Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 01 gru 2021, 13:32

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 05 cze 2013, 12:33 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2013, 11:40
Posty: 14
Płeć: kobieta
Witajcie,
Nie wiem już co mam robić, łapałam się już naprawdę wszystkiego. Jestem młoda a od prawie 7 lat czuję się jakbym była już emerytką (choć jak czasem patrzę to emeryci mają więcej energii i pogody ducha). Terapie psychologiczne, pobyty w szpitalach, psychiatra, wypróbowana większość leków przeciwdepresyjnych i innych (wenflaksyna, fluoksetyna, fluwoksamina, paroksetyna, setralina, citalopram, bupropion, mianseryna, lamotrygina, kwetiapina, alprazolam, lorazepam, diazepam, zopiklon, hydroksyzyna... i więcej nie pamiętam). Po takich chemicznych koktajlach byłam totalnie wyczerpana, coś tam pomagało chwilowo i tyle, od roku nic nie biorę i w sumie widzę, że leki nie były potrzebne bo jest tak samo. Staram się dobrze odżywiać, dużo surowizny, warzywa, owoce, ograniczyłam chemię. Ruch jest o ile mam siłę wstać z łóżka. Słońce jest, wystawiam się na co najmniej pół godziny dziennie. Już nie wiem co mam robić, nie za bardzo mam pieniądze na jakieś wymyślne rzeczy (z tego też powodu przestałam chodzić po terapiach, w sumie i tak nic nie dawały - "proszę się uśmiechać i robić sto przysiadów na świeżym powietrzu" - super ).
Jeśli ktoś miał podobny problem i z niego wyszedł - proszę o radę. Może macie jakąś wiedzę... zastosuję wszystko choćby było najbardziej absurdalne.

Najzabawniejsze jest to, że rok temu moje poglądy, sposób życia, myślenia - wywróciło się do góry nogami, a właściwie to wszystko się rozwaliło w drobny mak i już nic nie zostało, mówią na to "uwolnienie" a ja jestem na pustyni i nawet nie wiem w którą stronę iść albo czy w ogóle iść gdziekolwiek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 05 cze 2013, 12:33 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 05 cze 2013, 12:40 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Witaj !

hmm..wiesz jaki mi absurd przyszedł do głowy,czytając Twoje słowa?

po pierwsze - gdzie mieszkasz - blok/dom prywatny?

czy tylko Ciebie w rodzinie to dotknęło?

i - próbowałaś sobie przestawić miejsce spania?

na moje,durne oko Mruga , śpisz na cieku wodnym...no ale - w takim stanie zdrowia przyczyn moze być mnóstwo innych

Pozdrawiam
:pocieszacz:

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 12:49 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2013, 11:40
Posty: 14
Płeć: kobieta
Mieszkam w domu, w małym miasteczku, z rodziną ale mam oddzielne piętro tylko dla siebie. Łóżko przestawiam co jakiś czas w różne kąty pokoju ale bez zmian, zresztą jak śpię u kogoś to też rano łapie mnie "brak chęci otworzenia oczu i w ogóle życia".
Czy tylko mnie w rodzinie to dotknęło? Wydaje mi się, że tak, w domu mieszka 6 osób, wszyscy oprócz mnie spokojnie sobie żyją i nie rozumieją kompletnie dlaczego jestem takim "wrakiem", starają się na różne sposoby czasami mnie zmotywować typu "jaka czeka cię przyszłość, zobacz co ze sobą robisz, jesteś egoistką"... mają rację ale nie są w stanie zrozumieć, że ja od tych 7 lat nic innego nie robię tylko staram się "jakoś" żyć choć teraz to już odpuściłam bo nie mam siły.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 12:52 
Witaj,

Masz jakieś zainteresowania a co istotne- Cele w życiu??

Podejrzewam, że u mnie byłoby ciężko gdyby nie cele, a zainteresowania muszę rozwinąć bo póki gdzieś tam się przewijają.

Cieki wodne...Moim zdaniem występują różne wartości energii na tej planecie...Miejsca gdzie czujemy się dobrze a w których źle. Np. nie każdy las, lub jego miejsce nadaje się do odpoczynku- nie w każdym czujemy się dobrze.

