Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 sie 2017, 23:09

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 906 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 27, 28, 29, 30, 31
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 21 sty 2017, 21:34 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 415
Znowu powiem coś co stoi w sprzeczności z ogólno dostępnym śmietnikiem ezoterycznym, który jeden przez drugiego jest powielany i powtarzarzany, no ale cóż taka jest prawda. Sny to iluzja i nic co nam się śni za prawdę brać się nie powinno, bo przede wszystkim człowiek ma wiele różnych ciał takich jak ciało fizyczne, egzystencjalne, duchowe, jest też struktura przestrzeni, każde z nich może śnić i mieć na sny wpływ i branie czegokolwiek za wiary godne to ślepy zaułek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: Nasze sny
: 21 sty 2017, 21:34 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 22 sty 2017, 9:25 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3152
Płeć: mężczyzna
to życie to też sen,taka najdłuższa z możliwych iluzja.Więc skoro np ja śnię będąc w następnym śnie idąc spać,i zachowuję praktycznie przy tym wszystkie dostępne tu zmysły to wpadam w następną iluzję,bo i tego doświadczam tam i odczuwam jak tu.Czyli nie jest to wiarygodne,nawet pisząc to z wirtualnej klawiatury.

Cytuj:
...nic co nam się śni za prawdę brać się nie powinno...

No bo definicja snu tak mniej więcej ogólnikowo wygląda.Czyli załóżmy gdzieś jesteś i coś widzisz,jesteś obserwatorem A NIE uczestnikiem dostępującym wszelkiej maści zmysłów,jakie mamy tu w tym fizycznym ubranku.Bo dla mnie to zapamiętane przeżycie,czyli tego doświadczyłem i zachowało się w pamięci tak samo jak to,że nie tak dawno dziś na śniadanko jadłem miód.

Popatrz:otwierasz oczy rankiem i masz w ustach smak owocu,np śliwki,bo chwilkę przed obudzeniem jadłem gdzieś w iluzji te owoce.Taki smak też jest iluzją,bo go czujesz w ustach zaraz po otwarciu oczu?.
Fajnie byś się zdziwił.

No ale nic,masz swoją definicję tak zwanych snów,dla siebie.I jest ok.

Do zweryfikowania możesz jeszcze użyć ten temat,bo z takim już sobie poradziłeś.
#
Jakiś długi chodnik,a z lewej piaszczysta,czysta plaża.Niosę w kubku jakiś napój,bo jest bardzo ciepło.Widok morza,czy oceanu,bajkowy-jaklazurowe wybrzeże,jest bardzo ciepło.Idąc tym chodnikiem po prawej stronie jest jakiś mur,jakby z przydymionego szkła-nie jest przeźroczysty.Wysoki na jakieś kilka metrów.Szukam na nim jakiejś wskazówki,która by mi podpowiedziała gdzie jest przejście na drugą stronę tego murka.Pod jakiejś dłższej chwili widzę takie malowidło na nim,w kolorze zielonym,zakieś "esy-floresy",jakaś symbolika z kółek i powywijane jakby literki.Zatrzymuję się,odstawiam kubek bo z nim wejść nie mogę [taka myśl].Są drzwi,wachadłowe,popycham je.Jednocześnie są za jakieś 2m następne,które też się otwierają.Wchodzę.Z drugiej strony wchodzą jacyś ludzie,dwie pary-jakaś miła wymiana zdań,ale ja wychodzę tam skąd oni weszli,drzwi się zamykają.Jest zupełnie inna sceneria,pada ciepły deszcz.Przechodzę przez jakąś drogę ,bo po drugiej stronie jest taki naprawdę ładny budynek,coś jakby odpicowany na sztukę zachodnią klasztor buddyjski.Wchodzę do środka,jest sporo ludzi-siedzą ,gadają,jedzą,piją coś.Usiadłem,ale nie wiem czy mnie zauważyli.
Jest jakiś zdobiony filar,przy którym stoi jakiś człowiek i się o niego opiera.Oni tam czekają na kogoś.
Mija jakaś chwila i wchodzi z prawej strony facet.
Facet,którego znałem tu,za życia,a który już jakiś czas nie żyje.
Ubrany w letni płaszcz,bo przecież pada,wszedł,zmierzył wszystkich wzrokiem,ale nic nie powiedział [a zawsze mówił dzień dobry].Przeszedł kilka kroków i zaczął wchodzić po schodach na piętro,jakby tam miał gabinet.
Jakaś konsternacja na sali,zdziwienie takim jego zachowaniem.Facet przy filarze jest smutny,bo nie został zauważony,więc mając jakieś papiery w ręku uznał,że nie awansuje [takie ja wrażenie miałem].

