Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 gru 2019, 4:34

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
Post: 13 gru 2011, 23:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Chciałbym dzisiaj poruszyć temat mudr, gdyż widzę, że go jeszcze na forum nie było :tak: Mudry zwane też "małą jogą dłoni", "(małą) jogą palców" są to gesty uzdrawiające, które wykonujemy układając odpowiednio palce w naszych dłoniach. Wiedza ta została przekazana Zachodowi jako dar od Świata Wschodu. Gesty te można wykonywać na co dzień, niemalże w każdej sytuacji (w domu, szkole, na przystanku itp). Gestów tych jest niesłychanie dużo. Są one przeznaczone na konkretne schorzenia lub też mają działanie ogólne (np. uspokajające, dodają sił witalnych, oczyszczają organizm itp.). Nie trzeba być do tego wygimnastykowanym jak w "dużej" jodze, wystarczą tylko chęci i odrobina samodyscypliny. W cięższych przypadkach robi się "zmasowane uderzenie" w postaci kilku kolejno po sobie występujących mudr. Są różne opracowania i broszurki po zaledwie kilkanaście złotych, które naprawdę warto mieć pod ręką. Większość mudr bowiem wykonuje się pewien określony czas, robi potem przerwę i po określonym czasie znowu je wykonujemy. Jeżeli stan zdrowia jest niezbyt dobry, robienie mudr bedzie wym,agało od nas systematyczności. Poniżej zaprezentuję Wam kilka układów, które zasługują na zapamiętanie :tak:

APAN VAYU MUDRA (MUDRA RATUJĄCA ŻYCIE)
Obrazek
Mudra ma korzystny wpływ w przypadku bólu lub silnego kołatania serca, a także złego samopoczucia, połączonego ze smutkiem i niepokojem. Może stanowić doraźną pierwszą pomoc przy zawale mięśnia sercowego.

Wykonanie układu (równocześnie obiema dłońmi): palec wskazujący składamy tak, aby opuszką dotknął podstawy kciuka. Palec środkowy i serdeczny jest zgięty i opuszkami stykają się z opuszką kciuka. Kciuk lekko uciska zewnętrzną stronę palca wskazującego. Mały palec jest wyprostowany.

GYAN MUDRA (MUDRA WIEDZY I MĄDROŚCI)
Obrazek
Stosowana jest przeciwko dysharmoniom duchowym i wewnętrznemu nieporządkowi. Usuwa niepokój, przygnębienie, poprawia pamięć, zdolność koncentracji. Jest pomocna przy zaburzeniach snu, trudnościach w skupieniu, depresjach i nadciśnieniu tętniczym. Wpływa regenerująco na organizm. Podwyższa potencjał energetyczny. Zalecana jest dla ludzi uczących się lub intensywnie pracujacych umysłowo.

Wykonanie układu: palec wskazujący dotyka lekko opuszki kciuka, pozostałe palce są wyprostowane, ale nie napięte.

PRAN MUDRA (MUDRA ŻYCIA)
Obrazek
Mudra sprzyja wzmocnieniu energii witalnej, poprawiając samopoczucie. Zmniejsza senność i nerwowość. Jest korzystna przy osłabieniu, zniechęceniu, a także w przypadku chorób oczu; poprawia ostrość wzroku.

Wykonanie układu (równocześnie obiema dłońmi): łączymy opuszkami palec serdeczny, mały i kciuk. Pozostałe palce pozostawiamy swobodnie wyprostowane.

Powyższe rysunki i opisy pochodzą z http://krainazdrowia.ovh.org/mudry.htm

Każdą z powyższych mudr wykonujemy po 15 min do 3x dziennie. Można je też wykonać "za jednym zamachem" utrzymując ukłąd całe 45 min, co nie jest już takie łatwe :mrgreen:

Zauważcie, że mudra wiedzy to gest wykonywany często podczas medytacji - dla wyciszenai umysłu.

Z kolei ciekawy jest również fakt, że Jezus jest przedstawiany na wielu freskach i malowidłach trzymając palce ułożone do pozycji mudry życia.

