Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 gru 2014, 0:12

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 04 mar 2010, 20:30 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Nowoczesne technologie - energia za darmo?

Przegląd encyklopedyczny

Zapewne każdy z czytających ten artykuł zadawał sobie pytania: Jak będzie wyglądał świat za 100 lat? Jak za 1000 lat? Ja w tym artykule zadam inne pytania: Jak by wyglądał świat teraz, gdyby nie nasza głupota, lobby naftowo - węglowo - atomowo - motoryzacyjne i lobby farmaceutyczne? W tym artykule zamierzam opisać wynalazki wolno energetyczne, antygrawitacje, technologie do zmiany pogody, zastosowanie monoatomowych pierwiastków i zastosowanie vilcacory i aloesu, nie będę tu wspominał o elektrowniach wiatrowych, geotermalnych, wodnych, kolektorach słonecznych, bateriach słonecznych, odchodach zwierzęczych i zielonej masie (czy o technologi OLED, grafenu, kryształów lub hologram - chodż to z innej beczki), ale trzeba ukazać że są tańsze i inne żródło pozyskiwania prądu, a nie być uzależniony od sił natury itp...

Na początek kilka wynalazków wolno energetycznych.

Silnik Johnsona – PPM

Jest to silnik, który przekracza barierę 100 %, używa magnesów stałych do generowania i podtrzymywania swojego ruchu. Inż. Howard Johnson stwierdził, że przy odpowiednim ułożeniu magnesów energia poruszających się na nich elektronów może stanowić nieskończone źródło energii, dzięki której będą mogły się poruszać nawet pociągi, trolejbusy, działać turbiny i wiele innych urządzeń. Nr. Patentu – 4151431.

http://www.zigzag.pl/jmte/Permotor.htm
http://www.ufohome.terramail.pl/fenergy.htm
http://www.gwiazdy.com.pl/51_01/36.html
http://galeriatechniki.blogspot.com/200 ... nsona.html

Ogniwo Joe’ego

Kolejnym urządzeniem wolnoenergetycznym jest właśnie ogniwo Joe’ego. Jest to bańka.

Z nierdzewnej stali, w skład, której wchodzą pierścienie i woda. W tym ogniwie zbierają się cząsteczki zwanej orgonem, to ogniwo może napędzać samochód. Nr. Patentu – 60986.

http://www.gwiazdy.com.pl/51_01/36.html
http://www.joecell.pl/

Maszyna N (N - Machine)

Jest to kolejny silnik wolnoenergetycznym, który jest blokowany przez naftowe lobby. Jest wynalazkiem Bruce'a DePalmy.
Maszyna ta składa się z przewodzącego dysku z przytwierdzonymi do niego magnesami stałymi. Skuteczność N-Machine wynosi ok. 104,5%

http://www.ufohome.terramail.pl/fenergy.htm
http://www.rexresearch.com/kinchelo/kinche.htm
http://www.rexresearch.com/depalma/depalma.htm

Baterie Telekinetyczne

Jest to wynalazek polaka dr prof. inż. Jana Pająka. W tych bateriach nie ma żadnych ruchomych części, według jego obliczeń taka bateria wielkości lodówki była by zdolna zaspokoić zapotrzebowanie energii małego mieszkania.

http://www.ufohome.terramail.pl/fenergy.htm
http://free.of.pl/a/awka/bateria.html
http://rzaraz.republika.pl/pm34.htm

Tesla

W 1931 r. powstał samochód na silnik elektryczny Pierce-Arrow, o mocy 80 KM i 1800 obr./min. Silnik prądu stałego miał 40 cali długości i 30 cali średnicy, i nie był podłączony do żadnego źródła zasilania. W umówionym czasie przybył Nikola Tesla, poszedł do sklepu radiowego i kupił 12 lamp elektronowych, przewodów i wybranych oporników. Skonstruowany obwód włożył do pudełka o wymiarach 24 cale długości, 12 cale szerokości i 6 cale wysokości. Umieścił pudełko na przednim siedzeniu i jego przewody podłączył do chłodzonego powietrzem, bezszczotkowego silnika. Dwa pręty o średnicy 1 cala wystawały z pudełka na długość 3 cali. Nikola Tesla zasiadł na siedzeniu kierowcy, wepchnął pręty do pudełka, powiedział "teraz mamy moc”, po czym włączył bieg i pojechał! Nikola Tesla stworzył samochód na wolną energię, proszę pomyśleć, co by było, gdybyśmy to dzisiaj stosowali?! Tesla twierdził: Ujarzmiłem promienie kosmiczne i sprawiłem, by służyły jako napęd (...). Ciężko pracowałem nad tym przez ponad 25 lat, a dziś mogę stwierdzić, że się udało (cytat z 10 lipca 1931 roku z Brooklyn Eagle). Ponad 1000 patentów Tesli jest w Nowym Jorku.

http://www.grawitacja.org/content/view/1/64/
http://www.zigzag.pl/jmte/Permotor.htm
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic762836.html

Generator Searla

Jest to dzieło Johna R.R. Searla. Silnik składa się z rolek, pierścieni i magnesów, podaje link jeśli ktoś zechce zbudować:

http://www.ndw.v.pl/art.php?nr=431
http://pl.wikipedia.org/wiki/SEG
http://free.of.pl/z/zlabs/technika/free ... /searl.htm
http://www.ndw.v.pl/art.php?nr=431

Dzięki temu silnikowi można uzyskać zarówno energię elektryczną, jak i mechaniczną. Searl używał swoich generatorów jako źródła elektryczności w swoim domu. W czasie jednego z swoich eksperymentów chciał zobaczyć maksymalne osiągi swojego urządzenia, zarówno jeśli chodzi o energię elektryczną, jak i mechaniczną. Maszyna zamiast zwalniać i rozgrzać się, zaczęła przyspieszać, ochładzać się, i stawała się coraz lżejsza. W końcu zaczęła lewitować, aż wystrzeliła w powietrze i ślad po niej zaginął. Searl dokonywał później eksperymentów z bezzałogowymi urządzeniami latającymi, kiedy budował pojazd załogowy cierpliwość lobby nie wytrzymała, i poszedł siedzieć. Inną właściwością tego cudownego urządzenia jest przyspieszanie gojenia ran po oparzeniowych. Searl miał taką ranę, a generator przyspieszył gojenie. Być może to przez to, że maszyna produkuje ozon i usuwa kusz z powietrza, ale czy tylko przez to? Te generatory mieliśmy już w latach sześćdziesiątych, proszę pomyśleć, co by było gdybyśmy je zaczęli stosować. Nie trzeba by było marnować tyle pieniędzy na benzynę, prąd, bilety lotnicze były by tańsze. Szpitale mogłyby skuteczniej leczyć, a zarazem nie zadłużałyby się w elektrowniach. I co najważniejsze, nafto – węglo - atomowy szatan by padł!

Thesta-Distatica

Thesta-Distatica to maszyna wolnej energii, oparta na maszynie Wimshursta, czy ogólniej maszynie elektrostatycznej. Została wynaleziona w latach 60. XX wieku w szwajcarskim mieście Linden (blisko Berna). Została zbudowana przez Paula Baumanna i zademonstrowana przez wspólnotę Methernitha, do której Bauman należał.
Jej działanie zostało zademonstrowane dla ponad 30 naukowców i inżynierów na krótko przed 4 sierpnia 1999 roku. Jakkolwiek do dziś nie było naukowego potwierdzenia tego urządzenia, wspólnota Methernitha nie wyraża zgody na jej dokładne zbadanie.

http://www.youtube.com/watch?v=1U7qXuU1V0s
http://www.ufohome.terramail.pl/fenergy.htm
http://sm.fki.pl/Dominik_Myrcik/Dominik ... _prawdy_20
http://www.linux-host.org/energy/bswiss.htm

Wieczny silnik molekularny Potapowa

Wieczny silnik Potapowa. Moc 1,4 MW (1900 KM). W czasie roku wytwarzania
energii elektrycznej może zastąpić spalanie ok. 2000 ton węgla. Przewidywany czas pracy silnika bez użycia paliwa: 30 lat.

http://www.eioba.pl/a76824/wieczny_siln ... y_potapowa
http://raynold.prv.pl/pl/001/001/005/
http://www.silnik-potapowa.ekologika.com.pl/

Lutec

W poniższym linku mamy australijska kompanię, Lutec, która opatentowała największy dotychczas wynalazek wolnej energii czyli magnetyczny generator prądu elektrycznego. Ich dotychczasowy sukces to zbudowanie generatora pradu, który dostarcza energii elektrycznej o mocy 25 kw, i posiada wymiary - średnica około 60 cm, wysokość około 80 cm. 25 kW wystarczy do dostarczenia elektryczności do 5 domów, w których są wyłącznie elektryczne klimatyzatory oraz grzejniki. Na świecie panuje OGŁUSZAJĄCA CISZA. Ponieważ wynalazek ten usunie źródło kasy dla Globalistów - kompanie olejowe...Posłużę się konkretnym przykładem. Każdy magnes posiada niemal nieograniczoną oraz niewyjaśnioną do dzisiaj moc, którą właśnie Lutec wykorzystuje do produkcji generatora prądu.
Wyobraźmy sobie, że kładziemy na magnes drugi magnes o tej samej polaryzacji. Oba się odpychają czyli... oba wykonują pracę. Jeżeli będziemy zrzucać magnes na magnes, będzie jeden drugiego nieustannie odrzucał. Technologia magnetycznego silnika polega na takim ułożeniu magnesów w kole, aby się nawzajem STALE odpychały wprowadzając wirnik w ruch.
Im większy promień wirnika, tym większa ilość magnesów i większa siła odpychania wzajemnego. Także ze średnicą zwiększa się moment obrotowy. Tak to mniej więcej działa. Podobnie jak prądnica, w której także praktycznie nie wymienia się magnesów a dostarczają one energii elektrycznej. Problem ze zwykłym generatorem polega na tym, że trzeba go napędzać silnikiem. W tym przypadku stosuje się silnik magnetyczny, który nie potrzebuje paliwa, ponieważ stałej siły dostarczają magnesy.

http://www.lutec.com.au/
http://www.lutec.com.au/how.htm
http://www.youtube.com/watch?v=5-eXCDXyJ9E
http://www.youtube.com/watch?v=OEfpGoYMdvQ&
http://www.evergreenltd.com.hk/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Magnes_neodymowy

silniki Minato (silnik Kohei Minato)

Silniki Minato zużywają około 20 procent lub jeszcze mniej energii niż silniki konwencjonalne o tym samym momencie obrotowym i mocy. Pracują praktycznie nie wydzielając ciepła oraz niemalże żadnego hałasu, poza tym są znacznie bezpieczniejsze i tańsze (w kategoriach zużywanej energii), są również przyjaźniejsze dla środowiska.

http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/free/kohei.html
http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=1266
http://www.magnesy.tanio.net/silnik_magnetyczny.html

Bezprzewodowe przesyłanie prądu (Układ rezonansowy)

Pierwszy pokaz działania technologii WREL zrobił na publiczności podobne wrażenie jak wcześniej prezentacja transmisji WLAN. Czy pamiętasz, kiedy po raz pierwszy skorzystałeś z bezprzewodowego Internetu? Warto o tym pomyśleć, żeby uświadomić sobie, jak szybko przywykamy do dobrego, czyli do nowego udogodnienia i jak w krótkim czasie zaczynamy każdy nowy wynalazek traktować jako coś oczywistego.
Podstawowa zasada działania WREL opiera się na zjawisku rezonansu: odbiornik WREL (rezonator) jest w stanie wytworzyć energię elektryczną z pola magnetycznego za pomocą miedzianego zwoju. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy nadajnik (również rezonator z miedzianym zwojem) emituje ją na właściwej częstotliwości. Punkt kulminacyjny programu: skręcony drut działa jak biegi w rowerze: niższego biegu używamy, wjeżdżając pod górę, by efektywniej wykorzystywać energię, natomiast wyższych biegów używamy, zjeżdżając z górki. Rozmiar uzwojenia odbiornika decyduje o pobieranym natężeniu i napięciu prądu. Dodatkową zaletą jego działania jest to, że transmiter WREL emituje tylko tyle energii, ile potrzebuje odbiornik.
Opisaną technologię zastosowano już w elektrycznych szczoteczkach albo nowych telefonach komórkowych. Przykładem może być nowa stacja ładująca Touchstone przeznaczona do telefonu Palm Pre. Jednak w tych przypadkach urządzenie musi być bardzo blisko albo nawet dotykać ładowarki, tymczasem WREL świetnie sprawdza się też, gdy w grę wchodzą większe odległości.

http://energetyka.wnp.pl/intel-ma-syste ... 1_0_0.html
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1559365.html
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic763004.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 58069.html
http://www.kapitalizm.org/?action=show_ ... rt_id=4753
http://www.youtube.com/watch?v=QTBNbCAYmn4

Reaktor wodny

Istnieją próbne reaktory, w których rozczepia się H2O na H2 i O, czyli zachodzi elektroliza.
W skład reaktora wchodzi komora z wodą, elektrody węglowe, układu zasilającego w energię elektryczną. Można pomyśleć również nad chłodzeniem, gdyż w takim reaktorze będzie wysoka temperatura, można energię cieplną wykorzystać do ocieplania. Jako dostarczenie energii i chłodzenia można zastosować generator Searla. W reaktorach zaawansowanych stosuje się łuk plazmy. Reaktor oprócz energii cieplnej produkuje mieszankę gazową, która jest wybuchowa, można ją wykorzystać do palnika, albo jako napęd, lub do małej elektrowni cieplnej. NASA zbadało skład gazu reaktora:

Wodór 46.483 %
Dwutlenek węgla 9.329%
Ethylene 0.049%
Ethane 0.005%
Acetylen 0.616%
Tlen 1.164%
Nitrogen 3.818%
Metan 0.181%
Tlenek węgla 38.370%

Reaktor ma wydajność od 120% do 150 %, zatem ilość dostarczanej energii się zwraca.
Faktyczna wydajność może wynosić 400%, ale 250 ulatuje w postaci ciepła i promieniowania ultrafioletowego. W wyniku spalania powstaje para wodna, którą można skroplić, oraz śladowe ilości CO2, które można dostarczyć roślinom do fotosyntezy.

dla zainteresowanych: http://www.hho-generator.com/
z forum:http: http://www.hho-generator.com/forum/
http://www.ogniwa-paliwowe.com/
http://www.ogniwa-paliwowe.pl/
http://gadzetomania.pl/2010/03/05/dziek ... a-energie/

Antygrawitacja

Antygrawitacja jest dla ludzi obecnie jedną z największych potęg. Jest również największą nadzieją i szansą. Antygrawitacja sprawi, że będziemy latać taniej i szybciej, żywność potanieje, gdyż będzie w tańszych i lepszych warunkach, szybciej transportowana. Dzięki antygrawitacji znacznie szybciej skolonizujemy układ słoneczny. Dzięki niej możemy skolonizować inne układy planetarne, gdyż tzw. Napędy konwencjonalne, czyli np: silniki jonowe, jądrowe, i te najgorsze, najzwyklejsze, najwolniejsze, które stosujemy obecnie, są opłacalne tylko wewnątrz układu słonecznego. No chyba, że ktoś chce lecieć tysiącami lat.

Antygrawitacja jest jedyną nadzieją w przypadku, kiedy w układzie słonecznym zabraknie surowców, bądź słońce zacznie gasnąć. Wtedy dzięki antygrawitacji z ogromną prędkością, szybszą od fotonów „śmigniemy” do innych układów, po surowce i nadzieję na dalszą egzystencję naszej rasy.

Antygrawitacyjny napęd rtęciowy

Na wielu starohinduskich i tybetańskich manuskryptach opisane są antygrawitacyjne właściwości rtęci. Na jednym z nich jest opis antygrawitacyjnego pojazdu z rtęciowym napędem. Niemcy przed II wojną światową prowadzili badania nad tym. Rozpoczęli badania w 1933. W 1939 Niemcy posiadali silnik antygrawitacyjny „die Glocke”, czyli dzwon. W tym silniku znajdowały się szybkoobracające się dyski z rtęcią pod wysokim napięciem. W 1939 Niemcy mieli antygrawitacyjny dysk Hanebu I, w 1942 Hanebu II, a w 1945 Hanebu III, którego prędkość maksymalna wynosiła 40 000km/h. Alianckie samoloty 300 razy zauważyły na terenie rzeszy pojazdy antygrawitacyjne. Niemieckie dyski antygrawitacyjne były również widoczne z terytorium Szwajcarii, ich świadkowie domyślali się, że była to niemiecka „Cudowna Broń” – Wunderwaffe. W 1947 amerykanie zaatakowali ostatni bastion rzeszy na Antarktydzie, nową szwabie. Pod koniec wojny alianci przechwycili łódź podwodną z rtęcią. Po wojnie badania nad antygrawitacją prowadzili amerykanie. Przykładowym rtęciowym pojazdem USA jest TR-3B Astra, który latał nad Belgią. Badania nad tym prowadzili również Sowieci oraz chińczycy. Chiny do tego mogły wykorzystać starotybetańskie teksty po inwazji na ten kraj. Chiny i Izrael mogły również poznać amerykańskie tajemnice antygrawitacyjne za pomocą programu Enhanced Promis. Antygrawitacyjne pojazdy, prawdopodobnie należące do IV rzeszy latały nad Irakiem. Kto wie, czy takim pojazdem do nazistowskiej bazy nie uciekli zbrodniarz jihadu.

Jak widać obracanie dysków z rtęcią daje nam antygrawitację, napęd, który był stosowany 12000 lat temu, w czasie atomowych wojen bogów. Na wielu indyjskich manuskryptach są opisy antygrawitacyjnych rtęciowych pojazdów „vimana”. Wtedy były stosowane, dlaczego nie stosujemy ich teraz?

http://haunebu.hotnews.pl/haunebu1.html
http://www.niewyjasnione.pl/temat86/
http://www.grawitacja.org/content/view/37/64/
http://www.abovetopsecret.com/pages/fighterdisc.html
http://www.greendevils.pl/rozne/hyperbo ... wabia.html

Amerykańskie pojazdy antygrawitacyjne

X-22 Dark Star

X-22 jest antygrawitacyjnym dyskiem, wiadomo o nim z przecieków z Lockheed Martin. Amerykańscy żołnierze widzieli takie pojazdy w czasie wojny w zatoce perskiej. Podobno dyski stacjonują w podziemnym kompleksie pod King's Peak w High Uintas Primitive Area na terenie Wasatch Mountains ok. 130 km na wschód od Salt Lake City. Dr. Richard Boylan twierdzi, że pojazdy te mogą być wyposażone w broń, która potrafi niszczyć na poziomie molekularnym.

