Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 wrz 2019, 4:11

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
Post: 25 cze 2009, 19:00 
Witam.
Kiedy miałem 7-8 lat zapytałem księdza na religii "czemu wszędzie tyle kościołów skoro Jezus mówił że Bóg jest wszędzie?".
Odpowiedź była bardzo zawiła i mało logiczna, chodziło o to że zrozumiem tą kwestię jak dorosnę i przeczytam Biblię.
Nie wiem jak z moją dorosłością, bo cały czas czuję się dzieckiem, ale stało się i przeczytałem Biblię po czym przez dobrych kilka tygodni byłem w szoku...
Oblicze Boga - psychopaty każącego wycinać w pień całe miasta kobiety, dzieci i domowe zwierzęta - dało mi dużo do myślenia.

Tutaj parę cytatów:

Księga Ozeasza 14. 1
"1 Samaria odpokutuje
za bunt przeciw Bogu swojemu:
poginą od miecza, dzieci ich będą zmiażdżone,
a niewiasty ciężarne rozprute."

Księga Liczb 31. 7
7 "Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn.

Księga Liczb 31. 17
17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie
wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu."

1 Księga Samuela 15.2
"2 Tak mówi Pan Zastępów: Ukarzę Amaleka za to, co uczynił Izraelitom, jak stanął przeciw nim na drodze, gdy szli z Egiptu. 3 Dlatego teraz idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce,wielbłądy i osły."

Księga Ezechiela 9.5
Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! 6 Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni! I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią. 7 Następnie rzekł do nich: Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami! Wyszli oni i zabijali w mieście.
Na osłodę został co prawda NT, ale nie mieściło mi się w glowie jak pogodzić słowa Jezusa ze słowami Jehovy.
Szukając odpowiedzi dowiedziłem się że obecna wersja Biblii jest jedną z kompilacji wprowadzoną za czasów Konstantyna i zmienianą później w zależności od wiatru w Watykanie.

Na osłodę został co prawda NT, ale nie mieściło mi się w glowie jak pogodzić słowa Jezusa ze słowami Jehovy.
Szukając odpowiedzi dowiedziałem się że obecna wersja Biblii jest jedną z kompilacji wprowadzoną za czasów Konstantyna i zmienianą później w zależności od potrzeb.
Nie za bardzo podobała mi się też koncepcja grzechu pierworodnego i ukrzyżowanie Jezusa.
Ten obrazek dość zastanawiający:

Obrazek

I moje prywatne zdanie odnośnie całego zamieszania z KK- Jezus istniał i zrobił wiele dla ludzkości, nigdy w życiu nie dałby się dobrowolnie ukrzyżować i największym przestepstwem KK jest wmawianie ludziom że był synem Jehovy/Enlila i że umarł na krzyżu.
To całkowiecie wypacza jego nauki, wbija podswiadomość człowieka w rolę ofiary,
Ukrzyżowanie było hologramem, tak samo jak Fatima i parę innych szopek.
Np szopka z Mojżeszem, Złotym Cielcem, ucieczce z Egiptu...
Według niezależnych historyków (Tsarion, Gardner) Mojżesz to Akenaton, egipski faraon lub jego wysoki kapłan i tym się wsławił że podprowadził z Egiptu Arkę Przymierza która była fraktalnym kondensatorem do pozyskiwania dużego voltarzu z fraktalego otoczenia.
Elektryczność następnie pomagała w procesie wytwarzania złotego proszku pomagającego Annunakim przedłuzać życie w nieskończoność.
Czyli Sir Mojżesz był kimś w rodzaju kucharza,..

