Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 lip 2019, 16:43

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 
Autor Wiadomość
Post: 07 cze 2010, 19:38 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2010, 15:46
Posty: 30
JAK W RZECZYWISTOŚCI FILTRY PRZECIWSŁONECZNE SPRZYJAJĄ ZACHOROWANIOM NA RAKA

Cytuj:
Demaskujący artykuł do którego link podany jest niżej ukazał się w NewsTarget. Wyjaśniono w nim szczegółowo, że idea iż filtry przeciwsłoneczne chronią przed rakiem nie jest niczym więcej, niż mitem promowanym przez zakłady poszukujące zysku bazującego na ludzkim cierpieniu.

W rzeczywistości filtry słoneczne sprzyjają powstawaniu raka blokując wchłanianie przez organizm promieniowania ultrafioletowego i w ten sposób blokując produkcję witaminy D w skórze.

Przeprowadzone badania wskazują, że witamina D może chronić aż przed 77 rodzajami raka. A większość kremów z filtrem zawiera rakotwórcze chemikalia.

Następną sprawą jest to, że pewna część zysków ze sprzedaży kremów jest przeznaczana na organizacje takie jak American Cancer Society, która z kolei prowadzi kampanię reklamową zachęcającą do stosowania kremów z filtrem przeciwsłonecznym.

Właściwe odżywianie jest lepszym sposobem chronienia się przed poparzeniem, niż kremy z filtrem. Jagody i algi takie jak spirulina, astaxanthin, czy niebiesko zielone algi, uodparniają w sposób naturalny przed poparzeniami cały organizm oraz chronią przed szkodliwym promieniowaniem oczy i nerw wzrokowy.

NewsTarget.com 15 czerwca, 2007

Komentarz dra Mercoli:

Jak wielu ludzi wie, że niewystarczająca ilość słońca zabija w samych Stanach Zjednoczonych 50,000 ludzi rocznie z powodu raka?

Mit, że słońce jest szkodliwe dla zdrowia i że kremy z filtrem są konieczne w ochronie przed rakiem jest jednym z najbardziej wszechobecnych oszustw w naszym społeczeństwie dzisiaj.

Jak na to wskazuje artykuł, można wyśledzić dokąd prowadzi ślad oszustwa- do dwóch instytucji, które odnoszą z tego największą korzyść: instytucji zajmującej się rakiem i producentów kremów z filtrem przeciwsłonecznym. Tych dwóch olbrzymów tworzy zgrany zespół przynoszący zyski trzymając nic nie podejrzewających ludzi w transie.

Kremy przeciwsłonecznie nie tylko powodują raka blokując produkcję witaminy D, ale są również prawdopodobnie same kancerogenne. Badania zamieszczone w kwietniowym numerze z 2004 Journal of Chromatography wykazały, że składniki wszystkich badanych przez nich kremów z filtrem wnikały głęboko w skórę.

W monecie kiedy ich używasz twoje ciało wchłania syntetycznie związki chemiczne, a ponieważ eksperci zalecają stosowanie ich co kilka godzin, prawdopodobnie wchłaniasz ich pokaźną ilość. Niektóre z tych związków są dosyć niebezpieczne. Odkryto, że nawet mała ilość Octylu methoxycinnamate (OMC), obecnego w 90 procentach kremów z filtrem, zabija komórki myszy.

Należy zawsze unikać poparzeń słonecznych, ale na uchronienie się przed nimi jest wiele naturalnych sposobów, które możesz stosować zamiast produktów komercyjnych.

Podniesienie poziomu twojego własnego, wewnętrznego filtra słonecznego połączonego ze skutecznością antyoksydantów zawartych w warzywach i owocach takich, jak jagody goji (nie sok), maliny, czarne porzeczki i borówka amerykańska, są o wiele lepszym wyborem dla zdrowia. Dodatkowo posmarowanie się żelem aloe vera również jest pomocne.

Jeśli nadal przekonuje cię pomysł kremów, istnieją bezpieczniejsze, naturalne filtry przeciwsłoneczne, które nie zawierają żadnej chemii np. Aubrey's Active i bloker słońca z zielonej herbaty. Pamiętaj tylko, że chociaż te produkty nie są toksyczne, nadal chronią cię przed metabolizmem witaminy D, więc używaj ich ostrożnie.

Zalecam skontrolowanie poziomu witaminy D, żebyś mógł upewnić się, ze nie masz deficytu zanim zastosujesz jakikolwiek krem z filtrem przeciwsłonecznym. (..)


__________________________________________________________

Cytuj:
Większość z nas jest bombardowana przez ekspertów i media informacjami na temat niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą przebywanie na słońcu. Jednakże ponieważ jest to jedno z najbardziej wszechobecnych i nieścisłych, fałszywych przekonań wśród pacjentów z którymi się spotykam, mogę jedynie zakładać, że również jesteś pod jego wpływem. Nieszczęśliwie się składa, że mit ten przyczynia się do ogromnej ilości chorób w naszym społeczeństwie.

Czy wystawianie się na słońce może spowodować raka skóry? Oczywiście, że tak. Jednak światło słoneczne tak naprawdę chroni przed rakiem. Przebywanie na słońcu daje nam wiele korzyści takich jak np. produkcja witaminy D. Posiadamy również silne dowody na to, że słońce chroni przed stwardnieniem rozsianym oraz rakiem piersi.

Kluczem jest brak poparzeń.

Chociaż Amerykańska Akademia Dermatologii chciałaby, żebyś się kąpał w kremach z filtrem przeciwsłonecznym, jest to jedna z ostatnich rzeczy jaką powinieneś nakładać na swoje ciało. Jest to toksyczny związek chemiczny, który może powodować problemy w twoim organizmie. Nawet jeśli nie przyczyni się do powstania choroby, to głównym problemem jest to, że nie działa.

Brytyjscy dermatolodzy opublikowali wcześniej w tym roku artykuł twierdzący, że nie ma żadnych dowodów na to, że kremy z filtrami przeciwsłonecznymi działają. Inne badania opublikowane zeszłego roku w Journal of Photochemistry and Photobiology ujawniły to samo. Daleko bardziej logicznym rozwiązaniem byłoby używanie ubrań do ochronienia się przed słońcem.

Więc co jest przyczyną raka skóry i śmiertelnego czerniaka?

Może znowu się powtórzę, ale jest to proporcja między omega 6 i omega 3.

Cytuję z Cancer Res 2000 Aug 1;60(15):4139-45 :

"Epidemiologiczne, eksperymentalne i fizyczne dane wskazują, że tłuszcz omega-6 działa jako stymulator, a długołańcuchowy tłuszcz omega-3 jako inhibitor rozwoju i postępu różnego rodzaju raka występującego u ludzi, włączając w to czerniaka".

Zeszłego roku, prestiżowa National Academy of Sciences opublikowała przegląd ukazujący, że proporcje między tłuszczami omega 6:3 są kluczem w ochronie przed rozwojem raka skóry. Australijskie badania przeprowadzone dziesięć lat temu wykazały aż o 40 procent mniejsze występowanie raka skóry u tych, którzy jedzą ryby. I w dodatku bez przywiązywania uwagi do zmniejszenia spożycia tłuszczy omega-6.

Czy zachęcam zatem do łykanie jakiś pigułek z olejem rybnym i przebywania na słońcu tak długo, jak się tylko chce?

Wcale nie.

Musisz ćwiczyć się w byciu ostrożnym. Na początku sezonu zwiększaj ilość spędzanego czasu na słońcu stopniowo, powiedzmy około 10 min. dziennie. Stopniowo zwiększaj go do chwili kiedy, w przeciągu kilku tygodni, będziesz w stanie przybywać na nim długo, ponosząc bardzo nikłe ryzyko zachorowania na raka skóry.

Pamiętaj o tym, żeby się nie poparzyć - to jest klucz.

Pamiętaj również, żeby nigdy nie używać kremów z filtrem przeciwsłonecznym - to następny kluczowy element. Możesz używać ubrania do zablokowania promieni słonecznych w czasie kiedy wydłużasz swój pobyt na słońcu.

Istotne jest, żebyś nie dał się wciągnąć w spisek dotyczący szkodliwości promieniowania słonecznego. Niebezpiecznie jest jedynie wtedy, kiedy jesteś zielony w temacie spożywania tłuszczy, co dotyczy większości lekarzy. Jeśli zdecydowałeś się ignorować proporcje spożywanego tłuszczu omega 6:3 i trzymać się z dala od słońca, możesz ograniczyć ryzyko zachorowania na raka skóry, ale czy jest to warte ryzyka zachorowania na stwardnienie rozsiane, raka piersi, czy prostaty?

Twój wybór.

J. Mercola


http://www.dobrametoda.com/ARTYKULY/rak_skory2.htm

http://www.dobrametoda.com/ARTYKULY/rak_skory.htm

_________________
~podważam wszystko i nie wykluczam niczego~



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 07 cze 2010, 19:38 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 07 cze 2010, 19:53 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Wpływ na zwiększoną zachorowalność na raka skóry mają też uwarunkowania genetyczne i narodowościowe. W Australii (kraju ciepłym i słonecznym) np.
do największej grupy ryzyka (gdzie notuje się największą procentowo zapadalność na raka skóry) zalicza się osoby pochodzenia irlandzkiego, szczególnie tych o rudym kolorze włosów.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 cze 2010, 20:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 wrz 2009, 21:32
Posty: 154
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: mężczyzna
No cóż.. ale jak się idzie na słońce to przecież trzeba się posmarować, no bo jak to? Spiec się można :( A kot skubany filtru nie potrzebuje i idzie w cień 8-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 cze 2010, 22:26 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
Nigdy w życiu nie używałem kremu do opalania, co prawda zdarzało się, że skóra schodziła od wypieków ale jakoś nigdy nie widziałem potrzeby stosowania tego, kojarzy mi się to z tym jak niektórzy łykają profilaktycznie rutinoskorbin aby się nie przeziębić. Generalnie to jest podobna zasada jak z manografami, pójdziesz się zbadać to raczek będzie albo z wielką farmą - dany lek jedno leczy, a 2 inne schorzenia powoduje. W pewnym sensie jest to oparte o poblem-rection-solution, to co ma zapobiegać w rezultacie generuje problem.

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2010, 10:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
My ludzie mamy wileki problem w padania z jednej skrajnosci w druga.

dividium
Cytuj:
co prawda zdarzało się, że skóra schodziła od wypieków ale jakoś nigdy nie widziałem potrzeby stosowania tego,


Zlazenie skory po opalaniu nie jest normalnym i zdrowym sygnalem, po prostu usmazyles sobie skore ;) .


Takze lezenie plackiem na plazy nie jest normalnym zjawiskiem. Jestesmy istotami , ktore chodza, biegaja i sa bardzo aktywne i tak powinismy sie opalac , naturalnie w ciagu dnia, a nie smazyc sie jak kurczak w roznie. Pamietajcie , ze jestyesmy stworzeniami tropikalnymi , a nie pustynnymi i tak samo jak za duzo slonca moze nam szkodzic jak i za malo.

