Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 26 lip 2017, 5:29

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Post: 29 kwie 2013, 15:18 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3144
Płeć: mężczyzna
Alexander Berzin
Listopad 1996, tekst poprawiony w maju i grudniu 2003
Tłumaczenie na polski: Milena Bianga

Legenda Szambali zawarta w tekstach Kalaczakry obrosła wieloma obcymi mitami. Niektóre
z nich, na przykład utożsamianie Szambali z Rosją, Mongolią czy Japonią,
rozpowszechniano, aby zdobyć poparcie militarne czy polityczne. Inne interpretacje
pojawiały się w ramach ruchów okultystycznych i mieszały koncepcje buddyjskie z innymi
systemami przekonań. Niektóre zaowocowały nawet wysłaniem ekspedycji mających na celu
odnalezienie legendarnej krainy.

Wersje okultystyczne legendy można podzielić na dwie grupy. Jedna z nich uważała
Szambalę za utopijny raj, którego mieszkańcy uratują świat. Do tej grupy przynależy
brytyjski powieściopisarz, James Hilton. W swojej wydanej w 1933 roku pracy Lost
Horizon (Zaginiony horyzont) opisuje on Szambalę jako duchowy raj znajdujący się w
niedostępnej, ukrytej dolinie w Tybecie. Szangrila to niewątpliwie romantyczne
zniekształcenie mitu Szambali. Druga grupa opisywała Szambalę jako krainę złowrogich
sił. W niektórych powojennych opisach związków nazizmu z okultyzmem przyjmuje się taką
interpretację. Ważne, aby nie przypisywać żadnej z tych zniekształconych wersji mitu
buddyzmowi. Prześledźmy, jak powstał ten fenomen.

Teozofia

Madame Helena Bławatska (1831-1891) urodziła się na Ukrainie, w rodzinie rosyjskich
arystokratów. Obdarzona pozazmysłowymi zdolnościami, podróżowała po świecie w
poszukiwaniu tajemnych, okultystycznych nauk i spędziła wiele lat na subkontynencie
indyjskim. W latach 1867-1870 studiowała buddyzm tybetański pod kierunkiem mistrzów
indyjskich — najprawdopodobniej z rejonów indyjskich Himalajów, podlegających wpływom
kulturalnym Tybetu — podczas domniemanego pobytu w klasztorze Taszilungpo (ang.
Tashilhumpo) w Tybecie.

Bławatska zetknęła się z buddyzmem w czasie, gdy orientalistyka europejska była wciąż
w powijakach i dostępnych było niewiele tłumaczeń czy opisów. Co więcej, mogła
studiować jedynie oderwane fragmenty obszernych nauk buddyjskich. W swoich listach
prywatnych Bławatska napisała, że ponieważ znajomość buddyzmu tybetańskiego na
Zachodzie w owym czasie była niewielka, zdecydowała się na przetłumaczenie
podstawowych terminów za pomocą popularniejszych pojęć zaczerpniętych z hinduizmu i
okultyzmu. Na przykład trzy z czterech wysp-światów (czterech kontynentów)
otaczających górę Meru uznała za zatopione i zaginione wyspy: Hiperboreę, Lemurię i
Atlantydę. Podobnie przyjęła, że cztery rasy człekopodobne (istoty narodzone w wyniku
transformacji, z wilgoci i ciepła, z jaj oraz z łona) wymienione w abhidharmie i
naukach Kalaczakry to rasy zamieszkujące owe wyspy-światy. Jej przekonanie, że nauki
ezoteryczne wszystkich religii światowych tworzą jeden zbiór wiedzy okultystycznej,
wzmocniło jej decyzję, aby tłumaczyć w ten sposób, i taką metodę zastosowała w swoich
pracach.

Razem z amerykańskim spirytystą, pułkownikiem Henrym Steelem Olcottem, w 1875 roku
założyła Towarzystwo Teozoficzne w Nowym Jorku. Wkrótce międzynarodowa siedziba
towarzystwa została przeniesiona do Madrasu w Indiach. Podczas gdy jej kolega, Alfred
Percy Sinnett, w swojej pracy Esoteric Buddhism (Buddyzm ezoteryczny) (1883)
utożsamiał teozofię z buddyzmem ezoterycznym, Bławatska odrzucała takie założenie. Jej
pośmiertnie opublikowane listy Letters of H. P. Blavatsky to A. P. Sinnet (Listy H. P.
Bławatskiej do A. P. Sinneta) ujawniają, że uważała, iż teozofia przekazuje „tajemne
nauki okultystyczne z Transhimalajów”, a nie nauki buddyzmu tybetańskiego. Jednak
wpływ jej prac sprawił, że na Zachodzie po raz pierwszy zaczęto kojarzyć Szambalę z
okultyzmem i wiele osób później myliło te poglądy z faktycznymi naukami buddyjskimi.

W 1888 roku Bławatska wspominała o Szambali w swojej głównej pracy, Tajemnej
doktrynie, przedstawiającej nauki, które — jak twierdziła — otrzymała drogą
telepatyczną od swoich mistrzów w Tybecie. Napisała w jednym z listów, że choć jej
nauczyciele byli inkarnowanymi „bjang-czubs” czy „czang-czubs” (tyb. byang-chub,
sanskr. bodhisattwa), nazywała ich „mahatmami”, ponieważ ten termin był bardziej znany
Brytyjczykom w Indiach.

Tybetańskie źródło nauk zawartych w Tajemnej doktrynie, jak twierdziła Bławatska, to
The Stanzas of Dzyan (Zwrotki Dzjan) — pierwszy tom komentarzy do siedmiu tajemnych
stronic „Kiu-te”. Kiu-te jest transkrypcją tybetańskiego słowa „rgyud-sde”, które
oznacza „rozdział tantr” i jest tytułem pierwszej sekcji tybetańskich tłumaczeń słów
Buddy, kangjur. Dzjan jest z kolei tłumaczeniem sanskryckiego słowa dhjana (jap. zen),
które znaczy „mentalna stabilność”. Bławatska była świadoma, że Tantra Kalaczakry była
pierwszą pozycją w rozdziale tantr w kangjur — wspomniała o tym fakcie w swoich
notatkach. Wyjaśniała jednak, że owych siedem tajemnych stronic nie stanowiło części
opublikowanego tekstu „Kiu-te” i że nie ma niczego podobnego do The Stanzas of Dzyan w
tym zbiorze.

Nie jest jasne, w jakim stopniu Bławatska faktycznie przestudiowała teksty Kalaczakry.
Najwcześniej opublikowanym na Zachodzie (1833) tekstem dotyczącym tej tematyki był
artykuł zatytułowany Note on the Origins of the Kalachakra and Adi-Buddha Systems
(Uwagi dotyczące pochodzenia systemów Kalaczakry oraz Adibuddy) autorstwa
pionierskiego węgierskiego uczonego Aleksandra Csomo de Körös (Körösi Csoma Sandor).
De Körös skompilował pierwszy słownik oraz podręcznik do gramatyki języka
tybetańskiego w języku zachodnim (angielskim). Wkrótce potem, w 1839 roku, został
wydany Tibetan-Russian Dictionary and Grammar (Słownik tybetańsko-rosyjski i
gramatyka) Jakova Schmidta. Jednak większość wiedzy Bławatskiej na temat Kalaczakry
pochodziła z rozdziału „The Kalachakra System (System Kalaczakry)” pracy Emila
Schlagintweita Buddhism in Tibet (Buddyzm w Tybecie) (1863), jak wskazuje obecność w
jej pracach licznych zapożyczeń fragmentów z tej książki. Zgodnie z przyjętą przez
siebie zasadą, Bławatska opisywała Szambalę za pomocą istniejących w hinduizmie i
okultyzmie zbliżonych pojęć.

Pierwsze angielskie tłumaczenie Wisznupurany, dokonane przez Horacego Haymana
Wallace'a, ukazało się w 1864 roku, na trzy lata przed domniemaną wizytą Bławatskiej w
Tybecie. Bławatska wyjaśniła mit o Szambali przy użyciu hinduistycznych pojęć
zawartych w tym tekście: Szambala to miasto, w którym pojawi się przyszły mesjasz,
awatar Kalki. Kalki, pisała Bławatska, to „dla braminów — Wisznu, mesjasz na Białym
Koniu; dla buddystów — Budda Maitreja; dla Parsów — Sosiosh; dla chrześcijan — Jezus”.
Twierdziła także, że żyjący na początku IX wieku założyciel szkoły adwajta wedanta,
Szankaraczaria, „nadal żyje w Bractwie Szambali po drugiej stronie Himalajów”.

Gdzie indziej napisała, że kiedy Lemuria zatonęła, część jej mieszkańców przetrwała na
Atlantydzie, a część wybrańców przeniosła się na świętą wyspę „Shamballah” na pustyni
Gobi. Jednak nigdzie ani w tekstach Kalaczakry, ani w Wisznupuranie nie ma żadnych
wzmianek o Atlantydzie, Lemurii, Maitrei czy Sosiosh. Mimo to następcy Bławatskiej
dalej łączyli te miejsca/postaci z Szambalą.

