Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 wrz 2020, 18:06

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Post: 28 gru 2011, 18:12 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
Nalewki na bazie roślin leczniczych to skuteczne i często pewne w działaniu leki. W tym temacie można dawać własne przepisy i eksperymenta w rzeczonej materii :) To ja zacznę :D

Z okazji świąt postanowiłem zrobić dwie autorskie nalewki, a następnie przetestować ich działanie. Wyciągi jeszcze będą się trochę macerować, ale opiszę tutaj recepturę, aby ktoś mógł również spróbować sporządzić takie preparaty samemu i obserwować wyniki ich działania. Moim zamierzeniem było stworzenie nalewek tonizujących układ nerwowy, wzmacniających układ immunologiczny, odtruwających wątrobę oraz działających antyhepatotoksycznie, jednocześnie pobudzających, wzmagających błyskotliwość i poprawiających pracę mózgu poprzez lepsze jego ukrwienie. Łącząc ze sobą określone surowce opierałem się na naszej dotychczasowej wiedzy i nowszych pracach naukowych.


Nalewka nr 1

Rp.
Ginkgo biloba (folium) 400g
Baccharis genistelloides (herba) 100g
Sylibum marianum (semen) 100g
Panax Ginseng (radix) 50g


Sposób przyrządzenia: do dużego słoja wsypałem 400g suszonych i rozdrobnionych liści miłorzębu dwuklapowego (Ginkgo biloba). Następnie sporządziłem napar z 50g Carqueji (Baccharis genistelloides) oraz odwar ze 100g ostropestu plamistego (Sylibum marianum). Suszone korzenie żeń-szenia (Panax ginseng) rozdrobniłem i wrzuciłem do słoja. Stworzone dwa wyciągi (napar i odwar) wlałem do słoja, a następnie wypoziomowałem alkohol do wartości 60%. Następnie wlałem go do słoja w proporcji 3:1 (trzy części surowców roślinnych na jedną część alkoholu). W ten sposób uzyska się stężony wyciąg alkoholowy, który można nawet nazwać ekstraktem lub dość mocną nalewką. Maceracja powinna trwać 12-20 dni w szczelnym zamknięciu i z dala od światła. Po tym okresie wyciąg odcedzamy do butelek, bardzo dokładnie ugniatając surowiec, aby wycisnąć z niego możliwie najwięcej esencji. Po zebraniu cieczy, materiał możemy zalać małą ilością wody przegotowanej i poczekać aż wyciągnie ona resztkę cennych substancji (wstrząsamy słojem, aby utworzyć cyrkulację przelewową) i dolewamy to do właściwego wyciągu. Dawkujemy 5-10 ml raz lub dwa razy dziennie. Kuracja powinna trwać 1-2 miesiące, aby efekty były w pełni zauważalne.


Działanie: poprawia procesy pamięciowe i kojarzeniowe, usprawnia pracę mózgu poprzez polepszenie krążenia obwodowego, wzmacnia naczynia krwionośne, zmniejsza przepuszczalność śródbłonków naczyń krwionośnych (przeciwwysiękowo), odtruwa wątrobę, działa antyhepatotoksycznie i ochronnie na miąższ wątroby, znosi szumy w uszach, ogólnie wzmacniająco na organizm, tonizuje układ nerwowy, uspokaja pracę serca, działa przeciwdepresyjnie i poprawia samopoczucie.


Wskazania: depresja, przeziębienie, zaburzenia pamięci, choroba Alzheimera, obciążenie wątroby i narażenie na wnikanie w nią hepatotoksyn, zespół zimnych nóg i dłoni, okres wzmożonego narażenia na czynniki stresogenne, aktywny wysiłek umysłowy (poprawia przyswajanie informacji i naukę).


Nalewka nr 2

Rp.
Ginkgo biloba (folium) 400g
Ilex paraguariensis (herba) 300g
Ilex guayusa (folium) 100g
Paulinia cupana (semen) 100g


Sposób przyrządzenia: do dużego słoja wsypałem wszystkie surowce, czyli 400g suchych liści miłorzębu dwuklapowego (Ginkgo biloba); 300g suszonego ziela ostrokrzewu paragwajskiego (=Yerba Mate=Ilex paraguariensis); 100g suszonych liści innego, mniej znanego gatunku ostrokrzewu (Ilex guayusa) oraz 100g sproszkowanych nasion guarany (Paulinia cupana). Całość zalałem alkoholem 60% w proporcji 1:1. Maceracja powinna trwać około 12-20 dni w szczelnie zamkniętym naczyniu w ciemnym miejscu. Przy odcedzaniu wyciągu najlepiej zrobić to samo, co opisałem wyżej w przypadku pierwszej nalewki. Dawkowanie: 10-15 ml raz lub dwa razy dziennie.


Działanie: psychostymulujące, poprawiające krążenie obwodowe mózgowe oraz krążenie w kończynach, poprawia pamięć krótkotrwałą, zwiększa wydolność fizyczną i psychiczną, pobudza do działania, działa przeciwrodnikowo, reguluje trawienie, ułatwia wypróżnienia, wzmacnia siłę skurczu mięśnia sercowego, znosi szumy w uszach, wzmacnia wrażenia senne (zwiększa częstotliwość tzw. świadomych snów), poprawia samopoczucie.


Wskazania: zaburzenia pamięci i problemy z koncentracją, okres wzmożonego stresu i wysiłku fizycznego, obniżony nastrój, depresja, niechęć do działania, zespół zimnych stóp i dłoni, grypa i przeziębienie, sesje z dużą ilością materiału do nauczenia i opanowania, zaburzenia trawienia na podłożu nerwowym-stresogennym, zaburzenia snu.


