Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 26 sie 2019, 2:19

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
Post: 08 mar 2010, 15:01 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Od wielu lat największym marzeniem fizyków jest odkrycie tajemnicy antygrawitacji. Jak się okazuje, natura sekret ten doskonale zna - ale zdradziła go tylko... jednemu gatunkowi owadów. I jednemu człowiekowi, rosyjskiemu entomologowi Wiktorowi Grebiennikowi. Zanim jednak opiszę, na czym owa tajemnica polega, pozwólcie, że przedstawię wam sylwetkę tego badacza.

Wiktor Stiepanowicz Grebiennikow (1927-2001) był rosyjskim naukowcem, naturalistą i entomologiem, który skonstruował platformę lewitacyjną (nazwaną przezeń "latadłem"), której działanie opierało się na fragmentach pszczelich gniazd i wytwarzanym przez nie tzw efekcie struktury jamy. Grebiennikow opisał szczegółowo swój wynalazek w wydanej w 1988 roku książce "Moj mir" (Mój świat). W książce opisał szczegółowo poczynione odkrycia oraz wrażenia z lotu nad okolicą, w której znajdowało się jego laboratorium.

W 1981 roku Wiktor Grebiennikow prowadził w okolicach Nowosybirska badania owadów żerujących w uprawach lucerny. Przeczesując pole lucerny z siatką na motyle w dłoni, wyłapywał owady, liście i kwiaty, po czym zamykał je w szklanym słoju. Pewnego razu zamierzał wrzucić do środka zwitek waty nasączonej eterem i zamknąć słój, gdy nagle wyskoczył z niego mały owadzi kokon. Wyglądało to tak, jakby któryś z uwięzionych w słoju owadów wyrzucił kokon do góry. Po chwili kokon wyleciał do góry ponownie, uderzył w ściankę słoja, po czym opadł.

Grebiennikow umieścił kokon w oddzielnej probówce. Kokon, zbadany pod mikroskopem, nie wyróżniał się niczym... tyle, że pozostający w ciemności w stanie spoczynku kokon, gdy tylko włączano światło lub ogrzano go na słońcu, zaczynał podskakiwać. Kokon, liczący sobie około 3 mm długości i 1,5 mm grubości, był w stanie skoczyć na odległość 30 mm i wysokość 50 mm. Lot kokonu był przeważnie równomierny. Niewątpliwie za ruch była odpowiedzialna znajdująca się wewnątrz larwa, nie udało się jednak ustalić, w jaki sposób to robiła.

Był to kokon owada z gatunku Bapthyplectes anurus, gatunku chrząszcza, którego larwy żerują na ryjkowcu, szkodniku niszczącym lucernę. Kokon skacze tak długo, aż znajdzie się w jakimś chłodnym miejscu. Z całą pewnością skoku kokona nie mógł wywołać gwałtownby skurcz larwy - na powierzchni kokonu nie powstawały żadne wgniecenia ani inne zniekształcenia, a mimo to kokon skakał bez względu na to, jak go obracano.

Grebiennikow, aby zbadać dokładniej technikę skoku, sprowokował larwę do skoku z miękkiego, niesprężystego podłoża, umieścił więc kokon na tamponie z luźnej waty. Teoretycznie larwa nie powinna była się przemieścić - energia skoku miała zostać zaabsorbowana przez watę. Ku zdziwieniu grebiennikowa, kokon się jednak przemieścił na odległość 42 mm. Grebiennikow stwierdził, że larwa najwidoczniej uderza nie w dolną, ale górną ściankę, powodując w ten sposób skok kapsuły.

Larwa przemieszczała się tak, jak gdyby nie istniał opór powietrza - a przecież, zgodnie z III zasadą dynamiki Newtona, silnik bezoporowy nie może funkcjonować. Tymczasem larwa bez większego problemu potrafiła się przemieścić na odległość kilkudziesięciu milimetrów, co teoretycznie było niemożliwe. Grebiennikow jednak, przeczytawszy notkę w "Rejestrze Owadów Europejskiej Części ZSRR" mówiącą o skaczącym kokonie, stwierdził, że w tym zjawisku nie ma nic niezwykłego.

