Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 22:07

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
Post: 19 sty 2012, 19:51 
Witam :uśmiech:

Fitoterapia to leczenie przy pomocy roślin.Ich właściwości lecznicze znane były ludziom od wieków.Ludzie poprzez doświadczenia poznawali wpływ i oddziaływanie ziół na organizm człowieka.Ludzkość z pokolenia na pokolenie przekazywała sobie tą cenną wiedzę stale ją poszerzając.
Obecnie rośliny i zioła mają szerokie zastosowanie w lecznictwie i kosmetyce. Służą do użytku zarówno wewnętrznego jak i zewnętrznego. A oto kilka z nich tych nam mniej znanych :uśmiech:

Jagody goji czyli ''czerwone diamenty''

Obrazek

Jagody goji to jedne z najzdrowszych owoców na świecie. Zawierają mnóstwo witaminy C oraz innych składników odżywczych.

Krzew kolcowoju pospolitego


osiąga wielkość od 1m do 3metrów wysokości, jego gałązki pokrywają kolce, liście natomiast są długie, grube, koloru szarozielonego. Kwiaty przybierają kolor fioletowo-purpurowy. Owoce kolcowoju mają kształt podłużny. Ich jasny, czerwony kolor wraz z dojrzewaniem, robi się co raz bardziej jaskrawy. Te zaledwie dwucentymetrowe owoce są bardzo delikatne, dlatego zrywa się je ręcznie wraz z ogonkami lub bardzo uważnie strząsa z krzewu na miękkie płachty tak, by nie uszkodzić jagód. Ich przyjemny, słodki smak pozwala na jedzenie goji prosto z drzewa, natomiast suszone jagody kolcowoju są świetną przekąską.

Skład

Owoce goji ze względu na ogromną zawartość witaminy C, są trzecim na świecie jej naturalnym źródłem zaraz za południowoamerykańskim camu camu oraz australijską śliwką kakadu. W 100 gramach goji znajduje się aż 2500 mg dobroczynnej witaminy.

Kolcowój zawiera bardzo dużą ilość składników odżywczych, jakie potrzebujemy każdego dnia do poprawnego funkcjonowania:

- węglowodany ( 68% masy suszonych jagód goji stanowią węglowodany)
- białka ( 12% masy suszonych jagód goji stanowią węglowodany)
-tłuszcze ( 10% masy suszonych jagód goji stanowią tłuszcze)
-błonnik ( 10% masy suszonych jagód goji stanowi błonnik)

Przyjrzyjmy się składowi „czerwonych diamentów” dokładniej:

Owoce goji to bogactwo aż 11 minerałów oraz 22 śladowych minerałów – spożywanie tych jagód zapewnia w 10% dzienne zapotrzebowanie na wapń, 24% na potas, 100% na żelazo, 18% na cynk, 91% na selen, 100%, także na tryptofan, miedź, german, fosfor
- beta-karoten - w ilości większej, niż w marchewce
- polisacharydy – wzmacniają system immunologiczny
- zeaksantyna- substancja antyoksydacyjna, wzmacniająca wzrok
- witamina B1, B2, B6, E oraz jest naturalnym, bogactwem witaminy C.

Właściwości lecznicze

Ogromna ilość wartości odżywczych o dużym natężeniu powoduje, że owoce goji mają szeroki wpływ na funkcjonowanie organizmu. Nie bez powodu więc jagody kolcowoju są uznawane za jedno z najbardziej wartościowych, naturalnych pożywień na świecie. Spożywanie goji wspomaga budowę nowych komórek oraz regenerację tych zniszczonych, działa wzmacniająco na stawy i kości, poprawia wzrok dzięki obecność zeaksantyny.

Owoce goji opóźniają procesy starzenia, co niewątpliwie prowadzi do długowieczności. W medycynie chińskiej są stosowane jako lek przy chorobach serca, nerek, płuc oraz przy dolegliwościach reumatycznych. Badania przeprowadzone w Chinach oraz Japonii wykazały, że dzięki substancji antyoksydacyjnej - zeaksantynie, owoce kolcowoju są skuteczne w procesach odtruwania wątroby nawet przy ciężkich zatruciach substancjami chemicznymi. Goji wzmacnia układ trawienny i reguluje jego pracę. Zwalcza otyłość i wykazuje działanie antynowotworowe.Niezwykła mieszanka cennych składników w jagodach jest także świetnym środkiem zaradczym na wszelkiego typu alergie i wysypki skórne. Nie dość tego poprawia nastrój, likwiduje zmęczenie i usprawnia pamięć. Poza tym „czerwone diamenty” znane są także ze swoich właściwości antybakteryjnych i przeciwgrzybicznych.

Lista wspaniałych skutków spożywania jagód goji nie powinna dziwić, skoro owoce są bogactwem wszelkich niezbędnych składników odżywczych. A dostarczanie odpowiedniej ich ilości organizmowi, ma ogromny wpływ na poprawne funkcjonowanie organizmu.
http://www.zdrowylink.pl/owoce-goji


Rokitnik-złoto Syberii

Narody Syberii i Tybetu znają od tysiącleci lecznicze i odmładzające właściwości rokitnika. Światowy przemysł kosmetyczny i farmaceutyczny odkrywa dziś ponownie zalety tej rośliny

Obrazek

W naturalnych warunkach krzew rośnie w chłodniejszych rejonach Europy, np. nad Bałtykiem, gdzie tworzy gęste zarośla na wybrzeżach klifowych i wydmach nadmorskich, a także na Syberii, w północnych Chinach, Nepalu, Indiach, północnym Pakistanie i Afganistanie.
Pomarańczowe lub żółte, soczyste i aromatyczne jagody rokitnika wielkości 6-10 mm są gęsto rozmieszczone wokół pędów, dlatego w Rosji roślina nazywana jest oblepichą, a także - syberyjskim ananasem, ze względu na ich ananasowy posmak. Owoce trudno zrywać, bo krzewy są cierniste, a jagody mocno trzymają się gałązek. Na Syberii zbiera się je dopiero po nastaniu mrozów, bo wtedy łatwo odchodzą. Ponieważ w Polsce rokitnik dojrzewa od połowy sierpnia do października, niekiedy tnie się owocujące gałązki i zamraża w całości, ale taki zbiór można stosować co dwa lata. Skuteczne, lecz pracochłonne jest odcinanie nożyczkami owocków wraz z szypułkami. Z jednego krzewu pozyskamy, zależnie od odmiany i wieku rośliny, od 4-5 do 15-20 kg owoców. W Europie Zachodniej i Rosji istnieją plantacje rokitnika na potrzeby przemysłu farmaceutycznego i kosmetycznego. W Chinach jego owoce pozyskuje się na ogół z natury. Ważne, by zbierać je w pełni dojrzałe, bo zawierają wtedy najwięcej substancji biologicznie aktywnych.

