Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 12 lis 2019, 4:39

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Natura Czasu
Post: 13 lip 2016, 14:11 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Takie analizowanie, levibc, jest opatre na klamstwie wmawiajacym, ze jest przeszlosc i przeszlosc, czyli czas liniowy. A jak sie wyjdzie poza czas liniowy, to sie okazuje, ze te wszystkie czasy sa rownolegle, ze wszystko sie dzieje teraz. To co odroznia te czasy to rodzaj czestotliwosci.

To jest to ewolucyjne klamstwo.
Dinozaury chodza sobie dalej po polanie, tylko w wymiarze roznym od naszej czestotliwosci tutaj.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Natura Czasu
: 13 lip 2016, 14:11 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 13 lip 2016, 15:06 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Nie kupuje takiego czegoś. Bo takie gadanie do niczego nie prowadzi.
Można sobie wymyślać miliony koncepcji na temat czasu i przestrzeni.
Ale tak naprawdę są one bezużyteczne i do niczego nie prowadzą.

A nawet jeśli jest tak jak mówisz. To tak naprawdę w niczym to nie przeszkadza.
Bo jest to tylko i wyłącznie system reprezentacji, abstrakcja rzeczywistości i narzędzie a nie rzeczywistość
sama w sobie, tylko model.

Prościej... taśme filmową możesz oglądać klatka po klatce czyli oglądać film. To tworzy reprezentacje liniową. Ale możesz też wszystkie klateczki pociąć nożyczkami na poszczególne ramki i umieścić jedna za drugą i "oglądać" cały film na raz w jednym momecie jedoczesnie jak slajd i ogarniać rzeczywistośc nieliniowo.

Można się tak bawić. Tylko, że wtedy w tej zabawie ucieka jeden główny cel. Uszeregowanie i usystematyzowanie czegoś chronologicznie ma na celu dokania syntezy i zbudowania spójnej teorii na temat historii. Odsiania bzdur i dezinformacji od faktycznych wydarzeń. To po prostu metoda usystematyzowania faktów.

Ludzie są raczej przyzywczajeni do czasu liniowego i właśnie tak postrzegają rzeczywistość. Umysł ludzki w budowaniu jednorodnego modelu świata posługuje się koncepcjami przeszłości teraźniejszości i przyszłości. Mamy wspomnienia i marzenia i plany oraz obecne postrzeganie. Modele są tylko modelami rzeczywistości a nie samą rzeczywistością. A budujemy je by łatwiej manipulować postrzeganiem świata. Strukturyzujemy go, wyciagamy abstrakcje, generalizujemy pojęcia, szeregujemy podobieństwa i dostrzegamy różnice. Kłamstwo czy nie, tak funkcjonujemy a przynajmniej tak funkcjonuje 99% zdrowych na umyśle ludzi.

Nie twierdzę, że nie można inaczej. Tylko jeszcze nie widziałem praktycznych zastosowań innych modeli.

A jeśli przyjmiemy, że nie tylko czas jest dla nas relatywny ale również same wydarzenia i fakty. To ja to nazywam szaleństwem. I ciężko mi sobie wyobrazić jak taki człowiek funkcjonuje w świecie. Wtedy wszystko jest relatywne. Dla takiej osoby wszystko jest jednocześnie prawdą i fikcją. Każda teoria którą sobie ktoś uroi jest prawdą. Np to, że vindpust jest Facetem :) Zecharia Sitchin piszę prawdę, Generator Keshego działa, Szczepionki polepszają sprawność seksualną a David Icke jest pedofilem. Ma to nawet swoją nazwę "Schizofrenia" Czyli dysonans między tym co postrzegamy a tym co się faktycznie dzieje.

To jest jedna z toksycznych filozofii new ageowych. Własna "wewnętrza prawda" o każdym aspekcie rzeczywistości. Wiele osób w tym siedzi np na blogu Krystal panuje taka atmosfera. Postrzeganie świata jak mi się podoba, nawet jeśli to nie jest prawdą. Bo....bo tak czują. Fajnie, tylko co to wnosi prócz wierzeń w kłamstwo ?

Nie... coś się wydarzyło w przeszłości i ma to swoją konsekwnecje dziś. Akcja reakcja, łańcuch przyczynowo-skutkowy. Jeśli ktoś mi pokaże, że umie obejść ten mechanizm, to znaczy, że jest omnipotentny.

A zakładając, że dane wydarzenie umieszczone w czasie to po prostu inna częstotliwość. W czym może to pomóc w tym temacie ?

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 15:40 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Cytuj:
Ludzie są raczej przyzywczajeni do czasu liniowego i właśnie tak postrzegają rzeczywistość. Umysł ludzki w budowaniu jednorodnego modelu świata posługuje się koncepcjami przeszłości teraźniejszości i przyszłości. Mamy wspomnienia i marzenia i plany oraz obecne postrzeganie. Modele są tylko modelami rzeczywistości a nie samą rzeczywistością. A budujemy je by łatwiej manipulować postrzeganiem świata. Strukturyzujemy go, wyciagamy abstrakcje, generalizujemy pojęcia, szeregujemy podobieństwa i dostrzegamy różnice. Kłamstwo czy nie, tak funkcjonujemy a przynajmniej tak funkcjonuje 99% zdrowych na umyśle ludzi.


I te 99% zdrowych ludzi daje sie prowadzic jak barany na rzez. Dla mnie to jet chore. 99% ludzi jest bardzo chorych. A ich choroba jest to, ze tak sa przywiazani do swoich przekonan, ze zycie za nie oddadza. Co tam oddadza. Juz oddali. Oddali swoje zycie i stali sie skladem wzorcow, ktore przez nie zyja, reaguje. To jest ciezka choroba.
A do tego 1% zalicza sie rowniez wladcow swiata, bo wiedza czym jest czas i jak nim manipulowac. To jest ich tajemnica. To jest klucz. Ale jak dla Ciebie jest to niewazne, to pociesz sie, ze nalezysz do tych 99% zdrowych. I zyj szczesliwie w matrixie.

-- 13 lip 2016, 16:56 --

Cytuj:
Zgoda, tylko odbiegamy od meritum i niepotrzebnie zaśmiecamy temat - proponuję to wydzielić do osobnego wątku, jakoś go zatytułować i tam [jak ktoś chce] debatować nad tym.


Ja nie mysle, ze to zasmiecanie tematu.
Z perpektywy jednego, tutejszego zycia na ziemi, z perpektywy jednej swiadomosci tego sie nie ogarnie, to jest wrecz niemozliwe do ogarniecia. Zeby to ogarnac potrzeba jest szersza perspektywa i zrozumienie czasu/czasow jest konieczne.
No chyba, ze chcecie sobie poszeregowac to jakos, te wydarzenia, zeby jeszcze bardziej umocnic sie w przekonaniach o liniowym czasie, to ja nie mam nic do tego.