Naukowiec zmienił jednak zdanie latem 1988 roku, kiedy to badał pod mikroskopem chitynowe powłoki owadów, analizując ich mikrostruktury. I właśnie jedna z takich mikrostruktur przykuła uwagę Grebiennikowa swoją znakomicie uporządkowaną kompozycją, która swoim wyglądem przypominała doskonałą, po inżyniersku obliczoną strukturę. Trójwymiarowa struktura tej mikrostruktury była niemożliwa do sfotografowania i narysowania. Struktura ta była umieszczona pod skrzydłami i poza momentem lotu w ogóle nie była widoczna. Jedyne skojarzenie, jakie nasunęło się badaczowi, to emiter efektu struktury jamy (zwany również efektem struktur porowatych - z rosyjskiego "effiekt połostnych struktur" - od tego momentu używać będziemu skrótu EPS).

Efekt struktury jamy

Zjawisko EPS Grebiennikow odkrył przypadkowo. Któregoś dnia Wiktor Grebiennikow znalazł się na urwistej, osypującej się skarpie nad wyschniętym Zaklętym Jeziorem na Syberii. W pewnym momencie poczuł się tak, jak gdyby wpadł w otchłań, a w moment później wzbił się w niebo. Przed oczami widział kolorowe błyski, a w ustach poczuł "galwaniczny posmak". Gdy uczony oddalił się na kilka kroków od urwiska, dziwne uczucie zniknęło, a samopoczucie wróciło do normy. Grebiennikow nie mógł w żaden sposób wytłumaczyć tego dziwnego zjawiska.

Odpowiedź przyszła wiele lat później, gdy Grebiennikow wybrał się w to miejsce ponownie i ujrzał osuniętą skarpę. Tu i ówdzie znalazł walające się szczątki pszczelich gniazd (dokładnie były to gniazda smuklika - pszczoły ziemnej) z komórkami lęgowymi - malutkimi "dzbanuszkami", których szyjki stopniowo się zwężały. Grebiennikow pozbierał resztki owych dzbanuszków, zawiózł je do laboratorium i umieścił na stole. W pewnym momencie, chcąc po coś sięgnąć, przesunął ręką nad szkłem i poczuł ciepło. Dzbanuszki były jednak zimne. Ponad nimi odczuwało się jednak wyraźny wzrost temperatury.

Po jakimś czasie Wiktor Grebiennikow zaczął odbierać w palcach dziwne kłucie, skurcze i tiki, a pochyliwszy twarz nad miską z nad "dzbanuszkami" poczuł się dokładnie tak samo, jak wiele lat wcześniej nad Zaklętym Jeziorem. Ani przykrycie dzbanuszków kartonem ani zakrycie ich metalową pokrywą garnka nie spowodowało osłabienia zjawiska.

Magnetometry, superdokładne termometry ani żadne inne urządzenia sprowadzony przez kolegów Grebiennikowa z Akademii Rolniczej nie zarejestrowały niczego niezwykłego. Zjawiska nie dało się monitorować. Natomiast dłonie osób uczestniczących w badaniu "dzbanuszków" wyraźnie odbierały oddziaływania nad porowatymi strukturami pszczelich gniazd. U jednych dłonie stawały się tak ciężkie, jak gdyby były z ołowiu, u innych zaś jakaś niewidzialna siła podnosiła je do góry. Innym drętwiały palce, sztywniały mięśnie przedramienia, doznawali zawrotów głowy, a do ust zaczynała im szybciej napływać ślina.

Grebiennikowowi udało się sztucznie wywołać podobne efekty - układał z różnych materiałów pęki rurek o średnicy ołówka, za każdym razem uzyskując takie same efekty. Grebiennikow wykonał później cały zestaw przyrządów z plastiku, papieru, metalu i drewna. Z ich pomocą wykazał, że przyczyną niezwykłych zjawisk nie jest żadne biopole, lecz rozmiary, ilość, kształt i wzajemna konfiguracja otworków komórek wytworzonych z dowolnego ciała stałego.

Oddziaływanie EPS na glony
Zdjęcie ukazuje oddziaływanie strumienia EPS na glony z gatunku Chlamidomonades. Po lewej próbka kontrolna, po prawej próbka poddana działaniu strumienia EPS. Przy prawej próbce widać wyraźne przyspieszenie czasu oraz zanik komórek glonów. Na zdjęciu zapisana jest data wykonania doświadczenia - 15 kwietnia 1985 roku.