Na plazy lepiej siedziec pod parasolem, i dzieci powinny byc szczegonie chronione. Wcale nie trzeba uzywac od razu chemicznych filtrow, dla dzieci mozna juz zakupic ubrania z filrami slonecznymi, albo po porstu zwykle ciuchy w ciemnych kolorach, czarny blokuje 90% promieniowania. Takze mozna zakupic filtry fizyczne - nie chemiczne (mineralne) , ktore moga nas chronic w ekstremanych sytacjach np. na plazy, .

Wszedzie wskazany jest umiar :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2010, 18:23 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2009, 12:45
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
nie zapominajcie ze slonce jest naturalnym lekarstwem na wszystko, od reumatyzmu po depresje ;)
ja sam przestalem sie smarowac czymkolwiek 2 lata temu (choc od dziecka zawsze unikalem jak moglem :język: ) i staram sie przebywac w sloncu ile tyklo moge bo to po prostu lubie. z tymi poparzeniami to jak ze wszystkim - kwestia podejscia i nastawienia :tak: ja jako osoba o bardzo jasnej karnacji od zawsze mialem problem ze spiekaniem sie na czerwono w kazdym mozliwym przypadku, az 2 lata temu pomyslalem sobie ze czas cos z tym zrobic. podszedlem do tematu bez zadnych uprzedzen i programow narzucanych mi od urodzenia, stwierdzilem ze slonce jest przeciez moim przyjacielem i... nigdy wiecej nie zobaczylem u siebie ani centymetra czerwonej skory. wystarczylo sobie powiedziec przed opalaniem, ze teraz opalam sie na wspanialy braz i nie bylo sily sie poparzyc. a wierzcie probowalem wiele razy, zdarzylo mi sie nawet pojsc na plaze w poludnie w 35 stopniowym upale i lezec tak ponad poltorej godziny ( chcialem po prostu zrobic eksperyment :twisted: ) i jakkolwiek by to nie bylo niemozliwe z moja jasna karnacja, brakiem kremow czy chocby czapki z daszkiem, nie dostalem zadnego udaru slonecznego, poparzenia, czulem sie swietnie a skora mi nie zeszla.
wszystko siedzi w glowie ;)

_________________
kiedy spotykasz szermierza
staw mu czolo z mieczem w dloni
nie recytuj wiersza komus
kto nie jest poeta.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2010, 20:10 
Nie zgodzę sie! Słońce szczególnie 'zagraniczne' może narobić szkód! Mnie wystarczyło pół godziny greckiego cudownego słońca i skończyłam u lekarza z poparzeniami, więc nie można tutaj mówić o przedawkowaniu :so: . Choć w tym roku również mam zamiar spróbować opalać się bez filtra, zobaczymy co z tego wyjdzie bo zawsze używam organicznych :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 21:13 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2010, 15:46
Posty: 30
jeszcze dwa lata temu używałam filtru nr 30 nawet gdy wychodziłam jedynie na pól godziny.. ależ człowiek był głupi.. w dobrej wierze wylewałam na siebie tony chemikaliów słono jeszcze za to płacąc..

wszystko z umiarem i w ruchu-zgadzam się

Po prostu od jakiegoś czasu nie unikam słońca. Przyzwyczajam skórę stopniowo i o żadnych poparzeniach słonecznych nie ma mowy pomimo mojej śnieżnej karnacji. Skóra jakby ładniejsza.. a tam gdzie słonce nie dochodzi mam nadal łuski jak u gada :lol:


Cytuj:
Słońce jest władcą waszego układu słonecznego, siedliskiem inteligencji rządzącej zamieszkiwanym przez was obszarem. Słońce sięga w głąb waszego terytorium. Dotykając waszej skóry, odczytuje wibracje. Głęboka więź łączy je z każdym aspektem znanego wam życia (..)

Zdziwilibyście się wiedząc kto i co zamieszkuje w słońcu. Jest ono bowiem iluzją. Światy o wysokim poziomie rozwoju mogą kryć się pod przebraniem słońc, aby dzięki sile światła ustrzec się przed inwazją i penetracją

(..)Istnieje wybrana grupa, niekoniecznie dążąca do wzbogacenia ludzkości. Niektórzy rozumieją, że w dzisiejszych czasach ludzkość ulega przeobrażeniu, i że za znaczną część tej mutacji odpowiedzialne jest słońce. Aby przeciwdziałać mutacji, czy też przemianie rasy ludzkiej, tworzą oni wyobrażenie, które sprawia, że zaczynacie obawiać się słońca. Ludzkie masy posłusznie podporządkowują się sugestiom władz. Niektórzy ludzie tak chętnie akceptują wyobrażenie, którym się ich karmi, że potrafią stworzyć sobie raka skóry pędem pokonując nasłoneczniony odcinek pomiędzy garażem a samochodem (..)

Przeciwko waszemu słońcu utworzono spisek. Rośliny są dość mądre, by współdziałać ze słońcem, tworząc baldachim energii, prany i tlenu, który utrzymuje was przy życiu. Jeśli tak, to czy nie sądzicie, że słońce przynosi korzyści również ludziom? Czy myślicie, że słońce jest dobre tylko dla roślin, a szkodliwe dla ludzkiej rasy?

My twierdzimy, że słońce jest wspaniałe.(..)

"Ziemia Zwiastunów Świtu"


słonecznie pozdrawiam ;)

_________________
~podważam wszystko i nie wykluczam niczego~



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2010, 22:32 
Troszkę podbiję ten temat Fata ponieważ lubię książki pani Marciniak. Z tego co tam przeczytałam Słońce daje nam energię i nie powinniśmy go unikać, jest nam wręcz potrzebne do rozwoju/ewolucji. Ale jak to się ma do osób uczulonych na Słońce ponieważ mnie osobiście wręcz parzy. Nie wiem czy są osoby równie nadwrażliwe ale choć bardzo bym chciała pobyć pod ciepłymi promykami to zamknięta jestem w skórze która to uniemożliwia :so: Czyli automatycznie wykluczam 'pobudzanie' tą drogą ;)



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 22:40 
Monika dobre pytanie :tak:
Podobnie jak ty mam uczulenie na światło słoneczne. Nie dotyczy skóry. Tu mogę namolnie i robię to bez filtra. Mam hmm alergię na ostre światło słoneczne. Światłowstręt rzekła bym. Bez fotochromów w lato nawet się nie ruszam. Inaczej zawroty głowy i wymioty po 2 -3 godzinach to norma.
A słoneczko pasjami lubię :(



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 22:43 
Nie wiem jak to jest z tym słońcem, ale kilka minut dziennie jest wręcz wskazane... przecież witaminy D przybędzie...
Może mi ktoś odpowiedzieć, dlaczego Watykan i KK ma całą tą symbolikę Solarną? Dlaczego kiedyś i teraz czci się słońce?

Cytuj:
Z tego co tam przeczytałam Słońce daje nam energię i nie powinniśmy go unikać, jest nam wręcz potrzebne do rozwoju/ewolucji.


Jakiego rozwoju konkretnie? Przy pełni księżyca rosną szybciej włosy, paznokcie; psychika się zmienia trochę na jakiś czas... a Słońce, co?



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 22:54 
Słońce działa antydepresyjnie, napełnia światłem/informacją, przekazuje energię. SaJms jak będę znów w posiadaniu książki to poświęcę się i przepiszę specjalnie dla Ciebie odpowiednie fragmenty -ponieważ to na nich bazuję na ten moment.
Aniszai -również mam światłowstręt :tak: Ludzie dziwnie reagują bo nawet przy małym nasłonecznieniu chodzę w okularach przeciwsłonecznych :hi hi: A do tego jak nie chronię w ten sposób oczu, zaraz mam zapalenie spojówek. Tak więc mimo moich szczerych chęci -dostałam avatara z promocji który nie jest przystosowany do pobierania energii słonecznej :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 23:54 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2009, 12:45
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
dostałam avatara z promocji który nie jest przystosowany do pobierania energii słonecznej :lol:
:D :D
czytalem gdzies kiedys, nie pamietam juz gdzie (ale pamietam ze byla to madra ksiazka), ze generalnie 'dramatycznosc' reakcji jest wprost proporcjonalna do zapotrzebowania na slonce, tzn uczulenia poparzenia zapalenia czy inne ataki padaczki oznaczaja ze cialo ma najwiekszy 'niedobor' slonca. nie wiem jaka jest tego przyczyna, moze to cos podobnego do kryzysu ozdrowienczego - wymioty, zapalenia spojowek, problemy skorne, organizm sie oczyszcza, moze trzeba to przetrzymac po prostu. pomyslcie ze to was 'naprawia' i moze stare zastepuje sie lepszym nowym, slonce by wam krzywdy nie zrobilo ;)
ze swoich obserwacji zauwazylem, ze rzeczywiscie cos musi byc w tej tezie, bo chocby patrzac po znajomych; u ludzi, ktorzy najgorzej reaguja, nawet male dawki slonca maja widoczny duzy pozytywny wplyw na ogolne funkcjonowanie na kazdej plaszczyznie.

edit: przeszukalem swoje zakladki w firefoxie i wrzucam wam linki ;)
http://www.aho-online.yoyo.pl/akta/prace/helioterapia.html
http://www.eioba.pl/a81345/slonce_zabija_czy_leczy

_________________
kiedy spotykasz szermierza
staw mu czolo z mieczem w dloni
nie recytuj wiersza komus
kto nie jest poeta.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 cze 2010, 8:40 
Spotkałam się gdzieś z wiadomością, że światło słoneczne wpływa na nasze DNA i jego rozbudowę. Być może stało o tym w książkach Marciniakowej :bezradny:

W każdym razie teoria ta koreluje z tym:

"We wrześniu 2008 naukowcy zauważyli, ze słońce przestało być aktywne do tego stopnia, ze w dużej mierze zanikła ochraniającą nas przed promieniowaniem kosmicznym heliosfera, czyli pole elektromagnetyczne, wytwarzane przez słońce. Można powiedzieć, ze słońce było i jest do teraz prawie martwe, jeżeli chodzi o jego aktywność. Ziemia znajdowała się w zasięgu tego pola i po jego zaniku, została wystawiona bez ochrony na silne promieniowanie kosmiczne. Cos takiego nie zdarzyło się jeszcze nigdy, a przynajmniej od czasów Galileusza. Jednocześnie, dzięki badaniom sondy Ulisses (NASA), było wiadomo ze Układ Słoneczny jest bombardowany silnym strumieniem fotonów i promieniowania, napływającym z centrum naszej galaktyki. Nikt tak naprawdę nie wie, jakie będą skutki tego bombardowania, jeśli chodzi o wszelkie życie biologiczne na ziemi. Wiadomo tylko tyle, ze te skutki na pewno będą. Wielu naukowców uważa, ze wszelkie DNA na ziemi będzie przez to ulegało przekształceniom, ponieważ promieniowanie tego typu wpływa bezpośrednio na DNA, wywołując jego mutacje. Proces ten pokrywa się z niektórymi przepowiedniami Majów, mówiącymi o czekającej nas przemianie. Czyżby o tego typu przemianę chodziło ? Tego, tak naprawdę nikt nie wie. Jedno jest pewne - COS SIE DZIEJE ! Cos, czego dotychczas nie znaliśmy, lecz według starych przekazów, wiele tysięcy lat temu już się zdarzyło i według niektórych, zdarza się cyklicznie."
www.globalnaswiadomosc.com

Dygresja powyżej wyjaśnia poniekąd i stawia w innym świetle wspomniany wyżej spisek dotyczący szkodliwości promieniowania słonecznego.