To, że Bławatska umiejscawiała Szambalę na pustyni Gobi, nie jest niespodzianką,
ponieważ wśród Mongołów (w tym u populacji Buriatów z Syberii i Kałmuków z rejonu
dolnego biegu Wołgi) buddyzm tybetański był bardzo rozpowszechniony, zwłaszcza nauki
Kalaczakry. Przez wieki Mongołowie wierzyli, że Mongolia to Północny Ląd Szambali, a
Bławatska była z pewnością zaznajomiona z wierzeniami rosyjskich Buriatów i Kałmuków.
Bławatska mogła także utwierdzić się w swoim przekonaniu, że Szambala znajduje się na
pustyni Gobi, zapoznawszy się z pracami Csoma de Körös. W 1825 roku napisał on, że
Szambala to coś w rodzaju buddyjskiej Jerozolimy i że leży ona między 45 a 50 stopniem
długości geograficznej. Choć de Körös uważał, że Szambala prawdopodobnie znajduje się
na pustyni Kizilkum w Kazachstanie, to Gobi także mieści się między tymi dwiema
długościami. Później inni badacze także umiejscawiali Szambalę między tymi
wartościami, jednak albo w Turkiestanie Wschodnim (Xinjiang, Sinkiang), albo w górach
Ałtaj.

Choć sama Bławatska nigdy nie utrzymywała, że Szambala była źródłem jej Tajemnej
doktryny, kilku późniejszych członków Towarzystwa Teozoficznego wskazywało na taki
związek. Wśród nich prym wiodła Alice Bailey, która napisała Letters on Occult
Meditation (Listy o medytacji okultystycznej) (1922). Helena Roerich w swojej pracy
Collected Letters (Listy zebrane) (1935-36) także napisała, że Bławatska była
posłańcem Białego Bractwa z Szambali. Co więcej, donosiła, że w 1934 władca Szambali
ponownie wezwał do Tybetu mahatmów, którzy przekazali Bławatskiej tajemne nauki.

Twierdzenie Dordżijewa, że Rosja to Szambala

Pierwsze poważne wykorzystanie legendy o Szambali do celów politycznych było także
związane z Rosją. Awgan Dordżijew (1854-1938) był buriackim Mongołem i mnichem, który
studiował w Lhasie i stał się głównym partnerem od debat (nauczycielem pomocniczym)
Dalajlamy XIII. W obliczu brytyjskich i chińskich machinacji mających na celu
kontrolowanie Tybetu, przekonał on Dalajlamę, aby zwrócił się do Rosji o pomoc
wojskową. Ekai Kawaguchi pisze w książce Three Years in Tibet (Trzy lata w Tybecie),
że Dordżijew dokonał tego, mówiąc Jego Świątobliwości, że Rosja to Szambala, a car

Mikołaj II to inkarnacja Congkapy, założyciela tradycji gelug. Dordżijew kilka razy
udał się z misją na rosyjski dwór carski, ale nigdy nie udało mu się uzyskać żadnego
wsparcia. Przekonał jednak cara, aby ten zbudował buddyjską świątynię w Sankt
Petersburgu.

Pierwsza publiczna ceremonia w tej świątyni odbyła się w 1913 roku. Był to rytuał w
intencji długiego życia dynastii Romanowów odprawiony w trzechsetną rocznicę jej
powstania. Albert Grünwedel, niemiecki badacz Azji Centralnej, w swojej pracy Der Weg
nach Shambhala (Droga do Szambali) (1915) twierdzi, że Dordżijew mówił o dynastii
Romanowów jako o następcach władców Szambali.

Mongolia i Japonia a Szambala

Następny przypadek wykorzystania legendy o Szambali do celów politycznych miał miejsce
w Mongolii. Baron von Ungern-Sternberg (Niemiec mieszkający w Rosji) był zaciekłym
antybolszewikiem. W czasie wojny domowej, która wybuchła po rewolucji rosyjskiej w
1917 roku, walczył na Syberii z wojskami białych (czyli zwolenników caratu). Z
powodzeniem najechał Mongolię Zewnętrzną w 1920 roku, aby uwolnić ją spod władzy
Chińczyków. Ungern zasłynął z okrucieństwa — wymordował tysiące Chińczyków,
współpracujących z nimi Mongołów, rosyjskich bolszewików oraz Żydów, dlatego nazwano
go „Szalonym Baronem”. Ungern był przekonany, że wszyscy Żydzi byli bolszewikami.
Sukhe Bator powołał w Buriacji Tymczasowy Komunistyczny Rząd Mongolski i poprowadził
armię mongolską do walki z Ungernem. Werbował żołnierzy, mówiąc im, że jeśli będą
walczyć o wyzwolenie Mongolii spod ucisku, odrodzą się w armii Szambali. Z pomocą
sowieckiej Armii Czerwonej pod koniec 1921 roku Sukhe Bator podbił stolicę Mongolii,
Ułan Bator. W 1924 roku powstała Mongolska Republika Ludowa.

Gdy w 1937 roku Japończycy przejęli władzę w Mongolii Wewnętrznej, Japonia również
zaczęła wykorzystywać legendę o Szambali do swoich celów politycznych. Próbując zdobyć
poparcie Mongołów, Japończycy rozpowszechniali pogląd, że Japonia to Szambala.

Ossendowski i Agharti

W 1922 roku Ferdynand Ossendowski (1876-1945), polski naukowiec, który spędził
większość swojego życia w Rosji, w książce Ludzie, zwierzęta, bogowie zrelacjonował
swoje podróże po Mongolii Zewnętrznej, które odbywał w okresie kampanii prowadzonych
przez barona von Ungern-Sternberga. Ossendowski pisał, że kilku lamów mongolskich
opowiadało mu o Agharti, podziemnym królestwie leżącym pod Mongolią i rządzonym przez
Króla Świata. W przyszłości, kiedy materializm zniszczy świat, wybuchnie straszliwa
wojna. W tym czasie mieszkańcy Agharti wyjdą na powierzchnię i pomogą zakończyć
przemoc. Ossendowski pisał, że przekonał Ungerna o prawdziwości tych opowieści i w
konsekwencji Szalony Baron wysłał dwie misje mające na celu odnalezienie Agharti,
którymi kierował książę Poulzig. Misje zakończyły się niepowodzeniem, a książę nigdy
nie powrócił z drugiej wyprawy.

Kamil Giżycki był polskim inżynierem wojskowości, który walczył przeciwko bolszewikom
na Syberii, a następnie dołączył do oddziałów Ungerna w Mongolii. W swojej relacji
Przez Urjanchaj i Mongolię (1929), opisującej wydarzenia z owego okresu, nie wspomniał
o Agharti. Co interesujące, w książce tej napisał, że Ossendowski pomógł Szalonemu
Baronowi, przekazując mu wzór na wytworzenie gazu trującego.
Choć w tekstach Kalaczakry nie ma żadnego opisu wskazującego na to, że Szambala to
królestwo podziemne, Ossendowski czyni w swoje książce wyraźną paralelę do zawartego w
Kalaczakrze opisu władcy Szamabli, Kalkiego, który nadejdzie, aby pomóc światu
zakończyć apokaliptyczną wojnę. Jednak warto odnotować pojawienie się w tym kontekście
nazwy „Agharti”. Nie występuje ona ani w tekstach Kalaczakry, ani w pracach
Bławatskiej.

Słowo „Agharti” (Agharta, Asgartha, Agarthi, Agardhi) po raz pierwszy pojawiło się we
francuskiej powieści Les fils de Dieu (Synowie Boga) napisanej w 1873 roku przez
Louisa Jacolliot. Inny francuski autor, Joseph-Alexandre Saint-Yves d’Alveidre,
spopularyzował legendę o Agharti w swojej wydanej w 1886 roku powieści Mission de
l’Inde en Europe (Misja Indii w Europie). Opisał w niej podziemne królestwo, w którym
istnieje uniwersytet będący skarbnicą wiedzy tajemnej. Najpierw znajdowało się ono w
Ajodhja w Indiach, a 1800 lat p.n.e. zostało przeniesione do sekretnego miejsca pod
Himalajami. Jego król, „mahatma”, strzeże owych tajemnic i nie ujawnił ich, ponieważ
umożliwiłoby to Antychrystowi zbudowanie potężnej broni. Gdy siły zła zostaną
pokonane, mahatmowie ujawnią swoje sekrety ku pożytkowi ludzkości.
Saint-Yves d’Alveidre mógł w istocie zapożyczyć wiele elementów swojej powieści z
opisu Szambali zawartego w tekstach Kalaczakry. Liczba „1800” pojawia się wielokrotnie
w literaturze Kalaczakry, a teksty klasyczne mówią, że przywódcy Szambali faktycznie
posiedli wiedzę pozwalającą zbudować broń, za pomocą której pokonają siły najeźdźców.

Jednak ci dwaj francuscy powieściopisarze ewidentnie stworzyli utwory beletrystyczne.
W swojej pracy Ossendowski und die Wahrheit (Ossendowski i prawda) (1925) szwedzki
badacz Tybetu, Sven Hedin, obalił twierdzenia Ossendowskiego, że usłyszał on o Agharti
od lamów mongolskich. Napisał, że polski naukowiec zaczerpnął mit o Agharti od
Saint-Yves d’Alveidre'a i wplótł go do swojej opowieści, aby dotrzeć do niemieckich
czytelników do pewnego stopnia zaznajomionych z okultyzmem. Hedin przyznał jednak, że
Tybet i Dalajlama są strażnikami tajemnej wiedzy.
Dodatkowe wyjaśnienie może być jednak takie: Ossendowski mógł użyć mitu o Agharti, aby
pozyskać przychylność Ungerna. Ungern na pewno utożsamiłby materialistyczne wojska
Antychrysta, które mieszkańcy Agharti mieli pokonać, jako bolszewików, przeciwko
którym walczył. Ponieważ Sukhe Bator werbował swoich żołnierzy, posiłkując się
obietnicami związanymi z Szambalą, Ungern mógł w podobny sposób wykorzystać tę legendę
do swoich własnych celów. Gdyby tak faktycznie było, moglibyśmy sądzić, że stąd się
wzięła wersja legendy ukazująca Szambalę w negatywnych świetle.