Ponizej przykładowe filmiki o wybranych mudrach
phpBB [video]

phpBB [video]


Można też poszukać w sieci darmowych PDFów :tak:

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 13 gru 2011, 23:16 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 22 gru 2011, 21:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Poniżej link do malowideł ukazujących Jezusa wykonującego różne mudry.

http://ojceimatki.republika.pl/mono/mudry/mudry.htm

Ciekaw jestem, czy ludzie przedstawiający go na malowidłach mieli pojęcie, co to są za gesty i czemu one służą. W żadnych jego oficjalnie dostępnych naukach nie ma nic na ten temat, co w sumie mnie nie dziwi... Drugą interesującąkwestią jest, skąd on je w ogóle znał - czyżby faktycznie podróżował po Indiach?

Tego pewnie się nie dowiemy, warto jednak samemu poświęcić kilka minut na poznanie róznych gestów uzdrawiających, gdyż są one skuteczne przy naprawdę wielu dolegliwosciach, co sam na sobie sprawdziłem :tak:

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 gru 2011, 21:59 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:15
Posty: 281
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
Dobrze, że napomniałeś o Jezusie on był właśnie człowiekiem "oświeconym", a chrześcijaństwo wykorzystuje jego wiedzę celowo nie przekazując prawdy o nim i nie mówi faktów tylko przeinaczyła prawdziwą historię Jezusa na własne potrzeby. Co do jednego masz rację, że pewnie się nigdy o jego życiu wszystkiego nie dowiemy;). Co do mundr jest to świetna rzecz wspomagająca samopoznanie i polecam każdemu
dzięki za wstawkę :spoko: :winko:

_________________
NIEŚMIERTELNY
Jestem, który jestem

"Ten kto wie,że wie, musi być zdumiony"-Alan Watts
Magia sama w sobie nie istnieje, to wiedza jest magią dla nie wiedzących.
Modląc się do boga modlisz się do samego siebie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2011, 18:30 
Tu tez bylo cos niecos na ten temat. Nie mam pojecia czemu zostalo to wklepane do tematu "Medycyna antropozoficzna". Tu chyba byloby wlasciwe miejsce... http://davidicke.pl/forum/medycyna-antropozoficzna-t8564.html#p119983



Na górę
   
 
 
Post: 30 gru 2011, 11:31 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
UlotneMysli1 pisze:
Ciekaw jestem, czy ludzie przedstawiający go na malowidłach mieli pojęcie, co to są za gesty i czemu one służą. W żadnych jego oficjalnie dostępnych naukach nie ma nic na ten temat, co w sumie mnie nie dziwi... Drugą interesującąkwestią jest, skąd on je w ogóle znał - czyżby faktycznie podróżował po Indiach?


Piszesz - artyści przedstawiali Jezusa wykonującego jakieś gesty (ludzie, którzy go widzieli tyle razy co ja), a następnie zadajesz pytanie skąd Jezus te gesty znał.
To w końcu jak to jest?
Jezus znał te gesty czy tylko go tak przedstawiono?

Toru pisze:
Dobrze, że napomniałeś o Jezusie on był właśnie człowiekiem "oświeconym", a chrześcijaństwo wykorzystuje jego wiedzę celowo nie przekazując prawdy o nim i nie mówi faktów tylko przeinaczyła prawdziwą historię Jezusa na własne potrzeby.


Zastanawiam się skąd wiesz, że Jezus istniał i wiesz na dodatek, że był osobą oświeconą. Skąd macie kurde taką wiedzę? Ja za nic nie mógłbym stwierdzić z całą pewnością, że taka postać istniała, a już na pewno nie mógłbym powiedzieć, że była osobą oświeconą.
A te mudry, uzdrawiające mudry.
Wyobraziłem sobie jak cierpiącemu człowiekowi choremu na raka demonstruje uzdrawiające mudry i wiecie co... Nic już nie napiszę bo mimo czarnych obrazów przed oczami aż się trzęsę ze śmiechu :lol:
Zamiast opowiadania o mudrach poradź osobom chorym na osteoporozę aby przyjmowali duże dawki witaminy D. Poczytajcie sobie o tym w wątku traktującym o tej witaminie. Wtedy z pewnością komuś pomożecie.
Ja bardzo szybko leczę mamę z osteoporozy mimo, że lekarz powiedział, że już nic nie można pomóc. Mama leżała w łózko ze złamanymi kręgami, a lekarze zgodnie twierdzili, że już tak zostanie i wiecie co się stało? - chodzi sama na zakupy
i nie dzięki mudrom, a takiej prostej substancji jaką znamy pod nazwą witamina D.
Siemanko