Zatem Monia co nas nie zabije to nas wzmocni. Ściągamy okulary z nosów i maszerujemy powygrzewać leniwie w iscie kocim stylu grzbiety na słoneczku :haha:



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 9:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 maja 2010, 8:03
Posty: 138
Lokalizacja: Małopolska
Płeć: kobieta
[quote="monika"]Słońce działa antydepresyjnie, napełnia światłem/informacją, przekazuje energię. SaJms jak będę znów w posiadaniu książki to poświęcę się i przepiszę specjalnie dla Ciebie odpowiednie fragmenty -ponieważ to na nich bazuję na ten moment.

Monika :uśmiech: nie wiem, czy akurat o taki fragment Ci chodziło, ale znalazłam coś takiego


"Słońce jest władcą waszego układu słonecznego, siedliskiem inteligencji rządzącej zamieszkiwanym przez was obszarem. Słońce sięga w głąb waszego terytorium. Dotykając waszej skóry, odczytuje wibracje. Głęboka więź łączy je z każdym aspektem znanego wam życia. Słońce jest siłą inteligencji napełniającą paliwem wasze istnienie i stwarzającą środowisko, w którym możecie ewoluować. Jest bardzo zainteresowane waszym rozwojem. Kiedy wy ewoluujecie, karmicie wszystkimi swoimi dokonaniami słońce, które was dotyka.

W wielu kulturach słońce czci się jako inteligentną siłą rządzącą tym światem – jak boga. Zdziwilibyście się wiedząc kto i co zamieszkuje w słońcu. Jest ono bowiem iluzją. Światy o wysokim poziomie rozwoju mogą kryć się pod przebraniem słońc, aby dzięki sile światła ustrzec się przed inwazją i penetracją. Dla niektórych słońce jest miejscem wielkiej nauki, podczas gdy dla innych przejście poza jego zasłonę stanowi po prostu inicjację. Słońca nie są tylko płonącymi gazowymi formami, jak twierdzą wasi naukowcy.

Nauka zrujnowała wasz sposób interpretowania życia. Odebrała mu całą radość, żywotność, podniecenie i tajemniczość. Sprawiła, że życie stało się czymś bardzo doczesnym i nudnym, tak jakby nie miało żadnego znaczenia. Czy możecie sobie wyobrazić, by słońce nie miało znaczenia? Zastanówcie się nad tym przez chwilę. A jednak w dzisiejszych czasach prowadzi się kampanię strachu i sprzeciwu wobec słońca. Nauka stwierdziła, że natura jest niebezpieczna, więc ludzie stracili poczucie więzi z przyrodą. Do obecnego kryzysu przyczyniła się wasza podejrzliwość w stosunku do słońca, przyrody i Ziemi: wasz brak szacunku i miłości dla własnego domu. W obecnym czasie, w społeczności naukowej panuje głęboki kryzys sprzecznych przekonań – za co dzięki Bogu i dzięki Bogini.W waszym układzie słońce i księżyc są ciałami niebieskimi, które wywierają na was największy wpływ. Słońce wytwarza własne światło. Oświetla ono księżyc. Księżyc jest sub-satelitą słońca, orbitującym wokół Ziemi komputerem, skonstruowanym i zachowywanym przez wiele pokoleń bogów. Ciała niebieskie konstruowane są w kształcie asteroidów, księżyców i planet, a dzięki nim promienie inteligencji, fale radiowe, oraz promienie gamma są przekazywane z gwiazd do słońca, i wysyłane na Ziemię. Dzięki tym promieniom odczytywane są również wasze działania, a następnie przekazywane z powrotem na słońce, księżyc i do układu wysyłającego promienie – w tym przypadku do Plejad.

Kiedy będziecie w stanie przenieść się w inne miejsce i spojrzeć na układ słoneczny oraz na niebo z odmiennego punktu odniesienia, zobaczycie, że Ziemia, gwiazdy i wszystko inne ulega dramatycznej przemianie. Jednym z układów, wraz z którym krążycie w przestrzeni, są Plejady. Centralne słońce tego układu nosi nazwę Alcyone. Wasz układ słoneczny umiejscowiony jest na skraju galaktycznej spirali.

Wyobraźcie sobie, że rysujecie linię łączącą Ziemię z Alcyonem, centralnym słońcem Plejad. Potem, kiedy docieracie do Alcyonu, ktoś mówi: “Jest jeszcze jedno centralne słońce, wokół którego także się obracamy". Następnie odzywa się ktoś inny: “Tutaj jest wiele centralnych słońc". Chodzicie więc to tu, to tam, rysując linie. Wasz wszechświat zawiera miliardy galaktyk, wy zaś znajdujecie się w jednej z nich. Kiedy rysujecie swoje linie, pojawia się geometryczna forma. Znacznie to wszystko upraszczamy. Nie na tym to polega; tworzymy jednak wyobrażenie, które pomoże wam wszystko zrozumieć. Kiedy rysujecie linie i za pomocą energii łączycie ze sobą centralne słońca, dokonujecie połączenia zespołu inteligencji. Ten zespół inteligencji można przyrównać do tego, co wy nazywacie umiejscowieniem Najwyższego Stwórcy, chociaż nim nie jest. Może to być umiejscowienie jednego z bogów twórców, lub reprezentantów, albo miejsce eksperymentu Mistrza Gry. Wyobraźcie sobie, że inteligentna istota, działająca w wielu wymiarach istnienia, składa się z centralnych słońc rozsypanych po jej ciele, w całym waszym wszechświecie.
Wszystkimi światami zarządzają słońca. W ich kierunku odbywa się wzrost. To wasze słońce dostarcza wam światła, zaś światło pozwala wam dostrzegać odbicia was samych w zewnętrznym świecie. Gdybyście byli pozbawieni światła, nie moglibyście niczego dla siebie odzwierciedlić. Cóż byście widzieli?

Słońce jest zarządcą, władcą waszego układu. Jest czułym punktem waszej osobistej strefy w przestrzeni kosmicznej. Odczytuje swoje twory, a w rewanżu karmi je tym, czego potrzebują. Tak więc, kiedy wyrażacie miłość własną i miłość dla Ziemi, promienie słoneczne w pełni rozumieją zawartą w was świadomość. Kiedy zaś boicie się Ziemi, promienie słoneczne rozumieją to i wtrącają was w doświadczenia związane z lękiem.

Gdy na waszej planecie przyspieszeniu ulega natężenie, transmitowane pod postacią błędnego wykorzystania energii, słońce to odczytuje. Słońce jest sercem centrum uczuć. Daje przyzwolenie na życie i pobudza je do istnienia, ponieważ dotyka wszystkich rzeczy i odczytuje je. Nie możecie skrywać własnej tożsamości, ponieważ promienie słoneczne odczytują waszą wibrację. Niektórzy ludzie próbują ukryć się przed słońcem. Schodzą w podziemia, aby zachować w tajemnicy swoje działania.

Pomyślcie o świadomości słońca, wyzierającego ze swojego terytorium. Dotyka ono wszystkich miejsc za pomocą rozmaitych cykli światła, badając co się dzieje w każdym zakątku i w każdej kryjówce. Czuje i ściąga na powrót do siebie energię, a następnie podejmuje decyzje dotyczące własnej ekspresji. Uczy się utrzymywać równowagę własnych stworzeń. Słońce ulega przemianie. Wraz ze swoimi licznymi siłami wywołuje fenomenalne przemiany i przesyła je do każdego aspektu waszego istnienia. W planach są plany, ukryte wewnątrz planów. Zrozumcie, że jeśli tak postanowicie, najwyższy plan możliwości jest zawsze dla was dostępny.
Erupcje na słońcu ogromnie się nasilą; energia słońca będzie wybuchać i płonąć, rozsyłając na zewnątrz wielkie ilości promieni gamma. Niekiedy słońce jest uległe i łagodne jak małe dziecko. Kiedy indziej staje się zmienne, a w pewnych okresach jego aktywność przypomina równoczesną erupcję miliona wulkanów. Jeśli jednakże wasza świadomość jest we właściwy sposób dostrojona, możecie przekroczyć tę aktywność i wkroczyć w obszar istniejący poza tą szczególną iluzją. Forma słońca jest iluzją głęboko wrośniętą w istotę każdego aspektu tego układu słonecznego, i w każdą część DNA wszechświata. Wewnątrz ogólnego wzorca i projektu podstawowych wierzeń ustalone zostało, że pewne iluzje będą postrzegane, inne zaś nie. Słońce jest podstawowym założeniem, które ma się wyłaniać w wielu rzeczywistościach, faktycznie pozwalając na połączenie się rzeczywistości.

Słoneczne eksplozje, oraz przemiana, jakiej ulegają promienie słońca, pobudzone przez świadomość mieszkańców Ziemi, wpływają na okolice biegunów planety. Erupcje na słońcu przypominają atomowe eksplozje lub wyładowania elektryczne, sięgające miliony mil w głąb przestrzeni kosmicznej. Bieguny Ziemi, będące magnesami, wychwytują tę energię. Ściągają na planetę energię przybywającą z kosmosu. Magnetyczna siła Ziemi zakrzywia ją i kieruje wokół równika, lub do wnętrza, do jądra planety. Oba bieguny przyciągają energię słoneczną, wciągają ją do wnętrza i tworzą olbrzymi cylinder wibracyjnej energii. Owa energia z trudem dostosowuje się do sieci energetycznej Ziemi, połączonej z jej biegunami. To wy ustaliliście ową sieć i do pewnego stopnia wszystkie energie łączące się lub wyłaniające poprzez waszą wersję Ziemi dopasowują się do tej sieci wierzeń.

Oczywiście wiele rzeczy wytrąconych jest z równowagi. Dlatego też nastąpi przemieszczenie biegunów. Dzięki temu sieć będzie mogła sprawniej przechwytywać energię. Obecnie, określone ustawienie biegunów nie może służyć jako uziemienie, czy piorunochron, konieczny celem uniknięcia przepalenia. Bieguny tworzą odgromnik przebiegający przez Ziemię, ale struktura płynącego przez nią prądu spowoduje krótkie spięcie. Aby więc uniknąć całkowitego zniszczenia, nastąpi przesunięcie biegunów. Przemieszczą się one w inne miejsce, podobnie jak wiele razy przedtem, gdy w grę wchodziła równowaga Ziemi. Z perspektywy kosmicznej nastąpi jedynie drobne przemieszczenie. Jednakże z waszego punktu widzenia, będzie to naprawdę wielka przemiana.

