Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 sie 2019, 20:03

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 27 lis 2010, 16:26 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
Czy to możliwe, że istnieją równoległe wszechświaty, w których nasze odpowiedniki doświadczają życia na różne sposoby, a wszechświat, w którym aktualnie się znajdujemy, jest jednym z nich? Jest to dla mnie dość ciekawa teoria bo wnioskując, teraz w innym wszechświecie jestem kimś innym i robię co innego. Patrząc pod kątem, tego, że tych wszechświatów może być nieskończenie wiele i różnych odpowiedników mnie może być nieskończenie wiele oraz sposobów, w jakie doświadczam życia, może być nieskończenie wiele, wysuwa się jedno pytanie - dlaczego doświadczam, akurat tego wszechświata z nieskończonej gamy możliwych wszechświatów, a nie innego? Teoria równoległych wszechświatów jest dzisiaj dość tajemniczym zagadnieniem w nauce. Osobiście uważam, że jest prawdziwa. TU i TERAZ zawiera w sobie wszystkie możliwości. To czego doświadczam jest jedną z nich.

Próbowałem sobie to wyobrazić i kiedy pojąłem znaczenie kolektywnej świadomości, w końcu mi się udało. Wyobraźmy sobie dziecko, które symbolizuje kolektywną świadomość. Jest samo i niema zbytnio co robić, więc postanawia stworzyć sobie zabawki, które symbolizują różne wszechświaty. Najlepszy patent polega na tym, że tworzy ich nieskończenie wiele. Jest jeden problem - dziecko jest jedno, a zabawek nieskończenie wiele. Dziecko chcę bawić się wszystkimi więc co robi? Jedno dziecko staje się nieskończenie wieloma dziećmi, gdzie każde wybiera jedną zabawkę dla siebie. I tak oto jedno dziecko bawi się wszystkimi zabawkami/jedna świadomość doświadcza wszystkich wszechświatów. Oczywiście dziecko nie chcę bawić się samo, więc podchodzi ze swoją zabawką do innego dziecka i zaczynają bawić się razem. Tak oto mamy Ziemię, na której ponad 6 miliardów ludzi bawi się wspólnie swoimi wszechświatami. Najlepszy dowcip w zabawie dzieci polega na tym, że dziecko udaje przed samym sobą, że nie jest jednym, a tym samym dzieckiem. Dziecko oszukuje się, że tak na prawdę nie bawi się z sobą samym, zabawa jest fajna - nadawanie sobie imion, ubieranie się w różne ciuchy a nawet zmiana wyglądu, w końcu to dziecko to Bóg. problem w tym, że przez to udawanie zaczynają dziać się złe rzeczy. Dzieci zaczynają bić się o zabawki, a nawet zabijać się dla nich. Tak mamy 6 miliardów ludzi na Ziemi toczących ze sobą wojny.

A więc, co wy na to? Kto ciekaw, niech pisze.

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 27 lis 2010, 16:26 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 27 lis 2010, 17:22 
Co do tej teorii to różne opinie krążą, jedni mówią, że wszystko jest w stałym ruchu, inni że nic nie
jest w ruchu a my jako świadomość tylko przeskakujemy z klatki na klatkę, ze świata na świat...
Inni mówią, że nie istnieją światy równoległe a my nie przeskakujemy jak "kangur" tylko po prostu jesteśmy już tutaj jako jednostka.

Kolejna zabawka
Odnosząc się do tej teorii wedle mojego ciągle rozwijającego się postrzegania, sama teoria światów równoległych jest "zabawką" samą w sobie.

Paradoks
Ale brnąc dalej w to "gdybanie" można powiedzieć, że gdyby faktycznie wszystko było nieskończone wtedy ruch moich palców nie mógłby istnieć bo wszystko byłoby już ustawione w tej nieskończoności możliwości.
Pod wpływem sekwencji powstaje wrażenie ruchu. Pytanie rodzi się następujące - co przewija taśmę tego filmu? Świadomość?
Skoro wszystko jest nieskończone wtedy również i Świadomość powinna być nieskończenie wielka i która potrafiłaby ogarnąć nieskończoną całość.
Rodzi się więc paradoks, który jest po prostu zapętleniem tej teorii na tym poziomie postrzegania.

Kolejny paradoks
Kolejna paradoksalna myśl która powstaje w mojej głowie to taka, że co np ze zwykłym, prostym kamieniem. Kamień nie jest istotą żywą wedle naszego postrzegania, więc nie ma umysłu, nie może myśleć, nie może czuć itd. Więc patrząc tak na ten kamień - on sam siebie nie może być świadomy, więc idąc dalej nasza planeta Ziemia wydaje się, że cały czas przeskakuje z klatki jednej rzeczywistości w klatkę drugiej rzeczywistości - więc gdy ten kamień leży sobie na tej Ziemi równocześnie przeskakuje wraz Ziemią do kolejnych klatek... Paradoksalnie wychodzi na to, że kamień również jest świadomy no bo gdyby się tak w niego zagłębić
- zobaczylibyśmy przeróżne żywe struktury, cząsteczki, atomy tworzące jego strukturę na tym poziomie.

Z nami jest podobnie
Tak samo z człowiekiem - niby wydaje nam się, że to my sami przeskakujemy z klatki na klatkę
a jednak Ziemia bez "naszego wyboru" się obraca i krąży wokół słońca, więcej - nasza galaktyka również jest w ciągłym ruchu
i nie mamy na to wpływu do którego wszechświata wskoczymy bo jesteśmy uzależnieni.
Oczywiście tak wygląda kolejna teoria oparta na gdybaniach i domniemaniach.

