je wypowiedział. To jedno z podstawowych zasad jakichkolwiek praktyk prac w astralu. I zarówno Kahunowie o których Red wspomina, „Wielcy Mistrzowie”, Okultyści, i inne nacje, i co najważniejsze również każdy praktykujący, medytujący w momencie pracy nad sobą uruchamia całą procedurę astralną polegającą na kierowaniu energią. Jaka jest różnica więc pomiędzy świadomym kierowaniem jej do punktu HARA by się tam zebrała w celach skupienia ku sobie, uspokojeniu i koncentracji, a tym by zbiorowo kierować ją w celach bardziej złożonych tzn. by wypromieniowywała dzięki intencji i łączyła się z obiektem docelowym , kreując za pomocą myślokształtu żądany efekt.

Ludzie to tylko mechanizm, a na podstawie poczynań piździbączków z kropkami na czole jak „miszczu” Vishwananda robi się od razu szufladę i wrzuca do niej wszystko co ma związek z medytacją zbiorową. W takim razie na podstawie takich wniosków proponuję od razu zamknąć dział na forum Internetowa Społeczność Uzdrowicieli bo wynika z tego że zasilamy ciemną stronę mocy. I z powyższego tematu wynika że wszyscy powinniśmy siedzieć cicho i skupiać się w każdym momencie jak zamykamy oczy, na punkcie Hara. To jest czysta ironia.

Medytacja i jej rola w życiu jest po to by dotrzeć do swojego wnętrza by uwrażliwić świadomość na subtelną formę naszej egzystencji. By uwrażliwić umysł i ciało w celu doświadczania i samopoznania. Formy medytacji i sam proces poprzez indywidualne zaangażowanie daje możliwości, z których na co dzień staramy się korzystać w życiu. Czyli w zrozumieniu, wzajemnej akceptacji. Poprzez samopoznanie siebie, nasze intencje i uczucia znajdują obiekty którym przekazujemy nasze wyobrażenie rzeczywistości.(tutaj można temat dość konkretnie rozwinąć, może się znajdzie chętny) Sens medytacji i zaglądanie we wnętrze swojej świadomości ma tak duże znaczenie z punktu widzenia rozwoju świadomości że pojawiają się właśnie różnego rodzaju praktyki mniej lub bardziej kontrowersyjne które, robią spustoszenie na tym polu. Ponieważ sam fakt działań na planie astralnym jest na tyle dla nas inny od tego do czego przywykła nasza fizyczność(wynika to z naszej ludzkiej niewiedzy w tym temacie), że staje się ten temat szerokim poligonem doświadczalnym różnego rodzaju istot o różnych zamiarach, które właśnie korzystają z nas jak z niczego nieświadomych bateryjek. Nie chcę znajdować konkretnych przykładów bo nie miejsce i czas na to by cokolwiek komuś udowadniać. Temat jest i tak na tyle tutaj każdemu znany że wie o co chodzi.

A tutaj większość jest nieświadoma tych przeróżnych niuansów, albo automatycznie wyraża niczym nie popartą opinię i na tym się kończy. Znam takich którzy oceniają wszystko w życiu ostatnio, a przy tym ludzi na podstawie subiektywnych odczuć wynikających z porównań względem siebie, ślepo wierząc i ufając swoim przeczuciom opartym na działaniu serca. Stają się obiektem własnej manipulacji. Bo uznają tą drogę jako jedną z głównych zasad przyswajania i przyjmowania informacji płynących z otoczenia. Źródłem takiego postępowania jest najczęściej błędnie skorygowana wiedza na temat swojej tożsamości wyniesiona z przeróżnych nauk na ten temat m.in. Tolteckich, która mówi np.:
-koncentruj się na swoim własnym głosie wiedzy
-skup uwagę na emocjach niech głos wiedzy cie nie rozprasza

Cytat ten mówi o Dwóch rodzajach, źródłach wiedzy jaka buduje nasze odczucia i przy tym odbiór rzeczywistości. Na drodze EGO jest manipulowana przez umysł, a na drodze emocji i uczuć poznanie płynie w prawdzie poprzez serce. Tutaj jest już problem co jest z serca , a co z głowy, bo te dwie sfery za bardzo się mieszają w tym momencie czasowym w jakim jesteśmy teraz.

