Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 06 sie 2020, 20:49

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 
Autor Wiadomość
Post: 06 sty 2011, 10:28 
Wydarzenia ostatnich dni i miesięcy przyniosły mi na myśl pewna teorie, mianowicie doszłam do wniosku ze smugi chemiczne nie maja za cel trucie ludzi i środowiska (to efekt uboczny) ale jest to rozpaczliwa próba ratowania planety przed energia słoneczna, promieniowaniem kosmicznym i bombardowaniem cząsteczek na jakie narażona jest ziemia w efekcie słabnącego i zmieniającego się pola elektromagnetycznego. Głównym składnikiem oprysków są związki aluminium - a jak wiadomo aluminium wchłania promieniowanie kosmiczne. Koronnym argumentem jest wg mnie to, ze trucizna w powietrzu nie działa wybiorczo - jednakowo działa na cale środowisko i człowieka - a wiec na "autorów" programu i ich rodziny także ! Widocznie wykalkulowano ze potencjalne korzyści płynące z tych działań będą większe niż efekty uboczne dla żywych organizmów, środowiska i wreszcie olbrzymie koszty tych operacji.

Ale po kolei. Trzęsienie ziemi w Chile zmieniło położenie osi ziemskiej o 8 cm, co spowodowało krótszą dobę o 1,26 mikrosekund. Generalnie, wszystkie zmiany na globie ziemskim mogą się przyczynić do zmian w obrocie naszej planety, ale co się stanie gdy gwałtownie przesuniemy płaszcz ziemi na jądrze? zmiany w tym układzie odniesienia spowodują zmiany w polu magnetycznym ziemi. Układ sił pola magnetycznego i jego rozłożenie się zmieni. Jest coś takiego jak efekt motyla - chodzi o to że trzepot skrzydeł motyla, np. w Ohio, może po trzech dniach spowodować w Teksasie burzę piaskową. Przykładami takiego efektu są zjawiska meteorologiczne lub zmiany klimatu.
Zastanówmy się z czym związane jest pole magnetyczne. Po pierwsze jest to nasza osłona przed zgubnym promieniowaniem słonecznym i kosmicznym wiatrem.
Wiele zwierząt posługuje się magnetyzmem ziemskim do określania kierunków. Co zaczyna dziać się z ptakami, rybami, krabami?
Masowo wymierają. Czy jest to efekt ich trucia? W wielu punktach na ziemi? A może badania nad HAARP, bo jednak w skali globu są to miejsca o bardzo małym zasięgu terytorialnym. Czy może efekt motyla, który potrzebuje czasu zaczyna działać?
Zmiany klimatyczne, olbrzymie anomalie, zapadanie się skorupy ziemskiej w wielu miejscach na planecie, wulkany (prawie wszystkie są w stanie erupcji) trzęsienia ziemi, które z dużej ilości małych, niewyczuwalnych dla człowieka zamieniają się na mniejszą ilość o bardziej gwałtownej sile. Ostatnie obserwacje dotyczące zmian położenia księżyca i słońca względem osi ziemi.


Z ostatnich badań wynika, że jądro Ziemi wygląda trochę inaczej, niż dotychczas przypuszczali geolodzy. Najgłębsze wiercenia sięgające najwyżej 12 km czyli 0,2% promienia Ziemi (6370 km), nie są w stanie nic powiedzieć o wnętrzu Ziemi. O tym, co się tam dzieje, możemy wnosić jedynie z danych pośrednich. Podstawowym ich źródłem są informacje o przebiegu fal sejsmicznych
Wywołane przez trzęsienia ziemi lub wybuchy fale sejsmiczne dzielą się na fale podłużne oraz poprzeczne. Fale podłużne mogą rozchodzić się we wszystkich ośrodkach, zarówno stałych, jak i płynnych, natomiast poprzeczne tylko w stałych. Zauważono, że przez bliższą powierzchni część Ziemi przechodzą oba typy fal, natomiast przez środek planety wyłącznie fale podłużne. Stąd wywnioskowano, że górna, część Ziemi, zwana płaszczem, jest zbudowana z materii stałej, natomiast środkowa część, nazwana jądrem, z materii płynnej. Do niedawna sądzono, że jadro składa się z żelaza z niewielką domieszką pierwiastków lżejszych, takich jak siarka, krzem i tlen.
Ale na podstawie zmian prędkości rozchodzenia się fal podłużnych stwierdzono, iż jądro składa się z dwóch części: jądra zewnętrznego, które rzeczywiście jest płynne, i jądra wewnętrznego, które jest ciałem stałym i prawdopodobnie odpowiada za istnienie pola magnetycznego Ziemi.
Od niedawna niektórzy geofizycy m.in. Lars Stixrude wysunęli twierdzenie, ze jadro ziemi stanowi gigantyczny kryształ żelaza o geometrycznych kształtach – tzw. kryształ jadra ziemi, wirujący i poddawany wibracjom wysokiej częstotliwości.
Na przestrzeniu wieków zmienia się prędkość i rodzaj wibracji – a co za tym idzie zmienia się energetyka ziemi, siła pola magnetycznego (wzrasta, spada), zmienia się częstotliwość Szumana, powoduje tez ruchy płyt tektonicznych skorupy ziemskiej oraz raz na jakiś czas takie zjawisko jak odwracanie biegunów.
W tej chwili jesteśmy w okresie spadku siły pola elektromagnetycznego, w ciągu ostatnich 50 lat jego siła spadla o 15%. Jest to bardzo szybki spadek względem czasu geologicznego. W rezultacie czego, ziemia jest narażona na zwiększony poziom energii słonecznej i bombardowanie cząsteczek.
W 2007 r., 5 satelitów NASA THEMIS, które na bieżąco monitorują efekty promieniowania Słońca na Ziemi, wykryty naruszenie magnosfery 10 razy większe niż poprzednio rejestrowano. Ziemskie pole magnetyczne systematycznie maleje, a własne pole magnetyczne słońca rośnie i jest silniejsze o 230 % niż w 1901 roku.

To wszystko może być powodem, że jądro ziemi zmienia swój ruch powodując zmiany w polu elektromagnetycznym.

Być może to cykliczne zjawisko ale na jądro ziemi równie dobrze może mieć wpływ też grawitacja jakiegoś olbrzymiego ciała kosmicznego na przykład planety :
Strona profesora Michaela Browna w katedrze Planetary Astronomy w California Institute of Technology
http://www.mikebrownsplanets.com/2010/10/there-is-something-out-there.html
http://www.mikebrownsplanets.com/2010/10/theres-something-out-there-part-2.html
http://www.mikebrownsplanets.com/2010/11/theres-something-out-there-part-3.html

Reasumując wszystkie opisane zjawiska, ukrywanie faktów przez NASA i rządy, zastanawiający fakt czego Watykan tak uparcie szuka w Kosmosie
http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/teraniejszo/88-nauka/1679-nowy-teleskop-watykanu

Dają solidne podstawy do tego, że coś dziwnego i bardzo niepokojącego dzieje się z naszą planetą, podejmowane są jakieś mizerne środki aby ratować albo przynajmniej osłabić działanie sił, które działają coraz szybciej i coraz gwałtowniej. Ale budowa olbrzymich schronów i baz, banków nasion, przenoszenie bibliotek każe przypuszczać że są podejmowane przygotowania także na najgorsze.
http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/teraniejszo/73-teorie-spiskowe/2337-przygotowania-do-2012-podziemne-bazy-i-schrony



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 06 sty 2011, 10:28 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2011, 13:10 
dbx pisze:
teoria którą prezentujesz, miałaby rację bytu, o ile sama by nie przeczyła sobie.
Piszesz, że możliwe, iż ktoś chce ratować planetę, (...)

