Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 17 lis 2019, 5:22

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 915 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 sty 2014, 20:12 
Ty to masz czasem "humorek" @homorek :o :uśmiech:

Cytuj:
TUSK: Polska będzie w gronie 20 najbogatszych krajów do 2022r

No to faktycznie może być " piękny sen " z obiecanek -cacanek,które łyknie już tylko baranek :mrgreen:



Pozdrawiam i już my se lepiej śnijmy "po swojemu" Mruga niż po "ichniemu" :drugged: :zmęczony:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: Nasze sny
: 14 sty 2014, 20:12 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 sty 2014, 21:12 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Zapomniałem jeszcze tego wkleić!

Obrazek

Dobranoc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 15 sty 2014, 13:46 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sty 2014, 2:26
Posty: 11
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Opole
Dobre Mruga
Tylko, że Polska to raj dla bogaczy, a nie dla normalnych obywateli. Właściciele zagranicznych supermarketów nie płacą podatków więc oni w Polsce są najbogatsi. Dlatego nazywa się nasz kraj zieloną wyspą.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 lut 2014, 12:53 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Dziś śnił mi się motyw, którego chyba nigdy nie miałam- mianowicie że utonęłam :boisie: W chłodnej, ciemnej, głębokiej wodzie. A weszłam tam po to by kogoś uratować. Ta osoba też utonęła.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 lut 2014, 13:33 
delicja85 pisze:
Dziś śnił mi się motyw, którego chyba nigdy nie miałam- mianowicie że utonęłam :boisie: W chłodnej, ciemnej, głębokiej wodzie. A weszłam tam po to by kogoś uratować. Ta osoba też utonęła.


Nigdy nie miałaś? Ja z kolei często śnie o czymś takim. Zawsze jak tonę to ogrania mnie strach, a potem zdaję sobie sprawę, że mogę oddychać pod wodą i się wtedy budzę. Niezbyt przyjemne sny.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 lut 2014, 14:32 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Nigdy nie miałaś? Ja z kolei często śnie o czymś takim. Zawsze jak tonę to ogrania mnie strach, a potem zdaję sobie sprawę, że mogę oddychać pod wodą i się wtedy budzę. Niezbyt przyjemne sny.


Ja też pod wodą oddychałam i wszystko widziałam, mimo, że było ciemno.
Ostatnio często śni mi się woda tylko w postaci jasnych, przejrzystych basenów. Senniki mówią, że sztuczne zbiorniki wodne oznaczają naszą ograniczoną świadomość a naturalne wody typu morze, rzeki, jeziora, oznaczają coś na co nie mamy wpływu, czyli naszą nieświadomość.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 lut 2014, 17:35 
delicja85 pisze:
Cytuj:
Nigdy nie miałaś? Ja z kolei często śnie o czymś takim. Zawsze jak tonę to ogrania mnie strach, a potem zdaję sobie sprawę, że mogę oddychać pod wodą i się wtedy budzę. Niezbyt przyjemne sny.


Ja też pod wodą oddychałam i wszystko widziałam, mimo, że było ciemno.
Ostatnio często śni mi się woda tylko w postaci jasnych, przejrzystych basenów. Senniki mówią, że sztuczne zbiorniki wodne oznaczają naszą ograniczoną świadomość a naturalne wody typu morze, rzeki, jeziora, oznaczają coś na co nie mamy wpływu, czyli naszą nieświadomość.


Też to czytałam. I gdzieś jeszcze było, że woda oznacza wolność duchową czy coś takiego. Ale ile w tym prawdy? Nie wiadomo.
:)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 lut 2014, 21:28 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
Niech będzie, że sen...
Idę "korytarzem". Dochodzę do miejsca w którym dalsza jego część od podłogi po sufit jest zalana "wodą".
Taka pionowa ściana wody, jakby akwarium, ale bez szyby czy czegoś takiego.
Po prostu ściana "wody" i już. Wszedłem w tą ciecz. To był jakby "system życia - więzienie".
Przebywały tam jakieś istoty/ludzie.
Czytałem w ich umysłach.
Myśleli, że nie można opuścić środowiska w którym żyją, bo panowało tam ogólne przekonanie,
że na granicy "wody i powietrza" jest błona/bariera/szyba, której nie sposób pokonać.
Więżniowie swoich przekonań :)

... a wystarczyło spróbować...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 26 lut 2014, 17:29 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Dzisiejszy sen... ;)


Bylam w gorach... bylo duzo sniegu. Dotarlam do takiej wielkiej gory, do ktorej wnetrza musialam wejsc. Ale wejsciem tu byly dwa otwory w lodzie, znajdujace sie obok siebie, takie o srednicy moze 5 cm. Wiedzialam, ze tak, jak jestem, tam nie wejde, musze wyjsc z ciala... zeby tam wejsc. Zrobilam to i przelecialam spokojnie przez te sciane. Za sciana lodu byla idealnie okragla dziura, jakby studnia, tunel - idaca w dol. Totalna ciemnosc. Wiedzialam, ze musze w nia wskoczyc. Zrobilam to... zaczelam leciec w dol... glowa w dol... lecialam jakis czas, wszystko wirowalo.. nagle pode mna... rozciagnal sie przecudowny blekit nieba... i w tym blekicie szybowaly ptaki... obudzilam sie...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 mar 2014, 9:41 
Budziłem się dzisiaj kilkakrotnie , jednak sen powracał z uporem i szkolenie oraz wykonywanie praktycznych ćwiczeń było kontynuowane .

Rzecz dotyczyła przestrzeni w której umysłem stwarza się otaczający plener , czy przedmioty użytku codziennego.

Objaśnianie wciąż powracało do pojęć , / przyczyna – skutek /, gdzie przyczyną był Byt tworzący , a skutkiem jego działania ,powołany przez niego przedmiot , czy pejzaż .

Wciąż powtarzana była mi informacja , że poprzez skupienie uwagi na skutku wnikam w strukturę przyczyny , a więc strukturę istoty , która stworzyła i utrzymuje w stanie istnienia obiekt przeze mnie oglądany .

Owa ingerencja w / przyczynę – byt / poprzez oglądanie obiektu może prowadzić do jego uszkodzeń , a nawet zniszczenia .

Na koniec usłyszałem , że każdy z nas posiada reaktor energetyczny od którego ustawienia mocy ,uzależniona jest nasza indywidualna siła tworzenia .

Przyszedł poranek – radosny , a więc to oddziela poziomy egzystencji ,konieczność autentycznej akceptacji odmienności , brak jakichkolwiek negatywnych ocen .

Jakie to proste ,przecież w owych przedmiotach jest świadomość owej istoty „ naga - bezbronna „ zajęta utrzymywaniem atomów w kształcie wymyślonym przez ową istotę . Jakakolwiek krytyka owego przedmiotu będzie ją bezpośrednio dotykała.

Pomyślałem że pokazano mi owo " biblijne igielne ucho " i zrozumiałem ile mam w sobie jeszcze do zmienienia .


