Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 26 wrz 2018, 2:31

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
Post: 03 wrz 2018, 8:59 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Temat Jugendamtu i kradziezy dzieci, przewijal sie zapewne nie raz na tym forum.

Mieszkam w DE od 1999, z Jugendamtem miewialam do czynienia przez szereg lat. Niekoniecznie w sposob taki, zebym byla fanka tego urzedu, ale nigdy nie dotknelo mnie to w szzczegolny sposob. Az do maja tego roku.


Wszystko zaczelo sie w pazdzierniku 2017. Moja najmlodsza, wtedy jeszcze 8-letnia corka, zaczela miec napady zlosci, krzyczala duzo, trzaskala drzwiami, po jakims czasie zaczela bic siebie, okladajac piesciami twarz i cale drobne cialko.

Jako przyczyne podawala problemy w szkole, jeden chlopak w klasie ja bil a nauczycielka nie reagowala.

Zaczelam wiec ja szukac kontaktu z nauczycielka. Dzwoniac, zostawiajac wiadomosci na sekretarce, piszac sms-y i maile, ktore na szczescie zachowalam (o czym pozniej).

Moja corka zaczela byc nie do zniesienia. Wybuchy zlosci byly tak silne, ze w koncu mielismy w domu policje. Na najblizszym bilansie u pediatry wspomnialam o tym i dostalam skierowanie do dzieciecego psychiatry, gdzie sie od razu zglosilam...

I tak to szlo. Diagnostyka mlodej rozciagnela sie w miesiacach. Ze szkola zerowy kontakt, nauczycielka ignorowala moje prosby o rozmowe i kontakt.

Odezwala sie dopiero w polowie stycznia 2018.


Ja w tym czasie szukalam sposobow, jak pomoc corce. Z czasem dzialalo to na tyle, ze przez dluzszy czas corka byla spokojna i zharmonizowana. Z psychiatra nic szczegolnego, bo diagnostyka nie byla zakonczona.

I teraz tak...

16-ty maj 2018, mialam wolne w pracy, dokladnie jeden dzien (pracuje jako pielegniarka w domu opieki na geriatrii psychiatrycznej) i siedze sobie spokojnie pod prysznicem, a tu nagle dzwonek do drzwi.
Raz po razie, brutalnie, agresywnie. Mysle sobie, kto to, z nikim sie nie umawialam, poczta dzwoni do domofonu. I nie ruszylam sie. Zaczelo sie walenie piesciami w drzwi. Oho, pomyslalam, co to ma byc.
Wyszlam spod prysznica, ale zanim sie ubralam, zanim co, ten ktos poszedl sobie.

Ok...

Po ok. 2 godzinach ponownie, dzwonek bezposrednio do drzwi mieszkania.
Podeszlam do drzwi, patrze przez wizjer, 2 kobiety.
Otwieram:

- Jugendamt, prosze nas wpuscic do srodka.
Wpuscilam. Weszly, rozejrzaly sie, siadly w salonie na sofie.
- Pani wie, dlaczego my tu jestesmy?
- Eeee... nie za bardzo.
- Jestesmy tu, poniewaz z soboty na niedziele w pani mieszkaniu krzyczalo dziecko. Sasiedzi zadzwonili na pogotowie Jugednamtu.

No szczeka mi opadla.
- Ok... i co dalej?
- Sasiedzi zadzwonili, poniewaz slyszeli odglosy uderzen i krzyki "nie nie bij mnie mamo aua".

Szczeka opadla mi jeszcze nizej.

- Mozemy rozejrzec sie po mieszkaniu?

Rozejrzeli sie...

- Widzimy, ze nie radzi sobie pani z dzieckiem, skoro tak reaguje. Potrzebna pani pomoc. Dostanie pani pomoc domowa, ktora bedzie przychodzic 1-2 razy w tygodniu i zajmowac sie dziecmi.
Prosze jutro o 12-ej przyjsc do Jugendamtu.

- Ok, ale rano mam dentyste z corka, wiec bede musiala ja wziac ze soba.

- To wezmie ja pani.


Wiec na drugi dzien poszlam tam do Jugendamtu i kazano mi czekac jakies 15 minut.
W koncu zaproszono mnie do pokoju.
Powiedziano mi, ze w ciagu tych godzin od wizyty dzien wczesniej u mnie do tego punktu teraz szukali roznych informacji o mnie.