W świetle tego co się dzieje, raczej nie odrzucałbym zbyt pochopnie żadnej teorii, finał może okazać się tak zaskakujący, że wszystkim opadną klapy. I co wtedy??

Pokój;)



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2011, 13:11 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2010, 11:05
Posty: 25
Do tego wszystkiego smugi chem. mają jeszcze jeden cel, czyli poprzez zasłonięcie nieba chmurami uniemożliwi się obserwację tego co będzie się działo przez początkowy okres



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2011, 13:16 
dbx pisze:

teoria którą prezentujesz, miałaby rację bytu, o ile sama by nie przeczyła sobie.
Piszesz, że możliwe, iż ktoś chce ratować planetę, a jednocześnie ukrywa informacje które tego dotyczą. Owszem, można pomagać nie pragnąc rozgłosu, ale nie w taki, jak widać, sposób.
Ne ma w Tobie agresji, jest natomiast uległość i niemoc w stosunku do tego, co obserwujesz.



Jezeli moim chorym zamiarem bylaby depopulacja wybralabym inne metody niz niszczenie srodowiska i wlasnego zdrowia. O to mi chodzi ze sa inne mozliwosci a nie trucie wszystkiego dookola - jak ma ich zostac garstka tu przeciez bedzie ich dom. To jest glowny argument ze cos nie tak z tymi chemami.



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2011, 13:28 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 gru 2010, 5:45
Posty: 214
Cytuj:
Jezeli moim chorym zamiarem bylaby depopulacja wybralabym inne metody niz niszczenie srodowiska i wlasnego zdrowia. O to mi chodzi ze sa inne mozliwosci a nie trucie wszystkiego dookola - jak ma ich zostac garstka tu przeciez bedzie ich dom. To jest glowny argument ze cos nie tak z tymi chemami.


Oj Bou, chciałabyś dobrze, pięknie i cudownie. Ale tak nie jest i nie będzie jeśli nadal będziemy pozwalać na to i bez wzięcia odpowiedzialności za siebie i nasze otoczenie. Chyba zauważyłaś postępującą degradację Ziemi, dzięki naszym elitom? Poprzez wycinkę lasów, wydobywanie paliw kopalnianych i ich spalanie, trucie chemikaliami, GMO ehhh grubą książkę o tym można napisać , a blokowaniem czystych technologii które umożliwiłby naturalny rozwój bez ingerencji w naturę. Jeśli sądzisz, że im zależy na planecie czy Twoim zdrowiu, to śnij dalej, nie przeszkadzaj sobie, bo pobudka bywa brutalna i bolesna.
Dwa, specjalne zanieczyszczanie środowiska, oraz gwałtowny spadek tlenu w powietrzu (o około 4-5 % w ciągu ostatnich 40 lat - przez wycinkę drzew, wprowadzanie gazów, spalin do atmosfery etc) to kolejna rzecz gdzie skłaniam się do tej myśli
(jako że gady mają większą możliwość przeżycia w trudniejszych warunkach w porównaniu do ludzkiego organizmu, chodzi o zanieczyszczenie atmosfery i ilość tlenu gdzie człowiek zaczyna mieć problemy z koncentracją, myśleniem (13-14% O2 w atmosferze), a śmiercią przy niższych ilościach O2, to na gadziny nie wpływa to tak kolosalnie)
, że jednak te formy reptylów istnieją i współistnieją z nami.

_________________
Gdzie życie, tam nadzieja.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2011, 13:32 
Ja nie snie zadnego snu, wysnulam hipoteze jakim celem moga byc chemy. ludzie wy sie obudzcie i przestancie brac za leminga kazdego kto sie zastanawia a nie idzie mainstreamem albo glownym nurtem teorii spiskowych. mam prawo roznie myslec i brac rozne ewentualnosci pod uwage



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2011, 13:35 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 19 lis 2010, 12:59
Posty: 13
i ja się przychylam do twojej teorii , kiedyś mi to chodziło po głowie, wydaje mi się że może być tak jak piszesz.
Czytam fajne forum i tam ktos (Otaru) napisał coś podobnego o Projekt "Deep Shield"
jak chcecie to zajrzyjcie: http://www.biblia-nwo.gbpwm.pl/viewtopic.php?f=10&t=20
pozdrawiam:)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2011, 14:16 
dbx pisze:
... teoria którą prezentujesz, miałaby rację bytu, o ile sama by nie przeczyła sobie.
Piszesz, że możliwe, iż ktoś chce ratować planetę, a jednocześnie ukrywa informacje które tego dotyczą. Owszem, można pomagać nie pragnąc rozgłosu, ale nie w taki, jak widać, sposób.
Ne ma w Tobie agresji, jest natomiast uległość i niemoc w stosunku do tego, co obserwujesz. Chcesz by to, co się dzieje, nie czyniło krzywdy, stąd założenie, że "oni" mogą mimo wszystko chcieć dobrze, niemniej nie ma na świecie normalnego człowieka, który mając możliwość uczynienia dobra, będzie ukrywał to tak zawzięcie, oszukując i wypierając się tego co robi, na wszelkie sposoby, byle by tylko nie wydało się to, co zamierza. Normalny człowiek, który ma możliwość uczynienia dobra, nie zabija innych ludzi by chronić swój zamiar. Wiesz, ludzie prowadzeni do komór gazowych, myśleli że idą się wykąpać. ...


Lepiej nie można tego ująć. Gdyby to było tylko i wyłącznie dla naszego dobra nawet ze skutkami ubocznymi ale "lepszymi" od jeszcze większego rzekomego "zła" to trąbili by o tym na lewo i prawo, że wasze podatki idą na szczytny cel etc. a tymczasem cisza jak makiem (chemtrails) zasiał. Ciekawe po co ukrywać dobre i chwalebne działania i dlaczego ludzie mają problemy z układem oddechowym, otępienie etc. dziwne stany zdrowotne. :cooo?:

"Pewnie" kiedyś powiedzą: nie chcieliśmy Wam o tym mówić bo byście się nie zgodzili na ratowanie Was. :ninja: :wacko:



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2011, 15:05 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
Witam

Moja hipoteza jest jeszcze bardziej zaskakująca - o tuż przesycenie organizmu głownie tlenkami aluminium z powietrza powoduje, że jesteśmy bardziej podatni na sygnały wysyłające przez takie urządzenia jak Haarp.
Kontrola umysłów jest już udowodniona więc wcale bym się nie zdziwił, gdyby też oto chodziło. Poza tym, mogą nam w ten sposób wmówić i pokazać cokolwiek poprzez takie instrumenty jak chociaż Blue Beam.

Boje się też efektu FLASH Forward - tak go nazwałem - gdzie poprzez odpowiedni impuls elektromagnetyczny zabija sie lub uszkadza olbrzymią liczbę osób które w swoim organizmie posiadają aluminium, 2 sposobem by tego dokonać może być również zaczipowanie wszystkich na ziemi co oprócz kontroli daje również możliwość uśmiercenia każdego sprzeciwiającego się polityce NWO.