Ciekawe czy zdarzenia które zaistniały w danym miejscu mogą w jakiś sposób wpływać na polaryzacje tego fragmentu, oczywiście w zgodzie z polaryzacją zdarzenia jakie tam zostało wykonane.

Sprowadzenie wszystkiego do prostego pojęcia cieku wodnego jest moim zdaniem mylne.



Na górę
   
 
 
Post: 05 cze 2013, 12:56 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Vuokko - odpisz mi na PW


edit
@ Kosmiczny ..ale niestety takie są efekty działania właśnie cieków [też]

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 13:18 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2013, 11:40
Posty: 14
Płeć: kobieta
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Masz jakieś zainteresowania a co istotne- Cele w życiu??


No właśnie, cele - nie wiem, chyba nie mam, teraz jedynym moim celem jest to by poczuć się w końcu dobrze. Czasami chodzę do pobliskiego lasu, na polanę, siadam na samym środku na kamieniu i wtedy jest mi dobrze, trochę medytacji, głębokiego oddychania i nie jest tak źle, ale to są chwile. Potem wracam i to samo. A przecież nie spędzę całego życia na kamieniu (choć czasami mam ochotę wyjechać gdzieś, gdziekolwiek, zmienić otoczenie, pomimo że jest tu naprawdę ładnie, miło, dużo natury to gdzieś jest zawsze poczucie, żeby się na chwilę odciąć. No ale niestety wiadomo jak jest z pracą, jeszcze z moim wykształceniem to już w ogóle masakra). A co do zainteresowań - no cóż, dużo piszę, czytam, lubię coś stworzyć (ulepić, uszyć, ugotować, skleić, wyciąć, wystrugać), pograć na gitarze... ale jak widzisz to służy tylko mnie, nijak to użyteczne, zwłaszcza że lubię to robić ale umiejętności dużych nie mam.

Ostukiwania się, medytacje, kąpiele, "Praca" Byron Katie, masa przeczytanych książek i poradników, jakieś afirmacje i inne takie - to wszystko jest naprawdę pomocne ale.. no właśnie, chwilowo, może nie dosięga źródła problemu. Albo już tyle lat, że się do tego stanu przyzwyczaiłam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 13:26 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 gru 2011, 17:42
Posty: 99
Płeć: mężczyzna
Robala masz ;-)
Pewnie masz jeszcze inne fizyczne objawy o których tu nie piszesz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 13:40 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2013, 11:40
Posty: 14
Płeć: kobieta
Może i mam robala :)
Objawy o których wiem:
- brak chęci na cokolwiek
- masakrycznie niski nastrój od rana do wieczora
- niespokojny sen, jednocześnie mogłabym spać 20h na dobę
- brak energii
- atopowe zapalenie skóry (suche miejsca których nie idzie nawilżyć niczym i czasami swędzą - pojawiło się jako efekt uboczny jednego z pierwszych leków kilka lat temu i do dziś nie zniknęło)
- dziwne plamy na paznokciach na obu kciukach
- poczucie "kapcia" w buzi pomimo częstego mycia zębów, języka, płukanek
- ataki paniki
- w ciągu ostatniego miesiąca dwa razy utrata przytomności
- zmienny aptetyt - są dni że nic do ust nie włożę a niekiedy apetyt większy niż ma dorosły, postawny chłop

U lekarza byłam i wysyłają mnie do psychiatry... więc tyle w tym temacie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 13:41 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
najważniejsze jest znaleźć właśnie przyczynę ... a Candida tak pożera ciało niestety... pomału a skutecznie

edit [bo jednocześnie wpisaliśmy]

niektorzy lekarze sami powinni się do psychiatry udać...

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 13:44 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 gru 2011, 17:42
Posty: 99
Płeć: mężczyzna
... i biały nalot na języku z rana?

ps.
Daj sobie spokój z lekarzami, szkoda zdrowia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 13:54 
Spróbuje nieco samodzielności, znaleźć pracę w Polsce albo za granicą, nie wszędzie trzeba znać język. Są różne biura pośrednictwa pracy, jeśli masz tylko odwagę to niezależnie z jakiego regionu Polski pochodzisz możesz spróbować odmienić swoje życie.