Miano "złota Syberii" rokitnik zawdzięcza nie tyle barwie jagód, co wielkiej wartości leczniczej i odżywczej, cennej szczególnie w trudnych warunkach klimatycznych. Właściwości medyczne owoców, liści i kory rośliny znane są od starożytności. Od wieków posługuje się nimi np. medycyna tybetańska. Podczas I wojny światowej suszone owoce zastępowały syntetyczną witaminę C. Współczesna medycyna korzysta z rokitnika w leczeniu chorób przewodu pokarmowego, krwotoków, zapalenia płuc i stawów, gośćca, wysokiego ciśnienia. Olej rokitnikowy podawano rosyjskim kosmonautom jako suplement witamin i ochronę przed promieniowaniem. Stwierdzono, że wzmacnia system odpornościowy, działa przeciwmiażdżycowo, stymuluje procesy regeneracji u rekonwalescentów, także przy radioterapii. Hamuje procesy starzenia się skóry, leczy odmrożenia, oparzenia, odleżyny, wrzody. Wchodzi w skład kremów przeciwzmarszczkowych, szamponów i pomadek do ust. Jest tak delikatny, że używa się go do zabezpieczania cennych precyzyjnych urządzeń.

Owoce rokitnika zawierają "witaminę młodości" - E, i witaminę C, którą zachowują nawet podczas przechowywania i przetwarzania, bo jagody nie zawierają niszczącego ją enzymu askorbinazy. W domu z jagód można zrobić dżem, syrop, wino i nalewki. Suszone warto dodawać do herbat i kompotów, łącząc ze słodkimi owocami, np. jabłkami i gruszkami, lub kandyzować. W Rosji używa się rokitnika jako przyprawy do mięs, a na Syberii spożywa go na surowo z cukrem.
http://www.e-ogrody.pl/Ogrody/1,113408,7061864,Rokitnik___zloto_Syberii.html

Jak to dobrze dowiedzieć się czegoś nowego. Nawet nie wiedziałam, że przy pobliskim lesie w moim miejscu zamieszkania rośnie sobie taka magiczna roślinka :uśmiech: Wykorzystywałam ją do celów dekoracyjnych w domu. W tym roku na pewno te owoce się nie zmarnują chociąż ta roślina ma strasznie kolce :uśmiech:
Pozdrawiam :bużki:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 19 sty 2012, 19:51 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 19 sty 2012, 20:33 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
W tym roku mam w planie zasadzić obie roślinki na ziemi :)
I mieć swoje własne owocki.

Będę tez sadzić stewię, a imbir już zasadzony (obie roślinki niestety do uprawy domowej).
Polecam.
Tylko imbir musi być sprowadzony bezpośrednio z zagranicy, bo ten z marketu jest napromieniowany i guzik z niego wyrośnie, a jak wyrośnie, to padnie.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2012, 9:26 
Witam :hejka:
Te rośliny, które tu opiszę nie są nam roślinami nieznanymi :uśmiech: Widzieli je na pewno wszyscy bo są dośc rozpowszechnione na terenach naszego kraju.Ale czy znamy ich właściwości lecznicze czy wiemy co z nich jest dobre dla nas? :uśmiech: Te rośliny nie tylko cieszą nasze oczy swym wyglądem ale są dla nas ''skarbami'' :uśmiech:

Owoce jarzębiny - rośliny lecznicze w ogrodzie

Obrazek

Pod koniec lipca liczne owoce jarząbu pospolitego zaczynają dojrzewać, nabierając barwy pomarańczowej oraz czerwonej. Piękno owoców możemy podziwiać aż do października.
Lecznicze właściwości jarzębiny dotyczą przede wszystkim owoców, ale dawniej jako surowiec leczniczy wykorzystywano także kwiaty. Dobroczynne działanie owoców jarzębiny wynika z zawartości substancji aktywnie czynnych których nie brakuje w owocach oraz kwiatach. Zawiera flawonoidy, kwasy organiczne (m.in. winowy, sorbowy, jabłkowy), sorbinę, sole mineralne, garbniki, terpeny oraz witaminy- A, C, E, K, P. Zawartość witaminy C w owocach jarzębiny jest zbliżona do zawartości tej witaminy w owocach cytrusowych.

Niech nikomu nie przyjdzie na myśl konsumować surowe owoce. W takiej postaci są one szkodliwe, wręcz trujące. Zawartość sorbiny sprawia, że są bardzo gorzkie, a kwas parasorbinowy jest składnikiem wręcz trującym. Spożycie surowych owoców grozi zatruciem pokarmowym objawiającym się wymiotami oraz biegunką. Wysoka temperatura (wrzątek) oraz ujemna sprawiają, że owoce tracą swoje trujące właściwości oraz goryczkowy smak. W takiej postaci mogą być powszechnie stosowane do produkcji marmolad, dżemów, nalewek, popularnego jarzębiaka (wódki) po prostu na przetwory. Atutem owoców jarzębiny jest fakt, że wraz z przechowywaniem nie tracą swoich właściwości. Gdy owoce w pełni dojrzeją polecam zebrać sporo owoców, niech posłużą jako naturalny lek przeciw przeziębieniu. Właściwości lecznicze nie sprowadzają się wyłącznie do działań uodparniających i przeciwdziałających przeziębieniu. Nie sposób nie wspomnieć o ich dobroczynnym wpływie na układ moczowy, układ pokarmowy oraz właściwościach przeciwzapalnych, ściągających i przeciwmiażdżycowych. Biorąc pod uwagę układ moczowy to owoce jarzębiny jak również suszone ziele mają dobroczynny wpływ na poprawę stanu chorego w przypadku niewydolności nerek jak i kamicy nerkowej. Przy układzie pokarmowym działa przede wszystkim przy zaburzeniach trawienia oraz biegunce. Dla podniesienia skuteczności działania owoce jarzębiny łączy się z innymi roślinami o właściwościach leczniczych.
Jak już wspomniano, jako surowiec traktuje się przede wszystkim owoce oraz kwiaty. Te ostatnie pozyskuje się w okresie ich rozkwitu, a więc w miesiącu maju. Zebrany kwiatostan tak jak w przypadku większości suszonych ziół suszymy w zacienionym, ale przewiewnym miejscu po czym oddzielamy szypułki trąc je o sita. Owoce jarzębiny zbiera się w momencie ich pełnego dojrzenia i naturalnemu poddaniu pod działanie ujemnej temperatury, a więc po pierwszych przymrozkach. Zebrane owoce należy poddać intensywnemu suszeniu w suszarniach ogrzewanych. Początkowa temperatura powinna wynieść około 30°C, a po wstępnym przesuszeniu temperaturę podwyższa się nawet dwukrotnie.


