Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:37

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
Post: 06 mar 2012, 1:37 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 05 mar 2012, 20:55
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
Kiedy chodziłem do szkoły, nie potrafiłem zrozumieć czym są orbitale i to nie dlatego, że byłem mało pojętny, lecz raczej wolałem uczyć się przez zrozumienie, podczas kiedy ktoś kto tego nie zrozumiał, wykuł się na pamięć wzorów i nawet nie zauważył ze ta teoria nie ma sensu i wcale nie da się jej zrozumieć. Tak właśnie jest z obowiązującą teorią atomu. Z tego powodu bardzo się cieszę że są ludzie którzy również zauważają bezsensowność starego modelu ;)

Na stronie http://wedrussa.blog.onet.pl/Pobudka-We ... 29972867,n znalazłem cytat: [Jeżeli nie możecie sobie czegoś wyobrazić, to możliwe, że w podręczniku napisano nieprawdę lub wkradł się tam błąd. Tylko w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat podręczniki zmieniano co najmniej 2 razy. W historii nauki znamy wypadki, kiedy ludzi uczyli się czegoś bez wahania i zastanowienia, dopóki nie pojawiał się śmiałek, który jak chłopak z baśni Andersena mówił: "Król jest nagi!"]

W wspominanym powyżej artykule znalazłem też fragment: ‘Jeżeli zaś wam mówią, że coś wyszło ze skomplikowanych matematycznych formuł i że "to taka prawda, że wyobraźnia człowieka nie może jej pojąć" (czym często kochają podpierać się pisarze fantasy), to znaczy, że wam po prostu "nawijają makaron na uszy".]
Orbital jest funkcją falową prawdopodobieństwa napotkania elektronu w przestrzeni. Teoria ta zakłada, że elektron jest punktem co jednak okazało się nieprawdą, a udowodnił to Milo Wolff.

http://sasq.programuj.com/Stuff/WSM/Wol ... atter.html
http://www.youtube.com/watch?v=8r5zJH_2 ... E15A5BDF5F

Druga sprawą jest fakt że, wg panującej teorii kwantowej położenie elektronu jest niewiadomą, jak zatem można cokolwiek obliczyć na podstawie niewiadomej? Widzimy, że orbital jest czymś wymyślonym przez człowieka i to raczej przez matematyka a nie fizyka. Tak w wielkim skrócie wygląda podstawa obowiązującej teorii kwantowej, tzn. z założenia kłóci się sama ze sobą.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na polu poszukiwania poprawionego modelu atomu gdzie naukowcy nie znający nawzajem swoich teorii, są w stanie wysuwać wnioski pasujące jak ulał do innych modeli.
Od dawna intuicyjnie czuliśmy że budowa makroświata jest analogiczna do budowy mikroświata. Tym prawdopodobnie kierował się Bohr tworząc swój planetarny model atomu, jednak bazował on na odkryciach Kopernika, które okazują się nie do końca aktualne.

Znalazłem w "Jogasutrach" Patanjalego następujący ustęp: "Przez sanjamę na Gwieździe Polarnej jogin uzyskuje poznanie ruchu gwiazd lub poznanie wpływu ruchu gwiazd na bieg zdarzeń. " Dodam, że wszystkiemu co pochodzi ze źródeł wedyjskich, jestem skłonny nadawać wagę dowodu.

Dokładnie tą drogą poszedł Pan Mariusz Najda, którego postać, jak widać nie jest obca bywalcom forum. Oto linki do jego publikacji opisujących rewolucyjne ustalenia na temat analogicznej budowy układów gwiezdnych w stosunku do struktur atomów, oraz dyskusja na ten temat na forum:

http://sensacjenauki.manifo.com/

http://sensacjenauki2.manifo.com/

inne-spojrzenie-na-uk-ad-s-oneczny-t8364.html

Kiedy zapoznałem się z rewelacjami Pana Najdy, od razu widziałem odniesienia do zapomnianego przez Boga Modelu Swobodnego Spadku zaproponowanego przez Dra Michała Gryzińskiego.