Roerich, Szambala i agni-joga

Mikołaj Roerich (1874-1947), rosyjski malarz i gorliwy student teozofii, był członkiem
komitetu ds. budowy buddyjskiej świątyni w Sankt Petersburgu i sam zaprojektował jej
witraże. Jego żona, Helena, przetłumaczyła Tajemną doktrynę Bławatskiej na rosyjski. W
latach 1925-28 poprowadził ekspedycję, której trasa prowadziła z Indii przez Tybet do
Mongolii Zewnętrznej i rejonu gór Ałtaj na Syberii, na północ od Turkiestanu
Wschodniego. Domniemanym celem wyprawy było badanie roślin, studiowanie tamtejszych
języków, badania etnologiczne oraz wykonywanie rysunków. Jednak jej podstawowym celem
było odnalezienie Szambali.

Według kilku teozoficznych relacji misja Roericha polegała na zwróceniu do Szambali
czintamani (klejnotu spełniającego życzenia) powierzonego mu przez Ligę Narodów.
Prowadzona przez niego ekspedycja zlokalizowała Szambalę w górach Ałtaj. Nawet obecnie
zwolennicy Roericha żywią przekonanie, że góry Ałtaj to wielkie centrum duchowe
połączone w pewien sposób z Szambalą.

Poszukiwania Szambali podejmowane przez Roericha były być może częściowo inspirowane
przez książkę Der Weg nach Shambhala Grünwedela, która zawierała tłumaczenie
Przewodnika po Szambali (Sham-bha-la’i lam-yig) napisanego w połowie XVIII wieku przez
Panczenlamę III (1738-80). Panczenlama zastrzegał jednak, że fizyczna podróż do
Szambali może doprowadzić tylko do określonego miejsca. Aby dostać się do legendarnej
krainy, należy wykonać ogromną liczbę praktyk duchowych. Innymi słowy, podróż do
Szambali to w istocie poszukiwania wewnętrzne. To wyjaśnienie najwyraźniej nie
zniechęciło takich nieustraszonych podróżników jak Roerich od prób fizycznego
zawędrowania do Szambali

W 1929 roku Roerichowie stworzyli agni-jogę, jako jej podstawę przyjmując nauki
teozoficzne. Być może były one także kontynuacją stosowanego przez Bławatską modelu
tłumaczenia terminologii buddyjskiej za pomocą obrazów i bardziej znanych odbiorcom,
zaczerpniętych z hinduizmu i okultyzmu pojęć. W końcu Roerichowie uważali, że Szambala
była źródłem wszystkich nauk indyjskich. Nazywali oni również jej władców „Panami
Ognia, którzy pokonają Panów Ciemności”.

Agni w sanskrycie oznacza „ogień”, a konkretnie wedyjski święty ogień oczyszczający.
Odpowiednio Roerich wyjaśniał, że mistrzowie Szambali panują nad mocą oczyszczającą
tego ognia. Praktykujący agni-jogę wybierają Buddę, Jezusa lub Mahometa jako
przewodnika w duchowej praktyce. Koncentrując się na wybranych przez siebie
przewodnikach, modlą się o pokój, jednocześnie wykonując proste wizualizacje usuwające
przeszkody.

W praktyce buddyjskiej medytujący kończą intensywne odosobnienia zwane „pudżami
ognia”. W czasie tych rytuałów ofiarują ziarna zboża i masło, wrzucając je do ognia,
aby oczyścić i odsunąć przeszkody, które mogłyby powstać w wyniku błędów popełnionych
w medytacji. W płomieniach wyobrażają sobie bóstwo ognia, Agni, postać wyraźnie
zapożyczoną z hinduizmu. Roerich mógł być świadkiem takich pudży, albo w buddyjskiej
świątyni w Sankt Petersburgu, albo w czasie swoich podróży po Mongolii, i stąd może
wywodzić się jego koncepcja agni-jogi.

Tak więc podstawowe skojarzenie Roericha z Szambalą było takie, że to miejsce pokoju.
W swojej pracy Shambhala: In Search of a New Era (Szambala: W poszukiwaniu Nowej Ery)
(1930), Roerich opisał Szambalę jako święte miasto leżące na północ od Indii. Jego
władca ujawnia nauki Buddy Maitrei, które mają przynieść pokój na świecie. Każda
tradycja opisuje Szambalę zgodnie z własnym rozumieniem i dlatego na przykład legenda
o Świętym Graalu to wersja mitu o Szambali. Do tych, którzy otrzymali informacje o
naukach pochodzących z „Tajemniczego Duchowego Miejsca i Bractwa w sercu Azji”,
zaliczają się m.in. Konstantyn Wielki, Czyngis-chan i ksiądz Jan.

Roerich ukuł nawet termin „wojownicy Szambali”, w latach 1980. przejęty przez Czogiama
Trungpę Rinpoczego, tybetańskiego inkarnowanego lamę z linii karma kagju i ningma,
który przystosował i wyraził koncepcje buddyjskie we współczesnym, potocznym języku
amerykańskim. Trungpa Rinpocze pisał jednak, że jego idea wojowników Szambali nie ma
nic wspólnego z naukami Kalaczakry ani samą Szambalą. To metafora opisująca kogoś, kto
usiłuje doskonalić siebie dla pożytku innych. Z kolei Roerich używał tego terminu na
określenie „Braci Ludzkości”, którzy przyniosą światu pokój z Szambali.

Po powrocie z Azji Roerich pojechał do Nowego Jorku, gdzie w 1929 roku odegrał
zasadniczą rolę w ogłoszeniu paktu Roericha, międzynarodowego traktatu mającego na
celu ochronę pomników kultury na świecie. Na zaproponowanym przez Roericha sztandarze
pokoju widniały trzy koła, który to symbol — jak wyjaśniał — występuje we wszystkich
tradycjach duchowych, w tym w tradycji „rigden gjelpo”, królów Szambali. Jednak
niczego takiego nie ma w tekstach Kalaczakry. Wiele krajów z całego świata podpisało
ten pakt, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi, które to uczyniły w 1935 roku. Symbol
trzech kół został później zaadoptowany jako emblemat na opaskach noszonych przez osoby
niepełnosprawne fizycznie i wskazujący, że chcą one, aby je traktowano łagodnie.

W swoim tekście Shambhala: In Search of a New Era Roerich wskazywał także na
podobieństwo Szambali i Thule, lądu ukrytego na biegunie północnym, który, jak
zobaczymy poniżej, inspirował Niemców w ich poszukiwaniach tajemnej krainy. Wspominał
także o związku Szambali z podziemnym miastem Agharti (Agarthi), do którego można się
dostać za pomocą tuneli znajdujących się pod Himalajami. Jego mieszkańcy pojawią się w
„czasie oczyszczenia”. W swojej pracy Collected Letters Helena Roerich wskazywała, że
Saint-Yves d’Alveidre mylił się, utożsamiając Szambalę z Agharti — jej zdaniem to
odrębne miejsca.

Jocelyn Godwin w książce Arktos, The Polar Myth in Science, Symbolism and Nazi
Survival (Arktos, mit polarny w nauce, symbolizm a przetrwanie nazistów) (1993)
utożsamiła moc agni z vril. Vril to siła psychokinetyczna strzeżona przez mieszkańców
wyspy Thule, do której naziści próbowali dotrzeć, aby uzyskać pomoc we wzmocnieniu
nadrasy aryjskiej. Jednak Roerich nigdy nie wskazywał na takie powiązanie.

[Zobacz: Związki nazistów z Szambalą i Tybetem.]
http://www.berzinarchives.com/web/pl/ar ... tibet.html


Steiner, antropozofia i Szambala

W przeciwieństwie do prezentowanych przez Bławatską i Roericha wizji Szamabali jako
dobroczynnej krainy, której mieszkańcy pomogą zaprowadzić pokój na świecie, w wersjach
alternatywnych legendy podkreślano jej apokaliptyczny aspekt. Wiązały one Szambalę
głównie z niszczycielskimi siłami odnowy, które rozprawią się ze starymi,
przebrzmiałymi sposobami myślenia i zaprowadzą na świecie nowy, pokojowy porządek. Tak
więc destrukcyjne siły Szambali w ostatecznym wymiarze są dobroczynne. Te wersje
legendy także mają swoje korzenie w teozofii.

W 1884 roku dr Wilhelm Hübbe-Schleiden założył Niemieckie Towarzystwo Teozoficzne. Po
początkowym niepowodzeniu Annie Besant w 1902 roku zaprosiła Rudolfa Steinera
(1861-1925), austriackiego spirytystę, aby reaktywował towarzystwo. Steiner opuścił je
w 1909 roku, głównie z tego powodu, że nie mógł zgodzić się z deklaracją Besant i C.
W. Leadbettera, że szesnastoletni Krisznamurti jest mesjaszem. W latach 1910-1911
Steiner wygłosił w Berlinie i Monachium cykl wykładów, według niektórych opinii
nauczał „schrystianizowanej wersji teozofii”. Jednak sam Steiner twierdził, że jego
nauki były wynikiem jasnowidzącego odczytania „Kronik Akasi” i nie opierały się na
teozofii.

Akasia w sanskrycie oznacza „przestrzeń”. Te kroniki okultystyczne podobno zawierają
całą mądrość ludzkości. Teksty Kalaczakry mówią o w pełni oczyszczonym,
najsubtelniejszym poziomie aktywności mentalnej, który jest podstawą wszechwiedzącej
świadomości Buddy, jako o „wadżrze przestrzeni przenikającej przestrzeń”. Jednak nie
przedstawiają go jako kroniki wszelkiej wiedzy, do której można uzyskać dostęp za
pomocą mocy psychicznych.