Jak widać warto zaprosić drzewo jarząbu pospolitego do ogrodu. Jest mało wymagające, szybko rośnie i bez zbędnej opieki będzie rodzić mnóstwo owoców. Ze względu na swoją tolerancyjność uda się na większości gleb, niech tylko będzie miało słoneczne do półcienistego stanowisko, a pokaże na co je stać.
http://www.swiatkwiatow.pl/poradnik-ogrodniczy/owoce-jarzebiny-rosliny-lecznicze-w-ogrodzie-id416.html


Dziki bez - czyli wiejska apteczka

U ludów germańskich dziki bez czarny należał do drzew świętego gaju i traktowany był jako „drzewo życia”.

Obrazek

Obrazek

W Polsce występuje powszechnie. Rośnie dziko na brzegach lasów, na zrębach leśnych, przy wysypiskach śmieci, na miedzach pól, zwłaszcza przenawożonych, przy rumowiskach, przy domostwach. Tworzy zarośla na nieużytkach.

Kwiaty

zawierają flawonoidy (m.in. rutynę, kwercetynę, estragalinę), kwasy organiczne (walerianowy, ferulowy), kwasy polifenolowe (kawowy, chlorogenowy), olejki eteryczne, związki aminowe, garbniki, saponiny, śluzy i około 9% związków mineralnych (wapń, sód, potas, żelazo, glin).

Owoce

zawierają głównie antocyjany, witaminy A, B, B1, B2, C i J, pektyny, garbniki, sole mineralne, olejki eteryczne, żywice, woski oraz wiele kwasów organicznych (jabłkowy, octowy, winowy, walerianowy, benzoesowy), enzymy oraz związki o charakterze hormonów płciowych.
Uwaga: we wszystkich częściach świeżej rośliny występuje typowy dla niej związek – glikozyd sambunigryna, posiadający właściwości toksyczne, powodujący uczucie słabości i wymioty. Glikozyd ten rozkłada się jednak podczas suszenia i gotowania, więc spożywanie przetworzonego surowca jest bezpieczne.

W medycynie ludowej

używano kwiatów, owoców, liści, pączków liściowych, kory, a nawet nasion. Istotny był sposób pozyskiwania surowca, np. kora skrobana z dołu do góry wywoływała wymioty, natomiast z góry do dołu – działała przeczyszczająco. Z kwiatów sporządzano tzw. wodę bzową lub poduszeczki rozgrzewające na bóle uszu, podbrzusza czy dolegliwości reumatyczne, z owoców – soki, marmolady, powidła i wina, z nasion otrzymywano specjalny olejek, zaś ze świeżych liści robiono maści i plastry do okładów. Z młodych suszonych liści i pędów przygotowywano proszek, podawany w rosole mięsnym lub zupie mlecznej, jako środek na obstrukcje. Para z herbaty bzowej zaprawionej octem polecana była do wdychania przy zaflegmieniu i kaszlu. Wykorzystywany był również w żywieniu i leczeniu zwierząt.
Jeszcze Farmakopea Polska IV z 1970 roku zalecała stosowanie owocu bzu czarnego Sambuci fructus jako środka łagodnie przeczyszczającego.

Obecnie

uznawanym surowcem leczniczym są kwiaty, zbierane głównie ze stanu naturalnego. Kwiatostany zbiera się w maju i czerwcu, tuż przed pełnią kwitnienia, gdy kwiaty brzeżne są już rozwinięte, a środkowe są jeszcze w pąkach. Należy zbierać je w suche dni. Ścina się całe kwiatostany i luźno układa cienką warstwą do suszenia w cieniu, w przewiewnym miejscu, zwracając uwagę, by temperatura powietrza nie przekraczała 30°C. Kwiaty suszone na słońcu ciemnieją i tracą właściwości lecznicze. Suche, jasnokremowe kwiaty osypuje się z szypułek i przechowuje w ciemnym, suchym miejscu.

W kosmetyce

dziki czarny bez znajduje zastosowanie przede wszystkim w postaci kąpieli i maseczek. Kwiaty mają działanie ściągające, przeciwzapalne, przeciwwysiękowe, antyseptyczne i zapobiegają pękaniu naczyń krwionośnych. Tonik z kwiatów czarnego bzu polecany jest do każdej cery, a zwłaszcza starzejącej się i ziemistej. Wygładza i zmiękcza skórę, wybiela piegi oraz łagodzi oparzenia słoneczne. Kwiaty działają bardzo korzystnie także na cerę tłustą i mieszaną oraz w przypadku kruchych naczyń krwionośnych. Napar z kwiatów czarnego bzu polecany jest również do mycia i płukania włosów suchych. Natomiast odwar można wykorzystywać do pielęgnacji włosów czarnych w celu pogłębienia ich barwy.

W kuchni

również kwiaty czarnego bzu znalazły swoje zastosowanie. Przykładem jest syrop kwiatowy, stanowiący smaczny dodatek do koktajli ziołowych. Do jego przygotowania potrzeba około 30 świeżych kwiatostanów, które należy zalać podgrzanym syropem, przyrządzonym z 1 l wody i 1 kg cukru z dodatkiem niewielkiej ilości kwasku cytrynowego lub całej pokrojonej w plastry cytryny. Po 12 godzinach syrop zlewa się do butelek lub słoików. Ponadto kwiaty czarnego bzu mogą być wykorzystane jako dodatek do deserów, do produkcji octu ziołowego oraz wina.

Nalewka z czarnego bzu

SKŁADNIKI na nalewkę:
1 kg dojrzałych owoców czarnego bzu,
1 I spirytusu,
syrop cukrowy (z 0,5 litra wody i 0,25 kg cukru).
Jednen kilogram dojrzałych owoców czarnego bzu szybko przepłukać na sicie, włożyć do gąsiora i zalać litrem destylatu lub spirytusu. Trzymać w naczyniu przez miesiąc w ciepłym miejscu. Po tym czasie zlać i przefiłtrować przez bibułę filtracyjną. Dolać do przygotowanego wcześniej syropu zrobionego z pół litra wody i ćwierć kilograma cukru. Zamknąć gąsior, a nalewkę odstawić na tydzień. Po tygodniu przefiłtrować i rozlać dó butelek. Te zaś, szczelnie zamknięte, powinny stać przez pół roku w miejscu ciemnym i średnio chłodnym.

