Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 wrz 2020, 6:59

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
Post: 19 wrz 2011, 21:02 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Nieśmiałym dzieciom grozi leczenie psychiatryczne

Opublikowano: 19.09.2011 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

STANY ZJEDNOCZONE. Eksperci ostrzegają, że u dzieci nieśmiałych i wstydliwych już wkrótce będą mogły zostać zdiagnozowane zaburzenia psychiczne, leczone silnymi lekami antydepresyjnymi. Najnowsze wytyczne, opracowywane w ostatnim czasie w USA, mogą doprowadzić do postrzegania młodego człowieka borykającego się z problemami swojego wieku nie jako osoby potrzebującej wsparcia i pomocy, a jako potencjalnego pacjenta z poważnymi zaburzeniami osobowości. Ostrzega się między innymi przed możliwością częstego i pochopnego diagnozowania tzw. fobii społecznej (social anxiety disorder), czy nawet zaburzeń depresyjnych np. u dzieci osieroconych. Z kolei dzieciom, które przeciwstawiają się dorosłym lub często się denerwują, może zostać postawiona diagnoza oppositional defiant disorder (ODD, w wolnym tłumaczeniu „zaburzenie wyzywającego sprzeciwu” – zob. Myślisz samodzielnie, kreatywnie? Mogą Cię z tego leczyć).

W rezultacie, dzieciom, u których zostanie „wykryte” jedno z powyższych „schorzeń”, mogą zostać zaaplikowane tak silne medykamenty, jak Prozac i Ritalin – wszystko po to, aby kontrolować i/lub zmienić ich zachowanie.

Podczas środowego spotkania brytyjskich związków zawodowych służby zdrowia dyskutowano o analogicznych rozwiązaniach, mogących na szeroką skalę pojawić się w Wielkiej Brytanii. Kate Fallon, sekretarz generalny Zrzeszenia Psychologii Wychowawczej stwierdziła, że „modele zachowań kształtują się w dłuższym okresie czasu, (…) nie można „leczyć” zachowań, które nam się nie podobają, szybką dawką lekarstw. Zazwyczaj wymaga to ostrożnego działania ze strony wszystkich dorosłych będących w otoczeniu dziecka”. Fallon dodała również: „spodziewamy się, że w 2013 roku zostaną tu w Wielkiej Brytanii wprowadzone nowe kryteria, według których dużo więcej dzieci będzie diagnozowanych jako psychicznie chore, na podstawie ich zachowań. (…) W ten sposób będziemy ładować silną medycynę w dzieci, nie mając pojęcia do czego to doprowadzi. W społeczeństwie, które lubi szybkie efekty, wykorzystanie leków do poprawy zachowania jawi się jako kusząca propozycja. Są jednak inne sposoby na zmianę dziecięcego zachowania, te wymagają jednak poświęcenia czasu i energii.”

Badania wykazały, że w Wielkiej Brytanii dzieci poniżej sześciu lat mające ADHD otrzymują psychotropowy Ritalin, co jest alarmującą informacją szczególnie w obliczu możliwych fatalnych długoterminowych skutków wywołanych aplikacją tego lekarstwa w tak młodym wieku. Obecnie 650 tysięcy dzieci w wieku od 8 do 13 lat otrzymuje leki psychotropowe. Jeszcze dwie dekady temu takich przypadków było tylko 9 tysięcy (!). Pojawia się obawa, że takich przypadków będzie z każdym rokiem więcej, szczególnie od 2013 roku, kiedy nowa psychiatryczna „biblia” zostanie opublikowana za oceanem.

Na podstawie: telegraph.co.uk
Zdjęcie: zaza_bj
Źródło: Autonom


http://wolnemedia.net/wiadomosci-ze-swiata/niesmialym-dzieciom-grozi-leczenie-psychiatryczne/

Jak ja bym się teraz urodził to też mógł bym być nieśmiały, świat jest teraz tak popieprzony że nawet dorosłym trudno jest zachować równowage psychiczną.W ogóle jak psychika dziecka ma się normalnie rozwijać u boku zalatanego rodzica który nie ma na nic czasu i jest pokręcony.

CHociaż też słyszałem od sierżanta Clifforda Stona że iluminaci wiedzą o tym że mają się rodzic dzieci indygo które będą miały niezwykłą mądrość w sobie i będą bardzo rozwinięte i dlatego chcą szprycować dzieciaki prochami.

