Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 sie 2020, 23:44

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
Post: 06 sty 2012, 19:03 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Witajcie,

miałem już dawno umieścić tę notkę, ale ostatnio mam dziwne kłopoty z dostępem do forum :wacko:

Wpadły mi swojego casu w ręce informacje, jakoby herbata z cytryną nie była tak zdrowa, jak to pokutuje w zbiorowej świadomości.

Właściwie, to nie chodzi tu o kwestię samej witaminy C, bo ona bezsprzecznie wpływa korzystnie na nasze zdrowie, ale o ... ALUMINIUM zawarte w herbacialych liściach. Glin zawarty w lisciach jest w postaci bardzo słabo przyswajalnej przez organizm ludzki. W związku z tym herbata przy całym swoim bogactwie antyoksydantów itp. wpływa summa summarum korzystnie na nasze zdrowie :tak:

Co wiec się dzieje po dodaniu zytryny?

Po dodaniu cytryny glin przechodzi w formę chemiczną zwaną cytrynianem glinu, który już niestety wchłania się bardzo dobrze do organizmu i odkłąda w różnych komórkach/tkankach niszcząc je. Ostatnie badania wydają się wiązać odkładanie aluminium w mózgu z coraz to bardziej powszechną choroba Alzheimera.

Nie mogłem się doszukać, czy konkretne rodzaje herbaty zawierają rózne ilości glinu, czy te dawki są mniej więcej podobne dla każdego z gatunków.

Bardziej zastanawiający jest dla mnie fakt, skąd się bierze tyle tego glinu w roślinach? Czy mają one ku temu predyspozycje, czy bierze się on... z powietrza (nie trzeba już myślę nic dodawac).

Gdzieś zasłyszałem, iż chodzi tu raczej tylko o herbatę czarną, ale nie mogę ręczyć za te informacje.

Zastanawiający jest także fakt, że tradycyjna medycyna chińska już od wieków odradza picie herbaty z cytryną...

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? :tak:
:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 06 sty 2012, 19:03 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2012, 19:26 
Zielonej się też to tyczy ?



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2012, 19:39 
Nie pijam w ogole czarnej herbaty. Moje serducho tego po prostu nie znosi. Co ciekawe, kawe moge pic bez opamietania, 6 espresso doppio mnie nie ruszy a kubek czarnej herbaty przyprawia mnie o palpitacje serca... :cooo?: Zielona herbata jest ok... jak nie pije kawy swietnie ja zastepuje. Mruga
Z cytryna to ja czasem kawe pije, jak mnie porzadna migrena zlapie. Herbaty nigdy tak nie pilam...



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2012, 21:47 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Praktycznie nie powinno się pić żadnej herbaty oprócz ziołowych, zielona i czarna herbata jest bardziej szkodliwa i nie nadaje się do niczego.

Przy plantacjach by odstraszyć zwierzęta specjalnie ścina się końcówki krzaków by wyrastały młode liście, przez co odstrasza się zwierzęta bo w tych młodych pędach uaktywniają się substancje toksyczne, które są zwyczajnie bardzo szkodliwe, a wiadomo że najlepiej spojrzeć na przyrodę. Wiadomo jeszcze czego w przyrodzie żadne zwierze nie będzie jadło to człowiek zawsze znajdzie sposób by to wypromować jako wspaniałe na wszystko.

Co do herbaty z cytryną, to wlewając sok do gorącej herbaty, cytryna traci swoje właściwości i pijemy zwykłe byle co.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2012, 22:39 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Słuszna uwaga Jacolo :tak:

Ja też popijam tylko herbatki ziołowe. Po czarnej bardzo źle się czuję jeśli chodzi o krążenie i o żyłki w mózgu, wręcz czasem jakbym miał stracić przytomność, toteż jej unikam.

Z właściwościami cytryny w gorącej cieczy to prawda, ale nie każdy daje cytrynę do wrzątku, tylko czasem odczekuje. A jak da do wrzątku, to nie ma z tego zupełnie nic.