Moim zdaniem gra polega na czymś zupełnie innym.
Otóż gra polega na tym aby jak najbardziej wydłużyć proces "szukania" skupiając swój pas skupienia (uwagę) właśnie na tej teorii oddając energię.
Komu i po co - nie wiem ale wiem że jak o tym np myślisz, kombinujesz, wyobrażasz sobie jakby mogło być, wierzysz w to lub napełniasz
to zafascynowaniem lub radością wytwarzasz "prąd". Za każdym razem. Niezależnie przez jakie i ile klatek wędrujesz...



Na górę
   
 
 
Post: 27 lis 2010, 17:35 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
"Paradoks
Ale brnąc dalej w to "gdybanie" można powiedzieć, że gdyby faktycznie wszystko było nieskończone wtedy ruch moich palców nie mógłby istnieć bo wszystko byłoby już ustawione w tej nieskończoności możliwości. "

Jezeli wszystko jest mozliwe bo Bog to wszystko, czyli to wszystko tez moze byc tym wszystkim co jest ustawione.

Ja tak rozumuje.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2010, 17:49 
No dokładnie, dlatego to jest po prostu bez sensu, bez znaczenia :)



Na górę
   
 
 
Post: 27 lis 2010, 17:58 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
BioSine pisze:


Kolejny paradoks
Kolejna paradoksalna myśl która powstaje w mojej głowie to taka, że co np ze zwykłym, prostym kamieniem. Kamień nie jest istotą żywą wedle naszego postrzegania, więc nie ma umysłu, nie może myśleć, nie może czuć itd. Więc patrząc tak na ten kamień - on sam siebie nie może być świadomy, więc idąc dalej nasza planeta Ziemia wydaje się, że cały czas przeskakuje z klatki jednej rzeczywistości w klatkę drugiej rzeczywistości - więc gdy ten kamień leży sobie na tej Ziemi równocześnie przeskakuje wraz Ziemią do kolejnych klatek... Paradoksalnie wychodzi na to, że kamień również jest świadomy no bo gdyby się tak w niego zagłębić
- zobaczylibyśmy przeróżne żywe struktury, cząsteczki, atomy tworzące jego strukturę na tym poziomie.


A może wszystko tak na prawdę jest tą samą świadomością, która doświadcza siebie, tylko w inny sposób. Kamień leży na ziemi, ale jego doświadczenie samej ziemi jest zerowe, gdyż kamień nie posiada zmysłów, które umożliwiły by mu doświadczanie ziemi. Może jedyna, różnica pomiędzy ciałem kamienia, a naszym jest taka, że nasze ciało jest na tyle rozwinięte, aby móc w bardziej subtelny sposób doświadczać otoczenia, ale to nie znaczy, że kamień nie stanowi świadomości. Świadomość może być w kamieniu, ale przez to, że kamień niema zmysłów, świadomość nie będzie mogła doświadczać siebie w taki sposób, w jaki doświadcza go będąc w naszym ciele, które ma zmysły. Stąd właśnie wysnuwam wniosek, że tak na prawdę wszystko jest świadomością, czy to żywe, czy martwe - bajka taka, że to co żywe bardziej doświadcza siebie niż to co martwe. świadomość przez tysiące lat stworzyła różne formy życia, aby móc doświadczać samej siebie na różnych płaszczyznach. Stworzyła również człowieka, aby móc doświadczać siebie w chyba najbardziej ciekawy sposób, jak do tej pory. Człowiek ma na tyle rozwinięty mózg, że w końcu świadomość doszła do poziomu, w którym mogła zacząć analizować, myśleć, istnieć w bardziej subtelny sposób. Innymi słowy, człowiek jest chyba najlepszą zabawką świadomości, służącą doświadczaniu, bynajmniej na Ziemi. Tylko mózg ludzki wykształcił u siebie inteligencję pozwalającą, świadomości tworzyć wszystko, o czym dziś wiemy. Jak już mówiłem, to wszystko służy, tylko ku zabawie i niczemu więcej. Bo czym ma być życie, jak nie radością, szczęściem i śmiechem pochodzącym z doświadczenia? Cierpieniem? Wątpię. I jaki sens będzie mieć życie, jeżeli samy mu nie nadamy sensu. Dlatego tu wysnuwam najgłębszy paradoks życia odnośnie sensu - sensem życia jest znalezienie sensu. Dla mnie sensem jest robić to co sprawia mi szczęście i spełnienie, to co mnie interesuje i ekscytuje oraz sprawia, że czuję się dobrze. Co to jest, to już zachowam dla siebie.

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 19:40 
Najprostsze pytanie: Po co Świadomość ma siebie doświadczać skoro już JEST nieskończenie doświadczona? :)
I tu może paść nieskończenie wiele odpowiedzi i każda będzie bez sensu....



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 20:07 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
BioSine pisze:
Najprostsze pytanie: Po co Świadomość ma siebie doświadczać skoro już JEST nieskończenie doświadczona? :)
I tu może paść nieskończenie wiele odpowiedzi i każda będzie bez sensu....


Widzisz Bjoszajn, Ty w ogóle nie kumasz tego co piszę. Ty nie widzisz sensu, bo nie kumasz, ja widzę bo kumam. A jeżeli żądasz odpowiedzi... proszę bardzo, ale i tak jej nie zrozumiesz, świadomość nie jest nieskończenie doświadczona, świadomość jest - nieskończonym doświadczeniem. Widzisz? I tak nie rozumiesz.