Obrazek

Tyle tytułem wstępu,

pozdrawiam wszystkich świetliście



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 25 cze 2009, 19:00 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 25 cze 2009, 20:10 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Dobre. Czekam na cd. A z tą historia to nie za głośno, bo wiesz, się dowiedzą mohery i masz pozamiatane ;)
A na poważnie: pamiętam jak dziś, leciało to na tvn'ie... Akcja pod kościołem pewnego znanego prałata z Gdańska (tego co sprzedaje bezprawnie wino, ze swoim wizerunkiem). Chodziło o to, że prałat dymał małych chłopców, i (w końcu) wzięła się za to prokuratura. Oczywiście nic nie wskórała, bo sądy i prokuratorzy w tym państwie mogą k. kat "naskoczyć", a i to nie za wysoko. W każdym razie, nasz prężny prałat szybko sklecił sobie "Komitet Obrony Księdza Prałata", czy cóś podobnego, złożony z fundamentalistów polsko - katolickich w wieku lat około 70 (+- 10). No i pamiętam jak idzie se kamerzysta z tvnu, i spokojnie pyta owych babć i dziadków o co im chodzi i o co to zamieszanie. A oni, śpiewając "Boże coś Polskę..." napieprzają biednego "Żyda - prowokatora" biało - czerwonymi różami po głowie... No comment...

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2009, 16:39 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 07 cze 2009, 10:25
Posty: 19
Lokalizacja: Zakopane
Bóg Starego testamentu nie ma nic wspólnego z miłością, już od dawna się zastanawiałem, że stary i nowy testament badzo diametralnie się różnią, dlatego odszedłem od religii, i jeszcze Jezus synem tego Boga chyba sie coś komuś pokręciło :shock:

_________________
'Nie jestem szalony interesuje mnie wolność'
Musze opuścić tę wyspe szamocąć się
by się odróżnić od czerni J.D.Morrison.
Prawda jest tylko kwestią formy O. Wilde



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 lip 2009, 12:42 
Obraz z rzucającym hologram UFO bardzo interesujący. Kiedyś nawet bym nie pomyślał, że już 2000 lat temu używano technologii holograficznej, aby zainscenizować niektóre wydarzenia. Obecnie przyjmuję do wiadomości ,że to jest możliwe.

Mógłbyś Radosław w wolnej chwili wrzucić coś więcej o tym? :
Cytuj:
Według niezależnych historyków (Tsarion, Gardner) Mojżesz to Akenaton, egipski faraon lub jego wysoki kapłan i tym się wsławił że podprowadził z Egiptu Arkę Przymierza która była fraktalnym kondensatorem do pozyskiwania dużego voltarzu z fraktalego otoczenia.


stary testament: oko za oko, ząb za ząb
nowy testament: gdy cię uderzą nastaw drugi policzek
Różne wartości, na różne czasy w zależności czego wymaga skuteczna kontrola.



Na górę
   
 
 
Post: 19 lip 2009, 20:34 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 cze 2009, 13:08
Posty: 65
nie zapominajmy że Jezus i Bóg mówili do ludu pasterzy a nie teologów! Nikt nie bawił się w interpretacje - dla lepszego zrozumienia przytaczano "przypowieści" takie zmyślone anegdoty by sens klucza był jaśniejszy.

To prosta księga - nie filozoficzna, wierszowana synonimiczna subtelność - tak jak napisane tak ma być - zmienić nic nie można było. Czyżby bóg bawił się z nami w zgadywanki i kalambury, swoiste szyfry. Nie każdy jest w to dobry, więc miliony smażą się w piekle? Kto to dobrze interpretuje? KK?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 lip 2009, 22:17 
ok Heniek jeśli "oko za oko, ząb za ząb" odnosi się do prawa karmy a nie jest maksymą prowojenną to kamień z serca mi spadł. Tylko na podstawie czego tak interpretujesz? Bo ja nie jestem ,żadnym teologiem a moja wiedza w zakresie biblioznawstwa jest raczej skromna :D Więc szczerze ucieszę się jeśli przekonam się, że rzeczywiście o karmę tu chodzi.