Krótka charakterystyka poszczególnych składników, czyli jak to w ogóle działa:



Miłorząb dwuklapowy=japoński (Ginkgo biloba) - jedno z najstarszych drzew na świecie i roślina uświęcona w medycynie ludowej Azji. Pozyskiwane są liście, które dostarczają cennych składników czynnych w postaci: flawonoidów (kemferol, apigenina, kwercetyna, luteloina i izoramnetyna), biflawonoidy, proantocyjanidyny, laktony (ginkgolidy A, B, C, J, M) i inne cenne związki. W każdym razie po wnikliwych badań składu chemicznego liści miłorzębu stwierdzono, że działa ochronnie na naczynia krwionośne, poprawia krążenie obwodowe w mózgu i całym ciele, usprawnia ukrwienie mięśni szkieletowych i mózgowia, poprawia całą gospodarkę tlenową, przez co zapewnia działanie psychostymulujące. Łagodzi również objawy astmy i inne schorzenia układu oddechowego. Hamuje lub znosi nieprzyjemne szumy w uszach i wraz z innymi roślinami może być stosowany w chorobie Alzheimera. Hamuje aktywność wolnych rodników oraz zapobiega rozpadowi i degeneracji niektórych neuroprzekaźników (głównie odpowiadających za procesy pamięciowe i transdukcję sygnałów z komórek mięśni gładkich). Może hamować proliferacje wątrobowych komórek nowotworowych. Ponadto zwiększa inhibicję oksydazy monoaminowej, przez co może działać antydepresyjnie i uspokajająco.


Ostrokrzew paragwajski (Ilex paraguariensis=Yerba Mate) - pochodzi z Ameryki Południowej i jest od dawna stosowana w medycynie amazońskiej i umieszczana w farmakopeach tamtejszych krajów. Działa głównie psychostymulująco, pobudzająco, termogenicznie, wzmaga błyskotliwość i zdolność wydobywania engramów z pamięci. Ponadto redukuje uczucie głodu, działa przeciwzapalnie, ułatwia wypróżnienia, reguluje trawienie, wymiata wolne rodniki. Zawiera m.in. kofeinę, teobrominę, teofilinę, flawonoidy, saponiny i kwasy fenolowe.


Dokładna specyfikacja farmakognostyczna Ostrokrzewu paragwajskiego i Miłorzębu dwuklapowego została przeze mnie opisana pod tym linkiem: http://farmakognozja.blogspot.com/2011/07/yerba-mate-i-miorzab-dwuklapowy.html

Carqueja (Baccharis genistelloides) - pochodzi z Amazonii, gdzie jest znanym i cenionym lekarstwem na problemy trawienne, żołądkowe i schorzenia wątroby. Używana jest w tamtych rejonach do obniżania gorączki, leczenia malarii, anemii, zaburzeń pracy nerek, stanów zapalnych dróg moczowych i robaków w jelicie. Głównie jest potężnym lekarstwem osłaniającym i regenerującym wątrobę. W badaniach na szczurach podawanie ekstraktu z tej rośliny przy jednoczesnym zatruciu falloidyną (trująca toksyna zawarta m.in. w muchomorze sromotnikowym), skutkowało stuprocentową regeneracją wątroby. Carqueja zawiera aż do 20% flawonoidów (m.in. kwercytynę, luteolinę, nepetynę, apigeninę i hispidulinę) oraz diterpeny klerodanu. To właśnie synergia frakcji flawonoidów odpowiada za główne działanie lecznicze. Pełny opis Carqueji sporządziłem tutaj: http://botanicscience.blogspot.com/2010/07/carqueja-remedium-na-zoadek-i-nie-tylko.html


Ostropest plamisty (Silybum marianum) - to roślinka pochodząca z basenu Morza śródziemnego. Jest bardzo starym surowcem leczniczym, wspominanym przez Teofrasta około 300 roku p.n.e. Obecnie zapotrzebowanie na ostropest jest tak duże, że uprawia się go w większości krajów o klimacie umiarkowanym, w tym w Polsce. Cenne związki chemiczne znajdują się w owocu, a dokładniej w łupinie nasiennej (Fructus Silybi mariani=Fructus Cardui mariani=Semen Silybi mariani). Od 1949 roku sporządzano pierwsze apteczne preparaty na schorzenia wątroby z ostropestu, a w 1969 roku Wagner wyizolował z surowca na skalę przemysłową związki czynne rośliny. Przez lata wyciągi z owoców ostropestu oraz czysty zespół flawonolignanów były wnikliwie badane na zwierzętach oraz klinicznie na ludziach. Dzięki temu poznano dokładne i precyzyjne dane dotyczące działania rośliny w organizmie ludzkim wraz z jej realnymi właściwościami leczniczymi. Po raz kolejny okazało się, że ludowe zastosowanie ostropestu w schorzeniach wątroby, zostało potwierdzone w późniejszych badaniach naukowych. Skład chemiczny owoców (łupin nasiennych) ostropestu jest dość złożony, obejmuje m.in. 1) Zespół flawonolignanów (1,5-3,0% - silybina, silybinina, silydianina, silykrystina, izosilybina, oligomeryczne pochodne silymarynowe); 2) Zespół fitosteroli (630 mg% - kampesterol, stigmasterol, beta-sitosterol); 3) Olej tłusty (20-30% - kwasy tłuszczwe: linolowy, olejowy, palmitynowy); 4) Zespół flawonoidów (kwercetyna, apigenina, luteolina, naringenina, eriodictiol, taxifiolina) oraz inne składniki o drugorzędnym działaniu. Zatem wyciągi z ostropestu działają głównie na wątrobę. Udokumentowano działanie hepatoochronne - flawonolignany uszczelniają uszkodzone błony komórkowe wątroby oraz blokują wnikanie do wnętrza komórek związków toksycznych wewnątrzustrojowych oraz egzogennych (m.in. z powietrza, wody i roślin rosnących na glebie obfitej w przeróżne szkodliwe związki chemiczne). Ostropest działa również odtruwająco na toksyczne związki dostarczane zewnętrznie (alkohol, metale ciężkie, leki obciążające wątrobę, ksenobiotyki, związki promieniotwórcze, spaliny, pleśnie i trujące grzyby m.in. trucizny z muchomora sromotnikowego). Ponadto wyciągi z Silybum neutralizują wiele toksyn endogennych np. związki wytwarzane przez pasożyty i grzyby (Candida). Ważną aktywnością ostropestu jest jego działanie antyoksydacyjne. Kiedy w naszym organizmie powstaje zbyt wiele wolnych rodników tlenowych staje się to niebezpieczne dla całego ustroju, gdyż uszkadzają one DNA i zdrową tkankę. Wykazano, że zdolność reaktywnych grup hydroksylowych w ostropeście jest w stanie wymiatać nadmiar wolnych rodników blisko 10-20 razy silniej niż witamina E, działając przy okazji prozdrowotnie na inne części organizmu. Kolejnym istotnym elementem działalności fitofarmakologicznej ostropestu są jego zdolności regeneracyjne poprzez syntezę makrocząsteczkowych białek, które pomagają hepatocytom wyrównać poziomy enzymów i protein, dzięki czemu praca komórek wątrobowych jest unormowana i zakcelerowana. Doc. dr hab. farm. Aleksander Ożarowski pisze: "Naukowcy są zdania, że związki czynne ostropestu mają zadziwiającą zdolność hepatotropową - szybkiego i selektywnego nagromadzenia w wątrobie i osiągania w niej stężenia niezbędnego do wywołania efektów terapeutycznych". Inne ciekawe właściwości lecznicze ostropestu to m.in. hamowanie wytwarzania prostaglandyn, a co za tym idzie stanów zapalnych, obniżanie cholesterolu we krwi i hamowanie wytrącania blaszek miażdżycowych oraz zapobiega wytrącaniu złogów i kamieni żółciowych. In vitro sylimaryna hamuje podziały komórek nowotworowych.