Drogą do zrozumienia jest raczej trzeźwe myślenie w tej chwili i konkretna analiza niż zapętlanie się w nauki , teorie i wielkie prawdy „oświebodzonych”. Każdy z nas w tej chwili przechodzi ciężkie chwile. Sam przez ostatnie dwa miesiące miałem sporo różnego rodzaju przeżyć. Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi, więc tym bardziej teraz staram się patrzeć z dystansu zanim podejmie jakiekolwiek kroki.

Moim marzeniem na dzień dzisiejszy jest spokojnie usiąść z wieloma z was i ustalić gdzie i co jest w ogólnej naszej ocenie zgodne z tym co wiemy i czujemy dla dobra tej Planety. Bo dalsze takie dywagacje i poszukiwanie co jest dobre i co złe do niczego nie prowadzi, bo zamiast tworzyć ciągle robimy porządek w przeszłości, lub odkrywamy na nowo coś co już dawno zostało wyjaśnione. Fakt że ostatnio tyle się dzieje na ziemi jest wynikiem tego że rozwijającą się świadomość i zmiana myślenia burzy wszelkie egregory które do tej pory budowały światopogląd. Nawet dla nas coś co było jeszcze niedawno czymś na czym się opieraliśmy zmienia znaczenie o 180 stopni. Co niektórzy nie wytrzymują aż takich zmian i popadają w wewnętrzną frustrację. Widać to już niemal gołym okiem tutaj na forum. Można nawet śmiało powiedzieć że tylu ilu ludzi to tyle wyobrażeń, a powinno być jedno spójne, zrozumiałe dla większości. Bez gotowego scenariusza fala która się nasila zmiecie ten obraz cywilizacji i nie pozostanie nic co może zbudować grunt pod nowe wyobrażenie. Jak dalej tak pójdzie to jedynym gotowym scenariuszem będzie NWO bo jak na razie to tylko oni są zgodni i konsekwentni w swoich działaniach. I tutaj jaszczurom można przyklasnąć że co jak co ale udało im się namieszać. Pytanie tylko co zrobią ci co uważają się za przebudzonych , dalej będą szukać , czy zakumają że przebudzenie polega na świadomym działaniu by tworzyć przyszłość. Był czas na poznania zasad i budowę struktury tworzącej obraz nas samych( po to powstało to forum) , pora zebrać się do kupy i działać RAZEM. A nie szukać kto jest opętany, kto Reiki, kto zen, kto ma w kieszeniach kryształy , a kto dokarmia koty.

Przepraszam że się zapędziłem bo miało być o zbiorowej medytacji :) ale ostatnio za bardzo mi zależy na was by tak po prostu zostawić wszystko i się poddać idąc na kosmiczne bezrobocie.

Jeden z kontrowersyjnych forumowiczów ma w stopce takie zdanie:
„Najnowsza przypowieść jest taka iż Miłość przebudziła Polaka”
A ja widzę że:
„Najnowsza przypowieść jest taka iż Miłość zaślepiła Polaka”


Ostatnio zmieniony 15 lip 2011, 19:01 przez Ozyrys, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
   
 
 
Post: 15 lip 2011, 17:28 
Cytuj:
Jaka jest różnica więc pomiędzy świadomym kierowaniem jej do punktu HARA by się tam zebrała w celach skupienia ku sobie, uspokojeniu i koncentracji, a tym by zbiorowo kierować ją w celach bardziej złożonych tzn. by wypromieniowywała dzięki intencji i łączyła się z obiektem docelowym , kreując za pomocą myślokształtu żądany efekt.


Jak Ty nie widzisz roznicy, to ja juz sie nie wypowiadam.

