Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:38

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
Post: 20 kwie 2012, 7:56 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 29 mar 2012, 18:05
Posty: 2
Z góry dziękuję za przeczytanie mojego doświadczenia, ponieważ jest ono bardzo ważne dla mnie w kontekście podbudowanaia mojej motywacji i pomocy innym osobom, które mogły doświadczać tego typu zdarzenia, jednak nie przywiązują do nich zbytniej uwagi, poprzez nieposiadanie wystarczającej wglądu i zrozumienia węwnętrznego, spowodowanego wieloma czynnikami, przeszkadzającymi w dojściu do odpowiedniago stopnia wglądu.


Dla wielu osób wysłuchanie tego zdarzenia było by bardziej przejrzyste i wiarygodne jeśli opisałbym w kilku zdaniach moją osobowość względem samopoznawczym i trzeźwościa osobową, ponieważ nie brak osób, które pogubiły się w drodze do samodoskonalenia, zatracając i nie będąc niestety na pułapie rozpoznawczym, odpowiednim do wyczucia poczucia instynktu parapsychologicznego. Z mojej strony mogę powiedzieć tylko tyle, że jestem młodym 22 letnim chłopakiem, na ścieżkę rozwoju świadomości i otwierania umysłu wszedłem 2 lata temu. Praktykuję medytacje, obecnie trochę rzadziej i dodatkowo cały czas poszerzam moje horyzonty percepcyjne, abstrakcję i inteligencję emocjonalną. Czakrę trzeciego oka mam cały czas aktywną, jak zresztą cały płat czołowy. Ogólnie czuje się jakbym od dwóch lat żył w nowej inkarnacji, zrzucając wszystkie iluzję rzeczywistości. Nie czuję większej potrzeby opisywania mojej hisotrii, ponieważ może czasami wyjść o wiele ciekawsza niż samo sedno mojego zdarzenia jasnowidzenia. Chciałbym zaznaczyć, że nie szukam potwierdzenia prawdziwości moich doznań, pragnę się tylko nimi podzielić, zwłasza, że dla wielu może być to odbieranie jako urojenie, lub zwykłe pułapkowe projekcję mózgu.



Historia działa się w pracy. Tego dnia byłem strasznie chory, katar, kaszel, gorączka. Nie miałem ani węchu ani smaku. Warto zaznaczyć, że praca jest dla mnie często medytacją. Myśli nie przechodzą mi przez głowę bardzo spokojnie i jest ich mało. Natomiast całą swoją uwagę poświęcam skupieniu się na wykonywanej pracy, jednoczeście będąc bardzo czujnym na wiele bodźców. Kontrast pomiędzy tą zwykłą myślą a tą niewykłą jest łatwiejszy do wyczucia. Co ważne nigdy nie oczekiwałem, nawet nie interesowałem się jasnowidzeniem.

Hala produkcyjna na której pracuję jest ogromna, usytowana na odlucziu. Sstałem przy maszynie, wykonując codzianne czynności, niespodziewanie poczułem niesamowitą woń kotleta SCHABOWEGO. Zapach był tak silny, jakby dosłownie ktoś go obok mnie smażył. Przypomnę, że nei mając ani troszkę węchu tego dnia, nie mogłem się nadziwić jak to możliwe i dlaczego jest to tak bardzo realne. Nie zapomnę, jak wielkimi chaustami wdychałem ten aromat, niczym pies podczas trafienia na trop, podświadomie czułem, że jestem tu, ale jednocześnie moja percepcja i poczucie obecności, zdawało się wniknąć w ten tajemniczy zapach, odczuwając przy tym pewnego rodzaju podłączenie i przekonanie, że dotknąłem czegoś mistycznego. Trwało to dobre kilkanaście sekund. Co ważne, wiedziałem, że tym zapachem jest zapach kotleta, jednak jakaś pewność uderzyła we mnie wskazując i nakreślając istotność, że to kotlet schabowy a nie żaden inny. A szczerze mówiąc, nigdy nie potrafiłbym rozróżnić zapachu smażącego się np. mielonego od schabowego, bądź wielu innych odmian. Wizja ta była na tyle silnie zakotwiczona w mojej głowie, że zastanawiałem się nad tym cały dzień spędzony w pracy.


