Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 lis 2019, 1:15

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nocne sytuacje
Post: 07 lis 2012, 19:01 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lis 2012, 22:04
Posty: 10
Płeć: kobieta
Zacznę od tego, że dzisiaj w nocy, leżąc w łóżku, nagle, przez dosłownie ułamek sekundy poczułam na plecach i ramionach coś jakby delikatne dotknięcie, tylko że na całej powierzchni tych miejsc, a nie tylko w jednym punkcie. Nie pamiętam już czy to było podczas zasypiania (tzn. próbowałam zasnąć, a nagle takie coś) czy tuż po obudzeniu się (jakby prawie równocześnie z tym/sekundę później) . Dzisiaj się kilka razy budziłam i przez to nie potrafię określić dokładnie, kiedy to było. Nie przejęłam się tym za bardzo i nie zauważyłam nic dziwnego czy nietypowego, po czym szybko zasnęłam.
Teraz pytanie: mieliście kiedyś coś podobnego? Jeśli mi się nie zdawało ani nie przyśniło (a na 99 % tak nie było), to co by to przypuszczalnie mogło być?

Druga sprawa jest taka, że często słyszę w uszach głośny trzask i w tym samym momencie się budzę. Wydaje mi się, że tak czasem podczas zasypiania się dzieje (jak np. uczucie spadania i też nagłe wybudzenie) i nic nienormalnego w tym nie ma, ale może się mylę. Takie coś zdarza mi się dość często.

_________________
Często patrzę w lustro jeziora,
jak przez mgłę widzę wspomnienia
- tylko one dziś zostały.
Widzę miłość,
uciekającą przed śmiercią,
tak szybko jak malutki ptak
spłoszony przez złego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Nocne sytuacje
: 07 lis 2012, 19:01 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 07 lis 2012, 19:46 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
Druga sprawa - teorii żadnych podawać nie będę :) też tak mam.
Traktuje je jako coś naturalnego, coś czym nie należy sie przejmować.
Dzieciom rosną "mleczaki" i potem wypadają, potem jakieś mutacje głosu są, aż przychodzi czas
na "trzaski". Tak bym to ujął :)

Aaaa... pierwsza sprawa :) przypomniało mi się właśnie, jak miałem 8 lat to też było takie dotknięcie, tylko, że nazwałbym je bardziej "punktowym", takie powiedzmy 5x5 cm :)
Zrobiło to na mnie duże wrażenie skoro pamiętam to do dziś. Jako dzieciak tłumaczyłem to sobie
jako dotknięcie przez ducha/duszę niedawno zmarłego dziadka.

Pozdrawiam :)

_________________
Nie kim, a Czym jestem i co tu i Tam robię? ...reszta jest prosta :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lis 2012, 22:23 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Jeśli już mówicie o nocnych sytuacjach (swoją drogą świetny tytuł wątku :lol: ) ja mam coś innego. Mianowicie jakiś tydzień temu jak ułożyłam się do snu poczułam że nie czuje ciała. Pomyślałam, że może tak idealnie się ułożyłam ale nie. Wczoraj leżałam w innej pozycji i znowu to samo. Nagle, dosłownie po paru sekundach od położenia przestaje czuć swoje ręce, nogii i reszte ciała, są jakby błogo odrętwione i idealnie wtopione w łóżko jakby to łózko było odlane idealnie pod moje ciało. Czuje, jakbym się unosiła pare centymetrów nad ciałem tzn. ono leży ale ja się unosze. Ciekawe co to :hi hi:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lis 2012, 23:53 
@Delicja85. To takie odrętwienie jakby. Absolutnie normalne to. Czasami jak mi się chce, lubię się tak pobawić. Tylko że muszę dłużej poleżeć. Jeśli jeszcze przy tym wpadnę w błogostan umysłowy. To ogarnia mnie niesamowite ciepło. (Ach ta ognista duszyczka :język:) I jest wtedy full wypas. :buja:
Ostatnio sobie pomyślałam czy by pójść o krok dalej i w takim stanie spróbować wyjść sobie z ciała. Możliwe że się uda, bo już w realu zdarzało mi się oglądać własne ciało idące na drugim końcu ulicy. :tak:
A co do tych dotyków. To i owszem zdarza się czasami ale wiem że mnie nic nie maca tylko w środku się tam ruszam. Raz pamiętam rok temu, coś rzeczywiście mnie delikatnie głaskało po żebrach i nogach. Czułam małą rączkę. A co ciekawe 2 godziny wcześniej w głośnikach od kompa słyszałam wyraźnie jakiś przytłumiony kobiecy głos. A wtedy niczego nie słuchałam. I to się działo w tą noc w którą było trzęsienie ziemi w Japonii.