Sam przeżywam cięższe chwile ponieważ będąc za granicą nie mogę pozwolić sobie na więcej...Jak kupie auto i znów zacznę pływać, jeździć na rowerze to będziedobrze, czekać, na pewne osoby- nawet jeśli jest mało warto poczekać aby chociaż zobaczyć uśmiech na twarzy, zadowolenie.

Powodzenia!



Na górę
   
 
 
Post: 05 cze 2013, 13:55 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2013, 11:40
Posty: 14
Płeć: kobieta
Nie, nalotów ani żadnych aft nie mam, tylko takie dziwne uczucie jakby mi język "zdechł" ale też bez problemów z zapachem.
Na razie piję codziennie wodę z wyciśniętą cytryną, dużo cytrusów jem i głowa mnie chyba od tego boli, ale może to i dobrze, coś się dzieje w końcu.

Dzięki Wam za odpowiedzi, kilka lat temu wpadłam na to forum i pomyślałam "ale oszołomy"... ale ostatnio wszystko się zmieniło, sama stałam się "oszołomem" ;) I bardzo to forum ze mną "współgra" :)

Jakby ktoś miał jeszcze jakieś pomysły, kontakty, porady, cokolwiek to proszę o odpowiedzi tu albo na priv :) Jakby co jestem z Warszawy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 14:08 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 gru 2011, 17:42
Posty: 99
Płeć: mężczyzna
Dla świętego spokoju zrobiłbym sobie na Twoim miejscu test ślinowy: http://www.zaczekac-na-dusze.pl/kuracje-pasozyty-grzybice/grzybice-czy-mam-grzybice-candida.html
Jak brałaś w przeszłości antybiotyki, to tym bardziej nie lekceważ kandydozy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 14:09 
Pisałaś, że mieszkasz w małym miasteczku...



Na górę
   
 
 
Post: 05 cze 2013, 14:10 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Wygląda to na depresję, czyli chorobę już cywilizacyjną, na która cierpi ok 25-30 % populacji zależnie od obszaru.
Dotyka ona zarówno tych, co na tle życiowym w tym ekonomicznym, nie mają powodów do niepokoju, jak i tych, którzy są gorzej sytuowani materialnie w matriksie 3D.
Dobrze jest zdawać sobie sprawę ze stanu siebie, bowiem można pomóc tylko temu, kto sam chce sobie pomóc.
Vuokko - przede wszystkim, usuwaj samotność - wyjdź do ludzi, jest wiele innych osób, które podobnie jak Ty cierpią, jak też tacy, którym Ty możesz coś dać od siebie. Nie zamykaj się w domu, w sobie. Bądż aktywna fizycznie, aktywnie szukaj pracy zarobkowej. Każdy ma w życiu lepsze i gorsze dni, okresy coś jak ze ST te 7 lat tłustych i potem 7 lat chudych. Wszystko co nas spotyka jest nam potrzebne, jest w założeniu na naszą miarę. Cóż to byłoby za życie, gdyby wszystko nam się udawało i nie byłoby porażek, kłopotów. Dla jednych to high live, dla innych tragedia, gdyż nie mogliby stawiać czoła trudom (np. traperzy co to żyją w zgodzie z przyrodą i kochają trudy tego życia). Bądż dobrej - pozytywnej myśli, bądż pogodna. Niestety wielu innych ludzi poza obniżeniem nastroju,ma trudniejszą drogę życia, choroby, kłopoty z bliskimi, poważne problemy ekonomiczne(np.nabrali kredytów), z dziećmi (np. narokotyki, utrata więzi), rozwody, tragedie spraw karnych (np. potrącenie pieszego) itd. Stwórca, a w zasadzie Ty - Twoje Wyższe Ja, dało Ci ten czas i to doświadczenie w jakimś celu. Nos do góry - badż aktywna, don't give up. A gdzie Twoi przyjaciele zabrakło ich - opierdziel ich, że potrzebujesz pomocy? Nie ma się czego wstydzić. Nawet Napoleon miał w zyciu trudne chwile i wówczas uzyskiwał pomoc od przyjaciół, w tym od kobiety- naszej rodaczki, która naprawde go kochała (to wielka sprawa kochać i być kochanym). Tak więc spokojnie potraktuj ten czas, zrozum to doświadczenie,przmyśl je i wejdź dalej odważnie w życie. Będzie ono trudne, nie zawsze będzie tak, jak tego chcemy - to normalne. Daj siebie innym, oni też Ciebie potrzebują. Każdy kontakt z innym człowiekiem jest dla nas nauką, doświadczeniem, chociaz czasami boli. Szuji nie brakuje, stąd bądż ostrożna ale i odważna. Nos do góry. ,,Kto szuka ten znajdzie." Aha i nie jestem oszołomem - jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 14:35 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2013, 11:40
Posty: 14
Płeć: kobieta
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Pisałaś, że mieszkasz w małym miasteczku...