Sok z owoców

Dojrzałe owoce zasypujemy na noc cukrem, potem odciskamy i zlewamy sok
http://www.panacea.pl/articles.php?id=240

Kwiatowe baldachy możemy smażyć, obtoczone w cieście naleśnikowym, w głębokim tłuszczu.
Obrazek

SKŁADNIKI:

20 gron kwiatowych robinii akacjowej
10-15 baldachów czarnego bzu
2 jajka
1 szklanka mąki pszennej + szczypta soli
1-1,5 szklanki płynu - mleka, rzadkiej śmietanki, wody gazowanej albo jasnego piwa
do smażenia: olej
do oprószenia: cukier puder + cynamon
ew. miód płynny albo syrop klonowy do polania

PRZYGOTOWANIE:

Kwiaty muszą być świeżutkie, zebrane z dala od szosy, w rejonach "czystych", najlepiej gdzieś za miastem. Nie płuczemy ich w wodzie bo szkoda pyłku kwiatowego, ale dokładnie przeglądamy i usuwamy ew. robaczki - szczególnie z kwiatów robinii. Jajka roztrzepujemy w misce z połową płynu, dodajemy mąkę, sól i dokładnie rozcieramy żeby nie było grudek dolewając jeszcze tyle płynu aby ciasto miało konsystencję dość gęstej śmietany. Odstawiamy je na ok. pół godziny żeby odpoczęło. W dość głębokim rondlu rozgrzewamy sporo oleju - kwiaty, smażąc się, muszą pływać. Całe grona i baldachy maczamy dokładnie w cieście trzymając za ogonki. Lekko otrzepujemy z nadmiaru ciasta i kolejno kładziemy na tłuszcz. Smażymy na złotobrązowo z obu stron. Olej musi być dobrze rozgrzany, ale nie za gorący bo ciasto się spali z zewnątrz a kwiaty w środku nie zdążą się usmażyć. Usmażone kwiaty wyjmujemy łyżką cedzakową na ręcznik papierowy aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Posypujemy cukrem pudrem zmieszanym z odrobiną cynamonu albo polewamy miodem. Najlepsze się jeszcze ciepłe!
http://www.gotujmy.pl/kwiaty-robini-i-bzu-czarnego-w-ciescie-,przepisy,43225.html

Nie mogłam się powstrzymać żeby tego przepisu nie wkleić, wygląda smakowicie i ja na pewno go wypróbuje :uśmiech:

Brzoza- sok

Brzoza jest cennym dzewem ma wiele właściwości leczniczych. Ja chciałam tu wspomnieć o soku :uśmiech:

Obrazek

Obrazek

Świeży sok z brzozy bardzo ceniono w medycynie ludowej. Był uważany za napój boski, który daje siłę i urodę. Sok zawiera błyskawicznie przyswajalny cukier, kwasy organiczne (jabłkowy i cytrynowy), liczne sole mineralne, potas, magnez, fosfor, wapń, żelazo, miedź, aminokwasy, witamin z grupy B.

Dzięki tym składnikom wzmacnia siły organizmu i reguluje przemianę materii. Poleca się go rekonwalescentom osłabionym chorobą, osobom starszym, mało odpornym. Wskazany jest w chorobach nerek. Poprawia ich zdolność filtracyjną, pobudza wydalanie moczu, wypłukuje z przewodów moczowych złogi, zapobiegając tym samym tworzeniu się kamieni moczowych. Pije się go 2–3 razy dziennie po 1/4 szklanki przez 15–20 dni. Nie wolno go podgrzewać, bo wówczas traci swoje właściwości lecznicze. W czasie kuracji sokiem nie powinno się też spożywać alkoholu, mocnej herbaty, kawy, czekolady, szpinaku, szczawiu. Należy ograniczyć spożywanie mięs i wędlin. Sok brzozowy zbiera się wiosną, gdy drzewo budzi się ze snu.
Powinno być ono zdrowe, rosnące z dala od szos i przemysłowych terenów, co najmniej dziesięcioletnie. Najlepszy jest sok pozyskiwany z grubych gałęzi (na 2–3 palce) rosnących od południowej strony. Trzeba zrobić w nich otwór, umocować w nim rynienkę lub rurkę i podstawić 2–3-litrowe naczynie. Gdy sok wypłynie, otwór w drzewie należy zasmarować maścią ogrodniczą i zabić kołkiem, wówczas okaleczenie nie szkodzi drzewu. W aptece dostępny jest też inny sok z brzozy: Succus Betulae – wytwarzany ze świeżych liści brzozy, po ich uprzedniej stabilizacji etanolem.
http://polki.pl/zdrowie_i_psychologia_zapytaj_lekarza_artykul,10008586.html

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie :bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 20 sty 2012, 12:32 
Gorąco polecam wykład Romana Plaskoty z Harmonii Kosmosu na temat uzdrawiającej mocy roślin. Ten ciepły i sympatyczny człowiek przekazał ciekawą i ważną wiedzę na temat królestwa duchów natury, tajemnic mistycznego wysiewania i niesamowitych właściwościach roślin, które nie są powszechnie znane.
phpBB [video]

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 19 lut 2013, 23:40 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 19 lut 2013, 23:33
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Apropo Kolcowoju ... szukam ziemi pod plantację kolcowoju chińskiego - jakies nieużytki itp. oferuję do kilku tysięcy sprawdzonych - mrozoodpornych sadzonek pochodzących z tybetańskich nasion, fachową pomoc w prowadzeniu plantacji - więcej informacji dla zainteresowanych na brysiak@interia.pl
Pozdrawiam
Brysiak
PS. Jeśli macie jakiekolwiek pytania co do w/w rośliny ... myślę że mogę udzielić wszelkich odpowiedzi z uwagi na fakt iż zajmuję się nią na mojej eksperymentalnej plantacji od ... jakiegoś czasu. ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lut 2013, 8:51 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 12:07
Posty: 91
Lokalizacja: Europa
Płeć: mężczyzna
o, bardzo ciekawe, kolega mnie namawiał do wynajmu działki i właśnie żeby te jagody sadzić.
jest skup na to ? bo patrząc na ceny w zielarskim za te jagody to można powiedzieć że faktycznie złoto na tych gałęziach :D

_________________
Fachowe diagnozy, usuwanie podczepów, wzmacnianie oraz Oczyszczanie Energetyczne



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lut 2013, 8:59 
W DE ta roslinka jest bardzo znana i zalecana... np. kobietom w ciazy. Sanddorn (np. tu troche o tym http://www.sanddorn.com/). U nas to rosnie normalnie dookola... Mozna pojsc do parku, lasku... i nazrywac tego.

