Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 12 gru 2019, 19:47

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 20 wrz 2010, 19:20 
Wosiu pisze:
Co się wokół czego kręci, naprawdę nie wiadomo. Podane wyżej źródło może niektórych zrażać samą nazwą, ale radzę przeczytać wszystko co do joty, jest to wzięte z innych, oryginalnych anglojęzycznych źródeł, niekoniecznie o konotacji religijnej. Ze sprawą nowoczesnej Teorii Geocentrycznej spotkałem się już wiele lat temu i czytałem całkiem poważne teksty na ten temat. Pomijając takie wynalazki jak sondy kosmiczne, teleskopy orbitalne itp. i ich dowody, albo "dowody", matematycznie wszystko w Teorii Geocentrycznej pasuje i wyjaśnia wszystko tak samo jak Teoria Heliocentryczna, a nieraz i lepiej. Wypowiadali się na ten temat autentyczni, całkiem znani matematycy, fizycy i astronomowie, przeważnie w konwencji naukowej ciekawostki teoretycznej, aby ich nie zlali z posad i nie wręczyli "wilczego biletu", choć niektórzy całkiem na serio.


Ględzicie... Jak Ziemia się kręci wokół Słońca, to Słońce wokół Ziemi (możecie sobie wybrać dowolną planetę Układu Słonecznego jako punkt odniesienia). Po prostu wybierając Słońce jako środek Układu Słonecznego łatwiej matematycznie wymodelować i obliczyć ruch planet. Ale teorii geocentrycznej też się używa, np. do analiz ruchu satelitów Ziemi... (patrz: wikipedia).

A to, że Księżyc jest sztuczny, pusty i wysysa dusze... Nie, no po prostu osłupiałem :shock:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 20 wrz 2010, 19:20 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 20 wrz 2010, 22:10 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2010, 22:27
Posty: 650
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
O teorii wewnętrznego wszechświata napomniał też coś W. Bramley w ,,Bogowie Edenu'', ale uznał ją (podobnie jak ty przy pierwszym kontakcie) za nazistowskie szaleństwo,

była też tam rycina przedstawiająca tą teorie, przypominało to jakby bąble połączone ze sobą kanałami, bąble te były oddzielnymi światami, planetami w których centralnie w samym środku zawieszone było słońce natomiast dla człowieka gruntem, podłożem była powłoka wewnętrzna takiego bąbla.

Nie wiem co ty @Wosiu znasz za merytoryczne argumenty, ale mnie ta teoria wydaję się totalną abstrakcją, sama eksploracja układu słonecznego przez sondy może to obalić, chyba żeby uwzględnić że te bąble to po prostu całe wszechświaty połączone wormholami, ale nie pojedyńcze planety



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 wrz 2010, 12:28 
Już tu była dyskusja o tym:

http://davidicke.pl/forum/swiat-do-gory-nogami-teoria-t835.html

W temacie jest link do dyskusji o tym samym na Prawda2.

Swoja drogą gdzieś czytałem ciekawy artykuł o zdjęciu Manhattanu z ponad 40 km aparatem z bardzo silnym obiektywem, gdzie ładnie widać Manhattan, a gdyby Ziemia była kulista, powinien być pod horyzontem :)



Na górę
   
 
 
Post: 23 wrz 2010, 21:01 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
radoslaw pisze:
Czy mam rozumieć że Księżyc wg Ciebie nie jest żadnym sztucznym obiektem zrobionym z dużej ilości metalu, pustym w środku i ściągającym po naszej śmierci te dusze które nie mają na tyle energii coby polecieć przez Słońce do gwiazd?