Dawno nie widzialam takiego relatywizmu w temacie ogolnie pojetego rozwoju duchowego.
Nie kazdemu odpowiada sprawdzanie wszystkiego jak leci. To moja energia, nie sprzedaje jej tak latwo.



Na górę
   
 
 
Post: 15 lip 2011, 18:23 
Cytuj:
przez Iriomote Okti
Jak Ty nie widzisz roznicy, to ja juz sie nie wypowiadam.


No ja jej nie widzę, właśnie w tym sęk, o tym właśnie piszę.
Pobudzasz energię poprzez skupienie, powiększasz potencjał samego działania mózgu , który pracując na wyższej częstotliwości elektrycznej pobudzą cała gamę odczuć subtelnych, w których jeśli jesteś w stanie się odnaleźć tzn. wiesz na jakich elementach składowych w astralu się skupić możesz za pomącą intencji tworzyć myślokształt działający tam gdzie docelowo go umieszczasz. Zarówno indywidualnie czy zbiorowo.
A wszystko w około i całe nieporozumienie w temacie napisałem powyżej.

Cytuj:
przez Iriomote Okti
Dawno nie widzialam takiego relatywizmu w temacie ogolnie pojetego rozwoju duchowego.


Zgadza się, dokładnie... W kontekście różnorodności zdań na forum odnośnie ogólnie przyjętych norm "rozwojów duchowych" jestem zmuszony a nawet jest to wskazane by spojrzeć przez pryzmat różnych okoliczności oraz teorii które sami tworzycie. To tak na marginesie a propo- Relatywizmu:)


Ostatnio zmieniony 15 lip 2011, 19:02 przez Ozyrys, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
   
 
 
Post: 15 lip 2011, 18:24 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3181
Ozyrys pisze:
Temat ciekawie się zaczął, ale.... nie widzę by ktokolwiek tutaj bardziej ruszył głową i z argumentował jakoś konkretniej swoje wypowiedzi. O co konkretnie chodzi? Red sklepał posta który mówi o medytacji zbiorowej jako formie która jest niewłaściwą praktyką duchową. To zbyt szybko wysnute wnioski by tylko na tej podstawie twierdzić że to ma związek z ciemna energią , kierowaną nie wiadomo gdzie,


Ozyrys drogi chłopcze :haha: , chciałbym się ustosunkować do twojego posta ale jesteś straszny roztrzepaniec.
Trochę mi tu odleciałeś w temacie dlatego skupie się dwóch kwestiach.

Po pierwsze medytować efektywnie w większej liczbie osób, najpierw muszą te osoby zostać wytrenowane w jednolicie ukierunkowanej emocji. czyli najpierw muszą się nauczyć koncentracji na sobie do wewnątrz wraz z gromadzeniem energii w centrum, potem te wszystkie osoby muszą w jednym momencie mieć identyczną myśl i być na niej skupionym. Dopiero wtedy nastąpi to co mówił Gregg Braden - czyli masa krytyczna generująca zmianę. Zauważ że nie ma znaczenia jakiekolwiek połączenie pomiędzy osobami czy układ ale ścisła i precyzyjna synchronizacja i skupienie na tylko i wyłącznie na jednej bardzo dokładnie określonej myśli. Do tego potrzeba indywidualnej praktyki. Tylko wtedy medytacja zbiorowa ma sens.

Większość takich zbiorowisk medytacyjnych myśli o niebieskich migdałach lub udaje transformator elektryczny mrucząc OM ... zamontujmy Dolby Digital...będzie prościej.

Cytuj:
Moim marzeniem na dzień dzisiejszy jest spokojnie usiąść z wieloma z was i ustalić gdzie i co jest w ogólnej naszej ocenie zgodne z tym co wiemy i czujemy dla dobra tej Planety.


Nie istnieje coś takiego jak Medytacja Dla Dobra Planety to fikcja jak Star Trek. Skąd wiesz co jest dobre dla Planety ? Ustalał to ktoś ? nasza planeta nie potrzebuje żadnej cholernej medytacji dla jej dobra, jedyne czego chce to abyśmy ją zostawili w świętym spokoju.