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 20:19 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
ale dlaczego jest to bez sensu skoro jest nieskonczona to jest tam wszystko czyli tak jak sens i brak sensu. To jest nieskonczonosc tam sie poprostu jest :D

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 20:42 
pijekole pisze:
ale dlaczego jest to bez sensu skoro jest nieskonczona to jest tam wszystko czyli tak jak sens i brak sensu. To jest nieskonczonosc tam sie poprostu jest :D


Skoro jest nieskończona to czemu nie wybrałeś tej rzeczywistości w której napisałbyś jaki jest tego sens? :D



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 20:53 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
bardziej chodiz mi o moment przebudzenia rozpoznania swojego prawdziwego ja. Jak wiadomo Ja jest przestrzenia a przestrzen stworzyl Bog jestes ta przestrzenia zarazem Bogiem i dzialasz na jego zasadach. No a zasada ta jest nieskonczona przestrzen. Wiec nie mozna powiedziec czy ma sens czy go nie ma jej po prostu nie ma. I takim stanie gdy chce Ci sie jesc to jesz gdy chce Ci sie spac to spisz odczowasz, bezskresna milosc absolutu. Patrzac z wyrozumialoscia na cierpienie. Mysl ze to jest bez sensu nadal jest sama mysla. Tak to rozumuje. Narazie przerabiam lekcje z przeszlosci, tak pocharataly mnie i moj poglad na rzeczywistosc. I wtedy zaczne praktyke "nie wiem".

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 21:03 
pijekole pisze:
bardziej chodiz mi o moment przebudzenia rozpoznania swojego prawdziwego ja. Jak wiadomo Ja jest przestrzenia a przestrzen stworzyl Bog jestes ta przestrzenia zarazem Bogiem i dzialasz na jego zasadach. No a zasada ta jest nieskonczona przestrzen. Wiec nie mozna powiedziec czy ma sens czy go nie ma jej po prostu nie ma. I takim stanie gdy chce Ci sie jesc to jesz gdy chce Ci sie spac to spisz odczowasz, bezskresna milosc absolutu. Patrzac z wyrozumialoscia na cierpienie. Mysl ze to jest bez sensu nadal jest sama mysla. Tak to rozumuje. Narazie przerabiam lekcje z przeszlosci, tak pocharataly mnie i moj poglad na rzeczywistosc. I wtedy zaczne praktyke "nie wiem".


Istnieje ten moment rozpoznania czy nie istnieje?
Skąd wiadomo, że Ja jest przestrzenią?
Skąd wiadomo, że przestrzeń stworzył Bóg?
Skąd wiesz, że działasz na jego zasadach?
Skąd wiesz, że przestrzeń jest nieskończona?

Myśl o samym sensie też jest myślą... taki jest system "dojenia krów" właśnie.

Każdy przerabia, każdy przerabiał i każdy będzie przerabiać... przerabiasz aby produkować coś co się nazywa energią.. energia jest tzw ŻYCIEM.
Bez przeżywania nie ma Życia, bez Życia jest ".....".



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 21:12 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
BioSine pisze:
pijekole pisze:
ale dlaczego jest to bez sensu skoro jest nieskonczona to jest tam wszystko czyli tak jak sens i brak sensu. To jest nieskonczonosc tam sie poprostu jest :D


Skoro jest nieskończona to czemu nie wybrałeś tej rzeczywistości w której napisałbyś jaki jest tego sens? :D


Bo wybrał tą, w której Ci nie odpowiada, hahaha, może mu się nie chcę.



BioSine pisze:
pijekole pisze:
bardziej chodiz mi o moment przebudzenia rozpoznania swojego prawdziwego ja. Jak wiadomo Ja jest przestrzenia a przestrzen stworzyl Bog jestes ta przestrzenia zarazem Bogiem i dzialasz na jego zasadach. No a zasada ta jest nieskonczona przestrzen. Wiec nie mozna powiedziec czy ma sens czy go nie ma jej po prostu nie ma. I takim stanie gdy chce Ci sie jesc to jesz gdy chce Ci sie spac to spisz odczowasz, bezskresna milosc absolutu. Patrzac z wyrozumialoscia na cierpienie. Mysl ze to jest bez sensu nadal jest sama mysla. Tak to rozumuje. Narazie przerabiam lekcje z przeszlosci, tak pocharataly mnie i moj poglad na rzeczywistosc. I wtedy zaczne praktyke "nie wiem".


Istnieje ten moment rozpoznania czy nie istnieje?
Skąd wiadomo, że Ja jest przestrzenią?
Skąd wiadomo, że przestrzeń stworzył Bóg?
Skąd wiesz, że działasz na jego zasadach?
Skąd wiesz, że przestrzeń jest nieskończona?


Ja Ci odpowiem, ja, Ja, mogę? Dziękuję... uważam, że to jest prawda, bo... tak czuję, intuicja mi to podpowiada, buehehu, ok, tylko nie wyskakuj mi z "systemem życia"... proszę.

BioSine pisze:
Myśl o samym sensie też jest myślą... taki jest system "dojenia krów" właśnie.


Jeżeli już to dojenia Ciebie.

BioSine pisze:
Każdy przerabia, każdy przerabiał i każdy będzie przerabiać... przerabiasz aby produkować coś co się nazywa energią.. energia jest tzw ŻYCIEM.
Bez przeżywania nie ma Życia, bez Życia jest ".....".