Minęła 18.00, fajrant, zbieram się do domu. Otwieram drzwi, wchodzę do kuchni a na stole widze pięknego, złocistego kotleta, do którego mama dołożyła znamienne słowa przywitania dla mnie, teraz cytuje : " Cześć Daniel, dziś na obiad zrobiłam kotleta schabowego, byłam rano w mieście i pomyślałam sobie, że dziś zrobię schabowego od niepamiętnych lat, bo zawsze jemy kotlety mielone, bo wiesz, że tomek(mój mały brat )nie przepada za schabowym"). Byłem w szoku. Poczułem się jak ktoś nie z tego świata, mówię do mamy, że przewidziałem to że będzie to dziś na obiad schabowy, wiedziałem, że się będzie śmiać ale było to już dla mnie nieistotne. Co ciekawe, gdy później usiadłem do przemyśleń nad całą tą sytuacją, zdałem sobie sprawę, że wizja ta naszła mnie w godzinach południowych, między 13 a 14 właśnie wtedy, kiedy mama przeważnie zabiera się do gotowania obiadu. Teraz pada pytanie, czy jakimś cudem przeniosłem lub połączyłem sięz umysłem mojej mamy, bądź z samym otoczeniem miejsca w którym przebywam większość mojego czasu, a może potrafiłem odebrać silną myśl wysłaną mi z taką informacją od mojej mamy.

Jestem przekonany o prawdziwości tego zdarzenie. Była to jedna z moich 2 wizji, które doświadczyłem w moim życiu. Drugim zdarzeniem był silny impuls myślowy z tytułem filmu, który jak się okazało, został wyemitowana wieczorem na jednaj ze stacji TV. Ale nie będę opisywał całej historii.

Warto jeszcze dopomnieć, o jednym dziwnym szczególe, od pewnego czasu, zdarzyło się to kilka razy, z zaskoczenia przypominają mi się sny, które śniły mi się kilka lat temu. Wtedy mam pewność, że to był sen, który kiedyś śnił mi się i strasznie mnie to ciekawi. Pozdrawiam Daniel.

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 20 kwie 2012, 7:56 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 20 kwie 2012, 8:35 
Dziekuje, ze zechciales podzielic sie swoimi przezyciami i doswiadczeniami. Sa bardzo ciekawe. :bużki:
Nie widze w nich nic dziwnego, poniewaz sama takze, w sumie od wielu, wielu lat, miewam sny prekognicyjne.
Bywaja sny, ktore snia sie symbolami, ja natomiast miewam sny, w ktorych widze cos, co potem ma doslownie miejsce. Oczywiscie nie zawsze, ale czesto.
Najczesciej dotyczylo to mojego zycia prywatnego. Ciekawe przezycie, gdy np. nie przywiazujesz uwagi do danego snu a potem przezywajac to nagle staje ci ten sen przed oczami i kurcze, wszystko dzieje sie jota w jote, jak w tym snie. :) No tak bywa.
Wizji jakos specjalnie nie miewam, kiedys natomiast bawilam sie rysunkiem w celu przewidywania, jak potoczy sie dana sytuacja. Nie mam pojecia, jak to nazwac, remote viewing to juz nie obejmuje raczej. W kazdym razie rysowalam sytuacje, ktore potem mialy miejsce. Teraz sie w to nie bawie, energii mi szkoda na takie zabawy. Mruga

Co do czola, trzeciego oka itd. Wszelkie zmiany odczuwam wlasnie na czole i w nosie. Czasem doslownie jakbym wachala cos. To nie zapach, ale takie specyficzne uczucie w obrebie nosa, ze cos sie zmieni, ze cos sie wydarzy.

Ciekawie jest np. jak jestem w metrze i nadjezdza pociag. Czuje go gdzies tam daleko iles stacji dalej, gdy inni jeszcze go nie slysza. Wlasnie na czole czuje sie jakby ped tego pociagu i jak sie zbliza. Takze nie dzwiek nawet, ale ten ped. Nie wiem, jak to opisac.


