Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 gru 2019, 17:32

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 18 lip 2016, 14:22 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Uwazam, ze jest duza arogancja uwazac zwierzeta za cos gorszego od czlowieka, bez duszy, moze tylko mieso, co potrafi sie ruszc. Od zwierzat mozna sie duzo nauczyc. Nie na darmo schamani posluguja sie zwierzetami w swoich ceremoniach, uzdrawianiu...Korzystaja z ich mocy.

A co do poznania natury czlowieka, to trzeba czuc jakas tesknote do poznania tego. Bo to nie jest do przeczytania. To trzeba doswiadczac i udowadniac sobie dzien po dniu, obserwowac siebi, oczyszczc sie z przekonan. Ktos moze zainspirowac w jakim kierunku pojsc, dac zrozumienie czym sa osobowosci, czym wzorce i jak to transformowac w sobie. Nikt za nikogo nie moze doswiadczyc, bo to czym jestesmy jest poza umyslem, wiec umysl tego nie zrozumie, nie potrafi, tego przekazac. Umyslem to mozna jedynie bronic wmowionych przekonan, kontrolowac.

Zwierzeta maja kolektywna swiadomosc. Mozna to zaobserwowac po ptakach jak fruna w grupie i nagle jak na komende zmieniaja formacje, czy kierunek. Mozna to zaobserwowac po mrowkach. Pszczolach, delfinach jak masowo popelniaja samobojstwo, bo ich rytm czasowy zostal zachwiany.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 18 lip 2016, 14:22 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 18 lip 2016, 14:25 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
czas związany jest z materią bo każda materia się starzeje. opuszczamy zużyte ciało i żyjemy dalej w postaci jakiejś energii ,którą trzeba w jakiś sposób doładowywać - wydaje się że my tu na Ziemie jesteśmy również dojarnią energii dla innych form życia cielesnego jak i bezcielesnego. życia w postaci energii czas nie dotyczy ,poruszasz się zapewne myślami. są zbadane przypadki np. małych dzieci (nawet w Polsce o jednym czytałem) ,które mówiły o swoich wcześniejszych życiach ze szczegółami i to zostało sprawdzone i potwierdzone. to daje do myślenia że nasze życie tu na Ziemi nie jest naszym prawdziwym życiem ,tylko tu przybywamy na jakiś krótki czas z jakimiś zadaniami, po śmierci ciała wracamy do prawdziwego domu skąd znów możemy gdzieś się przenieść. domyślam się że ten świat "duchów" jest rozbudowany ,podzielony na poziomy itd. czy jest gdzieś tam Bóg ? jestem na etapie że wierzę że jest, że stworzył między innymi tzw. duszę a ciało stworzyć mogła np.obca cywilizacja, my jako dusza tylko czasowo w nim przebywamy. niestety w tym świecie do prawdy trzeba dochodzić samemu bo wydaje się być on pod kontrolą istot nam nie przyjaznych, którym zależy abyśmy jak najmniej wiedzieli.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 14:49 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Zwierzęta są na niższym szczeblu rozwoju,nie-nie są czymś gorszym od człowieka,absolutnie.To od człowieka zależy ich rozwój...a jak to widać,czy się słyszy,obserwuje to czasem role się odwracają i ludzie się zachowują jak zwierzęta

assun pisze:
...czy jest gdzieś tam Bóg ?

też nie ma-to typowo ludzki wymysł
są tylko Twoje czy czyjeś równoległe,bardziej rozwinięte Bytności.Nie zauważyłem,inaczej-nie dano mi do zrozumienia by taka Bytnośc nadrzędna tam istniała.Ale to typowo osobista wstawka
Pozdrawiam

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 15:13 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
dar66 napisal:

Cytuj:
ŻADNA i NICZYJA odpowiedź nikogo nie zadowoli dopóki ma ciało.


A jak nie bedzie mial ciala to zadowoli?

Cialo ludzkie jest chyba najbardziej niezrozumiale ze wszystkiego. Widac to po lekarzch jak je traktuja, widac to po nas samych jak je traktujemy.
Cialo jest wspanialym instrumentem, jest mozliwoscia zintegrowania wszystkich czasow.
To ze najczesciej sie w nim zle czujemy, nie jest wina ciala, zakazow jakie sie sobie ponakladalo.
Zakazy spowodowaly, ze z nastrojonego instrumentu stalismy sie jakimis trzeszczacymi skrzypcami.