Na górę
   
 
 
Post: 07 lis 2012, 23:58 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 884
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
"Nocne sytuacje" :serce:

Tajemniczy, delikatny dotyk na szyi....i tych miejsc.... Do tego ciało delicji błogo wtapia się w łóżko :D :D :D to zapewne jakiś astralny nocny uwodziciel :D

Tak samo jak ciało fizyczne czuje ruch i dotyk tak i ciało energii ma swoje "czucie". Dodatkowo energetyka jest sprzężona z układem nerwowym więc część odczuć może przenosić się na ciało fizyczne lub i sprawiać wrażenie "fizyczności".

Dźwięki typu trzaski, piski, szum wodospadu i inne pojawiają się na skutek zmiany "poziomów" świadomości.

Poniżej jeden z najbardziej "typowych" dźwięków w stanach typu oobe

phpBB [video]


Proponuje spróbować oddzielić się od ciała. Metod jest wiele. Ta z pamięcią dotykową jest całkiem niezła - czyli np przed pójściem spać głaszczesz dłońmi dywan, ścianę ( najlepiej wybrać jedno) - w każdym razie coś co daje specyficzne odczucie ,które zapamiętujesz. Otwieranie klamką drzwi tez jest dobre.

Potem - kiedy jest się zawieszonym pomiędzy ciałem fizycznym a astralnym należy przywołać sobie tamto odczucie z jednoczesną wizualizacją ze np wstajemy i głaszczemy ścianę albo podłogę :D

Podobnie można przenosić się w inne wymiary ALE trzeba mieć "próbkę pamięci odczucia" jakiejś specyficznej jakości tego wymiaru- do którego byśmy chcieli się udać- ale to inna bajka i sposób podróży.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lis 2012, 14:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Canicula pisze:
@Delicja85. To takie odrętwienie jakby. Absolutnie normalne to. Czasami jak mi się chce, lubię się tak pobawić. Tylko że muszę dłużej poleżeć. Jeśli jeszcze przy tym wpadnę w błogostan umysłowy. To ogarnia mnie niesamowite ciepło. (Ach ta ognista duszyczka :język:) I jest wtedy full wypas. :buja:


No nie wiem czy to całkowice normalne. Już widzę oczami wyobraźni jak pytam przypadkową osobę "stary, czy ty też jak zasypiasz nie czujesz swojego ciała i unosisz się nad łózkiem?" :lol:

Obstawiam wersje, że to ogniste duszyczki tak mają :zęby: :język:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lis 2012, 16:20 
delicja85 pisze:
Canicula pisze:
@Delicja85. To takie odrętwienie jakby. Absolutnie normalne to. Czasami jak mi się chce, lubię się tak pobawić. Tylko że muszę dłużej poleżeć. Jeśli jeszcze przy tym wpadnę w błogostan umysłowy. To ogarnia mnie niesamowite ciepło. (Ach ta ognista duszyczka :język:) I jest wtedy full wypas. :buja:


No nie wiem czy to całkowice normalne. Już widzę oczami wyobraźni jak pytam przypadkową osobę "stary, czy ty też jak zasypiasz nie czujesz swojego ciała i unosisz się nad łózkiem?" :lol:

Obstawiam wersje, że to ogniste duszyczki tak mają :zęby: :język:

Kochana ( bez podtekstów :D ) to uczucie unoszenia się też jest można powiedzieć normalne (chyba).
mi się to zdarzało już jak byłam mała i miałam gorączkę. Też nie wiedziałam co to... Dopóki właśnie świadomie sobie robić takiego odrętwienia przed snem.
Jak nie czujesz ciała to właśnie pojawia się takie uczucie jakbyś się unosiła. To coś chyba związane z systemem nerwowym. Ale zamierzam to sprawdzić czy nie dało by się przez taki stan wyjść z ciała.
OOBE to raczej nie będzie. Tylko coś podobnego do tego co miałam w biały dzień na ulicy.
Ale ostrzegam że jest to niebezpieczne. I trzeba być przygotowanym. Bo to co zamierzam zrobić ma być powtórką z tego co się działo na realu. Tylko że świadomie i na życzenie. Niebezpieczne dlatego że w OOBE ma się ciało astralne. A tam, z tego co zauważyłam to nie astral ale rzeczywiste wyjście z ciała. i wtedy bardzo łatwo o całkowite przejęcie ciała przez inną istotę. Ale skoro inne hybrydy to umieją to czemu ja do cholery nie mogłabym się nauczyć. Zawsze było to nieświadome i nigdy nie czułam że właśnie się oderwałam od swojego ciała. Dopiero było po fakcie jak zauważyłam swoje ciało z pozycji obserwatora.
W końcu może zapamiętam jak wyglądam w pełni jako jaszczur :twisted:



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2012, 19:45 
Takie rzeczy też czuje się przy medytacji.Umysł odcięty od bodźców "produkuje" je sobie sam.Patrz również "naukowe" - deprawacja sensoryczna.Może zasypiając "wygaszasz" zmysły i na to miejsce przychodzą już "wyobrażenia" jak jest.



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2012, 20:16 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
Do "Nocnych sytuacji" dodałbym jeszcze "światło".
U mnie pojawia się czasem, kiedy leżę już przed snem z zamkniętymi oczami.
Stopniowo narasta/wyłania się, aż do poziomu który trudno znieść.
Zajmuje całe pole widzenia i jest żółtawe.
Podejrzewam, że sam je w jakiś sposób "gaszę", bo już nie idzie wytrzymać.
Spotkałem się z innymi, którzy mają od jakiegoś czasu podobne doświadczenia.
Pytanie: czy ktoś może dał radę i wytrzymał... co było potem? :mrgreen:

_________________
Nie kim, a Czym jestem i co tu i Tam robię? ...reszta jest prosta :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lis 2012, 1:17 
angelrage pisze:
Tak samo jak ciało fizyczne czuje ruch i dotyk tak i ciało energii ma swoje "czucie". Dodatkowo energetyka jest sprzężona z układem nerwowym więc część odczuć może przenosić się na ciało fizyczne lub i sprawiać wrażenie "fizyczności".


Moim zdaniem nie dzieje się to samoczynnie, za tym kryje się pewien mechanizm wpływający na to, że energia nie może się przenosić a zostaje przeniesiona.


angelrage

Do kompleksu ciało-energia, dodałbym umysł, świadomość, myśli, stany emocjonalne...To wszystko moim zdaniem ze sobą się wiąże i wpływa na siebie.

punkt pisze:
Takie rzeczy też czuje się przy medytacji.Umysł odcięty od bodźców "produkuje" je sobie sam.Patrz również "naukowe" - deprawacja sensoryczna.Może zasypiając "wygaszasz" zmysły i na to miejsce przychodzą już "wyobrażenia" jak jest


Wyobrażenia..., w psychologi sprawę można związać w terminie proces pierwotny, lecz tam operuje się słowem "halucynacje". Moim zdaniem zagadnienie nie jest do końca poznane. Ma swój cel.



Na górę
   
 
 
Post: 14 lis 2012, 10:49 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 22 cze 2012, 10:41
Posty: 11
no dobra a takie cos:

wczoraj, chwilę po północy, leżąc już w łózku pod kołdrą nagle (jakby od stóp) przeszyło mnie zimno. Takie zimno, że nie mogłem się ruszyć , jakbym miał wszystkie mięśnie zaciśniete na amen. co dziwne, nie czułem strachu, intuicja podpowiadała mi tylko, że mam równo i głębiej oddychać. po chwili puściło ale później znowu wróciło w takich falach co kilka minut. nagłe, przeszywające jakby zimno, zaciskające wszystkie mięśnie ale tak jak pisałem, bez nietypowej pracy serca i z dziwnym uczuciem, że 'tak ma być'. aha, nagle potem zasnąłem, tak o.

dziwne:(
miałem już kiedyś małą zapaść, po 20h cięzkiem pracy i zapalonym na szybko lolku, zakręciło się w głowie, telepawa itp. ale to wczoraj było zupełnie inne...