Wiec znaleźli informacje, ze moje dziecko kiedys poparzyło sie żelazkiem, ze moj eks kiedys nazwal mnie psychicznie chora i rozmawiali ze szkolami dzieci. Dyrektor w szkole najmlodszej, wg nich powiedzial, ze jestem prawdopodobnie psychicznie chora.
- Jak to ot tak powiedzial? - zapytalam. - A kim on jest? Lekarzem?
- Prosze sie nie tlumaczyc tylko sluchac. - uslyszalam. - Mamy teraz dylemat, gdyz wiekszosc z nas uwaza, ze powinno sie pani wziac dzieci natychmiast inobhut (pod obieke Jugendamtu).

Zbladlam. Moja mala czekala przed drzwiami i w najlepsze bawila sie.

- Jednak damy pani szanse. Damy pani na 6 tygodni pracownika socjalnego, ktory bedzie u pani codziennie w tym czasie.
Jezeli to pani zda pozytywnie, to bedzie dobrze. Moze uniknie pani zabrania dzieci.
To pani szansa.


Tak, codzienne wizyty obcej osoby, ktora bedzie mi zagladac wszedzie, doradzac i wtracac sie.

No ale co mialam zrobic?
Jugendamt byl gotowy zabrac mi corki od reki.

Powiedzieli, ze przyjda na nastepny dzien o 12-ej.

Przyszli, tym razem jedna z babek z facetem. Znow ogladali mieszkanie, dyskutowali. Ze male, ale ze czyste itp.

Zrobili termin na nastepny wtorek o 13-ej. 22-go maja.
Godz. 13.30 nie ma ich. Dzwonie.

- Nie, zrozumiala nas pani zle, to pani ma przyjsc jutro do nas, o 13-ej.
- Nie, nic nie zrozumialam zle, to wy mieliscie przyjsc do mnie.
- Nie, to niemozliwe.

Mozliwe, bo prowadzilam protokol od samego poczatku, zapisywalam KAZDE slowo (co polecam kazdemu, kto ma do czynienia z ta przestepcza instytucja).

Dobrze, wiec mowie, ok, przyjde jutro. Moja ciotka slyszac to, wybrala sie z nami. Wyszlismy odpowiednio wczesniej. O 12.30 telefon.

- Prosze dzis nie przychodzic, musimy termin przesunac na jutro na 13-ta.
- Ale jak to? Jutro pracuje, do 13:30 mam dyzur.
- Nie szkodzi, dzieci moga przyjsc bez pani.
- Jak to beze mnie?
- No tak, Frau X chce z nimi porozmawiac bez pani obecnosci.

Wzielam wolne, zeby towarzyszyc dzieciom.

Dziewczyny weszly wszystkie razem, starsza opowiadala potem, ze urzedniczka zadawala im tak glupie pytania, ze po prostu az nie mogla z nerwow, ale odpowiadala jej na wszystkie.


W poniedzialek, 28-go maja, znow, Jugendamt u nas w domu plus pracowniczka socjalna, ktora miala nas od tej pory odwiedzac w domu.

Na koniec tych 6 tygodni miala napisac opinie na moj temat.


Wiec urzedniczka z Jugednamtu rozmawiajac ze mna stwierdzila, ze mam mega madre dzieci, ale ze ona ma wrazenie, ze one mnie CHRONIA.

Wiec moja starsza to slyszala i mowi, ze to nie prawda, ze ona ma po prostu swoje zdanie.

Urzedniczka na to:

- O widzi pani, znow pania brani. - i do corki. - Co nie lubisz nas?

A moja corka: A ktos was lubi?


Urzedniczka na to: no roznie bywa.


Od tego czasu zaczelo sie odwiedzanie nas przez te urzedniczke. Codziennie. Moja gonitwa. Praca, szybko z pracy, bo pani z Jugendamtu przyjdzie.

A propos pracy. Okazalo sie, ze Jugendamt nie tylko dzwonil po szkole, opowiadajac, ze bije dzieci, ale i do mnie do pracy zadzwonili.
Klamiac, ze nie, to nie prawda.

Moja szefowa wziela mnie na bok, pytajac, co sie dzieje. Jugednamt dzwonil, mowiac, ze bije dzieci.
A ona do mnie, ze powiedziala im, ze kto jak kto, ale nie ja. Ze moze eks cos naklamal, ale ze ona zna moje dzieci (zdarzalo mi sie brac na dyzur, jak nie mialam z kim zostawic) i one sa wspaniale i nie wygladaja na bite.