Powiedział... co wiedział :lol:

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 21:24 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
wydaje mi sie ze jestem na takim etapie kiedy potrafie dostrzec kiedy mnie doja. Bo bede odczowal ten dyskomfort wtragniecie na wolnosc. Policja mysli bardzo dobrze wie gdzie nalezy uderzyc. Ale tych co dostrzegaja wiecej juz trudno urobic. Nawet w wiezieniu mozesz byc czlowikiem wolnym mentalnie, tyle ze nie bedziesz mogl wychodzic poza pewien obszar. Wydaje mi sie ze lekcje trzeba przerobic aby zoabczyc co te negatywne wzorce daly czym jest brak milosc, brak zaufania aby wybaczyc i pokochaz bezgranicznie. No i wyzbyc sie tego wszystkiego ca poprzednie inkaranacje nabroily. Co do samej przestrzeni nie mozna jej ogarnac mysla tyle wiem. Wiec jaka kolwiek jej definicja mija sie z celem. Mozna powiedziec tylko czym nie jest. No ale to ciagle walkowanie tego samego praktyka, praktyka jeszcze raz praktyka. :)

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.


Ostatnio zmieniony 28 lis 2010, 21:27 przez pijekole, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 21:25 
Bezwarunkowy pisze:
Bo wybrał tą, w której Ci nie odpowiada, hahaha, może mu się nie chcę.


Bo nie mam takiego wyboru - ta teoria o równoległych rzeczywistościach jak również "wolna wola i wszystko inne jest iluzją istniena.
Dalej będziesz chciał udowodnić że wiesz lepiej? Gdzie to lepiej to też program, który Cię i mnie doi z energii.

Bezwarunkowy pisze:
Ja Ci odpowiem, ja, Ja, mogę? Dziękuję... uważam, że to jest prawda, bo... tak czuję, intuicja mi to podpowiada, buehehu, ok, tylko nie wyskakuj mi z "systemem życia"... proszę.


Hehe a intuicja czym jest, że to dzięki niej czujesz, że to prawda? :lol:
Niestety będę musiał wyskoczyć z "systemem życia" bo to nie ode mnie zależy niestety... - to wszystko o czym mówisz to programy tworzące "system życia" aby Ciebie i mnie i innych doić i wykorzystywać. hahaha :lol: :lol: :lol:

Bezwarunkowy pisze:
Jeżeli już to dojenia Ciebie.


Wszyscy niby jesteśmy połączeni więc i Ciebie również :tak:

Bezwarunkowy pisze:
Powiedział... co wiedział :lol:


Widzę, że na siłę chcesz mi dowalić ale nie udaje Ci się to, coś nie potrafisz wybrać odpowiedniej rzeczywistości :)
Więc jak, udowodnisz mi, że wybór istnieje czy nadal będziesz zgrywał "mistrza ciętej riposty"? :evil:


Ostatnio zmieniony 28 lis 2010, 21:36 przez BioSine, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 21:29 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
Widzisz, dlatego się nie dogadamy... Ty wierzysz w swoje, a ja w swoje. Ja sądzę, że gadasz bzdury, Ty, że mówisz prawdę. Ja nie muszę wierzyć w Twoje, ani Ty w moje, a co najlepsze... NICZEGO... nie muszę udowadniać bo i tak się nie da.

Mówisz, że wybór nie istnieje... "nie miałem wyboru"... to jest dopiero usprawiedliwienie i ucieczka od odpowiedzialności. Jak w przyszłości skończysz, jako ment pod sklepem (oczywiście nie, żebym Ci tego życzył), i jak ktoś się spyta, czemu nie robiłeś nic, aby do tego nie doszło odpowiesz "nie miałem wyboru?" hahaha, "a kto Ci kazał?".

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 21:47 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Wydaje mi sie ze glownym zalozeniem o to ze Bog zna kazdy nasz ruch jaki wykonamy przed nami. :) Kochaj i rob co chcesz. A wolnosc wyboru ktora dal nam Bog jest aspketem zabawy.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 21:56 
Bezwarunkowy pisze:
Widzisz, dlatego się nie dogadamy... Ty wierzysz w swoje, a ja w swoje. Ja sądzę, że gadasz bzdury, Ty, że mówisz prawdę. Ja nie muszę wierzyć w Twoje, ani Ty w moje, a co najlepsze... NICZEGO... nie muszę udowadniać bo i tak się nie da.

Mówisz, że wybór nie istnieje... "nie miałem wyboru"... to jest dopiero usprawiedliwienie i ucieczka od odpowiedzialności. Jak w przyszłości skończysz, jako ment pod sklepem (oczywiście nie, żebym Ci tego życzył), i jak ktoś się spyta, czemu nie robiłeś nic, aby do tego nie doszło odpowiesz "nie miałem wyboru?" hahaha, "a kto Ci kazał?".