TR-3B Astra

Jest to antygrawitacyjny pojazd w kształcie trójkąta, był często widywany i filmowany w Belgii, USA, UK, Rosji, najczęściej w okolicach Areny 51, gdzie te pojazdy najprawdopodobniej stacjonują, i gdzie znajduje się jeden z ośrodków badań nad antygrawitacją. Największą tajemnicą tego pojazdu jest napęd. Jest nim pole grawitacyjne, które wytwarzane jest za pomocą reaktora z prawdopodobnie zimną fuzją nuklearną. Pierścień pełniący rolę kolistego akceleratora wypełnionego plazmą nazwany tu systemem rozdziału pola magnetycznego otacza obrotowy przedział załogi. Podobno w części okrągłej tego pojazdu jest plazma, głównie z rtęci, pod ciśnieniem 250000 atmosfer, schłodzona do 150 K i przyspieszona w ruchu obrotowym do 50000 obrotów na minutę (czy nie przypomina się die Glocke ?). Z plazmy uzyskuje się nadprzewodnik, który obracając się w zmiennym polu powoduje zniesienie pola grawitacyjnego o 89 %. To powoduje, że jest lżejszy o 89%, dzięki czemu może wykonywać gwałtowne zwroty w atmosferze, w której osiąga prędkość 9 Macha, powyżej 36600 prędkość jest nieznana, ale na pewno znacznie przekracza 9 Ma. Napęd jest zupełnie bezgłośny, natomiast wyloty dysz są umiejscowione w rogach w celu uniknięcia zmniejszenia masy o 90%, co uczyniłoby siłę ciągu niewystarczającą i nieefektywną, ponadto takiego rozmieszczenia wymaga także "stabilizacja podstawy" lotu, którą wytwarza siła ciągu. Nie będę tu wspominał tzw. Element 115, będący kluczem do zrozumienia w jaki sposób ultra tajne projekty ujrzały światło dzienne poprzez produkcję maszyn zdolnych manipulować grawitacją, został zidentyfikowany dzięki odkryciu superciężkiego pierwiastka o nazwie Element 118, który ulega rozpadowi na Element 114...

http://www.koscielec.pl/areatr3b.htm
http://www.toydirectory.com/monthly/article.asp?id=1224

SR – 75

Jest to antygrawitacyjny pojazd wykorzystujący jako napęd energię wirującej plazmy rtęciowej, podobnie jak w pierwotnej koncepcji Gerlacha. Prototyp – 1988, wejście do służby – prawdopodobnie 1990.

Jako ciekawostkę mogę podać, że w 1990 nastąpił oblot B-2, który do dalekich przelotów używał elektrograwitacji.

Antygrawitacyjny napęd wodny

Innym rodzajem napędu antygrawitacyjnego jest wir wodny. Odkrycie tego wielkiego napędy zawdzięczamy Victorowi Schaubergerowi, który z pochodzenia jest Austriakiem. W latach 1921 – 29 opracował teorię związane z energią wirów wody i powietrza, którą później wykorzystał w praktyce. W 1934 spotkał się z Adolfem Hitlerem, żeby przedstawić fuhrerowi plan oduzależnienia się rzeszy od paliw konwencjonalnych, oraz plan budowy pojazdów antygrawitacyjnych, na bazie własnej koncepcji lewitacji diamagnetycznej. W 1940 otrzymał osobistą zgodę Hitlera na skonstruowanie modeli dysków wg jego koncepcji opartej na implozji. W 1941 roku odbył się lot tzw. Repulsine typ A, pierwszego w historii obiektu używającego energii nieskończonego wiru powietrza (antygrawitacji), w tym samym roku naukowcy pracujący nad napędem rtęciowym „Dzwon” tworzą spisek, przez który następuje zaprzestanie prac nad koncepcją Schaubergera. W 1944 roku W. Schauberger i jego syn, Walther, zostają odwołani z frontu wschodniego. Prace nad jego koncepcją zostają wznowione ze względu na brak paliw w rzeszy i trudności z opanowaniem napędu na twardą grawitację (rtęć). W tym roku następuje również oblot zaawansowanego antygrawitacyjnego dysku wodnego, opartego o wir wodny. 19 lutego 1945, 3 dni po zamknięciu pierścienia okrążenia wokół Wrocławia przez Armię Czerwoną, następuje oblot pełnowymiarowego dysku Schaubergera, z terenu przyległego do obecnych zakładów PZL"Hydral". Osiągnięto pułap 12 km i Vmax =2000 km/h. Oblicza się, że gdyby wojna zakończyłaby się ok. 2 miesięcy później, Rzesza za pomocą dysków antygrawitacyjnych zmieniłaby bieg wojny. Po wojnie wodną antygrawitacją zainteresowały się CCCP i USA. Prawdopodobnie w 1977 r. w USA nastąpił oblot dysku na bazie Repulsine B. W 1980 rozpoczęto prace nad dyskiem EKIP (Ekologia i Progress- ekologia i postęp) w zakładach lotniczych w Saratowie, na bazie Repulsine A. Miał to być w założeniach samolot rozpoznawczy o nieograniczonym zasięgu, wykorzystujący energię wiru powietrza do wytworzenia nadmuchu powietrza (efektu Coandy) na kadłub jako napędu (prostsza wersja dysku oblatanego we Wrocławiu ze względu na mniej skomplikowaną turbinę).

Wirowy Generator Ciepła – VHG

Na bazie technologii Schaubergera powstały ciepłownie wykorzystujące wir wodny, których efektywność wynosi ponad 100 %. Takie generatory produkuje koncern AKOIL, generatory te dostarczają ciepło i ciepłą wodę, i pobierają bardzo mało prądu, gdyż produkują więcej ciepła, niż pobierają prądu. Są bardzo efektywne, i tanie, i oczywiście nie pobierają i nie spalają żadnych paliw. Generatory łatwo kupić, obecnie jest produkowany generator ósmej generacji. Na świecie jest wiele miast, szczególnie w Rosji, w których generatory są używane. Nie ma wątpliwości, że efektywność wynosi ponad 100 %, przy tylu użytkownikach tych generatorów. Pod względem kosztów i ekologii VHG są nieporównywalnie bardziej opłacalne od pieców węglowych, gazowych, olejowych i innych zasilanych elektrycznie. Myślę, że może stanowić świetne połączeni z jakimś generatorem Free Energy, który dostarczał by mu prąd, wtedy użytkowanie generatora stałoby się darmowe.

http://www.macrodynamix.com/akoil/index-22.htm
http://www.wirowy-generator-ciepla.ekologika.com.pl/

Wirowy Generator ciepła i pary – VSG

Na bazie technologii VHG, powstały wirowe generatory pary, które oprócz ciepła produkują parę. Para ma 150 – 160 stopni C, ciśnienie 3 – 4 atmosfer. Para używana jest w procesach technologicznych przy produkcji napojów, także alkoholowych, w browarach, w przy produkcji konserw, krochmalu, wyrabianiu chleba, makaronów i słodyczy, w młynach, przetwórstwie mlecznym, przemyśle tłuszczowym i produkcji mydła, przemyśle tytoniowym, mięsnym, fermach, w przetwórstwie owocowo warzywnym, hodowli grzybów (np. w pieczarkarniach). Generatory pary zasilają suszarnie w zakładach meblarskich, używane są przy produkcji sklejek, w cegielniach, modelarniach, w budownictwie wielkopłytowym, w wytwórniach asfaltu, młynach papierniczych, cementowniach, czy nawet przy produkcji papieru toaletowego lub pieluszek. Para jest ważnym składnikiem procesów produkcyjnych w przemyśle tekstylnym, chemicznym, przy produkcji gumy, pianowej produkcji tworzyw sztucznych (polistyren pianowy), do ogrzewania łaźni, autoklawowania, napędzania pras parowych, i wielu innych. VSG sprzedaje koncern AKOIL. Są bardzo opłacalne, tanio produkują ciepło, dlatego szczególnie opłaca się tam, gdzie produkowane są rzeczy wyżej wymienione.

http://www.macrodynamix.com/akoil/index-11.htm

Generator prądu

Obecnie prowadzone są badania nad wirowym generatorem, który zamiast wody potrzebuje tylko powietrze. Generator produkowałby prąd, obecnie jest w fazie testów, taki generator jest super opłacalny, produkuje prąd, a zużyte powietrze nie traci jakości, i można nim oddychać.

- Moc 50kW (generator o mocy 5 MW jest obecnie w fazie opracowań)
- Ciśnienie robocze: 0,1 atmosfery
- Zużycie powietrza: 1200 m3/godz. Powietrze przepracowane nie traci na jakości i nadaje się do oddychania
- Urządzenie działa niezależnie i jest bezobsługowe
- 30% mocy wytwarzanej zużywa sam generator, 70% wykonuje pracę przy wytworzeniu energii.

Generatory są w fazie testów, kiedy zostaną zakończone koncern AKOIL będzie je sprzedawać, ale z drugiej strony pojawił się ostatnio Bloom Boxa chodż nie jestem pewien do końca czy tj to: ( http://gadzetomania.pl/2010/02/23/ta-sk ... nny-wideo/ lub http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1587019.html albo http://www.cbsnews.com/video/watch/?id=6228923n&tag=api )

http://www.macrodynamix.com/akoil/index-24.htm

Grzałka Soniczna Daveyego (Grzałka Davey'a)

Grzałka ta wytwarza efekt telekinetyczny (odmiana pulsowania pola magnetycznego), czyli daje więcej energii do otoczenia, niż pobrała prądu. Każdy może taką grzałkę zbudować, jeśli ma odpowiednią ilość samozaparcia i ambicji - i oczywiście zdolności.

http://angelus-silesius.pl/articles/grz ... eyego.html
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic681690.html

Wirowy Generator Ciepła 9ntej generacji WTG – S

W poprzednich częściach skupiałem się na generatorach koncernu AKOIL. Ale produkcją tych generatorów nie zajmuje się tylko AKOIL. Generator ten wykorzystuje technologię Schaubergera do wyprodukowania ciepła, które jest na bardzo potrzebne. Pamiętacie 20 stopniowy mróz tamtej zimy? Generator pracuje w temp. 95 stopni C, jego żywotność wynosi 25 – 20 lat, zasilanie prądem 3 fazowym, napięcie 280 V. Generatory produkują ciepło, czterokrotnie taniej niż gdybyśmy używali gazu. Dzięki tym generatorom zaoszczędzimy dużo prądu, produkując ciepło, które będzie ciosem w koncerny naftowe, gazowe, węglowe i inne wyniszczacie Ziemi. I jeszcze jedno, mianowicie woda z takiego reaktora ma cudowne właściwości, w tym lecznicze - leczy m.in. raka.

Steorn

Technologia Steorna zwana Orbo oparta jest na zwykłych magnesach ułożonych w odpowiedni sposób i łamie jedno z podstawowych praw fizyki - zasadę zachowania energii. Innymi słowy, produkuje nadwyżkę energii, będąc niczym innym jak mitycznym perpetuum mobile.

http://www.youtube.com/watch?v=MDV9Al0e_T0
http://pl.wikipedia.org/wiki/Steorn
http://en.wikipedia.org/wiki/Steorn
http://hotnews.pl/arttechnika-312.html

Napęd Volfsona

W Stanach Zjednoczonych żyje człowiek, Boris Volfson, który wymyślił i opatentował nowy napęd antygrawitacyjny. Opatentował go jako antygrawitacyjny pojazd międzygwiezdny i dostał patent, co jest dowodem, że to działa. Dlaczego nie ruszy produkcja z pojazdami z tym napędem?

http://www.borisvolfson.com/testchamber.html
http://www.borisvolfson.com/spaceship.html
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/rozm ... 20766.html

Monoatomowe złoto – antygrawitacja i super lek

Innym sposobem osiągnięcie antygrawitacji są wirujące dyski z pierwiastkami monoatomowymi: złotem, irydem, palladem, rodem, rutenem, osmem, platyną, być może również z srebrem. Antygrawitacje można również osiągnąć podgrzewając te pierwiastki, oraz za pomocą gry świateł. W wielu doświadczeniach pierwiastki te w stanie monoatomowym, w postaci białego proszku dawano na wagę pod pewnymi warunkami (np. wspomniana wyżej gra świateł i ogrzewanie), szala zamiast opadać, dźwigała się! Szczególne badania prowadzono nad złotem. Przy odpowiednim podgrzaniu monoatomowe złoto Może zniknąć! Gdy zmieszamy glinę ceramiczną z monoatomowym irydem w proporcji 9:1, ulepimy z tego dyski, a następnie ułożymy je na sobie, zaczną lewitować. Kiedy zaczniemy nimi kręcić lewitacja wzrośnie. Woda zawierająca ME (monoatomowe elementy) jest nieco lżejsza od normalnej wody. W miejscu koncentracji ME woda szybciej paruje.
Przy zażywaniu monoatomowego złota, DNA po pewnym czasie regeneruje się, a komórki rakowe zanikają! Zażywanie tych monoatomowych pierwiastów powoduje powiększenie się naszej aury. Może również spowodować, że będziemy wyczuwać intencje innych ludzi i będziemy mogli wpływać na ich wybory, czyny, a nawet doprowadzić do czytania w myślach.
Nad ME pracowali naukowcy z III Rzeszy, najprawdopodobniej (wg mnie i zdrowego rozsądku – na pewno) pracowali nad tym, i pracują nadal sowieci/Rosjanie, amerykanie i bardzo prawdopodobnie chińczycy.

http://www.sm.fki.pl/tematy.php?nr=bialy_proszek_zlota

Relatywistyczny silnik elektromagnetyczny

Chińscy naukowcy twierdzą, że potwierdzili teorię, która ma umożliwiać zbudowanie "niemożliwego" relatywistycznego silnika elektromagnetycznego dla pojazdów kosmicznych.(...)Brytyjski naukowiec, Roger Shawyer, zaproponował teorię napędu elektromagnetycznego, który wykorzystuje mikrofale do przetworzenia energii elektrycznej w ciąg. Shawyer porównuje swój C-Band Emdrive do już istniejącego silnika jonowego NSTAR, używanego przez NASA. Siła ciągu Emdrive'a ma wynosić 85 mN, podczas gdy maksymalna siła ciągu NSTAR to 92 mN. Jednak Emdrive ma ważyć mniej niż 7 kilogramów, czyli znacznie mniej niż 30-kilogramowy NSTAR. Ponadto NSTAR zużywa 10 gramów paliwa na godzinę, a Emdrive w ogóle nie potrzebuje paliwa. Wystarczy mu dostawa energii elektrycznej.

http://www.emdrive.com/IAC-08-C4-4-7.pdf
http://emdrive.webpark.pl/
http://kopalniawiedzy.pl/Emdrive-relaty ... -7002.html

Zderzak Łagiewki

Obecnie wiele ludzi ginie w wypadkach samochodowych. Zapobiegać temu mają pasy bezpieczeństwa, poduszki powietrzne i wiele innych urządzeń. Jednak są one niczym wobec działanie zderzaka łagiewki. Zderzak ten jest dziełem wielkiego polskiego wynalazcy Lucjana Łagiewki. Teraz przedstawię jego działanie: proszę sobie wyobrazić rozpędzony samochód, bez poduszki powietrznej, w którym kierowca nie ma zapiętych pasów. Samochód ten rozpędzony uderza w ścianę. Kierowcy nic się nie stało, nie poczuł nawet drgnięcia, a samochód nie ma najmniejszej rysy ani wgniecenia. Jest w stanie idealnym! To jest działanie tego zderzaka, udowodnione licznymi pokazami, nawet w telewizji, nawet w programach naukowych. Jest również udowodnione teorią Łagiewki. Takie próby przeprowadzano na volkswagenie i 12 letnim maluch, który był zardzewiały, w złym stanie. Badania te przeprowadzono z prędkościom 45 km/h i 64 km/h. W samochodzie dzięki zderzakowi nie było sił bezwładności, dzięki czemu kierowcy nic się nie stało. Przy prędkości 64 siła bezwładności była jak przy uderzeniu w ścianę z prędkością 15 km/h. To jest zderzak starego typu. Ulepszona wersja będzie mogła uderzyć w ścianę z prędkością 120 km/h, chociaż i stary model zderzak mógłby uchronić tysiące ludzi przed śmiercią. Zderzak jest opatentowany w Polsce, za niedługo dostanie patent w UE, zderzak jest nadzieją na chronienie ludzkiego życia przed drogowymi szaleńcami, ale jeszcze nie został wprowadzony do produkcji, gdyż lobby poduszek bezpieczeństwa, pasów i ubezpieczyciele straciliby kolejne miliardy $ i €.
Dzięki tej technologii będzie można również stworzyć systemy ochrony domów w czasie trzęsień ziemi, nowe generacje amortyzatorów, nowe generacje wind, dzięki którym, jak zlecą, ludziom w środku nic się nie stanie. Będzie można stworzyć futryny do drzwi, których po trzaśnięciu drzwiami nie nastąpi rykoszet. Powstaną systemu poprawiające komfort lądowania pojazdów latających.

http://www.macrodynamix.com/zderzak.htm

Hamulec Łagiewki

Zderzak ten przejmuje energie samochodu, przez co on traci prędkość. Wg Łagiewki samochód o masie 1,5 t wytraciłby prędkość z 60 km/h do zera na trasie od 15 do 20 km/h. Przez próby zostało to potwierdzone, ale prototyp urządzenia zabrało wojsko.

http://www.macrodynamix.com/hamulec.htm

więcej na tema Lucjana Lagiewki można znaleźć tutaj:
http://www.jakubw.pl/zderzak/index.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zderzak_%C5%81%C4%85giewki
http://www.ndw.v.pl/art.php?nr=646&kom=1

Generatory i Działa Neutrino

Od trzynastu lat prowadzone są badania nad cząstkami neutrino. Odkryto, że Neutrina potrafią leczyć raka, nawet u poważnie chorych pacjentów. Produkowane są już specjalne działa neutrinalne. Kukurydza naświetlona neutrinami rodzi 50%-200% więcej niż zwykle. Działa neutrino z nadprzewodnikami pozwolą stworzyć nowe technologie dla każdej sfery życia człowieka, zaś skutki tego są jak na razie nieprzewidziane! Istnieją już działające modele technologii neutrino, zaś my jesteśmy gotowi produkować przemysłowe generatory neutrino dowolnej mocy.

Działa i Generatory Neutrino pozwolą:

- skutecznie leczyć raka, nawet u poważnie chorych pacjentów
- zwiększyć ilość plonów dawanych przez rośliny trawiaste, strączkowe i bulwiaste o 50-200% poprzez poddawanie ich nasion i bulw działaniu neutrin
- efektywnie uzdatniać wodę, oczyszczając ją z mikroflory oraz rozkładać zawarte w niej nieczystości organiczne, i to w ogromnej skali
- obrabiać różne materiały plastyczne, utwardzać je i otrzymać z nich zupełnie nowe materiały, których stworzenie nie byłoby możliwe bez promieniowania neutrino.

Działa Neutrino to wielka nadzieja! Będą leczyć raka, zwiększą plony, przez co żywność stanieje i będzie można nakarmić więcej głodnych ludzi! I oczywiście odchudzą portfele prezesów koncernów farmaceutycznych…

http://www.macrodynamix.com/akoil/index-15.htm

Fotel A-D

"Fotel" A-D G.C. służy do leczenia przy pomocy promieniowania podczerwonego (cieplnego) oraz procesów powstających przy tworzeniu się wirów w wirowym generatorze ciepła. Zasada leczniczego działania fotela polega na efekcie ogrzewania ośrodka przenoszenia ciepła przy jego przyspieszonym ruchu wirowym w pierścieniu energii, który składa się z pompy, rozpylacza oraz powierzchni grzejnych zamontowanych w siedzeniu oraz oparciu fotela.