Aha, zapomnialam, po wizycie mojej pierwszej w Jugednamcie, kazali mi NATYCHMIAST poddac moje dzieci obdukcji.

Obdukcja nie wykazala zadnych obrazen a lekarz w opinii do Jugednamtu napisal, ze dzieci w mojej obecnosci zachowuja sie bardzo na luzie i nie widac oznak tego, by byly zastraszone.


Taka samo opinie w ciagu tych 6 tygodni wydal o mnie psychiatra, ze nie ma oznak przemocy w domu (jedynie problemy szkolne) i corka ma silna wiez ze mna.


Ostatecznie po 6 tygodniach odwiedzania mnie, pracownica socjalna napisala opinie.

Opinia na wiele stron, ale w skrocie tyle, ze jestem wspaniala matka, ktora potrafi opiekowac sie dziecmi, ze nawet majac problemy z charakterem najmlodszej, szukam zawsze roznych rozwiazan i MOJ SPOKOJ, ze nie daje sie wyprowadzic z rownowagi.

Ogolnie same superlatywy.

Po 6 tygodniach mielismy znow wizyte Jugendamtu plus ta pracownica socjalna.

Wiec przyszedl mezczyzna razem z tamtymi dwiema kobietami z samego poczatku.


I pracownica socjalna wypowiadala sie o mnie, o naszej rodzinie w samych dobrych slowach.

Pracownik Jugednamtu napisal, ze nie ma zadnego niebezpieczenstwa dla dzieci i powiedzial, ze "zdalam egzamin, ze nikt nie potrafilby udawac przez cale 6 tygodni."



A ja powiem od siebie tylko tyle. To byl straszny czas. Jugendamt podeptal moje i moich dzieci prawa, ochrone danych osobowych, prywatnosc, zastraszal maksymalnie.


Ten czas, nie wiedzialam, jak dam sobie rade, czy sie nie poddam.

Nacisk ze strony Jugednamtu byl koszmarny.


Postanowilam, bo godzinach ryczenia z bezsilnosci, ze nie bede nic konkretnego zmieniac. Ze bede soba, ze moje dzieci tez maja byc soba. I niech widza, jacy jestesmy.
Ze bedziemy prawdziwi.


Udalo sie.


Ale wielu sie nie udaje.


Jestem w grupie na FB, ktora opisuje doswiadczenia z niemieckimi Jugendamtami...


Z czasem opisze niektore z nich. Straszne sa...


I co najwazniejsze...


DOTYKAJA ROWNIEZ NIEMCOW



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 03 wrz 2018, 8:59 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 wrz 2018, 9:40 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 873
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
..."Jak stwierdził Wojciech Leszek Pomorski, problem jest szeroki. - W ostatnim roku było 77 tys. odebrań dzieci w Niemczech, z czego można mówić o 20 tys. dzieci, które mogą być Polakami lub mieć polskie pochodzenie - wyjaśnił.

Dodał, że jest to działalność skandaliczna. – Organizacja, która się tym zajmuje jest odpowiedzialna m.in. za porwanie z Polski w czasie wojny 200 tys. polskich dzieci, których do dzisiaj nie oddano. Powody ich zabierania są absurdalne. To m.in. pomawianie, że ich rodzice są alkoholikami, narkomanami, psychicznie chorymi. Każą się rozwieść małżeństwom i wtedy zabierają dziecko, bo było smutne lub miało za dużo zabawek. Był przypadek, w którym dziecko miało za dużo zabawek i było nadpobudliwe – kontynuował gość.

Pomorski zaznaczył, że „dziecko w momencie zabrania staje się 30, 31 razy droższe niż gdy było u rodziców”. - Rodzice dostają dodatek na dziecko 190 euro miesięcznie. Podmioty, którym te dzieci są przekazywane, dostają 190 euro dziennie. To 6 tys. euro miesięcznie – wyliczył gość.

Odniósł się także do swojej prywatnej historii. – Gdy 14 lat temu ukradziono mi dzieci, powodem było to, że nie zgodziłem się mówić wyłącznie po niemiecku. Próbowali to interpretować, że jestem nacjonalistą – mówił Pomorski...."

Źródło: https://www.polskieradio.pl/130/5925/Ar ... absurdalne


Swoją drogą, to się zastanawiam, czy kozatym też tak chętnie wchodzą do domów z zamiarem zabierania młodych... czy to już nie był by brak tolerancji kuturowej ? a może wolą mieć głowy na karku....