Swego czasu angelrage zalozyl temat: czym jestesmy. Probowal naswietlic ten temat. Ale widocznie on tez jest z tego 1% i nie udalo mu sie trafic do tych 99% zdrowych. Gdy rybka zobaczy, ze akwarium to nie caly swiat, to wyplywa na szersze wody. I wtedy dopiero widzi, czym bylo akwarium. Niczym innym jak wiezieniem. Bedac w akwarium mozna sie tylko odbic to od jego jednej sciany, to od drugiej, mozna sobie poszeregowac cos jak sie chce. I to wszystko.

-- 13 lip 2016, 17:12 --

Cytuj:
Nie... coś się wydarzyło w przeszłości i ma to swoją konsekwnecje dziś. Akcja reakcja, łańcuch przyczynowo-skutkowy. Jeśli ktoś mi pokaże, że umie obejść ten mechanizm, to znaczy, że jest omnipotentny.


Ci z tego 1% chorych ludzi, oraz ja wiedza, ze mozna sie uwolnic z tych reakcji przyczynowo skutkowych. I to robia. Ale jak sie plynie pod prad to caly ten 99% prad bedzie sie mialo przeciwko sobie. Wiec moze lepiej siedziec cicho i w ciszy upajac sie odzyskiwana w wiekszym i wiekszym stopniu wolnoscia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2016, 17:00 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Cytuj:
Tak jak by ten 1% był od nich lepszy tylko dlatego, bo przczytał kilka ksiązek więcej i objerzał kilka filmów na youtube. Lepsi są ? Tak samo Chodzą do pracy, zarabiają, mają rodziny, wydają pieniądze. Różnią się jakoś znaczenie od tych 99% ? Pytanie jakie są z tego korzyści praktyczne ? Ok, czas jest nieliniowy, spoko.


W moim przypadku zapomniales dodac do tych ksiazek i filmikow 20 letnia prace ze soba, zapomniales dodac ze dwoch stosow od podlogi do sufitu zapisanych zeszytow, kila miljonow zadanych sobie pytan...

Czy sa lepsi? Nie, ale z pewnoscia lepiej im sie zyje, maja przyjemniejsze odczucia, nie pograzaja sie gdy w zyciu wyjdzie cos nie tak, maja dla siebie respekt, nie przejmuja sie byle czym, nie zamartwiaja sie, reaguja adekwatnie do sytuacji a nie wpisanymi wzorcami, dokonuja w zyciu wyborow, sa mniej chorzy. Zyja tak jak inni ludzie, no bo jak maja zyc? Fruwac? Zrezygnowac z rodziny? Wyrzec sie pieniedzy?
Ale robia to z innym nastawieniem. I to sa te korzysci.

Dwoje ludzi moze robic dokladnie te same rzeczy, np. ugotowac obiad.
Jeden bedzie sie zmuszal, bo tak na prawde nie chce mus ie robic.
Drugi bedzie gotowal z przyjemnoscia.
To samo robia, tak samo zyja.
A jednak chyba inaczej....
Nie chodzi o to co sie robi, a o nastawienie do tego co sie robi.
Dla jednego zycie jest pieklem, dla drugiego przyjemnoscia.

Jest jeszcze jedna korzysc.
Wzorce, ktorych nie rozpoznamy przekarzemy swoim dzieciom. Oszczedzic dzieciom tych przenoszonych z pokolenia na pokolenie wzorcow to chyba super sprawa...?

I jak pomysle, ze w nastepnym zyciu bedziemy wszyscy islamistami, bo do tego to dazy, to mnie to jeszcze bardziej motywuje do uwalniania sie z okowow.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lip 2016, 11:50 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Cytuj:
To jak wiesz to napisz czym jest czas, wytłumacz nam, podziel się swoją wiedzą.


To, czym jest czas jest najbardziej strzezona tajemnica wszechswiata. I tego nie da sie zrozumiec intelektem, bez doswiadczenia. A doswiadczenie kazdy moze dac sobie sam. Jak napisze, ze czas jest swiadomoscia, swiadomosc jest czasem to z pewnoscia niewiele Ci to da.
Ale mozesz sobie zrobic doswiadczenie jak wyglada czas linjowy.
W dziecinstwie robilo sie takie wycinanki: skladalo sie kartke papieru i wycinalo sie nozyczkami wzory.
Mozna to samo zrobic z paskiem papieru: zlozyc go w harmonijke, wyciac dziurke i potem rozlozyc pasek. Bedzie pasek z wieloma dziurkami. Z jednej wycietej dziurki zrobilo sie nagle 10 dziurek. Kazda dziurka to jakies zdarzenie. Dopoki pasek byl zlozony w harmonijke, to bylo to tylko jedno zdarzenie, jedna dziurka, a teraz nagle zrobilo sie 10. Ten pasek symbolizuje linie czasu, gdzie wprogramowane sa zdarzenia. Ale jak sie przypatrzec tym zdarzeniom, co sie wtedy dzialo, co sie odczuwalo to szybko sie zauwazy, ze to jest to samo zdarzenie, z tym samym zabarwieniem emocjonalnym. Scenariusz moze sie troche zmieniac, tak dla niepoznaki, ale samo zdarzenie sa podobne do siebie tak jak ich zabarwienie emocjonalne.

I jak np. ktos ma wprogramowane ze bedzie okradany, bo niby byl zlodziejem w poprzednim zyciu, to ma gotowy program, zdarzenia bycia okradanym na calej swojej linii zyciowej. I one beda sie powtarzaly do czasu az czlowieczyna przejrzy na oczy, zobaczy i uwolni ten wzorzec.
Tak dziala czas linjowy. Jedno zdarzenie, ktore powtarza sie w nieskonczonosc.

Ci wszyscy pozaziemscy manipulatorzy moga wpisywac na linie zycia zdarzenia zarowno w przeszlosci jak i sterowac przyszloscia, zeby cos sie wydarzylo i nakierunkowalo czlowieka czy ludzi na ich przyszlosc.

To, ze czas jest swiadomoscia mozna sobie poobserwowac. Jezeli sie czuje niedobrze - jak plynie wtedy czas? A jak plynie gdy sie jest w radosci, w stresie, w niecierpliwosci...? Kazde z odczuc jest swiadomoscia. Zmieniajac swiadomosc zmienia sie czas. To daje wolnosc wyboru. Tych zmian swiadomosci ciagle doswiadczamy, ale nieswiadomie: raz sie czujemy tak, a raz inaczej. Wydaje sie nam, ze tam musi byc, ze takie jest zycie. I z pewnoscia niewielu ludzim przyjdzie do glowy, ze moga sami wybierac swiadomosc, czas ktory na dana chwile chca aby patrzyl przez ich oczy.

Manipulatorzy moga rowniez podkladac na linii czasowej kosci, zwierzt, jakies przedmioty archeologiczne, zeby czlowieka utwierdzic w przekonaniu, ze czas jest liniowy. Tak wiec niczego nie mozna byc pewnym. A ludziska znajduja cos, robia wykopaliska i dostaja to, czego chca, czyli potwierdzenie ewolucji, potwierdzenie czasu linjowego.