Wskazania i działania lecznicze:

- przewlekłe schorzenia prostaty
- kamica nerkowa
- choroba nadciśnieniowa w pierwszym stadium
- stany przewlekłe organów trawiennych (zapalenie żołądka, zapalenie dwunastnicy, colitis, zapalenie trzustki, zapalenie woreczka żółciowego)
- schorzenia organów ruchu (reumatyczne zapalenie stawów, osteoartrozy, osteochondrozy kręgosłupa)
- przewlekłe powikłania związane z nadużywaniem alkoholu (zapalenie wątroby, zapalenie trzustki, zapalenie woreczka żółciowego, angeopolineuropatia)
- przewlekłe zapalenie przydatków oraz inne przewlekłe schorzenia żeńskich organów płciowych
- choroby układu oddechowego (ogniskowe zapalenie płuc, przewlekłe zapalenie oskrzeli, astma oskrzelowa
- anestetyczne
- przeciwzapalne
- poprawianie mikrokrążenia (krwi i limfy)
- poprawa zachodzenia procesów metabolicznych
- wzmaganie działania immunobiologicznego
- skracanie czasu leczenia w stadiach krytycznych chorób oraz okresu rekonwalescencji;
- A-D G.C. jest urządzeniem ekologicznym, prostym i łatwym w obsłudze. Nie wymaga specjalnego wyposażenia zewnętrznego oraz przeszkolonego personelu technicznego.

Fotel sprzedaje koncern AKOIL, wzmacnia organizm, przedłuża życie i odchudza portfele koncernów farmaceutycznych.

Fotel leczniczy cieplny z wirowym generatorem ciepła "A-D" G.C. (patent nr 2207164, 21611289) otrzymał rekomendację Komitetu Zdrowia Publicznego ds. Nowych Technik Medycznych oraz Ministerstwa Przemysłu Medycznego Federacji Rosyjskiej (raport nr 5 z dnia 14 lipca 2003 r.).
Certyfikat Ministerstwa Zdrowia Publicznego Federacji Rosyjskiej nr 29/06050703/ Atest nr RUSS Ki. 0001.11IM02, nr 5997948 5882-04 z dnia 22.01.2004.

http://www.macrodynamix.com/akoil/index-10.htm

Żywa woda

Obecnie możliwe jest produkowanie żywej wody, czyli o negatywnym potencjale antyoksydacyjnym (ORP). Woda taka była testowana w Rosji i USA, jak wykazują wyniki badań, ma niezwykłe właściwości. Woda ta wzmacnia organizm, przedłuża życie, przyspiesza fermentacje i kiełkowanie. W doświadczeniu podano myszom zwykłą wodę, oraz żywą wodę i napromieniowano myszy śmiertelną dawką promieniowania rentgenowskiego. Śmiertelność wśród mysz, które piły zwykłą wodę wyniosła 96%, a u mysz, które piły żywą wodę 10 %! Stwierdzono, że ta woda leczy raka. Projekt pozwoli na leczenie i profilaktykę różnych chorób, w tym i tych szczególnie ciężkich (AIDS, rak, uzależnienie od narkotyków) w jak najkrótszym czasie i najtaniej z maksymalnym efektem. Żywa woda wzmacnia odporność, dzięki niej będziemy znacznie krócej i łagodniej chorować, a na niektóre choroby nie zachorujemy w ogóle.

Leczenie: poparzeń, owrzodzeń, zakażonych ran; komplikacji pooperacyjnych, posttraumatycznych, poinfekcyjnych i innych stanów ropnych; przewodu pokarmowego; genitaliów i układu moczowego oraz rozmaitych chorób skórnych w tym naprawa układu odpornościowego.

Inne zastosowanie wody:

- farmakologia i mikrobiologia
- kosmetyka
- uprawa roślin, hodowla bydła i drobiu (testy działania aktywnej wody na zwierzętach wykazały przyrost ich masy do 50% ponad normę)
- przemysł spożywczy i lekki

Zwiększenie aktywności biologicznej roztworów wlewowych, farmaceutyków, napojów, herbaty, kawy, wody pitnej, kąpieli leczniczych, basenów; wspomaganie biotechnologii; przedłużenie życia. Urządzenie do aktywacji płynów pozwoli na możliwie najszybszą i najtańszą profilaktykę i leczenie chorób, w tym i najcięższych (AIDS, rak, narkomania) z możliwie najlepszymi efektami.

Aktywować wodę można za pomocą rosyjskiego filtra IZUMRUD SI firmy AKOIL. Ta opcja jest najlepsza i najtańsza. Można stosować amerykańskie tabletki do ożywiania wody, ale one kosztują dolara za sztukę. Dzięki tej wodzie lobby farmaceutyczne może stracić miliardy USD i EUR.

http://www.macrodynamix.com/akoil/index-44.htm
http://www.macrodynamix.com/akoil/index-45.htm

Prysznic jonowy

Żywą wodę można również wykorzystać do prysznicu. Prysznic taki zawiera żywą wodę, aniony i kationy, oraz cząstki ozonu. Oto niektóre efekty tego prysznicu: pomaga zwalczyć nadmierne napięcie organizmu, wynikłe ze zmęczenia, przepracowania, depresji, oraz poprawiają krążenie krwi. Prysznic jonowy działa przeciwzapalnie i dezynfekcyjnie. Likwiduje nadmierne pocenie się i przetłuszczenie skóry, oparzeliny, odmrożenia, egzemę i łojotoki. Prysznice regulują procesy metaboliczne organizmu, działając na zakończenia nerwowe skóry kationami i anionami wody; oczyszczając dzięki temu organizm, prowadząc do jego odnowienia i stabilizując jego funkcje. Prysznic jonowy daje świetne efekty w leczeniu następujących schorzeń przewlekłych:

- różnorakich depresji zewnątrz pochodnych, następujących po przewlekłych chorobach
- chorób przewlekłych i zaburzeń pracy układu pokarmowego (dyskinezja przewodu żółciowego, przewlekłe zapalenie pęcherzyka żółciowego, kolki, zaparcia)
- dystonia układu wegetatywnego i naczyniowego z bólami, także głowy, zmiany ciśnienia tętniczego
- neurozy (neurastenia, psychastenia, rozdrażnienie, egzogenna depresja idiopatyczna, stany niepokoju, osłabienie, skłonności do zmęczenia, moczenie nocne, natręctwa ruchowe i bezsenność)
- osteochondroza z bólami, zapalenie korzonków nerwowych, polineuropatia
- alergie (katar alergiczny, egzemy, neurodermatitis, astma oskrzelowa
- grzybne choroby skóry, nadmierne pocenie się nóg, łojotok
- uszkodzenia skóry (poparzenia, odmrożenia, łuszczyca)
- wypadanie i łamliwość włosów, łamliwość paznokci
- zwiększona podatność na nieżyty, częste wirusowe infekcje dróg oddechowych z krupem fałszywym, zapalenie oskrzeli
- cellulitis, obwisła skóra
- uzależnienie od środków uspokajających i narkotyków (terapia prowadzi do abstynencji narkotykowej)
- niezwykłe efekty kosmetyczne, porównywalne z chirurgicznym odmładzaniem skóry i wygładzaniem zmarszczek
- prysznic "jonowy" stosowany jest w rehabilitacji z dziecięcym porażeniem mózgu (przy usuwaniu nadmiernego napięcia mięśni), lecz jedynie zgodnie z zaleceniami neuropatologa.

http://www.macrodynamix.com/akoil/index-46.htm
http://www.ciop.pl/30504

Żywe powietrze

Oprócz żywej wody jest też żywe powietrze. Powietrze takie jest znacznie zdrowsze od zwykłego. Na początek kilka faktów:

- 27 000 000 000 000 000 000! Tyle właśnie jest cząsteczek w 1 metrze sześciennym powietrza
- 20 000! Tyle jest ujemnych jonów powietrza w 1 cm sześciennym czystego, zjonizowanego powietrza w górach Abchaskich (gdzie żyje większość długowiecznej populacji Ziemi)
- 600! To minimalne stężenie ujemnych jonów powietrza w pomieszczeniach, dozwolone przez Ministerstwo Zdrowia Publicznego Federacji Rosyjskiej
- 300! To stężenie ujemnych jonów powietrza na 1 cm sześcienny powietrza naszych miast
- 60! To stężenie ujemnych jonów powietrza na 1 cm sześcienny powietrza w naszych domach
- 0! To stężenie ujemnych jonów powietrza na 1 cm sześcienny powietrza w pobliżu ekranów telewizorów i monitorów. Myszy oddychając takim powietrzem umierają po 14 dniach.

No właśnie! Żywe powietrze, zawierające jony ujemne znacznie przedłuża życie, wzmacnia układ odpornościowy przyspiesza leczenie ze wszelkich chorób. LCH 1 jest urządzeniem, które ożywia powietrze, jest sprzedawane przez koncern AKOIL. W budynkach jest dużo pyłu, gum piankowych, dywanów, farb, tynku, gipsu, włókna szklanego czy innych pyłów z zewnątrz. Filtr LCH 1 zmniejsza ilość takiego pyłu 10krotnie, czasem 25 krotnie. Usuwa również kurz 4 do 10 krotnie, mikroby 3 – 4 krotnie, oraz pyłki, przez co pomaga żyć alergikom. Żywe powietrze pomaga w leczeniu następujących chorób i organów:

- astmy oskrzelowej, ostrych i przewlekłych chorób dróg oddechowych
- układu sercowo-naczyniowego i organu hemopoietycznego
- osłabienia odporności
- syndromu chronicznego zmęczenia
- ARD
- stresu
- poparzeń i ran.

Parametry techniczne LCH 1 - stężenie lekkich jonów ujemnych powietrza:

- 1 m od jonizatora: 45x103 jonów/cm3
- 1,5 m od jonizatora: 35x103 jonów/cm3
- 2 m od jonizatora: 20x103 jonów/cm3

Zalecana odległość między jonizatorem a użytkownikiem komputera: 1,5-2,0 m.
Zasilanie znamionowe: 11/220 V, 50/60 Hz, Moc: 1,5 W, Waga: 0,2 kg

Żywe powietrze jest potrzebne wszędzie tam, gdzie są monitory, telewizory etc.
Żywe powietrze jest nam bardzo potrzebne, kiedy zaczniemy je stosować powszechnie koncerny farmaceutyczne zaczną tracić kolejne miliardy we wszystkich walutach świata!

http://www.macrodynamix.com/akoil/index-49.htm

Pole Torsyjne

Pola torsyjne otaczają cały świat. Są lewoskrętne, czyli te negatywne, złe (jak wszystko, co lewe), oraz prawoskrętne, te dobre, pozytywne i lecznicze. Odkrycia tego dokonał Rosjanin Giennadij Iwanowicz Szypow, a jego współpracownik, Akimow zbudował generator pól torsyjnych. Pola te wpływają na ludzki organizm, przedłużają życie oraz wspomagają leczenie chorób.

Polaryzator pól torsyjnych

Za pomocą pól torsyjnych można leczyć różne rzeczy. Polaryzatory już są dostępne na rynku, sprzedaje je firma TORST Polaryzator torsyjny PT – 01 HPT® (kostka). Polaryzator ten jest małą kosteczką, leczy układ krążenia (nadciśnienie tętnicze, zmniejszenie lepkości krwi), układ oddechowy (astma) i układ odpornościowy (reumatyzm, cukrzyca II). Zwiększa odporność na alergie i przeziębienia, jest pierwszą linią obrony przed bakteriami, grzybami i niektórymi wirusami. Jest to mała kosteczka, należy ja nosić na wysokości splotu słonecznego, zawsze, podczas snu robić przerwę. Polaryzator PT – 02 HPT® jest wisiorkiem, działa jak PT – 01, należy nosić go na wysokości splotu słonecznego, leczy to samo. Polaryzator torsyjny PT –03 HPT® jest opaską elastyczną na bark. Leczy to, co inne.

http://www.torst.pl/polaryzatory.php

Generator torsyjny

Dostępne są również generatory. Koncentrują fale torsyjne 150 razy bardziej, niż polaryzatory. GT – 1 HPT jest takim generatorem. Leczy to, co polaryzatory, w ciągu jednego dnia stosuje się go 3 – krotnie w czasie około 20 minut. Po 10 dniach stosowania GT – 1 HPT koncentruje się leczenie przy pomocy odpowiednich (do schorzenia) polaryzatorów. W przypadku oparzeń, blizn, schorzeń powierzchniowych skór stosować z odległości około 5 cm. W przypadku urazów i chorób wewnętrznych stosuje się z odległości 1 cm.

http://www.torst.pl/generatory.php
poradni jak zbudować własny generator torsyjny: http://strefaezo.webd.pl/forum/index.php?topic=152.0
twórca generatora i jego Teoria próżni Szypowa: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/teor ... --1-a.html lub http://www.oswiecenie.com/pola_torsyjne.htm

Zimna Fuzja

Ideą zimnej fuzji (oficjalnie: niskoenergetycznych reakcji nuklearnych) jest przeprowadzenie fuzji jąder atomowych w temperaturze pokojowej lub technicznie dostępnej, co pozwoliłoby naukowcom stworzyć "niemalże" nieograniczone źródła energii. Dla porównania w środkach gwiazd reakcja taka zachodzi dopiero przy kilkunastu milionach stopni Celsjusza...(...)Eksperyment polegał na połączeniu jąder deuteru z mieszaniną palladu oraz tlenku cyrkonu, która ma powodować silne skupienie deuterów. Jądra atomowe znajdujących się obok siebie atomów miałyby być na tyle blisko, aby stworzyć jądro atomu helu. Dowód na fakt takiej fuzji ma stanowić wzrost temperatury wewnątrz komórki, w której znajdują się wymienione cząstki elementarne, która zaczęła spadać dopiero po około 50 godzinach, co Yoshiaki Arata uważa za dowód zajścia reakcji fuzji jądrowej.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zimna_fuzja
http://www.bezsamochodu.pl.tl/Zimna-fuzja.htm

Srebro Koloidalne

Dla osób niechętnie stosujących antybiotyki lub uczulonych na ich działanie.
Ag 100, zwane naturalnym antybiotykiem, zawiera srebro najwyższej czystości (99,999%). Zabija 650 szczepów bakterii. W przeciwieństwie do antybiotyków, nie niszczy dobroczynnej flory bakteryjnej. Jak dotąd, nie stwierdzono aby chorobotwórcze mikroorganizmy uodporniły się na jego działanie. Wspomaga leczenie przeziębień, kataru, kaszlu, grypy, anginy, zapalenia gardła, zatok, oskrzeli, płuc i innych infekcji bakteryjnych. Jedyny w Polsce preparat na bazie koloidu srebra, dopuszczony do sprzedaży w aptekach.

http://www.suplementydiety.pl/index.php?id=3
http://www.naturalnamedycyna.pl/index.p ... iew&id=334

Taxifolin

Taxifolin, czyli dwuhydrokwercetyna jest witaminą, wytwarza się go z korzeni i dolnych części modrzewia daurskaja, który rośnie na dalekim Wschodzie. Ma wyjątkowe właściwości, jak pokazały badania przedłuża życie, wzmacnia układ odpornościowy i leczy nowotwory i zmiany patologiczne wywołane przez AIDS. Taxifolin ochrania DNA, w ten sposób znacznie wzmacniając organizm. Taxifolin leczy choroby hemoroidowe, leczy awitaminozę, niedokrwienia i miażdżyce tętniczą. Ma dobroczynny wpływ na wątrobę, regeneruje funkcję osuszania przewodów oskrzeli i biomechanikę oddychania oraz poprawia sprawność serca. Może wchodzić w skład fitokoncentratów do profilaktyki i leczenia cukrzycy, schorzeń wątroby i woreczka żółciowego, przewodu pokarmowego, prostaty, nerek i pęcherza, oraz chorób układu naczyniowo-sercowego, reguluje procesy metaboliczne i można stosować go w kompleksowym leczeniu różnych chorób; dobrze wpływa na funkcjonowanie właściwie każdego organu wewnętrznego. Można wykorzystać go w profilaktyce i leczeniu nowotworów, zmian patologicznych wywołanych AIDS, chorobach autoimmunologicznych, przewlekłych wirusowych i bakteryjnych zapaleniach oraz przy schorzeniach nabytych. W przemyśle perfumeryjno-drogeryjnym zastosowanie taxifolinu w kremach, maściach czy aerozolach pomaga poprawić ochronne działanie skóry przeciwko promieniowaniu i zarazkom. Zdolność taxifolinu do zwiększenia syntezy kolagenu (elastyny) wpływa korzystnie na wygląd skóry: zmniejszają się zmarszczki, a skóra na długo zachowuje świeżość, elastyczność i młody wygląd. Taxifolin w pastach do zębów, eliksirach, kroplach do oczu, perfumach i wodach kolońskich stabilizuje procesy wymiany substancji przez skórę, błonę śluzową, w układzie krwionośnym i limfatycznym, co wpływa odmładzająco na organizm ludzki. Taxifolin w kosmetykach i perfumach potrzebny jest zwłaszcza w obszarach zagrożonych ekologicznie. Taxifolin nadaje się do zwalczania toksyn zatruwających wodę i żyjące w niej ryby. Ponieważ jest witaminą niedającą się zsyntetyzować sztucznie, niezbędny jest w żywności dla zwierząt. Jego brak może spowodować występowanie takich chorób, jak np. BSE, itd.

Testy kliniczne taxifolinu potwierdzają jego wyjątkowe działanie w leczeniu:

- stanów utraty odporności
- schorzeń układu krążenia
- chorób oskrzeli i płuc
- miażdżycy tętniczej i choroby niedokrwiennej serca
- chorób oczu
- cukrzycy
- chorób skóry
- choroby popromiennej
- chorób nerwowych
- układu sercowo-naczyniowego
- zwalczaniu złego cholesterolu
- podatności na uzależnienie od leków i narkotyków
- niewydolności wątroby i nerek
- alergii.

Taxifolin w przetwórstwie żywności używany jest jako naturalny konserwant, przeciwdziałający pleśniom i drożdżom. Na przykład, taxifolin jako konserwant w produktach tłuszczu roślinnego, owocach morza i rybach, oraz produktach cukierniczych przedłuża ich termin przydatności do spożycia 2-3krotnie, a także nadaje im silne właściwości dobroczynne dla zdrowia.

Taxifolin, jako aktywny biologicznie suplement dietetyczny jest swoistą witaminą chroniącą organizm na poziomie komórkowym przed rozwojem różnych schorzeń.

http://www.macrodynamix.com/akoil/index-26.htm

Vilcacora

Vilcacora, inaczej czepota puszysta, koci ząb, jest krzewem rosnącym w Ameryce południowej i środkowej. Indianie, którzy spożywają tą roślinę, żyją przeciętnie 120 lat.

Takie są fakty! Są na świecie również osoby, które twierdzą, że vilcacora uleczyła ich z raka. Czy to jest prawda? Nie wiem. Vilcacora na pewno pomaga w leczeniu wielu chorób, a jak już wspominałem, znacznie przedłuża życie. Stosowanie tej rośliny sprawiłoby, że na różne choroby potrzebowalibyśmy mniej lekarstw i krócej byśmy chorowali, więc lobby farmaceutyczne straciłoby miliardy € i USD.