Pozdrawiam


marek



Na górę
   
 
 
Post: 04 mar 2014, 17:50 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 08 sty 2014, 12:24
Posty: 23
Płeć: mężczyzna
świadome śnienie czy o co dokładnie chodzi?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 04 mar 2014, 21:16 
Brak snów. Nie ma nic.

"Och, gdyby tak wszyscy ludzie
Mogli przeżyć taki jeden dzień.
Gdy wolność wszystkich ludzi zbudzi
I powie: "Idźcie tańczyć, to nie sen" "



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2014, 6:47 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
synchronizować się/być jednym można i na jawie tylko nie można włączać chcenia/myślenia a być/płynąć bez ego.Żadna wiedza tajemna tylko praktyka z umysłem"nie wiem"/pustym czy jak kto tam sobie nazwie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2014, 7:15 
myślę ,że to komponuje z tym snem.....

http://wolnaplaneta.pl/terra/2014/03/05 ... em-elohim/

pozdrawiam


marek



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 06 mar 2014, 19:53 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
U mnie ostatnio bogato w sny... ;)


Pierwszy sen. Wczoraj.
Najwazniejsze tu byly barwy. Jakby odgrywaly glowna role. Najpierw wszystko bylo w blekicie. Medytujaca postac, jej glowa, na tej glowie kwiat lotosu.
Ja swoja swiadomoscia przesuwam sie wzdluz tej glowy.
Wszystko staje sie zielone, glowe porasta trawa. Sune po tej trawie. Ide.
Zielono. Przede mna sciana lasu.
Nagle w szeregu przed sciana lasu pojawiaja sie symbole 4 zywiolow: ogien, woda, powietrze i ziemia. Patrze chwile na to. Wszystko laczy sie w wirujacy wszystkimi kolorami teczy krag, cos jakby portal. Krag wiruje w prawa strone.
Wszystko staje sie jednym kolorem. Zolty, czuc cieplo, czerwona poswiata, budze sie.

Drugi sen. Dzisiaj.
Stoje na polanie tuz przed sciana lasu i staram sie patrzec. Albo nie patrzec, widziec bardziej. Najpierw widze wszystko, co jest po obu stronach (bokach) mojej glowy. Pozniej to, co ponad nia. Nastepnie to, co przede mna, ale tylko na poziomie czola. Widzenie przesuwa sie w kierunku nosa.
Widze kleczaca na kolanach postac, ktora wyciaga w moja strone zacisnieta piesc, ma na glowie chuste. To kobieta i wiem, ze to moja babcia.
Otwiera piesc i widze biala fasole. Wiem, ze musze ja zasadzic.
Sadze ja w ziemi przed nia. Siedzimy tak na przeciw siebie.
Nagle ziemia otwiera sie a w miejscu, gdzie posadzilam fasole widze oko.
Zywe oko, z bursztynowa teczowka. Budze sie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 02 kwie 2014, 18:07 
Dziś miałam totalnie abstrakcyjny sen.
Śnił mi się Ogórek nadgryziony, który miał ręce, nogi, oczy, nos i usta. Mówił, że musi się schować przed kimś, kto chce go zjeść. Nie pamiętam o kogo chodziło, ale to coś latało. I Pan ogórek zakopał się na jakimś polu uprawnym. Żeby mógł oddychać wziął rurkę do nurkowania.
I koniec.
?



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 03 kwie 2014, 10:49 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Mnie się ostatnio często śnią jakieś horrory i motywy z wypadającymi zębami - straszna świadomość pozostania szczerbatym :P



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 kwie 2014, 11:19 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
A u mnie dzisiaj coś takiego:

Śniło mi się, że Ziemia wzniosła się do 5 wymiaru :D ;P
Ciekawe zmiany zaszły, przede wszystkim niebo było o wiele ciemniejsze, właściwie cały czas panowała taka szarówka, ale nie była ona nieprzyjemna. Wszędzie dookoła było dobrze, ludzie byli dla siebie życzliwi itd. Co ciekawe, w TV leciały reklamy informujące o zgubnym wpływie pokarmów odzwierzęcych na zdrowie ducha i ciała. Były też reklamy dyskredytujące McDonald'sa itp. Większość ludzi wgl nie zdawała sobie sprawy z tego, że coś się zmieniło, twierdzili, że wszystko jest po staremu, nie odczuwali żadnej różnicy. Natomiast niektórzy doświadczyli przejścia dosłownie. Wyglądało to tak, że byliśmy na wielkiej łące i jakieś wyższe byty na nowo formowały nasze ciała z gliny, wiem, że powiększali nam głowy i klatki piersiowe, na koniec przytulali nas, uzdrawiali w pełni nasze ciała i wypełniali spokojem i miłością. To tylko sen ;p



