Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 22:10

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
Post: 15 maja 2017, 21:38 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Duzo rzeczy, ktore dokuczaja nam w ciele nie jest nasze. To moga byc najrozniejsze istoty pasozytnicze, ktore odczuwa sie jako dolegliwosci w brzuchu, nogach czy innych czesciach ciala. To co wtedy zwykle sie robi to sie leczy czy to lekarstwami czy alternatywnymi metodami.
Jest sposob, ktory warto najpierw wyprobowac, gdy cos dolega i pozbyc sie tych pasozytow.

Wiele lat temu mialam taka dolegliwosc niespokojnych nog. Masowalam codziennie, cuda wyprawialam a nogi po chwilowej uldze znowu stawaly sie niespokojne. Ten kto tego doswiadczyl wie o czym pisze i jakie to dokuczliwe.
To co wtedy zrobilam to polozylam sie i zdecydowana powiedzialam: wszystkie pasozyty OUT! z moich nog. Nogi az podskoczyly do gory i od tej pory nie mialam juz tego problemu. Do dzisiaj nie mam.

To samo mozna zrobic gdy ma sie jakies nieprzyjemne dolegliwosci w brzuchu, bo pasozyty lubia sie tam przyczepiac. Robi sie jak napisalam powyzej. Wystarczy zdac sobie z tego sprawe i zdecydowanie popedzic im kota. Ulge jaka sie wtedy czuje to jakby nagle ozdrowienie. W brzuchu staje sie spokojnie i milo. Moze byc mocne szarpniecie w ciele podczas tego procesu.

Mozna uzyc tez takiego zdania: wszystko co nie nalezy do mojego ciala OUT!
To z czyszczeniem brzucha moze trzeba powtarzac co jakis czas, bo jest cos w nas, ze lubimy sobie przyciagac to co przyciagamy, ale jest spokoj na jakis czas. No i zdanie sobie sprawy, ze cos takiego istnieje i z jak mozna temu zaradzic powoduje inne nastawienie do dolegliwosci w ciele.

Dzisiaj zrobilam ten "zabieg" ze swoim brzuchem, bo zrobil sie twardy i obolaly. Teraz czuje sie doslownie jak nowo narodzona.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 15 maja 2017, 21:38 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 maja 2017, 3:58 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
aż nie do wiary, że takie cuda robisz. czytałem i słyszałem o programowaniu komórek myślami ale żeby to było takie proste jak piszesz to świat byłby piękniejszy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2017, 11:06 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
kiszka pisze:
aż nie do wiary, że takie cuda robisz. czytałem i słyszałem o programowaniu komórek myślami ale żeby to było takie proste jak piszesz to świat byłby piękniejszy.


Nie wiem czy to cuda. To jest po prostu zdanie sobie sprawy z istnienia roznych pasozytujacych istot i przestania sie identyfikowac z tym i myslec, ze to moja choroba.
Ale ten pasozyt w brzuchu powraca. Powraca dlatego, ze mam w brzuchu jakas slabosc: czegos nie chce i cos chce. Gdy ulecze ta slabosc to on juz nie powroci. A co to za slabosc mozna uslyszec jak sie jest uwaznym. Po wyrzuceniu pasozyta cialo moze zaprotestowac i wyjdzie na jaw to co go trzyma. To wychodzi na jaw w formie innego odczucia i slow, jakiegos slowa czy zdania. Wtedy zwykle widze w czym problem i dlaczego trzymam sie tego pasozyta. Rozwiazujac swoj problem pozegnam sie z pasozytem na zawsze. Ten pasozyt to jakby przykrywka na moj problem.
Ale nawet na jakis czas sie go pozbyt to tez jest cos. Do tego wystarczy jedynie chwilka czasu i zdecydowanie.

Tak na dobra sprawe, to ten pasozyt korzysta tylko z mojej "goscinnosci" i nieswiadomosci. To nie on mnie napada, tylko ja sobie robie z niego przykryweczke na moj problem. On mi pomaga w trzymaniu pod kapciem tego czego nie chce.

Problemem u mnie okazalo sie: litosc (bezlitosnosc) i meczydusza.
I to dobrze miec sobie takiego pasozyta, ktory wierci sie w brzuchu, kreci, boli, bo wtedy wszystkiego sie odechciewa i nie bedzie sie posadzanym ani o bezlitosciwa ani o meczydusze. Stlamsi sie swoja wole i nic sie nie bedzie chcialo.

Swoja droga to fascynujace jak potrafimy sobie uprzykrzyc zycie, tylko dlatego, zeby nie byc o cos posadzanym.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group