Maca

Maca, nazywana siostrą vilcacory. Pomaga w leczeniu AIDS, raka, bezpłodności, powoduje przyrost masy ciała, działa energetyzująco i zwiększa popęd seksualny. Gdyby szeroko ją stosować, lobby farmaceutyczne, producenci viagry, napojów energetycznych i odżywek straciliby kolejne miliardy € i USD.

Aloes

Napisze tylko tyle, że pewien człowiek (byłbym wdzięczny, gdyby ktoś przesłałby mi coś o nim) stworzył na bazie Aloesu olej. Spożywał go codziennie i dożył 108 lat. Zmarł przez upadek z konia i gdyby na niego nie wsiadł, to by sobie jeszcze długo pożył.

Ibogaina

Dzięki tej roślinie można oduzależnić się od narkotyków. Są osoby, które prowadzą za jej pomocą kuracje antynarkotykowe, w Polsce za jej pomocą w maju 2000, pewien człowiek skończył z Heroiną. Przesyłam link o tej roślinie i przypadkach oduzależnień -

http://www.zigzag.pl/jmte/Ibogaina.htm.

Gdyby ją stosować, to kartele i gangi narkotykowe upadną, upadnie też słynne amerykańskie DEA, a zarazem może to się nie spodobać wielu ludziom z CIA i innych amerykańskich agencji.

Oczyszczacz energetyczny pomieszczeń.

Jest to urządzenie w pewnym stopniu na bazie działa orgonowego, wynalazł je Wilhelm Reich. Oczyszcza pomieszczenia ze złej energii. Jest prostej budowy, w sumie potrzeba to samo, co na działo. Urządzenie polepsza samopoczucie, i pozytywnie wpływa na zdrowie.

http://www.daro.it.pl/wiadro_orgonu.html

Kąpiele i okłady orgonowe

W celu polepszenia samopoczucia, i dostarczenia mu energii można robić kąpiele, najlepiej 20 minutowe, w wannie z wodą, w której znajduje się 1 funt (ok. 0,5 kg) soli morskiej i 1 funt sody oczyszczonej. Można również robić okłady orgonowe. Najlepszym sposobem jest wypełnienie skarpetki morskim piaskiem, gotowanie tego w wodzie, w pojemniku ciśnieniowym, przez 15 minut, po czym owinięcie tego w plastik, lub w woskowy papier.

Takie okłady mogą polepszyć samopoczucie i przyspieszyć gojenie ran.

http://www.daro.it.pl/biony_orgonu.html

Działo orgonowe

Na wstępie pragnę napisać, że ten wielki wynalazek zawdzięczamy wielkiemu człowiekowi, Wilhelmowi Reichowi. Który za to został zniszczony przez rząd naszych ukochanych Stanów Zjednoczonych, USA zniszczyło również wiele je go dokumentów, i przeprowadziło kampanie przeciw niemu.

http://www.daro.it.pl/reich.html.

Na pewno słyszeliście o dziale orgonowym. To cudowne urządzenie potrafi rozpraszać chmury i zarazem je tworzyć. Na świecie działa bardzo dużo takich urządzeń, są nawet w Polsce. Jest bardzo prostej budowy, zachęcam do budowania ich i oczywiście korzystania z tego dobrodziejstwa z umiarem! Przesyłam linki jak je zbudować:

http://www.daro.it.pl/dzialo_orgonowe.html.

Proszę pomyśleć, jak to działo może pomóc naszej rasie, gdybyśmy je stosowali, to niebyło by klęsk suszy, jak i klęsk powodzi. Pamiętacie 1997? Ostatnio (lipiec’06) z inicjatywy PiS w sejmowej kaplicy modlono się o deszcz, gdyż była długotrwała susza i nic nie zapowiadało, że w najbliższym czasie spadnie deszcz. Proszę pomyśleć, ile ludzkich istnień żyłoby, gdyby nie susze lub powodzie i często następujące po nich klęski głodu?

http://www.zigzag.pl/jmte/Cloudbuster.htm

Synchronizacja mózgu

Nauka, hipnoza czy medytacja zależą od wielu czynników. Między innymi od synchronizacji półkul mózgowych. Zazwyczaj jesteśmy w stanie beta, czyli powyżej 13 Hz, żeby znacznie zwiększyć efektywność uczenia się, musimy przejść do stanu alfa (7-13 Hz) i theta (4-7Hz).

Badania przeprowadzone na joginach, mnichach zen i szamanach potwierdziły u nich synchronizacje półkul mózgowych, oraz przewagę alfa i theta.

Przechodzenie do tych stanów powoduje;

- pozbywamy się wewnętrznego chaosu i niepokoju (który towarzyszy w stanie beta)
- nauka staje się dużo bardziej łatwa, przyjemna, efektywna i trwała
- poprawia się znacznie nasza pamięć i koncentracja
- wzrasta poziom inteligencji, będziemy potrafili twórczo i skutecznie uczyć się oraz rozwiązywać problemy
- wzrasta skuteczność naszej pracy (mniejszym wysiłkiem robimy więcej) - niezbędna dla szefów, kierowników i dyrektorów (jak jesteś podwładnym uwolni Cię o stresu spowodowanego przez przełożonego i pracodawcę)
- inni zaczną doceniać wysokie twoje kompetencje i zauważą twoją błyskotliwość
- wzrośnie samoocena i pewność siebie w każdej sytuacji
- nauka języków obcych będzie teraz czystą przyjemnością
- poprawi się stan naszego zdrowia
- skutecznie się wyciszysz i zrelaksujesz po dniu pełnym stresu
- szybko zregenerujesz siły - wystarczy 30min. żeby być nowonarodzonym
- oczyszcza umysł i ciało z toksycznych myśli i emocji

Uwaga: u niektórych osób może powodować eksterioryzację (wyjście umysłu poza ciało i podróżowanie poza nim! Dla większości z nas jest to doświadczenie przyjemne i bezpieczne.)
Taki stan można osiągnąć medytacją, odpowiednią muzyką, czy przy pomocy bodźców wzrokowych i słuchowych. Na przykład, gdy świecono komuś w oczy 8 razy na sekundę (8 Hz), przechodził w stan alfa. Z dźwiękami trzeba ostrożniej i większych badań. Gdy ktoś słucha dźwięku 7 Hz, po kilku minutach zaczyna panicznie bać się własnego cienia, po czym umiera. Jest to stosowane jako alarm antywłamaniowy w Japonii. Ale gra jest warta świeczki, trzeba poprowadzić nad tym szersze badania i wprowadzić w życie. Trzeba też wspomnąć już powstających interfejsach sterowania za pomocą fal mózgowych np. gry komputerowe, samoloty, niepełnosprawni itd. Nie znalazłem informacji na temat nauki za pomocą światła tj. przesył fotonów światła do gałki ocznej z informacjamii, metoda polegająca ładowanie kory mózgowej, gdzie ludzki mózg je segreguje, a informacje są nabyte w ciągu ułamków sekund, technologia ma wojsko no cóż szkonictwo by upadło kilka lat nauki w ciągu kilku minut lub godzin.....

http://jak-sie-uczyc.odpowiedz.pl/t/10189.html
http://www.sita.pl
http://www.bioptron.adverti.pl/swiatlo-bioptron.php
http://fakty.interia.pl/nauka/news/mozg ... em,1423229

Hipnoza

W hipnozie znacznie szybciej się uczymy. Dzięki niej w jednym seansie można nauczyć się od 120 do 600 słów języka obcego, co w najgorszym wypadku może dać nauczenie się w ciągu miesiąca wszystkich, głównych i najczęściej używanych słów języka obcego.

Hipnoza znacznie pomaga w walce z nałogami. Gdyby w szkolnictwie szeroko stosować hipnozę i przechodzenie w stan alfa i theta, można kilkukrotnie powiększyć roczny program nauczania, a zarazem znacznie przedłużyć wakacje, ferie, oraz zmniejszyć dzienną długość pobytu w szkole.

Opisałem wiele wynalazków i rzeczy, które zrewolucjonizują świat. Dzięki tym lekarstwom i technologii zdrowotnej, jak vilcacora, neutrina, żywa woda czy pole torsyjne, będziemy mogli taniej i skuteczniej leczyć, neutrina sprawią, że będzie więcej żywności, że mniej ludzi umrze z głodu. Dzięki wolnej energii nie będziemy płacili za prąd, wszystko potanieje, gdyż hale produkcyjne nie będą płacić za prąd, a transport będzie jeszcze tańszy, pomoże to też szpitalom zadłużonym w elektrowni. Dzięki działom orgonowym nie będzie klęsk suszy i powodzi, przez co wiele ludzi nie umrze. A dzięki grawitacji? Dzięki niej wyrwiemy się z tej planety, skolonizujemy inne części wszechświata, i nawiążemy kontakt z innymi cywilizacjami.

Ktoś mógłby mi mieć za złe, że napisałem za mało o tych wynalazkach. Że mogłem bardziej je opisać z punktu widzenia technicznego. Ale, po co robić coś, co zostało zrobione już setki razy! Dlatego podaje linki ze stronami, na których to się znajduje. Wśród ludzi, którzy zajmują się wszystkimi wymienionymi tutaj wynalazkami i dobrodziejstwami, panują jakby trzy fronty.

Pierwszy front, to propagowanie tego wszystkiego w Internecie, zachęcanie do zbudowania tego, bądź kupna.

Drugi front to ci ludzie, którzy budują prototypu tych urządzeń, i na licznych pokazach, forach prezentują je, przekonując wielu niedowiarków.

Trzeci front, to ludzie i firmy, które to produkują i sprzedają, jak to jest z VTG – S, VHG, Vilcacorą, czy generatorami torsyjnymi. Do tych trzech frontów trzeba utworzyć dwa następne.

Front czwarty to ludzie, którzy to wszystko szerzą, propagują i reklamują. Mogą to być piosenkarze, którzy będą o tym śpiewać, sportowcy, reklamujący to na koszulkach, rajdowcy z zderzakami łagiewki i dopalaczami antygrawitacyjnymi, telewizyjne show, jak np. „uleczymy każdą twoją chorobę”, „odpicujemy twój dom i brykę”, gdzie by stosowano tą technologię. Mogą to też być młodzi ludzie, którzy reklamowaliby to za pomocą graffiti, czy każdy zwykły człowiek, którego koszulka reklamowałaby to.

Piąty front. Piątym frontem byliby politycy, którzy stanowiliby lobby nowego, wolnego świata. Ten front jest najważniejszy, kiedy go pozyskamy, a on będzie na tyle silny, by wygrać wybory, to zwyciężymy. Oczywiście będzie to zwycięstwo lokalne, w danym kraju. Front piąty zależny jest od frontu czwartego, gdyż on może wpłynąć na elektorat i uświadamiać polityków, gdyż politycy mało wiedzą, przez co potrzebna jest reklama.

I trzeba mu pomóc. W Polsce lobby nie jest tak silne, a zarazem działają ludzie i organizacje propagujący te idee. Inż. Andrzej Kraśnicki założył Stowarzyszenie Wyższej Użyteczności Grawitacja. Zajmuje się antygrawitacją i chce budować takie silniki, przeszkadza mu brak pieniędzy.

Tadeusz Jeczalik, to Polak mieszkający w USA, który zajmuje się monoatomowym złotem, jemu również przydała by się jakaś pomoc. Macrodynamix, AKOIL, Tornst to firmy, które zajmują się nowymi technologiami, im pieniądze również by się przydały, np. na reklamę. Ty możesz je wspomóc, niekoniecznie pieniężnie. Możesz kupić ich produkt, możesz mówić o nich z przyjaciółmi, żeby zareklamować. Możesz wiele, musisz tylko chcieć, być zdeterminowany, musisz pojąć jak wiele od tego wszystkiego zależy.

a na koniec kilka stron, odnośnie tematu wolnej energii, rzecz jasna, jest ich cała masa:

http://energia.sl.pl/free_energy_pl.htm
http://darmowa-energia.eko.org.pl/
http://pl.wikipedia.org/wiki/SEG
http://www.eioba.pl/a1469/urzadzenia_j_r_r_searla , Trochę danych na temat SEG-a Johna Searla
http://joecell.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=38
http://keelynet.com/ , strona Jerry'ego Deckera z USA , promującego dzielenie się niezwykłymi wynalazkami, - według mnie najlepsza strona w sieci o tematyce free-energy itp.
http://jnaudin.free.fr/ , opracowana przez JLN Labs z Francji, sporo projektów dotyczących elektro-grawitacji
http://www.free-energy.ws/ - , opracowana przez Clear Tech, Inc . i dra Petera Lindemanna
http://www.xogen.com/ , strona poświęcona technologii superelektrolizy i nie tylko.

Na tym już kończę, zabrakło mi wiadomości ogólnych na temat pola siłowego, teleportacji, nadprzewodnictwa w temp. pokojowej czy fazerów, regeneracji kończyn ludzkich, zwiększanie IQ, przedłużania okresu życia, wszystko po przez modyfikacje genów w ludzkim organiżmie...jeśli linki nie działają, proszę wpisać podane hasło wyszukiwarce, a wyniki się znajdą na stronie, jeśli ktoś z państwa coś znajdzie ciekawego proszę nadal kontynuować poniżej postu, pozdrawiam


Ostatnio zmieniony 12 mar 2010, 14:52 przez adrian88888, łącznie zmieniany 14 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 04 mar 2010, 20:30 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 04 mar 2010, 21:22 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 1003
Płeć: mężczyzna
No ładnie to poskładałeś ale to tylko czubek góry lodowej wynalazków jakie nie ujrzały światła dziennego, utajnione prace samego Tesli to ponoć ponad 1500 projektów które są w posiadaniu rządu USA. Poza tym istnieje wiele wynalazków które nie ujrzały światła dziennego, a nie są z kategorii free energy, ale takie jak nowatorskie sposoby upraw żywności, transport, urządzenia komunikacyjne, ekologiczne generatory prądu (nie będące free energy), nowatorskie urządzenia lecznicze i wiele innych, jak znajdę to wkleję ciekawą listę którą kiedyś widziałem, sporo tego jest..

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2010, 14:53 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Termogenerator - źródło darmowego prądu (Zjawisko Seebecka)

Zjawisko polegające na powstawaniu siły elektromotorycznej w obwodzie, zawierającym dwa metale lub półprzewodniki gdy ich złącza znajdują się w różnych temperaturach.
Urządzenie wytwarza prąd wykorzystując różnicę temperatur w dwóch różnych ośrodkach. A dokładnie wypychania elektronów ze środowiska o większej temperaturze. Działa na zasadzie, a nawet jest czymś w rodzaju termopary, czyli połączenia dwóch różnych metali lub półprzewodników.
Jeżeli dwa końce łączeń metali znajdują się w różnych ośrodkach (ciepłym i zimnym), to otrzymujemy prąd stały. Tego typu urządzenia raczej się nie psują, działają zawsze. Na naszej wschodniej granicy, Rosjanie wypuścili swego czasu serię termogeneratorów, które zakładało się na lampy naftowe. Energia płomienia wystarczała do zasilenia radia. Na podobnej zasadzie działa Moduł Peltiera (dostępny na allegro lub innych aukcjach - wpisać hasło), piszę o nim też, że względu na to że może służyć w komputerze do chłodzenia podkręcanego elementu komputera (może to być procesor, karta graficzna lub inna część komputera) do temperatur wahających się w przedziale od 0 °C do 20 °C, co pozwala znacznie zwiększyć możliwości komputera.

http://public.fotki.com/virgas/russian-lamp-termog/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zjawisko_Seebecka
http://pl.wikipedia.org/wiki/Modu%C5%82_Peltiera
http://www.eres.alpha.pl/index.php?text=344
http://www.cyfronika.com.pl/peltier.htm


Ostatnio zmieniony 12 mar 2010, 19:20 przez adrian88888, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 mar 2010, 15:16 
Dobry pomysł, dawaj dalej. :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 27 mar 2010, 21:48 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
kolejne free energy...

więcej: http://peswiki.com/index.php/MYLOW




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 mar 2010, 22:09 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lis 2009, 11:43
Posty: 387
krew mnie zalewa jak to czytam,chociaz o wiekszosci czytalem od dawna :evil: pierdo...ne swinie!!wszytko skrzetnie skrywane.Swoja droga uwazam,ze tu jest najczulszy punkt matrixa,zapalnik do buntu ludzkosci.ludzie nie lubia wydawac pieniedzy z przymusu ,na lobby energetyczne,moze gdyby jakies projekty ujzaly swiatlo dzienne- oficjalnie,wtedy pierwsze bloki piramidy runą.

_________________
Magnificent Space



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 kwie 2010, 18:48 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Magnes mozna porównać do święcącej kuli, czy sześcianu która stale emituje energię, jak latarka elektryczna. Im dalej tym energia magnetyczna jest słabsza. W jaki sposób uzyskujemy energię elektryczną?
Obrazek
Gdyby pole magnetyczne było widzialne gołym okiem, wygladałoby mniej więcej tak:
Obrazek

Poruszając przewody w polu magnetycznym przecinając linie pola magnetycznego. Kazdy ruch przewodu w polu magnetycznym powoduje ruch elektronów w drucie czyli powstaje prad elektryczny.

Dlaczego powstaje prąd elektryczny?

Siła pola magnetycznego wprowadza w ruch elektrony,

Czyli nastepuje zamiana jednej energii - energii magnetyzmu w energię elektryczną. Cały cud polega na tym, że energia magnetyczna jest praktycznie niewyczerpana i generatory pracujące na magnesach stale ową energię z magnesów zamieniają na energię elektryczną.

Praktycznie prądnica jest to... perpetum mobile!

Ponieważ energia magnesów jest praktycznie niewyczerpana. Dlatego generatory pracują latami i magnesów się nie wymienia.

Jednakże ze wzgledu na nazewnictwo oraz niewłaściwie podany koncept 'tworzenia' prądu wmawia sie nam, że jest to zamiana mechanicznego ruchu na energię lektryczną, co jak widac w tym przykładzie jest nie prawdą. Nie chodzi tutaj tyle o ruch mechaniczny ale o ów ruch mechaniczny jest konieczny aby pole magnetyczne powodowało zamianę magnetyzmu na elektryczność.

Elektromagnes działa zupełnie odwrotnie. Energia elektryczna jest zamieniana na energię magnetyczną. Wystepują obie na raz. W tym przypadku ruch czegokolwiek jest zupełnie niepotrzebny.

Posunę się jeszcze dalej... jeżeli w przypadku elektromagnesu ruch jest niepotrzebny, na pewno istnieje jakis sposób aby w przypadku generatora ten ruch mechaniczny także wyeliminować.
.
Ale jezeli uzyjemy neodymowych magnesów, sprawność wzrasta ponad 10-ci krotnie!!!

Dlaczego? Ponieważ siła magnesów jest nawet w skranych przypadkach 18 x mocniejsza.

Kolejny argument za zamianą energii magnetycznej a nie zamianą ruchu mechanicznego.

Im mocniejszy magnes, tym więcej prądu. Czyli nie ruch mechaniczny jest kluczem ale energia magnesu.