Pod samiutką Wawą ale jak rzucę nazwą mojego miasta to i tak nikt nie skojarzy :)

Szaweł pisze:
Wygląda to na depresję, czyli chorobę już cywilizacyjną, na która cierpi ok 25-30 % populacji zależnie od obszaru...
,,Kto szuka ten znajdzie."


Masz oczywiście rację, nie wiem jednak skąd we mnie blokada, wiem że muszę poradzić sobie sama. Szukam szukam sposobów, radości życia i jedynie gdzie tą radość znajduję to w ciszy, spokoju i naturze... ale no właśnie, tak żyć nie można, trzeba się niejako "dopasować" do społeczeństwa i prowadzić "normalne" życie. A coś blokuje, sama siebie blokuje tylko jeszcze nie wiem w jaki sposób.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 14:42 
Vuokko

Mnie też wiele rzeczy blokuje, jednak gdy ma się motywację to się działa. Potrzebujesz motywacji :) Tyle ode mnie.

Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 05 cze 2013, 14:52 
a myslałaś o hodowaniu roślinek?
masz pupila? jesli nie to warto mieć
a może wolontariat? schronisko, lub może gdzieś mieszka kolo ciebie strsza samota osoba któr apotrzebóje aby ktoś zrobił jej zakupy albo poprostu wypi z nią kawe.
Chodzi mi o to abys znalazła miejsce gdzieś gdzie będzie mogła ci ujść energia i przytym osiągniesz niesamowita satyfakcje. Czasem z pozoru tkaie najprostrze żeczy niby nic a potrafia wiele radości przynieść. Ewetualnie zawsze możesz udzielać sie na forum, tylko musisz znaleść temat ktory stanie sie twoim konikiem. Ufo medycyna nwo niewiem co ciebie interesóje najbardzie i w czym czujesz sie najpewniej.

Pozdrawiam. :)



Na górę
   
 
 
Post: 05 cze 2013, 15:21 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Ktoś mi powiedział ostatnio że dieta ( sposób odżywiania ) więcej ruchu, mniej stresu, wybaczanie droga do sukcesu.

Okres czasu kiedy zaczynasz się budzić do prawdy jest trudnym okresem zmiana światopoglądu to jedno później wychodzi dużo z głębin praktycznie wszystko co trzeba przepracować wybaczyć.

Gdy już jako tako zrobi się luźniej samoczynnie zacznie się układać zaczniesz poznawać nowych ludzi którzy nadają na tych samych falach przeważnie szczerych.

Zmienianie na sile nie ma sensu. Zamiana ma zajść jakby sama z siebie przez Ciebie w pełni uświadomiona. Nie zrozumiana czy w postaci wiedzy.

Ludzi którzy przechodzą to samo co Ty jest cała masa. Jedni się przyznają drudzy nie, inni jeszcze z tym walczą co odnosi odwrotny skutek do zamierzonego.

Wszystkie te stany są przejściowe jak depresje itd. tylko gdy człowiek w niej jest najczęściej zapomina o tym że to minie. Nie jest to nic przyjemnego jednak to Cie nie zabije.

Jeśli obierzesz taka drogę z czasem ból się zmniejszy.

Myślę że to tyle co mogę powiedzieć.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 15:50 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Vuokko - spróbuj tego, powinno zadziałać. No chyba, że jakaś mimoza jesteś do tego czekająca aż inni pochylą się nad twoimi problemami... Mam nadzieję, że nie!!! :spoko: :spoko: :spoko:


Aktywacja Samoleczenia Poprzez Oklepywanie - Genialne
http://davidicke.pl/forum/post167580.html?hilit=samoleczenia%20przez%20oklepywanie#p167580

Po takich klepnięciach takie stany mijają jak ręką odjął. :D

Pozdrawiam

ps. No i jeszcze jest możliwość, że żyjesz w jakimś zaburzonym polu energii, jak choćby wspomniane przez dar66 cieki, uskoki tektoniczne, transformator wysokiego napięcia, linia przesyłowa wysokiego napięcia... itp. Może wieża telefonii komórkowej jest gdzieś blisko, objawy by się zgadzały. Wtedy orgonit. Parę orgonitów tu i tam w domu i wokół powinno pomóc, jeśli takie są przyczyny.