Ale Niemce maja zwyczaj w parkach sadzic krzaki roznych jadalnych roslin... takze i powyzszy Sanddorn jest i czarny bez i jezyny i jablonie obok i gruchy... wisnie... Jest tego troche.



Na górę
   
 
 
Post: 20 lut 2013, 9:49 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 19 lut 2013, 23:33
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
SacralNirvana pisze:
W DE ta roslinka jest bardzo znana i zalecana... np. kobietom w ciazy. Sanddorn (np. tu troche o tym http://www.sanddorn.com/). U nas to rosnie normalnie dookola... Mozna pojsc do parku, lasku... i nazrywac tego.

Ale Niemce maja zwyczaj w parkach sadzic krzaki roznych jadalnych roslin... takze i powyzszy Sanddorn jest i czarny bez i jezyny i jablonie obok i gruchy... wisnie... Jest tego troche.


Nie do końca się zgodzę z twoją tezą że rośnie dookoła ... w Parku, lesie itp. Mylisz odmiany japiszę o kolcowoju chińskim (zdrowotnym i jadalnym) natomiast występujący dziko kolcowój pospolity jest krótko mówiąc trujący ze względu na dużą zawartość alkaloidów np. atropiny. W polsce też jest sporo kolcowoju pospolitego. Ja mam sadzonki z nasion sprowadzonych z tybetu - pięknie przetrwały zimę i są gotowe do nasadzeń w polu :)
Pozdrawiam i nadal szukam chętnych do założenia pionierskiej plantacji goji.

Pozdrawiam

-- 20 lut 2013, 9:55 --

Sosnowiczanin pisze:
o, bardzo ciekawe, kolega mnie namawiał do wynajmu działki i właśnie żeby te jagody sadzić.
jest skup na to ? bo patrząc na ceny w zielarskim za te jagody to można powiedzieć że faktycznie złoto na tych gałęziach :D


Jeśli interesuje Cie temat plantacji to myślę że wiem już chyba wszystko na temat tej rośliny - zajmuję się nią od dłuższego czasu i przeprowadzam z niż różne eksperymenty (testy na odporność, szkodniki, ph gleby, nawadnianie itp.). Co do zbytu bym się nie martwil - nie ma w polsce odbiorcy hurtowego z uwago na brak producenta ... i przez to nie ma na polskim i europejskim rynku świeżych owoców - a zapotrzebowanie jest. Jeśli interesuje Pana nadal temat plantacji zachęcam do współpracy.
Pozdrawiam
Brysiak

PS. Jest spore zapotrzebowanie również na rynku wschodnim (3/4 produkcji sadzonek sprzedaje na Ukraine)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lut 2013, 10:10 
Spoko... ludzie uzywaja tu tych roslinek do robienia z tego sokow np. Moja przyjaciolka np.

Skad masz taka pewnosc, co rosnie obok mnie, skoro Cie tu nie ma?

Wlasnie Niemcy, przynajmniej tu, gdzie ja mieszkam, maja zwyczaj sadzic w miejscach publicznych rosliny, ktore sa zarowno ozdobne, jak i jadalne.

Bede na dworzu, porobie fotki, jak tylko bedzie okazja... i wstawie. Wtedy ocenisz swym wprawnym okiem, czy to jadalne czy nie i czy ludzie wcinaja tu dekoracje.



:mrgreen: :obiad:


Piszesz o kolcowoju pospolitym. To jest kolcowoj pospolity http://images.search.yahoo.com/search/images?_adv_prop=image&fr=moz35&va=kolcowoj+pospolity

a ja pisze o http://de.wikipedia.org/wiki/Sanddorn czyli Rokitnik zwyczajny, rokitnik pospolity (Hippophaë rhamnoides L.) – gatunek rośliny z rodziny oliwnikowatych (Elaeagnaceae).

;) Starzeje sie to prawda, ale jeszcze taka slepiutka nie jestem, zeby nie odroznic od siebie tych dwoch roslin. :mrgreen:
Zreszta, jak pisalam, ta roslina jest znana i popularna tutaj, uwazana za zdrowa... polecana np. w ciazy... itd.


Tak na marginesie... niedaleko przedszkola mlodej jest tego duzo. Jak stalysmy nieraz czekajac na autobus mloda wymyslila sobie zabawe w rzucanie tymi jagodkami "do celu"... Mruga
Mialam kilka fotek jej... tam... ale komp mi padl... a inteligentnie tych akurat fotek nigdzie nie zapisalam. Nowe z czasem sie strzeli.



Na górę
   
 
 
Post: 20 lut 2013, 10:24 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 19 lut 2013, 23:33
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Upsss
Mea kulpa ... faktycznie piszesz o rokitniku a nie o kolcowoju ;)
Jakoś coś mi się poprzestawiało.
Pozdrawiam
SacralNirvana pisze:
Spoko... ludzie uzywaja tu tych roslinek do robienia z tego sokow np. Moja przyjaciolka np.

Skad masz taka pewnosc, co rosnie obok mnie, skoro Cie tu nie ma?

Wlasnie Niemcy, przynajmniej tu, gdzie ja mieszkam, maja zwyczaj sadzic w miejscach publicznych rosliny, ktore sa zarowno ozdobne, jak i jadalne.

Bede na dworzu, porobie fotki, jak tylko bedzie okazja... i wstawie. Wtedy ocenisz swym wprawnym okiem, czy to jadalne czy nie i czy ludzie wcinaja tu dekoracje.



:mrgreen: :obiad:


Piszesz o kolcowoju pospolitym. To jest kolcowoj pospolity http://images.search.yahoo.com/search/images?_adv_prop=image&fr=moz35&va=kolcowoj+pospolity

a ja pisze o http://de.wikipedia.org/wiki/Sanddorn czyli Rokitnik zwyczajny, rokitnik pospolity (Hippophaë rhamnoides L.) – gatunek rośliny z rodziny oliwnikowatych (Elaeagnaceae).

;) Starzeje sie to prawda, ale jeszcze taka slepiutka nie jestem, zeby nie odroznic od siebie tych dwoch roslin. :mrgreen:
Zreszta, jak pisalam, ta roslina jest znana i popularna tutaj, uwazana za zdrowa... polecana np. w ciazy... itd.