żeń-szeń (Panax ginseng) - zwany inaczej żeń-szeniem prawdziwym to roślina używana już od blisko 3000 lat. Była tak cenna, że za jej kradzież z cesarskich lasów robiono cesarkę głowy. W pewnym okresie historii (XVIII wiek) w Europie osiągnęła wartość złota. Była uznawana za środek wzmacniający oraz odmładzający. Jej wartości lecznicze stały się szeroko znane w całej Euro-Azji i obrosły wieloma legendami. Nauka później szybko zweryfikowała cudowne właściwości tej małej, niepozornej bylinki i w większości potwierdzono po raz kolejny słuszność dawnej medycyny. Właściwie to żeń-szeniowi należałby się osoby tekst, który być może w niedalekiej przyszłości powstanie na łamach tego bloga lub Botanicznej Galaktyki. Tymczasem skupimy się na składzie chemicznym. W korzeniach Panax ginseng wykryto ponad 30 glikozydów, pochodnych aglikonów, z czego główne to: ginsenozydy Rb1, Rb2, Rc, Rd, Re, Rf, Rg1, Rg2 oraz ginsenozyd Ro jako glikozyd kwasu oleanolowego. Ponadto polisacharydy, peptydoglukany i poliacetyleny. Najważniejsze właściwości żeń-szenia to działanie na funkcje poznawcze: wyciągi z korzeni poprawiają pamięć oraz pomagają osobom z uszkodzonymi ośrodkami pamięciowymi, zwiększają możliwości przyswajania informacji i uczenia się. Badania encelograficzne mózgu potwierdziły skuteczność wykorzystania wyciągów żeń-szenia i miłorzębu dwuklapowego w akceleracji funkcji mentalnych. Długotrwałe stosowanie wyciągów z tej cennej rośliny okazało się również pomocne w podnoszeniu nastroju, leczeniu stanów depresyjnych oraz ogólnego podniesienia jakości życia. Wiekowe zastosowanie żeń-szenia jako afrodyzjaku znalazło potwierdzenie w trzech badaniach klinicznych, z którego wynika, że poprawa funkcji seksualnych oraz leczenia zaburzeń erekcji nastąpiło u większości badanych. W dawce 900mg/d przez 8 tygodni na grupie 45 pacjentów z zaburzeniami erekcji wyciąg z czerwonego korzenia spowodował znaczącą poprawę wśród 60% badanych. Inną ważną właściwością żeń-szenia jest jego działanie immunomodulujące. Pobudzona aktywność komórek NK oraz ich cytotoksyczność okazała się pomocna w leczeniu syndromu obniżonej odporności oraz stanów przewlekłego zmęczenia. Badania wykazały, że przyjmowanie preparatów żeń-szeniowych istotnie zmniejsza ryzyko wystąpienia grypy lub zapadalności na przeziębienia. Opisywana roślinka wymaga jeszcze wielu badań, gdyż ma ona przed sobą szereg innych prozdrowotnych właściwości. Między innymi badania kliniczne z 2008 roku objawiły jej skuteczność w terapii osób ze zdiagnozowaną chorobą Alzheimera. Ponadto ciekawe są także obiecujące prognozy wykorzystania żeń-szenia w fitoterapii schorzeń naczyniowych układu krążenia oraz jego właściwości antynowotworowe.

Wayusa, czyli Ilex guayusa - to mniej znany braciszek lub siostrzyczka popularnej Yerba Mate. Należy do tej samej rodziny i gatunku ostrokrzewów liczącej około 300 gatunków. Jest natywny dla lasów amazońskich w Ekwadorze. Od czasów starożytnych Indianie wiedzieli o jej właściwościach pobudzających, a także magicznych. Sława liści wayusa rozprzestrzeniała się szybko wśród ludów dorzecza Amazonii, aż zawędrowała wysoko w boliwijskie Andy. Ilex guayusa zawiera aż 4-6% kofeiny, co sprawia, że jest jedną z najbardziej zasobnych w ten związek roślin na świecie. Ponadto w liściach wykryto też teobrominę oraz L-Taninę. Zwiera również wiele podstawowych aminokwasów o właściwościach wybitnie przeciwrodnikowych, silniejszych niż zielona herbata. Guayusa działa psychostymulująco i pobudzająco w zakresie podobnym do ostrokrzewu paragwajskiego, ale jednocześnie relaksuje i uspokaja organizm. Amazońskim myśliwym pozwalało to zachować czujność nawet podczas snu. Wysokie dawki wyciągów z liści ponoć wywołują efekty halucynogenne, a także regularne zażywanie odwarów z liści powoduje wzmocnienie snów, ułatwia ich zapamiętywanie, a nawet odzyskiwanie świadomości podczas snów, co zwie się popularnie "świadomym śnieniem". L-Tanina, czyli analog kwasu glutaminowego po przekroczeniu bariery krew-mózg działa psychoaktywnie, a także w synergii z kofeiną obniża czynniki stresogenne, działając przeciwdepresyjnie wraz z poprawieniem nastroju i ogólnej kondycji psychicznej. Przyczynia się do tego działanie owego analogu na zwiększenie poziomu dopaminy w mózgu i dyskusyjne zwiększanie poziomu serotoniny. W każdym razie Guayusa kwalifikowana jest do surowców inhibitujących monoaminooksydazę, stąd nie wolno łączyć jej z lekami z grupy antydepresantów selektywnego wychwytu serotoniny (SSRI). W jednym badaniu na szczurach wyszło nawet, że L-Tanina działa neuroprotekcyjnie. Indianie twierdzą, że Guayusa wyostrza zmysły oraz ułatwia wchodzenie w stany transowe. Dlatego w niektórych regionach Amazonii jest ważnym środkiem stosowanym przed intoksykacją Ayahuascą lub dodawanym bezpośrednio do niej, jako surowiec redukujący działanie uboczne owego świętego wywaru oraz ułatwiające poruszanie się w jej wizyjnym świecie.