Jak Bogackiego miałem ten temat dziś poruszyć. Dziś właśnie się zastanawiałem i to naprawdę intensywnie nad tym,że ten nasz świat to taki klub sado-maso. Trzeba mieć bardzo nierówno pod sufitem,żeby coś takiego zbudować i mieszkać w takim (przepraszam za określenie) burdelu. Ten reset przy narodzinach jak to się określa też jest jakiś dziwny. Prawie każdy autor książek operujący w tym temacie mówi,ze pobyt na ziemi to szkoła. No dobrze, ale w szkole przechodząc z klasy do klasy nie zapominamy co było w poprzednich latach. Nie trzeba studiować psychologii,żeby wiedzieć iż przemoc rodzi przemoc, złość rodzi złość,nienawiść tworzy jeszcze więcej nienawiści. Nie dość,że rodzimy się zresetowani, to jeszcze zostajemy poddawani obróbce na którą nie mamy żadnego wpływu. Jesteśmy wobec niej jako dzieci bezbronni. To jest chore i to bardzo. Całkiem możliwe,że jesteśmy wyłapywani jako żarełko(energetyczne oczywiście). Zaczynam też podejrzewać,że w związku z tym możliwe też jest ,żeśmy są jednorazowi, zostawia się tylko trochę naszej energii(jak zakwas do chleba) wpycha w ciało i rośnie nowy pokarm, a resztę się konsumuje i stąd ten reset.Z ograniczoną świadomością, bez potrzebnej wiedzy w tym temacie stajemy się łatwym łupem. Prawdę mówiąc, zgubiłem się już w tych teoriach dawno. Naprawdę nie wiem,co jest kłamstwem a co prawdą, komu wierzyć,a komu nie. Te "wyższe" światy i częstotliwości wcale nie muszą być takie cool. Z drugiej strony gdyby tak było, to albo Bogu ktoś pogrywa na nosie i Bóg nie jest taki wszechmocny na jakiego wygląda(stworzył coś nad czym nie panuje), albo jest mu to na rękę( stanowi szczyt piramidy pokarmowej) , albo ma to wszystko w głębokim poważaniu, albo jesteśmy celowo stworzeni jako pokarm , bo ten łańcuch pokarmowy może się ciągnąć hohoho,albo jeszcze dalej. Eh.... :dobani:

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 wrz 2010, 23:42 
Al Mudrasim

To tylko iluzja, choć zatwardziała, podstępna i uporczywa. Jest szkółka i zgodziłeś się na nią. Gdybyś w tej szkółce miał pamięć o prawdziwej rzeczywistości i wiedzę o tym, że tutaj to tylko Iluzja i Kamuflaż, nie starałbyś się wcale i nie przerobił lekcji :D

A o Bogu... Nie chcę się powtarzać. Ty jesteś Nim, ja jestem Nim, ziarnko piasku jest Nim, jest On sumą wszystkiego a zarazem czymś więcej niż ta suma... Nie ma nic oprócz Niego, nie ma oddzielnych umysłów...



Na górę
   
 
 
Post: 24 wrz 2010, 2:02 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 15 sie 2010, 22:55
Posty: 28
Lokalizacja: Dolny Slask
Płeć: kobieta
Wosiu, pieknie powiedziales o Bogu.Sama tak wlasnie mysle :tak: W pieknie przyrody latwiej jest zobaczyc Boga z ludzmi bywa roznie ale mysle ze zasada jest jedna -ja jestem innym ty. :uśmiech: Pozdrawiam.

_________________
"Do swiatow dalekich dojdziesz,z umyslem swoim,sercem swoim z dusza swoja ... i powrocisz.Odmieniony.I nie pomylisz sciezek."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 wrz 2010, 5:42 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
Wosiu pisze:
Al Mudrasim

To tylko iluzja, choć zatwardziała, podstępna i uporczywa. Jest szkółka i zgodziłeś się na nią. Gdybyś w tej szkółce miał pamięć o prawdziwej rzeczywistości i wiedzę o tym, że tutaj to tylko Iluzja i Kamuflaż, nie starałbyś się wcale i nie przerobił lekcji :D

A o Bogu... Nie chcę się powtarzać. Ty jesteś Nim, ja jestem Nim, ziarnko piasku jest Nim, jest On sumą wszystkiego a zarazem czymś więcej niż ta suma... Nie ma nic oprócz Niego, nie ma oddzielnych umysłów...