Tak a propos... nie masz co sie tlumaczyc. Ja sama jestem osoba twardo stapajaca po ziemi, ale jak to sie mowi "sa rzeczy na tym swiecie, o ktorych sie filozofom nie snilo"... Mruga
Takze spokojnie... potraktuj to jako wlasciwosc, ktora posiadasz i przejdz z tym do porzadku dziennego. To nic wielkiego. Fajna sprawa... ogolnie. Mruga


Pozdr... :)



Na górę
   
 
 
Post: 20 kwie 2012, 9:58 
Ja też czasem czuję taki ucisk na czole jak "złapię" pewien stan umysłu w codziennym życiu ale nie mogę powiedzieć że to cokolwiek pewnego.Może czuję bo akurat odciąłem inne bodźce a może napinam skórę na czaszce.Ale sam stan umysłu jest i przyjemny i skuteczny w codziennym działaniu czy myśleniu.
Czasem też odczytuję coś i coś mi się wydaje i się spełnia a czasem wydaje mi się że się spełnia bo układ elementów jest podobny.
To "czucie" jest u mnie podobne do "dziobu statku co tnie fale". Ciężko opowiedzieć,
a może po prostu "luźny" umysł jest bardziej skuteczny przez co więcej "wpuszczasz"/zauważasz sygnałów.



Na górę
   
 
 
Post: 20 kwie 2012, 11:53 
moja żona posiada taki "szósty zmysł", raz uratowało mi to być może życie, kilka lat temu wracałem z giełdy w Pradze i planowaliśmy wracać przez wystawę gołębi w Katowicach gdzie miałem się spotkać z kolegą, to była ta wystawa gdy zawaliła się hala, mój znajomy zginął, planowaliśmy dojechać z pół godziny przed tym jak się zdarzyła katastrofa, wyjeżdżając z Pragi minąłem właściwy zjazd z obwodnicy i pojechaliśmy inną drogą, jakieś 50km od Katowic usłyszeliśmy w radio o katastrofie. Zjazd z autostrady w Czechach pomyliłem, bo zadzwoniła moja żona z pytaniem czy wszystko dobrze, bo śniło jej się, że miałem jakiś wypadek, rozmawiając z Nią przegapiłem zjazd. Gdybym dojechał wtedy tak jak planowałem, stałbym pewnie w hali z moim kolegą który zginął. Jeszcze kilka razy miała takie różne przeczucia, które w jakiś sposób się sprawdziły.



Na górę
   
 
 
Post: 20 kwie 2012, 20:05 
Ja też czasem mam tak że pojawi się myśl ale szczególnie odczucie że za chwile coś sie zdarzy.
mówicie o snach taaa od dziecka miałam sny prorocze które czasem miały miejsce. Z tym że ja strasznie utożsamiam się z czyjmiś bylem i dosłownie czuje to samo co osoby których dotyka na ogół tragedia. Wcześniej nierozumiejąc to co się dzieje budziłam są z płaczem w nocy i waliłam dosłownie głową w poduszke zadając pytania dla czego? i że niechce wiedzieć nic wcześniej. Teraz wiem że dzięki tymu co wiem wcześniej niż inni moge się wcześniej przygotować jakos nastawic odpowiednio zebrac siły do działania.
moja rada obserwój swoje ciało, w brew pozorom bardzo wiele może nam powiedziec. Staraj sie jak naj więcej informacji przechwycić mogą sie przydac. Musisz wiedziec też że nie zawsze jest tak że jak coś poczujesz to się wydarzy, np. czasem odczówam zapach gór czuje je emocje mam wrarzenie że są na wyciągnięcie ręki.Myślami jestem z nimi mam wrarzenie ze zaraz nadarzy się okazja aby je odwiedzić. a po tem okazuje się że jednak nic takiego nie miało miejsca.
Pozdrawiam:)



Na górę
   
 
 