dodam, że mam ostatnio trochę na głowie, sporo się denerwuję i ważne zyciowe kroki przede mną. jakoś dziwnie jest ostatnio. jakbym przechodził test, czy zmięknę teraz czy dam radę.
eh.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lis 2012, 22:54 
Ja to marna jestem w kolcki odnośnie wychodzenia z ciała. Owszem miał kilka razy że udało się mi wyjśc z ciała, zawsze przytym towrzyszy takie coś jak by ktoś stał nademną z włączony odkurzaczem :D
tewus to może być paralirz przy senny. Częto towarzyszy przy zasypaniu i czasem bywa niezłym dyzkonfortem jak sie budzisz. Coś an ten temat wiem bo świadomych powrotów mam więcej niż śwaidomych wyjść z ciała.



Na górę
   
 
 
Post: 18 lis 2012, 13:10 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 mar 2012, 11:10
Posty: 32
Ja od wielu lat zasypiając wieczorem..(a właściwie to leżąc.. bo od leżenia do zasypiania u mnie droga daleka ;)) .... mam coś jakby wrażenie unoszenia ciała... jakby tylko ułamek myśli dzielił mnie od całkowitej lewitacji..:) ciekawa rzecz, ale już dla mnie irytująca....... bo czuję się jak samolot kołujący nad pasem startowym i za nic nie mogący wzlecieć w przestworza...

O 'nocnych sytuacjach' to już się nie będę rozpisywać bo by forum nie starczyło :D... ale nawiążę tylko do wątku "dotykowego".... Wiele lat temu mialam podobną sytuację.... no gdzieś w okolicach podstawówki powiedzmy, kiedy to tematyka rozwoju duchowego zaczęła mnie interesowac... Ale do rzeczy - lezałam wieczorem w łózku i myslałam nad tym czy koncepcja aniołów jest czymś rzeczywistym... czy faktycznie każdy człowiek ma kogoś na kształt opiekuna duchowego-anioła.... i w tym momencie poczułam że ktoś dotknął mnie w ramię...a właściwie uściskał je jakby od tyłu (bo lezałam na boku)... było to mocniejsze niż dotyk.... O dziwo nie bałam się...... byłam tylko zaintrygowana

edit:

no zapomniałabym ... a też się tyczy dotykowego tematu

często mam wrażenie... jakby "pocieszającego dotyku" kogoś... niewidzialnego :o :D ale to już na jawie i w dzień najczęściej...

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=FatM63h8GQ8



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lis 2012, 16:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
mam coś jakby wrażenie unoszenia ciała... jakby tylko ułamek myśli dzielił mnie od całkowitej lewitacji..:) ciekawa rzecz, ale już dla mnie irytująca....... bo czuję się jak samolot kołujący nad pasem startowym i za nic nie mogący wzlecieć w przestworza...


Mam dokładnie tak samo, pisałam o tym parę osób wyżej. To takie bezwładne unoszenie się, jakby jakiś letarg :hi hi: U mnie to już codzienność. A dotyk też normalka. Wczoraj jak zasypiałam coś mnie dotknęło w nogę, bo tylko ją miałam odkrytą. Był to tak mocny dotyk jak fizyczny. Poza tym mam dziwne odczucia jak już się przykryje kołdrą to mam wrażenie jakby mnie wiele rąk dotykało i to po całym ciele :z jęzorem: Zastanawiam sie czy to na pewno przez kołdrę bo to się dzieje po dłuższym czasie od przykrycia a kołdra przecież opada na ciało od razu... :zęby:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lis 2012, 17:05 
Wszystko normalne to z tym macaniem i "lewitowaniem". Kilka razy miałam odczucie że mnie coś całowało w usta :hi hi:
A mnie co innego intryguje. Zawszę kiedy się położę czy to w dzień czy to w nocy i się wyciszę. Może nie tyle czuję co widzę coś jakby mnie lizało po twarzy to wygląda jak zagęszczony ciemny cień podłużny równomiernie się przesuwający po twarzy czy przed oczami. Ciekawe jest to że w dzień ewidentnie kontem oka widzę przezroczysty cień długiego jęzora. Jak się skoncentruję to widzę to przed oczami. Zawsze to się pojawia. Chwile "poliże" i przestaje. Może się jakiś pasożyt wycwanił i mi energię podpieprza. Chociaż nie czuję żadnego ubytku ani osłabienia. :drugged:



Na górę
   
 
 
Post: 18 lis 2012, 20:06 
Canicula a moze masz jakaś astralną domową jaszczóreczke? takiego pupila jak ludzie maja psa czy kota, tylko że to jaszczóreczka i do tego astralna.
Oczywiście żartóje nie bierz do siebie :)
Ja często wyczówam różnego rodzaju energie koło siebie, jedna jest mi bardzo ale to bardzo dobrze znana, w sumie towarzyszy mi od dziecka. To takie dość odsobiste więc zachowam to dla siebie.
Co do innych kiedyś wycżółam taką energie dziecka i co ciekawe sprawiało wrarzenie że podchodzi do mnie i sie w tula.
Niektóe energie próbóją sie zemną skontaktowac coś przekazać, czasem poprostu obserwowac. Niestety ich interpretacja energi nie zawsze bywa trafna, szczególnie jeśli chodzi o przekaz.
Staram sie jakoś z tym radzic ale jest to wyrzsza szkoła jazdy.



Na górę
   
 
 
Post: 18 lis 2012, 21:42 
Nathalie09 pisze:
Canicula a moze masz jakaś astralną domową jaszczóreczke? takiego pupila jak ludzie maja psa czy kota, tylko że to jaszczóreczka i do tego astralna.
Oczywiście żartóje nie bierz do siebie :)


Oki spoko. Nie wiem czemu ale raczej obstawiałabym że to astralny pies. Bo tej język bardziej psiego kształtu niż gadziego. Chociaż w sumie ciężko to odróżnić. Równie dobrze coś małego człekokształtnego płci żeńskiej. 2 lata temu kiedy usłyszałam dziwny szept w głośnikach i mnie coś głaskało. To potem 2 czy 3 razy się zdarzyło że miałam po obudzeniu, dziwne wgniecenie w pościeli tak jakby coś małego tam siedziało. A najlepsze i zaznaczam że to nie był zbieg okoliczności w tym wszystkim było to, że już wtedy, zaczęło coś świtać w tej łepetynie. Tylko nie wiedziałam co. Ale wtedy rozumowałam jeszcze istoty przez pryzmat aniołków. I tego wieczora kiedy usłyszałam kobiecy szept próbowałam się skontaktować z tą istotą ( myśląc anioł stróż) No i gadałam na głos do "pustego pomieszczenia" zadawałam tam pytania. I po godzinie jakoś o tej "konwersacji" przyszłam z powrotem do pokoju i wtedy usłyszałam odpowiedź. :tak:
Ciekawa jestem czy usłyszałbym znowu tamten szept. Jakbym znowu zaczęła gadać do tamtej istotki?

Cytuj:
Ja często wyczówam różnego rodzaju energie koło siebie, jedna jest mi bardzo ale to bardzo dobrze znana, w sumie towarzyszy mi od dziecka. To takie dość odsobiste więc zachowam to dla siebie.
Co do innych kiedyś wycżółam taką energie dziecka i co ciekawe sprawiało wrarzenie że podchodzi do mnie i sie w tula.
Niektóe energie próbóją sie zemną skontaktowac coś przekazać, czasem poprostu obserwowac. Niestety ich interpretacja energi nie zawsze bywa trafna, szczególnie jeśli chodzi o przekaz.
Staram sie jakoś z tym radzic ale jest to wyrzsza szkoła jazdy.


U mnie jest to tak oczywiste że przestałam zwracać na nich uwagę. Ale dużo ludzi nawet nie wiedząc nic o tym wszystkim o ezoteryce itp. a mają jakąś wrażliwość czy spostrzegawczość na zjawiska paranormalne opowiadają że coś za nimi chodzi albo coś dziwnego czują abo czyjąś obecność.