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 17:43 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Ja chyba wiem co Ci jest - napisz do mnie na priv, to postaram się zrobić wywiad z Tobą i dać diagnozę.
Ale warunek jest jeden - musisz sie zastosować radykalnie do zaleceń przez równe 3 tygodnie.
To bedzie też test, czy poprawnie postawiona diagnoza.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 17:47 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Vuokko - to dla Ciebie
http://www.youtube.com/watch?v=7iQgqOREops
http://www.youtube.com/watch?v=AEhO3j2-mro
http://www.youtube.com/watch?v=VjEq-r2agqc
http://www.youtube.com/watch?v=LB7sI8CG-5M
http://www.youtube.com/watch?v=aJxrX42WcjQ
Szukaj w życiu tego co piękne, daje radość. Nie poddawaj się.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 17:49 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 19 lut 2013, 23:43
Posty: 11
Płeć: kobieta
Mocno obniżony nastrój, brak energii, kilka lat leczenia.

Napisałaś, że byłaś u lekarzy, a mam pytanie czy robiłaś badanie hormonów tarczycy, a mianowicie chociaż jedno podstawowe TSH. Te objawy , o których wspominasz, mogą być spowodowane np niedoczynnością tarczycy lub hasimoto. Przy tych niedomaganiach mogą być objawy bardzo zbliżone do depresji, jest brak chęci do jakichkolwiek działań, problemy ze skórą, spuchnięty język, brak koncentracji itp. A poza tym sprawdź poziom witaminy D3, jej niedobór, powoduje również kłopoty z psychiką. samo wystawianie się na słońce, niekoniecznie może wystarczyć, trzeba suplementować zwłaszcza w okresach poza latem.

http://www.dobrametoda.com/ARTYKULY/D_noweinfo.htm


A tak a propo, nie czuję się oszołomem, będąc użytkownikiem tego forum, cieszę się, że są tacy ludzie z otwartymi umysłami, którzy udzielają się tu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 19:21 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
To nie musi być depresja, to może być nerwica, mam podobne objawy plus kilka innych w gratisie już dłuższy czas. Trzymaj się! <3



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 19:49 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 mar 2012, 16:17
Posty: 50
Płeć: mężczyzna
Nie siadaj na zimnych kamieniach i tak nic nie pomoże,to już jest proces...
Mając 22 lata sama w pewnym "czasie" odzyskasz siebie i nie potrzebujesz doradzców :tak:

_________________
Człowiek nie szuka wiedzy o sobie,ale wyjścia z siebie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 20:01 
dar66 pisze:
Witaj !

hmm..wiesz jaki mi absurd przyszedł do głowy,czytając Twoje słowa?

po pierwsze - gdzie mieszkasz - blok/dom prywatny?

czy tylko Ciebie w rodzinie to dotknęło?

i - próbowałaś sobie przestawić miejsce spania?

na moje,durne oko Mruga , śpisz na cieku wodnym...no ale - w takim stanie zdrowia przyczyn moze być mnóstwo innych

Pozdrawiam
:pocieszacz:



A wiesz dar66... ze moja pierwsza mysl byla taka, ze to jest zwiazane z miejscem zamieszkania? Niekoniecznie cieki, ale wlasnie z miejscem zamieszkania.
Ostatnio rozmawialam z jedna znajoma, mloda dziewczyna, ze ma dosc powazne problemy zdrowotne: zmeczenie, miesnie bola ja bardzo, czasami wrecz zanika w nich wladza... no cos nie tak sie dzieje.
Zwrocilam jej uwage wlasnie na otoczenie. Jezdzi duzo, wiec szybko przyszla weryfikacja. Po raz ktorys stwierdzila, ze gdy tylko wyjezdza, od razu jest wszystko dobrze. Zmienia miejsce pobytu - wszystko w najlepszym porzadku.