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 19 wrz 2011, 21:02 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 19 wrz 2011, 21:13 
No wlasnie teraz co i rusz rodzice sa bombardowani nowinkami, ze i z "ich dzieckiem cos nie tak", bo albo zbyt niesmiale albo zbyt energiczne. Ogolnie rzecz sie ma w tym, ze w przedszkolach nie zadaje sie zbytnio trudu, aby sie kazdym dzieckiem zajac z osobna, indywidualnie, wszystkie musza robic to samo, zachowywac sie tak samo, najlepiej tak, aby pani przedszkolanka mogla sobie spokojnie kawusie popic. No i jak cos jest inaczej to sie zaczynaja schody. Sama widzialam, jak przedszkolanki radzily rodzicom dzieci energicznych isc do lekarza, bo "on da kropelki". Zreszta rozne takie sytuacje zdarzylo mi sie widziec.
A lekarz, jezeli trafi sie na glupa, to prosta droga do diagnozowania.

Tak ogolnie... kiedys byly dzieci niegrzeczne, dzieci zamyslone, marzyciele, lobuzy i pare innych ciekawych rodzajow osobowosci, teraz sa albo muly, ktore niczym sie nie wyrozniaja albo dzieci z "zaburzeniami".
W "ciekawych" czasach przyszlo nam zyc! Smutny



Na górę
   
 
 
Post: 19 wrz 2011, 21:29 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1633
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
No tak, system potrzebuje posłusznych niewolników...

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 wrz 2011, 7:33 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]

Cytuj:
20 milionów dzieci i młodzieży jest naznaczonych etykietą "z zaburzeniami umysłowymi", które stwierdza się jedynie na podstawie listy zachowań dziecięcych. Nie wykonuje się u nich żadnych badań mózgu, prześwietleń RTG, badań krwi ani genetycznych, które mogą wykazać, że faktycznie są "chorzy umysłowo". Na dodatek dzieci te są napiętnowane na całe życie, jako chore psychicznie i "leczone" niebezpiecznymi, zagrażającymi życiu lekami psychotropowymi. Przemysł farmaceutyczny zarabia na tych dzieciach 4,8 miliarda dolarów rocznie. Trzeba zdać sobie sprawę z działania tego multi-miliardowego przemysłu, który etykietuje i narkotyzuje dzieci dla zysku.

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 wrz 2011, 8:35 
"Najciekawsze" w tym calym diagnozowaniu dzieci jest nazewnictwo. Rozne syndromy, zespoly chorobowe. Jezeli cos zwie sie SYNDROMEM, tzn. ZESPOLEM roznych objawow chorobowych, idzie dziecko praktycznie pod kazdy z nich lub chocby jakas mizerna czesc podciagnac.
Sama wiem, jak bylo z moja cora. Dlugo szlo w kierunku Zespolu Aspergera. Wiele objawow w ogole od samego poczatku nie bylo (a kolejne cofaly sie z czasem), ale bylo parcie na zdiagnozowanie. No bo to ZESPOL, a jak jest ZESPOL to nie musza wystepowac wszystkie objawy. I tu wlasnie pies pogrzebany. Duzo rodzicow daje sie na to nabrac i z wielka wdziecznoscia przyjmuje fakt zdiagnozowania ich dziecka nie myslac absolutnie o konsekwencjach tego czynu. A te sa niemale.
Chodzilam do adwokata, pytalam roznych lekarzy. Wszedzie uzyskalam potwierdzenie, ze bardzo dobrze zrobilam tego NIE CZYNIAC, tzn. nie diagnozujac. (Na ostatnim bilansie 5-latka, lekarz, ktory ja badal, powiedzial, ze gdyby nie wiedzial, ze bylo takie przypuszczenie, NIGDY sam by go nie wysnul. Widuje rozne dzieci, ale ona nie jest apergerowcem. A tak latwo bylo ja juz dawno zdiagnozowac. I teraz nadal mialaby te latke, pomimo, ze objawy poszly precz. Latki zdjac sie nie da.)
Rodzicie powinni sluchac wiecej wlasnego serca i intuicji w sprawie wlasnych dzieci a nie osob, ktore zarabiaja na tym, ze je diagnozuja.