Pozdr



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2011, 2:14 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2010, 23:55
Posty: 54
Płeć: mężczyzna
@Feniks79

Cytuj:
specjalne zanieczyszczanie środowiska, oraz gwałtowny spadek tlenu w powietrzu (o około 4-5 % w ciągu ostatnich 40 lat


Skąd wziąłeś te „szokujące” dane? Chyba przyśniły się.
Mała riposta :
- Jak podliczył niedawno tygodnik "New Scientist", gdybyśmy w ciągu najbliższych 200 lat spalili cały dostępny zapas węgla, ropy i gazu, zawartość tlenu w atmosferze spadłaby z dzisiejszych 20,95 proc. do 19,4 proc.


@dbx

Cytuj:
Najprostszym sposobem na rozwiązanie zagadek którymi jesteśmy otoczeni, jest zmuszenie siłą, do ich wyjawienia przez tych, którzy tych zagadek strzegą


Tych czyli kogo?

Cytuj:
Uruchomienie haarp i ogólnoświatowe zwarcie elektromagnetyczne trafiające we wszystko co na powierzchni


Mógłbyś rozwinąć teorię zwarcia elektromagnetycznego?

Cytuj:
Wyliczanki kolejnych sensacji i snucie domysłów nad ich sensem, są marnowaniem czasu. Należy dokonać wielkiej rzeczy, jednak do tego, potrzebni są wielcy śmiałkowie


Czy aby nie jest to tok myślenia terrorysty samobójcy ..sorry męczennika za ideę? Wielcy śmiałkowie to też Ty, czy sugestia dla innych, aby nimi zostali?


Na koniec zebrało mi się na odrobinę sarkazmu.

@Bou
Musisz poprawić swoją teorię. Za mało w niej spisku, ezoteryki, reptilian, katastroficznych informacji, nibiru, 4D, iluminati, radykalizmu oraz innych słów kluczy. Dopiero wtedy zyskasz akceptację.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2011, 10:04 
dbx pisze:

oj, przecież w chorej głowie nie ma miejsca na przejmowanie się środowiskiem :)



czy jak chcesz wytruc muchy w pokoju zamykasz sie z nimi w oparach ? chemy nie dzialaja wybiorczo na niektorych - na wszystkich bez wyjatku. takze na srodowisko - w tym zboza, owoce, warzywa itd
mozna powoli wytruc ludzi chemia w zywnosci, szczepionkach, wojnach, wodzie - majac wlasny bezpieczny dom, ujecia wody i dostep do zdrowej zywnosci - dlatego tez mysle ze cel jest inny - i ewentualne skutki uboczne sa mniejsze, niz zagrozenie wynikajace z czegosc innego.

poza tym nie uzywalabym pochopnie wyrazenia "chora glowa" - nasi przeciwnicy mysle maja duzo wiecej rozumu od nas aby przez wieki przygrywac nam do tanca



Na górę
   
 
 
Post: 07 sty 2011, 10:21 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
OK ciekawa teoria, ONI chcą ochraniać ziemię zastanówmy się przez chwilkę.

Ale na wstępie zajmijmy się ONYMI Mruga i ustalmy coś co zostało pominięte przez @Bou i nie tylko.
Obserwujemy ICH konkretne działania, ale czy ktoś się tak naprawdę zastanawiał nad motywami - wątpię.
Nie trzeba zbyt wielkiego polotu, aby dojść do wniosku że dla NICH władza jest wartością absolutną, dla tego czegoś są wstanie poświęcić wszystko, bo zdają sobie sprawę że bez niej stracą kluczowy (esencjonalny) element siebie samych.Co stało by się z elitami gdyby ją straciły, stawiam tezę - zniknęły by ot tak :!:

Dla tego uważam, że wszelkie rozważania w których pomija się ten "klocek", albo obniża jego rangę, nie są warte funta kłaków.
Z cało pewnością ONI są w stanie znieść prawie wszystko, np: 100 lat w jakiejś podziemnej noże, ok jeśli to będzie jedyny sposób na utrzymanie władzy - pójdą na to :!:

Dobra teraz trochę podywagujmy Mruga

O wiele wcześniej od nas zorientowali się, że coś będzie w stanie zagrozić ich pozycji - stracą władzę, na dobrą sprawę tylko to wystarczająco mocno przykuwa ICH uwagę.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że zmiany w biosferze uniemożliwiające istnienie życia biologicznego spełniają ten warunek, ale na razie zostawmy to w spokoju.
Bo tym czynnikiem może być również nadmierny rozrost populacji, jest wiele przesłanek świadczących o tym że właśnie tak myślą (pamiętajmy, przede wszystkim próbujemy zrozumieć ich tok rozumowania).
Jednocześnie na horyzoncie pojawia się potencjalny sprzymierzeniec - wzrost aktywności słońca który może doprowadzić do ograniczenia populacji, ale będący również zbytnim zagrożeniem dla biosfery.
Co robią - wprowadzają do systemy sztuczny czynnik kompensacyjny w postaci znanych nam chemtrails.
Wszystko pięknie, tylko że smugi to nie wszystkie ich działania co z GMO, o wycieku ropy z zatoki nie wspominając.
Po jakiego diabła wprowadzać do gry dodatkowe czynniki destabilizujące biosferę, przecież logicznym jest że im więcej się "miesza" tym trudniej ustabilizować wynik końcowy.
Powinno wystarczyć odpowiednie zbalansowanie chemtrails z działaniem słońca :!:

Przepraszam bardzo, ale to się kupy nie trzyma.
Ja rozumiem, że np: @Bou próbuje znaleźć rozwiązanie w ramach akademickiej wiedzy, problem w tym że najwyraźniej jest to nie możliwe.
Czy to akceptujemy czy nie oczywistością jest, że nasza wiedza o otaczającej rzeczywistości jest mocno ograniczona, a nie świadomość istnienia pewnych czynników nie jest jednoznaczna z brakiem ich wpływu na nasze życie - tak banał, ale ludzie mają skłonność do zapominania o tym.
Najwyraźniej ta układanka składa się z większej ilości "klocków", a ONI mają ich więcej niż my sztucznie ograniczający się do wiedzy medialno-akademickiej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2011, 10:30 
xpio pisze:
OK ciekawa teoria, ONI chcą ochraniać ziemię zastanówmy się przez chwilkę.


