Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 17 lis 2019, 5:32

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 915 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 31  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 12 lut 2010, 16:38 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Co do THISMAN - akcja reklamowo - socjotechniczna, sprawa wyjaśniona już jakiś czas temu, źródeł (i zleceniowców) nie chce mi się szukać.
Co do wywodów Trzysza... Bro, nie chcesz zostać moim psychoterapeutą...?
Od siebie dodałbym jeszcze, że niektóre symbole archetypiczne są wspólne dla nas wszystkich (np. włos (y) - symbol o silnym podtekście erotycznym, itd), i niewielu kojarzą się w inny sposób niż większości (na poziomach czy to świadomych czy podświadomych). Ale i tak jestem raczej zdania, że to właściciel i tylko właściciel snu powinien zająć się jego interpretacją. Chyba, że Los, Przypadek, Pan Bóg... (właściwe skreślić :język: ) podeśle AKURAT tą osobę, która jest związana z tym konkretnie snem, i koło się zamknie (tzw. "przypadek")... Też o tym Trzyszu mówił.
Co do koleżki ze snu, który, jak mówiłeś, "zupełnie jakby tam w kuchni był". IMHO mamy pewien rodzaj snów, w których jesteśmy gdzieś, lub ktoś jest u nas. Może ten kolo był u Ciebie w kuchni?

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: Nasze sny
: 12 lut 2010, 16:38 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 12 lut 2010, 17:32 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
monster pisze:
Nerwica to niszczenie własnego zdrowia z powodu głupoty innych.

Nerwica to niszczenie własnego zdrowia z powodu tego co odczytujemy jako głupota innych.

Nie ma obiektywnie mądrych i obiektywnie głupich - to tylko nasze oceny. Dla jednych Icke jest prawie że geniuszem, a dla innych (wcale nie prawie) idiotą. To właśnie brak akceptacji i zrozumienia naszych własnych procesów myślowych i stanów emocjonalnych jest powodem tego, że inni nas denerwują (czyt: denerwujemy się, odczytując ich zachowanie, jako bodziec ku temu).
No bo jak to jest, że to samo dziecko, bawiące się grzechoczącą zabawką i piszczące co chwilę przy tym, u jednych wywołuje błogi uśmiech, a w innych wyzwala żądzę mordu? ;)

...a może czepiam się słów :język:

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 13 lut 2010, 20:51 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
tak btw. latania w snach
phpBB [video]

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 24 lut 2010, 9:19 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Przedwczoraj miałem bardzo zakręcony sen z przebłyskami świadomości i jeden element był w nim bardzo ciekawy - pojawił się w nim dinozaur (no jak się tyle gada/czyta o jaszczurach, to czemu miałby się nie pojawić ;) ), który zauważył mnie na otwartej przestrzeni i oczywiście rzucił się do ataku. W pierwszej chwili panika - próbowałem się schować, ale nie było tam nic co mogłoby stać się kryjówką - już miałem zacząć uciekać (zwykle w takich sytuacjach w snach uciekałem paranoicznie - raz przez foką, którą mógłbym wyprzedzić spacerem, co nie zmieniało faktu, że byłem przerażony :lol: ), kiedy przyszła mi do głowy myśl: "NIE, nic mi nie może zrobić!" - odwróciłem się w jego stronę i stałem, a kiedy dobiegł, zaczął kłapać paszczą pełną zębów, tak jakby sobie nie mógł trafić, a ze mnie spłynął strach i uniosłem się w powietrze :mrgreen:

Myślę, że teraz bardziej niż kiedykolwiek zdajemy sobie sprawę z tego, że granica między snem a jawą jest dość umowna ;) Wydaje mi się nawet, że to co sprawia, iż coś nam się faktycznie dzieje, jest owocem naszego przyzwolenia na to: przejechałem sobie nożem po ręce, no to musiałem się chlasnąć - o, krew ;)

Jeśli się czegoś boimy, zbliżajmy się do tego, żeby w końcu móc przed tym stanąć twarzą w twarz z pewnością, że nic złego stać się nie może i zobaczyć, że strach ma wielkie tylko oczy - kiedy zobaczy, że się nie boimy, traci całą swoją hipnotyczną i paraliżującą siłę :)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 24 lut 2010, 12:17 
trzysz pisze:
... Jeśli się czegoś boimy, zbliżajmy się do tego, żeby w końcu móc przed tym stanąć twarzą w twarz z pewnością, że nic złego stać się nie może i zobaczyć, że strach ma wielkie tylko oczy - kiedy zobaczy, że się nie boimy, traci całą swoją hipnotyczną i paraliżującą siłę :)


Dokładnie to samo pisze w swojej I książce Darek Sugier - OBEmaniak.

W sumie oczywiste: jak się boisz to... się boisz po prostu, warto więc strach zrozumieć i okiełznać a następnie mówiąc kolokwialnie olać.
Strach bez zasilania maleje, karleje aż w pewnym momencie znika a my poznajemy swoją siłę i tego już się trzymamy - pewnie dlatego właśnie takie trudne ale czy na pewno i do końca?