Istnieją dwie opcje:

1. Bóg natchnął pewnych ludzi aby spisali te św. teksty dla wszystkich pozostałych aby żyć w zgodzie z wolą Bożą. Oczywiście większość ludzi, jeszcze niedawno nawet w Europie była analfabetami i bynajmniej nie miała szczęścia studiować czegokolwiek. Więc jeśli słowa te skierowane są do znacznej większości prostych ludzi to Bóg powinien przewidzieć że jeśli wezmą to dosłownie zaczną się wyżynać czy to o koze czy to o miedzę- wszystko jedno. W każdym razie jeszcze ciężej było przeżyć kiedyś niż dziś. A Bóg na to: taki psikus kretyni, koniec "przejażdżki" :lol: skoro nie łapiecie ,że prawo karmy miałem na myśli. I teraz zobaczycie na czym ów prawo polega haha nagrzeszyliście, więc następnym razem będzie jeszcze trudniej.

2. Bóg rzeczywiście miał na myśli tutaj prawo karmy ale adresował te słowa do ludzi inteligentnych, wyuczonych, biegłych w św. księgach i ogólnie na tyle rozgarniętych aby potrafili czytać między wierszami. Co prowadzi do wniosku, że Bóg kierował te nauki do elity w pewnym sensie. Następstwem tego jest oczywista rzecz : elita, zawsze troszcząca się o los wszystkich mieszkańców naszej pięknej planety, już dobrze wytłumaczy ludowi czego chce Bóg.

a może po prostu Bóg jest tak wielce inteligentny i mądry ,że nie potrafił poinformować ograniczonych ludzi jakoś jaśniej że "oko za oko, ząb za ząb" tyczy się karmy , zaoszczędziło by to wielu oczu i zębów w czasie "przejażdżki"

a to że "nadstaw drugi policzek" przestrzega przed nie przywiązywaniem się do cudzych działań w życiu bym nie wpadł :) Ja zawsze czytałem to na swój skromny rozumek, że kiedy spotyka cię coś złego z winy bliźniego to nie odpłacaj mu tym samy tylko przyjmij. Zło tylko dobrem zwyciężaj.

ale to tylko moje rozważania, nie dałbym sobie za to oka wykoleć ;)



Na górę
   
 
 
Post: 20 lip 2009, 14:18 
Istnieją dwie opcje:

1. Bóg natchnął pewnych ludzi aby spisali te św. teksty dla wszystkich pozostałych aby żyć w zgodzie z wolą Bożą. Oczywiście większość ludzi, jeszcze niedawno nawet w Europie była analfabetami i bynajmniej nie miała szczęścia studiować czegokolwiek. Więc jeśli słowa te skierowane są do znacznej większości prostych ludzi to Bóg powinien przewidzieć że jeśli wezmą to dosłownie zaczną się wyżynać czy to o koze czy to o miedzę- wszystko jedno. W każdym razie jeszcze ciężej było przeżyć kiedyś niż dziś. A Bóg na to: taki psikus kretyni, koniec "przejażdżki" :lol: skoro nie łapiecie ,że prawo karmy miałem na myśli. I teraz zobaczycie na czym ów prawo polega haha nagrzeszyliście, więc następnym razem będzie jeszcze trudniej.


Hmm, taka jakby dyskryminacja ze strony Stworcy ?



Na górę
   
 
 
Post: 21 lip 2009, 12:32 
Cytuj:
dyskryminacja ze strony Stworcy ?


:shock:

pytanie retoryczne. pozdro ;)



Na górę
   
 
 
Post: 25 lip 2009, 8:34 
Definitywnie jestem przeciw szerzeniu "prawd wiary", pochodzących z Biblii. Dla mnie po zapoznaniu się treścią, ST i NT oczywiste stało się jedno. Każde zdanie pochodzi z osobistych lub kopiowanych przekonań piszącego, jest fikcją (przypowieścią) na użytek propagowania i przemycania jego ideologii dominacji nad bliźnimi, czy podbijanymi narodami, zasłanianiem się rzekomymi poleceniami od Boga. Po za tym, niezgodności i sprzeczne między sobą teksty ułatwiły mi decyzję o odejściu z KK.