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 kwie 2014, 19:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lis 2013, 23:51
Posty: 112
Ostatni sen, który miałem to chyba w zasadzie tylko jego zapamiętany wyrywek, bo wszystko działo się bardzo szybko: Jadę samochodem jako pasażer na tylnim siedzeniu i konwersuję z kierowcą, rozmowa trwa jakieś 5 sekund po czym ten nagle gwałtownie przyśpiesza, zaczynam się mocno niepokoić, bo ok 300 metrów przed nami na drodze stoi betonowy mur, auto już rozpędzone mocno, wtedy kierowca się odwraca i mówi "Kiedy życie człowieka wisi na włosku, zaczyna je doceniać " i dosłownie na milimetry od betonowej ściany unika zderzenia gwałtownie skręcając w ścieżkę, której wcześniej nie było, chyba ocaleliśmy - obudziłem się :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 kwie 2014, 21:48 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 10 sty 2013, 14:37
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
Przedwczoraj miałem dosyć długi sen.
Sen rozpoczął się w centrum, już na początku snu niektórzy zachowywali się inaczej, niektórzy też swoim wyglądem wyglądali złowrogo, a inni byli przerażeni. Nagle wiedziałem że zaraz będzie wojna, więc postanowiłem kupić w sklepach które były w centrum broń i poprosiłem kogoś żeby pożyczył od jakiejś kobiety mi katanę, dał mi to i potem nagle byłem w szkole wszyscy panikowali i w łazience było 5 szpiegów?? z kimś w między czasie rozmawiałem i powiedział mi "zaraz im udowodnię że zabicie kogoś nie zostawia śladu na psychice" i nagle jedna z nauczycielek kazała mi ich wykończyć wszedłem tam z tą kataną i kilka osób za mną okazało się że ta katana nadawała się jedynie do krojenia chleba, był to długi ząbkowaty cienki nóż w pochwie. Zaraz po tym poszedłem z kilkoma ludźmi się schować najbliżej wyjścia/wejścia w sali. W tej sali były miny więc je rozstawiłem na korytarzu. Potem wyjrzałem przez okno (było tam okno z małym balkonem) i zauważyłem ludzi nie wyglądali na żołnierzy bo byli ubrani w cywil za pierwszym razem jak wyjrzałem mieli tylko (białą) broń ale za drugim widziałem jakąś super nowoczesną broń z bronią białą włącznie. Weszli i za szturmowali tą szkole, ja się w tej klasie ukrywałem (bałem się?). Nagle próbowali dostać się do tej sali co ja byłem wszyscy byli przerażeni, udało się im wyważyć drzwi... chwyciłem za broń i zabiłem dwóch z nich. Potem jakby otrzymałem jakieś moce i biegłem do ich przywódcy (miałem jak gdyby GPS w głowie). Gdy już dotarłem do niego wyśmiał mnie że już nie mam siły by z nim walczyć, był nienormalny bo zmieniał kształty pamiętam jedynie wilka. Nagle jakby zmieniłem ciało? moc do mnie powróciła i pokonałem go. Zaraz po tym znowu znalazłem się w tej szkole i bylem na hali, jakaś nauczycielka powiedziała jak ich teraz tutaj dużo (uczniów, nauczycieli) siedziałem wtedy na ławce zasnąłem, obudziłem się chwila obrazu na hale i nagle inna sceneria. Teraz moim zdaniem ciekawsza część snu. Byłem nagle na kotłowni ja, mój brat i jego kolega. Była noc nagle na niebie zauważyłem żółte światła które latały bardzo szybko, były miejscami chmury i nagle jeden ze statków stanął w miejscu w którym był bardzo dobrze widoczny. Powiedziałem bratu żeby wziął od swojego kolegi mój telefon.Wziął, ale telefon był wyczerpaniu bo tamten grał na tym telefonie, zrobiłem dwa zdjęcia statku gdy je przejrzałem to bylem podjarany bo nikt nigdy wcześniej nie zrobił tak wyraźnych zdjęć statków (miałem wtedy wrażenie że mnie skanują i że pozwalają mi na te zdjęcia). Było widać wszystko, bo statek był podświetlany żółtym światłem. Widoczne były wszystkie detale spodu statku i jak odlatywał to widoczny też był bok. Nagle zauważyłem samoloty wojskowe które tam przyleciały i włączyłem kamerę, ale oczywiście padłą bateria... Pobiegłem z bratem do domu trochę podładować ten telefon, gdy się naładował pomyślałem że lepiej to co już mam zgram na komputer bo nie wiadomo co się stanie, zaraz po tym szybko wróciłem i zacząłem kamerować to co działo się na niebie (co ciekawe wszystko było w beznadziejnej jakości). Na kotłownie wszedł jakiś wojskowy był na tej kotłowni mierzył w nas bronią i powiedział ze musi nas zabić. Pojawiły się dwa statki wyszli z nich ci "ufole" i zaczęli biegnąć w naszą stronę i tego wojskowego, ten zaczął do nich strzelać w wyniku czego zginą. Po tym wycofali się (myślałem wtedy ze nas tez zabija). Wrócili zaraz po tym do statku i nagle pojawiła się jakaś dziewczyna (miałem wrażenie jakby była tam cały czas, ale nie widziałem jej nawet na sekundę wcześniej). Zachowywała się normalnie, ale zaraz jak się pojawiła to i tak samo znikła (nie jestem pewny w jaki sposób znikła więc nie będę zmyślać). Sen trwał tak długo że aż przejaśniało się, ta dziewczyna znowu się pojawiła ale tym razem widziałem w jaki sposób się pojawiła była to kula światła gdy materializowała się otaczała ją niebieska aura, po tym zachowywała się już inaczej, ja sam jakoś się tym nie zdziwiłem (nie wiem dlaczego, tyle widziałem hehe). Wszyscy nie wiedzieć czemu przyszli do mnie do domu nocować miałem te zdjęcia i balem się je wrzucić bo wiedziałem że jak to zrobię to mnie zabija (czuć było tą atmosferę z początku snu). Dlatego chciałem rozesłać je prywatnie paru osobom anonimowo. Nie wiem skąd, ale miałem numer do tej dziewczyny to było zresztą dziwne czułem jakbym ja znał ale z drugiej strony była mi obca. Zadzwoniłem do niej ze może przecież przyjść do mnie przenocować, przeraziłem się w momencie gdy miałem na nią "kamerę" i widziałem że biegnie gdy jej napisałem że może u mnie przenocować, bo to sprawiło że nałapałem wątpliwości co do niej i pomyślałem że może jest tu po to by te zdjęcia i filmy usunąć. I sen się na tym urwał.
@Edit:
Sen był tak długi i o tyle fajny, że postanowiłem go wcześniej w notatniku napisać. Musiałem to wszystko w jakiś ład i skład ubrać, mam nadzieje że mi się udało.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 08 kwie 2014, 8:25 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Moj ostatni sen... :lol: Filmy mozna nakrecac.


"Snilo mi sie, ze wedrowalam przez pustynie, prowadzac jakies dwie kobiety. Obydwie byly ubrane, jak nomady arabskie. Z tym, ze ich szaty roznily sie od siebie. Starsza, na oko 30 lat, miala szaty czarno-szare, na brzegach ozdobione zlotymi zawieszkami, ktore wisialy po prostu, okragle, miala tez duzo zlotej bizuterii.
Mlodsza, to bylo jeszcze dziecko. Szaty miala rozowo-czerwone i jej stroj byl duzo bogaciej ozdobiony.
Szlysmy dlugo przez pustynie, wedrowka byla ciezka i nie wiedzialysmy, czy dojdziemy dokadkolwiek. Ja jednak obiecalam je przeprowadzic i nie bylo dla mnie innej opcji. Osobiscie nie odczuwalam trudu podrozy, jedynie widzialam po nich, jak im bylo ciezko. Bylysmy na srodku pustyni, gdy nagle zaczal padac deszcze. Przyszla mysl "i bog sprawil, ze zaczal padac deszcz i na pustyni pojawila sie oaza". Na naszych oczach zaczely wyrastac drzwa, krzewy, pojawily sie zrodla wody. Weszlysmy w te oaze i odpoczelysmy, ogarnelysmy sie. Po jednym dniu wyruszylysmy dalej w droge. Gdy ruszylysmy dalej, obejrzalam sie i zobaczylam, jak cala oaza obumiera, wszystko schnie i umiera. Przyszla mysl "i po jednym dniu oaza umarla". Szlysmy jeszcze jakis czas, ale juz majac duzo sil. Nagle zobaczylysmy osiedle. Cos, czego od dawna w tej podrozy nie widzialysmy. 2 pietrowy dom, jak na europejskich osiedlach. Nie zastanawiajac sie dlugo podeszlysmy do pierwszych drzwi i zapukalysmy tam. Dom byl wprawdzie 2-pietrowy, ale drzwi prowadzily z ulicy bezposrednio do mieszkan. Otworzyla nam starsza kobieta. Widzac mlodsza z moich podopiecznych, zaprosila je do domu. Mnie nie widziala.
Juz obie mialy wejsc, kiedy mlodsza popatrzyla na drzwi i powiedziala, ze nie moze tam wejsc. Z poczatku nie wiedzialam, o co chodzi, czy ze czuje sie za dumna, bo ma krolewskie pochodzenie. Przyjrzalam sie wtedy im obu dokladniej. Starsza miala blond wlosy i niebieskie oczy, wygladala jak europejka, mlodsza to byla typowa Arabka, czarne wlosy, sniada cera i oczy wielkie, mocno obmalowane kajalem. Obie byly na swoj sposob piekne. Kobieta, ktora zapraszala je, zrozumiala w mig, o co chodzi i wyniosla jedzenie na dwor. Dla mlodszej wyniosla pucharek lodow.
Popatrzylam wtedy na drzwi i zobaczylam, dlaczego mlodsza nie chciala tam wejsc. Na drzwiach domu byly powywieszane kartki z napisem, ze kto daje schronienie barbarzyncom bedzie musial poniesc kare, byla kara w amerykanskich dolarach.
Jednak czulam, ze one byly tam juz bezpieczne i obudzilam sie. "


