Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 13 gru 2019, 8:45

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
Post: 01 wrz 2011, 10:16 
Dzien dobry,

Jestem zwyklym obywatelem tego swiata, jednym sposrod wielu miliardow. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, jednak całe zycie czulem, ze jestem w jakis sposób oszukiwany i mamiony rzeczywistoscią, która przeczy pozornie zdrowej naukowej logice. Nie chciałbym abyscie zle odebrali mój przekaz, jednak to do czego doszedlem nie daje mi spokoju od wielu wielu lat. Tak się sklada ze przez cale zycie pracuje z ludzmi, mam z nimi ciągły kontakt, dziennie potrafie komunikowac się dziesiątkami osob, a nawet o wiele wiecej. O co mi chodzi. Studiując przez wiele lat nauki o wszechswiecie, mechanice kwantowej oraz calkiem niedawno natrafiając na wiedzę zawartą w internecie nt. obcych cywilizacji, nwo i tym podobnych spraw znalazlem się w bardzo trudnej dla mnie sytuacji. Poczatkowo gdy odnalazlem pewien wspolny punkt myslalem ze zwariowalem, ponieważ strach o tym mowic, a tym bardziej ciezko w to uwierzyc, zyjac na codzien wśród ludzi. Otoz.. mam wrazenie ze wszyscy jestesmy tak naprawdę jednoscią, jednym wspolnym mianownikiem. Można to okreslic schorzeniem psychicznym, zwanym schizofrenią lub czyms w tym rodzaju, jednak jestem tego pewien, ze cokolwiek bym nie robil i gdziekolwiek bym nie był, ogladając ludzi, przyglądając się im zachowaniom, ale również ich wyglądowi bezposrenio jestem w stanie okreslic pewne wspolne punkty. I tak z jednej strony obciachem jest o tym pisac, z drugiej strony co mi zalezy by przedstawic swój pogląd, jeżeli widze na jakim poziomie jest wasza wiedza. Wiecie, nie bedąc ignorantem dopuszczam pewne mozliwosci poparte nawet minimalnymi faktami. Mam nieodparte wrazenie od wielu wielu lat, ze nie jestesmy sami we wszechswiecie. Malo tego.. bo to dla was nic nowego, ale może.. mam nieodparte wrazenie, ze istniejemy wszyscy na jednej plaszczyznie jako organizm ludzki.. widze te same twarze, te same rysy, te same oczy, brwi rzesy, ogółem widze w ludziach powtarzający się wiecznie schemat podobienstw. Mając swiadomosc, iż jestesmy pewnym typem wiązan kodu enetycznego jestem w stanie sobie to uswiadomic. Mam strasznie glupie przeczucie ze tak naprawde jestesmy jednym i tym samym, ze jestesmy jednością, rozczlonkowaną na poszczegolne fragmenty, zawieszoną w roznym czasie, w roznych miejscach, bedącą cześcią wiekszego planu, gdzie slonce jest „przechowalnią” dusz, a następnie powrotem do zycia po przejsciu przez tunel reinkarnacyjny. Malo tego, gdyby się zastanowic jeszcze glebiej, doglebnie jak tylko się da, mam przeczucie, ze jestesmy sterowani przez istoty wyzszego rzedu, które stworzyly nas do zbudowania, zasiedlenia planety, a nastepnie przekwalifikowania jej na srodowisko bardziej przystosowane do ich celow. Co jeszcze.. wiem ze mocno kontrowersyjny tekst, ale pisze wykorzystując chwilę.. mam wrazenie, ze kosmos, który jest bardzo odlegly tylko pozornie wcale takim nie jest. Przecząc wspolczesnej fizyce chodzi mi o to, iż znajdujemy się w calkiem innej skali zycia, na planecie ziemii zmyslowej, poza atmosferą pozazmyslowej. Te wszystkie setki planet atomow czarnych i bialych dziur wydaje się nam czyms niewyobrazalnie wielkim, ale przeciez jeżeli spojrzysz w mikroskop to widzisz to samo! Setki atomow, miliardy cząsteczek powiązany we wspolną harmonijną całość. Chodzi mi o to, ze to tylko może być zludzeniem optycznym, ze kosmos jest w „górze”, ze pod nami jest magma i jądro ziemi, a gdyby się zastanowic, to może inny etap zycia znajduje się wlasnie w Słońcu, w „utylizacji” tego co materialne. Dlatego widzisz swiatło na niebie, dlatego spodki ufo najczęściej są świetliste i szybują z prędkością światła, dlatego nie można ich tak po prostu uchwycić, i ostatecznie – dlatego w widmie światła ich nie widać. Mam więcej takich mysli, chociaz przeczy to zdrowemu rozsądkowi, którego nauczali nas w szkolach, na fizyce, biologii, astronomii, ale gdyby się tak jeszcze raz zastanowic, to my jako gatunek ludzki jestesmy uposledzeni, widząc tylko 3, może 4 wymiary i niczego wiecej. Nam się zdaje ze jest tak, bo tak widzimy, ale co jeżeli nic nie widzimy do momentu jeżeli tego sobie nie uswiadomimy? Wiem, ze dla wielu będą to brednie, jestem tylko zwyklym obywatelem planety ziemia. Chętnie wymienię się pogladami, proszę pytać, proszę nie atakować, ja tylko chcę się upewnić czy wyobrażony przeze mnie stan rzeczy jest w ogóle możliwy.