Według Steinera Chrystus, prawdziwy mesjasz, ujawni Ląd Szamballi (Szambali), kiedy
ponownie zejdzie na ziemię. Szambala, która zaginęła dawno temu, to siedziba Maitrei.
W wykładzie zatytułowanym „Maitreya — Christ oder Antichrist (Maitreja — Chrystus czy
antychryst)” Steiner wyjaśniał, że „cokolwiek wypłynie z ust Maitrei, wypłynie z nich
dzięki mocy Chrystusa”.

Steiner podkreślał istnienie konfliktu między dobrem a złem uosabianym przez Lucyfera
i Arymana. Bławatska już wcześniej odróżniła Lucyfera od Szatana. Według „Tajemnej
doktryny” Lucyfer to „nosiciel światła”, „światło astralne” istniejące w każdym umyśle

— jest zarówno kusicielem, jak i wyzwolicielem od czystego animalizmu. Służy tworzeniu
oraz niszczeniu i manifestuje się w namiętności seksualnej. Choć Lucyfer może podnieść
ludzkość na wyższy poziom, scholastycy łacińscy zrobili z niego czyste zło — Szatana.
Bławatska pisała także o zoroastryjskim dualizmie i walce między Ahura Mazdą
reprezentującym siły światła a Arymanem uosabiającym siły ciemności. Jednak Steiner
poszedł o krok dalej niż Bławatska i przekształcił ten dualizm w antagonizm między
Lucyferem a Arymanem. W pracy Occult Science, An Outline (Nauka okultystyczna: Zarys)
Steiner scharakteryzował Lucyfera jako istotę światłości, pomost między człowiekiem a
Bogiem, który zbliża nas do Chrystusa. „Dzieci Lucyfera” to zatem wszyscy ci, którzy
dążą do wiedzy i mądrości, natomiast Aryman sprowadza ludzi na manowce ich niższej,
materialnej, cielesnej, zwierzęcej natury.

Steiner nazywał siebie „lucyferianinem”, a Maitreja — wedle jogo logiki — miał być
Antychrystem. Ponieważ ludzie wypaczyli rzeczywiste nauki Chrystusa, Maitreja jako
Antychryst nadejdzie z Szambali, oczyści świat ze skaz i będzie nauczał prawdziwego
przekazu Chrystusa. W 1913 roku zwolennicy Steinera założyli Towarzystwo
Antropozoficzne, choć sam Steiner nie wstąpił do niego aż do 1923 roku, kiedy je
restytuował.

Według tekstu tantry kalaczakry Raudraczakrin, dwudziesty piąty Kalki rządzący
Szambalą, pokona najeźdźców spoza Indii, którzy będą próbowali podbić świat. Ci
najeźdźcy będą wyznawcami nauk pochodzących z linii ośmiu proroków: Adama, Abrahama,
Noego, Mojżesza, Jezusa, Maniego, Mahometa i Mahdiego. Analiza historyczna wskazuje,
że za model dla tych najeźdźców posłużyły wojska szyitów ismailijskich z Multanu końca
X wieku (obecny Pakistan), sojusznika imperium egipskich Fatymidów. Fatymidzi ze swoim
mesjaszem Mahdim chcieli podbić świat islamski przed przepowiedzianą apokalipsą i
końcem świata, który miał nastąpić 500 lat po Mahomecie. Mieszkańcy tego regionu, w
tym buddyjsko-hinduistyczno-muzułmańskiego rejonu Afganistanu, w którym
najprawdopodobniej powstały historyczne nauki Kalaczakry, żyli w wielkim strachu przed
inwazją. Przepowiedziany konflikt i zwycięstwo nad najeźdźcami były jednak metaforą
wewnętrznej walki ze strachem i niewiedzą. Stanowiła ona dla przerażonych ludzi
ówczesnych czasów skuteczną metodę przezwyciężenia silnych obaw, jakich doświadczali.

Steiner był prawdopodobnie nieświadomy historycznego kontekstu i metaforycznego
znaczenia legendy o Szambali. Dlatego zarówno on, jak i wielu innych w kolejnych
dekadach uznawało Szambalę za siedzibę mocy duchowej, która zapoczątkuje odnowę
chrześcijaństwa. Podkreślanie przez Steinera, że Maitreja i Szambala to prawdziwe
źródła odnowy chrześcijaństwa w przyszłości, odzwierciedla także jego wielki niepokój,
że teozofowie promują Krisznamurtiego jako nowego zbawiciela.

[Zobacz: Święte wojny w buddyzmie i islamie: Mit Szambali.]
http://www.berzinarchives.com/web/pl/ar ... _long.html


Teksty Kalaczakry nawet nie wspominają o naukach chrześcijańskich. Jednak jest w nich
mowa o metodach, za pomocą których hinduiści i muzułmanie mogą odnaleźć alternatywne
znaczenia doktryn głoszonych przez ich własne religie, a które pozwolą im stworzyć
wraz z buddystami wspólny front duchowy w celu odparcia niebezpieczeństwa inwazji.

Wskazują nawet nauki Buddy, w których porównywał on niektóre z twierdzeń
hinduistycznych i muzułmańskich. Wyznawcy tych religii, jeśli byliby tym
zainteresowani, mogliby wykorzystać swoje własne przekonania jako etapy przejściowe
wiodące ku ścieżce buddyjskiej. Jednak w tekstach Kalaczakry nie ma stwierdzeń, że
zawierają one prawdziwe znaczenia nauk hinduistycznych i islamskich. Nie ma w nich
również mowy o tym, że Szambala stanie się źródłem odnowy, w wyniku której ludzie z
powrotem skierują się ku prawdziwym doktrynom głoszonym przez założycieli tych
religii, nie mówiąc już o powrocie do czystych nauk Chrystusa.

[Zobacz: Nawracanie religijne w Szambali.]
http://www.berzinarchives.com/web/pl/ar ... bhala.html


Alice Bailey i „moc Szambali”

Brytyjka Alice Bailey (1880-1949), medium zwolenniczka teozofii, twierdziła, że
nawiązuje kontakt channelingowy i otrzymuje przekazy okultystyczne od tybetańskiego
mistrza. Przegrawszy z Annie Besant walkę o przywództwo w ruchu teozoficznym, założyła
w 1920 roku organizację Lucifer Trust. Zanim powstała ona oficjalnie, Besant nazywała
ją Tibetan Lodge, a w 1922 roku po raz kolejny zmieniła jej nazwę na Lucis Trust. Jej
wykłady i pisma przyczyniły się do powstania ruchu New Age. Nazywała Nowy Wiek (New
Age) zarówno Erą Wodnika, jak i Wiekiem Maitrei.

W Initiations, Human and Solar (Inicjacje ludzkie i słoneczne) (1922), Letters on
Occult Meditation (Listy o medytacji okutystycznej) (1922), A Treatise on Cosmic Fire
(Traktat o ogniu kosmicznym) (1925) i A Treatise on White Magic (Traktat o białej
magii) (1934), Bailey obszernie opisała „Moc Szambali”. Podobnie jak Roerich, uważała,
że Szambala to „źródło kosmicznego ognia”, który ma moc oczyszczania. Jednak nie
wyobrażała go sobie jako dobroczynnego agni, ale, idąc w ślady Steinera, wiązała go
raczej z Lucyferem. Uważała ów ogień za źródło niszczycielskiej siły zdolnej zniszczyć
zdegenerowane nauki i ustanowić czysty Nowy Wiek.

Moc Szambali, wyjaśniała Bailey, to niezwykle zmienna energia woli. Choć jest ona
destrukcyjna w tym sensie, że może zakłócać spokój, jest jednocześnie bezosobowa i
neutralna. Niewłaściwie użyta, może stanowić źródło „Zła”, natomiast jeśli jest
pojmowana jako Wola Boska, wtajemniczeni mogą opanować ją i użyć dla ostatecznego
„Dobra”. Panująca w Szambali „Hierarchia”, na której czele stoi Maitreja, chroni moc i
we właściwym czasie ujawni osobom, które do tego dojrzały, „Tajemnice Wieków”, z
„Plan”. Można się zastanawiać, czy koncepcje Bailey zainspirowały twórców wizji „mocy”
w Gwiezdnych Wojnach, przedstawianej jako chronionej przez wojowników Jedi siły, którą
można wykorzystać albo dla dobrych, albo dla złych celów.

Podobnie jak Steiner, Bailey zmodyfikowała ideę nie tylko Lucyfera, ale także
Antychrysta, wiążąc je jednak z mocą Szambali. Podpierając się koncepcjami
teozoficznymi, twierdziła, że moc Szambali już wcześniej w historii dwukrotnie dała o
sobie znać. Pierwszy raz miało to miejsce w Erze Lemurii — zwiastowała ona wtedy
indywidualizację rodzaju ludzkiego [wyodrębnienie się ludzi jako osobnego gatunku]. Za
drugim razem objawiła się „za czasów Atlantydy, kiedy to rozgrywała się walka między
Panami Światła a Panami Formy Materialnej, Siłami Ciemności”. Obecnie, twierdziła
Bailey, odnosząc się do okresu między dwiema wojnami światowymi, manifestuje się ona
jako destrukcyjna moc zdolna zniszczyć to, co niepożądane i szkodliwe w obecnych
formach rządu, religii i społeczeństwa.