Mozna zwiększać ilość energi w przewodzie poruszając go szybciej a więc energia jest pobierana szybcie z... magnesu.

Ale mozna też poruszać przewód z tą samą szybkoscią zwiększając siłę pola magnesu poprzez uzycie magnesu neodymowego.

Ponownie widać, że nie ruch mechaniczny jest decydujacy ale siła magnesu. Szybszy ruch przewodu w polu magnesu neodymowego da znacznie więcej energii niz w polu zwykłego magnesu ferrytowego.

Wracając do wcześniej wymienionego wynalazku Tesli, samochodu pracujacego na energi ziemskiego pola magnetycznego.

Najwyraźniej Tesla znalazł sposób na zamianę energii pola magnetycznego ziemi na energię elektyczną, która poruszała jego samochód.

Patent posiada Westinghose ale nie sadzę, że nam go ujawni. Very Happy

Czego podręczniki szkolne unikają to przedstawienia prawdy o magnesie.

Magnes jest niewyczerpanym źródłem energii!

Jak latarka na wieczne baterie - stale emituje energię. Wystarczy nauczyć się wydobywać ową energię w ekonomiczny sposób a bedziemy posiadali bezpłatną energię.

Z tej prostej przyczyny Lutec wyprodukował generator prądu, który ekonomicznie, z małymi stratami wydobywa ową energię z neodymowych magnesów.

Dlatego świat zaczyna zalewać ilość silników i generatorów zbudowanych na magnesach neodymowych.

Czyli wystarczy połaczyć 10 krotnie wydajniejszy silnik neodymowy z prądnicą 10 krotnie wydajniejszą i mamy całkowicie bezpłatną energię.

Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy do alternatora włozymy magnesy.

Cały problem polega na tym, że we wszystkich kalkulacjach pomija się całkowicie moc magnesów, które emitują olbrzymie ilosci energii, którą coraz częściel wielu stara sie ujarzmić.

Czyli im większa ilość magnesów, tym większa moc. Im większa ilość obrotów, tym większa moc i ze wzgledu na moc magnesów połączoną z energią mechaniczną otrzymujemy ponad sprawność, czyli po angielsku overunity.

Innymi słowy, moc magnesów powoduje znaczne zwiększenie sprawności generatora i uzyskiwana energia jest znacznie wyższa, niż energia mechaniczna wprawiająca w ruch generator.

Owa dodatkowa energia jest czerpana z magnesów i ta własnie energia jest całkowicie bezpłatna.

Kolejny przykład urządzenia ze sprawnością 150% czyli z ponadsprawnością. Overunity.


Niestety wszystko jest po angielsku. Dla znajacych ten język - wystarczy napisać na YouTube - magnetic generator aby znaleźć mnóstwo ciekawych pomysłów ujarzmiania energii magnesów.

http://www.youtube.com/results?search_q ... rator&aq=5

Oczywiście jest kilka zmyłek, najprawdopodobniej zrobionych przez tych, którzy chcą kontrolować nam energię.
Zupełna bzdura. Silniki neodymowe są sprawniejsze 10 krotnie, czyli potrzebują 10 x mniej mocy aby wykonać tę samą pracę. Najwyraźniej ściemniasz na maxa.

Dlatego są takie mocne ponieważ wielokrotnie większa energia z magnesów neodymowych daje znacznie większy moment obrotowy czyli... zużywają 10x mniej mocy wykonując tę samą pracę.

Film dla znających francuski.

Podsumowując...

Zasadniczym problemem przy obliczaniu sprawności wszelkich urządzeń elektrycznych jest całkowicte pomijanie mocy stosowanych magnesów.

W żadnym wzorze nie ma ani słowa o tym, że w urządzeniu są zasosowane magnesy, które dostarczają olbrzymich ilości energii.

W żadnym podręczniku nie mówi się jasno, ze magnes jest niemal niewyczerpanym źródłem energi.

Tesla to wiedział, dlatego Żydopedia na Teslę pluje pisząc, że miał on obsesję na temat wolnej energii elektrycznej.
Tesla nie miał obsesji. Będąc największmym geniuszem on to doskonale wiedział!

Te magnesy powodują własnie pond 100% sprawność. W przypadku firmy Lutec sprawność ta wynosi pomiędzy 400-500%

Na tym polega ściema globalistów, którzy w ten sposób starają się zapobiec, abyśmy uzywali bezpłatnej energii.

Nie tyle chodzi o koszty energii, ale o mozliwość jej wyłaczenia w celu kontroli społeczeństwa.

Dlatego media, szkolnictwo z uniwersytetami włącznie są pod ścisłą kontrolą Iluminatów (Rockefellers, Soros, Watykan, Rothschild) aby informacje ujawniające ich mordercze plany nie ukazywały się w pełnym swietle dziennym.

Dlatego tez mamy kontrolę róznych fundacji, jak Sorosa, Rockefellera czy Rothschilda, muzea także do nich należą i wszelka wiedza umozliwiająca kontrolę przepływu informacji jest przez nich powtrzymywana.

Jest jeden wyjątek. INTERNET. Dlatego na grupach dyskusyjnych jest wielu pieniaczy, którzy wrzaskliwie krzyczą - nieuk, tego się nie da zrobić!!!

Tak krzyczą jedynie ludzie pracujący dla najbardziej zacofanych istot na tym globie, Iluminatów, którzy sa sprawcami wszystkich nieszczęść na tej przepieknej planecie.

Drogi czytelniku. Masz dwie opcje.

1. Uwierzyć najtęzszemu umysłowi jaki istniał - czyli Tesli,
2. Uwierzyć agentom na tym forum, którzy rozpaczliwie krzyczą - że się nie da!

Nie musicie wierzyć mi! Uwierzcie geniuszowi Tesli!

Za to właśnie u schyłku jego życia przesladowano go i spalono mu pracownię!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 kwie 2010, 2:51 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lut 2010, 20:54
Posty: 50
Wszystko fajnie, tylko jakich rozmiarow musi być taka prądnica czy co to jest żeby dało się napędzić samochód i zachować wcześniejsze osiągi? Kompletnie się na tym nie znam ale chętnie zbudowałbym coś takiego i zainstalował w aucie, to byłoby coś pięknego, jeździć wszędzie za free.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 kwie 2010, 19:30 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Na Uniwersytecie Delft w Holandii przedstawiono w pełni działający silnik magnetyczny (wideo)

Wiele osób kłóci się o skuteczność, niezawodność i w ogóle o działanie silników magnetycznych. Pewnie to dlatego, że ich rozwój i wdrożenie na konsumpcyjny rynek w bardzo szybkim czasie zdyskwalifikowałby spalinowe motory i zrujnował naftowy biznes. W Holandii na Uniwersytecie Delft przeprowadzono naukową prezentację magnetycznego silnika. Czyżby to krok na przód?

Wynalazca z Turcji, którym jest Muammer Yildiz postanowił zademonstrować własną wersję silnika magnetycznego na uniwersytecie w Delft w Holandii. Pokazówka wyszła mu nawet nieźle ponieważ sprzęt działał bez problemów i bez przestojów przez całe 10 minut. Skuteczność tego odświeżonego i ulepszonego wynalazku oszacowano na 250W.

Wynalazca nie jest pierwszym, która obwieszcza światu swoje genialne odkrycie. Było kilka osób, które dokonały podobnego wyczynu, ale po dzień dzisiejszy na rynku nie widać ogólnodostępnych modeli motorów magnetycznych ich produkcji.

Delft University of Technology w Holabndii był miejscem prezentacji pracującego silnika magnetycznego. Urządzenie pokazywał jego twórca, Muammer Yildiz z Turcji.

Prezentacja silnika wywołała spore emocje – w tym niedowierzanie, że urządzenie pracuje bez wspomagania ukrytej gdzieś w jego wnętrzu baterii. Jak się jednak okazało, na przekonanie niedowiarków znalazł się prosty sposób.

Zobaczcie poniżej film z pokazu.




Magnetyczny silnik działał przez 10 minut – napędzając w tym czasie niewielki wiatrak. Po zmierzeniu siły wytwarzanego wiatru okazało się, że moc urządzenia to ok. 250W.

Część spośród obecnych na prezentacji naukowców i studentów twierdziła, że dopóki nie przekona się naocznie, że w silniku nie ukryto żadnego “wspomagania”, i tak nie uwierzy w to, że urządzenie działa jedynie dzięki siłom magnetycznym. Takim to niedowiarkom wynalazca zezwolił na rozebranie urządzenia na czynniki pierwsze i naoczne oraz ręczne przekonanie się, że nie wbudowano weń niczego, co mogłoby choć odrobinę przypominać baterię.
żródło: http://gadzetomania.pl/2010/04/26/na-uniwersytecie-delft-w-holandii-przedstawiono-w-pelni-dzialajacy-silnik-magnetyczny-wideo/
http://ekoblogia.pl/silnik-magnetyczny-prezentacja-na-uniwersytecie-w-holandii



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 maja 2010, 19:50 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Może zainspiruje to Was do budowy takiego ustrojstwa, a przy odrobinie wytężonej pracy może ktoś zamieni turbinę wiatrową na magnetyczny motor zbudowany głównie z worka magnesów neodymowych.

1. Zacznijmy z grubej rury. Taki magnetyczny kolos powinien zrobić wrażenie na nie jednej osobie. Wyobraźcie sobie ile energii elektrycznej można by wyprodukować z tej machiny montując do osi obrotu koło zamachowe i prądnicę prądu stałego.

2. Nieco mniejszy projekt, który z łatwością można wykonać w domowym zaciszu.

3. Projekt silnika elektromagnetycznego, który produkuje więcej energii niż jej konsumuje. Gdyby tylko suma wydawanych pieniędzy każdego miesiąca miała wpływ na co raz to większy napływ złotóweczek na konto…

4. Ten model cechuje się większą precyzję wykonania, ale liczba obrotów na minutę rekompensuje czas włożony w jego budowę.

5. W tym przypadku może nikt nie zobaczy typowego silnika, ale sam mechanizm działania jest interesujący. Może ten projekt zainspiruje kogoś do stworzenia własnego i niepowtarzalnego modu?

6. W tym przypadku mamy do czynienia z nieco manualna wersją silnika. Ale skoro już widzieliście kilka innych modeli, nie powinno być przeszkodą stworzenie w pełni perpetualnej wersji. Główną atrakcją tego materiału jest prezentacja moc tej magnetycznego maleństwa. Spójrzcie tylko jak szybko i sprawnie rozpędzono motor przy dość sporym obciążeniu.

7. A teraz kolejna kruszynka. Łatwy projekt do skopiowania i przetestowania.

8. Kolejny motor magnetyczny. Podobny do jednego z wcześniejszych projektów.

9. Biurkowa wersja silnika. Do budowy wystarczy taśma izolacyjna, magnesy neodymowe i nakrętka z butelki.

10. Ten silnik i jego konstruktora powinniście kojarzyć. O tej parze było głośno jakiś czas temu w mediach. Powiedzcie szczerze, czy po obejrzeniu kilku wcześniejszych filmów zmieniliście zdanie co do osiągnięcia tego pana?

11. To wideo jest esencją dzisiejszej Wideomanii. Waśnie jesteście świadkami produkcji elektrycznej przez motor magnetyczny.

12. Model zbudowany w oparciu o bramy magnetyczne. Sprawny tak samo jak wcześniejsze silniki.

13. Krótkie wideo przedstawiające jak to zwykli ludzie, a nie tylko doktorzy i profesorzy, mogę zbudować własny sprzęcik magnetyczny i skierować aprobatę w kierunku zakładu energetycznego.

Możliwe, że już nabraliście sporej ochoty na rzucenie wszystkiego w diabły tylko po to, aby rzucić się w wir pracy nad silnikiem magnetycznym. Zanim jednak zaczniecie, naszkicujcie projekt własnego urządzenia i sprawdźcie ceny magnesów neodymowych. Przy ich zakupie powinniście przeczytać podstawowe informacje o biegunowości, polaryzacji, gęstości energii, a także o materiale z jakiego są wykonane.

żródło: http://gadzetomania.pl/2010/05/02/wideo ... h/#respond



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 maja 2010, 14:40 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
TAJEMNICA GENERATORA HENDERSHOTA
Mark M.Hendershot

Mój ojciec, Lester J. Hendershot, był wynalazcą. Z umiarkowanym powodzeniem próbował wynaleźć coś pożytecznego. Kilka razy udało mu się sprzedać drobnym producentom pomysły dotyczące zabawek elektronicznych. Jednak jego największy wynalazek był tak rewolucyjny, ze wprawił w zakłopotanie największych uczonych naszego kraju, ponieważ nie potrafili wyjaśnić, jak działa. Po udoskonaleniu tego urządzenia możliwe byłoby wyeliminowanie elektrowni, poza tym całkowitej zmianie uległyby też nasze dzisiejsze koncepcje napędu.

Jego pierwszy wynalazek w tej dziedzinie został nazwany przez prasę “silnikiem”, choć w rzeczywistości był to generator zasilany przez pole magnetyczne Ziemi. Późniejsze modele wytwarzały wystarczającą ilość energii elektrycznej, aby zasilić równocześnie studwudziestowatową żarówkę i radio. Mogę zaświadczyć, że telewizor oraz maszyna do szycia w naszym salonie pracowały całymi godzinami zasilane wyłącznie z tego generatora.
REWOLUCYJNY POMYSŁ

Był rok 1927 lub 1928, kiedy Ojciec zaczął rozmyślać nad “bezpaliwowym generatorem”. W roku 1925 nauczył się latać i bardzo szybko doszedł do wniosku, że stworzenie absolutnie dokładnego i niezawodnego kompasu znacznie przyspieszy rozwój lotnictwa. Dlatego też pierwsze próby związane były właśnie z tym urządzeniem.

Wysunął teorię, że kompas magnetyczny nie wskazuje dokładnie północy i różnica między wskazaniem a rzeczywistą północą zmienia się w zależności od miejsca, w którym dokonuje się pomiaru. Także kompas indukcyjny należało ustawiać przed każdym lotem i w tamtych czasach nie można było darzyć go pełnym zaufaniem. Twierdził, że z pomocą namagnesowanego wstępnie rdzenia jest w stanie wytworzyć pole magnetyczne, które wskaże dokładnie północ, nie wiedział jednak, jak zastosować to odkrycie w modelu kompasu, jaki posiadał w laboratorium.

Kontynuując doświadczenia ustalił, że przecinając tę samą linię pola magnetycznego w kierunku północnym i południowym uzyskiwał dokładne wskazanie północy, natomiast przecinając pole magnetyczne w kierunku wschodnim i zachodnim otrzymywał ruch obrotowy.

Poznawszy tę zasadę, zmienił plany i przystąpił do prac nad silnikiem napędzanym przez pole magnetyczne. W końcu skonstruował silnik, który obracał się ze stałą prędkością określoną w trakcie budowy. Mówił, że można zbudować silnik, który będzie obracał się z określoną prędkością, a pewny silnik o stałej prędkości obrotowej był jego zdaniem jedną z najpilniejszych potrzeb lotnictwa tamtych czasów. Ten, który zbudował, osiągał 1800 obrotów na minutę.

W następnych latach zrozumiał, że zasilany magnetycznie silnik nie był tak praktyczny jak magnetycznie zasilany generator, toteż późniejsze prace poszły w kierunku skonstruowania generatora. Aby uniknąć nieporozumień, należy podkreślić, że początkowe eksperymenty dotyczyły budowy magnetycznie zasilanego silnika, zaś późniejsze – generatora.

Pierwsze poważne eksperymenty z wersją silnikową odbyły się na lotnisku Selfridge w Detroit pod okiem majora Thomasa G. Lanphiera, komendanta lotniska i dowódcy Pierwszej Grupy Pościgowej. Urządzenie zademonstrowane w Selfridge było małym modelem, który w przyszłości miał być rozwinięty w lotniczy silnik. W prasie ukazały się poświęcone temu eksperymentowi wypowiedzi czołowych postaci związanych w tamtym czasie z lotnictwem.

Autorem jednej z nich był William B. Stout, prezes Stout Air Service, Inc., a także projektant całkowicie metalowego samolotu wykonanego dla Ford Motor Company. Stout stwierdził: “Pokaz zrobił na mnie duże wrażenie. To było naprawdę niesamowite. Bardzo bym chciał zobaczyć duży model rozwijający dostateczną moc, aby unieść samolot”.

Po pokazie major Lanphier oświadczył reporterom: “Cała ta sprawa jest tak tajemnicza i zdumiewająca, że aż zakrawa na oszustwo. Kiedy ujrzałem pierwszy model, byłem nastawiony bardzo sceptycznie, ale potem pomagałem w budowie drugiego i na własne oczy widziałem obracający się magnes. Jestem pewien, że nie ma w tym żadnego oszustwa”.

Ojciec pokazał najpierw wojskowym wysokiego szczebla, jak pracuje jego model, a następnie nadzorował budowę drugiego modelu przez techników z armii, który również działał znakomicie. Major Lanphier powiedział, że elektrycy, którym pokazali silnik “…śmiali się ze sposobu nawinięcia uzwojenia i mówili, że to nie będzie pracować. Ale silnik pracował”.

Eksperyment na lotnisku Selfridge pociągnął za sobą serię artykułów w prasie krajowej. Opatrzone krzyczącymi nagłówkami reportaże ukazały się w Detroit Free Press, Detroit News, Detroit Times, prasie Pittsburgha, w The New York Timesie i wielu innych pismach. Większość publikacji urządzenie zademonstrowane na lotnisku Selfridge nazywała “cudownym silnikiem” i zamieszczała zdjęcia majora Lanphiera, pułkownika Lindbergha, mojego ojca oraz silnika.

W tamtym czasie wszystko, co miało jakikolwiek związek z Lindberghiem natychmiast trafiało na pierwsze strony gazet i to bez względu na to, czy uczestniczył on w danym zdarzeniu, czy tylko przypadkiem znajdował się w pobliżu. Dlatego nagłówki w różnych dziennikach głosiły: “Silnik bez benzyny testowany dla Lindy’ego”, “Lindy sprawdza bezpaliwowy silnik do samolotów” oraz “Lindbergh sprawdza silnik napędzany przez Ziemię”. W jednej z relacji znalazło się nawet stwierdzenie, że na prośbę Fundacji Guggenheima do spraw promocji aeronautyki, Lindbergh z Lanphieiem mieli polecieć do Nowego Jorku, aby dokonać prezentacji urządzenia.

Późniejsze relacje podkreślały, że Lindbergh tak naprawdę nie miał nic wspólnego z tymi eksperymentami i że obejrzał kilka pokazów jako gość swojego przyjaciela, majora Lanphiera.

Wyniki testów w Selfridge zadowoliły Lanphiera i jego współpracowników. W czasie pobytu tam mojego ojca zbudowany przez techników model osiągnął 1800 obrotów na minutę, a jego praca uznana została za całkowicie satysfakcjonującą. Ustalono też, że takie silniki będą mogły przepracować dwa do trzech tysięcy godzin, zanim potrzebna będzie wymiana magnetycznego rdzenia.
POCZĄTKOWY SCEPTYCYZM l KPINY

Niejaki dr F.W. Hochstetter z Hochstetter Research Laboratories w Pittsburghu zwołał pospiesznie konferencję prasową, podczas której zademonstrował modele “silnika Hendershota”. Kiedy nie chciały działać, oznajmił, że Hendershot to oszust, a jego silniki pracowały tylko dlatego, że energii dostarczały im małe baterie.