Mozna sie przyjrzec dziecku, jak wspaniale potrafi korzystac z tego instrumentu, jak cieszy sie calym cialem, jaka radoche sprawia mu wybinanie sie , bieganie, podskakiwanie. Ono upaja sie cialem. Cialo daje mu mozliwosc tych wszystkich doznan.
Im wiecej poddaje sie dziecku procesowi wychowania, zakazuje mu sie czuc pewnych rzeczy, zakazuje mu sie zachowywac w pewien sposob, mowi mu sie ze czegos czuc nie mozna, nie wypada tym bardziej istrument zatraca swoja mozliwosc grania pieknej melodii zycia i staje sie rozklekotanym fortepianem.

Chcialby ktos sluchac rozklekotanego fortepianu? Nie mysle. A tak my sie czujemy w swoich cialach i musimy codziennie na nowo sluchac tego trzeszczenia. Nic dziwnego, cze czlowiek ucieka od siebie, ze znieczula sie na wszelkie mozliwe sposoby, ze choruje.

Slyszalam tez takie zdanie, ze cialo to swiatynia duszy. A jak my do niego podchodzimy?
Cialo doroslego nie przypomina swiatyni a raczej ruine. Ruine zbudowana z przekonan.
Trzeba zburzyc ruine i na jej miejscu postawic swiatynie.

Dopoki czlowiek bedzie zaprzeczal tego co czuje, doputy bedzie zyl w ruinie, czy raczej piekle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2016, 18:35 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Cytuj:
Pana Popko znam stąd, że coś tam udało mi się obejrzeć i prawie udało mi się przeczytać - "Duchy Kosmiczne Niewolnictwo Człowieka". Ale zaciąłem się w pewnym momencie, mimo że ciekawe - muszę wrócić do tej lektury...

W książkach wbrew pozorom jest niewiele informacji.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 lip 2016, 21:34 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Dobrym przykladem jak mozna manipulowac czas sa ci rozni magicy, ktorzy pojawili sie od jakiegos czasu. Przedtem sztuczki magiczne polegaly bardziej na zdolnosciach odwrocenia uwagi widzow, zdolnosci poruszania rekami, wycwiczone. Teraz magicy robia rzeczy, ktore wydaja sie wrecz niemozliwe, szokujace. I to jest szokujace i niemozliwe dopoki chociaz troche nie polapie sie czym jest czas i jak mozna go manipulowac.

Wlasciwie, to kazdy z nas mogly takie sztuczki wyczyniac, gdyby nam nie pozakladano blokow na rozumienie czym jest czas.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 lip 2016, 21:52 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 paź 2015, 18:43
Posty: 21
Płeć: mężczyzna
vindpust pisze:
Dobrym przykladem jak mozna manipulowac czas sa ci rozni magicy, ktorzy pojawili sie od jakiegos czasu. Przedtem sztuczki magiczne polegaly bardziej na zdolnosciach odwrocenia uwagi widzow, zdolnosci poruszania rekami, wycwiczone. Teraz magicy robia rzeczy, ktore wydaja sie wrecz niemozliwe, szokujace.


Piszesz dobrym przykładem, ale jednak tylko ogólnikami. Fajnie jakbyś podesłała jakiś film, cokolwiek? Według mnie zmieniło się tylko tyle, że teraz dalej odwraca się uwagę, ale jeszcze intensywniej, głównie przy użyciu programów graficznych. Jednak nie rozumiem co to ma do czynienia z manipulacją czasem? :P



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lip 2016, 9:05 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Tu masz pierwszy z brzegu film, gdzie Coppenfield fruwa.

phpBB [video]


To nie ma nic wspolnego z naszym czasem zegarkowym, naszymi przekonaniami o czasie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lip 2016, 13:19 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
@vindpust

Pokazujesz gościa który fruwa podwieszony na metalowej obręczy u pasa w ciemnej sali w pół-cieniu.
Gdzie odblaskowe niebieski tło w postaci iskrzącej i marszczącej się kurtyny w kierunku pionowym ma za zadanie zamaskować całą instalacje. Do tego cały efekt wzmacniany jest przez pionowe efekty świetlne w postaci snopów które mają to samo zdanie. Co jest w sumie sprytne bo tak zaszumione i zmieniające się tło skutecznie zapobiega nawet komputerowej analiznie obrazu, nawet gdyby materiał był w HD było by bardz ciężko. Nawet jak by udało coś zobaczyć, można powiedziec, że to tło. Do tego widać nawet gdzie jest środek ciężkościj jego podwieszenia - na biodrach. Widać, że musi rozkładać ręce by utrzymać balans, ale jednocześnie tak by nie przeszkadzać uprzęży.