Guarana (Paulinia cupana=Paullinia guarana) - znane od dawna pnącze rosnące w lasach amazońskich Ameryki Południowej. Z jej nasion sporządza się napoje pobudzające, stymulujące, znoszące zmęczenie i ułatwiające koncentrację. Zawiera 4-8% kofeiny oraz teobrominę i teofilinę. Głównym związkiem aktywnym odpowiadającym za działanie guarany jest więc kofeina. Pobudza ona ośrodkowy układ nerwowy, głównie korę mózgową. Wysokie dawki kofeiny utrudniają koncentrację i skupienie na jednym temacie, mogą powodować rozbieganie myślowe i gonitwę myśli oraz drżenie mięśni i powiek. Zwiększa wydolność fizyczną przez pobudzenie ośrodka naczynioruchowego - kurczy naczynia jelit, przez co krew ulega przemieszczeniu z jamy brzusznej do mięśni, skóry i mózgu. Do tej pory utrzymywany jest pogląd, że kofeina podnosi ciśnienie krwi, ale nie jest to do końca prawdą. Zwiększa siłę skurczu mięśnia sercowego, jego kurczliwość i rozkurczliwość oraz potęguje czucie bicia serca, ale mimo wszystko ciśnienie krwi wówczas raczej nie wzrasta. Aczkolwiek obserwuje się jego wzrost przy podaniu wysokich dawek kofeiny podczas zapaści, zaczadzenia, omdleń lub zatruć.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 gru 2011, 18:12 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2011, 13:02 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
No to jedziemy dalej :) W kwestii technicznej Intrakty to również nalewki tylko w literaturze farmakognostycznej przyjęło się, że sporządzane są ze świeżego surowca na gorącym alkoholu :)

Koper włoski (łac. Foeniculum capillaceum=Foeoniculum vulgare)

To jedna z najstarszych roślin leczniczych świata. Używano jej w medycynie chińskiej, staroegipskiej, rzymskiej, greckiej i arabskiej. Stosowano ją głównie w leczeniu schorzeń układu pokarmowego, a ponadto od starożytności uznawano koper za lekarstwo na oczy. Obecnie uprawia się go w całej Europie. To popularna roślina przyprawowa, a także lecznicza. Surowcem medycznym jest owoc. Należy przechowywać je w szczelnych naczyniach. Podobnie działa uprawiany w Polsce koper ogrodowy.

Przepis na lek:

Nalewka koprowa (Tinctura Foeniculi) - przygotowujemy zalewając 1 część rozdrobnionych owoców 3 lub 5 częściami alkoholu 50-70%. Macerować minimum 7-12 dni w ciemnym miejscu.

Działanie:

Przy regularnym i długotrwałym zażywaniu wyciągów alkoholowych z kopru otrzymamy działanie estrogenne i antyandrogenne, a także wzmagające miesiączkowanie. W użytku zewnętrznym i wewnętrznym hamuje wpływ androgenów na skórę i włosy, dzięki czemu preparat będzie skuteczny przy zniszczonych włosach i łysieniu. Lek przyczynia się do lepszego nawilżenia i ogólnego poprawienia wyglądu skóry oraz regeneruje mieszki włosowe. Ponadto pomaga usunąć śluzową wydzielinę z oskrzeli, działa wzmacniająco, pobudza psychicznie i hamuje infekcje bakteryjne i grzybicze w układzie pokarmowym i oddechowym. Wyciągi wodno-alkoholowe z kopru to również sprawdzony środek przy zaburzeniach trawienia, hamujący fermentację w jelitach, a także atoniczność i zaparcia.

Dawkowanie:

Przyjmujemy 3-4 razy dziennie po 30-40 kropel w zaburzeniach trawiennych, celem pobudzenia przemiany materii, nadmiarze androgenów u kobiet i mężczyzn (doustnie i zewnętrznie wcierając w skórę głowy w łysieniu), skąpej laktacji i miesiączce, nieżytach układu oddechowego, dychawicy oskrzelowej, chrypce, kaszlu, stanach depresyjnych. Dla wzmocnienia efektu leczniczego i antyandrogennego dobrze do nalewki dodać 1 część olejku eterycznego koprowego. Po rozcieńczeniu w 5 częściach wody destylowanej otrzymamy słynną wodę oczną Romershausena do leczenia zapalenia spojówek, oka, brzegu powiek oraz wzmacniającą wzrok.

UWAGA!
Koper nasila działanie promieni słonecznych. Kiedy zamierzamy się opalać nie należy przyjmować przetworów tej rośliny.

-----------------------------------
Pokrzywa zwyczajna (łac. Urtica dioica)

O pokrzywie pisałem już we wcześniejszym odcinku kącika ziołowego, ale obecnie możemy pozyskać korzeń pokrzywy, który warto przetworzyć na bardzo wartościowy lek. Wystarczy znaleźć stanowisko pokrzywy i wykopać korzeń wraz z jego rozłogami, a następnie dokładnie umyć i wysuszyć w temp. do 40 stopni C. lub najlepiej przerobić na świeżo.

Przepis na lek:
Intrakt z korzeni pokrzywy (Intractum Urticae) - 1 część świeżych i rozdrobnionych korzeni pokrzywy zalewamy 3 częściami gorącego alkoholu 50-60%. Następnie odstawiamy w ciemnym miejscu na minimum 14 dni, filtrujemy.