Na górę
   
 
 
Post: 25 lip 2009, 23:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lip 2009, 20:03
Posty: 168
Lokalizacja: okolice Krakowa
Płeć: mężczyzna
W moim przypadku decyzję o odejściu z KK pomógł mi podjąć ksiądz katecheta puszczając pewnego razu ciekawy film o opętaniu. Włączył dźwięk na full, telewizor ogromny :P jak w kinie, (jak to na plebanii, skromność bije po oczach). I w tym filmie demony mówią, (a raczej krzyczą) jak to są przeklęte na wieczność bo odwróciły się od Boga. Opowiadają historie o ludziach którzy są teraz w piekle, np. ksiądz który żył nie jak na księdza przystało.
Ja jako bogobojny katolik przeraziłem się, myślę że o to chodziło katechecie :) Bidula pewnie myślał że się młodzież poprawi, prawda jest taka że reszta klasy zgodnie to olała, a ja jako filozof :D dałem sobie kilka dni na przemyślenia. Doszedłem do wniosku że skoro bozia jest taki dobry że jego miłości nie można sobie nawet wyobrazić to po c**j tworzył wieczną kare w postaci piekła dla ludzi którzy nie do końca byli ok. I tak od tekstu do tekstu, dzień po dniu zacząłem się przekonywać że KK jako instytucja to nie zamysł Jezusa i dałem sobie spokój z chodzeniem tam co niedziele. Co niezmiernie mnie cieszy bo dziś się wyśpię gdy rodzinka będzie słuchać na pewno mądrego kazania i klepać ciekawe modlitwy.

Pozdrawiam :)

_________________
Na tym właśnie polega pułapka posługiwania się słowami – odrzekł z przekonaniem. – One zawsze sprawiają, że czujemy się oświeceni, ale kiedy zwracamy się ku rzeczywistości, za każdym razem nas zawodzą. W końcu stajemy twarzą w twarz ze światem tacy sami jak zwykle, nieoświeceni.
Fragment książki: "Opowieści o mocy" - Carlos Castaneda



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2009, 11:12 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2009, 18:47
Posty: 705
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: mężczyzna
Hehe, dobre podejście QQwert :lol: :lol: :lol:
A tak przy okazji: zauważyłem ciekawą zależność. Otóż dane mi było spotkać się w moim życiu z kilkoma kapłanami różnych wyznań, nie ważne jakich. I oni, chcąc być wiarygodnymi w oczach swych owieczek, przytaczali od czasu do czasu tzw. "świadectwa". Czym są owe świadectwa, tłumaczyć nie muszę, każdy wie. No i ciekawostka: w tych świadectwach było mówione o gniewie ich Boga na każdego, kto ze wspólnoty odejdzie - przyczyna nieważna. I tak se myślę, Moi Kochani: taki ich Bóg to jest mściwy... Mógłby się spokoju i pokory uczyć od niejednego prostego grzesznika stąd, z tego łez padołu... :twisted: :twisted: :twisted:

_________________
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.

Hanna Kotwicka
http://www.maya.net.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2009, 12:10 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
Haha taa, jak się zorientowałem że kosciół nie jest dla mnie nie poddałem się, szukałem , trafiłem do zilonoświątkowego kościoła tzn. kumpel mnie tam zabrał bo kiedyś już tam uczęszczał w swoim mieście, po piewszej wizycie mówie hmm fajnie wszyscy się witają ze sobą, uśmiechnięci od ucha do ucha, na luzie bez jakiegoś sztywnego stania i klepania modłów. 2gie spotkanie ludzie przestawiali "świadectwa" swoje na istnienie Boga.. coś mi się zapaliło że te ich świadectwa to dziecinne sprawy których poprostu nie rozumieją.. i w końcu po jednym takim świadectwie stwierdziłem że się nieźle nakręcaja nie wiedząc że to żaden b óg tylko oni sami takie sytuacje wywoływali. Ale drastyczny koniec miał miejsce po pierwszej rozmowie poważnej mojej z pastorem który to mówi do mnie : pomyśl jakie królestwo może przynieść wiara w Boga jakie wspaniałości gdy nastaną dni ostatecznego rozliczenia (i tyle o pozytywach ;) ) ale pomyśl na jakie straszliwe męki będziesz skazany jeśli nie uwierzysz i nie pokochasz naszego PANA 8-) otrzymałem pytanie czy wiesz co to jest wieczność ? Wyobraź sobie wieczne nigdy nie przerwane meki w samotno,sci z dala od blabla Bo właśnie na wieczne męki zostaniesz skazany przez Pana jeśli nie przyjmiesz ... blablabla Adios Muchachos ja stąd spadam :D