Po skończonej prezentacji dr Hochstetter zapewnił, że silnik ten może wytworzyć dość elektryczności, żeby “…rozpalić jednowoltowego świetlika” albo “…zaszyć spodnie wróżki”.

Na widok przepychu sali konferencyjnej wynajętej przez (lub dla) dra Hochstettera w nowojorskim hotelu, dziennikarze zapytali go, dlaczego interesuje się pokazami Hendershota i koniecznie chce je zdyskredytować. W odpowiedzi usłyszeli jedynie, że musiał “ujawnić oszustwo zdolne zniszczyć wiarę w naukę na tysiąc lat”. Stwierdził ponadto, że jedynym motywem jego działania było pragnienie, “aby nic nie przyćmiewało czystego blasku nauki”.

Dla zwolenników Hendershota było oczywiste, że za całym tym zamieszaniem i osobistym zaangażowaniem znanego naukowca, jakim był Hochstetter, krył się ktoś, komu zależało na ośmieszeniu tego wynalazku.

Zapytany przez reporterów o te oskarżenia ojciec uśmiechnął się tylko i powiedział: “Dr Hochstetter ma w pewnym stopniu rację. Ukryłem baterie w jednym lub dwóch modelach, ponieważ odkryłem, że nie mogę dowierzać niektórym spośród moich gości. Mam dowody, że ktoś majstrował przy moim urządzeniu. Dlatego też podłożyłem kilka baterii, aby wprowadzić ciekawskich w błąd”. Dodał też, że major Lanphier i jego wojskowi technicy byli wystarczającym dowodem. “Nie zbudowałem silnika, który demonstrowano w Detroit. Zrobili to według moich wskazówek wojskowi dowodzeni przez majora Lanphiera. Ja tego silnika nawet nie dotknąłem. To oni zbudowali silnik, który działa. To jest moja odpowiedź na wszelką krytykę – ten silnik działa”.

Dr Hochstetter i jego współpracownicy utrzymywali również, że ojciec podpisał kontrakt i otrzymał 25000 dolarów za prawo do wykorzystywania silnika, ale po krótkotrwałym okresie ekscytacji przestano się tym interesować.

Wkrótce po owym pokazie “silnika Hendershota” dr Hochstetter zmarł w niezwykłych okolicznościach. Pociąg z Baltimore do Ohio, którym jechał, uległ katastrofie, zaś on był jedynym pasażerem, który stracił w niej życie!

W czasie sporów wokół swojego wynalazku ojciec był celem licznych żartów i komentarzy. Rysownik jednej z pittsburskich gazet narysował go w samolocie bez śmigła. Wspominając to po latach, ojciec powiedział:

“Za każdym razem, gdy widzę odrzutowiec, myślę o tamtym rysunku i o tym, jak wszyscy wyśmiewali moją sugestię, że pewnego dnia samolot będzie mógł latać bez śmigła. To właśnie usiłowałem im powiedzieć dwadzieścia pięć lat temu”.

Powszechne zainteresowanie silnikiem Hendershota urwało się równie nagle, jak się rozpoczęło. Ostatnie wzmianki prasowe noszą datę 10
marca 1928 roku. W wielu gazetach ukazała się wówczas krótka notatka o tym, że Lester Hendershot trafił do Emergency Hospital w Waszyngtonie.

Relacja ojca pokrywała się z doniesieniami prasowymi, poza jednym wyjątkiem. W trakcie demonstracji silnika w urzędzie patentowym ojciec uległ porażeniu prądem o napięciu 120 woltów, a nie 2000, jak to podał nadgorliwy reporter, i z porażeniem strun głosowych trafił na kilka tygodni do szpitala, zanim doszedł do siebie.
Obrazek
DALSZE PRÓBY WYCISZENIA SPRAWY

Podczas pobytu w szpitalu zaszło coś, co może wyjaśniać poczynania drą Hochstettera. Ojciec powiedział, że zwróciła się wtedy do niego duża korporacja z żądaniem przerwania prac nad silnikiem bądź generatorem. Do samej śmierci nie wyjawił nazwy tej firmy. Mówił tylko, że gdyby powiodło mu się z generatorem, oznaczałoby to poważne zagrożenie dla całej reprezentowanej przez nich gałęzi przemysłu. Wymienił też sumę, jaką zaakceptował – 25 tysięcy dolarów. W zamian zobowiązał się, że przez dwadzieścia lat nie zbuduje następnego modelu.

Rozmyślałem nad niezwykłymi wydarzeniami związanymi z generatorem i uważam za możliwe, że to ta sama “duża korporacja” próbowała najpierw powstrzymać badania mojego ojca za pośrednictwem drą Hochstettera, a kiedy to się nie powiodło, zwrócili się do niego bezpośrednio i kupili go.

Warto zauważyć, że Hochstetter jako jeden z zarzutów wysuwał, jakoby ojciec dostał 25000 dolarów za prawo do wykorzystania jego prac. Co ciekawe, dokładnie taką samą kwotę zapłacono w rzeczywistości, tyle że za zaprzestanie badań. Czyżby wymieniono kwotę jeszcze przed złożeniem oferty?

Ojciec przyznał, że żył w ciągłym strachu o rodzinę, ponieważ często kontaktowali się z nami różni nawiedzeni ludzie, którzy trafiwszy na ślad wynalazku ojca, zadali sobie trud, aby osobiście pofatygować się do jego twórcy. Ojciec podejrzewał, że niektórzy z nich należeli do grup wywrotowych i/lub reprezentowali zagraniczne mocarstwa.

To ostatnie twierdzenie wydaje się lekko przesadzone, aczkolwiek potwierdza je korespondencja z pewnym człowiekiem z Ohio z roku 1952. Trafił on na ślad ojca odwiedzając jego ojczyste miasto w Pensylwanii i rozmawiając z wujem na temat generatora.

Pierwszy list wyjaśniał, ze ten facet należał do grupy uczonych prywatnie finansujących własne badania nad tym samym zjawiskiem, które ojciec odkrył w roku 1928.

Autor listu podkreślał, że w grę nie wchodzi wsparcie ze strony żadnej organizacji ani rządu, ponieważ wynalazek taki jak generator Hendershota powinien być “dla wszystkich ludzi i nie podlegać kontroli rządów narodowych, powinien być podarowany bezpłatnie Rządowi Światowemu, gdy ten będzie gotów wziąć na siebie Światową Odpowiedzialność”. Krytycznie oceniał to, że ojciec pozwolił obejrzeć generator wojskowym w roku 1928.

List ten został napisany w kwietniu 1952 roku, natomiast w czerwcu nadeszła widokówka z następującą krótką informacją:

“Niebawem za pośrednictwem radia i gazet ujawnimy związek pańskiego generatora z ‘napędem latających talerzy’. W ciągu 48 godzin uzyskamy zgodę Szefa Ochrony pańskiej grupy. Udało się nam powielić pański generator”.
Obrazek
GENERATOR TRZĘSIEŃ ZIEMI?

W lipcu 1952 roku ojciec otrzymał od tego człowieka z Ohio czterostronicowy list napisany odręcznie. Z tego, co mi wiadomo, był to zarazem list ostatni. Człowiek ten omawiał w nim informacje, jakie jego wywiad uzyskał o latających talerzach, przyznając nieskromnie, że jego źródła były lepsze niż CIA czy FBI, które jak twierdził, kilkakrotnie go sprawdzały. Napomknął również, że pewien naukowiec z Pasadeny został ostatnio porwany, ponieważ pracował nad zastosowaniem generatora w samolocie.

Potem długo i chaotycznie tłumaczył, skąd się u niego wzięło zainteresowanie “zjawiskiem wiru eterycznego”, jak je nazywał, oraz generatorem.

Pisał, że z jego badań wynika, iż pole magnetyczne Ziemi oraz aktywność wulkaniczna są ze sobą ściśle związane. Spędził dwa i pół roku w Japonii pracując nad tym zagadnieniem z japońskimi wulkanologami.

Omawiając jedno z badań stwierdził, że przesunięcie warstw będące przyczyną wybuchu wulkanu jest wywoływane przez wirujące z dużą szybkością elektromagnetyczne pole wulkanu.

Ponaglał ojca, by ten jak najszybciej sporządził kompletny opis swojego odkrycia i opublikował je (a najlepiej przesłał do Instytutu Badawczego Trzęsień Ziemi w Tokio).

Nawiązując do szczególnie silnego trzęsienia ziemi, jakie nawiedziło okolice Los Angeles kilka miesięcy wcześniej, autor listu ostrzegł ojca przed uruchamianiem generatora w pobliżu (sejsmicznego) Uskoku San Andreas. Pisał: “Może pan w to nie uwierzy, ale jeśli nadal będzie pan uruchamiał swój generator na tamtym obszarze, może pan spowodować wzrost aktywności sejsmicznej. Zastanawiam się nawet, czy nie ponosi pan bezpośredniej odpowiedzialności za niedawne trzęsienie ziemi w pobliżu Los Angeles”.

Dalej następowała obietnica, że wiedzę o ewentualnym związku ojca z owym kataklizmem autor oraz jego współpracownicy zachowają dla siebie.

Listy takie jak ten, zdarzające się od czasu do czasu telefony od osób, które nie chciały się przedstawić, a także groźby komunistycznego szpiega, który przeszedł na stronę FBI, powodowały, że ojciec chodził bez przerwy zmartwiony. Gdyby jakaś wielka organizacja chciała przejąć badania nad generatorem, ojciec byłby gotów na to przystać w zamian za pieniądze, które zabezpieczyłyby przyszłość jego i jego rodziny.
TAJEMNICZE ZNIKNIĘCIE

Jedna z najciekawszych ofert nadeszła w październiku 1956 roku. Ojciec otrzymał wiadomość, że przedstawiciele rządu meksykańskiego pragną się z nim spotkać i przedyskutować możliwość wykorzystania generatora w programie rozwoju meksykańskiej wsi. Meksykańska delegacja przyleciała do Los Angeles i przyjechała do naszego domu, gdzie znający hiszpański nasz rodzinny lekarz wystąpił w roli tłumacza. Uzgodniono, że cała nasza rodzina poleci do stolicy Meksyku, zaś ojciec rozpocznie pracę nad generatorem z udziałem meksykańskich techników.

W Meksyku zamieszkaliśmy w apartamencie położonym nie opodal domu Dyrektora ds. Elektryczności. Ojciec nadzorował budujących model Meksykanów. Pracował z nimi kilka tygodni, lecz w miarę upływu czasu stawał się coraz bardziej napięty. Wyznał matce, że boi się, ponieważ nie zna hiszpańskiego, a jego współpracownicy ciągle rozmawiali o czymś w małych grupkach, często zerkając w jego stronę. Ojciec nie rozumiał ani słowa, co bardzo go martwiło.

Któregoś ranka w lutym 1957 roku zadzwonili z laboratorium i zapytali, gdzie jest ojciec. Matka odpowiedziała, że jak zwykle wyszedł do pracy i skoro nie ma go w laboratorium, to nie ma pojęcia, gdzie może być. Jej niepokój zaczął wzrastać, gdy w miarę upływu czasu od ojca nie nadchodziły żadne wiadomości.

Ojciec nie wrócił na noc, toteż o świcie następnego dnia wszyscy byliśmy bliscy histerii. Niebawem przyszedł telegram z Los Angeles. Strach ojca zaowocował nerwowym pośpiechem. Jak się okazało, poprzedniego dnia udał się prosto na lotnisko i wsiadł do pierwszego samolotu lecącego do Kalifornii.

Aż do chwili śmierci był to temat tabu. Ojciec nigdy nie wyjaśnił, co skłoniło go do tak nagłego wyjazdu i pozostawienia nas w tak niezwykłych okolicznościach. Stwierdził jedynie, że bał się o swoje życie.
TRAGICZNA ŚMIERĆ

Ostatnia próba promocji generatora miała miejsce pod koniec roku 1960, po tym jak dr Lloyd E. Cannon przekonał ojca, że jest w stanie przedstawić urządzenie Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych w celu badań i dalszych prac rozwojowych. Cannon przedstawił się jako dyrektor generalny założonej przez siebie firmy Force Research z siedzibą w Los Angeles, Palm Springs i na Pustyni Mojave.

Cannon wyjaśnił, że w skład jego grupy wchodziło wielu oddanych naukowców z różnych dziedzin, którzy swój czas oraz wiedzę poświęcili projektom realizowanym przez Force Research. Prowadzone przez nich prace obejmowały swoim zakresem elektronikę, astronautykę, darmowe energie, techniki napędu oraz parapsychologię.

Pod nadzorem ojca zbudowano dwa modele i przygotowano sto kopii pięćdziesięciosześciostronicowej “oferty”, która miała być rozesłana do różnych rządowych agencji i polityków.

Kiedy akcja z ofertami nie przyniosła rezultatu, Cannon wyruszył z modelami w podróż po południowo-zachodnich stanach w nadziei zdobycia pieniędzy na badania.

Jego wizyty w naszym domu stawały się coraz rzadsze, aż wreszcie w roku 1961 doszło do tragicznego finału tej historii.

19 kwietnia 1961 roku, wróciwszy ze szkoły do domu, znalazłem ojca martwego. Jego śmierć uznana została za samobójstwo bez dalszego dochodzenia.
PODSTAWOWE ZASADY

Dla tych, których może zainteresować przeprowadzona przez mojego ojca analiza zasad pracy generatora, przytaczam poniżej jej najistotniejsze punkty:

• Pole magnetyczne otaczające Ziemię podobne jest do pola w generatorze wykonanym przez człowieka.

• Rotor generatora jest obracany przez jakąś energię. Przecinając linie pola magnetycznego wytwarza energię elektryczną. Ziemia obraca się w polu magnetycznym. Nikt temu nie zaprzecza, a mimo to twierdzi się, że z tego zjawiska nie można uzyskać energii.

• Powiedzmy, że dysponujemy mechanizmem, który gromadzi, polaryzuje i wytwarza dodatnie oraz ujemne połączenia z tą wszechobecną na Ziemi olbrzymią energią.

• Weźcie kompas. Możecie wychylić igłę na wschód lub zachód, lecz kiedy ją puścicie, natychmiast ustawi się w kierunku północ-południe. Ta sama siła, przecinana przez odpowiednie urządzenie podczas ruchu obrotowego Ziemi w polu magnetycznym, wytwarza energię, wielkości której nie da się na razie obliczyć.

• Dopóki Ziemia obraca się wokół Słońca, dopóty wytwarzać będzie energię elektryczną, która zdaniem wielu uczonych nie istnieje. Tymczasem wydobywamy w górach materiał, za który trzeba zapłacić niewiarygodne sumy, aby uzyskać zeń nieco energii.

• Otaczający Ziemię magnetyzm pozostaje w takim samym związku z energią elektryczną jak uran z energią jądrową. Ziemski magnetyzm występuje na każdej wysokości czy głębokości. Jest równoważny uranowi jako surowiec energetyczny do wytwarzania energii elektryczne).

• Magnetyzm trzeba przecinać. Linie sił wokół Ziemi są stałe. Jeśli siła ta jest przerwana i spolaryzowana, to uzyskujemy równoważnik rozszczepienia uranu, które wyzwala ciepło i w efekcie energię.

• Rozerwanie sił magnetyzmu, ich spolaryzowanie, co prowadzi do powstania oporu dla energii, jest taką samą zasadą, jak te funkcjonujące w przypadku energii atomowej.

• Naukowcy twierdzą, że do wytworzenia elektryczności potrzebne jest tarcie. Ja twierdzę, że zgodnie z naukową teorią Ziemia w swoim ruchu obrotowym wytwarza tarcie jako generator. Wszechobecny magnetyzm jest polem albo stojanem.

• Musimy tylko zagospodarować to źródło energii, aby oświetlić każdy dom, drogę, most, samolot czy jakikolwiek inny obiekt, który nie może być teraz oświetlony z powodu niedostosowania współczesnych urządzeń.

• Bardzo mały aparat złożony z drutu, magnesu, kilku specjalnie zaprojektowanych uzwojeń, kondensatorów, kolektorów i paru innych elementów przetnie tę siłę. Inny, specjalnie zaprojektowany mechanizm ją spolaryzuje, tworząc dodatnie i ujemne połączenie z jakimkolwiek opornikiem, i wytworzy w rezultacie elektryczność.

Tak wygląda teoria wytwarzania elektryczności za pomocą ziemskiego pola magnetycznego napisana przez człowieka, który zakończył edukację na szkole średniej.

W miarę upływu lat chciałem kontynuować pracę nad wynalazkiem ojca, ale powstrzymywała mnie przed tym obawa przed wpadnięciem w kłopoty podobne do tych, jakie stały się jego udziałem.

Dzisiaj wiem, że nie wolno mi zaprzepaścić jego dorobku i jestem gotów spełnić jego marzenia. Od dziecka fascynowała mnie elektryczność i w branży tej przepracowałem 26 lat. Spośród trójki jego synów tylko ja odziedziczyłem tę pasję, zdobyłem odpowiednią wiedzę oraz doświadczenie, aby kontynuować jego dzieło.

Na przestrzeni lat pojawiło się wiele nowych informacji. Zawarte w nich dane są często sprzeczne albo wręcz błędne w porównaniu z tymi, które zawarte są w przechowywanych w rodzinie notatkach ojca.

Przygotowałem pakiet informacji zawierający korekty planów opublikowanych przez innych, a także kilka fotografii generatora Hendershota. Zdecydowałem się na ich ujawnienie, aby zgromadzić fundusze, które pozwoliłyby mi doprowadzić marzenia ojca do końca.

Pakiet taki można zamówić za zaliczeniem pocztowym w cenie 64,95 dolarów bezpośrednio u mnie lub w Tesla Society’s Museum Bookstore (P.O. Box 5636, Colorado Springs, CO 80931, USA). Pieniądze te pomogą mi kontynuować dalsze badania.

Mam nadzieję, że dzięki tym nowym informacjom także inni odniosą sukces, a gdy będzie nas wielu, być może “wielki biznes” nie zdoła nas tym razem powstrzymać!
Mark M.Hendershot
16541 Reymond, WA 98052, USA
żródło: http://grawitacja44.wordpress.com/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 maja 2010, 10:48 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Generator Efektu Searla

Efekty działania urządzenia.

Według posiadanych przeze mnie informacji Generator Efektu Searla może być z czystym sumieniem określony jako urządzenie telekinetyczne. Oznacza to że do swojego działania wykorzystuje on efekt telekinetyczny (rozpracowany przez dr inż. Jana Pająka) czyli efekty magnetyczne drugiej generacji - inercję (przyspieszenie lub opóźnienie) pola magnetycznego. Najprościej rzecz ujmując efekt telekinetyczny można nazwać "odwrotnością tarcia" - tak jak tarcie zamienia ruch na ciepło (obiekt poddany tarciu zwalnia i rozgrzewa się) tak efekt telekinetyczny zamienia ciepło na ruch (obiekt poddany efektowi telekinetycznemu przyspiesza i schładza się). W przypadku takiego urządzenia jak Generator Efektu Searla oznacza to że urządzenie to będzie zdolne do samodzielnego podtrzymywania swojego ruchu kosztem energii cieplnej otoczenia - tj. w czasie jego działania wokoło będzie się robiło zimniej (co faktycznie zaobserwowano!).