Tak na marginesie... niedaleko przedszkola mlodej jest tego duzo. Jak stalysmy nieraz czekajac na autobus mloda wymyslila sobie zabawe w rzucanie tymi jagodkami "do celu"... Mruga
Mialam kilka fotek jej... tam... ale komp mi padl... a inteligentnie tych akurat fotek nigdzie nie zapisalam. Nowe z czasem sie strzeli.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 lut 2013, 10:36 
Amitiel pisze:

Brzoza- sok

Brzoza jest cennym dzewem ma wiele właściwości leczniczych. Ja chciałam tu wspomnieć o soku :uśmiech:

Obrazek

Obrazek

Świeży sok z brzozy bardzo ceniono w medycynie ludowej. Był uważany za napój boski, który daje siłę i urodę. Sok zawiera błyskawicznie przyswajalny cukier, kwasy organiczne (jabłkowy i cytrynowy), liczne sole mineralne, potas, magnez, fosfor, wapń, żelazo, miedź, aminokwasy, witamin z grupy B.

Dzięki tym składnikom wzmacnia siły organizmu i reguluje przemianę materii. Poleca się go rekonwalescentom osłabionym chorobą, osobom starszym, mało odpornym. Wskazany jest w chorobach nerek. Poprawia ich zdolność filtracyjną, pobudza wydalanie moczu, wypłukuje z przewodów moczowych złogi, zapobiegając tym samym tworzeniu się kamieni moczowych. Pije się go 2–3 razy dziennie po 1/4 szklanki przez 15–20 dni. Nie wolno go podgrzewać, bo wówczas traci swoje właściwości lecznicze. W czasie kuracji sokiem nie powinno się też spożywać alkoholu, mocnej herbaty, kawy, czekolady, szpinaku, szczawiu. Należy ograniczyć spożywanie mięs i wędlin. Sok brzozowy zbiera się wiosną, gdy drzewo budzi się ze snu.
Powinno być ono zdrowe, rosnące z dala od szos i przemysłowych terenów, co najmniej dziesięcioletnie. Najlepszy jest sok pozyskiwany z grubych gałęzi (na 2–3 palce) rosnących od południowej strony. Trzeba zrobić w nich otwór, umocować w nim rynienkę lub rurkę i podstawić 2–3-litrowe naczynie. Gdy sok wypłynie, otwór w drzewie należy zasmarować maścią ogrodniczą i zabić kołkiem, wówczas okaleczenie nie szkodzi drzewu. W aptece dostępny jest też inny sok z brzozy: Succus Betulae – wytwarzany ze świeżych liści brzozy, po ich uprzedniej stabilizacji etanolem.
http://polki.pl/zdrowie_i_psychologia_zapytaj_lekarza_artykul,10008586.html

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie :bużki:


Mój św. pamięci Chrzestny robił takie sok, był naprawdę zaj...... Pamiętam ten smak doskonale, gorąco polecam.



Na górę
   
 
 
Post: 02 wrz 2013, 19:50 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
ROŚLINY LECZNICZE STOSOWANE U DZIECI

Charakterystyka roślin leczniczych stosowanych u dzieci, przepisy na mieszanki ziołowe, sporo informacji ogólnych dotyczących zastosowania ziół, zarówno w zdrowiu, jak i w chorobie.



albo
http://pl.scribd.com/doc/164907835/RO%C ... E-U-DZIECI

edit [@devlieger]
do pobrania Mruga
http://www.pdf-archive.com/2013/09/02/r ... osliny.pdf

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie


Ostatnio zmieniony 02 wrz 2013, 20:23 przez dar66, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 wrz 2013, 20:18 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
dar66,
Co ty tam wkleiłeś jako pierwsze? Ja mam chyba za słabe łącze bo mam jedną wielką pustkę. To samo w sytuacji gdy wkleiłeś jakąś książkę w temacie o ludziach z podziemi.

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 paź 2013, 10:04 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 maja 2013, 19:22
Posty: 39
Płeć: kobieta
Ostatnio poprzez zzatrucie chemikaliami bardzo popularna jest niedoczynność tarczycy. Poniżej podam czym to leczyć, sama się bardzo szybko wyleczyłam taką mieszanką.Na niedoczynność tarczycy polecam wprost cudotwórczy zestaw ziół: liść orzecha włoskiego, porost islandzki, lukrecja, kozłek lekarski, dzika róża, jarzębina, kora dębu. Wszystko zmieszać 1:1 i pić wywar z 1 łyżki stołowej 3 razy dziennie. Do tego można pić wywar z 1łyżki morszczynu raz dziennie.

_________________
"Według zasad aerodynamiki trzmiel nie powinien latać, ale trzmiel o tym nie wie, więc nadal lata"
"ten kto widzi musi działać, jaki w przeciwnym razie byłby pożytek z widzenia"[/color]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 paź 2013, 16:43 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
CzłowiekUrana pisze:
Ostatnio poprzez zzatrucie chemikaliami bardzo popularna jest niedoczynność tarczycy. Poniżej podam czym to leczyć, sama się bardzo szybko wyleczyłam taką mieszanką.Na niedoczynność tarczycy polecam wprost cudotwórczy zestaw ziół: liść orzecha włoskiego, porost islandzki, lukrecja, kozłek lekarski, dzika róża, jarzębina, kora dębu. Wszystko zmieszać 1:1 i pić wywar z 1 łyżki stołowej 3 razy dziennie. Do tego można pić wywar z 1łyżki morszczynu raz dziennie.


A nadczynność? Z tym chyba trudniej

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 paź 2013, 17:58 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 19 lut 2013, 4:32
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Może ktoś podać spis książek , czasopism najważniejszych z zakresów zdrowia znaczy leczenia naturalnego ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 paź 2013, 19:10 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 maja 2013, 19:22
Posty: 39
Płeć: kobieta
devlieger pisze:
CzłowiekUrana pisze:
Ostatnio poprzez zzatrucie chemikaliami bardzo popularna jest niedoczynność tarczycy. Poniżej podam czym to leczyć, sama się bardzo szybko wyleczyłam taką mieszanką.Na niedoczynność tarczycy polecam wprost cudotwórczy zestaw ziół: liść orzecha włoskiego, porost islandzki, lukrecja, kozłek lekarski, dzika róża, jarzębina, kora dębu. Wszystko zmieszać 1:1 i pić wywar z 1 łyżki stołowej 3 razy dziennie. Do tego można pić wywar z 1łyżki morszczynu raz dziennie.


A nadczynność? Z tym chyba trudniej


Na nadczynność podobno dobra jest mieszanka ziół ks Klimuszko, czyli: morszczyn pęcherzykowaty, Kostrzyn, skrzyp polny, przytacznik leśny, kora dębu, porost islandzki, lukrecja, kłącze perzu. Wszystkie zioła podobnie jak przy niedoczynności, miesza się 1:1 i pije 3 razy dziennie napar z jednej łyżki stołowej.