Niektore miejsca maja niefajna energie. Niekoniecznie sa to cieki.

Ja np. bardzo szybko to wylapuje i odczuwam. Np. bylam kiedys w miejscu, gdzie bylo duzo osob chorych, niepelnosprawnych i momentalnie przerzucilo mi sie to na tak silny bol kolan, jakby mi kto iglami tam klul czy jakims innym ostrym narzedziem, tracilam doslownie wladze w nogach. Nigdzie poza tym miejscem tego nie doswiadczylam. Kilka razy tak mialam tam. Dopiero po jakims czasie to pokojarzylam.

Moga byc ludzie, ktorzy np. swoja energia tez na nas negatywnie wplywaja.


Poza tym
Cytuj:
Najzabawniejsze jest to, że rok temu moje poglądy, sposób życia, myślenia - wywróciło się do góry nogami, a właściwie to wszystko się rozwaliło w drobny mak i już nic nie zostało, mówią na to "uwolnienie" a ja jestem na pustyni i nawet nie wiem w którą stronę iść albo czy w ogóle iść gdziekolwiek.


Takie przebudowania w swiadomosci, zyciu, tez w pewnym sensie zmuszaja do zbudowania siebie od nowa, nowe podwaliny, nowa struktura, mozna w tym momencie poczuc ogromne zachwianie.
Ciekawie to w Tarocie jest opisane. Takie wlasnie zmiany nagle sa opisane karta Wieza, gdy wszystko sypie sie wlasnie w drobny mak. Nagle, bolesne, aczkolwiek konieczne zwroty w zyciu, ktore sa wrecz koniecznoscia, aby moc wiecej dzialac, lepiej oddychac, miec wiecej przestrzeni.

Pierwsze wrazenie jest wlasnie takie "no tak, moge teraz robic w zasadzie wszystko, tylko co?"

Kiedy zostaja rozwalone stare struktury, nie ma sie juz na czym opierac. Trzeba zaczynac od nowa... nowa swiadomosc, nowa sila wewnetrzna i nowe motywy dzialan. To potrzebuje czasu i no wlasnie Vuokko, musisz sie w tym odnalesc.



Na górę
   
 
 
Post: 05 cze 2013, 20:13 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 21 gru 2012, 19:25
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
chora tarczyca



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 21:02 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2013, 11:40
Posty: 14
Płeć: kobieta
Pójdę zrobię TSH, chociaż robili mi kilka lat temu gdy to wszystko się zaczynało to miałam w normie wszystko.

Energia mojego domu... cóż... ostatnio spałam kilka razy u znajomego. Wstałam rano, wyszłam na balkon i ogarnęła mnie wolność, widziałam drzewa, byłam tymi drzewami, coś niesamowitego. I to nie związane ze znajomym bo jego nie było w mieszkaniu. Nie wiem, może chodzi o to, że u mnie prawie słońca nie ma, taki mam rozstaw na poddaszu że jest dosyć ponuro. No i atmosfera w domu, mam tu takiego jednego "wampira" ( i nie mówię o moim kocie), mianowicie siostra która ma już swoje życie, swoją rodzinę no ale mieszkamy w tym samym domu i od zawsze łączyły mnie z nią dziwne relacje, jakaś taka kiepska energia między nami, jakieś z jej strony gadanie typu "jesteś beznadziejna, nic ci się nie uda, zobacz jak mi się udało", czasami jest dobrze, tak mi się wydaje a potem znowu coś jej odwala a ja już nie mam siły jej przepraszać bo teraz widzę, że nigdy nie miałam za co. Chyba, że za to, że żyję. Ona rządzi w tym domu, wszyscy się jej podporządkowują bo nie odpuszcza i zawsze ma racje.

Co do oszołomów to teraz dla mnie to ma wydźwięk bardzo pozytywny więc mam nadzieję, że nikt się nie obraził :) Może źle dobrane słowo, bo o ile kiedyś myślałam że jestem nienormalna i niedopasowana tak teraz widzę, że to nie ja oszalałam :)

Zaczynam się zastanawiać nad tymi orgonitami :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 cze 2013, 21:25 
Co do siostry, dobrze ze zaczynasz zauwazac, co Ci w tej relacji sluzy a co nie.