To właśnie to zjawisko Grebiennikow nazwał efektem struktury jamy. Jeśli przedmiot wytwarzający EPS zmieni swoje położenie w przestrzeni, to człowiek odczuwa je po kilku sekundach lub minutach, natomiast w poprzednim miejscu pozostaje fantom - ślad, odczuwalny jeszcze przez kilka godzin, a czasem nawet i miesięcy. Ponadto pole działania EPS nie maleje wraz z oddalaniem się od źródła - otoczone jest wyczuwalnymi, lecz niewidzialnymi powłokami. W strefie działania efektu zauważalnie hamowany jest rozwój saprofitycznych bakterii glebowych i pewnych grzybów, wolniej też kiełkują ziarna pszenicy, zmienia się zachowanie mikroskopijnych glonów z gatunku Chlamidomonades, pojawia się świecenie larw pszczół, a dorosłe osobniki stają się aktywniejsze i zapylanie roślin kończą wcześniej.

EPS nie da się niczym ekranować. Zjawisko oddziałuje na żywy organizm przez ściany, metalowe płyty i inne przeszkody. Ludzie, którzy znajdą się w polu działania EPS, po pewnym czasie przyzwyczajają się do niego. Słup lub strumień efektu oddziałuje na żywy organizm silniej, gdy jest skierowany w stronę przeciwległą do Słońca, albo w dół, do środka Ziemi. Jest to spowodowane zwrotem i kierunkiem przepływu energii eterycznej, która dodaje się do strumienia EPS.

W dalszym toku badań Grebiennikow odkrył, że znajdujący się w polu działania efektu zegarek - również elektroniczny - zaczyna kłamać. Sugerowało to naruszenie lokalnego biegu czasu.

Przyczyn powstawania niezwykłych zjawisk upatrywał Grebiennikow w oddziaływaniu fal materii, tzw fal de Broglie'a.

W tym miejscu należy się czytelnikowi krótkie wyjaśnienie. Otóż fale materii, zwane też falami de Broglie'a to, alternatywny w stosunku do klasycznego (korpuskularnego), sposób postrzegania obiektów materialnych. Louis de Broglie, który w 1924 roku uogólnił teorię fotonową efektu fotoelektrycznego, proponował, aby każdej cząstce o różnym od zera pędzie przypisać falę o określonej długości i częstości. Propozycja ta wychodziła naprzeciw wynikom eksperymentalnym, które świadczyły, że w pewnych sytuacjach każda cząstka może zachowywać się jak fala.

Ponieważ klasyczne przyrządy nie były w stanie zarejestrować EPS, Wiktor Grebiennikow skonstruował własne, proste przyrządy o niezwykłych właściwościach i zadziwiającej czułości. Jeden z takich przyrządów widoczny jest na zdjęciu powyżej - składa się on ze szczelnie zamkniętej kolby laboratoryjnej, łodygi bzu, i łączącej je pajęczej nici (co ciekawe, nić nie skręca się przy obrocie). Ten wskaźnik reaguje na pojawienie się w okolicy żywego organizmu.

Interesującym urządzeniem jest również nafaszerowany strukturami porowatymi koncentrator energii EPS. Ma on kształt wydłużonego stożka spoczywającego na stojaku. Urządzenie to może być niebezpieczne dla osób niewtajemniczonych. Zasięg koncentratora może sięgać nawet kilku tysięcy kilometrów, dlatego zawartość urządzenia jest utrzymywana w tajemnicy.

Postawienie obok siebie dwóch takich koncentratorów i umieszczenie pomiędzy nimi szyby powoduje powstanie czegoś na wzór biologicznego lasera, wskutek czego po chwili w szybie zostaje wytopiony otwór. Tajemnicza energia może mieć również działanie dobroczynne - np urządzenie składające się z czterech ramek z pustymi plastrami pszczelimi może posłużyć jako neutralizator bólu głowy i eliminator uczucia zmęczenia. Właśnie taki opatentowany przez Grebiennikowa neutralizator jest obecnie stosowany w wielu rosyjskich szpitalach.

Latadło

Wróćmy jednak do wspomnianego na początku artykułu urządzenia zwanego latadłem (różne źródła podają różne określenia - "latadło", "grawitoplan" lub "grawitolot"). Latem 1988 roku, gdy Grebiennikow przygotowywał się do obserwacji mikroskopowych, jego uwagę zwróciły struktury znajdujące się na spodzie chitynowych pokryw okrywających skrzydła owadów. Entomolog postanowił sprawdzić, czy te chitynowe struktury mogą pełnić rolę nadajnika EPS. Gdy Grebiennikow ułożył chitynowe elementy jeden na drugim, jeden z nich wysunął się z jego pęsety, uniósł się, zawisł nad identycznym elementem chitynowego pancerzyka, po czym opadł na stół mikroskopu.