Wosiu, szkolić to się musi ktoś niedoskonały. My ponoć powstaliśmy doskonali,więc co takiego musimy przerabiać i w czym się szkolić? Owszem,kiedyś mi zaświtała taka myśl, że życie w świecie iluzji, to jest jak branie udziału w filmie. Raz po raz grasz rolę w dramacie, w komedii,w filmie obyczajowym,albo wojennym. Raz grasz rolę główną, a raz epizod, raz grasz świętego,a raz wcielenie zła. Że jest to taka pewnego rodzaju zabawa, żeby w świecie ducha się nie nudzić. Wtedy zapominanie ma sens,bo wcielasz się w rolę i ją grasz z pełnym przekonaniem i zaangażowaniem, natomiast te szkółki, jakieś doskonalenia mnie absolutnie nie przekonują. :D

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 wrz 2010, 9:32 
Al Mudrasim, nie rozumiesz. Doskonała jest Dusza, Wyższe Ja czy Istota, różne to nosi nazwy. Tożsamość, niższe ja, dzienna świadomość czy ego, bo to też różnie można nazwać, nie jest doskonała w tym sensie który miałeś na myśli. A o szkoleniu już pisałem w innym poście, trzeba było czytać. No ale powtórzę: nasz świat to szkółka dla rozwijających się świadomości, które muszą tu wyszkolić się w tworzeniu rzeczywistości myślą, które tu dzieje się powolnie, zanim przejdą do wyższych planów, w których myśl tworzy rzeczywistość natychmiastowo.



Na górę
   
 
 
Post: 24 wrz 2010, 12:04 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree

Rejestracja: 16 mar 2010, 22:10
Posty: 652
Radosław napisał
;,W gruncie rzeczy, gdy III człon rakiety Apollo-13 spadł na Księżyc, cała powierzchnia Srebrnego Globu aż do głębokości 40 km drgała prawie trzy i pół godziny. Jeden z pracowników naukowych NASA skomentował ten fakt w następujący sposób: Księżyc zareagował jak wielki, pusty w środku gong!
Tytan (Ti), cyrkon (Zr), itr (Y), beryl (Be) – te słowa zwracają uwagę, kiedy czyta się wyniki przeprowadzonej przez S. Ross-Taylora analizy chemicznej próbek skał księżycowych. Raport wskazuje, że te rzadkie pierwiastki występują na powierzchni Księżyca w dużych ilościach – znacznie większych, niż w ziemskiej litosferze i bardzo przekraczających ich zawartość procentową we Wszechświecie. Wszystkie one, znane czasami pod wspólną nazwą pierwiastków ogniotrwałych są niezastąpionymi materiałami do budowy antykorozyjnych, odpornych na działanie wysokich temperatur kadłubów rakiet kosmicznych.[309]

Będąc nauczycielem jogi gongu potwierdzam to ;gongi tytanowe(niestety kwadratowe lub prostokątne - bo to zbyt twardy materiał do obróbki )są najlepsze no i berylowe by były the best bo beryl jest chyba jedynym metalem którego atomy są ułożone w siatkę Penrose'a i tego gongu nie trzeba by było,, docierać " od razu grałby perfect.(pomijam dźwięk z gongu wykonanego z metalu odlanego w próżni jest jeszcze lepszy choć metal zachowuje się jak guma!!! :shock: )
Co do przechwytywania dusz po śmierci przez księżyc to w ciągu ostatnich kilkunastu lat spotkałem się z tą opinią u kilku nauczycieli duchowych ,którzy stwierdzali iż jest to technologia z okresu wojen gwiezdnych w systemie Oriona wtedy dobrzy dostali wpiernicz i zorientowali się po latach prześladowań ,że dobrą metodą ucieczki z tego systemu jest reinkarnowanie w innych układach ,niestety po jakimś czasie ten sposób został unieszkodliwiony I od jakiegoś czasu funkcjonuje na ziemi(dokładnie od momentu pokazania się księżyca -możecie to zlokalizować w czasie i przestrzeni oglądając rysunki naskalne bo na nich nasz srebrny towarzysz pojawił się całkiem niedawno).Doskonały opis wpadania z jednego Matrixa do drugiego po śmierci (lub nawet po ucieczce przez gwiezdne wrota) jako technologi zniewolenia(sztucznej i zaawansowanej) jest w wywiadach Jamesa ze stron Wingmakers .