Większy problem, co sobie właśnie uświadomiłem, stanowią wszystkie kartony z sokami. Wszędzie jest dodawany stabilizator w formie kwasku cytrynowego, a wnętrza kartoników są właśnie wyścielone folią aluminiową... Ale taki wątek już chyba gdzieś na forum widziałem, więc to tylko tyle w ramach dygresji :)

Jeśli chodzi o cytrynę w herbacie, to informacja, którą usłyszałem (a także widziałem w sieci), była dość skąpa. Możnaby wnioskować, że tyczyło się to ogółu ludzi, czyli ludzi popijających czarną herbatę. Tak jak gdy mówimy "Czy pijesz kawę", mamy na myśli czarną a nie zbożową.

Jeśli chodzi o stężenie glinu w poszczególnych gatunkach herbaty, będę drążył temat na właśną rękę. :tak: Choć odnoszę wrażenie, że w dobie smug chemicznych, to każda herbata może zawierać go sporo :drugged:

Myślę sobie, że warto byłoby się przyjrzeć japońskiemu (czy ogólnie wschodnim) sposobowi parzenia herbaty. Są bardziej pracochłonne, ale jak wiemy większość łatwych i szybkich rozwiązań niekoniecznie podąża w parze z naszym zdrowiem :tak: Jakby nie było japońska ceremonia parzenia herbaty jest o niebo starsza w swej tradycji od angielskiej. Możliwe, że wschodnie sposoby parzenia neutralizują w pewnym stopniu szkodliwe składniki.

A drug istotną wydaje mi się kwestią jest ILOŚĆ wypijanej każdego dnia herbaty. Nie da się ukryć, że w kulturze zachodniej, gdzie nic nie ma granicy ani umiaru i rozsądku, wypija się jej (zwłaszcza czarnej) bardzo, bardzo dużo. W krajach, skąd herbata do nas przywędrowała, herbata jest traktowana właśnie ceremonialnie.

To ja się chyba biorę za hodowanie rumianku, mięty i melisy w szklarni i sprawię sobie wyciskarkę do owoców i warzyw :mrgreen:

:hejka:

PS.
La_Mandragora podaj proszę tu na forum przepis na tę kawę z cytryną, gdyż bardzo mnie to intryguje, a i może inni skorzystają :kwiatek:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2012, 22:56 
UlotneMysli1 pisze:
La_Mandragora podaj proszę tu na forum przepis na tę kawę z cytryną, gdyż bardzo mnie to intryguje, a i może inni skorzystają :kwiatek:


:tak: To proste. Po prostu bierzesz filizanke kawy (juz nie tak goracej) i wciskasz do tego sok z 1/2 cytryny. Ochydne, ale rzeczywiscie pomaga. Nie mowie, ze na kazdy rodzaj bolu glowy, ale mi tak.
Co ciekawe te metode znala moja mama jeszcze w latach 70-tych.
Ja z kolei pare ladnych lat temu tu w DE bedac w jakiejs wloskiej kafejce (przypadkiem mialam ostry napad migreny) zobaczylam na karcie obok normalnego spisu: espresso, latte itp. pisalo, ze maja tez do wyboru kawe w celach leczniczych i byla tam kawa (espresso) z sokiem cytrynowym.
Jak przyszedl kelner, wystarczylo, ze powiedzialam mu, ze potrzebuje kawe na bol glowy... zaraz mialam kawe z cytryna. :)



Na górę
   
 
 
Post: 07 sty 2012, 0:01 
Jacolo pisze:
Praktycznie nie powinno się pić żadnej herbaty oprócz ziołowych, zielona i czarna herbata jest bardziej szkodliwa i nie nadaje się do niczego.