Zaskoczony Grebiennikow związał kilka chitynowych elementów przy pomocy cienkiego drucika. Na tak powstały chitynowy blok nie mógł opaść nawet tak relatywnie ciężki przedmiot, jak pinezka, gdyż jakaś tajemnicza siła podrzucała ją do góry. Gdy zaś Grebiennikow przymocował pinezkę do spiętego drucikiem chitynowego "panelu", ta na kilka chwil... znikła z pola widzenia!

Plonem późniejszych prób Grebiennikowa było latadło - platforma antygrawitacyjna wykorzystująca do działania pewien określony wzór owadzich mikrostruktur. Grebiennikow skonstruował latadło w taki sposób, aby można było kontrolować sposób lotu (poziomy lub pionowy), prędkość, wznoszenie i opadanie. Osiągi latadła były imponujące - Grebiennikow podaje w swojej książce "Mój świat", że prędkość na wysokości 300 metrów dochodziła aż do 2400 km/h. Według entomologa, platforma wytwarzała podczas lotu ochronne pole grawitacyjne, które odcinało słup grawitacji Ziemi. Oznaczałoby to, że latadło poruszało się we własnej przestrzeni, które otwierało tuż przed sobą, a zamykało tuż za sobą, tworząc coś w rodzaju kokonu grawitacyjnego.

Urządzenie poruszało się bezgłośnie, a jego działaniu towarzyszyły różne ciekawe efekty. Na przykład latadło momentami było praktycznie niewidzialne i nie rzucało cienia, zaś eksperymentom z latadłem towarzyszyły zakłócenia w upływie czasu - na początku lotu zegarek Grebiennikowa spieszył się, pod koniec zaś pokazywał godzinę prawidłowo. Grebiennikow używał latadła głównie w celach entomologicznych, żeby szybko się przemieszczać pomiędzy stworzonymi przez siebie rezerwatami.

Probówka z wytopioną dziurą
Tą szklaną probówkę Wiktor Grebiennikow zabrał ze sobą na jeden z lotów próbnych. W probówce umieszczony był owad. Po wylądowaniu okazało się, że owad zniknął, zaś w probówce wytopiona została dziura.

Grebiennikow urządzał również loty próbne. Do jednego z nich doszło w marcu 1990 roku. Pech chciał, że badacz źle ustawił panele antygrawitacyjne, wskutek czego latadło z Wiktorem Grebiennikowem "na pokładzie" uniosło się z Krasoobska nad kominy fabryczne Nowosybirska. Nazajutrz w gazetach pojawiły się relacje o "obserwacjach UFO w pobliżu kominów nad Nowosybirskiem", którym towarzyszyło zdjęcie ukazujące "dziwny obiekt" obok kominów oraz pytanie "Czyżby znowu obcy przybysze?".

Według Grebiennikowa, obserwowane często obiekty UFO w wielu przypadkach mogą być w rzeczywistości właśnie takimi, działającymi podobnie jak jego latadło, urządzeniami antygrawitacyjnymi. W książce "Mój świat" czytamy: "Wszystkie platformy ekranujące [grawitację] mają tę samą cechę. Bywa, że stają się widoczne dla ludzi pod różną postacią. "Transformacji" ulegają też piloci, raz widziani jako "humanoidzi" w srebrzystych kombinezonach, to znów niewielkiego wzrostu istoty, mające zielony odcień skóry, albo osobnicy płascy jak wycięci z tektury. Tak więc bardzo prawdopodobne jest, że nie są to wcale jacyś tam kosmici-ufonauci, lecz tymczasowo optycznie zdeformowani - rzecz jasna tylko dla postronnych obserwatorów - ziemskiego pochodzenia piloci i konstruktorzy platform, którzy po prostu testują swoje wynalazki".

W książce Wiktora Grebiennikowa "Mój świat" zacierają się granice pomiędzy tym, co zwyczajne, i tym, co teoretycznie jest niemożliwe. Czytelnik "Mojego świata", razem z autorem książki, przekracza granicę niemożliwego.