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 kwie 2010, 14:31 
Easy_Rider pisze:

Nie pamiętam już, gdzie to kiedyś czytałem, a nie mogę znaleźć w sieci - może ktoś podpowie? Otóż opisane było jakieś plemię tubylców, chyba z rejonu Polinezji, które żyje jakby odwróconą świadomością - sen traktuje jak jawę, a jawę jako sen. Gdy zbudza się ze snu w naszym rozumieniu, nie przejawiają żadnej aktywności życiowej - zjedzą byle co, ubiorą się byle jak, aby tylko przetrwać do kolejnej odsłony "normalnego" według nich życia, jakim jest sen. Nie pamiętam już szczegółów tego artykułu, ale był on ciekawy i pobudzający do myślenia, mógłby stanowić istotny przyczynek do dyskusji, czym jest sen.


wow!! niesamowite.. ciekawi mnie tylko czy całe plemie śni ten sam sen? śni ten sam świat?
Mi osobiście zdarzyło się śnić te same sny (jednoczesnie) z kims kto spał obok.. poza tym zdarzało mi się (podczas snu), że byłam świadoma śnienia , chciałam się obudzić i nie mogłam.. patrzyłam na swoje ciało, próbowałam sie szczypać :hi hi: ale Obudziłam sie dopiero gdy (we śnie) spojrzałam w lustro.. W ogóle temat snów i snienia jest fascynujący i zgadzam się że tak naprawde nie wiele o tym wiemy..



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 kwie 2010, 17:38 
@Easy, artykułu nie znalazłam, ale skojarzyło mi się z fragmentem z książki Adama Bytofa "Sztuka świadomego snu", poszperałam też trochę w czeluściach internetu, jak znajdziesz chwilę daj znać czy trafiłam, bom sama ciekawa. :hi hi:

Cytuj:
W kulturze zachodniej dominuje przekonanie, że sny są zjawiskiem nierzeczywistym i składają się z wyobrażeń i fantazji nie mających znaczenia. Na przeciwnym biegunie poglądów na sen znajdują się wierzenia wielu kultur archaicznych, które przypisują snom podstawową i zasadniczą rolę ontologiczną. Aborygeni wierzą, że Sen albo Epoka Snu, będąca mityczną przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, jest jedyną realnie istniejącą rzeczywistością absolutną, a świat materialny może istnieć tylko w powiązaniu ze Snem. Rytuały Aborygenów służą odnawianiu i umacnianiu tego kontaktu, bez którego świat przestałby istnieć.


Cytuj:
Życie Aborygenów od zawsze jest wypełnione ceremoniami i rytuałami. Codzienne czynności takie jak: gromadzenie żywności, swaty, inicjacje młodzieży i inne, mają swoje odbicie w religii. Rytuały i obrzędy będące odtworzeniem początkowego aktu stworzenia z "Czasu Snu" są elementem, wokół którego obracają się dwa równoważne elementy istnienia-rzeczywistość i śnienie, świadomość i podświadomość.

Śnienie - jeden z aspektów kultury Aborygenów jest tym co determinuje życie i jest samym życiem. Śnienie jest duchową podstawą i praktyką codziennego życia. Codzienne czynności i rytuały podyktowane są snami i wizjami w transie. Podział na rytuał i czynności codzienne nie istnieje, bo dla Aborygenów życie jest ciągłym jednym rytuałem łączącym w sobie ludzi i wszystkie elementy natury. Podstawą aborygeńskiego sensu życia jest zachowanie rzeczy w stanie podobnym do "Czasu Snu" kiedy przodkowie ustanowili porządek wszechświata. Zasadą ich filozofii jest ciągłość stawania się, proces a nie postęp. Fraktalny rozwój w głąb niż rozwój w dal.
Rytuały i wierzenia


Cytuj:
AUSTRALIJSKI CZAS SNU

Przesypiamy prawie połowę naszego życia. Każdej doby na kilka godzin wyłączamy naszą świadomość i popadamy, co jest naukową zagadką, w stan zawieszenia. Czasem myślimy – jak dobrze byłoby nie spać, mieć te parę godzin więcej na działanie, na nadrobienie zaległości. Nic bardziej błędnego – sen to okno ku odmiennej rzeczywistości, śniąc nasz umysł wyrusza w daleką podróż w niezbadane światy naszego mózgu, jako trop pozostawiając nam jedynie z rzadka zapamiętane sny... Kto wie zresztą, która rzeczywistość jest bardziej realna, ta na jawie czy ta we śnie...

Na Ziemi istnieje cały kontynent, który już u podstaw swej egzystencji zanurzony jest we śnie. To Australia, czerwona, rozpalona święta ziemia Aborygenów. Prawdopodobnie około 40 do 70 tysięcy lat temu przybyli oni tu z wysp Azji Południowo – Wschodniej, by przez następne tysiąclecia poznawać ją, zrozumieć i stać się jej częścią. Niestety, wywołana „gorączką złota” kolonizacja europejska, która nastąpiła w XIX wieku nieomal doprowadziła do wyginięcia rdzennych Australijczyków. Trudna do wyobrażenia arogancja białego człowieka spowodowała, że dopiero w połowie lat 60 – tych XX wieku Aborygeni wykreśleni zostali z oficjalnej „Księgi Flory i Fauny” i uznani za ludzi, stworzenia posiadające wolną wolę, zdolność logicznego myślenia oraz tzw. wyższą świadomość.