Najwyraźniej ta układanka składa się z większej ilości "klocków", a ONI mają ich więcej niż my sztucznie ograniczający się do wiedzy medialno-akademickiej.


a jednak wydaje mi sie ze mozesz nie miec racji. fragment z linka ktory wyzej podala dafne :

Cytuj:
Wynika z niej wyraźnie, że zawartość ozonu w powietrzu spadła do roku 1995 o ponad 60%, przy czym jej najgwałtowniejszy spadek przypada na lata 1980-1995. Nie znam wyników aktualnych badań, lecz mając wiedzę, iż nic nie wskazuje na poprawę sytuacji a wręcz odwrotnie i patrząc na trend wykazany w tabeli, obawiam się, że aktualna zawartość ozonu nie przekracza 30 jednostek Dobsona, czyli tylko 9% stanu z lat 60-tych XX wieku ! Oznacza to, że codziennie jesteśmy wystawieni na śmiertelne promieniowanie ! Promieniowanie, które zabija powoli ale skutecznie. Nie jest ono odczuwalne żadnymi naszymi zmysłami, więc do czasu kiedy ciężko zachorujemy nie zdajemy sobie w ogóle sprawy z tego faktu. Później, kiedy już chorujemy też nie ma jak powiązać powodu naszego zachorowania z tym lub innym czynnikiem. Biorąc więc pod uwagę powyższe dane nie należy się dziwić dlaczego zachorowalność na choroby nowotworowe, w ostatnich latach drastycznie wzrasta. Choroba nowotworowa jest najbardziej rozpoznawalnym objawem wystawiania się na szkodliwe promieniowanie, ponieważ atakowane są bezpośrednio ludzkie komórki i geny. Następnym odczuwalnym efektem powinien być wzrost wszelkiego rodzaju mutacji biologicznych.



Na górę
   
 
 
Post: 07 sty 2011, 13:34 
xpio pisze:

@Bou
Skoro te słoneczko jest aż tak mordercze, to powiedz mi po co im inne metody, już o tym pisałem.
Chcą nas uchronić przed słońcem, jednocześnie zabijając aspartamem i GMO.
Pisałem już o tej sprzeczności i że to się kupy nie trzyma.


kupy sie trzyma tylko ty masz problem z logicznym mysleniem - oni chca chronic ziemie i siebie bo nas maja w czterech literach, a sami na pewno nie zra aspartamu ani GMO

Cytuj:
Chyba że twoim zdaniem za wszystko odpowiedzialne jest te biedne słoneczko, a w.w są zupełnie bezpieczne.
W takim wypadku przepraszam, twój tok rozumowania jest logiczny, o ile rzeczywiście .... :zęby:


nigdzie nie napisalam ze biedne sloneczko jest za wszystko odpowiedzialne - to raczej ty jestes poszkodowany



Na górę
   
 
 
Post: 07 sty 2011, 13:59 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Suchy pisze:
...
że faktycznie rogaty podporządkował sobie elity, coś im tam naobiecywał, oni niszczą wszystko i wszystkich, bo oczywiście wierzą panu materialnego świata.

Niekoniecznie musiało dojść do zwerbalizowanego porozumienia w "trzeciej gęstości" .
Mógł np: wszczepić pewnej grupie ludzi (wiadomo o kogo chodzi Mruga ) uzależnienie od pieniądza i władzy, to wystarczyło aby oni nieświadomie pielęgnowali złącze przez które jesteśmy "dojeni".
Cytuj:
Nagle jeb! Budzą się z ręką w nocniku z szaleństwem w oczach i okrzykiem: "Co ja narobiłem!!??"

Generalizujesz, nawet w Norynberdze pojawiły się jednostki, które w sposób w pełni świadomy przyznawały się do tego co robiło, więcej twierdziły że to było OK ... a o ich mocodawcach z za kulis nie wspomnę.
Więc nie jestem pewien, czy mnie rozumiesz.
Wszystko wskazuje na to że są ludzie dla których, umocnienie-zdobywanie władzy uświęca wszystko więc jest w 100% "moralne" a "Co ja narobiłem!!??" krzykną tylko w tedy gdy ją stracą.
Icke o tym też wspominał, że "to nie ludzie tacy jak my", więc nie próbuj zrozumieć mnie, ale ONYCH.
Zdaję sobie sprawę, że można się tym brzydzić, ale jest to częścią naszego świata i bez wiedzy, zrozumienia mechanizmu utrzymującego to niewątpliwe wynaturzenie, nie zdołamy go usunąć.
Cytuj:
Z tym, że nikt nie wierzy w lucka, szatana, dyjabła, etc.
...
Pokój.

Zgodzę się z jednym on stworzył ten system, ale to czy obecnie go utrzymuje i wspiera już nie jest takie pewne.
Zwalanie całej winy na "lucka", może być równie nie bezpieczne.
Ja wierzę że są ludzie, albo istoty na tyle mocno związane z ziemią że można nazwać ich "ludźmi", które rzeczywiście czynią zło za przyzwoleniem mas (nieświadomych z wyboru) i przede wszystkim to się musi zmienić.
Jeśli zabraknie "wtyczki" ten kto się pod nią podczepił, będzie musiał odejść bez względu na kim jest i czy jest

EDIT
Bou pisze:
oni chca chronic ziemie i siebie bo nas maja w czterech literach, a sami na pewno nie zra aspartamu ani GMO

Logiczne tak :cooo?:
Pojawia się zewnętrzne zagrożenie dla biosfery, więc wprowadzam w nią dodatkowe czynniki destabilizujące - to ma być logiczne.
GMO i aspartamu nie żrą tak samo jak ropy z zatoki - to jest dla odmiany logiczne.
Wiec ostatni raz zadam to pytanie, dla odmiany bezpośrednio, w jaki sposób GMO "aspartamy" i ropa z zatoki ma nas chronić.
I nie wykręcaj się że jedno z drugim nie ma nic wspólnego, bo ma a tym czynnikiem są ICH motywy.
Cytuj:
nigdzie nie napisalam ze biedne sloneczko jest za wszystko odpowiedzialne - to raczej ty jestes poszkodowany

Ale zapodałaś taki właśnie cytat :!:
Może i to ty kiedyś, podałaś linka do artykułu o pewnym mongolskim plemieniu, które mimo że żyje pod tym samym słońcem co my ( Ok w europie jesteśmy lepiej "chronieni" chemami) ma się znacznie lepiej, pod względem zachorowalności na raka i nie tylko.


Ostatnio zmieniony 07 sty 2011, 14:24 przez xpio, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2011, 15:16 
no to powiedz mi najjasnieszy umysle, jak to jest ze truja nas pod tym samym niebem aby nas wytepic jak robaki a sami nie sa pod dzialaniem trucizny? aa juz wiem pewnie tusk z komorowskim z doradcami i cala swita z rodzinami byli gadami odpornymi na dzialanie zwiazkow aluminium, a .. a moze maja specjalne szczepionki z antidotum ? podobnie inne kraje ? bo nie wierze, ze ot tak sobie wpuszczaja na terytorium obce samoloty ktore opryskuja nas jak pola kukurydzy ROTFL



Na górę
   
 
 
Post: 07 sty 2011, 17:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 wrz 2010, 16:36
Posty: 183
tak sobie dziwnie rozmawiacie jakby detoxow nie bylo.

co nie zmienia faktu , ze jest dla mnie jasne ze glownym celem chemow jest odciecie nas od slonca i jego energii.

_________________
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2011, 21:19 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2010, 23:55
Posty: 54
Płeć: mężczyzna
@Bou

To co nazywamy smugami chemicznymi to faktycznie aluminium + dodatki pozwalające dłużej unosić się w atmosferze. Ponoć wymyślił to Teller pod koniec lat 60tych – ten od bomby wodorowej. Ma to na celu zwiększenie abedo planety (zdolności odbijania promieni).
Zgadza się, że trucie to efekt uboczny, ale w ten sposób mamy dwa w jednym - osłonę i depopulację. Nic oficjalnie o geoinżynierii nie mówią, bo musieliby ujawnić skąd i co wiedzą od lat 60tych. Mogłoby wtedy być ciekawie.