Nie wiem czy to jest zrozumiale, to co napisalam, bo dla mnie to jest oczywiste, wytlumaczyc trudniej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lip 2016, 13:54 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Skoro tego nie da sie zrozumiec intelektem, bez doswiadczenia, to czy jest sens o tym dyskutować, brnąć w to w tym wątku? Ok, zgadza się, czas nie istnieje jako taki, sam z siebie, jest jedynie cechą..., określa zmianę, ruch. Wielu fizyków też twierdzi, że czas nie istnieje proponując by wyeliminować go z równań i na nowo napisać całą fizykę. Tylko co z tego wynika? Wielu mistrzów, guru twierdzi że wszystko jest iluzją, nie tylko czas, ale i przestrzeń, materia, ja, Ty i [ponoć] fizyka kwantowa to potwierdza. Twierdzą też że wszystko jest jednią. Ale co z tego wynika? Czy jest wówczas sens dyskutować o czymkolwiek? Czy jest sens cokolwiek robić?

Why is EVERYONE convinced that time exists, when NO ONE can say what it is? - Henri Salles.

Tak samo ŻYCIE - nikt nie wie czym jest, kiedy ucięta gałązka umiera tak naprawdę i co z niej uchodzi sprawiając, że nie można jej ukorzenić wkładając do wilgotnej ziemi. I to też ma związek z CZASEM, bo po upływie przykładowo 10 000 sekund jest żywa, a po upływie 10 001 sekund już nie.

Tak więc w świecie materialnym, czyli fizycznym, mamy do czynienia zarówno z czasem, jak i przestrzenią i nie uciekniemy od tego.
Jest też coś takiego jak prawo przyczyny i skutku jedno z siedmiu praw hermetyzmu według Kybalionu:
VI. Prawo przyczyny i skutku
Każda przyczyna ma swój skutek; każdy skutek ma swoją przyczynę; wszystko dzieje się według Prawa; przypadek to jedynie nazwa dla nierozpoznanego Prawa; istnieje wiele płaszczyzn przyczynowości, lecz nic nie wymyka się Prawu.

Więc skoro jesteśmy na tej ziemi, skoro istnieje ludzkość (skutek), musiała być tego jakaś przyczyna - to chyba logiczne? Albo wyewoluowała samoczynnie (bardzo mało prawdopodobne), bądź z czyjąś pomocą (ingerencją), została stworzona, innymi słowy zmaterializowała się w jakimś momencie (zbyt abstrakcyjne i fantastyczne jak dla mnie), istniała od zawsze, albo skądś przybyła - no innej opcji nie ma chyba i o tym między innymi tu rozmawiamy, o początkach ludzkości, skąd się wzięła na Ziemi. Jaki to ma związek z koncepcją, że nie ma czasu? Czy to znaczy, że ludzkość nie istnieje w czasie?
Ale chyba nie podważasz faktu, że urodziła Cię (mam namyśli twój fizyczny, cielesny aspekt oczywiście) twoja matka, a ją jej matka, czyli twoja babka i tak dalej do prababki, prapra... Pytanie ile było tych "pra" :D i co było wcześniej (?), czyli zostawiając ten problematyczny czas i przechodząc na najbardziej ścisłą ze wszystkich nauk (królową nauk) matematykę i liczby. A liczby jak wiemy nie kłamią. :uśmiech:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lip 2016, 14:29 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Cytuj:
Skoro tego nie da sie zrozumiec intelektem, bez doswiadczenia, to czy jest sens o tym dyskutować, brnąć w to w tym wątku?


A co stoi na przeszkodzie, zebys sam dal sobie doswiadczenie m.in. obserwujac czas?

Jezeli ten watek jest o tym jak ugotowac nowa zupe stale z tych samych skladnikow, to zycze powodzenia.

Cytuj:
Tak więc w świecie materialnym, czyli fizycznym, mamy do czynienia zarówno z czasem, jak i przestrzenią i nie uciekniemy od tego.


Ty moze nie uciekniesz, a ja z moimi przyjaciolmi oczyszczamy siebie nawzajem na dystans. To powinno byc niemozliwe, a jednak jest mozliwe.


Cytuj:
Jest też coś takiego jak prawo przyczyny i skutku jedno z siedmiu praw hermetyzmu według Kybalionu:


Jak masz ochote sobie w cos takiego wierzyc to wierz. Ja sie oczyszczam z przyczyn wiec nie ma i skutku.
I to jest jedno z wiekszyc klamstw. Bo jak nie masz powodu do smiechu, ktos nie powie jakiegos zartu to nie mozna Ci sie smiac, bo zaraz ktos powie: co sie tak glupio smiejesz? No i zabijamy w sobie smiech, zeby nie wyjsc na debili, ktorzy smieja sie bez przyczyny. Jedynym kto potrafi sie smiac bez przyczyny jest dziecko. Dlaczego dziecko nie musi zyc w/g tego klamstwa? Bo jeszcze w niego nie uwierzylo.
Odnalezc w sobie istote, ktora nie potrzebuje przyczyny, zeby moc sie smiac, to najwiekszy dar jaki sobie mozna dac w tym zyciu.
Wiec pilegnuj w sobie to przekonanie ze nie ma skutku bez przyczyny. I koniecznie powtarzaj, zeby bardziej utwierdzic sie w tym przekonaniu. No bo przeciez jakis expert tak powiedzial, to znaczy, ze tak musi byc. A dla mnie expert jest juz tylko pert. No a pertowi nie nie trzeba juz wierzyc.

I w sumie, czy to takie okrutnie wazne jak tu sie znalezlismy?
Czym jestesmy jest lepszym pytaniem, dla mnie.

Wszystkie odpowiedzi sa w nas. Tylko w nas samych mozemy znalezc prawdziwe odpowiedzi na dreczace nas pytania. Wiedza innych ma jedynie wartosc gdy nas inspiruje, cos w nas budzi. Cala reszte mozna wyrzucic na smietnik.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lip 2016, 18:20 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
vindpust pisze:
I w sumie, czy to takie okrutnie wazne jak tu sie znalezlismy?
Czym jestesmy jest lepszym pytaniem, dla mnie.

Nie, to nie jest takie okrutnie ważne jak tu się znaleźliśmy, czym jesteśmy jest rzeczywiście lepszym pytaniem (koan kim jestem), z tym że okrutnie ważne jest ile czasu nam zostało i czy wystarczy go nam na odkrycie tego, kim/czym jesteśmy.
levibc pisze:
świadomość cyklicznych kataklizmów na ziemi

Zasadnicze pytanie brzmi: ile nam zostało czasu do następnego kataklizmu oraz co knują, albo raczej o czym wiedzą zarządcy-kontrolerzy i nam nie powiedzą?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lip 2016, 18:51 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Cytuj:
Nie, to nie jest takie okrutnie ważne jak tu się znaleźliśmy, czym jesteśmy jest rzeczywiście lepszym pytaniem (koan kim jestem), z tym że okrutnie ważne jest ile czasu nam zostało i czy wystarczy go nam na odkrycie tego, kim/czym jesteśmy.