Gdyby istniała wolna wola to nie byłoby tego tematu. Bo wybrałbyś wszechwiedzę i nie potrzebne byłby by Ci pytania nt nieskończonej ilości światów.
Tutaj znowu się zapętlasz... prawda, wybór, odpowiedzialność jak i całe życie istnieje jako iluzja, to jest system właśnie...
to tylko porównania Twojego umysłu do tego co jest iluzją. :język: To Twój umysł nadaje znaczenia temu co nazywasz odpowiedzialnością.
To Twój umysł przykleja etykietkę na moją osobę, że powinienem się czuć odpowiedzialny za "mój wybór". To Twój umysł komentuje, ocenia, walczy z moją częścią.
Mój tak jak i Twój robi często to samo, więc czy czujesz się odpowiedzialny za to co Twój umysł wyprodukuje? Wątpię...:shock:

Kolejne zapętlenie, przyszłość nie istnieje. Czy skończę jako menel od nikogo nie zależy.
Pisząc "oczywiście nie, żebym Ci tego życzył" - automatycznie działasz na tą sytuację i zauważ kto to rozpoczął .. Ty czy ja?
To tak jakbym znowu Ci powiedział - "nie myśl o różowym misiu wchodzącym na drzewo" - działa to dokładnie tak: Wyobrażasz sobie różowego misia wchodzącego na drzewo.
Więc nie wiem czy powiedziałeś to świadomie czy nie ale to nie jest mój wybór. Oczywiście zadziała to gdy zsynchronizowanie będzie z innymi moimi programami.

pijekole pisze:
wydaje mi sie ze jestem na takim etapie kiedy potrafie dostrzec kiedy mnie doja. Bo bede odczowal ten dyskomfort wtragniecie na wolnosc. Policja mysli bardzo dobrze wie gdzie nalezy uderzyc. Ale tych co dostrzegaja wiecej juz trudno urobic. Nawet w wiezieniu mozesz byc czlowikiem wolnym mentalnie, tyle ze nie bedziesz mogl wychodzic poza pewien obszar. Wydaje mi sie ze lekcje trzeba przerobic aby zoabczyc co te negatywne wzorce daly czym jest brak milosc, brak zaufania aby wybaczyc i pokochaz bezgranicznie. No i wyzbyc sie tego wszystkiego ca poprzednie inkaranacje nabroily. Co do samej przestrzeni nie mozna jej ogarnac mysla tyle wiem. Wiec jaka kolwiek jej definicja mija sie z celem. Mozna powiedziec tylko czym nie jest. No ale to ciagle walkowanie tego samego praktyka, praktyka jeszcze raz praktyka. :)


Wszystko, nawet miłość to wykorzystywanie Twojej istoty jako nazwijmy to generatora energii.
Myślisz, że po to masz ciało aby móc kochać? Aby móc czuć? To są narzędzia które nie powalają Ci z tego uciec,
niby przyjemnie, niby miło, niby radośnie... a i tak te systemy są kompatybilne z resztą... a Ci się wydaje że tak jest, ale tak nie jest.
Gdy się rodzisz, wszystko jest "neutralne" dopiero z wiekiem nabierasz "wiedzy", "świadomości", "wprawy" itp...
Nie istnieje coś takiego jak bezwarunkowa miłość. To złudzenie życia.
Gdybyś miał prawdziwy wybur już dawno byś od tego uciekł i na prawdę KOCHAŁ wszystko co istnieje,
mimo to tutaj masz też inne programy jak zazdrość, zdrada, agresja, strach, ból itp...
a całą materia ma za zadanie wyzwalać tą energię z tych programów....

Piszesz że jesteś wolny nawet w więzieniu...
Ja mówię - Ty jesteś uwięziony nawet nie będąc w więzieniu, patrząc w niebo, podziwiając jego piękno, delektując się nim....
Wolny prawdopodobnie staniesz się w momencie śmierci. Ale to też tylko zwykły produkt mojego narzędzia/programu jakim jest umysł.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:00 
pijekole pisze:
Wydaje mi sie ze glownym zalozeniem o to ze Bog zna kazdy nasz ruch jaki wykonamy przed nami. :) Kochaj i rob co chcesz. A wolnosc wyboru ktora dal nam Bog jest aspketem zabawy.


Zabijaj i rób co chcesz... Ty kochasz a ktoś Cię zabije to jaki Ty masz wybór?
Bóg jest produktem ubocznym programu nazywanym przez nas "Wiarą" a działa w powiązaniu ze skryptem myślowym: "no bo w coś trzeba wierzyć".

Czy gdy przestaniesz wierzyć to przestaniesz żyć? Nie.
Żyjesz nadal....jesteś w rdzeniu czy tego chcesz czy nie.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:09 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
No raczej zadny ale to jest swiadomosc tego ze nie zapanujesz nad wszystkim i jakis psychol moze Ci odebrac zycie. No to zapytaj Sie np Eckharta Tolla czy wierzy w Boga. Ciekawe co odpowie. Wydaje mi sie ze z pelnym odczuciem powie jestem. a Jestem ktos stworzyl.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.


Ostatnio zmieniony 28 lis 2010, 22:12 przez pijekole, łącznie zmieniany 3 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:10 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
Powiedz mi, tylko jedno... skąd Ty to wszystko wiesz, że tak pewnie o tym mówisz?

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:19 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
Nieskończoność sama w sobie daje nieskończone możliwości, wszechświatów jest więcej niż ktokolwiek mógł sobie kiedy kolwiek wyobrazić. Żyjemy w nieskończoności można to nawet łatwo zobrazować, jeżeli nawet tylko jedna wartość w całym wzorze dąży do nieskończoności to wówczas wynik zawsze dąży do nieskończoności. Teraz pomyślmy jakie parametry są wg. nowej fizyki informacyjnej nieskończone hmm... przestrzeń, energia, skala i już dalej szukać nie trzeba. :)

Cytuj:
Gdyby istniała wolna wola to nie byłoby tego tematu. Bo wybrałbyś wszechwiedzę i nie potrzebne byłby by Ci pytania nt nieskończonej ilości światów