_________________
"Według zasad aerodynamiki trzmiel nie powinien latać, ale trzmiel o tym nie wie, więc nadal lata"
"ten kto widzi musi działać, jaki w przeciwnym razie byłby pożytek z widzenia"[/color]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 paź 2013, 2:46 
:kwiatek: super temat!
Rzadkie lub zapomniane rośliny z jadalnymi owocami
http://www.sklepyhobby.pl/dzialka-i-ogrod/115-rzadki

Można jeszcze spróbować poszukać w plenerze, w parkach i lasach i sobie nazrywać, przed przymrozkami,
Do ususzenia lub pomrożenia na zimę.
Takie dziko rosnące owoce, mają najwięcej witamin i minerałów i są najwartościowsze.

:jabłko:



Na górę
   
 
 
Post: 15 cze 2016, 13:40 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 15 cze 2016, 13:31
Posty: 1
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Kraków
Jagody goji to świetne owoce, nic dziwnego, że są nazywane " czerwonymi diamentami Wschodu". Ich właściwości lecznicze są stosowane w krajach azjatyckich od ponad 2000 lat. Warto wzbogacić naszą dietę w te jagody. Taka dieta może pomóc nam wyregulować pracę serca, ciśnienie krwi a także poziom cholesterolu i cukru.
Na śniadanie możesz spróbować je z kaszą, owsianką lub jogurtem. Spróbuj mieszania jagód goji z orzechami i czekoladą – efekt jest powalający! Suszone jagody goji można też dorzucić do herbaty.
Jagody możesz otrzymać z krzaczka który zasadzisz w ogródku. Jeżeli nie masz działki możesz skorzystać z mojego sposobu, ja w jagody goji zaopatruje się w internetowym sklepie ze zdrową żywnością. Jagody Goji cena- sprobuj.to


Ostatnio zmieniony 21 cze 2016, 10:51 przez Marylka, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2016, 11:55 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Przy zapaleniu zatok szczękowych

Naftę oczyszczoną mieszamy z olejem roślinnym w proporcji 1:1. Zakraplamy tą miksturą nos - od 3 do 5 kropli do każdej dziurki. Smarujemy nią czoło, nos, policzki. Pachnie naftą ale działa.

Przy zapaleniu zatok szczękowych i schorzeniach jamy nosowo-gardłowej

Sok z glistnika rozcieńczamy wodą w stosunku 1:1. Zakraplać po 5 - 8 kropli do każdej dziurki 2-3 razy dziennie. P zakropleniu nie pić przez 15 minut.

Przy zapaleniu zatok szczękowych i katarach

Jajko ugotowane na twardo rozcinamy na dwie połówki, przykładamy na obie strony nosa i trzymamy aż całkiem wystygną. Potem wcieramy w nos miód.
Wciągać w nos opary pół procentowego roztworu formaliny i zakraplać do nosa po 3 - 5 kropli
Można również stosować płukanie zatok własnym, ciepłym moczem (dla tych co są w stanie to zrobić, wielu pewnie się nie zmusi)
Roztopić świecę i patrząc w lustro, zrobić maskę na nos, czoło i policzki z kapiącego wosku. Otulić się ciepło i trzymać aż nie odpadnie. Powtarzać codziennie przez 8 - 20 dni. Podobno bardzo skuteczne.

Przy polipach w nosie

Dwie łyżki stołowe skrzypu zaparzać w 200 ml wrzątku przez 15 - 20 minut. Wciągać do nosa po dziesięć razy dziennie. Można również użyć rozpylacza.

Przy zapaleniu zatok przynosowych i czołowych

15 kropli wody utlenionej rozcieńczamy w jednej łyżce wody. Kilka razy dziennie zakraplamy całą pipetkę do jednej i drugiej dziurki. Po 1 - 2 dniach zwiększamy ilość do 2 - 3 pipetek.

Przy drożdżycach jamy nosowej i zatok

Sok z aloesu rozcieńczamy wodą w proporcji 1:7. Tak przygotowaną miksturę zakraplamy do nosa 1 - 2 razy dziennie, po 5 - 7 kropli. Raz do jednej dziurki, raz do drugiej. Np. rano lewą, wieczorem prawą. W celu zakroplenia należy położyć się na łóżku z głową zwisającą z łóżka, tak aby krople poleciały do oczodołów a nie do gardła. Aby krople mniej szczypały zamiast wody można użyć soli fizjologicznej.

z książek:
Iwan i Ludmiła Nieumywakin - "Endoekologia zdrowia"
Iwan Nieumywakin - "Woda utleniona na straży zdrowia"
Józef Słonecki - "Zdrowie na własne życzenie"

-- 21 cze 2016, 11:22 --

Marylka pisze:
Jagody goji to świetne owoce, [/url]

Aronia jest równie dobra.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2016, 20:48 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 25 cze 2016, 15:06
Posty: 7
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PL
Proponuję książkę: Rośliny lecznicze i bogate w witaminy - P. Czikow, J. Łaptiew
Jest to skarbnica wiedzy o roślinach znanych i mniej znanych - takich jak cytryniec chiński, żeń - szeń, aktinidia, męczennica cielista, rącznik i wiele innych. Polecam