Energia słoneczna tworzy nową wibrację, do której nie zdołają się dostosować niszczycielskie i burzące porządek istoty. Aby zakwalifikować się i przyłączyć do klubu, istoty te będą musiały pretendować do pewnej wibracji miłości. Słońce mówi: “Dość. Uporządkujemy was na nowo. Zobaczymy, jak poradzicie sobie tym razem."
ylko ludzie o uporządkowanej świadomości będą potrafili pomieścić w swoich ciałach tę energię. Dla ludzi myślących negatywnie stanie się ona prawdziwą trucizną; ich myśli powrócą i potencjalnie będą mogły siać spustoszenie w ich ciałach. Rozwiązaniem jest oczyszczenie swoich myśli i uporządkowanie ciał, tak by mogły w pełni i bez lęku wchłonąć tę energię. Za każdym razem, kiedy oddziałują na was owe fantastyczne dawki energii, wzrasta poziom waszej intuicji, wasze medialne uzdolnienia, i umiejętność odszyfrowywania DNA. Wszystkie te zdolności tysiąckrotnie wzrastają. W taki to sposób słońce odpowiada na to, kim jesteście, wierzcie więc, że słońce was odczytuje. Niech wasza energia będzie szczera, otwarta i zgodna ze słońcem, oraz ze wszystkimi otaczającymi was elementami.

Inteligencja projektuje samą siebie jako światło. Powiemy to raz jeszcze: Inteligencja projektuje samą siebie jako światło. To inteligencja waszego słońca utrzymuje wasz układ słoneczny w swoim polu energetycznym. W obecnym czasie, docierają do was wpływy pochodzące spoza słońca. Zdaje się, że wpływ waszego słońca nie jest w stanie przeniknąć tego, co dzieje się tu, na Ziemi. Dlatego też inne słońca wspomagają waszą gwiazdę. Na waszym słońcu występują solarne erupcje, które przyciągają promienie kosmiczne i wprowadzają je do tego układu słonecznego. Pomyślcie o słońcu jako o gigantycznym magnesie. Wybuchy na słońcu są jak macki chwytające kosmiczne promienie – te zaś są skutkiem wybuchów na centralnym słońcu, znajdujących się w odległym miejscu w waszej galaktyce.

Wyobrażenie jest jedynym środkiem służącym do kontrolowania waszego świata. Istnieje wybrana grupa, niekoniecznie dążąca do wzbogacenia ludzkości. Niektórzy rozumieją, że w dzisiejszych czasach ludzkość ulega przeobrażeniu, i że za znaczną część tej mutacji odpowiedzialne jest słońce. Aby przeciwdziałać mutacji, czy też przemianie rasy ludzkiej, tworzą oni wyobrażenie, które sprawia, że zaczynacie obawiać się słońca. Ludzkie masy posłusznie podporządkowują się sugestiom władz. Niektórzy ludzie tak chętnie akceptują wyobrażenie, którym się ich karmi, że potrafią stworzyć sobie raka skóry pędem pokonując nasłoneczniony odcinek pomiędzy garażem a samochodem.Przeciwko waszemu słońcu utworzono spisek, tak jakby projektanci waszego świata nie byli doskonali i popełnili błąd umieszczając słońce w waszym układzie słonecznym. Taką to ideę narzuca się wam – ludziom. Wy, ludzie, wierzycie we wszystko, co przeczytacie – po to tylko, by pokazać, jak jesteście głupi, i do jakiego stopnia poddajecie się kontroli. Wierzycie we wszystko, co zostało wydrukowane.

Rośliny są dość mądre, by współdziałać ze słońcem, tworząc baldachim energii, prany i tlenu, który utrzymuje was przy życiu. Jeśli tak, to czy nie sądzicie, że słońce przynosi korzyści również ludziom? Czy myślicie, że słońce jest dobre tylko dla roślin, a szkodliwe dla ludzkiej rasy?

My twierdzimy, że słońce jest wspaniałe. Badania wykazały, że kiedy zaczęto stosować filtry słoneczne, wzrosła liczba zachorowań na raka skóry. W słońcu nie ma niczego złego. Prawdą jest, że zanik powłoki ozonowej jeszcze bardziej uwrażliwia was na jego promienie. Niektórzy mówią: “Nie patrzcie na słońce. Ono jest złe. Wypali wam oczy." My twierdzimy, że zmieni się budowa waszych oczu. Nastąpi mutacja nerwu wzrokowego, co pozwoli wam spojrzeć inaczej, i odblokuje to, co trzymało was w trzech wymiarach. Uwierzcie, że kiedy na niebie umieszczano słońce, nikt nie popełnił błędu.

W przeszłości niektóre dziury w powłoce ozonowej były większe niż dzisiaj. Wielkość dziur ulega wahaniom; nie jest to jednak spowodowane tym, czemu przypisują to wasi naukowcy. Dziury ozonowe umożliwiają penetrację ziemskiej atmosfery innemu rodzajowi i zakresowi światła, oraz promieniowania. Kiedy masy odczuwają przemianę spektrum, w głębi ludzkiego organizmu zachodzi reakcja chemiczna, ciało zaczyna się zmieniać. Wypromieniowywane światło oddziałuje na organizm człowieka. Promieniowanie świetlne przekształca ciało na poziomie subatomowym. Ci z was, którzy to rozumieją, potrafią zachować równowagę tej naturalnej przemiany. Część z niej nie jest naturalna; jednakże w większości zaplanowano ją jako wydarzenie, które przyniesie wam korzyść. W bardzo krótkim okresie czasu nastąpić może wzrost ewolucyjnej inteligencji, dzięki której gatunek stanie się silniejszy.

Dziury ozonowe pozwalają, by wypromieniowana energia przyspieszyła ten proces. Kiedy w przyszłości napotkacie kosmiczne, niebiańskie wydarzenia, okaże się, że już wcześniej byliście wystawieni na działanie owej energii. Tak więc to, co obecnie otrzymujecie, przypomina jej homeopatyczną dawkę.
Główna siła każdego układu zamieszkuje w jego słońcu. Tam też zbiorowa świadomość słońca objawia się pod postacią promieni słonecznych. Tak więc promienie słoneczne mogą zostać odczytane, gdy jako postać inteligencji docierają do różnych układów gwiezdnych. Kiedy energie stają się zdolne do emitowania z własnego domu częstotliwości światła, wszyscy mogą odczytać owo światło, ponieważ jest ono transmitowane w pewnym spektrum promieni. Inni, znajdujący się w ogromnej odległości w przestrzeni kosmicznej, mogą przetłumaczyć i odczytać pewne zakresy. Dzięki temu mogą się dowiedzieć, jakie istoty żyją wewnątrz których słońc, oraz jakie są ich szczególne upodobania i specjalności. Ze słońca płynie bardzo wiele korzyści. Zawiera ono najwyższy poziom szamańskiej wiedzy.

Każdy z was staje przed życiowymi wyzwaniami w postaci osądu i separacji. W idealnej sytuacji lepiej pojmujecie własny wpływ na życie, i możecie nieść więcej światła. Światło, jakie uzyskujecie indywidualnie, poprzez samą istotę swojego istnienia zlewa się z podobnymi energiami w masowej świadomości, która w oczach innych przybierze kształt gwiazdy lub słońca. Wasza planeta będzie emanowała światło przemiany swej świadomości i zrozumienia ducha. W ten sposób Ziemia stanie się gwiazdą na horyzoncie innych światów. Już to przyciągnie do was inne światy. Przybysze odczytają energię światła waszej Ziemi, i będą wiedzieli, kim jesteście."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 cze 2010, 10:46 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Konkretnie spytam się:
czy warto się smarować jakimiś tłuszczami bez filtrów?
jeśli tak, to jakimi?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 cze 2010, 11:52 
@konserwa,

chroniące przed "szybą" spowodowaną chemtrailsami :tak: Coś bardzo mi się wydaje, że odbijające się promienie DO ZIEMI są szkodliwe... jakoś tak dziwnie czuje się to slonce.



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 20:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
konserwa pisze:
Konkretnie spytam się:
czy warto się smarować jakimiś tłuszczami bez filtrów?
jeśli tak, to jakimi?


Samo uzywanie ojejow czy innych wyciagow, nie spowoduje jakiejs oszalamiajacej ochrony , ale raczej minimalna, do takich naleza:
-Masło Shea
-Balsam Tolu (balsam Peruwiański) z żywicy drzewa Myroxylon
-olej z nasion tamanu
-Olej migdalowy
-Olej z nasion czerwonej maliny

Zawsze mozna uzywac kremu na bazie mineralow, ktore nie wchlaniaja sie, tylko odbijaja promienie sloneczne.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 cze 2010, 21:46 
Melody -bardzo dziękuję za szybkie wsparcie dokładnie o to mi chodziło :bukiet:
saJms -mam nadzieję że znajdziesz w tym fragmencie esencję tego co chciałam w skrócie powiedzieć :D
Poli -masło shea jest najlepszym naturalnym wszechstronnym kosmetykiem nawilżającym do całego ciała, ba nawet i włosów, z tego co się orientuję posiada naturalny faktor 4, i nie ma absolutnie żadnych złych skutków ubocznych :D



Na górę
   
 
 
Post: 15 lip 2010, 14:19 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
" Czy wiesz co zawiera twój krem przeciwsłoneczny? "

Cytuj:
Wiosna i lato tego roku są mało słoneczne, jednak wielu z nas używa kremów przeciwsłonecznych kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego, iż mogą one przyśpieszać rozwój choroby nowotworowej, osłabiać system immunologiczny oraz trwale uszkadzać system nerwowy i oddechowy. Dlaczego? Dzisiaj właśnie o tym. Piszę ten artykuł, by was przestrzec a wybór oczywiście jak zawsze należy do Was.

Kontakt z promieniami słonecznymi i stosowanie filtrów UV to jeden z najbardziej skomplikowanych i kontrowersyjnych tematów związanych z pielęgnacją skóry. Z jednej strony przebywanie na świeżym powietrzu i słońcu jest niezbędne dla zdrowia, gdyż promienie słoneczne to ważne źródło witaminy D, potrzebnej do prawidłowego rozwoju i utrzymania w dobrej kondycji/ dobrym stanie zębów i kości. Z drugiej strony natomiast za dużo słońca zwiększa ryzyko raka skóry. Poleganie na filtrach jako jedynych środkach ochronnych nie rozwiązuje problemu, ponieważ nie daje żadnej gwarancji ich skuteczności. Nie mówiąc o tym, że większość kremów przeciwsłonecznych zawiera mieszankę silnych szkodliwych środków chemicznych, szczególnie szkodliwych dla małych dzieci. Najbardziej szkodliwe z nich są benzofenony, które mogą wywoływać reakcje alergiczne, oraz związki PABA, tworzące w połaczeniu z innymi chemikaliami kancerogenne nitrozaminy.