Ostatnio zmieniony 24 wrz 2010, 12:39 przez yogen8, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 wrz 2010, 12:38 
Jedno jest pewnie, od wieków jesteśmy odciągani od Wiedzy, wśród plemion Ameryki Południowej Czarownicy którzy posiadali Moc znani są już tylko z legend. Tak sobie mysle że jesteśmy im potrzebni, inaczej juz dawno zamienili by nas w "wypalone powłoki". O coś tutaj chodzi. Może rzeczywiście jestesmy bateriami a straszenie depopulacją to odciągnięcie nas od sprawy najistotniejszej, co jest celem draco(orion?)!? Nieraz zastanawiałem się, a jęsli cała ta reinkarnacja to system nieskończonejgo obiegu energii, to by było przerażanjące, i jedynym sposobem byłoby odzyskanei swojego potencjału, nabrania odpowiedniej ":prędkości" i witaj kansas. Tyle że to juz jest pogwałcenie wolnej woli wersja hardkor.Chyba Moonroe wspominał o tym ( o prędkości).



Na górę
   
 
 
Post: 24 wrz 2010, 18:57 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
Wosiu pisze:
Al Mudrasim, nie rozumiesz. Doskonała jest Dusza, Wyższe Ja czy Istota, różne to nosi nazwy. Tożsamość, niższe ja, dzienna świadomość czy ego, bo to też różnie można nazwać, nie jest doskonała w tym sensie który miałeś na myśli. A o szkoleniu już pisałem w innym poście, trzeba było czytać. No ale powtórzę: nasz świat to szkółka dla rozwijających się świadomości, które muszą tu wyszkolić się w tworzeniu rzeczywistości myślą, które tu dzieje się powolnie, zanim przejdą do wyższych planów, w których myśl tworzy rzeczywistość natychmiastowo.


Wosiu , znam te wszystkie teorie. Zacząłem się tym zajmować już w latach osiemdziesiątych.Przeczytałem też twoje posty (chyba wszystkie :uśmiech: ) , ale dalej mi tu coś nie pasuje. Nie umiem na razie tego zwerbalizować, to jest bardziej kwestia odczucia niż wiedzy.Już się zaczynam w tym wszystkim motać i gubić :? . Wszystko wydaje się prawdopodobne, ale co w tym prawdopodobieństwie jest prawdziwe? Żeby był chociaż jeden pewny punkt odniesienia, a tu nic. Nie uśmiecha mi się wpadanie z matriksa w następny matrix , no a już całkiem mi się nie podoba ten ustawiczny format dysku. Mówię ci, coś tu jest nie tak. Jesteśmy przez kogoś robieni w bambuko na okrągło. Mogę się mylić i dobrze by było gdybym się mylił, ale jak na razie to odczucia mam zupełnie inne. Jeszcze do niedawna byłem pewien tego o czym piszesz, ale od jakiegoś czasu niestety już nie jestem i mam wątpliwości i to nawet nie takie małe.

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 wrz 2010, 11:37 
Al Mudrasim pisze:
. Wszystko wydaje się prawdopodobne, ale co w tym prawdopodobieństwie jest prawdziwe? Żeby był chociaż jeden pewny punkt odniesienia, a tu nic. Nie uśmiecha mi się wpadanie z matriksa w następny matrix , no a już całkiem mi się nie podoba ten ustawiczny format dysku.


Nie uważam że brak jakichkolwiek punktów odniesienia :shock:

W sumie one zawsze były, ale nikt nie mówił o nich otwartym tekstem.