Może planeta ma inne pojecie "dobrze dla mnie" , morze chcę w diabły pozbyć się pasożytów z powierzchni ?
Może by sobie chciała wylać to i owo, czy zatopić USA ? Może ma ochotę sobie konkretnie ulżyć i wywalić ten super wulkan w Yellowstone, ja na miejscu planety bym sobie właśnie ulżył - tyle naprężeń :zęby: Przy okazji wyeliminuje Amerykę. Nikt jej nie będzie zlewał ropą. zakładałeś że może chce się przebiegunować bo się jej już znudziło ? W takim wypadku nasze medytacje dla jej dobra są raczej stratą czasu - Prawda ? Konflikt Interesów.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lip 2011, 18:43 
Cytuj:
Po pierwsze medytować efektywnie w większej liczbie osób, najpierw muszą te osoby zostać wytrenowane w jednolicie ukierunkowanej emocji. czyli najpierw muszą się nauczyć koncentracji na sobie do wewnątrz wraz z gromadzeniem energii w centrum


Dokładnie, tutaj się zgadzam i popieram. Najpierw trenowanie na sobie. Wszelkie praktyki ugruntowują medytacyjne doświadczenie a później na odpowiednio przygotowanej bazie przy umiejętnym rozpoznawaniu i skupianiu się na składowych elementach, przy zbiorowej medytacji dochodzi do masy krytycznej generującej zmianę.
Cytuj:
Nie istnieje coś takiego jak Medytacja Dla Dobra Planety to fikcja jak Star Trek. Skąd wiesz co jest dobre dla Planety ? Ustalał to ktoś ? nasza planeta nie potrzebuje żadnej cholernej medytacji dla jej dobra, jedyne czego chce to abyśmy ją zostawili w świętym spokoju.

Red teraz to ty poleciałeś:) czy ja napisałem gdzieś powyżej że nasza planeta potrzebuje jakąś "cholerną medytację" nie wiem skąd ci się to wzięło:)
Napisałem coś innego jeśli już o tym mowa:
Bez gotowego scenariusza fala która się nasila zmiecie ten obraz cywilizacji i nie pozostanie nic co może zbudować grunt pod nowe wyobrażenie. Jak dalej tak pójdzie to jedynym gotowym scenariuszem będzie NWO bo jak na razie to tylko oni są zgodni i konsekwentni w swoich działaniach.
Bardziej chodzi tutaj o obraz cywilizacji jako Planety, a ty pomyślałeś o naszej ziemi fizycznie jako glob stąd twoja opinia taka ognista:)


Ostatnio zmieniony 15 lip 2011, 18:48 przez Ozyrys, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 15 lip 2011, 18:44 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 11:45
Posty: 342
:tak: Planeta faktycznie mogłaby swoje dobro inaczej zinterpretować np. bez nas a jak mówił Carlin: "nie potraficie się zająć sami sobą a planetę chcecie ratować" :lol:

Save the planet by Carlin

phpBB [video]


W medytacji i nie tylko (jak to w życiu) trzeba wiedzieć czego się chce, najbardziej liczy się intencja czyli np. do czego chcemy użyć tego samego noża. Każdy mimo tego (intencji) i tak dostanie to o co prosi, często potem żałuje bo podświadomość zrozumiała to po swojemu (znane są mi takie przypadki, więc nie "sekretować" bo skutki mogą być opłakane gdyż są to "chcenia" / pragnienia naszego ego-umysłu a to może zupełnie odbiegać od planu na życie), nie było to w życiowym planie etc. Ja kiedyś chciałem poznać prawdę i... jestem tu teraz. :ninja:

_________________
Ostateczny cel nwo (The Ultimate Goal) - by Aaron Russo 2007
http://www.youtube.com/watch?v=AghufZtRuyc

Jesteście przygotowywani do roli niewolników:
http://www.youtube.com/watch?v=qz9H4wQwk0g

Co w życiu jest istotne, ważne, naj-ważniejsze:
http://www.youtube.com/watch?v=Q_I6jc0iJ8A



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group