Tymczasem czego jak czego, ale wyższej świadomości temu tak przez wieki poniżanemu ludowi nie brakuje. To do czego my mamy dostęp jedynie w sposób niekontrolowany, we śnie, jest częścią ich codziennego życia w każdym jego aspekcie. Szacuje się, że najstarsze istniejące od 50 tysięcy lat przekazy ustne to legendy Aborygenów opisujące tzw. „Czas Snu”.

„Czas Snu” to okres sacrum, baśniowy czas „dawno, dawno temu”, kiedy totemiczne byty duchowe dokonały stworzenia świata. Najważniejszą jego cechą jest to, że według wierzeń Aborygenów on wciąż istnieje i można się do niego dostać, a także porozumieć z wypełniającymi go duchami. Mamy więc dwie formy czasu, dwa równolegle istniejące strumienie aktywności – rzeczywistość obiektywną i „Czas Snu”.

Nieustanny kontakt z „Czasem Snu” utrzymywany jest poprzez rytuały inicjacji, śpiew i taniec, opowiadanie historii czy też wykonywanie nowych i odnawianie starych malowideł i rytów naskalnych. Wierzy się też, że każdy członek społeczności aborygeńskiej istnieje jednocześnie w rzeczywistości ziemskiej i w „Czasie Snu”. Co więcej, istniał tam przed narodzeniem i istnieć będzie po śmierci. Kiedy matka poczuje po raz pierwszy ruch dziecka w swoim łonie, oznacza to, że dotknął go duch ziemi, na której właśnie się znajdują. Jeszcze ważniejsze jest miejsce gdzie dojdzie do narodzin – od tej chwili dziecko na zawsze będzie w duchowej z nim relacji.

Gdy następnym razem zdarzy nam się niezwykły, kolorowy sen, pełen ukrytych znaczeń i nieznanych symboli, nie zbywajmy go śmiechem, nie bagatelizujmy. Być może właśnie dotknęliśmy równoległej rzeczywistości, naszego „Czasu Snu” od którego się odwróciliśmy.

Australijski czas snu

Aborygeni znają święte miejsce, w którym śnią zielone mrówki. Mówią, że jeżeli ludzie zakłócą mrówkom sen, zostanie zniszczona kosmiczna równowaga i świat przestanie istnieć...

"Bo gdy zielone mrówki przestaną śnić, przestaną śnić również i ludzie, a wtedy zginie cały świat..."

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 08 kwie 2010, 20:25 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 kwie 2010, 15:00
Posty: 56
Płeć: mężczyzna
Ja dziś miałem sen z gatunku tych których żałujesz że się przebudziłeś. Najpierw było typowo abstrakcyjnie jak to zwykle w śnie, siedziałem na domku na drzewie i szperałem w internecie (psp) nie pamiętam co dokładnie szukałem w necie. Potem nagle pojawili się inni ludzie w tym domku i potem bam! znikli potem znowu pojawili się tylko że już pod drzewem ale całkiem inni i odczuwałem ich jako wrogów. Sen się urywa.. Następnie krótka scena z moim kolegą który nie żyje od roku, po prostu idę ulicą do sklepu (biedronka) widzę go i krzyczę, człowieku ty żyjesz??? no i dalej nie ma nic mógłbym coś dalej dopisac ale po co :dope:

_________________
Zobacz to co ja. A w którą stronę ty patrzysz?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 08 kwie 2010, 21:24 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
@Lily - to nie jest dokładnie ten tekst, który miałem na myśli, ale o to właśnie chodzi. Mowa jest o aborygenach, ale ten system wierzeń dotyczy chyba całego obszaru Oceanii. Przypuszczam, że mogło to być w jakimś artykule w "Nieznanym Świecie", ale przeglądnięcie kilkunastu roczników przekracza moje możliwości czasowe.

Natomiast jeżeli chodzi o aborygenów - mamy kolejny przykład zniszczenia przez białego człowieka cywilizacji, która żyła w zgodności z naturą, dla której ukryta (dla nas) rzeczywistość jest czymś realnym, tak jak sny - być może będące portalem, umożliwiającym wejście do rzeczywistości równoległej. Chciałem tutaj wspomnieć o pewnej ciekawostce dotyczącej aborygenów - otóż jeszcze do dzisiaj posiadają oni umiejętność stawania się niewidzialnymi dla przeciwnika, tak jak to ma miejsce w świecie zwierząt. Zapewne, parapsychologiczne zdolności aborygenów są znacznie szersze, ale mało pisze się na ten temat.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 10 kwie 2010, 22:08 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 mar 2010, 0:14
Posty: 32
Płeć: mężczyzna
Dwie noce z rzedu mialem sny, w ktorych pojawila sie ta sama osoba w podobnym kontekscie. Nie wiem czy nie bylo to spowodowane juz obsesja na temat NWO i zwiazanych z tym spraw, ale moze ktos z Was jakos ciekawie to zinterpretuje:

1) Siedze w jakims pomieszczeniu przy stole. Naokolo jest duzo ludzi. Naprzeciwko mnie siedzi... George Bush jr :) Pochylamy sie w swoim kierunku i rozmawiamy przyciszonymi glosami, tak zeby nikt nie slyszal. Rozmowa toczy sie w jezyku angielskim. Mowie do niego:
Ja: Wiem wszystko...
G.B.: Co wiesz?
Ja: Kim jestes ty zmiennoksztaltny!
Po czym zaczynam wpatrywac mu sie w oczy, czekajac az zrenice zmienia ksztalt na gadzi. Znowu sie odzywam:
Ja: Skad jestes? Z Oriona pewnie?
G.B.: Z Plejad... - odpowiada z usmiechem.
I tu sen sie konczy. Pamietam tylko, ze bylem w tym snie bardzo zdziwiony ostatnim zdaniem.