są 4 żywioły.. woda ogień ziemia wiatr. ja bym wyszczególnił tylko dwa woda ogień. temperatury.. w wysokich temperaturach pozornie nie możemy istnieć, ale coś tam prawdopodobnie istnieje, coś czego nie możemy zrozumieć. ogień wiąże się z wysoką energią, z utylizacją, spaleniem na proch, z elektrycznością, ze spalaniem w atmosferze, z czymś co jest poza naszym zasięgiem i ulega przyspieszeniu w pozornym "czasie" jako, że jesteśmy tym ograniczeni, ponieważ energia oznacza spalanie jak zauważył einstein swoim słynnym wzorem, jest w tym związek. inna sprawa woda, kojarzy się z odmiennością jako że we wszechswiecie jest zawsze odwrotność czyli woda.. czyli lód hibernacja, spowolenienie, zamrożenie, wiadome jest, że można przechowywać embriony, wtedy wszystko "spowalnia" drugi biegun "czasu". no sam już nie wiem...

przyjrzyjcie się uważnie.. temu mechanizmowi.. przyjrzyjcie się drzewom, roślinnosci, która nas otacza i daje nam niezbedne życie.. korzysta z fal słonecznych podobnie jak my. bez tego nie możemy istnieć, bez roślinności, cichej niepozornej roślinności nie jesteśmy w stanie oddychać. jezeli cos nas utrzymuje przy zyciu, to wlasciwie czym nas karmią?


Pozdrawiam serdecznie... musiałem to napisać.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 01 wrz 2011, 10:16 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 01 wrz 2011, 13:08 
Ostatnim wspólnym mianownikiem jest Jedność ale o niej nie da się pisać.
Wszystko po za Jednością, jest iluzją więc pisząc cokolwiek możesz być tylko dalej i bliżej niej.
Jedność nie była świadoma siebie bo nie było nic oprócz niej, kiedy chciała doświadczyć siebie powstał pierwszy podział.

:)

Ludzie są podobni wizualnie, bo taka jest genealogia genetyczna i jej postęp.

Istoty żyją w wysokich i niskich temperaturach bo mają typy ciał wodorowe, tlenowe oraz domniemam, że czysto energetyczne też.

Pozdrawiam :winko:



Na górę
   
 
 
Post: 01 wrz 2011, 13:54 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
Cytuj:
Otoz.. mam wrazenie ze wszyscy jestesmy tak naprawdę jednoscią, jednym wspolnym mianownikiem.

I uważasz to za dziwne? Cóż, może też zwariowałem - :wacko: - ale moim zdaniem taka sytuacja powinna być podstawą w odróżnieniu od obecnych tendencji do podziałów. Wiesz, "nie rozmawiaj z nim, to żebrak", "ona jest pedałem" czy "mam fajniejsze alufelgi od tego darmozjada z bramy obok", o czym śpiewał w niezrozumianym "To wychowanie" Muniek. Tymczasem kto wie, czy właśnie nie jesteśmy tą jednością. Świadczyć mogą o tym na przykład święta geometria (każdy człowiek zbudowany w oparciu o złoty podział) czy odmienne stany świadomości, gdzie zwyczajnie czuć połączenie. Albo fraktalne odpowiedniki, jak poczucie wspólnoty, bycia częścią narodu, Ziemianinem i tak dalej. A jak na górze, tak na dole.
Cytuj:
Mam strasznie glupie przeczucie ze tak naprawde jestesmy jednym i tym samym, ze jestesmy jednością, rozczlonkowaną na poszczegolne fragmenty, zawieszoną w roznym czasie, w roznych miejscach, bedącą cześcią wiekszego planu, gdzie slonce jest „przechowalnią” dusz, a następnie powrotem do zycia po przejsciu przez tunel reinkarnacyjny.