Potem były jeszcze inne wątki,ale się już nie rozpisuję-to taka krótka Incepcja była. Mruga

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 cze 2017, 14:26 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 390
Płeć: kobieta
Snila mi sie moja wlasna smierc.
Jechalam z moja najmlodsza corka (numerologiczna 1) na 10 pietro winda.
Winda zatrzymala sie miedzy pietrem 9 a 10 i nagle zaczela spadac w dol.
Najpierw powoli, coraz szybciej, az huknela o ziemie.
Ja nagle bylam bardzo wysoko i widzialam cialo swoje i corki.
Z poczatku mysle: o, zyje! Przezylam.
Jednak po chwili przyszla swiadomosc, ze umarlam. Moja corka przezyla a ja umarlam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 26 cze 2017, 17:53 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3152
Płeć: mężczyzna
przedwczoraj
taka sceneria:
byłem chyba świadkiem koronacji jakiegoś Gnoma [to duszki ziemi],tak jak Sylfy są duszkami Powietrza
Miałem wrażenie,że oglądam jakąś grę na jakimś monitorze..ekran podwójnego smartfona jakby,albo na monitorze netbooka
No co jest?
Biegnie sobie jakiś niski i kurpulentny "gostek" po jakichś zawijasach do góry,wspina się jakby bo schodach w bloku,ale po płaskiej powierzchni-w sensie bez schodów ale ciągle zapinkala pod górkę,po jakimś bordowym dywaniku.
Biegnie...zakręt w prawo, półpiętro, i znowu zakręt w prawo..i tak zapinkala jak szalony,,a potem krótka prosta
Siada na tron[jakiś wyrzeźbiony stołek z wysokim oparciem]

Podchodzą do niego dwie istoty od tyłu-on i ona/jakieś dostojne...ważne
jakiś on i jakaś ona
Ta ona miała na szyi złoty symbol,bardzo się świecił
nie pamiętam wzoru,ale jaky literka "S" z poprzecznymi przekreśleniami i w takiej dziwnej owalce,znaczy coś co nawet nie jestem w stanie narysować,bardzo dziwna symbolika

Ona temu siedzącemu zakłada to na szyję,oboje się wycofują .
Potem w tle,za nimi wszystkimi widzę jakby na 48calowym monitorze skrzywione grymasy tego typu podobnych istnień
/acha,nie spodobało im się to/

"Nic dobrego to nie wróży,skoro z głębokich ,eterycznych podziemi zostają przymuszeni wyjść bliżej powierzchni"-myśl po wybudzeniu
/
at vindpust-nie,nie mam z nimi nic wspólnego [to tak a propos innego tematu],nie wiem czemu czasem ostatnio mi się tak wplątują w rzeczywistość.Są nieszkodliwi,w sensie wpływu,bo nie chcą tego.Chcą by pewne kwestie były zauważone,
może jako jakaś przestroga?
bardziej ogólna niż moja osobista

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 26 cze 2017, 18:01 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 390
Płeć: kobieta
A mi dziś śniło sie, ze chciałam wejść do cudzego domu. Widzialam, ze jest pusty i nie zamknięty. Stałam już przed drzwiami, próbując wejść, gdy nagle katem oka zobaczyłam, ze ktoś stoi za moim lewym ramieniem.
Postać w brązowym stroju.
Obudziłam sie w swoim łóżku patrząc w lustro na przeciw tego lozka. Po mojej lewej stronie nadal stała ta postać.
Widziałam ja pomimo, ze byłam już maksymalnie wybudzona. Postać powoli zniknęła, pomimo ze ani sie bardziej nie obudziłam ani tez ponownie nie zasnęłam.
Mogłam sie ruszac. Nie byłam przerażona. Raczej ciekawa, czemu ta postać wyszła z mojego snu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 03 sie 2017, 3:46 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 09 lip 2017, 6:47
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Jest godzina 4:00 pisze bo jeszcze do rana zapomnę :D, w końcu sen który pamiętam, a mianowicie byłem u siebie na podwórku, biegałem i patrzyłem w niebo, na niebie był naspreyowany ogromny prostokąt, w jego rogu była umiejscowiona biała świecąca gwiazdka (był dzień), obok niej była druga gwiazdka (coś jak planety któtre zaraz wejdą w koniunkcję), z tym że ta gwiazda była koloru mniej więcej brazowego (coś jak Merkury lub Mars na nocnym niebie), w rogu tego prostokąta w miejscu tej pierwszej gwiazdki była namalowana jakaś wskazówka która chodziła cyklicznie tam i z powrotem, tak jak by wskazówka zegara choziła od 12 do 3 odmierzając 15 sekund i wracając z powrotem, nagle zobaczyłem tą białą gwiazdkę dokładniej, (wyglądała jak księżyc) coś na nią zachodziło (coś jak zaćmienie księżyca), nagle usłyszałem ogromny huk i zobaczyłem pomarańczową fale uderzeniową która jest wszędzie, jakby pochodziła z kosmosu, nic się nie stało ale odczułem ogromny niepokój, jeszcze po przebudzeniu go czułem, miałem ogromne przeświadczenie że to jakiś pieruński wynalazek który odbije się w przyszłości na tej planecie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 906 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 27, 28, 29, 30, 31

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group