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2009, 15:54 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lip 2009, 20:03
Posty: 168
Lokalizacja: okolice Krakowa
Płeć: mężczyzna
W takim razie ktoś powinien zmienić nazwę tematu na "Nasza droga z Kościoła do własnego serca".
Każdy przechodzi przez to sam i każdy inaczej, oczywiście mógł bym się rozpisać bardziej, bo to długa historia transformacji mojego życia która jeszcze się nie skończyła. Może dodam że wszystko się zaczęło od zgłębiania tematu OoBE, później LD ale cały czas ze świadomością że tak nie postępuje katolik. Zacząłem o tym gadać z rodzicami, i zero reakcji z ich strony niestety. Praktykowanie LD znacznie poprawiło mi pamięć mojego wczesnego dzieciństwa, przypomniałem sobie wiele rzeczy, nie ważnych z punktu widzenia wiary katolickiej, (Skup się na Bogu a nie na sobie). I był to dość trudny okres mojego życia, choć na zewnątrz wszystko wyglądało ok. Próbowałem szukać równowagi pomiędzy rozwojem duchowym (ezoteryka, OoBe, LD), a kościołem. I mogę dzisiaj powiedzieć z pewnością, nie ma takiej równowagi! Zdecydowałem, jak już pisałem w poście powyżej wybrać rozwój zamiast stagnacji, strach zamienić na wolność, i wziąć pełną odpowiedzialność za swoje życie.

PS: I już tak BTW, wczoraj znalazłem tekst który jest tak świetny, pokazuje to czego ja nie potrafię od tak sobie napisać. Tutaj

_________________
Na tym właśnie polega pułapka posługiwania się słowami – odrzekł z przekonaniem. – One zawsze sprawiają, że czujemy się oświeceni, ale kiedy zwracamy się ku rzeczywistości, za każdym razem nas zawodzą. W końcu stajemy twarzą w twarz ze światem tacy sami jak zwykle, nieoświeceni.
Fragment książki: "Opowieści o mocy" - Carlos Castaneda



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2009, 17:43 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
QQwert pisze:
PS: I już tak BTW, wczoraj znalazłem tekst który jest tak świetny, pokazuje to czego ja nie potrafię od tak sobie napisać. Tutaj

pożyteczny tekst :)
dzięki QQ

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2009, 18:13 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lip 2009, 20:03
Posty: 168
Lokalizacja: okolice Krakowa
Płeć: mężczyzna
Nie wiem dlaczego, ale w linku jest błąd. Najlepiej wejść na stronę główną i znaleźć przekaz :
http://www.shaumbra.pl/index1.html

_________________
Na tym właśnie polega pułapka posługiwania się słowami – odrzekł z przekonaniem. – One zawsze sprawiają, że czujemy się oświeceni, ale kiedy zwracamy się ku rzeczywistości, za każdym razem nas zawodzą. W końcu stajemy twarzą w twarz ze światem tacy sami jak zwykle, nieoświeceni.
Fragment książki: "Opowieści o mocy" - Carlos Castaneda



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 maja 2010, 9:43 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 maja 2010, 15:46
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
Moja droga z kościoła ...... prawdę powiedziawszy koncepcja jakiegokolwiek boga po prostu nigdy mnie nie interesowała i tak pozostało do dziś .Niestety zostałem jak wielu z Nas ; " naznaczony " katolickim "piętnem " .