Cóż, w takim razie masz towarzyszy, bo większość religii (niekoniecznie monoteistycznych), kawałek filozofii oraz sporo doświadczeń transcendentalnych albo hajów o tym mówi. :) W kwestii Słońca polecam poczytać teksty dotyczące okna-gwiazdy od Uzul(i)ego.
Cytuj:
Malo tego, gdyby się zastanowic jeszcze glebiej, doglebnie jak tylko się da, mam przeczucie, ze jestesmy sterowani przez istoty wyzszego rzedu, które stworzyly nas do zbudowania, zasiedlenia planety, a nastepnie przekwalifikowania jej na srodowisko bardziej przystosowane do ich celow.

Reptilianie? :>
Cytuj:
ja bym wyszczególnił tylko dwa woda ogień

W porządku, ale gdzie byś rozpalił ogień, gdzie wylał wodę? Myślę, że powinien istnieć czynnik mediujący, czyli w tym przypadku powietrze. Analogicznie prawo trzech Gurdżijewa, pierwsze trzy litery alfabetu hebrajskiego.

Pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 wrz 2011, 15:22 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
Witaj!Skąd wiesz autorze tegoż tematu ze słońce jest przechowalnią dusz? I czy możesz coś więcej na ten temat napisać?

_________________
UWOLNIJ UMYSŁ


wolność=OBSERWACJA SWOJEGO UMYSŁU

NIE JEST WAŻNE CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE-ważne jest to jak ty to odbierasz, jak i do czego używasz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 wrz 2011, 23:24 
nie napisalem, ze tak byc musi. po prostu mam takie przeczucie, ze nie istnieje cos takiego jak kompletna smierc pstryk i koniec. mysle ze dziala to na zasadzie reinkarnacji, dusza wychodzi z ciała i wędruje w kierunku światłości. dlaczego słońce tak przyszło mi do głowy, wiadome jest, że zmarli mogą komunikować się z ludźmi i istnieją ich dusze, wiadomo również że są czymś dla nas nadwymiarowym a zatem to ze ich nie widzimy nie swiadczy o tym, ze nie istnieją. dlaczego słońce.. bo wiem, że bez niego nie ma życia i stanowi dla nas nieywobrazalną wrecz energię od podrozy z predkoscią swiatła po zjawiska poza naszym obszarem percepcji. o ile jest to zgodne z naszym wyobrazeniem fizyki, tak zupelnie nam nieznane, poniewaz nie jestesmy w stanie zrozumiec wielowymiarowosci energii slonecznej i sensu dla ktorej nas ona stworzyła. wszechswiat to nie są kulki pierwiastkow, jednak my nie mozemy tego jeszcze na tym pozimie dostrzec wyraznie, jednak pewne jest to, ze cos tam istnieje i czesto ufo czy niezrozumiale paranormalne swiatla są powiązane wlasnie z tym obszarem materii. oczywiście nie mam na to dowodów w postaci faktów, jedynie przypuszczenia na podstawie wiedzy zawartej w fizyce matematyce itp. nasz swiat niezaleznie od tego jaki bedzie za setki milionow lat, bedzie scisle wspolpracowal z energią sloneczną czy tego chcemy czy nie i nie zdziwilbym sie jezeli by sie okazalo, ze mamy z nim wiecej wspolnego niz przyszloby sie nam wydawac. nie wyczytalem tego, tyllko sobie wyobrazilem, jezeli są takie teorie to rowniez chetnie bym sie z nimi zapoznal. jestem zdania ze nasza cywilizacja (jezeli ma przetrwac) bedzie zmierzac wlasnie w kierunku bardziej duchowosci, potegi umyslu, instynktow anizeli twardych naukowych scisle objetych liczbami zasad. czyli moim zdaniem wniosek taki, ze za bardzo sie zagalopowalismy z tym rozwojem technicznym i materialnym, a gdzies zgubilismy po drodze przyklady osob ktore np. przezyly smierc kliniczną lub tego typu podobne sprawy. no nie wiem to taki obraz rzeczywistosci, ktory mi sie calkiem niepostrzezenie nakreslil w moim wlasnym postrzeganiu rzeczywistosci. pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia !



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group