Na górę
   
 
 
Post: 20 wrz 2011, 19:03 
EN.KI pisze:
... Chociaż też słyszałem od sierżanta Clifforda Stona że iluminaci wiedzą o tym że mają się rodzic dzieci indygo które będą miały niezwykłą mądrość w sobie i będą bardzo rozwinięte i dlatego chcą szprycować dzieciaki prochami.


Operacja HEROD. :evil:



Na górę
   
 
 
Post: 12 paź 2011, 12:22 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 03 paź 2011, 18:27
Posty: 19
Hej..przeczytalam juz prawie cale forum, ale po raz pierwszy mam uczucie, ze moglabym cos dodac od siebie.

Pochodze z patologicznej rodziny. Odkad siegam pamiecia bylam " inna"- i to nie w pozytywnym tego slowa znaczeniu. Zaraz po maturze opuscilam kraj, ucieklam z domu, ze tak powiem.
Fizycznie jednak latwiej jest odciac sie od przeszlosci niz duchowo- moje demony przeszlosci mialam zawsze przy sobie...
W wieku dwudziestu lat zdiagnozowano u mnie depresje. Potem przyszly kolejne diagnozy- zaburzenia afektywne dwubiegunowe, zaburzenia osobowosci typ borderline, bulimia, niedostosowanie spoleczne(?), zaburzenia lekowe..