Działanie:
Intrakt z korzeni będzie tworzył idealną synergię z przetworami z łopianu, także w przypadku oleju. Jest źródłem fitosteroli i fenolokwasów, co oznacza działanie estrogenne, które jest pożądane w leczeniu łysienia androgennego. Hamuje wpływ androgenów na gruczoł krokowy, skórę i włosy. Po rozcieńczeniu z wodą możemy wcierać we włosy przy różnych chorobach skóry głowy. Doustnie przydaje się także w profilaktyce policystycznych jajników, zwłóknienia jajników, nieregularnym miesiączkowaniu, cukrzycy, miażdżycy i stanach zapalnych nerek.

Dawkowanie:
Preparat przyjmujemy po 5-10 ml 2-3 razy dziennie. Leczenie w połączeniu z olejem łopianowym jest skutecznym i pewnym sposobem przeciwko wypadającym i zniszczonym włosom, przeroście gruczołu krokowego, czy wielu chorobach kobiecych.

-----------------------------
Kokoryczka wonna (łac. Polygonatum odoratum)

To roślina dość pospolita w naszym kraju. Na Mazurach możemy znaleźć ją w świetlistych lasach liściastych lub mieszanych, często hodowana w ogródkach, występuje na kamienistych i zakrzewionych zboczach, próchniczych glebach gliniastych. Obecnie pozyskiwać możemy kłącze kokoryczki, które należy wykopać oczyścić i przetworzyć na świeżo.

Przepis na lek:
Intrakt z kłącza kokoryczki (Intractum Polygonati) - robimy zalewając 1 część świeżego i rozdrobnionego kłącza na 3 lub 5 części gorącego alkoholu 50-60%. Maceracja powinna trwać przez 12-20 dni i odbywać się w ciemnym i chłodnym miejscu.

Działanie:
Intrakt lub nalewka z kokoryczki to pewny i silny w działaniu lek. Stosowany wewnętrznie jest preparatem nasercowym i przeciwcukrzycowym. Zwiększa siłę i energię skurczu mięśnia sercowego oraz szybkość i głębokość rozkurczu. Ponadto przedłuża pauzę rozkurczową, zwalniając przy tym czynność serca. Pod wpływem kokoryczki komory serca efektywniej wypełniają się krwią, energiczniej i silniej tłoczą krew do tętnic. Zewnętrznie usuwa przebarwienia skóry oraz oczyszcza i odkaża skórę.

Dawkowanie:
Doustnie przyjmujemy 5 ml raz dziennie przez 1-2 miesiące. Kurację możemy powtarzać przy niewydolności krążenia, nadciśnieniu, obrzękach na tle niewydolności serca. Zewnętrznie w formie okładów po rozcieńczeniu z wodą (1:1).

--------------------------
Żmijowiec zwyczajny - Echium vulgare w fitoterapii

Żmijowiec zwyczajny (Echium vulgare L.) to typowy gatunek żmijowca, którego przedstawicieli spotkać możemy na całym świecie - głównie w Europie, Wyspach Kanaryjskich, Azji Zachodniej i Afryce. Jest rośliną pospolitą w Polsce, dwuletnią, rosnącą na wysokość 25-100 cm. Należy do rodziny ogórecznikowatych=szorstkolistnych (Boraginaceae). To bardzo charakterystyczna w wyglądzie roślina. Łodyga koloru jasnozielonego, pokryta szorstkimi kłującymi włoskami. Liście ma równowąskolancetowate, siedzące, u nasady zaokrąglone, odziomkowe i dolne łodygowe, podługowatolancetowate, zwężone w ogonek. Kwiaty początkowo purpurowo-różowe, później niebieszczejące; czasami trafiają się okazy z białymi kwiatami; Korona z bardzo krótką rurką, wyraźnie grzbiecista, o płatkach niejednakowych. Z kwiatów wyrastają pręciki przypominające języki żmij, stąd naukowa nazwa żmijowca.

I. Surowiec leczniczy
Surowcem jest ziele żmijowca - Herba Echii (Herba Buglossi agrestis) zbierane od czerwca do sierpnia. W połowie sierpnia ziele już przekwita, ale nadal jest cenne, choć wtedy najlepiej wykopywać z korzeniem - Radix et Herba Echii. Dawniej stosowany był korzeń żmijowca - Radix Echii, który można pozyskiwać późną jesienią. Ziele suszymy w przewiewnym miejscu (wieszamy na sznurkach; łatwo schnie), a korzeń szybko w piekarniku.

II. Chemizm
Ziele i korzeń żmijowca zawierają frakcję alkaloidów pirolizyzdynowych: echiinę, echimidynę, homo-echimidynę, acetyloechimidynę, konsolidynę, cynoglosynę, konsolicynę, czy bliżej niezidentyfikowany - echiuvulgarinę. Ponadto dużo allantoiny, garbniki (ok. 8-12%), krzemionkę, fitosterole, saponiny, olejek eteryczny i śluzy.

Konsolidyna i cynoglosyna działają depresyjnie na układ nerwowy, indukując stan wyciszenia, zatrzymania wewnętrznego dialogu, ponadto działają rozkurczowo. Alkaloidy żmijowca wywierają również efekt przeciwkaszlowy i halucynogenny w większych dawkach. Niektórzy badacze raportowali, że żmijowiec umożliwia kontakty z duchami.

Z kolei alantoina przyspiesza gojenie ran, wzmaga procesy ziarninowania i naskórnikowania, udrażnia przewody łojowe, podnosi elastyczność skóry, oczyszcza naskórek oraz nadaje się do pielęgnowania skóry trądzikowej, ze skłonnością do wyprysków.

Przedawkowanie żmijowca skutkuje oszołomieniem, sennością, stanem transu. Takowe działanie rośliny zauważono po raz pierwszy prawdopodobnie po podaniu surowca osobie ukąszonej przez żmiję. Ludzie mówili o niezwykłym działaniu żmijowca, który indukował halucynacje lub pozwalał na przenikanie barier czasoprzestrzennych.

