Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 paź 2019, 1:44

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 
Autor Wiadomość
Post: 27 gru 2013, 23:20 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 paź 2013, 21:30
Posty: 41
Płeć: mężczyzna
Przyjąłem zasadę aby wszystko co oczywiste zacząć mocno podważać i rozbijać nawet do tego stopnia aby wydawało się to mega absurdalne i niedorzeczne.

Przyszła kolej na myśli. Co powiecie na to, że myśli wcale "nie wypływają" z naszych głów, lecz to nasza głowa je w jakiś sposób "ściąga" z zewnątrz, z otoczenia. Istnieje wiele "badań", które mówią nam, że nasz mózg generuje częstotliwości, które nazywamy myślami ale moje rozważania są takie, że mózg jest jak radio, który tylko przechwytuje sygnał z zewnątrz i go przetwarza - między innymi na myśli.

Gdy ktoś mówi aby bardziej myśleć w danej sytuacji to może oznaczać tyle co bardziej "otworzyć się" na odbiór sygnałów i informacji napływających z zewnątrz...

...natomiast gdy ktoś mówi, aby przestać myśleć, "wyłączyć myślenie" to znaczy żeby "przymknąć troszkę drzwi" i nie dopuszczać natłoku napływających sygnałów z zewnątrz.

Co o tym sądzicie? Ma to sens?

:tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 27 gru 2013, 23:20 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 gru 2013, 9:18 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
Fajne zakładasz wątki i jestem z Tobą w podważaniu wszystkich oczywistości. :)

Najbardziej zastanawiające jest to, że myśli w ogóle można obserwować, to jak przychodzą i jak odchodzą i nigdzie nie widać żadnego osobistego generatora tych myśli. Widać tylko jak pojawiają się i jak znikają. To, że w żaden sposób nie są nasze, osobiste też można zaobserwować.

Może one sobie po prostu krążą w przestrzeni, czasem dwie osoby przebywające razem mają w danej chwili taką samą myśl.

Dobrze jest widzieć to, badać to, wtedy już te wszystkie myśli nie wydają się takie "moje, własne, osobiste". Jeszcze ciekawą rzeczą jest nasze przywiązanie do myśli, do niektórych bardziej, albo do nieustannego myślenia w ogóle. Wtedy to przywiązanie, gdy jest zobaczone, może być puszczone, jak to mówią :D

Ma sens. Badasz jak jest, a nie jak myślisz, że jest. To nawet nie jest sensowne, to jest mądre :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2013, 23:21 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 13 kwie 2012, 17:23
Posty: 27
Na pewno są generowane przez otoczenie, ale w tym sensie, że gdyby nie otaczający nas świat, rzeczy, to nie byłoby myśli, bo nie byłoby czego obserwować, ani nazywać.
Jednak zadajcie sobie pytanie, co lub kto nazywa te rzeczy. Myśli nie pływają sobie w powietrzu i nie przychodzą do nas, jednak coś je generuje.

Druga sprawa to taka, że można obserwować wszystko, nie używając do tego słów, tzw. patrzenie Sercem. To jedna z rzeczy, do której dąży się we wszystkich religiach. Np. chrześcijańska nawet mówi o tym w ten sposób: ''Cisi na sercu i umyśle''.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2013, 16:55 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 paź 2013, 21:30
Posty: 41
Płeć: mężczyzna
Cosiek pisze:
Myśli nie pływają sobie w powietrzu i nie przychodzą do nas, jednak coś je generuje.


Skąd ta pewność, że myśli "nie pływają sobie powietrzu"? ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2013, 23:52 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 13 kwie 2012, 17:23
Posty: 27
Skądś. Odpowiedź nie jest ważna, jedynie to co ty zaobserwujesz jest ważne. Nawet nie chcę, żeby ktokolwiek brał za pewnik to co piszę. A tym bardziej, że napisałem już odpowiedź wyżej.

Jednak zastanawia mnie skąd ty wziąłeś koncepcję że myśli sobie gdzieś latają. A tym bardziej jakie argumenty za tym stoją.

Rozwój polega w głównej mierze na usuwaniu przekonań, dlatego się pytam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2014, 8:42 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Co jakiś czas pojawia się nowa fala teorii.
Nowy użytkownik któremu nie chce się przekopać forów i zobaczyć, że te same pytania zostały już zadane wcześnie, i dokąd prowadziło to dyskutantów.

Woda na młyn zawsze się przydaje, żeby nakręcać koło.

Ale jakie są praktyczne wyniki.
Pogadać, ale co dalej.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2014, 9:30 
Szajn pisze:
Co powiecie na to, że myśli wcale "nie wypływają" z naszych głów, lecz to nasza głowa je w jakiś sposób "ściąga" z zewnątrz, z otoczenia.