Zielonej na pewno też? Spijam litrami do tego dodaje końskie dawki witaminy C w proszku, jakieś 300% zapotrzebowania stawia na nogi jak kawa :język:



Na górę
   
 
 
Post: 07 sty 2012, 0:15 
Obilo mi sie o uszy (czy tez oczy), ze chodzi o to, ze aluminium wytraca sie w procesie fermentacji. Herbata zielona rozni sie tym od czarnej, ze nie zostala poddana procesowi fermentacji.



Na górę
   
 
 
Post: 07 sty 2012, 0:31 
Jacolo wysnuł dalej idące wnioski. Szkodliwość zielonej herbaty (przez nieprawidłowe przycinanie) mnie zaciekawiła.

Ulotne Myśli, też fajnie podkreśliła, że na zachodzie pije się hektolitrami, gdy na wschodzie mają takie maciupkie miseczki.

Obrazek

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 07 sty 2012, 0:53 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
A ja z kolei slyszalam od kogos ze to lekow nie powinno sie popijac np. sokami z cytrusow, bo tez cos tam sie dzieje z tym glinem... Wiec juz sama nie wiem. Znam pewnych starszych ludzi ktorzy pija tylko soki pomaranczowe (bezposrednio wyciskane) i nimi wlasnie popijaja mase lekow ktore przyjmuja, a tego pana od 2007 roku, kiedy postawiono mu diagnoze, Alzheimer po prostu juz zezarl, nie mowi, tylko chodzi jak zahipnotyzowany, nawet sam sie juz ubrac nie potrafi.

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2012, 13:46 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
phillip pisze:
Jacolo pisze:
Praktycznie nie powinno się pić żadnej herbaty oprócz ziołowych, zielona i czarna herbata jest bardziej szkodliwa i nie nadaje się do niczego.


Zielonej na pewno też? Spijam litrami do tego dodaje końskie dawki witaminy C w proszku, jakieś 300% zapotrzebowania stawia na nogi jak kawa :język:


Jak mamy do czegoś wątpliwości to najlepiej spojrzeć na przyrodę, skoro zwierzęta omijają to szerokim łukiem to warto nad tym się trochę zastanowić :). Generalnie podałem tylko herbaty czarną i zieloną ale ta szkodliwość tyczy się każdej po za ziołowymi, po prostu zwykłe herbaty nie mają nic co by było potrzebne dla naszego organizmu.

A tak na marginesie zobacz czy ten proszek z witaminą C nie zawiera jeszcze innych substancji które stawiają ciebie na nogi Mruga , pomijając już fakt że i tak spożywasz syntetyczną witaminę a to nigdy nie to samo co naturalna :)

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2012, 14:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lis 2010, 23:35
Posty: 126
Płeć: mężczyzna
Jacolo pisze:
A tak na marginesie zobacz czy ten proszek z witaminą C nie zawiera jeszcze innych substancji które stawiają ciebie na nogi Mruga , pomijając już fakt że i tak spożywasz syntetyczną witaminę a to nigdy nie to samo co naturalna :)


Phillip nie napisał czy wcina witaminę syntetyczną czy też np. acerolę lub czarną porzeczkę w proszku więc niekoniecznie spożywa syntetyk.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2012, 14:09 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
DTC pisze:
Phillip nie napisał czy wcina witaminę syntetyczną czy też np. acerolę lub czarną porzeczkę w proszku więc niekoniecznie spożywa syntetyk.


To gdzie w naturze istnieje witamina C w proszku??

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2012, 14:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lis 2010, 23:35
Posty: 126
Płeć: mężczyzna
Proszek jako ekstrakt z naturalnych owoców.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2012, 17:17 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 06 sty 2012, 14:26
Posty: 16
A jak sprawa wygląda z yerba mate? tą ostatnią piję akurat litrami :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2012, 19:52 
DTC pisze:
Proszek jako ekstrakt z naturalnych owoców.