Taki np buddyzm - wyrwanie się z Samsary i ichniejsze techniki prawidłowej śmierci.

Podobne rzeczy opowiedzą Ci Hopi...

Egipcjanie mieli na tym punkcie taki wkręt że graniczyło to z obsesją.

A Dan Winter tworzy "fizykę udanej śmierci":
http://swietageometria.info/fizyka-udanej-smierci-i-sw-graal

A tak w skrócie - żyj zdrowo, dbaj o higienę duchową, do umierania wybierz sobie jakieś miłe fraktalne miejsce i leć Bracie przez Słońce do gwiazd!!!

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 25 wrz 2010, 14:47 
W Nexusie 4/2010 (lipiec-sierpień) jest ciekawy artykuł jak jeden facet doznał śmierci klinicznej. Wszystko było dosyć typowe, pojawiło się przed nim światło które zaczęło go jakby przyciągać, coś w rodzaju opisywanego licznie tunelu ze światłem na końcu.

To światło emanowało jakby uczuciem miłości. Nieziemskie, pełne miłości światło, do którego chciało się przemożnie wejść. Facet miał odczucie, ze jak wejdzie w światło, to umrze.

No i zachował się inaczej. Pomyślał coś w rodzaju: "chwila moment, chce pogadać" :D

W świetle pojawiła się postać Jezusa, ale potem jej miejsce zajął Budda a następnie Kryszna, i tak kilka razy, jakby światło nie umiało się zdecydować, jaka postać pasuje do niego. W świetle zaczęły się pojawiać kolorowe mandale oraz archetypiczne znaki i symbole. Facet pomyślał: "Co jest grane? Chcę poznać swoją sytuację!" No i Światłość odpowiedziała mu. Uzyskał informację, że każdy człowiek po śmierci tak ma, i w zależności od wierzeń, na zasadzie sprzężenia zwrotnego, pojawia mu się w świetle jakaś postać najlepiej pasująca do jego systemu wierzeń i oczekiwań. I każdy ma możliwość zatrzymania się i przyjrzenia temu bliżej, tylko, że większość tego nie robi :)

Facet rozpoznał w Światłości, jak to określił, Wyższą Jaźń czy Nadduszę, która jest bezpośrednio połączona ze Źródłem. Zaczął zadawać jakieś pytania o sens życia czy coś, a ponieważ miał jakieś wstręty do ludzkości, została mu ukazana sieć Wyższych Jaźni ludzi. Zachwycił się tym i doznał uczucia, że wszyscy ludzie są najpiękniejszymi istotami jakie sobie można wyobrazić. Tak sobie pogadali i facet zadał pytanie:

"Czy to znaczy, ze ludzkość zostanie uratowana".

Światłość odpowiedziała mu:

"Zapamiętaj to i nigdy nie zapomnij: każdy ocala, odkupuje i leczy sam siebie. Każdy to robił, robi i będzie robił. Każdy został obdarzony mocą do tego od zarania ludzkości"

Facet doznał jakichś olśnień i zrozumienia wtedy, ponapawał się razem ze Światłością uczuciem Jedności i Miłości, pomyślał coś w rodzaju "sorry, co złego to nie ja, chciałbym poznać Wszechświat, teraz jestem gotowy". No i zaczął rozrastać się w swojej świadomości na cały Układ Słoneczny, potem Galaktykę, potem Gromady Galaktyk, potem Supergromady, w końcu cały fizyczny Wszechświat w którym zauważył mnóstwo życia. Potem mu się coś porobiło z czasem, ujrzał tzw. Wielki Wybuch a właściwie mnóstwo Wielkich Wybuchów które stwarzają ustawicznie mnóstwo równoległych Wszechświatów, rozwijające się cyklicznie i zamierające Wszechświaty, w jednym bezczasowym teraz. Potem wykroczył i ponad to, dotarł do Pustki będącej zarazem Pełnią, do Jedności, absolutnego wszechbytu, gdzie wykumał wszystko co jest do wykumania.