Te twierdzenia niczego nie dowodzą, bo mogę równie dobrze odwrócić twierdzenie, że gdyby nie istniała wolna wola to nie było by tego tematu, a może sami wybraliśmy zabawę w amnezje? A może wolna wola postanowiła zrobić ci psikusa i zamanifestowała się właśnie jako ten temat :D
Istnieją stany dostępne człowiekowi w których można podłączyć się do np. tzw. kronik akaszy, albo np. wiele osób przyjmujących DMT traktuje ten stan jako jedyny w którym byli naprawdę przebudzeni, w którym nie musieli zadawać pytań, stan wypełniony pełnym zrozumieniem i wszech wiedzą, istnieją furtki pozwalające wyjść z tego planu. U źródła istnieją wszystkie odpowiedzi ponieważ źródło jest wszystkim, a skoro natura ma charakter fraktalny to każdy ma tę ogromną wiedzę w sobie w każdym elemencie siebie. Najdrobniejszy element fraktala ma informacje o całości, pytanie tylko jak daleko w głąb siebie chcemy spojrzeć ;)
Świadomość nie jest maszyną, świadomość jest esencją tego co definiujemy jako życie, wolną wole można interpretować na poziomie umysłu, ale można także spojrzeć z głębszej perspektywy na której tylko się doświadcza wówczas wyłania się szerszy obraz tego co tu naprawdę się odbywa :)
Zamiast wierzyć w cokolwiek, można spróbować wiedzieć, a wiedza przynosi ze sobą zrozumienie :)

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:


Ostatnio zmieniony 28 lis 2010, 23:16 przez divinorum, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:24 
pijekole pisze:
No raczej zadny ale to jest swiadomosc tego ze nie zapanujesz nad wszystkim i jakis psychol moze Ci odebrac zycie. No to zapytaj Sie np Eckharta Tolla czy wierzy w Boga. Ciekawe co odpowie. Wydaje mi sie ze z pelnym odczuciem powie jestem.


Tak i ta Świadomość, ten cichy obserwator tego wszystkiego po prostu jest, on nie wybiera. Świadomość obserwuje.
Gdy jesteś dzieckiem nie jesteś świadomy - im więcej do ciebie dociera programów i informacji tego systemu - stajesz się bardziej świadomy.
I gdy zaczynasz obserwować więcej - wtedy widzisz to wszystko jakby to było w jakiejś osobnej przestrzeni wszystko na raz wpakowane
- następnie pojawiają się kolejne przestrzenie Świadomości i stajesz się Świadomy tego że to wszystko nieustannie rośnie.

Świadomość nie wybiera czego ma doświadczać i co robić.
Świadomość nie zadaje pytań, nie odpowiada.
Świadomość nie czuje, nie widzi, nie słyszy.
Świadomość nie myśli, nie wyobraża, nie wspomina....

Gdy kłócisz się wewnętrznie i dochodzisz do wniosku, że kłócisz się sam ze sobą wtedy "czujesz" "doświadczasz" (nie wiem jak to nazwać) kogoś kto to wszystko obserwuje.

Świadomości, choćbyś chciał, nie powrócisz do stanu początkowego.
Świadomości nie podpalisz ogniem.
Świadomości nie utopisz.

Natomiast, iluzję Ciebie samego, jako programu życia, możesz spalić, zatopić, zabić, pokochać,
wywyższyć, pochwalić, możesz w niego uwierzyć, możesz go przenieść w inne miejsce, możesz nakarmić itp...
Mimo tego wszystkiego to nie świadomość jest tym kto to wszystko wybiera.

Świadomość jest czymś wyjątkowym w tym systemie... jest neutralna do wszystkiego co nam się wydaje, że jest.
Ona doświadcza.

Bezwarunkowy pisze:
Powiedz mi, tylko jedno... skąd Ty to wszystko wiesz, że tak pewnie o tym mówisz?


Nie wiem skąd.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:26 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010, 10:00
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Nieskończona liczba wszechświatów oznacza że istnieją wszechświaty które różnią się nieskończenie małymi detalami. Powiedzmy że odległością wszechświatów nazwiemy właśnie skale różnic pomiędzy nimi, im mniej się różnią tym są bliżej. Z naszego punktu widzenia czyli iluzji że istnieje coś takiego jak liniowy czas ( i z mojego totalnego "widzimisie" i "wydaje mi się") wnioskuję że jest możliwe że jesteśmy jako świadomość czymś w rodzaju punktu w wielowymiarowej przestrzeni w którym "jest teraz" a blisko nas jest nieskończenie wiele punktów w których "jest teraz". Wydaje mi się że świadomość istnieje w nieskończonej ilości konfiguracji w danym czasie (znowu to ograniczenie umysłu za pomocą czasu).
Dochodząc do sedna:

Zakładając że istnieje nieskończenie wiele wszechświatów należy również przyjąć że istnieje nieskończenie wiele równoległych świadomości niejako sklejonych z tymi wszechświatami.

Nie było żadnego planu jak potoczy się to wszystko gdyż wszystkie wszechświaty jak również "konfiguracje" świadomości istnieją. A my tylko skaczemy z jednej do drugiej nieskończona ilość razy.
Starajmy się świadomie skakać tam gdzie chcemy skoro tak wygląda ta zabawa.