od wrzesnia 2007 do maja 2008 roku:
Doxepina, fluoxepina(prozac), prometazyna, citalopram,perazin..itd leki antydepresyjne i neuroleptyki.
Jakie byly skutki uboczne tego "leczenia"?
Ano- mowiac krotko czulam sie coraz gorzej- leki antydepresyjne sprawiaja ZE NIE MOZESZ JASNO MYSLEC..mysli staja sie bezladne, uciekaja na wszystkie strony..stajesz sie bardziej podatnym na sugestie, niepewnym..ciezko cos zapamietac, poskladac sobie w tej glowie.
Zmieniaja sposob w jaki CZUJESZ SWOJE CIALO..znika poped seksualny, na sama mysl ze ktos moglby mnie dotknac ( mam tu na mysli kazdy rodzaj dotyku, nie tylko erotyczny) az mna trzaslo z obrzydzenia- moja skora (czyli "okno na swiat cielesny") stala sie w jakis dziwny sposob nadwrazliwa, jakby plynal przeze mnie caly czas prad. Mialam tez caly czas uczucie, ze moja skora jest za ciasna-bylo to tak silne, ze dostawalam prawdziwych atakow paniki, balam sie ze sie udusze, najchetniej obdarlabym sie ze skory ( ten problem " leczono" neuroleptykami)
Stalam sie nadwrazliwa na kolory i dzwieki- tak jak by ktos zbytnio podkrecil ostrosc, glosnosc itd. Wczesniej uwielbialam sluchac muzyki- w owym czasie stala sie ona dla mnie nie do zniesienia. Wyjscie na np. zakupy bylo meka- slyszalam kazdy oddech, chrzakniecie, szelest, widzialam tysiace kolorow...
co doprowadzilo do tego, ze przestalam opuszczac moje mieszkanie bez wyraznej potrzeby..rozmowy ze znajomymi tez staly sie meka- ciezko mi bylo uczestniczyc w rozmowie, skoncentrowac sie..ich glosy draznily mnie.
Przestalam spac...po odstawieniu lekow nie spalam przez rok!!!! Zaden lekarz mi nie wierzyl- a ja spalam trzy, moze cztery godziny w tygodniu!! To tez skutek uboczny lekow antydepresyjnych- ale ludzie nie zdaja sobie z tego sprawy, gdyz do antydepresantow dodaje sie neuroleptyki- a po nich "spi sie " mocno..Brak snu i zmienione odczuwanie wlasnego ciala doprowadzily do nerwicy natrectw- caly czas musialam chodzic.. dzien i noc treptac.. jesli tylko na chwile usiadlam lub sie polozylam "wlaczalo mi sie " uczucie ze musze siusiu ..wiem , brzmi to glupio..ale tak bylo. Czulam jakbym miala pelen pecherz, ktory lada chwila peknie. W nocy i tak sie kladlam ( bylam kompletnie wykonczona) i chodzilam pomiedzy 40 (dobra noc) a ponad 100 razy na toalete. oczywiscie, moj pecherz byl pusty.
Moj biust urosl ( w ciagu 10 tyg. od rozpoczecia "leczenia") z miseczki B do miseczki DD!!! do dzis nie ma na ten "cud" wytlumaczenia.
Czulam sie caly czas jakbym miala grype, w maju po przerwanu leczenia poszlam do lekarza ogolnego-ten zbadal mi krew i byl przerazony wynikami- myslal ze mam ostra postac zoltaczki wszczepiennej!!!
Oczywiscie- byl to tylko wplyw lekow na moja watrobe...jako ciekawostke dodac moge, ze w czasie "leczenia" pobierano i badano mi co tydzien krew- dziwne- takie problemy z watroba nie powstaja w dwa dni-lekarze musieli od samego poczatku obserwowac, ze wyniki pogarszaja sie systematycznie, z tygodnia na tydzien...
Ale jakos nikogo to nie wzruszalo..co wiecej, mieli coraz to inne pomysly odnosnie lekow ktore jeszcze powinnismy wyprobowac(!)
Przy kazdym obchodzie skarzylam sie na skutki uboczne, mowilam, ze moja depresja sie pogarsza, ze czuje sie coraz gorzej fizycznie i psychicznie-"Nie, wydaje sie pani, to niemozliwe." "Dlaczego wmawia pani sobie,ze gorzej sie pani czuje? Przeciez widac, czuje sie pani coraz lepiej" " Te lekarstwa nie wywoluja takich skutkow ubocznych, wmawia pani sobi", " Jak to, nie spi pani?? Pani spi doskonale!"
wiem, na usta nasuwa sie pytanie- dlaczego tak dlugo "wspoldzialalam"? Ciezko to wytlumaczyc...Masz problemy, szukasz pomocy..zaczynasz brac lekarstwa..a te zmieniaja cie..twoje myslenie.Zabieraja ci twoj umysl, twoja energie. Po kazdym obchodzie z zespolem psychiatrow, bylam tak niepewna i skolowana, ze sama juz nie wiedzialam czy naprawde AZ TAK mi zle. Dlugi czas staralam sie wmowic sobie ze czuje sie lepiej. Slyszalam zreszta , ze to moja wina ze, terapia nie odnosi sukcesow, bo wszystko podwazam i generalnie "buntuje sie".
Jaka to byla terapia? dialektyczno-behawioralna- majaca pomoc przelamac mi schematy dzialania i myslenia, ktore prowadza do depresji i niestabilnosci psychicznej...po kilku tygodniach bezskutecznego formowania mnie, zostalam wzieta na dywanik...za brak motywacji,checi i destrukcyjne zachowanie. Powiedzialam, ze pomimo uplywu czasu wciaz nie rozumiem czego oni ode mnie oczekuja, co robie nie tak..Oto odpowiedz" Na czym polega terapia dialektyczno-behawioralna?? Widzi pani to krzeslo? Pani wydaje sie ze ma ono, przyjmijmy zielony kolor. Ale my pani powiemy , ze jest ono niebieskie, bedziemy to pani tak dlugo powtarzac i z pania cwiczyc, az zacznie pani wierzyc , ze ma ono w rzeczywistosci niebieski kolor..A ktoregos dnia zacznie panie ten kolor dostrzegac´"
JAKIES PYTANIA???
Wypisalam sie na wlasne zyczenie..odstawilam wszystkie lekarstwa- na raz, pomimo sprzeciwow lekarzy.
Wyszlam ze szpitala jako wrak czlowieka. Po roku dalam sie namowic na wizyte u kregarza-byl to moj pierwszy kontak z medycyna alternatywna. Po roku bez snu, bez ludzi, przebywajac caly czas w mieszkaniu, drepczac w kolko by nie musiec isc na toalete, gotowa bylam popelnic samobojstwo. Dojrzewalam do tej decyzji. Wizyta u kregarza podyktowana byla czysta rozpacza (wczesniej uwazalam cos takiego za ezoteryczne bzdury).
Oczywiscie po pierwszej wizycie pojechalam do domu, polozylam sie do lozka i...zasnelam snem sprawiedliwych.
Dzis nie mam zadnej depresji, stanow lekowych, natrectw, zaburzen osobowosci..