Rady dla konstruktorów grawitoplanów

Grebiennikow w swojej książce udziela wielu porad dla osób, które badając owady natkną się na EPS i postanowią skonstruować własną platformę antygrawitacyjną. Entomolog radzi loty tylko w letnie pogodne dni, odradza natomiast lotów w czasie burzy i deszczu. Odradza również wznoszenie się zbyt wysoko i daleko, zaś z miejsca lądowania najlepiej nie zabierać ze sobą "ani ziarenka". Ponadto podczas lotów należy unikać linii wysokiego napięcia osiedli (w szczególności miast), środków transportu i skupisk ludności. Jak pisze Grebiennikow, gdy grawitoplan znajdzie się w pobliżu skupiska ludzkiego, może dojść do powstania zjawiska zwanego "poltergeistem" - czyli niewytłumaczalnego przemieszczania się przedmiotów, włączania i wyłączania się sprzętów, w ekstremalnych warunkach mogą powstawać również pożary. W dalszej części swojej książki Grebiennikow podaje przykłady katastrof rzekomych obiektów UFO i uzasadnia ich przyczyny nieostrożnością eksperymentatorów.

Niestety, eksperymentowanie z EPS jest rzeczą bardzo niebezpieczną. Wiktor Grebiennikow, badając EPS, uszkodził sobie śluzówki oczu, nie uchronił się również od o wiele bardziej niekorzystnego wpływu energii EPS, co też przyczyniło się do jego przedwczesnej śmierci (Grebiennikow doznał udaru mózgu).

Po śmierci Wiktora Grebiennikowa jego latadło zaginęło. Wszystko wskazuje na to, że naukowiec, być może obawiając się że jego urządzenie wpadnie w niepowołane ręce oraz że może ono wyrządzić więcej szkody niż pożytku, zniszczył je bądź rozebrał na części i ukrył. Miejsca ukrycia latadła nie zna nawet syn badacza, Siergiej Grebiennikow, zresztą nie ma on nawet pojęcia o istnieniu antygrawitacyjnych powłok chitynowych.

Wiktor Grebiennikow zdawał sobie również sprawę z różnych konsekwencji światopoglądowych i środowiskowych, wynikających z ujawnienia uczynionego przezeń odkrycia. Entomolog znalazł przestrzenne struktury antygrawitacyjne tylko u jednego owada, którego populacja była już w owym czasie dramatycznie niska. Podanie do publicznej wiadomości nazwy tego owada mogłoby się przyczynić do najazdu łowców owadów na lasy Syberii i zniszczenia entomologicznej fauny tego regionu.

Pojawiły się pewne pogłoski, że na wynalazku Wiktora grebiennikowa chciały "położyć łapę" rosyjskie służby specjalne. W internecie pojawiła się swego czasu wzmianka, jakoby jeden z czytelników "Mojego świata" dotarł do ukrytej głęboko w lesie skrytki, w której znajdowały się osobisty dziennik Grebiennikowa i tzw "wielki stożek". Znalazca miał być później zmuszony do przekazania znaleziska służbom specjalnym. Ta pogłoska może się jednak okazać nieprawdziwa, bowiem Muzeum Grebiennikowa funkcjonuje bez problemów, mimo iż bardzo łatwo tam znaleźć informacje na temat konstrukcji jego wynalazku.

Publikacje Grebiennikowa rzucają nowe światło nie tylko na zjawisko poltergeista, lecz także na telekinezę i postrzeganie pozazmysłowe (ESP) w ogóle. Może się bowiem okazać, że zdolności te nie mają w sobie tak naprawdę nic "paranormalnego" i że posiadamy je wszyscy. Informacje zawarte w książce "Mój świat" pozwalają też inaczej spojrzeć na zjawisko UFO i okazać się bardzo cenne dla badaczy tego fenomenu.

Odkrycie odrzucone przez naukę akademicką

Niestety, jak to bywa w przypadku naukowców, którzy się sporadycznie "wyłamują", ogłaszając odkrycie czegoś, co przeczy znanym prawom fizyki, także odkrycie efektu struktury jamy spotkało się z odrzuceniem przez naukowców akademickich. Co prawda opatentowano skonstruowany przez Grebiennikowa neutralizator bólów głowy, nigdy jednak nie zaakceptowano istnienia zjawiska EPS. Wiktora Grebiennikowa wciągnięto na "czarną listę" pseudonaukowców.