Doreal i Bractwo Białej Świątyni

Koncepcje Bailey zainicjowały kilka kolejnych ruchów okultystycznych, które powiązały
Szambalę z jeszcze bardziej ezoterycznymi ideami. Jednym z tych ruchów było Bractwo
Białej Świątyni założone w 1930 roku przez amerykańskiego spirytystę Morrisa Doreala
(1902-1963). W swojej pracy Maitreya, Lord of the Word (Maitreja, Pan Świata) Doreal
napisał, że Shamballa (Szambala) to Wielka, Biała Świątynia Tybetu mieszcząca się na
głębokości 75 mil pod Himalajami. Wejście do niej znajduje się pod ziemią, a
przestrzeń wokół niej jest zakrzywiona i prowadzi do innego wszechświata. Według
Doreala Szambala składa się z dwóch połówek. Południową połowę zamieszkują mistrzowie
i wielcy guru, zaś część północna to kraina, w której przebywa Maitreja, awatar czy
nauczyciel świata. W przyszłości Maitreja przybędzie z wojownikami Szambali, którzy są
„nosicielami światła Ery Wodnika”, aby pokonać siły ciemności i zła na świecie.

Głównym dziełem Doreala był tekst The Emerald Tablets of Thoth the Atlantean
(Szmaragdowe Tablice Thota z Atlantydy). Tablice te — jak twierdził — wydobył spod
Wielkiej Piramidy w Egipcie i przetłumaczył z języka Atlantydów. Utrzymywał także, że
otrzymał tajemne inicjacje od mnichów tybetańskich.

Haushofer, Towarzystwo Thule i nazistowskie Niemcy

Po drugiej wojnie światowej Bailey wyjaśniała politykę nazistów — twierdziła, że
Hitler przywłaszczył sobie moc Szambali i użył jej niewłaściwie jako „narzędzia Sił
Ciemności”, aby zwalczać „Energię Światła”.

Podobne tezy o istnieniu związku między Hitlerem a mocą Szambali, jak te głoszone
przez Bailey, wysuwali też autorzy wielu powojennych rozpraw na temat nazizmu i
okultyzmu — twierdzili, że naziści wysyłali ekspedycje do Tybetu, aby pozyskać pomoc
Szambali i Agharti w realizacji niemieckiego planu Generalnego. Bailey jednak
wymieniała tylko Szambalę w tym kontekście i w ogóle nie wspominała o Agharti.
Natomiast autorzy tych prac utrzymywali, że Szambala odmówiła udzielenia pomocy
nazistom, ale mistrzowie z Agharti zgodzili się i udali się z uczestnikami wyprawy do
Niemiec. Co więcej, przypisywali oni nazistowskie poszukiwania pomocy okultystycznej w
Tybecie poglądom Karla Haushofera i Towarzystwa Thule. Haushofer był założycielem
Towarzystwa Vril powiązanego z Towarzystwem Thule i wywarł bardzo silny wpływ na
okultystyczne idee Hitlera. Towarzystwa Thule i Vril łączyły poglądy pochodzące z
różnych źródeł. Prześledźmy — w porządku chronologicznym — te przekonania przed
przeanalizowaniem owych powojennych rozpraw.

Starożytni Grecy pisali nie tylko o zatopionej wyspie Atlantydzie, ale także o
Hiperborei, północnej krainie, której mieszkańcy przenieśli się na południe, zanim
pokrył ją lód. XVII-wieczny szwedzki autor Olaf Rudbeck umiejscawiał ją na biegunie
północnym, a autorzy kilka innych tekstów twierdzą, że przed zniszczeniem kraina ta
rozpadła się na dwie wyspy: Thule i Ultima Thule.

Brytyjski astronom sir Edmund Halley pod koniec XVII wieku wysunął teorię, że ziemia
jest pusta. Francuski powieściopisarz Juliusz Verne, spopularyzował tę ideę w swojej
książce Podróż do wnętrza ziemi (1864). W 1871 roku brytyjski powieściopisarz Edward
Bulwer-Lytton w pracy The Coming Race (Nadchodząca rasa) opisał rasę nadludzi,
Vril-ya, która mieszkała pod powierzchnią ziemi i planowała podbić świat za pomocą
psychokinetycznej energii vril. W swojej książce Les Fils de Dieu (Synowie Boga)
(1873) francuski autor Louis Jacolliot powiązał vril z podziemną rasą Thule. Orędownik
wolności Indii, Bal Gangadhar Tilak, w swojej pracy The Arctic Home of the Vedas
(Arktyczny dom Wed) (1903) utożsamił migrację mieszkańców Thule na południe z
powstaniem rasy aryjskiej. W 1908 roku amerykański autor George Emerson opublikował
powieść The Smokey God, or A Voyage to the Inner Word (Dymiący Bóg, czyli podróż do
innego świata) — opisywał w niej podróż norweskiego żeglarza, który przez otwór w
biegunie północnym przedostał się do świata ukrytego we wnętrzu ziemi.

Towarzystwo Thule zostało założone w 1910 roku przez Feliksa Niednera, niemieckiego
tłumacza Edd z pranordyckiego. Członkowie towarzystwa utożsamiali Germanów z rasą
aryjską, potomkami mieszkańców Thule, i dążyli do jej transformacji w superrasę, co
miało odbyć się dzięki okiełznaniu mocy vril. W swoim godle umieścili m.in. swastykę —
tradycyjny symbol Thora, nordyckiego Boga Gromu. Czyniąc to, Towarzystwo Thule
postąpiło podobnie jak Guido von List, który pod koniec XIX wieku uczynił ze swastyki
godło neopogańskiego ruchu w Niemczech.

Razem z Jorgiem Lanzem von Liebenfels i Phillipem Stauffem von List odegrał znaczącą
rolę w powstaniu ruchu ariozoficznego, popularnego przed pierwszą wojną światową i
podczas jej trwania. Ariozofia połączyła teozoficzną koncepcję ras z niemieckim
nacjonalizmem — jej zwolennicy głosili wyższość rasy aryjskiej, tym samym dostarczając
Niemcom uzasadnienia dla ich planów podbicia brytyjskiego i francuskiego imperium
kolonialnego. Niemcy miały rzekomo prawo do panowania nad tymi niższymi rasami.

Towarzystwo Thule przejęło poglądy ariozoficzne. Jednak należy tu jasno powiedzieć, że
zwolennicy teozofii nigdy nie chcieli, aby głoszone przezeń nauki dotyczące ras
zostały wykorzystane jako uzasadnienie dla twierdzeń o wyższości jednej rasy nad inną
czy prawa jednej rasy do sprawowania władzy nad innymi rasami.
Kiedy Rudolf Freiherr von Sebottendorff założył w 1918 roku w Monachium oddział
Towarzystwa Thule, do głoszonych przez nie poglądów włączył antysemityzm i
sankcjonowanie zabójstw/zamachów. Przejął te poglądy w okresie spędzonym w Turcji,
gdzie poznał członków organizacji Order of Assassins (Zakon Zabójców). Ten tajemny
zakon wywodzi się od sekty Nazari islamu ismailijskiego, którą zwalczali krzyżowcy.

W 1918 roku, po bawarskiej rewolucji komunistycznej, do celów Towarzystwa Thule dodano
jeszcze zwalczanie komunizmu. W 1919 roku monachijski oddział Towarzystwa
zapoczątkował powstanie Niemieckiej Partii Pracy. Hitler wstąpił do niej jeszcze w tym
samym roku, a w roku 1920, kiedy został jej liderem, przemianował ją na Partię
Nazistowską i przyjął swastykę za jej flagę.

Karl Haushofer był niemieckim doradcą wojskowym Japonii po wojnie rosyjsko-japońskiej
w latach 1904-1905. Był pod ogromnym wrażeniem kultury japońskiej, uczył się
japońskiego, a później walnie przyczynił się do zawarcia sojuszu między nazistowskimi
Niemcami a imperialną Japonią. Studiował także sanskryt i podobno przez rok pobierał
nauki w Tybecie. W 1918 roku założył Towarzystwo Vril w Berlinie, które do poglądów
głoszonymi przez Towarzystwo Thule dodało także poszukiwanie vril wśród nadnaturalnych
istot pod ziemią. Według Haushofera źródło tej energii najprawdopodobniej znajdowało
się w Tybecie, który uważał za ojczyznę aryjskich uciekinierów z Thule.

Haushofer rozwinął również doktrynę geopolityki, zgodnie z którą dana rasa zdobywa
władzę, poszerzając swoją przestrzeń życiową (niem. Lebensraum) na drodze podboju
sąsiednich ziem. Na początku lat 1920. Haushofer objął kierownictwo Instytutu
Geopolityki w Monachium, a w 1923 roku zaczął nauczać swoich poglądów Hitlera. Odegrał
kluczową rolę w przekonaniu Hitlera do założenia w 1935 roku organizacji Ahnenerbe
(Niemieckie Dziedzictwo Przodków. Stowarzyszenie badań nad pradziejami spuścizny
duchowej). Jego głównym zadaniem było wykrycie pochodzenia rasy aryjskiej, zwłaszcza w
odniesieniu do Azji Centralnej. W 1937 roku Himmler włączył tę organizację do SS
(niem. Schutzstaffel, Sztafeta Ochronna).

W latach 1938-1939 organizacja Ahnenerbe sponsorowała trzecią ekspedycję Ernsta
Schäffera do Tybetu. W czasie krótkiego pobytu uczestników ekspedycji w Tybecie
antropolog Bruno Beger dokonał pomiaru czaszek wielu Tybetańczyków i doszedł do
wniosku, że są oni rasą pośrednią między Aryjczykami a Mongołami i mogą służyć jako
ogniwo łączące w przymierzu niemiecko-japońskim.

[Zobacz: Powiązania nazistów z Szambalą i Tybetem.]
http://www.berzinarchives.com/web/pl/ar ... tibet.html

Nazistowskie poszukiwania Szambali i Agharti według Pauwelsa, Bergiera i Frére’a

Niektórzy uczeni kwestionowali rzetelność powojennych rozpraw o nazizmie i okultyzmie.
Niezależnie od tego, czy dokładnie oddają one myśl nazistowską z okresu Trzeciej
Rzeszy, to i tak reprezentują one spopularyzowaną zniekształconą legendę o Szambali.
Przeanalizujmy dwie nieco odmienne wersje legendy z tej grupy.