A pierścienie ? Świetna iluzja, ale przeanalizuj sobie ten film jeszcze raz. Zobacz jak działają te pierścienie i jak są obracane, przyjrzyj się. Żaden z nich nie przecina podwieszenia. Nie widzisz tam nic dziwnego ? Zrób sobie to klatka po klatce.

Cytuj:
Teraz magicy robia rzeczy, ktore wydaja sie wrecz niemozliwe, szokujace. I to jest szokujace i niemozliwe dopoki chociaz troche nie polapie sie czym jest czas i jak mozna go manipulowac.

Wlasciwie, to kazdy z nas mogly takie sztuczki wyczyniac, gdyby nam nie pozakladano blokow na rozumienie czym jest czas.


Ja cię przepraszam @vindpust bez obrazy, ale szokujące to jest jak ludzie na siłę dorabiają teorie do swojej ideologii. Tak samo z tymi zwierzakami które cofają się w czasie i brakiem kości w lesie.

Ja rozumiem latających joginów, szamanów. Zresztą nawet zachodni podróżnicy którzy w XVIII wieku odwiedzali Tybet w swoich dziennikach opisują latających mnichów Buddyjskich. Czyli na długo zanim koncepcje "New Age" w ogóle zawedrowały do Europy i stały się modne. Tylko problem w tym, że ŻADNA kultura i ŻADNA tradycja nigdy nic nie wspomina, że latanie ma coś wspólnego z pojęciem czasu.

A jeśli już jesteśmy przy lataniu...

phpBB [video]

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lip 2016, 16:09 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Cytuj:
Ja rozumiem latających joginów, szamanów. Zresztą nawet zachodni podróżnicy którzy w XVIII wieku odwiedzali Tybet w swoich dziennikach opisują latających mnichów Buddyjskich. Czyli na długo zanim koncepcje "New Age" w ogóle zawedrowały do Europy i stały się modne. Tylko problem w tym, że ŻADNA kultura i ŻADNA tradycja nigdy nic nie wspomina, że latanie ma coś wspólnego z pojęciem czasu.


Az wierzyc mi sie nie chce, ze wspominasz latajacych joginow, mnichow...

Nie wspominaja, ze to ma zwiazek z czasem, bo chca zachowac wiedze dla siebie. Zwiazuja takiego adepta obietnica, ze jak bedzie sie doskonalil, to i latac bedzie mogl, ale po wielu wielu latach. Im nie zalezy na szybkim ujawnianiu wiedzy i juz na pewno nie ogolowi. I jak juz wczesniej pisalam, to wiedza o czasie jest najbardziej strzezona tajemnica we wszechswiecie. O tej tajemnicy wie z pewnoscia elita rzadzaca. I jak ja wykorzystuja? Strasza nas. Nic tak nie otwiera portali do innych swiatow jak lek. Ino te swiaty, nie naleza do najprzyjemniejszych.

Wiedza daje wladze. Brak wiedzy stworzyl oglupialego, latwo poddajacego sie manipulacji czlowieka.
Gdyby ta wiedza zostala rozpowszechniona, to manipulatorzy straciliby wladze.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lip 2016, 21:01 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Az wierzyc mi sie nie chce, ze wspominasz latajacych joginow, mnichow...

Nie wspominaja, ze to ma zwiazek z czasem, bo chca zachowac wiedze dla siebie. Zwiazuja takiego adepta obietnica, ze jak bedzie sie doskonalil, to i latac bedzie mogl, ale po wielu wielu latach. Im nie zalezy na szybkim ujawnianiu wiedzy i juz na pewno nie ogolowi. I jak juz wczesniej pisalam, to wiedza o czasie jest najbardziej strzezona tajemnica we wszechswiecie.


Nic nie jest strzeżone... Latanie to jedna z mocy siddhi - Laghima. Skąd się biorą moce siddhi jak działają i jaka jest zasada jest szeroko i gęsto opisane np w Jogasutrze a konkretnie w rodziale Wibhuti.

Zresztą jest to opisywane w Hinduizmie, Buddyźmie, Buddyźmie Tybetańskim, Taoizmie, są też wzmianki w Chrześcijańswie o latających świętych. Masz też systemy pracy bezpośrednio z energią jak Tai-Chi, Kung-Fu, Qi-gong czy hybrydowe systemy energetyczne jak Falun Gong/Dafa które dopiero mogą przypalić układ nerwowy i pokazać jak wyglądają inne wymiary. Ale nie kojarze tam nic związanego z czasem.