III. Właściwości lecznicze
W medycynie ludowej stosowano żmijowca przeciwko ukąszeniom żmij, owadów, jako środek owadobójczy oraz do leczenia stanów zapalnych skóry, zmian skórnych różnego pochodzenia. Surowiec dawniej stosowano w leczeniu padaczki oraz jako środek przeciwbólowy. Żmijowiec znosi bóle migrenowe, nadmierne pobudzenie psychoruchowe. Działa uspokajająco, antydepresyjnie, wyciszająco i przeciwkaszlowo. Nadaje do kuracji w stanach rozdrażnienia, lęku, niepokoju, przy długotrwałej depresji, przemęczeniu, nieprzyjemnym potoku myślowym, histerii i wyrzutach gniewu.

Zewnętrznie można stosować do pielęgnacji skóry trądzikowej, wyprysków mokrych, trudno gojących się ran, liszaji. Zarówno wewnętrznie i zewnętrznie działa przeciwbólowo, stąd nadaje się do okładania bolesnych stłuczeń lub ukąszeń różnego typu. Związki aktywne żmijowca nie tylko uśmierzą ból powstały po ukąszeniu owada, ale też przyśpieszą zniesienie opuchlizny, obrzęku i regenerację skóry.

UWAGA! Nie można jednak stosować żmijowca często. Alkaloidy pirolizydynowe przy długotrwałym stosowaniu mogą poważnie uszkodzić wątrobę i doprowadzić nawet do zespołu niewydolności zatokowej (choroba zarostowa żył wątrobowych). Pełnych kuracji nie powinno powtarzać się częściej niż raz na kwartał. Sporadyczne używanie surowca w razie potrzeby będzie natomiast bezpieczne.

Nalewka żmijowcowa - Tinctura Echii
Przygotowujemy ją w proporcji 1:1 lub 1:3 na alkoholu 60-70%. Możemy wykorzystać ziele, korzeń lub ziele z korzeniami. Przyjmujemy po 20-30 ml 2-3 razy dziennie w stanach pobudzenia nerwowego, bólach głowy, depresji, przemęczeniu, rozdrażnieniu, wyrzutach histerii. Nalewka zastosowana miejscowo zewnętrznie zadziała przeciwbólowo i odkażająco na skórę. Ze świeżego surowca sporządzamy intrakt - Intractum Echii zalewając gorącym alkoholem 60-70% uzyskując lepszą ekstrakcję składników czynnych. Wytrawiamy minimum 15-30 dni.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2011, 13:08 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
Glistnik jaskółcze ziele (łac. Chelidonium majus)

Jest to jedna z najsilniejszych roślin leczniczych świata. Na dzień dzisiejszy wiemy o 30 alkaloidach (głównie izochinolinowych) zawartych w glistniku. Są to związki wywołujące silne i pewne działanie na organizm ludzki. To znany i skuteczny środek w leczeniu zastojów żółci, kolek żółciowych i nerkowych. Alkaloidy glistnika używane są również do sporządzania wartościowych leków antynowotworowych. Jest rośliną pospolitą w całym kraju. Możemy spotkać ją w ogródkach, lasach, trawnikach. Teraz pozyskujemy korzeń glistnika. Wykopujemy, oczyszczamy i przetwarzamy na świeżo lub suszymy w piekarniku w temp. 50 stopni C.

Przepis na lek:
Intrakt z korzeni glistnika (Intractum Chelidonii) - sporządzamy zalewając świeży rozdrobniony surowiec w proporcji 1:3 lub 1:5 gorącym alkoholem 60%. Odstawiamy na około 14 dni w ciemnym miejscu.

Działanie:
Intrakt podany zewnętrznie w formie nacierań i okładów będzie odkażał rany, przyśpieszał ich gojenie, a także działał przeciwbólowo i przeciwobrzękowo przy różnego rodzaju ukąszenia i stłuczeniach. Leczy zmiany skórne np. wypryski, trądzik. Hamuje rozwój wirusa opryszczki. Nadaje się do pędzlowań jamy ustnej przy bólach zębów, aftach lub innych zmianach w jamie ustnej. Wewnętrznie intrakt zadziała żółciopędnie, żółciotwórczo, przeciwbólowo, uspokajająco i przeciwkaszlowo.

Dawkowanie:
Jest bardzo ważne. Glistnik to silna roślina lecznicza i zalecanych dawek nie wolno przekraczać. Zewnętrznie na skórę podajemy smarując bezpośrednio zmienione chorobowo miejsce. Jeśli pokrywamy większą powierzchnię skóry, preparat dobrze jest rozcieńczyć z wodą (1:1). Do wewnątrz przyjmujemy 2-3 razy dziennie po 5-10 ml w zastojach żółci, rozdrażnieniu, grypie, nerwicy, czy stanach niepokoju.

--------------------------------------------------
Tasznik pospolity (łac. Capsella bursa-pastoris)

Tasznik jest pospolitą rośliną w naszym kraju. Spotkamy ją na trawnikach, przy drogach, terenach kamienistych, polanach. Jej charakterystycznym znakiem są małe owoce w kształcie serduszek. Kwitnie długo, toteż na jesieni możemy zebrać jeszcze ziele rośliny i przetworzyć na świeżo lub po wysuszeniu.

Przepis na lek:
Nalewka tasznikowa (Tinctura Capsellae bursae) - robimy ją zalewając świeże lub suche ziele w proporcji 1:1 zimnym alkoholem 40-50%. Odstawiamy na około 14 dni w ciemnym i chłodnym miejscu.

Działanie:
Nalewka podnosi ciśnienie krwi, pobudza psychicznie i poprawia pamięć. Działa przeciwkrwotocznie i wzmacniająco na naczynia krwionośne. Zwiększa wydolność fizyczną, wzmacnia serce i pobudza krążenie krwi. U kobiet nasila skurcze macicy i przewodów mlekowych w czasie laktacji. U mężczyzn nasila skurcze nasieniowodów i gruczołów opuszkowo-cewkowych, przez co może pogłębiać orgazm i zwiększać ciśnienie wytrysku nasienia.

Dawkowanie:
Przyjmujemy po 5-10 ml nalewki 2-3 razy dziennie w przemęczeniu, wyczerpaniu psychicznym i fizycznym, niewydolności serca, nerwicy serca, problemach z wytryskiem u mężczyzn, nadmiernym i bolesnym miesiączkowaniu.