PS. Wierzaca jakos sie nagle nie stalam. Tym bardziej ciekawy ten motyw z oaza... :mrgreen:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 08 kwie 2014, 11:35 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2010, 14:26
Posty: 95
Lokalizacja: neverwhere
Płeć: kobieta
ciekawy artykuł, pomimo źródła (innemedium.pl). :kwiatek:

Cytuj:
Naukowcy stwierdzili, że nasze sny mogą być realne


Cytuj:
Pamiętacie koszmary senne, które są tak sugestywne, że gdy się obudzicie, cieszycie się, że to był tylko sen? Naukowcy ostrzegają, że mogą one być bardziej realne niż nam się wydaje.
Grupa naukowców z Boston Harvard Medical School twierdzi, że dokonała zadziwiającego odkrycia. Ich zdaniem sny nie są tylko seriami niepowiązanych ze sobą wyobrażeń i dźwięków, ale są realnymi zdarzeniami występującymi w alternatywnych wszechświatach, które przebijają się do naszego poprzez nasze umysły pozostawione w stanie nieświadomości.
W poważnym badaniu naukowym testowano wielu ochotników, którzy monitorowani przez specjalistyczną aparaturę spali i wykonywali skomplikowane zadania jak na przykład próba przynoszenia jakichś obiektów ze snu do "realnego" świata. Podobno przy odpowiednim poziomie koncentracji ze snu da się coś wydostać.
Kevin McCaffrey, neurofizyk i naukowiec uczestniczący w tym intrygującym badaniu twierdzi, że wystarczy mocno się postarać i można zwizualizować obiekty, które da się przenieść ze świata snów, który uważamy za zupełnie nierealny, do naszego.
Nie wiadomo jednak czy to oznacza, że nasza rzeczywistość jest realna, czy raczej świat uważany za senny majak jest tak naprawdę na podobnym poziomie realności jak to co wydaje nam się tak bardzo namacalne i rzeczywiste.
Ludzie nie są świadomi wielu rzeczy, które odbywają się wokół nich więc fakt, że większość ludzi uznaje, iż sny są nierealne, a toczące się wokół nich życie jest realne nie powinien dziwić. Naukowcy sugerują, że to co przeżywamy w snach, których średnio mamy kilka w ciągu jednej nocy, to swoiste przebicia innych rzeczywistości, do których nie mamy dostępu z poziomu tak zwanej świadomości.
To ona przytwierdza nas do tego konkretnego, zdeterminowanego odpowiednią superpozycją kwantową wszechświata, który wydaje nam się wszystkim co istnieje, podczas gdy jest zupełnie inaczej, ale niektórzy mogą przeżyć całe swoje życie nie zdając sobie z tego zupełnie sprawy.


linki: http://innemedium.pl/wiadomosc/naukowcy ... byc-realne
http://www.thecivilian.co.nz/dreams-are ... cientists/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 09 kwie 2014, 21:17 
crowgirl pisze:
ciekawy artykuł, pomimo źródła (innemedium.pl). :kwiatek:

Cytuj:
Naukowcy stwierdzili, że nasze sny mogą być realne


Cytuj:
Pamiętacie koszmary senne, które są tak sugestywne, że gdy się obudzicie, cieszycie się, że to był tylko sen? Naukowcy ostrzegają, że mogą one być bardziej realne niż nam się wydaje.
Grupa naukowców z Boston Harvard Medical School twierdzi, że dokonała zadziwiającego odkrycia. Ich zdaniem sny nie są tylko seriami niepowiązanych ze sobą wyobrażeń i dźwięków, ale są realnymi zdarzeniami występującymi w alternatywnych wszechświatach, które przebijają się do naszego poprzez nasze umysły pozostawione w stanie nieświadomości.
W poważnym badaniu naukowym testowano wielu ochotników, którzy monitorowani przez specjalistyczną aparaturę spali i wykonywali skomplikowane zadania jak na przykład próba przynoszenia jakichś obiektów ze snu do "realnego" świata. Podobno przy odpowiednim poziomie koncentracji ze snu da się coś wydostać.
Kevin McCaffrey, neurofizyk i naukowiec uczestniczący w tym intrygującym badaniu twierdzi, że wystarczy mocno się postarać i można zwizualizować obiekty, które da się przenieść ze świata snów, który uważamy za zupełnie nierealny, do naszego.
Nie wiadomo jednak czy to oznacza, że nasza rzeczywistość jest realna, czy raczej świat uważany za senny majak jest tak naprawdę na podobnym poziomie realności jak to co wydaje nam się tak bardzo namacalne i rzeczywiste.
Ludzie nie są świadomi wielu rzeczy, które odbywają się wokół nich więc fakt, że większość ludzi uznaje, iż sny są nierealne, a toczące się wokół nich życie jest realne nie powinien dziwić. Naukowcy sugerują, że to co przeżywamy w snach, których średnio mamy kilka w ciągu jednej nocy, to swoiste przebicia innych rzeczywistości, do których nie mamy dostępu z poziomu tak zwanej świadomości.
To ona przytwierdza nas do tego konkretnego, zdeterminowanego odpowiednią superpozycją kwantową wszechświata, który wydaje nam się wszystkim co istnieje, podczas gdy jest zupełnie inaczej, ale niektórzy mogą przeżyć całe swoje życie nie zdając sobie z tego zupełnie sprawy.


linki: http://innemedium.pl/wiadomosc/naukowcy ... byc-realne
http://www.thecivilian.co.nz/dreams-are ... cientists/


Ciekawe. Alternatywne rzeczywistości. Ciekawe czy można uciec z tej naszej realnej świadomości do innych?
Miałam ciekawy sen, ale tak długi, że nie mogłam go spamiętać. A nie zapisałam go jak Pan Direns.
Pamiętam tylko, że biegałam po jakimś wielkim zamku i otwierałam jakieś stare drzwi. Miałam uczucie, że coś mnie goni i obserwuje. Br.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 30 kwie 2014, 10:28 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Sny sa wazna czescia naszego zycia. Snimy ladnych pare godzin i w tym czasie doswiadczamy roznych ciekawych stanow. Po sobie wiem, ze sny moga byc bardzo roznego rodzaju...