Innym interesującym efektem jest "utrata ciężaru" urządzenia w czasie jego działania, która w szczególnych warunkach dochodziła do 100% - urządzenie zaczynało lewitować. Nie oznacza to jednak żadnej antygrawitacji! Po odwróceniu kierunku obracania się rolek, zamiast "tracić ciężar" urządzenie "zyskiwało" go! To znów zgadza się z działaniem efektu telekinetycznego. "Utrata ciężaru" jest wynikiem telekinetycznego ciągu a ten zależy od kierunku przyspieszenia pola a więc od relacji pola magnetycznego z kierunkiem obracania się rolek.

Kolejny efekt to lokalny spadek ciśnienia i pole elektrostatyczne wokoło urządzenia. Zdecydowałem się efekty te opisać razem gdyż wydają mi się mieć podobne podłoże - tj. radialnie (promieniście) działający efekt telekinetyczny który odpycha od urządzenia zarówno molekuły powietrza jak i ładunki elektryczne. Silne pole elektrostatyczne jest także przyczyną wytwarzania się ozonu. Warto też dodać że miejscem powstawania tych efektów jest obszar między rolkami a pierścieniem.

Searl wspomina o pozytywnym wpływie urządzenia na zdrowie. Uległ on swego czasu ciężkiemu poparzeniu i przebywanie w bliskości urządzenia miało przyspieszyć gojenie. Z jednej strony pole elektrostatyczne urządzenia prawdopodobnie oczyszcza powietrze z cząstek kurzu a ozon dodatkowo je sterylizuje, z drugiej strony pole telekinetyczne - wysoce aktywne biologicznie, pozytywnie wpływające na organizmy żywe, przywracające im zdrowie i wigor.

Rodzaje Generatorów Efektu Searla.

W większości źródeł opisuje się dwa rodzaje Generatorów Efektu Searla.

Najbardziej rozbudowaną wersją jest tzw. Generator Trójpierścieniowy.
Obrazek
Obrazek
Rysunek po lewej: Copyright (C) by SISRC Ltd.

Jak pokazują ilustracje składa się on z trzech położonych współśrodkowo (koncentrycznie) pierścieni i trzech zestawów rolek.

Oczywiście nie jest wymagane budowanie od razu tej wersji.

Prostszym urządzeniem jest tzw. Generator Jednopierścieniowy nazywany także Gyro-Cell.
Obrazek
Obrazek
Jak widać składa się on tylko z jednego pierścienia i jednego zestawu rolek. Już taki układ jest zdolny do samodzielnego działania.

Generator Trójpierścieniowy to nic więcej niż trzy połączone (zestawione) ze sobą Gyro-Cell.

Budowa Gyro-Cell.

Gyro-Cell składa się z jednego nieruchomego pierścienia i zestawu wirujących dookoła niego rolek. Wszystkie te elementy są wykonane z materiału magnetycznego. Układ biegunów jest przeciwny tj. rolki mają być przyciągane do pierścienia. Jeżeli płasko leżący pierścień ma na górnej powierzchni biegun północny to rolki mają mieć biegun południowy.
Obrazek
Bezwzględne rozmiary pierścienia i rolek nie mają większego znaczenia - można budować urządzenia niemal dowolnej wielkości.

Zupełnie inna sprawa jest z wymiarami względnymi pierścienia i rolek. Stosunek średnicy pierścienia do średnicy pojedynczej rolki musi być liczbą całkowitą większą bądź równą 12.

Dp/Dr = 12, 13, 14 ...

Dp - średnica pierścienia

Dr - średnica pojedynczej rolki

Wiąże się to z tzw. ścieżkami biegunów magnetycznych jakie muszą się znajdować na pierścieniu i rolkach. Ścieżki te są rzędami niewielkich (1-2mm średnicy) biegunów magnetycznych które mają się znajdować na bocznych ściankach pierścienia i rolek.
Obrazek
Obrazek
Ilość tych biegunów też nie pozostaje bez znaczenia.

Np/DpP=DrP/Nr=const.

Np - ilość biegunów ścieżki na pierścieniu

Nr - ilość biegunów ścieżki na rolce

DpP - obwód pierścienia - P - liczba Pi=3.14...

DrP - obwód rolki - P - liczba Pi=3.14...

Warunek ten oznacza tyle że ilości biegunów na pierścieniu i rolkach są ze sobą powiązane a odległości liniowe między kolejnymi biegunami ścieżek na pierścieniu oraz na rolkach muszą być takie same.

Mówiąc prościej - oddziaływanie ścieżek biegunów na rolkach i pierścieniu przypomina działanie zębatki, tu: "magnetycznej zębatki". A by ta "magnetyczna zębatka" działała sprawnie jej "zęby" (bieguny ścieżek) musą być rozłożone równomiernie i w odpowiednich odległościach, odległości te muszą być też takie same na pierścieniu i rolkach.

Minimalna ilość rolek wymagana dla poprawnego działania ma w/g Searla wynosić 12.

ciąg dalszy artykułu na stronie: http://www.ndw.v.pl/art.php?nr=613



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2010, 20:47 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Mendocino Motor - SILNIK SŁONECZNY ??? (magnetyczno - słoneczny ???)


Ostatnio zmieniony 16 cze 2010, 20:31 przez adrian88888, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2010, 20:30 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Masz wodę - masz prąd

Opracowano pierwsze ogniwo paliwowe, które przetwarza zwykłą wodę w prąd elektryczny. Urządzenie to, choć na razie generuje niewielką ilość energii elektrycznej, może zasilić w prąd małe układy elektroniczne, np. różnego typu czujniki, które zlokalizowane są daleko od ludzkich siedzib, w miejscach o suchym klimacie - donosi "Energy & Environmental Science".

Tak wiec, ziściła się wizja Juliusza Verne'a, że pewnego dnia woda będzie stanowić źródło energii.
Niemieccy naukowcy z University of Stuttgart opracowali ogniwo paliwowe, które do wytworzenia energii elektrycznej wymaga jedynie wody i ciepłej bryzy (poruszającego się powietrza).

Nowe ogniwo paliwowe zbudowane jest podobnie jak każde inne - z anody, na powierzchni której katalitycznie utleniana jest woda, tworząc cząsteczkowy tlen, protony oraz elektrony, jak i z katody, gdzie zachodzi odwrotny proces, czyli przekształcenie cząsteczkowego tlenu w wodę (zużywane są protony i elektrony w tej reakcji). Obie elektrody - anoda i katoda - są oddzielone od siebie polimerową elektrolityczną membraną, która jedynie przepuszcza protony, ograniczając przepływ elektronów.
Taka konstrukcja powoduje, iż układ ten do wytworzenia energii elektrycznej wymaga z jednej strony wody, która przetwarzana jest w tlen, a z drugiej strony ciągłego przepływu ciepłego powietrza, z którego generowana jest katalitycznie woda. By zapewnić odpowiednie warunki (gradient wody - czyli niedobór wody po stronie katody) konieczne jest przedmuchiwanie układu ciepłym powietrzem.

Funkcjonujące w optymalnych warunkach nowe ogniwo paliwowe wytwarza niewielką ilość energii elektrycznej (gęstość energii dochodzi do 8.7 mW na metr kwadratowy), jednak jej ilość, jak zapewniają autorzy odkrycia, umożliwia zasilenie w prąd małego urządzenia elektronicznego.

Według naukowców, prototypowe wodne ogniwo paliwowe może być wykorzystywane do zasilania w prąd elektryczny urządzeń np. sensorów zlokalizowanych w ciepłych miejscach znacznie oddalonych od siedzib ludzkich. Układ ten musi być jedynie wyposażony w zasobnik wody.

http://odkrywcy.pl/kat,111394,title,Masz-wode-masz-prad,wid,12225089,wiadomosc.html?smg4sticaid=6a5bd
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Twoje osobiste ogniwo paliwowe
Obrazek
Obrazek
Na rynek wkracza MiniPak firmy Horizon - pierwsze uniwersalne, przenośne ogniwo wodorowe do ładowania gadżetów. Za cenę 100 dolarów możesz mieć własną małą elektrownię do ładowania swoich gadżetów.

MiniPak korzysta ze specjalnych kartridżów przechowujących wodór, które można napełniać w domu. Każdy daje ci energię równoważną tysiącowi baterii AA. Co oznacza oszczędność pieniędzy, no i oczywiście środowiska, bo, jak każde ogniwo wodorowe, produkt firmy Horizon czerpie prąd z zamiany wodoru i tlenu w wodę.

Ogniwo jest malutkie - spokojnie zmieści się w dłoni. Dostarczane jest razem z pakietem końcówek, także twoje gadżety powinny być przez niego obsłużone. W razie czego zawsze jest jeszcze ładowanie przez USB. Wygoda, oszczędność, ekologia. Czego chcieć więcej?

http://gizmodo.pl/gadgets/5683/twoje_osobiste_ogniwo_paliwowe.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lip 2010, 12:37 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2009, 18:35
Posty: 500
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
1. Zacznijmy z grubej rury. Taki magnetyczny kolos powinien zrobić wrażenie na nie jednej osobie. Wyobraźcie sobie ile energii elektrycznej można by wyprodukować z tej machiny montując do osi obrotu koło zamachowe i prądnicę prądu stałego.


bardzo ciekawy i wciągający materiał , szczerze ten pierwszy z kółkami wygląda na bardzo prosty w budowie , te dwie rzeczy(koło zamachowe i prądnicę prądu stałego) potrzeba żeby można było korzystać z tego prądu w domu?

_________________
Obrazek
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lip 2010, 19:14 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 1003
Płeć: mężczyzna
Stan Meyers przecierał szlak dla silników na wodę, już w 1998 zaprezentował on swoje autko, które nawet przedstawiono w mediach :)


_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lip 2010, 22:39 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2009, 18:35
Posty: 500
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
http://jratcliffscarab.blogspot.com/2008/12/dr-steven-greer-buys-dune-buggy-for.html :uoeee:

_________________
Obrazek
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 sie 2010, 15:27 
Australia,konstruktor ujawnia istnienie maszyny generujacej dziesięciokrotnie więcej energii niż sama pobiera,którą zresztą opatentował już w tajemnicy w 60 krajach. Nie dziwi chyba fakt że wielokrotnie grozono mu śmiercią

http://www.cairns.com.au/article/2010/08/10/121755_local-business-news.html



Na górę
   
 
 
Post: 13 wrz 2010, 11:57 


http://challenge.ecomagination.com/ct/ct_a_view_idea.bix?c=ideas&idea_id=6AEC2B12-BCFE-4623-BBDB-AD3A6AA30CFE



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2010, 8:17 
Cz istnieje mozliwosc wykupienia GDZIES takich maszyn na free-energy?
Ma ktos kontakt / www do takich osob? :cooo?:

Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2010, 9:37 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 3:36
Posty: 261
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Płeć: mężczyzna
OpenYourMind pisze:
Cz istnieje mozliwosc wykupienia GDZIES takich maszyn na free-energy?
Ma ktos kontakt / www do takich osob? :cooo?:
Pozdrawiam

Nie ma takiej możliwości. Jest trochę materiałów i patentów, ale żeby je powtórzyć musisz mieć wielkie zaplecze finansowe i wiedzę (co najmniej >10.000$), a i to nie gwarantuje sukcesu, bo mogły być to oszustwa.

Po wtóre, nawet jeśli byś okazał się geniuszem i zrekonstruował takie urządzenie, groziła by Ci kulka w łeb (wielu ludzi wymienionych powyżej już nie żyje, bo zmarli przedwczesną śmiercią np. Stanley Meyer - silnik HHO). To się wydaje śmieszne, ale wiesz mi nie są to żarty...

Jak nie chce Ci się czytać o Free Energy polecam 4 odcinek mojego podcastu Teoria Chaosu (audycji), gdzie w 90 minutach zawarłem podstawy tego tematu (interesuje się tym i zbieram materiały od 10 lat, także dane tam zawarte są prawdą). Są też tam zawarte 2 wywiady, jeden z człowiekiem co budował i badał urządzenia Free Energy, a drugi z osobą z tego forum, co zbudowała CloudBustera (rozpraszacz chmur).

Zrób lub zleć komuś aby Ci zrobił CloudBustera (linki powyżej), mała rzecz a cieszy :tak:...

_________________
Pozdrawiam,
-----------------
Claude mOnet

posłuchaj mojej audycji Teoria Chaosu
teraz na żywo w Radiu Na Fali i Radiu Paranormalium w każdy piątek po 24!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 wrz 2010, 11:30 
Tyle, ze CloudBuster nie odda Nam energii, prawda?
CB chodzi o rozproszenie chmur...

Cytuj:
Jest trochę materiałów i patentów, ale żeby je powtórzyć musisz mieć wielkie zaplecze finansowe i wiedzę (co najmniej >10.000$), a i to nie gwarantuje sukcesu, bo mogły być to oszustwa.

Z finansami raczej nie byloby problemu. Chcialbym sie dowiedziec, jaki jest procent powodzenia :bezradny:
a widze, ze maly...

Masz jakies namiary na takie osoby?



Na górę
   
 
 
Post: 15 wrz 2010, 11:57 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 3:36
Posty: 261
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Płeć: mężczyzna
OpenYourMind pisze:
Tyle, ze CloudBuster nie odda Nam energii, prawda?
CB chodzi o rozproszenie chmur...


Niestety nie odda energii, CloudBuster to NIE JEST urządzenie Free Energy. CB "wystrzeliwuje" wiązki jonów, które oddziałują na chmury. Według nauki tak nie powinno być. Czyli jeśli działa, a wiele osób uważa że tak, nauka jest w powijakach i dla niej CB to magia.

OpenYourMind pisze:
Z finansami raczej nie byloby problemu. Chcialbym sie dowiedziec, jaki jest procent powodzenia :bezradny: a widze, ze maly...


A jak z Twoją wiedzą teoretyczną, jak i praktyczną z zakresu fizyki, elektroniki, mechaniki i ogólnie techniki? Poza tym podałem to 10.000$ tylko jako przykład, niektóre eksperymenty nie zamknął się w 100.000$, a niektóre jak wiesz co i jak to za 100$ zrobisz (np. urządzenie Orbo firmy Steorn - tylko pytanie jak rozmieścić te magnesy :cooo?:).
Zawsze parafrazuję jeden fakt z ufologii (K.Kolumb w XV w. posiadając nieograniczone fundusze nie skopiował by U-Boota, nawet przez 100 lat), że nawet jakbyś miał 100mln $, a nie wiedział byś co robić, i tym bardziej jak zrobić do niczego byś nie doszedł.
W dzisiejszym świecie są urządzenia w tajnych laboratoriach, które działają jak telepatia. Te urządzenie mógłbyś zrobić w garażu za kilkaset $ wykorzystując elementy kupione z "pobliskiego" sklepu elektronicznego. Tylko cały sęk w tym, że trzeba wiedzieć najpierw co budować (urządzenie telepatyczne), a potem jak (tego nie wiem :? ).
Widzisz, niemalże 99% osób na tym forum nie ma pojęcia, że takie urządzenia działające, jak zjawisko telepatii są realne, więc to tłumaczy dlaczego nikt nie buduje większości urządzeń w tym Free Energy. Jeśli o czymś nie wiesz, że jest możliwe to za to się nie bierzesz - i tak jest z oficjalną nauką. Dlatego telepatia, jak i Free Energy dla nauki to magia...

OpenYourMind pisze:
Masz jakies namiary na takie osoby?

Tak. Odsyłam do mojego podcastu - najlepiej przesłuchaj ten odcinek, aby się przekonać czym jest Free Energy, bo nie deprecjonując wpisów powyższych dużo w nich tekstu, z których niewiele wynika. W tym odcinku, czyli te 90 minut dają Ci kawa na ławę o co chodzi z tą Wolną/Darmową Energią, i dlaczego to nie jest sprawa prosta jak się wielu wydaje.
Strona odcinka z odnośnikami
Pobierz odcinek

Ps. Z tą telepatią to NIE JEST żart...

_________________
Pozdrawiam,
-----------------
Claude mOnet

posłuchaj mojej audycji Teoria Chaosu
teraz na żywo w Radiu Na Fali i Radiu Paranormalium w każdy piątek po 24!


Ostatnio zmieniony 11 paź 2010, 5:24 przez Claude mOnet, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2010, 20:42 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Bateria termowoltaiczna autorstwa naszego rodaka. Na wyjściu nawet ~750W. Ciekawe, tym bardziej, że do zrobienia w domowych warunkach (w uproszczeniu).

Bateria słoneczna termowoltaiczna (układ do gromadzenia i przechowywania energii słonecznej NR PAT. 201 913)

Jeszcze nieukończone, ale ciekawe tłumaczenie strony o generatorach termoelektrycznych:
http://www.aztekium.pl/sites.py?tekst=1&lang=pl

Znalazłem ciekawą stronę przedstawiającą różne konstrukcje wytwarzające prąd w oparciu o różnicę temperatur. http://www.dself.dsl.pipex.com/MUSEUM/POWER/thermoelectric/thermoelectric.htm

http://www.sitechina.com/thermoelectric/Pspec.html
Obrazek
Ciekawe urządzenie o którym nie było jeszcze mowy na forum.
Proste jak konstrukcja cepa.
Urządzenie wytwarza prąd wykorzystując różnicę temperatur w dwóch różnych ośrodkach. A dokładnie wypychania elektronów ze środowiska o większej temperaturze. (ruch elektronów, to przepływ prądu elektrycznego). Działa na zasadzie a nawet jest czymś w rodzaju termopary, czyli połączenia dwóch różnych metali lub półprzewodników.
Jeżeli dwa końce łączeń metali znajdują się w różnych ośrodkach (ciepłym i zimnym), to otrzymujemy prąd stały.
Obrazek
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 paź 2010, 22:02 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2009, 18:35
Posty: 500
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
oglądałem kawałek i chyba bardzo ciekawy wywiad do przetłumaczenia...

_________________
Obrazek
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lis 2010, 2:27 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 14 wrz 2010, 20:27
Posty: 47
Lokalizacja: Kujawsko-Pomorskie
Płeć: mężczyzna
Bez pitolenia - wchodzę, chcę, buduję..

Obecnie - brak funduszy i dążenie do KASY na narzędzia, eksperymenty itd.

Free energy, silnik na wodę, perpetum mobile, magnesy itd. - zabieram się za to :) Jeśli są chętni, to zapraszam (połączmy Siły)

_________________
Love



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lis 2010, 22:07 
Człowieczek pisze:
Bez pitolenia - wchodzę, chcę, buduję..

Obecnie - brak funduszy i dążenie do KASY na narzędzia, eksperymenty itd.

Free energy, silnik na wodę, perpetum mobile, magnesy itd. - zabieram się za to :) Jeśli są chętni, to zapraszam (połączmy Siły)


Moje robocze gg: 895500. Każdy chętny do rozmowy o budowie FED niech śmiało pisze. Nie chcę doprowadzić do zbędnej inflacji tematu w tym dziale.