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 wrz 2018, 9:44 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Pracownica socjalna, ktora nas w ciagu tych 6 tygodni odwiedzala, powiedziala, ze najwieksxy rynek z bytu jest na dzieci do 6 lat.
Moje starsze, i takie zalegaja Jugendamtom...

To samo powiedzieli ci z JA. Ze mam szczescie, ze dzieci maja wiecej niz 6 lat bo by natychmiast zabrali.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 wrz 2018, 14:01 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 31 sty 2017, 23:12
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bayern
To ze masz takie problemy z jugendamtem , to znaczy ze masz problemy z sasiadami, lub z ex. By Jugendamt interweniowal, to potrzebuje zgloszenie od policji, lub inne zgloszenie od prywatnych osob, ale najczesciej sa to zgloszenia od policji. A aby policja dala takie zgloszenie to sama tez potrzebuje zgloszenie od np. osoby prywatnej, czy ze szkoly. A w takich przypadkach sa to najczesciej zgloszenia od sasiadow, np maz sasiadki wypowiadal sie o tobie w samych superlatywach, i juz jest powod.
Ale z tego jak czytalem twoje posty to tym kims bedzie ktos znajacy jezyk polski, chociaz tez nekoniecznie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 wrz 2018, 15:46 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Tak, sasiedzi.
I to w dodatku Polacy.
Mi chodzi jednak glownie o to i powiedzialam to jugendamtowiczom, ze wyciagaja armaty i lamia prawa osobiste przy podejrzeniu. Nic nie mieli potwierdzone. Bylo jedynie ANONIMOWE zgloszenie sasiadow.

A juz bylo informowanie wszystkich dookola, ze bije dzieci, choc to nieprawda. Ludzie byli w szoku.
Chociaz w tym momencie tez wykazalo sie, ilu prawdziwych przyjaciol mam, ile osob mnie wspieralo i co najwazniejsze, Jugendamt tez to zobaczyl. Ze mam wokol siebie zaufanych ludzi i ze nie jestem sama.


A co do zgloszen do Jugendamtu to na grupie o tym urzedzie mloda kobieta opisywala, ze pytala pediatre czy moze karmiac piersia zazywac wit d3. Lekarz uznal dawke o ktorej mowila za wysoka i juz nastepnego dnia miala Jugendamt przed drzwiami mieszkania.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 wrz 2018, 18:27 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 12 wrz 2017, 12:18
Posty: 103
Płeć: kobieta
Lokalizacja: EU
Alraune -
Twoja historia potwierdza losy wielu polskich, rosyjskich czy niemieckich rodzin ...
Osobiscie mialam kontakt z Jugendamtem - (jednostka opiekuncza dla dzieci z patologicznych rodzin),
gdy po rozpadzie malzenstwa znalazlam sie w domu opieki dla matki i dziecka.
Frauenaufnahmeeinrichtung -
jednostka, ktora zostala zalozona w celu pomocy dziewczetom, kobietom i ich dzieciom w sytuacjach kryzysowych
oraz w pomocy w rozwijaniu i wdrazaniu nowych perspektyw zyciowych.

Wowczas otrzymalam "opieke z Jugendamtu" - kuratorke, starsza pania ...
Podczas kazdej wizyty drzalam ze strachu, czy nie padnie z jej ust decyzja o odebraniu mi dzieci ...
Kobieta byla madra kobieta. Uspakajala mnie, ze nie widzi zadnego powodu, by moje dzieci mialy by byc mi odebrane.
To zycie w strachu trwalo u mnie dziewiec miesiecy.
Nalezalam jednak do tych "szczesliwcow", ktorzy nie zostali pokrzywdzeni przez ta instytucje.
Wiele osob, a nawet instytucji krytycznie ocenia prace niemieckich Jugendamtow,
ktore sa jednostkami administracji samorzadowej, lecz od ich decyzji nie ma mozliwosci odwolywania sie
do ich nadrzednej jednostki, gdyz -
Jugendamt jako jedyna niemiecka instytucja nie posiada jednostki nadrzednej i nie podlega zadnej kontroli.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 wrz 2018, 19:16 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Co do tych patologicznych rodzin to nie tak...
Znam takie mnostwo rodzin, ktore mialy do czynienia z ta instytucja. A samotne matki to juz standard. U mnie w pracy kazda jedna miala choc jedna przygode z Jugendamtem. Od kolezanek poczawszy na mojej szefowej konczac. Dlatego np nie uwierzyla w oskarzenia Jugendamtu, bo ich zna...