Potem go cofnęło tą sama drogą, gdzie dowiedział się jeszcze mnóstwa cudownych rzeczy i dostał odpowiedzi na wszystkie pytania. W sumie myślał, że umarł, i będzie ponownie inkarnował, ale się przebudził na łóżku w hospicjum i spadł z niego.

Potem sie okazało, ze w czasie tej pozornej śmierci, całkowicie wyzdrowiał.


Al Mudrasim pisze:
Wszystko wydaje się prawdopodobne, ale co w tym prawdopodobieństwie jest prawdziwe? Żeby był chociaż jeden pewny punkt odniesienia, a tu nic. Nie uśmiecha mi się wpadanie z matriksa w następny matrix , no a już całkiem mi się nie podoba ten ustawiczny format dysku. Mówię ci, coś tu jest nie tak. Jesteśmy przez kogoś robieni w bambuko na okrągło. Mogę się mylić i dobrze by było gdybym się mylił, ale jak na razie to odczucia mam zupełnie inne. Jeszcze do niedawna byłem pewien tego o czym piszesz, ale od jakiegoś czasu niestety już nie jestem i mam wątpliwości i to nawet nie takie małe.



Głowa do góry, stary! Nie ma miejsca na takie wątpliwości w świecie gdzie tworzysz swoją własna rzeczywistość myślami, wierzeniami i oczekiwaniami. Jak sobie wymyślisz coś wątpliwościami, jak zasilisz to strachem, to tak Ci się stanie. Szukaj raczej Jedności, bo jak się będziesz traktował jako indywidualna istota a nie jako istota będąca częścią Całości, to może dojść do wyobcowania i niebezpiecznych fiksacji psychicznych.

Takich fiksacji jakie kiedyś miałem ale chyba z nich się już wyzwoliłem, chociaż nie wiem czy do końca.

Opiszę je, jak się nie czujesz na siłach psychicznych, to nie czytaj tego, bo możesz dostać potwornego dołka. Inni tez, więc radzę wrażliwym i wczuwającym się w sens, zakończyć tutaj lekturę.





O co chodzi?

A no o to, że kiedyś doszedłem do takiego momentu w świadomości, że poczułem, że to ja czy raczej Ja, jestem jedynym, świadomym bytem, a wszystko dzieje się w mojej wyobraźni, tylko Ja jestem świadomy, a wszystko jest moim snem, wyobrażeniem. Ludzie których spotykam, są tylko fantomami, zjawami... Wtedy zrobiłem sobie rachunek sumienia, czy mam jakieś dowody, ze coś poza mną istnieje. Żadnych nie znalazłem, znalazłem natomiast mnóstwo zdarzeń i okoliczności ze swojego życia, świadczących, że wydarzenia w moim życiu układają się jakoś tak dziwnie, "pode mnie", i to ważne wydarzenia, związane też niby z innymi ludźmi....
Jak zacząłem się w to zagłębiać, rzeczywistość, czy raczej Matrix, zaczął mi podsuwać coraz więcej dowodów, poszlak i przyczynków do tego. Natrafiłem nawet na teorie filozoficzną, nazywającą się bodajże "indywidualizm absolutny", mówiącą o tym samym (teraz nie mogę sobie przypomnieć dokładnej nazwy ani dotrzeć do źródeł tej teorii :D ).
W efekcie tego, dostałem w pewnym czasie takich wrażeń, głównie podczas zasypiania, których nikomu nie życzę: uczucie totalnego osamotnienia i klaustrofobii, uczucie, ze tylko ja istnieję i nie ma innej istoty mogącej mnie zrozumieć, wszystko jest fantasmagorią i wyobrażeniem, które sam stworzyłem, aby uciec od samotności... Potworne.

Potem się na jakiś czas uspokoiłem i zacząłem wierzyć, ze nie jestem sam i może wszystko dzieje się obiektywnie...