_________________
Mysle wiec mnie nie ma.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:32 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
"Zakładając że istnieje nieskończenie wiele wszechświatów należy również przyjąć że istnieje nieskończenie wiele równoległych świadomości niejako sklejonych z tymi wszechświatami. "

Jedynie to mi nie podpasowało, cała reszta git. A może nie nieskończenie wiele świadomości, które doświadczają nieskończenie wiele wszechświatów, lecz jedna nieskończona świadomość, w której zawiera się nieskończenie wiele wszechświatów? Zresztą, zastanawiam się... jaka jest różnica pomiędzy jedną nieskończonością, a nieskończenie wieloma nieskończonościami?

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:33 
divinorum pisze:
Nieskończoność sama w sobie daje nieskończone możliwości, wszechświatów jest więcej niż ktokolwiek mógł sobie kiedy kolwiek wyobrazić. Żyjemy w nieskończoności można to nawet łatwo zobrazować, jeżeli nawet tylko jedna wartość w całym wzorze dąży do nieskończoności to wówczas wynik zawsze dąży do nieskończoności. Teraz pomyślmy jakie parametry są wg. nowej fizyki informacyjnej nieskończone hmm... przestrzeń, energia i już dalej szukać nie trzeba. :)

Tak działa system aby ciągle szukać odpowiedzi. Kolejny potężny skrypt wykonujący odpowiednie sekwencje.
Nic tutaj nie ma znaczenia. Czy myślisz, że to wybór, czy myślisz, że wybór jest iluzją - zawsze na to samo wychodzi.
Zawsze coś produkujesz... to coś to właśnie energia. Energia poszerza Świadomość.

Cytuj:
Gdyby istniała wolna wola to nie byłoby tego tematu. Bo wybrałbyś wszechwiedzę i nie potrzebne byłby by Ci pytania nt nieskończonej ilości światów

Te twierdzenia niczego nie dowodzą, bo mogę równie dobrze odwrócić twierdzenie, że gdyby nie istniała wolna wola to nie było by tego tematu, a może sami wybraliśmy zabawę w amnezje? A może wolna wola postanowiła zrobić ci psikusa i zamanifestowała się właśnie jako ten temat :D
Istnieją stany dostępne człowiekowi w których można podłączyć się do np. tzw. kronik akaszy, albo np. wiele osób przyjmujących DMT traktuje ten stan jako jedyny w którym byli naprawdę przebudzeni, w którym nie musieli zadawać pytań, stan wypełniony pełnym zrozumieniem i wszech wiedzą, istnieją furtki pozwalające wyjść z tego planu. U źródła istnieją wszystkie odpowiedzi ponieważ źródło jest wszystkim, a skoro natura ma charakter fraktalny to każdy ma tę ogromną wiedzę w sobie w każdym elemencie siebie. Najdrobniejszy element fraktala ma informacje o całości, pytanie tylko jak daleko w głąb siebie chcemy spojrzeć ;)
Świadomość nie jest maszyną, świadomość jest esencją tego co definiujemy jako życie, wolną wole można interpretować na poziomie umysłu, ale można także spojrzeć z głębszej perspektywy na której tylko się doświadcza wówczas wyłania się szerszy obraz tego co tu naprawdę się odbywa :)
Zamiast wierzyć w cokolwiek, można spróbować wiedzieć, a wiedza przynosi ze sobą zrozumienie :)


Fraktal to potężne mury całego systemu życia.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:42 
SyntheticMind pisze:
Nieskończona liczba wszechświatów oznacza że istnieją wszechświaty które różnią się nieskończenie małymi detalami. Powiedzmy że odległością wszechświatów nazwiemy właśnie skale różnic pomiędzy nimi, im mniej się różnią tym są bliżej. Z naszego punktu widzenia czyli iluzji że istnieje coś takiego jak liniowy czas ( i z mojego totalnego "widzimisie" i "wydaje mi się") wnioskuję że jest możliwe że jesteśmy jako świadomość czymś w rodzaju punktu w wielowymiarowej przestrzeni w którym "jest teraz" a blisko nas jest nieskończenie wiele punktów w których "jest teraz". Wydaje mi się że świadomość istnieje w nieskończonej ilości konfiguracji w danym czasie (znowu to ograniczenie umysłu za pomocą czasu).
Dochodząc do sedna:

Zakładając że istnieje nieskończenie wiele wszechświatów należy również przyjąć że istnieje nieskończenie wiele równoległych świadomości niejako sklejonych z tymi wszechświatami.

Nie było żadnego planu jak potoczy się to wszystko gdyż wszystkie wszechświaty jak również "konfiguracje" świadomości istnieją. A my tylko skaczemy z jednej do drugiej nieskończona ilość razy.
Starajmy się świadomie skakać tam gdzie chcemy skoro tak wygląda ta zabawa.


Brawo chociaż jeden łapie o co mi chodzi :haha: , Tu i Teraz to iluzja, nie ma czegoś takiego jak TERAZ, bo gdy
będziemy się zagłębiać coraz bliżej tego TERAZ to okaże się, że nigdy taka Teraźniejszość" się nie pojawia. Zawsze będzie to "jeszcze ciut ciut".
Wszystko co jest zwane życiem zależy od punktu w którym znajduje się obserwator czyli Świadomość. Obserwator poszerza pole "widzenia" o kolejne programy które tak naprawdę są iluzją, nie istnieją, nie mogą się pojawić bo gdy się w nie wgłębimy zawsze będzie brakować tego "ciut ciut".