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2011, 11:43 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:15
Posty: 281
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
Bow1 pisze:
Zastanawiam się skąd wiesz, że Jezus istniał i wiesz na dodatek, że był osobą oświeconą. Skąd macie kurde taką wiedzę? Ja za nic nie mógłbym stwierdzić z całą pewnością, że taka postać istniała, a już na pewno nie mógłbym powiedzieć, że była osobą oświeconą.

Między innymi
Cytuj:
Czy Jezus naprawdę żył? Czy są jakieś dowody historyczne udawadniające, że Jezus faktycznie chodził po tej ziemi?


Pytanie: Czy Jezus naprawdę żył? Czy są jakieś dowody historyczne udawadniające, że Jezus faktycznie chodził po tej ziemi?

Odpowiedź: Zazwyczaj kiedy zadawane jest to pytanie, osoby, które je zadają, mówią, że odpowiedź na nie nie może zostać odnaleziona w Biblii. Wymieniając źródła niebiblijne nie utożsamiamy się jednak ze stwierdzeniem, że Biblia nie może dostarczyć dowodów na prawdziwe istnienie Jezusa. Nowy Testament zawiera setki odnośników do Jezusa Chrystusa i Jego słów. Niektórzy ludzie datują Ewangelie na drugi wiek naszej ery, czyli ponad sto lat po śmierci Jezusa. Nawet gdyby tak było, czego nie twierdzimy, pisma starożytne napisane w dwieście lat po danych wydarzeniach stanowią poważne ich dowody. Co więcej, olbrzymia większość naukowców chrześcijańskich i niechrześcijańskich zaświadcza, że Listy św. Pawła (lub ich część) zostały naprawdę napisane w przeciągu 40 lat od śmierci Jezusa. Jeśli chodzi o wiarygodność tych źródeł, dowodzą one w sposób niezaprzeczalny, że człowiek o imieniu Jezus żył w Izraelu na początku pierwszego wieku naszej ery.

Jeśli chodzi o pisma mówiące o życiu Jezusa Chrystusa, powinniśmy zaznaczyć, że w 70 roku naszej ery większość z nich została zniszczona. Rzymianie zaatakowali wtedy i zniszczyli Jeruzalem i większość Izraela, oraz wymordowali mieszkańców tej ziemi. Całe miasta zostały dosłownie zmiecione z powierzchni ziemi! Nie powinniśmy być zdziwieni, w związku z tym, że wiele ze świadectw o życiu Jezusa nie przetrwało do naszych czasów. Wielu spośród naocznych świadków życia i działania Jezusa zostało zamordowanych. W związku z tym liczba historycznych świadectw o życiu Jezusa została zredukowana.

Biorąc pod uwagę fakt, że służba Jezusa była ograniczona do raczej nieznanego, cichego miejsca w niewielkiej części Imperium Rzymskiego, możemy dowiedzieć się ze świeckich źródeł wręcz zadziwiających ilości informacji na temat Jezusa. Jedne z najważniejszych źródeł to:

Dzieła żyjącego w pierwszym wieku Rzymianina Tacyta, uznawanego za jednego z najwierniejszych historyków starożytnego świata, mówią o przesądnych „chrześcijanach”, nazwanych tak od łacińskiego słowa „Christus”, oznaczającego w łacinie Chrystusa, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza (Roczniki 15,44). Swetoniusz, sekretarz Cesarza Hadriana, pisał o człowieku imieniem Chrestus (lub Chrystus), który żył w pierwszym wieku.