Warto zapisywac, przynajmniej na sam poczatek, to sprawia, ze pozniej czlowiek latwiej zapamietuje sny, dokladnie i w szczegolach. Latwiej tez swiadomie snic.



Moj ostatni sen.


Najpierw snil mi sie Aleyster Crowley. Siedzialam przy jego lozku jak umieral. Dal mi jakas ksiazke w prezencie. Obudzilam sie.

Zasnelam znowu i wokol mnie byli mezczyzni w czarnych pelerynach. Jeden z nich byl bardzo wysoki, szczuply, ogolony na lyso. Powiedzial, ze musza mi zrobic badania krwi, zeby zobaczyc, z jakiej linii rodowej pochodze. Chodzilo o jakies rody kanaanejskie. :lol: Bylo rodzenstwo i pytanie, od ktorego z nich pochodze. Podal mi jakas ksiazke, w ktorej to wszystko bylo opisane. Ogladalam i nie za bardzo rozumialam, co ja z tym mam wspolnego. Jakies tabelki, kto z kim, od kogo, po co, na co. :mrgreen: Facet tlumaczyl mi, ze dlatego musza sprawdzic, z ktorej linii rodow kanaanejskich pochodze... *Czyste SF*



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 18 maja 2014, 20:09 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 10 sty 2013, 14:37
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
Dzisiaj miałem ciekawy (Dla mnie) sen, razem z kolegą którego już jakiś czas nie widziałem szedłem ulicą i rozmawiałem. Po drodze spotkałem typka jakiegoś przywitałem się... Rozmawiałem z tym kolegą, znowu spotkałem tego typka i się przywitałem, ale tym razem ten koleś wyglądał komicznie był dziwnie ubrany i kolega zapytał się skąd go znam. Ja na to odpowiedziałem że byłem w konkursie jakimś w tv :D i że byłem prawie w półfinale w nim, zapytałem go "a co nie wiedziałeś" on na to nie. Dobra idziemy dalej jesteśmy przy rzece i tak widzę 2 innych kumpli których nie widziałem jeszcze większą kupę czasu. Była tam górka taka i był koleś który był ubrany w płaszcz, i wtedy powiedziałem że to ten koleś kiedyś, gdy byłem mały zapytał mnie czy chce wziąć udział w konkursie, odparłem że tak. Podeszliśmy do tego typka, gadka szmatka i w pewnym momencie powiedział że potrafi przepowiadać przyszłość, wyjął z kieszeni coś dziwnego trudno mi to opisać, ale w tym dużo zębatek. Zapytałem się go o swoją przyszłość, powiedział mi że nie może mi o mojej przyszłości powiedzieć, ale może o innych, więc pytałem o przyszłość jakiś tam ludzi. Gadka się kończyła i gdy odchodziłem dam mi coś. I teraz zaczyna się ciekawsza część snu. Wracałem tą samą drogą i wszedłem do parku, okazało się że byłą tam jakaś kobieta w której był demon? chciała żebym ja wybrał jej pana??? i jeszcze 3 jakieś osoby były obok zwyczajne jak ja. Było tam drzewo i gałęzie które były krukami czy czymś podobnym, i gdy ten "Bóg" pozwalał na dołączenie do jego "ciemnej strony mocy :D", to te kruki zaciskały swoje stopy na takim drzewie. I nagle ja zacząłem na niego krzyczeć trzymając tego kruka w rękach, łapy tego kruka ścisły się na tej gałęzi ( w momencie gdy to robiłem pomyślałem o tym gościu w płaszczu i powiedziałem sobie w myślach "sorry zrobię to po swojemu"). I bum.... słyszę śmiech i głos w sobie tego "Boga" mówiący "panujemy po drugiej stronie, a teraz będziemy panować tu" (nazwał mnie jeszcze jakoś ale nie pamiętam jak). Czułem go w sobie, czułem też to co myśli, a myślał wtedy że przeją nade mną kontrole i czuł się z tego powodu bardzo szczęśliwy (dziwne, ale ciekawe uczucie). Po wszystkim chciałem wyjść z tego parku i spotkałem na drodze 2 olbrzymów. Byli więksi od drzew, wiedziałem że to sługusy tego "Boga" wyjąłem przedmiot który dał mi gościu w płaszczu, i walczyłem z nimi jednego zabiłem tym mieczem, nagle poczułem że osłabiał moje ciało gdy go trzymam. Zaraz po tym pojawili się ci ludzie którzy byli przy tym drzewie, szybko ten miecz ukryłem za drzewem i lekko zakopałem żeby go nie widzieli, bo wiedziałem że jak go zobaczą to będą chcieli mnie zabić. I wtedy założyłem jakiś pierścień z czachą który musieli mi dać. Walczyłem z tym ostatnim olbrzymem, było ciężko ale go pokonałem byli pod wrażeniem i sen się skończył.

Mam nadzieje że mój sen nie był taki nudny, ale chce ożywić temat, jeżeli macie jakieś ciekawe sny to piszcie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 19 maja 2014, 10:24 
Direns ciekawy sen. Fajnie się zsynchronizowaliśmy, bo mi też się śnił ostatnio Bóg. I co ciekawe Bóg był szmacianą lalką do zabaw. Trzymał go/ją mój ojciec. Staliśmy przed jakimiś drewnianymi drzwiami. I Bóg powiedział mi, że już mi pomógł tyle razy to ja mogłabym mu pomóc chociaż raz. Obudziłam się po tych słowach.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 29 maja 2014, 10:24 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
A ja ostatnio w snach przerabiam wchodzenie w sfere cienia i mroku... Myslalam, ze juz tam bylam i mam za soba. :lol:


Takie dwa sny ostatnie... z mrokiem i cieniem i ciemnoscia... :twisted: :mrgreen:


Cytuj:
Zasypiajac dzis mialam przed oczami karte Osho Zen Tarot, 3 Teczy Prowadzenie. Nastepnie we snie juz, znalazlam sie w duzym, czarnym domu, bardzo takim ciemnym, mrocznym, ze stalowymi scianami. Schodzilam tam z pietra na dol, szlam ku wyjsciu. Na dworze byla czarna noc, na niebie nie swiecily zadne gwiazdy. Gdy szlam juz ku wyjsciu, nagle jakies postacie zlapaly mnie i zamknely w malej dosc celi po lewej stronie od wyjscia. Cela byla ciemna, czarna wrecz, bez swiatla, bez okien, z metalowymi scianami. Nie balam sie ani tez nie szukalam mozliwosci wyjscia stamtad. Nagle zadzwonil moj telefon komorkowy. Przestraszylam sie, ze ONI uslysza, ze mam telefon. Wzielam telefon do reki i na wyswietlaczu zobaczylam 3 Teczy Prowadzenie z Osho Zen Tarot.



I drugi sen.