Temat pola magnetycznego jak i badania wnętrza Ziemi to raczej spekulacje oparte na poszlakach, czyli kolejne interpretacje danych sejsmicznych.

Czy na Ziemię oddziaływuje duże nieznane ciało niebieskie. Jest multum astronomów amatorów, niektórzy z całkiem niezłym sprzętem, ale nic nie wypatrzyli. Z niewidocznych obiektów możemy rozpatrywać tylko hipotetyczne takie jak niewielka czarna dziura lub obiekt z lustrzanej, bądź ciemnej materii.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2011, 23:58 
Padły sugestie całkiem logiczne i sensowne po co mieliby niszczyć dla samego niszczenia, cóż w tym szaleństwie jest metoda, widocznie dostali obiecanki-cacanki, że np. uzyskają nieśmiertelność jako, że różne gadżety techniczne już mają a nie chcą zapewne się męczyć z nami 7 miliardami. :ninja: mając obiecane cuda na kiju które nigdy nie zostaną im ofiarowane bo sami są ofiarami tego kłamstwa / oszustwa. Niszczenie dla samego niszczenia też może być celem dla kogoś / czegoś kto chce zniszczyć czyjeś dzieło i zamienić raj w piekło żeby się "wykazać". Przeciwnik planów, mąciciel.

Ich celem jest władza czy z ludźmi czy bez nich, jest to paranoja ale wytłumaczcie im którzy są już tak podporządkowani jak kilkanaście milionów Niemców jednej idei podczas II w. św.

John Leary - Niedziela, 2 lutego 1997: (Dzień św. Błażeja, Ofiarowanie w Świątyni w Barry's Bay pisze:
... doświadczycie wielu naruszeń waszych swobód i będziecie musieli dokonać wyboru jednej z dwóch możliwości.

Niektórzy patrioci podejmą akcje zbrojne przeciw agentom globalnego rządu, lecz Ja powiadam Mym wiernym, uciekajcie do lasu i ukrywajcie się. Nie chcę abyście chwytali za broń i walczyli. Przez wiele lat Szatan podjudzał was do prowadzenia wojen. Tak jest dlatego, że nienawidzi on człowieka i chce, aby wszyscy ludzie ponieśli śmierć. Więc jeśli nie zabijacie, to tym samym udaremniacie jego próby wmanewrowania ludzi w śmiertelną walkę. Jest to trudna próba nie walczyć o swoją wolność...


temat:
http://davidicke.pl/forum/fragment-ich-planow-i-planow-ponad-ich-planami-t1211.html



Na górę
   
 
 
Post: 08 sty 2011, 0:10 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Xpio,

Może być jeszcze wiele innych powodów tworzenia chemtrails - np taki: rozpylone areozole mogą wpływać na izolacyjność atmosfery ziemskiej - tym samym obniża się ilość wyładowań atmosferycznych, bo większa część potencjału rozładowuje się inną drogą (i tak pioruny załatwiają tylko 25% rozładowania). Tym samym kompensuje się wzrost potencjału elektrostatycznego pomiędzy jonosferą i powierzchnią ziemi spowodowanego większa aktywnością słońca. Tym samym obniża się lub kompensuje wzrost amplitudy rezonansu Schumana na częstotliwościach zgodnych falami mózgowymi ludzi i wyżej zorganizowanych ssaków. Tym samym oddziela się nas od rytmu Ziemi. Tak samo jak taka dyskusja oddziela nas od rytmu naszego serca.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2011, 8:14 
W czanelingach Laury Jadczyk jest właśnie taka informacja, że rozpylane jest aluminium, które ma zmniejszyć promieniowanie słoneczne, podobno szkodliwe.



Na górę
   
 
 
Post: 08 sty 2011, 11:08 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sty 2011, 14:00
Posty: 40
Płeć: mężczyzna
Bou pisze:
ale jest to rozpaczliwa próba ratowania planety przed energia słoneczna, promieniowaniem kosmicznym i bombardowaniem cząsteczek na jakie narażona jest ziemia w efekcie słabnącego i zmieniającego się pola elektromagnetycznego.

Zastanawiam się, czemu wszyscy obwiniają to nasze biedne Słoneczko. To ono jest przecież dawcą życia na Ziemi, a nie naszym wrogiem. IMO zagrożenia powodowane jego promieniowaniem są mocno przesadzone. Dawno temu, w zamierzchłych czasach istniało nawet kilka dużych dziur w atmosferze i jakoś nie wpływało to zgubnie na życie na Ziemi.
Poza tym to właśnie dzięki energii słonecznej i dzięki promieniowaniu kosmicznemu zachodzą teraz te zdumiewające zmiany w naszym DNA. To właśnie to niby niebezpieczne promieniowanie słoneczne nakręca naszą ewolucję i nie powinniśmy winą obarczac Słońca, ani oddzielac się od niego, bo to dzięki niemu się rozwijamy.
Czciciele Słońca wszystkich krajów łączcie się! :)

Co do chemtrails i HAARPu, to czy ktoś nie pomyślał, że elyta doskonale wie o zbliżającej się transformacji rodzaju ludzkiego i w ten sposób chce zapobiec, aby ta przemiana przebiegła pomyślnie?

Dajmy więc spokój Słońcu i pozwólmy mu działac, bo ono pracuje dla naszego dobra :)

_________________
Cube z Przebudzenia.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2011, 11:30 
carrey pisze:

Co do chemtrails i HAARPu, to czy ktoś nie pomyślał, że elyta doskonale wie o zbliżającej się transformacji rodzaju ludzkiego i w ten sposób chce zapobiec, aby ta przemiana przebiegła pomyślnie?


1. masz jakies dane na temat transformacji ? skad wiemy ze sie zbliza ? podaj jakies dowody czy nawet przeslanki to podyskutujemy
2. jesli zalozyc ze faktycznie ma miec miejsce jakas transformacja - to ja sie ciebie zapytam jaka elita wie o tym ?

czy np. rzady w polscie, partie polityczne, pracownicy naukowi, badacze, sanepid, ministerstwa - czy wszyscy oni sa w spisku ? bo jezeli setki tysiecy ludzi jest w spisku to ok - ale jezeli nie to nie zezwolilyby na przelot tych maszyn nad naszym niebem i pryskanie wszystkiego dookola jak stonki. a przynajmniej larum by sie podnioslo.



Na górę
   
 
 
Post: 08 sty 2011, 12:48 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2010, 23:55
Posty: 54
Płeć: mężczyzna
Jak ptaszki widzą pole magnetyczne.

Cytuj:
rudzik · zmysł magnetyczny · kryptochrom · FAD · siatkówka · Theoretical and Computational Biophysics Group

Od dawna było wiadomo, że wiele zwierząt: niektóre ptaki, owady, łososie - posiada jakiś wewnętrzny kompas, zmysł pozwalający im rozpoznawać kierunki geograficzne. Dopiero niedawno udało się szczegółowo zbadać i opisać ten niezwykły mechanizm u ptaków.