To jest bardzo dobra wymowka. I ona dziala do czasu gdy sie zrozumie, ze droga poznawania siebie nie ma celu, nie ma stacji koncowej. To jest droga na ktorej daje sie sobie wiecej i wiecej wolnosci, wiecej i wiecej radosci.

Bo tak wlasciwie, to w co mozna wierzyc? Wiele roznych teorii, nieraz sprzecznych ze soba.
Od zarania serwowano czlowiekowi klamstwa i tych klamstw sie nazbieralo. I kto nas z nich uwolni jak nie my sami.
I tak na dobra sprawe to po co wierzyc? Z wiary trzeba sie uwalniac, a nie dokladac sobie wiecej teorii.

W matrixie nikt nigdy nie znajdzie prawdy, bo to jest swiat kontroli i chyba wszystkie teorie sluza do oglupiania czlowieka. Matrix jest w glowie i uwalnianie sie z przekonan uwalnia nas z bycia niewolnikiem w matrixie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lip 2016, 19:58 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
ziomal pisze:
Czy na podstawie całej tej wiedzy alternatywnej jaką się tu wszyscy zajmują czy interesują, jesteście w stanie stworzyć jakiś inny model historii ziemi i genezy ludzkości, niż to prezentują nam oficjalne wersje religijne lub naukowe? Czy z tych puzzli – całej tej zupy o masonerii, przewałach, kosmicznych najeźdźcach, religiach, polityce, historii, archeologii, okultyzmu, kontroli masami itd. można zbudować jakiś sensowny ciąg historyczny, który trzymałby się kupy? Skąd i kiedy wziął się człowiek na Ziemi? Jak wygląda sprawa z całą masą humanoidów, jakie Ziemia nosiła? Jak to było z tymi dinozaurami? Co z cywilizacjami prehistorycznymi, megalitycznymi i co z mitycznymi krainami Lemuri, Atlantydy, Mu? Jakieś propozycje? Jak powstały różne rasy ludzkie? Może ktoś z Was pokusi się o próbę stworzenia chronologii wydarzeń?


Przypomnialo mi sie zdarzenie, gdy moj syn mial z 10 lat i w szkole mial nauke o religii. No i bylo, ze bog stworzyl swiat, potem czlowieka. Moj syn pyta sie: a gdzie sa dinozaury? Tez chcial sie dowiedziec jak to jest chronologicznie. Pani nauczycielka sie zdenerwowala, ze zamiast bezkrytycznie wchlaniac wiedze, zadaje glupie pytania.

Ja uwazam, ze tej chronologii nie zdola sie stworzyc, dlatego, ze wszystkie te opowiadania to sa po prostu rozne bajki. To tak jakby probowac chronoligicznie ulozyc zdarzenia z bajek: co bylo pierwsze: czy czerwony kapturek odwiedzil wilka, czy spiaca krolewna uklola sie igielka. Bajki istnieja sobie rownolegle, i te rozne historie o pochodzeniu czlowieka tez nalezy potraktowac rownolegle.

Co do powstania ras, to mysle, ze to zalezy jakie geny ma sie zaaktywowane. To jest moje osobiste przekonanie, ktore jestem gotowa zmienic gdy tylko przyjdzie jakas lepsza teoria.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 5:29 
@vindpust
Kpisz czy o drogę pytasz?
Reasumując Twoją wypowiedź należy uznać,że nie ma faktów ,intuicji ,analizy i nie mamy oczów ,uszów i mózgu ,aby wszystkie dostępne dane poskładać w logiczną całość !Typowe myślenie trolla lub "zmęczonej blondynki" :twisted: !
Przepraszam ,ale tak to widzę !

p.s.
Jeżeli chodzi o pochodzenie człowieka to należy przeanalizować historię powstania całego życia na Ziemi -przyznaję to trudne zadanie !



Na górę
   
 
 
Post: 17 lip 2016, 11:41 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 309
Płeć: mężczyzna
vindpust pisze:

A jak bedziecie ustawiac te zdarzenia chronoligicznie, to uwzgednijcie prosze kiedy i co bylo przyczyna powstania oglupialego czlowieka. Bo skoro byly wyzsze cywilizacje, to cos musialo sie wydarzyc, co stworzylo oglupionego czlowieka. Moze jakis meteor spadl na ziemie wypelniony glupota i ta glupota rozlala sie po ludziach.

Przecież wcześniej w temacie były już na ten temat pewne domysły i spekulacje. Od siebie mógłbym dodać, że jak w zależności od danej kultury: kalendarz, okres historyczny, cykl astronomiczny itp ma inną skalę to cieżko znaleźć punkt odniesienia, a jak sie weźmie pod uwagę ze przed potopem w układzie słonecznym był inny układ planet to już w ogóle.
Chyba w kulturze sumeryjskiej z tego co pamiętam na tych starożytnych tabliczkach były zapiski że ci bogowie, władcy żyli po kilkadziesiąt tysięcy lat. A o tym że bogowie przybyli na Ziemie by przeprowadzać swoje manipulacje genetyczne są przesłanki ,że było to gdzieś z 200-500 tys lat temu. Wychodzi na to że musiało to być dawno temu przed potopem. I jak były inne cywilizacje naturalnie zyjące w harmonii, inna atmosfera i egzystencja na Ziemi to ci źli przybysze chcieli w tym raju namieszać by było źle, być może już wtedy rządzili w jakiś tam rejonach świata dana cywilizacja itp, ale na pewno nie mieli takiej swobody czynienia zła na akord jak teraz. Musieli robić podchody na przestrzeni tych wielu tys lat, ale wszystko metodą małych kroczków. Bo chyba nie było przed potopem takiego matrixa jak dzisiaj jest. A żeby stworzyć taki świat kontroli jaki dzisiaj mamy musieli poczekać na odpowiedni cykl planetarny układ gwiazd itp gdzie energia kosmiczna była na ich korzyść. Przypuszczam że sami dzięki swojej technologii wykorzystali sytuacje i zainicjowali ruch planet w układzie słonecznym by wywołać kataklizm (jak po kolei to ja nie wiem do końca, ale np instalacja Księżyca z tak precyzyjną dokładnością względem Ziemi dla mnie wydaje się bardzo prawdopodobna). Co do manipulacji genetycznych to ostatecznie mogli stworzyć człowieka na swoje podobieństwo... co można przez to rozumieć... ograniczyli jego pole widzenia w sensie kontakt ze źródłem czyli zmiana struktury DNA, gadzi móżdżek kompatybilny z ich instynktem przetrwania służący kontroli itp. Po katakliźmie mieli już pełne pole manewru by robić swoje, to tak jak po rozbiórce starego mieszkania można wykańczać je po swojemu.
Nie twierdzę ze to co napisałem jest w 100% prawdą (zwłaszcza że napisałem to pokrótce i trochę ogólnikowo) co najwyżej jakąś dobrą poszlaką do tego by to ułożyć w jakąś logiczną całość


Ostatnio zmieniony 17 lip 2016, 11:46 przez klesk88, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 11:45 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Mirek pisze:

vindpust pisze:
Bo skoro byly wyzsze cywilizacje, to cos musialo sie wydarzyc, co stworzylo oglupionego czlowieka.