Skuteczność wszelkich kremów przeciwsłonecznych zalezy od tego jak wchłaniają promienie UV, od stężenie, składników, odporności na wodę i pot. Ogólna zasada jest taka, że im wyższy jest czynnik zabezpieczający przed słońcem (SPF), tym więcej krem lub mleczko zawiera szkodliwych substancji chemicznych. Zazwyczaj kremy takie zawierają trzy lub więcej filtrów UV, substancje zapachowe ( zachęcam do zapoznania się z wpisem Substancje zapachowe a choroby), środki odstraszające owady i wiele innych chemikaliów, które bez problemu przenikają do naszego organizmu. Sporo z tych składników testowano pojedyńczo, ale rzadko prowadzono badania mające wykazać dłogoterminowe skutki działania mieszanek składających się na kremy przeciwsłoneczne oraz ich wzajemnych interakcji.

Są dwa główne rodzaje promieni ultrafioletowych UVA i UVB. Czynnik SPF w twoim kremie przeciwsłonecznym chroni jedynie przed promieniowaniem UVB. Większość promieni UVB filtruje warstwa ozonowa. Te, które do nas przenikają, pobudzają skórę do wydzielania melaniny, naszej naturalnej ochrony przed słońcem. Promienie UVA nie są zatrzymywane przez wartstwę ozonową. Głębiej przenikają przez skórę i dlatego mogą bardziej ją uszkadzać. Nieco trudniej jest określić ochronę UVA, choć etykietki niemal wszystkich kremów przeciwsłonecznych zawierają informację na ten temat.

Niektórzy uczeni twierdzą, że w kontakcie z promieniami UV filtry, takie jak oksybenzon, mogą rozpadać się na związki chemiczne, ktore niszczą lub powstrzymują naturalną ochronę skóry przed prominiami słonecznymi. To naraża ją na działanie wolnych rodników, które wytwarzają się pod wpływem promieni słonecznych. Wolne rodniki są toksycznymi produktami ubocznymi metabolizmu ( zachęcam do przeczytania Wolne rodniki). Ich szkodliwe działanie na skórę ma związek z rakiem skóry, przedwczesnych starzeniem i trwałymi uszkodzeniami skóry. Podobnie, uważa się, że filtry jak padimate-o, wchłaniają szkodliwe promienie UV. Ale, jak wskazują badania, potem ta energia musi być gdzieś uwolniona- zazwyczaj prosto do skóry, gdzie w procesie przemiany materii zamienia się w wolne rodniki, zwiększające ryzyko raka.

Na rynku dostepne są dwa postawowe typy kremów; chemiczne powłoki, które wchłaniają promienie UV, oraz chemiczne bloki, które odbijają lub rozpraszają światło zarówno widzialne jak i w zakresie promieni UV. Oba typy filtrów podrażaniają skórę. Najczęściej stosowane filtry chemiczne to:

* Benzofenony- często podrażniają skórę, co u niektórych osób wywołuje reakcje alergiczne. Najbardziej znane benzofenony to oksybenzon, dioksybenzan, sulibenzan.
* Związki PABA to substancje tworzące formaldehyd, które mogą wiązać kancerogenne nitrozaminy, zwłaszcza kiedy połączy się je z aminami takimi jak DEA, TEA i MEA. Najczęściej spotykane z nich to kwas p-aminobenzenowy, PABA dihydroksypropyl etylowy, padimate-o, padimate-a i PABA glicerylu.
* Cynamoniany to znane środki podrażniające skórę. Należą do nich między innymi cynoksat, etyloheksylo-p-metoksycynamonian, oktokrylen oraz metoksycynamonian ortylu.
* Salicylany to również związki podrażaniające skorę, odpowiadające za liczne przypadki zapalenia skóry u osób, które mają z nimi kontakt. W kremach przeciwsłonecznych powszechnie stosuje się następujące salicylany: salicylan etyloheksylu, salicylan oktylu, neohomometylosalicylan.
* Inne znane filtry UV to antranilan metylu, trioleinian digalloilu i avobenzen.

Najczęściej stosowane chemiczne bloki przeciwsłoneczne to tlenek cynku, dwutlenek tytanu i czerwony żel naftowy ( red petrolatum). Pamietajcie, że oprócz filtrów kremy przeciwsłoneczne zawierają oleje mineralne, syntetyczne oleje, związki PEG, TEA i inne surfaktanty, konserwanty i substancje zapachowe.

Uważnie czytajcie etykietki naturalnych i ‘organicznych’ filtrów UV. Najczęściej zawierają one dokładnie te same składniki co zwykłe kremy, jedynie posiadają wyciągi roślinne i zamiennie olejki naturalne. Czy te naturalne dodatki rzeczywiście zapobiegają poparzeniom? Oczywiście, że nie. Oto przykład:

* Woda- nie chroni przed poparzeniami słonecznymi
* Gliceryna- substancja nawilżająca stosowana w kremach nawilżających, by były przyjemne w dotyku i dobrze się rozprowadzały, nie ma żadnych właściwości chroniących przed promieniami słonecznymi, ale wysusza skórę co sprawia że staje się ona jeszcze bardziej narażona na uszkodzenia spowodowane promieniowaniem
* Palmitynian oktylu- pochodny wytaminy C. Nie ma żadnych dowodów potwierdzających ochronne działanie tego związku.
* Palmitynian retinylu- znany też jako prowitamina A lub proretinol. Nie ma żadnych dowodów na to, że chroni nas przed promieniowaniem.
* Oktan tokoferolu- pochodny witaminy E. Nie ma żadnych dowdów n ato, że działa jako filtr UV.
* Inne składniki używane jako filtry, zagęszczacze i konserwanty to na przykład aloes, olej marchwiowy, rumianek, olej z ogórecznika i olej z awokado. Rzadko wykazują wystarczająco silne właściwości ochronne lub odżywcze i żadne z nich nie wykazują zdolności blokowania promieni słonecznych.

Badania opublikowane w British Medical Journal sugerują, że osoby stosujące filtry UV narażają się na większe ryzyko zachorowania na raka niż osoby, które filtrów nie używają. Przyczyną może być to, że kremy zawierające SPF dają miłośnikom słońca fałszywe poczucie bezpieczeństwa i spędzają oni więcej czasu na zewnątrz, nierzadko kilka godzin, w godzinach kiedy promieniowanie jest najsilniejsze. Inną przyczyną problemu są mieszanki składników i ich wspomniane w tym wpisie destruktywne dzialanie na skorę.

Najbezpieczniej jest nie polegać na filtrach jako jedynej metodzie ochronnej oraz nie stosować ich na dużych powierzchniach ciała przez długi okres czasu. Rozważcie poniższe rady jak bezpieczniej cieszyć się slońcem:


* Jeśli chcecie mieć ładny i naprawdę zdrowy kolor skóry to regularne i umiarkowane opalanie jest jedynym rozwiązaniem. Badania wykazały, że 15-20 minut dziennie na twarz, ręce i nogi wystarczą naszemu organizmowi do wytworzenia niezbędnej ilości witaminy D. Unikanie słońca jest przyczyną niedoboru tej witaminy, a w efekcie chorób takich jak krzywica, depresje, rak piersi, jelita grubego czy prostaty.
* Chróńce przed silnym słońcem swoj dzieci- szczególnie te, które nie ukończyły szóstego miesiąca zycia. Kremy przeciwsłoneczne o wysokiem czynniku SPF zawierają najwięcej toksycznych substancji i z całą pewnością nie nadają się do delikatnej i łatwo przenikalnej skóry niemowląt.
* Ograniczajcie czas przebywania na słońcu- najlepiej unikajcie najsilniejszego słońca w godzinach 11-14 w południe
* Osłaniajcie się – kiedy wychodzicie na dłuższy spacer, ubierzcie się w jasne koszulki, parasole.


http://amigdalina.com.pl/?p=1374



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lip 2010, 16:44 
Potwierdzam na swoim przykładzie że filtry przeciwsłoneczne to nie naturalny twór robiący nam krzywdę. W tym roku postanowiłam zaufać sobie i opalać się bez niczego :) jedyne czym sobie pomagam przy przesuszeniach to masło shea i oczom nie wierzę ale chyba pierwszy raz w życiu jestem tak ślicznie opalona. Ponad to to co zawsze zdarzało się po smarowaniu filtrami czyli wysypka, piekąca skóra, zaczerwienienia które nie chciały ustąpić tygodniami -zniknęły bez śladu. Czyli jednak nauka mojej babci że powinno opalać się co najwyżej na zwykłą oliwkę okazały się prawdziwe :) Zatem filtrom przeciwsłonecznym mówię dożywotnio NIE ;)



Na górę
   
 
 
Post: 15 lip 2010, 23:06 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lut 2010, 20:54
Posty: 49
monika, skąd wziełaś to masło shea, można kupić w sklepie jakiś gotowy produkt, żeby sie nasmarowac i iśc nad jeziorko albo na nad możem? czy trzeba samemu kombinować?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lip 2010, 23:23 
:) nie chciałabym aby zabrzmiało to jak kryptoreklama więc w razie czego proszę usunąć ale obecnie nabywam certyfikowane masło shea w sklepie internetowym Biolander. Można też spokojnie przez Allegro zakupić co kiedyś mi się zdarzyło ale nie było już takie fajne i skuteczne. Powodzenia :) Jak taki bieluch jak ja się opalił to już we wszystko jestem w stanie uwierzyć ;) ;)



Na górę
   
 
 
Post: 16 lip 2010, 11:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2009, 20:39
Posty: 186
Lokalizacja: Dania
Płeć: kobieta
Tutaj mozna kupic bardzo dobrej jakosci maslo shea:

http://mazidla.com/index.php?page=shop. ... &Itemid=27

Takze mozna tam zakupic inne ciekawe rzeczy jak oleje czy ekstrakty



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lip 2010, 19:30 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2010, 15:46
Posty: 30
a ja polecam tą stronę: http://www.zrobsobiekrem.pl/?masla-roslinne,42


nigdy bym nie przypuszczała, że można porzucić konwencjonalne kosmetyki.. FOREVER :king:

_________________
~podważam wszystko i nie wykluczam niczego~



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2010, 0:07 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2009, 9:33
Posty: 194
Płeć: mężczyzna
Niestety ultrafioletowa część światła słonecznego jest najłatwiej zatrzymywana przez okna, domy, okulary, okulary przeciwsłoneczne, kremy do opalania i ubranie. A dlaczego miałaby to być rzecz zła? Ponieważ promienie ultrafioletowe składają się z jednego z najpotężniejszych lekarstw, jakie ma natura. Do roku 1933 naukowcy odkryli ponad 165 chorób, w leczeniu których światło słoneczne okazało się być pożyteczne, włączając w to gruźlicę, nadciśnienie, cukrzycę i prawie każdy rodzaj raka. Do chwili obecnej żadne inne leczenie nie okazało się mieć tyle korzyści, co światło słońca. Cudowne terapie leczące gruźlicę i wiele innych chorób przeprowadzane przez lekarzy z początków dwudziestego stulecia trafiły na nagłówki gazet w owym czasie. Zadziwiające jednak było to, że promienie słońca okazały się być nieskuteczne w przypadku pacjentów, którzy nosili okulary przeciwsłoneczne. Okulary takie blokują ważne promienie spektrum słońca, których nasze ciało potrzebuje
do przeprowadzania podstawowych funkcji biologicznych. Z jakichś dziwnych powodów społeczeństwo jest bombardowane ostrzeżeniami przeciwko opalaniu się i związanym z tym ryzykiem rozwoju raka. Słońce obecnie uznawane jest za głównego winowajcę raków skóry oraz niektórych katarakt prowadzących do ślepoty czy starzenia się skóry. Jedynie ci, którzy podejmują "ryzyko" wystawienia się na światło słońca odkrywają, że sprawia ono, że czują się lepiej, zakładając, że nie używają okularów przeciwsłonecznych, kremów ochronnych ani też nie doprowadzą do poparzeń słonecznych. Promienie UV ze światła słonecznego tak naprawdę pobudzają do pracy gruczoł tarczycy zwiększający produkcję hormonów, co z kolei
przyspiesza metabolizm ciała.Pomaga to w utracie zbędnych kilogramów i poprawia rozwój mięśniowy.Zwierzęta hodowlane znacznie szybciej przybierają na masie przebywając w zamknięciu budynków i tak samo dzieje się z ludźmi, którzy unikają światła słonecznego. Dlatego też, jeśli chcesz zgubić kilogramy i poprawić kondycję wystawiaj regularnie swoje ciało na promienie słoneczne. Pamiętaj, że nadwaga czy otyłość są głównym czynnikiem ryzyka w rozwoju raka. Każdy, komu brakuje słońca staje się słaby i cierpi z powodu problemów psychicznych i fizycznych. Zanika jego energia życiowa, co odbija się na jakości życia. Społeczeństwa krajów Europy Północnej jak Norwegowie czy Finowie, którzy doświadczają miesięcy ciemności każdego roku, mają większy odsetek nerwowości, zmęczenia, chorób, bezsenności, depresji, alkoholizmu i samobójstw w porównaniu ze społeczeństwami w bardziej słonecznych częściach świata.Odsetek występowania u nich raka skóry też jest wysoki.Na przykład występowanie czerniaka (rak skóry) na Wyspach Orkneya i Szetlandach na północ od Szkocji jest 10 razy większy niż wyspach Morza Śródziemnęgo. Promienie UV aktywują ważny hormon skórny solitroi. Solitroi wpływa na układ odpornościowy i wiele spośród centrów kontrolnych ciała, a w połączeniu z hormonem wydzielanym przez szyszynkę, melatoniną, powoduje zmiany nastroju i codziennych rytmów biologicznych.Hemoglobina naszych czerwonych ciałek krwi potrzebuje promieni UV do wiązania się z tlenem niezbędnym do wszelkich funkcji komórkowych.

Dlatego też brak światła może być współodpowiedzialny za prawie każdy rodzaj choroby, włączając w to raka
skóry i inne jego odmiany.Używając przeciwsłonecznych środków ochronnych chronisz jedynie wielomilionowy przemysł produkujący je oraz przemysł nowotworowy zamiast swojej skóry czy życia.Weź pod uwagę następujące fakty, które zostały udowodnione naukowo:
* Światło ultrafioletowe:
* Poprawia wyniki elektrokardiogramu
* Obniża ciśnienie krwi i spoczynkowy rytm serca Poprawia wydolność serca w razie potrzeby (co nie przeczy niskiemu spoczynkowemu rytmowi serca) Obniża cholesterol, jeśli jest to potrzebne
* Podnosi poziom glikogenu magazynowanego w wątrobie
* Reguluje zawartość cukru we krwi
* Zwiększa energię, wytrzymałość i siłę mięśni
* Poprawia się odporność ciała na infekcje ze względu na zwiększony indeks limfocytów i fagocytów (średnia ilość bakterii wchłoniętych przez leukocyt we krwi pacjenta)
* Zwiększa się możliwość transportowania tlenu przez krew
* Wzrasta ilość hormonów płciowych
* Poprawia się odporność skóry na infekcje
* Zwiększa się odporność na stres i zmniejsza się depresja

Z drugiej strony nie istnieje nawet jeden dowód naukowy na to, że samo światło słońca jest odpowiedzialne za wywoływanie raków skóry i innych chorób.Zawsze obecne są inne czynniki, jak kwasica tkanek (w wyniku spożywania nadmiernie zakwaszającej diety składającej się z białek zwierzęcych, kwasów tłuszczowych typu trans lub produkowanej przez przemysł spożywczy żywności i napojów),większość ze środków farmakologicznych i nagromadzenie się metali ciężkich i szkodliwych substancji chemicznych w tkankach, toksyczny skład krwi, znaczne zablokowanie wątroby oraz brak równowagi w życiu, a przede wszystkim okulary przeciwsłoneczne i kremy ochronne.

Ciało ludzkie zostało zaprogramowane do tego, aby wchłaniać promieniowanie UV dla swoich korzyści: w przeciwnym wypadku rodzilibyśmy się z naturalnymi tarczami przeciwsłonecznymi w naszej skórze i oczach. Jednym z najważniejszych powodów jest to, że promieniowanie UV jest niezbędne do dzielenia się komórek. Brak światła zaburza normalny rozwój komórek, co może prowadzić do raka. Noszenie okularów przeciwsłonecznych, włączając w to zwykłe okulary i soczewki odbijające promieniowanie UV, jest w dużej mierze odpowiedzialne za choroby degeneracyjne oczu, jak zwyrodnienie plamki żółtej oka.

Większość osób, które noszą regularnie okulary przeciwsłoneczne uskarża się na ciągle pogarszający się wzrok. Pozbawianie oczu odpowiedniego wystawienia się na promieniowanie ultrafioletowe może mieć poważne konsekwencje dla skóry i nawet może zagrozić twojemu życiu. Zazwyczaj jak tylko nerwy wzrokowe zareagują na światło słońca, twój gruczoł przysadki mózgowej zaczyna produkować hormony, które aktywują melanocyty.Melanocyty produkują melaninę, pigment, który nadaje skórze naturalny kolor i zabezpiecza ją przed oparzeniem słonecznym. Gdy skóra zostaje wystawiona na działanie słońca melanocyty produkują więcej barwnika, sprawiając, że skóra opala się lub ciemnieje ponieważ melanocyty zaczynają produkować
dodatkowe ilości melaniny. Noszenie okularów przeciwsłonecznych zaburza ten proces. Zamiast pobudzać
melanocyty do produkcji hormonów chroniących twoją skórę przed poparzeniem słonecznym, gruczoł przysadki myśli, że ściemnia się i dlatego znacznie ogranicza produkcję hormonów pobudzających pracę melanocytów.Tym samym twoja skóra produkuje mniej melaniny, co sprawia, że traci ona ochronę i zostaje uszkodzona.
Rosnące w zatrważającym tempie statystyki przypadków uszkodzeń skóry, które wydaj ą się być spowodowane przez słońce (choć tak naprawdę wywołują je okulary słoneczne) są wykorzystywane przez przemysł produkujący kremy ochronne oraz machinę przemysłu nowotworowego. Jedynym powodem, dla którego przemysł dermatologiczny promuje używanie kremów ochronnych jest fakt, że jest on w znacznym stopniu finansowany przez producentów tychże środków. Przemysły farmaceutyczny i medyczny nigdy tak
naprawdę nie miały na celu leczeniu chorób. Od samego początku ich intencją było zarobienie znacznych ilości pieniędzy produkując leki i substancje chemiczne, które pomogłyby w rozwinięciu się nowych chorób, na które wynaleziono by kolejne leki i zabiegi w celu zmniejszenia objawów, ale nie aby je całkiem uleczyć. W tym powyższym przykładzie światła słonecznego, ogłaszając niebezpieczeństwa płynące z takiego promieniowania i promując używanie okularów przeciwsłonecznych i kremów ochronnych, przemysł farmaceutyczno-medyczny zapewnił, że ilość przypadków raka skóry i wiele innych problemów zdrowotnych zwiększy się.Następnie zalecają oni odpowiednie leczenie, aby zwalczyć te choroby, co z kolei prowadzi do dalszej eskalacji tych samych chorób.Zasady takiego manewru psychologicznego są znane przemysłowi i znajdują zastosowanie
dla każdej, tak zwanej, choroby.Wwyniku tego prawie każdy mieszkaniec Stanów Zjednoczonych już ma lub będzie cierpiał na jedną lub kilka poważnych chorób w swoim życiu. Coś tak "nie szkodliwego" jak okulary czy kremy ochronne może wywołać katastrofę zdrowotną o niewyobrażalnych proporcjach.

Jak ostatnio podała strona internetowa poświęcona zdrowiu Natural News, badanie CDC wykazało, że 97 procent Amerykanów jest skażonych niezwykle toksyczną substancją chemiczną, oksybenzonem.Ta substancja chemiczna znajduje się w ponad 600 kremach do opalania,włączając w to te, przeznaczone dla dzieci.Większość kremów blokujących promienie słoneczne zawiera także awobenzon, blokujący szerokie spektrum promieni UVA, które fałszywie zostały obarczone winą za uszkodzenia skóry w długim okresie czasu.

Większość z kremów do opalania zawiera także koktajl z tuzina sprzyjających powstawaniu raka sztucznych środków zapachowych oraz wielu substancji syntetycznych pochodzenia petrochemicznego.Wiele z tych substancji rakotwórczych łatwo wchłaniana jest przez skórę ku rozczarowaniu konsumenta, który musi wciąż na nowo nakładać kolejne warstwy kremów "ochronnych". [Kremy do opalania mają postać balsamu, kremu, olejku, żelu/galaretki, sprayu, płynu i wacików].

Producenci tych towarów głoszą, że najbardziej szkodliwe ze składników rozkładają się w obecności światła słonecznego i dlatego są bezpieczne dla konsumenta, co jest oczywistym kłamstwem, skoro prawie każda osoba w Stanach ma skażony organizm tymi właśnie związkami chemicznymi (zgodnie z Centrum USA dis Kontroli chorób i ich Prewencji). Zwłaszcza awobenzon [butylo- metoksy dibenzylo metan] i oksybenzon wnikają w skórę bardzo szybko. Inne związki chemiczne, jakie można znaleźć w środkach do opalania to: kwas paminobenzoesowy (PABA) i ester etyldihydroxypropylowy kwasu paminobenzoesowego (estry PABA) (ester etyldihydroxypropylowy PAB, ester glicerolu i PABA, ester kwasu 4 dimetyloamin benzoesowego i 2 etyloheksylu czy oktylodimetylo PABA), cynamoniany (ester 2 etoksyetanolu i kw. metoksycynamonowego, etyloheksylo pmetoksycynamonian, 2 etyloheksylo, 2 cyjano- 3,3,difenylo 2 akrylan, ester kwasu 3-(4-metoksyfenylo) propylorycynolowego i 2 etyloheksylu), salicylany (salicylan etyloheksylu, trimetylocykloheksylo 2-hydroksybenzoesan, salicylan oktylu), trioleinian digallolu i antranilan metylu.