Kiedyś obowiązywała teoria Gilberta Newtona Lewisa która w jakiś sposób opisywała mechanizm łączenia atomów oraz przepływu prądu elektrycznego. Następnie zastąpiono ją Teorią kwantową, która przestała wyjaśniać te zagadnienia, jednak przez kilkadziesiąt lat była podstawą naszego rozumienia fizyki.

W roku 1965 Gryziński ogłosił: „Mechanika kwantowa to największa mistyfikacja w historii nauki”

http://www.apokalipsy.fora.pl/nauka,19/ ... y,802.html

Model swobodnego spadku przywrócił nam rozumienie działania prądu elektrycznego oraz mechanizmu wiązań atomowych. Co więcej, jest znakomitym uzupełnieniem modelu pana Mariusza Najdy, dzięki któremu dowiedzieliśmy się jaka jest struktura jądra atomowego, które poprzez rotujące nukleony, raz działające elektrycznie a raz magnetycznie na elektron, faktycznie wymuszałoby jego ruch po torze opisywanym przez Gryzińskiego jako radiola.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Model_atom ... 5%84skiego *

[„Elektron w modelu Gryzińskiego podobnie jak w modelu Bohra jest zlokalizowany i punktowy”
*muszę zaznaczyć, że w swojej książce "Sprawa Atomu" Gryziński wcale nie twierdzi, że elektron jest punktowy]

Znajduje się w niej szereg różnego typu dowodów potwierdzających słuszność teorii swobodnego spadku, negujące niektóre paradygmaty fizyki kwantowej, czyli fundamentalna wiedza bez której ciężko będzie podejmować jakiekolwiek dyskusje na temat budowy atomu. Na stronie 75 (zdjęcie której można zobaczyć otwierając następujący link: http://imageshack.us/f/52/cimg0236a.jpg/ ) jest pokazane jak w całkiem logiczny sposób, elektrony mogą przemieszczać się w sieci. Atomy są połączone ze sobą falami elektromagnetycznymi łączącymi ich jądra, wzdłuż których przebiegają rogi radioli po których kursują wspólne elektrony (będące moim zdaniem mikrokosmicznymi odpowiednikami komet). Warto zaznaczyć, że Gryziński dzieli elektrony na dwa rodzaje: swobodne elektrony przewodnictwa, oraz elektrony wiążące jądra atomowe, kursujące naprzemiennie od jednego do drugiego.

Doszedłem do wniosku, że atom jako fundamentalna cząsteczka we wszechświecie, jak wszystko inne musi być zbudowany zgodnie ze wzorem świętej geometrii. Zaprezentowana struktura krystaliczna opiera się na czterobiegunowej radioli którą można opisać czworościanem. Widzę tu powiązanie z tetraedrem gwieździstym, dzięki czemu wiemy jak wpisać tę świętą strukturę w sześcian, najpierw musze jednak zapoznać wszystkich z Konceptem Dipolarnej Grawitacji Profesora Jana Pająka, bo bez tego ciężko się domyślić skąd z jednego czworościanu nagle wzięły się dwa.
Prof. Pająk w 1985 roku stworzył Koncept Dipolarnej Grawitacji, który zwracał uwagę na to, że grawitacja ma cechy magnetyczne, tzn. wiąże się z przyciąganiem dwu biegunów w przeciwieństwie do panującego do dzisiaj założenia, że grawitacja ma cechy pola elektrycznego, czyli jeden biegun odpychający wszystko promieniście. W związku z tym, dla każdego z nas łatwo jest empirycznie udowodnić, że teoria Pająka jest poprawna w przeciwnym razie bylibyśmy teraz odpychani od krzeseł na których siedzimy ;) Z pewnością znajdą się ludzie którzy mają problem z zaakceptowaniem tych prostych prawd, ale dlaczego my mielibyśmy za nimi czekać, wszak pewnie też żyją gdzieś ludzie którzy myślą, że Ziemia jest płaska pomimo obserwowania krzywizny horyzontu. Poniżej zamieszczam link do artykułu Profesora Pająka opisującego skrótowo założenia jego teorii.