-----------------------------------------------
Sałatnik leśny (łac. Mycelis muralis = Lactuca muralis)

Roślina wieloletnia dorasta do 80 cm wysokości. Rozpowszechniona w naszym kraju. Znajdziemy ją w lasach, zaroślach lub zrębach. Kwitnie od czerwca do sierpnia. Natomiast na jesieni możemy pozyskać cenny korzeń tej rośliny. Przetwarzamy na świeżo lub suszymy w temp. 50 stopni C.

Przepis na lek:
Intrakt z korzeni sałatnika leśnego (Intractum Mycelidis muralidis) - rozdrobnione świeże korzenie zalewamy gorącym alkoholem 60% w proporcji 1:3 lub 1:5. Wytrawiać minimum 14 dni. Przechowywać w ciemnym miejscu w szczelnie zamkniętym słoju, butelce.

Działanie:
Jest wielokierunkowe z uwagi na zróżnicowany skład chemiczny. Intrakt przyjęty doustnie obniża ciśnienie krwi, rozkurcza mięśnie gładkie i szkieletowe. Ponadto działa przeciwbólowo, przeciwkaszlowo, uspokajająco i poprawia pamięć. Chroni wątrobę.

Dawkowanie:
Przyjmujemy 2 razy dziennie po 5 ml przy nadciśnieniu, zaburzeniach pamięci, wspomagająco przy regeneracji wątroby (łączyć z ostropestem). Intrakt możemy podawać razem z nalewką tasznikową w leczeniu choroby Alzheimera, depresji, problemach z pamięcią. Kuracja nie powinna trwać dłużej niż miesiąc. Przedawkowanie wywołuje halucynacje, oszołomienie, nudności i zaburzenia sercowe.

-----------------------------------------------

Bylica piołun (łac. Artemisia absinthium)

To wieloletnia roślina zielna występująca pospolicie w Polsce. W XIX-wieku na bazie ziela piołunu, sporządzano popularny wśród artystów wyciąg alkoholowy, zwany abstyntem. Aby zrobić własny absynt należy zebrać do połowy września górne części łodyg. Najlepiej od razu przetworzyć świeżą roślinę, wówczas uzyskamy najbardziej wartościowy preparat.

Przepis na lek:
Nalewka piołunowa (syn. piołunówka, absynt - Tinctura Absinthii) - świeży surowiec zalewamy alkoholem 70-90% w stosunkiu 1:3 lub 1:5. Odstawiamy w ciemne i chłodne miejsce na minimum 14-31 dni.

Działanie:
Sporządzona samodzielnie piołunówka podana wewnętrznie pobudza łaknienie, wzmaga wydzielanie soku żołądkowego i wykazuje wyraźne działanie żółciotwórcze. Ponadto działa rozluźniająco, stymuluje układ nerwowy indukując pobudzenie psycho-ruchowe, wrażliwość na bodźce z otoczenia i abstrakcyjne sny.

Dawkowanie:
W zaburzeniach trawienia i problemach żołądkowych przyjmujemy po 20-40 kropli 2-3 razy dziennie. Dawka rekreacyjna nie powinna przekroczyć dwóch kieliszków.

UWAGA! Ze względu na obecność tujonu i tujolu w składzie piołunu należy go ostrożnie stosować. Przekraczanie podanych dawek może poskutkować halucynacjami. U kobiet w ciąży wywołuje poronienie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2011, 13:11 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
Dam jeszcze garść informacji jak prawidłowo robić nalewki. Zrobiłem taki tekst zbiorczy, aby pomóc być może niektórym osobom usystematyzować wiedzę o sporządzaniu naleweczek :)

Tincturae - nalewki w fitoterapii

Alkohole to związki organiczne posiadające jedną lub więcej grup hydroksylowych połączonych z atomem węgla w przekształceniach funkcji orbitalnych posiadających inny kształt i energię, co w chemii opisuje się za pomocą matematycznej teorii orbitali walencyjnych, zwanej hybrydyzacją. Najczęściej używane w życiu codziennym alkohole mają jedną grupę hydroksylową w cząsteczce o wzorze ogólnym CnH2n+1OH. Do alkanoli zaliczamy m.in. metanol, etanol i propanol. Większość ludzi alkohol kojarzy właśnie z etanolem lub napojami zawierającymi jego rozpuszczone wartości. Alkohol etylowy (C2H5OH) jest często używany w fitoterapii do sporządzania wzmocnionych leków ziołowych. Mieszanina 95,6% etanolu z wodą nazywana jest popularnie spirytusem. Z racji właściwości azeotropowych nie można uzyskać etanolu 100% zwanego alkoholem absolutnym lub spirytusem bezwodnym za pomocą tradycyjnej destylacji. W każdym razie w ziołolecznictwie wykorzystujemy rozcieńczony alkohol etylowy, który wzmacnia działanie ziół. Wyciągi alkoholowe z roślin to bardzo praktyczne i skuteczne w działaniu leki, które możemy stosować zarówno w użytku domowym, jak w celu osiągnięcia ścisłej aktywności farmakologicznej podczas kuracji pacjenta. Nalewki, czyli płynne wyciągi alkoholowe (Tincturae) sporządza się w roztworach 30-90% w standardowych proporcjach 1:3 lub 1:5 (jedną część surowca, na pięć części alkoholu). Najczęstszą metodą przygotowania leku jest maceracja, co oznacza zalanie alkoholem odpowiedniej części korzenia (Radix), kłącza (Rhizoma), ziela (Herba), liści (Folium), nasion (Semen), kwiatów (Flos) i innych części rośliny, a następnie odstawienie ich na okres zwykle 14-31 dni. Otrzymany wyciąg możemy przefiltrować przez watkę i rozlać do ciemnych buteleczek, które zakrzywiają fotony, dzięki czemu ciemne szkło zapewnia lepszą stabilizację i procesy mieszania substancji czynnych z wiązaniami wodorowymi etanolu. Po szczelnym zamknięciu buteleczek dolepiamy do nich karteczkę z nazwą nalewki, datą i dawkowaniem. Przed zażyciem najlepiej rozcieńczyć z wodą przegotowaną w temperaturze 20-35 stopni C. Przy maceracji dojrzewający wyciąg codziennie wstrząsamy. Innym sposobem sporządzenia wyciągu alkoholowego jest intrakt (intractum), oznacza to, że zalewamy świeży lub suchy surowiec (najczęściej świeży) gorącym alkoholem, który niszczy enzymy rozkładające składniki czynne z surowców posiadających takowe. Należy mieć na uwadze, aby alkohol podgrzewać powoli na małym ogniu (nie otwartym) pod przykryciem. Kiedy sporządzamy ekstrakty (extractum) robimy to tak samo jak nalewki, ale farmakopea przewiduje, że ekstrakt jest bardziej stężony. Oznacza to zalanie rozdrobnionych części rośliny małą ilością rozpuszczalnika (woda lub alkohol) w proporcjach np. 1:1, 3:1, 5:1, 10:1 i wyższe. Wyróżniamy cztery rodzaje ekstraktów: Extractum fluidum - wyciąg płynny, który po zalaniu nie jest już dalej obrabiany; Extractum spissum - wyciąg gęsty (25-30% wody); Extractum siccum - wyciąg suchy z odparowanym całkowicie rozpuszczalnikiem (zostaje około 4% wody), Extractum oleum oraz Extractum avi atum - ekstrakt mianowany, co oznacza, że dodaje się do niego dodatkowo substancje czynne np. kiedy chromatograf wskaże, że jakiegoś związku jest za mało, wówczas podaje się go osobno do surowca.