Te związki chemiczne prawie w ogóle nie zostały poddane jakimkolwiek testom.Dodawane są także do kosmetyków a nasze ciało wchłania je jak gąbka. Wiele spośród nadużywanych kremów do opalania ma silne działanie wytwarzania wolnych rodników, co jest głównym
powodem powstawania raka skóry. Chemicy używają tych związków do zainicjowania reakcji wolnych rodników podczas syntezy chemicznej. Związki te są tak niebezpieczne, że osoby pracujące z nimi w laboratoriach muszą trzymać je z dala od swojej skóry.Gdy zostają połączone z innymi związkami chemicznymi i poddane działaniu promieniowania ultrafioletowego są w stanie wytworzyć ogromne ilości wolnych rodników wymaganych do konkretnych reakcji chemicznych. Na twojej skórze takie reakcje są co najmniej niepożądane.

Oksybenzon, na przykład, którego ślady wykryto u 97% Amerykanów, aktywowany jest pod wpływem działania
promieniowania ultrafioletowego, które przerywa jego podwójne wiązanie produkując dwie strony wolnych rodników. Te wolne rodniki następnie utleniają się i niszczą tłuszcze, białka i DNA komórek - czyli powodują zmiany jakie można zaobserwować w starzeniu się skóry i rozwoju raka skóry.

Jedno z większych badań naukowych zajęło się tym, jak kremy do opalania zwiększają ryzyko melanomy.Grupa naukowców,Garland,Cedric F. i inni, odkryła, że w skali globalnej największy odsetek pojawiania się melanomy wystąpił w krajach, gdzie chemiczne kremy do opalania były silnie promowane przez środowiska medyczne oraz przemysł farmaceutycznochemiczny. Queensland Geden (ze stanów Związku Australijskiego - przyp. tłum.) ma więcej przypadków melanomy w przeliczeniu na jednego mieszkańca niż jakiekolwiek inne miejsce na Ziemi. Wyniki badań zostały opublikowane w American Journal oj Public Health, Vol. 82,Nr 4, kwiecień 1992, str 614-615.

Pytanie, dlaczego ilość przypadków pojawiania się raka skóry wzrosła tak drastycznie od czasu jak zaczęto na skalę masową promować kremy do opalania powinno zaniepokoić konsumentów, ale zamiast tego sprawiło, że wcierają oni w swoją skórę coraz więcej tych zabójczych związków chemicznych.Media (w znacznej mierze finansowane przez gigantów farmaceutycznych) zapewniły, że społeczeństwo nie dowie się o tak ważnych badaniach jak te poniżej:Dr Gordon Ainsleigh w Kalifornii odkrył, że 17% wzrost w występowaniu raka piersi, jaki zaobserwowano pomiędzy 1981 a 1992 może być wynikiem powszechnego używania kremów do opalania w ciągu tej dekady (Ainsleigh,H.Gordon.Korzystne działanie słońca w przypadku umieralności na raka. PreventiveMedicine,Vol. 22, luty 1993, str. 132-140). 132-40). Zgodnie z kilkoma badaniami,
mężczyźni, którzy regularnie używają kremów do opalania mają większy odsetek melanomy, kobiety zaś mają większy odsetek występowania raka podstawno komórkowego. (Garland,Cedric F. i inni,Działanie kremów do opalania na zwiększanie rozrostu czerniaka w indukcji promieniowaniem ultrafioletowym. Journal of the National Cancer Institute, Vol. 86, Nr 10, 18 maja, 1994, str. 798-80 l: Larsen, H.R).
"Kremy do opalania: czy powodują raka". International Journal ol Alternative & ComplementaryMedicine, 1994; 12(12): 17-19; Farmer K.C.& Naylor,M.F. "Wystawianie się na działanie słońca, kremy do opalania a zapobieganie rakowi: problem, który trwa cały rok". Ann Pharmacother, 1996; 30(6):662-73).

Największym argumentem przemysłu medycznego zachęcającym do używania kremów ochronnych jest to, że zapobiegają one powstawaniu raka, bo uniemożliwiają poparzenia słoneczne sugerując tym samym, że rak jest wynikiem poparzeń słonecznych.Ale jest to bardziej skojarzenie niż związek przyczynowo skutkowy. Ostatnie badania przeprowadzone w Anglii i Australii tak naprawdę odkryły, że współczynnik występowania raka skóry
był tak naprawdę wyższy u osób, które większość czasu spędzała w pomieszczeniach niż tych, które w większości przebywały na powietrzu. Jak wykazali to Dr Cedrik i Frank Garland z Uniwersytetu Kalifornijskiego, nie istnieje dowód naukowy na to, że kremy przeciwsłoneczne chronią przed czerniakiem czy rakiem podstawnokomórkowym u ludzi (Garland,C.F., i inni, "Czy kremy do opalania mogą zwiększać ryzyko powstawania czerniaka?" American Journal ol Public Health, 1992; 82(4): 614-615.) J~ twierdzi Garland, zwiększone użycie chemicznych kremów do opalania jest podstawową przyczyną wystąpienia epidemii raka skóry.Badanie DrMike Brown (Kate Law oj the Cancer Research Campaign)
Philippe Autier (European lnstitute olOncology inMilan) stwierdziło, że dzieci, które używały kremów do opalania wracały z wakacji z większą ilością pieprzyków prawdopodobną oznaką zwiększonego ryzyka pojawienia się raka skóry.W kwestii czy kremy do opalania zwiększają ryzyko pojawienia się raka skóry czy też nie, należy stwierdzić, że przynajmniej istnieje wystarczająca ilość dowodów na to, że nie zapobiegają one tej dolegliwości.

W lutym 1998, epidemiologMarianne Berwick zMemorial Sloan-Kettering Cancer Center w Nowym Jorku, zaprezentowała dokładną analizę danych dotyczących użycia kremów do opalania a raka skóry na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa na rzecz Postępów w Nauce. (American Association for the Advancement of Science). Jej wniosek brzmiał: kremy nie mogą ochronić nas przed rakiem, w tym także czerniakiem. "Nie wiemy tak naprawdę, czy kremy do opalania zapobiegają rakowi skóry," powiedziała Dr Berwick. "Po przeanalizowaniu dostępnych danych epidemiologicznych i po przeprowadzeniu własnych, zakrojonych na szeroką skalę badań, nie znaleźliśmy żadnego związku pomiędzy używaniem kremów ochronnych a rozwojem czerniaka skóry", powiedziała Dr Berwick. Chociaż kremy takie zapobiegają
poparzeniom słonecznym to jednak Dr Berwick stwierdziła, że poparzenia takie same w sobie nie są bezpośrednią przyczyną powstawania raka. Stwierdziła także, że jeśli dane osoby rozwiną czerniaka to może to być bardziej wynikiem ich predyspozycji genetycznych do pojawienia się raka skóry niż długością czasu wystawiania się na działanie promieni słonecznych czy używania kremów ochronnych. Dr Berwick sprzeciwiła się powszechnie stosowanej radzie używania kremów do opalania przez cały czas gdy przebywamy na powietrzu.
Dr Berwick poprzednio prowadziła badania (1996) i odkryła związek pomiędzy historią poparzeń słonecznych a rozwojem czerniaka. Amerykańska Akademia Dermatologii (ADA), która w znacznym stopniu jest finansowana przez producentów kremów ochronnych i produktów do pielęgnacji skóry, oczywiście całkowicie potępiła wyniki badań Dr.Berwick i nazwała ją "naukowcem od mielenia cyfr". Wydaje mi się, że to właśnie powinni robić naukowcy - mielić cyfry.

Wróćmy jednak do tego, jaki wpływ mają na ciebie kremy do opalania. Nie tylko mogą stać się przyczyną wystąpienia czerniaka, ale i innych rodzajów raka i zaburzeń. To, co budzi największy niepokój to fakt, że wiele spośród popularnych kremów ma silne działanie estrogenowe, co może poważnie zaburzać rozwój płciowy u dzieci i powodować zaburzenia seksualne u dorosłych, zwiększając ryzyko pojawiania się raka.Wystawianie twojego ciała na działanie związków chemicznych,które mogą zaburzać równowagę hormonalną jest ogromnym ryzykiem dla twojego zdrowia, delikatnie rzecz ujmując. Oczywiście przemysł produkujący kremy do opalania nie kwapi się, aby poinformować cię, że tak naprawdę nie robi większej różnicy to, czy wypijesz swój krem czy wetrzesz go w skórę, choć tak naprawdę połknięcie go wyrządziłoby ci o wiele mniej szkód, ponieważ twój układ trawienny odfiltrowałby większość z trucizn. Skóra nie ma zbyt wielkiego wyboru jak tylko wrzucić tę rakotwórczą mieszankę prosto do układu krążenia a stamtąd to wątroby, nerek, serca i mózgu. Pozostawię
to twojej wyobraźni, co taki atak chemiczny może oznaczać dla twoich głównych organów.

Czynnik witaminy D

Okulary przeciwsłoneczne i kremy do opalania to produkty, które są jednymi z najniebezpieczniejszych dla zdrowia, ponieważ hamują wchłanianie promieni ultrafioletowych, których twoje ciało potrzebuje, aby wytwarzać witaminę D. Poza ograniczaniem niezbędnej ilości wystawiania twoich oczu i skóry na promienie słońca, używanie kremów i okularów jest w znacznej mierze odpowiedzialne za chroniczny niedobór witaminy D, który jest plagą 80% amerykańskiej populacji. Niedobór witaminy D związany jest z depresją, rakiem prostaty, rakiem piersi, osteoporozą i prawie każdym schorzeniem degeneracyjnym. Osoby starsze, które spędzają mało czasu na powietrzu i używają dużych ilości kremów ochronnych mogą mieć niedobory witaminy D", jak głosi informacja opublikowana przezMayo Clinic.Niedobór witaminy D jest ściśle powiązany z chorobami kości i złamaniami.Czy nie zastanawia cię dlaczego tak wiele osób starszych cierpi na schorzenia kości .Nowe
odkrycia naukowe (opublikowane w Archives of Internal Medicine, 9 czerwiec, 2008; 168(11): 1174-1180) powiązały znaczną ilość dowodów naukowych wskazujących na to, że odpowiedni poziom witaminy D, który możesz uzyskać spędzając średnio 20 minut na słońcu każdego dnia (osoby o ciemnej karnacji muszą spędzić godzinę lub więcej), jest niezbędny do utrzymania dobrego zdrowia.Mężczyźni, którym brakuje witaminy D mają podwojone ryzyko doświadczenia zawału a nawet śmierci, jeśli wykluczy się inne czynniki ryzyka, jak nadciśnienie, otyłość i wysokie poziomy tłuszczu we krwi. Społeczeństwa krajów
północy (z mniejszym nasłonecznieniem i mniejszymi poziomami witaminy D) mają podwyższone statystyki chorób serca w porównaniu z krajami o większym nasłonecznieniu.Dodatkowo większość zawałów ma miejsce zimą, kiedy ilość słońca jest mała. Dodatkowo niskie poziomy witaminy D wykazały zwiększenie ryzyka pojawienia się cukrzycy i śmierci w wyniku raka krwi.