Zgodnie z wersją zawartą w Le Matin des Magiciens (Poranek magów) (1962) francuskich
badaczy Louisa Pauwelsa i Jacques’a Bergiera oraz w pracy Nazisme et Sociétés Secrètes
(Nazizm i tajne stowarzyszenia) (1974) Jean-Claude’a Frére’a, Haushofer był
przekonany, że dwie grupy Aryjczyków wyemigrowały na południe od krainy
Hiperborea-Thule. Jedna udała się na Atlantydę, gdzie wymieszała się z Lemurianami,
którzy także tam przywędrowali. Jak wiemy, Bławatska wiązała Lemurian z Atlantydą i
Szambalą, z kolei Bailey kojarzyła zarówno Lemurian, jak i Atlantydów z mocą Szambali.
Potomkowie tych nieczystej krwi Aryjczyków jakoby zwrócili się ku czarnej magii i
podbojom. Inna grupa Aryjczyków powędrowała na południe przez Amerykę Północną i
północną Eurazję, dochodząc w końcu do Pustyni Gobi. Tam założyła królestwo Agharti,
którego legendę spopularyzowały pisma Saint-Yves d’Alveidre’a.

Według Frére’a Towarzystwo Thule utożsamiało Agharti z Asgard, siedzibą bogów w
mitologii skandynawskiej. Inni zakładają, że Agharti to wyraz pokrewny słowa Ariana —
staroperskiej nazwy, którą starożytni Grecy określali rejon rozciągający się od
wschodniego Iranu przez Afganistan do Uzbekistanu i będący ojczyzną Aryjczyków.
Po światowym kataklizmie Agharti zniknęła pod ziemią. To zgadza się z tezami
Ossendowskiego. Aryjczycy podzielili się na dwie grupy. Jedna udała się na południe i
założyła tajemny ośrodek wiedzy pod Himalajami, także zwany Agharti. Tam przechowywała
nauki o cnotach i o energii vril. Druga grupa Aryjczyków próbowała wrócić do krainy
Hiperborea-Thule, ale zamiast tego założyła Szambalę, miasto przemocy, zła i
materializmu. Agharti była dzierżawcą prawej ścieżki i pozytywnej energii vril,
natomiast Szambala miała być ośrodkiem lewej ścieżki i negatywnej energii.

Podział na prawą i lewą ścieżkę pojawił się już w Tajemnej doktrynie Bławatskiej.
Napisała ona tam, że za czasów Atlantydów nastąpił podział na prawą i lewą ścieżkę
wiedzy, a ścieżki te stały się zalążkami białej i czarnej magii. Jednak nie wiązała
tych dwóch ścieżek z Agharti i Szambalą. W istocie w swoich pismach nie wspominała ona
w ogóle o Agharti. Terminy „prawa/lewa ścieżka” wywodzą się z podziału istniejącego w
tantrach hinduskich. Wcześni pisarze zachodni często opisywali lewą tantrę jako formę
zdegenerowaną i mylili ją z buddyzmem tybetańskim i jego naukami anuttarajoga tantry.
Według Pauwelsa i Bergiera Towarzystwo Thule szukało kontaktu z Szambalą i chciało
zawrzec z nią pakt, ale tylko Agharti zgodziła się udzielić pomocy. Do 1926 roku, jak
twierdzili ci dwaj francuscy badacze, istniały już kolonie Hindusów i Tybetańczyków w
Monachium i Berlinie. Zwały się one Stowarzyszeniem Zielonych Ludzi i były w astralnym
kontakcie z japońskim Stowarzyszeniem Zielonego Smoka. Członkowie tego ostatniego byli
zobowiązani popełnić rytualne samobójstwo (jap. hara-kiri, seppuku) w przypadku, gdy
stracili honor. Haushofer podobno stał się jego członkiem podczas swojego pobytu w
Japonii. Przywódcą Stowarzyszenia Zielonych Ludzi był tybetański mnich nazywany
„człowiekiem w zielonych rękawiczkach”, który ponoć często odwiedzał Hitlera i był
dzierżawcą kluczy Agharti. Począwszy od 1926 roku do Tybetu co roku wysyłano
ekspedycje, aż do 1943 roku. Kiedy Rosjanie pod koniec wojny weszli do Berlina,
znaleźli podobno prawie tysiąc ubranych w mundury nazistowskie ciał żołnierzy „rasy
himalajskiej”, którzy zginęli śmiercią samobójczą. Nie było przy nich dokumentów
tożsamości. Sam Haushofer popełnił hara-kiri przed procesem w Norymberze w 1946 roku.

Nazistowskie poszukiwania Szambali i Agharti według Ravenscrofta

Nieco inny obraz poszukiwania przez nazistów Szambali i Agharti pojawił się w pracy
The Spear of Destiny (Włócznia przeznaczenia) (1973) autorstwa brytyjskiego badacza
Trevora Ravenscrofta. Zgodnie z jego wersją członkowie Towarzystwa Thule wierzyli, że
dwie grupy Aryjczyków zaczęły czcić dwie siły zła. Ten zwrot ku złu spowodował upadek
Atlantydy, a owe dwie grupy w konsekwencji założyły społeczności podziemne w górach
zatopionych w oceanie Atlantyckim w pobliżu Islandii. Legenda Thule wywodzi się
właśnie stamtąd. Jedna grupa Aryjczyków podążyła za Wyrocznią Lucyferyczną zwaną
Agarthi (Agharti) i praktykowała lewą ścieżkę. Druga grupa zaś posłuchała Wyroczni
Arymańskiej zwanej Schamballah (Shambhla) i zaczęła praktykować prawą ścieżkę.
Zauważmy, że teza Ravenscrofta była przeciwna do poglądów Pauwelsa, Bergiera i
Frére’a, którzy uważali, że Agharti była związana z prawą ścieżką, a Szambala z lewą.
Ravenscroft dalej wyjaśniał, że zgodnie z „Tajemną doktryną” (to aluzja do noszącej
taki sam tytuł książki Bławatskiej), która pojawiła się w Tybecie dziesięć tysięcy lat
temu, Lucyfer i Aryman to dwie siły zła, dwaj wielcy wrogowie ewolucji ludzkości.

Lucyfer skłania ludzi, aby uważali się za bogów, i jest związany z żądzą władzy.
Podążanie za Lucyferem może prowadzić do egotyzmu, fałszywej dumy i niewłaściwego
wykorzystywania mocy magicznych. Aryman zaś próbuje ustanowić na ziemi królestwo
czysto materialne i wykorzystuje w trakcie rytuałów czarnej magii perwersyjne
seksualne pragnienia ludzkie.

Pamiętajmy, że chociaż Bławatska pisała i o Lucyferze, i Arymanie, nie czyniła z nich
pary i nie wiązała żadnego z nich z Szambalą czy Agharti. Co więcej, wyjaśniała, że
choć uczeni łacińscy zrobili z Lucyfera szatana uosabiającego czyste zło, to ma on
zarówno moc niszczenia, jak i tworzenia. Reprezentuje nosiciela światła w umyśle
każdego człowieka i może podnieść egzystencję człowieka z poziomu zwierzęcego oraz
spowodować przejście na wyższy poziom egzystencji.

To Steiner podkreślał, że Lucyfer i Aryman reprezentują dwa bieguny destrukcyjnej
mocy. Jednak Steiner opisywał Lucyfera jako siłę niszczącą, której ostatecznym
skutkiem jest odrodzenie, natomiast Arymana jako siłę czysto złowrogą. Ponadto Steiner
wiązał Lucyfera z Szambalą, a nie z Agharti, i — podobnie jak Bławatka i Bailey — nie
wspominał w ogóle o Agharti. W dodatku żadne z tych trojga badaczy okultyzmu nie
opisywało Szambali jako krainy położonej pod ziemią. Jedynie Roerichowie wiązali
Szambalę z podziemnym miastem Agharti, ale wyjaśniali, że były to dwa osobne miejsca i
nigdy nie utrzymywali, że Szambala leży pod ziemią.

Ravenscroft, podobnie jak Pauwels, Bergier i Frére, także zakładał, że dzięki
inicjatywie Haushofera i innych członków Towarzystwa Thule co roku w latach 1926-1942
do Tybetu były wysyłane zespoły badawcze w celu nawiązania kontaktu z owymi
podziemnymi społeczeństwami. Członkowie tych ekspedycji mieli przekonać tamtejszych
mistrzów, aby użyli mocy Lucyfera i Arymana w celu wsparcia planów nazistów, a
zwłaszcza utworzenia superrasy aryjskiej. Mistrzowie Szambali odmówili pomocy, jako
zwolennicy Wyroczni Arymańskiej byli rzekomo zainteresowani jedynie
rozprzestrzenianiem materializmu. Co więcej, według Ravenscrofta Szambala już
przyłączyła się do pewnych loży w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Być może
miał on na myśli Doreala i jego Bractwo Białej Świątyni w Ameryce — pierwszy większy
ruch okultystyczny, którego zwolennicy twierdzili, że Szambala jest podziemnym
miastem. Ten opis pasuje też doskonale do pogardliwego stosunku Haushofera do
zachodniej nauki materialistycznej, którą nazywał on „nauką
żydowsko-marksistowsko-liberalną”, i jego upodobanie do „nauki
nordycko-nacjonalistycznej”.