Takze kochani...oto moje swiadectwo..ku przestrodze

pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 paź 2011, 13:55 
nochyba:

Cytuj:
Po roku dalam sie namowic na wizyte u kregarza-byl to moj pierwszy kontak z medycyna alternatywna. Po roku bez snu, bez ludzi, przebywajac caly czas w mieszkaniu, drepczac w kolko by nie musiec isc na toalete, gotowa bylam popelnic samobojstwo. Dojrzewalam do tej decyzji. Wizyta u kregarza podyktowana byla czysta rozpacza (wczesniej uwazalam cos takiego za ezoteryczne bzdury).
Oczywiscie po pierwszej wizycie pojechalam do domu, polozylam sie do lozka i...zasnelam snem sprawiedliwych.


Taka prosta sprawa... gorny odcinek szyjny kregoslupa (kregi atlas i axis) odpowiada m.in. za odprezenie w trakcie snu. Takze niewielkie nawet przesuniecie w tym miejscu moze skutkowac zaburzeniami snu.

Super, ze udalo Ci sie wyjsc z depresji i poradzic ze swoimi problemami. :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 13 paź 2011, 18:13 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 03 paź 2011, 18:27
Posty: 19
dzieki..

przede wszystkim zrozumialam, ze tak naprawde wszystko jest ze mna w porzadku- to moi rodzice, lekarze i prawie wszyscy do okola sa chorzy..czulam sie zle, gdyz od zawsze wiedzialam, ze cos tu sie nie zgadza- tyle, ze przekonana bylam, ze to moja wina- ze to ja jestem problemem. Wmawiano mi to od najmlodszych lat.
Oczywiscie potrzebowalam pomocy- moje czakramy nie przewodzily energii jak nalezy, zle oddychalam itd.

Ale dziwnym sposobem od dwoch lat zdrowa jestem jak ryba- wszystkie objawy znikly jak reka odjal.
Zaczelam zdrowiec, jak tylko przerwalam leczenie :cooo?: ..oczywiscie, najpierw musialam oczyscic organizm z toksyn...ale moje zdrowienie rozpoczelo sie od momentu, kiedy odwrocilam sie od lekarzy ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 paź 2011, 19:25 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
niesmialosc to negatywny mentalny obraz siebie... wystarczy najpier kreowac ten nie wiem smialy ze wszystko sie robi... a potem potwierdzic to doswiadczeniem i wszystko sie zmieni tamto odpadnie i pozostanie nowe. A nie odrazu prochowac. Oni maja jakas manie z tymi dropsami.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 gru 2011, 19:33 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 lis 2011, 14:49
Posty: 77
Szkołą może mieć wpływ na nieśmiałość (nieakceptowanie przez resztę) i przede wszystkim traktowanie przez rodziców (jak za bardzo karcą i trzymają za mordę to może takie coś powstać). Jednak nie wiem po co chcą dawać dropsy, z nieśmiałych ludzi nie będą za dobrzy buntownicy, myślałem że systemowi zależy na zwiększaniu się ich liczby.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2011, 14:33 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 03 paź 2011, 18:27
Posty: 19
ludzie niedopasowani, inni, skryci sa zawsze zagrozeniem dla systemu. Daja ci zarlo, i masz byc szczesliwy przy korytku. Niedopasowanie ma zawsze jakies powody...a niesmialosc moze minac wraz z okresem dojrzewania



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2011, 15:22 
filip369 pisze:
z nieśmiałych ludzi nie będą za dobrzy buntownicy, myślałem że systemowi zależy na zwiększaniu się ich liczby.


Tja... teraz pytanie, co rozumiesz pod pojeciem "niesmialy"? :)
Jezeli jest to milczek, stroniacy od wiekszych skupisk ludzkich, zamkniety w sobie, myslacy "swoje" i robiacy "swoje" bez wieszania tego na wielkich dzwonach robiacych glosne BIM BOM przy okazji... to taki czlowiek jest o wiele bardziej niebezpieczny niz ten NIBY buntownik, ktory ciagle skacze i krzyczy. Bo tak naprawde nigdy nie wiadomo, co ten niesmialy wymysli, co mu po glowie chodzi. Mruga
I to chyba jest najwiekszy problem dla systemu... Ci "niesmieli"... a nie ci wrzeszczacy.
Niesmialy, tzw. cicha woda... :mrgreen: Niby nic a swoje robi, swoje mysli... i potem wszyscy z kaloszy wyskakuja... NIEMOZLIWE... ON? Ten NIESMIALY? Neee... :ninja:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group