Powoli jednak naukowcy, co prawda nieśmiało, ale wycofują się ze swych negatywnych opinii. Profesor Aleksander Konkretnyj z Rosji stwierdził, że "najwidoczniej jakiś efekt jednak zaobserwowano", zaś pracownik rosyjskiej Akademii Medycznej Jurij Czeredniczenko po śmierci Grebiennikowa opublikował artykuł, w którym stwierdził, że wynalazek entomologa nie jest tylko wytworem jego fantazji, a ludzie, którzy tak sądzą, "popełniają gruby błąd".

Być może wkrótce również i nam, zwykłym "szaraczkom", dane będzie poznać tajemnice związane z efektem struktury jamy. Waldemar Gajewski, doktor filologii rosyjskiej i badacz alternatywnych źródeł energii, czyni starania mające na celu wydanie "Mojego świata" w Polsce. "Pracę tę pragnę opublikować przede wszystkim ze względu na przesłanie, jakie niesie ludziom XXI wieku" - mówi doktor Gajewski w wywiadzie dla "Nieznanego Świata". "Bo nasz gatunek stale narusza równowagę biologiczną w Przyrodzie, skazując na zagładę siebie i niszcząc żywe organizmy wraz z zakodowanymi w nich informacjami. A przeciez istoty te stanowią istną kopalnię odkryć i wynalazków, wliczając w to największą z tajemnic warunkującą istnienie Wszechświata - sekret grawitacji".

Opracował: Ivellios
Na podstawie:
Anglojęzyczna Wikipedia (hasło: Viktor Grebennikov)
Maciej Trojanowski, "Antygrawitacja, czyli sekret syberyjskiego owada" (artykuł opublikowany na nieistniejącej już stronie ufo.dos.pl)
Waldemar Gajewski, "Latadło Grebiennikowa", "Nieznany Świat" nr 8/2007
oraz wywiad z Waldemarem Gajewskim przeprowadzony przez Wojciecha Chudzińskiego, opublikowany w tym samym numerze "NŚ"
http://www.paranormalium.pl/niezwykly-w ... tykul.html lub
http://newworldorder.com.pl/artykul.php ... biennikowa

Póki co osoby zainteresowane zjawiskiem EPS mogą oddać się opublikowanych w Internecie fragmentów książki "Mój świat" - w języku rosyjskim: http://bronzovka.ru/
i angielskim: http://www.keelynet.com/greb/greb.htm



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 08 mar 2010, 15:01 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2013, 17:30 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Od promieniowania kształtu do antygrawitacji, czyli zapomniane odkrycia Wiktora Grebiennikowa

Obrazek
Lot urządzenia antygrawitacyjnego Grebiennikowa

Wiktor Grebennikow był entomologiem i przyrodnikiem, który wsławił się odkryciem efektów antygrawitacyjnych wywoływanych przez chitynowy pancerz jednego gatunku owada. Jednoczesne opisał zjawisko pełnej lub częściowej niewidzialności lub zniekształcenia postrzeganie obiektu materialnego w tak zwanej strefie wyrównanej grawitacji. Dzięki temu odkryciu naukowiec zdołał nawet zbudować specjalną platformę latającą przypominającą pojazd Seagway.

Grebennikow odkrył zjawisko zwane promieniowaniem kształtu. W jego przypadku zaczęło się to od dziwnego ciepła generowanego nad plastrem miodu stworzonym przez jeden z gatunków pszczół. Nie było logicznego wytłumaczenia tego fenomenu poza tym, że ma to jakiś związek z kształtem tego obiektu. To właśnie tak powstało pojęcie EPS, czyli promieniowanie kształtu. Każdy może sam zrobić mały eksperyment na przykład zbierając dużo kłosów zboża i zbijając je w zwartą strukturę. Coś takie powinno już dawać odpowiednio silny efekt EPS. Potem wystarczy umieścić rękę kilka centymetrów nad takim kształtem. Warto to sprawdzić, jeśli ktoś nie wierzy, naprawdę czuć dziwne ciepło.

Eksperymenty Grebennikowa wskazują na to, że EPS jest siłą, która ma olbrzymi potencjał. W lecie 1988 roku oglądał przez mikroskop owada z gatunku Bapthyplectes anurus. To chrząszcz, którego larwy żerują na ryjkowcu, szkodniku niszczącym lucernę. Okazało się, że kształt chitynowego pancerza, który można zobaczyć podczas lotu owada wywołuje EPS skutkujący interakcją z grawitacją. promieniowania kształtu nie da się w żaden sposób ekranować, ale ludzie, którzy znajdą się w polu działania EPS, po pewnym czasie przyzwyczajają się do niego. Nie wiadomo, jaki wpływ wywiera to na zdrowie i istnieją podejrzenia, że może on być negatywny.