Przypomniał mi się sen w którym podróżowałem windą i byłem na ostatnim z pięter danego budynku. Moja głowa zaczęła wyłapywać przekazy, jakby była radiem. Ale to tylko sen i symboliczne ujęcie tematu.

Fajnie byłoby gdybyś podszkolił się w wiedzy na temat ciała i mózgu który jest jego częścią. Zobaczyłbyś, że "rozum" nie jest tym co "umysł", gdzie rozum i ogromny procent myśli z nim związany wywodzi się z ciała. Umysł odbieram nieco inaczej. A więc wszelkie "większe" myśli, idee wiążą się z wyobrażeniami, w ogóle abstrakcją która w moim poglądzie jest słabo przywiązana do naszego ciała czy też wcielenia, świadomości lub ducha. Być może o te myśli Ci chodziło.

W schizofrenii objawy wytwórcze wiążą się z urojeniami, halucynacjami które u szamanów można śmiało nazwać "wizjami", różnica polega na swobodzie- pierwsi- nie panują, drudzy panują nad umysłem (mniej więcej :) )



Na górę
   
 
 
Post: 02 sty 2014, 8:16 
Dobra teoria nie jest zla.
Kazda praktyke spisuje sie w formie teorii.
Takze.
Zeby ludzie zrozumieli.
Sa rozne instrukcje.
Pokazuje sie tez praktycznie, ale jest takze instruktaz slowny.
W necie sa takze opisy praktyk.
To jest teoria.
Teorii nie da sie ominac.

Sa rozne struktury ludzkiej psychiki i jeden do sedna dojdzie tylko poprzez praktyke a inny musi rozkminic cos intelektualnie, zeby obudzic sie na tyle, aby siasc i zrobic swoje.


A szacunek nalezy sie dla kazdej drogi i dla kazdego, kto szuka.

Bo kto szuka, ten w koncu znajduje.



Na górę
   
 
 
Post: 02 sty 2014, 9:25 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Fajnie byłoby gdybyś podszkolił się w wiedzy na temat
[...]
Zobaczyłbyś, że
[...]


To jest podejście gimnazjalno licealne.
Sporo ludzi z tym piętnem idzie dalej czy to na studia czy w życie
i wydaje im się, że wszystkim w koło zależy na tym, żeby opanowali temat.

Będą za nimi chodzić, prosić aby coś przeczytali, zrobili,
przejmować się bardziej niż sam uczeń alias święta krowa.

Jak nie potrafi to źle uczą, a co sam robi nie wie.

Na studiach nikogo nie obchodzi czy zapamiętał, czy zanotował
czy chodzi na wykłady czy nie - ma wykazać się umiejętnościami.

Czy to notatki własne z książek, czy analizy społeczne, badania,
wszystko jedno - wie albo nie wie.
Nie wie - nie zalicza.
Poprawia aż zaliczy.
Albo kończy ze studiowaniem.

Nikogo się nie ciągnie.

Sporo postaci na tym forum właśnie z umysłem rozkapryszonego ucznia przychodzi
i albo jest to nawyk, albo świadome działanie dezinformujących i zawracających głowę.

Nie czytają wszystkiego co jest na temat.
To co dostaną nie wdrażają.
Oczekują rezultatów nie pracując.

Wygodniej i prościej jest jak ktoś podaje skróty,
wypunktuje literaturę, poda technikę.
Ale dlaczego ma mu się chcieć?

Na koniec usłyszy że mało dobrze, albo a jak inaczej, albo całkiem mu na głowę srają.

Narzekania na nie takie teksty do tłumaczenia.
Średnią jakość opracować.
Mało tłumaczeń.
Za wolno wychodzą.
I do tego nie chcą wszyscy odpowiadać na moje pytania.

Niech sobie jak wiedzą założą swoje forum, utrzymują
administrują, odpowiadają na podobne zapytania,
i inwestują w to swój czas, pieniądze, energie.

Po kilku latach - stawiam hipotezę, że zrozumieją
dlaczego Admin może mieć mniej cierpliwości do
1000001 pytania na ten sam temat, i zarazy
która niszczy jego pracę.

Jak ktoś wie to niech robi.
Jak nie wie, to idzie i się uczy. Jak nie chce to niech nie zawraca głowy.

Nic nie trzeba.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2014, 9:43 
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Szajn pisze:
Co powiecie na to, że myśli wcale "nie wypływają" z naszych głów, lecz to nasza głowa je w jakiś sposób "ściąga" z zewnątrz, z otoczenia.


