Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 12 gru 2019, 5:09

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nowotwór u psa
Post: 08 mar 2016, 12:51 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 13 lut 2015, 15:02
Posty: 20
Płeć: kobieta
Witam wszystkich,
Wiem, ze piszemy tu głównie o zdrowiu, chorobach, sposobach leczenia ludzi .
Nie znalazłam nic na temat zwięrząt i ich chorób. Do tej pory nie interesowałam się tym tematem, bo moje zwierzaki były zdrowe . Niestety to się zmieniło... :załamka:
Choroba dotknęła mojego psa i nie umiem się z tym pogodzić :zmęczony: . prawdopodobnie dopadł go chłoniak i niestety dla psa to jak wyrok. Jak usłyszałam diagnozę to mi się słabo zrobiło, przepłakałam kilka dni. Dla mnie ten pies to członek rodziny od 11 lat.
Jesteśmy po badaniach czyli biopsji, badaniach krwi itp wyniki nie są jednoznaczne, objawy wskazują na nowotwór, czekamy jeszcze na resztę wyników, dziś dostał sterydy. Jeśli po sterydach nie będzie poprawy czeka moja psinkę chemioterapia.
Dużo tu na forum informacji na temat raka i sposobów leczenia ale u ludzi...gdzieś w necie natknęłam się żeby psu podawać sodę oczyszczoną, jest strasznie mało informacji na ten temat a ja nie wiem jak się za to zabrać....strasznie kocham te zwierzę i będę walczyć o niego ile się da.
Pytanie do Was... ktoś miał podobną sytuację? ktoś próbował lub słyszał o kimś kto próbował leczyć psa metodami alternatywnymi? Boje się ,że chemioterapia go osłabi lub zabije :zmęczony:
Błagam pomóżcie :załamka:
Nie znam na tyle angielskiego, żeby przeglądać strony zagraniczne i tam szukać metod leczenia, a podejrzewam że tam wiecej na ten temat.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Nowotwór u psa
: 08 mar 2016, 12:51 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 08 mar 2016, 22:06 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Hej Tinni,
nie wiem czy zdajesz sobie sprawę,,że w przypadku zwierzaka jest to bardzo trudna sprawa i praktycznie wręcz niemożliwa do wyleczenia,jeżeli padła tego typu diagnoza.
Naprawdę wręcz beznadziejna-wiem co piszę,bo dwa psiaki straciłem-zmarły na moich kolanach,były uśpione.
Nowofundland i Leonberger.Przy tym drugim prawie 5dni chodziłem do tyłu,nie dość ,że miał w obu tylnych łapach wkomponowane płytki tytanowe,bo zerwał wiązadło krzyżowe ,to jeszcze go raczysko dobijało i prawie dobiło,bo ja się zorientowalem,że zaczął stękać i prawie zaczął wyć,to wiedziałem,że muszę mu ulżyć.
Ciebie też to czeka-przykre to jak cholera,ale musisz się przygotować na łzy.

Psiaki są niesamowicie odporne na ból,ale jak zauważysz,że wydaje z siebie nienaturalne dźwięki,odgłosy-puśc go wolno...będzie wiedział i pamietał o Twoimu uczuciu do niego,i chyba nawet nie wiesz jak bardzo i jak długo.
Komórki rakowe są przeniemożliwie sprytne,to takie g.wno,którego systemy obronne u ludzi i też u zwierzaków nie traktują jako zagrożenie-tak się maskują,przeobrażają i pożerają na swej drodze zdrowe komórki,że jest to wykrywane w naprawdę ,w większości, w stadium już nie do wyleczenia.
Człowiek może swoją chęcią ,silną wolą,sposobami niekonwencjonalnymi zwalczyć ten najazd w sobie,ale zwierzak jest zdany niestety na czynniki tylko zewnętrzne-leki,opieka i uczucie swojego pana/pani.A to nie jest niestety wyłączne i nadrzędne dla niego.
Chemioterapią tylko mu krzywdę zrobisz,uwierz mi.Będzie sę męczył,a na pewno na to nie zasłużył.
Zawsze możesz spróbowac,żeby nie mieć wyrzutów sumienia,ale jak zacznie z bólu wyć to nie czekaj i nie przedłużaj mu agonii.

Każdego właściciela przekochanego czworonoga czeka moment,w którym nadejdzie pożegnanie w tym życiu.
Po tym można tylko tak pomóc-odprowadzić w wyobraźni przez "tęczowy most"
http://psy-pies.com/artykul/przeprowadz ... t,769.html

Zadziałało,te moje byłe psiaki są szczęśliwe,wiem o tym.
Współczuję Ci,ale tego typu sytuacje są nieuniknione.
Pozdrawiam :pocieszacz:

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2016, 22:23 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2014, 16:04
Posty: 242
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PlanetaZiemia
Spróbuj z Urynoterapią, patrz wątek http://davidicke.pl/forum/urynoterapia-niezwykly-lek-t14630.html. Skoro działa na ludzi to jak najbardziej na zwierzęta. Tym bardziej, że naukowcy chcąc wyeliminować efekt placebo stosowali UT na zwierzętach z dobrym skutkiem.

Just placebo effect?
While as with many or most healing modalities, the placebo effect may play a significant role, urine therapy clearly is more than placebo as evidenced by the rich literature and scientific observations on this subject, including in the treatment of animals. Urine therapy has indeed shown powerful healing effects. As Swiss doctor Hasler lucidly observes, since urine has shown healing effects in so many diseases, it is to be assumed that the body is indeed able to produce its own healing agent - a therapy would not be upheld for millenia and used across continents and peoples if it were nonsensical and a mere chimera.
Fragment z http://www.healingcancernaturally.com/urine-therapy.html

Odpowiedź twierdzaca na Pyt. 8 Can pets be treated with urine therapy?
z artykułu http://www.universal-tao.com/article/therapy.html
Tutaj autorka tego filmiku twierdzi, że na jej psa UT zadziałała
Urine Therapy works on dogs really well !!!
phpBB [video]


Ale chemioterapia wykluczona, szkoda by cierpiał a go na pewno nie uleczy.