Nie napisali z czego ale napisane jest 100% witaminy C w proszku. Od gebelsów sobie sprowadzam.
120mg odpowiada 150% zapotrzebowania. 3 lata chory nie byłem. :)

Dorpat pisze:
A jak sprawa wygląda z yerba mate? tą ostatnią piję akurat litrami


Nasz forumowy doktor etnobotanik mówi, ze można pić, a czy z cytryną to nie wiem.



Na górę
   
 
 
Post: 07 sty 2012, 21:55 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 maja 2011, 19:24
Posty: 215
Lokalizacja: H.- Niemcy / k.B-B
Płeć: kobieta
Cottontail pisze:
A ja z kolei slyszalam od kogos ze to lekow nie powinno sie popijac np. sokami z cytrusow, bo tez cos tam sie dzieje z tym glinem... Wiec juz sama nie wiem. Znam pewnych starszych ludzi ktorzy pija tylko soki pomaranczowe (bezposrednio wyciskane) i nimi wlasnie popijaja mase lekow ktore przyjmuja, a tego pana od 2007 roku, kiedy postawiono mu diagnoze, Alzheimer po prostu juz zezarl, nie mowi, tylko chodzi jak zahipnotyzowany, nawet sam sie juz ubrac nie potrafi.


Może to nie od leków popijanych sokami ma Alzheimera, ale od samych leków. Ostatnio był artykuł w Nexusie (4/2011) „Czy paracetamol wywołuje chorobę Alzheimera?”.
http://www.box.com/s/ldrc5s8llx6ok0hjg27j

Nie wiesz tak właściwie jakie oni zażywają lekarstwa i co one wywołują…………..
A tak na marginesie to leki powinno popijać się tylko wodą!

Dalsza ciotka mojego męża też zmarła na Alzheimera, z tego co potem się dowiedziałam to zawsze po kieszeniach miała tabletki od bólu głowy i zażywała je w dużych ilościach.
Jednak choroby jakie nas dopadają nie są tylko zasługą toksyn, a pasożytów, które opanowują nasz organizm, pożerają żywcem nasze organy i tak doprowadzają organizm do klęski, medycyna jedynie konkretnym symptomom dopisuje ładnie brzmiące jednostki chorobowe i próbuje je leczyć……………..
Tzw. wzmacnianie systemu immunologicznego też nie ma sensu bez pozbycia się intruzów, owszem można, ale pozornie……… myślimy wtedy, że nasz system immunologiczny jest silniejszy i nie zapadamy na choroby, ale wtedy tylko stwarzamy sytuacje trzymania tych intruzów na dystans, ale mimo wszystko one są i żyją kosztem nas, niszczą nas i zatruwają.
Jest wiele filmów, książek i innych materiałów na ten temat.
W miesięczniku „Świat wiedzy” w lutym w dziale medycyna będzie artykuł na temat pasożytów, które osiedlają się wydawałoby się z pozoru niedostępnym miejscu, czyli mózgu.
Wielokrotnie z własnego doświadczenia utwierdziłam się w przekonaniu, że różne „choroby”, które medycyna leczy lub które już nie jest w stanie wyleczyć były związane z opanowaniem ciała człowieka przez pasożyty.

Phillip, ja też od paru lat stosuję naturalne metody w tym i witam. C itd., ale ostatnio mój synek 5 lat ciągle zaczął chorować, katar, kaszel i tak w kółko, po prostu nie wiedziałam już co robić. Temat pasożytów przerabiałam już dawno, ale po drodze pochłaniałam nowe metody leczenia i temat poszedł w kąt, ale teraz intuicja podpowiedziała mi i znowu sięgnęłam do książki, którą kiedyś rozpoczęłam czytać i pomyślałam to musi być to. Rozpoczęłam mu kurację nalewką ziół Vernicadis i Paraprotexem, katar i kaszel szybko zniknęły i od dłuższego czasu już nie „choruje” po mimo takiej beznadziejnej pogody, zauważyłam nawet że zniknął mu hemoroid z którym walczyłam chyba 2 lata różnymi metodami. Sama zresztą po 30 latach życia z alergią pozbyłam się jej, właśnie dzięki pozbyciu się nieproszonych gości, które sobie swobodnie pływały w mojej krwi………… one po prostu tylko czyhają aż załamie się system immunologiczny i wtedy atakują, dlatego pozorne myślenie, że witaminą C załatwi się sprawę zapadania na choroby do się grubo mylisz.