Co do Ciebie jeszcze. Tak mysle sobie. Dobrze, zebys poszukala sobie czegos, co sprawialoby Ci przyjemnosc. Jakas pasje. Tak mysle sobie, czy Ty czasem nie masz jakis talentow... nie wiem... czy nie bywasz w jakis sposob kreatywna... sztuka... malowanie, tworzenie czegos... hmm...

jezeli jest takie cos... wrocic do tego. Ewentualnie probowac roznych nowych rzeczy... bo mozesz w sobie cos odkryc. Ogolnie tak mysle sobie, ze wlasnie w tym kierunku, jakbys popatrzyla... to moglabys albo jakis swoj nowy talent odkryc albo go ewentualnie odkurzyc.

Wrazliwa z Ciebie osobka, po tym co piszesz, widac to... dlatego wazne, zebys pracowala nad tym, co tam jest w Tobie wewnatrz, umacniala to... Wtedy tez pewnosc siebie jest wieksza i latwiej chronic sie przed roznymi ludzmi...

I... no wlasnie... Szukaj kontaktu z ludzmi, ktorzy nie tylko oczekuja, ale sprawiaja, ze przy nich odzywasz. Ktorzy takze wysluchaja Ciebie, ale no wlasnie.... nie tylko beda sie nad Toba uzalac, ale tez wyciagna na spacer, jak bedzie ladnie, czy porusza znowu w kierunku zycia i dzialan.

I... serio... szukaj jakis swoich talentow w kierunku kreatywnosci, ewentualnie odkurz to...
To wroci Ci, przynajmniej po czesci, energie zyciowa. Sama zobaczysz...

Nic... taka tylko mysl mi przyszla do glowy...



Na górę
   
 
 
Post: 06 cze 2013, 1:07 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Na moje oko jak piszesz i jak wyglądaj relacje z siostra to jesteś przez nią tłumiona. Chcesz coś powiedzieć ale nie powiesz bo czujesz ta kluskę na gardle ( czy to nie jest kluska a kapeć ) ? Długo już ona Cie tak traktuje ? Jeśli od dłuższego czasu to takie właśnie są skutki "na gardle" i ten permanentny stress przerodził się właśnie w takie coś. Gdyby była na tyle świadoma wspierała by Cie a nie mówiła takie rzeczy. Trzeba się w końcu przełamać w "rodzinie" (tutaj najciężej bo najdłużej te wzorce są jednak jest to możliwe ) czy gdziekolwiek gdzie tak traktują powiedzieć co się myśli mimo wszystko, jakiejkolwiek reakcji.

Siostra jeszcze zobaczy jak to jest w życiu " jak to się jej udało" Potem przychodzi etap w małżeństwie kiedy nie ma już uczucia pożądania a zostaje tylko ból emocjonalny ten co każdy nosi, zobaczymy jak sobie poradzi.

W ostateczności jeśli widzisz ze nie ma skutku odciąć się jednak bez nienawiści, poczucia krzywdy, strachu, chęci zemsty.
Jednak nie zawsze tak jest, ludzie się zmieniają i nie dlatego że Ty chcesz ich zmienić a dlatego że Ty zmieniłaś się w stosunku do nich :)

Tez tak miałem ale jak zacząłem mówić to co myślę na głos tutaj potrzeba odwagi mimo wszystko warto się przełamać stworzyć nowe doświadczenie, mimo braku zrozumienia i tekstów typu to głupie, siedź cicho, nie odzywaj się, teksty tego typu i wyśmiewania, oceniania i bagatelizowania. Ten ucisk na gardle znikną z czasem.

Jak będziesz chciała powiedzieć to co myślisz powiedz to w sposób postaraj się w spokojny, tzn. nie daj się ponieść gniewu a co z tym związane kłótni i milionie niepotrzebnych słów gniewnych itd. Zbudujesz dobre nowe doświadczenie. Rozwiniesz się. Zobaczysz że tak też można i nawet czasem trzeba. Stare odejdzie na zawsze :)

Masz toksyczna siostrę :) chociaż nie oceniaj jej. Użyj czasem tych slow aby przybliżyć sposób w jaki się zachowuje. Prawie każdy jest na swój sposób jedni są tego świadomi i nie przerzucają swojej toksyczności na innych ( jeśli to widzisz tutaj jest już dobrze, bo można powolutku się od tego uwalniać ) Inni nie są świadomi i za ból jaki się w nich pojawia obwiniają cały świat i wszystkich do okoła niska świadomość i zatruwanie w około.