2) Jade autobusem nocnym do domu z jakiejs imprezy. Kiedy zbliza sie moj przystanek, wstaje zeby przygotowac sie do wyjscia, ale zauwazam, ze w autobusie jedzie tez... George Bush i pan Sarcozy :) Stoje patrzac sie na nich, przez co przegapiam moj przystanek. Jedzie ze mna tez kolega, ktory widzi, ze w srodku az sie gotuje i zaraz cos im zrobie, wiec staje obok mnie i probuje wypchnac mnie z autobusu na nastepnym przystanku, ale wyrywam mu sie, podchodze do Sarcozyego i Busha i pokazujac im srodkowy palec mowie: FUCK THE NEW WORLD ORDER!!! Po czym wychodze z autobusu i stojac na przystanku patrze w szybe, w ktorej widze jak Sarcozy patrzy na mnie z agresja. W pewnym momencie, nie wiem dlaczego, przychodzi mi do glowy mysl, ze przeciez nie moze widziec mojej twarzy, bo wiedzac jak wygladam wysle ludzi zeby mnie zlikwidowac, wiec zakrywam twarz i w tym momencie sen sie konczy.

Nie siedze za bardzo w snach, wiec nie wiem jak je interpretowac i czy to jest w ogole jakis znaczacy cos sen, czy po prostu efekt mojej obsesji na temat konspiracji i efekt czytania postow na forum hehe



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 30 kwie 2010, 16:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
Tej nocy słyszałem ćwierkanie ptaka które nieco mnie irytowało gdy usiłowałem zasnąć. Pierwszy raz go tu słyszałem, i do tego w nocy.

(...)* Na balkonie starego. zabytkowego budynku należącego prawdopodobnie do miasta, z najlepszym widokiem na może siedziało kilku mężczyzn, chociaż wchodzenie tam było raczej zabronione. Tłum z plaży jednak nie bardzo się tego czepiał, nikt nikomu ostatecznie nie bronił się za balustradę wspiąć.
Z zadaszenia nad balkonem zaczęły odpadać kamienie, z czasem coraz większe. Niektórzy z niego zeskoczyli nie widząc nadziei, część pewnie zginęła przygnieciona. Wielkie kamienie wystrzeliły w nienaturalny sposób z budynku prosto w stronę tłumu, ale nikogo raczej nie trafiły. Wtedy wszyscy zatrzymali się w bezruchu, albo ja nie zwracałem na nich uwagi, idąc wzdłuż muru i trąc gałęzią, którą się podpierałem wytwarzałem prawdopodobnie jedyny dźwięk w okolicy.
Przeszedłem przez bramę, wchodząc do miasta zobaczyłem rozsypujący się kościół, w tle słysząc dziwną, spokojną ale budzącą nieco grozę 'muzykę', jakby graną na trąbach, nie mam pojęcia w którym momencie zaczęła być słyszalna. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem takich dźwięków. "I przyszedł dzień, że wszystko runęło. Najpierw kościoły." - powiedział jakiś damski głos, coś jak narrator. Odwróciłem się, by może wrócić przez bramę, która wszedłem. Odnosiłem wrażenie patrząc na padające kolejno budynki, że to trzęsienie ziemi, więc skupiłem się na otoczeniu, ale poczułem żadnych drgnięć. Chciałem wrócić przez bramę, ale pomyślałem, że mur w którym była osadzona też zaraz się rozsypie, i tak się stało.
"Energia ma nieszczący wpływ również na ludzkie ciało, a uzdrowić was może jedynie siła waszej miłości." - Wszystko wokół spowiło światło zakrywające swym ostrym ale nie rażącym blaskiem wszystko w polu mojego widzenia, a grawitacja przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Pomyślałem, że to sen i wiedziałem już, że prawdopodobnie mogę się obudzić. I sam nie wiedziałem czego teraz chce. Czy jestem gotów się sprawdzić i wystawić na próbę swoją miłość? Czy się obudzić... Miałem wrażenie, że mam wybór.

To był jednak sen i obudziłem się. I żałuję... ale czy na pewno?

I znów usłyszałem śpiew ptaków towarzyszący mi przez cała noc, jednak teraz nie był irytujący. Chwyciłem pisadełko jakie miałem pod ręką i kalendarz - książeczkę. Opisałem cały sen, żeby moja pamięć nic z niego nie straciła. Nie słyszałem już trąb, i ustąpił nieuzasadniony strach - przed nieznanym.

*pomijam ze względu na znaczenie raczej osobiste ;)

Losowo wybrane strony kalendarza na których go spisałem to 3 - 6 grudnia...