Ravenscroft dalej wyjaśniał, że mistrzowie Agharti zgodzili się wesprzeć plany
nazistów i, począwszy od 1929 roku, grupy Tybetańczyków zaczęły napływać do Niemiec,
gdzie utworzyły Stowarzyszenie Zielonych Ludzi. We współpracy z członkami japońskiego
Stowarzyszenia Zielonego Smoka założyli oni szkoły okultyzmu w Berlinie i innych
miejscach. Zauważmy, że Pauwels i Bergier utrzymywali, że w Berlinie i Monachium
istniały nie tylko kolonie Tybetańczyków, ale także Hindusów, i to nie od roku 1929,
ale od 1926.

Według Ravenscrofta Himmler interesował się tymi grupami mistrzów z Tybetu-Agharti i
pod ich wpływem założył w 1935 roku organizację Ahnenerbe. Jak pamiętamy, Himmler nie
założył Ahnenerbe, ale raczej włączył ją do SS w 1937 roku.

Teoria wyjaśniająca niechęć zwolenników niemieckich ruchów okultystycznych do Szambali i ich fascynację Agharti

Trudno ustalić, czy Haushofer i Towarzystwo Thule faktycznie wyznawali którekolwiek z
powyższych poglądów, w których okultystyczne opisy Szambali mieszają się zarówno z
obrazem Agharti nakreślonym przez Ossendowskiego, jak i z legendami o Thule i vril.
Trudno jest także ustalić, czy Haushofer próbował wpłynąć na Hitlera i oficjalne
instytucje nazistowskie, takie jak Ahnenerbe, aby wysłały wyprawy do Tybetu w celu
uzyskania pomocy ze strony mieszkańców dwóch ponoć podziemnych krain, ani czy mu się
to udało. Nie mamy nawet pewności, czy samo Towarzystwo Thule wysłało takie
ekspedycje. Jedyna misja do Tybetu oficjalnie zaaprobowana przez Ahnenerbe — kierowana
przez Ernsta Schäffera Trzecia Ekspedycja do Tybetu (1938-1939) — miała zupełnie inny,
choć równie okultystyczny program. Jej głównym celem było dokonanie pomiarów czaszek
Tybetańczyków i określenie, czy byli oni przodkami Aryjczyków i stanowili ogniwo
pośrednie między Aryjczykami a Japończykami.

Mimo tych niedokładności i sprzeczności między dwoma powyższymi opisami poglądów
Haushofera i Towarzystwa Thule, dwa ważne punkty są zgodne. Po pierwsze, Steiner i
Bailey wiązali z Szambalą siłę odnowy zdolną zniszczyć przestarzałe struktury i
ustanowić nowe, zreformowane. Oboje przypisywali tę moc — która choć niszczycielska,
ostatecznie prowadzi do dobra — Lucyferowi. Z kolei Haushofer i Towarzystwo Thule
podobno wiązali Lucyfera i jego dobroczynną siłę z Agharti. Dla nich Szambala była
źródłem czysto złej, niszczycielskiej siły uosabianej przez Arymana i nieograniczony
materializm. Po drugie, choć Towarzystwo Thule i naziści najpierw poszukiwali pomocy
ze strony Szambali reprezentującej złą ścieżkę materializmu, ale dostali odpowiedź
odmowną. W zamian otrzymali pomoc Agharti reprezentującej pozytywną ścieżkę
zniszczenia tych, którzy są słabi, i utworzenie Planu Generalnego jako następnego
kroku naprzód w ewolucji ludzkości.

Na chwilę pozostawmy na boku kwestię tego, czy Towarzystwo Thule i Ahnenerbe
faktycznie wysłały misje do Tybetu w poszukiwaniu pomocy ze strony Szambali i Agharti.
Załóżmy jednak — także na moment — że Haushofer rzeczywiście połączył legendy Szambali
i Agharti z poglądami Towarzystwa Thule i że powstała w rezultacie mieszanina
faktycznie reprezentowała stanowisko okultyzmu nazistowskiego. Gdyby tak było, wówczas
możliwe wyjaśnienie hipotezy, że Szambala odrzuciła prośbę nazistów, a Agharti ją
przyjęła, byłoby następujące.

Poprzez osobę Dordżijewa Szambalę wiązano z Rosją, a później także z komunizmem, z
kolei przez Ossendowskiego Agharti kojarzono z antykomunistycznymi i antysemickimi
wojskami niemieckiego barona von Ungern-Sternberga. Od czasu bawarskiej rewolucji
komunistycznej w 1918 roku członkowie Towarzystwa Thule i Hitler stali się zagorzałymi
przeciwnikami komunizmu, a już wcześniej mieli poglądy antysemickie. Tak więc w ich
oczach Szambala była mroczną, negatywną siłą wspierającą czysto materialistyczną
„naukę żydowsko-marksistowsko-liberalną”. Mając takie antykomunistyczne poglądy,
Hitler podpisał w 1936 roku pakt antykominternowski z Japonią, w którym oba państwa
zadeklarowały swój sprzeciw wobec rozprzestrzeniania się komunizmu na świecie. Oba
kraje uzgodniły, że nie podpiszą żadnego politycznego układu ze Związkiem Radzieckim.

Mimo to, aby uniknąć wojny w Europie na dwóch frontach, w sierpniu 1939 roku Hitler
podpisał układ ze Stalinem (pakt Ribbentrop-Mołotow). Złamał go jednak we wrześniu
1941 roku, kiedy to wojska nazistowskie najechały na Związek Radziecki.
Okultystyczne wyjaśnienie i uzasadnienie wolty, jaką wykonał Hitler, mogło być
przedstawiane za pomocą alegorii. Szambala (Związek Radziecki, komunizm i Żydzi) była
zasadniczo zła (pogląd ten został wyrażony przez zawarcie paktu kominternowskiego).
Mimo to Hitler najpierw chciał z nią sojuszu (pakt Ribbentrop-Mołotow). Ponieważ
Szambala odmówiła (Hitler winą za złamanie paktu obarczał Związek Radziecki), Hitler
zwrócił się w kierunku Agharti i uzyskał jej wsparcie. (Ungern, Niemiec o
antysemickich i antybolszewickich poglądach, także szukał pomocy Agharti, ale nie
udało mu się odnaleźć tej mitycznej krainy, tak więc jego misja nie powiodła się.
Ponieważ ekspedycje wysłane przez Hitlera znalazły Agharti-Asgaard i otrzymały od niej
pomoc, naziści uzyskali w ten sposób gwarancję zwycięstwa).

Dowody na poparcie powyższej teorii

Poniższe fakty stanowią dowody na poparcie powyższej teorii wyjaśniającej nakreślony
przez niemieckich okultystów obraz Szambali jako siedziby złowrogich sił. W swojej
pracy Der Weg nach Shambhala (Droga do Szambali) (1915) niemiecki badacz Azji
Centralnej Albert Grünwedel pisał, że Dordżijew uważał dynastię Romanowów za potomków
władców Szambali.

W pracy Sturm über Asien (Burza nad Azją) (1924) niemiecki szpieg Wilhelm Filchner
połączył sowieckie plany przejęcia kontroli nad Azją Centralną z przejawianym od
początku [XX] wieku zainteresowaniem Romanowów Tybetem. W 1926 roku Roerichowie
dostarczyli ministrowi spraw zagranicznych Cziczerinowi ziemię, która podobno
pochodziła od tybetańskich mahatmów, a którą Cziczerin miał umieścić w grobie Lenina.
Helena Roerich uważała zarówno Marksa, jak i Lenina za mahatmów i twierdziła, że
emisariusze himalajskich mahatmów nawet spotkali się z Marksem w Anglii, a z Leninem w
Szwajcarii. Mahatmowie wspierali komunistyczne ideały powszechnego braterstwa.

W swojej pracy Aus den letzten Jahrzehnten des Lamaismus in Russland (Ostatnie dekady
lamaizmu w Rosji) (1926) niemiecki uczony W. A. Unkrig cytował książkę Filchnera i
powtarzał poglądy Grünwedela na temat Dordżijewa, Romanowów i Szambali. Opisał także
ceremonię upamiętniającą 300 lat rządów Romanowów, która odbyła się w buddyjskiej
świątyni w Sankt Petersburgu. Unkrig zakończył swój artykuł łacińskim cytatem „Domine,
libera nos a Tartakis (Boże, chroń nas przed Tatarami)”, ostrzegając przed wpływami
tej świątyni i sojuszem Związku Radzieckiego, Mongolii i Tybetu. To świetnie
korespondowało z geopolityką Haushofera i jego sugestiami, że Niemcy powinny zdobyć
podbojem przestrzeń życiową w Azji Centralnej, ojczyźnie rasy aryjskiej.

Już w 1910 roku Steiner dawał wykłady w Berlinie i Monachium na temat Szambali, która
miała być siedzibą Maitrei, Antychrysta, który uwolni świat od wypaczonych nauk
duchowych. W 1923 roku ukazało się popularne tłumaczenie na język niemiecki książki
Ossendowskiego Tiere, Menschen und Götter (Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów).
Ossendowski opisał w niej Agharti jako źródło mocy poszukiwanej przez barona
Ungern-Sternberga w celu wykorzystania jej w walce z mongolskim przywódcą
komunistycznym Sukhe Baturem, który mobilizował swoich żołnierzy opowieściami o
Szambali. Pamiętajmy, że Towarzystwo Thule utożsamiało Agharti z Asgard, ojczyzną
bogów aryjsko-nordyckich.

W pierwszej połowie lat 1920. w Niemczech miała miejsce tzw. „wojna okultystyczna”
między towarzystwami okultystycznymi a tajemnymi lożami. Na przykład w artykule
zamieszczonym w dzienniku Völkischer Beobachter (Narodowy Obserwator) Hitler oskarżył
Steinera, że jest Żydem, a inni prawicowi ekstremiści wzywali do “wojny przeciw
Steinerowi”. Wiele osób podejrzewa, że za tymi atakami stało TowarzystwoThule.