Józef Flawiusz był najbardziej znanym historykiem żydowskim. W Dawnych Dziejach Izraela opowiada o Jakubie, który był bratem Jezusa, zwanego Chrystusem. Kontrowersyjny cytat (18.3) brzmi: „Istniał także w owym czasie Jezus, mąż mądry, czy jednak godzi się nazwać Go mężem, był On bowiem wykonawcą cudownych dzieł (...) Był On Chrystusem (...) Objawił się im bowiem trzeciego dnia jako zmartwychwstały, jak to i wiele innych cudownych rzeczy przepowiedzieli o Nim boscy prorocy”. Według innej wersji „Jezus był mądrym mężem. Był on dobry i pełen cnoty. I wszyscy, czy z Żydów, czy z innych narodów, stawali się jego uczniami. Piłat skazał Go na ukrzyżowanie i śmierć, lecz ci, którzy stali się Jego uczniami, nie porzucili Jego nauki. Twierdzili oni, że Chrystus ukazał im się żywy w trzy dni po ukrzyżowaniu, i że nie umarł, lecz żyje. Zatem był on być może Mesjaszem, którego cuda wymieniali prorocy”.

Juliusz Afrykańczyk cytuje historyka Tallusa mówiąc o ciemności, która nastąpiła po ukrzyżowaniu Chrystusa (Chronographia 18:1).

Pliniusz Młodszy, w Liście 10,96 mówi o nabożeństwach uwielbiających pierwszych chrześcijan, którzy czcili Chrystusa jako Boga i postępowali w zgodzie z zasadami etyki. Pliniusz mówi również o ucztach miłości agape, i o Wieczerzy Pańskiej.

Babiloński Talmud (Sanhedryn 43a) potwierdza, że ukrzyżowanie Chrystusa miało miejsce w Wigilię Paschalną, a zarzuty przeciwko Chrystusowi dotyczyły uprawiania czarów i szerzenia odstępstwa wśród Żydów.

Lucjan z Samosat był pisarzem greckim z drugiego wieku, który przyznawał, że Jezus jest czczony przez chrześcijan, że wprowadził On nowe nauki, takie jak braterstwo wiernych, nawrócenie, odrzucenie innych bogów. Chrześcijanie żyli w poszanowaniu tych nauk, uważali, że ich życie jest wieczne, i pogardzali śmiercią, dobrowolnie zapierając się siebie i odrzucając dobra materialne.

Mara Bar-Serapion twierdził, że Jezus był uznawany za mędrca i cnotliwego człowieka. Wielu ludzi uważało Go za króla Izraela, zamordowanego przez Żydów, który zwyciężył śmierć w nauczaniu swoich naśladowców.

Także wszystkie pisma gnostyckie (Ewangelia Prawdy, Apokryf Jana, Ewangelia wg św. Tomasza, Rozprawa o Zmartwychwstaniu, itp.) mówią o Jezusie.

Tak naprawdę możemy prawie zrekonstruować Dobrą Nowinę na podstawie źródeł niechrześcijańskich: Jezus zwany Chrystusem (Josephus), był „magikiem”, poprowadził Izrael do nowej nauki, i został powieszony w dzień Paschy przez Żydów (mówi o tym Babiloński Talmud) w Judei (Tacyt). Żyjąc jeszcze twierdził, że jest Bogiem, i po śmierci powrócił (Eliezar), w co wierzyli czczący Go jako Boga, naśladowcy (Pliniusz Młodszy).

Kończąc możemy zauważyć, iż istnieją niezaprzeczalne dowody, znajdujące się zarówno w źródłach chrześcijańskich jak i niechrześcijańskich, potwierdzające, że Jezus Chrystus żył. Być może najpewniejszym dowodem na to, że Jezus chodził po tej ziemi, jest fakt, że dosłownienie tysiące chrześcijan w pierwszym wieku naszej ery, a wśród nich dwunastu apostołów, zdecydowało się oddać swoje życie, by umrzeć męczeńską śmiercią za Jezusa Chrystusa. Zauważmy, że ludzie decydują się oddać swoje życie za coś, co uważają za prawdę, natomist nikt z nas nie chce umierać za kłamstwo.