Przypomniał mi się sen w którym podróżowałem windą i byłem na ostatnim z pięter danego budynku.




Ha! Robert!

Ten motyw z windami mialam rowniez, zreszta opowiadalam Ci kiedys.


Ciekawy ten sen. :hejka: I ciekawe spostrzezenia.

Szczegolnie z tym szamanizmem... Masz poruszanie sie na skraju dwoch swiatow, przy jednoczesnym zachowaniu uwaznosci. :)
Lubie czytac Twoje teksty.



Szacunek dla KAZDEGO, kto szuka. Dla kazdego bez wzgledu na to, co myslimy o jego dzialaniach.



Na górę
   
 
 
Post: 02 sty 2014, 14:20 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 paź 2013, 21:30
Posty: 41
Płeć: mężczyzna
Osobiście wydaje mi się, że myśli, jako takie zaczynają być niewystarczalne w naszym życiu stąd mam wrażenie, że pochodzą one z innego miejsca niż mózg.
Dlaczego tak to postrzegam? Ponieważ, gdy spoglądam na te myśli to tak naprawdę każda z nich pojawia się osobno, po kolei, jedna po drugiej. Raczej nie możliwe jest aby pojawiły się dwie myśli na raz w tym samym momencie. Powiem więcej - one nie są generowane a raczej obserwowane, nawet jeżeli wydaje Ci się, że to Ty jesteś ich twórcą.

Przykład:

"Pomyśl" teraz o czymś. Za każdym razem gdy chcesz o czymś pomyśleć to albo spoglądasz na jakiś przedmiot i zaczynasz o nim myśleć, albo słyszysz jak ktoś idzie i zaczynasz o tym myśleć, albo smakujesz coś i zaczynasz o tym myśleć, albo przypominasz sobie jakąś sytuację i zaczynasz o niej myśleć, albo wyobrażasz sobie jakąś sytuację na podstawie "zapamiętanych znaczeń i symboli" i zaczynasz o niej myśleć.

Jak widać, wszystkie te myśli mają jakieś bodźce, początki z "otoczenia" a nie z głowy. Leonardo Da Vinci "wymyślał" swoje wynalazki na podstawie inspiracji z "natury" (np pojazdy latające zainspirowane chęcią wzbicia się w niebo jak ptaki). Być może mózg wraz z innymi mózgami tworzy swoistą sieć wymiany częstotliwości (np telepatia), ale nie jest ich generatorem, jest przekaźnikiem.

Analogia:

Patrząc na historię, wydaje mi się, że struktura mózgów zaczęła się diametralnie rozwijać w ostatnich czasach, tak jak połączenia sieci dróg w miastach dziś są nieporównywalnie bardziej rozwinięte niż 100 lat temu, tak samo prawdopodobnie połączenia nerwowe w mózgu są wielokrotnie bardziej rozbudowane - stąd taki boom i "rozwój technologiczny" naszej cywilizacji.

Co to ma wspólnego z tym co piszę? A no to, że tak jak na drogach pojazdy stanowią przepływające "myśli" i nie zostały one wygenerowane przez same drogi, tak samo połączenia nerwowe, które są jedynie miejscem po którym poruszają się myśli. Im lepsze połączenia tym lepszy przesył. Stąd też być może na wyższym planie mój, Twój jak i każdy inny mózg tworzy wspólną sieć do przesyłania myśli z jednego do drugiego i nie tylko.

I teraz gdy skonfrontuje się ten wniosek z tym ile wiedzy człowiek musi przyswoić, czy ile czynności wykonać aby nadążyć za "pędzącym światem" to wydaje się, że jest niemożliwym aby samemu "z głowy" to wszystko wygenerował. Musi być coś co przyciąga konkretne wzory, informacje, częstotliwości z otoczenia do centrum miasta (czyli analogia do głowy) a z niej przesyłane są dalej... do ciała czy ponownie do otoczenia powodując "działanie" (rozwój).

Pytanie zatem jest takie: Gdzie jest prawdziwe źródło "myśli"? Słońce? Choć ono także tworzy sieć z innymi "Słońcami" :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2014, 14:31 
Aj... a ja tylko napisze z cala pokora, ze do tej pory krzyczalam tu, ze teoria itd. ale teoria tez ma swoje granice.


Jak juz zaczynasz sobie wyobrazac i na wyobrazeniach co do umyslu poprzestawac, to droga do nikad. Zacznij wszystko sprawdzac.


Rzeczywiscie przeczytaj lepiej wpis Hakuna... bo mi sie nie chce pisac... tego wszystkiego.