Po prostu chciałem się podzielić. I taka puenta: Żyjcie tak, żebyście w takim momencie nie mieli wątpliwości, czy wasza miłość jest wystarczająca. :hi hi:

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 07 maja 2010, 19:00 
No i katastrofa daje się we znaki nawet we śnie.
Sen zaczął się na jakimś lotnisku...przepisywaniem w nieskończoność jakiejś listy.
A to za mało czegoś, a to za dużo.
Raz byłam podróżnym, raz tylko świadkiem tego wydarzenia.
W pewnej chwili oddaliłam się od stanowiska „przepisywania” i odeszłam na bok hali(tak to wyglądało)
Podszedł do mnie jakiś mężczyzna(czułam , że jest albo żołnierzem,albo trenerem-zdyscyplinowany i sztywny)
I mówi do mnie:”on nie powinien lecieć, tam nasi ojcowie powypadali z okien” Patrzę na niego i mówię:”tak! jasne, „powypadali”! Odeszłam, zaznaczam we śnie nie było żadnych skojarzeń z Katyniem gdy była wymiana o „ojcach”
Kolejna scena już w jakimś budynku mieszkalnym. Weszłam do pokoju, gdzie było kilku mężczyzn, słuchali muzyki, rozmawiali. Weszłam tylko na chwilę, rozpoznałam dwóch, popatrzyli smutno. Wyszłam
Idąc korytarzem zobaczyłam na klamce drzwi zawieszoną koszulę. Białą. Wzięłam ją z myślą, że miło będzie chłopakom gdy ją zabiorę, a nie pozwolę tak wisieć jej na pastwę. W końcu pilot lubi porządek. (i znowu, we śnie zero skojarzeń z Katyniem)
Idąc dalej-poczułam, nie widziałam, Lecha Kaczyńskiego. Zatrzymałam się, rozglądam-nikogo.
Nie było skojarzenia nawet z tym że umarł,co dopiero z Katyniem? Czuje więc Jego obecność i mówię na głoś:”przykro mi, nie rozumiem co chcesz powiedzieć, nawet Ciebie nie widzę”
I w tej chwili usłyszałam od lat, naprawdę od lat nie słuchany utwór Bajmu-tylko końcówkę refrenu:”Pomóż mi, pomóż, niech spadnie z nieba złoty deszcz. O pomóż mój Boże, któryś jest”I poczułam w głowie:”resztę znasz również”
Koniec. Obudziłam się głodna jak nigdy. Co najmniej jakbym wróciła z pracy w polu bo i taka obolała. Krojąc kanapki nuciłam pod nosem”pomóż mi, pomóż...” I tak po kilku powtórzeniach przypomniałam sobie cały sen, i zrozumiałam dlaczego nucę ten kawałek z uporem.
Ale z moimi snami, to była tylko kwestia czasu, że zacznę śnić i o tym

Z ciekawości poszukałam pełnego tekst tej piosenki
Wklejam również tutaj. Interesujące co umysł pamieta i
wrzuca po latach nawet...gdy potrzebne

Bajm
Modlitwa o złoty deszcz

Sto słońc, szukam jakiegoś cienia
I płonie mój wzrok i płonie już ciało me
Las rąk, a szukam przyjaciela
I nie wiem czy gdzieś i nie wiem czy taki jest

SIEDZĘ SAMA W DOMU
CZUJĘ W SERCU ŻAL
POMÓŻ MI, POMÓŻ
NIECH SPADNIE Z NIEBA ZŁOTY DESZCZ
O POMÓŻ MÓJ BOŻE, KTÓRYŚ JEST

Jest tak, że lepiej być nie powinno
Przynajmniej tam przynajmniej gdzie
Sięga wzrok
Znów o godność trzeba walczyć siłą
Bo taki już jest, bo taki nasz durny los
Siedzę sama w domu

SIEDZĘ SAMA W DOMU
CZUJĘ W SERCU ŻAL
POMÓŻ MI, POMÓŻ
NIECH SPADNIE Z NIEBA ZŁOTY DESZCZ
O POMÓŻ MÓJ BOŻE, KTÓRYŚ JEST

Siedzę sama w domu
Nagle zrywam się
Biegnę na ulicę
Z tłumem modlę się

POMÓŻ nam, POMÓŻ
NIECH SPADNIE Z NIEBA ZŁOTY DESZCZ
O POMÓŻ MÓJ BOŻE, KTÓRYŚ JEST



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 cze 2010, 15:47 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 12 cze 2010, 12:15
Posty: 11
Płeć: mężczyzna
Miałem bardzo dziwny sen i chciałem się nim z kimś podzielić. Śniło mi się to jakieś 2 miesiące temu. Było tak że siedziałem tak jak teraz na krześle przy komputerze i spojrzałem w prawą stronę gdzie mam okno. Na niebie zobaczyłem dosłownie dwa słońca nad blokiem naprzeciwko :shock: . Zawsze widać tam słońce koło godziny 17-18. Byłem strasznie zdziwiony. Przyglądając się dalej zobaczyłem mniejszy obiekt/planetę/księżyc który miał oświetloną tylko jedna stronę jakby tarcza. Dwa słońca i ten obiekt/planeta/księżyc były ustawione w jednej poziomej linii. Odwróciłem się za moje plecy i na ścianie w kącie zobaczyłem jakby hologram kawałka naszej ziemi i całego księżyca w barwach. Taki jak na tym zdjęciu tylko było więcej zieleni, jakby tętniło tam życie.