Bo były, chyba nie masz co do tego wątpliwości? Mamy na szczęście niezbite dowody w postaci antycznych budowli typu piramidy, nieraz znajdujące się pod powierzchnią mórz i oceanów, czego oficjalna nauka nie jest w stanie wytłumaczyć, a nawet nie próbuje. Właśnie to staramy się tu ustalić, próbujemy dotrzeć do prawdy co się wydarzyło i mniej więcej kiedy... Z tym że mam tego świadomość, że ta próba może być z góry skazana na porażkę. Bo jak zauważyłaś w tym zakłamanym Matrixie ciężko jest dojść do prawdy, ale to nie znaczy, że nie warto próbować, rozmawiać...


Oczywiscie, ze nie mam watpliwosci co do istnienia wyzszych cywilizacji.
Ale ja to widze tak, ze wszystkie cywilizacje, czy to wyzsze czy nizsze powstaja pod wplywem oddzialywania innych wymiarow, innych czasow. One sa odzwierciedleniem tych innych pozaziemskich cywilizacji.
To jest latwe do przeprowadzenia. Wystarczy poddac czlowiekowi, czy raczej wiekszej grupie mysl ktora w nia uwierzy. I juz portal do tego swiata stoi na oscierz i materializuje sie tu na ziemi.

Badalam wiecej to zagadnienie z przyczyna i skutkiem.
Doszlam do takiego wniosku, ze wiekszosc ludzi nie widzi co jest przyczyna, widzi jedynie skutek.
Przyczyna i skutek to narzedzie w systemie kontrolnym do nagradzania i karania. Zrobiles zle (przyczyna) nalezy sie kara (skutek). Zrobiles dobrze (przyczyna) zasluzyles na nagrode (skutek).

W czasie liniowym najpierw musi byc przyczyna, a potem skutek. A co jesli tak nie jest?

Niektorzy chyba sa swiadomi podrozy w czasie.
Zalozmy ze ja przeniose sie do czasu gdy mialam 5 lat. I widze wesole dziecko, ktore podskakuje sobie idac z mama na spacerze. Ja w obecnej chwili jestem zgorzkniala, z obolalymi kosciami i zazdroszcze tej piecioletniej dziewczynce, ze potrafi sie cieszyc jedynie poskakujac. Podstawiam jej noge. Ona sie przewraca, zdrapala kolano, boli ja. Mama wyzywa ja od pokrak. Szepcze jest jeszcze, ze bieganie jest be, bo mozna sobie krzywde zrobic. I 5 letnia ja postanawia, ze juz nigdy nie bedzie podskakiwac, bo nieprzyjemnie sie to jej kojarzy. Zakiblowuje radosc podskakiwania i rozpoczyna sie jej droga w przyszlosc w ktorej jestem ja, zgorzchniala, siedzaca na tylku po calych dniach, bo chodzenie mnie nie bawi.

I tu jest pytanie:
Co bylo przyczyna straty radosci chodzenia?
Nieuwaga w chodzeniu, czy ja, ktora jestem z przyszlosci i podstawilam jej noge?
A jezeli uznasz, ze to bylam ja to jednoczesnie musisz przyznac, ze przyczyna lezy w przyszlosci. Ja z przyszlosci przyczynilam sie do zabicia przyjemnosci chodzenia.

Tak sie manipulije czasem.
Przyczyna nie lezy w przeszlosci, przyczyna lezy w przyszlosci.
To brzmi jak absurd, ale jak zrozumie sie, ze jedyne co oddziela swiaty to czestotliwosc, to nagle staje sie to mozliwe.

-- 17 lip 2016, 13:32 --

dar66 napisal:
Cytuj:
"Bogowie" zagrali w domino


Kiedys wyszla mi podobna historia.

Kosci zostaly rzucone.
Rozpoczela sie gra.
Nie jest koscia niezgody.

Dlatego chyba tak duzo ludzi nie ma NIE
Bo jak sie tak z kazdym zgadza, najpierw z mamusia, z ekspertami, z rzadem to panuje zgoda. A jak sie mowi NIE to sie robi zawierucha i slyszy sie jedno i drugie.
Wiara, ze nie jest koscia niezgody stworzyla poslusznego czlowieka, nikomu nie wadzacego czlowieka. Ktory jak mu nawet odbieraja kraj, nie potrafi powiedziec NIE



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 12:48 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
To jest latwe do przeprowadzenia. Wystarczy poddac czlowiekowi, czy raczej wiekszej grupie mysl ktora w nia uwierzy. I juz portal do tego swiata stoi na oscierz i materializuje sie tu na ziemi.


Ok czyli... Jeśli wystarczająca liczba ludzi uwierzy w Dinozaury to automatycznie ich kości pojawią się w ziemi ?

A to co opowiadasz, to znowu tylko twoja intepretacja, nie zmieniasz historii na swój temat. Intepretujesz ją, np trauma lub imprint z przeszłości które warunkuje twoje zachowanie teraz, został przerobiony i zintepretowany np jako coś co jest już bez znaczenia, albo jako zdarzenie neutralne. To wszystko dzieje się teraz. To co się wydarzyło dalej istniało jako fakt historyczny, zmieniło się tylko twoje podejście i punkt widzenia z perpsketywy dorosłego człowieka - uświadomienie. Nie zmienia to faktu, że twoja mama dalej może to zdarzenie pamiętać.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 13:18 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
levibc pisze:
Cytuj:
To jest latwe do przeprowadzenia. Wystarczy poddac czlowiekowi, czy raczej wiekszej grupie mysl ktora w nia uwierzy. I juz portal do tego swiata stoi na oscierz i materializuje sie tu na ziemi.


Ok czyli... Jeśli wystarczająca liczba ludzi uwierzy w Dinozaury to automatycznie ich kości pojawią się w ziemi ?

A to co opowiadasz, to znowu tylko twoja intepretacja, nie zmieniasz historii na swój temat. Intepretujesz ją, np trauma lub imprint z przeszłości które warunkuje twoje zachowanie teraz, został przerobiony i zintepretowany np jako coś co jest już bez znaczenia, albo jako zdarzenie neutralne. To wszystko dzieje się teraz. To co się wydarzyło dalej istniało jako fakt historyczny, zmieniło się tylko twoje podejście i punkt widzenia z perpsketywy dorosłego człowieka - uświadomienie. Nie zmienia to faktu, że twoja mama dalej może to zdarzenie pamiętać.



Znam ludzi, ktorzy spotykaja sie z dinozaurami. Nie sa jakimis przyglupami po narkotykach tylko po prostu ludzi, ktorzy otwarci sa na spotkanie z nimi.

Lepiej zobaczyc to na islamistach. Wierza, ze jest jeden bog, wielki jedyny i co wyprawiaja. To jest jak jeden wielki stwor: allah i jego podwladni. Nie ma indywidualnego myslenia. Powiedza: zabij to pojda i sie zabija.

Podobnie bylo z katolicyzmem. Za inne myslenie palilo sie na stosie.