Nowe badania przeprowadzone przez naukowców w German Cancer Research Center (Deutsches Krebsforschungszcntrum, DKFZ), współpracujących z naukowcami ze Szpitali Uniwersyteckich w Hamburgu Eppendorfie, dostarczyły przekonujących dowodów, że kobiety w okresie pomenopauzalnym ze zmniejszonymi poziomami witaminy D miały wyraźnie zwiększone ryzyko rozwoju raka piersi. Badanie takie zostało udostępnione w kwietniu 2008 i opublikowane w czasopiśmie medycznym Carcinogenesis. Pomijając inne przeciwrakowe działanie, produkowana pod wpływem słońca witamina D zwiększa samozniszczenie zmutowanych komórek i zmniejsza rozprzestrzenianie się i powielanie komórek rakowych. Wystawianie
się na działanie słońca pomaga zapobiec 16 różnym rodzajom raka,w tym rakowi trzustki, płuc, piersi, jajników, prostaty oraz jelita grubego i odbytu. Badania pokazują wyraźnie, że może ono zmniejszyć ryzyko pojawienia się takich rodzajów raka nawet o 60 procent. Z drugiej zaś strony niedostateczny czas wystawiania się na działanie słońca, a co za tym idzie, niedobór witaminy D, zabija ponad milion osób, co roku.Dla porównania ryzyko ze strony słońca jest minimalne.

Najgroźniejszy spośród raków skóry, czyli czerniak, zazwyczaj pojawia się w miejscach, gdzie promienie słoneczne nie sięgają lub sięgają w niedostatecznym stopniu. Jeśli masz taką możliwość powinieneś wystawiać na działanie słońca swoje całe ciało, nawet części intymne.

Nie możesz być szczęśliwy i zdrowy bez niej - związek z serotoniną

Badacze naukowi są coraz bardziej zaabsorbowani cudownym lekiem, który może znacznie ograniczyć ryzyko chorób serca, raka, cukrzycy i innych chorób - światłem słońca.Zadziwiająco, ten jeden z najpotężniejszych leków natury jest tuż za twoim progiem, ale większość z nas ignoruje go.

Wszyscy wiemy, że rośliny i zwierzęta pozbawione odpowiednich ilości światła słonecznego chorują.Czy naprawdę jest takim zaskoczeniem stwierdzenie, że ludzie mogą podzielić ich los? W końcu ciało ludzkie zostało genetycznie zaprogramowane do tego, aby większość czasu spędzać na świeżym powietrzu.Większość ludzi w uprzemysłowionych krajach spędza większą część dnia w pomieszczeniach, spędzając większość czasu w budynkach - odcięci od promieni ultrafioletowych i innych leczniczych promieni słońca stwarzamy ogromne wyzwanie dla naszego ciała, umysłu i emocji. W końcu przecież nasze hormony regulowane są przez rytmy okołodobowe natury (cykle dnia i nocy). Silny neuroprzekaźnik i hormon jelitowy serotonina, ściśle podlega "ruchom" słońca w odniesieniu do Ziemi.Największe jego wydzielanie przypada na południe, gdy
nasłonecznienie jest największe.

W ośrodkowym układzie nerwowym, serotonina odgrywa ważną rolę neuroprzekaźnika (hormonu) w regulowaniu gniewu, depresji, agresji, temperatury ciała, nastroju, snu, reakcji płciowych, apetytu i metabolizmu. W przewodzie żołądkowojelitowym, który mieści w sobie około 90% całej zawartości serotoniny naszego ciała, jest odpowiedzialna za zrównoważone funkcje trawienia.We krwi, jej głównym miejscem składowania są płytki krwi, które zbierają serotoninę, aby użyć jej, do tego aby ułatwić pourazowe zwężanie naczyń krwionośnych.Ostatnie badania sugerują, że serotonina odgrywa ważną rolę w regeneracji
wątroby i działa jako mitogen (pobudza podział komórkowy) w całym ciele (Wikipedia).Niekompletna mitoza jest
jedną z głównych przyczyn raka.Dodatkowo ostatnie badania włoskie przeprowadzone w Europejskim Laboratorium Biologii Molekularnej w Monterotondo odkryły, że uszkodzone sygnały serotoninowe w mózgu mogą być przyczyną syndromu nagłej śmierci noworodków (sudden infant death syndrome - SIDS). Ma to sens. Noworodki, które przetrzymuje się w ciemnych pomieszczeniach i które rzadko wynoszone są na słońce, są pozbawione witaminy D (celowo niedostarczanej z mlekiem matki) i produkują niewiele lub nie produkują wcale serotoniny.

Na całym świecie, więcej dzieci umiera w wyniku SIDS w ciągu roku niż w wyniku raka, chorób serca, zapalenia płuc, przemocy, mukowiscydozy i zaniku mięśni razem. Badania włoskie pokazują, że badane myszy doświadczały spadku i częstości akcji serca i innych objawów SIDS, a wiele spośród nich zmarło w młodym wieku.Niskie poziomy serotoniny w pniach mózgowych, które kontrolują czynność serca i oddychanie mogły spowodować nagłą śmierć, stwierdzili naukowcy w wydanym 4 lipca 2008 numerze Science. Skoro serotonina u ludzi kontroluje takie same funkcje jak u myszy, naukowcy wierzą, że to samo zjawisko występuje u ludzkich niemowląt.

Wpływ wszystkich dotychczasowych badań nad serotoniną ma szeroki zasięg. Każde przedłużające się zaburzenie poziomów serotoniny w ciele wpływa na najbardziej podstawowe jego funkcje. Pomimo tego, że owoce i warzywa zawierają serotoninę, trawienie takiego pożywienia wymaga zdrowego układu pokarmowego.Układ ten działa zgodnie ze swoim własnym rytmem, kontrolowanym przez cykle wydzielania serotoniny.Cykle te z kolei podążają za rytmami okołodobowymi. To sprawia, że światło słońca jest najpotężniejszym i naturalnym czynnikiem podtrzymującym życie i zdrowie. Światło
słońca jest czystym lekarstwem, i jest darmowe.

Ostrzeżenia

Staraj się unikać niepotrzebnie długiego wystawiania się na słońce, zwłaszcza około południa, ale unikaj używania ochronnych ubrań, okularów przeciwsłonecznych i kremów do opalania.Wiele leków, jak LIPITORlA torwastatyna, belladona, furosemid, chinina, tetracyklina i doksycyklina mogą sprawiać, że twoja skóra stanie się wrażliwa na promienie słoneczne. Leki, stymulanty jak kofeina, nikotyna i adrenalina czy popularne narkotyki mogą rozszerzać źrenice powodując tym samym wpuszczanie do wnętrza oka nadmiernych ilości światła.Ten efekt uboczny może prowadzić do nieodpowiedniego używania okularów przeciwsłonecznych. Pożywienie tworzące mocno kwasowe związki, włączając w to mięso, jaja, sery, potrawy smażone i cukier mogą także powodować, że oczy i skóra będą bardziej podatne na zniszczenia. Tak samo możesz w końcu
zauważyć, że nie będziesz w stanie wyjść z domu bez okularów przeciwsłonecznych. Postaraj się unikać sytuacji gdy słońce stanie się dla ciebie tak niebezpieczne, że będziesz musiał się przed nim chować.Ostateczny wynik jest taki, że niewystarczająca ilość światła obniża twój poziom witaminy D i serotoniny zwiększając tym samym ryzyko pojawienia się raka i innych chorób.

Pamiętaj także, że większość współczesnych kosmetyków zawiera związki chemiczne blokujące promieniowanie UV. Są to kremy do twarzy, produkty do makijażu, nawilżające, balsamy i kremy przeciwzmarszczkowe. Jeśli koniecznie musisz używać kremów do opalania, ponieważ nie możesz uniknąć wystawiania się na działanie słońca około południa upewnij się, że będą one zawierały głównie naturalne składniki jak Aubrey Organics Active Full Spectrum Sunblock SPF 25. Jednak nawet ten produkt zawiera ester PABA. Inne składniki to: dwutlenek tytanu, baza do kremów z tłuszczu kokosa,masło jojoba, organiczny olejek jojoba, organiczny olej słonecznikowy, organiczny olej z drzewa shea (masło shea), organiczny aloes, olejek białej kamelii, lecytynę, ekstrakt z liści wierzby kanadyjskiej, konserwant Aubrey (ekstrakt z nasion cytrusów,witamina A,C i E), krzemionka, olejek jaśminowy. Olejek kokosowy, olej drzewa shea i aloes wystarczą jako ochrona.

Źródło: Andreas Moritz "Rak nie jest chorobą"

_________________
Przyciągasz to, czego się boisz. Utrwalasz to, przed czym się bronisz. Doświadczasz tego, co wybierasz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2010, 0:55 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 kwie 2010, 15:31
Posty: 83
jeśli to wszystko jest prawdą to mamy odpowiedź na nasze ukochane chemtraile, które konkretnie zasłaniają słońce.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2010, 7:53 
Świetny artykuł.
Po raz kolejny widać, jak jesteśmy robieni w bambuko. To samo było z papierosami w latach 50 - tych. Najpierw nabijamy kabzę koncernom kosmetycznym płacąc ciężką kasę za "ochronę" przed uv, potem farmaceutom i lekarzom za kolejne trucizny na powstrzymanie choroby. Biznes się kręci :język: a i depopulujemy się sami. Powoli aczkolwiek systematycznie, ku uciesze władców marionetek.
Sama staram się ograniczać użycie kosmetyków do minimum, ale do roboty trzeba minimalną tapetę nałożyć. W każdym razie kremów z filtrem nie używam wcale.



Na górę
   
 
 
Post: 25 paź 2010, 10:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2009, 9:33
Posty: 194
Płeć: mężczyzna
Gwoli ścisłości to nie jest artykuł tylko fragment książki, w którą można chyba łatwo się zaopatrzyć...
Na dole podałem autora i tytuł tejże. Warto poczytać - tytuł mówi sam za siebie. W skrócie - rak nie jest chorobą tylko mechanizmem obronnym organizmu przed samozniszczeniem, sygnałem alarmowym że coś trzeba zmienić. W wolnej chwili wrzucę jakieś fragmenty z głównego wątku tej książki.

_________________
Przyciągasz to, czego się boisz. Utrwalasz to, przed czym się bronisz. Doświadczasz tego, co wybierasz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group