Obrazek

Na północnej części księżyca był wybuch dosłownie jak na słońcu w kolorze szarym. Gdy chciałem zawołać kogokolwiek z domowników żeby zobaczył to co ja widzę to momentalnie zanim zdążyłem się odezwać hologram znikł. Nie czułem przy tym żadnego strachu, raczej to było zaciekawienie (coś w stylu WOW! To jest prawdziwe ? Chce widzieć więcej!). Nigdy wcześniej nie miałem takich snów i żaden nie utkwił mi tak dobrze w pamięci jak ten.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 cze 2010, 20:30 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Od miesiaca nie miewam snow. Albo cos mi sni tylko tego nie pamietam. Kiedys zapisywalam sny do notesu, do dzis pamietam nawet ich detale, a teraz po przebudzeniu, kiedy chce sobie przypomniec co mi sie snilo, to tak jakbym zanurzala sie w ciemnej dziurze. Pustka. Z czym to sie moze wiazac?

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 cze 2010, 20:50 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
U mnie taki stan rzeczy jak się zdarzał to miał związek ze sprawami zawodowymi, gdy jestem czymś przyziemnym mocno absorbowany ciężko mi skupiać uwagę na pamiętaniu snu, a co dopiero uzyskiwania świadomości. Mało godzin spania też się na pamięci do snów mocno odbijało. Myślę, że potrzeba więcej relaksu w życiu codziennym i trochę więcej uwagi poświęcić kwestii śnienia. Zauważyłem też, że za to nieregularne spanie o różnych porach dnia i nocy poprawia pamięć do snów jak i uzyskiwanie świadomości i to dość skutecznie np. wrócić z pracy w południe i się kimnąć na 2h - duże prawdopodobieństwo paraliżu sennego :)

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 cze 2010, 21:55 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
JA to miałem ostatnio jakieś dziwne najpierw coś z Kalendarzem Majów widziałem identico jak na obrazku Obrazek
i mi latały jakieś obrazki w jakiejś sekwencji tylko nie zapamiętałem bo się obudziłem ;/ to był pierwszy sen, później miałem jakiś związany z wyborami, że byłem głosować tylko karte widziałem jak przez mgłe i nie wiem na kogo zagłosowałem, później były wyniki i nie wiem kto wygrał bo się obudziłem rano. ;/

pokój!

:)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 cze 2010, 22:26 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
divinorum pisze:
Mało godzin spania też się na pamięci do snów mocno odbijało.


No wiec chyba znalazlam zrodlo moich sennych problemow :) Chodze spac glownie miedzy polnoca a godzina pierwsza, i wstaje o piatej... postaram sie to zmienic.

Dzieki za rade.

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 wrz 2010, 18:55 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Jak zinterpretowali byscie taki oto sen? -

Cytuj:
Dzis mialam bardzo nieprzyjemny sen.

Pierwsza czesc snu byla o mojej najstarszej siostrze, ktora trafila do szpitala gdzie okazalo sie ze jest w trzeciej ciazy (w rzeczywistosci ma teraz 2 dzieci). Jednak dostala jakis krwawien i wszyscy sie martwili. Potem jej przeszlo.

Druga czesc byla o tym ze jestem przed domem, jest bardzo pozno, nade mna gwiezdziste niebo, doslownie tysiace cudnych gwiazd. Bawie sie jakims dziwnym gadzetem, jest to dlugi gietki kij z platforma na dole, a u gory jest wielka banka, ktora unosi caly sprzet. Jesli sie wskoczy na platforme z rozpedu, przez chwile mozna unosic sie w powietrzu. Bawie sie tak latajac i patrze w gwiazdy, ktore zaczynaja spadac. Wolam mame zeby zobaczyla jak pieknie to wyglada, ale gwiazd leci coraz wiecej i sa coraz wieksze, prawie jak meteoryty o zoltawej barwie i rozjasnionym warkoczu, az w koncu orientuje sie ze to nie gwiazdy, tylko statki kosmiczne. Rozgladam sie wokol i widze ze jeden o innym wygladzie wlasnie wyladowal za wielkim garazem kolo mojego domu. Jest ciemnoszary, o nierownej powierzchni, wyglada strasznie. Z jakiegos powodu wiem ze to jedno straszne UFO jest inne niz te ladne, swietliste. Zaczynaja latac helikoptery i biegna do mnie jacys mezczyzni z bronia. Wiem ze oni trzymaja z kosmitami i chca mnie zlapac z powodu czegos, co jest we mnie, tak jakbym cos miala, jakies zdolnosci czy informacje wiec uciekam do domu.

Nie da sie zaryglowac drzwi, wiec mama i reszta domownikow wysylaja mnie za okno, zebym sie schowala, krzyczac ze ci zli mnie nie dostana. Nie moge dac sie zlapac bo grozi mi zaprowadzenie do zlego UFO. Kiedy jestem juz schowana, slysze jak moja rodzina krzyczy kiedy zolnierze probuja dowiedziec sie od nich gdzie jestem, bardzo sie o nich boje i chce ich ratowac ale wiem ze nie moge dac sie zlapac. Nagle pojawiaja sie jacys ludzie w czarnych uniformach jakie maja mistrzowie wschodnich sztuk walki, te przydlugie koszule i luzne spodnie. Wszyscy maja czarne wlosy i zaczynaja bic sie z zolniezami. Niektorzy pomagaja mi zejsc z okna i ochraniaja mnie. Wlasnie w czasie tej walki obudzilam sie z powodu budzika.

Po przebudzeniu nie moglam wstac bo wciaz czulam adrenaline w ciele, bylo to strasznie realistyczne i nieprzyjemne. najbardziej ciazyla mi mysl ze sama sie schowalam i zostawilam rodzine na pastwe wojska chociaz wiem ze nie wolno mi bylo oddac sie w ich rece z powodu tego czegos co mialam w sobie.