A czy uwazasz, ze zmiana punktu widzenia to tak malo?
Ze swojego doswiadczenia moge powiedziec, ze te rzeczy, ktore przerobilam w sobie przestaja oddzialywac na moje zycie, nie mysle o nich, nie wiem, czy gdzies dalej jest to zapisane, czy nie ale to co dla mnie wazne to one juz nie maja na mnie wplywu. Wydaja sie dosyc takie nieprawdziwe.

Uwalniajac siebie od wzorcow uwalniam rowniez moja mame oraz mojego syna. To czesto sa wzorce pokoleniowe. Moja mama nie zyje, wiec trudno mi to zweryfikowac, ale widze po moim synu jak zmienia sie wraz ze mna, chociaz nic nie robi w tym kierunku.
W tym wszystkim to bardziej chodzi o pamiec emocjonalna, bo zdarzenie bez tej pamieci jest nieistotne.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 14:35 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Fajnie, że ktoś gada z Dinozaurami nie odbieram mu tego. Tylko kto powiedział, że żyją one w przeszłości ?
Ja natomiast znam ludzi którzy generatory free energy produkują ze rdzy i sprężyn. Wydawało by się, że też niby normali ludzie. Ale nie znaczy to, że w ich "czasoprzestrzeni nie płacą za prąd" albo, że u nich to działa. Tylko ,że są zafascynowanie Mesjanizmem Keshego, tak samo jak Katolicy i Islamiści są zafascynowanie są swoją ideologią religijną.

Tylko co to ma wspólnego z tematem ? Ma to być argument na to, że historia nie istnieje ? Albo, że sami ludzie skaczą po różnych ścieżkach czasowych ? Bo takie teorie też już znam. Starczy poszukać sobie w internecie hasło "Efekt Mandali". Ergo nie warto się tym zajmować ?

Mniej więcej twój argument wygląda w ten sposób. To że w Polskich książkach historycznych Bendera to morderca a w Ukraińskich jest bohaterem to dowód na to, że albo my albo oni "stworzyli" historię która dla obu stron rzeczywiście się wydarzyła... Jedyne co się wydarzyło to urojona intepretacja i kłamstwo do którego ludzie nie chcą się przyznać bo im tak wygodnie. Nawet jeśli fakty temu przeczą.

Nie twierdze, że umysł nie może podróżować w czasie. Ba, nawet chciałem was do tego namówić w konkursie RV, ale zgłosiły się tylko dwie osoby. Ale co innego oglądać zapis wydarzeń a co innego modyfikować ten przebieg.

W ogóle to trzeba wydzielić z tej dyskusji osobny wątek. Bo się robi bałagan.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 15:21 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Cytuj:
Czym faktycznie był "grzech pierworodny", co to oznacza, że człowiek zjadł z drzewa poznania dobra i zła? Jaka tajemnica się za tym kryje? Czy ingerencja obcych wrogich nam sił? Czy wcześniej rzeczywiście był mityczny raj, złoty wiek? Ile takich epok było? Te pytania są na tyle ważne, bo bez zrozumienia historii nie jesteśmy w stanie zrozumieć rzeczywistości.


No jak to, Mirek, "grzech pierworodny" to przyczyna dla dla ktorego ludzie cierpia. Znasz przeciez to opowiadanie. I gdyby to bylo tylko opowiadanie, to pol biedy, ale to, ze my mamy wprogramowane grzechy, czy wmowiono nam i zakrapiane jest to lekami to juz cala bieda.
Ja nigdy nie bylam religijna, nawet ochszczona nie jestem, wiec dlugo myslalam, ze mnie ten temat nie dotyczy. Niestety, dalam sobie wmowic w dziecistwie wszystkie te straszaki w pieklo, diably, kare po smierci, albo raj...

Nad grzechem pierworodnym pracowalam , ale jakiegos puzzla mi brakowalo. Caly czas krecilam sie wokol posluszenstwa, czy raczej nieposluszenstwa wobec boga. No i w koncu zobaczylam, ze to chodzi glownie o jedzenia jabka z drzewa dobra i zla, drzewa wiedzy, a ja to nazywam Drzewem Zycia.

Drzewa Zycia doswiadczylam na pewnym seminarium. Mikael otworzyl portal i mielismy zebysmy spotkali wlasne Drzewo Zycia. I momentalnie stalam sie drzewem. Czulam korzenie, czulam bark, korone. Korzenie to nasza przeszlosc, kora integralnosc, a korona nasze przyszle "ja". Czulam moc stworcza. Zakrapiane to bylo placzem, jak widzialam, ze wszystkie drzewa umarly. Ja sama intencja, lekkim ruchem spowodowalam podniesienie sie wszystkich drzew i odzycia. Innym razem tak w codziennym zyciu czulam jak mi nowe galazki wyrastaja z palcow dloni.

Terza mozesz chyba zrozumiec dlaczego tak zabronione jest jedzenie jablek z Drzewa Zycia. To sa owoce z nazego Drzewa, nasza madrosc. Bog chce miec to dla siebie, a dla czlowieka wiedza ksiazkowa i eksperci.

Po tym doswiadczeniu zrozumialam, ze jestem duzo, duzo wiecej niz czlowiekiem. Ze jestem tym do czego tylko chce sie przyznac, ze moge przybierac rozne formy, ze moge byc roznymi istotami. I pojawilo sie zastanowienie, czy wlasciwie jestem czlowiekiem, czy widzenie siebie czlowiekiem to tylko projekcja naszych przekonan...?

To jest moje doswiadczenie z Drzewem Zycia.

I tak sie zastanawiam, czy nie po to wciagnieto czlowieka w kierat pracy, nie po to ze wszystkich stron jest stresowany, nie po to wmowiono mu grzech smiertelny jak bedzie sie lenil, zeby nie mial sily i czasu aby odkryc w sobie to co nosi w sobie. Bo jak odkryje pewne rzeczy to juz nikt nie bedzie mogl mu wmawiac pierdol. Bedzie kierowal wzrok w strone swojej wlasnej madrosci.

Innymi slowy: czlowiek jest Drzewem Zycia, ktoremu zakazano jesc owoce madrosci ze swojego drzewa.


Ostatnio zmieniony 17 lip 2016, 17:53 przez vindpust, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2016, 16:56 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
[Temat wydzielony z innego wątku] Tu możecie dalej pisać sobie o koncepcji czasu.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 10:42 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Czy ktos sie zastanawial, dlaczego tak zadko widzi sie umarle zwierzta w lesie? Mozna powiedziec, ze inne zwierzeta je pozarly. A co z kosciami? Powinnismy sie natykac na przynajmniej kosci...