Papke robisz z tematu... Pomysl, zastanow sie itd. No to zrob to i doswiadcz tego.


PS. cos mi cierpliwosc w czytaniu tego siadla w koncu.



Na górę
   
 
 
Post: 02 sty 2014, 14:55 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 paź 2013, 21:30
Posty: 41
Płeć: mężczyzna
SacralNirvana pisze:
Aj...





Najpierw jest niezgoda, potem przyrównanie do "autorytetu", "jedynej racji",
następnie jest wyśmianie, zbagatelizowanie a na samym końcu akceptacja :serce:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2014, 15:10 
Przepraszam... ale nie wysmiewalam nikogo.


Wypowiadam sie niezaleznie od kogokolwiek, wiec nie upatruj prosze, ze z kogokolwiek sie smieje.


A osoby wypowiadajace sie w tym watku, gleboko szanuje, wiec... nietrafiony. :stop:


Pozdrawiam... :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 02 sty 2014, 15:18 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 paź 2013, 21:30
Posty: 41
Płeć: mężczyzna
SacralNirvana pisze:
Przepraszam... ale nie wysmiewalam nikogo.


Wypowiadam sie niezaleznie od kogokolwiek, wiec nie upatruj prosze, ze z kogokolwiek sie smieje.


A osoby wypowiadajace sie w tym watku, gleboko szanuje, wiec... nietrafiony. :stop:


Pozdrawiam... :hejka:


Czy ja napisałem, że z kogoś się wyśmiewasz?
To dopiero może nadejść choć i nie musi. :)
Wszystko jest kwestią postrzegania.
Tak samo jak i ja szanuje wszystkie odpowiedzi, w tym i Twoje także.
O te odpowiedzi mi właśnie chodzi :serce: - a czy się z nimi zgadzam czy nie to kwestia mojej osobistej rozkminki.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 sty 2014, 15:37 
Szajn pisze:
Osobiście wydaje mi się, że myśli, jako takie zaczynają być niewystarczalne w naszym życiu stąd mam wrażenie, że pochodzą one z innego miejsca niż mózg.


Sprawdź termin "agnozja". Zobaczysz, że samo patrzenie nie wystarczy. Potrzebna jest świadomość czegoś co się widzi, słyszy...To wiąże się z myślami, wyobrażeniami itp. Można coś widzieć a jednocześnie nie wiedzieć co się widzi, "nie widzieć" co wynika właśnie z uszkodzenia mózgu.

Myśli zależne są od naszych emocji, w różnych stanach emocjonalnych różnie widzimy świat, różnie go odbieramy i kreujemy.

Ludziom można wiele mówić, pokazywać ale to jest część drogi, reszta zależna jest od nich samych.

Ktoś kto będzie spragniony kiedy zgubił się w lesie krzyknie, że chce mu się pić. Byćmoże spotka się z odzewem, informacją, że ktoś tą wodę posiada. Jednak sam musi do niej dotrzeć.

Cytuj:
Jak widać, wszystkie te myśli mają jakieś bodźce, początki z "otoczenia" a nie z głowy.


Bodziec jest rozpoznawany przez receptory, później sygnał jest transmitowany z wielką prędkością do centrum gdzie jest dalej przetwarzany.

Hakun

Cenię sobie Twoje porady, ale podobnie pomyślałem już wcześniej dlatego niebawem opuszczam to forum.

Ludzie pędzą, gnają, mają pragnienia które poprzez odpowiednią postawę osiągają. Zarówno materialne jak i niematerialne. Mogę powiedzieć, że ilość tych pragnień jest tak na prawdę słabością. Czy to pragnienie posiadania nowego samochodu czy bycia oświeconym, to jest tym samym w innym pudełku, podpisanym iluzja. To się tyczy wielu potrzeb jak i również związanej z rozwojem duchowym. Pytają siebie/innych dlaczego chcemy rozwijać się duchowo spotykamy się z samym sobą i powodem naszego wysiłku. To jest bardzo istotne.

-----------------------

Poza tym chciałbym poprosić o to abym nie był elementem sporu (jeśli oczywiście taki istnieje, może coś źle odbieram), nie lubię intryg i tym podobnych. Mam wystarczająco interesujące życie- to mi w zupełności wystarcza.



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2014, 18:47 
Kosmiczny Podrozniku. Ani w tym ani w zadnym innym watku nie ma jakichkolwiek intryg. Jest jedynie wzajemny szacunek i ewentualnie niezrozumienie slow, ktore tu na sucho sa pisane.