Z dziecięcych wspomnień , wyniosłem obraz katolicyzmu epatującego obsesyjnym nieustannym cierpiętnictwem i gloryfikacją bólu ; strugami krwi zmasakrowanego przed dwoma tysiącami lat człowieka ; gdzie ta krew dla wielu , zdaje się wywoływać stany metafizycznej ekstazy . No cóż , dla mnie ; jako kilkuletniego chłopca; ten co niedzielny przygnębiający " spektakl " wywoływał jedynie stan dziecięcej melancholii .

Wiele lat tresowany i zmuszany do uczestnictwa w katolickich rytuałach ; jedno zapamiętałem bardzo dobrze ; po nabożeństwie zwanym " Gorzkie żale" - kochający życie , figle , rower , wrotki i kumpli - chłopiec , miał ochotę ukręcić sobie pętlę lub rzucić się z mostu do rzeki .
Egzaltowane zawodzenie kobiet w podeszłym wieku ,mówiące o bitym i opływającym strugami krwi Zbawicielu ; było swoistą kulminacją mojej dziecięcej psychicznej zapaści jaka mnie wówczas ogarniała . I ta pozycja " modlitewna " w postaci klęczenia ; doprawdy idealna dla masochistów bowiem męka osobista w postaci nieznośnego i uciążliwego bólu kolan , pleców i kręgosłupa ; wypełnia całą świadomość miast kontemplowania męki Zbawiciela.

Pragnąłem w swym dziecięcym sercu ; ściągnąć jak najrychlej tego skatowanego Człowieka z tych desek ; nie mogąc już na to patrzeć do głębi tym widokiem wstrząśnięty .
Kościół katolicki ; nie pragnie go z niego ściągnąć ; obnosi się wciąż od stuleci - z przybitym do desek ciałem człowieka i molestuje " wiernego " " ontologiczną winą " za którą ma się łajać , karać , przepraszać i korzyć ; stawać maleńkim , znikomym , marnym i w końcu chyba po katolicku ześwirować z tego wszystkiego .

Nakaz kochania boga stworzyciela jest wymowny ; jeśli ten afekt mnie nie interesuje ; jestem rzecz jasna skazany na " wieczne potępienie " .

Chciałbym kiedyś powiedzieć tym chłopcom w czarnych uniformach , pragnących usilnie uszczęśliwiać Świat swą jedynie słuszną ideą :

Chcę spojrzeć w błękitne niebo ; wolne od wszelkich koncepcji ; poczuć przestrzeń ; więc proszę nie wrabiajcie w te swoje makabryczne idee , poczucie winy i psychiczną degradację .

Żyjcie i dajcie żyć innym ; braciom mniejszym szczególnie ; który Wasz judeochrześcijański antropocentryzm zepchnął do wymiaru nic nie czującego przedmiotu przeznaczonego wyłącznie do zjedzenia .


Odnośnie mojej drogi po katolickiej traumie ; już nie pamiętam dokładnie ; lecz wpadła mi w ręce jedna z nielicznych jeśli nie jedyna w owym czasie ( rok 1987 ) ; publikacja na temat buddyzmu pod redakcją Jacka Sieradzana, Wita Jaworskiego i Mariana Dziwisza pt. "Buddyzm " .
..... i tak się zaczęło ; przesympatyczna , pełna luzu i przestrzeni podróż do wolności i radości a nade wszystko niezwykle budująca okoliczność " braku krwi " , kultu cierpienia oraz samobiczowania i łajania się .

Aczkolwiek ewoluowałem ; zaczęło się od koreańskiego Zenu - Kwan Um ; nie zagrzałem tam jednak dłużej miejsca ponieważ to nie był ogólnie mówiąc - " mój klimat " ; więc zakotwiczyłem na klika lat w karma kagyu Ole Nydahla ; stwierdziwszy że to również nie jest " to " .

Od trzech lat inspiruje mnie Jungdrung Bon .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group