http://www.totalizm.pl/dipolar_gravity_pl.htm

Kształt radioli można wpisać w tetraedr co będzie symbolizowało fizyczny elektron. Ten czworościan można wpisać w sześcian a drugi tetraedr zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, należy wpisać dokładnie odwrotnie do pierwszego. Będzie on symbolizował radiolę „pozytronu” czy też „przeciwelektronu” (to teraz nazwy umowne), która znajduje się w przeciwświecie czyli na płaszczyźnie astralnej. Jedyne co mają wspólnego to punkt symetrii w którym znajduje się w punkcie 0 czyli w jądrze atomu. Wiemy już zatem dlaczego rozszczepienie go jest takie energetyczne. Ten punk w organizmie znajduje się na końcu kości ogonowej i z tond bierze się energia kundalini którą rozprowadzamy po całym ciele. To jest klucz do pozyskiwania energii próżni.

http://www.google.pl/search?um=1&hl=pl& ... l1.5.1l7l0

Według takiego wzoru świat fizyczny łączy się ze światem ducha.
Starożytny kształt, który otrzymaliśmy nazywa się Tetraedr Gwieździsty, inaczej Mer Ka Ba co można uznać za potwierdzenie słuszności moich ustaleń. Kiedy wpatrujemy się w aurę światła, również można dostrzec, że to jest kształt wg którego rozchodzi się energia. Zgodnie z teorią pana Najdy, elektron jest tym samym co foton z tym ze ten pierwszy można zaobserwować wyłącznie w próżni. Poniżej zamieszczam rysunek mojego autorstwa, przedstawiający powyżej opisany schemat:

http://imageshack.us/photo/my-images/20 ... gwied.png/

Na temat Świętej Geometrii tetraedru gwieździstego, za fenomenalną uważam „Pradawną Tajemnicę Kwiatu Życia” autorstwa Drunvalo Melchizedeka z której czerpałem wiele informacji na temat merkaby. Jest w niej między innymi napisane, że Słońce jest powiązane grawitacyjnie z Syriuszem co popierałoby ustalenia na temat wiązań gwiazd/jąder atomów.

Piąty element - eter

Na uwagę zasługuje także postać Giennadija Szypowa, kolejnego naukowca mówiącego o idei próżni. Powyżsi panowie biorą pod uwagę istnienie przyczynowego elementu – eteru - z którego wywodzą się wszystkie inne elementy we wszechświecie, pomimo, że idea ta jest objęta tabu. Eter to próżnia, która jest skłonna dostarczać nam darmowej energii, i w rzeczywistości przez cały czas to robi, co jest powodem nałożenia owego tabu. Bez uwzględnienia próżni nie jest możliwe utworzenie teorii wszystkiego, zaś przyznanie prawa bytu dla wszechobecnej akashy, przez ortodoksyjną naukę oznaczałoby zerwanie z jej ateistycznym charakterem.

Wszystkie wspomniane tezy są wielkim krokiem w poszukiwaniu oczekiwanej teorii unifikacji, ciekawe jednak co teraz robić będą ludzie którzy zawodowo zajmują się poszukiwaniem tej teorii z mizernymi rezultatami?

Nie chcę na razie zbytnio wypaczać wszystkiego swoim zrozumieniem tematu, dlatego proszę ludzi ze świerzym spojrzeniem o analizę zaprezentowanych informacji i wyciągnięcie własnych wniosków, które po podzieleniu się nimi z resztą zainteresowanych, doprowadzą do kolektywnego ustalenia jak faktycznie wygląda „Sprawa Atomu”

Zapraszam do konstruktywnej i merytorycznej dyskusji. Jakie są państwa opinie? Sprawa jest cały czas otwarta. Mile widziane wszelkie uzupełnienia i usprawnienia zaprezentowanych modeli. Wspólnymi siłami dojdźmy do konsensusu. Jak to wreszcie jest z tym atomem?

Gryziński w swoim dziele pisze: „To, jak szybko rozleci się imperium Mechaniki Kwantowej, zależy dziś od sprawujących władzę nad Światem środków masowego przekazu!”

Wśród mediów największą swobodą cieszy się Internet, dlatego łączmy się dla wspólnego dobra! Iskra ma wyjść z Polski, lecz ta iskra dla każdego jest czymś innym. Dla jednych to foton/elektron, dla drugich iskra krąży po iskrownikach komory oscylacyjnej a dla kogoś jeszcze innego iskra to jakaś idea. W tym żywym języku wszystkie znaczenia są prawdziwe. Wiemy jedno – iskra jest w naszych rękach.