Jeśli się mylę, to wskaż mi odpowiednie źródło. A jeśli umiesz latać, to podziel się tym szerzej. Może to coś wartościowego i znasz jakąś egzotyczną linie przekazu. Chętnie posłucham, może to coś co warto wiedzieć.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lip 2016, 12:28 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Wpisy mi nie umykają, czytałem i nawet akceptowałem je jako posty nowych uzytkowników.

W tych postach które podałaś znowu nie ma NIC o czasie. Jest o wizjach i przeczuciach. Ale ty z tezy robisz dowód - odwracasz implikacje (skoro ludzie doświadczają wizji to jest to dowód na doświadczanie figli czasowych) .Używasz Tautologii - (Tak jest bo tak jest). Nie dostrzegasz też, że często korelacja nie zawsze jest tym samym co przyczynowość. Choć jeszcze kilka postów temu mówiłaś, że to iluzja. Robisz to cały czas i nawet tego nie dostrzegasz. Już nie mówiąc, że nie dostrzegasz jak ktoś obala (dość oczywiste) fałszywe tezy i wymyślasz wciąż nowe na podparcie swojej teori

Wiesz co ? Nie zamierzam się kłócić Ok przyznaje ci racje.

1. Zwierzęta przemieszczają się w czasie dlatego nie ma ich kości w lesie.
2. David Copperfield poznał nature czasu i dlatego nauczył się latać. Tyczy się to też innych magiów.
3. Ludzie w wątku który podałaś mający wizje/sny/przeczucia podróżują w czasie.
4. Latanie i nie tylko zależy od rozumienia czym jest czas i blokad które mamy.
5. Wiedza ta jest ukryta i jest "najbardziej strzezona tajemnica we wszechswiecie" - vindpust

Masz prawo do swoich tez. No to chyba tyle by z mojej strony jeśli chodzi o ten wycinek tematyczny w tym wątku.

Ps. Szkoda, że skasowałaś posta.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 lip 2016, 17:14 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
levibc, bardzo dziekuje, za pozwolenie aby miec swoje tezy. Tobie nikt nie kaze w nie wierzyc.

A tutaj HertZ opisuje swoje doswiadczenie zwiazanego z czasem:

Cytuj:
Ja też kilka razy miałem zdarzenie z czasem, lecz nie stricte z zegarkiem. Miewam - zazwyczaj podczas jazdy autem, która jest dla mnie ucieczką , kocham to - gdy mam oczyszczony umysł, w ułamku sekundy (czy to był ułamek - mogę nie pamiętać) łapie tak jakby stan nieważkości, jadę autem, porusza się wszystko w tempie zwolnionym, lecz otoczenie wygląda też jakoś inaczej, Ultra HD to przy tym comodore, kierownica, droga, drzewa zdają się być w lekkim ruchu symbolami i zmieniają położenie, a ja również w tym stanie spadam powiedzmy poniżej tego obrazu, jakbym mdlał świadomie i padał na fotel pasażera. Jednakże nie wpływa to bezpieczeństwo jazdy, nie trwa w czasie rzeczywistym, nie padam na żaden fotel, pobocza czy rowu nie zaliczam :) Porównałbym to do jakiegoś odgałęzienia OOBE , ale ten ciekawy stan kończy się w momencie gdy, umysł zaczyna mieć ogromną ochotę wykorzystać owy moment do jakiegoś równie ciekawego działania.

Również podczas jazdy autem jadąc długą trasą przed siebie doświadczam czegoś jak przejścia na drugą stronę lustra uświadamiając sobie, że nie jadę przed siebie lecz wgłąb siebie, swojej głowy w wykreowanym w sposób niepojęty przez siebie świecie. W tych momentach również prawie da się wejść w stan w/w nieważkości.

Teraz .. w "czasie'(?) gdy ostatnio mam kryzys wściekłości na swoją drogę do prawdy i środowisk ezo, dostaję od tej strony jakby namacalne sygnały, że jednak może się mylę tracąc w to wiarę, lub moja głowa jest już tym tak zajęta, że sama tworzy owe sytuację, ale....
Właśnie w momencie kulminacyjnej wściekłości na drogę do 'świadomości' i pieprzone zło na ziemi, chciałem to wykrzyczeć prosto w ryj jakiemuś Bogowi samozwańczemu, jak np. klan rothschild... zacząłem szukać w necie możliwości skontaktowania się z kimkolwiek z nimi związanymi i już mocno zmęczony nie wiedząc co robić zrobiłem coś śmiesznego. Na ich oficjalnej stronie, w zwykłej wyszukiwarce zacząłem pisać że ich czas dobiega końca, nadchodzi siła miłości, rothschild die itp... Położyłem się do łóżka zmęczony...
nie minęła chwila jak coś dziwnie zaczęło wokół mnie w ciszy jakby tak pstrykać, jakby coś skakało po liściach kwiatów w pokoju.. W oknie wśród gęstych drzew w ciemności zaczęły się wśród pomarańczowej poświaty, formować demoniczne twarze, węże, gady itp.. myślę sobie : - Mam co chciałem, wychyliłem się, pewnie gałąź drzewa, lub pnącze kwiatu udusi mnie we śnie... ale zwalczyłem strach i potraktowałem to jak marna próba zastraszenia mnie, w poświacie pomarańczu wzbudzić tylko niskie wibracje. Wyśmiałem, olałem, zasnąłem.