Co do zabrania dzieci...
od razu ich zapytalam wprost czy chca to zrobic.

Wiem, ze nie idzie przeciw nim nigdzie wystapic, ale od razu glosno powiedzialam, ze ja tego tak nie zostawie.Corki naglosnily to wsrod rodzicow kolezanek, wsrod ktorych przypadkiem sa zamozni ludzie ze swiata mediow itd., producenci rozni i oni staneli nam za plecami. To tez zrobilo niezle wrazenie.Jugendamt byl zaskoczony, ze mamy "tylu ludzi wokol".

Nasza historia z JA trwala 8 strasznych tygodni.

Sprawila, ze stalam sie uwazna i gotowa do walki o swoich...

-- 04 wrz 2018, 6:36 --

Taka ciekawostka jeszcze...
Ta babka, ktora odwiedzala nas dzien w dzien przez 6 tygidni, stwierdzila, ze Jugendamt zastosowal wobec mnie Rufmord - zabojstwo dobrego imienia...
przynajmniej probowal.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2018, 9:02 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 12 wrz 2017, 12:18
Posty: 103
Płeć: kobieta
Lokalizacja: EU
Temat zszedl na prywatna rozmowe ...
Pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2018, 10:38 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
W ktorym momencie?

-- 04 wrz 2018, 10:58 --

Opisalam swoj wlasny przypadek.
Ty swoj.
Gdzie pozniej zrobilo sie prywatniej?

Moj post mial sluzyc jednemu: ze mozna sie bronic.
Zachowujac spokoj pomimo wszystko.
Wciagajac w to jak najszersze grono rodziny i przyjaciol, jako wsparcie i plecy.
Nie dajac sie sprowadzic do kogos nizszego poziomu.
Jugendamt to nadal ludzie: popelniajacy bledy.

PS. Mojej kolezanki corka wygrala niedawno sprawe sadowa przeciw Jugendamtowi.

Tak wiec mozna.

Pozdrawiam i nie zmuszam do rozmowy, jesli zrobilo sie AZ TAK prywatnie...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2018, 7:34 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 23 sie 2014, 16:59
Posty: 85
Jak się czyta tę historię, to aż ciarki, po ciele przechodzą i pomyśleć, że niewiele brakuje, aby ta instytucja zaczęła się po Polsce panoszyć.

Kilka lat wstecz, pewnej kobiecie sędzina chciała odebrać dzieci, bo ta do kościoła nie uczęszczała, ja też miałam kilka akcji, bo mój syn do szkoły chodził np. smutny, w konsekwencji pewne instytucje mnie nawiedzały i sprawdzały, jak dzieci wychowuje. Z tego, co się orientuje, to w Polsce było już kilka kontrowersyjnych wyroków, gdzie dzieci zostały odebrane rodzinie, a później słuch o nich zaginął.