Obrazek

Grebiennikow postanowił zbudować specjalną platformę na bazie pancerzy owadów i udało mu się to. Opisał to wszystko w swojej książce "Mój Świat". Wyjaśnił tam w szczegółach konstrukcje platformy i jak sam twierdził korzystał z niej w swoich entomologicznych badaniach. Udało mu się kontrolować lot platformy poprzez manipulowanie położeniem pancerzy. Grebiennikow twierdził, ze jego latadło może poruszać się z prędkością do 2400 km/h na wysokości 300 metrów. Człowiek znajdujący się na platformie znajdował się w czymś na kształt grawitacyjnego kokona.

Obrazek

Wynalazek przepadł gdzieś w Rosji, lub według innych źródeł został zdemontowany przez samego wynalazcę. Sam naukowiec zmarł na udar mózgu, więc próbując odtwarzać technologię przez niego stworzoną można się opierać tylko na dostępnej dokumentacji. Rosjanie zrobili to ponownie i powstała kolejna platforma antygrawitacyjna na bazie pomysłu Grebiennikowa.

Obrazek

Oczywiście trudno powiedzieć, czy jest to z pewnością odtworzenie technologii wykorzystującej EPS czy też sprytny fotomontaż, ale istnieją takie konstrukcje. Sam Grebiennikow twierdził, że rządy różnych krajów pracują nad własnymi pojazdami wykorzystującymi taką technologie. Twierdził on, że to, co wynalazł to tylko jeden z cudów natury i z pewnością inni ludzie wpadli na to przed nim. Sugerował, że zjawiska UFO to właśnie manifestacja testów tej technologii.

Obrazek

phpBB [video]


źródło:
http://innemedium.pl/wiadomosc/promieni ... biennikowa

za:
http://masterkosta.com/publ/grebennikov/1-1-0-90

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 cze 2013, 18:04 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
Nie wiem czy na tym forum jest ktoś komu chciałoby się spróbować zbudować coś według podanego schematu.
IMHO całość projektu wygląda dość prosto.

Dla sprawdzenia czy struktury EPS działają, proponuję wszystkim zainteresowanym wykonanie prostej próby z przykładową strukturą.

Obrazek

Zrobiłem coś takiego z 10 kartek A4.
Trzymając dłoń nad nią odczuwa się delikatne ciepło.
Drugą dłoń kontrolnie trzymamy w powietrzu obok, na tym samym poziomie.
Dla kontroli należy też zamienić dłonie.

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 cze 2013, 19:48 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Obrazek

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 cze 2013, 22:35 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 maja 2010, 14:47
Posty: 81
Lokalizacja: Polandia
Płeć: mężczyzna
Fotomontaż. Wystarczy się przyjrzeć cieniom na budynku, by ocenić, skąd pada światło. Na kurtce latającego gostka cienie są odwrotnie.

@MaksK: Czy nad tymi zmarszczonymi kartkami cokolwiek lewituje? Bo jeśli nie, to nie mamy o czym rozmawiać raczej. Zmiany temperatury można odczuć nad dowolnymi różnymi materiałami, bo różnią się temperaturą i w różnym stopniu blokują cyrkulację powietrza pod dłonią.

_________________
It's easy to believe it when you don't understand...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 cze 2013, 7:22 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2011, 12:14
Posty: 367
Lokalizacja: Płd. - wsch. Łodzi
Płeć: mężczyzna
Masz rację - cyrkulacji nie uwzględniłem, a może wpływać na temperaturę dłoni i zapewne wpływa.
Klasyczny błąd metodyczny.
Lewitować nad tymi kartkami nic nie będzie. :)
Chodziło o domniemany wpływ na struktury biologiczne.

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 cze 2013, 9:58 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
SasQ pisze:
Fotomontaż. Wystarczy się przyjrzeć cieniom na budynku, by ocenić, skąd pada światło. Na kurtce latającego gostka cienie są odwrotnie.


Ja myślałem, że to tylko plama z oleju na asfalcie :haha:

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 cze 2013, 10:32 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 maja 2010, 14:47
Posty: 81
Lokalizacja: Polandia
Płeć: mężczyzna
Miałem na myśli poprzednie zdjęcie, z pierwszego posta (ten gostek latający na froterce do podłogi), bo o nim ktoś pisał, że to może być fotomontaż.