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 wrz 2010, 19:23 
:ninja:

Przeczytaj posty Aniszai i mój w temacie: "Zmiany które nadchodzą a które czujemy". :? :so: :cooo?:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 wrz 2010, 19:54 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2010, 23:55
Posty: 54
Płeć: mężczyzna
Niech mi ktoś mądry powie co zrobić z taka sytuacją.
Kładę się do łózka zamykam oczy, otwieram i już następny dzień. Swoje sny rejestruję nie częściej niż raz na pół roku i to w drobnym fragmencie. Nie działa żadna książkowa metoda na zapamietywanie. Próbowalem z autohipnozą i informacją podprogową - zero sukcesu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 wrz 2010, 20:08 
Śnisz jak każdy ale nie pamiętasz, cóż na to poradzić jeśli już próbowałeś? :cooo?: Może świadome śnienie Bytofa, przeczytaj jego książki / są ebooki w necie.

Adam Bytof - zapamiętywanie snów, praca ze snami, świadomym śnieniem.

http://www.adambytof.pl/jasne-sny



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 wrz 2010, 20:15 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
timewave pisze:
Przeczytaj posty Aniszai i mój w temacie: "Zmiany które nadchodzą a które czujemy".


Ok, mieliscie podobne sny, ale czy to napewno oznacza sny prorocze? Kiedy siedzi sie w jakims temacie, czyta o UFO itp, moze sie tez i przysnic, nawet czesto. Szczcerze mowiac, wole zeby to nie byly sny prorocze.

Kiedys mialam juz podobny sen, ale bez wojska itd. tylko male "zwiadowcze" stateczki ktore podlatywaly do mojego okna. Byly sliczne, kolorowe, mialy pelno antenek dookola, kolorowych diod i swiecily sie biala aura. Jak ktos pamieta statki z "Bliskiego spotkania III stopnia", bedzie wiedzial o co chodzi. W tych pojazdach nie wyczuwalam wrogosci, tak jak w duzym szarym statku z ostatniego snu. Byly zaciekawione i raczej neutralne, zdystansowane, ale nie zle.

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 wrz 2010, 20:24 
Też bym wolał żeby akurat te sny nie były prorocze. :ninja: choć motyw ten jest dość powszechny, serial ostatnio podany przez Reda, seria "Taken" Spielberga oraz Wojna Światów, dzień niepodległości, "ostatnia karta" o której mówił Verner von Braun... etc. :wacko: :stop:
Nie podoba mi się, że nie był to odosobniony przypadek u mnie a także inni też mają takie "zajawki". Są cholernie realistyczne, normalnie jak by się było w centrum wydarzeń tyle, że w niedalekiej przyszłości - za naszego życia jeszcze.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 wrz 2010, 20:28 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 13 cze 2010, 12:56
Posty: 35
No to ja powiem cos o swoim snie:> (prowadze dziennik snow i moze to taki rarytasik:D)

Mieszkam na wsi, wygladam przez okno a na moja wies spada wielka kometa, leci dosc powoli i osiada (tego samego dnia moj brat mial taki sam sen.... dziwne nie ?:D tez mu sie snila spadajaca na nasza wies kometa :D), ja wystraszony biegne powiadomic starsza ktora siedziala w ogrodku po 2 stronie domu o tym co sie stalo:P w dodatku nad stawem zawisl wielki babel zrobiony z chmury i tak wisial. Pobieglem do mamy i patrze a tu pada snieg (taka nuklearna zima) na niebie widze wielkie chemitrailsy ktore maja kolory jakby ktos rozlal plame benzyny na niebie:P w dodatku na niebie widze takie latajace osmiornice (wygldaly jak z filmu matrix albo z gry crysis- doslownie identyko) mama lepi sobie ten snieg w korzuszku i pomponem i patrzy na mnie i mowi: "swiat sie zmienia" (lol) i trzeba bylo sie schronic w domu, wbieglismy do domu, patrze przez okno w strone gdzie spadl ten meteoryt a tam po ulicy chodzi taki robot jak w wojnie swiatow i patroluje ulice, wiec schowalismy sie do spizarki :D:D:D

ciekawe jest to ze ten sam motyw snil sie i mi i mojemu bratu tego samego dnia, ponadto byl 2 taki przypadek jak snila nam sie tez tego samego dnia ulica warszawy taka cicha jak w godzinie policyjnej, ludzie siedza w domach nie mozna wychodzic, taki jak to okreslilismy Orwellian state :P

co o tym sadzicie ?:D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 wrz 2010, 20:33 
Jeden z wariantów oby nie real... :cooo?: :? :ninja:

ps.
A propos Twojego snu tak mi się skojarzyło z dawnych lat: "nad naszą wsią przeleciał meteoryt, nad naszą wsią przeleciał no i zgasnął". :zęby: Tak sobie jakaś "kapela" śpiewała, lata temu. :uoeee:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 wrz 2010, 22:22 
dzis mialam dziwny sen : mniej wiecej i wielkim skrocie - ktos mi tlumaczyl ze jacys ^oni^ nadal zyja gdzies w jakims rownoleglym swiecie i przychodza do naszego swiata odpracowywac swoje zle uczynki ......do tego chora kura jezdzaca na grzbiecie innej .... jakas totalna porazka...nigdy takich dziwolagow nie mialam