Fraktal (nieskończoność) to potężne mury całego systemu życia.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:47 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
BioSine ja jako świadomość mogę Ci odpowiedzieć, że nie tylko doświadczam ale także jak najbardziej widzę słyszę i ogólnie odczuwam i powiem Ci, że robiłem to zawsze gdy byłym mały, gdy śpię i nawet w stanach eksterioryzacji, nie zawsze muszę o tym pamiętać co nie oznacza, że to się nie dzieje. I zawsze tym kto doświadcza byłem ja nikt inny nigdy tego za mnie nie robił. Doświadczanie jest esencją istnienia, nie tylko zmysłów można doświadczać, świadomość nie tylko obserwuje ale przede wszystkim ona tka to wszystko tworząc te całe istnienie.
Istnieje poziom w którym wiesz to wszystko i nie musisz oceniać, interpretować i używać procesów myślenia, sami stworzyliśmy ten fraktal w którym przebywamy i wszelkie zawarte w nim informacje, gdy cofniemy się do swego oka cyklonu wówczas wszystko ponownie staje się nami samymi ponieważ cały fraktal który dzieli się z nas cofa się jak odbicie w komnacie luster. My to wszystko tworzymy, my to wszystko zasilamy, my tym wszystkim jesteśmy, wszystko co dookoła widzisz jest odbiciem samego Ciebie.
Fizyka kwantowa po żmudnych pracach w końcu dowiodła tego, że coś takiego jak kwant nie istnieje. Rzeczywistość nie działa na zasadach elementarnych, tylko istnieje ciągłość wszystkiego zawartego w jednym ja.
Czym jest zatem ta wolna wola, czy opiera się ona jedynie na zasadach pracy umysłu? nawet nasz umysł jak się okazuje nie działa ma zasadach elementarnych nie jest np. binarny, co prawda istnieją neurony, istnieją skupiska ich odpowiedzialne za konkretne funkcje, a kto operuje całością tego, dlaczego te procesy zachodzą samoistnie.
Nieskończoność i brak kwantowej matrycy daje nieskończoną wolę doświadczania, wolną wolę ponieważ nie ograniczają jej żadne ramy.

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:55 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
BioSine pisze:
SyntheticMind pisze:
Nieskończona liczba wszechświatów oznacza że istnieją wszechświaty które różnią się nieskończenie małymi detalami. Powiedzmy że odległością wszechświatów nazwiemy właśnie skale różnic pomiędzy nimi, im mniej się różnią tym są bliżej. Z naszego punktu widzenia czyli iluzji że istnieje coś takiego jak liniowy czas ( i z mojego totalnego "widzimisie" i "wydaje mi się") wnioskuję że jest możliwe że jesteśmy jako świadomość czymś w rodzaju punktu w wielowymiarowej przestrzeni w którym "jest teraz" a blisko nas jest nieskończenie wiele punktów w których "jest teraz". Wydaje mi się że świadomość istnieje w nieskończonej ilości konfiguracji w danym czasie (znowu to ograniczenie umysłu za pomocą czasu).
Dochodząc do sedna:

Zakładając że istnieje nieskończenie wiele wszechświatów należy również przyjąć że istnieje nieskończenie wiele równoległych świadomości niejako sklejonych z tymi wszechświatami.

Nie było żadnego planu jak potoczy się to wszystko gdyż wszystkie wszechświaty jak również "konfiguracje" świadomości istnieją. A my tylko skaczemy z jednej do drugiej nieskończona ilość razy.
Starajmy się świadomie skakać tam gdzie chcemy skoro tak wygląda ta zabawa.


Brawo chociaż jeden łapie o co mi chodzi :haha: , Tu i Teraz to iluzja, nie ma czegoś takiego jak TERAZ, bo gdy
będziemy się zagłębiać coraz bliżej tego TERAZ to okaże się, że nigdy taka Teraźniejszość" się nie pojawia. Zawsze będzie to "jeszcze ciut ciut".
Wszystko co jest zwane życiem zależy od punktu w którym znajduje się obserwator czyli Świadomość. Obserwator poszerza pole "widzenia" o kolejne programy które tak naprawdę są iluzją, nie istnieją, nie mogą się pojawić bo gdy się w nie wgłębimy zawsze będzie brakować tego "ciut ciut".

Fraktal (nieskończoność) to potężne mury całego systemu życia.


Haha on zakumał Ciebie, ale Ty chyba jego nie bardzo. Koledze Syntheticmind chodzi raczej o to, że istnieje TERAZ, w którym jesteśmy teraz oraz nieskończenie wiele TERAZów, w których możemy być zaraz. Jedno teraz obok drugiego teraz. Czyli mój pierwszy post. i tu właśnie pojawia się wybór, czyli możliwość wybrania innego teraz. Teraz wybieram, że zaraz będę w teraz, w którym idę spać... bo chcę. Wybór jakież to proste.

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 23:00 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
O nieskończonym teraz którki fajny filmik:

phpBB [video]


skorzystam ze sposobności, bo mam pytaje, jeśli można BioSine co oznacza twój avatarek? bije od niego zlekka jakąś nie synchronizacją :?

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 23:43 
Bezwarunkowy pisze:
Haha on zakumał Ciebie, ale Ty chyba jego nie bardzo. Koledze Syntheticmind chodzi raczej o to, że istnieje TERAZ, w którym jesteśmy teraz oraz nieskończenie wiele TERAZów, w których możemy być zaraz. Jedno teraz obok drugiego teraz. Czyli mój pierwszy post. i tu właśnie pojawia się wybór, czyli możliwość wybrania innego teraz. Teraz wybieram, że zaraz będę w teraz, w którym idę spać... bo chcę. Wybór jakież to proste.


Prawdą też może być, że to Ty Nas nie zakumałeś - Któż to wie :spoko:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group