Generalnie to wszystko kojarzy mi się z jednym:
Obrazek
:)

_________________
It's easy to believe it when you don't understand...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 cze 2013, 11:31 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2012, 12:04
Posty: 211
Płeć: mężczyzna
A może to nie była bajka o tej Merry Poppins i ona faktycznie miała urządzenie do floatingu hihihi. A ten gostek z plamą jest świetny ale fajniejsze uważam jest to
Obrazek

albo

Obrazek


TROCHĘ ODBIEGAMY OD TEMATU

ale czasami trzeba się wyluzować



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2013, 6:22 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Chrząszcz wodny kluczem do antygrawitacji?

phpBB [video]

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2013, 7:37 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Mega mega mega ciekawe!
Przydałoby się, żeby ktoś zdobył takie łuski i wsadził je pod mikroskop, aby zobaczyć jaka jest dokładna struktura budowy. Wówczas mozna próbować samodzielnie odtworzyć taką strukturę i rozpocząć eksperymenty.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2013, 15:32 
Kilka lat temu był w Nieznanym Świecie artykuł o wynalazku Grebiennikowa. Jak na razie niestety jechałem jedynie Seegwayem.* :D

* z tego typu obiektów jeżdżących.



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2013, 13:56 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Latająca platforma Viktora Grebennikova

phpBB [video]

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2013, 21:52 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
wow, normalnie niesamowite!
Gdyby tylko ktoś był w stanie podać dokładną strukturę tych chitynowych konstrukcji, to nasza codzienność stała by się piękna :)
Oczywiscie, łapę na tym połozyli już dawno władcy ropy, no bo taka latająca konkurencja rewolucjonizuje cały świat.

Och, żeby ktoś się dobrał do takich skrzydełek i je wsadził pod mega mikroskop...
A potem wrzucił to do netu w kilkudziesięciu, kilkuset miejscach - wtedy wielu ludzi zacznie eksperymenty z okreslonymi konstrukcjami.
I rewolucja gotowa.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2013, 22:45 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 17 lip 2011, 10:05
Posty: 36
Był też i w Nexusie obszerny artykuł na temat eksperymentów Wiktora Grebennikova.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 cze 2013, 7:38 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
było - nexus nr40/2005r

Obrazek
[Entomolog odkrywa antygrawitacje]
pewnie jest gdzieś na chomiku ....

ale po eng coś też jest:

http://www.keelynet.com/greb/greb.htm

http://pl.scribd.com/doc/51903600/ON-VI ... ISCOVERIES

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 cze 2013, 10:46 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 gru 2011, 17:42
Posty: 99
Płeć: mężczyzna
Jego książka "Мой Мир" oraz inne prace są na torrentach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 cze 2013, 11:11 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
ee tam torrenty:

39mb-full

http://pl.scribd.com/doc/149322871/Moy- ... ebiennikow

widzę tak z grubsza,ze ogromna baza wiedzy !

no cóż...rosyjski w szkole podstawowej się miało ...czytać czytam,rozumieć ponimaju ..ale technicznie to już inna bajka,poza tym sporo uciekło ze słownictwa.Może komuś się przyda :hejka:

Pozdrawiam
Mruga

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 cze 2013, 20:17 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 20 mar 2010, 20:45
Posty: 9
Książki Гребенниковa oraz inne ciekawe pozycje w formie pdf są pod tym adresem :
http://predmet.ru/
Tak się zastanawiam , a jeśli latające dywany to nie bajka i działały na podobnej zasadzie ?
Ciekawe jakim splotem były tkane :spox:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sie 2013, 5:57 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Bardzo obszerny i ciekawy artykuł na blogu Treborok na temat Grebiennikowa:

Etnomolog odkrywa antygrawitację

"Artykuł zamieszczam za zgodą redakcji Nexus oraz Pana Waldemara Gajewskiego, który poniższy tekst przełożył na polski. Opublikowany w numerach Nexus 40, 41, 42, 2005 r.Etnomolog odkrywa antygrawitację"
OD ENERGOGEOMETRII DO ANTYGRAWITACJI

Opublikowany w numerach Nexus 40, 41, 42, 2005 r.

całość

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 cze 2019, 19:24 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
piszę sobie pod sobą
miłeo seansiku przed sobą :)

Antygrawitacyjne Latadło Wiktora Grebiennikowa.
phpBB [video]

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group