Maciej Klufczyński

_________________
Otwarty umysł i śmiałość do kwestionowania uznawanej wiedzy może w rzeczywistości być dla naukowca najważniejszą cechą charakteru - Komitet Noblowski



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 06 mar 2012, 1:37 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 06 mar 2012, 13:03 
Moje uszanownaie!

Zdaje się że już Pan trafił na miejsce gdzie ta "nowa" teoria, opisywana przez Platona i Starożytnych jest dość dokładnie opisana :tak:

Mogę tylko pomóc w nawigacji po wstępnych informacjach.

Kształty wszechświata:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,25.0.html

Geometria E8:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,292.0.html

Teoria falowa:
http://forum.swietageometria.info/index.php/board,55.0.html

...i cała reszta :tak:

Miłej lektury i oglądania przetłumaczonych filmów,

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 06 mar 2012, 18:30 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Teraz przyjrzyjmy się Grawitacji w wersji Izaaka Newtona. Ma ona pewne niedociągnięcia.
- Po pierwsze… atomy gazów powietrza też mają przecież masy i w myśl tej teorii Ziemia powinna je przyciągać, ale jakoś nie ścielą się na powierzchni ziemi lecz fruwają sobie swobodnie w całej atmosferze ziemskiej.

To faktycznie sensacyjna wiadomość :wacko: naukowa :mrgreen: Jak to się dzieje, że kamień tonie w wodzie? Jak to się dzieje, że drewno pływa po powierzchni wody? Jak to się dzieje, że wdmuchane pod wodę powietrze wyskakuje ponad nią w postaci bąbelków? Jest taka wielkość fizyczna, która nazywa się gęstością i ona opowiada nam o tym, dlaczego tak się dzieje. Otóż atomy powietrza ścielą się na powierzchni Ziemi, ale że mają mniejszą gęstość od cieczy i ciał stałych, to dają im pierwszeństwo w przytulaniu się do planety Mruga Atmosferę tworzą właśnie te przytulone do Ziemi gazy, a nie że gazy sobie fruwają swobodnie w atmosferze, nie? 8-)

Jak można zauważyć ... te dwa prawa są do siebie bardzo podobne. Oba mówią o oddziaływaniu na siebie dwóch ciał. Z jedną tylko różnicą... Newton przyjął, że ciała przyciągają się dzięki masie ... zaś Coulomb, że dzięki ich energii.

Kolega cały czas myli pojęcie ładunku z energią - ładunek to forma potencjału oddziaływania, można go przyrównać do energii, ale nie wprost i trzeba zauważyć, że nie każde ciało posiadające energię (a każde posiada) może oddziaływać z siłami Coulombowskimi

Zastanówmy się, jaki ładunek posiada Ziemia?
Wiemy od dawna, że Atomy posiadają tak zwane Jądro. W tym jądrze znajdują się nukleony, czyli takie małe kuleczki. Dzielimy je na neutrony, które są elektrycznie obojętne i protony, które mają ładunek dodatni. Dodatnie protony nadają więc dla każdego atomu też ładunek dodatni. Skoro wszystko jest zbudowane z dodatnich atomów, więc Ziemia też ma ładunek dodatni. Z prawa Coulomba wynika, że im większy ładunek (energię) będą miały ciała, tym większa siła będzie je odpychać. Im dalej będą od siebie oddalone, tym słabiej będą się odpychały od siebie... Podobnie jak to robią magnesy...

Czy ja muszę to komentować? :) Atomy składają się z oznaczonego znaczkiem "+" jądra oraz oznaczonych znaczkiem "-" elektronów. Ładunków "+" oraz "-" jest tyle samo w obojętnym atomie. Oczywiście w naturze występują też jony, czyli atomy, które mają mniej elektronów w stosunku do protonów i wypadkowy ładunek takiego atomu jest dodatni ("+"), ale są też takie, które mają więcej elektronów, niż protonów i ich sumaryczny ładunek jest ujemny ("-"). Spotykamy się z tym na co dzień np. w kuchni, kiedy obcujemy z solą, która składa się z takiej samej ilości naładowanych dodatnio jonów sodu (Na+) oraz ujemnych chloru (Cl-). Suma sumarum w przyrodzie, a przynajmniej na Ziemi ładunki się uzupełniają.
Z resztą, jak zauważył autor artykułu, jednoimienne ładunki się odpychają - gdyby wszystkie atomy z których składa się Ziemia były dodatnie, to rozleciały by się we wszystkich kierunkach, chyba że spajała by je grawitacja, ale ta przecież została przez kolegę obalona :język:

Podgrzewane powietrze w balonach lotniczych potrafi unieść całkiem spory ciężar, choć balon i ludzie nim lecący są przecież ciężsi od powietrza. Masa też jest niezbędna by latać... Gdyby w balonie była próżnia nici by wyszły z naszego latania. Nasze chmury deszczowe też wykorzystują antygrawitację... Przecież dzięki energii woda paruje i unosi się w górę tworząc chmury. Gdy chmury są lekkie, unoszą się wyżej, gdy cięższe niżej. Jak widać, masa obiektu też ma znaczenie, ale nie w taki sposób, jak to zakładał Izaak Newton.

Znakiem to, że statek pływający po wodzie, również wykorzystuje antygrawitację? Nawet jeśli na stronie jest cokolwiek wartościowego, to ginie to całkiem pośród braku wiedzy z podstawówki. Jak już wspomniałem wyżej, jest coś takiego jak gęstość materii, czyli stosunek masy ciała do objętości, jaką ono zajmuje. Jeśli ktoś podejrzewa spisek, niech poczyta choć trochę podstaw, żeby móc się do nich odnieść i je rzeczowo obalić.

Co prawda wykryto doświadczalnie istnienie cząstek, które nazwano elektronami, ale nigdy nie stwierdzono, by były one trwałe. Na pewno są wytwarzane przez atomy ale po oderwaniu się od atomu, znikają.. czyli zostają pochłonięte przez inne atomy. Nie można więc przyjąć, że posiadają masę, gdyż po pewnym czasie atomy, które emitowałyby elektrony traciły by na wadze zaś atomy, do których by te elektrony dotarły stawałyby się cięższe. Takiej sytuacji nigdy jednak nie stwierdzono. Masa podobnie jak energia nie może przecież brać się z nikąd.

Nie stwierdzono by były trwałe? Z tego co wiem, nie stwierdzono, żeby się rozpadały... Mogą co prawda znikać w szczególnych warunkach, mogą również być pochłaniane przez atomy (ale wtedy nie znikają, tylko się do nich przyłączają zmieniając jakość atomu, a konkretnie jego sumaryczny ładunek). Atom, który przyjął jakiś elektron (lub nawet kilka), nie będzie ich łapał w nieskończoność - ma ich spory nadmiar, więc teraz będzie chciał się ich pozbyć. Nie da się (zgodnie z zasadą nieoznaczoności Heisenberga) określić jednocześnie masy i prędkości elektronu, stąd faktycznie nie da się zważyć poruszającego się elektronu, ale określa się jego tzw masę spoczynkową, która wynosi około 1/1800 masy protonu - stąd widzimy, że 2 atomy tego samego pierwiastka, z których jeden miałby nadmiar 5 elektronów, a drugi taki sam deficyt, będą różniły się w masie 10/1800 jednego protonu, czyli w przypadku nawet atomów wodoru (choć ten z pewnością nie przyjmie 5 elektronów, a może pozbyć się tylko jednego) cięższy będzie miał masę 1,0005 a drugi 1,0000 unita. Łatwo zauważyć, że przypadku atomów tlenu, których jądra składają się z 8 protonów i 8 neutronów, porównanie masy 16,0000 i 16,0005 unita jest praktycznie w granicach błędu pomiarowego.

Ale co ciekawe masa protonu, różni się od masy neutronu właśnie o około 1/1800 część unita, a neutrony nie związane z jądrem atomowym, rozpadają się spontanicznie na proton i elektron...

Gdyby elektron miał ładunek - energię ujemną i dotarłby do innego atomu... spowodowałyby obniżenie energii tego atomu co nigdy przecież nie występuje.