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 14 wrz 2010, 22:52 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
Bou pisze:
dzis mialam dziwny sen : mniej wiecej i wielkim skrocie - ktos mi tlumaczyl ze jacys ^oni^ nadal zyja gdzies w jakims rownoleglym swiecie i przychodza do naszego swiata odpracowywac swoje zle uczynki ......do tego chora kura jezdzaca na grzbiecie innej .... jakas totalna porazka...nigdy takich dziwolagow nie mialam


Hej bou, to co mówisz z ogólnego zarysu kojarzy mi się z tą opcją że teraz gdy jest okres oczyszczania
u nas tu na ziemi itd. radzimy sobie z naszymi najgorszymi demonami, "podobno" ;) demony są tu by z nami
pracować a potem.. hmmm wraz ze swiatłem ciemność znika :) ( a zeby w wybrać w pełni świadomie światło najgorszą ciemność należy poznać)
Ale te kury hmm.. te istoty niby tez moga sie dzieki temu uwolnic bo inaczej tkwią w ciemnosci od eonów... ale to moze troche za proste :z jęzorem:
Czego symbolem jest kura :hi hi:

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 15 wrz 2010, 12:37 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2010, 14:26
Posty: 95
Lokalizacja: neverwhere
Płeć: kobieta
Jako dziecko często miewałam tzw. sny o końcu świata.
Dwa z nich były dość szczególne, bo nawet teraz często je wspominam. Są takie sny, tak realne i namacalne, że ciężko po nich dojść do siebie, ciężko je zapomnieć.

Sen I

Byłam z mamą (albo jakąś kobietą podobną do mojej matki) na podwórku, tuż przy moim starym domu. Na dworze było jasno, tak jasno, że cały czas mrużyłam oczy. Bawiłam się na trawie, a później zaczęłam iść za rękę z mamą, w stronę garażu. I tu zobaczyłam sytuację z pozycji obserwatora. Dziecko, matka, a nad garażem świeciły trzy słońca. Był to niezmiernie piękny, pokrzepiający widok. Moja matka tylko się uśmiechała, a ja nie mogłam oderwać oczu od tych słońc. Było mi tak dobrze, ciepło i błogo.. :) Wiedziałam jednak, że to koniec czegoś starego i początek nowego. Tak przekazała mi we śnie mama, choć wcale ze sobą nie rozmawiałyśmy.

Sen II

Siedziałam na łóżku, patrząc na zachód słońca. Nagle, na pomarańczowym niebie ukazała się ręka w ciemnym rękawie. Później wyłoniła się cała postać, wiedziałam, że to tzw. Bóg. Strój tej postaci był podobny do stroju kapłanów prawosławnych (o czym wtedy, rzecz jasna, nie wiedziałam). Za nią stała inna postać, prawdopodobnie kobieca, również ubrana na czarno. Wszyscy patrzyli na te postaci z okien, potem wybiegli na ulicę. Panował straszny chaos. Niektórzy mieli w swoich dłoniach czerwone róże. Czułam, że to znak tego, że są zbawieni. Sen skończył się tym, że grupka dzieci z różami, uważnie mi się przyglądała. Chciałam spojrzeć na swoje ręce, ale nie mogłam. Do tej pory nie wiem, czy zostałam "zbawiona" ;)


Sen drugi kojarzy mi się teraz z projektem Blue Beam, gdyż ci "bogowie" wyglądali jak hologramy. Jak dowiedziałam się o BB, zaraz przyszedł mi na myśl ten właśnie sen.. ciekawe..

Ostatnio zresztą miewam bardzo barwne sny, dość dziwaczne, niekiedy śnią mi się całe fabuły. Tak jak mojemu chłopakowi.
Czy to efekt zmian w nas zachodzących?? Bardzo chciałabym to wiedzieć..

_________________
W centrum podświadomości znajduje się instynkt.
W centrum świadomości znajduje się intelekt.
W centrum nadświadomości znajduje się intuicja.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 17 wrz 2010, 0:27 
Według mnie sny to taki swego rodzaju program przetwarzający informacje i przeżycia które zostały "niedocenione" przez podświadomość.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Nasze sny
Post: 17 wrz 2010, 12:27 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2010, 14:26
Posty: 95
Lokalizacja: neverwhere
Płeć: kobieta
BioSine pisze:
Według mnie sny to taki swego rodzaju program przetwarzający informacje i przeżycia które zostały "niedocenione" przez podświadomość.


Można i tak, co nie zmienia faktu, że większość wiedzy o nas samych znajduje się właśnie w podświadomości.. Wyczuwam z treści Twojego postu, że traktujesz sny jako coś czysto fizjologicznego, nie związanego kompletnie z duchowością. Sen to po prostu sen, odpoczynek i przetwarzanie, nic ponadto. I tu, moim zdaniem, się mylisz. Pomyśl, jak wiele dzieł powstało na bazie snów. Nie tylko literackich, ale także naukowych. Pod tym linkiem znajduje się ciekawy artykuł na ten temat:
http://www.crx1975.user.icpnet.pl/enter ... 10_sen.htm

_________________
W centrum podświadomości znajduje się instynkt.
W centrum świadomości znajduje się intelekt.
W centrum nadświadomości znajduje się intuicja.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 915 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 31  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group