Cytuj:
Sen z dzisiejszej nocy.
Snilo mi sie, ze bylam w jakims pomieszczeniu. Pokoj, bardzo bogato urzadzony, ale hmm... to pojecie bogato, moze byc wzgledne.
Cos jak takie bogactwo z boskiego tarota, czyli dla mnie kicz, ale tu na zywo. Taki dosc niedzisiejszy. Sciany wylozone jakimis aksamitami, bogate kamienie, zlocenia itp.
Pod sciana byla wielka sofa, tez bogato zdobiona.
Na scianie bylo okno, z mojego punktu widzenia w rozmiarach gdzies 1 metr na 1 metr, czyli nie jakies przesadnie wielkie.
Zakryte bylo pokrywa ze zlota, zdobiona bogato w rozne ornamenty i wysadzana takze kamieniami szlachetnymi.
Moja uwage przykuly dwie postaci, ktore staly na sofie i probowaly sie dostac do tego okna.
Pomimo, ze okno nie bylo duze, one byly bardzo male. Ubrane byly w stroje blaznow i probowaly znalesc dojscie do tego okna.
W pewnym momencie wpadly na pomysl, ze jeden z nich stanie na ramionach drugiego i tak zrobili.
Wtedy ten, co stal na tych ramionach, mial dostep do okna.
Zobaczylam, ze w reku trzyma dorje, ale ciekawe bylo, ze na czesci, ktora trzymal, byl opleciony waz i byl on skierowany ku gorze.
Ten maly blazen skierowal te dorje w kierunku okna i nagle ta zaslona z metalu opadla.
W otworze wylonila sie czarna przetrzen, ktora zaczela mnie coraz bardziej wchlaniac. Az dookola mnie nie bylo juz nic. Kiedy znalazlam sie w tej przestrzeni, poczulam, ze poza nia nie ma juz nic. Wtedy przez te przestrzen zaczal przebijac sie ciemnoniebieski kolor, nastepnie nieco jasniejszy juz. Najpierw drobne punkciki, pozniej coraz wiecej.
Obudzilam sie.



I tak tyle w kontekscie snow. :mrgreen:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2014, 15:48 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 07 cze 2014, 15:27
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa
Witam :) od jakiegoś czasu obserwuje tego typa fora raczej z perspektywy gościa.

Postanowiłem wypowiedzieć się w końcu w związku z ostatnimi wydarzeniami. Chciałem zrobić to przedwczoraj, ale wachałęm się jeszcze. Może zaczne od początku by muj post był bardziej spójny. Od dziecka razem z moim bratem bliźniakiem interesowaliśmy się zjawiskami paranormalnymi nie bez powodu poniewasz często byliśmy świadkami i uczestnikami takich zdarzeń wtedy myśleliśmy że to zbiegi okoliczności itp miewamy bowiem z bratem dziwne sny w których widzimy jakieś dziwne zjawy, które do nas przemawiają. Ostatnio nasiliło się to i zdarza praktycznie każdej nocy. Stworzenia te (no właściwie chyba jedno, bo tak myślimy że to jedno z bratem) znają nasza historie i opowiadają o innym świecie. Troche na początku było to jakby normalne w sensie że po prostu mieliśmy obaj "dziwne" sny i myśleliśmy ze to fajne, bo tak słyszeliśmy że bliźniacy często myślą podobnie. No ale może nie po koleji muwię to jest pisze. bo wszystko zaczęło sie gdzieś tak jak mieliśmy pięć czy sześć lat teraz już nie pamiętam i było to na początku, bardzo "niewinne" to jest przyśnił się nam ten sam człowiek z jakby białą brodą i siwymi włosami. U brata on coś mówił, ale on go nie zrozumiał, a u mnie siedziaał na ławce (byliśmy w parku i ja bawiłem się resorakami tak mi się śniło w każdym razie i miałem w tym śnie takiego co zawsze chciałem mieć ale którego rodzice nie mogli mi kupić bo nie mieli pieniędzy a jak już mieli, to nigdzie nie można było go dostać. To ważne, potem napisze czemu). Wydawało nam się, to znaczy mi się wydawało i powiedziałem to bratu, że chyba znamy tego człowieka bo ja już chyba go kiedyś widziałem, a ponieważ prawie cały czas zawsze jesteśmy i chodzimy wszędzie razem to nie było to dziwne że mógł, się nam on przyśnić. Pytanie tylko dlaczego w tym samym czasie No i potem już nam się nic takiego nie śniło aż gdzieś z tak rok potem znowu mieliśmy sen o tym samym mężczyźnie, ale tym razem był on młodszy. było to już dziwne, ale nadal jakoś wydawało się nam naturalne scena zresztą była taka sama-ja z resorakiem a brat coś tam słyszał jak on mówił. powiedzieliśmy to mamie i tacie, ale oni tylko coś tam pokiwali głowa i ogólnie nic z tego nie wyszło jak to rodzice rozumiecie. no ale potem sny zaczęły się powtarzać i zaczęło się robić nieprzyjemnie. co to znaczy nieprzyjemnie? no trochę tak straszno. bo za którymś razem nie pamiętam czy to był czwarty czy piąty sen stało się tak że ten mężczyzna do mnie podszedł i zabrał mi tego resoraka i pamiętam to bardzo dobrze, że powiedział do mnie coś w innym języku i ja go dokładnie słyszałem co do litery tylko że dziś nie potrafię tego powtórzyć i hoć nic z tego nie rozumiałem to jednak jakby wiedziałem co mi powiedział. Że zabiera mi resoraka bo brat chce się pobawić. I potem z rana opowiedziałem bratu o tym śnie, a on na to się taki blady zrobił. Bo się okazało że on w śnie powiedział jemu, że chce takiego resoraka jaak jego brat. Nie wiem do dziś skąd mu to do głowy przyszło, ale w snach różne rzeczy dziwne się robi. No i wyobraźcie sobie, że tamten mu dał tego resoraka znaczy on zabrał go tak jakby z mojego snu i dla do jego! czy to nei dziwne! Słyszeliście kiedyś o czymś takim! bardzo się wtedy pamiętam przestraszyłem no bo (kto by się nie przestraszył chyba miałby pełne gacie od tego)), to było naprawde straszne. potem obaj z bratem baliśmy się zasnąć, rodzice musieli do nas przychodzić i uspokajać, zostawiać zapalone światło itd ogólnie naprawde było to niemile. Po tym "incydencie" z resorakiem sny ustąpiły aż nie mieliśmy chyba z dwanaście lat, kiedyś się znuw pojawiły. na początku nie wiedzieliśmy że są znowu, bo sobie snów już nie opowiadaliśmy bo zapomnialiśmy że coś takiego było i wokule dawno to już było. W każdym razie zaczęło się w moich snach pojawiać człowiek o jasnej skurze, białych włosach ale bez brody. po prostu pokazywal sie to tu to tam, ale nic nie mowil i wsumie nic nie robił,, ale dało sie czuć że jakoby nie pasuje do snu to takie uczucie wiecie że wszystko jest jakby śnione ale nie on choć wiecie, że to jednak sen. No troche bez sęsu to może brzmi ale trudno inaczej nie wiem jak to napisadź. No i nie wiedziałem że to ten sam człowiek, bo to był ten sam człowiek tylko ,młodszy aż mi kiedyś nie pakazał tego resoraka. W śnie od rasu wiedziałem o co chodzi, ale jak sie obudziłem przez kilka dni otym nie pamiętałem, dopiero mi się potem przypomniało.i wtedy powiedziałem bratu a on mi na to do mnie że on, też miał coś podobnego że też, taki facet był w jego, śnie raz czy dwa ale nic,nie robilł Znowu się, prestraszyliśmy, ale to nie był koniec. bo za parę miesiecy on znowu, zaczął się pojawiac i to wiecie, były już bardzo dziwne sny, że wy wiecie, że to sen że to nie tak jak normalnie ze budzicie się, po nich i wiecie, że coś wam sie śniło, tylko siedzicie w tym śnie iwiecie od razu że to sen i że możecie się, zbudzić iwogole. to było nawet fajne ale gdyby nie ten mężczyzna (lol jak to brzmi „meżcyznalololo :DD) z białymi włosami bo on wszystko psuł i się go troche go baliśmy. Cały czas sie pokazywał potem w różnych sytuacjach i zawsze te sny były takimi "nie snami". Razem z bratem wtedy mieliśmy "fazę" na różne rzeczy paranormalne, seriale, komiksy, filmy, książki i fantastyke ale też coś o ufo, troche i postanowiliśmy jak to dzieci sobie zrobić z tego jakby zabawę. Zaczęliśmy sobie spisywać w zeszycie specjalnym co się działo w kturym śnie. No i wtedy odkryliśmy że ten człowiek robi to samo w każdym śnie do przodu. znaczy że jak w moim śnie powiedzmy w wtorek podniósł reke i pomachał, to w środe zrobił to samo u brata. Nawet jak nic sobie na ten temat nie muwiliśmy, to tak to wychodziło. Potem on pszestał to robić a zaczął co innego „robić” że pojawiało się krzesło nagle i siadał i zaczynał coś muwić. No i można było od niego odchodzić, iść biec itd. ale to krzesło było cały czas za nami (to jest u każdego było osobno w każdym śnie) i on na nim tak jakbyśmy biegli w miejscu. No i siedział i muwił wiele rzeczy na początku nie rozumieliśmy bo to było w tym jakimś innym języku, ale potem jakby zaczęliśmy, rozumieć. Często dużo zapominaliśmy ale to też spisywaliśmy w zeszycie. Teraz już wiele z tego nie pamiętam bo to dawno było. W końcu postanowiliśmy zastawić na niego "pułapkę" bo w tych snach mogliśmy troche kontrolować otoczenie (coś jak incepcja lol ale wtedy jeszcze tego filmu nie było.). no i postanowiliśmy go zamknąć w czymś. I to sie udało, zatrzasnęliśmy za nim jakieś drzwi w szkole czy innym budynku w którym był sen. Ja osobno i muj brat też. Jak to zrobiliśmy to już nie wrócił przez wiele dni, aż nam obu przyśniły się te same drzwi! I wiecie co się stało?? po prostu nie do wiary. bo ani ja ani mój brat nigdy dot je pory nie mogliśmy sobie samych znaczy siebie a nie drugiego brata wyobrazić. Nawet na jawie. A w śnie to w ogóle, byliśmy takimi, jakby plamami, że wiedzieliśmy że to my, czasem obserwowaliśmy "siebie” jakby z boku ale nigdy z szczegółami a innych widzieliśmy szczegółowo. No i tym razem widzieliśmy siebie tak dokładnie jakby to było lustro. no i się spotkaliśmy w tym śnie to było naprawdę dziwne. porozmawiałem z bratem a on ze mną i myśleliśmy że to sen, ale każdy z nas myślał, że mu się to tylko tak wydaje. Tylko, że potem rano, się okazało że śniło się nam to samo! że my sami siebie śniliśmy. A skąd wiedzieliśmy że to na pewno my a nie ze się nam tak tylko wydaje? Bo czuliśmy to tak samo jak czuliśmy tego mężczyzne z białymi włosami-- że on nie jest ze snu mimo że jest w śnie i tu to samo bylo. Ze ja wiedziałem że brat to brat a nie że mi się śni mój brat.