Kiedyś w rozmowie z rodzicami wspominałam o tej instytucji. Jak się okazało, rodzice mają znajomych w Niemczech, którym Jugendamt też napsuł krwi. Dziś na szczęście są szczęśliwymi dziadkami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 wrz 2018, 6:41 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 442
Ludzie to co wy tam jeszcze robicie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 wrz 2018, 13:36 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 31 sty 2017, 23:12
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bayern
Tak sie sklada ze swoja kariere zawodowa rozpoczynalem jako urzednik w Polsce, i konczylem jako urzednik w Niemczech, wiec mam pewne doswiadczenie z urzedami i urzednikami. Znam mentalnosc urzednikow tam i tu.
Podstawa dzialalnosci urzednika w Niemczech to jestdzialanie zgodnie z przepisami , w mysl zasady nawet zle prawo jest lepsze niz bezprawie.W Polsce jest to troche inaczej. Pracowalem w wydziale budownictwa, i raz przyszedl do mnie klient z gotowym projektem budowlanych , tylko ze ten projekt byl z Francji, a on chcial miec koniecznie taki dom. Poza tym projekt niezupelnie sie zgadzal z planem zabudowy przestrzennnej , wtedy w modzie byly budowlane klocki. Wiec poradzilem mu zeby poszedl do BUA, gdzie pracuje na dodatkowym etacie jako architekt moj szef , ten zmienil w tym planie kilka kresek i podpisal sie jako jego autor, i projekt przeszedl bez problemu. Osobiscie mnie uczono, ze zla decyzja jest lepsza niz brak decyzji.
Z jednej strony nie dziwie sie tym urzednikom Jugendamtu, musza pracowac zgodnie z przepisami , i wszystkich traktowac tak samo , obojetnie czy to jest Polak , Niemiec , czy Turek, czy jakis inny Arab. A ze np. dla Turka jego dziecko jest jego wlasnoscia i on moze z nim zrobic to co mu sie podoba, to inna sprawa, czesc Polakow traktuje swoje dzieci rowniez podobnie, jakby nie byli ludzmi , tylko zabawkami , a raczej narzedziami. Rodzice nie licza sie z wola dzieci , wazna jest tylko ich wola. Moj urzad miescil sie w tym samym budynku co i Jugendamt, wiec spotykalem sie czasem z nimi w bufecie na kawie, to rozmawialismy. I co mi opowiadali, ze najwiecej zgloszen do nich przychodzi wlasnie od dzieci. Dziesi same skladaja zawiadomienia do Jugendamtu , lub np. do nauczyciela , czy lekarza, zeby odebrac ich rodzicow prawa rodzicielskie, lub by ich postraszyc, poniewaz odmowili kupienia dziecku np. najnowszego komputera, czy smartpfona. Ale zdazaly sie takie przypadki gdzie dzieci nie chca mowic w domu np. po polsku, poniewaz np.przeszkadza im to w nauce innych jezykow gdzie maja zle oceny.
Tak ze to wszystko to jest kwestia zapatrywania sie na przepisy. Sam bylem kiedys swiadkiem podczas spaceru w parku jak jakis Turek bil taka 11-13 letnia dziewczyne, i to lal jak ile wejdzie i gdzie popadnie, nie przestal nawet jak przyjechala policja, jak kazali mu przestac, to sie spytal , co moga miec do niego, przeciesz to jest jego wlasna corka, wiec on moze z nia zrobic co moze. Mam nadzieje ze odebrali mu wszystkie dzieci, z taka mentalnoscia nie powinno sie miec dzieci. A Niemcy uwazaja ze podobna mentalnosc maja rowniez polscy rodzice. I z tym bym sie tez zgodzil , tylko ze tak bylo dawniej, jeszcze w czasach mojej mlodosci, to byl powszechny poglad. Czesc tej mentalnosci jeszcze pozostalo, musi uplymac sporo czasu nim sie to zupelnie wykorzeni, a na przeszkodzie temu najbardziej stoi kosciol.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 wrz 2018, 14:03 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 12 wrz 2017, 12:18
Posty: 103
Płeć: kobieta
Lokalizacja: EU
Cytuj:
rici pisze -
"a na przeszkodzie temu najbardziej stoi kosciol"
mysle ze do tematu nie musimy mieszac kosciola ...

O swoim kontakcie w moim przypadku z przedstawicielka Jugendamtu pisalam pozytywnie.
Jednak na tyle przypadkow, z ktorymi sie spotkalam - 80% przypadkow - dzialanosc Jugendamtu - negatywna ...
W tym wszystkim najbardziej przykre jest to, ze nie mozliwosci odwolywania sie od Ich decyzji, bo nie ma do kogo ...
Cytuj:
rici pisze -
[...] najwiecej zgloszen do nich przychodzi wlasnie od dzieci. Dziesi same skladaja zawiadomienia do Jugendamtu , lub np. do nauczyciela , czy lekarza, zeby odebrac ich rodzicow prawa rodzicielskie, lub by ich postraszyc, poniewaz odmowili kupienia dziecku np. najnowszego komputera, czy smartpfona.

Tak, to jest rzeczywiscie prawda ! - :lol:
Bylam swiadkiem, gdy dziewczyna 15-sto latka zadzwonila do Jugendamtu ze skarga, ze jest zle traktowana przez rodzicow.
Bylam u nich w momencie, gdy przyszedl przedstawiciel Jugendamtu ...
Dziewczyna czula sie zle traktowana przez rodzicow, poniewaz nie zawsze pozwalali jej wieczorem wychodzic z domu,
a jesli - musiala byc o 22-ej w domu ...
Co z tego wyszlo - nie wiem.
Nie mam zasady wypytawania o sprawy, ktore mnie nie dotycza.
Cytuj:
skulldragl pisze -
Ludzie to co wy tam jeszcze robicie?
mieszkamy, Kolego, mieszkamy ... Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group