źródło http://www.gotquestions.org/Polski/Jezu ... rawde.html
Bow1 pisze:
UlotneMysli1 pisze:
Ciekaw jestem, czy ludzie przedstawiający go na malowidłach mieli pojęcie, co to są za gesty i czemu one służą. W żadnych jego oficjalnie dostępnych naukach nie ma nic na ten temat, co w sumie mnie nie dziwi... Drugą interesującąkwestią jest, skąd on je w ogóle znał - czyżby faktycznie podróżował po Indiach?


Piszesz - artyści przedstawiali Jezusa wykonującego jakieś gesty (ludzie, którzy go widzieli tyle razy co ja), a następnie zadajesz pytanie skąd Jezus te gesty znał.
To w końcu jak to jest?
Jezus znał te gesty czy tylko go tak przedstawiono?

Toru pisze:
Dobrze, że napomniałeś o Jezusie on był właśnie człowiekiem "oświeconym", a chrześcijaństwo wykorzystuje jego wiedzę celowo nie przekazując prawdy o nim i nie mówi faktów tylko przeinaczyła prawdziwą historię Jezusa na własne potrzeby.


Zastanawiam się skąd wiesz, że Jezus istniał i wiesz na dodatek, że był osobą oświeconą. Skąd macie kurde taką wiedzę? Ja za nic nie mógłbym stwierdzić z całą pewnością, że taka postać istniała, a już na pewno nie mógłbym powiedzieć, że była osobą oświeconą.
A te mudry, uzdrawiające mudry.
Wyobraziłem sobie jak cierpiącemu człowiekowi choremu na raka demonstruje uzdrawiające mudry i wiecie co... Nic już nie napiszę bo mimo czarnych obrazów przed oczami aż się trzęsę ze śmiechu :lol:
Zamiast opowiadania o mudrach poradź osobom chorym na osteoporozę aby przyjmowali duże dawki witaminy D. Poczytajcie sobie o tym w wątku traktującym o tej witaminie. Wtedy z pewnością komuś pomożecie.
Ja bardzo szybko leczę mamę z osteoporozy mimo, że lekarz powiedział, że już nic nie można pomóc. Mama leżała w łózko ze złamanymi kręgami, a lekarze zgodnie twierdzili, że już tak zostanie i wiecie co się stało? - chodzi sama na zakupy
i nie dzięki mudrom, a takiej prostej substancji jaką znamy pod nazwą witamina D.
Siemanko

Wszystkim pomaga to w co wierzą, że im pomoże to jest działanie podświadomości. Przykład: jednego z gorączki ulecza "GRIPEX" i NIC innego bo wierzy że tylko to mu pomoże,a drugiego setka czystej z pieprzem z tego samego powodu. Kolejny przykład działania podświadomości: U większości ludzi palenie powoduje przewlekła choroby, a jest to spowodowane napisami typu "Palenie powoduje raka i choroby serca", a gwarantuje Ci, że jeśli naklejałbyś sobie napisy"Palenie Cie leczy ze wszystkich chorób" to również by się tak działo.
PS. Wiem po swoim przykładzie palę już 10 lat i nie mam ŻADNYCH problemów zdrowotnych, choć w pewnym momencie już miałem napady kaszlu i duszności i dopiero po uświadomieniu sobie tej zależności poprawiło się, byłem nawet na badaniach wtedy i teraz i stan mojego zdrowia również się poprawił jak znajdę wyniki to wkleję skany jako dowód.
Yo

_________________
NIEŚMIERTELNY
Jestem, który jestem

"Ten kto wie,że wie, musi być zdumiony"-Alan Watts
Magia sama w sobie nie istnieje, to wiedza jest magią dla nie wiedzących.
Modląc się do boga modlisz się do samego siebie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2011, 12:14 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Drogi Bow1, nikt Cię nie namawia do stosowania mudr, ani do wiary w ich działanie. Myślę, że jednak w tym wypadku Twoja ignorancja energii subtelnych, których badania aparaturą naukową są jeszcze ciągle w powijakach, nie stanowi podstawy do wyśmiewania tematu.

Nie chcesz, to ich nie stosuj :tak:

Tym komentarzem przypominasz jednego z forumowiczów, który żądał, aby mu w zębach przynosili dowody naukowe, na wszystko, co tylko napisali. A nawet jak takowe się pojawiały, to wyśmiewał je z marszu.