Dla każdego chorego najlepszą radą będzie, zamiast chodzić do lekarza po banalne diagnozy i leki, niech w pierwszej kolejności oczyści swój organizm z toksyn i pasożytów. To jest cały sekret cudownych wyzdrowień…………….. oczywiście z rakiem włącznie. Zresztą kto czytał Moritza to wie, że rak nie jest chorobą……………………….

Pozdrawiam!

_________________
http://www.youtube.com/user/Atena7777Szczepienia
http://www.youtube.com/user/1Atena7777



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2012, 19:15 
Podziwiam ludzi co sięgają po sztuczną witaminę C. Kiedyś u znajomej wpadła mi taka saszetka w ręce, a że mam manie czytania składu chemicznego dosłownie wszystkiego,to nie omieszkałam przestudiować ulotkę tego produktu. Ku mojemu zaskoczeniu zdziwieniu było wymieniony aspartam :!: :!: :!: ,aż boje się pomyśleć co jeszcze zaiwera ta witamina skoro jawnie wymienili jakie trucizny to coś posiada. Gratulacje wyboru. To tak na marginesie. Co do tematu do 2lat nie pije herbaty po za pokrzywą i skrzypem polnym.



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2012, 14:24 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 gru 2011, 10:27
Posty: 201
Andreas Moritz szacuje, że ilość chemikaliów dodawanych do każdej tabletki sztucznych witamin całkowicie znosi ewentualne korzystne efekty działania owej witamy, nawet jeśli ona sama działa tylko połowicznie. Wrzucamy do organizmu pigułki chemikaliów z którymi organizm nie wie co zrobić.

A z cytryną, szkoda bo lubię.

_________________
Provehito Im Altum
Obrazek

Rozdziobią ich kruki i wrony



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2012, 13:13 
Żadnej chemii nie ma. Sama witamina (100%)
http://www.barcoo.com/de/4010355611826/Vitamin_C_Pulver

Dziękuję za troskę w sprawie toksyn i pasożytów. Zielona herbata i nawyk zdrowego odżywiania normują ten aspekt.



Na górę
   
 
 
Post: 11 sty 2012, 13:41 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
phillip pisze:
Żadnej chemii nie ma. Sama witamina (100%)
http://www.barcoo.com/de/4010355611826/Vitamin_C_Pulver


To jak wydzielić z np. cytryny samą witaminę i jeszcze przechowywać w postaci proszku??

phillip pisze:
Dziękuję za troskę w sprawie toksyn i pasożytów, lecz właśnie po to jest zielona herbata, by je usuwać i zdrowy nawyk odżywiania aby ich nie pozyskiwać.


Co do zielonej herbaty to zwierzęta muszą mieć dużo toksyn i pasożytów bo nie jedzą anie nie piją zielonej herbaty :język: :)

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 sty 2012, 13:48 
Jacolo pisze:
To jak wydzielić z np. cytryny samą witaminę i jeszcze przechowywać w postaci proszku?


Pozyskana w procesie chemicznym, to nie znaczy, że jest to proszek do pieczenia tylko 100% witamina C w proszku. Wystarczy wsypać odrobinę (tyle co troszeczkę na czubku noża) do ciepłego bądź chłodnego napoju i już nie ma problemu z zapotrzebowaniem na nią, a jak wiadomo bardzo dobra jest.

Jacolo pisze:
Co do zielonej herbaty to zwierzęta muszą mieć dużo toksyn i pasożytów bo nie jedzą anie nie piją zielonej herbaty :język: :)


Może im nie smakuje? :)



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group