Innym sposobem na przyrządzanie nalewek lub ekstraktów jest metoda perkolacji, która wymaga posiadania urządzenia zwanego perkolatorem. Działanie perkolatora opiera się na przepływie wody przez stałe podłoże i przez to wymywanie lub strącanie substancji czynnych w roślinie. Proces ten pozwala na dokładnie wytrawienie surowca przez co sporządzony lek wyciśnie z surowca tyle, ile się da, czyli pod kątem medycznym będzie cenniejszy. W laboratoriach perkolację przeprowadza się w aparatach Graefego i aparacie Soxhleta, choć ten pierwszy został już prawie całkiem wyparty przez Soxhleta ze względu na szereg jego zalet. W farmacji jest to sposób na stworzenie bogatych w aktywne składniki nalewek lub wyciągów roślinnych. Rozdrobniony surowiec przed włożeniem do perkolatora zwilża się rozpuszczalnikiem i pozostawia na 2-3 godziny w zamkniętym naczyniu, gdzie surowiec pęcznieje. Następnie przeciera się go przez sito i miesza. Przenosimy fragmentarycznie do perkolatora i po każdej nałożonej części lekko ugniatamy. Przy otwartym kranie odpływowym wprowadzamy do perkolatora rozpuszczalnik. Z chwilą wypłynięcia pierwszych kropli zamykamy zawór, a rozpuszczalnik uzupełniamy do ilości pokrywającej powierzchnię surowca. Całość pozostawia się na 12-24h, w trakcie których zachodzi proces maceracji. Etap perkolacji właściwej polega na zbieraniu perkolatu i uzupełnianiu rozpuszczalnika. Perkolat zbiera się porcjami, po odczekaniu odpowiedniego czasu z każdą nową porcją rozpuszczalnika, w ilości 80-85% masy surowca. Wytrawianie przerywa się, gdy wypływająca ciecz jest prawie bezbarwna i bez swoistego zapachu. Aparat Soxhleta jest w tym bardzo skuteczny. Jego praca polega na cyklicznej cyrkulacji rozpuszczalnika, aparat napełnia się powoli rozpuszczalnikiem do górnego poziomu syfonu, a gdy ten poziom zostaje osiągnięty, wówczas jest samoczynnie opróżniany i zapełniany ponownie kolejną porcją rozpuszczalnika.

Zatem z wielu względów warto stosować nalewki. Alkohol wzmacnia działanie składników czynnych przez co alkoholowy lek jest często skuteczniejszy niż syrop lub sucha roślina. Alkohol wypłukuje z surowca składniki hydrofobowe, czyli takie, których raczej nie uświadczymy w naparze, odwarze i maceracie wodnym. Ważne jest też dobranie odpowiedniego stężenia rozpuszczalnika mając na uwadze profil działania nalewki. Jeśli użyjemy alkoholu zbyt mocnego wyekstrahujemy tylko wybrane składniki czynne, z kolei za słaby nie wypłucze nam wielu cennych składników słabo rozpuszczalnych w wodzie. Są alkaloidy, które dobrze rozpuszczają się tylko w alkoholu wysokoprocentowym, inne w niskoprocentowym lub w czystej wodzie. Dodając cukru lub miodu możemy poprawić ekstrakcję ziół w alkoholach. Warto też pamiętać, że nalewki i intrakty mają z reguły mniej substancji czynnych niż żywa roślina np. nalewka przygotowana z nagietka w stosunku 1:5 ma pięć razy mniej składników aktywnych niż suchy lub świeży nagietek, nalewka 1:10 ma ich dziesięć razy mniej itd.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2011, 13:23 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
Farmakognozja w domu, czyli jak odmierzać samodzielnie dawki leków

Wiele osób czytając przepisy, czy receptury leków farmakognostycznych ma problemy z dobraniem odpowiedniej dawki. Często wyrażenie 10g naparu lub 5 ml nalewki, albo 12% napar niewiele nam mówi. Poza tym nieco inaczej odmierza się wyciągi płynne, a inaczej sproszkowany lub wysuszony surowiec. Podaje więc ten jasny i klarowny obrazek z wykładów z farmakognozji, który uważam znacznie pomoże w domowym odmierzaniu dawek leków roślinnych.

Obrazek

oraz dodam coś co pomoże w domowym rozrabianiu alkoholu w celu uzyskania pożądanej ilości %

Aby otrzymać wódkę o mocy 70% do 1 litra spirytusu dodajemy 0,39 litra przegotowanej i ostudzonej wody. Wódka 65% powstanie przez zmieszanie 1 litra spirytusu z 0,5 litra wody.

dalej odpowiednio:

60% - 0,63 l wody
55% - 0,78 l wody
50% - 0,96 l wody
45% - 1,18 l wody
40% - 1,44 l wody
35% - 1,79 l wody
30% - 2,24 l wody


kolejna pomocna tabeleczka: (w mililitrach)

MOC SPIRYTUS WODA
35% 368 658
40% 421 608
45% 474 557
50% 526 505
60% 631 400
70% 736 291
80% 842 178
90% 948 62



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group