Post: 21 cze 2012, 8:12 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 18:59
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
..ja z kolei mam troszkę inne podejście do jasnowidzenia…
…w moim przypadku ta zdolność została mi siłą narzucona przez byt, który chciał przejąć najpierw moja osobowość a potem jak myślę duszę.
Zwracałem się kiedyś na forum o pomoc w tej sprawie i teraz z perspektywy czasu mogę stanowczo stwierdzić, że te zdolności nie były moje.
Popełniłem podstawowy błąd grzebiąc w rzeczach, o których nie mam pojęcia tak naprawdę i bez żadnego przygotowania, wszystko na czuja.
Otwierając się nie zabezpieczyłem się w żaden sposób przed bytami, z którymi się nie urodziłem i przyssało się jakieś świństwo naprawdę o dużej mocy jak na mój gust.
Miałem nagłe jasnowidzenia np. w tramwaju gdzie w myślach wiedziałem sekunda po sekundzie, co się za chwile stanie i to cały ciąg zdarzeń a nie jednostkowa sytuacja.
Doszło do tego, że zacząłem bać się myśleć, o czym kol wiek. Wiedziałem, kogo spotkam za chwilę, co się stanie za jakiś czas itp.
Na początku było to, czego szukałem, i myślę, że bym poległ gdyby nie to, że zdusiłem wcześniej w sobie ego do granic możliwości. Nie pozwoliło to mi na upicie się ta zdolnością i chęcią brania jeszcze więcej i więcej.
Jak zacząłem przeciwstawiać się temu to rozpętała się wojna. Nikomu nie życzę takiego bajzlu w głowie.
Trzeba bardzo uważać jak się otwiera na nowe możliwości, bo zawsze jest jakaś łajza z boku, która tyko na to czeka żeby się przyssać.
Powodzenia w jasnowidzeniu i uwaga na te zdolności które nie są nasze ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2012, 16:12 
:tak:

true, true

Tak właśnie jest. Zdolności mogą pochodzić od pasożyta bo kto szuka przygód ten znajduje bez znajomości konsekwencji. Na zasadzie: "Chciałeś to masz" a potem się martw co zrobić z przejęciem swojego życia.

Dobrze, że napisałeś to ostrzeżenie że by nie żonglować odbezpieczonymi granatami. :ninja:



Na górę
   
 
 
Post: 09 lip 2012, 9:32 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Daniel :)
Wybacz ale uśmiałam się gdy doszłam do słowa KOTLET SCHABOWY :D A że jest w miarę wcześnie, to humor na cały dzień murowany :tak:

Myślę, że ta twoja wizja to nic innego jak dowód, że twój rozwój duchowy przynosi efekty. Nie wiem czy nalezy to nazywać jasnowidzeniem, raczej telepatią. Sama mogę coś o tym napisać bo o tym, że mam 6 zmysł wiem już od dawna. Potrafię odczuwać czyjeś emocje, nawet jeśli ten ktoś jest daleko (np. rozmawiam z kolega przez gg i pytam na wstępie "czuje że jesteś smutny, co się stało?" a on "skąd wiesz?" :) ). Jak z kimś rozmawiam osobiście niejako czytam z niego jak z otwartej książki, czuje jego emocje. Mam jeszcze swój jeden osobisty radar tzn. jesli nagle bez powodu robie się nerwowa i mam zły humor oznacza to, że za jakiś czas (najczęściej w przeciągu kilku dni) zdarzy się sytuacja, która wywoła u mnie dużo negatywnych emocji i nerwów. Sprawdza się to w 100%. Poza tym, potrafię wyczuć energię przyszłych wydarzeń np. jak się skończy dana sytuacja lub nawet czy egzamin który mam zdawać będzie ciężki czy nie (jesli się przed nim nie denerwuje to zawsze jest lajtowy) :lol:

Można to uznać za fajną sprawę lub za przekleństwo.
Nieraz po prostu nie chce się wiedzieć więcej ale co zrobić, skoro sie wie?
W każdym razie, mamy dar, który może pomóc nie tylko nam samym ale też innym ludziom.
I oby tak się własnie stało :tak:

blacksunwheel

To co opisałeś, nie wygląda na zwykłe zdolności. Najlepiej świadczy o tym fakt, że zacząłeś mieć wizje z dnia na dzien i to bardzo intensywne. To była forma opętania a takie rzeczy zawsze dzieją się nagle.

Co innego, jak ktoś rozwija swoje zdolności przez dłuższy okres czasu i zauważa postępy, które nie następują z dnia na dzień i nie są dla niego samego destrukcyjne.

Dobrze, że to przerwałeś i przede wszystim dobrze, że zorientowałeś się co jest grane :okok: Przestroga dla innych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group