U mnie tak było z jedna osoba z mojego bliskiego otoczenia typ w zachowaniu apodyktyczny, protekcjonalny który wszystkich ocenia a jak nie robi tego na głos to we wzroku to widać, chodzi często niespokojny, zestresowany z poczuciem winy i częstym gniewem i "czarny humor" który ma na celu to żebyś zareagował poczuł się gorzej, przygasić (przestałem reagować). Wszystko na NIE chciałeś zrobić coś pozytywnego NIE chciałeś zrobić coś negatywnego NIE tak z miejsca automatu, "bo wie lepiej" chociaż tak nie było (nasz pomysł był rzeczywiście lepszy chodzi o te pozytywne rzeczy). Jeśli coś mówiłeś i tłumaczyłeś to mówiła że NIE i zaraz powiedziała to samo tylko że dobrała inne słowa. Zero wsparcia, cierpliwości w tłumaczeniu. Jeśli ta osoba skłamała i powiedziałeś jej że kłamie to od razu reakcja i danie się ponieść gniewu, krzywe patrzenie "nie będę o tym rozmawiał, zaprzeczanie" - brak odwagi w przełamaniu poczucia winy, wstydu, strachu aby porozmawiać o rzeczach trudnych. Lub gdy nie chciałeś zrobić czegoś co ona chce to było również danie się ponieść gniewu, szaleństwo ( chociaż sytuacja była nie adekwatna, jesteśmy ludźmi i nie będziemy się zgadzać we wszystkim i trzeba to uszanować a nie się unosić gniewem ) czasem rozwalanie przedmiotów w twoim otoczeniu z tego powodu i podświadoma chęć wpłynięcia na zmianę Twojej decyzji albo wywołanie strachu i zmiany decyzji pod jego wpływem. Popatrzyłem na tego człowieka po tej sytuacji będąc świadomym myśli i uczuć jakich się we mnie pojawiły w tamtym momencie nie dając się im ponieść. Potem gdy się uspokoił przyszedł i przeprosił, jednak mu powiedziałem że nadal nawet gdy będzie się tak zachowywał jak przed chwilą nie będę się z nim zgadzał w niektórych kwestiach. Nie zachowywał się tak cały czas jednak przejawiał takie zachowania dość często.

Zacząłem się budzić dostrzegać to wszystko.

Przestałem ja oceniać. Zacząłem akceptować. Wybaczyłem. Przestała być straszna. Chęć zemsty znikła. Urazy. Żalu. Teraz patrze na to nieemocjonalnie. Zacząłem rozmawiać mimo wszystko i ta osoba także zaczęła uświadamiać sobie pewne sprawy. Zacząłem robić, myśleć tak jak czuje. A nie tak jak ten człowiek mi mówił a jak już coś chce to popatrzę i sam decyduje czy to zrobić czy nie. Moja motywacją do działania przestał być strach przed negatywnymi reakcjami tylko "odważne dobro". Luz zaczął się pojawiać, przestrzeń. Zacząłem mówić co myślę na głos. Ten lęk już nie miał takiego natężenia z czasem znikł. Nie wszystkie ale ten konkretny tak.

Najlepsze jest to ze jak przestajesz kontratakować z gniewem nie dasz mu się ponieść tylko podejdziesz do tego na tyle spokojnie ile się da w danym momencie to ta osoba także zacznie się zmieniać i tutaj dzieje się piękne.

Jednak tak jak mówiłem wcześniej czasem jest tak że w ostateczności trzeba się odciąć. Z kim przystajesz takim się stajesz. I jest też tak że jak umiesz sobie radzić z takim człowiekiem to zaczynasz sobie radzić ze wszystkimi tymi którzy przejawiają takie wzorce zachowań.

Tak to mniej więcej wygląda niestety zycie nie jest usłane różami człowiek uczy się całe życie i głupi umiera hehe :D

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.


Ostatnio zmieniony 06 cze 2013, 14:05 przez pijekole, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group