Jeszcze ewentualnie też leczenie za pomocą MMS. Jim Humble w swojej książce pisze, że " Jeden z moich przyjaciół, który mieszkał niedaleko Las Vegas, używał go (przyp. why? MMS) dosyć często do leczenia swoich zwierząt. Podawał go w wodzie swoim kurom, aby utrzymać je w dobrym zdrowiu, a także swoim psom. Jednemu z nich wstrzyknął go nawet do żyły, kiedy ten zachorował... i pies wyzdrowiał w ciągu kilku godzin."
Na niemieckim forum poświęconym MMS było dużo wątków poświęconych leczeniu zwierząt, ale niestety " z powodów technicznych" zamknęli forum; chciałam coś tam podpatrzyć podobny problem ale niestety ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2016, 13:15 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 13 lut 2015, 15:02
Posty: 20
Płeć: kobieta
Dziękuje za Wasze odpowiedzi.
dar66 wiem i zdaję sobie sprawę , że jeżeli się okaże na stówe ,że to chłoniak to... koniec :zmęczony:
Dzisiaj były guzy mierzone i po jednej dawce sterydów zmniejszyły się.
Dostaliśmy teraz sterydy w tabletkach...za tydzień kontrola i mierzenie guzów. Wyniki z krwi są bardzo dobre, nie ma przerzutów. Jeszcze ostatecznych wyników z biopsji nie mamy.
Ucieszyliśmy się jak dzieciaki, że wyniki dobre, ale poczytałam w necie co to ten chłoniak i jak to wygląda wszystko...i optymistycznie nie jest. Po za tym weterynarz jest ostrożny w stawianiu diagnoz, jeszcze na sto procent nie powiedział nam ,że to chłoniak.
Boje się co będzie dalej, nigdy nie byłam w sytuacji w której musze decydować o życiu mojego zwierzaka, te uśpienie mnie przeraża... nie wiem czy dam rade przy tym być...wolałabym żeby pies gdzieś uciekł lub odszedł przed podjęciem tak trudnej decyzji . Dla mnie to jak morderstwo. Oczywiście nie pozwolę żeby cierpiał ...nie chce żeby cierpiał. Nie wiem, nie wiem... na dzień dzisiejszy to dla mnie abstrakcja.
Nie chce o tym myśleć ... teraz widzę, że odzyskał trochę sił, biega z kitą do góry zadowolony z życia a ja ciesze się razem z nim :uśmiech: .
Myślałam , że w necie jest więcej na temat niekonwencjonalnego leczenia zwierząt. Smutne to... tym bardziej że pies dla wielu ludzi to najlepszy przyjaciel i większość ludzi ma jakiegoś zwierzaka, pewnie każdy kto styka się z chorobą próbuje wszystkiego i nie patrzy wtedy czy takie leczenie ma sens.
A jak pomyśle, że jakaś franca ma lek na raka i każdy rak jest wyleczalny a nam ludziom jak i zwierzakom każdą faszerować się chemią itp to mnie szlag trafia :evil: :evil: :evil: :bangheadwall:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 maja 2016, 9:50 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 31 maja 2016, 9:39
Posty: 2
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Hej,
Zwierzęta reagują na chemię o wiele lepiej niż ludzie. Inne metody walki z nowotworami u psa znajdziesz tutaj: http://www.cancept.pl/terapia/. Jest też oczywiście medycyna niekonwencjonalna dla zwierząt ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 maja 2016, 12:00 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 13 lut 2015, 15:02
Posty: 20
Płeć: kobieta
agakawala dziękuję za wiadomość, mi już się nie przyda ta wiedza.... Smutny ale może inni skorzystają .
Moja psinka niestety odeszła miesiąc temu, strasznie to ciężkie i smutne. Ulżyliśmy mu w cierpieniu i uśpiliśmy. Tak się bałam tego momentu, tej decyzji, że muszę psa uśpić...miałam wyrzuty sumienia na samą myśl o tym. Ale życie wszystko weryfikuje, gdy przyszedł ten moment i pies już się słaniał na nogach, wiedziałam że robimy to po to, żeby mu pomóc. Jego cierpiący wzrok był nie do zniesienia . Pochowaliśmy go w ogródku pod starą jabłonią, nigdy o nim nie zapomnimy. I na dzień dzisiejszy nie chce mieć psa. Został kot. :kotek: Niestety kot to nie to samo co pies.... a szkoda....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 maja 2016, 12:57 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 31 maja 2016, 9:39
Posty: 2
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Bardzo mi przykro :( Dobrze, że psinka się już nie męczy :( Trzymaj się ciepło Tinni. Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 maja 2017, 21:19 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 23 kwie 2017, 14:16
Posty: 1
Uwaga!!! Jeśli Wasz pupil zmaga się z choroba nowotworowa to skontaktujcie się z nami póki nie jest za późno!
https://www.facebook.com/Fundacja-%C5%9 ... 329241231/
Leczymy wszystkie typy nowotworów u zwierząt dzięki zastosowaniu technologii monojonowej. Pomagamy w zamian za informacje o postępach w leczeniu!!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2017, 13:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
można jeszcze witaminę C dożylnie. Psy same wytwarzają autogenną C ale jest jej w tym przypadku za mało. Może WU albo jakieś zioła...Współczuję ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group