Później Hitler kontynuował prześladowanie antropozofów, teozofów, wolnomularzy
(masonów) i różokrzyżowców. Wielu uczonych przypisuje tę politykę pragnieniu Hitlera,
aby wyeliminować wszelkich rywali z kręgów okultystycznych, którzy mogliby zagrozić
jego władzy. Steiner na przykład zlecił wykonanie niemieckiego tłumaczenia powieści
Bulwer-Lyttona The Coming Race (Nadchodząca rasa), dotyczącej vril, pod łatwiejszym do
zrozumienia tytułem niemieckim Vril, oder einer Menschheit der Zukunft (Vril, czyli
rasa przyszłości). Co więcej, ponieważ Steiner i zwolennicy antropozofii mówili o
Szambali jako o krainie przyszłego mesjasza i dobra, jest dość oczywiste, że w takim
układzie Towarzystwo Thule i Hitler opisywali ją w duchu zgoła odmiennym — jako krainę
zła.

W latach 1929-1935 ukazało się w niemieckim przekładzie pięć książek francuskiej
podróżniczki Alexandry David-Neel, m.in. Heilige und Hexe (fr. Mystiques et magiciens
du Thibet; Mistycy i cudotwórcy Tybetu). David-Neel poświęciła wiele lat na badanie
Tybetu i podróżowanie po nim. Opisywała, że mistrzowie tybetańscy mają moce
ponadzmysłowe, które przeczą prawu grawitacji i pozwalają biec z ponadludzką
prędkością. W efekcie rozprzestrzeniły się fantazje na temat Tybetu jako tajemniczej
krainy magicznych mocy.

W 1936 roku Theodor Illion, niemiecki badacz, który podróżował po Tybecie we wczesnych latach 1930., opublikował książkę Rätselhaftes Tibet (Sekretny Tybet) pod pseudonimem
Theodor Burang. Opisywał w niej nadnaturalne moce mistrzów tybetańskich. W swojej
drugiej książce Finsternis über Tibet (Ciemność nad Tybetem) (1937) opisywał, jak
zaprowadzono go do podziemnego miasta w „Dolinie Tajemnic”, gdzie „Bractwo
Okultystyczne” uzyskiwało dostęp do energii duchowej umożliwiającej zdobycie władzy.
Władcą miasta był czarnoksiężnik Prince Mani Rimpocze (Rimpotsche). Choć ów „Książę
Światła” udawał, że jest dobrym władcą, tak naprawdę był „Księciem Ciemności” i
kierował złowrogą sektą. Ilion nigdy nie wymienił nazwy Szambala, ale jego popularne
prace także posłużyły za dowód na poparcie tezy nazistowskich okultystów, że Szambala
to kraina czarnej magii.

Dowody przeciwko założeniu, że naziści oficjalnie popierali poglądy niemieckich
okultystów na temat Szambali
Załóżmy, że nazistowski ruch okultystyczny, reprezentowany przez Towarzystwo Thule,
wykorzystywał alegorię Szambala-Agharti, aby uzasadnić zmienną politykę Hitlera wobec
Związku Radzieckiego. Mimo to wydaje się bardzo mało prawdopodobne, że oficjalne
instytucje nazistowskie, takie jak Ahnenerbe, miały w swoich planach — choćby tych
tajnych — Szambalę i Agharti. Przyjrzyjmy się informacjom, które mogłyby stanowić
dowód na prawdziwość tego wniosku.

Hitler został kanclerzem Niemiec w 1933 roku. W tym samym roku Sebottendorff,
założyciel monachijskiej filii Towarzystwa Thule, opublikował pracę Bevor Hitler Kam
(Przed nadejściem Hitlera), w której opisał dług Hitlera wobec „thulistów”. Hitler
szybko zakazał publikacji tej ksiązki i zmusił Sebottendorffa do odejścia. Chociaż
Hitler wyraźnie popierał poglądy Towarzystwa Thule, wypierał się jakichkolwiek
związków ze znanymi ruchami okultystycznymi. Nie chciał narażać się na ryzyko
rywalizacji z jakiejkolwiek strony.
Haushofer i Towarzystwo Thule nie stanowili jedynych zakulisowych wpływów na
Ahnenerbe. Sven Hedin, szwedzki badacz Tybetu i faworyt nazistów, także odegrał
znaczącą rolę. W latach 1922-44 napisał po niemiecku kilka popularnych książek na
temat swoich podróży po Tybecie, m.in. Tsangpo Lamas Wallfahrt (Pielgrzymka lamów
Tsangpo) (1922). Wiele jego innych książek zostało przełożonych na niemiecki z
angielskiego, np. My Life as an Explorer (Moje życie badacza) (1926) (wydanie niem.:
Mein Leben als Entdecker) (1928) oraz A Conquest of Tibet (Podbój Tybetu) (1934)
(wydanie niem.: Eroberungszüge in Tibet, 1941). Co wiecej, w pracy Ossendowski und die
Wahrheit (Ossendowski i prawda) (1925) Hedin podważał twierdzenie Ossendowskiego, że
mongolscy lamowie opowiedzieli mu o Agharti. W tekście tym Hedin wyraził pogląd, że
Agharti to wymysł przejęty z powieści Saint-Yves d’Alveidre’a z 1886 roku.
Frederick Hielscher, którego Hitler upoważnił do założenia Ahnenerbe w 1935 roku, był
przyjacielem Svena Hedina. Ponadto Hitler zaprosił Hedina, aby ten wygłosił mowę
otwierającą olimpiadę w Berlinie w 1936 roku, a w 1937 roku Hedin opublikował pracę
Germany and World Peace (Niemcy a pokój na świecie). W latach 1939-43 Hedin prowadził
wiele misji dyplomatycznych w Niemczech i kontynuował wydawanie publikacji
pro-nazistowskich. Najwyraźniejszym dowodem jego wpływu na Ahnenerbe jest fakt, że w
1943 roku będący częścią tej organizacji Tibet Institut (Instytut Tybetu) został
przemianowany na Sven Hedin Institut für Innerasien und Expeditione (Instytut im.
Svena Hedina ds. Azji Wewnętrznej i Ekspedycji).

Haushofer rzeczywiście odegrał kluczową rolę w powstaniu Ahnenerbe i jej planów
opartych na wielu poglądach Towarzystwa Thule. Jednakże — z powodu poglądów Hedina —
jest mało prawdopodobne, aby Ahnenerbe poszukiwała Agharti w Tybecie i otrzymała z jej
strony pomoc. Hedin sądził, że Tybet to skarbnica starożytnej wiedzy tajemnej, ale nie
przypisywał jej znaczenia okultystycznego, nie wiązał także tej wiedzy ani z Szambalą,
ani z Agharti.

Ponadto wydaje się bardzo mało prawdopodobne, że — począwszy od roku 1926 lub 1929 — w
Berlinie i w Monachium były obecne grupy Tybetańczyków pod auspicjami Towarzystwa
Thule. Gdyby tak było, to ponieważ Ahnenerbe była nieoficjalnie związana z
Towarzystwem Thule, nie miałaby potrzeby wysyłać do Tybetu ekspedycji w celu dokonania
pomiarów czaszek Tybetańczyków. Można by dokonać tych pomiarów w Niemczech. Z tego
względu teza, że Towarzystwo Thule sponsorowało coroczne wyprawy do Tybetu w latach
1926-42, również wydaje się bardzo wątpliwa.

Związki z Kałmukami - za mało miejsca - doczytaj u źródła :

http://www.berzinarchives.com/web/pl/ar ... bhala.html

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 29 kwie 2013, 15:18 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 maja 2013, 12:02 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 maja 2013, 10:54
Posty: 15
Płeć: kobieta
Jeżeli obca baba/facet coś tłumaczy z nie swojego języka... nic zgodnego z rzeczywistością z tego nie wyjdzie. Bajki, podciąganie słów...
Spójrz na to co się dzieje w tłumaczeniu tytułów filmów z angielskiego na polski - czysta poezja z palca wyssana.
Co dopiero dzieje się z takimi księgami?

Absolutnie zero zaufania i zainteresowania z mojej strony. Z resztą nijak się to ma do poglądów Davida Icke, więc nie rozumiem po co w ogóle to wklejasz.

_________________
'Rise like Lions after slumber
In unvanquishable number -
Shake your chains to earth like dew
Which in sleep had fallen on you -
Ye are many - they are few.'



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2013, 12:16 
Hannah pisze:
Z resztą nijak się to ma do poglądów Davida Icke, więc nie rozumiem po co w ogóle to wklejasz.


Podejrzewam, że to nie David Icke wkleił tytułowy post więc kierowały nim odczucia.
Czy zamierzasz, dążysz do świata wg. Icke'a?

Aha...i nie jestem reptilianinem. :)



Na górę
   
 
 
Post: 03 maja 2013, 14:58 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3144
Płeć: mężczyzna
"Z resztą nijak się to ma do poglądów Davida Icke, więc nie rozumiem po co w ogóle to wklejasz."

zresztą nie wiem dlaczego,ale Twój avatar na pierwszy rzut oka skojarzył mi się z okładką filmu "Amadeus" Milosa Formana.Więc moze jesteś albo miłosniczką Mozarta ,albo tak ładnie grasz :uśmiech:
Pozdrawiam

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lut 2016, 19:42 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3144
Płeć: mężczyzna
W poszukiwaniu Nauczyciela Ludzkości
Nieznany Świat nr 4/1994
Autor:Ałła Sarachanowa


http://www.pdf-archive.com/2016/02/01/t ... echers.pdf

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group