Na górę
   
 
 
Post: 18 lis 2012, 22:07 
Wiesz ja obecnoś aniołków czy aniłów stróżów sobie nie życze. Szczególnie gdy te istoty chiały by byc uwarzane za swięte albo nawet jakieś bustwa.
Energie które mi towarzysza sa raczej (tak to przynajmniej jakoś w sobie pamiętam) istotami ktre bardzo dobrze znam z innego ale znanego mi wymiaru albo zycia. Troszke to poplatane i ciezko to jest pojąc. W sumie wystarczy mi sama świadomość a słowa nie zawsze są potrzebne.
Pozdrawiam :)



Na górę
   
 
 
Post: 19 lis 2012, 0:00 
Z tymi Aniołkami to było przed "dostaniem cegłówką w głowę". Wtedy nie kumałam jeszcze o co biega z tym światem i wszechświatem. Więc dla niekumatego były aniołki i diabełki. Teraz są istotki. :)



Na górę
   
 
 
Post: 19 lis 2012, 19:02 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 23 wrz 2012, 12:22
Posty: 25
Też mam taką nocną sytuację za sobą. I to sprzed wielu lat, kiedy to nie wiedziałam co się stało, bo nie słyszałam o czymś taki jak oobe. Tym bardziej było to dla mnie przerażające przeżycie, którego nie umiałam sobie wytłumaczyć. Paraliż przychodził praktycznie co noc, raz wystrzeliłam pod sufit i rzucało mną po całym pokoju, czułam świst powietrza, nie mogłam nic zrobić. Podejrzewam, że wyrzuciło mnie z ciała samoistnie, nie wiem dlaczego. Było to krótko po śmierci mojego taty, być może te przeżycia miały wpływ na to zdarzenie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 lis 2012, 20:33 
lauhau, własnie niewiem czemu tak jest że takie doświadczenia pojawiaja sie zdecydownie częściej gdy jest patowa sutacja.
Dwa lata temu miało umnie takie zajście. Byłam na skraju załamania nerwowego. Usiadłam w pokoju na łóżku i ze łzami w oczach powtarzłam że chce juz odejść. Powtarzałam to dość długo jednostajnym i monotonnym gołosem. Po pewnym czasie z mojej lewej dłoni wydostąło się ciemno niebieskie światło które promieniowało ku góże. Czułam że przepływa energia, ale mimo to nie zwracałm uwage i dalej powtarzałam swoje. Moje ciało złapał paraliz więc sie połorzyłam. Nagle słysząłam świst szum wodospadu a pużniej miałam wrarzenie ze mi twarz pęka w połowe. Naciskając myślą na to co chciałam osiągnąć sprawiałam że szczelina staje sie coraz większa, aż w pwenym momęcie wydostałam sie na zewnacz. Nagle widze prze oczami światło i coś takiego jak by połączenie(połączenia wyglądały tak jak wygląda zdjęcie dziecka z USG w kolorze,znaczy przeźroczyste żyły w których tak jak by cos płyneło.) podłączone to było do niesamowicie dużej kuli jasnego światła które w środku było fioletowe Ogłnie miałam wrazenie ze jest to jak by jakiś portal i że panuje tam straszny ruch. W tamtym czasie nie koncentrowałam sie na tym co widze, tylko na tej jednej myśli ina którą też dostałam odrazu odpowiedź za ile tam wróce :). Niestety całe to zdarzenie przerwał mi sms który mnie poprostu wybudził.
Innym też dość ciekawym zdarzeniem jest taki przypadek gdy cwiczyłam oobe. Wpadłąm w jakiś trans uśpienia umysłu. Niewneim czemu ale coś mnie ruszyło i podeszłam do łużka mojego synka. Położyłam rence na jego ciele. Nagle poczułam jak energia z głębi ziemi zaczyna przezemnie przechodzic, ale to było takie perd.... że ledwo na nogach ustałam. W pewnym momecie az mnie mięśnie i stawy zaczeły boleć od tego przepływu. Głowe odchykiłam do tyłu i czółam jak zaczyna z czubka wychodzić energia ku guże.Napięcie i przepływ tej energi był tak duży że aż mna odepchneło. Troszke tez sie tego przestraszyłam bo nigdy nie doświadczyłam takiego rażenia nie na taką skale.
Jak sobie coś jeszcze przypone to napisze. Niestety od dwóch lat nic aż takiego nie doswiadczam.
Prędzej jak medytuje to czasem coś widze czasem coś sie tam wydarzy, ale szczerze aż tak mnie nie powala jak to miao miejsce w cześniej.
Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group