Nikt nie ma obowiązku udowadniania czegokolwiek, także ja. Żyjemy w ciele, aby doświadczać nie tylko zjawizk czysto namacalnych fizycznie ale przede wszystkim tych wzbogacających naszą duchowośći zbliżających na powrót do Źródła. Ja mogę tylko zasygnalizować temat i nie zamierzam walczyć o niego za wszelką cenę, aby "dożywiać" tych, którzy pragną takiej energii.

Poruszyłeś wątek witaminy D, o którym jest już sporo wpisów. To bardzo dobrze, że szukasz alternatywnych metod leczenia i nie dajesz się powalić oficjalnym tendencjom :spox: Niestety zamykasz sie na świat subtelnych energii jak choćby pole elektromagnetyczne nazywane aurą i różne pola torsyjne, których istnienie zostało dowiedzione przez m. in. Rosjanina Korotkowa, o którym też wspominałem już w temacie o aurze. Nauka powolutku zbliża się do mistycznej sfery owianej tajemnicą jakże wyśmiewanej przez tłumy. Wierzę, że w przyszłości technologia i świat energii niewidzialnych będą szły ze sobą w parze :tak:

Piszesz o ludziach ciężko chorych na raka... czy nie zauważyłeś, że w dużej ilości przypadków doprowadzili oni sami siebie do takiego stanu, a teraz oczekują ulgi, ot tak, od razu, za pstryknieciem palcem. Byle tylko nic nie musieli robić. Zjeść tabletkę i niech poprawa sama następuje... Wygodnie im było żyć w nieświadomości, nie chcieli dopuszczać niczego, co wymagałoby choćby minimalnych wyrzeczeń (jak się im wydaje) i wysiłku. A teraz wznoszą ręce do nieba... Przypomina to sytuację przestępcy, który ma świadomość, że jak dobrze się posprawuje w więzieniu, to wyjdzie wcześniej. A potem będzie dalej postępował jak dotychczas. Toż to lenistwo i czysty egoizm, żeby nie pisać tu łaciną kuchenną. A tymczasem zdrowie to gotowość do ZMIANY. Zmiany toku myślenia, sposobu życia, starych schematów, programów, kluczy itp. Nie jest nim zaś sama cheć podreperowania siebie i dalej życia po staremu.


Drugą kwestią jest fakt, że pewne doświadczenia (w tym choroby) niektórzy z nas muszą doświadczyć, aby ich to wzbogaciło. Nie wzbogaciło w cierpienie, bo jego jest już za dużo na naszej planecie, lecz stanowiło IMPULS do reakcji, do zdobywania nowej wiedzy, do poszerzania horyzontów zarówno w sferze cielesnej jak i duchowej. Ileż to osób wyleczyło się dzięki najróżniejszym metodom i idą one potem w świat i przekazują dalej te informacje.

Trzecią sprawą wiążącą się z występowaniem chorób jest odwaga dusz, które poprzez zaplanowanie tego i świadome cierpienie w ciele fizycznym podnoszą (a przynajmniej starają się) tym samym wibracje wokół siebie. Chcą wyzwolić poprzez swój jakże odważny wybór takie wysokie w wibracjach emocje w ludziach jak miłość i empatia, o które naprawdę cieżko jest na Ziemi. Niestety większość ludzi stać tylko na ściągające energetycznie współczucie i biadolenie.

Wiem, moi drodzy, że niemiło czyta się moje słowa. Ale piszę to po to, aby unaocznić wam pewne mechanizmy i ich chociaż oględne zrozumienie

Tymczasem można sobie dopomóc nie tylko poprzez zastosowanie leczenia na poziomie gęstej materii (ciała) ale i pracując duchowo nad sobą. Możliwości jest bardzo dużo, trzeba je umieć dostrzec (wyjśćz pudełka własnych poglądów i osądów i potraktować jako nowe doznanie) i spróbować weryfikować poprzez doświadczenie. Oczywistym jest, że umysł skoncentrowany na materii i zamknięty na świat subtelny uniemożliwia i blokuje zupełnie takie doznania. Sposobów jest wiele, bo wszystko jest wielowymiarowe, a każdy jest niepowtarzalną i piękną istotą istniejącą na wielu płaszczyznach.