Tylko, ze Matrix uderzył mnie obuchem mocno w głowę, jakby dawał mi jakiś znak.

Uderzył mnie filmem "Matrix" :D
Jak zobaczyłem pierwsze plakaty filmu, już mnie zatrzęsło, Jak obejrzałem film, zatrzęsło mnie duuużo bardziej...
Podobnie może, jak innymi ludźmi, rzekomo rzeczywistymi ludźmi....

Tylko, że jak potem poznałem nazwiska reżyserów "Matrixa", braci "W", ich dziwną genealogię, dziwną karierę filmową i i inne rzeczy, to mnie zatrzęsło na maksa, nie będę pisał tu nic więcej, powiedzmy, ze wynikło, ze mi w pozornej rzeczywistości bardzo blisko do tych panów "W", z racji rodzinnych i innych, a wszystko jest jakby:

przedstawieniem dla mnie i tylko dla mnie.... :D

No i kto tu może mi udowodnić, ze istnieje niezależnie ode mnie, jest odrębnym , świadomym bytem, a nie tylko moim wyobrażeniem i fantomem? :D :D :D


Potem odkryłem, ze ten problem może być pozorny, jest w tym pewna sztuczka, ale ogólnie nie jest tak źle...


A jak człowiek zwątpi w siebie, to i sam sobie nie jest w stanie udowodnić, czy właściwie żyje, czy może już umarł (jak w filmie "Szósty zmysł" Shamalayana czy powieści "Ubik" Philipa K. Dicka i paru przypadkach z życia wziętych) :D :D :D

Tak więc Al Mudrasim, głowa do góry!


Ostatnio zmieniony 26 wrz 2010, 0:55 przez Wosiu, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
   
 
 
Post: 25 wrz 2010, 15:12 
Wosiu pisze:
W Nexusie 4/2010 (lipiec-sierpień) jest ciekawy artykuł


Gdyby ktoś był zainteresowany tym artykułem:
http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=24678



Na górę
   
 
 
Post: 19 paź 2010, 14:01 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 sie 2009, 17:20
Posty: 428
Lokalizacja: Terra
Płeć: mężczyzna
http://www.copcorp.pl/grafika/illuminati/i21.jpg

_________________
...Between the velvet lies
There's a truth that's hard as steel
The vision never dies
Life's a never ending wheel ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2010, 14:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 13 paź 2009, 8:50
Posty: 147
Płeć: mężczyzna
Dziś Icke odkrywa przed nami tajemnice księżyca ale nie był pierwszy, Alex Collier chyba w tym wywiadzie z 94r wspomniał opisał księżyc w ten sposób, również Stewart Swerdlow. Mniejsza jednak o chronologie, to o czym mówią ci panowie sprawia że żaden normlany naukowiec nie jest w stanie tego obalić, nie jest to bez przyczyny, bo jedynie prawda obroni się sama.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 kwie 2012, 19:11 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 19 kwie 2012, 18:40
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Wszystkim zainteresowanym podróżami dusz po naszym układzie słonecznym polecam książki Rudolfa Steinera, którego teorii nie zweryfikowałem, natomiast są dla mnie fascynujące i inspirujące. Być może również prawdziwe.
Porusza on tematy, które zawsze mnie frapowały, a o których nigdzie indziej nie znalazłem żadnej wzmianki.
Polecam też lekturę Bhavad-Gity. To dopiero źródło!

Aha, i chciałbym też wyrazić swoje zdanie i posłuchać Waszego, na temat środowisk związanych z Zeitgeistem.
Intuicja mówi mi, że jest to propaganda i stoją za tym nieszczere intencje.
Przy całym szacunku i uznaniu dla Davida Icka, nie zgadzam się też z jego poglądami na temat religii.
Nie jest rozsądne negowanie czegoś bez zbadania istoty rzeczy.

Pozdrawiam wszystkie budzące się dusze!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 kwie 2012, 19:12 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 19 kwie 2012, 18:40
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
Bhagavad-Gity :-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group