Wolne zwierzeta, zyjace na wolnosci potrafia przechodzic pomiedzy roznymi przestrzeniami czasowymi. Umierajac zabieraja rowniez swoje fizyczne cialo. Chore zwierzeta nie maja sily, aby to zrobic i dlatego od czasu do czasu mozna spotkac jakies niezywe zwierze, ale to bardzo zadko. Czyz nie prawda?
Taka zdolnosc mialy zapewne inne wyzsze cywilizacje, dinozaury....
Dlaczego wiec czlowiek ja stracil, jak nie dlatego, ze komus bylo to na reke.
Zamknac czlowieka w jednej przestrzeni, zalozyc mu klapki na oczy, ograniczyc jego odczuwanie, wmowic mu ze jest jeden swiat, jedno zycie, jeden bog. I niech sie dusi pod tymi wszystkimi ograniczeniami i zadaje pytanie: czy jestesmy sami?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 11:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2015, 17:52
Posty: 150
Płeć: kobieta
Lokalizacja: łódzkie
Nie wydaje mi się żeby lasy nie wiadomo jak roiły się od zwierząt. Nawet jeśli, to zdychają one w odludnych miejscach. Swego czasu mieszkałam przy lesie i widziałam pełno padniętych jeży czy kretów, a raz lisa a nawet łanię. Mrówki bardzo szybko się nimi zajmują często przenosząc kości w różne miejsca. Inne zwierzęta mięsożerne też coś uszczkną (wiadomo - zależy od wielu warunków, ale bywa i tak). Kości szybko są przysypywane przez igły i liście, mech i inne rośliny szybko się wybijają nad kości i wydaje nam się, że chodzimy po patykach i korzeniach zakrytych leśnym runem.
Pomijam całą masę rozjechanych, zagryzionych przez psy czy nawet zjedzonych przez bezdomnych (tak tak - bezdomnych; widziałam na własne oczy). Lis upoluje królika czy ptaka i kości są w norze. Kot upoluje mysz i właściwie często zjada całą (dziki kot). Ranne zwierzęta często próbują dokuśtykać do swoich nor i legowisk. Nie są one ani dla nas dobrze widoczne, ani blisko dróg i ścieżek.
No i przypominam, że zwierzaki przy drogach czy ścieżkach aż tak często nie przebywają, tak więc trzeba by zapuścić się w las na poszukiwania. W gruncie rzeczy nie padają one jak muchy.
Jakby zwierzęta tak często zabierały ze sobą swoje ciało, to mały ekosystem lasu byłby inny i słabszy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 11:07 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
vindpust pisze:
Czy ktos sie zastanawial, dlaczego tak zadko widzi sie umarle zwierzta w lesie? Mozna powiedziec, ze inne zwierzeta je pozarly. A co z kosciami? Powinnismy sie natykac na przynajmniej kosci...

Kości zarastają, pokrywa je mech i inna roślinność, a potem pomału ulegają rozkładowi, wietrzeniu...

vindpust pisze:
Wolne zwierzeta, zyjace na wolnosci potrafia przechodzic pomiedzy roznymi przestrzeniami czasowymi. Umierajac zabieraja rowniez swoje fizyczne cialo.

Tak nie jest. Można to często zaobserwować przy drodze, ciała zabitych, rozjechanych zwierząt leżą, gniją i cuchną dopóki ktoś ich nie zakopie, padlinożercy, mrówki... ich nie zjedzą, dopóki się nie rozłożą, dopóki przyroda ich nie wchłonie. W naturze nic się nie marnuje.
Zwierzęta umierając nie zabierają swojego fizycznego ciała, bo nigdzie się nie wybierają, bo one nie istnieją jako odrębne monady świadomości pokonujące ścieżki inkarnacyjne, bo to jest (wybacz słowo, nie jest to atak na twoje poglądy, a tylko wyrażenie swojej opinii) religijny i/lub New-Age'owy bełkot, jakieś bzdury, na które nie ma żadnych dowodów. Zwierzęta, gatunki, poszczególne osobniki są częścią czegoś większego, tworzą ekosystemy, naturę, gdzie życie jednostki nie ma znaczenia, bo liczy się przetrwanie gatunku, gdzie wszystko jest połączone. Obumarły dąb, czy wieloryb jest małym ekosystemem w którym żyją tysiące organizmów.

Nie sądzę by zwierzęta miały dusze. Wszystkie miały by ją mieć, nawet najniższe w systematyce organizmów? A rośliny, mikroorganizmy też? Gdzie jest granica w takim razie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 11:24 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Ann_Lakszmi, dokładnie.

Są przecież zwierzęta które wcinają kości. Potrafią je wyczuć i odkopać.
Naprawde duże zwierzęt połykają ofary w całości. Np węże i niektóre owady jak pająki. Tak samo Wilki, miażdzą je i zjadają, dzikie koty jak rysie czy nawet lisy. Już nie mówiąc, że w takim klimacie w którym rosną lasy, mamy kwaśne gleby które rozkładają je dość szybko. Do tego leśne grzyby i bakterie i inne mikroorganizmy tylko przyspieszają ten proces. Deszcze i erozja wodna tylko to ułatwiają, plus względne ciepły klimat który sprzyja rozwojowi bakterii. Kości mogą przetrwać bardzo długi okres czasu pod warunkiem, że są dobrze zabezpieczone. Mają strukture porowatą jak gąbka, dlatego jeśli tylko jest okazja to natura radzi sobie z nimi bardzo szybko. Szkielet kostny owadów to jeszcze inna sprawa bo to Chityna czyli Polisacharyd a ten rozpada się jeszcze szybciej.

Generalnie organizmami które w świecie przyrody robią porządek z materią na poziomie molekularnym są grzyby. One sprzątają przyrode z pozostałości innych organizmów rozplatając wiązania chemiczne i wprowadzają ją ponownie w obieg.

Naprawdę to zaczyna przypominać lekcje przyrody. To ma być argument, że zwierzęta podróżują w czasie ? No proszę cię... nie widzisz w tym nic dziwnego i naciąganego w swojej teorii ?

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 11:44 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Ja ma pytanie do Mirka. Napisales w jakims poscie cos takiego, ze nie ma opozycji, bo nas nie ma. To tez nalezy do tematu o czasie. Wiec prosze, wytlumacz mi co to znaczy, ze nas nie ma? Kto w takim razie zgadza sie z tym co ja pisze, albo i sie nie zgadza. Kim jest ten kto sie nie zgadza? Nie chcialabym, zebys odsylal mnie do jakiegos filmu, tylko jak Ty to rozumiesz. Bo skoro napisales, nie podajac, ze to cytat, to musisz to rozumiec.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 12:14 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
To co napisałem, że nie ma opozycji należy rozumieć, odbierać dosłownie. System, władza światowa, nwo, nie ma [zorganizowanej] opozycji. Praktycznie nie ma żadnej opozycji, a przynajmniej mi nic nie wiadomo na ten temat, nie ma śladów jej działania. Likwidują jej najmniejsze zalążki.

I w tym sensie nie ma nas. Nie ma jako zorganizowanej zinstytucjonalizowanej siły zdolnej się im przeciwstawić.

vindpust pisze:
To tez nalezy do tematu o czasie. Wiec prosze, wytlumacz mi co to znaczy, ze nas nie ma? Kto w takim razie zgadza sie z tym co ja pisze, albo i sie nie zgadza. Kim jest ten kto sie nie zgadza?