Potem nam się śniły inne rzeczy ale już nie tak bardzo i bez tego człowieka i było to w sumie normalne(chyba.). no długo by tu opowiadać. W sumie nikomu o tym nie mówiliśmy, trochę rodzice wiedzieli że nam się często śnią te same rzeczy, ale od dzieciństwa nic im nie mówiliśmy już więc raczej nie wiedzieli a zeszyt z snami ukryliśmy. Potem się zgubił jakoś. W każdym razie tak myślimy, że może nam się jakieś duchy śnią czy co? ciężko to opisać w inny sposób. Coś tam widziałem na necie o planie astralnym czy to może być to? Bo pamiętam i mój brat też jak kiedyś nam rodzice opowiadali że jak się wprowadzili do tego domu to straszyło. Było jak jeszcze byliśmy mali. Że nagle w środku nocy w piwnicy rozlegał się jakiś wielki huk, trzaskanie albo że drzwi nagle się zamykały też w nocy, a nie było przeciągu. Że można było w tej piwnicy być i nagle w pomieszczeniu obok wielki huk, jakieś upadanie, czegoś i trzaskanie. W końcu rodzice poszli do księdza choć nie są religijni i poprosili by coś zrobił to on przyszedł, pokropił każde pomieszczenie odmówił z nimi parę modlitw i tyle i się skończyło. Czy to tak może działać? Może o to to chodzi? Ja pamiętam, że wtedy przed księdzem jakoś ja i mój brat mieliśmy te same sny też tylko że nie wiedzieliśmy o tym dopiero po paru latach jak zaczęły się te rzeczy z tym człowiekiem nam śnić to sobie to powiedzieliśmy, że śniły się nam bardzo długie korytarze podobne do naszej piwnicy i tam chodziliśmy i przed czymś uciekaliśmy. To były nasze koszmary że zawsze chcieliśmy stamtąd uciec ale nie mogliśmy. Ale już od dawna tego koszmaru nie mieliśmy. W sumie nie licząc snów z człowiekiem nie śni się nam nic strasznego, bo wszystko potrafimy „odgonić” że mówimy sobie „o nie, tego śnić nie będę” i to znika. Tylko właśnie z tym człowiekiem to nigdy nie działało.