Dokumentacje i schematy są, większość materiałów jest. Jeśli macie twarde dyski których się nie da użyć i naprawić lub same magnesy neodymowe z ich wnętrza, z wielką chęcią na własny koszt je przechwycę - te wstępnie posłużą jako zamienniki do przewidzianych w projekcie Bediniego ( docelowo potrzeba prostokątne sztuki w liczbie co najmniej 20-30 sztuk, które są dosyć drogie i ich zakup w tej chwili jest uzależniony od okresu oczekiwania na oszczędności - kredyty nie wchodzą w grę ) .

Jest zaplecze ludzkie, dostęp do warsztatu, w którym wykonuje się części mechaniczne na zamówienie ( rowery, wiatraki, śmigła, części samochodowe ). Cała kolekcja lamp próżniowych, podzespołów elektronicznych i elektromechanicznych, "złomu". Aktualnie zbierane są wszelkiego rodzaju akumulatory, elementy do budowy konstrukcji nośnych itd.

Prace na razie w fazie początkowej - skupione na skonstruowaniu zawieszenia osi i rotora. Czekam na zamówione elementy ( tranzystory mocy i niskoszumowe mostki prostujące z UK) by równocześnie do prac mechanicznych budować elektronikę. Więcej szczegółów na gg.



Na górę
   
 
 
Post: 20 lut 2011, 21:47 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Jeśli chodzi o ścisłe trzymanie się naukowych dogmatów. Proszę zwrócić uwagę, że sam pomysł zimnej fuzji 20 lat temu był uważany za bajkę. Dziś mamy działające urządzenia. Po prostu niektórzy dopuszczają możliwość, że są rzeczy na niebie i ziemi, których oficjalna nauka nie potrafi wyjaśnić ;)

http://www.schodamidonieba.pl/index.php ... &Itemid=53

Wszystkie dotychczas ukazujące się prezentacje urządzeń, które łamią monopol tzw. kompleksu paliwowo industrialnego kończyły się na pierwszym ich pokazie. Żadne się nie przebiło dalej. Tym bardziej sekunduję twórcom zimnej fuzji, o których prezentacji z 14 stycznia br pisaliśmy poniżej. Pojawił się ciekawy wywiad z Prof. Rossi - jednym z autorów tego dokonania i jednym z współtwórców generatora energii działającego w oparciu o zimną fuzję, który to generator nosi teraz oficjalną nazwę katalizatora energii E-Cat.

Wywiad przeprowadził włoski dziennikarz Daniele Passerin. Poniżej streszczenie wywiadu, na końcu znajduje się link do angielskiej i włoskiej pełnej wersji rozmowy. Najbardziej istotna część wywiadu - opisująca techniczne aspekty działania E-Cata - jest przetłumaczona dokładnie dzięki uprzejmości Fractala, za co serdeczne Mu dziękuję:)

Wywiad opublikowano pierwotnie na stronie PESN (Pure Energy System Network)

Konkretne zainteresowanie podjęciem produkcji katalizatora przejawia Grecja i USA. W Grecji firmuje to Defkalion Green Technologies of Athens. Swoje nazwisko do tego przedsięwzięcia dołożył też bohater narodowy Grecji, prof. Christos E. Stremmenos, symbol opozycji wobec niegdyśniejszego rządu pułkowników, obecnie profesor fizyki na Uniwersytecie Ateńskim.

ROSSI: Te 10-cio KW moduły które produkujemy są bezpieczne i nie sprawiają problemów. Od lat testujemy je i używamy. Zostały wykonane wszystkie możliwe pomiary emisji radioaktywności z reaktora i zawsze udało się spełnić najwyższe wymogi bezpieczeństwa. Kontrolujemy reaktory jak chcemy, włączamy i wyłączamy je, podnosimy i obniżamy ich moc. Nigdy nie przekroczymy pewnej mocy ponieważ skonstruowaliśmy je w ten sposób, że nie wystąpi reakcja niklowo-wodorowa powyżej limitów bezpieczeństwa, a przede wszystkim na zewnątrz reaktora nie ma promieniowania powyżej promieniowania tła (czyli normalnego promieniowania które na nas oddziaływuje). To prawda, że przy obecnym stanie wiedzy nie wiemy co by się stało gdybyśmy spróbowali skalować reaktor z 10 kW do 1000 kW. Prawdę mówiąc trzymamy się od tego z daleka. Aby uzyskać wyższą moc wyjściową łączymy moduły szeregowo i równolegle tak jakby to były akumulatory (baterie, ogniwa elektryczne). Reaktory 10-cio kW połączone równolegle zwiększają ilość wyprodukowanej energii przy zachowaniu stałej temperatury a łącząc je szeregowo zwiększamy produkcję energii przy wzrastającej temperaturze ponieważ zwiększa się ΔT (różnica temperatur) . Łącząc te dwie architektury możemy uzyskać wymagane parametry pozostają w w tych samych parametrach bezpieczeństwa.

PASSERIN: Cały czas mówimy o mocy cieplnej, prawda?
ROSSI: Tak. Konwersja w inne postacie energii niesie ze sobą spadek sprawności. W cyklu Carnota sprawność zazwyczaj jest na poziomie 30-35% w zależności od wydajności systemu oznacza to, że 1000 kW mocy cieplnej możemy przekształcić w 300-350 kW energii elektrycznej a pozostałą resztę w energię cieplną. (błąd w tłumaczeniu angielskim)

PASSERIN: Zatem można wyprodukować jednocześnie ciepło i elektryczność...
ROSSI: W cyklu Carnota tak to się odbywa. Oczywiście nic się nie wytwarza i nic nie ginie, bilans energii powinien być na poziomie 100%. W konsekwencji, gdy przekształcimy 100 kW ciepła w 35 kW energii elektrycznej to reszta czyli 65 kW ciepła nam zostanie, to w teorii, ale jasne jest, że w praktyce traci się parę procent na rozproszenie. Podsumowując, jeżeli E-Cat ma dostarczać bezpośrednio tylko energię cieplną wystarczy jedynie wymiennik ciepła i sprawa załatwiona. Jeżeli natomiast potrzebujesz energii elektrycznej to porcja energii cieplnej może być przekształcona w elektryczność, a reszta energii cieplnej może być nadal wykorzystana.

PASSERIN: Wynika z tego, że małe miasto składające się z 50-100 rodzin przy pomocy jednej jednostki o mocy 1MW może być energetycznie niezależna pod względem elektryczności jaki i ogrzewania.
ROSSI: Ach tak, oczywiście.

PASSERIN: Jeżeli dobrze zrozumiałem, w momencie gdy dostarczona jest energia (elektryczna) do reaktora by móc uruchomić go (w Bolonii była mowa o 1-2 kW) to w tej konfiguracji reaktor mógłby pracować niezależnie, bez zasilania z sieci lub z akumulatora (baterii) ponieważ energia (elektryczna) pochłaniana (tutaj na poziomie 0,4 kW/h) zużywana na podtrzymanie pracy mieści się bez problemu w możliwych do uzyskania 3,5 kW energii elektrycznej.
ROSSI: Oczywiście. Pozostaje jednak problem systemu kontrolującego który jest ciut bardziej skomplikowany: każdy reaktor ma wbudowany kontroler wynikający z konieczności zachowania wymaganych środków bezpieczeństwa i musi być on podłączony do przewodu zasilania(?). Właśnie z powodu tych wymogów bezpieczeństwa możemy zapewnić, że nie ma zagrożenia ze strony naszych 10-cio kW reaktorów E-Cat, a także ze strony naszych 1-no MW jednostek składających się ze stu reaktorów 10-cio kW ponieważ każdy z nich ma własny system kotroli. Od 10 kW do 1 MW jesteśmy w stanie zachować wymagany poziom bezpieczeństwa.

Streszczenie pozostałych wątków:
Niepokój dziennikarza wywołuje deklaracja Rossiego, że nie do końca dopracowany jest teoretyczny model działania jego wynalazku. Rossi tłumaczy, że wbrew potocznemu mniemaniu jest wiele niewiadomych w nawet w obecnie stosowanych urządzeniach działających na zasadzie wewnętrznego spalania i daleko nie wszystkie procesy, które w nich zachodzą są do przewidzenia. Ale nie uniemożliwia to ich stosowania. Rossi przyznaje, że analogicznie nie do końca znany jest pełen przebieg procesów nuklearnych, które zachodzą podczas zimnej fuzji. Zapytany o to, jak więc może utrzymywać, że urządzenie jest bezpieczne, tłumaczy, sytuacja wygląda podobnie, jak z wieloma urządzeniami medycznymi, jak chociażby z tomografem PET (Positron Emission Tomography). To urządzenie jest tak samo potencjalnie niebezpieczne w takim sensie, że nie do końca znane są zachodzące tam procesy jądrowe. Niemniej umiemy je kontrolować w takim zakresie, by - przy zastosowaniu procedur bezpieczeństwa i wykwalifikowanym personelu - móc je użytkować bezpiecznie. Jednym z narzędzi bezpieczeństwa w przypadku E-Cata jest też skuteczne ekranowanie śladowych ilości promieniowania Gamma, które E - Cat okresowo emituje, co zostało odnotowane w czasie eksperymentu w Bolonii 14 stycznia.

Stąd też wynika założenie dotyczące komercyjnego zastosowania E- Cata - ma on na razie być stosowany w jednostkach przemysłowych - gdzie są dogodne warunki jego kontroli i wykwalifikowany personel do obsługi. Wersja "domowa", a więc całkowicie bezpieczna i praktycznie bezobsługowa - zdaniem Rossiego - powinna być dopracowana w ciągu najbliższych 10 lat.

Jednym z pytań było też pytanie o to czy Rossi się ne obawia, że ktoś będzie go nakłaniał do wstrzymania budowy jego katalizatora, proponując mu np. krociowe wynagrodzenie za wstrzymanie prac (tak już było w przypadku demonstrowanych silników magnetycznych - przypis SDN). Rossi odpowiada, że tak naprawdę to musiałby się znaleźć w takiej sytuacji, by szczerze odpowiedzieć na to pytanie, ale oświadcza, że E-Cat jest wynalazkiem jego życia i jest dla niego bezcenny.

Rossi omawia też problemy wynikające z odwlekającą się procedurą patentową. Wyjaśnia też trudność w ujawnieniu wszystkich szczegółów stosowanej przez niego technologii do momentu uzyskania patentu. Jego uzyskanie nie jest też oczywiste, doświadczył już komplikacji i złej woli w prowadzeniu patentowej procedury. Zapytany, czy może bez patentu wypuścić urządzenie na rynek i być pewnym jego bezpieczeństwa odpowiada, że jego grecki klient (NEWCO) otrzymał już taką zgodę w Grecji.
Drugim krajem (a właściwie pierwszym), gdzie jego E-Cat jest już na etapie produkcyjnym są USA. Jest tam funkcjonująca fabryka, która m.in. szykuje elektrownie o mocy 1mW (100 połączonych podzespołów 10kW), która ma być w październiku 2011 przewieziona i odpalona w Grecji.
Rossi nie może ujawnić sponsorów projektu. Jak mówi, nie chodzi im o sławę, lecz o bezpieczne ulokowanie ich kapitałów. Niemniej uruchomienie produkcji w Grecji ma być początkiem produkcji E-Cata na rynek europejski.

Całość wywiadu na stronie PESN po angielsku
Całość wywiadu po włosku

PIERWSZY POST z 21 stycznia
Kiedy w 1989 roku Fleischmann i Pons zademonstrowali pierwszy raz skutecznie przeprowadzoną tzw. "zimną fuzję nuklearną", na całym świecie podniósł się rwetes. Z jednej strony wzbudziło to entuzjazm wszystkich, którzy czekają na przełamanie embargo na alternatywną energię, a z drugiej strony wzbudziło to ujadanie spuszczonych z łańcucha twardogłowych tzw. naukowców, których finanse tak bardzo zależą od polityki. Ci drudzy wygrali - niemożność powtórzenia eksperymentu została uznana jako dowód na naukową mistyfikację i ogłoszono, że coś takiego jak "zimna fuzja" nie istnieje.

Ostracyzm tzw naukowców był tak duży, że przez minionych 18 lat ci, którzy pracowali nad dopracowaniem "zimnej fuzji", musieli robić to nieomalże w ukryciu. Ich badania, częściowe postępy i osiągnięcia nie mogły być raportowane w czołowych naukowych wydawnictwach, zaś co jakiś czas jakiś utytułowany twardogłów wygłaszał wciąż to samo credo, że "zimna fuzja" jest fikcją.

I oto w pierwszych dniach stycznia 2011 Andrea Rossi i Sergio Focardi ogłosili ukończenie prac nad urządzeniem, które de facto jest urządzeniem zimnofuzyjnym, choć - ze względu na wspomniany ostracyzm i morze kłamstw na temat tego procesu - nazwano z akademicką poprawnością "Low Energy Nuclear Reaction" czyli LENR.

14 stycznia 2011 na Uniwersytecie w Bolonii zademonstrowano działające urządzenie, które przy użyciu 400 W wyprodukowało 12 kW energii. Pokaz został wykonany w obecności szerokiej rzeszy naukowców i uznany za udany. Wiadomo, że uzyskana energia pochodzi z reakcji wodoru w obecności niklowego katalizatora, ale jej źródło nie jest chemiczne (nie pochodzi ze zużycia ani wodoru ani niklu), wiadomo też, że nie towarzyszy jej promieniowanie radioaktywne. Urządzenie jest opatentowane i zdaniem jego autorów za 2 miesiące będzie mogło pojawić się na rynku w formie przemysłowego urządzenia. Oczywiście trwają prace nad zwiększeniem parametrów urządzenia.

Cóż, trzymajmy kciuki, żeby nikt ich nie zatrzymał w ich planach.

Za: PESN (Pure Energy System News)
Naukowe strony relacjonujące to osiągnięcie:
LENR-CANR, ich strona z newsami
New Energy Times
Infinite Energy Magazine



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2011, 18:45 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 553
Płeć: mężczyzna
Witam wszystkich serdecznie
Mam gospodarstwo rybackie na kilkudziesięciu jeziorach. Najpoważniejszym problemem dla mnie i jezior są kormorany. Np na j. Dadaj w okresie letnim (po gniazdowaniu) jest ich około 7 tyś szt. Każdy zarobaczony kormoran zjada od 0,5 do 0,6 kg ryb dziennie, a to oznacza, ze razem zjadają 3 500 kg ryb codziennie.
Wiem jednak, że ten wątek dotyczy energii, wolnej energii czy nowych sposobów na jej pozyskiwanie i o tym chcę napisać, a właściwie poddać pod Waszą ocenę moją teorię.
Otóż zauważyłem, że kiedy mam zgodę na odstrzał kilkudziesięciu kormoranów i odstrzelę jednego np w okolicach Wilim to kormorany z całego Dadaja odlatują daleko.
Ktoś z Was powie - no tak przecież to proste, one słyszą hałas wystrzału i spieprzają.
To nie jest takie proste, te cholerne ptaszyska zachowują się tak jakby miały telefony komórkowe. Ponieważ gdy tylko je płoszę strzałami dubeltówki to odlatują na kilkaset metrów i mają mnie gdzieś, a na pozostałych częściach jeziora nawet nie zawracają sobie tym głowy. Kiedy jednak zastrzelę jednego to na całym jeziorze, a jest to wiele kilometrów wszystkie kormorany znikają. Moi pracownicy twierdzą, że te ptaki mają telefony na 100% :)
Najdziwniejsze jest jednak to, że nie zawsze tak było. Na Dadaju nauczyły się tego dokładnie 3 lata temu jednego sierpniowego dnia.
Proszę o odrobinę cierpliwości już zbliżam się do energii. :tak:
Hodowcy owiec w Walii nie potrzebowali zamykanych bram ponieważ odkryto, że owce nie potrafią chodzić po obracających się rolkach, a ludzie potrafią i samochody też. Było super ale tylko do pewnego dnia kiedy to na jednej z ferm sprytna owieczka przeturlała się po rolkowej macie i uciekła z pastwiska. Tego dnia wszystkie owce w całej Walii uciekały z ogrodzonych pastwisk turlając się po rolkach Jaki wniosek? Mają cholerne telefony komórkowe :)
Wystrzelony elektron w kierunku przesłony w której jest jedna szczelina po prostu przelatuje przez nią. Zachowuje się jak pocisk ponieważ tego po nim się spodziewamy. Kiedy wystrzelimy go w kierunku przesłony w której jest dwie szczeliny to pokonuje je jak fala, a nie pocisk kiedy jednak zaczniemy go obserwować to znów zaczyna lecieć jak pocisk, a nie fala.
Myślę, że elektrony "uczą się zachować". Energia też się uczy zachowywać.
Jeżeli bardzo wielu wynalazców zacznie pracować np nad zimną fuzją to w końcu się uda. Włosi przecież nawet nie potrafią dokładnie wyjaśnić jak to działa i dlaczego działa. Myślę, że został przekroczony jakiś punkt krytyczny i zimna fuzja zaczęła działać. Niebawem okaże się, że zimna fuzja jest tak prosta iż każdy z nas może ją przeprowadzić w garażu.
Nie wiem czy mnie rozumiecie, ale tak działa ten program.
Jak tysiące ludzi będzie wierzyć w istnienie energii punktu zerowego i budować będą urządzenia służące do jej pozyskiwania to ta energia się pojawi i każdy z nas będzie ją pozyskiwał za pomocą np koła rowerowego i deski do prasowania.
Mam nadzieję, że przynajmniej część z Was zrozumie o co mi chodzi, a jeżeli pomyślicie, że to kompletnie chory pomysł to ... to trudno.
Pozdrawiam

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2011, 19:35 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 852
Bow1 pisze:
....

Mam nadzieję, że przynajmniej część z Was zrozumie o co mi chodzi, a jeżeli pomyślicie, że to kompletnie chory pomysł to ... to trudno.
Pozdrawiam


Wyłożyłeś to w sposób prosty i zrozumiały, bynajmniej dla mnie więc ... :D

Zjawisko które opisujesz znam i wiem że nauka ma z nim spory problem, podobnie jak z lotem trzmiela.
Ale mimo tego twój post uświadomił mi pewien aspekt którego jak dotąd nie dostrzegałem :winko:
Wydaje mi się że coś takiego już działa, ale ONI jak na razie skutecznie z tym walczą.
Rozumiem że ty zakładasz że wszyscy ludzie nagle posiądą wiedzę wyłamującej się jednostki, jednak ludzie różnią się między sobą bardziej niż np. kormorany często pragną odseparować się od swych bliźnich ... , więc może to jest powód że ten mechanizm szwankuje, kto wie może da się to uruchomić na mniejszą skalę :uczeń:
Druga sprawa to że wszyscy będą wiedzieli jak zbudować tytułowe urządzonko wcale nie znaczy że będziemy mogli z niego korzystać.
Bo ONI mogą najzwyczajniej w świecie zakazać ich budowania / użytkowania :zły: , więc może na początek wytwórzmy "ciśnieni" aby któraś z owieczek (kormoranów :wysmiewacz: ) "wymyśliła" jak obalić system.

P.S Wielkie dzięki że podzieliłeś się z nami przebłyskiem własnego oświecenia :spoko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group