To chyba najfajniejsze zdanie z tej strony :lol: Kuriozalne Mruga Autor myli tutaj zwykła oznaczenie "-" z opisem energii elektronu :) Faktycznie elektrony nie mają ujemnej energii, ale oznaczenie jego ładunku, jako "-", nie ma z tym żadnego związku. Dawno dawno temu, kiedy jeszcze nie było sposobu na to, żeby zbadać, co właściwie przenosi prąd elektryczny, Benjamin Franklin (tak tak, mason) zaproponował, żeby jedne ładunki nazwać symbolem "+", a drugie "-" - pech chciał, że nie trafił sobie z tym opisem i okazało się, że zasilającym końcem ogniwa, czy baterii jest "-", a nie "+". Prawdopodobieństwo pomyłki wynosiło 50% i spudłował - zdarza się Mruga


Już mi się dalej nie chce czytać, choć może jeszcze wrócę do tej strony. Nie mówię, że teorie autora jest całkowicie bez sensu, ale to w jaki sposób ją tłumaczy niestety poraża... Jeśli chcemy, żeby "alternatywna nauka" była choć w minimalnym stopniu szanowana, to musimy ją przedstawić w sposób rzetelny. Nie mówię, żeby się zgadzać z nauką akademicką, jeśli uważacie, że się ona myli, ale żeby cokolwiek obalić, trzeba to wpierw poznać.


...
łooo....
właśnie "przypadkiem" otworzyłem linki:
http://sensacjenauki.manifo.com/kopernik-sie-mylil-
http://sensacjenauki.manifo.com/skad-przylatuja
chyba to dla mnie zbyt wiele...
chociaż... zawsze chciałem się dowiedzieć, co też może być po ciemnej stronie Słońca :ninja:

W sumie istnieje taka możliwość, iż jest to prawda - jest to znikome, prawie nie możliwe, ale jednak istnieje taka możliwość, bo wszak nie mamy wszystkich danych z pierwszej ręki. Ale gdyby planety faktycznie tak się "kręciły", to co właściwie miało by powodować taki ruch?

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 kwie 2013, 12:14 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 26 cze 2012, 22:55
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Dzień dobry,
już od dawna zwalczam tę beznadziejną teorię pana Najdy.
Zawiera ona tyle sprzeczności zarówno z obserwacyjnymi faktami jak i sama z sobą, że trudno bardziej.
Bez trudu mogę wymienić podstawowe błędy wynikające z tego chorego modelu:
1. Niebo w lecie jak i w zimie (ogólnie przez cały rok) powinno wyglądać identycznie o tej samej godzinie - a tak nie jest.
2. Dzięki współczesnym koronografom umieszczonym na satelitach można sfotografować planety zewnętrzne w niewielkiej odległości od Słońca. Z Jowiszem udało się to nawet przy kącie 0,1 stopnia (jedna piąta średnicy Słońca). Można bez problemu znaleźć je w internecie.
3. Udało się nawet uwiecznić przejście Wenus za tarczą Słoneczną.
4. U Najdy roczny ruch Słońca powinien być kołem małym, a z obserwacji wiadomo, że jest kołem wielkim.
5. Teoria Najdy nie przewiduje obserwowalnych faz Wenus - bliskich pełni.
6. Nieprawidłowo przewiduje maksymalne odległości planet od Ziemi.
7. Myli bieguny geograficzne z magnetycznymi.
8. P. Najda nie zdaje sobie sprawy z ogromu odległości międzygwiazdowych - stąd jego brak zrozumienia teorii kopernikańskiej.
9. Równik Słońca powinniśmy oglądać pod znacznie większymi kątami niż ma to miejsce w rzeczywistości.
10. Jest niezgodny z podstawowymi prawami fizyki - potrzebuje siły podtrzymującej ruch wirowy planet.
11. 1. Wg. p. Najdy niemożliwa jest koniunkcja planet zewnętrznych i wewnętrznych - a to jednak obserwujemy.
Drobniejszych błędów można podać jeszcze sporo.
Powyższe zarzuty i kilka innych obszernie opisałem na swojej stronie, którą gorąco polecam:

http://www.antynajda.manifo.com

Znajdują się tam również odpowiednie obliczenia, które każdy może sprawdzić. W sposób jednoznaczny obalają one model Najdy.
Pozdrawiam
Fajfi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group