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/146101/r ... w-witaminy

-- 28 cze 2016, 22:56 --

Cytryniec chiński (Schizandra chinensis)
to ładne, wieloletnie pnącze Jako cenna roślina lecznicza, techniczna, jadalna i ozdobna cytryniec od kilkudziesięciu lat jest uprawiany nie tylko na terenie byłego Związku Radzieckiego i Bułgarii ale również w innych krajach. Wyhodowano wiele odmian, przystosowanych do miejscowego klimatu. W Polsce też można kupić sadzonki tego pnącza.
Opis cytryńca jako rośliny leczniczej znajduje się już w pierwszej chińskiej farmakopei z roku 250 p.n.e. Nazwano go "owocem o pięciu smakach", ponieważ jego okrywa jest słodka, miąższ kwaśny, nasiona gorzkie i cierpkie, a proszek z nasion nabiera podczas przechowywania smaku słonego.
W wyniku analizy złożonych recept medycyny tradycyjnej państw Północno - Wschodniej Azji, przeprowadzonej za pomocą komputera, cytryniec znalazł się w pierwszej piętnastce najbardziej szeroko stosowanych roślin.
W celach leczniczych stosuje się głównie owoce i nasiona. Owoce zawierają do 1,5% cukrów, do 20% kwasów organicznych (głównie cytrynowego, jabłkowego i winowego), flawonoidy, katechiny, antocyjany, garbniki, olejki eteryczne, oraz witaminę C. W nasionach są substancje tonizujące (schizandryna i jej pochodne), witamina E i substancje oleiste. W owocach cytryńca znaleziono także węglowodany, białka, kwasy tłuszczowe oraz makro i mikroelementy: wapń, magnez, fosfor, potas, sód, glin, cynę, żelazo, mangan, kobalt, nie stwierdzono natomiast glikozydów ani alkaloidów. Olejek eteryczny cytryńca, znajdujący się we wszystkich częściach rośliny (najwięcej w korze) jest ceniony w perfumerii za subtelny korzenno-cytrynowy aromat
Farmakopea byłego Związku Radzieckiego wymienia jako leki nalewkę na owocach i nasionach cytryńca ("T-rae Schisandrae 50,0 - D.S.: po 20-25 kropli 3 x dziennie") oraz proszek z nasion ("Pulv. Schisandrae 0,5 - D.t.d.N20 - D.S.: po 1 proszku 2-3 x dziennie"). Mają być one stosowane z przepisu lekarza jako środek stymulujący i tonizujący centralny system nerwowy przy zmęczeniu fizycznym i umysłowym, podwyższonej senności, hipotonii (niskie ciśnienie), chorobach psychicznych charakteryzujących się występowaniem stanów depresyjnych, dla polepszenia wzroku (zdolności widzenia w ciemności), normalizacji pracy serca i żołądka. Zasadniczo jako środek zwiększający zdolność do pracy w trudnych warunkach. Przeciwwskazania to: stany nadpobudliwości nerwowej, bezsenność, nadciśnienie tętnicze oraz zaburzenia pracy serca. Według "NaturBase" przeciwwskazaniem jest także ciąża.
Substancje odpowiedzialne za lecznicze działanie cytryńca, to przede wszystkim lignany - schizandryna (której jest najwięcej) oraz jej pochodne. (Termin lignany pojawił się dopiero w 1941 r., jako określenie związków organicznych, powstałych w wyniku połączenia dwu (lub kilku) cząsteczek pochodnych fenylopropanu. Lignany są szeroko rozpowszechnione wśród roślin, występują w korzeniach, drewnie, liściach i owocach. Jeszcze w latach 70 - tych polska literatura fachowa wspominała o nich, bo: "Obecność lignanów może mieć czasem znaczenie w taksonomii roślin". Dzisiaj wiemy, że wiele lignanów ma cenne właściwości farmakologiczne, takie jak: przeciwrakowe, przeciwbakteryjne, stymulujące oraz adaptogenne.)
Niektóre dane wskazują, że lecznicze działanie cytryńca może być wynikiem kompleksowego (wspólnego) oddziaływania kwasów organicznych, olejku eterycznego i węglowodanów oraz schizandryny na organizm człowieka (lub zwierzęcia). Zasadnicze farmakologiczne działanie cytryńca to stymulacja układu oddechowego, zwiększenie pobudliwości ośrodkowego układu nerwowego, regulacja biologicznych funkcji układu krwionośnego i serca. Oprócz tego cytryniec stymuluje centralny układ nerwowy przy zmęczeniu fizycznym i umysłowym likwidując uczucie zmęczenia. Ma także zdolność przyspieszania procesu regeneracji skóry. Doświadczalnie stwierdzono, że cytryniec (i jego preparaty w leczniczych dawkach) aktywuje zarówno proces pobudzania jak i hamowania centralnego układu nerwowego, nie naruszając równowagi tych procesów.
Przeprowadzone doświadczenia wykazały, że o 38% wzrosła siła mięśni u ludzi, przyjmujących nalewkę spirytusową na sproszkowanych nasionach cytryńca. Alpiniści stosujący leki z cytryńca stwierdzili u siebie mniejszą wrażliwość na brak tlenu w powietrzu wysokich gór. Nalewka zmniejszyła też reakcję na przegrzanie organizmu, a nawet toksyny bakterii wywołujących biegunkę. Procesy zapalne wywołane oparzeniami (także chemicznymi) przebiegały łagodniej. Użycie cytryńca może zapobiec szokowi przy oparzeniach oraz zmniejszyć miejscowy odczyn zapalny. Robotnicy pijący napój z cytryńcem w czasie ciężkiej pracy fizycznej w wysokiej temperaturze, lepiej pracowali, mniej się męczyli oraz w czasie odpoczynku szybciej regenerowali siły. Stwierdzono też dużo mniejsze (niemal o połowę) wydzielanie potu oraz soli, co skutkowało utrzymaniem równowagi soli w organizmie. Podczas II wojny światowej podawano lotnikom radzieckim przed nocnymi lotami wyciągi z owoców cytryńca, ponieważ znacznie zwiększały ostrość widzenia w ciemności. Cytryniec wykazuje także działanie lecznicze przy wysokiej i progresywnej krótkowzroczności. Maścią z miękiszu owoców można leczyć egzemę oraz zapalenie skóry. Działa także bakteriostatycznie, przy czym w odróżnieniu od innych lekarstw nie traci tych właściwości w podwyższonej temperaturze. Owoce cytryńca wchodzą w skład złożonego lekarstwa ziołowego, którym leczy się wysokie ciśnienie (hipertonię) w Korei, a którego starodawna receptura pochodzi z tradycyjnej medycyny Dalekiego Wschodu.
W tradycyjnej medycynie ludowej używany jest napar z liści i pędów cytryńca świeżych lub suszonych (3 g suszonych liści na szklankę wrzątku, postawić pod przykryciem do naciągnięcia na 10 min.), jako skuteczny środek przeciwszkorbutowy oraz tonizujący. Ogonki (prawidłowo "wydłużone dna kwiatowe") pozostałe po oberwaniu owoców wykorzystywane są do leczenia chorób jelit. Turyści żują i zjadają po kilka świeżych liści zerwanych w czasie drogi przez las, aby poczuć się lepiej.
Stosowanie:
Ekstrakt (wyciąg na 70% spirytusie w proporcji 1:3) - zażywa się po 20 do 30 kropli z wodą, na czczo lub 4 godz po jedzeniu.
Napar - stołową łyżkę jagód (świeżych lub suszonych) zalewamy szklanką wrzątku i nastawiamy w przykrytym naczyniu na 2 godziny, następnie odcedzamy. Przyjmujemy po 2 łyżki naparu 4 razy dziennie przed jedzeniem.
Sproszkowane nasiona zażywamy po 0,5 grama 2 razy dziennie przed jedzeniem.

http://ciecinski.eco.pl/ltcytryn.html


Cytryniec chiński obecnie można kupić bez problemu przez internet. Rośnie bezproblemowo tak jak winogron.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group