Już bardzo dużo napisałem a ciągle nie o tym co najważniejsze. bo potem przez parę lat to jest do dzisiaj mieliśmy w sumie spokój, ale sny były od czasu do czasu dziwne. Widzieliśmy jakieś postacie tak samo "nie ze snu ale we śnie" i czasem widzieliśmy je na raz. Ale już się nie powtarzało że śniliśmy swoje własne sny w tym samym czasie ze sobą od tamtego z drzwiami. Chyba najfajniejszy był sen jak obejrzeliśmy jakiś odcinek archiwum X to potem się nam kosmici śnili, że chodziliśmy po ich statku i oni nas jakoś wykryli, że spojrzeli na nas i wiedzieli że tam jesteśmy choć byliśmy „niewiedzialni”. Trochę uciekaliśmy przed nimi ale w końcu każdego z nas otoczyli w sowim śnie ale nic nam nie zrobili tylko porozmawiali i musieliśmy wyjść z statku i wtedy się obudziliśmy. To było bardzo fajne ale to chyba nie ma związku, bo nam często się śnią fajne rzeczy jak coś przeczytamy albo zobaczymy to potrafimy to „wyśnić”. Np. kiedyś przed położeniem się dużo myślałem o kolei i Minecrafcie i mi się to przyśniło . W każdym razie jak opowiadamy czasem komuś o naszych snach, to nam nie wierzą no i chyba większość ludzi śni „chaotycznie” to znaczy że ich sny nie mają sęsu a nasze właśnie mają jakby były jakaś jedną historią i często się ze sobą łącza. Że np mi się śniło że wychodzę z budynku to w następnym śnie jestem na jego zewnątrz tak, jakbym włanczał film od pauzy. No ale ostatnio właśnie zdarzyło się coś bardzo dziwnego i w końcu postanowiliśmy o tym napisać to jest ja i muj brat, bo może ktoś będzie coś wiedział i nam pomoże co to jest.

Otuż wczoraj wydarzył się sytuacja która zmusiła mnie do napisana tutaj. Razem z bratem nam się przyśnił właśnie znowu wspólny sen. I tam w nim chodziliśmy i rozmawialiśmy jakby to było normalnie nie w śnie. Aż w końcu w budynku w którym się znajdowaliśmy odkryliśmy drzwi. dopiero jak się obudziliśmy to doszliśmy do wniosku że to chyba te drzwi sprzed lat były one zamknięte i niepokoiły nas ale jednak coś nam kazało to sprawdzić takie przeczucie jakby. Otworzyliśmy je a za nimi była ciemność jakby ściana. Zrobiliśmy razem krok do przodu i nagle zaczęło nam się kręcić w głowie i wszystko wirować Nagle znaleźliśmy się w jakimś dziwnym miejscu nie da się go opisać za pomocą słów. Nie było to pomieszczenie to było jakby fala czy coś w tym stylu że się czuło że się płynie jakby do przodu i że coś przepływa przez ciało jakby prąd. Ciężko było w tym stać i żeby ciebie nie porwało. Podążając w tej fali zauważyliśmy dużo jakby dziur z których biło światło. Popłynęliśmy tak jakby do jednej z nich i chcieliśmy przez nią przejść. Wtedy poczuliśmy straszny ból coś jak przy podnoszeniu za dużego ciężaru ale bolało nas w głowie? ciężko to opisać. udało nam się go przezwyciężyć wiedzeni ciekawością i przeskoczyliśmy tą dziurę. Tam zobaczyliśmy dobrze znanego nam człowieka od resoraka. Gdy tylko nas zobaczył nie zmienił wyrazu twarzy ani nic z tych rzeczy ale wyczuliśmy zaniepokojenie. Wyciągnął w naszą stronę ręke jakby chciał nas odepchnąć i nasz sen się skonczył. I najdziwniejsze że obudziliśmy się w tym samym czasie zaraz po tym jak to się stało wstaliśmy bo mamy wspólny pokój i zaczęliśmy to sobie opisywać by upewnić się że nam to się faktycznie przyśniło. w sumie przedtem jak byliśmy mali to baliśmy się snów, ale jako snów a teraz chyba pierwszy raz pomyśleliśmy że to może być prawdziwe. No i właśnie wtedy wpadliśmy na pomysł że to może jakieś duchy są, może tu zostały i tylko czekały po tym księdzu czy co i żeby tu napisać co wy sądzicie. trochę szukaliśmy po internecie ale czegoś takiego nie znaleźliśmy. co sądzicie?

Naprawdę jest to dziwne, ale już się nie boimy tak jak gdy byliśmy dziećmi, ale trochę jednak nie wiemy co z tym zrobić. bo nie wiemy jak nie śnić, to się po prostu dzieje samo. Czy to normalne?! kurde, tak patrzę ile napisałem miało być krótko ale nie dało się i sam w to nie wierze, bo to naprawdę jest nie do wiary. Mam nadzieję że to nie jakaś choroba, bo nie chciałbym leków brać i do szpitala iść i muj brat też. Pomożecie??

Mam nadzieje że temat jest w dobrym dziale, jak nei to prosze go przenieść w odpowiednie miejsce ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2014, 16:52 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Istnieja swiaty rownolegle i podczas snu mozna miec zwyczajnie wglady. Ja np. miewam wizje tuz przed zasnieciem. Jeszcze nie sen a juz inny stan swiadomosci, przy czym jest pelna swiadomosc tego, ze nie spi sie i to, co sie dzieje nie jest na poziomie realnosci dnia codziennego, czyli swiadomosc, ze to jest wizja. :)

Co do samych snow... majac swiadomosc, ze to sa sny, majac swiadomosc, ze ten mezczyzna pojawia sie u Was od samego poczatku, moze nawiazcie z nim kontakt i swiadomie zapytajcie, czego od Was chce, kim jest. Po prostu. Swiat snow jest ciekawym swiatem... :) Spiac spedzamy spora czesc naszego zycia... wiec nic dziwnego, ze sny, szczegolnie te intensywne, powtarzajace sie czy te, ktore snimy wspolnie z innymi, tak bardzo intryguja.

Ja np. czesto snie cos, co pozniej ma miejsce. Spotykam we snie ludzi, ktorych poznaje pozniej. Zdarzalo mi sie byc np. gdzies, widziec cos dokladnie, jak wyglada. Duzo by opowiadac. Sa tez sny pokazujace mi wczesniejsze wcielenia. Rozne rodzaje snow. :)
Fajne to jest.



Co do samego tematu to masz tu dyskusje, juz tasiemcowa jak serial brazylijski, o snach wlasnie, gdzie forumowicze opisuja swoje sny.

http://davidicke.pl/forum/nasze-sny-t1522.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 08 cze 2014, 19:29 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
9Mati9 Możliwe, że odwiedzacie "inne światy" i/lub też doświadczacie przy tym po części
manifestacji/twórczości "zbiorowego/wspólnego umysłu bliźniaków". Odnośnie istnienia takiego umysłu wnoszę z obserwacji moich córek bliżniaczek, których spontaniczne, identyczne/równoczesne reakcje (na tzw. jawie)
dowodzą istnienia ich jednego źródła.
Jak dla mnie jesteście "normalnym przypadkiem".
Powodzenia w poznawaniu Siebie, choć czasem, szczególnie na początku może to trochę przerażać :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 915 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group