Niektóre doświadczenia związane z poszukiwaniem tego magnetycznego zmysłu stały się już anegdotami, jak na przykład przyczepianie migrującym ptakom magnesików do głów. Magnes nie zakłócał ptasiej orientacji, nie posiadają one kompasu w sensie dosłownym. Orientują się one w położeniu zupełnie inaczej - dosłownie widząc pole magnetyczne.

Ptasi zmysł magnetyczny jest ściśle związany ze wzrokiem, do tego stopnia, że nie działa on w ciemnościach. Jak więc działa?

Kluczem jest substancja zwana kryptochromem. Jest to receptor niebieskiego światła, powszechnie obecny w siatkówce zwierząt, również człowieka. Pobudzona promieniowaniem o odpowiedniej długości przechodzi ona w stan aktywny, z niesparowanym elektronem. To samo dzieje się w towarzyszącej kryptochromowi cząsteczce nazwanej FAD. Para taka szybko wraca do normalnego stanu, ale szybkość tego powrotu zależy od pola magnetycznego. Od kryptochromu zaś zależy czułość siatkówki ptasiego oka, zatem wpływa na nią również pole magnetyczne.

Podczas eksperymentów sprawdzono, że w ciemności rudziki nie potrafią się orientować w kierunkach geograficznych. Doświadczenia były o tyle łatwiejsze, że zmysł magnetyczny występuje u nich tylko w prawym oku i odpowiada za niego jedynie lewa półkula mózgowa. Z zasłoniętym prawym okiem ptak nie potrafił odnaleźć właściwego kierunku, z zasłoniętym lewym zaś bez kłopotu.

Podczas eksperymentów okazało się, że do odczytywanie kierunku rudzikom potrzebna jest również ostrość widzenia. Kiedy założono im gogle przepuszczające światło, ale powodujące rozmycie obrazu, zmysł magnetyczny nie działał prawidłowo. Dlaczego tak się dzieje?

Ponieważ kryptochrom wpływa na czułość siatkówki, linie pola magnetycznego bezpośrednio nakładają się na widziany przez ptaka obraz w postaci łagodnych zmian jasności. Na rozmytym i niewyraźnym tle gradient związany z kierunkiem magnetycznym jest trudny do rozpoznania. Kiedy widzenie jest ostre, łatwo można odróżnić łagodne przejścia jasności spowodowane polem magnetycznym od wyraźnych i ostrych konturów krajobrazu.

Wynika z tego, że również ptak - krótkowidz miałby kłopot z nawigacją. Można jednak sądzić, że bezlitosny dobór naturalny wyeliminował taką przypadłość u rudzików, czy innych zwierząt mających zdolność widzenia ziemskiego pola magnetycznego.

Inna ciekawostką jest to, że kryptochromy, które ewolucyjnie powstały bardzo wcześnie, są obecne u roślin, koralowców a także u ssaków, w tym ludzi. Niektórzy naukowcy sądzą więc, że i my mamy potencjalną możliwość postrzegania pola magnetycznego.

Obrazek
Cytuj:
Kierunek geograficzny dla ptaków widoczny jest w postaci gradientu jasności
© Theoretical and Computational Biophysics Group, Beckman Institute, University of Illinois



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2011, 23:18 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
hipotetyczne powody "pryskania"
Rzeczywiście, moja lista była niepełna.

Jednak abstrahując od rzeczywistych motywów, neleży mieć na uwadze prosty fakt, chemy to wielkoskalowa ingerencja w ekosystem planety.
I bez względu na to czy są w jakiś sposób pozytywne, będą się wiązały ze skutkami ubocznymi.
A najgorsze w skutkach będą te, nie przewidziane przez jajogłowych akademików - architektów i realizatorów przedsięwzięcia.
Zadufanie w sobie i metodologi naukowej, prowadzi do marginalizowania pewnego błędu w preferowanym przez nich systemie poznawczym, który doprowadziły do katastrof jak np: DDT ...
Jednak mi się wydaje że ich mocodawcy - ci którzy finansują i koordynują to gigantyczne przedsięwzięcie, doskonale znają pewną zasadę, o której dowiedziałem się na jednej z pierwszych lekcjach chemii.
"Stosowanie chemii, rozwiązuje jeden problem tworząc dziesięć następnych" - trzeba przyznać, że ta zasada jest weryfikowalna w praktyce.
Więc można by dopisać dodatkowy punkcik (właściwie już ktoś to zrobił)

x. destabilizacja biosfery - utrudnienia utrzymania się przy życiu dla sporej części popolacjii

dodałem go, bo ładnie można to wkomponować w ich inne działania.

Kim są ONI

To w pewnym stopniu trudne pytanie, ale tylko dlatego że brak na nie odpowiedzi dla ludzi szukających prostych i jednoznacznych rozwiązań, dlatego zaprezentuje podejście nieco nie typowe.

Większość z nas słyszała o, lub miała do czynienia z lokalnymi, małomiasteczkowymi "sitwami".
Czołowi politycy, biznesmeni, sędziowie, palestry prawnicze, lekarskie ... jakoś tak do siebie lgną szukają kontaktu - znajomości
Powodem jest to, że po osiągnięciu pewnej pozycji chce się ją zachować, wzmocnić - pójść wyżej, dlatego szuka się ludzi którzy mogli by w tym pomóc ...
Tak w sposób samoistny i quasi automatyczny tworzy się system zakulisowej nie formalnej władzy.
Do w miarę sprawnego działania nie potrzeba mu wiele, zobligowanie do odwdzięczenia się za wyświadczone przysługi (motywowane pobudkami egoistycznymi), egalitarność i deptanie ludzi z poza kręgu itd.
Tak jak już wspomniałem formalizowanie do osiągnięcia widocznych efektów jest zbędne, wystarczy że ci ludzie obracają się we własnym gronie ...

A teraz "fraktalnie" przeskalujcie to do wymiaru globalnego i będziecie mieli ONYCH.
Jestem niemal pewien, że są świadomi istnienia tego prostego mechanizmu, więcej nawet nie próbują go na siłę usprawniać poprzez formalizowani , bo i po co skoro to dobrze działało od tysięcy lat, no morze z wyjątkiem masonerii, ale to było raczej wykorzystanie wzorca niż modyfikacja.
Jego największą siłą jest nieuchwytność i silne mechanizmy samo regulacyjne, powiązane z wysoką skutecznością kreowania zhierarchizowanych systemów władzy.
I w tym temacie wspomniano co jest największym sukcesem Szatana, wydeje mi się że wiem jak go osiągnął (pamiętajcie to tylko moja hipoteza :!: ) i przy okazji ONI.

@Suchy
uważaj z tą brzytwą :haha: to fajne narzędzie ale jeśli nie zna się jego ograniczeń, można sobie "krzywdę" zrobić :so: to tak pół żartem pół serio :hi hi:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2011, 0:13 
to moze byc wytlumaczenie tego co sie dzieje

http://www.whatdoesitmean.com/index1437.htm

http://www.globalsecurity.org/military/world/russia/emercom.htm



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2011, 3:37 
W swoich przemyśleniach widzę wiele podobieństw do tego co mówi Xpio gdy dotyczą ONYCH. Rozwijając ten kierunek rzekłbym, iż nawet wypada na to spojrzeć dwukierunkowo i można pokusić się o twierdzenie, że w tym znajduje się ukryty obraz źródeł demonicznej struktury, która opanowała świat jak i środowisk, które budują na jej szczycie system odgórnego pielęgnowania owej struktury. Mam na myśli dynamiczną strukturę, która niczym sprzężenie zwrotne spaja oddolny masowy kierunek samodeprawacji mas ludzkich z odgórnym krystalizowaniem coraz bardziej wyrafinowanych stowarzyszeń, bractw, rad, klubów, kręgów itp. Podejrzewam, że to Xpio chciał zasugerować choćby przez przykład ekstrapolowania zjawiska sitwy lokalnej na skalę globalną, co zresztą w systemach hierarchiczych jest niemalże typowe i przewidywalne, by nie powiedzieć logiczne.