Postrzeganie holistyczne ludzkiego ciała jest dużym krokiem naprzód, a holistyczne postrzeganie istoty wraz z jej wszystkimi aspektami jest gwarancją pełni zdrowia duchowego i cielesnego.

Bow1, wybierasz tylko doświadczanie na poziomie ciała - Twoja wolna wola Przyjacielu Mruga

I nie rozwodźmy się już w tym wątku nad udowadnianiem komukolwiek czegokolwiek :tak: Bo jeśli zaczniemy wszystko osądzać przez pryzmat placebo, iluzji i matrixu, to dojdziemy do wniosku, że i nasze życie wraz z wszelkimi jego przejawami jest iluzją matrixu, że zycie jest jednym wielkim efektem placebo :mrgreen: NIE ISTNIEJEMY, więc w czym problem :mrgreen:

Nigdzie nie napisałem, że mudry wyleczą zupełnie każdy nowotwór, ani, że obcięta ręka odrośnie itp. Ale tak jak na nowotwór składa się WIELE przyczyn, tak i przy jego zwalczaniu trzeba się wspomagać WIELOMA metodami :tak:

Z mojej strony to tyle - niech mudry idą na zdrowie tym, którzy zechcą tego doświadczyć i są w pełni otwarci i gotowi wewnętrznie na bycie zdrowymi, bo jeżeli w podświadomości nadal pracują programy samozniszczenia, to NIC nie pomoże :!: Usunięcie (a właściwie przetransformowanie, gdyż we Wszechświecie nic nie ginie) przyczyn emocjonalnych (brak miłości, akceptacji, nielubienie siebie itp), blokad psychicznych i oczywiscie fizyczne dbanie o ciało sprawia, że my jako ISTOTA będziemy w pełni zdrowi.

To właśnie jest SYNERGIA aspektu duchowego i fizycznego. W pojedynkę są one za słabe, aby całokształt był doskonały jak należy. Synergia zwiększa ich siłę, to jest tak jakby 2+2=5 Mruga Suma działania poszczególnych elementów jest większa niż wynika to z ich czysto matematycznego/logicznego/rozumowego dodania. Jak choćby siła pojedynczej myśli wzmocniona energią serca jest niewspółmiernie większa od samej myśli, bo serce jest najpotężniejszym generatorem torsyjnym w ciele a jego fale elektryczne i magnetyczne sięgają daleko poza nas w nasze otoczenie i rezonują z tym, co napotkają po drodze.

Otwarcie się na coś i wyjście naprzeciw z postawy obserwatora zbierającego doświadczenia, to nie wmawianie sobie czegokolwiek, a jedynie dopuszczenie możliwości zaistnienia pewnego doświadczenia. Zaś wewnętrzny brak gotowości i tylko czysto rozumowe nastawienie i przystawianie się z widłami na sztorc do zagadnień energii subtelnych i świata duchowego zamyka człowieka skutecznie na te doświadczenia choćby i na głos mówił jak tego pragnie. Świat duchowy pomaga gotowym wewnętrznie na pomoc, a nie tylko dlatego, że ich EGO oczekuje tego. Gdy uczeń jest gotowy, zjawia się nauczyciel.




To jest mój ostatni wpis w tym wątku. Zostawiłem Wam INFORMACJĘ, która MOŻE zbudować czyjąś ŚWIADOMOŚĆ acz NIE MUSI. Na mnie już czas iść dalej, a nie wchodzić po wielokroć w to samo miejsce i dreptać w nim...

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 gru 2011, 15:16 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
UlotneMysli1 , Toru przepraszam miałem taki dzień.
Chciałem tylko powiedzieć, że przez blisko rok medytacji i mnóstwa innych tego typu zabiegów osiągnąłem mniej niż przez miesiąc przyjmowania witaminy D.
Rzekome braki energetyczne, blokady energii, ataki energetyczne itd okazały się nierównowagą spowodowaną niskim poziomem ORD.
Tak w nawiasie, to bardzo sobie cenię Wasze wypowiedzi i przy okazji życzę Wam wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku.
Pozdrawiam

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group