W kwestii natomiast osob, ktore zawracaja komus glowe, aby dowiedziec sie czegos konkretnego, powiem tylko tak.
Osobiscie zawracam i zawracalam glowe tylko i wylacznie osobom, ktore autentycznie mialy wiedze i umialy ja przekazac.
I powiem tak... jezeli uczen zachowa sie jak ostatni idiota, w pewnym sensie to jego prawo.
Nie jest jeszcze mistrzem a czasem zwyczajnie musi rozbic sie o ogrom swojej glupoty, zeby upasc i widziec, ze poza tym nie ma nic.
Szacunek, bede to powtarzac 1000000000 razy... nalezy sie kazdemu.
Szczegolnie zas osobom, ktore z cierpliwoscia, troska i serdecznoscia, przekazuja swoja wiedze dalej.
Nikomu niczego nie narzucajac i wylacznie wskazujac kierunek.
Mozna cos glupiego zrobic, pod wplywem roznych czynnikow... zalu, zlosci, wlasnej nieogarnietej glupoty, ale to nie wymazuje faktu, ze szacunku do wysilku wlozonego w tluczenie w zapyzialy mozg, wypluc sie nie da.
Zwyczajnie...


Co do tematu jeszcze... u mnie skonczyl sie okres ganiania i opowiadania. Stad takze moje pozegnanie z tym forum. Jacolo zapewne prosbe przekazal dalej.
Dla mnie teraz czas zajac sie tym, o czym gadam od 2. lat w zasadzie.
Tu i na miejscu.
Plus to, co nadal robie i bede robic. Ludzie. :)

Forum to przeplyw ciagly ludzi jest. I dobrze, ze jest takie, jak to. :tak: :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 08 sty 2014, 22:25 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 08 sty 2014, 21:17
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Puławy
Ja także uważam, że mózg nie jest przyczyną naszych myśli, a jedynie transformuje naszą świadomość i przekazuje ją dalej. Są ludzie praktycznie prawie bez mózgu, bez kory mózgowej a jednak umieją myśleć i działać prawie jak pełnosprawni ludzie. Najsłynniejszy przypadek 44 letniego francuza u którego pare lat temu odkryto, że jego mózg jest wielkości.. orzeszka? A facet przeżył swoje życie jak każdy, bez żadnych ograniczeń.
Uważam jednak , że myśli pochodzą z umysłu który jest jednocześnie oceanem obserwującym fale na swojej powierzchni.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2014, 7:47 
sprawa pisze:
Są ludzie praktycznie prawie bez mózgu, bez kory mózgowej a jednak umieją myśleć i działać prawie jak pełnosprawni ludzie. Najsłynniejszy przypadek 44 letniego francuza u którego pare lat temu odkryto, że jego mózg jest wielkości.. orzeszka?


Widocznie i Ty posiadasz "orzeszka" w miejscu mózgu skoro kierujesz się takimi idiotyzmami.



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2014, 15:38 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 08 sty 2014, 21:17
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Puławy
Może obaj mamy mózg wielkości orzeszka i nic o tym niewiemy?
Radze ci zapoznać się z materiałem
http://www.newscientist.com/article/dn1 ... ctors.html

Poza tym co z ludźmi którym podczas śmierci klinicznej ciało na chwilę umiera a świadomość mimo to zostaje? Takie coś można by na siłę tłumaczyć, że ciało jednak nie umarło i odbierało dźwięki z otoczenia. Co jednak gdy człowiek po operacji opowiada lekarzom co działo się w sąsiednich salach w szpitalu i akurat to się pokrywa? A do mózgu człowieka w czasie śmierci klinicznej nie dopływa krew, móżg nie funkcjonuje. Takich przypadków jest wiele. Mózg nie jest przyczyną naszej świadomości, jest jego odbiornikiem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2014, 22:02 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
tak może na podsumowanie całości tematu Mruga

sia-ła-ba-ba-mak

Physics #1. Time dilation.
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sty 2014, 0:03 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 08 sty 2014, 21:17
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Puławy
a ja dodam tylko jeden fajny cytat

"Myśli po prostu pojawiają się w naszej świadomości. Nie jesteśmy ich autoram. To wymagałoby, żebyśmy pomyśleli o nich, zanim o nich pomyślimy. " Sam Harris



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2018, 16:28 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 03 maja 2018, 16:12
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Dzierżoniów
sprawa"

mamy wpływ na to co myślimy ponieważ mamy moc zmiany nawyku lub możemy karmić nasz umysł śmieciami albo dobrymi rzeczami i wtedy myśli będą zupełnie inne, możemy świadomie zmieniać podejście do czegoś to żeby nie być np "takimi pesymistami" czyli przez to jacy jesteśmy takie mamy myśli. BRAINPOWER



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group