Patrząc z dołu piramidy w kierunku szczytów władz nie sposób zaprzeczyć, że większość reprezentująca tzw. "masy ludzkie" wplątana jest w grę, jej ocena jest nam dobrze znana - widzimy to dookoła. Na polu egzystencji widać wyraźnie pęd ku samorealizacji w ramach kariery, statusu materialnego, wygórowanych ambicji, pragnienia pozycji, władzy, bogactwa i na końcu uwielbienia i powszechnej adoracji ze strony reszty ( aczkolwiek niekoniecznie ). Ta zbiorowa tendencja wynika z pierwotnego oderwania nas od źródeł istnienia co symbolizuje "zerwane jabłko" - zaczął się proces, którego konsekwencje dziś urosły do rozmiarów masowego szaleństwa. To oderwanie, o którym mówię jest nam dobrze znane. Stanowi oni, śmiem powiedzieć, kanwę całego przedsięwzięcia jakim jest ruch, którego jesteśmy częścią. Znów odwołam się do słów osoby, która ostatnio ujęła mnie oczywistością swojego przekazu - Eckharta Tolle - proponująca proste wyjaśnienia. Jego słowa w kontekście tej wypowiedzi są niczym wspomniana brzytwa - mówią min. o genezie szaleństwa jakiego jesteśmy udziałem. Szaleństwa w sensie kolektywnym i indywidualnym. Oczywiście to indywidualne szaleństwo jest tu tylko przykładem uogólnienia i nie mam wątpliwości, że nie dotyczy znacznej większości tego grona.

Ten kolektywny trend będący sumaryczną wypadkową indywidualnego oderwania od teraźniejszości, radości istnienia, pokornego doświadczania "tu i teraz" objawia się jako kolejna sfera świadomości, którą potocznie nazywamy złem, mrokiem. Personifikując ten niewątpliwie istniejący byt utożsamiamy go z Szatanem - przeciwnością Boga, który analogicznie ( czysto rozumowe podejście ) jest sferą świadomości dobra i światła. Oczywiście naiwnym by było zamknięcie tego filozoficznego dualizmu tylko w takich ramach. Skoro jednak obracamy się w sferach słów i idei, które podlegają dyskusji, taka forma jest pomocna. Gdyby podejść do tego transcendentalnie ( czyli w pełni ) - niemożliwym by było znalezienie form do opisania tego, trzeba by było pisać poematy, malować abstrakcyjne obrazy w towarzystwie muzyki i oparów kadzideł. I tak nawet nie udałoby się dotknąć tego co wielu z nas po prostu doświadcza.

Ten kolektywny umysł "oderwania" od istoty życia charakteryzuje się obłakanym uzależnieniem od umysłu co powoduje utratę nad nim kontroli. Urasta to do skali obłędu zarówno indywidualnie, i poprzez czystą statystykę, kolokwialnie. Niczym wirus. Ponieważ karmi się to na polu pragnień, żądz i lęków typowych dla wspólnej specyfiki człowieka dlatego mnoży się ta świadomość w obrębie wspólnych trendów. Aspekt posiadania wynikający z potrzeb ciała, aspekt pragnienia władzy wynikający z cech samozachowawczych, aspekt uwielbienia i akceptacji poprzez pragnienie sławy i popularności jako odzwierciedlenie potrzeb emocjonalnych, uczuciowych, także duchowych. To mogą być przykłady swoistych "atrap" jakie oderwany od świadomości umysł w sposób przewidywalny tworzy by zapełnić powstałą pustkę. Dlatego tak te cechy stają się powszechne - gdy my wypełniamy się pokorą "oderwani" karmią się pychą, gdy my karmimy się miłością, poszanowaniem istot u innych pokarmem jest rywalizacja, agresja, nienawiść, zazdrość itd. Czy możemy temu zaprzeczyć ? Oczywiście w wielości konstytucji ludzkich istot znajdzie się miejsce na wynaturzenia, zboczenia, socjopatię, psychopatię, które być może stanowią jakże dramatyczne przeciwieństwo powołania, oświecenia, artystycznych inspiracji, misji życiowej, altruizmu czy uduchowienia - lustro w którym widać przeciwności, w tym skrajne.

Dalej mówiąc o zbiorowym szale "oderwania" widać jak ten trend ma tendencję do samokoordynowania się co widać w obecności takich zjawisk jak moda, zwyczaje, wierzenia ( poglądy raczej ), ruchy społeczne, polityczne, religijne, kulturowe. Ulegają one zmianom - ewoluują w funkcji czasu lecz ogólnie pozostają w pierwotnej postaci niezmienne. Weźmy za przykład muzykę - co dekada nowy gatunek, związane z nim stroje, obyczaje, język i atrybuty. Moda ( tekstylia hehe ) są modelowym przykładem zbiorowej ewolucji trendów, które gdy spojrzy się z perspektywy czasu są wręcz śmieszne, ale jakże nawet nam znajome. Te trendy zostały zaobserwowane przez wytrawnych obserwatorów z kręgów elit już dawno temu i jako przykład odgórnego kierunku ich współtworzenia podlegają także ich wpływom ( symbioza ).Jeszcze wyraźniej widać to w polityce. Zaryzykuję twierdzenie, że w wielu przypadkach historii ogólne kierunki społeczne wytwarzały dogodną okazję do rozkwitania odpowiednich struktur politycznych na ich szczycie. Te z kolei później wywierały wpływ na społeczeństwo, którego reakcja wywoływała dalsze dostosowywanie się elit do sytuacji. Dziś to zjawisko nabrało elastyczności do tego stopnia, że niezwykle trudno ogarnąć kierunki i charakter poczynań poszczególnych reprezentantów elit czy tylko polityków. Elastyczność ta wynika wprost z doświadczenia, nagromadzonej wiedzy i wniosków z obserwacji, postępu technologicznego ( szybki przepływ informacji ). Co ciekawe system ten zaangażował część społeczeństwa w pielęgnowanie tej elastyczności w obrębie edukacji i ruchów obywatelskich. Symbioza polityków z wyborcami w dobie "demokracji" dobitnie to ukazuje. Dziś punkt tej równowagi jest wyraźnie przesunięty w kierunku elit. Elity sprytnie wykorzystują fasadę świata polityki jako miejsce, w którym znajduje się "wentyl bezpieczeństwa" rozładowujący ciśnienie ( napięcia ) wywołane narastającą niesprawiedliwością, uciskiem i wyzyskiem. Oddolny gniew wyładowywany jest na sferach politycznych, które okresowo się wymienia i przez to usuwa pozorne źródła problemów poza system.