W tym temacie też pisałem, że nie da się odpowiedzieć na to pytanie, buddyjski koan - 'kim jestem' bądź 'czym jestem'. A to dlatego, że język, słowa mają pewne ograniczenia, a istota tego czym jesteśmy, czym jest człowiek wykracza poza to. Zresztą co tu dużo mówić, nie ma co owijać w bawełnę - nie wiemy tego po prostu. Nikt tego nie wie, a już na pewno żaden profan. Nie uczą tego w szkołach. A ci guru, wszelkiej maści oświeceni, co twierdzą, że odkryli, 'urzeczywistnili' swoją prawdziwą naturę mówią, że nie da się tego powiedzieć, można to tylko doświadczyć. Oni często mówią, że ja to iluzja, nie ma ja, nie ma niczego trwałego, stałego..., na co by ten wyraz (ja) wskazywał, że nie istniejemy jako odrębne byty, bo wszystko jest jednią, absolutem itd... itp... Tylko mnie nie łap tu za słówka, bo to tylko próby nakreślenia tego..., bo temat jest trudny, ciężko jest o nim pisać - każdy ma jakieś wyobrażenie i to co napisze, będzie tylko jego wyobrażeniem, niczym więcej. Może lepiej lub gorzej odzwierciedlić istotę problemu, ale nigdy go nie rozwiąże, nie zdefiniuje, nikt nie opisze natury człowieka, nie słowem pisanym ani mówionym.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 12:33 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Cytuj:
nikt nie opisze natury człowieka, nie słowem pisanym ani mówionym.

To słabo szukałeś.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 12:37 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
skulldragl pisze:
Cytuj:
nikt nie opisze natury człowieka, nie słowem pisanym ani mówionym.

To słabo szukałeś.

W takim razie z chęcią posłucham, czy też raczej poczytam co Ty masz na ten temat do powiedzenia.

Pewnie znowu nie zechcesz się wykazać, podzielić się swoją widzą, doświadczeniami, pokazać co konkretnego masz w temacie do powiedzenia... - a tylko wpadniesz, zostawisz po sobie coś śmierdzącego na środku i nie wiadomo co z tym zrobić. :D Bez urazy, to taki żarcik, mała prowokacja. No dalej, powiedziałeś A, to powiedz i B. Czym jest człowiek, jaka jest jego natura, kim jesteś?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 13:05 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Halohalo? :)
zwierzaki są częścią duszy zbiorowej
I nie odliczają czasu jak my,chociaż te udomowione potrafią zakotwiczyć sobie jakiś systematycznie utrwalany moment i odpowiednio zareagować właśnie o danym "czasie"
,
Cytuj:
Wolne zwierzeta, zyjace na wolnosci potrafia przechodzic pomiedzy roznymi przestrzeniami czasowymi. Umierajac zabieraja rowniez swoje fizyczne cialo.

:o ... :mrgreen:

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 13:29 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Cytuj:
W takim razie z chęcią posłucham, czy też raczej poczytam co Ty masz na ten temat do powiedzenia.

Ja ci nie powiem bo nie umiem, ale jak obejrzysz wszystko co jest tu: https://www.youtube.com/user/popkozbigniew/videos i tu: https://vimeo.com/popkotv/videos/page:1 ... mat:detail to wtedy będziesz widział nie tylko czym jest człowiek ale i Bogowie i cały świat duchowy, do końca roku powinieneś zdarzyć. Proponuję zacząć od samego początku: https://vimeo.com/8078204.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 13:33 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Odnośnie kim jestem to taki cytat - Diogenes:
Cytuj:
Nie potrzebujesz dziewięciu dziesiątych rzeczy, za którymi się uganiasz.
Nie obawiaj się nie mieć nic. Nie wahaj się być nikim.
Szczęście nie jest tym, co masz, lecz tym, kim jesteś.
A jesteś już dokładnie tym, kim potrzebujesz być. Zrozum to!


I dalej:
Cytuj:
Wolność od ego
„Gdy tylko odsunąłem swoją osobowość, gdy tylko wyzbyłem się ego, wszechświat, który wydawał się wrogi i wypełniony wszystkimi formami lęku, okazał się być taki tylko w odniesieniu do idei „ja”; dopóki „ja jestem ja”, wszystko musi wydawać się wrogie. Teraz, gdy nie było już żadnego ja, które mogłoby cierpieć, wszystkie idee, które były przyczyną cierpienia, stały sie niewinne. Mogłem chwalić doskonałość każdej części, podziwiając i czcząc też całość.”
A.C.

Nauczyciele
„Nauczyciele często są jak szyby: pozwalają widzieć prawdę, ale oddzielają od rzeczywistości.”
Khalil Gibran

https://zenforest.wordpress.com/ja/

"Ja" ma ścisły związek z czasem, istnieje jedynie w czasie i przestrzeni. Upływ czasu rodzi cierpienie. Gdy nie ma ja, nie ma obserwatora, nie ma odmierzającego czas - nie ma też upływu czasu, nie ma czasu. :uśmiech:
Ludzie wymyślili czas, bądź jakieś inne istoty nam go narzuciły. Bez ludzi nie byłoby czasu, a jedynie ruch, zmiana...

dar66 pisze:
zwierzaki są częścią duszy zbiorowej

A ludzie nie?
Czy ludzie na pewno mają dusze? Czy istnieje coś takiego, jak dusza? Czy nie jest to wymysł zarządców, by kontrolować ludzi nawet w obliczu śmierci, dać im przeświadczenie, że nie uciekną od cierpienia nawet po śmierci, bo ich dusze (oni jako dusze) będą cierpiały/cierpieli także po śmierci [w piekle]? Albo czy dusza nie jest wymysłem człowieka, który nie mógł się pogodzić ze śmiercią i wymyślił sobie duszę i raj po śmierci, albo reinkarnację? Daleki jestem od twierdzenia, że ateiści mają rację, że nic nie ma.., a tylko zadaje prowokujące pytania i jestem ciekaw, czy ktoś zna na nie jakieś odpowiedzi?

A dzięki skulldragl, postaram się zapoznać, z tym że z czasem trochę krucho. :D Mruga
Pana Popko znam stąd, że coś tam udało mi się obejrzeć i prawie udało mi się przeczytać - "Duchy Kosmiczne Niewolnictwo Człowieka". Ale zaciąłem się w pewnym momencie, mimo że ciekawe - muszę wrócić do tej lektury...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 13:55 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Mirek pisze:
Czy ludzie na pewno mają dusze? Czy istnieje coś takiego, jak dusza?


ŻADNA i NICZYJA odpowiedź nikogo nie zadowoli dopóki ma ciało.
Każdy,kto żył tak by nie krzywdzić świadomie bliźniego odkryje,że ma coś więcej niż Duszę[to takie ciut naginane określenie swoich racji Istnienia]
Czas tutaj jest celowo stworzoną pułapką,nawet nie ma swojej natury,jest nieokreślalny-a jeżeli już to w ograniczonych mózgiem granicach.Tak to widzę jakoś,cała reszta innych określeń jest czyimś typowo osobistym naginaniem tej czasoprzestrzeni.

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group