W środku nocy przebudziłem się, wstałem napić się wody obok łóżka w ciemnościach i już całkowicie rozbudzony zobaczyłem mocno świecący na pomarańczowo jakby przeźroczysty ezoteryczny kryształ. Mrugałem oczami i nie dowierzałem. Myślę sobie, gdzie ja się obudziłem, pokój też był jakiś inny taki mistyczny. W końcu wymrugałem ten stan bo jednak okazało się, że nie byłem dobrze rozbudzony, a obudziłem się snem we śnie jednakże wstając i pijąc tę wodę. Jednak pokój nie był żadnym mistycznym miejscem, a kryształ okazał się przyciskiem w listwie przedłużacza - pomarańczowym, lecz ok. 5 krotnie mniejszym i innego kształtu.

Następnego dnia jadąc trasą dalej miałem doświadczenia z kolorami, mianowicie poboczami snuły się pasy fioletowe, moje ręce raz emitowały kolor zielony, i powróciły z dawna nie pokazujące się nieraz snopy iskierek przed oczami, lub jedna pojedyncza tak jakby ktoś rysikiem szybko lub przypadkiem maznął coś po ekranie dotykowym, którym w tym przypadku są moje oczy.

Doświadczam od tych momentów czegoś innego niż do tej pory, prawdopodobnie swoją wściekłością na rzekomy brak sensu związany z szukaniem istoty własnego bytu, dałem kopa swojej podświadomości do wzmożenia i stymulacji mojej istoty tutaj do dalszych poszukiwań. Dochodzę stopniowo do wniosku, że jest taki stan, w którym można opanować wszelkie nagle urywane stany świadomości, na tyle aby w sposób rozumiany jako niemożliwy lub magiczny zmienić tok wydarzeń w swoim otoczeniu, lub po prostu w swoim własnym świecie, a każdy ma swój w stanie spoczynku jeżeli nie złapie w garść mistycznych narzędzi i lawiruje po światach kreowanych przez innych oraz tych w stanie spoczynku, biernych... I nie piszę tu o 5 zmysłowym choć mądrym powiedzeniu "Wszystko w twoich rękach", o kreowaniu rzeczywistości, krzykiem, płaczem, pracą - choć to ważne. To o czym piszę jest delikatniejsze niż trzepot skrzydła motyla. To iskra w środku świadomości, iskra którą możemy być gdy tylko - nie zrozumiemy - ale hiper realnie poczujemy, że nie jedziemy przed siebie gdy jedziemy autem (na przykład). Jedziemy w głąb siebie.



Dla umyslu wszystkie rzeczy do ktorych nie jest przyzwyczajony, sa bredniami.
Ja nie wierze nikomu na slowo i dobrze, ze Ty tego tez nie robisz. Ale jak cos ma jakis odzew w moim ciele, cos we mnie budzi to przyjmuje to jako teze do sprawdzenia. Jakby niedorzecznie ona brzmiala. To mi otwiera drzwi do wlasnego doswiadczenia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 mar 2017, 16:09 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Czas nie płynie tak, jak się nam wydaje – twierdzą uczeni
Poznawszy najnowsze koncepcje fizyków odnośnie natury czasu, już nigdy nie spojrzycie na zegarek w taki sposób jak dawniej. Uczeni twierdzą, że czas jest dużo dziwaczniejszy niż myślimy, może płynąć w tył i de facto nie istnieje w postaci sekund i godzin. Według jeszcze innej teorii, choć czas biegnie ku przyszłości, ta już istnieje i jest odgórnie określona przez wszechświat.

...
źródło i bardziej dalej:
http://strefatajemnic.onet.pl/extra/cza ... eni/tfhdsw
...
Cytuj:
Nie istnieje "teraz"

Autor: Piotr Cielebiaś


Każde teraz jest przeszłością,gdzieś się o tym tu rozpisałem kiedyś.

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group