Tą oddolną frustrację ( szaleństwo ), wyładowuje się w każdych sferach za pomocą różnych skandali, afer i przedstawień, których jakże często "ofiary" płacą najniższą cenę - śmieszne wyroki, symboliczne kary, czy paradoksalnie zwiększające popularność artyście różne tabloidowe "wpadki". Tak właśnie elity zauważyły możliwość eksploatacji widocznych trendów w oderwanym i równocześnie manipulowanym społeczeństwie. Stąd niekończący się potok zasobów jaki płynie w mediach - gigantyczny wentyl bezpieczeństwa dla gniewu i stresu egzystencji. Tu przykładów nie muszę dawać - znamy je doskonale wystarczy włączyć nasze rodzime stacje i widać jak altruizm kasowany jest jednym sms'em "pajacykiem", jak pani Drzyzga usypia nasz głos sprzeciwu wobec wynaturzeniom, jak pan Palikot wyładowuje kryzys polityczny robiąc świńskie show z gumowym penisem w ręku.

Mógłbym mnożyć przykłady, zagłębiać się w inne obszary, ale mam nadzieję, że prawdopodobnym wydaje się koncept istniejącego sprzężenia zwrotnego - symbiozy pomiędzy złem w każdym człowieku ze złem jakie przybiera formy coraz bardziej demonicznych elit. System ten jest wielce bezwględny. Skutecznie eliminuje krytykę - stosując techniki adekwatne do możliwości potencjalnych odbiorców. Dlatego nie potrzeba w świecie zalewu informacji i dezinformacji walczyć i dementować kolejnych "teorii" - wystarczy skorzystać z dobrze znanych technik - wyśmiewania, milczenia czy coraz częściej dezinformacji, która i na tym forum jest obecna czy to w formie celowych działań czy nieświadomych. Generalnie łatwiej jest manipulować gdy udostępnia się prawdziwe informacje ale niepełne, skomponowane w odpowiednim kontekście z odpowiednim komentarzem. Dlatego łatwo z Michaela Jacksona zrobić pedofila, z Holocaustu mit a z chemtrails - sami widzice co - nie wiadomo już co.

Ten system jest niemalże doskonały w swojej perwersji. Fakt, że elity nie ukrywają się w obnoszeniu z bogactwem i próżnością i fakt, że przykładają wielki wysiłek by promować ( programować ) modę na sukces, sprawia, że oddolnie kieruje to pragnienie samorealizacji w tym właśnie kierunku. Dlatego mimo narastającej frustracji, gniewu czy rozczarowania społeczeństwo ( masy ) same przywołują się do "szeregu". Myślimy jak przebić się do społeczeństwa w duchu "przebudzenia" zapominając, że to autentycznie obecne pragnienie jest zamaskowane i tłumione. Jest ku temu tyle samo powodów co usprawiedliwień by w tym systemie trwać. Dopóki system daje, nagradza i wyręcza, daje iluzje, że można dostać się do sfer celebrytów i bogaczy, dopóty będzie znajdywał zwolenników i nie widzę osobiście innej możliwości zerwania z nim jak jego dezintegracja. Pozwalam sobie tak stwierdzić, gdyż jest to układ sprzężenia zwrotnego - im większe trendy rewolucyjne na dole tym większe generowane formy ucisku. Ponieważ odbywa sie to teraz w przestrzeniach najbardziej fundamentalncyh - wiara, poglądy, przekonania, globalnym spojrzeniu na cywilizację, system ten osiągnął perfekcję ( swoistą ) w trzymaniu w ryzach niezbędnych dla jego funkcjonowania mas. Widzimy to wyraźnie - z jednej strony narastające zjawisko "awakening" z drugiej strony narastające zjawiska ekstremizmu, antagonizacji ludzi, radykalizacji religii masowych, polityki, brutalności ingerencji w świat finansów, gospodarki, edukacji.

Mimo tego nie oznacza to, że nie widzę wyłaniającej się optymistycznej konkluzji. Widzimy, że system sam zaczyna się za bardzo zaciskać i zapierać sam w sobie. Skutki uboczne masowego obłędu widać wyraźnie pod postacią degradacji środowiska, narastających konfliktów, szaleństwu konsumpcjonizmu i narastającego lęku w każdym sercu. Musi istnieć granica stężenia toksycznych czynników, mówiąc symbolicznie, które zaczną zatruwać środowisko własnego bytowania systemu, do momentu gdzie przewidziane straty przewyższą minimalną wymaganą ilość do jego podtrzymania. Jako, że system opiera się na ślepym obłędzie "oderwania" ( inercja ), które stoi u podstaw jego istnienia - nie sądzę by nagle zmienił trend na "popuszczanie" i "uwalnianie" bez jakiegoś impulsu. A co ciekawe impuls ten stanowi z kolei osnowę na której splatają się nasze rozmyslania z kanwą na której powstaje nasze środowisko. Stąd nasze przeczucie o konieczności zaistnienia zjawiska globalnego jak "fala przemian 2012", apokalipsa czy cokolwiek innego w tej tematyce. Ośmielam się twierdzić, że ten "wstrząs" - "turbulencja" jest niezbędna i co może okazać się boskim zbiegiem okoliczności nastąpi ze wszystkich sfer jednocześnie. Którykolwiek z czynników nie zadecydowałby o przesileniu tego procesu: wojna, fala fotonów z centrum galaktyki czy rewolucja świadomości zbiorowej - obawiam się ( nie w sensie strachu ), że pociągnie ona ze sobą pozostałe - energia skumulowana w systemie musi znaleźć ujście a pustka zostać wypełniona. Droga ku temu rozładowaniu ( jak i przepływowi energii ) będzie zarówno bolesna jak i kojąca, zarówno tragiczna jak i wznosząca - właściwa. Odwołując się ponownie do mądrości wielu oświeconych - czy możliwe jest zyskać szczęście bez uprzedniego doświadczania cierpienia ? Wszak ono wskazuje nam drogę do tego co chcemy nazywać prawdą: przez uwolnienie się od niego do ostatecznego uwolnienia się od niego.

Nie wyobrażam sobie kontynuacji w postaci bezbolesnego przejścia jakbyśmy się mieli obudzić w niedzielę 22 grudnia i świat zaćwierka nam w poświacie indygo: oto koniec udręki ! Sądzę, że będzie to związane z odrzuceniem wielu atrybutów przeszłości tak na płaszczyźnie duchowej jak i materialnej. Ta ostatnia myśl nie kłóci się moim zdaniem z żadną postulowaną wizją "przejścia". Czy zostaniemy wezwani, czy wejdziemy w n-tą gęstość, czy dojdzie do globalnej katastrofy lub wojny - w dalszym ciągu twierdzenie pozostaje słuszne i logiczne. Dlatego nie lękajcie się siostry i bracia. A to na co wielu z nas czeka jest "tu i teraz" - zawsze było i będzie, gdyż jest tylko TERAZ.


P.S. Przepraszam za przydługawy post. Oczywiście nie jest to kategorycznie moje stanowisko tylko swobodna refleksja. Nie jestem w stanie uwzględnić wszystkich niuansów jakie powinny ją dopełnić. Niech to będzie dodatek do dyskusji w tym i innych tematach. Jeszcze raz przepraszam za monstrulany off-top.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group